Dodaj do ulubionych

"DGP": Megapromocje w salonach samochodowych

04.06.10, 15:37
Europa to nie USA. W Europie samochody nie są ludziom niezbędne do
robienia zakupów, dojazdu do pracy albo do szkoły. Mieszkańcy miast
mogliby spokojnie żyć bez samochodu.
Obserwuj wątek
    • Gość: Rafa(L) "DGP": Megapromocje w salonach samochodowych IP: *.chello.pl 04.06.10, 15:51
      Właśnie jestem na kupnie samochodu za 75 000zł + ubezpieczenie 3000zł. Z
      nowych kupuje octavie,focusa, megana, C4, polo, może golfa.
      I jak tak na to wszystko patrze to tych promocji jakoś nie widać.
      • Gość: rozsądek Re: "DGP": Megapromocje w salonach samochodowych IP: *.adsl.inetia.pl 04.06.10, 16:19
        Dlaczego mam kupować nowy samochód za 85-90tys i stracić od razu po
        wyjechaniu z salonu 20-25tys, jeśli mogę nabyć taki sam roczny ful
        wypas z przebiegiem 12tys km i LEKKO pękniętym palstikowym
        zderzakiem (nie będę go nawet wymieniał-pęknięcie nieistotne, mało
        widoczne) za ok. 43tys + stary samochód (12tys) w rozliczeniu.
        • Gość: Rafa(L) Re: "DGP": Megapromocje w salonach samochodowych IP: *.chello.pl 04.06.10, 16:50
          No tak tylko że tego nowego i tak ktoś musi kupić żebyś ty kupił rocznego.
          Nowy kupuje Niemiec, Francuz, Włoch , Holender , czyli cała zachodnia
          europa , bo tam zarabiają tochę inaczej niż my.
          Ja tez kupuje nowy z salonu bo na auto pracowałem rok czasu. Z takimi
          pieniędzmi nie pójdę do komisu, w obawie że ktoś zrobi na mnie interes
          życia sprzedając mi 2 letnie pospawane auto. A nowym mam zamiar jeżdzić 6-
          7 lat i wtedy sprzedać.

          Ja uważam że w Polsce nie ceny są złe a zarobki przeciętnych ludzi.

          Ja jak dziś patrze na rynek pracy to nie widzę w firmach młodych ludzi. I
          nie dziwię się im, pracować za 2500zł netto bez żadnych widoków na
          przyszłość. Lepiej się spakować i pojechać za granice i zarabiać też 2500
          ale w euro lub funtach.
          • Gość: rozsądek Re: "DGP": Megapromocje w salonach samochodowych IP: *.adsl.inetia.pl 04.06.10, 18:05
            Ja zarabiam 9 tys euro netto/m-c (nie wiem czy tak będzie zawsze),
            ale mimo to nie widzę powodu, żeby wydawać więcej niż to jest
            konieczne. Chociaż stać mnie by co 2-3 lata kupić lepszą i droższą
            bryczkę, ale nie widzę takiej potrzeby, gdyż wóz średniej klasy
            (nawet z drugiej ręki) w zupełności mi wystarczy - ja nie muszę
            nikomu udawadniać na co mnie stać, imponować, szpanować. Samochód ma
            być sprawny, niezawodny, rozsądnie wygodny i ekonomiczny - wszak
            służy tylko do przemieszczania się po drogach.
            • Gość: stefan Re: "DGP": Megapromocje w salonach samochodowych IP: *.222.246.249.spray.net.pl 05.06.10, 00:17
              A teraz obudź się i poproś Mamusię żeby dała Ci jeść.
        • Gość: Koniecznie w dyzlu Koniecznie w dyzlu! Z niemiec i w dyzlu! 12 tys.km IP: *.adsl.inetia.pl 04.06.10, 18:11
          > Dlaczego mam kupować nowy samochód za 85-90tys i stracić od razu po
          > wyjechaniu z salonu 20-25tys, jeśli mogę nabyć taki sam roczny ful
          > wypas z przebiegiem 12tys km

          Koniecznie w dyzlu!
          W dyzlu, z Niemiec.
          Bo Niemiec kupił auto, jeździł w nim jedną podróż 500 km, pozostałe 30 dni trzymał je w garażu. (to daje 12 tys. rocznie).

          Oczywiście Niemiec kupił drogiego w utrzymaniu dyzla tylko po to, by po puknięciu w słupek parkingowy sprzedać go po roku, nie jeżdżonego, za połowę ceny.
          Kupił
        • klaun.szyderca Re: "DGP": Megapromocje w salonach samochodowych 04.06.10, 20:50
          Dlatego, że samochód kupuję aby go używać, a nie zastanawiać się ile jest wart.
          Po wyjechaniu z salonu to on traci co najwyżej w twojej głowie - przecież nie
          masz zamiaru od razu go sprzedawać? Kupuję nowy samochód z salonu, bo to zwykły
          sprzęt użytkowy z którego będę korzystał dopóki będzie dobrze działał. Czy
          kupując telewizor też zastanawiasz się, że roczny wyszedłby o 25% taniej?
          • Gość: stefan Re: "DGP": Megapromocje w salonach samochodowych IP: *.222.246.249.spray.net.pl 05.06.10, 00:18
            Oczywiście że tak.
            • Gość: Autor Re: "DGP": Megapromocje w salonach samochodowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.10, 02:00
              A gdy kupujesz waluty, akcje albo fundusze inwestycyjne to też krew Cię zalewa
              jak tego samego dnia 'tracisz' przecież 0,5-2% jako prowizja dla biura
              maklerskiego, banku, czy tego kantoru za rogiem? wiesz, że później sprzedając
              tak samo zapłacisz prowizję? więc jakbyś tak inwestował co 2 dni to po miesiącu
              zostałbyś bez kasy?

              dlatego uważasz, że inwestowanie w waluty, fundusze, akcje, inne papiery jest
              nieopłacalne?

              wiesz, że jak kupujesz nieruchomość to na dzień dobry traci ono na wartości, bo
              musisz zapłacić pewien procent u notariusza?

              to samo jest z autem... strata jest wirtualna, realna tylko wtedy gdy uda Ci się
              nowe auto kupić tanio... w 99% przypadków podawanych w internecie (jak wyżej
              napisane) to historyjki, opowiastki, trefne auta...
              • Gość: Marek Re: "DGP": Megapromocje w salonach samochodowych IP: *.static.maxnet.net.pl 05.06.10, 10:21
                Wszystko zależy co dla kogo jest opłacalne.
                Jeśli kupuje się nowy samochód za 120 tys., a sprzedaje po 3 latach za 50 tys. to rocznie fakt posiadania tego samochodu kosztuje ponad 20 tys. zł (plus koszty eksploatacji). Dla mnie to za dużo (nie zależnie od tego czy mnie na to stać, czy nie), ale są osoby które biorą taki samochód w leasing, płacą go przez 3 lata i po tych 3 latach kupują za symboliczny tys. zł i sprzedają. Dla nich te 50 tys. to czysty zysk. A inny może kupić ten samochód, 3 letni, w bardzo dobrym stanie, model identyczny z obecnie sprzedawanymi, za 40% ceny nowego samochodu. I cieszyć się jego eksploatacją (co miało się zepsuć, już się zepsuło, a samochód wciąż zbyt nowy, aby w grę wchodziło wyeksploatowanie).
                • klaun.szyderca Re: "DGP": Megapromocje w salonach samochodowych 05.06.10, 11:28
                  Ale dlaczego miałbym sprzedawać ten samochód już po 3 latach? Chyba po to kupuję
                  nowy, aby mieć na 10 lat spokój i nie zaprzątać sobie głowy tematem samochodu
                  tylko po prostu z niego korzystać.
                • Gość: Czesiu Re: "DGP": Megapromocje w salonach samochodowych IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.06.10, 11:44
                  Niby jakim cudem te 50 tys dla osob biorących w leasing to czysty zysk. Co to za
                  darmo jest ten leasing, czy co? Chyba kolega nie wie na czym polega leasing.
                  Raty są porównywalne, a czasami nawet wyższe niż przy zwykłym kredycie..
    • nchyb Re: "DGP": Megapromocje w salonach samochodowych 04.06.10, 16:05

      > robienia zakupów, dojazdu do pracy albo do szkoły. Mieszkańcy
      miast
      > mogliby spokojnie żyć bez samochodu.

      biorąc przykład z ludzi pierwotnych mogłoby się okazać, że
      europejczykom nic poza ogniem i jaskinią nie jest potrzebne. Bez
      całej reszty można spokojnie żyć. Ale czy trzeba?...
      • xolaptop Re: "DGP": Megapromocje w salonach samochodowych 04.06.10, 16:31
        Właściwie, to napisałem o odczuciach znajomych z USA, to znaczy nie
        Polaków. Założyłem, że nie mieli powodu, aby oceniać sytuację
        nieracjonalnie.
        • nchyb Re: "DGP": Megapromocje w salonach samochodowych 04.06.10, 17:57
          czyli znajomi z USA lepiej wiedzą, czego nam potrzeba. Ciekawe, że
          my ich potrzebach nie mamy potrzeby się wypowiadać...
    • Gość: ciekawski Ciekaw jestem, gdzie te promocje? IP: *.chello.pl 04.06.10, 16:24
      Wszystkie tzw. promocje to nic tylko PR-owska lipa. Podstawowy
      avensis jak kosztował 75 tys, tak kosztuje te 75. VW wyprzedaje
      paska, bo za rok będzie nowy, a i tak cena jedynie lekko drgnęła.
      Tak naprawdę komentowany artykuł ma przyciągnąć do salonów
      niezorientowanych w cenach, którym wystarczy kartka: PROMOCJA.
      • Gość: leon Re: Ciekaw jestem, gdzie te promocje? IP: *.kosnet.pl 04.06.10, 16:28
        fiata uno można kupić w idealnym stanie za 5 tys.,bez żadnej
        promocji,ubezpieczenie OC 300 PLN
    • Gość: th Polecam Citroena... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.10, 17:10
      Kupiłem kilka tygodni temu auto w salonie Citroena.
      Naprawdę warto polować na okazję i trochę się pogimnastykować.
      Obdzwoniłem chyba z 9 salonów (szczególnie te, które nie wystawiają
      się na otomoto i w których można trafić prawdziwą okazję) i
      znalazłem wymarzony samochód. Od ceny cennikowej uzyskałem 28 tys
      upustu, z czego prawdziwy nie zbajerowany rabat, to 14 tys, bo
      pozostałem 14 tys upustu dają każdeu na wejściu.
      Radzę popytać o upusty flotowe, bo w prawie kadżym salonie Cytryny,
      jak widzą, że naprawdę chcesz kupić auto, to pójdą na rękę i
      sprzedadzą z upustem flotowym osobie prywatnej.
      • Gość: stefan Re: Polecam Citroena... IP: *.222.246.249.spray.net.pl 05.06.10, 00:21
        Dobrze robisz swoją robotę, 5zł za posta na forum do odbioru w kasie
        citroena.
        • Gość: ,,, Re: Polecam Citroena... IP: *.olsztyn.mm.pl 05.06.10, 07:44
          Gość portalu: stefan napisał(a):

          > Dobrze robisz swoją robotę, 5zł za posta na forum do odbioru w kasie
          > citroena.

          N5ed6brze,
    • Gość: TakiTam "DGP": Megapromocje w salonach samochodowych IP: *.dka.pl 04.06.10, 17:38
      Z chęcią kupiłbym nowe auto, bo to co się dzieje na rynku używanych przekracza
      wszelkie granice dobrego smaku, uczciwości i przyzwoitości.

      Ale za co? Najtańsze auta powinny kosztować ~20k zł i ani złotówki więcej, a
      obecnie kosztują minimum 1,5x tyle :(
    • Gość: Adam "DGP": Megapromocje w salonach samochodowych IP: *.chello.pl 04.06.10, 17:43
      Dlaczego u nas salony działają jak łowcy jeleni? Człowiek przejrzy ceny na
      www. Drogo. Nie kupuję. Wiem że mogę dostać w miarę dużą zniżkę, tylko
      dlaczego traktuje się mnie jak idiotę który może zapłacić więcej. Gdyby od
      razu była podana rzeczywista cena to by mieli dużo większą sprzedaż. Tak samo
      z mieszkaniami.
      • Gość: 123 Re: "DGP": Megapromocje w salonach samochodowych IP: *.dka.pl 04.06.10, 17:56
        Dokładnie. Uważam, że powinni nie dawać żadnych rabatów itd. tylko po prostu od
        razu dać niższą cenę w cenniku. Gwarantuję, że mieli by więcej klientów, którzy
        często po zobaczeniu cenników rezygnują z zakupu, a w cenie "po rabacie" mogliby
        zakup rozważyć - ale w zasadzie to głupota i problem salonów, nie mój :P
        • Gość: Kris Re: "DGP": Megapromocje w salonach samochodowych IP: 95.108.4.* 04.06.10, 19:15
          Dokładnie. Salony sprzedają samochody za dziesiątki i setki tysięcy,
          a my mamy się z nimi targować jakbyśmy kupowali na targowisku od
          tajwańczyków albo ukraińców, albo ziemniaki od babci. To trochę nie
          ten pułap i klasa.
          • Gość: stefan Re: "DGP": Megapromocje w salonach samochodowych IP: *.222.246.249.spray.net.pl 05.06.10, 00:24
            Wyjscie jest jedno. Nie kupujmy w salonach.
          • Gość: Marek Re: "DGP": Megapromocje w salonach samochodowych IP: *.static.maxnet.net.pl 05.06.10, 11:04
            To nie tak. Ludzie dzielą się na naiwnych - tych którzy patrzą na ceny i myślą, że skoro tyle jest napisane, to tyle jest to warte i tyle trzeba zapłacić, i pozostałych, którzy wiedzą, że wszystkie ceny (we różnych dziedzinach) są tylko cenami wyjsciowymi. Cóż, to pewnie jakaś pokomunistyczna pozostałość po cenach urzędowych.
            W każdej dziedzinie są ludzie dla których te kilka procent nie robi różnicy, koniecznie chcą to mieć już, teraz, od razu i płacą tyle ile ktoś rząda. Na tych sprzedawcy zarabiają najwięcej na sprzedanym egzemplarzu. Potem są ludzie, których stać, ale nie lubią przepłacać - ci kupują z wynegocjowanym rabatem. Obie strony są zadowolone. Kupujący kupił taniej, a sprzedający wciąż ma uczciwy zysk. To chyba największa grupa. No i trzecia grupa - ci których nie stać, ale kupują z powodu ceny (wyprzedażowej). Na tych sprzedawca nie zarabia, ale pozbywa się zalegającego towaru. Przy takim rozłożeniu cen sprzedawca ma jakiś średni przyzwoity zysk - uśrednia się duży zysk z tych z premiery, ze średnim z normalnej sprzedaży z rabatem, i praktycznie z bez zysku z wyprzedaży.
            A jeśli ktoś chce kupować "z klasą" - droga wolna, nikt nie broni płacić ceny katalogowej. Za "klasę" trzeba zapłacić.
        • Gość: xx Re: "DGP": Megapromocje w salonach samochodowych IP: *.home.aster.pl 05.06.10, 00:50
          Za mało wiesz o handlu, żeby zmieniać cenniki sprzedawcom samochodów. Są
          klienci, którzy 2% rabatu (1000 PLN) traktują jako wielką zniżkę, nie pytaja o
          więcej i płacą.
          Zapomniałeś, że samochody w salonach kupują Ci, których na to stać. A Ci,
          których nie stać - ze zniżką też nie kupią...
    • opinia_publiczna_online Re: "DGP": Megapromocje w salonach samochodowych 04.06.10, 22:29
      > xolaptop napisał:
      > Europa to nie USA. W Europie samochody nie są ludziom niezbędne do
      > robienia zakupów, dojazdu do pracy albo do szkoły. Mieszkańcy miast
      > mogliby spokojnie żyć bez samochodu.

      Jest dużo racji w tym co piszesz.
      • Gość: Autor Re: "DGP": Megapromocje w salonach samochodowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.10, 02:04
        jakby paliwo kosztowało tyle co w USA (siła nabywcza), mieli tyle dróg co tam,
        to i my byśmy nagle uznali, że auta są nam niezbędne do wszystkiego :-)
    • nowaczynska_76 "DGP": Megapromocje w salonach samochodowych 07.06.10, 15:10
      No niby fakt, samochód nie jest konieczny aby sobie poradzić w mieście, ale z
      samochodem jest o wiele łatwiej. Można oczywiście dojeżdżać z Ursynowa np do
      marek komunikacją miejską - ciekawe ile to zajmuje. A w nagłych wypadkach
      samochód ratuje życie.
      A co do kupowania nowych samochodów - moi rodzice emeryci całe życie kupowali
      używane samochody - do czasu aż stwierdzili że ich nie stać na używany
      samochód (ciągłe naprawy itd. Kupili nowy i są zadowoleni.
      Nie da się jednak ukryć, że samochód nie jest inwestycją :) chyba nic nie
      traci tak na wartości jak samochód:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka