anika1983 Wandy wolą Niemca. Niby ta sama marka, a z Niem... 17.04.11, 15:12 może jakby dawali miarki do proszków, to by ludzie odmierzali ile trzeba, bo ja już od paru lat nie mogę natrafić na żaden proszek z miarką, nawet te 5-kilowe nie mają... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fiki Re: Wandy wolą Niemca. Niby ta sama marka, a z Ni IP: *.noerr.com 17.04.11, 15:19 swieta racja... Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello To jest celowe działanie marketingowe: 17.04.11, 15:30 - odpada koszt produkcji miarek - sypiąc "na oko" przeważnie przesypujesz, zużycie proszku rośnie -> rośnie sprzedaż -> rosną zyski producenta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Axeriusz Re: Wandy wolą Niemca. Niby ta sama marka, a z Ni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.11, 15:58 Bo miarki są tylko w... 10 kg proszkach z Niemiec... A u nas traktuje je się jako produkt dodatkowy, za dodatkowe pieniądze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc987 Re: Wandy wolą Niemca. Niby ta sama marka, a z Ni IP: *.pools.arcor-ip.net 17.04.11, 16:00 Gość portalu: Axeriusz napisał(a): > Bo miarki są tylko w... 10 kg proszkach z Niemiec... A u nas traktuje je się ja > ko produkt dodatkowy, za dodatkowe pieniądze... ............................................ Nieprawda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doradca Re: Wandy wolą Niemca. Niby ta sama marka, a z Ni IP: 194.107.148.* 17.04.11, 18:10 musisz sie zwrocic do producenta i ja bezplatnie zamowic Odpowiedz Link Zgłoś
hooligan1414 i najważniejszy produkt - paliwa do aut 17.04.11, 15:16 jakość paliw (benzyna, ON a nawet LPG) kupowanych w Europie Zahodniej z porównaniu do lury dostarczanej przez Orlen to niebo a ziemia. Na tamtejszych paliwach auto ma wiekszą moc, mniejsze zuzycie paliwa, elektronika sterująca praca silnika nigdy nie wariuje. Do tego mniejsza zawartość siarki - to dlatego tłumiki aut sprowadznych do Bulandy "umierają" w kilka miesięcy - ilość kwasy siarkoweg produkowana przy kontrolowanym skądinąd spalaniu tych szczyn przeżre każdą blachę na wylot. A więc lekcja dla polactwa - oto wasza najlepsza z ojczyzn - gdzie płacicie najwiekszy szmal za największe "markowe" badziewie i jeszcze się z tego cieszycie. Ejże - na to jest jakaś jednosta chorobowa z numerem według ISD-10? możecie się juz leczyć - podstawa? posiadanie w portfelu różowego plastikowego prostokącika z białym ptakiem Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: i najważniejszy produkt - paliwa do aut 17.04.11, 15:28 Niby wacha w PL wciąż tańsza (chociaż ceny na Zielonej Wyspie(TM) nieubłaganie ciągną do poziomu starej EU, tylko z płacami gorzej), ale faktycznie jadąc z Niemiec można natychmiast usłyszeć różnicę między paliwem z DE i z PL - po pierwszym zatankowaniu na wschód od Odry od razu jest głośniej. Odpowiedz Link Zgłoś
jorn Re: i najważniejszy produkt - paliwa do aut 17.04.11, 15:33 Typowe bicie piany podszyte kompleksami. Fakt, różnice w składzie i koncentracji są, ale czy piętnastoprocentowa różnica w koncentracji tak dużo zmienia? Przecież i tak większość konsumentów sypie za dużo. Mieszkam w Belgii, a jest to mały kraj, więc często wyjeżdżam samochodem do krajów sąsiednich, a od czasu do czasu także do Polski. Jak już tam jestem, to czasem robię zakupy, więc raz piorę w proszku niemieckim, innym razem we francuskim, belgijskim, czy polskim. I stwierdzam brak różnic w skuteczności prania. Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: i najważniejszy produkt - paliwa do aut 17.04.11, 16:51 musisz być niezłym brudasem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kokakola Re: i najważniejszy produkt - paliwa do aut IP: *.upc-d.chello.nl 17.04.11, 18:28 lepszy kulturalny brudas niz czysty cham jak ty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dredre Re: i najważniejszy produkt - paliwa do aut IP: *.ptim.net.pl 17.04.11, 23:58 jorn napisał: > Typowe bicie piany podszyte kompleksami. Fakt, różnice w składzie i koncentracj > i są, ale czy piętnastoprocentowa różnica w koncentracji tak dużo zmienia? Prze > cież i tak większość konsumentów sypie za dużo. Mieszkam w Belgii, a jest to ma > ły kraj, więc często wyjeżdżam samochodem do krajów sąsiednich, a od czasu do c > zasu także do Polski. Jak już tam jestem, to czasem robię zakupy, więc raz pior > ę w proszku niemieckim, innym razem we francuskim, belgijskim, czy polskim. I s > twierdzam brak różnic w skuteczności prania. Kłamiesz lub jestes ślepy. W Polsce koncerny dymają Polaków ile wlezie. Używałem proszku Ariel color - na rynek polski i Ariel color na rynek niemiecki. To są dwa inne proszki. Oczywiście ten na rynek niemiecki jest lepszy. i ma miarkę do dozowania (pudło 10 kg). Żeby twierdzić , że nie ma różnicy to trzeba mieć - nomen omen - kompletnie SPRANY mózg. Przeciez nawet same koncerny przyznają, że produkt na zachód i na demoludy to są inne produkty. Tak jest nie tylko z proszkami, z innymi rzeczami też. Przykład - samochody. Kupiłem toyotę z USA. I to jest inna toyota niż ta na rynek polski. Niby drobne szczegóły, ale oczywiście na niekorzyść auta z polskiego salonu. Przykładowo alufelgi toyoty z USA to są alufelgi toyoty (made in japan), grube masywne, maja inny lakier czy właściwości, nie traca wyglądu po zimie. A w Polsce alufelgi toyoty to produkt firmy Ronal z logo toyoty (sprawdzcie swoje felgi, napis od wewnątrz, przy okazji zmieniania opon), dwa sezony zimowe i wyglądają jak sprane gacie 9w proszku na rynek wschodni). Auto z USA jest przystosowane (w przeliczeniu na europejskie normy) na benzyne od 91 oktanów (w Polsce na 95 oktanów). Tak więc nawet jak leję ten szajs na polskich stacjach (niby 95) to mam spokojna głowę. Bo że benzyna jest taka sama w Polsce i w Niemczech to nikt normalny na trzeźwo nie będzie twierdził. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TW Re: i najważniejszy produkt - paliwa do aut IP: *.superkabel.de 17.04.11, 15:52 To zupelna nieprawda, w drodze wyjatku, jesli chodzi o benzyne. W Polsce sprzedawana jest czysta benzyna, bez dodatku alkoholu (etanolu). W Niemczech do tej pory domieszywane bylo 5% etanolu, od kilku miesiecy jest to nawet 10%. Jak dziala alkohol, wie kazdy Polak :-). Niszczy przewody paliwowe, ma mala wartosc energetyczna. Takze teraz jeszcze bardziej rozkwitla w terenach przygranicznych turystyka paliwowa. Nasi sasiedzi wola czysta i do tego okolo 40 groszy tansza etylinke z Polski. Na ktorej w dodatku robia wiecej kilometrow. Odpowiedz Link Zgłoś
hooligan1414 witamy rzecznika prasowego Orlenu 17.04.11, 16:02 Szkoda tylko, ze w tak smutnych okolicznościach. Kolega duby smalone plecie - niech spojrzy lepiej co polskie paliwo (wraz z polskimi drogami) robi z używaneych aut sprowadzanych do bulandy - umieraja w ciągu miesięcy. Jakoś w różnych autach zawsze komputer podawał niższe spalanie na niemieckiej wasze (potwierzone prawdziwmywi przebiegami na jednym baku), subiektywne wrażenia z jazdy tez be zporównania, najbardziej dramatyczne w przypadku LPG - na szwabskim LPG auto jedzie lepiej niż na polskiej benzynie. No i ta siara z ruskiej ropy wydobywanej gdzieś za Uralem. Benzyna w Europie Zach. produkowana jest z ropy Brent z Morza Północnego bądź Ropy arabskiej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blabla Re: witamy rzecznika prasowego Orlenu IP: *.w81-249.abo.wanadoo.fr 18.04.11, 21:19 Z ta polska wacha masz niestety racje, ja duzo jezdze samochodem . Moje "autko" spala 10l/100km - na paliwie francuskim czy niemieckim. Ale juz na polskim z Orlenu 15-18l. Normalnie "robie" ok 750-800km na baku, na Vervie ok 400-450km. Staram sie tankowac po stronie niemieckiej czy czeskiej (pepiki maja paliwo jak w Eu-Zach!), przed granica. Niestety nie zawsze mi "starcza" na Polske wiec musze Tu dotankowac - ale bron boze nie na Orlenie - BP lub Shell ma jednak troszke lepsze paliwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zapach Re: i najważniejszy produkt - paliwa do aut IP: *.ksi-system.net 17.04.11, 21:37 Za granicą nie śmierdzi spalinami tak jak w Polsce. Rowerem jeżdżę w masce lakierniczej. O zapaskudzonych pupilami chodnikach nie wspomne. Smród i ubóstwo mentalne. Ale się wszystko zmienia na lepsze, ekologia jest powszechniejsza z dnia na dzień :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: heja a ty to kto? IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.04.11, 15:19 potomek chlopow folwarcznych, niegramotnych i usmarkanych? Tak do usranej smierci bedziesz eksploatowal te ostatnia wojne? Jakie to zycie niektorych ludzi jest smutne- wszedzie wrogowie, co chca cie zniszczyc, co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H2O Polscy dystrybutorzy "chszczą" produkty. IP: *.host.witnet.pl 17.04.11, 15:20 Dodają "wypełniacze" by z tej samej ilości koncentratu wyprodukować więcej finalnego produktu. Czy robią to za wiedzą i zgodą producenta czy na własną rękę - nie wiem. Faktem jest, że jeżeli natnę się będąc w Polsce na złą jakość jakiegoś "światowego" produktu, to także po powrocie do "na emigrację" unikam tej marki. Praktyki "chrzczenia" obniżają wartość marki a drobne zyski lokalnych dystrybutorów są głównie ze stratą dla producenta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polski ekonomista wolny rynek niech żyje! IP: *.dynamic.chello.pl 17.04.11, 15:28 no ale o co chodzi? nie czytaliście komuchy , że wolny rynek wszystko wyreguluje? nie czytaliście gadomskiego z "wyborczej" i innych ekspertów?? państwowej kontroli się zachciewa komuchy?! zlustrowac by was wszystkich, a tych dziennikarzy pierwszych!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pinky Artykułem sponsorowanym... IP: *.dynamic.chello.pl 17.04.11, 15:30 ...pachnie na kilometr. Ale nie bardzo chyba się udało, bo te tłumaczenia jakieś takie pokrętne... Bujdami o koncentracji nam oczu, nomen omen, nie namydlicie. Skoro 90% Polek widzi różnicę ;) Z samej tabelki, to co niby miała udowodnić, że jest tak samo wynika choćby to, że płacimy więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sum Re: Wandy wolą Niemca. Niby ta sama marka, a z Ni IP: *.connecta.pl 17.04.11, 15:32 Ja często testuje kawy. Wchodzi nowa marka kawy i jest dobra. Po około pół roku do roku smak już jest niestety inny. Producent najwidoczniej zaczyna sypać coś tańszego. Pamiętam, że zwróciłem uwagę pierwszy raz na przykładzie Nescafe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pinky Re: Wandy wolą Niemca. Niby ta sama marka, a z Ni IP: *.dynamic.chello.pl 17.04.11, 15:41 Tak jest praktycznie z każdym nowym produktem. Na początku super, a po jakimś czasie żerowanie na opinii i przyzwyczajeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DNA Re: Wandy wolą Niemca. Niby ta sama marka, a z Ni IP: *.bb.dnainternet.fi 18.04.11, 19:06 Zazwyczaj próbki produktów są produkowane na zachodzie. I nutella ma intensywniejszy smak, proszek lepiej pierze, szampon ładniej pachnie. A potem idziesz zwiedziony do sklepu i zostajesz zawiedziony z szajsem w ręku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ana Sypię więcej, bo proszek do d.py. Gdyby uprał IP: *.145.246.94.ip4.artcom.pl 17.04.11, 15:33 dobrze, to nie trzeba by było sypać go więcej. Chyba lepiej kupować rzadziej. A tak trzeba sypać więcej i częściej kupować i o to producentom własnie chodzi. O to częstsze kupowanie, a nie troska o prane ubrania konsumenta. Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello U nas wszystko jest podobne ... 17.04.11, 15:37 - czekolady czekoladopodobne (pogarszają się) - masło masłopodobne (większość to jakieś tłuszcze z opisem wprowadzającym w błąd) - torciki wedlowskie torcikowedlowskopodobne (to już nie jest dawny torcik, nie ta kruchość, nie ta czekolada) - chleb chlebopodobny (kupiony rano, wieczorem się sypie albo przypomina gąbkę) - sery żółte serożółtopodobne (ten sam ser ma niepowtarzalny smak ... z partii na partię) itd. że już nie wspomnę o pensjopodobnych pensjach :(((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: posener Re: U nas wszystko jest podobne ... IP: *.icpnet.pl 19.04.11, 09:23 Od lat nie kupuję czekolad robionych w Polsce. Szkoda pienniędzy. Wolę kupić Rittera sprowadzanego z Niemiec, nawet za dużo więce pieniądze. Polacy w większości już zapomnieli, jak smakuje prawdziwa czekolada i wciąz żyją w przekonaniu, że teraz są super w przeciwieństwie do komunistycznych wyrobów czekoladopodobnych. Są w błędzie. Odpowiedz Link Zgłoś
stix Gdzie jest prokurator? 17.04.11, 15:42 Firmy sprzedające wybrakowany towar trzeba surowo ukarać. 5 lat więzienia to minimum. A następnie należy wyrzucić te firmy z Polski na 50 lat co najmniej. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok czyś nie nudzisz konika? 20.04.11, 18:43 wszystko produkowane jet pod konkretny rynek! Pod przepisy, zezwolenia, smak odbiorcy. A, że w Polszcze przepisy, zezwolenia i smak obiorcy są takie, a nie inne, to nagle okazuje sie, że kawa nie musi być kwaśna, tylko smakowitta i pachnąca. I okazuje się, że proszek nie musi być taki szary, a dobrze prać. Mało wiesz stix!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szczypior Takie same ale czemu tak inne IP: *.xdsl.centertel.pl 17.04.11, 15:43 Potwierdzam ze nie tylko proszki są inne. Globalna Coca Cola ma taki smak jaki preferują lub jaki wymuszają lokalni producenci. W USA najsłodsza a Brazylia, Niemcy, Polska - każda inna a ponoć zawsze jest to niby ta sama Coca Cola. Papierosy Marlboro, LM - w USA "najlżejsze" w Rosji szit jakiego nie zapali "normalny" palacz. Życzę koncernom by bat unijny w postaci kilkunastu milionów kary za oszukiwanie klientów zmusi ich do produkowania takich produktów, do których chcą nas przekonać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mapi Re: Takie same ale czemu tak inne... IP: *.hsd1.ms.comcast.net 17.04.11, 17:34 Polska "Coca-Cola" smakuje mi lepiej! Wyjasnienie - w Polsce wciaz do tego typu napojow dodaje sie cukru, w USA zas (tanszego i nadajacego nieco inny smak) "high-fructose corn syrup" (syropu z kukurydzy)... Odpowiedz Link Zgłoś
naiwny_debilek Re: Takie same ale czemu tak inne... 18.04.11, 05:20 Szok przeżyłem jak spróbowałem amerykańskiej cherry coke. Smak mocny, wyraźny, najzwyczajniej pycha. Aż zabrałem kilka puszek do walizki, bo by mi nie uwierzyli. To zupełnie inny produkt niż ta zbrązowiona woda którą w Polsce sprzedają. Rżną nas tu aż się kurzy. Ta sama historia z Dr. Pepperem. Za granicą cudny, aromatyczny napój. Miałem wrażenie że się uzależniłem. Ucieszyłem się więc jak znalazłem u nas w którymś markecie polską wersję, jakaś testowa partia, czy co? Aż mi się niedobrze zrobiło. Świństwo rozcieńczyli chyba trzykrotnie! Mają naz za chodzące zlewy. Nic dziwnego że antyglobalistyczno-ekologiczna wiara nienawidzi koli jak diabła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MixEr Re: Takie same ale czemu tak inne... IP: 173.233.197.* 18.04.11, 18:06 Przezyles "szok" po amaerykanskiej "cherry coke"? To chyba skutek zbyt duzej dawki syropu z kukurydzy... albowiem to jedyna roznica pomiedzy amerykanska i polska Coca-Cola. Po prostu, zamiast cukru dolewaja tam syropu z kukurydzy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nuju Włoska lavazza ORO i polska !! IP: *.play-internet.pl 17.04.11, 15:46 NIEMA PORÓWNANIA..!! Polska jest kwaśna, i mniej aromatyczna. Sam kupiłem kiedyś we włoszech 4 opakowania, w dobrej cenie i doznałem szoku. Kupiłem też jedno polskie dla porównania Trzeba samemu spróbować. Mnie to niesamowicie zaskoczyło, bo różnica jest ogromna Pomijam że cena w polsce 16.50 a we włoszech 3 euro za paczkę Odpowiedz Link Zgłoś
ewa12321 Kazdy kraj ma swoje preferencje smakowe 17.04.11, 20:46 Takze duze firmy biora to pod uwage, przygotowywujac swoja oferte. Polacy nie pija kawy az tak bardzo uprazonej, jak Wlosi. Mieszkam w Austrii, kraju, ktory chyba znany jest z dobrej kawy. Wloska kawa jest dla mnie nie do picia. Co do ogromnych roznic smakowych w roznych krajach, to chyba sie moge wypowiadac. Pracuje w aromatch. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baba Wandy wolą Niemca. Niby ta sama marka, a z Niem... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.11, 15:51 To co robią producenci ,to zwykłe oszustwo. Jeżeli skład różni się od orginału to to jest po prostu podróbka,fałszywka. To tak jakbyśmy kupili samochód z karoserią Mercedesa a silnikiem Syrenki. Ciekawe,że inni producenci nie fałszują wyrobów podpierając się podobno naszym polskim gustem. I jeszcze to trucie o niedostosowaniu naszego społeczeństwa do ich wyobrażeń. Czas aby urzędy do tego powołane zakazały używać nazwy Persil,Omo dla produktów odbiegających składem od orginału. Niech toto się nazywa Parsil Pirsil,łomo bomo czy jak chcą. No i kara finansowa powinna być adekwatna do skali oszustwa. i nie rozcieńczona czy rozłożona na raty. ten sam proceder jest zauważalny w większości produktów chemii gospodarczej pochodzącej z koncernów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc987 Re: Wandy wolą Niemca. Niby ta sama marka, a z Ni IP: *.pools.arcor-ip.net 17.04.11, 15:57 Gość portalu: baba napisał(a): > To co robią producenci ,to zwykłe oszustwo. Jeżeli skład różni się od orginału > to to jest po prostu podróbka,fałszywka. To tak jakbyśmy kupili samochód z karo > serią Mercedesa a silnikiem Syrenki. Ciekawe,że inni producenci nie fałszują wy > robów podpierając się podobno naszym polskim gustem. I jeszcze to trucie o nie > dostosowaniu naszego społeczeństwa do ich wyobrażeń. Czas aby urzędy do tego po > wołane zakazały używać nazwy Persil,Omo dla produktów odbiegających składem od > orginału. Niech toto się nazywa Parsil Pirsil,łomo bomo czy jak chcą. No i kara > finansowa powinna być adekwatna do skali oszustwa. i nie rozcieńczona czy rozł > ożona na raty. ten sam proceder jest zauważalny w większości produktów chemii g > ospodarczej pochodzącej z koncernów. ------------------------------------------------------------ Widzę ze jesteś ciemny jak but na tej płaszczyźnie, każdy produkt jest robiony pod przyzwyczajenia, pod standardy, pod kieszeń w kraju docelowym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Potężna jest siła sugestii IP: *.compower.pl 17.04.11, 15:52 Ciemnogród łyka każdą bajkę. Owszem przyznaję, że są to lepsze lepsze jakościowo produkty co już udowodniono, ale bez przesady. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pinky A Heineken? IP: *.dynamic.chello.pl 17.04.11, 15:57 Dawno, dawno temu, sprzedawany u nas był produkcji holenderskiej. Po otwarciu butelki mocny zapach sfermentowanych drożdży i chmielu... Potem dla Polaków zaczęli go rozlewać w Żywcu. I od tego czasu nie da się tego pić. Droższa wersja Żywca. To samo piwo, tylko w zielonej butelce... Pytanie, kto nas robi w balona? Gigant z zachodu, czy jego lokalny przedstawiciel? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smakosz Re: A Heineken? IP: 194.107.148.* 17.04.11, 18:17 ...ze dwa lata temu podczas gorskiej wedrowki, jeden z pracownikow "Zywca" powiedzial mi,ze ich piwo robi sie z wody i spirytusu plus liofilizowanego chmielu w ciagu jednego dnia...wczesniej po smaku Zywca domyslalem sie najgorszego...on to potwierdzil.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pinky Re: A Heineken? IP: *.dynamic.chello.pl 17.04.11, 20:26 Coś Ty... Przecież teraz pokazują, że niczego nie dodają ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klops Re: Wandy wolą Niemca. Niby ta sama marka, a z Ni IP: *.tktelekom.pl 17.04.11, 15:58 "W październiku mój mąż kupił mi w prezencie, właśnie u nas na targu persil kolor." ...kuźwa, to ja chyba przesadzam z prezentami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryża małpa Wandy wolą Niemca. Niby ta sama marka, a z Niem... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.04.11, 16:00 To nie jest tak, ze producenci robią mniej skoncentrowane proszki bo Polacy spypią ich więcej. To ja sypie do pralki więcej proszku bo: 1) ten sam proszek nie pachnie tak jak proszek tej samej marki mojej siostry z Belgii ( ten drugi pachnie mocno i tygodniami - wrzuciałam kiedyś jej używaną, "belgijską" bluzę do kosza na brudy i pachniało w nim potem tygodniami) 2) ten sam proszek nie dopiera i zostawia osad wniosek: jeśli chcę żeby pranie pachniało bardziej to musze wsypać może więcej proszku. Wniosek oczywiście błędny bo moje pranie przy praniu mojej siostry ( chciałam uzyskac ten sam zapach więc zastosowłam ten sam zestaw proszeku i płynu do płukania tylko kupiony w Polsce ) pachnie może jakoś dziwnie przez 15 minut po rozwieszeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TW Firmy doja polskich klientow jak moga IP: *.superkabel.de 17.04.11, 16:03 Co do roznicy w jakosci wielu produktow zgadzam sie, w wiekszosci. Gorsze jest jednak, ze tez produkty w Polsce sa drozsze niz np. w Niemczech. Producenci doja nas jak moga. Przykladow jest duzo. Od elektroniki po zywnosc. Albo nawet restauracje. Jak to mozliwe, ze zamawiajac kotleta w Niemczech, z frytkami i browarkiem placimy tyle co w Wawie, a pensje kelnerow zaczynaja sie od 8 euro na godzine? I restauratorowi sie oplaca. A w Polsce...wszysy narzekaja, wyzyskuja...i doja. Ale to juz inny temat. POLACTWO. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdegustowany Wandy wolą Niemca. Niby ta sama marka, a z Niem... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 17.04.11, 16:07 "senior brand manager laundry care" Jezu, zemdlalem z wrazenia, Co za stanowisko! Coz to musi byc za talent! Niesamowite Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patro Dezodorant Fa Sport. IP: 94.75.112.* 17.04.11, 16:09 Wersja przeznaczona na Europę Wschodnią pachnie góra pół godziny. Niemiecki (tańszy) jest stokroć intensywniejszy i trwalszy (nawet do kilkunastu godzin). Takie są fakty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: orzel.bialy Re: Wandy wolą Niemca. Niby ta sama marka, a z Ni IP: *.adsl.wanadoo.nl 17.04.11, 16:12 Lepiej naciąga tylko ten z torunia.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mary Wandy wolą Niemca. Niby ta sama marka, a z Niem... IP: *.dynamic.chello.pl 17.04.11, 16:12 Śmieszą mnie zachwyty nad ZAPACHEM proszku do prania! Dla mnie idealny byłby taki, który w ogóle nie pachnie! Pomyślcie: ubranie pachnie proszkiem, podnosisz w górę rękę - dochodzi do tego zapach dezodorantu, na to wszystko nakłada się zapach perfum lub wody toaletowej... dla mnie koszmar! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mydlnica Re: Wandy wolą Niemca. Niby ta sama marka, a z Ni IP: *.ksi-system.net 17.04.11, 21:47 właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DNA Re: Wandy wolą Niemca. Niby ta sama marka, a z Ni IP: *.bb.dnainternet.fi 18.04.11, 19:12 W polsce znajdziesz sporo sprzymierzeńców twojej teorii. Szczególnie w zimie w autobusach gdy podnoszą w górę rękę. Albo w lecie śmierdzące skarpety z sandałów. Odpowiedz Link Zgłoś
hanklo A moze by sie wziac do roboty?? 17.04.11, 16:15 A może by się wziąć do roboty?? Skończyć szkoły. Założyć firmy chemiczne z dużymi laboratoriami. I sami produkować produkty o najwyższej jakości. Jak samemu się nic nie umie trzeba płacić (dużo) za to co inni wyprodukują i nam będą chcieli sprzedać.Chciałbmy jeszcze dodać ze jest trochę firm które kierują się podobnym patriotyzmem jak Polacy ci prawdziwi i nie eksportują swoich towarów to Polski. Wystarczy im klient krajowy. Ciągle obrażania się na innych i za wszystkich jest już śmieszne. Polacy sami nic nie potrafią nic wyprodukować (nie mowie już o tabliczce mnożenia) a maja wymagania nie wiadomo jakie. Kazda firma na własny rynek stara się kierować towar jak najlepszy. Dziwne byłoby aby ci co go produkują nie mogli tego towaru kupić. Dotyczy to każdego towaru - od lodzi podwodnych do wykałaczek. Wiec proponuje wziąć się do nauki i roboty a nie marudzić. Wystarczy jedna zmiana polityczne i znowu będziemy mieli puste sklepy w których będzie można kupić tylko kopie byłego najlepszego prezydenta oraz kopie tablic smoleńskich Odpowiedz Link Zgłoś
hooligan1414 polactwo i tak kupi zagraniczne 17.04.11, 16:23 oglądałeś odcinek serialu "07 zgłoś się" pod tytułem Złocisty? był tam motyw produkcji podrabianej "niemieckiej" czekolady z wiórków czekoladowych ukradzionych w jakiejść PRL-owskiej fabryce. Jak mawiał niejaki pan Emil, kierownik calego zamieszania: "bydło kupi wszystko, byle było w zagranicznym papierku". Przypominam - film nagrywany w 1987 roku - do dziś niewiele się zmieniło Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Re: A moze by sie wziac do roboty?? 17.04.11, 22:57 Nie znasz realiów. Nie sprzedasz tego. Myślisz że tak sobie pójdziej do hipermarketu czy ich centrali i wstawisz do ich sieci. Byś musiał jeszcze swoje sklepy założyć. A jeśli już łaskawie są chętni coś wziąć to za taką cenę że pójdziesz z torbami. Wiele producentów upadło z tego powodu. Problem jest sieć dystrybucji. Odpowiedz Link Zgłoś
hanklo Do roboty kochani, nie marudzic!!! 17.04.11, 16:18 A może by się wziąć do roboty?? Skończyć szkoły. Założyć firmy chemiczne z dużymi laboratoriami. I sami produkować produkty o najwyższej jakości. Jak samemu się nic nie umie trzeba płacić (dużo) za to co inni wyprodukują i nam będą chcieli sprzedać.Chciałbmy jeszcze dodać ze jest trochę firm które kierują się podobnym patriotyzmem jak Polacy ci prawdziwi i nie eksportują swoich towarów to Polski. Wystarczy im klient krajowy. Ciągle obrażania się na innych i za wszystkich jest już śmieszne. Polacy sami nic nie potrafią nic wyprodukować (nie mowie już o tabliczce mnożenia) a maja wymagania nie wiadomo jakie. Kazda firma na własny rynek stara się kierować towar jak najlepszy. Dziwne byłoby aby ci co go produkują nie mogli tego towaru kupić. Dotyczy to każdego towaru - od lodzi podwodnych do wykałaczek. Wiec proponuje wziąć się do nauki i roboty a nie marudzić. Wystarczy jedna zmiana polityczne i znowu będziemy mieli puste sklepy w których będzie można kupić tylko kopie byłego najlepszego prezydenta oraz kopie tablic smoleńskich Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plew Wandy wolą Niemca. Niby ta sama marka, a z Niem... IP: *.szczecin.mm.pl 17.04.11, 16:23 NIemcy jak to NIemcy robią jak trzeba, a Polacy wszystko po swojemu czyli rozwodnione ! Ot taka głupia polska natura ! Odpowiedz Link Zgłoś