Dodaj do ulubionych

Więcej konkurencji między deweloperami, spadną ...

10.03.10, 21:55
Jakie to szczęście, że zapowiada się długo oczekiwane 'ożywienie' w budownictwie. W końcu zakończyły się katastrofalne spadki, są perspektywy na kolejne wzrosty. Koszmar się zakończył, wszystko już idzie znów ku lepszemu.

Nie wiem dlaczego znaczna większość wszelkiego rodzaju analiz i artykułów utożsamia wzrost cen mieszkań z postępem, a spadki traktuje jak wrzód toczący zdrową tkankę rynku mieszkaniowego...

No ale może po prostu chodzi o pieniądze, dlatego nic z tego nie rozumiem :)
Obserwuj wątek
    • 2berber Re: Więcej konkurencji między deweloperami, spadn 11.03.10, 08:34
      zjadaczkartofli napisał:
      > No ale może po prostu chodzi o pieniądze, dlatego
      > nic z tego nie rozumiem :)

      Tylko i wyłącznie o pieniądze.
      Wzrosty cen są patykiem na wodzie pisane.
      Żaden analityk nie uwzględnia w trendzie długo-okresowym
      demografii i nowego "narzędzia" kredytu odwróconego.
      Ceny domów, mieszkań spadały, spadają i muszą spadać.
      • krycha_z_gazowni Re: Więcej konkurencji między deweloperami, spadn 11.03.10, 13:34

        Zacznijmy od tego, ze wysokie ceny utrzymuja sie w duzej
        mierze dzieki "rodzinie na naszym".
        Dzieki Donald!
        • Gość: mzb Obczajcie podtekst tego "artykułu" IP: *.128.14.218.static.crowley.pl 11.03.10, 15:22
          Nie da się już ściemniać, że będzie drożej to teraz kreuje się teorie
          "ustabilizowania cen". A do tego pisane w kontekście: jesteśmy fajni, mówimy
          wam, że nie będzie drożej :)

          W rzeczywistości spadek jest po równi pochyłej, o czym wiedzą już chyba wszyscy.
          • Gość: Warek Mielgo Mieszkania (...) wprawdzie przestały tanieć ... IP: *.opera-mini.net 11.03.10, 15:49
            dalej nie moglem czytac ze smiechu
            • Gość: Włodek z Poznania 2800/m2 - w sobotę opijaliśmy z przyjaciółmi ich.. IP: *.147.114.66.nat.umts.dynamic.eranet.pl 12.03.10, 06:44
              zakup za 2800 PLN/m2 brutto. Oczywiście w takich cenach nie ma mieszkań w
              Poznaniu, takie ceny spotyka się w transakcjach, ale w najgorszej lokalizacji
              wielkiej płyty, przeciętnie wielka płyta to 3,2-3,9, ale oferty deweloperów są
              wciąż kosmiczne - 4,8-6,5. I rzeczywiście przestali dawać upusty po tysiąc na
              metrze, ponoć utargować można kilkaset.

              Kupili szeregowiec 150 m2 800 metrów od granicy miasta. U dewelopera kupiliby za
              te pieniądze 3 pokojowe mieszkanie 70 m2. Dlatego nikt ich kupować nie chce i
              nie ma dla kogo budować, a nie dlatego, że Polaków na nie nie stać. Co roku z
              Poznania na przedmieścia przenosi się 10 tys. ludzi (poznański Powiat Ziemski
              jest najludniejszym powiatem w Polsce i liczy już 335 tys. mieszkańców, o 100
              tys. więcej niż zaraz po reformie samorządowej) emigrantów ekonomicznych, którzy
              chcieliby w większości mieszkać w mieście (to już nie jest pokolenie ludzi
              marzących o domku z ogródkiem, ale twardo kalkulujących przed wzięciem kredytu
              na 25 lat).

              W ten sposób moi przyjaciele niestety zasilą grono ludzi utyskujących na korki,
              powiększą liczbę samochodów na ulicach miasta płacąc podatki podpoznańskiej
              gminie, która położy sobie za nie kolejny chodnik z kostki, gdy w mieście nie ma
              za co remontować i rozbudowywać dróg.

              Polsce brak systemu. Takimi piramidami kończy się wolny rynek w warunkach
              europejskiej tradycji budowlanej, gdzie budowa metra domu jest trzy razy droższa
              niż w USA, a brakuje do tego infrastruktury oraz jednego z głównych elementów
              mechanizmu rynkowego, czyli podatku uzależnionego od wartości.
              Bez podatku katastralnego i korzystania z doświadczeń zachodnich w urbanistyce i
              ograniczeniach rozwojowych poprzez planowanie, za 20 lat będziemy płacili
              wszyscy ogromne rachunki na usuwanie szkód przestrzennych jakie się na naszych
              oczach pojawiają. Dlaczego rozrastają się osiedla 800 m od granicy miasta, gdy
              na terenie miasta są setki hektarów pól pod inwestycje? Dlatego, że gminy
              bezmyślnie wyprzedają grunty dla podreperowania deficytu, a inwestorzy nie są
              motywowani ekonomicznie do aktywizacji gruntu i te sobie leżakują. Jak długo? Aż
              nie zdrożeją. Tak się manipuluje wolnym rynkiem, gdy się jest dużym graczem. Jak
              gra w Monopoly.
              • Gość: Włodek z Poznania Re: 2800/m2 - w sobotę opijaliśmy z przyjaciółmi IP: *.147.114.66.nat.umts.dynamic.eranet.pl 12.03.10, 06:49
                Dodam jeszcze, że czyniąc takie porównania między cenami w miescie, a cenami
                domów trzeba pamiętać, że budowa metra kwadratowego domu, czy szeregowca jest
                znacznie droższa niż budowa metra w kamienicy deweloperskiej, gdzie konstrukcja
                od razu pozwala dyskontować większą kubaturę. To oraz fakt rozłożenia ceny
                gruntu na znacznie większy metraż pokazuje jak bardzo rynek "maluczkich"
                kupujących jest na łasce silnych graczy po stronie podażowej, którzy w polskim
                systemie nic nie muszą.
                Po latach przestałem widzieć dla Polski inną drogę niż niemiecka, gdzie gminy są
                znaczącym graczem na rynku, zlecają budowy mieszkań, wynajmują je sprzedają je i
                same aktywnie dyktują ceny (tak sprzedaży jak i wynajmu), które są nieznacznie
                wyższe, a czasem nawet niższe niż w Polsce.
                • Gość: asf Re: 2800/m2 - w sobotę opijaliśmy z przyjaciółmi IP: *.ip.jarsat.pl 12.03.10, 09:49
                  Ale dlaczego gminom w Polsce miałoby się chcieć? Ludzie w Polsce tego nie czują,
                  więc nie ma takich postulatów od wyborców do polityków, dla których (odnoszę
                  takie wrażenie) jest bliżej do deweloperów i innej maści bogatych, niż do swoich
                  wyborców (daj głos i spierdalaj).
              • Gość: K. Re: 2800/m2 - w sobotę opijaliśmy z przyjaciółmi IP: 212.180.165.* 12.03.10, 22:16
                Kataster może i tak, ale z wyłączeniem nieruchomości, które są Twoim _podstawowym_ miejscem zamieszkania.

                Inaczej to będzie golenie przez paru cwaniaków ludzi z często dorobku ich życia.
                • Gość: Kaczus (Tomek) Re: 2800/m2 - w sobotę opijaliśmy z przyjaciółmi IP: 78.8.192.* 13.03.10, 09:34
                  Kataster nie - bo jest to podatek kosztowny - wycena kosztuje. podatek
                  jako zło konieczne powinien być jak najniższy i najprostszy...
                  • Gość: gnago Re: 2800/m2 - w sobotę opijaliśmy z przyjaciółmi IP: *.adsl.inetia.pl 25.03.10, 11:00
                    Podatek ma wpływac do budżetu w całości a nie jak w katastracie
                    całośc\ć podatku przeje aparat urzędniczy do jego obliczania i
                    egzekwowania. Wystarczy odpowiednia ustawa i domiar dla dusigroszy
                    terenów budowlanych
        • Gość: Gość Re: Więcej konkurencji między deweloperami, spadn IP: *.xdsl.centertel.pl 11.03.10, 22:36
          pytam serio,
          Jesteś głupi, niedouczony, czy z PISu?
          bez względu na wybraną opcję proponuję sprawdzić kto wymyślił "rodzine na naszym"
          • Gość: dzem Re: Więcej konkurencji między deweloperami, spadn IP: 77.222.245.* 23.03.10, 11:11
            A kto podwyższył limit ceny metra kwadratowego?
    • leonleonidas Więcej konkurencji między deweloperami, spadną ... 11.03.10, 08:43
      Co wy piszeta. Mialo byc tylko drozej.

      PS Ceny spadna, ale chcielysta powiedziec ze ceny sponsoringu
      (znaczy ceny artykulow).
    • 12jarek12 likwidacja RnS, rozbicie kolejnych zmów cenowych, 11.03.10, 09:15
      likwidacja RnS, rozbicie kolejnych zmów cenowych, bankructwo banków
      ziemi i możecie budować po normalnych cenach. Ja poczekam, a wy
      próbujcie sobie złapać jelenia po dzisiejszych chorych cenach
      • gronostaj8 no i ile będziesz czekał? 11.03.10, 13:49
        niektórzy tak czekają od 2006 roku. A to już 4 lata...

        Wiesz nie każdy jest studentem lub mieszka z rodzicami. Ludzie chcą mieć rodziny i dzieci i chcą gdzieś mieszkać. To że ty masz taki komfort i możesz czekać nie znaczy że każdy go ma.

        A mieszkań na wynajem dla wszysktich małżeństw nie wystarczy bo ich nie ma aż tyle w tym kraju.
        • terion Re: no i ile będziesz czekał? 11.03.10, 13:55
          > A mieszkań na wynajem dla wszysktich małżeństw nie wystarczy bo ich nie ma aż tyle w tym kraju.

          Na razie jest ich więcej niż chętnych. Poza tym zawsze mieszkania na sprzedaż mogą przekształcić się w mieszkania na wynajem.
          • Gość: BlackCrow Re: no i ile będziesz czekał? IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.03.10, 14:57
            Dzisiaj mialem okazje porozmawiac z "ekspertem" rynku. Kolezanka
            pracuje w biurze nieruchomosci. Sytuacja wyglada tak, ze drzwi sie
            nie zamykaja. Mowi, ze ciagle ktos przychodzi i dorzuca im oferte
            sprzedazy mieszkania! Jesli chodzi o kupujacych... To ich praktycznie
            nie ma. Jedno z wiekszych biur w miescie (nieduze miasto okolo 80
            tys.). Przychodza np czlowiek z oferta sprzedazy 4 mieszkan.
            Remontowal na gorce i chce je teraz sprzedac po 4000 za metr, a
            dokola mnie strasza reklamy mieszkania po 3000 za m2. Takich
            przypadkow podobno jest sporo. Wszyscy w branzy podobno czekaja na
            wiosne bo wtedy sie ruszy.
            Najlepsze w atykule jest to, ze teraz deweloperzy buduja mieszkania
            50m i 3 pokoje. Klity straszne. Za dwa lata okaze sie, ze juz nie ma
            zbytu na takie mieszkania bo znowu sie zmieni koniunktura i zostana z
            reka w nocniku. Czy Ci byznesmeni od siedmiu bolesci nie moga zaczac
            normalnie zarabiac? Oferowac towar dostosowany do otoczenia w jakim
            dzialaja. Z relacji zakupu mieszkan to wiekszosc ludzi w ostatnich 3
            latach nie kupowali mieszkania tylko wynajeli je od banku. Z tego co
            slyszalem spora czesc ludzi przy zakupie nieruchomosci byla
            podniecona jak dziecko, nie wazne co bedzie to mieszkanie musi byc
            moje. Cena nie istotna byle sie z rata w banku zmiescic. Przeciez to
            nie jest normalne zachowanie! Ewidentne zerowanie na ludzkich
            emocjach. Ich jest akurat duzo przy kupnie nieruchomosci i latwo
            ludzmi manipulowac. Biznes sie rozkrecil ale chyba ktos nie
            przewidzial, ze jesli nawet mamy wzrosty to rynek jest skonczony. Dla
            Polski to maks 38 milionow, zakladajac idealna sytuacje, ze wszyscy
            maja po jednej nieruchomosci. Biorac pod uwage zamoznosc
            spoleczenstwa rynek jest bardzo plytki. Zastanawia mnie tylko jedno:
            Czy ktos zrobil rzetelna analize zapotrzebowania na mieszkania w
            Polsce i uwaga w zaleznosci od mozliwosci nabywczych potencjalnych
            kupujacych? Moze teraz nawet brakowac 1,5 miliona mieszkac, tylko ile
            Ci potencjalni nabywcy sa w stanie wydac na takie mieszkanie.
            • Gość: am Re: no i ile będziesz czekał? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.10, 15:11
              > Najlepsze w atykule jest to, ze teraz deweloperzy buduja
              mieszkania 50m i 3 pokoje.

              To zrozumiałe przy obecnych cenach mieszkań. Jeśli kogoś stać tylko
              na 50m2, a chciałby założyć rodzinę, to normalne, że woli mieć na
              tych 50m2 trzy pokoje, a nie "garsonierę z aneksem kuchennym". W
              moim bloku najmniejsze mieszkania, pokój z kuchnią, mają 38m2, ale
              wiele młoduch rodzin zrobiło sobie z tego dwa pokoje, żeby móc mieć
              dzieci.
              • Gość: BlackCrow Re: no i ile będziesz czekał? IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.03.10, 15:20
                Poczytaj dokladnie. Co w sytuacji jak preferencje za dwa lata sie
                zmienia? W dzisiejszej sytuacji ciezko stwierdzic cokolwiek.
                Zakladajac, ze np ceny materialow i robocizny nie zmienia sie w tym
                okresie, a nie daj boze zmaleja. Na pewno czesc osob wybierze budowe
                domu. Rynek sie znowu kurczy. Ile jest osob chcacych mieszkac w
                klitkach majac do wyboru dom?
            • Gość: old sailor Re: no i ile będziesz czekał? IP: 94.254.155.* 11.03.10, 18:42
              Gość portalu: BlackCrow napisał(a):

              > Remontowal na gorce i chce je teraz sprzedac po 4000 za metr, a
              > dokola mnie strasza reklamy mieszkania po 3000 za m2.


              Tak to jest jak głupota bierze się za myślenie,a później za inwestowanie.


              "Spotkała się grupa kolesiów ,i nazwali się developerami,inni mianowali się politykami za to później radośnie współpracowali"




              www.kongresbudownictwa.pl/html/aktualnosci.html

          • Gość: mn Re: no i ile będziesz czekał? IP: *.ipgum.pl 11.03.10, 15:04
            normalny ty jesteś ??
        • Gość: 4g63 Re: no i ile będziesz czekał? IP: *.adsl.inetia.pl 11.03.10, 15:20
          > niektórzy tak czekają od 2006 roku. A to już 4 lata...
          >
          > Wiesz nie każdy jest studentem lub mieszka z rodzicami. Ludzie chcą mieć rodzin

          no to sponsoruj do końca życia dziwki i luksusy bankowców i developerów, gratuluję, to z pewnością lepsze wyjście niż kombinowanie i czekanie na normalne czasy, bo ty musisz się koniecznie rozmnażac powielając swą niewolniczą naturę, o to im właśnie chodzi, dokładnie o to
        • spider78 Re: no i ile będziesz czekał? 11.03.10, 16:40
          gronostaj8 napisał:

          > Wiesz nie każdy jest studentem lub mieszka z rodzicami. Ludzie chcą mieć rodzin
          > y i dzieci i chcą gdzieś mieszkać.

          To jeszcze mi powiedz jaki procent młodych małżeństw udźwignie kredyt na tak
          drogie mieszkanie gdy chcą mieć przynajmniej 2-ke dzieci, nie mówiąc o tym że w
          dwupokojowym się taka rodzina nie pomieści.
          • gronostaj8 mieszkania są nie są aż tak drogie 11.03.10, 16:52
            > To jeszcze mi powiedz jaki procent młodych małżeństw udźwignie kredyt na tak
            > drogie mieszkanie gdy chcą mieć przynajmniej 2-ke dzieci, nie mówiąc o tym że w
            > dwupokojowym się taka rodzina nie pomieści.

            Nie wiem skąd piszesz, ale np. w Twójmieście mieszkania za 4000-5000zł dostać to nie problem. Dodatkowo można sie targować na wtórnym.

            W takim razie mieszkanie 70 metrów to 300 tys.zł. Kredyt na 30 lat w euro (lub RnS) to powiedzmy 1300zł/ms. Jeśli oboje zarabiają minimum 2000zł/ms (w Gdańsku to minimum) to kredyt 1300zł przy dochodach 4000zł nie jest czymś strasznym.
            Wynajem takiego mieszkania to blisko 1600zł/ms.... no i nie jest twoje.
            • Gość: Misiek Re: mieszkania są nie są aż tak drogie IP: *.sds.uw.edu.pl 11.03.10, 18:33
              > W takim razie mieszkanie 70 metrów to 300 tys.zł. Kredyt na 30 lat
              > w euro (lub RnS) to powiedzmy 1300zł/ms

              Chyba ze RnS bo w euro dochodzi Ci spread i w zyciu przez 30 lat nie bedzie tak
              niskiego średniego eurolibor jak teraz... Srednia za ostatnie 12 lat to 3.2 więc
              średnią ratę bedziesz mial 1800+spread+koszt kredytu.
              • Gość: BlackCrow Re: mieszkania są nie są aż tak drogie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.10, 21:18
                Panowie z ksiezyca? Czy moze w ogole z jakiejs innej galaktyki?
                Z tego co wiem to RnS to tylko w PLN!!! Raty nizsze prze pierwsze 8
                lat, a potem juz normalne i co wtedy? Widze, ze liczy sie TU i TERAZ.
                • Gość: jaciekrece Re: mieszkania są nie są aż tak drogie IP: *.acn.waw.pl 12.03.10, 19:51
                  Zakladajac rowna stope, przy ratach malejacych po 8 latach placisz podobna rate
                  jak na poczatku i to bez dyskonta.
        • eustachy.s Re: no i ile będziesz czekał? 11.03.10, 16:43
          U słabo, w ciągu 4 lat nie odłożyłeś na wkład własny? Ja zacząłem zbierać nieco
          ponad rok temu i jestem już blisko swojego celu czyli 20% wkładu własnego + na
          drobne wydatki, ale mimo wszystko zakup mieszkania odłożyłem o rok. Przy czym
          już teraz będę patrzył czy pojawiło się coś ciekawego na rynku i czy marże
          banków lecą w dół, choć tak naprawdę czekam na wejście w życie rekomendacji T i
          jej efekty.
    • Gość: r Więcej konkurencji między deweloperami, spadną ... IP: 192.176.5.* 11.03.10, 09:25
      Ukraina: Spadają ceny mieszkań w Kijowie
      W okresie od 1 stycznia 2008 r. do 30 grudnia 2008 r. cena za 1 m kw.
      mieszkań 1-3 pokojowych na rynku pierwotnym w Kijowie spadła średnio o
      47,9 proc., do 1,2 tys. USD – wynika z raportu firmy konsultingowej SV
      Development. W badanym okresie średnia cena tego typu mieszkań na rynku
      wtórnym w Kijowie spadła zaś o 33,2 proc. – do 2,3 tys. USD za 1 m kw.
      źródło: interfax.com.ua
      06.01.2009
    • Gość: Ask Więcej konkurencji między deweloperami, spadną ... IP: *.dynamic.qsc.de 11.03.10, 09:52
      Ja kupiłem mieszkania via rabat.com.pl.
      Oszczędność 10%. Przy mieszkaniu za 460 000 pln oszczędziłem prawie 50 tysięcy :-)
      • 12jarek12 Re: Więcej konkurencji między deweloperami, spadn 11.03.10, 10:44
        > oszczędziłem prawie 50 tysięcy
        > :-)

        raczej dałeś ciała, bo straciłeś dobre 20-25%. Spróbuj to teraz
        sprzedać to się przekonasz. Kilka lat cierpliwości i kupisz w
        sensownych cenach.
        • Gość: heniek2 Re: Więcej konkurencji między deweloperami, spadn IP: 86.47.59.* 11.03.10, 13:11
          Widzisz, ja majac gotowke wolalem kupic teraz niz czekac, ale moj przypadek jest
          inny, gdyz nie podpieram sie kredytem.
          • Gość: €€&$$ Re: Więcej konkurencji między deweloperami, spadn IP: *.chello.pl 11.03.10, 13:24
            Analizę rynku mieszkaniami opracowano już w 2001 r.zyski z
            nieruchomości padło na Polskę i Hiszpanię.Polska cały czas goni
            Hiszpanię w zyskach?
          • Gość: qibic Re: Więcej konkurencji między deweloperami, spadn IP: *.ip.netia.com.pl 11.03.10, 13:49
            no to dałeś ciała 2x,
            nie dość że kupiłeś za drogo to jeszcze uziemiłeś kilkaset tysięcy
            złotych, których nie da się upłynnić w czasie krótszym od kilku
            miesięcy.
            • Gość: heniek2 Re: Więcej konkurencji między deweloperami, spadn IP: 86.47.59.* 11.03.10, 14:36
              He he, ale za to ciesze sie zyciem, i nie trace czasu na przegladaniu ofert
              mieszkan. Mysle, ze spokoj jest wart kazdej ceny- nie kazdy jest inwestorem.
              • Gość: qibic Re: Więcej konkurencji między deweloperami, spadn IP: *.ip.netia.com.pl 11.03.10, 15:02
                A jeśli tak to dałeś ciała 3x
                nie dość że będziesz tracił czas przy kupnie następnego mieszkania,
                to jeszcze stracisz czas na sprzedaży obecnego.

                No chyba że jesteś uziemiony również fizycznie w jednym miejscu, ale
                w obecnych czasach to raczej mało realne...
                • Gość: qibic Re: Więcej konkurencji między deweloperami, spadn IP: *.ip.netia.com.pl 11.03.10, 15:08
                  A... i jeszcze prowizje, podatki i inne takie,
              • Gość: gg Re: Więcej konkurencji między deweloperami, spadn IP: *.sotn.cable.ntl.com 11.03.10, 15:13
                typowy z ciebie heniek

                zamieniles kase na kupke pustakow hehehe
              • Gość: Gbur Do Heńka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.10, 18:10
                Chyba "napadła" Cię badna gołodupców. Mało kasy, a mieszkania chcą,
                najlepiej za 20-30% dzisiejszych cen ;) Nie wiedzą, co kupiłeś,
                gdzie i za ile ale gul im już skacze :D W końcu nie każdy może wydać
                kilkaset tysięcy własnej kasy i może mieć jeszcze całkiem sporo na
                koncie ;)
        • dzielanski Niektórzy kupują po to, żeby mieszkać 11.03.10, 13:15
          Mam wrażenie, że pod artykułami dotyczącymi branży budowlanej
          komentarze piszą sami inwestorzy (z reguły Wielcy Inwestorzy). Twój
          przedmówca zyskał, bo gdyby zsumował koszty wynajmu w ciągu
          tych "kilku lat cierpliwości" i koszty nabycia lokalu po tych
          wyśnionych niższych cenach, to i tak byłby sporo w plecy.
          • Gość: areq Re: Niektórzy kupują po to, żeby mieszkać IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 11.03.10, 13:21
            Mam wrażenie że niektórzy są niereformowalnymi tępomyślicielami.
            U wasz, szczególnie w warszawcze,to sztandard...600-800Euro pensji a
            rzucają się na mieszkania po 400-500tys złotych...
            • junk92508 Re: Niektórzy kupują po to, żeby mieszkać 11.03.10, 18:39
              > Mam wrażenie że niektórzy są niereformowalnymi tępomyślicielami.
              > U wasz, szczególnie w warszawcze,to sztandard...600-800Euro pensji
              > a rzucają się na mieszkania po 400-500tys złotych...

              A co mi tam Karaiby, narty czy krewetki...

              Wole 30 lat wp.. pasztetowa i inne produkty z biedronki a miec wlasny apartament
              na Białołece gdzie juz za 15 lat ma byc metro!

              A Wam kartoniarzom niech gul skacze !
              • Gość: kartoniarz Re: Niektórzy kupują po to, żeby mieszkać IP: *.ip.jarsat.pl 11.03.10, 18:45
                Uważaj, bo jeszcze kartoniarze uznają to za sarkazm i dobry kawał
          • zjadaczkartofli Re: Niektórzy kupują po to, żeby mieszkać 11.03.10, 13:26
            No to sam sobie policz czy się opłaca kupować po dzisiejszych śmiesznych cenach, czy może powynajmować ze dwa lata i uzbierać na wkład własny/remont:

            poteflon.pl/kredyt
          • Gość: br00net Nie gdybaj tylko policz IP: *.chello.pl 11.03.10, 13:46
            i weź także pod uwagę ryzyko
        • Gość: julia Re: Więcej konkurencji między deweloperami, spadn IP: 195.205.147.* 11.03.10, 13:17
          "Kilka lat cierpliwości i kupisz" - ciekawa opinia... Ile Ty masz
          lat, że możesz czekac kilka następnych? Kazdy ma inną sytuację
          życiową, przyjmij do analizy np. rodzinę gdzie rodzice są po 30-
          stce, dzieci jest dwójka i naprawdę ktoś chcę mieć wreszcie coś
          własnego, nawet i na kredyt a nie mieszkać kątem u teściów/rodziców
          czy wiecznie wynajmować i nie mieć pewności czy umowy najmu mu nagle
          ktoś nie wypowie.
          Jestem w Trójmiasta i tu jest rynek bardzo specyficzny, są
          mieszkania za 4.200 za m2 (przy obwodnicy) i za 11.000 za m2 (nad
          samym morzem), więc nie jest tak źle - jest wybór i jest
          konkurencja, bo sporo się buduje nowych osiedli. Ludzie kupują, ale
          chyba bez ciśnienia wielkiego, jak ktoś może to faktycznie poczeka a
          kogo przyciśnie - kupi teraz. Kto straci, kto zyska - czas pokaże a
          analitycy mogą sobie dalej z fusów wróżyć :)
          • Gość: najaremo Re: Więcej konkurencji między deweloperami, spadn IP: 195.42.249.* 11.03.10, 13:43
            nareszcie jakaś sensowna odpowiedź.

            ja czekał nie będę, mam dość wynajmowania, córa rośnie, wkład własny
            jest i to spory, tylko niech w końcu pracodawca podpisze ze mną
            umowe o prace, bo już mnie wkurwia te ciągłe zlecenie...

            mieszkam w Wawie i jak większośc szukam taniego M2 z dobrym dojazdem
            do centrum, skoro ceny mają spadać, niech w koncu zaczną, a pismaki
            niech piszą prawde a nie pierdolą farmazony
            • Gość: licznik Re: Więcej konkurencji między deweloperami, spadn IP: *.ghnet.pl 11.03.10, 13:47
              Napisz mi prosze, czemu masz dosc wynajmowania?
              • Gość: kar_ma Re: Więcej konkurencji między deweloperami, spadn IP: *.ghnet.pl 11.03.10, 14:13
                Ja też uważam, że wynajmowanie jest dobre dla studentów i singli, którzy dziś
                pracują tu a jutro na drugim końcu Polski/Europy. Dla rodziny z dziećmi
                otrzymanie wypowiedzenia najmu (nawet z 3 miesięcznym okresem) w ciągu roku
                szkolnego to katastrofa - rozsypanie całej misternej układanki odwożenia i
                odbierania dzieci ze szkół i skorelowania tego z godzinami pracy.
                Poza tym w wynajmowane mieszkanie nigdy nie jest do końca tak wyposażone jak
                tego potrzebujesz, w Polsce nie ma zwyczaju podpisywania umów długoterminowych
                (np. na 10 lat), więc nie zainwestujesz jako najemca np. w szafy w zabudowie, w
                remont łazienki, itp. Czasem jest jeszcze gorzej, bo nawet gwoździa nie wolno w
                ścianę wbić by sobie powiesić obrazek, itd.
                • hank_m Re: Więcej konkurencji między deweloperami, spadn 11.03.10, 14:46
                  Widzę, że wbijanie gwoździa pod obrazek to koronny argument ;)
                  Zdaję sobie sprawę z tego, że każdy chciałby jakiejś "stabilizacji", możliwości
                  rozporządzania przestrzenią w której się mieszka dowolnie, bez pytania nikogo o
                  zdanie. Jak kupisz mieszkanie na kredyt - będziesz to miał. Jednak czy to na
                  pewno stabilizacja...? Zobaczmy

                  Z jednej strony nie chcesz się przeprowadzać, dlatego stałe miejsce zamieszkania
                  jest super, bo to na własnym i na pewno nikt nie wygoni.
                  Z drugiej - a co jak stracisz pracę? Praca przez 30 lat w tym samym miejscu jest
                  raczej mało prawdopodobna jak dla mnie.

                  Z jednej strony mieszkanie nigdy nie jest do końca wyposażone tak, jakby się
                  chciało.
                  Z drugiej - wyposażasz jak chcesz, ale czy starczy na to kasy po spłacie raty?

                  Zdaję sobie sprawę, że dla jednych posiadanie własnego M jest warte wiele
                  wyrzeczeń. Ba, nawet można to przeliczyć na pieniądze. Mieszkam już teraz na
                  "swoim-bankowym", ale przepłacę 200k. Jak dla mnie - taki "komfort" nie jest
                  tego wart.
                  • megasceptyk Re: Więcej konkurencji między deweloperami, spadn 11.03.10, 18:27
                    hank_m napisał:

                    (...)
                    > Zdaję sobie sprawę, że dla jednych posiadanie własnego M jest warte wiele
                    > wyrzeczeń. Ba, nawet można to przeliczyć na pieniądze. Mieszkam już teraz na
                    > "swoim-bankowym", ale przepłacę 200k. Jak dla mnie - taki "komfort" nie jest
                    > tego wart.

                    Otóż to.
                    Bo udzie to są głupi
                    i kupują sobie plazmy i wieszają na ścianach
                    i myślą , że są kimś :).

                    Lepiej chodzić w łachach
                    i jeździć szrotem
                    a kasę inwestowac w biznes
                    aby dzieci miały szansę przeskoczyć o kastę wyżej.
                    A głupi pieniądze przeżre
                    i tyle będzie z dziecioroba,
                    że kolejnych niewolników spłodzi.

                  • Gość: K. Re: Więcej konkurencji między deweloperami, spadn IP: 212.180.165.* 12.03.10, 22:26
                    "Z drugiej - a co jak stracisz pracę? Praca przez 30 lat w tym samym miejscu jest
                    raczej mało prawdopodobna jak dla mnie."

                    No i co ?

                    Jak straci pracę i nie ma oszczędności - to tak samo nie będzie mieć na ratę kredytu, jak i opłatę za wynajem.

                • Gość: Pyra Re: Więcej konkurencji między deweloperami, spadn IP: *.thx.pl 11.03.10, 14:49
                  Ale bez sensowna wypowiedź. Chyba nigdy nie wynajmowałeś mieszkania albo brałeś
                  co popadnie na rynku.
                  Po pierwsze możesz sobie wybrać mieszkanie jakie chce z jakim chcesz
                  wyposażeniem, do wyboru do koloru (ofert bardzo dużo).
                  Po drugie nie musisz wynajmować mieszkania od Ziutka Ziutkowego, który nie płaci
                  podatków od najmu i nie spisuje umowy z tobą....gdzie jest wyszczególnione
                  zarówno twoje jak i jego obowiązki.
                  Możesz sobie wynajmować mieszkanie w normalnej firmie z długim okresem 4, 6, 8
                  lat i więcej. A dodatkowo mieć umowę, że jak np. zepsuje ci się kran to od razu
                  wymieniają bez gadania.
                  Po prostu trzeba myśleć co się robi...ale to chyba obca rzecz w POLSKIM NARODZIE.


                  • blue-bear Re: Więcej konkurencji między deweloperami, spadn 11.03.10, 15:41
                    Gość portalu: Pyra napisał(a):
                    > Ale bez sensowna wypowiedź. Chyba nigdy nie wynajmowałeś mieszkania albo brałeś
                    > co popadnie na rynku.
                    > Po pierwsze możesz sobie wybrać mieszkanie jakie chce z jakim chcesz
                    > wyposażeniem, do wyboru do koloru (ofert bardzo dużo).


                    Tak możesz wybierać i przebierać w mieszkaniach pod warunkiem że nie jesteś
                    rodziną z małym dzieckiem i w dodatku jeszcze z kotem lub psem na karku.Tu już
                    twój wybór znacznie się ogranicza.Sama wynajmuję kawalerkę i nie chciałam
                    wynajmować mieszkania świeżo po remoncie w dodatku urządzonego w wysokim
                    standardzie rodzinom z dziećmi lub osobom posiadającym zwierzęta.I jak
                    popatrzysz w agencjach takich wynajmujących jak ja jest wielu...
                    • Gość: Pyra Re: Więcej konkurencji między deweloperami, spadn IP: *.thx.pl 11.03.10, 15:57
                      No tak rodzina z małym dzieckiem jest gorsza od stada studentów lub ewentualnie
                      singla, który co drugi dzień robi imprezy ewentualnie orgie.
                      Wiesz mi, że osoby które najmują wolą rodzinę bo mogą liczyć na stabilny dopływ
                      gotówki.
                      A stabilność w naszych czasach to podstawa.
                • Gość: am Re: Więcej konkurencji między deweloperami, spadn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.10, 14:59
                  Prawda. W Polsce nie ma normalnego rynku najmu mieszkań, tzn.
                  takiego, gdzie najemca może mieszkać w wynajmowanym lokalu dotąd,
                  dopóki chce i stać go na czynsz. Niemal zawsze są to mieszkania
                  kupione w celach spekulacyjnych, zabezpieczenia na przyszłość, dla
                  dzieci, które kiedyś dorosną itp. W wynajmowanym mieszkaniu trzeba w
                  każdej chwili być przygotowanym na wypowiedzenie umowy.
                  • Gość: Pyra Re: Więcej konkurencji między deweloperami, spadn IP: *.thx.pl 11.03.10, 15:12
                    Boże co za bzdury. Jesteś naganiaczem z baku czy jak? Po jakiego takie bzdury
                    piszesz? Chyba masz zerowe pojęcie o rynku najmu!!!!
                    • blue-bear Re: Więcej konkurencji między deweloperami, spadn 11.03.10, 15:51
                      A gdzie ty masz ten normalny rynek najmu w Polsce?Jakiś marny procent.Do
                      chociażby normalnego rynku francuskiego, czy niemieckiego to nam jeszcze daleko...
                      Normalny to póki co jest rynek najmu nieruchomości komercyjnych:)
                      • Gość: Pyra Re: Więcej konkurencji między deweloperami, spadn IP: *.thx.pl 11.03.10, 16:01
                        Rzeczywiście zwracam honor, do takich rynków wynajmu jak u Niemców czy Francuzów
                        to nam bardzo daleko :/
                        • kilovolt Re: Więcej konkurencji między deweloperami, spadn 21.03.10, 00:02
                          Zgoda, daleko nam jeszce do tego typu rynku najmu gdzie w
                          wynajmowanym czułbyś się jak na swoim. U nas najczęściej są to
                          mieszkania, gdzie zawsze możesz spodziewać się wypowiedzenia bo
                          nagle jest ono potrzebne właścicielowi.
            • Gość: br00net Brakuje ci rozsądku IP: *.chello.pl 11.03.10, 14:13
              Czy ty wiesz jakie koszta są związane z kredytem?
              Pewnie należysz do stada baranów którzy myślą że jak wezmą kredyt 500000 na 30
              lat na 10% to w sumie zapłacą 550000?

              Zastanawia mnie co kieruje durnymi Polakami którzy sobie myślą: "nie będę płacił
              jakiemuś innemu Polakowi 1000 miesięcznie, co ten cham sobie myśli że na mojej
              krwi się wzbogaci". A potem leci tak bierze "kredycik" na 500tyś i płaci co
              miesiąc samych odsetek tysiaka bankowi z kapitałem niemieckim i finansuje nowe
              samochody dzieciakom dewelopera, wakacje itp. itd.
              • x_rex Re: Brakuje ci rozsądku 11.03.10, 15:31
                A Ty pewnie należysz to tego stada baranów, którzy nie rozumieją pojęcia
                pieniądza w czasie i wyboru międzyokresowego i uważasz, że jak łączna kwota rat
                w ciągu 20 lat wynosi nominalnie dwukrotność ceny mieszkania to znaczy, że
                przepłacasz za nie dwa razy.

                Poza tym co to za logika, że lepiej płacić 1000 zł za wynajem niż 1000 zł samych
                odsetek. Jak dla mnie dużo lepiej płacić odsetki w takim wypadku bo po 20 latach
                masz mieszkanie na własność, za które uwzględniając wartość pieniądza w czasie
                zapłacisz pewnie połowę jego pierwotnej wartości.
                • Gość: t_rex Re: Brakuje ci rozsądku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.10, 15:40
                  To ja poproszę juz teraz chałupę za połowę zdyskontowanej wartosci z
                  przyszłości. Analityku bankowy po ekonomii w pułtusku...
                  Bełkot zawsze budzi podziw, nie pytaj nawet z jakiego powodu.
                • zjadaczkartofli Re: Brakuje ci rozsądku 11.03.10, 15:56
                  Koszty wynajmu i rata kredytu NIE ŚA takie same. Jeśli masz dylemat czy dawać komuś 2k za wynajem mieszkania czy płacić 2k raty, to jesteś głęboko w błędzie:

                  1) Zazwyczaj w cenie wynajmu jest już zawarty czynsz, którego nie płacisz. Mając własne mieszkanie do raty kredytu dolicz 300-400 zł.
                  2) Zazwyczaj awarie w instalcji, drobne dodatki do wyposażenia mieszkania usuwa właściciel mieszkania wynajmowanego na swój koszt. Mając własne mieszkanie musisz to także uwzględnić.
                  3) Za owe 2k miesięcznie raty w banku możesz kupić (w Warszawie) klitę gdzieś na krańcu Świata. Za 2k przeznaczone na wynajem można już spokojnie w doskonałym miejscu mieć przyzwoite mieszkanie z wynajmu. Zatem dolicz sobie jeszcze czas (a to też pieniądz) niezbędny na dojazdy do pracy, co jakiś czas taksówka, itd.

                  Reasumując
                  • eustachy.s Re: Brakuje ci rozsądku 11.03.10, 16:56
                    Mieszkanie 50 m2 w Warszawie w niezłej lokalizacji z garażem i piwnicą/komórką
                    to w tej chwili około 400 tyś PLN. Rata kredytu za takie cudo wynosi minimum
                    2500 zł (najtańszy bank), standardem jest 2700. Do tego musisz doliczyć czynsz +
                    koszty na urządzenie mieszkania.
                    Takie mieszkanie można wynająć za 1800-2000 zł czyli miesięczni można oszczędzić
                    około 1000 na samej różnicy kosztów. Trzeba wziąć pod uwagę że przy kredycie na
                    400 tyś na 30 lat spłata kapitału to niecałe 400 zł miesięcznie przez pierwsze 2
                    lata spłacania kredytu. Czyli do banku w ciągu 2 lat wpłaciłeś 50 tyś, z czego
                    spłaciłeś około 8 tyś kapitału początkowego czyli dalej jesteś winien 392 tyś.
                • junk92508 Re: Brakuje ci rozsądku 11.03.10, 19:02
                  > masz mieszkanie na własność, za które uwzględniając wartość
                  > pieniądza w czasie zapłacisz pewnie połowę jego pierwotnej
                  > wartości.

                  To tylko przy założeniu że ceny nieruchomości będą rosły znacznie szybciej niż
                  inflacja...

                  Tymczasem badania długookresowe dla takiego np. Amsterdamu pokazują
                  że ceny nieruchomości rosną wolniej niż inflacja...

                  A możliwości inwestycyjne są zazwyczaj powyżej inflacji...

                  Biorąc to pod uwagę niestety wyjdzie dokładnie odwrotnie niż piszesz, po
                  uwzględnieniu wartości pieniądza w czasie zapłacisz
                  za mieszkanie wyraźnie więcej niż jego pierwotna warość....

                  Kluczem do odpowiedzi jest demografia... i to gdzie pokolenie
                  nizu demograficznego będzie chciało mieszkać... w blokowiskach
                  na Tarchominie? Dużo prędzej we własnym domu...
                  • x_rex Re: Brakuje ci rozsądku 11.03.10, 23:42
                    Tu się niestety mylisz. To, że zapłacisz mniej niż początkowo warte było
                    mieszkanie wynika tylko i wyłącznie z istnienia inflacji, którą dyskontuje się
                    kolejne raty kapitałowe kredytu.
                    Co ile mieszkanie będzie warte za 20 lat to jest już zupełnie inna kwestia, o
                    której wypowiadał się nie będę o jasnowidzem nie jestem :)
                    • terion Re: Brakuje ci rozsądku 12.03.10, 08:23
                      > Tu się niestety mylisz. To, że zapłacisz mniej niż początkowo warte było mieszkanie wynika tylko i wyłącznie z istnienia inflacji, którą dyskontuje się kolejne raty kapitałowe kredytu.

                      To oczywiście prawda, ale tylko pod warunkiem, że zaoszczędzona różnicę między najmem trzymamy w skarpecie, a nie na lokacie. Czyli w sumie g..no prawda.
        • Gość: Gbur zabawne 12jarek12 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.10, 13:38
          > raczej dałeś ciała, bo straciłeś dobre 20-25%. Spróbuj to teraz
          > sprzedać to się przekonasz. Kilka lat cierpliwości i kupisz w
          > sensownych cenach.

          Na podstawie czego wyciągasz takie wnioski ? Przecież nie wiadomo co
          on kupił za te 410 000 zł. Jaki metraż, standard, lokalizacja ?
          Więc skąd te wnioski ? Najpierw należy dopytać, potem pisać, inaczej
          wychodzi takie durne pisanie.
    • Gość: e Więcej konkurencji między deweloperami, spadną ... IP: *.189.220.2.skyware.pl 11.03.10, 13:14
      Ci tzw. deweloperzy którzy za kredyty / min. z naszych pieniędzy/
      budują bardzo drogie mieszkania nie powinni mieć większej marży jak
      5- 10 % , wtedy mieszkanie nie byłoby rarytasem czy wydatkiem na
      całe życie. A tak to dla młodego Polaka zarabiającego 2 - 3 tys .
      netto jest ,, uwiązaniem ,, na całe zycie lub wręcz nie osiągalnym
      luksusem.
      • Gość: Autor Re: Więcej konkurencji między deweloperami, spadn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.10, 17:43
        marża na Twojej pracy też nie powinna być zbyt wielka, tak na 5-10%, jak za
        dojazd do pracy, przygotowanie, itp. wydajesz 1000zł miesięcznie to powinieneś
        zarabiać 1050-1100zł, abyś nie miał za wiele pieniędzy, bo wtedy być nie kupował
        mieszkania, więc ceny by nie szły w górę...

    • Gość: deep hehe znowu wybiórcza kręci IP: 194.56.211.* 11.03.10, 13:15
      niedawno był cały szereg wypocin pod tytułem "Kup mieszkanie, potem będzie drożej"
      • Gość: fdsa Sa ogromne pozycje SHORT na nieruchomosciach polsk IP: 81.219.57.* 11.03.10, 13:20
        Sa ogromne pozycje SHORT na nieruchomosciach polskich.
        I wyborcza pomaga elicie spekulacyjnej aby zarobic tym razem na spadku nieruchomosci.
        • Gość: A3XX Re: Sa ogromne pozycje SHORT na nieruchomosciach IP: *.net-serwis.pl 11.03.10, 18:43
          Jestem finansistą i nie słyszałem jeszcze o możliwości wzięcia pozycji krótkiej
          na mieszkaniu. Jeśli autor postu zechciałby powiedziec jaki instrument to
          umożliwia to byłbym zobowiązany
    • Gość: Jan Więcej konkurencji między deweloperami, spadną ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.10, 13:17
      Bzdury...
    • Gość: koziołek Buhahahahaha.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.10, 13:22
      Ale artykuł, nowy mesjasz objawił się...albo sponsorom skończyła się
      kasa.

      I jaki ton...już nie będą drożeć i w podtekście modlitwa żeby ceny
      nie leciały na łeb na szyje. Teraz ceny będa "stabilne".
    • Gość: Battery Więcej konkurencji między deweloperami, spadną ... IP: *.gemini.net.pl 11.03.10, 13:27
      Konkurencja wytwórców jest zawsze dobra dla odbiorców - Polskie budownictwo na
      takiej sytuacji zdecydowanie zyskuje - wystarczy popatrzyć na ostatnio
      przyznane nagrody SCA, w których nagrodzona została inwestycja
      Gemini Park. Jest to co prawda
      centrum handlowe, ale jest ono jakimś wyznacznikiem. To samo hotel Andels w
      Łodzi. Oczywiście jeszcze raz można powtórzyć, że to nie są inwestycje
      mieszkaniowe, dla szarych obywateli, ale mimo to jest to dobry zwiastun.
    • Gość: x Więcej konkurencji między deweloperami, spadną ... IP: *.dublin.corp.yahoo.com 11.03.10, 13:28
      tylko jelen kupi teraz mieszkanie, 7900za m2? chyba was poje..o ostro

      lepiej juz dom wybudowac z ogrodem itp a nie w marnej jakosci bunkrze za cene
      z kosmosu sie kisic
      • Gość: najaremo Re: Więcej konkurencji między deweloperami, spadn IP: 195.42.249.* 11.03.10, 13:51
        ty chyba frajer jestes i pracujesz w jakiejs państwówce za marny
        grosz. mieszkasz pewnie ze starymi cale zycie i w jakiejs pipidówie.
        liczysz kazdy wydany grosz i zal ci na ciastka w sklepie dla dziecka.
        • jerzy_nielepszy te, bankowiec z BRE Banku 11.03.10, 14:32
          morda w kubeł! wracaj do niszczenia ludziom życia (które Ty nazywasz pracą),
          zamiast pisać te wypociny na forum.
        • Gość: UmoczeniKredytem Frajer kupi klitkę w bloku za 7900 IP: *.adsl.inetia.pl 11.03.10, 14:48
          Frajer kupi klitkę w bloku za 7900/m2 w dożywotnim kredycie.

          Bogaty za połowę ceny ładny i wygodny dom.
          • Gość: lolek Re: Frajer kupi klitkę w bloku za 7900 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.10, 16:09
            pokaz mi ladny gotowy dom za 4000/m2. w miejscu gdzie nie bede musial
            dowozic/przywozic dzieci do szkoly/kolezanek/sklepu.

            bo jakos szanuje swoj czas i wole kupic w strzezonym budynku w centrum miasta
            gdzie mam 700m do stacji pkp, 200m do podmiejskiej i 100m do tramwaju. i to za
            5000/m2 - do pracy migusiem, szkoly i przedszkola prywatne/panstwowe pelno w
            okolicy, do parku krajobrazowego 1km. wszystko pod nosem.

            i co mam sobie dom postawic za pol banki zeby spedzic pol zycia w samochodzie
            wozac dzieci?

            __ZAWSZE__ sa rozne punkty widzenia. ja wole mieszkanie w miescie i dom nad
            jeziorem gdzie spedzam weekendy.i taka opcje wybralem. w cenie mitycznego domu.
            • eustachy.s Re: Frajer kupi klitkę w bloku za 7900 11.03.10, 16:59
              A świstak siedzi i zawija te lolki w sreberka, przestań palić to gówno bo
              wyraźnie Ci szkodzi.
              • Gość: lolek Re: Frajer kupi klitkę w bloku za 7900 IP: 193.26.131.* 13.03.10, 11:38
                standardowa odpowiedz biedaczka ciulajacego na mityczny wklad wlasny. ciulaj
                ciulaj do tych 20% o ktorych tak czesto piszesz.
            • Gość: adam Re: Frajer kupi klitkę w bloku za 7900 IP: *.ip.jarsat.pl 11.03.10, 18:43
              dom.gratka.pl/tresc/402-7936935-pomorskie-gdansk-wrzeszcz-kubacza-franciszka.html#1d2dcb8a4dfbcd26,1
              • Gość: Zbylut Re: Frajer kupi klitkę w bloku za 7900 IP: *.chello.pl 12.03.10, 09:54
                Dom wybudowany w ok. 1979 r
                :-) To 30 lat, czyli kapitalny remont tuz tuz.
                Dzialka ma powierzchnie zwalajaca z nog - 320m^2.
                A to wszystko w otoczeniu komunalnego dolnego wrzeszcza. Nic tylko
                brac. Jedyny milion zlotych :-)
              • Gość: lolek Re: Frajer kupi klitkę w bloku za 7900 IP: 193.26.131.* 13.03.10, 11:48
                adas, byles kiedys na kubacza? widziales te 'blizniaki'? widziales okolice i
                slawa jaka sie cieszy? nie mowiac juz o wnetrzach, sadzac po lazience to na
                dzien dobry jest tam remont. i to totalny, lacznie z elewacja i instalacjami.

                i to za milion zlotych. za 400tys kupilem 80m w __nowym__ budynku we wrzeszczu,
                za 100tys 3 pokojowy domek nad jeziorem pod koscierzyna. zostaje mi 120 na
                wyposazenie nowego mieszkania. zapewne przegralem zycie i moja misja powinno byc
                ciulanie na 20% jak eustachy.

        • mara571 cos krecisz 11.03.10, 14:53
          szuaksz M2!!! w Warszawie, bo cora rosnie, a potem udajesz panisko, bo
          mozesz bez zalu wydac na ciastko dla dziecka.
          Jako doswiadczona matka powiem ci, lepiej wydac na jablko, anizeli na ciastko...
    • Gość: posiadacz_cojones Lubie takie foty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.10, 13:38
      No ale zdjęcie piękne...jakże fajnie wygladają kwadarty w
      technologii "bunkier z wału atlantyckiego" na tle malowniczych
      polskich chwastów na jakimś wygwizdowie o poetyckiej nazwie.

      Ale cena to tak pewnie z 10k za kwadrat... gratulacje dla
      developera. :)))
      • Gość: Boziuuu Re: Lubie takie foty IP: *.chello.pl 11.03.10, 14:03
        Do autora artykulu:

        Pozycz mi Pan szklana kule, wygram 6 w totka i wtedy kupie mieszkanie :)
    • Gość: KIELCE Kielce zapraszają polskich deweloperów IP: *.complex.net.pl 11.03.10, 13:59
      Kielczanie zapraszają deweloperów na swój rynek. W Kielcach jest ok 3 -4
      deweloperów, którzy przejęli 80% udziału nowo powstałych mieszkań, Brak
      konkurencji spowodował wysokie jak na Kielce ceny za M2. Średnia cena do 5-5,5
      tys. zł . Serdecznie zapraszamy konkurencję .
    • Gość: amen Re: Więcej konkurencji między deweloperami, spadn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.10, 14:38
      > Nie wiem dlaczego znaczna większość wszelkiego rodzaju analiz i
      artykułów utożs
      > amia wzrost cen mieszkań z postępem, a spadki traktuje jak wrzód
      toczący zdrową
      > tkankę rynku mieszkaniowego...


      Bo autorom tychże analiz i artykułów płacą ci, dla których wzrost
      cen mieszkań jest korzystny. Zapłać im więcej, to będą pisać
      odwrotnie;)

    • leo_benhauer Więcej konkurencji między deweloperami, spadną ... 11.03.10, 14:48
      prosze bardzo, wystarczylo rozwalic 3 zmowy cenowe i sytuacja wraca do normy.
      jeszcze tylko pogonic tych nierobów w gminach co planów gospodarczych nie
      uchwalają i może będziemy mieli troche więcej % Europy we Europie
      • Gość: aaaa Re: Więcej konkurencji między deweloperami, spadn IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.03.10, 14:58
        ceny mieszkan dyktuja banki i to one odkrecajac srube kredytowa powoduja wzrost
        cen mieszkan...jak najbardziej jest to w ich interesie, tak samo jak w interesie
        deweloperow...
        gdyby o kredyty bylo trudniej i byly drozsze - ceny mieszkan spadlyby
        znaczaca... ale jak juz wspomnialem... to nie jest w interesie bankow
        pozdrawiam
    • a0a0a0 Więcej konkurencji między deweloperami, spadną ... 11.03.10, 15:05
      Przeciez wyraznie widac na wykresach, ze sprzedaz mieszkan wynosi jakies 60%
      procent tego co bylo. Sprzedaje sie prawie polowe mniej mieszkan niz w
      szczycie. Dwa razy mniej znaczy, ze nadal jest zastoj jak cholera!!! Do
      identycznych wnioskow sklania wartosc kredytow.
      Co z tego ze male jakos sie sprzedaja? Przeciez tak naprawde czekaj ludzie
      ktorzy maja gdzie mieszkac a chca kupic mieszkania wieksze i to rozwiazanie
      sie worka z duzymi mieszkaniami zapoczatkuje znaczacy spadek cen. Przy
      obecnych cenach ludzi posiadajacy M3-M4 na potege buduja sie ale kiedys to
      mieszkanie beda musieli sprzedac lub wynajac stad ceny najmu i mieszkan musza
      zaczac spadac.
      Jezeli przez caly rok 2009 ceny staly w miejscu to oznacza to ze biorac pod
      uwage inflacje i oczekiwania inwestorow o potencjalnym zarobku ze one tak
      naprawde stanialy.
    • hooligan1414 600 pustaków po 6 zł sztuka, 4 m3 betonu - 11.03.10, 15:08
      240 zł sztuka, 100 kg stali - 2 zł/kg, 4 okna - 500 zł sztuka w
      hurcie. 2 m3 styropianu po 100 zł - do tego tekturowe drzwi, parę
      metrów tynków z agregatu. Powiedzcie mi, młodzi, dynamiczni z
      wielkich miast - jak to jest, że cwaniaki po zawodówkach zdołali wam
      wmówiwć, wam specjalistom po studiach, że powyższe produkty sa warte
      całe zycia harówy waszej i waszej połówki. bo ja nie rozumiem - mam
      jedno wytłumaczenie, chyba jakaś pomroczność jasna - jak tak, to
      proponuję zastrzyki jakies i pasami do łóżka
      • Gość: hihi Re: 600 pustaków po 6 zł sztuka, 4 m3 betonu - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.10, 15:15
        takie ceny to na budowe chlewika a nie mieszkania.Okno za 500 zł to
        dobry zart
        • hooligan1414 oj durny ty, Wasyl 11.03.10, 15:29
          Oczywiście ty dalej myślisz, że ściany masz z ręcznie formowanych
          cegieł z drobinkami srebra, a beton w twoich stropach to pochodzi z
          płukanego piasku z Murano koło Wenecji? Dalej myslisz, że twój blok
          stawiali arsymistrzowie kielni, coś jak dawni budowniczowie katedr.
          A ultranowoczesny styropian opracowany przez NASA? Bo devel ci to
          powiedział, przysiągł na obrazek Matki Boskiej jak Karol Borowiecki?
          niestey, tak własnie budowane sa wasze gniazdka, apartmanta, ostoje
          prywatności i spokoju - technologia niaczym się nie rózni od obó
          gdzie u chłopa na wsi. Panowie budowlańcy często jeszcze robią
          siusiu na winklach, bo im się na dół nie chce schodzić
          • zjadaczkartofli Re: oj durny ty, Wasyl 11.03.10, 16:07
            Dobrze mu napisałeś! :)
            • Gość: Autor Re: oj durny ty, Wasyl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.10, 17:47
              z drugiej strony można pod to wszystko podciągnąć, np. auto nie jest warte 100
              tys. bo 2 tony żelastwa kosztują 2 tys. :)
              • terion Re: oj durny ty, Wasyl 12.03.10, 08:26
                > z drugiej strony można pod to wszystko podciągnąć, np. auto nie jest warte 100 tys. bo 2 tony żelastwa kosztują 2 tys. :)

                Starsze auto, gdzie technologia nie ma już takiego znaczenia bo została spłacona, warte jest 10 tys, a to wciąż 2 tony żelastwa.
        • Gość: posiadacz_cojones Re: 600 pustaków po 6 zł sztuka, 4 m3 betonu - IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.10, 15:29
          > takie ceny to na budowe chlewika a nie mieszkania.Okno za 500 zł
          to dobry zart

          No to takich "żartów" za 300-500k PLN całkiem sporo opowiedziano w
          ostatnich latach i znaleźli sie tacy co uwierzyli że to "na serio"
          jest warte 30 lat z życia.

          Ciekawe jak spojrzysz na obecne "apartamenta" za 10 lat? Fajnie
          mieszkać na 10 piętrze obok linii 300kV w bunkrze? Cała nadzieja że
          komornikowi nie będzie chciało z buta do ciebie zasuwać bo winda
          made in china bedzie w pernamnetnej naprawie.
      • Gość: Baaa Re: 600 pustaków po 6 zł sztuka, 4 m3 betonu - IP: *.thx.pl 11.03.10, 15:18
        Bo my Polacy to wielcy cwaniacy. Te studenciaki osoby "wykształcone" po mega
        kierunkach myśleli/myślą, że wydymali roboli i kupili super okazję. A tu
        niestety to oni zostali wydymani i niestety to boli!
        Ale ciężko teraz się przyznać do błędu lepiej wmawiać sobie cały czas, że się
        zrobiło interes życia.
        Choć prawdą jest, że przegrali życie swoje i swoich dzieci!
      • Gość: polak Re: 600 pustaków po 6 zł sztuka, 4 m3 betonu - IP: *.chello.pl 14.03.10, 12:17
        Prosta kalkulacja BRAWO i zgadzam się.
    • tornson Brednie, komkurencja nic tu nie pomoże. 11.03.10, 15:30
      Zbyt wielu darmozjadom tzw. "managerom" trzeba napchać kabzę. Tylko państwowy
      deweloper, z kierownictwem dostającym płace urzędnicze może wpłynąć na obniżkę cen.
    • Gość: gh Jakim imbecylem trzeba być IP: 109.243.89.* 11.03.10, 16:22
      aby wybudować 40-to kilkumetrowe mieszkanie 3-pokojowe? Albo innym przykład:
      50-kilku metrowe mieszkanie 2-pokojowe z aneksem kuchennym, co efektywnie
      oznacza, że kupuje się kawalerkę. I za tę 50-cio metrową kawalerkę błazny chcą
      pół miliona złotych!!!
      • Gość: fifa2000 Re: Jakim imbecylem trzeba być IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.10, 17:37
        dokładnie, albo co tez popularne "sypialnie" po 8m2,, albo okna wychodzące na
        okna sąsiadów, w które sobie można spokojnie pluć bo są tak blisko.
        Apartamentowce pokryte tynkami ,które po 2 latach są brudne i pełno na nich
        zacieków.
    • Gość: wuj dionizy Od kwietnia niesprzedane apartamenta o pow. 50 m2 IP: *.bialystok.vectranet.pl 11.03.10, 17:20
      mają byc dzielone poziomo. Kto powiedział, że po apartamentach trzeba chodzić? I
      tak większość kupujących tyra na kredyt od świtu do zmierzchu więc pod koniec
      dnia będzie już tak zmęczona, że do swego wymarzonego lokum po prostu się wczołga.
      • Gość: mulok Re: Od kwietnia niesprzedane apartamenta o pow. 5 IP: *.171.143.162.static.crowley.pl 11.03.10, 18:13
        świetny tekst :)
      • Gość: mp Re: Od kwietnia niesprzedane apartamenta o pow. 5 IP: *.rtr.bait.pl 11.03.10, 19:32
        rotfl, mało nie spadłem z krzesła ;)
    • computerro A co z kosztem kredytu? 11.03.10, 17:31
      Może mieszkania tanieją ale chyba i tak są mało dostępne ponieważ
      jednocześnie drożeją kredyty! Jak ktoś chce kupić za gotówkę (i ma
      tą gotówkę) to może sie cieszyć, ale jak ktoś może kupić tylko na
      kredyt to zmian na lepiej nie widać...
      • Gość: fifa2000 Re: A co z kosztem kredytu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.10, 17:40
        Mieszkania to dopiero zaczną tanieć za 2 lata. Kto może niech czeka.
    • Gość: drewnis Więcej konkurencji między deweloperami, spadną ... IP: *.static.entel.pl 11.03.10, 18:41
      Jest tak. Developerzy budowali mieszkania po 3-4 tys za metr a sprzedawali po
      10 tys. A teraz spadły ceny materiałów i robocizny to i spadnie cena budowy i
      te mieszania wejdą na rynek za 2 lata. Dodatkowo dużo ludzi kupiło mieszkania
      na zapas. Albo kupowało większe i nie sprzedawało starego bo po co. Do tego
      trzeba dodać baranów co kupili na kredyt w CHF po 2zł w celach spekulacyjnych.
      Jest dużo mieszkań na rynku a widać to po cenach najmu. Jeszcze tylko banki
      przestaną dawać na 100% i po ptakach. Ceny muszą spadać bo są wywindowane do
      granic możliwości. Jak kupowałem mieszkanie i brałem kredyt na 300t to się
      znajomi w głowę pukali. A dwa lata póżniej 500t to był standard. Po prostu
      ludzi posrało. Wszyscy tu piszący mówią o cenach mieszkań nowych o kosztach
      budowy dziś. A przecież na rynku jest dużo mieszkań w starym budownictwie i
      ich nie można wyceniać po dzisiejszych cenach bo ludzie je powykupowali za
      kilka tysięcy. Reasumując rynek się normalizuje i albo ceny jeszcze polecą w
      duł albo na wiele lat się ustabilizują i zróżnicują.
      • Gość: BlackCrow Re: Więcej konkurencji między deweloperami, spadn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.10, 08:56
        Polacy sa ulomni ekonomicznie. Taka jest prawda. Jak byl boom to kto
        zyw rzucal sie na deweloperke lub zakup mieszkania na handel.
        Przeciez nierucomosci moga tylko drozec i na nich zawsze sie zarobi.
        Budowano i remontowano na potege. Teraz gul skacze wszystkim i nie
        dociera do nich, ze w gospodarce rynkowej jest cos takiego jak
        strata. Beda wiec wystawiac towar na sprzedaz w takich cenach zeby
        jeszcze zarobic. Pytanie czy znajda sie jelenie na takie
        nieruchomosci. Sadzac po tym co sie dzieje na rynku jeleni zaczyna
        brakowac. Prosta definicja z wiki: "Głębokość rynku wskazuje na
        wielkość transakcji jakie można dokonać na rynku bez wywoływania
        dużych zmian cen."
        Przedewszystkim bankierzy, a potem deweloperzy zapomnieli chyba o
        takiej regule. Wystarczy teraz sprawdzic ile jest ogloszen na
        portalach z nieruchomosciami. Rynek polski jest wielkoscia skonczona,
        a w przyszlosci wedlug szacunkow bedzie sie nawet kurczyl. Co to
        wrozy dla branzy?
    • Gość: Alex 2000 - 2500 zł / metr kwadratowy to MAX !!! IP: *.flash-net.pl 11.03.10, 20:51
      koszty budowy spadły i jeszcze spadną.
      Nowe mieszkania są tańsze niż budowane rok i dwa i 3 lata temu
      tylko jedna ścieżka na południe.
      Amen
      • Gość: x.y.z Re: 2000 - 2500 zł / metr kwadratowy to MAX !!! IP: *.era.pl 12.03.10, 08:56
        Przed chwilą znalazłem ogłoszenie na gratce (długo nie szukałem:
        dom.gratka.pl/deweloperzy/tresc/422-45407-1-
        apartamentybarcelonska.html#887bfe8fff502b97,4), że w Katowicach można
        kupić w cenie 3450 za metr apartament.
        To znaczy, że w tej cenie mamy koszt budowy, cenę działki i marżę
        dewelopera. To widać stąd, że koszt samej budowy musi być mniejszy niż
        te 2500. Tak jak przedmówca powiedział.
    • pinionzek przestały drożeć = spadną ceny? 12.03.10, 10:22
      kolejna medialna nagonka z cyklu "kupuj teraz, taniej nie będzie"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka