Dodaj do ulubionych

Mieszkania z dopłatą w "Rodzinie na swoim" cora...

25.01.11, 21:45
A w marcu usłyszymy, że 'ze względu na zbliżające się wybory i ogromne zainteresowanie kredytami RnS rząd postanowił podnieść współczynnik przelicznika z 1.1 na 1.5 i wydłużyć program o kolejnych 10 lat'.

Banki syte i deweloperzy cali, a za to wszystko jak zwykle zapłacimy my wszyscy....
Obserwuj wątek
    • Gość: piotr Mieszkania z dopłatą w "Rodzinie na swoim" cora... IP: *.olsztyn.vectranet.pl 25.01.11, 22:03
      Jaka "Rodzina na swoim" jak programem objęci są również single....;) rząd powinien pomyślec nad rozwojem budownictwa Komunalnego TBS i objąć go szczegółową kontrolą co do przyznawania takich lokali wg dochodów, przygotowywać tym samym ludzi mniej zamożnych do wypuszczenia ich na rynek mieszkaniowy. To co obecnie widzimy to nabjanie kasy bankom i deweloperom. Mamy wielu pseudowłaścicieli co to zarabiają 2500 a 2000 oddają na kredyt....co za chory kraj
      • Gość: zastępcaKierownika to jasne ze droższe. ida przeciez +1% tygodniowo IP: *.aster.com.pl 26.01.11, 16:51
        w górę

        ze tez MAWI musi sie posilkowac analizami zeby wyciagnac takie proste wnioski
        • Gość: wsd Re: to jasne ze droższe. ida przeciez +1% tygodni IP: 67.159.44.* 26.01.11, 19:50
          Jasne, już wkrótce kredyt preferencyjny będzie tylko słodkim wspomnieniem.
          • wymiatator1 Re: to jasne ze droższe. ida przeciez +1% tygodni 26.01.11, 20:20
            Czy tylko mi wydaje się, że mareczek nie widział wykresu, który wstawił w tym artykule? Tam jak byk widać, że ceny to raczej spadają. +1.5% w Warszawie jest poniżej błędu pomiaru.
            Lepiej niech usuną ten wykres, bo gołodupcy z kredytem na 30 lat/apartament 40m^2 mogą zacząc podejrzewać, że na nieruchomościach jednak można stracić. Ja, na przykład, nie chciałbym mieć czyjegoś samobójstwa na sumieniu.
            • mara571 poczekajmy na raport AMRON-u! 26.01.11, 20:50
              • Gość: Ursynowianin atak na powaznie to sasiad w bloku wystawil po 10 IP: *.acn.waw.pl 26.01.11, 21:10
                300m od przedostatniej stacji metra na ursynowie
                • Gość: saper Re: atak na powaznie to sasiad w bloku wystawil p IP: *.aster.pl 26.01.11, 21:22
                  Mógł od razu wystawić po 18 - efekt byłby taki sam jak z wystawieniem po 10, ale sąsiad miałby jeszcze lepsze samopoczucie.
            • Gość: saper Re: IP: *.aster.pl 26.01.11, 20:59
              Mareczkowi się kolory pomerdały - zawsze zielonym oznaczał wzrosty, a czerwonym spadki. A tu wszystko na odwrót. Cenki zaczynają lecieć w dół 1% tygodniowo, a Mareczek na czerwono oznacza wzrosty. Taka psychologiczna zmyłka dla lemingów. Jakby 90% tabelki była na czerwono to mogliby popaść w depresję.
              • Gość: viva Re: IP: *.aster.pl 26.01.11, 21:06
                Cenki w doł prawie nic nie spadły, przynajmniej w wawce, teraz osiągaja praktycznie szczyty z 2008 roku.
                Rodzina na Swoim i nagonki zadziałały i młodzi ładują sie w dożywotnie dyby bankierskie i o to chodzi niewolnik kredytowy nie podskoczy.
                Taki ustrój wywalczyliście styropiany dla sowich dzieci.
                • Gość: saper Znów sie mylisz IP: *.aster.pl 26.01.11, 21:29
                  Jak się czerpie swoją wiedzę o rynku nieruchomości z analiz Marka Wielgo na łamach GW to ma się tak spaczony umysł jak Twój.
                • wymiatator1 Re: 26.01.11, 22:40
                  Przeprowadź się do Poznania, tu ceny spadają aż miło.
                  • meth.p Re: 27.01.11, 09:36
                    wymiatator1 napisał:

                    > Przeprowadź się do Poznania, tu ceny spadają aż miło.

                    Gdize niby te ceny spadaja? Bo chetnei bym cos kupil.
                    • wymiatator1 Re: 27.01.11, 14:32
                      "Tarasy warty" na przykład. Ceny oficjalnie od 5 tys. zł. ale budynek drugi rok stoi pusty, więc rabat można by spory dostać.
    • lava71 hehehe ... MW wymiata 26.01.11, 19:21
      Chyba ma stałą formatkę:
      Ponieważ ............... ,więc ceny nieruchomości wzrosły.
      W miejsce kropek można wstawić dosłownie wszystko:))))))
    • Gość: na-plus Mieszkania z dopłatą w "Rodzinie na swoim" cora... IP: *.netfala.pl 26.01.11, 19:25
      Pięknie "naganianie" na gazeta.pl
      Przecież ten program nie kończy się już jutro ;-)

      "na plus"
      na-plus.blogspot.com
    • Gość: saper Re: Mieszkania z dopłatą w "Rodzinie na swoim" co IP: *.aster.pl 26.01.11, 19:33
      A w październiku usłyszymy - wygraliśmy wybory a teraz powiemy wam prawdę - zielona wyspa jest bankrutem i możecie nas pocałować w doope.
      • Gość: takaprawda Re: Mieszkania z dopłatą w "Rodzinie na swoim" co IP: *.pzuci.pl 26.01.11, 19:36
        nikt nie jest pewny kto bedzie mogl powiedziec "wygralismy wybory". Kiedyś może tak ale dziś już nie.
    • ulanzalasem Mieszkania z dopłatą w "Rodzinie na swoim" cora... 26.01.11, 20:09
      Kiedy rząd zajmie się KRUSem, emeryturami mundurowych i innych grup uprzywilejowanych?
    • Gość: xtrmntr Ten cały program to lipa... IP: *.acn.waw.pl 26.01.11, 20:18
      i bardzo dobrze, że się kończy. Tworzył jakąś kastę uprzywilejowanych małżonków i par, a z tego co pamiętam single też płacą podatki itd... Czysta demagogia, na której skorzystali deweloperzy bo to skutecznie wyhamowało spadek cen. Czekam aż ten bubel się skończy i wejdą w życie zaostrzone reguły przyznawania kredytów, co wyeliminuje kredytowych lemingów. Wtedy ceny spadną, szczególnie na rynku wtórnym - tak aby można było kupić coś w sensownej cenie do 7k za metr.
      • zjadaczkartofli Re: Ten cały program to lipa... 26.01.11, 20:23
        Za 7k to już i teraz można kupić (mniemam że piszesz o Warszawie). Tyle, że to i tak jest DROGO! Metr mieszkania powinien kosztować średnią pensję w okolicy, czyli na warszawskie warunki jakieś 5-5,5k. I to jest cena mieszkania w średnim standardzie, średniej wielkości i w średniej lokalizacji. Nie mam na myśli wcale żadnej Białołęki ani Wesołej. A ile kosztuje wybudowanie metra? Każdy widzi:
        poteflon.pl/koszty_budowy.png
        • Gość: xx Re: Ten cały program to lipa... IP: *.171.102.238.static.crowley.pl 27.01.11, 12:16
          W tej kalkulacji Sekocenbudu, którą podlinkowałeś - brakuje jednej kategorii: "łapówki zapłacone komu trzeba, żeby kupić grunt w takiej cenie, jak wykazana w kalkulacji". I jasno z tej kalkulacji wynika, że łapówki w Warszawie też są największe :-)

          Zgadzam się, że 7k to tez jest drogo. Ale to jest prawo popytu i podaży - nie ma ludzi zmuszonych do sprzedaży, więc nie ma transakcji z niższą ceną. ludzie wolą nie sprzedać przez rok, niż obniżyc cenę.
    • Gość: viva Re: Mieszkania z dopłatą w "Rodzinie na swoim" co IP: *.aster.pl 26.01.11, 20:25
      Podziękujcie bandycie her T za dymanie młodych Polaków i wpuszczanie w niewolnictwo kredytowe.
      Aby żyło się lepiej kolegom z banków i deweloperki
      • Gość: saper Re: Mieszkania z dopłatą w "Rodzinie na swoim" co IP: *.aster.pl 26.01.11, 20:42
        RNS wprowadził Kaczyński a Tusk , a właściwie Rostowski robi wszystko co może by go zlikwidować, bo wie że RNS będzie generować wydatki budżetu do 2021 roku. A w budżecie z kasą krucho.
        • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Mieszkania z dopłatą w "Rodzinie na swoim" co IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.11, 11:03
          Tusk przyłożył rękę do podniesienia progów... Jest tak samo winny...
          • Gość: saper Re: Mieszkania z dopłatą w "Rodzinie na swoim" co IP: *.aster.pl 27.01.11, 15:30
            Progi zostały podniesione zanim Tusk objął władze w 2007 roku. Tusk popełnił błąd że czekał 4 lata z decyzją o likwidacji patologicznego programu RNS. Ale taka jest cena koalicji z PSL , który wbrew opinii nie jest tylko partia chłopską ale i partią deweloperską. Dwóch rzeczy przez 4 lata Tusk nie ruszył - KRUS i RNS. Cena za koalicję.
            • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Mieszkania z dopłatą w "Rodzinie na swoim" co IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.11, 15:50
              Jak juz tak się czepiesz, to KRUS też ruszył - tyle, że poprawki były kosmetyczne. Co do RNS - to zobacz jak głosowano. Należy też przypomnieć o przywilejach górniczych....
              • Gość: saper Re: Mieszkania z dopłatą w "Rodzinie na swoim" co IP: *.aster.pl 27.01.11, 16:24
                KRUS też ruszył - tyle, że poprawki były kosmetycz
                > ne.


                Czyli właściwie nie ruszył, albo ruszył na tyle na ile Pawlak pozwolił, a pozwolił tylko na kosmetykę. Jedyna nadzieja w wyroku TK z ubiegłego roku, tyle ze TK dał na zmiany w ubezpieczeniach w KRUS 15 miesięcy czyli rok 2012, a do tego czasu wiele sie może wydarzyć.

                Co do RNS - to zobacz jak głosowano
                To jak posłowie głosowali w sejmie to jest mało istotne, jeśli rząd ma większość może przegłosować że białe jest czarne a czarne jest białe.
                Zmiany ustaw powstają na posiedzeniach rządu i w ministerstwach, gdzie ścierają się poglądy różnych grup interesów - patrz obecna zmiana rns i konflikt Rostowskiego (interesy budżetu) z Piotrem Styczniem - ministrem infrastruktury odpowiadającym za budownictwo i rns (interesy deweloperów) - walka o wielkość przelicznika, termin wyłączenia rynku wtórnego, czy włączenie singli do programu. W sejmie posłowie są tylko maszynką do głosowania nad projektem który rodzi się na posiedzeniu rządu i trafia do parlamentu z ministerstwa. Jest dyscyplina i maszynka głosuje tak jak płynie prikaz z góry.
                • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Mieszkania z dopłatą w "Rodzinie na swoim" co IP: *.toya.net.pl 27.01.11, 18:54
                  Chciałem pokazać na przykładzie KRUS, że większość tego co było konieczne do rudszenia, było prawie ruszone. Nawet pomostówki... Niby sukces, ale mógłbyć większy, o czym nie tylko w kuluarach mówili politycy Platformy (Miedzy innymi Jarosław Gowin, który był bardzo niezadowolony ze zbyt dużych ustępstw). To samo jest obecnie z mundurówką - niby krok w dobrym kierunku, ale póxniej wycofanie się zbyt duże. Pozostają tylko pozory.
      • mara571 ciekawe jak krotka pamiec nawet mlodzi ludzie maja 26.01.11, 20:48
        banieczke nadmuchano troche wczesniej za rzadow J. Kaczynskiego.
        Ustawe tez. I co najwazniejsze, to wbrew swojej nazwie Rodzina na Swoim , znana rowniez jako Deweloper i Banki na Naszym, wcale nie uwzglednia sytuacji rodzinnej.
        Czy rodzina z 3 dzieci dostaje wieksza pomoc anizeli malzenstwo bezdzietne?
        • Gość: viva Re: ciekawe jak krotka pamiec nawet mlodzi ludzie IP: *.aster.pl 26.01.11, 21:03
          Obaj oponenci nie macie racji.
          Za kaczyńskiego był przelicznik 1,0 i niskie limity, które miały ciągnąć ceny w dół, jednak było szaleństwo i się nie udało.
          Za her T jak ceny zaczeły spadać podniesiono przelicznik do 1,4 i limity do 9k w warszawie co zahamowało głębsze spadki cen.
          Już zrozumieliście czy łopatologia nizszej proby potrzebna
          • Gość: saper Mylisz się. IP: *.aster.pl 26.01.11, 21:17
            Współczynnik został powyższony ustawą (nowelizacją), która weszła w życie 15 czerwca 2007 roku, a wybory w których wygrała PO odbyły się 21 października 2007, rząd PO i PSL powstał 16 listopada 2007 roku a wotum zaufania otrzymał dopiero 24 listopada. To rząd PIS na odchodne podniósł przelicznik w RNS.
            • Gość: sqro Re: Mylisz się. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.11, 21:42
              wybory nadchodzą - harcownicy z młodzieżówki muszą się wykazać przed preziem
            • sammler Re: Mylisz się. 27.01.11, 04:07
              No dobrze, ale jeśli już przedstawiasz prawdę - to całą. Albo wcale. Mnożnik rzeczywiście podniesiono po raz pierwszy w 2007 r., ale tylko dlatego, że przedtem w takiej np. Warszawie udzielano... 20 kredytów z dopłatą kwartalnie (dane do sprawdzenia na stronie BGK)! Był to szczyt bańki nieruchomościowej i deweloperzy mieli gdzieś Rodzinę na Swoim, bo i bez tego programu mieszkania sprzedawały im się jak świeże bułeczki. Śmiem więc twierdzić, że motywacje osób, które zdecydowały o podniesieniu limitu były inne niż sądzisz.

              W 2008 r. banki ograniczyły kredytowanie rynku nieruchomości i kontynuowały ten proces przez cały rok 2009. Ceny automatycznie by spadły - zwykłe prawo gry podaży (w praktyce nieograniczonej, biorąc pod uwagę rynek wtórny: ok 100-150 tys. mieszkań w Warszawie, bo ten rynek obserwuję) i popytu (efektywnie ograniczanego przez niższą dostępność kredytów - vide marże sięgające 2,5-3,5 p.p. dla PLN czy CHF). Niestety od stycznia 2009 r. limity wzrosły, ponieważ Tusk (PO) podniósł mnożnik do poziomu 1,4. Dopiero ta zmiana miała znaczenie dla cen na rynku nieruchomości, ponieważ wtedy deweloperzy musieli się łapać każdej możliwości podtrzymania sprzedaży. Wtedy Rodzina na Swoim zaczęła spełniać swoją rolę, ale tylko połowicznie. Bo obejmowała niemal wszystkie mieszkania, pomijając te naprawdę duże i drogie. A przecież nie tak miało być. Wsparcie państwa w zakupie pierwszego mieszkania nie powinno obejmować możliwości kupna mieszkań najdroższych. A przy limitach 8,5-9 tys. PLN za m2 (jak ma to miejsce w Wa-wie przez ostatnie kilka miesięcy) do dopłat kwalifikują się praktycznie wszystkie mieszkania z rynku pierwotnego, może poza tymi roszczącymi sobie prawo do miana apartamentów (nie "apartamentów").

              Właśnie wtedy, po podniesieniu mnożnika do wysokości 1,4 i idącej w ślad za tym podwyżce limitów deweloperze zaczęli dostosowywać ceny do limitów w programie dopłat. Wcześniej to limity musiały podążać w ślad za cenami (m.in. dzięki zmianie z 2007 r.).

              Spróbuj teraz racjonalnie uzasadnić tę decyzję Tuska (PO), odwołując się argumentów ekonomicznych!

              S.

              PS Świat się kończy, skoro przyszło mi bronić PiS-u... A może to rzeczywiście koniec PO, na którą głosowałem?
              • Gość: xx Re: Mylisz się. IP: *.171.102.238.static.crowley.pl 27.01.11, 12:22
                Fajna analiza. Ale takich artykułów się w GW nie drukuje - forum to jedyna szansa, żeby zaistnieć.

                A przy okazji - tak, to "koniec PO, na jaką głosowałeś". I teraz będzie trzeba uruchomić jakieś Tea Party albo zmienić poglądy... Albo będziesz znów musiał głosować na mniejsze zło. Wyrachowanie polityków PO się na tym opiera - i przynosi im ciągłe sukcesy. Bo nie trzeba być "lepszym niż...", wystarczy być "nie gorszym niż..." A inercja poglądów politycznych jest olbrzymia - trudno się przed znajomymi wytłumaczyć, że się teraz głosuje inaczej, niż 4 lata wcześniej...
                • Gość: saper Re: xx IP: *.aster.pl 27.01.11, 15:25
                  Analiza sammlera oparta na kłamstwie - Tusk w 2009 nie zmieniał przelicznika na 1.4, bo taki przelicznik obowiązywał już w 2007 roku. Najpierw w czerwcu 2007 PIS podniósł współczynnik przeliczeniowy z 1.0 na 1.3, a następnie w listopadzie 2007 na 1.4. Wszystkie nowelizacje ustaw do sprawdzenia w archiwalnych dziennikach ustaw.
                  Rząd PO I PSL zaczął rządzić od 26 listopada 2007 roku.
                  Od listopada 2007 roku do dnia dzisiejszego rząd Tuska nie ruszał przelicznika, od 2007 roku jest na poziomie 1.4. Dopiero od kwietnia 2011 r będzie niższy na poziomie 1.1 dzięki zmianom wprowadzonym przez Rostowskiego.
                • sammler Re: Mylisz się. 27.01.11, 16:44
                  Na PO (i jej ewentualnych następców) nie zagłosuję już nigdy. Dzięki swoim "dokonaniom" (czy raczej ich brakowi) partia ta przestaje dla mnie istnieć - dokładnie tak samo na karcie do głosowania nie dostrzegam PiS.

                  Nie wiem, na kogo będę głosował. Wyniki nadchodzących wyborów wyjątkowo średnio mnie interesują. Bo sam już nie wiem, czy wygrana PO będzie dla tej partii powodem do radości, czy wręcz przeciwnie. Ktokolwiek te wybory wygra, będzie się musiał zmierzyć z problemami sektora finansów publicznych (no, chyba że stanie się cud i tempo wzrostu PKB będzie się utrzymywało na poziomie ok. 5% r/r - a ja w cuda raczej nie wierzę). Jeśli więc mój głos na PO w nadchodzących wyborach będzie pocałunkiem śmierci dla tej partii, może im pomogę zejść ze sceny (pokonanym). Obecnie jednak prawdopodobieństwo tego oceniam na 1% - za bardzo mnie zawiedli, bym mógł na nich oddać ponownie głos bez drżenia ręki (niemal w każdej sprawie - nie tylko na polu gospodarki, ale choćby w sprawie obiecanych jednomandatowych okręgów wyborczych itd.).

                  S.
              • Gość: saper Re: Sammler IP: *.aster.pl 27.01.11, 15:15
                Mnożnik z 1.0 na 1.4 został podniesiony w 2007 roku. W 2009 rosły limity bo deweloperzy podawali do GUSu coraz wyższe koszty budowy mieszkań, ale przelicznik 1.4 nie zmienił sie od listopada 2007 roku do dzisiaj.
                • sammler Re: Sammler 27.01.11, 16:32
                  A teraz będę mało uprzejmy. Jeżeli jeszcze raz zarzucisz mi kłamstwo bez podania argumentów, dostaniesz w pysk. Innego sposobu na genetycznych wyznawców PO chyba nie ma.

                  Tutaj masz dane, na których oparłem swój wpis. Ja w przeciwieństwie do ciebie nie posługuję się informacjami, które gdzieś zasłyszałem (nie pamiętając nawet gdzie), tylko twardymi danymi. I żadne próby przeinaczania faktów mnie nie interesują.

                  S.
                  • Gość: saper Re: Sammler IP: *.aster.pl 27.01.11, 16:48
                    Ja się nie opieram na tabelkach i gwiazdkach które sobie zrobiłem w wordzie tylko na ustawach które wyszły z sejmu i są opublikowane w dzienniku ustaw.
                    Zrób sobie wycieczkę do porządnej biblioteki, poproś o ustawodawstwo z 2007 roku a tu masz ściągawkę czego szukać:

                    art. 2 pkt 7 ustawy z dnia 8 września 2006 r. o finansowym wsparciu rodzin w nabywaniu własnego mieszkania (Dz. U. nr 183, poz. 1354), zmienionej ustawą z dnia 15 czerwca 2007 r. (Dz. U. nr 136, poz. 955)
                    • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Sammler IP: *.toya.net.pl 27.01.11, 19:01
                      Jak już radzisz komuś iść do biblioteki, to może sam się udaj...

                      > art. 2 pkt 7 ustawy z dnia 8 września 2006 r. o finansowym wsparciu rodzin w
                      > nabywaniu własnego mieszkania (Dz. U. nr 183, poz. 1354), zmienionej
                      > ustawą z dni a 15 czerwca 2007 r. (Dz. U. nr 136, poz. 955)

                      wtedy zmieniono na 1.3

                      jak już to zajrzyj do zmian: Dz.U. 2008 nr 223 poz. 1465
                      tam zmieniono na 1.4....

          • Gość: Ency Re: ciekawe jak krotka pamiec nawet mlodzi ludzie IP: *.chelmnet.pl 26.01.11, 23:06
            Rząd PIS obiecał Polakom miliony mieszkań, a zostawił nam... mieszkania kosztujące miliony złotych!
            Nigdy więcej tych dyletantów!
            • Gość: PO=PiS=SLD=PSL PO=PiS=SLD=PSL IP: *.privatedns.com 27.01.11, 03:22
              oj ludzie. żal mi was. jestecie wszyscy robieni w BUCA przez PO i PiS.
              Oni sa jak Pepsi i Coca Cola a Wy jestescie jak
              owce które jedni i drudzy strzygą.

              Zaglosujcie dla odmiany na kogos z sensem a nie te samo bande PZPRo-Solidanosciową.

              Pozdrawiam z RPA.
            • Gość: antyHipokryta Re: ciekawe jak krotka pamiec nawet mlodzi ludzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.11, 11:06
              nie myl gwiazd z odbiciem ksiezyca w jeziorze- dzieki pisiorstwu kupilem jak i okolo 15 znajomych rodizn mieszkania za przyslowiowa zlotowke, jako wykup, zrobila tak baaardzo duzo rodizn w tym kraju, wiec nie pitol ze nei dostales mieszkan od pisu.

              banialuki o 3 mln mieszkan to wciskaj na zebraniu kola po!! z milion to sie udalo wykupic, milion od tamtej pory wybudowano- dzieki ustaleniom kaczorow, a kolejne sa w drodze lub beda wykupione - na zasadach jak wyzej, szkoda tylko ze ludzi nawet na tak tanie mieszkania nie stac, ale to jzu broszka dowalda vatuska!!!
              • Gość: xx Re: ciekawe jak krotka pamiec nawet mlodzi ludzie IP: *.171.102.238.static.crowley.pl 27.01.11, 12:25
                Są jeszcze ludzie, którzy wierzą w 3 miliony... Żałosne, że tak sobie potrafią zracjonalizować niektóre rzeczy. To się nazywa zaślepienie...
    • Gość: mk Mieszkania z dopłatą w "Rodzinie na swoim" cora... IP: *.ghnet.pl 26.01.11, 20:30
      jakby ktos tam w rzadzie pomyslal, to rodzina... moglaby stac sie bardzo dobrym narzedziem w walce z drozyzna mieszkaniowa.

      stopy proc rosna, wymagania dot kredytobiorcow tez, zmniejsza to krag desperatow, ktorzy nie liczac sie z rachunkiem ekonomicznym zaciagaja kredyty na 30lat gdzie rata wynosi 50proc ich dochodu.

      w tej sytuacji w momencie jak w koncu drastycznie obetnie sie ceny m kw. mieszkan lapiacych sie na wsparcie rzadu , przykl z 9 na 6-6,5 tys w wawie, deweloperzy nie beda dlugo w stanie utrzymywac wysokich cen bo pojda z torbami z braku klientow.
      zbiedniec wiele nie zbiednieja, tylko ich marza bedzie miala bardziej rynkowa wartosc.

      teraz jest odwrotnie i panstwo przyczynia sie do tego ze za pare lat, jak juz doplaty dla kredytobiorcow sie skoncza, to wiele ludzi pojdzie z torbami, bo zaloze sie ze
      • Gość: emz Re: Mieszkania z dopłatą w "Rodzinie na swoim" co IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.11, 21:10
        "jakby ktos tam w rzadzie pomyslal, to rodzina... moglaby stac sie bardzo dobrym narzedziem w walce z drozyzna mieszkaniowa. "

        Ty naprawdę wierzysz, że oni tworząc RnS chcieli pomóc zwykłym ludziom?
        • placek358 Re: Mieszkania z dopłatą w "Rodzinie na swoim" co 26.01.11, 21:27

          Gość portalu: emz napisał(a):

          > "jakby ktos tam w rzadzie pomyslal, to rodzina... moglaby stac sie bardzo dobry
          > m narzedziem w walce z drozyzna mieszkaniowa. "
          >
          > Ty naprawdę wierzysz, że oni tworząc RnS chcieli pomóc zwykłym ludziom?

          Może, w pewnym sensie, tak. Zwykłym ludziom pracującym na budowach, świadczącym najróżniejsze usługi, transportowcom, kopalniom kruszywa, producentom okien, rynien, armatury ("biały montaż"), itp.
          Bo tzw. konsumentom finalnym (czyt. zakredytowanym "pod korek" młodym ludziom - raczej nie specjalnie...)
          A że, przy okazji, różne Rychy, Zbychy, kumple ze studiów, i "znajomi królika" mogli (mogą?) dobrze zarobić...?
          • mara571 gdyby tego chcieli to pieniadze 26.01.11, 21:57
            poszlyby do gmin na uzbrojenie tanich dzialek dla mlodych ludzi, ktorzy sami chca budowac ( wariant dla mniejszych osrodkow miejskich) lub na budowe mieszkan komunalnych do wynajecia na okreslony czas np. 10 lat.
            • Gość: wrong Re: gdyby tego chcieli to pieniadze IP: *.hands.com 27.01.11, 10:30
              Wrong! w Polsce obywatel nadal jest dla urzednika, a nie na odwrot - nie wiem czy kiedykolwiek sie to zmieni
    • Gość: tan Mieszkania z dopłatą w "Rodzinie na swoim" cora... IP: *.centertel.pl 26.01.11, 22:02
      Ja tam bez stałego dachu nad głową dzieci mieć nie będę. Jak rząd płacze nad dzietnością, to niech albo ograniczy spekulację albo sam te dzieci produkuje.
      A kredytu na 30 lat na 200% nie wezmę. Nie wiem co będzie jutro, a co dopiero za 30 lat. Zresztą jakbym miała taki kredyt spłacać, to też bym się na dzieci nie zdecydowała.
      Cóż. Czekam i zastanawiam się, jaki kraj wybrać do życia.
      • Gość: mrzonki Re: Mieszkania z dopłatą w "Rodzinie na swoim" co IP: *.pool.mediaWays.net 27.01.11, 07:50
        Twoja postawa roszczeniowa po prostu mnie rozśmieszyła :)
        • Gość: palę wroty Dziewczyna ma rację IP: *.biproraf.com.pl 27.01.11, 08:19
          dziewczyna ma 100% racji
          mam takie same rozterki i nie wiem co mnie jeszcze w tym kraju trzyma, kraj w którym będę musiał rypać do końca życia na bandę nierobów (KRUS, 35 letni emeryci i paraneście tysięcy innych grup nierobów) a jak już się zdrowie skończy i nie będę w stanie to najlepszym rozwiazaniem bedzie sie powiesić bo wszystko co dziś mi zabieraja na emeryturę jest na bieżąco przez ww grupy i nie ma bata, nie wierzę że cokolwiek dostanę
          na całe szczęście nie mam kredytu 50/500/50, ani innych zobowiazań więc droga wolna
          a moje przyszłe dzieci wychowam w normalnym kraju, może będe miał syna, który zostanie piłkarzem, dobrze wyszkolonym przez zachodnich trenerów i będzie napier.... bramki dla innego kraju i razem pokażemy środkowy palec Smudom, Latom itd. (no dobra, chyba się trochę zagalopowałem :))
          a tak na poważnie to zdaję sobie sprawę, że wcale nie będzie kolorowo natomiast perspektywy w innych krajach w porównaniu z Polandią.... w sumie nie ma co porównywać
          a teraz zastanówcie się ile osób myśli tak jak ja i kolezanka powyżej? I KTO BEDZIE ZAPIER... NA WASZE PRZYWILEJE JAK NAS NIE BĘDZIE!
          i żeby nie było, mam wyższe wykształcenie w branży, w której spokojnie znajdę pracę na zachodzie wiec zmywak mi nie grozi
          • Gość: f I KTO BE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.11, 10:14
            I KTO BE
            > DZIE ZAPIER... NA WASZE PRZYWILEJE JAK NAS NIE BĘDZIE!


            w tym kraju inwestuje się w starość i patologiczne rodziny

            Normalnych, pracowitych i wykształconych ludzi - ma się w głębokiej d...
            • Gość: uytd Re: I KTO BE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.11, 11:24
              Gość portalu: f napisał(a):
              > w tym kraju inwestuje się w starość i patologiczne rodziny
              >
              > Normalnych, pracowitych i wykształconych ludzi - ma się w głębokiej d...

              na tym polega demokracja :)
              takie mięso wyborcze najłatwiej się urabia.
              TV + ochłapy rzucone po nazwą socjalu i karuzela się kręci :)
              prosta sprawa
          • Gość: edward Re: Dziewczyna ma rację IP: 193.201.36.* 27.01.11, 15:42
            To smutna prawda. Jestem młodym człowiekiem, pracuje w Warszawie - zarobki przyzwoite i nie czuję komfortu, żebym mógł pozwolić sobie na kupno lub długoterminowy wynajem mieszkania. Dom to tylko sfera marzeń. Pracuje uczciwie i najsmutniejsze jest to, że ta ciężka praca nie pozwala normalnie żyć. Nie wyobrażam sobie płacić przez 20-25 lat rat kredytu, które pochłoną grubo ponad połowę mojej pensji. Mam znajomych Szwedów i Holendrów, których czasem odwiedzam i widzę jak żyją - spokojnie i na dużo wyższym poziomie. A są średniakami, jeśli chodzi o zarobki. W Polsce nie potrafimy sobie nawet ogarnąć najprostszych spraw: mieszkania, infrastruktura (np. drogi, en. elektryczna), opieka zdrowotna, emerytury. Każdy z nas pracuje lub chce pracować, ale ta praca jest totalnie marnotrawiona...
        • sammler Re: Mieszkania z dopłatą w "Rodzinie na swoim" co 27.01.11, 09:21
          W którym miejscu powyższej wypowiedzi znajdujesz przesłanki postawy roszczeniowej? Pytam, bo martwię się o mój wzrok - najwidoczniej czegoś nie dostrzegam...

          Dziewczyna ma rację. Sam siedzę w tym kraju, odrzuciłem chyba 6 ofert pracy w Londynie i Dubaju za 5x większe pieniądze (choć na swoje dochody i tak nie mogę narzekać) dla jakiejś głupiej idei... Powoli leczę się jednak z idealizmu...

          S.
      • wymiatator1 Re: Mieszkania z dopłatą w "Rodzinie na swoim" co 27.01.11, 08:09
        Kanada jest OK. Coraz więcej Polaków, klimat w niektórych rejonach podobny do naszego, niska przestępczość i wysokie zarobki. Rząd Kanady wręcz zabiega o imigrantów z wykształceniem - drugie co do wielkości państwo świata ma mniej ludności niż Polska.
      • Gość: xx Re: Mieszkania z dopłatą w "Rodzinie na swoim" co IP: *.171.102.238.static.crowley.pl 27.01.11, 12:27
        Jednym słowem - nie chcesz mieć dzieci. Tylko po co do tego mieszać polityków, rząd, banki itd?
        W przedszkolu też się obrażałaś, jak Ci nie chcieli dać zabawek?
        • Gość: ax Re: Mieszkania z dopłatą w "Rodzinie na swoim" co IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.11, 19:35
          > Jednym słowem - nie chcesz mieć dzieci. Tylko po co do tego mieszać polityków,
          > rząd, banki itd?

          A dlaczego ścierwa zwane politykami wp*dzielają się w życie młodych ludzi, którzy nie chcą mieć dzieci? Ostatnio te ścierwa zaczęły nawet p*dolić o podatku dla bezdzietnych.
    • Gość: x Re: Mieszkania z dopłatą w "Rodzinie na swoim" co IP: 78.158.98.* 26.01.11, 22:10
      tak tak, ceny spadaja juz od 2 lat a gazeta dalej w zaklęte że ceny rosną

      nic tylko próbuja wzbudzac zamęt i panike licząc ze rozruszają obumarly rynek mieszkan
      • Gość: bezrobotny Re: Mieszkania z dopłatą w "Rodzinie na swoim" co IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.11, 22:46
        kogo teraz stać na tak drogie mieszkania ?
    • Gość: inż Właścicielem będziesz za 30 lat ... IP: *.amenworld.com 26.01.11, 23:40
      Właścicielem będziesz za 30 lat i wtedy akurat będzie ogromny niż demograficzny w PL (czytaj dane GUS - "urodzenia żywe" od 1970r-2011 + prognozy).
      Wtedy będzie można podsumować transakcję, która przez całe życie zabierała jakikolwiek wybór.
      • tomek_3m Re: Właścicielem będziesz za 30 lat ... 27.01.11, 08:18
        Zawsze możesz takie mieszkanie oddać dziecku/dzieciom. Ja bardzo chciałbym być w tak komfortowej sytuacji i mam nadzieję, że swojemu potomstwu będę mógł w ten sposób pomóc.
        • hank_m Re: Właścicielem będziesz za 30 lat ... 27.01.11, 08:59
          Ooo tak, dawno nie słyszałem tego argumentu o dzieciach. Bo przecież dla dobra potomstwa można sobie wszystkiego odmówić.

          Tylko należy pamiętać, że jeśli ktoś teraz zakredytuje się "pod korek" na klitkę rzędu 45m to:
          - normalne wychowanie dziecka na tak małej przestrzeni będzie baaardzo trudne,
          - zmiana mieszkania na większe może się okazać niemożliwa w najbliższych latach (spadające ceny),
          - może brakować pieniędzy na to, żeby to dziecko przez najbliższe 20 lat solidnie wychować (kupić książki, komputer, ubranie, czasem kolonia, nie mówiąc już o studiach),
          - i tak mieszkanie odziedziczy dopiero po śmierci...tak optymistycznie za jakieś 40-50 lat.

          Aż mi staje przed oczami piękna wizja tego momentu, kiedy dojrzały jelonek (ba, już sędziwy jeleń) wpłacił do banku ostatnią ratę...wtedy może rzec dumnie dorosłemu synowi: Chłopcze...te wszystkie lata wyrzeczeń wreszcie się opłaciły...bywało trudno, musieliśmy nieraz zaciskać pasa, urlop spędzaliśmy sami remontując to piękne mieszkanie, aż wreszcie stało się...ten apartament jest nasz! Rozejrzyj się dookoła, to twoje dziedzictwo! Warto było, czyż nie? ;)
          • Gość: takjest Re: Właścicielem będziesz za 30 lat ... IP: *.ipgum.pl 27.01.11, 09:25
            Aż mi staje przed oczami piękna wizja tego momentu, kiedy dojrzały jelonek (ba, już sędziwy jeleń) wpłacił do banku ostatnią ratę...wtedy może rzec dumnie dorosłemu synowi: Chłopcze...te wszystkie lata wyrzeczeń wreszcie się opłaciły...bywało trudno, musieliśmy nieraz zaciskać pasa, urlop spędzaliśmy sami remontując to piękne mieszkanie, aż wreszcie stało się...ten apartament jest nasz! Rozejrzyj się dookoła, to twoje dziedzictwo! Warto było, czyż nie? ;)

            dobrze ujęte
          • Gość: zen Re: Właścicielem będziesz za 30 lat ... IP: 82.177.164.* 27.01.11, 10:24
            Nasuwa jedno pytanie - czy dziecko zapewni tatusiowi i mamusi emeryture, bo przeciez jezeli ktos przez 30 lat placi raty za cegly, to nie dlatego ze lubi tyle czasu miec dlugi tylko dlatego ze taka mial zdolnosc, dziecko to dodatkowe koszty - to ile taki kredyciarz jest w stanie odlozyc na emeryture poza system do czego namawia obecnie rzad i czy jedynym wyjsciem dla takiego kredytobiorcy nie bedzie odwrocona hipoteka ktora sprawi ze mieszkanie i tak wroci do banku, czyli ze po prostu zostanie przejedzone
          • Gość: zen Re: Wlascicielem bedziesz za 30 lat ... IP: *.formlessnetworking.net 27.01.11, 10:34
            Nasuwa jedno pytanie - czy dziecko zapewni tatusiowi i mamusi emeryture, bo przeciez jezeli ktos przez 30 lat placi raty za cegly, to nie dlatego ze lubi tyle czasu miec dlugi tylko dlatego ze taka mial zdolnosc, dziecko to dodatkowe koszty - to ile taki kredyciarz jest w stanie odlozyc na emeryture poza system do czego namawia obecnie rzad i czy jedynym wyjsciem dla takiego kredytobiorcy nie bedzie odwrocona hipoteka ktora sprawi ze mieszkanie i tak wroci do banku, czyli ze po prostu zostanie przejedzone
        • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Właścicielem będziesz za 30 lat ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.11, 11:16
          Hehehe - no właśnie niedawno kupiłem mieszkanie, które było kupione dla dzieci. Tyle, że sprzedający i tak miał farta, bo kupił kiedyś tanio, więc źle na tym nie wyszedł, a chciał sprzedać, bo wynajem przestał mu się opłacać, a dzieci i tak pokupowały sobie własne mieszkania gdzie indziej....
    • aaaaq POszukaj jeden z drugim życiorysów nie-POlskich 27.01.11, 02:39
      POlityków...

      Teczka personalna Donalda Tuska, Komoruskiego itp.
      teczki.obserwowani.pl/8542.html
      Wówczas zrozumiesz, o co tu chodzi...
    • Gość: Krociech Jak się pobudza popyt zamiast podaży IP: 193.200.51.* 27.01.11, 09:09
      to ceny rosną. Ale jak religii w liceum jest sześć razy więcej niż ekonomii, to na skutki długo nie trzeba czekać.
    • Gość: JK Mieszkania z dopłatą w "Rodzinie na swoim" cora... IP: *.54.189.6.spray.net.pl 27.01.11, 10:03
      "Nie ma wielu chętnych na kredyty
      Open Finance - Biznes
      26 Sty 2011, 22:45


      Wbrew oczekiwaniom banków, chętni po kredyty mieszkaniowe nie pchają się drzwiami i oknami. Nie ma też tłumów napraszających się o pożyczki gotówkowe - wynika z raportu NBP pt. "Sytuacja na rynku kredytowym w I kw." Klienci zwlekają z zakupami na kredyt lub idą po pieniądze do instytucji pozabankowych."



      • Gość: Damn Re: Mieszkania z dopłatą w "Rodzinie na swoim" co IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.11, 10:18
        Zainteresowanie kredytami jest, tyle że banki zaostrzyły wymagania i odprawiają klientów z kwitkiem. W przypadku kredytów gotówkowych klienci kierują się do instytuacji pozabankowych - SKOKów, Providentów etc.
    • hooligan1414 nie doceniacie kredyciarzy (tych potencjalnych) 27.01.11, 10:56
      staną na palcach, rzęsach i fajfusie, by tylko złapać boga za nogi (czyli zdobyć upragniony kredyt). Nie rozumiecie tego, to po prostu odmienny stan świadomości, po prostu nirwana - gdy po odwiedzinach u znajomych i oglądaniu z miną kota ze Shreka ich apartamentu 50 mkw w kredycie można wreszcie zaprosić ich na rewizytę i pokazać swoje osiągnięcia i skarby by LeroyMerlin & Ikea również wziętego w borg. By osiągnąć ten stan są w stanie kłamać na przesłuchaniu u bankowego ubeka, poświadczać nieprawdę, zataić nie tylko wydatki, ale i własne dzieci, wyprzeć się rodziny etc. To mieszkanie to nie kilka metrów betonu i 400 pustaków - to zaproszenie do grona "normalnych", "nowoczesnych" i "dynamicznych". To kulminacja ich życia. Zrozumcie to. Nie kopcie tych ludzi, bo to tak samo, jak gdyby kopać kalekie dziecko. Ken Russel jeszcze zipie - jeśli zechce kiedyś nakręcić sequel "Odmiennych stanów świadomości" aktorów-naturszczyków ma w tym kraju setki tysięcy. Oskara może i z tego by nie było (bo tematyka w sumie miałka), ale może chociaż Złoty Glob....
      • Gość: lokokolo Re: nie doceniacie kredyciarzy (tych potencjalnyc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.11, 11:31
        podpisuję się pod powyższym;)
        sam póki co wynajmuję w centrum Wrocławia mieszkanie 35m za 1300 zł z opłatami w nowym budownictwie, pełne wyposażenie. ja mam 28 ona 24. wspólne dochody netto 7400 zł, więc kredyt pewnie jakiś byśmy dostali, ale po co jak złudna własność póki co nam niepotrzebna, rynek niestabilny, ceny niedostosowane. myślę że względna normalizacja przyjdzie koło 2014 roku i wtedy racjonalnie pomyślimy nad kupnem, choć powiem szczerze, że zaczepki i pytania znajomych, którzy kupili w przeciągu ostatnich 2-3 lat, są irytujące, przecież ich argumenty, że swoje, że dla dzieci, są dla nich niepodważalne, pomimo prób ukazania różnorodności podejścia do tematu i różnych potrzeb ludzi.
        • Gość: a Re: nie doceniacie kredyciarzy (tych potencjalnyc IP: *.static.virginmedia.com 27.01.11, 11:40
          ja nie rozumiem jednej rzeczy- skad sie biora te rzesze ludzi wciaz rzucajacych sie na te przewartosciowane mieszkania w Polsce????? ja od okolo juz 3 lat dysponuje wkladem wlasnym, wtedy wynosil on 20 %, na chwile obecna mialbym juz 40 - 50 % wartosci mieszkania z ktorym sie rozgladam. ale ja sie wstrzymuje, bo uwazam ze na chwile obecna te mieszkania NIE SA tyle warte. wole dalej mieszkac w swoim malym mieszkanku, a docelowe wieksze moze rozwaze za rok- dwa, jak ceny znormalnieja

          Ci ludzie spiesza sie by TERAZ kupic z doplata RNS, a nie rozumieja ze za rok- dwa kupiliby bez doplaty, ale taniej, albo za te sama cene 20 m2 wiecej. do tego czasu moge wynajmowac, a ceny wynajmu w tej chwili sa tak niskie ze wyszliby na tym finansowo na duzy plus. ja sie pytam CO developerzy zrobia z tymi wszystkimi duzymi mieszkaniami jesli wszyscy kupuja max 60 m ??? czy Ci ludzie mysla ze za rok dwa mieszkanie 90 m bedzie kosztowalo tyle samo co 60m??? nie ma cudow- tanieja duze mieszkania, musze te zpotaniec male
          • Gość: xx Re: nie doceniacie kredyciarzy (tych potencjalnyc IP: *.171.102.238.static.crowley.pl 27.01.11, 12:36
            Jakie rzesze ludzi? To jest kilka tysięcy sprzedanych mieszkań - czy to jest rzesza ludzi?

            A te 40% wartości mieszkania pewnie trzymasz w funduszach i "inwestujesz"? A może na lokatach? Za rok-dwa - będziesz się zastanawiał, dlaczego teraz nie starczy Ci już na wkład własny... Nawet, jak cena mieszkań spadnie (bo też spadnie).
        • hank_m Re: nie doceniacie kredyciarzy (tych potencjalnyc 27.01.11, 11:50
          Jeszcze uderzyło mnie użycie słowa "potrzeba"...i różnica pomiędzy słowem "trzeba".

          Kiedyś miałem okazję pogadać chwilę z jednym kolesiem który niedawno kupił swoje M, pomijam już fakty, że mocno przepłacił i jego ynwestycja jest na samym końcu miasta. Za to co chwilę używał słów "bo TRZEBA już na swoje iść", "kiedyś TRZEBA kupić własne"...jakby to TRZEBA pochodziło z ogólnie pojętego zwyczaju, a nie tego, że jemu rzeczywiście POTRZEBA mieszkania (jest singlem na dorobku).

          PS. I do tego oczywiście co chwilę rzucał wzmiankę "bo to w zasadzie takie bardziej apartamentowce"... no comments ;)
        • Gość: napływ z Grójca Re: nie doceniacie kredyciarzy (tych potencjalnyc IP: *.dynamic.chello.pl 27.01.11, 11:56
          A za ile we Wrocławiu wynajmę 65m z wyposażeniem?
          • Gość: lokokolo Re: nie doceniacie kredyciarzy (tych potencjalnyc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.11, 12:22
            segment wynajmu większych mieszkań (pow.60m2) jest trochę bardziej zniekształcony przez studentów, gdyż w nowym budownictwie (po 2000) takie mieszkania są raczej zamieszkiwane przez nabywców (nie maja aż takiej potrzeby na zmianę na większe), a w starym renciarze aż tak nie przykładają wagi do tego kto, ile i jak dbają i pchają po 5,6 osób na jedno mieszkanie. skoro od każdego da się wyciągnąć po 400,500 zł, to takie mieszkanie z opłatami będzie kosztowało około 2500 zł. Na rynku najmu, jest tak samo jak na rynku kupna-sprzedaży, trzeba analizować i wyciagać za i przeciw. Ostatnio moja ulubiona lektura to Rocznik Statystyczny GUS i analiza trendów lat 2000 - 2009 (budownictwo, demografia, ceny)...wnioski niech sobie każdy sam wyciągnie;)
    • Gość: jk umowa pośrednictwa bez licencji nieważna!Wyrok SN. IP: *.centertel.pl 27.01.11, 11:50
      www.rp.pl/artykul/600292-Bez-licencji-umowa-posrednictwa-jest-niewazna.html
    • el-marian Mieszkania z dopłatą w "Rodzinie na swoim" cora... 27.01.11, 12:01
      A ja właśnie kupiłem 92m2 na Mokotowie w nowym budownictwie za 600 000 zł. Są dobre oferty na rynku tylko trzeba dobrze poszukać.
      • Gość: a Re: Mieszkania z dopłatą w "Rodzinie na swoim" co IP: *.static.virginmedia.com 27.01.11, 12:23
        no wlasnie. i to jest przyszlosc rynku warszawskiego- ok 6.5 tys za dobre mieszkanie w dobrej lokalizacji. a nie 7 tys za bialoleke, 5800 za Miasteczko (a raczej Wioseczke) Regaty, a za porzadne lokalizacje 10- 12 tys

        ot i tyle, koniec kropka
    • Gość: ciekawy a wielgo podrożały IP: 178.73.49.* 27.01.11, 12:21
      te mieszkania?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka