Gość: Kika Samotne babcie w willach, rodziny - w klitkach IP: 178.73.63.* 15.01.11, 11:17 Starsze pokolenie często nie chce pomóc mieszkaniowo młodym. Kurczowo wczepiają się w swoje wille z ogrodami i nie pozwolą młodym dobudować piętra czy wydzielić lokum. Mają gdzieć to, ze ich wnuki mieszkają w marnych klitkach i wychowują się na betonowych blokowiskach. Ważne to je, co je moje! - i to trzeba trzymać za wszelką cenę! Nasze seniorki mają grubo powyżej 70 i trochę powyżej 80 lat. Nie są w stanie same zadbać o domy, ciągle wołają od nas pomocy. A bo chore, a bo dach cieknie... Podejrzliwie i przedmiotowo patrzą na własne dzieci i wnuki. Do roboty - wezwą, do odwdzięczenia się - brak chętnych! A mogłoby być prościej. Notarialna gwarancja, że babcia będzie dysponować swoją częścią domu, nikt jej nic nie ruszy, bo naprawdę, nam z dziećmi ani się śni grzebać w babci rzeczach. Moglibyśmy w ogóle nie zaglądać do babci części domu. Nie jesteśmy złymi ludźmi, tymi oszustami, których wciąż pokazuje telewizja. babcie powinny to wiedzieć. Pomagamy im. Mogłyby i one pomóc nam. Ale nie. Nie popuszczą. Egoistyczni starcy. Odpowiedz Link Zgłoś
o2xlc Mieszkania w Polsce wśród najbardziej przeludni... 15.01.11, 11:37 To wszystko przez program Rodzina na Swoim, powstał on tylko po to żeby developerzy nie musieli obniżać cen mieszkań, bo mądry rząd z naszych podatkom dopłaca do zawyżonych cen mieszkań. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Svea Mieszkania w Polsce wśród najbardziej przeludni... IP: *.1211-31-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 15.01.11, 11:38 Raczej prawdziwe... Kuzyni w Polsce najczesciej mieszkaja z rodzicami, ja w Szwecji mam mieszkanie 130 metrow kwadratowych za przyzwoita cene. Szkoda ze w Polszy tak trzeba o wszystko walczyc :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M... Mieszkania w Polsce wśród najbardziej przeludni... IP: 188.33.9.* 15.01.11, 11:42 Ja mogę nawet mieszkać całe swoje życie na wynajętym, tylko żeby mnie było stać na to. Dziękuje za wypowiedz Odpowiedz Link Zgłoś
nople Re: Mieszkania w Polsce wśród najbardziej przelud 15.01.11, 11:42 Pomijając kwestię trudności (dla części osób) w dostaniu kredytu, to faktem jest, że niektórzy ludzie nadal wolą gnieść się na małej przestrzeni niż spróbować chociaż coś zrobić by ten kredyt dostać i na swoje się wynieść. Przykład? Młode małżeństwo, wpadka, potem dziecko. Obydwoje mają pracę, miejsce zamieszkania takie, że mieszkania nie mają cen poznańskich, krakowskich czy warszawskich. Stać by ich było na kredyt. Ale: mniej to wygodne, bo trzeba się trochę finansowo ograniczyć, dziecka nie przypilnuje w każdej chwili babcia/dziadek (trzeba się z dziadkami umówić, a może i przywieźć dziecko), obiadu ciepłego nie ma po powrocie z pracy (babcia nie ugotuje) itd. To nie są wyjątki, niestety wiele młodych rodzin za cenę samodzielności i własnej przestrzeni - korzystają z wygody darmowej obsługi i darmowego mieszkania u rodziców. Czasem pomarudzą, że się gniotą w dwóch pokojach z dzieckiem i musza dzielić kuchnię z teściami, ale za to nie spłacają kredytu, nie płacą czasem nawet za czynsz (lub część), mają obiad ciepły i opiekę dla dziecka. Coś za coś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emektb Re: Mieszkania w Polsce wśród najbardziej przelud IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.11, 12:54 zawsze zastanawiałem się skąd się biorą tacy imbecyle jak ty. dopiero jeden z kolegów wyjasnił mi ten złożóny problem. i teraz już wiem. spotykają się kobieta i mężczyzna, spółkują ze sobą a po pewnym czasie... Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 hahahah .... 15.01.11, 11:49 ale mam ubaw. W jaki sposób taki tytuł w ogóle się pojawił na GW? Odkrycie XXI wieku ... Teraz jeszcze niech GW z imienia i nazwiska wymieni tą grupkę ludzi, która do tego doprowadziła. Czekamy ... Odpowiedz Link Zgłoś
bling.bling Polskie prawo budowlane najgorsze w UE 15.01.11, 12:09 To nie jest przypadek. To wynik polityki państwa w obszarze budownictwa. Według rankingu Banku Światowego www.doingbusiness.org/rankings Polska jest na 164 miejscu na świecie w łatwości uzyskiwania zezwoleń budowlanych. Zależność pomiędzy dostępnością a co za tym idzie podażą a stosunkiem państwa do budownictwa jest oczywista. Polska ustawa Prawo Budowlane i cała reszta przepisów jest komunistycznym potworem krępującym aktywność rynku w zaspokajaniu dobra na które jest ogromy popyt. Deregulacja rynku budowlanego poprzez zniszczenie biurokratycznego gorsetu uwolniło by dostęp do budownictwa. Ceny by spadły a standard lokalowy poprawił z dnia na dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
dzia-dzio Mieszkania w Polsce wśród najbardziej przeludni... 15.01.11, 12:21 Mieszkania w Warszawie są droższe niż w Berlinie to jest SKANDAL Powód: 1 Brak planów zagospodarowania przestrzennego. 2 Pod pretekstem dbania o jakość szereg licencji i ograniczenia w dostępie do zawodów regulowanych (czyli monopol, słaba jakość cena oderwana od rzeczywistości. 3 Programy rządowe pompujące pieniądze do nie wydolnego systemu (zawyżanie cen) NIECH ODPOWIEDZIALNI ZA TO SIĘ OBUDZĄ Z LOBBINGU SILNYCH WĄSKICH GRUP, KTÓRZY BOGACĄ SIĘ KOSZTEM ZWYKŁYCH OBYWATELI I WRESZCIE COŚ MĄDREGO ZROBIĄ Odpowiedz Link Zgłoś
o666o Re: Mieszkania w Polsce wśród najbardziej przelud 15.01.11, 12:31 cóż może i sarkastyczne to co napisałeś, ale przy takim deficycie mieszkań, o czym jest wiadomo od lat, to jedyne wyjście wziąć kredyt, póki ceny jeszcze w miarę spadły przez ostanie dwa lata (kila procent przez kryzys), bo już widać ożywienie na rynku i pewnie czekaja nas wzrosty Gość portalu: 46m2 napisał(a): > Juz lece po kredyt ... przekonaliscie mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Laffer Re: Mieszkania w Polsce wśród najbardziej przelud IP: *.adsl.inetia.pl 15.01.11, 14:42 Zaraz tylko jak place wzrosna ;) A place wzrosna jak zmniejszy sie bezrobocie, a na to zloza sie 2 czynniki - wyjedzie jednak wiecej niz 800tys do Niemiec, Ci co zostana w jednym okienku zaczna zakladac prezne firmy i zatrudniac :) Jeszcze jest sprawa taka zupelnie pomijana - zakladamy, ze jednak koniunktura na tyle sie poprawi, ze Ci co na dzien dzisiejszy maja zaleglosci w placeniu podatkow i zus, nie zbankrutuja - i wtedy ceny wzrosna. Mowie Ci to jako ekonomista, to jest naprawde proste, jak sie nad tym zastanowisz :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx 5 pokoi? IP: *.toya.net.pl 15.01.11, 12:40 mając 2-3 dzieci trzeba by mieć 4-5 pokoi? czyli kredyt, bo banki się postarały aby bez kredytu sie już nie dało, na około 1mln zł. 1 mln zł jest to kwota nie do spłacenia przez 90% rodzin w ciągu życia zaciągającego kredyt, dokończyć spłacanie będę musiały dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as To są kwoty z księżyca przy naszych zarobkach :/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.11, 12:52 Wystarczy mniej. od 600 tys. w mniejszych miejscowościach. No i zawsze można dom wybudować. Ale faktem jest, że branie kredytu na 1mln to samobójstwo. Nawet mając bardzo wysokie dochody, rzędu 10 tys./m-c netto, niezwykle ciężko jest zaoszczędzić 50-60 tys. rocznie. Czyli przy dobrych układach taki kredyt spłacałoby się 20 lat. Ale ile ludzi zarabia 10 tys. m-cznie??? Ja zarabiając 8 tys. netto, z dużym trudem spłaciłem 160 tys. w 3 lata. I bynajmniej na pierdoły pieniędzy nie wydawałem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LiMa Mieszkania w Polsce wśród najbardziej przeludni... IP: *.dynamic.chello.pl 15.01.11, 12:49 Marzę o swoim własnym mieszkaniu, ale nie mam zdolności kredytowej przy zarobkach na uczelni. Dobrnęłam do etapu, gdzie już psychicznie wysiadam od absurdów jakie się dzieją w szkolnictwie wyższym, pensjach które są żałosne i stwierdzam, że nie warto pracować dla idei - 2 lata zabiły we mnie wszystkie marzenia i ideały. Teraz tylko chcę zmienić pracę na taką co da mi zdolność kredytową by móc kupić jakieś miniaturowe mieszkanie gdzieś na Grochowie, bo tam cena m2 jest na start o 2 tyś. niższa niż na lewym brzegu Wisły. Jak się nie uda do czerwca to emigruję, bo już nie mam siły żyć w tym kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
ketiw1 Pytanie do forumowiczów 15.01.11, 13:23 Wyjeżdżać stąd czy nie wyjeżdżać. Oto jest pytanie. Jakkolwiek jasne dla mnie jest, że poziom życia u nas nie dogoni tego z krajów starej Unii za moich czasów (mam 30 lat), to zastanawiam się, czy poprawi się na tyle, bym mógł tu wytrzymać nie plując sobie w brodę, że nie wyjechałem zawczasu. Dwa największe problemy z mojej (żabiej) perspektywy to są w Polsce: Absurdalnie niskie pensje - Przy cenach powiedzmy niższych od zachodnich o jakieś 30% zarabiamy tak z 500% mniej. Przeciętny Szwed kupuje sobie metr domu za jedną pensję, Polak zaś 20-30 cm kwadratowych mieszkania w betonowym bloku w tym samym czasie. Dowiadywałem się o osiągalne dla mnie pensje w Irlandii (przypominam, że to kraj w którym "szaleje kryzys, a społeczeństwo biednieje w zastraszającym tempie). Pensje te, na analogicznych stanowiskach - 5 razy wyższe. zamiast 2tys złotych tutaj - 2,3 tys euro tam (mam dziecko i Irlandzkie prawo podatkowe faworyzuje mnie pozwalając zachować lwią część wynagrodzenia). Mieszkanie w Dublinie droższe niż w W-wie - przyznaję. Natomiast jedzenie, paliwo, kultura, sport itd drożej tylko trochę. Do tego benefity, pakiety od pracodawcy - darmowe przejazdy autobusem, ubezpieczenie, zajęcia sportowe, basen. Swoją realną przewagę w sile nabywczej tam wyceniam na jakieś 3,5 do 4 razy w porównaniu z Polską. Mniej więcej tyle samo wyższy standard życia. Brak solidnych źródeł wzrostu w Polsce - nie mam pojęcia, co mogłoby stanowić o sile gospodarczej Polski. Jakie fundamenty? Na razie jedziemy, jak mam wrażenie, na taniej sile roboczej, pracy na dwa etaty, godzeniu się na bardzo złe warunki zatrudnienia i życia. To czyni nas wydajnymi mróweczkami, dość atrakcyjnymi dla kapryśnych inwestorów. Dążąc jednak do podwyższenia wynagrodzeń (chyba wszystkim nam o to chodzi) jednocześnie podcinamy gałąź na której siedzimy. Nie mamy bogactw mineralnych, oprócz nieekologicznego węgla, mizernych ilości metali i hipotetycznego gazu łupkowego (dopóki na tym nie zarabiamy, nie biorę tego mocno pod uwagę) Naszą siłą nie jest też z pewnością kapitał zaufania społecznego, edukacja ani kultura. Wiem jak wygląda sytuacja w uniwersyteckich ośrodkach badawczych - totalny brak sprzętu, pieniędzy i zapału. Brakuje na kartki do drukarek nierzadko. Trzeba oszczędzać na wszystkim, próbki do analiz wysyłać na drugi koniec Polski lub za granicę. Co prawda co jakiś czas media chwalą naukowców za niesamowite odkrycia, mało kto sobie jednak zdaje sprawę, że w gospodarkach państw rozwiniętych takie "odkrycia" są na porządku dziennym. Nie jesteśmy krajem innowatorów i wynalazców, a przy utrzymaniu się skandalicznie niskich nakładów na naukę nigdy nie będziemy. Nasze rolnictwo jest skrajnie niewydajne (zbyt małe gospodarstwa), przemysł jest praktycznie rozmontowany, nauka nie kwitnie, ropy ani rzadkich metali nie mamy. Pytam więc - jakie mamy szanse na stały wzrost gospodarczy, nieprzerwany wzrost płac, wzrost poziomu życia, sensowne emerytury? Na czym można by oprzeć jakieś optymistyczne założenia? Na tym, że będziemy krajem chałupników i ciężko zasuwających handlarzy? Drodzy forumowicze, zwłaszcza Ci mądrzejsi ode mnie. Wyjeżdżać czy nie? Odpowiecie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: linux Re: Pytanie do forumowiczów IP: *.adsl.inetia.pl 15.01.11, 14:53 Znasz jezyk? Wyjezdzaj. Masz konkretny fach? Wyjezdzaj. Jesli nie znasz jezyka i na dodatek chcialbys zmywac w restaurant to ZOSTAN. Dodam jeszcze - masz internet poszukaj pracy w ten sposob, znajdz prace, jedz rozmowe, jesli Ci sie uda, to jedz SAM, 3 mies. popracujesz zobaczysz co i jak, jesli bedziesz widzial perspektywy dla siebie, wtedy sciagnij zone i dziecko. A czy w PL cos sie poprawi? Nie z Premierem Tuskiem (ale tez nie z Premierem Kaczynskim), na razie trzeba czekac na jakiegos meza stanu i jak zwykle "kombinowac". Odpowiedz Link Zgłoś
swarozyc Mieszkania w Polsce wśród najbardziej przeludni... 15.01.11, 16:37 i zagrzybione! (brak wentylacji wymuszonej) Tak trzymac zbolszewizowane katokrasnoludki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: romek Ja mam wymuszoną IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.11, 22:06 A i tak cepi schabowym codziennie, bo sąsiedzi nie wiedzą co to wyciąg nad kuchnią i do czego służy, więc smrodek przez okno ładnie wylatuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Co wiec robic??? Wyjsc z UE! IP: 1.146.73.* 17.01.11, 23:28 W UE rzadza przeciez Niemcy z Francja i Beneluksem, i wszystko jest w Unii ustawione pod te panstwa, lacznie z euro. A Polska, jako kraj biedny i slabo rozwiniety potrzebuje przeciez zupelnie innej polityki gospodarczej niz bogate Niemcy! Zas dotacje unijne to przeciez lipa, podobnie jak ta cala unijna pomoc, ktora oznacza de facto transfer pieniedzy z Polski do Niemiec i innych bogatych panstw Unii. A ponadto to w Polsce mamy dzis dobrze ponad milion bezrobotnych (a jak doliczyc malorolnych rolnikow i osob pracujacych dorywczo, np. na zlecenie, z braku stalej pracy to dobrze ponad 2 miliony jak nie wiecej), zas te dotacje unijne dostawala na ogol tylko garstka "krewnych i znajomych krolika". Jedyna rada na kleske bezrobocia to odbudowa polskiego przemyslu i szeroko zakrojony program odbudowy i modernizacji infrastruktury (drogi, koleje, kanaly etc.) oraz program sponsorowanego przez panstwo budownictwa mieszkaniowego (w tym remonty istniejacych domow i mieszkan), gdyz Polska ma jedne z najgorszych warunkow mieszkaniowych w calej Unii. A takze stymulowanie popytu poprzez wyzsze place i zniesienie zmniejszajacyh popyt podatkow regresywnych typu VAT, co oczywiscie wymagalo by wyjscia z UE, ale nic nie stoi na przeszkodzie, abysmy zostali w Strefie Szengen i Europejskim Obszarze Gospodarczym! lech.keller@gmail.com Odpowiedz Link Zgłoś
tarnowiak Tak tak ceny lecą od trzech lat 28.01.11, 12:49 Podsumowując komentarze tych gołodupców co wynajmują klity, to prognozujecie już od trzech lata wielkie spadki, a jak narazie mamy tylko niewielką korektę i stabilizację cen. Wynajmujac klitet typu kawalerka przez te trzy lata wydaliście ok . 30 tys. złotych licząc, że średnia cena wynajmu wacha sie w przedziale 800-1000 zł miesięcznie. Dalej wynajmujcie proponuje, czekajac jednoczesnie na spektakularne spadki cen... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wander Mieszkania w Polsce wśród najbardziej przeludni... IP: *.play-internet.pl 05.03.11, 21:09 Czy tutaj potrzebny komentarz? 50 lat za Murzynami, a nawet trzeci świat, bo to nie jest kraj europejski. Wszyscy rządzący, nie ważne gdzie, obłowili się, bo kto słyszał, żeby na państwowej posadzie zarabiać kilkadziesiąt tysięcy i jeszcze sprzedać mu mieszkanie komunalne za 5-10% wartości, i to nie ruina, bardzo ładne bo oni wiedzą jak się ustawić. Jak nazwać takich cwaniaków, ja wiem ale na forum nie mogę napisać. Odpowiedz Link Zgłoś