lelu
24.09.06, 14:59
Odbyłem dzisiaj podroż sentymentalną- po miesiącu powróciłem rowerem na
trasę wzdłuż Kanału Królewskiego (Zegrzyńskiego etc). Bobry dokonały dużych
spustoszeń wśrod rosnących tam lip i topoli. Potężne pnie zostały tak silnie
popodgryzane, że zaczęto, zapewne dla bezpieczeństwa wycinkę drzew.Są to
całkiem nowe "wgryzy". No i pytanie: chronić drzewa np zakładając przy ziemi
opaski, czy też dać wolną rękę- pardon, wolnego zęba bobrom?