artur74
01.12.10, 07:54
Miało być pięknie a będzie, jak zwykle: prowizorka po polsku.
A przecież wiadomo, że winnym za całą sytuację, jest Lech Kaczyński.
Po co jeździł agitować za polską kandydaturą na EURO 2012?
Nie byłoby EURO, nie byłoby teraz pośpiechu. Najlepszym polskim stadionem byłby i tak stadion Lecha Poznań, z jedną zadaszoną trybuną oraz zaawansowanymi planami rozbudowy. PKB, by wciąż rosło dzięki dzielnym kupcom ze stadionu X-lecia. A w roku 2013 rząd Donalda Tuska byłby gotowy zakończyć przetarg na budowę jednej nitki drogi ekspresowej z Warszawy do Gdańska!
Niestety, EURO się zbliża i musimy budować. A wiadomo, że przy takim pośpiechu, to nawet nie ma czasu pokombinować na boku...