Gość: strata PIS chciał uzależnić Polskę od Litwy IP: *.adsl.inetia.pl 19.07.10, 08:29 nie zdążyli podpisać budowy elektrowni atomowej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Polak2010 pies robił na te możejki IP: *.zone13.bethere.co.uk 19.07.10, 08:42 Trzeba było mieć na papierku przed podpisaniem umowy na tą rafinerie TORY I TERMINAL widocznie prawnicy i kancelaria przygotowująca umowę była niskiego lotu. Pewnie kolega kolegi z Orlenu. Sprzedać nie można bo nas ruscy zaleją tanim paliwem i wtedy Orlen dostanie w dupę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Pier....nie Wyborczej: Igor Chalupec z jakiej jest IP: *.net.stream.pl 19.07.10, 08:49 z jakiej jest paczki? Jeżeli omotał Kaczora to najpierw Kwacha bo to za jego czasów nakręcił ten autorski pomysł. Amerykanów z Możejek wygnali ruscy. Wiedząc to Polacy kupili Możejki hehe. A Płock chodzi na góra 75% Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Kupiec Igor członek wielu rad nadzorczych(PZU) IP: *.net.stream.pl 19.07.10, 08:54 W tym PZU.....i co Donek na to? Odpowiedz Link Zgłoś
ewa1-23 Możejki trzeba sprzedać 19.07.10, 08:59 Ludzie ze wschodu mają inną mentalność - tylko myślą, jak oszukać kontrahenta. Dopiero wtedy jest to dla nich "interes". Czy to Rosjanie, czy Litwini, czy Ukraińcy. Oni nie wiedzą, co oznacza umowa. Dlatego nie wolno im wierzyć i pisać umowy pod najgorsze scenariusze - jak z oszustami. A najlepszym przykładem jest przestrzeganie podpisanych przez Litwę umów w sprawie polskiej mniejszości. Należy sprzedać Możejki, a litewską mniejszość w Polsce potraktować jak oni traktują polską na Litwie. Tylko to do nich dotrze. Do każdego trzeba mówić językiem dla niego zrozumiałym. Wschód nie rozumie naszego języka, w tym nie może pojąć mentalnie, co znaczy dotrzymać umowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zebe Możejki trzeba sprzedać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.10, 09:12 Litwa przykręca śrubę Orlenowi od chwili dojścia do władzy condonków. Nawet on boją się mafii Rychów i Donków Odpowiedz Link Zgłoś
johnny-kalesony Możejki trzeba sprzedać 19.07.10, 09:12 Rząd polski powinien nie tyle opowiadać się za sprzedażą Możejek, ale raczej pomóc Litwie w pozbyciu się wpływowych środowisk związanych z rosyjskim GRU. Zakup Możejek i pośrednio - wsparcie w ten sposób Litwy - był bardzo rozsądnym i logicznym działaniem, jednak potencjał rosyjskich służb specjalnych oraz ich wpływ na politykę Litwy okazuje się być większy od wstępnie szacowanego. Pozdrawiam Keep Rockin' Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waldek Re: Możejki trzeba sprzedać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.10, 11:16 racja, z ekonomicznego punktu to była uzasadniona transakcja (odepchnięcie konkurencji rosyjskiej), jednak gorzko przekonaliśmy się, że na Wschodzie ( w tym i niestety na Litwie) ciągle trzeba brać pod uwagę przede wszystkim czynnik polityczny i wszechoobecne wpływy służb kremlowskich. Odpowiedz Link Zgłoś
1stanczyk "na Wschodzie (.) trzeba brać pod uwagę (.) czynni 19.07.10, 16:00 "że na Wschodzie (w tym i niestety na Litwie) ciągle trzeba brać pod uwagę przede wszystkim czynnik polityczny i wszechobecne wpływy służb kremlowskich." Typowe dla naszego półświatka półinteligencji: kiedy dajemy się okradać przez "utęskniony" głównie za sprawa dobrobytu i kolorowych wystaw zachód (Balcerowiczowska "reforma", prywatyzacja PZU) wszystko jest OK. Kiedy przegrywamy handlowo (bo musimy, bo nie mamy takiej siły przebicia jak Rosjanie, bo oni, Rosjanie w ciągu miesiąca maja z eksportu gazu tyle ile wynosi nasz roczny deficyt budżetowy) z Rosjanami, nasze polityczno-historyczne fobie ("czynnik polityczny i wszechobecne wpływy służb kremlowskich")służą nam jak parawan, jako sposób usprawiedliwiania naszych fałszywych ocen i złych decyzji. Wszędzie jest tak samo: PZU "sprzedaliśmy" za friko bez służb kremlowskich. Po prostu rządzą nami od dwudziestu lat zwykle durnie, którym się wydawało, że po obaleniu komuny nic ich już nie jest w stanie powstrzymać ani na wschodzie ani na zachodzie od mocarstwowego obłędu. Okazało się, ze najbardziej skuteczna przeszkoda w znalezieniu naszego, odpowiadającego nie tylko naszym ambicjom i aspiracjom ale rowniez naszym możliwościom, miejsca wśród narodów i państw Europy i świata są oni sami i ich skrajne upośledzenie umysłowe wyrosłe z najczęściej niesłusznie przypisywanych sobie zasług w dziejowych, szczęśliwych dla nas wydarzeniach w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Re: Możejki trzeba sprzedać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rysio Możejki trzeba sprzedać IP: *.joynet.3s.pl 19.07.10, 10:55 Na sprawę trzeba spojrzeć szerzej. Wszystkie te niewypały gospodarcze biorą się z ideologii a nie z pragmatyki. Prawica nie potrafi oddzielić sukcesu gospodarczego od swoich fobii i to jest cały problem. Przykładem jest North Stream. Tym prawicowym oszołomom najlepiej wychodzi oddawanie majątków sukienkowym. Styropian, kombatanci III RP i elity postsolidarnościowe nie są w stanie nic dobrego w gospodarce zrobić. To zwykła banda niedouków ekonomicznych i pseudohistoryków wciskająca ciemnej masie, że bez ich "światłych" rządów, Polska zejdzie na psy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waldek Możejki trzeba sprzedać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.10, 11:10 Dlaczego przepis pozwalający trzymać 30% rezerw zagranicą ma uderzyć w Orlen Lietuva, a wesprzeć Lukoil. Z tym rozbieraniem kolei to przegięcie i wyraźne wpływy służb rosyjskich ( ich metody) i tylko może mi być żal Litwy, że tak się tym wpływom poddaje, ale z tymi rezerwami jakby ktoś mi wyjaśnił o co chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waldek Możejki trzeba sprzedać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.10, 11:56 Zgadza się, Litwa wykonuje niezroumiałe ruchy, jakby wolała już pozbyć się Orlenu, którego to inwestycja przecież to dla nich najlepsze rozwiązanie: olbrzymie inwestycje w Możejki, pewny zachodni inwestor itd. Wygląda na to, że Litwinami nie kieruje już ich własny rozum, tylko podpowiedzi GRU. Ale są też punkty za takim rozwiązeniem: przecież to zwiększa konkurencje i osłabia monopol Orlenu więc ceny za benzynę powinny spaść. Można więc rozpatrywać to jako normalny ruch ułatwiający konkurencję. Druga uwaga to to, że rzecznikiem prasowym litewskiej spółki Orelnu jest Jacek Komar długoletni korespondent z Wilna i dobry przyjaciej ludzi z Wyborczej, którzy wydrukują wszystko o co Komar poprosi i nie zawsze interes Orlenu równa się interes Litwy. Jednak suma sumaru uważam, że lepiej dla Litwy trzymać z Orlenem niż z Lukoilem. A ta zagrywka z koleją, i z terminalem pokazuje jak mała jest cheć współpracy z polskim inwestorem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waldek Możejki trzeba sprzedać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.10, 12:47 Litwa powinna iśc na rękę Orlenowi, zgadza się. Jeśli blokuje swobodny przewóz koleją ropy i nie chcę wydzierżawić termialnu naftowego to można mówić o mało przyjaznym nastawieniu. Jednak żadania Orlenu też wykraczają poza zdrowy rozsądek: a są takie: sprzedaż Orlenowi naftoportu w Kłajpedzie -o znaczneniu wprost gardłowym dla bezpieczeństwa energetycznego Litwy i sprzedaż lini kolejowej prowadzącej do Możejek od Kłajpedy. Normalnie świetne żądania, a później to wszystko Orlen sprzeda Rosjanom z zyskiem! Sami tak mówi o dywersyfikacji i konkurencji na rynku energetycznym, ale na Litwie wszystko Orlen chce skupić w swoich rękach. Jest to dokładnie takie samo stanowisko, jak w przypadku TP sprzedanej France Telecom. Najpierw sprzedaliśmy TP a później się zorientowaliśmy, że sprzedaliśmy monopol, obudziliśmy się z ręką w nocniku, więc próbowaliśmy to administracyjnie trochę ukrucić. To samo robi Litwa z Orlenem co my z France Telecom: poprzez działania administracyjne naprawić trochę rynek. Odpowiedz Link Zgłoś
nowaczynska_76 Możejki trzeba sprzedać 19.07.10, 13:36 No cóż - tam gdzie polityka miesza się z gospodarką trudno jednoznacznie wyrokować jaki będzie ostateczny wynik finansowy. Jak na razie widać, że inwestycja na Litwie nie przynosi dochodu... może po kolejnych wyborach (na Litwie) coś się zmieni... Bo tak to już jest z polityką, zmienia się wiatr i zmienia się klimat:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaśkowski Możejki trzeba sprzedać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.10, 17:41 Autor wprowadza w błąd opinię publiczną, ~Zakup Możejsk, kopalni miedzi w Afryce czy też ropy od Norwegów wcale nie ma być interesem dla społeczeństwa ale wyprowadzeniem legalnym, pieniędzy z kasy przedsiębiorstwa. Przecież nikt przy zdrowych zmyłach nie kupuje kopalni miedzi w Afryce ogarniętej wojną domową. Stracono ponad 4 miliardy ówczesnych dolarów i cisza. Podobnie kupuje Lotos ropę po Norwegach w momencie kiedy jej już nie ma. Wiadomo,że paliwa to domena Informacji Wojskowej i te służby starymi kontaktami decydują gdzie "legalnie" pieniądze idą. Trzeba pamiętać,że ostatni generał szkolony w Moskwie odszedł ze stanowiska dopiero w 2006 roku. I o to chodzi. Drodzy PT Dyskutowicze a nie o dyrdymały. Odpowiedz Link Zgłoś
1stanczyk Paliwa domena informacji wojskowej ? 19.07.10, 19:45 "Przecież nikt przy zdrowych zmysłach nie kupuje kopalni miedzi w Afryce ogarniętej wojną domową. Stracono ponad 4 miliardy ówczesnych dolarów i cisza." Kto kupił, kto stracił ..... tanie pustosłowie za którym nie ma nic oprócz potrzeby mącenia: kiedy kupowano Możejki WSI było w rekach Maciarewicza ... Paliwa domena informacji wojskowej ? W naszym kraju bardziej mafijnych powiązań postkomunistycznego złodziejskiego pzpr-owskiego bydła. "Wiadomo,że paliwa to domena Informacji Wojskowej i te służby starymi kontaktami decydują gdzie "legalnie" pieniądze idą." "Wiadomo" to jest takie słówko na każdą okazje ...które oznacza po prostu ze nie ma się nic do powiedzenia Re: Możejki trzeba sprzedać Odpowiedz Link Zgłoś
grba A to znacie? 19.07.10, 20:01 Szef MSZ Litwy Audronius Ažubalis wyraził w środę przekonanie, że Polska po wyborze nowego prezydenta będzie zdawała sobie sprawę, podobnie jak było to wcześniej, ze swojej odpowiedzialności za bezpieczeństwo regionu. Odpowiedz Link Zgłoś
freewalker.pl Możejki trzeba sprzedać? Skąd ta teza 20.07.10, 00:50 W. Gadomski jest jednym z niewielu dziennikarzy piszących rozsądnie o ekonomii. Nie można się nie zgodzić z niejedną jego diagnozą o stanie polskiej gospodarki. Ale czy przypadkiem coś się w nim nie złamało, czy coś nie pękło? Czy w wierszówce na 2200 znaków warto było znowu wspominać o roli prezydenta L. Kaczyńskiego przy zakupie Możejek? Pierwszy, bardzo obszerny tekst tego autora właśnie na temat inwestycji Orlenu ukazał się przed wyborami prezydenckimi i sugerował odpowiedzialność za transakcję głównie po stronie L. Kaczyńskiego. Może jednak warto sięgnąć do książki samych sprawców przejęcia Możejek, Igora Chalupca i Cezarego Filipowicza „Rosja. Ropa. Polityka. Czyli o największej inwestycji PKN Orlen”. Jakoś nie skarżą się oni na presję ze strony polityków, by Możejki przejąć za wszelką cenę… Była to ich inicjatywa i ich sukces. Sukces, który być może jest dzisiaj balastem dla kolejnego nowego zarządu Orlenu. Jako że już jest po wyborach, lepiej porzucić kampanijny nastrój i wyborczą retorykę. Proponuję, by przeprowadzić analizę osiągnięć i wysiłków Orlenu w ostatnich latach, nie tylko w 2005-6. Może dzisiejsze nierozwiązane problemy na Litwie to także skutek postawy obecnego zarządu tej firmy? Albo pasywności rządu naszego kraju? Ileż bowiem można tłumaczyć własne niepowodzenia nieudolnością poprzedników… Odpowiedz Link Zgłoś