Dodaj do ulubionych

Kryzys się kończy - mówią specjaliści od przewi...

IP: *.subscribers.sferia.net 10.10.09, 02:39
w zwiazku z powyzszym naukowym artykulem o wskaznikach
wyprzedzajacych warto dodac, ze jesli spadnie u nas cena wodki ,
marychy , amfy i dajmy na to biletow do kina, to wskazniki od razu
pokaza wzrost optymizmu , co jak sie dowiedzielismy wlasnie jest
podstawa wzrostu gospodarczego, a co za tym idzie szczescia wsrod
obywateli. jednak, poniewaz sam optymizm jest juz szczesciem, nie
mowiac o wodce, czy trawce, to rozsadne wydaje sie pominiecie calej
tej maszyny gosporarczej z jej uciazliwosciami, jak na przyklad
emisja co2, czy innymi tego typu trujacymi propozycjami. takie
posuniecie naszego rzadu na trwale zapisaloby sie w historii
swiata, jako powrot do zrodel cywilizacji klasycznej, a wiec
spokojnych i szczesliwych pogaduszek medrcow w greckiej akademii,
czy tez wystapien Jezusa wsrod kupcow zydowskich. nie trzeba tak
bardzo sie wysilac zeby byc pelnym optymizmu i szczescia. nie
trzeba nawet latac na nasza stacje kosmiczna na orbicie, ani na
ksiezyc.
Obserwuj wątek
    • Gość: olodemolo A ja slyszalem Panie Bieciowa IP: *.adsl.inetia.pl 10.10.09, 08:26
      rok temu na konferencji, kiedy to mowila, ze elastycznosc polskiej gospodarki
      i zdolnosc przechodzenia przez kryzys jest uzalezniona od tego czy w Polsce
      uda sie oslabic niezwykle mocna pozycje zwiazkow zawodowych. Ot umysl na miare
      Einsteina ;-)
      • Gość: socjalopata Re: A ja slyszalem Panie Bieciowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.09, 15:29
        akurat osłabienie wpływu związków zawodowych jest bardzo pozytywnym czynnikiem.
        Generalnie każda mafia szkodzi, a mafia zalegalizowana w firmach szkodzi
        wyjątkowo. Firmom sprzyja, gdy mają jednego właściciela, który odpowiada za ich
        rozwój swoim majątkiem. Tak więc różne korporacje, czy to w formie nie
        odpowiadającego za nic zarządu czy nieodpowiadającego za nic związku zawodowego
        są w stanie rozłożyć każdą firmę. Bo celem korporacji, jak każdego pasożyta,
        jest tylko i wyłącznie ochrona własnych członków, a nie organizmu, którym się
        żywi. Wszystko jedno, czy w formie premii dla zarządu czy w formie przywilejów
        pracowniczych, wyssie z firmy soki życiowe, zapewni sobie sowite odprawy i
        pójdzie poszukać innego żywiciela.
        • Gość: tezwrd Re: A ja slyszalem Panie Bieciowa IP: *.adsl.inetia.pl 10.10.09, 16:49
          "akurat osłabienie wpływu związków zawodowych jest bardzo pozytywnym czynnikiem.
          Generalnie każda mafia szkodzi, a mafia zalegalizowana w firmach szkodzi
          wyjątkowo. Firmom sprzyja, gdy mają jednego właściciela, który odpowiada za ich
          rozwój swoim majątkiem. Tak więc różne korporacje, czy to w formie nie
          odpowiadającego za nic zarządu czy nieodpowiadającego za nic związku zawodowego
          są w stanie rozłożyć każdą firmę. Bo celem korporacji, jak każdego pasożyta,
          jest tylko i wyłącznie ochrona własnych członków, a nie organizmu, którym się
          żywi. Wszystko jedno, czy w formie premii dla zarządu czy w formie przywilejów
          pracowniczych, wyssie z firmy soki życiowe, zapewni sobie sowite odprawy i
          pójdzie poszukać innego żywiciela."""

          No, geniusz! nie szeregowa socjalołopata! geniusz!
          Gdyby nie związki zawodowe, ty, tak samo jak i twoi rodzice,a także jak i twoi
          dziadkowie, NADAL byście chodzili PRZED sochą, orząc pola. I tyle byłoby twego,
          bez działań związków.
          Szkoda,że takich socjałołopatów na przymus nie zaprzęga się do soch, by poczuli
          jak to jest być bydłem pociągowym. Choćby na rok....

          • Gość: guest Re: A ja slyszalem Panie Bieciowa IP: *.chello.pl 11.10.09, 10:15
            Bez związków zawodowych pracowałbym za miskę zupy dzienni i pół bochenka chleba.
            Za to ty żył(a)byś w pałacu. To już było. Dlatego związki zawodowe są mi
            potrzebne, a tobie nie są potrzebne.
            • suunto2002 ekonomiści w ogóle nie przewidzieli kryzysu to kto 11.10.09, 11:28
              im uwierzy, że mogą przewidizeć jego koniec. Każdy ekonomista to przede
              wszystkim księgowy. Ekonomiści nie znaja rachunu różniczkowego i nie wiedzą co
              to są modele stochastyczne. To słabo wykształceni ludzie. Kryzys to dynamika
              zmian a dynamika to ukłsdy równań różniczkowych w przestrzeniach funkcji
              stochastycznych. Zapytajcie Debila Kołodke lub Balcerowicza, co wiedzą na temat
              równań różniczkowych?
              • Gość: ała Niech się ta Aneta nauczy:żadnych pożyczek! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.09, 12:58
                "Pani Aneta" użala się, że pożyczyła cudze pieniądze od banku i teraz musi oddać
                więcej, a nie ma z czego.

                Niech się "pani Aneta" nie użala, bo ma, na co zasłużyła. Nie słuchała starego
                mądrego przysłowia: "DOBRY ZWYCZAJ - NIE POŻYCZAJ!"
                • tarura Specjalista wie co będzie jutro ! 11.10.09, 14:54
                  Jutro będzie Poniedziałek !
          • Gość: socjalopata Re: A ja slyszalem Panie Bieciowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.09, 13:42
            no cudownie, że to związki oderwały ludzi od sochy i zapędziły do zasuwania przy
            taśmie w fabryce. Fantastyczny postęp!
            A teraz postęp zaszedł za daleko i związki walczą z maszynami i robotami w
            nowoczesnych fabrykach bo zabierają im "miejsca pracy"?
            To co, wracamy do sochy? Będą "miejsca pracy" dla wszystkich.
            Po wściekłym ataku na mojego nicka (typowe dla prymitywnych ludzi bez
            argumentów, którym cieknie piana z pyska) domyślam się, żeś waść socjalista z
            wielopokoleniową tradycją. Z tak głęboko zakorzenioną wiarą w dzieło Marksa i
            Lenina nie ma sensu dyskutować, bo wiara z logiką nic wspólnego nie ma. Na
            wypadek, gdyby ktoś jeszcze oprócz "tezwrd" ten post przeczytał dodam tylko, że
            mit, iż związki zawodowe pomagają pracownikom upadł wraz z amerykańskim
            przemysłem samochodowym, który związki skutecznie zarżnęły. Nikt pracownikom nie
            broni występować grupowo i bronić swoich interesów. Ale socjalistyczne prawo o
            związkach zawodowych odebrało firmom właściciela, który stał się ich
            zakładnikiem. Zamieniło związki w mafię, szantażującą słaby zarząd.
            Związki zawodowe na wolnym rynku prywatnych firm - proszę bardzo.
            Związki chronione patologicznym prawem to tylko zwykła mafia.
            • Gość: gosc987 Re: A ja slyszalem Panie Bieciowa IP: *.pools.arcor-ip.net 11.10.09, 14:57
              socjalopata, gdyby nie związki zawodowe to byśmy zarabiali miskę ryżu za cały
              dzień w pracy, nawet w USA z związkami zawodowymi się liczą, a co mówić w
              zachodniej Europie. Tylko w Polsce pozostał niesmak po nich z wiadomych
              względów: w Polsce jest za dużo bezmyślnych warchołów kąpanych w gorącej wodzie
              jak i tych którzy grabią tylko dla samych siebie. To pokazują ich akcje
              protestacyjne jakie przeprowadzają. Wiec nie porównuj związków zawodowych z USA
              do polskich.
          • icc217 No 'tezwrd', zapedziles sie 11.10.09, 18:31
            dalej, niz najwieksi komunisci ...


            Gość portalu: tezwrd napisał(a):

            > "akurat osłabienie wpływu związków zawodowych jest bardzo
            pozytywnym czynnikiem
            > .
            > Generalnie każda mafia szkodzi, a mafia zalegalizowana w firmach
            szkodzi
            > wyjątkowo. Firmom sprzyja, gdy mają jednego właściciela, który
            odpowiada za ich
            > rozwój swoim majątkiem. Tak więc różne korporacje, czy to w formie
            nie
            > odpowiadającego za nic zarządu czy nieodpowiadającego za nic
            związku zawodowego
            > są w stanie rozłożyć każdą firmę. Bo celem korporacji, jak każdego
            pasożyta,
            > jest tylko i wyłącznie ochrona własnych członków, a nie organizmu,
            którym się
            > żywi. Wszystko jedno, czy w formie premii dla zarządu czy w formie
            przywilejów
            > pracowniczych, wyssie z firmy soki życiowe, zapewni sobie sowite
            odprawy i
            > pójdzie poszukać innego żywiciela."""
            >
            > No, geniusz! nie szeregowa socjalołopata! geniusz!
            > Gdyby nie związki zawodowe, ty, tak samo jak i twoi rodzice,a
            także jak i twoi
            > dziadkowie, NADAL byście chodzili PRZED sochą, orząc pola. I tyle
            byłoby twego,
            > bez działań związków.
            > Szkoda,że takich socjałołopatów na przymus nie zaprzęga się do
            soch, by poczuli
            > jak to jest być bydłem pociągowym. Choćby na rok....
            >
            >
          • Gość: Marcin Pracownicy w większości przypadków są pasożytami IP: *.wroclaw.mm.pl 11.10.09, 21:54
            Gdyby założyć sytuację, że pracowników nie kontrolouje się, zaczną pasożytować.
            Sprawdziłem to w dobrych i ciężkich czasach.
            Rosnące oczekiwania, postulaty, wymagania, życzenia, narzekania. Nie ma
            znaczenia, czy je zaspokoisz, czy nie - sytuacja w dłuższej perspektywie się nie
            poprawi. Pracownicy to najgorsza inwestycja. Przyszłość leży w
            mikroprzedsiębiorstwach.
        • mara571 8/10 11.10.09, 18:22
          w doskonalej analizie celow korporacji zapomniales jeszcze o dwoch celach:
          1. wykonczyc konkurencje, niekoniecznie lepszymi produktami najczesciej chwytami
          ponizej pasa
          2. lobbowac dla swojej branzy, w celu zapewnienia tejze uprzywilejowanej
          pozycji z powodu X,Y,Z
          Zwiazki zawodowe nie musza byc mafia. Wystarczy jeden w firmie pilnujacy
          pracownikow przed ekstremalnym wyzyskiem. Od upadku "obozu socjalistycznego" i
          poczatkow globalizacji to zjawisko przyjelo w krajach "starej Europy"
          zastraszajace rozmiary. Nie tylko w Polsce...
          • nie-tak Re: 8/10 11.10.09, 19:43
            mara571 napisała:

            > w doskonalej analizie celow korporacji zapomniales jeszcze o dwoch celach:
            > 1. wykonczyc konkurencje, niekoniecznie lepszymi produktami najczesciej chwytam
            > i
            > ponizej pasa
            > 2. lobbowac dla swojej branzy, w celu zapewnienia tejze uprzywilejowanej
            > pozycji z powodu X,Y,Z> Zwiazki zawodowe nie musza byc mafia. Wystarczy jeden
            w firmie pilnujacy> pracownikow przed ekstremalnym wyzyskiem. Od upadku "obozu
            socjalistycznego" i> poczatkow globalizacji to zjawisko przyjelo w krajach
            "starej Europy"> zastraszajace rozmiary. Nie tylko w Polsce...
            *************
            Mara571 sadze ze nie skończyłaś tematu, a wiec jaki wpływ ma globalizacja na
            sprawy pracownicze, ten temat pominęłaś. A to jest sedno sprawy i tu dzięki Bogu
            mamy jako takie prężne związki zawodowe z którymi muszą się liczyć nie tylko
            rządy ale i przemysł.
            No tak, w Polsce są one nie potrzebne (tak twierdzi większość forumowiczów z
            Polski), wiec rozumie twoje pominiecie tematu.
            • mara571 zwiazek ze zwiazkami zawodowymi bedzie dla 11.10.09, 22:18
              wiekszosci internatow w Polsce trudny do zrozumienia.
              Ale sprobuje. Jako przyklad biore przyklad dobr konsumcyjnych. I punkt wyjscia
              moje dlugoletnie obserwacje z rynku niemieckiego.
              Dobra konsupmcyjne mozna tutaj bylo nabyc przed 20 laty w trzech wersjach:
              luksusowej, sredniej klasy i tanie. Firma po firmie i tzw maka po marce zaczely
              przenosic produkcje do krajow o niskich placach w Azji Poludniowo-Wschodniej i
              Ameryki Poludniowej. Po roku 1990 pojawil sie na rynku nowy gracz: Chiny. W
              drugiej polowie lat 90 Chiny byly w stanie wyprodukowac i wywiezc kazda ilosc
              dobr konsumcyjnych typu odziez, buty czy zabawki. W Europie i USA zamykano
              fabryke po fabryce, przenoszac produkcje do Chin. Nizsze koszty produkcji oddano
              konsumentom tylko czesciowo, mimo iz towary byly coraz gorszej jakosci. Dzisiaj
              mozesz kupic wlasciwie dwa typu produktow: bardzo drogie towary luksusowe o
              wysokiej jakosci i wcale nie takie tanie produkty "jednorazowego uzytku".
              Grozba zamkniecia fabryk i przeniesienia produkcji do Azji sklonila zwiazki
              zawodowe do ustep placowych. W niemieckim systemie obowiazuja place ustalane
              przez negocjacje pracownikow i pracodawcow danej branzy tzw. umowy taryfowe.
              Wiele malych firm czesciowo ratujac sie przed bankructwem, czesciowo dla
              obnizenia kosztow wystapily ze zwiazku pracodawcow i placily znacznie mniej.
              Realne dochody pracownikow spadly. Wielu po zwolnieniu nie znalazlo nowej pracy.
              W rezultacie wzrosla liczba konsumentow kupujacych towary o niskiej jakosci.
              Dodatkowo przez bardzo sprytny marketing wykreowano u konsumentow nawyk
              kupowania bardzo wielu rzeczy po niskiej cenie jednostkowej. Spojrz na sukces
              H&M na rynku odziezowym.
              Model H&M zostal skopiowany przez innych i w resultacie wszystkie srodmiescia i
              shopping malls znajdziesz prawie identyczne sklepy tych sieci.
              Dla tych, ktorzy nie maja pracy lub zarabiaja ustawowa place minimalna powstaly
              sklepy typu KiK czy Zeemann, 1 Euro-shop.
              Tam sprzedaje sie towary wyprodukowane w Chinach czy Wietnamie w warunkach
              XIX-wiecznego wyzysku klasy robotniczej.
              Kolejne oslabienie pozycji zwiazkow zawodowych nastapilo w XXI wieku, kiedy
              starzejacy sie wlasciciele srednich firm zaczeli sprzedawac swoje fabryki tzw
              inwestorom finansowym.
              I zeby nie bylo watpliwosci : tzw inwestorzy finasowi zaplacili wlascicielom
              pieniedzmi pocodzacymi z zaciagnietego kredytu.
              Zadaniem nowego managera bylo maksymalnie obnizenie kosztow produkcji i
              zwiekszenie zyskow, tak aby kredyt zostal splacony jak najszybciej. W tym celu
              zmniejszono zatrudnienie, zlecajac produkcej wielu czesci w Chinach. Spowodowalo
              to obnizenie jakosci produkcji, ale w sytuacji, w ktore zrobili to wszyscy
              konkurenci na rynku nie mialo to znaczenia. Parafrazujac Kopernika "Gorszy towar
              zastapil lepszy towar".
              Zwiazki zawodowe byly przy kazdej takiej operacji zmuszane do ustepstw: ruchomy
              czas pracy lacznie z sobota ( bez dodatku za prace w dni wolne od pracy,
              zrzeczenie sie dodatkowych gratyfikacji Weihnachtsgeld, Urlabsgeld itd, itd.
              W wielu przypadkach pomoglo to tylko na 5 lat. po pieciu latch fabryke zamykano
              i przenoszono do Azji. Tak sie stalo np.z firma Grohe.
              Pod pretekstem globalizacji, otwarcia rynkow nastepuje powrot do dzikiego
              kapitalizmu, ktorego jedynym celem wzrost zyskow, bez wzgledu na spoleczne koszty.
              Pocieszajace jest to, ze niektore zwiazki zawodowe w Niemczech przestaly tracic
              czlonkow: ludzie zaczynaja myslec.

              Sytuacja w Polsce jest inna. Mamy za duzo zwiazkow zawodowych, firmy, a
              wlasciwie ich pracownicy musza utrzymac wielu cwaniakow, ktorzy tylko glosno
              krzycza i stawiaja wygorowane zadania.
              Tragiczna byla takze rola polskich zwiazkow zawodowych w walce o wczesniejsze
              emerytury i przywileje emerytalne.
    • Gość: specialist Specjaliści od przewidywania przyszłości IP: 208.185.17.* 10.10.09, 08:53
      jak się zostaje takim specjalistą ??? Czy są to jakieś studia podyplomowe na
      SGH ? Jakiś kierunek, egzaminy wstępne ????

      To się wróży z kart tarot, szklanej kuli, lanego wosku, czy fusów ???

      Ilu takich specjalistów jest już w Polsce ? Czy sa jacyś na etacie jedynej
      słusznej telewizji pokazującej specjalistów , czyli TVN24 ?
      • winniepooh Re: Specjaliści od przewidywania przyszłości 10.10.09, 10:12
        Gość portalu: specialist napisał(a):

        > jak się zostaje takim specjalistą

        wiadomosci.onet.pl/1578333,2679,1,kioskart.html
        Czy są to jakieś studia podyplomowe na
        > SGH ? Jakiś kierunek, egzaminy wstępne ????

        do tego nie trzeba żadnych studiów
    • 4dagome1 Kryzys się kończy - mówią specjaliści od przewi... 10.10.09, 13:15
      jak za komuny -co innego widze co innego czytam /Ale co się dziwic GW ma
      rodowód komunistyczny ,Wywodzi sie z komunistycznej partii Polski .PARTII
      ZDRADY POLSKI
      • krycha_z_gazowni Re: Kryzys się kończy - mówią specjaliści od prze 11.10.09, 14:43

        Skoro jest tak dobrze - to dlaczego jest tak zle?
    • fly79 Kryzys się kończy - mówią specjaliści od przewi... 10.10.09, 15:26
      to super

      bo nie mam pracy stałej od maja. żona również.

      a bank zarobić musi.
    • aniceman Kryzys się SkończyŁ - mówi Nostradamus 10.10.09, 18:49
      Już Nostradamus dawno, dawno temu to przepowiedział... :-)))
    • truten.zenobi zaklinacze zaklinają... 11.10.09, 10:15
      tyle że im bardziej się mówi o niekończącym się spadku/wzroście tym
      bliżej do odwrócenia trendu... i im barziej się mówi o zbliżającym
      się odwróceniu trendu tym bardziej wiadomo że tręd bedzie trwał
      nadal..
      pod tym względem zaklinacze są niezawodni
      ;)
      • Gość: edekzfabrykikredek Re: zaklinacze zaklinają... IP: *.aster.pl 11.10.09, 11:31
        Jesteś tylko jednym z wielu przeciętnych zjadaczy chleba, zwykłym człowiekiem,
        który nie zauważy końca kryzysu. To jest początek końca kryzysu dla
        przedsiębiorców , eksporterów, inwestorów, menedżerów, bankierów, prezesów i
        członków rad nadzorczych. A Ty jesteś jedynie małym trybikiem w wielkiej
        machinie, małą mrówka w wielkim mrowisku, która musi wyrobić swoją codzienną
        normę między 8.00 a 16.00, wrócić do domu, zjeść obiad, obejrzeć serial w TV i
        powymądrzać się na forum gw jak to wszyscy nie mają racji.
        • truten.zenobi Re: zaklinacze zaklinają... 11.10.09, 11:58
          kolejny zaklinacz myśli że coś wie...
        • robert.zimnicki twoje sny o potedze 11.10.09, 16:18
          hoł, hoł, hoł!!!

          może twoje marzenia się spełnią i zostaniesz głównym ekonomistą kraju


          na razie musisz nadskakiwać tym gościom o których piszesz - cóż czego się można
          było spodziewać pchając się na kierunek ekonomiczne, i w dodatku w prywatnej
          "szkole"





          Gość portalu: edekzfabrykikredek napisał(a):

          > Jesteś tylko jednym z wielu przeciętnych zjadaczy chleba, zwykłym człowiekiem,
          > który nie zauważy końca kryzysu. To jest początek końca kryzysu dla
          > przedsiębiorców , eksporterów, inwestorów, menedżerów, bankierów, prezesów i
          > członków rad nadzorczych. A Ty jesteś jedynie małym trybikiem w wielkiej
          > machinie, małą mrówka w wielkim mrowisku, która musi wyrobić swoją codzienną
          > normę między 8.00 a 16.00, wrócić do domu, zjeść obiad, obejrzeć serial w TV i
          > powymądrzać się na forum gw jak to wszyscy nie mają racji.
    • Gość: Gość Kryzys się kończy - mówią specjaliści od przewi... IP: *.dclient.hispeed.ch 11.10.09, 10:21
      "[...] mówią specjaliści od przewidywania przyszłości".

      Niezłe, che che.
    • Gość: karol Kryzys ujawnił debilizm polskich "ekonomistów" IP: *.bredband.comhem.se 11.10.09, 10:23
      balcerowicze,winieccy,orlowscy,rostowscy - kompletne DNO!!!
      • Gość: ap Re: Kryzys ujawnił debilizm polskich "ekonomistów IP: 94.254.225.* 11.10.09, 11:25
        Szkoda tylko, ze tacy jak ty ujawniaja się stale, nie tylko w kryzysie...
    • out.of.the.dark Powiedzcie mi prosze 11.10.09, 10:30
      W zwiazku z kryzysem nie stracilem pracy (bo pracodawca nie uzyl
      argumentu kryzysu do zwolnien) nie zredukowano mi pensji (bo jak
      wyzej) nie rozumiem wszystkich tych polaczen miedzy makro a
      mikroekonomia itd. Chodze do pracy, zyje jak zylem, podobnie jak
      wszyscy moi znajomi i znajomi moich znajomych. Jak mam poczuc koniec
      kryzysu, kiedy nigdy nie poczulem jego poczatku ?
      To ze mi bank nie da kredytu na 110% wartosci domu na 50 lat ?
      Jakos nie potrzebuje.

      • Gość: pracownik W związku z kryzysem dostałem... podwyżkę. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.09, 13:04
        A ja dostałem podwyżkę. W związku, albo bez związku z kryzysem. Po prostu
        dostałem. Z moimi znajomymi różnie: jeden to wyjątkowy palant - ugadałem mu
        robotę i... nie wziął. Nawet nie pofatygował się do przyszłego szefa pogadać
        (więcej palantowi nie pomogę, niech dalej siedzi na bezrobociu; wyszedłem na
        głupka polecając go). U pozostałych znajomych bez zmian, tylko mąż dalszej
        koleżanki stracił "drugi etat".

        Ogólnie - skoro kryzysu jakoś nie widać, to jak dojrzeć "koniec kryzysu":p
    • Gość: coolheaded Wskażnik, chociaż niezły, ocenia skutki, zamiast.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.09, 10:40
      przyczyn. Przykład:
      "I tak na przykład w USA ważnym składnikiem indeksu wyprzedzającego są
      zezwolenia na budowę domów. Jeśli wydaje się ich więcej, to znak, że
      Amerykanie dobrze oceniają swoją sytuację finansową - bieżącą i przyszłą".
      Amerykanie rzadko kupują domy za gotówkę. Kredyt był tak tani (0% bez
      formalności na 30 lat!), że grzechem byłoby go nie wziąć przy rosnących cenach
      nieruchomości. Tak można lewarować zyski. Ale kryzys zweryfikował tą
      strategię. Okazało się, że amerykanie nie mają oszczędności i cały ich boom
      gospodarczy zależy od instytucji finansowych, zamiast od oszczędności,
      kapitału, pomysłowości obywateli. Jednak rząd przyszedł z niedźwiedzią pomocą
      i wpompował w banki biliony dolarów, teoretycznie poprawiając koniunkturę na
      rynku pieniądza. USA na szczęście dla swoich obywateli wciąż uchodzą za
      wiarygodny kraj, który pomimo olbrzymiego zadłużenia może pozyskiwać kapitał z
      zagranicznych źródeł, więc banki są w stanie pożyczyć znów pieniądze dla
      swoich obywateli. Ci nieznacznie zaczęli oszczędzać, lecz ponownie wpuszczony
      tani pieniądz (ktoś wie ile wynoszą stopy procentowe?), sprawia, że przy
      niższych cenach nieruchomości znów opłaca się powtórzyć spekulacyjną ruletkę
      sprzed kryzysu.
      Wskaźnik ten dla stanów nie mówi o zdrowych podstawach rozwoju rynku mieszkań
      (wkład własny, oszczędności), lecz o końcowym efekcie jakim jest optymizm
      konsumenta w postaci wniosku o wybudowanie mieszkania finansowanego w sporej
      części przez dłużne instrumenty finansowe.

      Dla przypomnienia, na początku 2007, ten wskaźnik był na poziomie rekordowym.
      Popełnia sie tu typowy błąd, zakładając, że rozwój ma charakter liniowy. No,
      ale to już inna bajka...
    • progics Polscy analitycy? 11.10.09, 10:55

      Ekonomisty, analityki, skrobole
      szelkiego autoramentu o d... roztrzasc.
      Oni wiedza jak to jest za granica,
      bo skopiuja z zagranicznych zrodel, ale nie w Polsce.
    • Gość: tomekjot a sprzedaż piwa spada IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.10.09, 11:11
      w Polsce, czy to jednak oznacza że kryzys jeszcze będzie trwał???
      • nie-tak Re: a sprzedaż piwa spada 11.10.09, 11:17
        Gość portalu: tomekjot napisał(a):

        > w Polsce, czy to jednak oznacza że kryzys jeszcze będzie trwał???
        ----------------------------------
        On się dopiero w Polsce zacznie.

        forum.gazeta.pl/forum/w,30,101370533,101405704,Re_Trzeba_przyznac_ze_Lukaszenka_odwazna_jest.html
        forum.gazeta.pl/forum/w,30,101343188,101404606,Re_Najlepsi_prognostycy_Bloomberga_Euro_za_3_8.html
        ----------------------------------------------------------------
    • Gość: Diego Kryzys się kończy - mówią specjaliści od przewi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.09, 11:24
      Hahaha - Specjaliści od przepowiadania przyszłości... Coś w tym jest, że analitycy ekonomiczny to trochę tacy czarodzieje mąciwody, którzy zwykle też przyszłości nie potrafią przewidzieć, ze względu na "brak wystarczającej ilości danych"
    • trombozuh Ej, spece!A czemu w 2008 roku nikt nie przewidział 11.10.09, 11:44
      kryzysu? Przypomnieć wam, coście wtedy wypisywali, gdy sie
      zaczynało? Że "fundamenty są silne", że "złotówka będzie się
      umacniać".
      Więc po co się teraz ośmieszać?
    • Gość: ekoman Kryzys się kończy - mówią specjaliści od przewi... IP: *.aster.pl 11.10.09, 11:51
      jak dwie marysie ogłaszają koniec kryzysu to trzeba kupować
      zapasy na dłuuuuuuugi kryzys.

    • Gość: Pi moim zdaniem to tylko chwilowe odbicie IP: *.jeleniagora.vectranet.pl 11.10.09, 12:04
      Odbicie spowodowane dopłatami do złomowania samochodów "na
      zachodzie" - które to dopłaty juz sie skończyły.
      Dzięki tym dopłatom nasz eksport głównie samochodowy troszke
      podskoczył - teraz można się spodziewadź drastycznego spadku.
      W innych branzach skoku nie było.
      Drogi zapowiada się zapaść - brak pieniędzy w budżecie na wkład
      własny.
      Energetyka - brak popytu na prąd powoduje brak inwestycji.
      itd.

      Naszą gospodarke - ratuje 'popyt wewnętrzny' podtrzymywany przez
      wielomilionową biurokrację napędzaną drukowanym pieniądzem.
      • Gość: Gosc987 Re: moim zdaniem to tylko chwilowe odbicie IP: *.pools.arcor-ip.net 11.10.09, 13:01
        Gość portalu: Pi napisał(a):

        > Odbicie spowodowane dopłatami do złomowania samochodów "na
        > zachodzie" - które to dopłaty juz sie skończyły.
        > Dzięki tym dopłatom nasz eksport głównie samochodowy troszke
        > podskoczył - teraz można się spodziewadź drastycznego spadku.
        > W innych branzach skoku nie było.
        > Drogi zapowiada się zapaść - brak pieniędzy w budżecie na wkład
        > własny.
        > Energetyka - brak popytu na prąd powoduje brak inwestycji.
        > itd.
        >
        > Naszą gospodarke - ratuje 'popyt wewnętrzny' podtrzymywany przez
        > wielomilionową biurokrację napędzaną drukowanym pieniądzem.
        *************
        Polski eksport spadł o 22% czyli jest wielki deficyt miedzy importem a
        eksportem, to znaczy wydaje się więcej pieniedzy na zakup towaru a mniej się
        zyskuje z jego sprzedaży. Budżet wykazuje 52% deficytu przy padających firmach,
        przy czym zwiększaniu bezrobocia finansowanego z każdej strony przez państwo, w
        dodatku zadłużenie firm jest kolosalne co wskazuje ze firmy będą nadal padać tak
        jak rosną grzyby po deszczu i nie będzie wpływów do państwowej kasy. Prywatne
        gospodarstwa zadłużone po uszy na długie lata, a samo państwo zaciągnęło
        kolosalne długi w bankach zagranicznych przy jednoczesnym finansowaniu popraw
        rent (wzrost o 16 € jak na Polskę kolosalna podwyżka) jak i uposażenia
        polityków, bo przecież im jest jeszcze mało, walczą o dodatkowe 52 miliony. W
        dodatku z taka reputacja jako miejsca na inwestycje Polska może długo czekać na
        jakieś nowe przypływy zagranicznego przemysłu albo zagranicznych finansów.
        Reformy, deficyt kolosalny bo przecież prezydent Polski nie ma czasu i humoru
        zaakceptować jakąś bo przecież czym gorzej w Polsce tym lepiej dla PiS, jak na
        razie potrzebował 557 dni by podpisał TL, wiec ciężko się przy tym napracował.
        Przy takich przypływach dochodów bez kiwnięcia palcem PiS wraz z Kaczyńskimi
        zadłużyli kolosalnie Polskę, bez przeprowadzenia reform, jak i zmniejszenia
        deficytu budżetowego, a co jeszcze zaprowadzili życie: jedz, pij i popuszczaj
        pasa by się żyło w Polsce jak za króla Sasa. Niewykorzystane tłuste lata jakie
        miała Polska w swojej historii (rządy Kaczyńskich), mszczą się teraz na Polsce i
        pogrążą Polskę. Ano więcej rządów warchołów z PiS, Polska zacznie stąpać w ślady
        Węgier, Bułgarii, Litwy; Estonii, Rumunii, ... a skończy na poziomie gorszym od
        Białorusi.
        I co nie można przewidzieć niedalekiej przyszłości Polski jak i kursu złotówki?
        Nie trzeba być znawca ani ekspertem by rozpoznać jak upada i pogrąża się państwo
        w którym warchołów co nie miara.
    • maxmartini Kryzys się kończy - mówią specjaliści od przewi... 11.10.09, 12:44
      zaczekajcie na raporty ze spolek, wtedy sie okaze jak jest naprawde

      zobaczycie ze krol jest nagi
      • Gość: Gosc987 Re: Kryzys się kończy - mówią specjaliści od prze IP: *.pools.arcor-ip.net 11.10.09, 13:14
        maxmartini napisał:

        > zaczekajcie na raporty ze spolek, wtedy sie okaze jak jest naprawde
        >
        > zobaczycie ze krol jest nagi
        *************
        Tak król jest nagi dzięki takiemu prezydentowi Polski, który wszystko bojkotuje
        i prowadzi wraz z bratem destrukcje rządu jak i Polski.
    • Gość: misio Kryzys się kończy - mówią specjaliści od przewi... IP: *.171.22.242.static.crowley.pl 11.10.09, 12:47
      Specjaliści guzik wiedzą. Takie artykuły to zwykła manipulacja,
      ktrej celem jest zachecenie leszczy do zakupu przewartościowanych
      akcji
    • Gość: jack geller Ludzie nie odczuli początku kryzysu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.09, 12:55
      to jak mogą odczuć jego koniec ? Od początku tzw. kryzysu bezrobocie oscyluje w granicach 10%, a jeszcze nie tak dawno, za czasów nie-rządu Kaczyńskiego bezrobocie oscylowało w granicach 15%.

      Średnie wynagrodzenie w 2009r. oscyluje w granicach 3100 zł, rok temu oscylowało w granicach 2950 zł, za czasów nie-rządu Kaczyńskiego oscylowało w granicach 2600 zł.

      Bezrobocie jest więc dużo niższe, a płace dużo wyższe niż jeszcze dwa lata temu. Dlatego kryzys to raczej problem "ekspertów" i dziennikarzy, a nie zwykłych ludzi.
      • Gość: Gosc987 Re: Ludzie nie odczuli początku kryzysu IP: *.pools.arcor-ip.net 11.10.09, 13:10
        Gość portalu: jack geller napisał(a):
        > Średnie wynagrodzenie w 2009r. oscyluje w granicach 3100 zł, rok temu
        oscylował> o w granicach 2950 zł, za czasów nie-rządu Kaczyńskiego oscylowało w
        granicach> 2600 zł.
        **************
        Skąd masz te dane GUS? A nie wiesz przypadkiem jak oni te statystyki obliczają?
        W Polsce jest wielkie rozwarstwienie zarobków pracowników, tu nie można
        porównywać z sobą wszystkich regionów w dodatku przy tym bezrobociu jak i przy
        obecnym dumpingu zarobków.
        • Gość: jack geller Re: Ludzie nie odczuli początku kryzysu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.09, 14:00
          Dane GUS mam ze strony internetowej GUS. Średnie wynagrodzenie to średnia ważona z zarobków zatrudnionych w gospodarce narodowej, bez nagród z zysku.

          Rozwarstwienie zarobków jest w każdym kraju, trudno w końcu oczekiwać by facet kopiący rowy zarabiał tyle co kierownik budowy.
          • Gość: Gosc987 Re: Ludzie nie odczuli początku kryzysu IP: *.pools.arcor-ip.net 11.10.09, 14:47
            Gość portalu: jack geller napisał(a):

            > Dane GUS mam ze strony internetowej GUS. Średnie wynagrodzenie to średnia
            ważona z zarobków zatrudnionych w gospodarce narodowej, bez nagród z zysku.
            *********
            Spytaj się ich jak go obliczają.
            >
            > Rozwarstwienie zarobków jest w każdym kraju, trudno w końcu oczekiwać by
            facet> kopiący rowy zarabiał tyle co kierownik budowy.
            ***********
            Naturalnie ze tu masz racje, ale nigdzie nie ma na takim poziomie i w takiej
            rozpiętości jak w Polsce, chyba się tu z mną zgodzisz.
    • Gość: Meko Re: Kryzys się kończy - mówią specjaliści od prze IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.10.09, 13:02
      a ja twierdze, że jak Ron Paul wpadnie do Fedu i zrobi audyt to dopiero zacznie
      się kryzys - rezolucja już jest w kongresie (H.R.1207). Co więcej jak się ludzie
      dowiedzą, że Fort Knox jest pusty itp. Lub jak ludzie wreszcie zrozumieją co to
      jest SDR albo kreacja pieniądza przez banki albo, że szacowana wartość derywat
      jest tak duża, iż nikt tego by nie był w stanie kupić to ktoś wreszcie spyta ile
      tak naprawdę ten cały cyrk jest wart? A jak już odkryją, że jedynie tyle na ile
      ludzie są gotowi naiwnie uwierzyć to się zacznie taki krach taka hiperinflacja,
      że te całe piramidy finansowe, góry lodowe itp runą. Cały system finansowy się
      zawali bo jest jedynie oparty o wiarę ludzi w system. Gdy tą wiarę/zaufanie
      stracą to wszystko runie.
    • Gość: hihi Kryzys się kończy - mówią specjaliści od przewi... IP: *.pro-internet.pl 11.10.09, 14:10
      znowu wkręcają ludzi .
      Koniec kryzysu ????tylko matoł może to kupić ,czy jakikolwiek kryzys skończył
      się w rok ?
      Oby nie było wielkiego bum .
    • moneypeek Kryzys się kończy - mówią specjaliści od przewi... 11.10.09, 14:17
      Kryzys sie nie konczy tylko zostal zadrukowany pieniedzmi wiec chwilowo moze
      sie tak wydawac :)

      www.moneypeek.com
    • szabelka33 Kryzys się kończy - mówią specjaliści od przewi... 11.10.09, 14:58
      to prawda, bo gospodarka nie zna próżni, i ludzie nie znaja\ próżni.
      W kryzysie paru zbankrutowalo, iluś tam sie sprzedalo,
      przejęcia,\konsolodacje i nowe technologie, pomysly, rynki. teraz
      zaczynamy pom przegru[powaniu się, będzie lepiej i najważniejsze;
      ludzie wyglodnieli po kryzysie: mieszkania, meble, rtv, grunty,
      samochody itd
    • Gość: Heraldek Polscy specjaliści od przewidywania przyszłości... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.09, 15:37
      ......gdyby te barany wiecej czytaly i jezyki znaly to by wiedzialy,
      co sie szykuje w najblizszym czasie.....
      Peacemaker Obama jest w koncowej fazy przygotowania "superbomby",
      ktore razem z Izraelem maja zrzucac na iranskie instalacje (bomba
      niszczy kilkumetrowe sciany nawet na glebokosci 60 m).....
      A z tej wojenki rozpocznie sie reakcja lancuchowa na Bliski Wschod...
      ...i wtedy swiat zobaczy co znaczy kryzys....


      abcnews.go.com/Politics/us-preparing-bomb-iran/story?id=8765343

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka