Dodaj do ulubionych

W budownictwie mieszkaniowym kryzys ustępuje. D...

IP: *.acn.waw.pl 19.04.10, 23:02
a czy to nie jest tak, ze po prostu po tych paru miesiacach zimowych bylo w
marcu nadgonienie opoznien z zimy, a za chwile bedzie znowu dno ?

czytam o braku oszczednosci u wiekszosci polakow, o ogromnym wzroscie
niesplacanych kart kredytowych zeby wymienic tylko 2 arty ktore wlasnie
widzialem, a wy tu pitu pitu o tym, ze tylko do nieba. Sam nie wiem - co za
spoleczenstwo mamy, postuluje o co najmniej 5 godzin matematyki tygodniowo,
moze to uchroni wielu ludzi w przyszlosci przed wielkimi tragediami... to
chyba jeden z kilku przedimotow (oprocz polskiego i jezykow obcych), ktory
jest naprawde kazdemu dzisiaj potrzebny
pozdrawiam
g
Obserwuj wątek
    • Gość: marczello Re: W budownictwie mieszkaniowym kryzys ustępuje. IP: *.sileman.net.pl 20.04.10, 08:20
      Kupowałem mieszkania w ciemno w 2007 roku w średniej wielkości miastach w
      południowej Polsce. Niby na szczycie, niby miało już tylko spadać. A co się
      okazuje? Że aktualnie nie mam problemu z odsprzedażą po cenie o 30% wyższej od
      ceny kupna.
      • Gość: ZiomisławPaliblant Na tym biznesie się nie traci. Nie w Polsce :) IP: *.e-wro.net.pl 20.04.10, 08:31
        Na tym biznesie się nie traci.
        Można stracić w normalnych krajach, np. USA, Niemcy.
        Ale nie tutaj :)
        • wymiatator1 Re: Na tym biznesie się nie traci. Nie w Polsce : 20.04.10, 09:10
          Widzę, że deweloperzy w końcu przypomnieli sobie o Mareczku i kasiorkę na nowe
          artykuły sponsorowane przysłali :D
          Źle się musi dziać w budowlance, skoro tak bardzo kolejnych łosi szukają.
          • Gość: zastępcaKierownika czas na podnoszenie +2% tygodniowo IP: *.aster.com.pl 20.04.10, 09:53
            a jak ktoś ma jakieś wątpliwości to zapraszam

            samcik.blox.pl/2010/04/Wyscig-na-LtV-banki-rzeczywiscie-pozycza-wiecej.html
            wyborcza.biz/biznes/1,101562,7723684,Wiecej_mieszkan_z_budzetowa_doplata_Rodzina_na_Swoim.html
            psy szczekają karawana jedzie dalej a ja podnosze cenki +4 procent w tym tygodniu ( w ubiegłym nie podnosiłem bo żałoba narodowa była)
            więc w tym muszę to sobie odbić
            • monster_truck Deweloperzy szczekali a budować trzeba 20.04.10, 10:01
              Coraz większa podaż a cenki w dół. Promocje kredytowe to ściema. Nadal Polaków nie stać na mieszkania. A jeżeli już to na najmniejsze klity. Czekamy na obniżki.
              • mara571 moster_truck nie psuj zabawy 20.04.10, 10:07
                poczekaj co napisze kierwnik zastepcy kierownika i jego lekarz.
                • Gość: zastępcaKierownika +2% tygodniowo cd. gadajcie co chcecie ale fakty IP: *.aster.com.pl 20.04.10, 11:35
                  są przeciwko wam:

                  wyborcza.biz/biznes/1,100896,7791982,Bezrobocie_w_kwietniu___12_5_12_6_proc__.html
                  kredyty na 120% to raz
                  zwiekszenie wskaznika rodziny na swoim to dwa
                  spadek bezrobocia to trzy

                  a trzy oznacza tajemnicę, ja po prostu kojarzę fakty :-)

                  ps: no i nie zapominajmy o rekomendacji T w grudniu
                  • Gość: ojciec Trzeba zapomnieć o mitach IP: 84.233.213.* 20.04.10, 11:58
                    1. Mit pierwszy: "Polaków nie stać na kupno mieszkania"
                    Dokładnie tak samo nie stać Irlandczyków, Anglików, Francuzów i Hiszpanów. Klasa
                    średnia nie kupuje mieszkań za gotówkę, tylko zapożycza się na 30 lat żeby kupić
                    swoje M. Tak było i jest w całej Europie Zachodniej, u nas nie jest inaczej.
                    Osoby z najniższymi dochodami nie mogą sobie pozwolić na własne M nawet przy
                    pożyczce na całe życie. Tak było i jest w Europie. Tylko nieliczni, z
                    najwyższymi zarobkami mogliby kupić za gotówkę, ale kredytowanie zakupu i tak
                    się bardziej opłaca.

                    2. Mit drugi: "Poczekam aż ceny spadną"
                    Z wyjątkiem absurdalnych baniek spekulacyjnych (Irlandia, Hiszpania), ceny
                    nieruchomości są stabilne i roczne wahania mieszczą się w inflacji. Czekanie na
                    spadki większe niż 10% (mówimy o cenach średnich) jest bardzo ryzykowne. Z
                    resztą wystarczy spojrzeć na ciekawe oferty deweloperów i zobaczyć, o ile tak na
                    prawdę (realnie) zjechali w dół z cenami. Polecam też zestawienie tego spadku ze
                    wzrostem ceny kredytowania (wyższe marże banków). Znów wyjdą nam wahania w
                    okolicy inflacji.

                    3. Mit trzeci: "Mieszkanie jako inwestycja"
                    Większość z nas (klasa średnia) kupuje mieszkania dla siebie, żeby w nich żyć,
                    żeby mieć swój kąt na lata i tak dalej. Tylko nieliczne osoby kupują mieszkania
                    jako inwestycję średnioterminową (5-10 lat), z myślą o realizacji zysków. A co
                    mi po tym, że cena mojego mieszkania wzrośnie o 50% w ciągu 20 lat, jak cena
                    innych mieszkań na rynku wzrośnie o tyle samo i o taki sam odsetek wzrośnie
                    inflacja?

                    Polecam zatem wszystkim zagorzałym zwolennikom i przeciwnikom kupna mieszkania
                    na kredyt nieco więcej umiarkowania w swoich poglądach. Kupno swojego na kredyt
                    ma tyle samo zalet i wad, co wynajmowanie przez lata. Wszystko zależy od potrzeb
                    i sytuacji każdego z nas więc nie ma sensu wygłaszać pompatycznych frazesów w
                    stylu "kto (nie) kupił przegrał życie!"

                    Pozdrawiam
                    • Gość: BlackCrow Re: Trzeba zapomnieć o mitach IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.04.10, 12:17
                      > 1. Mit pierwszy: "Polaków nie stać na kupno mieszkania"
                      > Dokładnie tak samo nie stać Irlandczyków, Anglików, Francuzów i
                      Hiszpanów. Klas
                      > a
                      > średnia nie kupuje mieszkań za gotówkę, tylko zapożycza się na 30
                      lat żeby kupi
                      > ć
                      > swoje M. Tak było i jest w całej Europie Zachodniej, u nas nie jest
                      inaczej.
                      > Osoby z najniższymi dochodami nie mogą sobie pozwolić na własne M
                      nawet przy
                      > pożyczce na całe życie. Tak było i jest w Europie. Tylko nieliczni,
                      z
                      > najwyższymi zarobkami mogliby kupić za gotówkę, ale kredytowanie
                      zakupu i tak
                      > się bardziej opłaca.
                      >

                      I tak i nie. W PL jest mocna zakorzeniona mentalnosc posiadania.
                      Wez pod uwage jaka jest sila nabywcza przecienego francuza, angola
                      czy niemca... Porownaj ja z sila nabywcza polaka.
                      W PL najwiekszy problem jest z rynkiem najmu, a nie rynkiem sprzedazy
                      nieruchomosci.

                      > 2. Mit drugi: "Poczekam aż ceny spadną"
                      > Z wyjątkiem absurdalnych baniek spekulacyjnych (Irlandia,
                      Hiszpania), ceny
                      > nieruchomości są stabilne i roczne wahania mieszczą się w inflacji.
                      Czekanie na
                      > spadki większe niż 10% (mówimy o cenach średnich) jest bardzo
                      ryzykowne. Z
                      > resztą wystarczy spojrzeć na ciekawe oferty deweloperów i zobaczyć,
                      o ile tak n
                      > a
                      > prawdę (realnie) zjechali w dół z cenami. Polecam też zestawienie
                      tego spadku z
                      > e
                      > wzrostem ceny kredytowania (wyższe marże banków). Znów wyjdą nam
                      wahania w
                      > okolicy inflacji.
                      >

                      Tak tak... W PL ceny od 2005 roku sa bardzo stabilne. BUHAHAHAHA

                      > 3. Mit trzeci: "Mieszkanie jako inwestycja"
                      > Większość z nas (klasa średnia) kupuje mieszkania dla siebie, żeby
                      w nich żyć,
                      > żeby mieć swój kąt na lata i tak dalej. Tylko nieliczne osoby
                      kupują mieszkania
                      > jako inwestycję średnioterminową (5-10 lat), z myślą o realizacji
                      zysków. A co
                      > mi po tym, że cena mojego mieszkania wzrośnie o 50% w ciągu 20 lat,
                      jak cena
                      > innych mieszkań na rynku wzrośnie o tyle samo i o taki sam odsetek
                      wzrośnie
                      > inflacja?

                      Pytanie czy Twoja sila nabywcza tez o tyle wzrosnie. Nie
                      koniecznie...

                      > Polecam zatem wszystkim zagorzałym zwolennikom i przeciwnikom kupna
                      mieszkania
                      > na kredyt nieco więcej umiarkowania w swoich poglądach. Kupno
                      swojego na kredyt
                      > ma tyle samo zalet i wad, co wynajmowanie przez lata. Wszystko
                      zależy od potrze
                      > b
                      > i sytuacji każdego z nas więc nie ma sensu wygłaszać pompatycznych
                      frazesów w
                      > stylu "kto (nie) kupił przegrał życie!"

                      Tutaj sie akurat zgadzam.
                    • mara571 ojczulku mylisz sie, europejska klasa 20.04.10, 13:38
                      srednia nie kupuje klatek o powierzchni 50 mkw w blokowiskach w dodatku ogrodzonych.
                      Oni kupuja domy, segmenty na przedmiesciach, jezeli juz mieszkanie to raczej
                      duze powyzej 80 mkw i koniecznie daleko od blokowisk.
                    • Gość: oko Re: Trzeba zapomnieć o mitach IP: 167.236.248.* 20.04.10, 13:59
                      mitem to jest twoj umysl
                      ad 1)
                      polakow nie stac w propocji do zarobkow, bo u nas stosunek ceny metra co
                      srednich zarobokow w porownaniu wlasnie do europy zachodniej wychodzi absurdalny

                      ad 2)
                      usa, uk, japonia, francja oni tez miali absurdalne banki, tylko u nas wzrost
                      200% i stosunek cena 2 razy wieksza od sredniej pensji to jest fundamentalny
                      wzrost a nie banka
                      a skoro twierdzisz ze na spadki powyzej 10% nie ma szans, to przypomnij nam
                      tylko ile to bedzie te 10% od takich np 400k PLN i ile miesiecy (faktycznie
                      czyli liczac zarobki netto) trzeba srednio w polsce pracowac zeby taka kwote
                      odlozyc,
                      o tym ze twierdzenie ze nie spadnie wiecej niz 10% jest bzdura nie chce mi sie
                      juz nawet dyskutowac

                      ad 3)
                      wiekszosc z nas srednio co 5-7 lat ma inne potrzeby mieszkaniowe, w zwiazku z
                      czym musi mieszkanie zmieniac, oczywiscie nie ma wiec zadnego problemu z tym ze
                      dzis kupisz sobie 50m za 8k PLN a za 5 lat sprzedasz za polowe tej kwoty kiedy
                      bedziesz kupowal wieksze mieszkanie, bo bank bedzie na tyle dobry ze anluje ci
                      ta czesc kredytu ktora przypadala na ta czesc wartosci ktora spadla wraz z
                      cenami na rynku

                      i przestancie wreszcie naganiacze bredzic ze ktokolwiek tu propuje wynajem na
                      lata, wynajem jest chwilowa alternatywa do czasu kiedy koszty zakupu nie zbliza
                      sie w okolice kosztow wynajmu czyli stanie sie finansowo uzasadniony

                      caly ten twoj tekst tyle ma wspolnego z obiektywizmem co chiny z prawami czlowieka
                  • Gość: zastępcaOrdynatora internet ma działanie terapeutyczne, dlatego IP: *.chello.pl 20.04.10, 12:42
                    pozwalamy "zastępcyKierownika" pisać na forum

                    jak napisze o tych swoich 2% to przez 2 godziny potem leży spokojnie i piana mu z pyska nie leci

                    ostatnio doktor Kowalski wpadł na pewien pomysł, zeby podpuścić go niech pisze "3%" i sprawdzić, czy taki wpis nie uspokaja go na 3 godziny

                    to naprawde ciekawy przypadek, będziemy obserwować bacznie
            • Gość: 4g63 Re: czas na podnoszenie +2% tygodniowo IP: *.adsl.inetia.pl 20.04.10, 10:04
              dla banków i developerow to świetny biznes, banki dają pieniądze developerom za mieszkania, bardzo wywindowane ceny (wystarcza dobra reklama i jelenie się znajda) ale te pieniądze są tak naprawdę wirtualne, jedyne niewirtualni uczestnicy tego biznesu to developer który dostaje pieniądze realne, bank, który potem dostanie realne mieszkanie, i klient który bierze wirtualna pożyczkę (którą będzie spłacał do końca życia i jeszcze dłużej - oczywiście pieniędzmi realnymi), świetny biznes, wręcz doskonały
            • znajomy_jennifer_lopez Gdzie w artykule jest o cenach???? 20.04.10, 10:15
              Zwróćcie lepiej uwagę że art jest obiektywny, po pierwsze mówi o liczbie pozwolen, po drugie pan Marek unika juz tendencyjnej emocjonalnej wymowy, wręcz przeciwnie: wyjaśnia że niektóre dane wynikają z małej bazy odniesienia sprzed roku - wskazując że obecny wzrost o 50%, 100% to nie jakiś megaboom a powrót do jakiejs normalnej ilosći nowych budów.
              To raczej wiadomość za spadkiem cen - oznacza bowiem że będzie wiecej mieszkan, większa konkurencja. Może oznaczać również że developerzy zorientowali się że mimo spadków cen mieszkan nadal opłaca sie budowac (co jasne) bo spadły ceny wykonawstwa. Więc prawdopodobne są dalsze (raczej powolne, ale jeszcze przez dośc długi czas) spadki cen mieszkań, z tym że dotyczy to tych miast i inwestycji gdzie ceny spadły nieznacznie i jest konkurencja. W niektórych miastach działają bowiem 2-3 developerzy, może ciut wiecej ale te pozostałe to z kolei nieciekawe lokalizacje itp, wiec zostaje 2-3 sensownych i tam może być cięzko. Tam jedyna nadzieja w tym że cały rynek - w tym devow będzie ciągnął w dół wtórny.
              Poza tym - pisałem kiedyś - cały rynek zależy właściwie od banków i pisałem też żeby zwracać uwagę na działania banków bo odkręcenie kurków z kredytami i zalanie pieniedzmi rynku może oznaczać koniec spadków cen lub przynajmniej spowolnienie tego procesu.
              • Gość: BlackCrow Re: Gdzie w artykule jest o cenach???? IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.04.10, 11:52
                No to mala statystyka: firma zarabia 10 000PLN. Spadek o 50% daje
                5000.
                Wzrost o 50% daje 7500. Firma jest o 25% nizej niz punkt najwyzszy.
                Teraz utrzymanie cen i spadek kosztow przy mniejszej
                sprzedazy=utrzymanie rentownosci. Pytanie jak dlugo da sie ceny
                utrzymywac lezy po stronie bankow. Kto kogo przetrzyma. Banki i
                developerzy czy klienci. Zgadzam sie, ze pewnie beda powolne spadki
                cen i to w dluzszym okresie czasu. Jednak jest jeszcze jedno w calej
                tej ukladance. Sprzedaz mieszkan to tez zwiekszenie konsumpcji na np.
                meble i AGD. Budowlanka z bankami swoje zarobi ale bedzie spadek w
                innych dzialach.
              • Gość: oko Re: Gdzie w artykule jest o cenach???? IP: 167.236.248.* 20.04.10, 13:47
                artykul moze i jest obiektywny, ale kometarz do tych samych samych danych na
                jego blogu to juz klasyczny markowy belkot
                a moze deweloprzy, zwlaszcza ci gieldowi po roku "niebudowania" wreszcie
                zrozumieli ta prosta prawde ze jak nie buduja to nie sprzedaja (bo to co
                zbudowali w bance i cenia teraz za 8-10k PLN po prostu stoi od roku
                niesprzedane) a jak nie sprzedaja to rownie dobrze moga nie istniec
                wszyscy sensowni kometatorzy dokladnie to samo powtarzali, moga sie wstrzymac
                kwartal, pol roku, roku w koncu jednak beda musieli zaczac budowac bo bez tego
                nie maja biznesu i to sie wlasnie stalo, nie wiem skad wiec taki zaskoczenie nad
                tymi danymi zwlaszcza w perspektywie braku popytu odpowiadajacego tej podazy
            • Gość: zastępcaOrdynatora Odstawilismy mu leki na tydzien. To był błąd. IP: *.chello.pl 20.04.10, 10:18
              Chcielismy zeby biedak na "trzezwo" mogl przezywac załobę.

              Przyznaję. To był bład. Znaczne pogorszenie. Znaczne. Dwukrotne mozna powiedziec. Przez sen majaczy ciagle "...home broker, dwa procent, home broker piec procent, 500, tysiecy, milion, home broker..."

              musielismy go do izolatki przeniesc bo pacjenci sie skarzyli
              • Gość: WWW___ koniec kryzysu to nie wzrost cen. to koszty spadły IP: 217.168.129.* 20.04.10, 10:30
                po prostu.... w 2008-2009 roku koszt budowy metra to było średnio
                ok. 4500zł/m - teraz jest to 2800zł/m - nawet w dużych miastach typu
                Warszawa, nie przekracza 3000zł/m - sami developerzy to przyznają.
                Skoro koszty spadły o 30% w półtora roku, to TRZEBA budować i
                wykorzystywać ten moment.
                W Poznaniu rozpoczęły się trzy budowy w których mieszkania wycenione
                są na 4200, 4330 zł/m - a jeszcze dwa lata temu dominowały ceny w
                okolicy 7000zł/m.
                • Gość: karol Re: koniec kryzysu to nie wzrost cen. to koszty s IP: 88.220.77.* 20.04.10, 12:40
                  Koszt budowy m2 pow. użytkowej na koniec 2009 to prawie 4 tys
                  www.stat.gov.pl/gus/5840_4671_PLK_HTML.htm i jak widać stabilnie wzrasta.
                  Nie wiem skąd Tw. dane i kto sprzedaje te mieszkania po 4 tys/m2 - może to stan
                  surowy?
                  • Gość: Kaczus (Tomek) Re: koniec kryzysu to nie wzrost cen. to koszty s IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.10, 12:43
                    Zanim znowu będziesz pociskał takie bzdury - przeczytaj - szczególnie komentarz
                    jednego z deweloperów:
                    lodz.naszemiasto.pl/artykul/357684,raport-cee-property-najmniej-za-budowe-zaplacisz-w-lodzi,id,t.html
                • czekam_na_spadki Re: koniec kryzysu to nie wzrost cen. to koszty s 20.04.10, 23:08
                  Prosiłbym o informację na maila jakie budowy masz na myśli. Mój nick
                  zobowiązuje, jednak mimo wszystko nie polecam powoływania się na budowę Baudera,
                  bo to będzie wielki przekręt (na forum Developerzy jest o nich wątek). Mój mail
                  to: czekam_na_spadki@strona.pl
      • lava71 Re: W budownictwie mieszkaniowym kryzys ustępuje. 20.04.10, 08:33
        To proponuje Ci żebyś wystawił w cenie 200% wartości z 2007. Co masz sobie
        żałować ... idź na całość.
      • Gość: trombka Re: W budownictwie mieszkaniowym kryzys ustępuje. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.10, 08:43
        gdzie kupiłeś i za ile?
    • wedry W budownictwie mieszkaniowym kryzys ustępuje. D... 20.04.10, 08:21
      Dobrze niech buduja, to ceny nie wzrosna
    • Gość: Gość W budownictwie mieszkaniowym kryzys ustępuje. D... IP: 77.236.28.* 20.04.10, 08:30
      Po raz kolejny artykuł, który ma przekonać ludzi jak to jest już super w
      branży budowlanej. Firmy nadganiają zimowe opóźnienia i tyle. A domy, a nawet
      całe osiedla wybudowane rok, dwa lata temu stoją puste.
      A gazeta po raz kolejny co miesiąc wypisuje o tym jak to się poprawia. A zmian
      na lepsze nie widać, rynek się wysycił mieszkaniami i musicie z tym żyć
      deweloperzy, część z was musi upaść, bo mieszkań w nieskończoność nie da się
      budować...
      • avenue2 Ceny materiałów w marcu, 20.04.10, 08:39
        jak to jest z cena materiałów budowlanych ? Cena stali poszła w
        górę, trudno w to uwierzyc, ale chyba tak jest, skoro prasa podaje
        takie ceny.


        wiadomosci.krn.pl/Ceny-materialow-budowlanych-w-marcu-2_3053_0_201004.html
      • Gość: gugcia0 gość ma rację,w Krakowie stoją tysiące mieszkań, IP: *.chello.pl 20.04.10, 08:49
        których nikt nie chce kupić,jak jadę codziennie wieczorem,godz.22 do
        23, czyli ludzie powinni palić światło, widzę w nowych osiedlach czy
        nowych blokach po 30 do 50% zajętych mieszkań, a bydynki te znam od
        2 lat lub roku,ziemia pod miastem potaniała,materiały i robocizna
        poszły o 30 do 50% w dół,mały domek bez piwnic i pięter, taki na 110
        m2, na małej działce, do 15 km od Krakowa,od Makro, czyli północ,
        mozna postawić na surowy stan za 250 tys zł, z wykończeniem niech
        będzie 400 tys zł, 110 m2, czyli metr 2 to ok. 3900 zł, z działką.To
        gdzie ceny deweloperów po 6 czy 7 tys zł? Ale są już rozsądni, obok,
        na Prądniku Czerwonym, za ul.Rozrywka, chyba to ul.Reduta, stawiają
        jakiś nowy blok z ceną 5100 zł za m2, to już bliżej rzeczywistości,
        bo jednak do w/w domku 15 km od miasta trzeba doliczać codzienne
        koszty dojazdu, a paliwo ma być w lecie już po 5 zł. Czyli 5100 zł
        to już prawie dobrze, tacy deweloperzy znajdą chętnych, szczególnie
        na małe lokale. Reszta deweloperki z dawnymi cenami zęby w ścianę!
        • Gość: areq Re: gość ma rację,w Krakowie stoją tysiące mieszk IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 20.04.10, 09:07
          5100 jest bliżej rzeczywistości niż 8100.Tu Ci rację przyznam:)
          Do normalności jeszcze daleka droga.To proces rozciągnięty w czasie.
          Najpierw spadną ceny wynajmu mieszkań o dobre 20-30% od cen
          obecnych.Dopiero to wymusi porządne spadki na cenach wywoławczych.
          Zresztą ceny wystawiane a realne na rynku to inna bajka.Żeby było
          śmieszniej agencje nieruchomości ni chu chu nie schodzą z cen.Ba!
          Jeszcze je zwiększają.A pieniądze robią na konkretach,czyli 10-
          20mieszkań z ceną kosmiczną (dla sprzedającego buraka lub po prostu
          FAŁSZYWE oferty!!Tak się robi!!Serio!) jako KONTROFERTA dla ICH
          sensownych mieszkań z ceną nieraz 20-30% niższą od tej kosmicznej.A
          że nawet te niższe ceny to absurd to pikuś.Przeciętny jelonek
          kredytowy karmiony njusami w TVN czy innymi GW daje się nabrać.
          BTW5100zł/m2 to nadal jest "golenie leszczy" co sam zauważyłeś /dom
          pod Krakowem za 400tys zł-moim zdaniem za 300tys spokojnie te 100-
          110mkw się postawi+działka/.
        • Gość: krak ów Teraz Kraków będzie w cenie IP: *.jjs-isp.pl 20.04.10, 09:08
          Blisko w odwiedziny.
        • fufunia81 100% racji 20.04.10, 09:55
          to chyba o mnie - mieszkam na Prądniku a buduje dom 15 km od
          Krakowa ;-)
          masz 100% racji; działkę 15 arową w mojej okolicy mozna kupić już za
          130 000 zł; do prostego, w skromnym, niedużym domu bez piwnic
          (systemem gospodarczym) można zamieszkać za 250 000 - razem: na
          okragło za 400 000 zł mamy dom na 15 arowej ogrodzonej działce 15 km
          od Krakowa
          alternatywa: za 400 000 zł w Krakowie mamy 50-metrowe mieszkanie w
          Krakowie, niekoniecznie w najlepszej lokalizacji
        • Gość: krakers >>> jak spadnie do 2500/m2 to kupie w krk <<< IP: *.chello.pl 20.04.10, 10:22
          to miasto sie skonczylo
          jak widac nawet na pogrzeb prezydenta (jaki by on nie byl) nikt nie chcial przyjechac

          dlatego ze to ****we miasto
          nic tu nie ma
          zadnego przemyslu, infrastruktury
          studentow tez coraz mniej bedzie bo po co ksztalcic sie na dyplomowanego bezrobotnego

          biorac to pod uwage ceny sa absurdalne i nieuzasadnione niczym
    • lava71 Re: W budownictwie mieszkaniowym kryzys ustępuje. 20.04.10, 08:40
      Jedynym pewnym wskaźnikiem sytuacji jaka panuje u nas jest wskaźnik bezrobocia
      oraz zadłużenia społeczeństwa i państwa.
      Każdy, kto choć lizną podstaw matematyki sam będzie mógł wyciągnąć poprawne wnioski.
    • Gość: prof. lepper Zwłaszcza w segmencie onyksu i alabastru IP: *.jjs-isp.pl 20.04.10, 08:52
      Marku, chyba rata wreszcie dotarła bo znowu nadajesz jak trzeba.
    • Gość: Wielo W budownictwie mieszkaniowym kryzys ustępuje. D... IP: *.gemini.net.pl 20.04.10, 08:54
      No cóż, dla nie nie było to nic szczególnie zaskakującego - ludzie zawsze będą
      gdzieś mieszkać, a że, na szczęście, nie spadliśmy do poziomu mieszkania w
      szałasach, to ludzie będą mieszkać w standardowych mieszkaniach :) A
      zdecydowana większość newsów z rynku
      nieruchomości
      raczej była pozytywna, tylko panikarze panikowali.
      • Gość: apski Re: W budownictwie mieszkaniowym kryzys ustępuje. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.10, 09:21
        Czy nasycenie rynku mieszkaniami, lub pęknięcie bańki spekulacyjnej można nazwać
        kryzysem?
        Rozróżnijmy - kryzys dla deweloperów to nie to samo co kryzys dla ostatecznego
        konsumenta.
        Ten "kryzys" nieco uzdrowił rynek mieszkaniowy. Obecnie większa ilość
        rozpoczynanych budów (wg. Gazety ustępujący kryzys) wcale nie oznacza wzrostu
        cen mieszkań.
        • mara571 masz racje, raczej spadek 20.04.10, 09:33
          ale tak naprawde to dalej sa budowane mieszkania, domy tylko dla tych lepiej
          zarabiajacych.
          Szkoda, ze GUS nie podaje statystyk o ilosci mieszkan, ktore zaczely budowac
          spoldzielnie, TBS czy gminy. Pewnie nie zaczeto budowy zadnego takiego mieszkania.
          Gdyby rozpoczeto budowac takie mieszkania wykorzystujac pieniadze z programu
          "Banki i deweloperzy na naszym" do wsparcia gmin, wtedy naprawde moglibysmy
          powiedziec, ze budownictwo mieszkaniowe wychodzi z kryzysu.
          • Gość: Kaczus (Tomek) Re: masz racje, raczej spadek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.10, 10:28
            > Szkoda, ze GUS nie podaje statystyk o ilosci mieszkan, ktore zaczely budowac
            > spoldzielnie, TBS czy gminy.

            TBS i gmina - są zazwyczaj powiązane. Zazwyczaj mieszkania w TBS-ach tez są dla
            lepiej zarabiających.... Na mieszkania komunalne obecnie przystosowuje się
            częściej stare budynki, zmieniając ich zastosowanie po prostu, jest taniej.
            • mara571 niestety niezle mieszkania z lat 50-tych 20.04.10, 13:42
              w wyremontowanych domach sprzedaje sie lokatorom w mojej okolicy.
              I dzieki temu nie bedzie mieszkan na kasjerki z Biedronki i sprzedawcy z
              Praktikera chocby na pierwsze 5 lat, zanim uzbieraja na wklad do TBS.
              Szczyt glupoty.
              • Gość: Kaczus (Tomek) Re: niestety niezle mieszkania z lat 50-tych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.10, 13:47
                Wkład w TBS-ie to pryszcz w porównaniu z czynszami....
                • mara571 "czynsz" sklada sie z dwoch skladnikow 20.04.10, 14:21
                  splaty kredytu i oplat za eksploatacje.
                  Nie wiem tylko, czy TBS-y maja korzystniejsze oprocentowanie.
                  Tak bylo dawniej w spoldzielniach mieszkaniowych.
                  • Gość: Kaczus (Tomek) Re: "czynsz" sklada sie z dwoch skladnikow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.10, 14:29
                    Znane mi w kilku miastach TBS-y mają często wyższe czynsze niż wynajmowane
                    mieszkania, dodatkowo są na obrzeżach z kiepskim dojazdem, więc jeśli ktoś nie
                    ma 2 samochodów w rodzinie, ma przechlapane. Cel TBS-ów był szczytny, ale wyszło
                    jak zwykle....
    • Gość: Naóczyciel! Re: W budownictwie mieszkaniowym kryzys ustępuje. IP: *.ydp.com.pl 20.04.10, 09:05
      matematyka nam niepotrzebna bo i po co, wazne jest wpojenie
      martyrologii i sarmackich zasad!
      • Gość: juhasek Re: W budownictwie mieszkaniowym kryzys ustępuje. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.10, 09:26
        Dla takich jak ty - dzieci kapitalizmu nie są ważne język, historia, czy
        religia, ważne, żeby mieć pieniądz i wygodne mieszkanko. Pamiętaj jednak, że
        każdy kolejny przewrót może cię tych dóbr pozbawić i co wtedy ci zostanie?
    • Gość: mulok Re: W budownictwie mieszkaniowym kryzys ustępuje. IP: *.IOd.krakow.pl 20.04.10, 09:08
      polski to akurat dzisiaj najmniej potrzebny języch - prędzej jidysz
    • hot-wings W budownictwie mieszkaniowym kryzys ustępuje. D... 20.04.10, 09:29
      Ciekawe jak to wszystko przełoży sie na ceny mieszkań. Pozyjemy- zobaczymy.
      Szkoda tylko ze kredyty mamy w dalszym ciagu takie drogie :(
      • hank_m Re: W budownictwie mieszkaniowym kryzys ustępuje. 20.04.10, 10:01
        To mi zalatuje podejściem, że nie istnieje coś takiego jak "za drogie
        mieszkanie", jest tylko "za krótki okres kredytowania" albo właśnie "za drogi
        kredyt"...aż ciarki przechodzą...
        • Gość: BlackCrow Re: W budownictwie mieszkaniowym kryzys ustępuje. IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.04.10, 12:19
          Dla niektorych nie jest istotne jak dlugo beda splacac i ile to bedzie
          kosztowac. Wazne byle rata byla niska. Przeciez sie splaca "swoje"...
    • Gość: Grishqa Prosperita!!! IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.04.10, 09:57
      Kryzys jest wtedy, jak lemingi nie kupują mieszkań po 10 000 za metr i ceny
      spadają do 9 000.
      Prosperita jest wtedy, gdy lemingi kupują mieszkania po 10 000 za metr.
      Dziwna logika. Jak mieszkania będą po 4 000 to będzie katastrofa!!!
      Co będzie, jak lemingi się połapią, że rata kredytu wyższa niż jedna pensja
      jest za wysoka na możliwości leminga, nawet jak kupił w kryzysie po promocyjne
      9 000 zł.
      I podstawowe pytanie leminga. Czy lemingi będą się rozmnażać, pracując 19
      godzin na dobę na ratę kredytu i mieszkając w 37 metrowym "apartamencie".
      • Gość: BlackCrow Re: Prosperita!!! IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.04.10, 12:20
        10/10
    • czekam_na_spadki W budownictwie mieszkaniowym kryzys ustępuje. D... 20.04.10, 10:02
      To proste - stać już na budowę tych, których nie było stać rok, dwa lata temu.
      Dlaczego? Bo staniała siła robocza i materiały. Za dużej obniżki cen nie ma,
      bo firmy widać wolą myśleć o wirtualnych pieniądzach a nie rzeczywistych. Za
      2-3 lata polski rynek nieruchomości zostanie obnażony. Pozdrawiam tych z
      silniejszymi zwieraczami.
      • pinionzek optymista! 20.04.10, 10:19
        2-3 lata? optymista ;)
        • czekam_na_spadki Re: optymista! 20.04.10, 10:26
          pinionzek napisał:
          > 2-3 lata? optymista ;)

          Kolego zauważ jak rynek jest stymulowany przez Grupę Trzymającą Ceny. Owszem - w
          lipcu zmiany w RnS, owszem - rekomendacja S (to akurat będzie wykorzystane jako
          narzędzie do nagonki na kupno, bo analizy wykazały, że rekomendacja S nie będzie
          miała znaczącego wpływu na kredyty hipoteczne), ale gdyby Polska była normalnym
          krajem, już mielibyśmy -30% od górki. Nie mamy... dlatego daję 2-3 lata.
      • Gość: BlackCrow Re: W budownictwie mieszkaniowym kryzys ustępuje. IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.04.10, 12:23
        Koniec inwestycji w Euro 2012. Przeciez Euro 2012 to tez czesc
        budowlanki. Wieksza liczba budowlancow na rynku, mniejsze
        zapotrzebowanie na materialy. Ciekawie to dopiero bedzie od 2013.
        Zobaczymy czym sie te duze inwestycje zastapi...
    • r_skrzat W budownictwie mieszkaniowym kryzys ustępuje. D... 20.04.10, 11:22
      Moim skromnym zdaniem budowa domu dzięki niższym cenom jest teraz możliwa dla
      tych mniej zasobnych. Sam rozważam taką opcję, a jeszcze 2 lata temu było to
      dla mnie nieosiągalne. Jeśli jeszcze trochę ceny spadną to pewnie rozpocznę
      budowę.
      Wystarczy jednak zatrzymanie cen lub podwyżka abym przestał marzyć.
      • Gość: qwerty Re: W budownictwie mieszkaniowym kryzys ustępuje. IP: 212.160.172.* 20.04.10, 11:47
        też się nad tym zastanawiam. wolałbym mieszkać w mieszkaniu w
        mieście, ale jak sobie pomyślę, że mam utopić 300tys na jakąś klitę
        30metrową (która co gorsza prędzej czy później będzie warta mniej
        niż połowę obecenj ceny) to zacząłem poważnie myśleć nad wyprowadzką
        pod warszawkę, bo domy dużo nie spadną a mieszkania jak któregoś
        pięknego dnia polecą w dół to nie będzie co zbierać.
    • Gość: martini Znowu p... spekulanci . IP: *.icpnet.pl 20.04.10, 11:51
      Jak nie patrzeć, znowu zacznie się powolne dmuchania bańki która spowoduje ze za 38 metrowy "apartament" trzeba będzie płacić po 500 tyś PLN. Szkoda że państwo pozwala na okradanie swoich właścicieli.Ale jeśli popyt jest duży a podaż mała zawsze się tak dzieje.
      ---------------------------------------------------------
      Zobaczcie prawdziwe domy i mieszkania na Nieruchomości Świata - Blog
    • Gość: dfasfdasfaf Sie Marek nie spodziewał......... IP: *.biol.uw.edu.pl 20.04.10, 12:27
      Zamiast budować przy -20 i metrze śniegu poczekali do wiosny.
      • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Sie Marek nie spodziewał......... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.10, 13:05
        I tak najbardziej mnie smieszy argumentacji - w zeszłym roku - malo się buduje,
        więc ceny bedą rosły (spadły w wielu miejscach, ale nie ważne), teraz więcej
        zaczyna się budowac - wniosek ceny na pewno wzrosną...
        • Gość: BlackCrow Re: Sie Marek nie spodziewał......... IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.04.10, 13:30
          Przeciez nieruchomosci moga tylko drozec. Na nich nie mozna stracic. Ci
          co wczesniej nie kupili juz przegrali zycie...
    • Gość: maja W budownictwie mieszkaniowym kryzys ustępuje. D... IP: *.147.112.106.nat.umts.dynamic.eranet.pl 20.04.10, 14:39
      no i tak śnieg wreszcie "się zmył" i wiosna więc znowu ruch w biznesie
      xD ja tam zastanawiam się czy mnie stać i ile kredytu mogę dostać i
      słyszałam od znajomych że w getinie są dostępne i że nową promocję
      puszczają coś o tym że można dostać 100x tyle ile się zarabia?? Może by
      się opłacało?
      • mara571 uwaga naganiaczka z getin banku 20.04.10, 14:49
        wczoraj ukazal sie nastepujacy wpis:

        a tam bym najchętniej budował za swoje ale jak brakuje to co ma polak
        robic - kredyt, ja znalazłem konkurencyjna ofertę w getin - przede
        wszystkim dostępny, a z tym ogólnie nie najlepiej no i formalności też
        nie za wiele, na pewno nie przytłoczą jak gdzieniegdzie.
        Autor

        Autor: Gość: jakobi IP: *.146.131.236.nat.umts.dynamic.eranet.pl 19.04.10, 14:47
        forum.gazeta.pl/forum/w,30,110225292,110263480,Pogoda_na_budowe_i_remont_Mozna_zyskac_nawet_k_.html
        Odpowiadam jak wczoraj:

        czegos sie naganiacze nauczyli
        albo ich szefowie.
        Uzywaja teraz mobilnego internetu, zeby ich nie mozna bylo od razu zidentyfikowac.
        A tak naprawde glupcu: 90% ludzi na calym swiecie buduje, kupuje domy biorac
        kredyt hipoteczny. Tylko, ze maja wklad wlasny powyzej 20%, jesli nie chca
        popasc w tarapaty.

        • Gość: BlackCrow Re: uwaga naganiaczka z getin banku IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.04.10, 15:17
          Nie wiem czy jest sens dyskutowac z naganiaczami ale na pewno trzeba
          pokazywac ich palcem. Ostatnio to juz prawdziwa plaga na forach.
    • Gość: Judym W budownictwie mieszkaniowym kryzys ustępuje. D... IP: *.vivaldiego.wroclaw.pl 20.04.10, 14:46
      Kreydtow coraz wiecej, szkoda tylko ze w wiekszosc bankow to ile sie dostanie
      i czy jest niewiadomo. Zaskoczyla mnie nowa oferta Getin, maja kredyt w ktorym
      masz gwarantowana 100krotnosc zarobkow, a wiec posiadajac 3000zl dostane
      300000. W takiej sytuacji jasno mozna zobaczyc na ile mozna sobie pozwolic
      • czekam_na_spadki Re: W budownictwie mieszkaniowym kryzys ustępuje. 20.04.10, 23:13
        Spamer:
        forum.gazeta.pl/forum/w,30,110287550,110311508,W_budownictwie_mieszkaniowym_kryzys_ustepuje_D_.html
        forum.gazeta.pl/forum/w,30,110225292,110263480,Pogoda_na_budowe_i_remont_Mozna_zyskac_nawet_k_.html
        Słowotok podobny.

        Gość portalu: Judym napisał(a):

        > Kreydtow coraz wiecej, szkoda tylko ze w wiekszosc bankow to ile sie dostanie
        > i czy jest niewiadomo. Zaskoczyla mnie nowa oferta Getin, maja kredyt w ktorym
        > masz gwarantowana 100krotnosc zarobkow, a wiec posiadajac 3000zl dostane
        > 300000. W takiej sytuacji jasno mozna zobaczyc na ile mozna sobie pozwolic
    • Gość: antonio W budownictwie mieszkaniowym kryzys ustępuje. D... IP: 178.56.60.* 20.04.10, 21:08
      Pogoda co raz ładniejsza to faktycznie pora n budowe super:) Ja tam
      chce wybudować dom nie patrzac na dewelopera bo nie chce nikomu
      pioeniezdy oddawac. Niestety brak pieniedzy mnie zatrzymuje. Myślę o
      kredycie ale nie wiem czy dostane na 100%??
      • czekam_na_spadki Re: W budownictwie mieszkaniowym kryzys ustępuje. 20.04.10, 23:15
        No... czekamy aż spamer sam sobie odpowie...

        Gość portalu: antonio napisał(a):

        > Pogoda co raz ładniejsza to faktycznie pora n budowe super:) Ja tam
        > chce wybudować dom nie patrzac na dewelopera bo nie chce nikomu
        > pioeniezdy oddawac. Niestety brak pieniedzy mnie zatrzymuje. Myślę o
        > kredycie ale nie wiem czy dostane na 100%??
      • Gość: duke Re: W budownictwie mieszkaniowym kryzys ustępuje. IP: *.vivaldiego.wroclaw.pl 21.04.10, 17:46
        Calkiem dostepny jest kredyt z GEtin, maja na 100%, a zdolnosc latwo obliczysz
        bo wchodza z kredytem stokrotkan, gdzie taja nasze zarobki razy 100, a wiec przy
        200 200tys zl kredytu...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka