Dodaj do ulubionych

Rzeczpospolita: Mieszkanie ze zniżką

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.10, 09:16
czeeekać, to dopiero wstepna faza poczatku spadków
Obserwuj wątek
    • hooligan1414 36 tysięcy? chyba razy 5, wtedy OK 10.09.10, 09:22
      Z drugiej strony ynwestorzy mieszkaniowi w 30 letnim kredycie wreszcie zrozumieją, że są w wielkiej doopie - to jak na giełdzie; żeby dobrze zarobić musisz znaleźć większego frajera od siebie. Z tym będzie trudno, tym bardziej że populacja jeleni kredytowych (łac. cervus creditorus) właśnie została wytrzebiona - jak to jest mieć min. 100 tysiecy w plecy bez żadnej roboty? może któryś wię wypowie, zapraszamy
      • Gość: zastępcaKierownika GWno manipuluje! cenki +1% w górę tygodniowo IP: *.aster.com.pl 10.09.10, 09:39
        www.rp.pl/artykul/2,533634-Mieszkanie--Kupuj-teraz.html

        tak brzmi tytuł tego artykułu, tylko GWno jak zwykle zmanipulowało wlasny tytuł

        • monster_truck Cud! W Rzeczpospolitej zauważyli spadki cen! 10.09.10, 11:17
          Nie mogę w to uwierzyć. W końcu zauważyli że mieszkań jest mnóstwo. Czekamy na kolejne spadki cen.
          • arspen Te "modne" aukcje to chyba kto da mniej 10.09.10, 11:54
            Wygląda na to, że nie da się już dłużej milczeć na temat pustych osiedli. A pomyśleć, że takie straszydła jak np Skorosze w Ursusie, nadal się zabudowują, choć obok stoją całkowicie puste bloki zbudowane 2, 3 lata temu.
        • Gość: polocokta Re: GWno manipuluje! cenki +1% w górę tygodniowo IP: *.rev.snt.net.pl 10.09.10, 12:43
          Poproszę o poprawny link. Ten nie działa :-)
          • Gość: zastępcaKierownika Re: GWno manipuluje! cenki +1% w górę tygodniowo IP: *.aster.com.pl 10.09.10, 13:03
            www.rp.pl/artykul/2,533634-Mieszkanie--Kupuj-teraz.html
            www.rp.pl/artykul/2,533634-Mieszkanie--Kupuj-teraz.html
            • Gość: zastępcaKierownika tu prawidłowy link IP: *.chello.pl 10.09.10, 13:27
              tnij.org/ceny_iii_kwartal
      • kapitandragan Re: 36 tysięcy? chyba razy 5, wtedy OK 10.09.10, 09:42
        Mylisz się. Większość osób, które kupiły mieszkanie w celach inwestycyjnych załapała się jeszcze częściowo na wzrost cen. Lokale sprzedawane przez deweloperów na etapie budowy w 2007r są teraz dużo droższe, a więc zamiast 100 tys straty jest jednak zysk. A jeśli ktoś kupił na tzw górce - to po prostu nie sprzeda z dużą stratą. Wynajmie i poczeka na odbicie. Inwestorów, którzy są zmuszeni do sprzedaży teraz ze względu na konieczność spłaty kredytu krótkoterminowego jest raczej niewielu, a poza tym piszesz o takich, którzy maja kredyty 30 letnie. Spokojnie, przeczekają i zarobią, uwierz mi. A przez Ciebie przemawia chyba zwykła zawiść.

        pozdrawiam
        Kapitan Dragan
        • hooligan1414 zysk - buahahaha ahah :))) 10.09.10, 09:48
          może juz wystarczy tego słodkiego pierdzenia a`la mią z okienka z openfajansu albo ekspandera. powtarzam - tzw. zysk występuje tylko w jednym przypadku - jesli znajdzie się frajera z kasą (częsciej jednak z tzw. zdolnością kredytową), który odkupi twój badziew za bardzo wyśrubowane ceny - pocieszaj się dalej, juz chyba tylko ty wierzyszw te brednie - ostrzegam - powrót do rzeczywistości będzie bolesny. niestety
          • kapitandragan Re: zysk - buahahaha ahah :))) 10.09.10, 09:53
            nie mam nic wspólnego z ekspanderem i innymi. Swoje mieszkania już sprzedałem i nie dostrzegłem wielkich strat. Wręcz przeciwnie. A więc wiem co piszę. Naiwnie niech wierzą w wielkie spadki, powodzenia.
            • rydzyk_fizyk Dowody anegdotyczne 10.09.10, 10:42
              Z jednego przypadku chcesz robić regułę?
              Powiedz to zakredytowanym we franku, którzy kupili swoje mieszkania na górce.

              Niech spróbują komuś wcisnąć mieszkanie obciążone hipoteką przekraczającą jego wartość.
              • kapitandragan Re: Dowody anegdotyczne 10.09.10, 10:52
                mówimy o cenach mieszkań a nie o ryzyku kursowym. To dwie różne rzeczy. Ale przyznaję Ci rację, ze sytuacja osób z kredytami we frankach jest gorsza.
                • Gość: werdtuyyiyuytr Re: Dowody anegdotyczne IP: *.wroclaw.mm.pl 10.09.10, 11:57
                  nie widząc związku między cenami nieruchomości i polityką kredytową banków (tak - ryzyko kursowe też się w tym zawiera) - tak naprawdę nie wiesz nic o tym rynku.
                  • kapitandragan Re: Dowody anegdotyczne 10.09.10, 12:02
                    to Twoja opinia. Jeśli ktoś kupował w celu inwestycyjnym to wybór waluty kredytu był dodatkowa zmienną, która modyfikowała opłacalność przedsięwzięcia. Na plus lub minus. Dodatkowe ryzyko i dodatkowy zysk lub strata.
                    • Gość: śmiacz kapitan czy ten zysk bedzie az taki jak w Japonii? IP: *.chello.pl 10.09.10, 12:33
                      bo słyszałem, że oni tam niezły biznes robią na nieruchmościach w Japan
                      od 20 latcoraz lepszy
                    • Gość: werdtuyyiyuytr Re: Dowody anegdotyczne IP: *.wroclaw.mm.pl 10.09.10, 13:22
                      najpierw mówisz: mówimy o cenach mieszkań a nie o ryzyku kursowym. To dwie różne rzeczy.

                      a potem stwierdzasz: Jeśli ktoś kupował w celu inwestycyjnym to wybór waluty kredytu był dodatkowa zmienną, która modyfikowała opłacalność przedsięwzięcia.

                      zdecyduj się po prostu czy to dwie różne rzeczy, czy "dodatkowa zmienna" mająca wpływ na ceny mieszkań. Twoje argumenty są spójne jedynie fragmentarycznie. więc imo - nie znasz się na tym rynku.
                      • kapitandragan Re: Dowody anegdotyczne 10.09.10, 13:37
                        jestem prawnikiem, nie ekonomistą, wiec wiedzy zawodowca nie wymagaj. Może nie wyraziłem sie precyzyjnie, ale jak widzisz nie ma tutaj warunkow do precyzyjnych wypowiedzi. W skali makro oczywiście ryzyko walutowe ma wpływ na rynek kredytowy i rynek nieruchomosci - z tym sie zgadzam. Ale dla pojedynczego inwestora posiłkujacego sie kredytem waluta tego kredytu jest właśnie dodatkowa zmienna, która podnosi ryzyko inwestycyjne, przy jednoczesnym zwiekszeniu mozliwego zysku.
                        • Gość: polocokta Re: Dowody anegdotyczne IP: *.rev.snt.net.pl 10.09.10, 13:57
                          Rumun_navigator?
          • Gość: qnm Re: zysk - buahahaha ahah :))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.10, 09:58
            Moja sąsiadka ostatnio sprzedała bez problemu mieszkanie w wielkiej płycie, na wrocławskim osiedlu z którego sam uciekłem, bo już nie chciałem tam mieszkać - 64 metry za 300 tysięcy. Moja szwagierka sprzedała na sąsiednim równie koszmarnym blokowisku 35m za 180 tysięcy. Szukali klienta ok. 1-2 miesiące. Oba mieszkania 30 letnie, bez garaży, parkowanie tam to wielka sztuka. Aż się wierzyć nie chce. Nie wiem jakim cudem, ale klienci wciąż są.
            • Gość: jj Re: zysk - buahahaha ahah :))) IP: 90.156.118.* 10.09.10, 10:50
              To moze moja znajoma kupila. Ta idiotka ze wsi, kupila mieszkanie w slamsie za 6000zl/m. Zarabia 2500 a samej raty ma 1800zl. Nie moge na nia patrzec, bo jak bedzie kryzys a bedzie, to wszyscy zrzucimy sie w podatkach, zeby ratowac takich baranow.
            • Gość: fifa2000 Re: zysk - buahahaha ahah :))) IP: *.e-wro.net.pl 10.09.10, 14:16
              64m2 w wielkiej płycie z lat 80-tych to pewnie 3 rozkładowe pokoje z jasną 8 metrową kuchnią, osobnym WC, osiedle zapewne dobrze skomunikowane z infrastr. społeczną. (swoją drogą ze świecą szukać tego typu mieszkań w nowym budownictwie.. niestety). 300 patyków to 4600zl/m2. Jak na Wrocław to tanio. Niektórzy fantaści krzyczą jeszcze 6500 za metr2.
        • kretynofil Na odbicie poczeka? 10.09.10, 09:53
          Jakie odbicie? Palmy? Odbicie dupy?

          Ktos tu chyba na glowe upadl ;)

          > na etapie budowy w 2007r są teraz dużo droższe

          No, i wlasnie dlatego ze sa drozsze to sprzedaja sie jak cieple buleczki ;)

          > A jeśli ktoś kupił na tzw górce - to po prostu nie sprzeda z dużą stratą. Wynajmie i poczeka na odbicie.

          Wynajmie komu? Przepraszam, ale kiedy ostatni raz widziales koczujacych na dworcach studentow?

          Misiu pysiu, wyz demograficzny sie skonczyl. Papa. Koniec. Nie zalapales sie to placz...

          A odbicie czym bedzie zasilane? Danymi demograficznymi? Pudlo. Wzrostem gospodarczym? Kolejne pudlo. Taniejacymi kredytami? Tez pudlo.

          Jedyne odbicie jakie zobaczysz to twarz nieudacznika i leszcza ktory dal sie ubrac w apartamenta - i bedziesz tego nieudacznika odbicie ogladal codziennie rano przez najblizsze dwadziescia lat zanim uda Ci sie wyjsc z "inwestycji"...

          > Spokojnie, przeczekają i zarobią, uwierz mi.

          A mozesz uslislic ile poczekaja i ile zarobia? Bo szczerze jestem ciekaw ;)
          • kapitandragan Re: Na odbicie poczeka? 10.09.10, 10:05
            do kretynofila. Obrażasz mnie bez powodu.Sądząc z Twojej wypowiedzi jesteś raczej kretynem niz kretynofilem i to w dodatku mocno zakompleksionym. O co Ci chodzi? Masz inne zdanie na temat cen mieszkań? ok. Nie musisz innych mieszać z błotem. Idź pod krzyż i wyżyj się tam. Albo zapisz sie do PISu jeśli jeszcze Cie tam nie ma. Tam potrzebują takich zacietrzewionych matołów. A ja jak już pisałem nie mam się czego obawiać bo swoje mieszkania juz sprzedałem i nie straciłem na nich, uwierz mi. Jesli zjada Cie zazdrość - trudno.
            • kretynofil Misiu, konkreciki poprosimy.... 10.09.10, 10:07
              Poki co pieknie sie osmieszasz odwolujac sie do PiS i krzyza - ale skoro tylko na tyle Cie stac, to korzystaj do woli.

              A poki co prosimy dalej o konkrety: ile zyskaja i w jakim horyzoncie czasowym przetrzymujace mieszkania jelenie?
              • kapitandragan Re: Misiu, konkreciki poprosimy.... 10.09.10, 10:16
                stać mnie na więcej, ale bałem się że nie zrozumiesz. Ile zyskają? To zależy od ceny zakupu. Optymalnym okresem na sprzedaż mieszkania będzie chyba przełom 2011 i 2012r. Teraz jest mało rozpoczętych inwestycji i będzie to widoczne właśnie za ok 12-18 miesięcy. Oczywiści są różnice wynikające z nieruchomości będącej przedmiotem transakcji. Na pseudo apartamentach zarobić może być trudno. Największy zysk dają mieszkania 2 pok w granicach 40-50 m/2 . Takie są najchętniej kupowane (rynek warszawski). Jeśli chodzi Ci o zysk - w moim przypadku wyniósł (po odliczeniu kosztów pieniądza i kosztów transakcyjnych) ok 40% ceny zakupu.
                • kretynofil Wybacz, ale to nadal nie sa konkrety... 10.09.10, 10:28
                  Sadzisz ze najlepszym okresem do sprzedazy bedzie przelom 2011/2012 - czyli chcesz powiedziec ze jak ktos kupil na gorce to sprzeda z zyskiem juz w 2012?

                  A jeśli ktoś kupił na tzw górce - to po prostu nie sprzeda z dużą stratą. Wynajmie i poczeka na odbicie. (...) Spokojnie, przeczekają i zarobią, uwierz mi.

                  Chce sie po prostu upewnic ze dobrze sie rozumiemy - chcesz powiedziec ze na mieszkaniu w najpopularniejszym segmencie (2pokoje do 50m2) w przedziale czasowym 2008-2012 bedzie mozna zarobic?
                  • kapitandragan Re: Wybacz, ale to nadal nie sa konkrety... 10.09.10, 10:39
                    na kupionym w 2007 r na pewno, na kupionym w 2008 też, ale mniej. pomijam mieszkania nabyte po cenach odbiegajacych od rynkowych.
                    • libero72 Re: Wybacz, ale to nadal nie sa konkrety... 10.09.10, 10:46
                      kapitandragan napisał:

                      > na kupionym w 2007 r na pewno, na kupionym w 2008 też, ale mniej. pomijam miesz
                      > kania nabyte po cenach odbiegajacych od rynkowych.

                      Wybacz ale z tego co mnie uczono, jeżeli ktoś chciał za coś zapłacić tyle ile chciał a druga stona zgodziła się za tyle sprzedać to jest to w tym momencie cena rynkowa. Cena odbiegajaca od "cen rynkowych" nie istnieje. Nawet jezeli ktos sprzeda mieszkanie za 1 zł. Widocznie to jest w tym momencie "cena rynkowa". Tak samo jak sprzeda za 1 mln zł.
                      • kapitandragan Re: Wybacz, ale to nadal nie sa konkrety... 10.09.10, 10:54
                        mam na myśli średnią cenę rynkową. Moze być?
                        • kretynofil Nie, nie moze byc... 10.09.10, 11:04
                          Wlasnie problem w tym ze nie podajesz zadnych (ZADNYCH!) konkretow - w zwiazku z czym nie piszesz nic do czego mozna sie merytorycznie odniesc.

                          Z przykladow ponizej - JWC, Warszawa Bemowo, 9-11 KPLN/m2, 2008 rok. Idac Twoim tokiem rozumowania - da sie je sprzedac powyzej 11 KPLN/m2 w 2012, tak?

                          To oznacza ze w ciagu nastepnych dwoch lat szykuje sie wzrost cen o 80% - bo dzisiaj mieszkania na Bemowie mozna spokojnie kupic za 6,5 KPLN.

                          I teraz mam pytanie: co, Twoim zdaniem, ma napedzic ten wzrost cen? Rozszerzenie akcji kredytowej? Nie, bo bedzie wrecz przeciwnie. Moze niska podaz (juz o tym pisales) - ale znowu nie, deweloperzy buduja coraz wiecej i coraz taniej. To moze wyz demograficzny? Znowu nie - bo ten sie wlasnie skonczyl a za kilka miesiecy otwiera sie niemiecki rynek pracy gdzie mieszkania sa nadal sporo tansze niz w PL.

                          Zrozum, naganiaczu - albo zaczniesz podawac konkrety (mieszkanie kupione za tyle i tyle uda sie sprzedac za tyle i tyle) albo zaczniesz czyms argumentowac slogany wyciagniete zywcem z poradnika mlodszego managera sprzedazy bezposredniej (czytaj: akwizytora) z otwartego fajansu...

                          I jesli myslisz ze sie teraz wyslizgasz - to jestes w bledzie. Jak widzisz forum konkretnie Cie punktuje - wiec jedyne co pozostanie to zmienic po raz kolejny nicka i dalej bic piane bez konkretow i argumentow...
                          • kapitandragan Re: Nie, nie moze byc... 10.09.10, 11:13
                            mieszkanie w tej inwestycji na bemowie nie sprzeda się za 13 tys. Zadowolony? Pisałem juz że swoje opinie odnoszę do mieszkań kupionych w 2006-2007 ro 2 pokojowych o pow do 50 m/2. Wtedy nie było tej inwestycji. Konkret proszę bardzo. Mieszkanie 40 m/2 2 pokoje Białolęka . zakup za 160000pln sprzedaż w tym roku za 240000PLN m2. Jakie chcesz jeszcze konkrety?
                            • kretynofil Hihihihihi, jak zwykle... 10.09.10, 11:20
                              > mieszkanie w tej inwestycji na bemowie nie sprzeda się za 13 tys.

                              Uuuuuu. A czemu nie? Przeciez pisales ze jak potrzymaja to sprzedadza z zyskiem? To co, jednak nie?

                              > Pisałem juz że swoje opinie odnoszę do mieszkań kupionych w 2006-2007 ro 2 pokojowych o pow do 50 m/2.

                              Poszukajmy "2006" w tym watku. O jej, jakie to smutne, jedyne odwolanie do tej liczby to post na ktory wlasnie odpowiadam.

                              Czyli wlasnie Cie zlapalem na kolejnym klamstwie. Takim samym jak to ze inwestycji ubywa.

                              Wiesz co jest przekomiczne w takich tanich, zatrudnianych na wierszowke glupich naganiaczach jak Ty? Ze to takie proste zeby Was zlapac na klamstwie i mataczeniu, zeby wykazac ze jestescie po prostu kolejnym pokoleniem ostatnich ch*jow, lgarzy i oszustow...

                              I kazdy kto przeczyta ta dyskusje - nie bedzie mial watpliwosci co do Twoich intencji.

                              No, biegnij synek, zmieniac nicka - bo ja mam ten watek juz w ulubionych i przypomne Ci go za kazdym razem jak pod tym nickiem wypowiesz sie na tym forum...
                              • kapitandragan Re: Hihihihihi, jak zwykle... 10.09.10, 11:29
                                słuchaj dziecko. Jeśli jesteś z Warszawy, to chętnie się z Tobą spotkam. Nie po to aby Ci coś sprzedać, bo uwierz mi - nie zajmuję się tym. I naganianiem tez nie. Materialnie mam juz w życiu to co chciałem. Po prostu poznamy się, zobaczysz firmę w której pracuję i odszczekasz na forum to wszytko co napisałes na mój temat, ok?
                                • kretynofil Co takiego? 10.09.10, 11:38
                                  Nie, dzieki, ja juz dostawalem mailem pogrozki od niedzielnych yyyyynwestorow i naganiaczy... Nie mam ochoty sprawdzac czy niedobory intelektualne odbijasz sobie na silowni ;)

                                  Poki co, glupie dziecko, wykaz sie na forum - udowodnij ze kredyty we frankach to mniejszosc, udowodnij ze gorka byla w 2006 roku, udowodnij ze podaz mieszkan spada. Sukcesy Twojego pracodawcy mnie nie interesuja - bo rozmawiam z Toba i to Ty, dziecko, sie osmieszasz...

                                  Abstrahujac od tego ze w Warszawie teraz nie mieszkam...
                                  • kapitandragan Re: Co takiego? 10.09.10, 11:48
                                    idioto, nie chce się z Tobą bić. Myślisz swoimi kategoriami. I nie grożę Ci. Po prostu proponuje spotkanie w miejscu publicznym. Zobaczysz ze nie jestem dresem ani naganiaczem i jeśli jesteś mężczyzną a nie gó...arzem to odszczekasz swoje brednie. To wszystko. A swoja droga piszesz ze ktoś Co groził. Nie dziwi Cie to? moze po prost jesteś irytujacy? Jesli Ci źle oceniam to przepraszam, ale pasujesz mi zakompleksionego człowieka. Nie martw się. popracujesz troche i kupisz sobie mieszkanie. Moze nawet za średnia krajową. I nie obrażaj obcych. Niektórzy mogą być bardziej nerwowi niż ja. Aj ak jeszcze beęą w stanie namierzyc Twój komputer to klopoty murowane. I jeszcze jedno. Dupa z Ciebie a nie psycholog. Wystarczy przeczytac moje wypowiedzi aby zorientowac sie ze nie jestem tym za kogo mnie masz. naganiacze piszą innym jezykiem, Szkoda, ze tego nie wiesz.
                                    • Gość: Edek Re: Co takiego? IP: 109.243.167.* 10.09.10, 11:55
                                      Przepraszam że się wcinam (między wódkę a zakąskę), ale panie kapitandragan pogrąża się pan każdym postem. Człowiek honorowy przyznaje się do błędu. To nie żadna ujma.
                                    • kretynofil Nadal czekamy na wyprostowanie tych bredni 10.09.10, 11:58
                                      ...typowych, na marginesie, dla platnych szczekaczek zatrudnianych przez expandera...
                                    • Gość: Eutanazy Re: Co takiego? IP: *.centertel.pl 10.09.10, 13:31
                                      Wypowiedzi kapitana to ciekawy przyklad, jak można się kompromitowac, będąc przekonanym, że broni się swoich racji. Panie kapitanie, może pan sobie marzyc, ze nie mamy pojęcia, kim pan jest, jednak z pana żenującym sposobem myślenia i wyrażania się obcujemy bezpośrednio, nie jest on naszą projekcją. dopiero na jego podstawie powstają domysły.
                                      • kapitandragan Re: Co takiego? 10.09.10, 13:40
                                        jestem pod wrazeniem. No więc kim jestem?
                                        • Gość: sexyhero Re: Co takiego? IP: *.adsl.inetia.pl 10.09.10, 15:02
                                          kapitanie, przegrales ta dyskusje i jak golota z czarnuchem, wiec przyznaj sie do bledu i tyle. Wrzucenie komus od obroncow krzyza i chec pokazania swojej firmy, gdy nie ma sie argumentow jest zenujaca, taka hop zmiana tematu.
                                          • kapitandragan Re: Co takiego? 10.09.10, 15:14
                                            mozesz tak mysleć- Twoje prawo. Ale po pierwsze przynajmniej nie ja zaczałem obrzucac przciwnikow błotem, a po drugie nie wiemy kto przegrał. Wiekszość myśli inaczej, ale wystarczy że wrócimy do tego wątku za 12-18 miesięcy i okaże się.
                                            • Gość: elo Uwazasz ze w Polsce za 18 miechow bedzie lepiej? IP: *.oracle.co.uk 10.09.10, 16:50
                                              Dobrobyt znaczy sie nastanie i wszyscy rzuca sie kupowac mieszkania co podbije ceny?


                                              Interesujace.


                                              Swoja droga - nie lubie tego chama kretynofila ale czesto ma racje i podaje argumenty ktore dosyc latwo jest zweryfikowac. A ty?
                            • Gość: xyz876 Re: do kapitandragan IP: 178.73.48.* 10.09.10, 11:55
                              nieruchomosci.pb.pl/2204449,106013,36-tys-pustych-mieszkan?ref=col3
                              cyt:
                              "Z danych
                              firmy Reas wynika, że mieszkania wprowadzone do sprzedaży w drugim kwartale 2010 r. były tańsze od oferowanych rok temu o ok. 5 proc. i aż o 25 proc. od oddawanych na przełomie 2007 i 2008 r. "

                              To są oficjalne dane analityków, a te jak wiadomo i tak są mocno niedoszacowane. Mieszkania w inwestycjach JWC w Warszawie które 2 lata temu zaczynały się od 9000 zł / m2 w górę dziś czekają na chętnych po 6000 zł / m2 na Woli i 5000 zł / m2 na Białołęce. To są ceny ofertowe , ceny transakcyjne są standardowo niższe o 10 i więcej %.
                              • kapitandragan Re: do kapitandragan 10.09.10, 12:08
                                czyżby? chcecie konkrety? proszę bardzo . Mieszkania o których mówiłem 40m2 2 pokoje białołęka. ceny ofertowe. jakoś nie widże tutaj 5000 z m2/
                                https://www.domiporta.pl/oferty/sprzedam/Mieszkania/warszawa/Bia%C5%82o%C5%82%C4%99ka,,,,,,,,,/lewand%C3%B3w/?searchtype=full&Powierzchnia_from=40&Powierzchnia_to=40&Liczba_pokoi_from=2&Liczba_pokoi_to=2&SearchRange=last30&SortColumn=SortDate
                                • kretynofil Prosze bardzo: 10.09.10, 12:15
                                  tabelaofert.pl/regaty-kobialka-warszawa-bialoleka,i3103
                                  Owszem, dla mieszkan nieco wiekszych - ale spokojnie, to kwestia czasu...

                                  Pamietaj tez ze to sa oferty - a negocjacja przy zakupie to norma...
                                  • kapitandragan Re: Prosze bardzo: 10.09.10, 12:20
                                    kretynie, podaj konkrety (o to Ci chodziło, prawda?). Jeśli jestes takim specjalista to wiesz, że cena mieszkań na parterze i mieszkań o dużej powierzchni jest niższa. Więc prosze pokaż mieszkanie (gotowe) 2pokoje 40-50 m2 nie na parterze (warszawa ) za 5 tys m/2.
                                    • kretynofil Jeszcze takich nie ma... 10.09.10, 12:28
                                      Rzecz w tym ze ja nigdy nie twierdzilem ze takie beda. Ktos tam wspomnial o mieszkaniach po 5KPLN/m2 na bialolece - a Ty sobie skads wytrzasnales koncepcje ze to ma byc mieszkanie DOKLADNIE 40m2...

                                      Mialo byc mieszkanie po 5KPLN/m2 na Bialolece? Bylo. Sprawa zamknieta.

                                      Natomiast czy tyle beda kosztowac za dwa lata? To zalezy od inflacji. Inflacji, ktora jest zamiennikiem spadkow cen. Jak Rydzyk Fizyk pokazal nizej - 11% spadkow wartosci mieszkan od 2006 roku to sama inflacja...

                                      Jesli za dwa lata na bialolece bedzie mozna kupic male mieszkanie na bialolece za 5300PLN/m2 - to bedzie to odpowiednik dzisiejszych 5KPLN/m2. I tak, uwazam ze jest to scenariusz bardzo prawdopodobny - to tylko 700PLN/m2 od dzisiejszych cen ofertowych (a te tez podlegaja negocjacji).

                                      Czy moja odpowiedz jest dla Ciebie wystarczajaca?
                                      • kapitandragan Re: Jeszcze takich nie ma... 10.09.10, 12:32
                                        zamkniety jest twój mózg. na wiedze. Uważasz, że miernikiem rynku jest cena najtańszego mieszkania? ty, wielki ekspert i znawca? Zaskoczyłes mnie. Liczyłem na więcej. Chociaż srednia cen gdybys wyciągnął.... A ty. No nie. Jestem zawiedziony.
                                        • kretynofil Nie, naganiaczu... 10.09.10, 12:44
                                          Sam fakt istnienia pojedynczej takiej oferty, skontrastowanej ze srednimi cenami rzedu 8KPLN z okresu gorki - duzo mowi o kondycji rynku nieruchomosci.

                                          Najwyrazniej ta oferta nie jest specjalnie atrakcyjna - bo nadal jest. Gdyby to byla super okazja, to juz by zniknela...

                                          Tak wiec w miejscu gdzie dwa-trzy lata temu nie dalo sie kupic nic ponizej 7KPLN/m2 (ostroznie liczac, o ile pamietam bylo jeszcze o tysiac wiecej) , dzisiaj juz mozna kupic cos prawie 30% taniej - to jest duzo. To jest wazna informacja.

                                          Fakt, nie obrazuje to calego rynku - ale pozwala spojrzec trzezwo na trend i odeprzec argumenty o "niewielkich spadkach, moze 10%"...

                                          A co do mieszkan 40m2 po 5KPLN/m2 - nizej ktos Ci wypunktowal linki. Ty twierdziles ze takich nie ma.

                                          I to jest kolejne klamstwo na ktorym forum Cie zlapalo. Naprawde nie widzisz jaka komedie z siebie robisz?

                                          Twoj pracodawca na pewno nie bedzie zadowolony ;)
                                • Gość: xyz876 Re: pierwsze z brzegu jakie znalazłem: IP: 178.73.48.* 10.09.10, 12:28
                                  Rynek wtórny - ynwestorzy indywidualni 2007/2008:

                                  JWC górczewska 181
                                  nieruchomosci.onet.pl/details.asp?CategoryID=30798&ID=113211564
                                  JWC Białołęka
                                  nieruchomosci.onet.pl/details.asp?CategoryID=191&ID=107762035
                                  JWC - 3 pokoje , bez prowizji, w cenie miejsce parkingowe:
                                  nieruchomosci.onet.pl/details.asp?CategoryID=191&ID=112026635
                                  Rynek pierwotny - deweloperski:
                                  DD - białołeka: całe osiedla po 4600 - 5300 zł / m2
                                  tiny.pl/hrmhd

                                  • kretynofil Zaraz ten zasrany naganiacz... 10.09.10, 12:34
                                    ...na Ciebie naszczeka ze on przeciez chcial mieszkanie ktore ma rozowy dach i blekitna elewacje, poza tym metraz jest o dwa centymetry kwadratowe nie taki jak on chcial, poza tym nie ma garazu na balkonie i drabiny do piwnicy ;)

                                    Tak trzymaj! Punktowac ch*ja az z placzem do pracodawcy z wymowieniem poleci!
                                    • kapitandragan Re: Zaraz ten zasrany naganiacz... 10.09.10, 12:47
                                      kretynie, Tobie juz nic nie pomoże. Jesteś śmieciem, który z nudów pisze bzdury. Mimo, ze się z Tobą nie zgadzam starałem sie zachowywac pewne formy. A Ty cały czas bluzgałeś na mnie jak na psa. Nie rozumiesz, ze ktoś może mieć inne zdanie nie pracując w expanderze czy open finance? Za trudne to dla Ciebie idioto? Pocieszaj się pryszczaty gnoju, ze kupisz mieszkanie za grosze. Chesz rozmowy w tym stylu? Lepiej Ci?
                                      • kretynofil Patrz... 10.09.10, 13:00
                                        ...wczesniej miales tylko wytyczne z expandera i gladka gadke. Zero konkretow, argumentow, danych, merytoryki.

                                        Teraz dalej nie podales ani jednego konkretu, ani jednego argumentu, ani skrawka danych i niczego do czego mozna by bylo sie odniesc. Probowales manipulowac dyskusja, klamac, przekrecac swoje pytania i cudze posty.

                                        Do tego wszystkiego zrobiles sobie z ryja chlew - i nic Ci, naganiaczu, nie zostalo. Nawet gladka gadka naganiacza poszla sie je*ac.

                                        Zalosne, naprawde zalosne...
                                        • Gość: elo nie kopac lezacego IP: *.oracle.co.uk 10.09.10, 16:56
                                          Przeciez i tak juz kwiczy.
                                • Gość: krab Re: do kapitandragan IP: *.tpnet.pl 10.09.10, 12:30
                                  Pojechałeś koleś i to zdrowo w swym naganiarstwie lista mieszkań tylko z lewandowa i tylko dokładnie 40m2 i tylko 2 pokoje Spadaj stąd wredny, jebany, naganiaczu chętnie się z toba wredna ku... spotkam bynajmniej nie na pogaduszki
                                  • kapitandragan Re: do kapitandragan 10.09.10, 12:36
                                    czekam na Ciebie, kiedy i gdzie?
                                  • kapitandragan Re: do kapitandragan 10.09.10, 12:37
                                    podałem ten przykład bo takie mieszkanie sprzedałem z zyskiem
                                  • Gość: xyz876 Re: do krab IP: 178.73.48.* 10.09.10, 12:41
                                    Nie napinaj się tak bo ci żyłka pęknie i uszy odpadną. Specjalnie dla ciebie krab nowa inwestycja z ursynowa - natolin2010 po 6990 zł / m2:
                                    www.natolinsbm.com.pl/statusy

                                    Po twoim rozgoryczeniu i tonie wypowiedzi wnioskuję że albo jesteś jednym z tych jeleni ynwestor 2007/08 , albo jakimś szczylkiem, który dziś nie poszedł do gimnazjum i straszy innych swoimi groźbami przed komputerem. Ale mnie nastraszyłeś , prawie się posikałem, ale ze śmiechu, nie ze strachu.
                                    Bez odbioru.
                                    • kretynofil To nie bylo do Ciebie, tylko do... 10.09.10, 12:52
                                      ...naganiacza ;)
                                      • Gość: xyz876 Re: To nie bylo do Ciebie, tylko do... IP: 178.73.48.* 10.09.10, 13:02
                                        Nieważne do kogo, ale jak ktoś nie ma nic sensownego do powiedzenia, tylko wyzywa innych koorwami i chce się z nimi spotykać w realu by wyjaśnić jakieś zatargi z forum internetowego to dla mnie nie jest poważnym rozmówcą w temacie rynku nieruchomości. Zresztą widzę że kapitanowi tez już nerwy puściły i poszedł w pyskówkę i obrzucanie wyzwiskami. Zachowanie na poziomie pierwszej klasy gimnazjum, w realu już by w ruch szły noże.
                                        Pozdrawiam rozsądnych.
                                  • Gość: miro Re: do kapitandragan IP: 78.133.208.* 10.09.10, 13:21
                                    dopie.... mu odemnie kolego nalezy sie
                                    • kapitandragan Re: do kapitandragan 10.09.10, 13:42
                                      a Tobie czym sie narazilem?
                    • rydzyk_fizyk Re: Wybacz, ale to nadal nie sa konkrety... 10.09.10, 10:47
                      Optymistyczne te założenia.

                      A gdzie:
                      -koszty transakcyjne
                      -koszty utrzymania lokalu
                      -koszt kredytu albo utracone korzyści z zainwestowanego kapitału

                      Jaki wzrost cen (realny) szacujesz by pokryć te wszystkie koszty.
                    • kretynofil I nadal uciekasz od konkretow... 10.09.10, 10:47
                      Ladnie naganiasz - zupelnie klasycznie. Jedyne co napisales to to ze beda sie sprzedawac mieszkania w najbardziej popularnym segmencie - ale to jest oczywiste.

                      Powtarzam swoje pytanie: jaki zysk (orientacyjnie) przewidujesz dla mieszkan kupionych w 2008 i sprzedanych w 2012 roku?
                    • Gość: keyne Re: Wybacz, ale to nadal nie sa konkrety... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.09.10, 11:08
                      "najlepszym okresem do sprzedazy bedzie przelom 2011/2012"?
                      Nie - ponieważ:
                      przecież rodzina na swoim się kończy... a target dla 2 pok w okolicach 50m2 to wlaśnie mlodzi których w większosci na takie mieszkanie nie stać (bez dopłaty w programie rodzina na swoim).
                      Brak rodziny wymusi obniżkę cen u dewelopera.

                      z drugiej strony na rynek wszedl niż demograficzny - mniej chętnych na zakup.
                      z trzeciej strony jest mnóstwo zaczętych inwestycji które zostaną oddane wlaśnie na przelomie 2011/2012 i sa to inwestycje w których większośc mieszkań to właśnie komórki w przedziale 40-55 m2. (2 pokoje).

                      Przeanalizowalismy rynek warszawski. dokładnie wilanów, bliska wola, dalszy mokotów. sami się zastanawiamy kupić już czy jeszcze poczekać.. nie spieszy nam się ale z rodziny chcemy jeszcze skorzystać.

                      na marginesie. na wilanowie wisi mnóstwo płacht z napisem "sprzedam bezpośrednio!" dzwoniliśmy do kilku z ciekawości - oferty mieszkań są średnio o 1000zł na metrze droższe niż analogiczne mieszkanie bezpośrednio od dewelopera w kolejnym etapie. (różnica pomiędzy 7K z malym groszem za metr u dewelopera a 8K z większym groszem u prywatnego - wczesniejszy etap na tym samym osiedlu). Pani rozczulająco tlumaczyla ze wie, ze jest teraz taniej ale co ona poradzi - za taką cenę kupila rok temu i za taką cenę chce sprzedać. ... no to niech probuje :)
                      podsumowując - gratuluje, że tobie się udało sprzedać z zyskiem - teraz byloby tylko trudniej...
                      • mara571 zapomniels jeszcze o drobiazgu 10.09.10, 11:28
                        developer na naszym dla rynku wtornego konczy sie wczesniej. Z danych AMRONu wynika, ze 60% kredytow w ramach DnN przyznawane jest na zakupy na rynku wtornym.
                        Jak ta klientela zniknie z rynku wtornego, to ceny na nim padna, szczegolnie w wielkiej plycie nadal na skraju miasta.
                        Czy spadek cen na rynku wtornym nie bedzie mail konsekwencji dla rynku pierwotnego i mieszkan "inwestorskich"?
                        • Gość: xyz876 Re IP: 178.73.48.* 10.09.10, 12:02
                          RNS dla rynku wtórnego kończy się dokładnie 1 lipca 2011 roku czyli za niespełna 10 miesięcy. Do tego czasu pewnie GW i Mawi będą nas bombardować artykułami, że kto nie kupi przed lipcem mieszkania przegra życie.
                          • mara571 inaczej bym to ujela: 10.09.10, 12:39
                            to nie sprzeda przegra zycie....
                            • Gość: xyz876 Re: IP: 178.73.48.* 10.09.10, 14:58
                              To zależy kto płaci za artykuł sponsorowany.
                        • Gość: zastępcaKierownika nic sie nie konczy maleńka IP: *.aster.com.pl 10.09.10, 13:02
                          koniec jednego swiata jest zawsze poczatkiem nowego pieknego swiata

                          gdy kartoniarze nie beda mieli wyboru i 100% RnS bedzie się lało szerokim i wartkim strumieniem do mnie i innych developerów
                          • Gość: xyz876 Re: już niedługo zastępco IP: 178.73.48.* 10.09.10, 13:15
                            tylko do końca 2012 roku. Tuskowi kończy się kasa na dopłaty do waszych odrzutowców i limuzyn. Po 2012 roku będziecie leżeć i kwiczeć z tysiącami niesprzedanych mieszkań, na które nikogo nie będzie stać.
                            KNF się o was zatroszczy , i to już w przyszłym roku.
                          • mara571 lubie optymistow, 10.09.10, 13:31
                            ale podejrzewam, ze kartoniarze zaczna nielegalnie zajmowac puste mieszkania inwestorow.
                            Rzecz znana skadinad w calej Europie, a na pewnej kultowej juz ulicy w Hamburgu inwestorzy nie moga odzykac mieszkan juz chyba od ponad 30 lat.
                    • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Wybacz, ale to nadal nie sa konkrety... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.10, 13:47
                      Nie wiem jak w Warszawie, ale w Łodzi sąsiad kuzyna pod koniec 2007 roku sprzedał mieszkanie 57m za 300 tys. Kuzyn w drugiej połowie 2008 roku miał problem by sprzedać swoje odpicowane za 250 tys. Obecnie takie mieszkania zaczynają się od 190-200 tys - jako ceny oferowane, jak potargujesz, kupisz taniej.... Czyli co - podwyżka ok 50% wieszczysz w najbliższych 2 latach?
                  • Gość: JO Re: Wybacz, ale to nadal nie sa konkrety... IP: 86.47.59.* 10.09.10, 11:21
                    A dlaczego nie w przedziale 2020-2025?
                • libero72 Re: Misiu, konkreciki poprosimy.... 10.09.10, 10:29
                  kapitandrgan > Bardzo ujmujące wyliczenia. Przeczytałem to co napisałeś. Nie będę sie bawił w jakąś wydumaną retorykę , bo moge zapytac jaki był poziom zysku jak ktoś kupił np. mieszkanie w roku 2000 a ktoś inny w roku 2007. Kwestia punktu odniesienia do porównań. Tak to można wszystko udowodnić jak i wszystko obalić. Nie zawsze zgadzam się z kretynofilem ale mam do Ciebie jedno pytanie:

                  Czy jeżeli spojrzysz na obecnie budowane mieszkania to Twoim zdaniem są one warte 25-30 lat kredytu? I to nie z punktu wydumanego " inwestora" ale osoba która chce tam po prostu mieszkać aby na głowę nie padał deszcz...

                  I aby nie było niedomówień: dla mnie te mieszkania nie są tyle warte. Znasz mój pogląd zatem.

                  Czy moge liczyć na odpowiedź?

                  • kapitandragan Re: Misiu, konkreciki poprosimy.... 10.09.10, 10:49
                    do libero 72. To zależy. Jeśli ktoś przez 30 lat będzie oddawał bankowi większość dochodów za kredyt na kawalerkę to - moim zdaniem - mieszkanie nie jest tego warte. Ale ludzie kupują tez większe mieszkania za mniejsze raty - bo wiecej zarabiają i ocena 30 letniego kredytu wyglada wtedy inaczej. A z drugiej strony - jaka jest alternatywa? Gdzieś trzeba mieszkać. Wynajem tez kosztuje. A w perspektywie wieloletniej mieszkania nie stanieją, wręcz przeciwnie. Poza przypadkami wyjątkowymi, mieszkania i domy zawsze są drogie, tak to już działa. I jeśli komuś się wydaję, że za kilka at metr mieszkania będzie kosztował (w Warszawie) pól średniej pensji, to jego sprawa. Ja w bajki nie wierzę.
                    • kretynofil To teraz poprosimy o uzasadnienie... 10.09.10, 10:55
                      > A w perspektywie wieloletniej mieszkania nie stanieją, wręcz przeciwnie.

                      Teraz tak latwo Ci nie pojdzie, glupi naganiaczu. Na jakiej podstawie uwazasz ze mieszkania w perspektywie wieloletniej beda zyskiwaly na wartosci?

                      Poprosze o konkretne uzasadnienie.

                      > I jeśli komuś się wydaję, że za kilka at metr mieszkania będzie kosztował (w Warszawie) pól średniej pensji, to jego sprawa. Ja w bajki nie wierzę.

                      Jestes jedyna osoba na tym forum ktora cos takiego napisala.
                      • rydzyk_fizyk Re: To teraz poprosimy o uzasadnienie... 10.09.10, 11:04
                        Teraz tak latwo Ci nie pojdzie, glupi naganiaczu. Na jakiej podstawie uwazasz ze mieszkania w perspektywie wieloletniej beda zyskiwaly na wartosci?

                        Niech jeszcze napisze dlaczego jego zdaniem ten wzrost będzie wyższy niż inflacja bo w przeciwnym razie zamiast pakować się w mało płynne cegły od razu można się lokatą obsłużyć :)

                        I kasę możesz wyjąć zawsze.
                      • kapitandragan Re: To teraz poprosimy o uzasadnienie... 10.09.10, 11:07
                        do kretynofila. Słuchaj cioto, nie obrazaj mnie. Mam w dupie ceny mieszkań bo swoje już sprzedałem z zyskiem i nie jest to mój problem. Ale ludzie czasami rozmawiają o różnych sprawach, stad moja obecność tutaj. Nie naganiam bo nie mam nic do sprzedania. Po prostu podzieliłem się swoimi uwagami i poglądami. Wolno? Myślisz że każdy od razu chce na Tobie zarobić?
                        • kretynofil Nie zlosc sie naganiaczu, w koncu Ci za to placa 10.09.10, 11:24
                          Zmien prace - bo jako webbrigades expandera koncertowo sie skompromitowales.

                          Najpierw piszesz ze na mieszkaniach kupionych na gorce sie nie traci, a potem nagle sie okazuje ze jednak sie traci. Potem zaczynasz klamac ze pisales o roku 2006, chociaz nigdy wczesniej o nim nie wspomniales - co bardzo latwo mozna sprawdzic, przeszukujac watek. Piszesz o ograniczaniu inwestycji, ktos Cie punktuje - a Ty udajesz ze tego posta nie ma.

                          Przekomiczne, naganiaczu, przekomiczne.

                          Lec po wyplate, bo jak zobacza w otwartym fajansie jakiego zrobiles z siebie idiote to jeszcze Ci nie zaplaca...
                          • libero72 Wyluzuj facet... 10.09.10, 11:36
                            kretynofil> Wyluzuj. Facet dał przykład jak to udało się coś sprzedać z zyskiem. No i co z tego? Udało się. I dzięki temu poczuł się lepiej, zrobił kasę. A teraz dla przykładu cała "Białołeka 2006" będzie chciała powtórzyć ten "sukces"... Powodzenia im życzę... :))) Życie i tak zweryfikuje pobożne życzenia. Banki oberwą kolejnymi rekomendacjami na litery alfabetu to i popyt padnie na pysk, i ceny polecą... Bo co jest ważniejsze? Kredyty na kwadraty czy kasa na obligacje aby zrobić dobrze "elektoratowi"???

                            Także, pozyjemy zobaczymy. Najwyżej pośmiejemy się za rok, za dwa... A kto z kogo? Zobaczymy... ;))))
                            • kretynofil Wydaje Ci sie libero... 10.09.10, 11:57
                              > kretynofil> Wyluzuj. Facet dał przykład jak to udało się coś sprzedać z zyskiem. No i co z tego? Udało się. I dzięki temu poczuł się lepiej, zrobił kasę.

                              Nie, nieprawda. On naprawde niczego nie sprzedal. Po prostu ma znajomego ktory ma kolege, ktorego brat zna kolesia ktoremu udalo sie sprzedac :)

                              Zrozum, libero, przekonanie o calosci rynku na podstawie jednej transakcji latwo odroznic od zaklinania rzeczywistosci. Zeby wyskoczyc z jedna transakcja nie trzeba wymyslac gorki w 2006 roku, wiekszosci kredytow w PLN, ograniczenia akcji deweloperskiej itd. Uwierz mojej intuicji - a ona, zaprawiona w bojach na forum, mowi mi jedno - to jakis mily i usmiechniety pan z otwartego fajansu, upasiony na pasztetowej z biedronki, ktory wlasnie popuscil w gacie bo spadek populacji jelonkow prowokuje plotki o ograniczeniu zatrudnienia w otwartym fajansie - a ratke trzeba bedzie zaplacic juz calkiem niedlugo ;)

                              > Bo co jest ważniejsze? Kredyty na kwadraty czy kasa na obligacje aby zrobić dobrze "elektoratowi"???

                              A moze, w ramach nowej swieckiej tradycji - obligacje zabezpieczone kredytami dla Ninja (lub swojskich Zbojow)?

                              ;)
                              • kapitandragan Re: Wydaje Ci sie libero... 10.09.10, 12:10
                                chcesz zobaczyć akty notarialne? Zamknie Ci to dziób?
                                • kretynofil Nie, dzieki, mam wlasne ;) 10.09.10, 12:17
                                  Daj sobie spokoj - albo przyznaj ze pieprzysz od rzeczy, albo sie zamknij - bo jak ktos Ci juz napisal: z kazdym kolejny postem pograzasz sie coraz bardziej...
                              • libero72 Może tak, moze nie 10.09.10, 12:19
                                Mi to tam zwisa czy sprzedał w rzeczywistosci czy nie sprzedał. On czy kolega wujka od strony stryjecznej ciotki drugiej zony dziadka babci. Ja i tak tego nie kupiłem ( realnie czy wirtulanie ).

                                Moje poglądy znasz - ja w sumie to mam nawet odrobinę radości jak pomyślę o tych "marzycielach" co władowali się w epoce bańki w kwadraty. Bo pomyśl co by było gdyby nie było bańki? To samo pokolenie kupiłoby ferrari na kredyt i teraz co rano zaczynałbym dzień od modlitwy aby jakis matoł nie ustrzelił mnie na drodze...A tak? Mają szczęsliwie jakiś cel w życiu. Najbliższą ratę.

                                A dzielnego "kapitana" to fajnie czyta się. Zadałem mu pytanie, odpowiedział. Chwała mu za to w moich oczach. Bo z jego wypowiedzi wynika wprost. Małe kwadraty o kant doopy mozna potłuc bo nieperspektywiczne. A duże? Niby jak skoro nie ma sie takiej zdolnosci kredytowej...

                                Cóż dodać więcej ;)

                                • kretynofil Tak, masz racje... 10.09.10, 12:51
                                  Tylko widzisz - mi tez tak naprawde wisi co on kupil czy sprzedal. Tak prawde mowiac - to mi jest rowniez dokladie obojetne czy on pracuje dla jakiegos expandera albo czy ma dziesiec rezerwacji yyyynwestycyjnych i komornika na karku.

                                  "For all I care" to jest zwykly bot, nawet nie czlowiek.

                                  Ale tu chodzi o cos zupelnie innego - chodzi o innych ludzi ktorzy to czytaja. Jesli moge pomoc im zrozumiec ze ktos kto przychodzi do nich z czarujacym usmiechem i opowiastka o szwagrze ktory przeciez sprzedal, bo mieszkac gdzies trzeba, a poza tym deweloperzy nie buduja i to jest ostatnia okazja, bo za rok Warszawa podwoi swoja populacje, to jest to zwykly oszust, to korzystam z okazji - i to robie.

                                  Bo naprawde zalezy mi na tym zeby czytelnicy tego forum zrozumieli i przyswoili sobie podstawowe fakty - Ty je znasz, dla Ciebie wnioski z prognoz demograficznych sa jasne, ale nie dla kazdego kto to czyta jest to az tak proste.

                                  I moze smieszny jestem z tym swoim forumowym mesjanizmem, ale dobrze sie przy tym bawie, jesli rozsmiesze przy tym kilka innych osob - to wszystkim bedzie weselej ;)
                                  • libero72 Ech, zycie... 10.09.10, 13:37
                                    kretynofil napisał:


                                    > I moze smieszny jestem z tym swoim forumowym mesjanizmem, ale dobrze sie przy t
                                    > ym bawie, jesli rozsmiesze przy tym kilka innych osob - to wszystkim bedzie wes
                                    > elej ;)


                                    No to masz chłopie problem.. ;) próbujesz zbawić świat chociaż świat nie lubi zbawicieli :)))

                                    A tak odrobinę powazniej: mam cichą nadzieję że wszyscy którzy decydują się na zakup mieszkania chociaz przez kilka sekund zadadzą sobie pytanie - ile to mieszkanie bedzie warte jak skończe spłacać kredyt ? Albo jakiś ciekawski misiek potupta do banku i zapyta ile jest warta "odwrócona hipoteka" jego kwadratów? Oj, misiek ostro by się zdziwił...ale przynajmniej dowiedział się ile jego kwadraty są rzeczywiście warte dla banku :)))



                                    • mara571 cos trzeba robic przeciwko tym masowym 10.09.10, 14:13
                                      medialnym kampniom oglupiajacym ludzi.
                                      Mamy do czynienia z pokoleniem wychowanym w czasach, kiedy rozpoczela sie inwazja reklamy w Polsce.
                                      Ludzie nie byli na nia przygotowani psychicznie i faktycznie, zwlaszcza ci z nizszym IQ i lenistwem umyslowym, uwierzyli, ze jak kupia produkt XV, beda jesc hamburgery w domakach Baby Jagi, to bedzie tak jak Ameryce albo na Zachodzie.
                                      Dzieciaki byly jeszcze bardziej podatne na taka presje. W miedzyczasie podrosly, zaczely zarabiac i wmowiono im, ze do szczescia potrzebny im jest "apartament". Dostepny od reki z bankowym blogoslawienstwem na 120% LTV, aby mieli z czego na olaty zwiazane z kupnem i mogli go wykonczyc. Kilka osob walczy na tym forum juz dlugo, jak skutecznie, nie mam pojecia: czasami potencjalny jelonek napisze, ze zrezygnowal z kupna i na razie wynajmuje.
                                      Zrezygnowal, bo jak poczytal na forum zaczal liczyc, ile faktycznie bedzie go to mieszkanie kosztowalo.
                                      Kazda uratowan przed nieszczciem duszyczka to jeden bardzo dobry uczynek.

                                      A jak agencje PR na zlecenie deweloperow zmanipulowaly Polakow swiadczy zmiana slownictwa:
                                      dawne mieszkanie MX to teraz apartament. Blok w ktorym ono jest zlokalizowane to apartamentowiec.
                                      dom wolnostojacy pod miastem to rezydencja
                                      rezydencja jest tez budynek w dobrej lokalizacji z mieszkaniami o wyzszym komforcie.
                                      Najnowsze pojecie willa miejska: kiedys dom polozony w miescie z duzym ogrodem dla jednej bogatszej rodziny i jej sluzby.
                                      Dzisiaj: pojedynczy dom zlokalizowany na wiekszej dzialce z mniejsza iloscia mieszkan (ok. 10), ktore maja powierzchnie dawnych M3, M4.
                                      poznan.gumtree.pl/c-Nieruchomosci-dom-mieszkanie-dzialke-sprzedam-dom-mieszkanie-agencje-Mieszkanie-2-pok-w-budynku-typu-willa-miejska-Plewiska-W0QQAdIdZ223051443
                                      nieruchomosci.222.pl/oferta,nieruchomosci,Buk-Buk,3,1,442470,362,,,290,290.html
                                      otodom.pl/mieszkanie-w-willi-miejskiej-poznan-grunwald-id7090506.html
                                  • kapitandragan Re: Tak, masz racje... 10.09.10, 13:49
                                    kretynie nie jestes smieszny, jestes żałosny, to róznica. Dla mnie możesz wierzyć w co chcesz i tym sie różnimy. Ludzie światli mają w sobie dużo tolerancji dla innych. Ty tego nie masz, bo - pamiętaj- smoking leży dobrze dopiero w trzecim pokoleniu.
                                    • kretynofil Ulzyles sobie, matole? 10.09.10, 13:59
                                      Nadal nie przedstawiles zadnych konkretow na poparcie swoich "domyslow". Zadnych. Probowales przeniesc dyskusje na koniec watku - i nadal jedynym argumentem na poparcie swoich bredni jest to ze kretynofil Cie nie kocha i zwyzywal Cie od ch*jow...
                                      • kapitandragan Re: Ulzyles sobie, matole? 10.09.10, 14:07
                                        Wiesz, w tej głupocie jestes nawet sympatyczny. a fakt, że jestes łodzininem (chyba) tylko dodaje Ci uroku. Wiem jak tam sie zyje, więc nie dziwie sie Twojej zawziętości. pogadaj z kolesiami od pavulonu, moze zmniejszą Twój ból?
                                        • kretynofil I znowu pudlo... 10.09.10, 14:37
                                          Owszem, pochodze z Lodzi. Mieszkanie mam w Warszawie a teraz mieszkam w Brukseli...
                                          • kapitandragan Re: I znowu pudlo... 10.09.10, 14:41
                                            a teraz jesteś w Brukseli?
                                            • kretynofil Owszem. Czemu? 10.09.10, 14:44
                                              I czy doczekamy sie jakichs konkretow?
                                  • Gość: zal3s mi zrobilo sie weselej :) IP: *.unregistered.net.exatel.pl 10.09.10, 14:35
                        • rydzyk_fizyk Re: To teraz poprosimy o uzasadnienie... 10.09.10, 11:27
                          Trzeba było od razu napisać, że nie masz żadnych argumentów poza swoją pojedynczą transakcją.
                        • Gość: Cichy Re: To teraz poprosimy o uzasadnienie... IP: 212.160.215.* 10.09.10, 11:48
                          > do kretynofila. Słuchaj cioto, nie obrazaj mnie

                          Słodkie ;)
                    • libero72 Być wróżką 10.09.10, 11:06
                      kapitandragan> Ile w Warszawie będzie kosztował metr kwadratowy???

                      Ja tego nie wiem, ale zakładam ze o wiele lepiej wie to demografia. Bardzo dobrze wie...

                      Nie wiem czy zwróciłeś uwagę jak w tv pokazywano taką sympatyczną rekklamę społeczną. Jak to obecnie na jednego emeryta pracuje czterech ludzi w wieku produkcyjnym, jak to za 30 lat na jednego emeryta będzie pracował jeden człowiek w wieku produkcyjnym, jak to za 30 lat będzie nas mniej...( tak o jakieś skromne 5-6 mln osób ). Ciekawie będzie za 30 lat, co?

                      Mieszkać gdzies trzeba. Nie neguję tego. To jest decyzja każdej osoby czy chce sprowadzić się do poziomu chłopa pańszczyźnianego czy też nie ( alternatywa : kupić mieszkanie na kredyt czy wynajmować ). Pieniądze i tak trzeba wydać ale najpierw trzeba je zarobić...
                    • dzon_dzon do: kapitandragon 10.09.10, 11:33
                      Dlaczego uważasz, że ceny nieruchomości zawsze będą rosły? Jak pokazuje przykład Japonii są możliwe spadki przez naście lat. Hiszpania, USA, Wielka Brytania... tam są cały czas spadki.

                      Zapoznaj się z tym: poteflon.pl/koszty_budowy.png - z tych wykresów łatwo obliczyć ile kosztowałyby mieszkania przy marży deweloperów takiej jak w innych krajach. Na pewno znasz się na ekonomii i wiesz, że mega wysokie zyski nie mogą być wieczne.

                      Nie da się ukryć, że w latach 2005-2007 ceny wzrosły 2-3 krotnie, czyli wystąpiła bańka. Nie chce mi się szukać, ale jeżeli interesujesz się tematem to są wykresy jak wyglądała sytuacja po bańce w innych krajach. Zawsze ceny spadały, nie od razu ale latami.
                      • kretynofil Dane historyczne znajdziesz tutaj: 10.09.10, 11:39
                        dwagrosze.blogspot.com/2008/06/czy-ba-si-dugiego-kryzysu-w.html
                        Pozdrawiam!
                        • dzon_dzon Re: Dane historyczne znajdziesz tutaj: 10.09.10, 14:56
                          A tu przykładowe oferty z allegro z 2007 roku:

                          web.archive.org/web/20070826061112/www.allegro.pl/22570_warszawa.html?order=t&view=gtext
                          Np. mieszkanie Warszawa, Bielany, ul Kasprowicza, 37m - 400.000zł, obecnie np. 38m - 330.000zl

                          Tak jakby poszukać to można znaleźć oferty o kilkadziesiąt % tańsze a pamiętajmy, że od 2007 roku nabiło prawie 10% inflacji. Do tego większość ludzi brało kredyt w CHF. Więc realnie na chwilę obecną do spłaty jest conajmniej 2 razy tyle niż wartość mieszkania [mowa o kredytobiorcach CHF].
                          • kretynofil Wspaniale! 10.09.10, 15:14
                            Wielkie dzieki!!!
                • Gość: jo Re: Misiu, konkreciki poprosimy.... IP: 86.47.59.* 10.09.10, 10:32
                  ten kretynofil musi najlepiej czuc sie w swoim wlasnym towarzystwie
                • kragg Re: Misiu, konkreciki poprosimy.... 10.09.10, 10:45
                  kapitandragan napisał:

                  > Teraz jest mało rozpoczętych inwestycji i będzie to widoczne właśni
                  > e za ok 12-18 miesięcy.

                  prnews.pl/analizy/deweloperzy-nadal-w-natarciu-54760.html
                  "Jest faktem, że od stycznia do lipca rozpoczęto budowę 97 403 mieszkań, czyli o 20,6% więcej niż rok wcześniej. Największy optymizm cechuje deweloperów, którzy w tym czasie rozpoczęli budowę aż 77,2% więcej mieszkań w segmencie na sprzedaż i wynajem niż przed rokiem. "

                  biznes.interia.pl/nieruchomosci/news/udane-polrocze-w-budownictwie,1507318
                  "Na ożywienie na rynku budowlanym wskazuje wzrost liczby mieszkań, których budowę rozpoczęto. W okresie sześciu miesięcy br. rozpoczęto budowę 81 068 mieszkań, tj. o 19,5% więcej niż w analogicznym okresie ub. roku (mimo spadku w samym czerwcu o 4,7%). "
            • Gość: pajac_z_kartonu Re: Na odbicie poczeka? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.10, 10:14
              A ja jak już pisał
              > em nie mam się czego obawiać bo swoje mieszkania juz sprzedałem i nie straciłem
              > na nich, uwierz mi. Jesli zjada Cie zazdrość - trudno.

              A teraz co? Kanałami do chałupy wracasz aby "szczęsliwi" nabywcy twoich kwadratów nie przyłożyli ci z liścia na wspomninie jak im opowiadałes jaki interes życia robią???
          • Gość: sdf64789 ja wiem!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.10, 12:40
            kretynofil napisał:
            > A odbicie czym bedzie zasilane? Danymi demograficznymi?

            tknięty ręką Boga (jak powiedział onegdaj żelek Sławuś Nowak) premier Tusk przywiezie nam miliony inwestorów z Wietnamu
        • Gość: pajac_z_kartonu Re: 36 tysięcy? chyba razy 5, wtedy OK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.10, 09:53
          > Mylisz się. Większość osób, które kupiły mieszkanie w celach inwestycyjnych zał
          > apała się jeszcze częściowo na wzrost cen.

          A co to niby jest ten "cel inwestycyjny" "ynwestorze"?

          Lokale sprzedawane przez deweloperów
          > na etapie budowy w 2007r są teraz dużo droższe, a więc zamiast 100 tys straty
          > jest jednak zysk.

          Buhahhaha... Uuuuu.... Taaaa... i są plusy ujeme i plusy dodatnie. Jaką wersją excela "ynwestor" posługuje się????

          >A jeśli ktoś kupił na tzw górce - to po prostu nie sprzeda z
          > dużą stratą. Wynajmie i poczeka na odbicie.

          Miłego czekania. Do emerytury dzieci spłodzonych w tym 45 metrowwym apartamencie... Jedynie co się "ynwestorowi" odbije to wczorajsza kolacja o poranku.

          Inwestorów, którzy są zmuszeni do s
          > przedaży teraz ze względu na konieczność spłaty kredytu krótkoterminowego jest
          > raczej niewielu, a poza tym piszesz o takich, którzy maja kredyty 30 letnie.

          Fakt. Są bardziej wyrafinowane metody popełnienia samobójstwa.

          Sp
          > okojnie, przeczekają i zarobią, uwierz mi. A przez Ciebie przemawia chyba zwykł
          > a zawiść.

          Poczekam, a nawet i 30 lat żeby to zobaczyć... A tak na marginesie to ile lat gwarancji daję develop na swoją budę z betonu??? Tak tylko pytam, zeby wiedzieć kiedy ma mi się skończyć okres "zwykłej zawiści" :))))
          • kapitandragan Re: 36 tysięcy? chyba razy 5, wtedy OK 10.09.10, 10:08
            Facet, o co Ci chodzi? ma inne zdanie o po sprawie. Pisałem spokojnie, to Ty masz się za mędrca i obrażasz innych. Więcej dystansu do zycia. Może kiedyś mieszkania będą za darmo, poczekaj.
            • 4v Re: 36 tysięcy? chyba razy 5, wtedy OK 10.09.10, 13:39
              > Facet, o co Ci chodzi? ma inne zdanie o po sprawie. Pisałem spokojnie,

              Króliczku, w którym miejscu pisałeś spokojnie? Bo ja przeczytałem cały wątek i wyniosłem z niego zgoła inne przekonanie.

              Demografię miałem na studiach, niemal dekadę temu. Podobnie z ekonomią. Ale co nieco zapamiętałem z tych lekcji, zresztą wystarczy obserwować świat i nie mieć klapek na oczach jak co poniektórzy. A Ty kolego jesteś śmieszny, twierdząc że na przełomie 2011/12 mieszkania będą więcej warte niż obecnie.

              Nazwij to innym zdaniem, do którego oczywiście masz prawo. Ja to nazwę głupotą, lub świadomym wprowadzaniem ludzi w błąd. Tak czy inaczej - żenujące zachowanie.

        • 3miastowy Re: 36 tysięcy? chyba razy 5, wtedy OK 10.09.10, 10:12
          to ty sie mylisz - popatrz chocby na roznice kursu franka ulubionej waluty "inwestorow" mieszkaniowych. W 2007 frank byl po 2.3 pln, w 2008 po 2.0 pln - dzis 3.0 pln. O ile wzrosla wartosc kredytow pozostajaca do splacenia?
          • kapitandragan Re: 36 tysięcy? chyba razy 5, wtedy OK 10.09.10, 10:17
            nie wszyscy brali kredyty we frankach. Prawda?
            • 3miastowy Re: 36 tysięcy? chyba razy 5, wtedy OK 10.09.10, 10:35
              Kredyty walutowe - wartość nowo udzielonych kredytów dla klientów indywidualnych na cel mieszkaniowy:
              W okresie od stycznia do grudnia 2008 udział nowo udzielonych kredytów w walucie krajowej wyniósł ok. 31%, zaś w walucie obcej ok. 69%. Od stycznia 2008 obserwowano nieprzerwany trend wzrostu udziału kredytów w walucie obcej do 48,81%. W sierpniu 2008 udział ten wynosił 80,21%. Od tego momentu obserwowano zmniejszający się udział walut obcych w portfelu nowoudzielanych kredytów, który na koniec września 2008 wynosił 79,12% a na koniec grudnia 2008 osiągnął poziom 47,72%.

              zrodlo ZBP.
              • daje_co_mam Re: 36 tysięcy? chyba razy 5, wtedy OK 10.09.10, 11:56
                Ladnie sie wysililes i zacytowales.
                Tylko nie wiem czy wiesz, ale waluty obce to tez EUR i $. Wiec Twoj post pasuje jak piesc do nosa.
                • 3miastowy Re: 36 tysięcy? chyba razy 5, wtedy OK 10.09.10, 12:16
                  o przepraszam, zapomnialem, ze moje posty moga tez czytac cymbały. Specjalnie dla ciebie maly suplement:
                  dajmy na to USD:
                  2008 - 1 USD - 2.PLN - 2010: 1USD - 3 PLN
                  idzmy dalej EURO:
                  2008: 1 EURO - 3.2 PLN 2010: 1EURO - 4 PLN
                  • daje_co_mam Re: 36 tysięcy? chyba razy 5, wtedy OK 10.09.10, 12:41
                    Teraz to sie kompletnie osmieszyles.
                    Zacytowales fragment o odsetku kredytow udzielanych w walutach, na posta w ktorym ktos pisal o CHF jako niejedynej walucie kredytowej.
                    A teraz mi jedziesz kursem i obrazasz.
                    Sam nie wiesz co cytujesz, co chciales napisac?
                    • 3miastowy Re: 36 tysięcy? chyba razy 5, wtedy OK 10.09.10, 13:05
                      widze, ze trafilem na wyjatkowego cymbala. Ale spoko, jestem cierpliwym i wyrozumialym czlowiekiem. Teraz uwazaj:
                      1. tzw. 'inwestorzy' mieszkaniowi, ktorzy w swych 'inwestycjach' posilkowali sie walutami obcymi maja problem - szczegolnie ci, ktorzy zakupili mieszkania w okresie gdy zloty przezywal swoje zlote chwile ( to apropos postow, w ktorych podalem zmiany kursow - jarzysz? ).
                      2. wieksza czesc z tych tzw. 'inwestycji' mieszkaniowych w 2008 roku sfinansowana zostala kredytami walutowymi - to ten post z danymi ZBP. Jarzysz czy mam ci dalej cymbale tlumaczyc? Teraz zapewne wyskoczysz z meksykanskim peso - ze go nie ujalem w swoich postach..... prawda?
                      • daje_co_mam Re: 36 tysięcy? chyba razy 5, wtedy OK 10.09.10, 13:30
                        Cymbal to Cie zrobil.
                        Odpowiedz na pytanie, a nie jedziesz jakimis bredniami. Chyba ze Ci sie fora i posty pomylily to wtedy wybacz, moze to ma jakies znaczenie dla kogos.

                        Tylko co ja bede dyskutowal z idiota. Sprowadzi Cie do swojego poziomu a pozniej pokona doswiadczeniem.
                        • 3miastowy Re: 36 tysięcy? chyba razy 5, wtedy OK 10.09.10, 13:45
                          skoro dajesz_co_masz to jestes wyjatkowa miernota - bo masz wyjatkowo niewiele. Obrazasz moich rodzicow i jednoczesnie probujesz zgrywac cnotliwa panienke - jestes zalosnym pajacem.
                          Ale skoro jak pisalem jestem cierpliwy i wyrozumialy to sprobuje raz jeszcze cymbalowi wytlumaczc.
                          Czego cymbale nie zrozumiales w mojej poprzedniej wypowiedzi?
                          Na przykladzie 3 najpopularniejszych walut, w ktorych w Polsce zaciagano kredyty mieszkaniowe wskazalem ci, ze zjawisko DUZEJ zmiennosci kursu dotyczylo kazdej z nich. Wskazalem ci rowniez, jak duza czesc tzw. 'inwestorow' mieszkaniowych korzystala z kredytow walutowych ( 99.9% z nich to kredyty w FCH, USD, EURO). Czego cymbale nadal nie rozumiesz? Toz widac czarno na bialym, ze jesli ktos w latach 2007/2008 'inwestowal' z pomoca walut - to 'rentownosc' jego 'inwestycji' moze byc dosc mocno 'obnizona' wlasnie przez te gwaltowne zmiany kursow walut jakie mielismy okazje obserwowac ( niezaleznie od tego czy wybral franka, dolara czy euro ) .... jarzysz czy dalej bedziesz zgrywal glupka?
                          • daje_co_mam Re: 36 tysięcy? chyba razy 5, wtedy OK 10.09.10, 14:07
                            Jak na razie to Ty nie zrozumiales, tego co sie do Ciebie pisze.
                            Wyjasnilem Ci to jak cymbalowi, co miales odpisac. Ale zapewne jak Twojemu ojcu jest Wam obce czytanie ze zrozumieniem.
                            Epitetami jechac sam zaczales. Kto czym wojuje od tego ginie. I teraz sie obrazasz, i rzucasz wiecej epitetow?
                            I napisalem Ci, co mnie obchodzi Twoj belkot o rentownosci walutowej. Nadal nie odpowiadasz a uciekasz od meritum zaslaniakac sie kursem, i belkotem.
                        • Gość: werdtuyyiyuytr Re: 36 tysięcy? chyba razy 5, wtedy OK IP: *.wroclaw.mm.pl 10.09.10, 13:51
                          1. nie wyzywaj innych od idiotów, jeśli sam nie masz 100% gwarancji że takowym nie jesteś.

                          2. to ja dosadniej i prościej - gdy frank był tani, to tani też był dolar i euro - WSZYSTKIE OBCE waluty (w których Polacy się zadłużali) były tanie. rozumiesz?????
                          teraz są drogie. rozumiesz???????
                          wniosek - strasznie wdu...li wszyscy którzy się zapożyczyli gdy złotówka była zdumiewająco mocna.

                          rozumiesz????????
                          • daje_co_mam Re: 36 tysięcy? chyba razy 5, wtedy OK 10.09.10, 14:09
                            A Ty co sie wpie...sz miedzy wodke a zakaske?
                            Pisalem do Ciebie, prosilem bys sie wypowiedzial, albo wspomogl swojego partnera? Idiotami sam 3 miastowy zaczal jechac... kolejny fan zargonu kretynofila i jemu podobnych?
                            Co mnie obchodzi aktualny kurs waluty, skoro nie o tym byla mowa?
                            Ale wazne ze mogles sie spuscic na klawiature. Pytanie czy swoja reka czy swojego partnera?
                            • Gość: werdtuyyiyuytr Re: 36 tysięcy? chyba razy 5, wtedy OK IP: *.wroclaw.mm.pl 10.09.10, 16:15
                              A Ty co sie wpie...sz miedzy wodke a zakaske?

                              oh ekskjuze mła!

                              Ale wazne ze mogles sie spuscic na klawiature.

                              Spuszczać to się sam możesz. Do kobiety piszesz bucu.

                              Pisalem do Ciebie, prosilem bys sie wypowiedzial, albo wspomogl swojego partnera? Idiotami sam 3 miastowy zaczal jechac... kolejny fan zargonu kretynofila i jemu podobnych?

                              Pozwolenie buca mi do niczego nie jest potrzebne. A milczeć to możesz kazać swojej matce albo babie albo innej uległej niuni.
                              Ten Kretynofil protrafi przynajmniej logicznym argumentem zapodać. A Ty nie dość że nie rozumiesz słowa pisanego, to jeszcze obrażasz ludzi którzy są intelektualnie o lata świetle przed Tobą.

                              Co mnie obchodzi aktualny kurs waluty, skoro nie o tym byla mowa?

                              To że Ty nie wyłapałeś sensu całej dyskusji, nie znaczy że inni też nie wyłapali.
                              • daje_co_mam Re: 36 tysięcy? chyba razy 5, wtedy OK 10.09.10, 16:21
                                > Spuszczać to się sam możesz. Do kobiety piszesz bucu.
                                Jak by nie bylo sie spuscilas... potokiem nikomu niepotrzebnych slow, zupelnie nie pytana.

                                > Pozwolenie buca mi do niczego nie jest potrzebne. A milczeć to możesz kazać swo
                                > jej matce albo babie albo innej uległej niuni.
                                Oj, ale sie przejalem. Buc to Cie zrobil i masz takiego za meza. A jesli nie masz to sie nie martw, do pionu Cie ustawi.
                                • Gość: elo Powinienes zmienic nick'a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.10, 17:22
                                  z tego co mozna przeczytac w twoich postach uwazam ze najlepiej pasowalby do ciebie nick: 'jestem_zerem'.


                                  Pozdrawiam


                                  :-D
                                  • Gość: x daje_co_ma - nic nie ma - jest zerem IP: *.adsl.inetia.pl 10.09.10, 20:06
                                    daje_co_ma - sek w tym, ze nic nie ma to poza belkotem i obelgami nie ma nich kmiotek do zaoferowania.
                                    • daje_co_mam Re: daje_co_ma - nic nie ma - jest zerem 13.09.10, 15:39
                                      Zerem to jestes TY, skoro ironii nie rozumiesz.
                                      Dla kazdego cos milego...
        • Gość: njj Re: 36 tysięcy? chyba razy 5, wtedy OK IP: 90.156.118.* 10.09.10, 10:45
          "Wynajmie i poczeka na odbicie."

          hahahaha
        • Gość: Ja Re: 36 tysięcy? chyba razy 5, wtedy OK IP: *.171.196.157.static.crowley.pl 10.09.10, 11:50
          Zysk będzie, jak spieniężą te mieszkania. Ale oczywiście ich nie spieniężą, bo gdyby chcieli spieniężać, to się okaże że wcale nie sa tyle warte ile ktoś chciałby za nie wziąć i ile w nie władował. Tak więc czekają na odbicie;)
        • Gość: siebaw Re: 36 tysięcy? chyba razy 5, wtedy OK IP: *.182.70.125.nat.umts.dynamic.eranet.pl 10.09.10, 12:12
          Z dragonem sie nie dyskutuje. Kpt. drag cos cpal. NIe zna podstaw ekonomicznych i brak mu rozeznania w dzialaniu mech. rynk.
          Pozdr
          • kapitandragan Re: 36 tysięcy? chyba razy 5, wtedy OK 10.09.10, 12:30
            pociesz się ze Ty masz wielka wiedzę. mam zatem nadzieję, że potrafisz ja dobrze wykorzystac i jesteś cenionym ekspertem albo odnoszącym sukcesy "byznesmenem". Podobnie jak kretynofil obrażasz ludzi którzy nic Ci nie zrobili. To błąd.
            pozdrowionka
        • Gość: wojtek z Poznania nie zarobią bo brak kupców - oto dane GUSu IP: 217.168.129.* 10.09.10, 16:13
          Urodzenia żywe wg. GUS:

          1980 695759 (dzisiejsi 30-latkowie)
          1981 681657
          1982 705356
          1983 723605 (szczyt wyżu - 27-latkowie)
          1984 701720
          1985 680091
          1986 637213 (25 i 24-latkowie - jest ich o ponad 10% mniej niż starszych o 2 lata kolegów - maleje popyt na kupno mieszkań)
          1987 607790 (o 15% mniej niż w wyżu - 23-latkowie - oni głównie wynajmują mieszkania - stąd puste mieszkania na wynajem - początek ostrego niżu)
          1988 589938
          1989 564431
          1990 547720 (20-latkowie - jest ich o 25% mniej niż 27-latków - zapowiedź zapaści na rynku wynajmów)
          1991 547719
          1992 515214
          1993 494310
          1994 481285
          1995 433109
          1996 428203
          1997 412635
          1998 395619
          1999 382002 (11-latkowie - dwukrotnie mniej niż 27-latków - dwukrotnie mniejsze zapotrzebowanie na nieruchomości w roku 2025 - w porównaniu do roku np. 2008)

          a to nie koniec.... bo oprócz urodzeń są też zgony.

          obecnie mamy jeden wyż - wśród emerytów!
          - a co się staje z ich mieszkaniami po śmierci?
          nie znikają, nie rozpływają się w powietrzu - trafiają do wnuków, lub na rynek wtórny.

          za 10-15 lat będzie niespotykana sytuacja:
          600 000 emerytów umierających rocznie kontra 400 000 dwudziestoparolatków potrzebujących mieszkań.

          pozostałe 100 000 mieszkań (przy założeniu że 1 mieszkanie na 2 osoby) zostaje na rynku - zostaje - uwaga! - c_o_r_o_c_z_n_i_e - i tak przez kilka lat - 100 tys. kolejnych mieszkań co roku do zasiedlenia - dla młodych ludzi - nawet, gdyby developerzy nic nie wybudowali.

          na mieszkaniach można było zarobić w latach 2003-2007 - górka zdarza się w tej branży średnio raz na 30 lat.
          • daje_co_mam smieszne bardzo... 10.09.10, 16:23
            A kazdy emeryt, ktory umiera/umrze mial mieszkanie na wlasnosc...
            Buahahaha!
            • kretynofil Tak, a kazdy obywatel... 10.09.10, 16:34
              ...bedzie zarabial dwie srednie i mial zdolnosc kredytowa na wlasnosciowe mieszkanie ;)

              Ja sie czasami zastanawiam - Wy sie tacy durni rodzicie, czy z czasem glupiejecie?
              • daje_co_mam Re: Tak, a kazdy obywatel... 13.09.10, 15:40
                No sorry, ale jakos to do mnie nie przemawia...
                Tak samo jak twierdzenie ze kazdy wykupil. To ze mial mozliwosc nie znaczy ze tak zrobil...
            • mara571 zmartwie cie, ja tez z tego powojennego 10.09.10, 21:12
              wyzu. 95% z nas bylo czlonkami spoldzielni mieszkaniowych, mieszkalo na wsi w swoich domach lub wybudowalo dom w miescie. Nawet wiekszosc mieszkajaca w komunalnych domych z lat 50 (swietna cegla) tez zdazyla mieszkania wykupic.
    • Gość: gość Podaj przykład ze swojego sąsiedztwa. IP: *.u.itsa.pl 10.09.10, 09:31
      Warszawa Wola Park - J.W. Construction - mieszkania przy torach, skupu złomy i planowane trasie N-S.
      • Gość: mm Re: Podaj przykład ze swojego sąsiedztwa. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.10, 09:36
        JW Destruction w tym się specjalizuje. Jest takim jakby ucieleśnieniem "lipy".
        • kretynofil To teraz ogarnij: 10.09.10, 09:48
          Kiedy JWC zaczynalo sprzedawac ta inwestycyje to ceny oscylowaly pomiedzy 9 a 11 KPLN/m2.

          I troche jeleni sie znalazlo.

          To juz nawet nie jest gleboka dupa, to jest zasrany koniec swiata ;)
    • Gość: pajac_z_kartonu Rzeczpospolita: Mieszkanie ze zniżką IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.10, 09:38
      A nowe murą wciąż pną się do góry... No co bogowie kredytów, jak podoba sie coraz wyższe prawdopodobiestwo wzrostu wibor i libor???? Czy nadal paleta cegieł i kilka metrów betonu jest warte przewalenia całego zycia??? Pocieszjacie się tłumoki wrzaskiem o "synkach u mamusi", "kartoniarzach", itp bełkocie... Daliście się konkursowo wydymać ekipie od cegieł i bajek o tym jak zostać "ynwestorem" :)))

      Miłego płacenia rat pajace. Dzięki wam pasztetowea z biedronki ma przyszłość... :)))
      • Gość: Pasztet Re: Rzeczpospolita: Mieszkanie ze zniżką IP: *.111.211.106.static.crowley.pl 10.09.10, 09:41
        Pasztetowa z biedronki jest bardzo dobra :)
        • daje_co_mam Re: Rzeczpospolita: Mieszkanie ze zniżką 10.09.10, 12:00
          Rozumiem ze wiesz, bo probowales?
          • mara571 JW Deconstruction w Katowicach 10.09.10, 21:19
            niezla okolica, niska zabudowa, mieszkania oddane do uzytku 2008.
            Pierwsi frajerzy zaplacili 5900 zl/mkw stanu deweloperskiego.
            Dzisiaj za wykonczone mieszkanko chca 4890 i jeszze prosza o twoja cene:
            tabelaofert.pl/osiedle-uroczysko-baltycka-katowice,i4294
      • kapitandragan Re: Rzeczpospolita: Mieszkanie ze zniżką 10.09.10, 09:49
        pajacu z kartonu, jesteś śmieszny. Pokaz mi proszę ten wielki spadek cen mieszkań (mam na myśli Warszawę)? Podobno ma miejsce już od dawna a ile wyniósł? max 10%? Więc opowieści o "przewaleniu całego życia" przez tych którzy kupili mieszkania w szczycie cenowym są zdecydowanie przesadzone. I jeszcze jedno - ja nie kupiłem w tym czasie, więc nie jestem bezpośrednio zainteresowany Twoimi opiniami, ale po prostu wkurza mnie jak ktoś - bez dostatecznej wiedzy -poniża innych. A nawet gdyby Ci ludzie faktycznie stracili masę pieniędzy - to co? cieszyłoby Cię to? Wydoroślej, bo chyba faktycznie mieszkasz jeszcze z rodzicami i pytasz mamy czy możesz wrócić do domu po 22.

        Pozdrawiam
        Kapitan Dragan
        • kretynofil No to sobie ulzyles, jeleniu... 10.09.10, 09:57
          > Pokaz mi proszę ten wielki spadek cen mieszkań (mam na myśli Warszawę)?

          Poza scislym centrum spadki spokojnie przekroczyly 20%. Do tego kolejne 10% da sie wynegocjowac.

          Wybacz, ale jesli to nie sa powazne spadki to ja jestem chinskim mandarynem...

          > A nawet gdyby Ci ludzie faktycznie stracili masę pieniędzy - to co?

          Ano nico. Glupich nie sieja.

          > Wydoroślej, bo chyba faktycznie mieszkasz jeszcze z rodzicami i pytasz mamy czy możesz wrócić do domu po 22.

          Och, jakie to przenikliwe ;)
          • janonet4-4 Re: No to sobie ulzyles, jeleniu... 10.09.10, 10:02
            tak będzie Krk co przejmować na seminaria duchowne!!!!!
          • Gość: ktoś Re: No to sobie ulzyles, jeleniu... IP: 212.160.172.* 10.09.10, 10:10
            Ogarnij się pajacu. Siedzisz na dupie z kredytem hipotecznym wziętym w BRE (ciekawe na co ten kredyt :) Na samochód hahaha) i trąbisz o spadkach cen. Skrzywdził Cię ktoś w młodości?? A może deweloper Cię wycyganił na tym M2 które kupiłeś za kredyt w BRE :) Daj sobie siana - Pisz co chcesz - i tak jesteś kredytową miernotą
        • Gość: pajac_z_kartonu Re: Rzeczpospolita: Mieszkanie ze zniżką IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.10, 10:08
          > . A nawet gdyby Ci ludzie faktycznie stracili masę pieniędzy - to co? cieszyłob
          > y Cię to? Wydoroślej, bo chyba faktycznie mieszkasz jeszcze z rodzicami i pyta
          > sz mamy czy możesz wrócić do domu po 22.

          Weż synek pochyl głowę, zamknij oczy i zacznij biec a jakaś litościwa ściana sama się znajdzie...

          Ja nie Matka Teresa, nie muszę robić dobrze wszystkim. Pocieszyłeś się, poopowiadałeś bajki, ulżyłeś sobie, ciśnienie ci opadło albo wzrosło ( wszystko mi jedno ). Weź jeszcze poprodukuj się trochę, poprawisz mi humor "ynwestorze"... :)))
          • kapitandragan Re: Rzeczpospolita: Mieszkanie ze zniżką 10.09.10, 10:29
            prawdziwy z Ciebie erudyta. Ale czytać nie umiesz. Swoje powiedziałem. Możecie zaklinać rzeczywistość, czas pokaże kto miał rację. Swoja drogą poziom agresji i braku tolerancji w naszym "katolickim" narodzie jest zadziwiający. A Ty moim zdaniem po prostu jesteś zakompleksionym facetem, bo dorosły mężczyzna znający swoją wartość nie wykazuje takiej agresji względem obcych ludzi, tylko dla tego, ze maja inne zdanie niż on. Powodzenia chłopcze, czekaj na wielki spadek cen mieszkań. Ale może z kłopotów wybawi Cię wcześniej spadek jaki dostaniesz po swoich bliskich. Do tego czasu baw się dobrze.
            • monk7 Re: Rzeczpospolita: Mieszkanie ze zniżką 10.09.10, 10:32
              Kiedys w dawnych czasach Internetu na takie wypowiedzi mowilo sie PLONK.

              Oczywiscie doda ten nie zwiazany w trescia belkot o "kraju katolickim" i oczywiscie ironiczne "czekaj na wielki spadek mieszkan".

              Pane kapitane a moze pan wreszcie poda jakies argumenty ? Bo oprocz poboznych zyczen i "krzyza" nie wiele pan pane kapitane wniosl do dyskusji ?
        • monk7 Re: Rzeczpospolita: Mieszkanie ze zniżką 10.09.10, 10:21
          Alez wodzu co wodz....

          > 10%? Więc opowieści o "przewaleniu całego życia" przez tych którzy kupili miesz

          Poczekaj misiek. Przewalanie to sie dopiero ZACZYNA a ty juz probujesz nam udowodniac brak przewalania po roku czy dwoch....

          Zobaczymy co powiedza "ci co nie stracili bo i tak splacaja swoje" kiedy frank bedzie po 4 PLN a libor poleci na 6 czy 7 % a POlandi bedzie kryzysik ze hej jak okaze sie ze maskowanie dziury budzetowej juz nie dziala i okaze sie ze na lata mozna zapomniec o podwyzkach +20% rocznie jak to wolali ci "zaradni i dynamiczni"

          > . A nawet gdyby Ci ludzie faktycznie stracili masę pieniędzy - to co?

          Cieszy z tego powodu ze populacja naiwnych i glupcow zostanie wytrzebiona, madrzejsi "u mamy" beda mieli dzieci, glupki beda mieli co najwyzej kota.

          Wydoroślej, bo chyba faktycznie mieszkasz jeszcze z rodzicami i pyta
          > sz mamy czy możesz wrócić do domu po 22

          Tu Pis I krzyz tutaj "u mamy". Witamy "inwestora". Typowe.
          • Gość: qibic Re: Rzeczpospolita: Mieszkanie ze zniżką IP: *.ip.netia.com.pl 10.09.10, 11:04
            dlaczego uważasz że franek będzie po 4 zł?
            No chyba że tylko w ciągu kilku najblizszych lat.

            zanim te kredyty zostana pospłacane to franek spokojnie dojdzie do 7 zł i to tylko dlatego że w Polsce inflacja jest wyższa,
            a gdzie zawirowania rynkowe, które spowodują że ten kurs będzie odchylał się na +-30% od linii trendu?
            czyli jest spora szansa nawet na 9 zł/CHF (w ciągu 30 lat oczywiście)
            • heine-ken Re: Rzeczpospolita: Mieszkanie ze zniżką 10.09.10, 11:58
              mój dziadek (rocznik 1904) mi objaśniał, że za komuny to miał tylko kilkanaście tys. emerytury, a w trzeciej RP to już kilka milionów. Na szczęście chyba nie dożył denominacji, bo serce by mu pękło, gdyby zabrali mu milion, a dali stówę. Szkoda, że na tematy ekonomiczne wypowiadają się osoby bez elementarnej wiedzy z tej dziedziny. Szkoda też, że na szefa NBP wybrano analfabetę, który bredzi, że złoty będzie aprecjonował - najwyraźniej nie ma chłopak pojęcia co mówi, bo to nie po linii forumowiczów. Tym bardziej, że większość nie zna takiego słowa.
        • Gość: piotr Re: Rzeczpospolita: Mieszkanie ze zniżką IP: *.128.67.194.static.crowley.pl 10.09.10, 10:41
          spadek cen mieszkan w Warszawie? prosze bardzo?

          WSBM Chomiczówka dla członków spółdzielni buduje teraz mieszkania na warszawskich bielanach w cenie 5500zł za metr.
          To jest dosc dobra cena wg mnie i sporo nizsza nawet od tego co wolaja na rynku wtornym za slabe mieszkania w starych blokach w tej samej okolicy.
          Czyili ruch w dol jest - i to spory!


          Okoliczni developerzy za gorsze mieszkania nadal wolaja 9500 a nawet 10000 za metr, w nieco gorszej lokalizacji.


        • Gość: wojtek z Poznania jednak przewalili IP: 217.168.129.* 10.09.10, 15:39
          prosty przykład:
          znajomi w 2008 kupili za kredyt w CHF (150 tys. franków) mieszkanie - kosztowało wtedy 320 tys. zł - teraz w nowym, oddawanym obok budynku ten sam developer zaśpiewał cenę 260 tys zł za takie samo mieszkanko (2-pokojowe) - ale nawet, gdyby obniżył o 10% - czyli do 290 tysięcy - to przecież nie o sam spadek wartości chodzi. Znajomi mają do spłacenia 150tys. franków, czyli teraz ok. 450 000 zł. A takie samo mieszkanie w bloku obok kosztuje 260 000 zł - patrzą przez okno, widzą ludzi, którzy je kupili i wiedzą, że na dzień dzisiejszy są o 190 000 zł w plecy - twierdzisz, że "nie przewalili"? Nawet, gdyby spadek był dużo mniejszy - np. 5% - to i tak byliby o 145 000 zł na minusie. Jeśli chcą tam mieszkać przez 30 lat, to może to jakoś im się rozejdzie po kościach. Ale gdyby nagle musieli się przeprowadzić do innego lokum, albo np. wybudować sobie dom - to nie uda im się... pozostaje czekanie na jakieś wzrosty cen - kiedyś tam... (najbliższy wyż młodych małżeństw będzie około 2030 roku) albo na nagły spadek kursu franka do poziomu poniżej 2zł (i wtedy szybkie pozbycie się kredytu, zazwyczaj połączone ze sprzedażą mieszkania - co przecież nie załatwia się z dnia na dzień i można nie trafić w dołek walutowy)
          • Gość: qibic Re: jednak przewalili IP: *.ip.netia.com.pl 10.09.10, 16:31
            O kursie franka 2 zł to będziesz wnukom opowiadał przy kominku jak dobrą legendę, a dzieciaczki zrobia wtedy wielkie oczy jak spodki "jak to było możliwe kiedykolwiek???" ...
    • ksmx W Poznaniu to samo 10.09.10, 09:42
      Nieoficjalne ceny transakcyjne spadły nierzadko o 20-25% i nie widać końca.
      • Gość: piotr Re: W Poznaniu to samo IP: *.128.67.194.static.crowley.pl 10.09.10, 09:51
        WSBM Chomiczówka dla członków spółdzielni buduje teraz mieszkania na warszawskich bielanach w cenie 5500zł za metr. Myslicie ze warto wchodzic - czy realne ceny w ciagu 2-3 lat w Warszawie spradna ponziej tego progu?

        Na dzis wydaje sie to chyba dosc ciekawa oferta.
        • kretynofil Poczekaj jeszcze... 10.09.10, 10:01
          To nadal jest sporo, a Chomiczowka to koniec swiata...

          Naprawde, kupowanie czegokolwiek w ciagu nastepnych dwoch lat to kiepski pomysl - artyleria niedzwiedzi dopiero sie rozgrzewa (ograniczenie rynku kredytowego, zapasc finansow publicznych, otwarcie niemieckiego rynku pracy, bardzo prawdopodobny wzrost liboru) wiec spore spadki jeszcze przed nami.

          Oczywiscie, jesli znajdziesz mieszkanie idealne i masz dosc gotowki - to kupuj nawet po 20KPLN/m2 - ale tylko pod warunkiem ze to mieszkanie bedzie idealne i dzis, kiedy jestes zdrowy i pracujesz tam gdzie pracujesz, ale rowniez jutro, kiedy bedziesz chory a Twoja zona bedzie pracowac na Kabatach. Rozumiesz?
          • rydzyk_fizyk Re: Poczekaj jeszcze... 10.09.10, 10:40
            Libor ostatnio nawet się ruszył do góry o kilka procent co ciekawe wbrew popularnej opinii stało się to jednocześnie wraz z wrostem kursu franka.
            • Gość: xyz876 Re: KNF - koniec kredytów EUR i CHF IP: 178.73.48.* 10.09.10, 11:27
              W KNF-ie już ostro pracują nad najnowszą rekomendacją praktycznie kończącą udzielanie kredytów hipotecznych w walutach obcych. Kredyty walutowe będą tylko dla tych , którzy zarabiają w walucie obcej. Reszta tylko w złotych. Wchodzi w życie w 2011 roku. Wtedy dopiero się zacznie - w połączeniu z wygaszeniem RNS dla rynku wtórnego od 1 lipca 2011 i otwarciem rynku pracy w Niemczech. Będzie się działo.
            • daje_co_mam Re: Poczekaj jeszcze... 10.09.10, 12:17
              LIBOR CHF 3m
              No faktycznie z 0.15 na 0.17
        • heine-ken Re: czy warto 10.09.10, 10:28
          Gdyby to była cena za gotowe, wykończone mieszkanie, należałoby rozważyć. Przypuszczam jednak, że jest to oferta dziury w ziemi, a budowa będzie finansowana wpłatami "spółdzielców". Rynek jest rozchwiany, stąd wszystko zdarzyć się może - np. że budowa będzie trwała nie dwa, a cztery sezony, albo w ogóle nie zostanie ukończona.
          Jeśli jesteś przekonany do tej Chomiczówki, bo np. niepracująca żona i dzieci, dobre szkoły, dziadkowie i przyjaciele tu mieszkają, itd., ustaw sobie limit rzędu 6500 i szukaj gotowego - spora szansa, że ktoś przyciśnięty za tyle puści. Nie przejmuj się debilami wieszczącymi spadki o 90% - do kiedy pensje w Warszawie będą średnio 2 razy wyższe niż np. w Ostrołęce, nie nastąpi żaden krach. A fluktuacje są tak oczywiste, jak to, że po bessie jest hossa, a po hossie bessa.
          • monk7 Re: czy warto 10.09.10, 10:36
            >Nie przejmuj się debilami wieszczącymi spadki o 90% - do kiedy pensje w Warszawie będą >średnio 2 razy wyższe niż np. w Ostrołęce, nie nastąpi żaden krach.

            A kto gdzies kiedys wiescil spadki o 90% ? Mozesz pokazac ? Takie male naduzycie dyskusyjne ? Taki maly sofizmacik ?

            I co ma roznica cen w Wawie- Ostrolece do spadku cen ?

            Takie dwa kiepskie argumenciki w jednym zdaniu. Trzeba sie postarac zeby to zrobic. Na prawde.
            • heine-ken Re: czy warto 10.09.10, 10:55
              Ad. 1. posłużyłem się tzw. przerysowaniem i w żadnym wypadku nie piłem do nikogo osobiście, stąd naprawdę nie musisz się od razu unosić na słowo "debil" :)P. Niemniej jednak pamiętam wypowiedzi (bo nie konkretne osoby), i to utrzymane w tonie bardzo poważnym, wg. których ceny w 2010-11 w Warszawie miały oscylować w granicach 2000 - 2500.

              Ad. 2. Nie różnica cen, tylko różnica w zarobkach, przeczytaj jeszcze raz. Któregoś dnia, grupa "grających na krótkie pozycje" udowadniała, że Warszawa się konsekwentnie wyludnia od 1990 roku, bo tak stanowią twarde dane z wikipedii. Przyjmuję do wiadomości, nie chcę odgrzewać i dyskutować, ale pod nosem się uśmiecham i zachęcam tych, którzy znają to miasto i mogli je obserwować przez ostatnie 20 lat do wyrobienia sobie własnego zdania nt. salda migracji.
              • kretynofil Podaj linki, smieciu... 10.09.10, 11:07
                Nic mnie tak nie wku*wia jak to:

                > Niemniej jednak pamiętam wypowiedzi (bo nie konkretne osoby), i to utrzymane w tonie bardzo poważnym, wg. których ceny w 2010-11 w Warszawie miały oscylować w granicach 2000 - 2500.

                To prosimy o cytaty i linki do tych wypowiedzi. Wyszukiwarka forum jest bardzo, bardzo dobra.

                > ale pod nosem się uśmiecham i zachęcam tych, którzy znają to miasto i mogli je obserwować przez ostatnie 20 lat do wyrobienia sobie własnego zdania nt. salda migracji.

                A to opierasz na czym? Na ilosci sprowadzonych z reichu zlomow korkujacych ulice? To nie ma nic wspolnego z bogactwem spoleczenstwa...
                • heine-ken Re: Podaj linki, smieciu... 10.09.10, 11:24
                  Wiesz co, nie chce mi się z tobą gadać. Załóżmy więc, że masz rację, a ja bredzę. OK? Miłego weekendu. Bez odbioru.
                  • kretynofil Dziekuje :) 10.09.10, 11:30
                    A nastepnym razem zanim cos takiego napiszesz - znajdz najpierw zrodlo...
                    • Gość: piotr Re: Dziekuje :) IP: *.128.67.194.static.crowley.pl 10.09.10, 11:51
                      Warszawa sie wyludnia? Owszem, na papierze na pewno tak. Bo troche warszawiakow pobudowalo sie za miastem i wymeldowali sie z Warszawy i zameldowali w Izabelinie lub Piasecznie.

                      Szkoda ze te statystki nie doliczaja tych 500-700 tys ludzi zyjacych w aglomeracji warszawskiej bez meldunku. Na weekendy moze i jada "do ojców" ... ale w tygodniu generuja tlok.
                      • kretynofil Ich jest moze nawet wiecej... 10.09.10, 12:00
                        Co wykaze spis powszechny.

                        Do Warszawy codziennie dojezdza (ale nie mieszka tam) pol miliona ludzi!

                        Myslisz ze naprawde chca mieszkac w Warszawie? Nie, bo raz ze ich nie stac (i nie bedzie nigdy) a dwa ze wcale nie chca tam mieszkac...
          • kretynofil Oczywiste oczywistosci... 10.09.10, 10:45
            > do kiedy pensje w Warszawie będą średnio 2 razy wyższe niż np. w Ostrołęce, nie nastąpi żaden krach.

            A to ciekawe, bo te pensje sa takie od lat - a Warszawa dalej sie wyludnia. Tak, synku, w Warszawie ubywa ludzi...

            > A fluktuacje są tak oczywiste, jak to, że po bessie jest hossa, a po hossie bessa.

            Fascynujace. Oczywiste? To jakim cudem, kiedy wszystko mialo rosnac do nieba a Warszawa miala przegonic cenami Madryt i Londyn - brakowalo na forum ludzi ktorzy byliby sklonni przyznac ze ceny moga zaczac spadac?

            Wiem co powiesz, ze Ty wtedy tego nie pisales. Owszem. Wtedy uzywales innego nicka. Ktory to byl?
            • kapitandragan Re: Oczywiste oczywistosci... 10.09.10, 11:23
              wybacz kretynofilu, ale tekstem "..Warszawa się wyludnia" wydałes na siebie wyrok. Nie wiesz o czym piszesz. W Warszawie mieszka kilkaset tysięcy osób przyjezdnych, nie ujętych w statystykach. Oni gdzies muszą mieszkać, wiesz?
              • kretynofil Przykro mi, ale takie sa twarde dane... 10.09.10, 11:29
                Warszawa ma ujemne saldo migracji - i to od ladnych kilku lat...
                • kapitandragan Re: Przykro mi, ale takie sa twarde dane... 10.09.10, 11:36
                  dziwne. na ulicach tego nie widać. Wrecz przeciwnie. Chyba Cię poniosło fantazjowanie
                  • kretynofil Tak? A jak to mierzysz, dziecko? 10.09.10, 11:48
                    Nic mnie nie ponioslo, takie sa twarde dane. Ja wiem, Ty widzisz duzo ludzi - ale to iluzja. Do Warszawy codziennie dojezdza z okolic pol miliona ludzi. Oni nie sa zainteresowani kupowaniem tam mieszkan - ich pensje na to nie pozwalaja i pozwalac nigdy nie beda - a tlok robia.

                    A teraz pomysl co bedzie jak skonczy sie budowa infrastruktury komunikacyjnej :)

                    Mozesz sie pocieszac patrzac na ilosc nowych osiedli - ale znowu pudlo: na wiekszosci z nich wiatr hula i ciemnosci egipskie panuja ;)
                    • Gość: weee Re: Tak? A jak to mierzysz, dziecko? IP: 81.210.85.* 10.09.10, 12:57
                      wielu dojezdza, ale wielu takze kupilo mieszkanie, mieszka ale nie jest zameldowanych w wawie.
                      nie, nie mam zrodel. to jes z przez Ciebie tak nielubianej poczty pantoflowej oraz wlasnych obserwacji.
                      ale jak wspomnailes, wyszukiwarka dziala...pamietam dosc burzliwa dyskusje pod tekstem w gazecie o panu, ktory oswiadczyl, ze mieszka w wawie, ma tu swoje mieszkanie ale jest zameldowany w jakims pipidowie i tam placi podatki bo ma do ojcowizny sentyment.
                      wsród moich i Twoich sasiadow rowniez jest wielu takich
                      • kretynofil Tak, tak... 10.09.10, 13:05
                        Tyle tylko ze dane sa nieublagane. Zameldowane jest okolo 1,2 mln ludzi. Mieszka okolo 1,7mln. I wlasnie ta ilosc (1,7mln) sie sukcesywnie zmniejsza z roku na rok.

                        Rozumiesz? Ja nie pisze o zameldowanych, tylko o mieszkajacych w warszawie...
                        • Gość: swwswwswsw Re: Tak, tak... IP: 109.243.51.* 10.09.10, 14:25
                          Kretynofil nie mieszka w Polsce od lat. Dlatego on najlepiej wie jak wyglada tutaj sytuacja a w szczegolnowsci co sie dzieje na ulicach Wawy:) Pzdrwm.
                          • kretynofil Pamietaj ze nadal tam bywam... 10.09.10, 14:36
                            W przyszlym tygodniu bede kilka dni w wawie - to sobie obejrze te "tlumy" bezdomnych z walizkami pieniedzy polujacymi na okazje u deweloperow ;)

                            I pamietaj o jednym - zeby rozmawiac o zjawiskach makroekonomicznych (a tym jest rynek nieruchomosci) warto miec dystans to obserwowanego obiektu. To pomaga (na przyklad: dostrzec jak daleko jest Warszawie do cywilizowanego swiata)...
                • Gość: gosc Re: Przykro mi, ale takie sa twarde dane... IP: 212.160.172.* 10.09.10, 12:08
                  ty jednak jestes gupi.
                  warszawa sie wyludnia, o ratunku, bez dalszego komentarza; niz demograficzny fakt, ale to dopiero najwczesniej za 5lat, bo na razie moj rocznik 84 i wczesniejsze 82-83 nawet nie marzy o wyprowadzce od rodzicow, a nas jest sporo, a przeciez roczniki nizowe zaczynaja sie dopiero od 90go; ceny do negocjacji o 30% - tez tak myslalem zanim nie zaczalem szukac, gora 5% i dalej nie ma gadki. moze innym sprzedaja taniej ale mi jakos nie chcieli i to mimo, ze placilem z miejsca gotowka.
                  • kretynofil No to fajnie ;) 10.09.10, 12:22
                    > niz demograficzny fakt, ale to dopiero najwczesniej za 5lat, bo na razie moj rocznik 84 i wczesniejsze 82-83 nawet nie marzy o wyprowadzce od rodzicow

                    Wyz demograficzny w wiekszosci rozwiazal juz problem mieszkaniowy - na wyspach, na wlasnym lub wynajmujac.

                    Ludzie ktorzy w wieku 28 lat siedza u rodzicow - powinni miec prawny zakaz brania kredytow.

                    Sorry, wyprowadzic sie "od mamusi" to mlody czlowiek, dla wlasnego dobra, powinien w wieku lat 18-22 najpozniej. W wieku 28 lat to juz trzeba miec jakis rozum i jakis bagaz doswiadczen.

                    Niestety, pokolenie jeleni kredytowych i skretynialych yyyyynwestorow pokazuje co sie dzieje z czlowiekiem ktoremu jednego dnia mamusia gacie pierze a drugiego bank daje zdolnosc kredytowa na kwote ktorej procenta naraz taki jelen na oczy nie widzial...

                    Skad wpadles na pomysl negocjacji o 30%?
                    • Gość: gość Re: No to fajnie ;) IP: 212.160.172.* 10.09.10, 12:36
                      żeby nie było, też uważam, że ceny są kosmiczne, ale takie są, widocznie jest duzo takich co albo im rodzice kupuja albo robia z siebie niewolnikow. Ile to się naczytałem, rekomendacja T, dewelooperzy jadą na ostatnich siłach, na wiosnę tego roku mialy byc mega obnizki i dupa. teraz na forach piszecie sobie, ze kolejna rekomendacja i byle do 2011. i nie mam watpliwosci, ze do czasu wyczerpania sie rocznikow wyzowych - wg mnie za 5-10lat ta chora sytuacja sie utrzyma.
                      mowie tez z doswiadczenia, jak kupowalem gotowe, 50m mieszkanie od dewelopera na woli, w kwietniu, obnizyli mi cene o 12tys (wyszlo 7600/m) nie było mowy o niczym wiecej, albo kupuje albo zegnamy, a co lepsze w biurze sprzedazy co chwila nowi klienci i ze oni juz czekaja, zeby ich oprowadzac, pokazywac, jednych zagadalem to wlasnie smigali po kredycik , "bo nie ma wyjscia, trzeba gdzies mieszkac".
                      naprawde jak sie wyjdzie z forum na ulice i zacznie interesowac to szczeka opada.
                      • kapitandragan Re: No to fajnie ;) 10.09.10, 12:41
                        jak tak bedziesz pisał to za chwilę zostaniesz naganiaczem. je... a ku..a i czym tam jeszcze. Tolerancja to jest to. A swoja droga ja mam do was pytanie. Do kretynofila i innych. O konkrety. Znacie tych co kupili teraz te taniejące mieszkania? Skoro tak mocna spadły ceny? A moze wszyscy czekają na jeszcze większe spadki?
                        • libero72 Re: No to fajnie ;) 10.09.10, 12:56
                          kapitandragan napisał:

                          > A moze wszyscy czekają na jeszcze większe spadki?

                          Nie. Nie znam nikogo kto by kupił za obecnie "obowiązujące" ceny. Wszyscy których znam ( a nie posiadający "własnego" mieszkania ) wolą wynajmować. Z dosyć prozaicznego powodu. Nie mają pewności gdzie będą pracowac za 2-3 lata i nie chcą podejmować ryzyka związanego z "uwiązaniem się" do kwadratów. Po prostu cena za kwadrat nie jest na tyle atrakcyjna aby podejmowac długofalową decyzję co do miejsca zamieszkania. Taka jest ich filozofia. To w odpowiedzi na pytanie.
                      • kretynofil Moim zdaniem sie mylisz i to mocno... 10.09.10, 12:58
                        > Ile to się naczytałem, rekomendacja T, dewelooperzy jadą na ostatnich siłach, na wiosnę tego roku mialy byc mega obnizki i dupa.

                        A nie bylo? Obnizki sa caly czas. To co kupiles wtedy po 7600 moglbys dzisiaj kupic juz za 7200, a za dwa lata za 6300.

                        Ok, rozumiem, spieszylo Ci sie.

                        > jednych zagadalem to wlasnie smigali po kredycik , "bo nie ma wyjscia, trzeba gdzies mieszkac". naprawde jak sie wyjdzie z forum na ulice i zacznie interesowac to szczeka opada.

                        Niestety, jak sie podejmuje decyzje na podstawie tego co "ulica" mowi to sie strasznie po dupie dostaje.

                        Chcialbym Ci przypomniec ze na poczatku 2008 roku "ulica" mowila zeby kupowac jednostki funduszy.

                        Wlasnie na tym caly myk polega ze sluchac to trzeba wlasnego rozumu i umiec skontrastowac swoje zyczenia (histeryczny pospiech przy zakupie mieszkania, pragnienie wiary w wieczne wzrosty/minimalizacje strat) z faktami ktore sa nieublagane.

                        A takich jak Ty, co to pisali na forum ze "mialo taniec, czekalem cale dwa tygodnie, dalej kosztuje 10KPLN/m2 - pie*dole, kupuje" bylo na forum na peczki...
                        • Gość: gosc Re: Moim zdaniem sie mylisz i to mocno... IP: 212.160.172.* 10.09.10, 13:25
                          i to jest właśnie gadka - nie kupiłbym dzisiaj po 7200, bo tego mieszkania by juz nie było. a poobserwować ulicę warto, bo się widzi czy rzeczywiscie jest mega zastoj jak to grupki forumowym ekspertów opowiadaja, czy jednak cos się sprzedaje. i teraz na potwierdzenie jak zaczalem przegladac w kwietniu oferte tego dewelopera na woli malych ok 50m mieszkan bylo z 15, w maju kiedy kupilem zostalo jedno na parterze. moze nieaktualizowali wczesniej strony, tego nie wiem, wiem ze male mieszkanka znikaly sukcesywnie. ruch sie zaczal jak obnizyli cene ofertowa z ponad 9tys na ponizej 8. ale jednak sie sprzedaly i znalezli sie chetni. wiec jak widac cena ok 8 jest dla ludzi poki co satysfakcjonujaca. moze kiedys bedzie nizsza, ale nie teraz ani za rok ani za dwa
                          • kretynofil Wybacz... 10.09.10, 13:39
                            > ruch sie zaczal jak obnizyli cene ofertowa z ponad 9tys na ponizej 8. ale jednak sie sprzedaly i znalezli sie chetni.

                            Da-a!

                            A sprawdzales moze po ile szly nowe mieszkania na Woli? Bo ja pamietam jak DD startowal z inwestycja bodajze na zawiszy to mieszkania zaczynaly sie od 12KPLN/m2 - i po tyle byly tylko mieszkania na parterze ze smietnikiem w ogrodku.

                            I wtedy tez byly takie napalone chlopki-roztropki ktore mowily ze ani za rok ani za dwa taniej nie bedzie i w ogole nie da sie za mniej kupic. Dokladnie jak ty dzisiaj.

                            Tyle tylko ze uplynely dwa lata a mieszkanie (m.in. Ty, jak rozumiem) mozna juz bylo kupic ponizej 8KPLN/m2. O ponad jedna czwarta taniej.

                            Pisanie ze nie da sie kupic bo teraz juz nie ma to zostaw dla idiotow. Owszem, dzisiaj w tej inwestycji, bezposrednio od dewelopera - nie ma. Tyle tylko ze to nie jest ostatnia inwestycja w warszawie, przypuszczalnie nawet nie jest ostatnia w tym miejscu.

                            A w nastepnej bedzie juz taniej.

                            Czy bedzie Cie to bolalo? Nie, dopoki nie bedziesz chcial sprzedac - bo wtedy sie okaze ze po dziesieciu latach splacania nadal nie jestes w stanie wyjsc z tej "inwestycji"...
                            • mozdzins Re: Wybacz... 10.09.10, 14:04
                              Bzdura Kretynofil, w pierwszych tygodniach sprzedaży (październik 2006) DD sprzedawał mieszkania na Zawiszy od 6200 PLN brutto. 2 piętro 78 metrów z oknami na wewnętrzne dziedzińce 6650 PLN na przykład. Ale podobne ceny miały te z oknami na Zawiszy tyle że już w momencie sprzedaży były porezerwowane. Dopiero w 2007 palma im odbiła i podwyższyli te ceny ale na pewno nie do 12 tyś. Za tyle to może chcieli sprzedać ostatnie piętra z kilkudziesięcioma metrami tarasów.
                              • kretynofil W takim razie pomylilem inwestycje... 10.09.10, 14:43
                                Przepraszam.

                                Wiem ze rozmawialem z deweloperem na temat cen w inwestycji na woli pod koniec 2007 roku i proponowana ceny zaczynaly sie od 12KPLN/m2.

                                Moze to byl kolejny etap? Z tego co widac na ich stronie to inwestycje skonczyli pozno, w polowie 2008 roku - wiec termin by sie zgadzal. Szkoda ze tych danych juz tam nie ma...
                                • mozdzins Re: W takim razie pomylilem inwestycje... 10.09.10, 15:07
                                  Za 12 tys to może komuś się udało sprzedać na górce jakąś kawalerkę w tej okolicy. ZTCP DD koło 10 tys. chciał za najmniejsze lokale na wyższych kondygnacjach w szczycie hossy i chyba nawet znalazł chętnych. Dla porównania sąsiednie osiedle budowane przez Budimex kosztowało w 2003 roku 3400 za metr niezależnie od powierzchni i lokalizacji.Plus dawali upusty za wcześniejszą od wymaganej wpłatę. I w szczytowym momencie hossy mniejsze metraże szły dobrze ponad 10 tys. za metr. Ehhh mieć odpowiednią zdolność kredytową w 2003 :) i nabyć kilka kawalerek .....
                                  • kretynofil Tak, wiem... 10.09.10, 15:16
                                    W tej inwestycji Budimexu mieszka moja kolezanka - i wlasnie za tyle kupowala ;)
                            • Gość: gosc Re: Wybacz... IP: 212.160.172.* 10.09.10, 14:08
                              ok, jak bedzie taniej niz po 6 za rok czy dwa to moge ci stopy umyc. teraz uwazam, ze duzo wiecej juz nie spadna, a trzymanie kasy w dzisiejszych czasach? mozna sie obudzic ktoregos pieknego dnia i bez kasy i bez mieszkania. a tak drogo, ale kamien z serca spadl - nie ma kasy, nie ma strachu. i proszę nie pisac jakie to byś inwestycje z tymi pieniedzmi robil, jak bys je pomnazal i takie tam brednie.
                              tak szczerze to uwazam, ze musi byc u ciebie slabo skoro uczestniczysz w kazdej dyskusji o mieszkaniach jakakolwiek jest na gazecie (a pewnie i w innych). musisz byc albo bezrobotnym frustratem siedzacym u rodzicow na necie; albo miec ch...owa prace (moj przypadek:) w ktorej nic niie robisz i masz czas na siedzenie na kompie; albo jestes mega bogaty ale wtedy nie zawracalbys sobie glowy dyskusjami na forach. kolejna rzecz, kto uczestniczy w takich dyskusjach, wyłącznie mocno zainteresowani tematem - ci co kupili albo bardzo chca kupic i kazda grupa wzajemnie sie pociesza, zlbo ze zrobila dobrze kupujac (to ja:) albo ze robi dobrze czekajac. nie wiem po co ja w ogole biore udzial w tych dyskusjach, ale przynajmniej czas mi szybciej leci. Kretynofil przyznaj prawde kim jestes - stawiam na bezrobotnego frustrata.
                              • kapitandragan Re: Wybacz... 10.09.10, 14:15
                                do goscia. W dyskusji uczestnicza różni ludzie. Link do dyskusji był pod artykulem w gazecie.....
                              • daje_co_mam Re: Wybacz... 10.09.10, 14:15
                                Kretynofil tak jedzie po Polakach i ma misje uswiadamiania ich jacy to zli i niedobrzy sa deweloperzy i banki, jacy kretyni mieszkaja w tym kraja bo pragna miec swoje cztery katy samemu siedzac w Brukseli. Choc do konca nie wiadomo czym sie para, poza tym ze ma Najlepsza z Zon.
                              • kretynofil No i sobie ulzyles ;) 10.09.10, 14:46
                                Mam lekka prace, mieszkanie tez juz mam. Forum dla mnie jest rozrywka.

                                A Ty, golodupcze, dalej sobie obstawiaj bezrobotnego frustrata. Jak Ci z tym lepiej...
                                • kapitandragan Re: No i sobie ulzyles ;) 10.09.10, 14:55
                                  jestes jednak klinicznym przypadkiem. My wszyscy Twoim zdaniem tyramy za marne grosze w expanderze, a Ty- światowiec. Zacząłeś wprawdzie skromnie (Łódź), ale teraz? Warszawa, Bruksela, a co na horyzoncie? Moze ONZ w NYC? dziecko, poucz się do matury.
                                  • kretynofil I znowu Ci odbija, tak? 10.09.10, 15:22
                                    > Zacząłeś wprawdzie skromnie (Łódź), ale teraz? Warszawa, Bruksela, a co na horyzoncie? Moze ONZ w NYC?

                                    A czemu nie? To ze ktos jest zwyklym nieudacznikiem, ktoremu sie wydaje ze pana boga za nogi zlapal bo przeprowadzil sie do warszawy nie oznacza ze wszyscy sa tacy "zdolni inaczej"...

                                    Wiesz, na swiecie sa ciekawsze rzeczy niz pustaki, cement i panele...
                                    • kapitandragan Re: I znowu Ci odbija, tak? 10.09.10, 15:33
                                      rozbawiasz mnie. Akurat przeprowadzka do warszawy o niczym nie świdczy. Najlepszy dowód, ze i Ty podobno masz tam mieszkanie. Ale wiesz co? Wydaje mi sie że nic nie masz, poza pustką w głowie i wielkim niezrealizowanymi ambicjami
                                      • kretynofil No nie wiem ;) 10.09.10, 15:50
                                        > Akurat przeprowadzka do warszawy o niczym nie świdczy

                                        Ty piszesz o wielkiej zmianie w Twoim zyciu ktora z tego wynikala - jak to drzesz szaty uzalajac sie nad niedobrym losem ktory w strasznej lodzi trzymal przez 27 lat ;)

                                        > Wydaje mi sie że nic nie masz, poza pustką w głowie i wielkim niezrealizowanymi ambicjami

                                        Wiesz, jakos nie potrafie sie przejac tym ze Tobie sie cos wydaje, robaczku...
                              • Gość: zomowiec Re: Wybacz... IP: *.centertel.pl 10.09.10, 17:23
                                Kretynofil ma po prostu misję edukacyjną, jego posty zachęcają konsumentów do myślenia.

                                > stawiam na bezrobotnego frustrata.

                                Dlaczego Cię boli, że ktoś ma dużo wolnego czasu i korzysta z niego jak chce? Zapieprzającym po osiem godzin kredyciarzom frustracja jest oczywiście obca, do bezrobotnych kredyciarzy tym bardziej nie ma dostępu. A frank idzie na cztery, warto kupic teraz duży zapas.
                                • daje_co_mam Buahaha 13.09.10, 15:42
                                  A dlaczego nie napiszesz ze od razu idzie na 5...?
                        • kapitandragan Re: Moim zdaniem sie mylisz i to mocno... 10.09.10, 14:12
                          kretynie, zaprzeczasz sam sobie. nasze forum to własnie jest ulica. I co ona mówi?
                          pozdrowionka
                          • kretynofil Wlasnie na tym polega roznica... 10.09.10, 14:52
                            ...ze na tym forum generalnie mozna spotkac nieco bardziej inteligentnych ludzi. Z wyjatkami, rzecz jasna, potwierdzajacymi ta regule...

                            Zapytaj dzisiaj dziesieciu osob na ulicy czy da sie znalezc mieszkania na bialolece po 5KPLN/m2 - moze to Ci przejasni, matole, o czym mowie...
                            • kapitandragan Re: Wlasnie na tym polega roznica... 10.09.10, 14:57
                              a Ty będąc w tej Brukseli pytasz ludzi na ulicy o ceny mieszkań na białołece? I co znają? Ale wiesz, Belgowie to inteligentni ludzie....
                              • kretynofil Postanowiles sie dalej poosmieszac? 10.09.10, 15:12
                                > a Ty będąc w tej Brukseli pytasz ludzi na ulicy o ceny mieszkań na białołece?

                                W swoim czasie, z ciekawosci - dzwonilem na rozne ogloszenia zeby sprawdzic ile by sie udalo wynegocjowac...

                                No, ale jak rozumiem, w Twoim swiecie urojen telefony nie istnieja, co?
                    • black_halo Re: No to fajnie ;) 10.09.10, 23:29
                      Nie no przesadzasz z ta wyprowadzka w wieku 22 lat najpozniej. Ja sie wyprowadzilam majac niemal 24 i niezle sobie radze. Wiekszosc tych co wyprowadzila sie za wczesnie z podkulonym ogonem wrocila do mamusi niestety.
                  • aramco1 Re: Przykro mi, ale takie sa twarde dane... 10.09.10, 12:23
                    "niz demogr aficzny[/u] fakt, ale to dopiero najwczesniej za 5lat, bo na razie moj rocznik
                    84 i wczesniejsze 82-83 nawet nie marzy o wyprowadzce od rodzicow, a nas jest sporo, a przeciez roczniki nizowe zaczynaja sie dopiero od 90go;"
                    Co za logika! Twoim zdaniem, jeśli roczniki 82-83 nie wyprowadzają się od rodziców, to to zjawisko łagodzi skutki nadchodzącego niżu dla rynku nieruchomości?
                    • Gość: gosc Re: Przykro mi, ale takie sa twarde dane... IP: 212.160.172.* 10.09.10, 12:43
                      chodzi o to, ze te roczniki są bardzo liczne i na pewno znajdzie się wystarczająca liczba chetnych zeby sie zadłuzyc po dzisiejszych cenach, a ja tylko mówię, że to jest jeszcze przed nami. Proszę zwrócić uwagę kto teraz najczęsćiej kupuje mieszkania - 30latkowie i starsi, czyli jeszcze koncowka lat 70tych a tu jeszcze wyze z lat 80tych czekają. ja mam 26lat i na razie własne mieszkania mają tylko ci co "dostali", kredyciarzy znam 2 z ok 60osob. wiec potencjal jest tu jeszcze ogromny
                      • Gość: polocokta Re: Przykro mi, ale takie sa twarde dane... IP: *.rev.snt.net.pl 10.09.10, 13:07
                        Chcieć to oni na pewno by chcieli. Pytanie czy maja gotówkę albo czy dostaną kredyt w banku...
                        • Gość: gosc Re: Przykro mi, ale takie sa twarde dane... IP: 212.160.172.* 10.09.10, 13:39
                          to fakt, ale obawiam sie, ze beda robic wszystko zeby kupic mieszkanie, nawet kosztem harowy po godzinach, niedojadania, dlatego uwazam, ze ceny przez najblizsze 5lat beda w maire stabilne. i tak jak wczesniej pisalem zmienilem radykalnie zdanie jak odszedlem od kompa i zaczalem interesowac sie kupnem, bo wczesniej pisalem i wierzylem w to samo co kretynofil, lava, mara itp
                      • kretynofil Kolejna bzdura... 10.09.10, 13:08
                        > kredyciarzy znam 2 z ok 60osob. wiec potencjal jest tu jeszcze ogromny

                        Po pierwsze, nie opieraj sie na swoich znajomych - bo tak bardzo latwo sie pomylic. Znasz tylko konkretnych ludzi.

                        Z moich znajomych - mieszkania kupowali do 26 roku zycia. Po trzydziestce to kupowali drugie i trzecie.

                        To raz.

                        A dwa: ile zarabiaja Twoi znajomi? Nie chodzi mi o konkrety, tylko o przedzialy...
                        • daje_co_mam Re: Kolejna bzdura... 10.09.10, 13:34
                          Bzdury to Ty opowiadasz.
                          Ile masz lat? 35 okolo?
                          Po ile mkw byl te 9-10 lat temu? Ile zarabiales/zarabiali znajomi? Zapewne kupowali za gotowke?
                          Ile zarabiaja teraz?
                          I to wszystko oczywiscie w PL?
                          • kretynofil Juz odpowiadam... 10.09.10, 13:44
                            > Ile masz lat?

                            Dokladnie 30.

                            > Po ile mkw byl te 9-10 lat temu?

                            Mieszkanie po dziadku sprzedawalem osiem lat temu - 1,4KPLN/m2 w niskim bloku z cegly w samym centrum Lodzi.

                            > Ile zarabiales/zarabiali znajomi?

                            Ja wtedy jeszcze nie zarabialem bo studiowalem.

                            Natomiast moi znajomi ktorych poznalem majac lat 24 mieli 25-35 lat i zarabiali w okolicach (dokladnie nie wiem) 6-10 KPLN/mc netto. O nich pisze.

                            > Ile zarabiaja teraz?

                            Niektorzy - wielokrotnosc tej kwoty.

                            > I to wszystko oczywiscie w PL?

                            Nie wszyscy, ale owszem, wiekszosc.
                            • kapitandragan Re: Juz odpowiadam... 10.09.10, 13:56
                              Kretynie, jestes z Łodzi? Tragedia. Tam się urodziłem, wychowałem i spędziłem 27lat zycia. pavulon, dzieci w beczkach, policja strzelająca ostrymi nabojami zamiast gumowymi, a teraz Ty. Bóg sie uwziął na to miasto.
                              • Gość: pawel Re: Juz odpowiadam... IP: 212.160.172.* 10.09.10, 14:15
                                już to widzę jak w wieku 24-26lat średnio zarabia się 6-10tyś. O czym Ty człowieku mówisz. Już w poprzednim poście stwierdza, żes bezrobotny frustrat, marzeń Ci nie odbiorę, ale nawet jeśli tak jest to znaczy, że wychowałeś się w sferze elit społecznych. po co tu w ogóle czas marnujesz, jedź na Hawaje, szalej, nie trać całych dni na forach gazety
                                • eustachy.s Re: Juz odpowiadam... 10.09.10, 14:42
                                  Przed krachem .com czyli przed 2000 rokiem, zwykły ogarnięty programista zarabiał w Warszawie od 4 do 8 tyś netto. Później zarobki poleciały w dół.
                                • kretynofil No to jak tego nie widzisz... 10.09.10, 14:48
                                  ...tumanie, to znaczy ze wlasnego mieszkania tez nie zobaczysz.

                                  Tak samo Twoi znajomi. Przykro mi ze rozwialem Twoje marzenia ;)
                            • daje_co_mam Re: Juz odpowiadam... 10.09.10, 14:20
                              No i sie wydalo.
                              Gdyby nie spadek to bys siedzial katem u rodzicow, czy wzial kredyt?
                              Skoro za tyle sprzadales, to jak mniemam ceny wtedy oscylowaly w granicach 1,5KPLN, a zarobki juz byly w granicach 5KPLN.
                              ale to se ne wrati, chocbys nie wiem jak zaklinal rzeczywistosc. Mysle ze stosunek mkw/zarobki juz nie zejdzie do takiego poziomu.
                              • kretynofil Ooooo matko... 10.09.10, 14:50
                                Spadek po dziadku sprzedalem mieszkajac w wynajetym mieszkaniu we wroclawiu (tam studiowalem).

                                I nie, wtedy jeszcze tyle nie zarabialem, bo nie pracowalem...
                                • daje_co_mam No i 10.09.10, 14:57
                                  tak to jest z Twoim czytaniem ze zrozumieniem.
                                  Wczesniej juz wspomniales ze wtedy studiowales, ale chyba Twoi rodzice, bliscy, znajomi zarabiali.
                                  Poza tym czyms musiales placic za wynajem. Skoro nie zarabiales, placili rodzice. Czy jednak mieszkales katem u rodzicow, tyle ze w innym miescie/mieszkaniu.
                                  A pieniadze ze sprzedazy na co poszly? (o ile to nie tajemnica)
                                  • kretynofil Matko swieta... 10.09.10, 15:34
                                    Kolejny niedzielny detektyw...

                                    Pytales ile zarabiali wtedy moi znajomi. Napisalem wyraznie - ludzie ktorych wtedy znalem nie zarabiali.

                                    Natomiast jak poszedlem do pracy to poznalem ludzi starszych i dowiedzialem sie ile zarabiali kiedy ja jeszcze studiowalem - i takie kwoty Ci podalem.

                                    Czego jeszcze nie rozumiesz, matole?

                                    > Poza tym czyms musiales placic za wynajem.

                                    Stypendium motywacyjne. Wroclawski uniwerek dawal wtedy naprawde duzo (500 PLN - w zasadzie wystarczalo zeby wynajac pokoj i wyzywienie) - tylko trzeba bylo miec dobre oceny w indeksie. Reszta mojego utrzymania to renta rodzinna po zmarlym ojcu.

                                    Natomiast owszem, dostawalem jakies kieszonkowe od matki - ale raczej niewiele.

                                    > A pieniadze ze sprzedazy na co poszly?

                                    Wstyd przyznac - ale nie mam pojecia :) Troche poszlo na wycieczke do Stanow (Work & Travel), troche na wodke, troche na komputer, troche na ksiazki, na remont mieszkania rodzicow. Tak jakos sie rozeszlo ;)
                                    • kapitandragan Re: Matko swieta... 10.09.10, 15:36
                                      wybacz, ale na wódke to chyba poszla wiekszość. To tłumaczy Twoja obecną ułomność intelektualną
                                      • kretynofil Czekaj, czekaj? 10.09.10, 15:48
                                        Czy to juz jest ta kulturalna rozmowa na poziomie i na temat, ktorej tak sie domagasz od dluzszego czasu?

                                        Wybacz ze jakos nie nadazam - ale ciezko mi zrozumiec kogos kto zarzuca mi lodzkie pochodzenie jednoczesnie przyznajac ze mieszkal (i nie umial sie wyrwac) z tego miasta kilka lat dluzej niz ja...

                                        Ogolnie - to o co Ci chodzi, kretynie? Chcesz dyskutowac o nieruchomosciach, czy juz dotarlo do Ciebie ze nie masz w tym temacie nic do powiedzenia? Chcesz mnie obsrywac? Milego, tylko uwazaj, bo to co mi zarzucasz - swiadczy nienajlepiej rowniez o Tobie ;)
                                        • kapitandragan Re: Czekaj, czekaj? 10.09.10, 15:58
                                          dziecko, co Ty pieprzysz? Wyjechałem kiedy chciałem, wczesniej nie mialem na to ochoty. Ty piszesz o swojej wielkiej karierze, a jak sadzę jesteś zerem. Tylko ambicja Cię zjada. Kupiłes kiedys nieruchomość ? sprzedaleś? Znasz ludzi którzy tym sie zajmowali? czy tylko bełkoczesz o tym co slyszałeś w autobusie?
                                          • kretynofil Co JA pieprze? 10.09.10, 16:04
                                            A kto to napisal?

                                            Kretynie, jestes z Łodzi? Tragedia. Tam się urodziłem, wychowałem i spędziłem 27lat zycia. pavulon, dzieci w beczkach, policja strzelająca ostrymi nabojami zamiast gumowymi, a teraz Ty. Bóg sie uwziął na to miasto.

                                            Sorry, synek, to sa Twoje wlasne slowa.

                                            Po raz kolejny powtarzam - zeby osmieszyc naganiacza wystarczy rozmawiac z nim wystarczajaco dlugo zeby zaczal sobie sam zaprzeczac w co drugim poscie...

                                            > Kupiłes kiedys nieruchomość ?

                                            Owszem.

                                            > sprzedaleś?

                                            Owszem.

                                            > Znasz ludzi którzy tym sie zajmowali?

                                            Owszem.
                                    • daje_co_mam Re: Matko swieta... 10.09.10, 16:05
                                      A obrazasz mnie bo?
                                      Dziekuje za wyjasnienia.
                                      Tyle ze podales cos innego, niz chcialem. Podales ile zarabiali znajomi gdy skonczyles studia. A mi chodzilo o zarobki gdy przypadl Ci spadek. Bo jak rozumiem to bylo w trakcie studiow. I tu je troche obnizylem, ale widac dla Ciebie kazdy kto choc troche moze wg Ciebie nie zrozumiec Twego oswiecajacego tlumaczenia jest juz matolem.
                                      • kretynofil Ile razy mam to napisac?! 10.09.10, 16:15
                                        > Tyle ze podales cos innego, niz chcialem. Podales ile zarabiali znajomi gdy skonczyles studia. A mi chodzilo o zarobki gdy przypadl Ci spadek.

                                        Nie. Ku*wa, przeczytaj moje posty jeszcze piec razy - moze zrozumiesz.

                                        Kiedy poszedlem do pracy, poznalem w niej ludzi ktorzy w tej konkretnej firmie siedzieli juz od kilku lat i WTEDY kiedy ja otrzymalem spadek (i studiowalem) oni zarabiali w podanym przeze mnie przedziale!!!

                                        Ile razy musze to jeszcze napisac zebys to wreszcie zrozumial?!
                                        • daje_co_mam Re: Ile razy mam to napisac?! 10.09.10, 16:26
                                          Jak dla mnie wynikalo z tego co napisales cos zupelnie innego.
                                          Ze majac 24lata poznales 25-35 latkow, ktorzy mieli zarobki o ktorych pisales w momencie poznania.
                                          Ciekawe ze niedopiszesz dokladnie, ale winny jest czytajacy.
                                          • kretynofil Myslenie zostaw koniowi bo ma duza glowe... 10.09.10, 16:33
                                            To jest cytat z mojej wczesniejszej wypowiedzi. Co w tym jest niejasnego?

                                            Pytales ile zarabiali wtedy moi znajomi. Napisalem wyraznie - ludzie ktorych wtedy znalem nie zarabiali.

                                            Natomiast jak poszedlem do pracy to poznalem ludzi starszych i dowiedzialem sie ile zarabiali kiedy ja jeszcze studiowalem - i takie kwoty Ci podalem.
                                • kapitandragan Re: Ooooo matko... 10.09.10, 15:02
                                  kretynie, bardzo trafnie się nazwałeś. Nic dodac nic ująć. Jeśli faktyczie mieszkasz w brukseli to chyba myjesz tam szyby. Albo jestes eurodeputowanym - tylko to tłumaczy Twoja porażającą inteligencje i arystokratyczne wręcz maniery. Ubawiłem sie dzięki Tobie. Inni, aczkolwiek w wiekszości krytycznie odnieśli sie do moich pogladów, to jednak w większości trzymali jakis poziom. A Tobie słoma z butów wystaje. Bo pamiętasz co Ci napisałem o smokingu? Niestety widać, ze jeszcze Ci kilku pokoleń zabrakło. Ale twoje prawnuki mogę być całkiem wartościowymi ludźmi.
                                  • kretynofil A nie przyszlo Ci, kretynie, do glowy... 10.09.10, 15:36
                                    ...ze jakbym myl szyby to by mi ciezko bylo pisac na forum?

                                    Zabawne jest to jak sie oburzasz kiedy dociera do Ciebie ze jestes zwyklym nieudacznikiem ;)
                                    • kapitandragan Re: A nie przyszlo Ci, kretynie, do glowy... 10.09.10, 15:47
                                      nie jestem, proponowalem Ci spotkanie. Moglibysmy sie poznać, moze w realu jestes sympatycznym gosciem, nie wiem. Moze nasze zony by sie polubiły? Teznie wiem, chociaz sądze że jesteś gó...erzem, ktory kobiety widział na pornosach w kompie. To Ty masz cos do ukrycia i wykręcasz sie sianem. ja moge udowodnic kim jestem i nie wstydze sie tego. Wiec nie podkręcaj ze swoja mania wielkości
                                      • kretynofil Hihihihihi :) 10.09.10, 16:00
                                        Uwielbiam takie teksty :)

                                        Czy ja mam cos do ukrycia? Nie, nie mam nic do ukrycia. Po prostu jestem ostrozny - bo w swoim czasie byli tu tacy sfrustrowani yyyyynwestorzy na forum ktorzy nie wiedzieli kogo obwinic za swoja glupote (i swoje straty) i twierdzili ze kretynofil jest winien spadkom cen mieszkan (co jest bzdura piramidalna!) - i chcieli mi za to porachowac kosci.

                                        Naprawde, nie mam zadnych podstaw zeby uwazac ze nie jestes jednym z nich. Dlatego chronie swoja tozsamosc i tozsamosc swojej rodziny - bo nie bede ryzykowal swoim ani ich zdrowiem tylko po to zeby jakiemus nieudacznikowi i golodupcowi udowodnic ze sa ludzie znacznie bardziej inteligentni i zaradni od niego. I tyle...
                                        • kapitandragan Re: Hihihihihi :) 10.09.10, 16:49
                                          do kretynofila. No teraz mnie zabiłeś. masz rację, ty wszystkim rzadzisz i odpowiadasz za ceny nieruchomości. JEZU!!!!! Co za kretyn? facet ty masz jakiś rozum? Nie przeceniasz się? twój wpływ na świat ogranicza sie do tego, że mozesz komuś nawtykać kryjąc się za kompem, bo porozmawiac jak człowiek w realu sie boisz. Ty i spadek cen!!!! Megalomania dziecko. Ale masz rację. nie kontynuujmy naszej rozmowy, bo zapewne śledą ją bankierzy inwestycyjni w londynie NYC i innych "ważnych " miejscach. I jutro okaże się że kretynofil po raz kolejny zatrzasł rynkiem. KURWA trzeba być debilem zeby powtarzac takie bzdury, nawet jeśli ktoś (w co srednio wierze ) tak napisal. Ale Ty w to troche wierzysz prawda? Jesteś wielki EFENDI.
                                          • kretynofil No to wszystko jasne ;) 10.09.10, 16:56
                                            Dzieki za ten popis Twoich mozliwosci intelektualnych. To duzo tlumaczy...

                                            Mam nadzieje ze chociaz zone masz w miare inteligentna (dla dobra Waszych dzieci) - popros ja, moze Ci wytlumaczy co ja napisalem...
                                  • Gość: aa Re: Ooooo matko... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.10, 16:00
                                    Mnie też się wydaje, że Kretynofil jest eurodeputowanym (jeżeli naprawdę mieszka w Brukseli), chyba że pracuje w domu jako np. programista. W normalnej pracy w prywatnej firmie nie da się poświęcać tyle czasu na pisanie na forach, a Kretynofil w każdej dyskusji o nieruchomościach pisze od kilkunastu do kilkudziesięciu postów, i tak od co najmniej dwóch lat, odkąd czytuję te fora.
                                    • kretynofil I teraz wyobraz sobie... 10.09.10, 16:06
                                      Nie jestem eurodeputowanym, pracuje w prywatnej firmie, w dziale informatycznym.

                                      A na forum pisze troche dluzej...
                                    • kapitandragan Re: Ooooo matko... 10.09.10, 16:52
                                      to wiele tłumaczy. ja niestety nie wiedziałem. Koleś napisal że ma misję, uwierzył w to i popieprzyło mu sie w główce. Widocznie bardzo chciał tanio kupic mieszkanie. Teraz zaklina deszcz.powodzenia KRETYNOFILU.
                        • Gość: wojtek z Poznania oto dane GUSu na temat urodzeń - proszę spojrzeć IP: 217.168.129.* 10.09.10, 16:04
                          Urodzenia żywe wg. GUS:

                          1980 695759 (dzisiejsi 30-latkowie)
                          1981 681657
                          1982 705356
                          1983 723605 (szczyt wyżu - 27-latkowie)
                          1984 701720
                          1985 680091
                          1986 637213 (25 i 24-latkowie - jest ich o ponad 10% mniej niż starszych o 2 lata kolegów - maleje popyt na kupno mieszkań)
                          1987 607790 (o 15% mniej niż w wyżu - 23-latkowie - oni głównie wynajmują mieszkania - stąd puste mieszkania na wynajem - początek ostrego niżu)
                          1988 589938
                          1989 564431
                          1990 547720 (20-latkowie - jest ich o 25% mniej niż 27-latków - zapowiedź zapaści na rynku wynajmów)
                          1991 547719
                          1992 515214
                          1993 494310
                          1994 481285
                          1995 433109
                          1996 428203
                          1997 412635
                          1998 395619
                          1999 382002 (11-latkowie - dwukrotnie mniej niż 27-latków - dwukrotnie mniejsze zapotrzebowanie na nieruchomości w roku 2025 - w porównaniu do roku np. 2008)

                          a to nie koniec.... bo oprócz urodzeń są też zgony.

                          obecnie mamy jeden wyż - wśród emerytów!
                          - a co się staje z ich mieszkaniami po śmierci?
                          nie znikają, nie rozpływają się w powietrzu - trafiają do wnuków, lub na rynek wtórny.

                          za 10-15 lat będzie niespotykana sytuacja:
                          600 000 emerytów umierających rocznie kontra 400 000 dwudziestoparolatków potrzebujących mieszkań.

                          pozostałe 100 000 mieszkań (przy założeniu że 1 mieszkanie na 2 osoby) zostaje na rynku - zostaje - uwaga! - c_o_r_o_c_z_n_i_e - i tak przez kilka lat - 100 tys. mieszkań co roku do zasiedlenia - dla młodych ludzi - nawet, gdyby developerzy nic nie wybudowali.

                          • daje_co_mam Re: oto dane GUSu na temat urodzeń - proszę spojr 10.09.10, 16:15
                            Tylko jedno zdanie.
                            Przeciez obecnie tez umieraja staruszkowie, komus zostawiaja swoje mieszkania, a ludzie i tak kupuja nowe, wynajmuja. A za rzadow PiS brakowalo ponoc 3mln mieszkan. Ile teraz brakuje...
                            • kretynofil Matko swieta... 10.09.10, 16:21
                              Nie za rzadow PiS, tylko kilka lat wczesniej (w 2002), i nie trzy miliony tylko 1.5 miliona i do tego tak naprawde nie brakowalo tylko "brakowaloby gdyby Polska byla Francja".

                              W miedzyczasie wybudowano okolo miliona mieszkan i domow, dwa miliony Polakow emigrowalo z czego okolo polowy nigdy nie wroci.

                              Pod koniec ubieglego roku na jedno mieszkanie wypadalo po 3 osoby - ale ta srednia byla nizsza w miastach (2,67) i wyzsza na wsi (3,4...).

                              Jakies pytania?!
                            • mara571 powiem wiecej 10.09.10, 22:33
                              kasjerka z Biedronki i jej maz sprzedawca z Praktikera maja jedyna szanse na mieszkanie, kiedy dziadkowie umra pozostawiajac w spadku mieszkanie..
                              Kredytu hipotecznego nigdy nie dostana.
                              W kazdym roczniku kasjerki, sprzedawcy i pracownicy montowni stanowia wiekszosc.
                              • daje_co_mam Re: powiem wiecej 13.09.10, 15:46
                                To moze jeszcze powiesz gdzie te kasjerki i sprzedawcy mieszkaja? Bo przeciez gdzies mieszkac musza...
                                A skoro stac ich na wynajem (bo ani z Matka, ani z Tymi "bogatymi" Dziadkami, ani w kartonie nie mieszkaja) to czemu mieliby nie miec zdolnosci na kredyt? A wiem... bo przy racie kredytu trzeba jeszcze czynsz oplacac, czego sie nie robi wynajmujac.
                          • heine-ken Re: oto dane GUSu na temat urodzeń - proszę spojr 10.09.10, 16:40
                            To wszyscy wiemy, ale charakterystyka demograficzna to tylko jeden z parametrów rynku. Być może będzie tak jak mówisz - tego nie wie nikt, ale nie można takich wniosków wysnuwać na bazie wyrywkowych pseudo-analiz. I tak np.: 20 lat temu mieszkaliśmy z rodzicami na 48 metrach, teraz mieszkamy na w sumie ok. 250. 20 lat temu oficjalnie 40% mieszkało na wsi i utrzymywało się z rolnictwa, choć już wtedy w zachodniej Europie ten odsetek oscylował wokół 10. Większość moich znajomych chciałaby więcej niż ma - niektórzy wciąż mieszkają w wynajętych pokojach, a rodziny z dwójką dzieci na 45 metrach. Gdyby byli bogatsi (tzn. jeśli społeczeństwo będzie się szybko bogaciło), to przenieśliby się odpowiednio do kawalerek lub 4-pokojowych mieszkań o dwa razy większym metrażu. Tak więc twierdzenie, że wartość ujemnego przyrostu naturalnego jest równa delcie przyrostu pustostanów np. w Warszawie można sobie wsadzić. I jeszcze raz: ja nie wiem co będzie, ale widzę, że niektórzy upraszczają swoje rozumowanie do absurdu, co sprawia, że ich prognozy mają wartość butelki piwa.
                            • kretynofil Oczywiscie... 10.09.10, 16:50
                              Wlasnie na tym polega przekret ostatnich paru lat - deweloperzy przekonali ludzi ze 40m2 to 'bardzo dobre mieszkanie na lata' i w ten sposob sprzedawali kawalerki w cenie mieszkan dwupokojowych.

                              Rzecz jasna z czasem to sie unormuje, ludzie zrozumieja ze na 40m2 po prostu nie da sie mieszkac i ten dzisiaj najpopularniejszy segment stanie sie symbolem glupoty.

                              Niemniej jednak ten proces troche potrwa, zanim sie to zacznie uplynie troche czasu. Rzecz w tym ze te mieszkania swojej ceny juz raczej nie odzyskaja.

                              Natomiast mylisz sie co do tego ze tak radykalnie bedzie sie zwiekszac metraz na ktorym mieszkaja Polacy. Nie wiem czy wiesz, ale srednia dzisiaj to 70m2 na rodzine! Ja tutaj tez nie widze wielkiego pola do popisu...

                              Generalnie - podstawowym bledem zaklinajacych rzeczywistosc yyyynwestorow jest to ze na wszystkie mieszkania znajdzie sie chetny - bo mieszkan naprawde jest za duzo (przy tych cenach) a demografia bedzie ten problem poglebiala w ciagu nastepnych dziesiecioleci.

                              Kto wie, moze za trzydziesci lat mieszkania znowu beda drozaly po 100% rocznie - tylko ze to bedzie bez znaczenia bo znowu bedziemy zarabiali miliony ;)
                            • mara571 w miedzyczasie sporo sie na zachodzie zmienilo 10.09.10, 22:38
                              na wzor amerykanski rodziny z dziecmi wyniosly sie na wies, ktora juz nie jest wsia tylko miasteczkiem z ktorego dojezdza sie do pracy w miescie.
                              Slyszalam, ze ten proces w Warszawie sie juz zaczal.
                            • daje_co_mam Re: oto dane GUSu na temat urodzeń - proszę spojr 13.09.10, 15:49
                              tego nie wie nikt, ale nie można takich wniosków wysnuwać na bazie wyrywkowych pseudo-analiz

                              I o to chodzi... Dlaczego Kretyn(-)ofil ze swoimi pseudo-analizami jest nieomylny, a jak ktos ma inne zdanie to jest debil, k**wa i bog wie kto. Miloby bylo zeby kazdy zanim sie wypowie zastosowal ta zasade.
                              Miec prawo do swego zdania i osadu a nie odzegnywac od czci i wiary bo sie nie zrozumialo "nieomylnosci" Kretyn(a)ofila.
              • rydzyk_fizyk Re: Oczywiste oczywistosci... 10.09.10, 11:31
                Za rok będzie spis powszechny i dowiemy się jak to rzeczywiście wygląda.
          • Gość: piotr Re: czy warto IP: *.128.67.194.static.crowley.pl 10.09.10, 10:47
            Dzieki za sensowne rady.
            Co do inwestycji - nie trzeba sie bac ze nie wypali.
            Na liscie oczekujacych jest grubo ponad 1000 osob a mieszkan 100. Takze jak ktos odpada, to na jego miejsce szybko wskakuje nastepny chetny, z kasa.
            Ja zreszta zapisany bylem od 6 lat - i kilka inwestycji juz mi ucieklo sprzed nosa - bo bylem zbyt daleko na liscie. Wszystkie ukonczyli w terminie, a buduja dosc porzadnie.
            Lepsza chyba spoldzielnia z tradycjami, niz developer nie wiadomo skad czyli firma krzak.

            Spoldzielnia moze zaoferowac nzisze ceny chocby dlatego ze buduje na terenie ktory nalezy do niej od wielu lat. A developer - za kazdy metr ziemi musial slono placic - i to czesto w gorce cenowej.
            • heine-ken Re: czy warto 10.09.10, 11:20
              Tak czy inaczej, nawet jeśli chcesz pominąć element ryzyka, dolicz sobie do salda koszt zakwaterowania na czas budowy, np. przez dwa lata, oraz koszt kapitału w tym czasie. Spółdzielnie z założenia nie mogą wygenerować i wytransferować potężnych zysków na etapie sprzedaży, jednak zarządy grają długofalowo - chodzi o zapewnienie sobie i niekoniecznie niezbędnym pracownikom ciepłych posadek na kolejne dekady. Stąd teraz będzie taniej, a gorzej na tym wyjdziesz na etapie tzw. czynszu i FR. Stąd najlepszym wyjściem, choć cynicznym, było by: wybudowanie w ramach spółdzielni, następnie wyodrębnienie się z tej spółdzielni i założenie wspólnoty.
              • Gość: piotr Re: czy warto IP: *.128.67.194.static.crowley.pl 10.09.10, 11:45
                Słuszne uwagi.
                Koszt zakwaterowania na czas budowy jest dla mnie zaden, bo bede dalej mieszkal tu gdzie mieszkam.
                Koszt kapitału? Ile rocznie mozna dostac na lokacie po podatku Belki? 4%? Bo nie wiecej. To jest koszt kapitalu. Zreszta nie palce przeciez z gory, tylko w ratach po 20%.
                Czynsze w tej spoldzielni nie sa przesadnie wysokie - wiem bo mieszkam w ich budynku ponad 30 lat :)

                Wychodzi mi ze nic, tylko brac.
                Choc pomysl z zalozeniem wspolnoty bardzo fajny!
      • szmecierecie Re: W Poznaniu to samo 10.09.10, 10:25
        hmm.. a gdzie? Bo ja tego niestety nie widzę. Faktycznie ceny spadły w stosunku do zeszłego roku o jakieś 10 % ale liczyłem na więcej
        • rydzyk_fizyk Re: W Poznaniu to samo 10.09.10, 11:02
          10% od 2007 r, to sam spadek wynikający z inflacji - nawet zakładając, że ceny nominalne stoją w miejscu.

          Tak wyglądała inflacja w PL
          2007 r. - 4,0%
          2008 r. - 3,3%
          2009 r. - 3,5%

          realny spadek wynosi ponad 11% :)
    • ksmx Realne ceny mieszkań 10.09.10, 09:44
      Powinny wynosić około 1,5 m2 za średnią krajową. W tej chwili mamy współczynnik ok 0,5 m2 co, na dłuższą metę, jest nie do udźwignięcia przez statystycznego Polaka. Operowanie złotówkami czy euro jest cymbalstwem.
    • zjadaczkartofli Rzeczpospolita: Mieszkanie ze zniżką 10.09.10, 09:51
      Stare czekają, a nowe ciągle się budują (o czym można było przeczytać parę dni temu). A ceny nadal wyssane z palca. Na szczęście 'akcja kredytowa' w walutach obcych wkrótce siądzie, przez co banki przestaną wysypywać góry pieniędzy na rynek. Co oczywiście spowoduje zjazd cen w dół.

      Aktualne ceny są nie do zaakceptowania przy takich zarobkach w kraju. Proszę policzyć na kalkulatorze ile POWINNO kosztować mieszkanie, żeby nie musieć się zadłużać pod korek na całe życie:

      poteflon.pl/mieksznia/

      Mam nadzieję, że dziwolągi kredytowe w stylu 120% LTV na 50 lat już nigdy nie wrócą, bo to katastrofa dla finansów społeczeństwa. Normalny kredyt na mieszkanie to nie więcej niż 30% dochodów rodziny na 15-20 lat. Jeśli przy takich warunkach nie stać nas nawet na najpodlejsze na mieszkanie to albo za mało zarabiamy, albo ceny są kompletnie oderwane od rzeczywistości. A na masowe podwyżki 200% się raczej nie zanosi.
    • Gość: precz z "nabitymi" Re: Rzeczpospolita: Mieszkanie ze zniżką IP: 194.114.62.* 10.09.10, 09:52
      > czeeekać, to dopiero wstepna faza poczatku spadków

      oczywiście - dzisiejsze "apartamenta" po 4,5 tysia za metr zejdą do 2,8-3,0. To tylko kwestia czasu.
      • Gość: Ssmoku Re: Rzeczpospolita: Mieszkanie ze zniżką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.10, 10:16
        Nie, nie zejdą - deweloper więcej zapłacił wykonawcy niż 3 koła/m2 Bejbe. Więc to kwestia opłacalości ogłoszenia bankructwa, niż sprzedaży po tej cenie. Zwyczajnie - bank przejmie problem ;0
        • lava71 Re: Rzeczpospolita: Mieszkanie ze zniżką 10.09.10, 10:25
          Gdyby ekonomia byłą nauką to powiedziałbym, że podważasz podstawowe zasady ... a tak mogę śmiało powiedzieć, że tylko Ci się coś przyśniło.
          Produkt jest tyle warty ile chce za niego zapłacić klient. I t cała prawda. Jeżeli klienta stać na mieszkanie 1mkw = 2kzł to więcej nie zapłaci bo nie ma z czego.
          • Gość: Ssmoku Re: Rzeczpospolita: Mieszkanie ze zniżką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.10, 12:01
            Owszem, ALE zapominasz, że deweloperzy sami są umoczeni w kredytach i są FIRMAMi, a firma ma generować zysk. Dziś koszt budowy w wawie 1m2 to ile - 3,5tyśPLN? Nistety - takie umowy są podpisane i koniec, taniej - jasne. Ale nie jutro. Ani za rok. Wciąż jest za mało mieszkań na rynku, więc balon napompowanych cen nie pęknie, tylko ujdzie z niego powietrze.. mam przynajmniej nadzieję. Szybka zmiana obecnej sytuacji jest do wyobrażenia w momencie wstrzymania na pół roku produktów kredytowych przez banki. Fala spektakularnych bankructw, mega-kryzys (firmy budowlane, wykonawcy, hurtownie z materiałami, ect) i sprzedaż "resztek" mieszkań przez banki ze stratą. Na razie się nie zanosi. Wbrew plotkarzom - JWC żyje (miało padać na wiosnę 2009), Dom Development też zaczyna nowe inwestycje... itd... Czyli wciąż kalkulują ceny tak, ze im się opłaca - tak? Znaczy się -są nabywcy. Interes się kręci. Czy to jest zdrowa sytuacja to zupełnie inny temat.
            • Gość: aa Re: Rzeczpospolita: Mieszkanie ze zniżką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.10, 15:15
              > Owszem, ALE zapominasz, że deweloperzy sami są umoczeni w kredytach i są FIRMAM
              > i, a firma ma generować zysk.

              To już ich problem. Gdy ceny rosły bez opamiętania, bandyci zwani deweloperami tłumaczyli, że takie są ŚWIĘTE PRAWA RYNKU, i jeśli ludzie chcą tyle płacić, to oni nie widzą powodu, żeby nie sprzedawać po cenach 10 razy wyższych od kosztów. Gdy ceny spadają, te same prawa rynku stają się dla tychże bandytów względne.

              Przykro mi, ale działalność firmy polega m.in. na tym, że w okresach prosperity zarabia się jak najwięcej, z czego część przeznacza się na rezerwę, aby w czasie dołków mieć z czego dopłacić do interesu. Polscy bandyci zwani deweloperami za ogromne zyski pokupowali wille dzieciom i wnukom bądź zadekowali miliardy na jakichś wyspach, i teraz skowyczą, że "firma musi generować zysk" i są "sami umoczeni w kredytach".
    • Gość: bankier Rzeczpospolita: Mieszkanie ze zniżką IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.10, 09:54
      Wysokosc pozyczki na mieszkanie nie powinna przekraczac 2.5 rocznej pensji. Ci co wzieli wiecej sa ugotowani bo oprocz splacania rat trzeba jeszcze zyc, wyjechac na urlop, pojsc do teatru, do restauracji...
      • Gość: znawca Re: Rzeczpospolita: Mieszkanie ze zniżką IP: 198.36.86.* 10.09.10, 10:00
        A po co, lepiej cale zycie jesc pyszna chinszczyzne ( zupka Vifon) oraz wykwintna kolacje z malzonka (pasztetowa podrobowa ,smalec ze skwarkami i chleb) i tak przez 30 lat. Tak sie zyje. Ale apartament sie ma co?
        • mpp29 Re: Rzeczpospolita: Mieszkanie ze zniżką 10.09.10, 10:26
          ty mi tu smalcowi ze skwarkami nie ublizaj, bo obrazasz moja babcie kochana, ktora to robi taki smalec najlepiej na swiecie;) od dzieciaka - kroma chleba z tym smalcem i ogorek to po prostu raj dla geby:)

          Co do samych "cenek":
          1. jak ktos wyzej napisal przelom 2010/2011 bedzie optymalny dla sprzedazy mieszkan - ano bedzie. Pozniej zacznie sie mala zapasc, chociaz nie przewiduje aby korekta cen poszla ponad 35%.
          2. ktos inny napisal ze problem po bankructwie przejmie bank i spadkow nie bedzie - a czy bank stac na to by trzymac te nieruchomosci przez wiecznosc i do nich dokladac? otoz nie - czesc zapewne znajdzie inwestorow dlugoterminowych, czesc pojdzie pod mlotek na licytacjach - celem minimalizowania strat.
    • Gość: Myszka Gliwice do sprzedania ok 6000 mieszkań IP: *.eimperium.pl 10.09.10, 09:56
      1989 - 224 tysiące mieszkańców
      2010 - 182 tysiące mieszkańców (Za PKW a nie WIKIPEDIĄ / która bierze dane z DUPY)
      __________________________
      1997-2007 - z regionu Śląska Opolskiego (ludność która przed II wojną światową miała obywatelstwo Niemieckie / większość Polacy) z autochtoniczną ludnością tych ziem- wyjechało do NIEMIEC 49 procent ludnośći

      Gliwice to także ten teren - bliżej mu do tego terenu niż do GOP (z Ślązakami bo tam migracja jest mała)

      Pytanie jakim cudem w takim mieście metr jest 2 razy wyższy niż w sąsiednim BYTOMIU? To miasto urojeń, w którego w ciągu 20 LAT NIE ZOSTANIE NIC

      TO STARE NIE REMONTOWANE KAMIENICE (polityka miasta) chyba że ktoś za remont uznaje pomalowanie kamienicy LOL

      To zakładowe budynki z betonu z szparami gdzie można włożyć długopis, o długości 6 metrów

      Kto wyremontuje stare Niemieckie kamienice w tym mieście, kiedy średni koszt remontu metra to 4500 zł kamienicy!

      Menele z Polski którzy płacą 100 złoty czynszu?

      Kamienice pójdą w runie, blokowiska także, i dobrze że Warszawa idzie do przodu, Kraków
    • kolaabb wystarczy pochodzić po biurach sprzedaży 10.09.10, 10:10
      wystarczy pochodzić po biurach sprzedaży by wiedzieć że tzw ceny ofertowe to pic na wodę - służą tylko temu żeby jelenie co podpisali umowy nie pouciekały
    • hooligan1414 kredyciarze - oto prawda: przegraliście życie 10.09.10, 10:18
      do usrabej smierci będziecie zaiwaniać na kilka palet bloczków i pare metrów betonu - czy to nie frajerstwo? to tak, jakby fiata 126p kupic na raty w cenie 50 tysięcy złotych. Nadmieniam, że ta wasza własność w momencie spłaty prawdopodobnie się rozleci w proch i pył biorąc pod uwagę jakość robót budowalnych. Ewentualnie będzie idealnym miejscem na slumsy dla beżowych, Paków, ciabatych i innego tałatajstwa, które być może kiedys będzie zasiedlać ten kraj. więc wasze potomstwo wychowane na luksusowych 50 m2 raczej nie może liczyć na spadek - chyba na te parę m2 gruntu pod mieszkaniem. ale na razie możecie się cieszyć pomiędzy jedna ratą a drugą - jesteście przyjęci do elitarnego grona młodych (już niedługo:) dynamicznych wykształconych z duzych miast z duzym ego i dużym kredytowym garbem. Taka nowa elita gołodupców, co to nigdy nie widzieli 10 tysięcy zł z bliska, więc wzięcie absolutnie abstrakcyjnej kwoty 400 tysięcy w borg to było jak małe piwo przed śniadaniem
      • Gość: Kupujący Re: kredyciarze - oto prawda: przegraliście życie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.10, 10:26
        No to stary doradź mi.
        Wynajmuję z żoną kawalerkę 20m2 za 1200. Chcąc normalnie żyć potrzebuję co najmniej 2 pokoi tj, 40-50m2. Wynajem takiego cuda to jakieś 2000. Lepiej wynajmować czy kredyt i rata 1500?
        Bo za twoim tokiem myslenia nie nadążam. Wiadomo, że jak się mieszka z mamą to jest łatwiej.
        Pozdrawiam
        • monk7 Re: kredyciarze - oto prawda: przegraliście życie 10.09.10, 10:28
          To poprosze jeszcze o przyklad takiego mieszkania do wynajecia za 2000 PLN ktore w kredycie kupisz za 1500 PLN raty miesiecznie. Czas start.

          >Wiadomo, że jak się mieszka z mamą to
          > jest łatwiej.

          A to pokazuje ze nie wynajmujesz a "sprzedajesz".
          Dobranoc slodki ksiaze.
          • rydzyk_fizyk Re: kredyciarze - oto prawda: przegraliście życie 10.09.10, 11:21
            I to takiego mieszkania gdzie jak będzie płacił ratę to nie będzie musiał płacić opłat eksploatacyjnych.
        • hooligan1414 Re: kredyciarze - oto prawda: przegraliście życie 10.09.10, 10:37
          hmm - mogę ci doradzić w stylu twych neoliberalny guru - zmień pracę, albo rób na 3 etaty (copyright by Ludwik Kotecki). więcej zarobisz i kupisz za gotówę. Poza tym trochę pretensji możesz mieć do rodziców - stworzyli cię i wypchnęli w ten co by nie mówić q..wski świat i jeszcze bardziej q...wski kraj bez żadnego zabezpieczenia i wsparcia (jak zgaduję). no niestety - life is brutal. Ale za to premier cię kocha
        • kretynofil Co Ty bredzisz?! 10.09.10, 10:37
          > Wynajmuję z żoną kawalerkę 20m2 za 1200. Chcąc normalnie żyć potrzebuję co najmniej 2 pokoi tj, 40-50m2. Wynajem takiego cuda to jakieś 2000. Lepiej wynajmować czy kredyt i rata 1500?

          Nie wiedzialem ze w webbrigades otwartego fajansu przyjmuja teraz dzieci z podstawowki ktore liczyc nie umieja.

          Mozesz wskazac, biedne dziecie, mieszkanie ktorego wynajem kosztuje 2000 PLN a rata za nie wyniesie 1500?

          Abstrahujac od tego ze rata to nie wszystko - bo trzeba jeszcze oplacic zaliczki dla administracji, ubezpieczenie, fundusz remontowy, czasem wymienic meble i pomalowac sciany...

          > Bo za twoim tokiem myslenia nie nadążam. Wiadomo, że jak się mieszka z mamą to jest łatwiej.

          Latwo to jest pisac bzdury na forach. Znacznie trudniej - poprzec je konkretami. Poprosze o dane mieszkania.
          • Gość: kupujący Re: Co Ty bredzisz?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.10, 10:58
            Proszę mnie nie obrażać i pisać po polsku.
            Mieszkanie w kredycie 1500 PLN - 350000PLN (100000 wkładu własnego) - kredyt 25-30 lat.
            Koszty poza ratą (czynsz, rachunki itp) są takie same jak przy wynajmie.
            Aha mieszkanie 2pok z osobną kuchnią.

            Jedno co potraficie to jęczeć i narzekać, ale konkretnej rady jak nie było tak nie ma i pewnie nie będzie bo jej nie macie.

            A z takim podejściem to daleko nie pociągniecie.
            • monk7 Re: Co Ty bredzisz?! 10.09.10, 11:06
              >100000 wkładu własnego


              buhahahahah - taki maly szczegol co ? :)))) No i naturalnie zapomnielismy wspomniec o czynszu tak ze 300-400 PLN ?

              a tak przy okazji podaj dzielnice i miasto to sprawdzimy czy wynajem faktycznie w tym miejscu kosztuje 2-ke

              Wiesz moj znajomy placi za 100m2 800 PLN miesiecznie raty W wawie ale rozumiesz.... mial 80% wkladu....

              buhahaha
              • Gość: kupujący Re: Co Ty bredzisz?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.10, 11:17
                Kraków, Śródmieście. 55,0m2
                No wiesz za 100000 mieszkania nie kupię.
                • kretynofil Prosze bardzo: 10.09.10, 11:35
                  Krakow, srodmiescie, 53m2 - czynsz 1300 PLN:

                  otodom.pl/mieszkanie-krakow-srodmiescie-53m2-2-pokoje-1300-pln-id5882623.html
                  Koszt wynajmu to 1300 pln miesięcznie w tym opłaty czynszowe, dodatkowo tylko prąd i gaz !

                  Jakies pytania, naganiaczu?
                  • Gość: swwswwswsw Re: Prosze bardzo: IP: 109.243.51.* 10.09.10, 14:06
                    Ale rzeznia.... Jak mozna w czyms taki mieszkac? No to ja sie nie dziwie ze na was cena metra na poziomie 10-15k to kosmos. Porzadnie acz oszczednie zrobione wykonczenie to 2-3k na metrze. A Wy chcecie za tyle kupowac lokale w budynkach mieszkalnych, do zbudowania ktorych same materialy i instalacje kosztowaly 3k / m2, a dzialka w przeliczeniu na m2 powierzchni mieszkalnej to 8k / m2. Ludzie postradaliscie zmysly. Moze PRLowskie bloki w Olsztynie to za tyle kupicie ale nie porzadne lokale w porzadnych miejscach. Na rynku jest cos takiego jak segmenty. Mozesz kupic nowe auto za 30k i mozesz kupic 10 letnie za 100k Mozesz kupic zegarek za 500pn i mozesz kupic kupic za 25k. Mozesz kupic koszule w Tesco za 50pln i mozesz kupic gdzie indziej inna za 500 pln. Kazdy ma to, czego szuka za tyle ile ma do wydania.
              • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Co Ty bredzisz?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.10, 15:32
                należy dodać, że 100 000 wkładu nawet na lokacie to kilka stówek miesięcznie....
            • kretynofil Moge poradzic tylko jedno... 10.09.10, 11:15
              Wyprowadz sie od mamusi, idz do prawdziwej pracy (nie, pisanie na forach dla webbrigades expandera to nie jest prawdziwa praca) a dowiesz sie kilku prostych rzeczy:

              Po pierwsze: przy wynajmie nie placi sie zaliczek i funduszu remontowego - sa one wliczone w czynsz dla wlasciciela. Gdybys kiedykolwiek wynajmowal mieszkanie - to bys o tym wiedzial. Tak samo nie pokrywasz kosztow remontow czy wymiany mebli,
              Po drugie: nie porownuje sie rzeczy nieporownywalnych - skoro masz wklad wlasny 100KPLN to zapomniales od kwoty wynajmu odjac odsetek od zainwestowanych (czy nawet wlozonych na lokate) pieniedzy,
              Po trzecie: nadal nie podales przykladu mieszkan,
              Po czwarte i najwazniejsze - rata kredytu 360KPLN na 25 lat to 1900 PLN (przy kredycie w CHF) do 2700PLN (przy kredycie w PLN).

              Nastepny prosze.
            • Gość: ja Re: Co Ty bredzisz?! IP: *.171.196.157.static.crowley.pl 10.09.10, 11:34
              100 000 na lokacie 5% to 416zł miesięcznie z odsetek. policzyłeś to?
              Policzyłeś koszty zakupu, notariusz, pośrednik, podatki itd?

              Nie wziąłeś pod uwagę tego, że stopy od których liczy się wysokość raty mogą pójść w górę. Nie bierzesz pod uwagę tego, że najprawdopodobniej ceny nieruchomości spadną a wynajem już spada a wkrótce poleci najprawdopodobniej na łeb na szyję.
              Nie bierzesz pod uwagę tego, że będziesz musiał płacić za remonty. Wynajmujący sobie mieszka a jam ku się nie podoba to idzie gdzie indziej, a remontować musi właściciel.

              Tak więc nie biorąc pod uwagę zmienności wysokości raty i cen nieruchomości, jeżeli chcesz porównywać mieszkanie za 350 000 z kredytem na 250 000 to w ofertach wynajmu szukaj raczej mieszkań za 2000. A za 2000 zł można spokojnie znaleźć mieszkanie, które jest obecnie droższe niż 350 000. No i nie musisz się martwić jak pracę zmieniasz, przeprowadzasz się kiedy chcesz a nie szukasz nabywcy mieszkania.

              otodom.pl/wynajme-mieszkanie-2-pokoje-130m2-wroclaw-id6633589.html
              za 1800zł masz 130 metrowe bardzo fajne mieszkanie. w tym zapewne woda i gaz. Znajdź mi takie mieszkanie, tak wyposażone za 350 000. Z resztą tu jest czynsz 1800 po odjęciu wody będzie powiedzmy 1750. 416zł samych odsetek od tych 100 000. Wliczając że czasem mieszkanie remontujesz to kolejne 100zł miesięcznie. Razem po odjęciu wszystkich dodatkowych kosztów twoja rata nie powinna przekroczyć 1230zł. Najpierw znajdź takie mieszkanie za 350 000 zł a póżniej poszukaj kredytu, w którym wszystkie koszty zamkną się w 1230zł.
        • mpp29 Re: kredyciarze - oto prawda: przegraliście życie 10.09.10, 10:41
          do raty dolicz czynsz, media, wykonczenie, utrzymanie -> (ostatnie 2 przy wynajmie raczej cie nie interesuja) -> wez pod uwage kierunek i dynamike zmian spolecznych i migracji podczas ostatnich lat 20 -> jestes pewien ze przez nastepnych lat 30 kierunek zmian sie nie zmieni? Ponadco wynajem to umowa, ktora zdecydowanie latwiej wypowiedziec niz umowa kredytowa.
        • the_last_guardian_angel Re: kredyciarze - oto prawda: przegraliście życie 10.09.10, 17:28
          Gość portalu: Kupujący napisał(a):

          > No to stary doradź mi.
          > Wynajmuję z żoną kawalerkę 20m2 za 1200.

          Bardzo mi przykro.

          > Chcąc normalnie żyć potrzebuję co najm
          > niej 2 pokoi tj, 40-50m2. Wynajem takiego cuda to jakieś 2000.

          Gdzie? W Londynie?

          W Warszawie wynajem takich mieszkań zaczyna sie obecnie od 1200 PLN. Niedawno podawałem przykład mojego kumpla, wynajmuje na Targówku za 1300 PLN bardzo ładne 51 metrów.

          > Lepiej wynajmować czy kredyt i rata 1500?

          Wynajem 1300
          Zakup 1500+ jakies 400-500 czynsz + wykonczenie lub remonty

          Jeżeli nie jesteś kretynem to sam sobie odpowiesz....

          W.
      • Gość: pan na kasie Re: kredyciarze - oto prawda: przegraliście życie IP: 217.98.20.* 10.09.10, 10:28
        szczera prawda
        niestety ci ludzie dla rozwoju kraju są już straceni
        ani to nie ma zdolności do prokreacji ani z nich popyt na towary i usługi
        stali się niewolnikami bankierów
      • Gość: swwswwswsw Re: kredyciarze - oto prawda: przegraliście życie IP: 109.243.51.* 10.09.10, 13:48
        O jezu... Ten czlowiek ma najwyrazniej powazny problem ze swoim zyciem. Wspolczuje.
    • Gość: asa 7% rabatu ??? chyba 27% lub 37% IP: *.kielce.vectranet.pl 10.09.10, 10:18
      7% rabatu ??? chyba 27% lub 37%. Kto myślący wpakuje teraz kasę i straci na starcie kilkadziesiąt procent ??? Inna sprawa to jakosć a właściwie jej brak. W większości to tekturowe badziewie ale mało kto o tym myśli. KUUUUUpiććććć! A wybuduj sobie domek a nie kupuj tandety !
      • Gość: jo Re: 7% rabatu ??? chyba 27% lub 37% IP: 86.47.59.* 10.09.10, 10:38
        Ales ty madry. Domek kosztuje 2 lub 3x tyle co mieszkanie. Chyba, ze mowisz o domku 40km od granicy miasta ale wowczas jestes debilem.
        • Gość: asa Re: 7% rabatu ??? chyba 27% lub 37% IP: *.kielce.vectranet.pl 10.09.10, 11:11
          coś przepłaciłeś i zawiasy ci puszczają? weź stoperan
    • lava71 1mkw = 1 średnia pensja w danym regionie ... 10.09.10, 10:20
      ... co najmniej bo powinno być 1,5mkw.
      I tyle w temacie.
      Dla niewtajemniczonych dodam, że mówię o zarobkach NETTO.
      • heine-ken Re: 1mkw = 1 średnia pensja w danym regionie ... 10.09.10, 12:24
        Tak jest. Żądamy od premiera Tuska ustanowienia urzędowej ceny metra mieszkania !!! W końcu żołądki mamy wszyscy równe, a młode małżeństwa muszą gdzieś mieszkać !!! I jeszcze wolne soboty i obiad na koszt pracodawcy !!! (;))
        • Gość: asa Re: 1mkw = 1 średnia pensja w danym regionie ... IP: *.kielce.vectranet.pl 10.09.10, 12:31
          póki co to premier zafundował ci urzędowe ceny mieszkań na wysokim poziomie przez bandycki RnM. Czyli premier zamiast promować tanie mieszkania, dzietność pakuje publiczną kasę do sakiewem bankierów i dewelopezrzyn. Zrozumiał?
        • Gość: wolny rynek Re: 1mkw = 1 średnia pensja w danym regionie ... IP: *.tpnet.pl 10.09.10, 12:55
          > Tak jest. Żądamy od premiera Tuska ustanowienia urzędowej ceny metra mieszkania

          a czemu nie?
          jeśli państwo więc i premier wydaje pozwolenia na budowę i "inne wolnorynkowe mechanizmy ma w łapach"
          widzisz jakąś sprzeczność?
        • lava71 Re: 1mkw = 1 średnia pensja w danym regionie ... 10.09.10, 13:16
          Wystarczy, ze "pan premier" będzie rzetelnie wykonywał swoją pracę czyli działał na rzecz dobra społeczeństwa. Wystarczy przestać ingerować w rynek (RnS) oraz pogonić nierobów z KNF za 4 letnie opóźnienie w wydaniu rekomendacji S. Proste, prawda?
          • Gość: asa Re: 1mkw = 1 średnia pensja w danym regionie ... IP: *.kielce.vectranet.pl 10.09.10, 14:07
            a ty myślisz że nieróbstwo wynika z nieróbstwa ? Przecież ta bańka to była ustawka na głupich polaczków
          • heine-ken Re: 1mkw = 1 średnia pensja w danym regionie ... 10.09.10, 14:22
            Wcale nie proste, wręcz nielogiczne. Abstrahując od tego, że przełożenie pana premiera na KNF jest niewielkie, to zdecyduj się: czy mamy być liberalni i pozostawić wszystko wolnemu rynkowi, czy też opiekuńczy i trzymać obywatela za rękę, żeby nie zrobił jakiegoś głupstwa, np. nie zadłużył się w walucie. A jak już chce się zadłużyć, to żeby było mu dużo trudniej. Ja osobiście jestem za opcją liberalną: znikają zarówno DnM, jak i rekomendacja S.

            Tak czy inaczej to się ma nijak do bredni typu: (tupie nóżką) metr mieszkania powinien kosztować średnią krajową. Bo i tak będzie kosztował tyle, za ile jedna strona zgodzi się kupić, a druga sprzedać.
    • Gość: wers Rzeczpospolita: Mieszkanie ze zniżką IP: *.elblag.dialog.net.pl 10.09.10, 10:22
      Kupiłem mieszkanie pięć lat temu, kredyt na 15 lat, wartość mieszkania wzrosła, myślę sobie że miałem trochę szczęścia.
      • mpp29 Re: Rzeczpospolita: Mieszkanie ze zniżką 10.09.10, 10:32
        szczescia jak szczescia - byles koncowka fali myslacych;) pozniej zaczal sie owczy ped... "bo marian to kupil 42 m po 7 od metra i ja tez lece bo jeszcze 3 chatki zostaly i zabraknie...."

        Mentalnosc nieco rodem z PRL - pamietam jak to wszyscy sie w kolejkach po pralke franie ustawiali... pralki przywiezli 3, ale kolejka i tak stala po sasiedni sklep. Ot - podobnie na "gorce" bylo z mieszkaniami;)
    • Gość: freon Mieszkań przybywa, chętnych ubywa IP: 217.98.20.* 10.09.10, 10:25
      co to może oznaczać?
      Każdy rozsądny wie.

      Ciekawe czy w 2011 dużo udzi do raichu wyjedzie za pracą
      jak sądzicie ?
      ja się szykuję
      • robby.ray.stewart Re: Mieszkań przybywa, chętnych ubywa 10.09.10, 10:59
        Obstawiam, że sporo, ale raczej nie będzie to taki exodus, jak na Wyspy. Najwięcej to chyba ze Śląska, bo tam wiele osób ma rodziny w Niemczech, a więc łatwy start - własny kąt na początek i jakieś wsparcie. Czego na Wyspach nie było.

        No i województwa ościenne, przy granicy z Dojczlandem - w skrajnych sytuacjach mieszkańcy przygranicznych miejscowości będą mogli pracować w Niemczech, a mieszkać u siebie, dojeżdżając te kilkadziesiąt kilometrów.

        Odpowiadając na Twoje pytanie - ja się szykuję, ale żeby wykorzystać okazję tak, jak zrobiłem to poprzednio, przy emigracji ludków z mojego miasta na Wyspy. Nagle okazało się, że można w moim mieście znaleźć interesująca pracę, za całkiem przyzwoite pieniądze, bez wymyślania zastosowań widelca na rozmowie kwalifikacyjnej :))
        Dzięki temu mogłem podjąć pracę w zawodzie, w którym wcześniej nie miałem dobrego startu, mimo wiedzy i umiejętności (bo pracodawcy mieli większy wybór i niestety nie docierałem do decydującego etapu rekrutacji odpadając w "konkursie piękności" CV).

        Czas pokaże.
        • Gość: xxx Re: Mieszkań przybywa, chętnych ubywa IP: 78.133.200.* 10.09.10, 11:39
          dobrze powiedziane: "w skrajnych przypadkach", z tego co widzę po znajomych mieszkających w Szczecinie, to robią dokłądnie odwrotnie - kupują mieszkania lub domy w Niemczech (bo taniej i przyjemniej) i dojeżdżają do pracy w Polsce
          • robby.ray.stewart Re: Mieszkań przybywa, chętnych ubywa 10.09.10, 11:48
            Gość portalu: xxx napisał(a):

            > dobrze powiedziane: "w skrajnych przypadkach", z tego co widzę po znajomych mie
            > szkających w Szczecinie, to robią dokłądnie odwrotnie - kupują mieszkania lub d
            > omy w Niemczech (bo taniej i przyjemniej) i dojeżdżają do pracy w Polsce

            Ok, a czy Twoi znajomi nadal będą pracować w Polsce, gdy w maju przyszłego roku Niemcy otworzą rynek pracy?
            Bo mając już mieszkanie w Niemczech i możliwość podjęcia pracy "tam", za większe pieniądze, ciekaw jestem, czy nadal będą przyjeżdżać do pracy do Polski?
            No chyba, że pracują w dobrych firmach za dobre pieniądze i im się to nie będzie kalkulować.
            • Gość: xxx Re: Mieszkań przybywa, chętnych ubywa IP: 78.133.200.* 10.09.10, 12:05
              Tak, będą tu pracować bo to są ludzie, którzy bardzo dobrze zarabiają, mają albo własne firmy albo dobrą pracę i nie muszą nigdzie jeździć "za chlebem"
              • robby.ray.stewart Re: Mieszkań przybywa, chętnych ubywa 10.09.10, 12:26
                Gość portalu: xxx napisał(a):

                > Tak, będą tu pracować bo to są ludzie, którzy bardzo dobrze zarabiają, mają alb
                > o własne firmy albo dobrą pracę i nie muszą nigdzie jeździć "za chlebem"
                Aha, no to ok.

                Niemniej jednak, takich jak Twoi znajomi na rynku pracy jest kilka-kilkanaście procent.
                Reszta to niewolnicy za 1500 brutto albo absolwenci bez pracy i perspektyw. I tacy, jeśli tylko będą mieli okazję, pomkną piękną, równą i bezpłatną "autobaną" do pracy u naszych zachodnich sąsiadów. :)

                Jesteś ze Szczecina, tak? Macie dobre połączenie z Niemcami (bezpłatna autostrada, jakeiś 20 kilometrów, zgadza się?). Jeśli tylko w miastach przygranicznych znajdzie się dostateczna liczba ofert pracy, to przypuszczam, że moje przewidywania się sprawdzą i w drugiej połowie przyszłego roku zaobserwujesz w Szczecinie zarówno spadek bezrobocia, jak i wzrost ilości ofert pracy "na miejscu".

                I będzie płacz i zgrzytanie zębami, że nie ma kto pracować za 1500 złotych. :))





    • krystyna.wolak Rzeczpospolita: Mieszkanie ze zniżką 10.09.10, 10:56
      Patrząc na ceny nieruchomości nie zdecydowałabym się teraz na zakup mieszkania. Ceny są całkowicie oderwane od realiów. To jakiś koszmar.
      • Gość: kk Re: Rzeczpospolita: Mieszkanie ze zniżką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.10, 11:24
        A kiedy nie były oderwane?????
        Mieszkanie, dom - to zawsze było wyzwanie, nawet za czasów prl. Wiem, wiem, w tusko-poprawnej medialnej papce "mówią" że w prl wszystko było za darmoche, wszyscy kradli, i każdy był niesprawiedliwie bogaty. Niestety - szczerze mówiąc, to w PRL mieszkania w płycie były tak samo odległe od pensji jak dziś ceny u ukochanych przez młode pokolenie deweloperów.
        Obudz się, realny świat czeka! Nic nigdy nie będzie za darmochę. A już na pewno nie mieszkania i domy. Oczywiście możesz wyjechać z kraju i "zbierać", jak kretynofile i inne umysłowe "file" - ale to tylko atrapa życia a nie życie i nawet takie twory jak oni kiedyś to zauważą.


        A co do tego "artykułu", który jest jakieś kilkaset razy krótszy niż wypowiedzi na forum - co samo w sobie jest kuriozum - jak to jest że przy tych bzdetach faktem jest że właśnie oglądam budowę 7-piętrowca w okolicy mojego miejsca zamieszkania w Poznaniu i kilka mieszkań już jest kupionych choć "budynek" raptem jest w fazie zalewania parteru? Na ulicach obok mnie rozpoczynają się budowy dwóch kamienic miejskich...
        Wg mnie - to są typowo polskie narzekania. A potem przyjdą ludzie i kupią.
        • hooligan1414 Bzdury, brednie, konfabulacje 10.09.10, 11:36
          Otóż chcę cię poinformowac, że za PRL było ŁATWIEJ. mój ojciec, po dzisiejszumu zwykłu robol z biednej rodziny mając praktycznie nie pracujaca zone i 2 dzieci zbudował bez kredytu dom (w latach 1978-1981) na działce kupionej 4 kilometry od dzisiejszego miasta wojewódzkiego. po pierwsze - papierologia kosztowała grosze (projekt typowy z katalogu - równowartość 2 butelek wódki). Nie było żadnych kiebudów i innej hołoty wyciagającej łapę po kasę. w 1988 roku za złej komuny podłączenie do wodociągu to były jego ok. 3-4 dniówki - bo co to za koszt przekopać się przed drogę Ostrówkiem (taki prl-owski Caterpillar) i połozyc kilka metrów plastikowej rury? spróbuj to zrobic dzisiaj to cię zniszczą kosztami. Owszem był problem z materiałami, ale głownie chodziło o to, zeby swoje odczekać - po prostu trzeba było planowac na 1-2 lata wprzód. I ceny - za niewysoką pensję robotnika kupił w prefabecie w Sniadowie całego liaza z naczepą gazobetonu - spróbuj dzis. Reasumując - na budownictwie mieszkaniowym żerują dziś setki tysięcy cwaniaczków ze znajomościami bądź uprawnieniami, co zdecydowanie podraża koszt inwestycji. Do tego zmowy cenowe na "wolnym" rynku sprawiające, że kiedy worek polskiego cementu w Niemczech kosztował 7 złotych, to taki sam w Polsce - 12 zł. Jeszcze coś?
        • Gość: Ja Re: Rzeczpospolita: Mieszkanie ze zniżką IP: *.171.196.157.static.crowley.pl 10.09.10, 11:44
          Gdyby tych kilku mieszkań nie sprzedali, to nie otrzymaliby kredytu na budowę. Pewnie poszli z cena albo kupiła jakaś inna spółka i taka wymiana nastąpiła w celu uzyskania kredytu.
        • kretynofil Jasne, naganiaczu ;) 10.09.10, 11:45
          > Obudz się, realny świat czeka! Nic nigdy nie będzie za darmochę. A już na pewno nie mieszkania i domy.

          Tak! Kupuj, kupuj ode mnie, znudzila mi sie juz pasztetowa z biedronki!

          A tak na powaznie - stosunek sredniej pensji do metra kwadratowego mieszkania osiagnal poziomy nieznane w osciennych krajach. Naprawde sadzisz ze po otwarciu rynku pracy da sie utrzymac ta dysproporcje?

          Pocieszaj sie dalej, niedzielny yyyyynwestorze, oby Ci pasztetowa smakowala...
    • Gość: makary Od 2011 r. ceny mieszkań zaczną sukcesywnie rosnąć IP: *.bialystok.vectranet.pl 10.09.10, 11:04
      Otwarty zostanie rynek pracy w Niemczech i Austrii a to spowoduje, że zwiększy się znacznie ilość osób zamożnych, których będzie stać na zakup mieszkania. Większy popyt - wyższe ceny. Proste?

      Wniosek : ceny mieszkań osiągnęły właśnie minimum, to jest najlepszy moment na zakup wymarzonych czterech kątów.
      • Gość: asa Re: Od 2011 r. ceny mieszkań zaczną sukcesywnie r IP: *.kielce.vectranet.pl 10.09.10, 11:12
        makary co palisz?
      • as-zalogowany Re: Od 2011 r. ceny mieszkań zaczną sukcesywnie r 10.09.10, 11:30
        Skąd pomysł, że osoby mieszkające i pracujące w Niemczech i Austrii będą chciały kupować mieszkania w Polsce? Moim zdaniem przykład z wysp pokazuje co innego - Polacy po kilku latach zrozumieli, że mieszkają na wyspach a nie w Polsce i tutaj (wyspy) pokupowali domy i mieszkania, często gęsto sprzedając swe mieszkania w Polsce i ściągając rodziny do siebie. Nie wiem, czy zauważyłeś, ale mimo propagandy i wieszczenia - jak choćby "Powrotnik" i wizyty notabli na wyspach namawiających do powrotu, a także z okazji ostatniego kryzysu - ludzie jakoś nie chcą wracać. Kto więc ma kupować te mieszkania i po co?
        • Gość: mefik Re: Od 2011 r. ceny mieszkań zaczną sukcesywnie r IP: 217.98.20.* 10.09.10, 12:18
          Tak jest.
          Ja już sprzedałem i wynoszę się z tego kraju
      • Gość: antek Re: Od 2011 r. ceny mieszkań zaczną sukcesywnie r IP: *.3-2.cable.virginmedia.com 10.09.10, 12:04
        no i to by wam pasowalo..otoz nie to,ze jestem za granica nie znaczy ze zaraz naloze jakiemus tfuu cwaniakowi gore kasy.Wole kupic tutaj..he..he..i taniej i ladniej i sasiedzi lepsi!
      • Gość: xyz876 Inne zmiany w 2011 roku: IP: 178.73.48.* 10.09.10, 12:15
        Poza otwarciem rynku pracy w Niemczech, w 2011 roku także zostanie zakończony program dopłat Rodzina na swoim, oraz wprowadzona kolejna rekomendacja KNF-u , która pozwala na branie kredytów w walutach obcych tylko tym którzy w tych walutach zarabiają. To oczywiście kolejne czynniki za wzrostem cen mieszkań w przyszłym roku.
      • aramco1 Re: Od 2011 r. ceny mieszkań zaczną sukcesywnie r 10.09.10, 12:20
        To spowoduje, że zwiększy się ilość osób wyjeżdżających na stałe z Polski. Kto po doświadczeniu normalnego (ludzie pracujący na czarno tego akurat nie doświadczali, stale byli w stresie, że ich odpowiednie służby zauważą i odeślą do ojczyzny, padali ofiarą oszustów bo byli łatwym celem), powtarzam NORMALNEGO życia w państwie, gdzie zarabia się lepiej, jeździ po lepszych drogach, można oczekiwać lepszego traktowania przez urzędników etc. - chciałby wracać do Polski? Rozumiem, że gdyby różnice w zarobkach albo różnice w cenach mieszkań były takie, że po roku-dwóch zasuwania w Niemczech można było kupić mieszkanie w Polsce. Ale w momencie jak się już odłoży powiedzmy 100 tys. euro, to odkładający prawdopodobnie odkryje, że może w Niemczech kupić coś sobie, dalej zarabiać lepiej niż w Polsce, jeździć po autostradach i rozmawiać z urzędnikiem bez nadmiernego stresu...
        Że już się do pewnego standartu (nie tylko materialnego) przyzwyczaił, jednym słowem, i skoro stać go na kupienie czegoś tam gdzie już jest, to po co się znowu przeprowadzać przez granicę?
      • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Od 2011 r. ceny mieszkań zaczną sukcesywnie r IP: 78.8.192.* 10.09.10, 18:54
        Może mona by bylo uwierzyć, ale to jużkolejny dołek o którym piszesz, albo z kimś Cię pomyliłem....

        forum.gazeta.pl/forum/w,778,102593185,102600720,Jak_bylo_do_przewidzenia_ceny_mieszkan_pojda_w_gor.html
        forum.gazeta.pl/forum/w,778,94668830,94668830,A_widzcie_ceny_mieszkan_niedlugo_w_gore.html
    • Gość: real Rzeczpospolita: Mieszkanie ze zniżką IP: *.man.poznan.pl 10.09.10, 11:40
      Uwazam ze takie przekomarzanie sie miedzy kupujacymi a sprzedajacymi o to czy bedzie taniej czy drozej nie wiekszego sensu. A to z prostego powodu...Istnieje prosta regula ze klient ma zawsze racje...jesli nie bedzie chetnych na kupno to nie bedzie zysku. Ostatecznie klient zawsze wygrywa w takich sytuacjach. Spadki sa nieuniknione, wynika to z zasobnosci polakow i cen nieruchomosci, emigracji czy po prostu demografii - przed nami kilkunastoletni niz, ktory moze mocno namieszac nie tylko na rynku mieszkan ale i tez np.pracy. podobnie bylo na zachodzie, najpierw szybki boom a potem wieloletnie powolne spadki. A polska mimo ze "zielona wyspa" od tej reguly sie niestety nie wymiga...wszystko to tylko kwestia czasu...pozdr
    • Gość: gosc przyklad z innej strony IP: *.sunrise.net 10.09.10, 11:51
      Napewno to nie regula ale wlasnie policja szwajcarska sciga faceta, ktoremu bank chce odebrac dom za nie splacanie kredytu. Kredyt zaciagneli jeszcze jego rodzice. Jak dotad postrzelil powaznie jednego policjanta i usiekl im od 48 godzin jest z bronia na wolnosci, ostani raz o 3 rano oddal kilka strzalow.
      www.20min.ch/news/bern/story/-Wir-erwiderten-sofort-das-Feuer--13003761
      Miejmy nadzieje zu u nas tak nie bedzie.
    • kapitandragan Re: Rzeczpospolita: Mieszkanie ze zniżką 10.09.10, 13:15
      naszej wymiany poglądów można wyciagnąć pewne wnioski. Zadziwia przerażająca agresja i brak tolerancji dla innych. Rozumiem, ze większość nie podziela mojego poglądu, ale to nie jest powód do takich reakcji. Pomijam kretynofila i kraba, bo to przypadki kliniczne. Ale co wnoszą do tematu tekst typu "kapitan sie naćpał " itp? Nic. Wbrew twierdzeniom facaeta od pasztetowej z biedronki (chyba kretynofil o ile pamiętam) nie jestem naganiaczem, tylko człowiekiem, który na mieszaniowym boomie zarobił trochę pieniędy i bierze udział w dyskusji. Mam prawo? Nie musicie się ze mną zgadzać. Problem polega na tym ,że wiele argumentów zwolenników spadek cen jest prawdziwych i logicznych. Ale czy niedawny szaleńczy wzrost cen był oparty na logice. Raczej nie. Dlatego nie przeceniałbym tych czynników. Prawda jest taka, że nie tylko mieszkania w Polsce są drogie. Samochody, elektronika itp rówież i co? Oczekujecie zrównania z zachodem Europy (mam na myśli siłę nabywczą wynagrodzeń a nie ceny nominalne)? Argument, ze w np. w Niemczech jest taniej można porównać do twierdzeń że na Ukrainie jest drożej. I co z tego? Spadek cen zawsze jest trudniejszy niż wzrost, to normalne. Wiec nie spodziewalbym sie trzęsienia ziem.Oczywiście sa nieruchomosci których ceny spadna, to normalne. Moja twierdzenia odnosiły sie do rynku warszawskiego i mieszkań popularnych o pow do 50 m2, czyli takich, które sa najchetniej kupowane. Ponadto proszę pamiętać, ze mieszkania tak na prawdę kupuje się ratą kredytową. To jest czynnik decydujący o barierze popytu. A wynagrodzenia wzrastają i wzrastać będą, więc przy tym samym obciążeniu procentowym będzie można spłacać większy kredyt. Gdyby ludzie kupowali mieszkania za gotówkę podpisałbym się pod większością argumentów zwolenników spadku, ale tak nie jest. Życzę wszystkim większego dystansu do tematu i większego szacunku dla rozmówców. Czas pokaże kto z nas miąl rację.
      • Gość: xyz876 Re: Rzeczpospolita: Mieszkanie ze zniżką IP: 178.73.48.* 10.09.10, 13:36
        Wszystko pięknie tylko nie bierzesz pod uwagę czynników, które będą wpływać na rynek nieruchomości w bliższej i dalszej przyszłości np:
        likwidacja programów typu rodzina na swoim -->koniec dopłat do odsetek
        rekomendacje Komisji Nadzoru Finansowego --> koniec kredytów w walutach
        otwarcie rynku pracy w Niemczech -->kolejna fala wyjazdów młodych zdolnych
        koniec pokolenia wyżu demograficznego --> brak chętnych jeleni gotowych brać kredyt do końca życia
        kryzys --> ten prawdziwy (zadłużenie) dopiero przed nami
        itd.
        Zakładasz jedynie że wzrost płac napędzi nowych chętnych gotowych zakredytować się na 30 lat w CHF albo w EUR. Ale tego już nie uda się powtórzyć , przynajmniej nie w ciągu kilkunastu następnych lat. Na rynek trafiają mieszkania budowane po niższych kosztach i w niższych cenach, a wg Ciebie ci którzy kupili na górce 2007/08 mogą nadal liczyć na zysk w najbliższym czasie. Trochę to się kupy nie trzyma. Zgadzam się że ceny nie spadną nagle o 90% ale spadają regularnie i na razie taka jest tendencja , spadkowa. Dziś nowe mieszkania (w cenach ofertowych) można kupić w Warszawie średnio o 25-30 % taniej niż 3 lata temu. Jeśli wymienione wyżej czynniki będą kolejno wprowadzane w życie, to tendencja ta będzie się dalej utrzymywać, aż do osiągnięcia stanu równowagi między strona popytową (osoby mające zdolność kredytową) i podażową (deweloperzy z tysiącami niesprzedanych mieszkań).
        Spadki cen nieruchomości przed nami, raz większe, raz mniejsze.



        • kapitandragan Re: Rzeczpospolita: Mieszkanie ze zniżką 10.09.10, 14:03
          pokaz mi prosze te nowe mieszkania tańsze o 20 -30% niz 3 lata temu. Kupowałem wtedy (w celu inwestycyjnym)i kupiłem 3 miesiące temu. ta sama dzielnica, to samo miasto, cena zdecydowanie WYŻSZA. Takie są fakty. Pisze o sobie, nie o tym co bym chciał żeby było. nadal uważam,że ceny nie spadną (srednio) poniżej poziomy z górki.
          • libero72 Re: Rzeczpospolita: Mieszkanie ze zniżką 10.09.10, 14:58
            kapitandragan napisał:

            > pokaz mi prosze te nowe mieszkania tańsze o 20 -30% niz 3 lata temu. Kupowałem
            > wtedy (w celu inwestycyjnym)i kupiłem 3 miesiące temu. ta sama dzielnica, to sa
            > mo miasto, cena zdecydowanie WYŻSZA. Takie są fakty. Pisze o sobie, nie o tym c
            > o bym chciał żeby było. nadal uważam,że ceny nie spadną (srednio) poniżej pozio
            > my z górki.


            No bo właśnie widzisz "kapitanie" że optyki są różne, Ty właśnie "zainwestowałeś" ponownie i Twoim oczekiwaniem jest wzrost/zysk z Twojego punktu widzenia. Masz nadzieję że zarobisz. Zatem jesteś tylko zainteresowany twierdzeniami o nadchodzącym wzrostem cen.

            W odpowiedzi na moje pytanie ileś postów wcześniej sam napisałeś że mieszkanie 40-45 mkw to g....o nie interes jeżeli chce się w nim mieszkać w perspektywie 30 lat na kredyt.

            Także sorry, wybacz nie gramy w tych samych ligach.

            • kapitandragan Re: Rzeczpospolita: Mieszkanie ze zniżką 10.09.10, 15:11
              Mylisz się. teraz kupiłem mieszkanie dla siebie, w którym mam zamiar trochę pomieszkać, więc nie traktuje go jako inwestycji. A w mieszkaniu 45 metrowym można ćyc, uwierz mi. Nie pisalem że to gó.... Sam kiedyś mieszkałem w mniejszym i było mi dobrze. Mówilem tylko, że 30 letni kredyt na kawalerkę, który zabiera ponad połowe pensji to nieciekawa sytuacja. Widzisz róznicę pomiędzy 25 a 45 metrami?
              • kretynofil Buachachacha ;) 10.09.10, 15:54
                > Widzisz róznicę pomiędzy 25 a 45 metrami?

                Nie, wlasnie rzecz w tym ze nie widze. Jedno i drugie to klatka dla chomika, albo, jak wolisz - kawalerka...
                • kapitandragan Re: Buachachacha ;) 10.09.10, 16:01
                  wiesz co? jak czytam te Twoje wypociny to dochodze do wniosku, że Ty po prostu sobie ie pobzykales i padło Ci na móżg, a raczej na miejsce gdzie mózg powinien być. Taka bezintereowna agresja jest chareakterystyczna dla niewyżytych onanistów.
                  • eustachy.s Re: Buachachacha ;) 10.09.10, 16:06
                    @kapitandragon Skoro tak doskonale diagnozujesz ten przypadek u innych to znaczy że jesteś psychologiem albo znasz to z autopsji.
                    @kretynofil skończ mu odpisywać bo to do niczego nie prowadzi
                    • kapitandragan Re: Buachachacha ;) 10.09.10, 16:13
                      jestem prawnikiem i z róznymi debilami miałem do czynienia
                      • Gość: Eutanazy Re: Buachachacha ;) IP: *.centertel.pl 10.09.10, 20:42
                        Kłamiesz - nie ma takich głupich prawników.
                        • Gość: inż. Re: Buachachacha ;) IP: 178.73.49.* 12.09.10, 12:20
                          prawdę mówi
                          prawnicy to największe ciemniaki
                          nic to oprócz kucia nie potrafi
                          wtórne tepaki
          • dzielanski Frustracja jest raczej zrozumiała 10.09.10, 15:00
            Trudno się dziwić, że człowiek, którego nie stać na mieszkanie, będzie zaklinał rzeczywistość. Fakt, że o ile wahania giełdowe w USA natychmiast odbijają się na indeksach GPW, a krach w amerykańskich nieruchomościach zaledwie drasnął polski rynek, może irytować potencjalnych nabywców (zwłaszcza tych, którzy chcieli zgromadzić kapitał inwestując na giełdzie). Dlatego pod artykułami dotyczącymi cen nieruchomości raczej nie należy spodziewać się merytorycznej dyskusji.
          • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Rzeczpospolita: Mieszkanie ze zniżką IP: 78.8.192.* 10.09.10, 19:02
            zaraz zaraz kupowałeś w 2007 roku? Co innego pisałeś w innym podwątku...
      • rydzyk_fizyk Re: Rzeczpospolita: Mieszkanie ze zniżką 10.09.10, 14:30
        Zarobiłeś na jednym strzale i mylnie wyciągasz wnioski, że tak będzie zawsze.
        A nieruchomości w długim okresie rosną najwyżej o wskaźnik inflacji.

        A teraz sobie poczytaj jak zachowuje się rynek po takim chwilowym boomie i pęknięciu bańki:

        dwagrosze.blogspot.com/2008/06/czy-ba-si-dugiego-kryzysu-w.html
      • Gość: Eutanazy Re: Rzeczpospolita: Mieszkanie ze zniżką IP: *.centertel.pl 10.09.10, 20:27
        > naszej wymiany poglądów można wyciagnąć pewne wnioski. Zadziwia przerażająca agresja i brak tolerancji dla innych.

        Jesli uważasz, że otacza Cię zadziwiajaco przerażająca agresja, zastanów się lepiej nad swoim postrzeganiem oraz nad tym, dlaczego akurat Ty budzisz taką agresję. Mnie na przykład irytujesz kompletną nieświadomością swojej głupoty, konkretnie m.in. chodzi mi o straszliwie nieporadne próby posługiwania się poprawnościową nowomową (która nawet dobrze opanowana jest przecież tworem zdeprawowanym) - u ciebie to zestaw automatyzmów, idiotycznych odruchów językowych. Szczególnie to monotonne zarzucanie agresji - a wydawaloby się, że chwyt ten imponuje już tylko najbardziej opóźnionym mentalnie politykom... Prowokujesz swoją głupotą, zeby pozniej zarzucac brak tolerancji.
    • oczapowski Kupie mieszkania!!! 10.09.10, 13:22
      Kupie mieszkania! W miastach powyzej 100 tys, zach czesc Polski. Place (w zaleznosci od stanu i lokalizacji) NAWET 2tysPLN/mkw! Gotowka! Oferty na maila!
      • Gość: ...... Re: Kupie mieszkania!!! IP: 212.106.19.* 10.09.10, 14:23
        Kretynofilu...
        Jesteś totalnym idiotą i łosiem, że kupiłeś tą swoją psią budę wielkości mojego salonu, za 2/3 tego, za ile ja wybudowałem dom. Jak mogłeś tak dać się obuć?. Przecież Ty jesteś forumową Alfą i Omegą.
    • ugenwillla będzie taniej 10.09.10, 14:34
      Czeka nas przez najbliższych kilka lat niż demograficzny, więc klientów będzie mniej niż dotąd.
      Skończą się pieniądze na dotacje typu "rodzina na swoim"
      Zmniejszy się dostępność kredytowa, chociażby poprzez stosowanie reguły, że kredyty w obcych walutach mogą otrzymać ci, którzy te waluty zarabiają.
      Otwiera się wkrótce rynek pracy w Niemczech, a więc dużo ludzi wyjedzie.
      Mieszkania obecnie czekają na chętnego nawet po 2 lata, co zwiększa koszty developera i jest odbiciem rynku mieszkaniowego i popytu na mieszkania. Poza tym dziś buduje się taniej i w ofercie jest więcej mieszkań niż kiedyś, więc o cenach sprzed z roku 2007 można zapomnieć.
    • Gość: Enkey Będzie taniej IP: *.as15444.net 10.09.10, 14:58
      Cena mieszkań będzie spadać bo malała będzie liczba nabywców tzw. dwupokojwców. Demografia panowie i panie, demografia, czeka nas spadek popytu po nasyceniu rynku, oczywiście deweloperzy przestaną intensywnie budować i rynek znów powróci do swojego pierwotnego niedoboru aczkolwiek na boom lat 2003 - 2006 nie ma co liczyć. Także ceny będą spadać. No chyba że premier zrobi nam tu obiecaną Irlandię i wszyscy emigranci wrócą włączając w to mnie :) czego sobie i Szanowny Państwu życzę.
    • Gość: aa Rzeczpospolita: Mieszkanie ze zniżką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.10, 15:03
      "Zdaniem cytowanego przez gazetę Macieja Dymkowskiego, szefa portalu Tabelaofert.pl, rabaty mogą dojść do 7 procent"

      AŻ o SIEDEM PROCENT ?:))))) To rzeczywiście wielki spadek. Na przykład z 10 tysięcy do 9300. Przykro mi, ale mieszkania zaczną się sprzedawać, gdy ceny spadną o 40-50%.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka