Dodaj do ulubionych

"Rz": W Polsce benzyna jest najtańsza

IP: *.dynamic.chello.pl 13.06.11, 07:50
Cały czas trąbią że u nas paliwo taniej a czy ktoś bierze pod uwage poziom zarobków?
Obserwuj wątek
    • billy.the.kid Re: "Rz": W Polsce benzyna jest najtańsza 13.06.11, 08:03
      no to se weź i więcej zarób.
      • nannek w Słowenii, Grecji ,Hiszpanii, Bułgarii, Ukrainie. 13.06.11, 08:18
        Taniej...
        W Słowenii 2x bogatszej taniej o 25-30groszy to samo w Chorwacji.
        W Włoszech ON już za 1,29EU czyli tez taniej lub ta sama cena.

        A jeszcze parę lat temu w Włoszech było 2x drożej.




        • nannek Re: w Słowenii, Grecji ,Hiszpanii, Bułgarii, Ukra 13.06.11, 08:20
          jeszcze Białoruś 2,5zł
          itd.
          itd.
          itd.
          • Gość: es Dziennikarze Rzepy chyba zjedli za dużo ogórków... IP: *.opera-mini.net 13.06.11, 08:37
            no tak ale dziennikarzom z Rzepy nie przeszłaby przez głowę myśl że można jechac na wakacje na Białoruś, co można by jeszcze zrozumieć albo do Rosji (chyba że z rozpylaczem mgły zainstalowanym na czołgu i uzbrojeniem klasy Macier-000) ale na Ukrainę (Krym) też się obrazili? To może do Gruzji? Tam TEŻ jest taniej niż w PL
          • nannek Re: w Słowenii, Grecji ,Hiszpanii, Bułgarii, Ukra 13.06.11, 08:38
            Litwie taniej
            • nannek Re: w Słowenii, Grecji ,Hiszpanii, Bułgarii, Ukra 13.06.11, 08:39
              Estonii taniej
              • nannek Re: w Słowenii, Grecji ,Hiszpanii, Bułgarii, Ukra 13.06.11, 08:42
                Łotwie taniej

                idt.
                itd..

                Więc pisanie "W Polsce benzyna jest najtańsza"
                JEST KŁAMSTWEM I NICZYM INNYM , LUB SPRYTNYM POWIELANIEM KŁAMSTWA
                • Gość: badrel Re: w Słowenii, Grecji ,Hiszpanii, Bułgarii, Ukra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.11, 09:00
                  Może podaj konkretnie co porównujesz, na jakiej stacji i ile przykładów niskiej ceny znalazłeś. Bo np. porównanie w Polsce 98 w centrum miasta i gdzieś tam 95 w dystrybutorze na wsi to jest żart a nie analiza. W Polsce w popegieerowskich dystrybutorach też znajdziesz diesel za 4.50 i co z tego?
          • Gość: Zenio Re: w Słowenii, Grecji ,Hiszpanii, Bułgarii, Ukra IP: *.query.pl 13.06.11, 09:26
            > jeszcze Białoruś 2,5zł


            Spróbuj kupić benzyna na Białorusi :) Co z tego ze cena niska jak żeby kupić to trzeba albo płaci w dolarach (których Białorusini nie maja) albo załatwiać ją "na lewo" za cenę sporo wyższa :) Stacje benzynowe za ruble sprzedają jednorazowo max 25 litrów 92 oktanowego wyrobu benzyno podobnego :)
        • Gość: caid Re: w Słowenii, Grecji ,Hiszpanii, Bułgarii, Ukra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.11, 08:57
          1.29EU to ok. 5.10PLN, w Polsce kupisz ON za 4.75 wiec gdzie to taniej wg ciebie?
          • nannek Re: w Słowenii, Grecji ,Hiszpanii, Bułgarii, Ukra 13.06.11, 09:06
            1.29 * 3,94 = 5.08zł

            A ON średnio kosztuje 5zł , najtaniej 4,7zł ale można i za 5,5zł kupić.
        • Gość: Zenio Re: w Słowenii, Grecji ,Hiszpanii, Bułgarii, Ukra IP: *.query.pl 13.06.11, 09:02
          > W Włoszech ON już za 1,29EU czyli tez taniej lub ta sama cena.

          Oliwę z oliwek też maja tańszą ;) Tylko ze to nie jest benzyna :)
        • Gość: Robert z PO Chcemy benzyny po 10 zł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.11, 09:33
          Chcemy benzyny po 10 zł. I wtedy POparcie dla Tuska wzrośnie do 100 %
        • Gość: ats Re: w Słowenii, Grecji ,Hiszpanii, Bułgarii, Ukra IP: *.dynamic.chello.pl 13.06.11, 10:50
          Nie rób ludziom wody z mózgu.W CHORWACJI cena Pb 95 przekracza 9,70 kn.Weż kalkulator i przelicz gdzie tu 30 groszy taniej jak kuny kupisz po 0,58.
          • nannek Re: w Słowenii, Grecji ,Hiszpanii, Bułgarii, Ukra 13.06.11, 11:54
            ON w Słowenii 1,2Eu = 4,72ZŁ w Chorwacji identyczna cena
            W Polsce średnio teraz 5zł, a za chwilę wakacje i 5.15zł średnio

            Więc ?
      • alicja.30.tysiecy Wymierna cena benzyny... 13.06.11, 08:23
        Co to jest wymierna cena benzyny? Bo wg mnie, słowo wymierna oznacza, że ma taką wartość by można ją było z czymś porównać. Porównywanie bezwzględnej ceny paliwa w Polsce i w Niemczech jest bez sensu, bo inne są bezwzględne koszty utrzymania stacji benzynowych tu i tam.

        Jeśli już mają być zrównane ceny w Polsce i w Niemczech, to ja proponuje, że na stacjach benzynowych pracownicy zarabiali tyle samo. W końcu skoro koszty paliwa mają być takie same, to i koszty działalności mogą być takie same.
      • Gość: k Re: "Rz": W Polsce benzyna jest najtańsza IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.06.11, 11:38
        billy.the.kid napisał:

        > no to se weź i więcej zarób.

        Albo niech se taniej wydobędzie, a nie na stacji kupuje ruskie, albo arabskie paliwo i potem narzeka.
    • witek7205 "Rz": W Polsce benzyna jest najtańsza 13.06.11, 08:08
      Pitolenie starego dziadka
      Ile bakow benzyny kupi przecietny Polak, a ile przecietny Niemiec.

      Tego w artykule zabrakło bo nie wyszło by to co mialo wyjść z artykułu
      • wellon Re: "Rz": W Polsce benzyna jest najtańsza 13.06.11, 08:19
        "Możemy się co najwyżej zżymać, porównując stosunek średnich zarobków do stawek na dystrybutorach"

        ujęte jest to tak że niektórzy mogą nie zrozumieć ;)
      • Gość: Zenio Re: "Rz": W Polsce benzyna jest najtańsza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.11, 09:07
        > Ile bakow benzyny kupi przecietny Polak, a ile przecietny Niemiec.

        Tylko ze przeciętny Polak jest biedniejszy od przeciętnego Niemca. Dlatego może sobie kupić mniej benzyny, telewizorów , samochodów, garniturów, skarpetek, ręczników czy czegokolwiek innego.
        • Gość: DNA Re: "Rz": W Polsce benzyna jest najtańsza IP: 193.57.67.* 13.06.11, 09:48
          I w zwiazku z tym przejechac mniej kilometrow. Zamiast do Gdyni dojedzie do jakiejs wsi pod gdynia.
          • Gość: Zenio Re: "Rz": W Polsce benzyna jest najtańsza IP: *.query.pl 13.06.11, 09:59
            > I w zwiazku z tym przejechac mniej kilometrow. Zamiast do Gdyni dojedzie do jak
            > iejs wsi pod gdynia.

            A to już nie koniecznie. Statystyczny Polak posiada samochód z silnikiem 1,2 przerobiony na gaz a nie 2,8 turbo :) Moze się okazać ze jego "zasięg" wcale nie jest mniejszy.
      • sir_fred Re: "Rz": W Polsce benzyna jest najtańsza 13.06.11, 09:20
        Rozumiem, że wg ciebie eksporterzy ropy powinni sprzedawać ją Polakom taniej, bo jesteśmy biedni?
        • Gość: Buncol Nie do końca IP: 79.133.195.* 13.06.11, 09:36
          Wystarczy aby rafinerie mniejszą marżę brały za rafinację, a stacje mniejszą marżę na litrze paliwa.
          Niewielka obniżka podatkó też by sporo dała
          NIe oczekuje benzynuy po 2 zl. Ale 4 zl powinna maks kosztować
          • Gość: zbych Re: Nie do końca IP: *.dynamic.chello.pl 13.06.11, 09:43
            Ja proponuję, żebyś Ty też swoją pracę wykonywał za 50% dotychczasowej płacy. No to jak, zgoda?
            • Gość: Buncol No przecież tak dokłądnie jest IP: 79.133.195.* 13.06.11, 10:10
              Przecietny Polak zarabia 30% tego co Niemiec. Skoro zatem kszoty pracy sa niższe conajmniej o połowe to i marże mogłyby być niższe.
              • Gość: gitaroszewc Re: No przecież tak dokłądnie jest IP: *.dynamic.chello.pl 13.06.11, 10:32
                Za wąski jesteś by decydować o płacy kogoś kto osiągnął od Ciebie więcej. Lewakom polecamy północne kierunki, choć i tam nikt nie śmie rzucać się na czyjąś pracę.
                • Gość: Buncol jesteś idiotą i tyle IP: 79.133.195.* 13.06.11, 10:40
                  To nie ja decyduje o zarobkach ale faktem jest że sa niskie.
                  Skoro zatem pracownik rafinerii polskiej zarabia 1/3 tego co niemieckiej to siłą rzeczy paliwo z tej rafinerii powinno być wyraźnie tańsze a nie jest.
                  • Gość: Zenio Re: jesteś idiotą i tyle IP: *.amend.com.pl 13.06.11, 11:17
                    > Skoro zatem pracownik rafinerii polskiej zarabia 1/3 tego co niemieckiej to sił
                    > ą rzeczy paliwo z tej rafinerii powinno być wyraźnie tańsze a nie jest.

                    Tylko przy założeniu ze rafinerie są tak samo nowoczesne a pracownicy tak samo wydajni.
                    Bo może się okazać ze do wyprodukowania tej samej ilości paliwa polska rafineria musi zatrudnić 3 x więcej słabo opłacanych pracowników co niemiecka.
                    ps. Cena paliwa w Niemczech jest jakieś 20-25 e-centów wyższa.
                    • ham_solo Re: jesteś idiotą i tyle 13.06.11, 12:08
                      > Tylko przy założeniu ze rafinerie są tak samo nowoczesne a pracownicy tak samo
                      > wydajni.
                      > Bo może się okazać ze do wyprodukowania tej samej ilości paliwa polska rafineri
                      > a musi zatrudnić 3 x więcej słabo opłacanych pracowników co niemiecka.
                      > ps. Cena paliwa w Niemczech jest jakieś 20-25 e-centów wyższa.

                      To idąc dalej tym tokiem rozumowania w polskim kiosku z gazetami pewnie pracuje trzech sprzedawców, żeby wykonać taką samą pracę jak niemiecki kioskarz, a niemiecki sprzedawca w sklepie obsługuje trzy razy sprawniej klientów niż jego polski odpowiednik itd... Stąd wynikają te różnice w wysokości zarobków?
                      • Gość: Zenio Re: jesteś idiotą i tyle IP: *.pl 13.06.11, 14:41
                        Różnice w wydajności pracy (oczywiście nie trzykrotne) są faktem.

                        > To idąc dalej tym tokiem rozumowania w polskim kiosku z gazetami pewnie pracuje
                        > trzech sprzedawców, żeby wykonać taką samą pracę jak niemiecki kioskarz,

                        Kioskarz moze sprzedac 3x wiecej produktów ale wystarczy ze ten niemiecki sprzeda taka samą liczbę 3x droższych niemieckich gazet. I juz mozna mu zapłacić 3x większa pęsje.
                        • ham_solo Re: jesteś idiotą i tyle 13.06.11, 16:55
                          gdyby towary w Niemczech były trzykrotnie droższe niż w Polsce to ich trzykrotnie wyższe pensje nie byłyby dla nikogo atrakcją - sęk w tym, że podstawowe rzeczy są w podobnych cenach jak u nas w tym koszt paliwa, którego dyskusja dotyczy.
                          • Gość: Zenio Re: jesteś idiotą i tyle IP: *.dynamic.chello.pl 13.06.11, 18:07
                            > gdyby towary w Niemczech były trzykrotnie droższe niż w Polsce to ich trzykrotn
                            > ie wyższe pensje nie byłyby dla nikogo atrakcją - sęk w tym, że podstawowe rzec
                            > zy są w podobnych cenach jak u nas w tym koszt paliwa, którego dyskusja dotyczy
                            > .

                            Statystyczny Niemiec ma droższe rzeczy, ma droższy odkurzacz i droższa lodówkę, droższy samochód. Więcej wydaje na Urlop, chodzi do droższego fryzjera i drożej płaci za ułożenie kafelków w domu. Do restauracji tez chodzi droższej. Na jedzenie Niemiec może wydawać więcej co nie oznacza ze więcej je :) je tyle samo tylko kupuje droższe produkty. I nie chodzi tu o to ze ten sam telewizor w Niemczech jest droższy, nie. Po prostu Niemiec kupuje sobie droższy telewizor od Polaka. I dlatego sprzedawca telewizorów tam może więcej zarabiać. (tak w uproszczeniu)
                            • ham_solo Re: jesteś idiotą i tyle 13.06.11, 18:44
                              > Statystyczny Niemiec ma droższe rzeczy, ma droższy odkurzacz i droższa lodówk
                              > ę, droższy samochód. Więcej wydaje na Urlop, chodzi do droższego fryzjera i dro
                              > żej płaci za ułożenie kafelków w domu. Do restauracji tez chodzi droższej. Na j
                              > edzenie Niemiec może wydawać więcej co nie oznacza ze więcej je :) je tyle samo
                              > tylko kupuje droższe produkty. I nie chodzi tu o to ze ten sam telewizor w Nie
                              > mczech jest droższy, nie. Po prostu Niemiec kupuje sobie droższy telewizor od P
                              > olaka. I dlatego sprzedawca telewizorów tam może więcej zarabiać. (tak w upros
                              > zczeniu)
                              Tak w uproszczeniu to się zgodzę :) Natomiast nie do końca widzę związek między sprzedażą drogich towarów, a wysokimi zarobkami. Moja żona pracuje w sklepie (niestety nie jest właścicielem;)) z dosyć drogimi butami i zarabia ok. 1500zł (równowartość 2-3 par butów). Wątpię, żeby to było dużo więcej niż zarabiają sprzedawcy w Tesco czy Biedronce. U nas są jakieś zachwiane proporcje między pracą jaką wykonujemy, a zarobkami i cenami - gdyby były one ze sobą powiązane w proporcjonalny sposób przy niskich zarobkach mielibyśmy też odpowiednio tańsze towary, a tymczasem bywają one czasami droższe niż w bogatszych krajach. Tymczasem dla Polaka atrakcją jest pracować w markecie w UK (przy tamtejszych wyższych cenach usług, odkurzaczy, lodówek itp.) i żyć z takiej pracy spokojnie co w Polsce wydaje się być mało realne.
                              • Gość: Zenio Re: jesteś idiotą i tyle IP: *.dynamic.chello.pl 13.06.11, 19:20
                                > Tak w uproszczeniu to się zgodzę :) Natomiast nie do końca widzę związek między
                                > sprzedażą drogich towarów, a wysokimi zarobkami. Moja żona pracuje w sklepie (
                                > niestety nie jest właścicielem;)) z dosyć drogimi butami i zarabia ok. 1500zł (
                                > równowartość 2-3 par butów)

                                To nie są drogie buty, Drogie buty kosztują > 1000 euro za parę. Jeśli twoja żona sprzedawała by tyle samo par takich butów po 1000 euro mogła by zarabiać więcej, jeśli sprzedawała by 3 razy tyle tych butów za 500 - 700 pln tez mogła by zarabiać więcej. Skoro sprzedaje "mało" (bo większość ludzi kupuje tanie buty za 50-150 pln-ów) to zarabia tyle ile zarabia.

                                > U nas są jakieś zachwiane proporcje między pracą
                                > jaką wykonujemy, a zarobkami i cenami - gdyby były one ze sobą powiązane w pro
                                > porcjonalny sposób przy niskich zarobkach mielibyśmy też odpowiednio tańsze tow
                                > ary, a tymczasem bywają one czasami droższe niż w bogatszych krajach.

                                Czyli koncern samochodowy ma u nas sprzedawać taniej bo jesteśmy biedni ?.Pomysł zeby mercedes sprzedawał swoje auta w Polsce za 1/4 ceny bo Polacy mało zarabiają jest co najmniej śmieszny.:). Wyprodukowanie produktu kosztuje. Jak ma być taniej można produkt "zubożyć" , wywalić klimatyzacje, dać mniejszy tańszy lub przestarzały silnik. Ale poniżej pewnej kwoty się nie zjedzie.
                                • ham_solo Re: jesteś idiotą i tyle 14.06.11, 12:15
                                  > To nie są drogie buty, Drogie buty kosztują > 1000 euro za parę. Jeśli twoj
                                  > a żona sprzedawała by tyle samo par takich butów po 1000 euro mogła by zarabiać
                                  > więcej, jeśli sprzedawała by 3 razy tyle tych butów za 500 - 700 pln tez mogła
                                  > by zarabiać więcej. Skoro sprzedaje "mało" (bo większość ludzi kupuje tanie bu
                                  > ty za 50-150 pln-ów) to zarabia tyle ile zarabia.

                                  To są drogie buty, w drogim sklepie, w dużym mieście. Moja żona wcale mało ich nie sprzedaje - bywa, że po 20 par dziennie (w butach, o których piszesz to może chodzą właściciele galerii handlowej gdzie znajduje się jej praca ;)) Moim zdaniem te buty, podobnie jak wiele innych towarów nie są warte swojej ceny ale to problem kupujących, że dają się nabrać na metkę z jakąś modną nazwą.


                                  > Czyli koncern samochodowy ma u nas sprzedawać taniej bo jesteśmy biedni ?.Pomys
                                  > ł zeby mercedes sprzedawał swoje auta w Polsce za 1/4 ceny bo Polacy mało zarab
                                  > iają jest co najmniej śmieszny.:). Wyprodukowanie produktu kosztuje. Jak ma być
                                  > taniej można produkt "zubożyć" , wywalić klimatyzacje, dać mniejszy tańszy lub
                                  > przestarzały silnik. Ale poniżej pewnej kwoty się nie zjedzie.

                                  Nie chodzi mi o towary luksusowe, które mają prawo być drogie (co nie znaczy, że są warte swojej ceny). Chodzi mi o zarobki, które są niskie nie tylko z racji tego, że mamy niższe obroty handlowe niż w bogatych krajach. Jesteśmy po prostu traktowani jako tania siła robocza. Gdyby wydajność polskich pracowników była rzeczywiście taka kiepska to duże firmy nie budowałyby tutaj montowni samochodów, komputerów, telewizorów itp. Po co komu kiepski pracownik? Po co przenosić zakłady z innego kraju jeśli na miejscu miałoby się mieć leniwych, niewykwalifikowanych pracowników? Zatem jeśli się przenosi takie zakłady (dla zysku oczywiście) to znaczy, że są tutaj ludzie, którzy zrobią to samo co Niemiec czy Francuz - tyle tylko, że zapłaci się im za tę samą pracę 2-3 razy mniej.
                                  • Gość: Zenio Re: jesteś idiotą i tyle IP: *.amend.com.pl 15.06.11, 08:59
                                    > To są drogie buty, w drogim sklepie, w dużym mieście. Moja żona wcale mało ich
                                    > nie sprzedaje - bywa, że po 20 par dziennie (w butach, o których piszesz to moż
                                    > e chodzą właściciele galerii handlowej gdzie znajduje się jej praca ;))

                                    Patrzysz przez pryzmat Polski. Mało zarabiasz to ci się wydaje ze te buty są drogie. Jeśli zarabiał byś jak Niemiec te buty nie były by dla ciebie drogie. Były by "zwykłe".

                                    > Nie chodzi mi o towary luksusowe, które mają prawo być drogie (co nie znaczy, ż
                                    > e są warte swojej ceny). Chodzi mi o zarobki, które są niskie nie tylko z racji
                                    > tego, że mamy niższe obroty handlowe niż w bogatych krajach. Jesteśmy po prost
                                    > u traktowani jako tania siła robocza. Gdyby wydajność polskich pracowników była
                                    > rzeczywiście taka kiepska to duże firmy nie budowałyby tutaj montowni samochod
                                    > ów, komputerów, telewizorów itp. Po co komu kiepski pracownik?

                                    Po prostu różnica w wydajności miedzy nami a "zachodem" jest mniejsza niż różnica w płacach. Jeśli Polak pracuje z wydajnością 0,8 wydajności Niemca (nie sugeruj się wartościami liczby wzięte z sufitu) i płaci mu się 0,3 pensji Niemca to dla pracodawcy fabryka w Polsce to czysty zysk.
                                    • ham_solo Re: jesteś idiotą i tyle 15.06.11, 11:18
                                      > Patrzysz przez pryzmat Polski. Mało zarabiasz to ci się wydaje ze te buty są dr
                                      > ogie. Jeśli zarabiał byś jak Niemiec te buty nie były by dla ciebie drogie. Był
                                      > y by "zwykłe".

                                      Zgoda, niech będzie, że zwykłe w skali światowej co nie zmienia faktu, iż sprzedawca w sklepie obuwniczym w UK zarabia pewnie kilka razy więcej niż osoba na takim samym stanowisku w Polsce - i to chyba nie z tego powodu, że sprzedaje kilka razy więcej butów, bo jest to po prostu fizycznie niemożliwe przy tej samej ilości personelu (zakładam, że na zachodzie ludzie nie stoją w kolejkach po buty jak w Polsce za komuny po masło) .

                                      > Po prostu różnica w wydajności miedzy nami a "zachodem" jest mniejsza niż różni
                                      > ca w płacach. Jeśli Polak pracuje z wydajnością 0,8 wydajności Niemca (nie suge
                                      > ruj się wartościami liczby wzięte z sufitu) i płaci mu się 0,3 pensji Niemca to
                                      > dla pracodawcy fabryka w Polsce to czysty zysk.

                                      I o to mi właśnie chodzi - jesteśmy tanią siłą roboczą, z zarobkami na poziomie 1/3 zachodu i wydatkami na zbliżonym poziomie.
                                      • Gość: Zenio Re: jesteś idiotą i tyle IP: *.query.pl 15.06.11, 12:45
                                        > Zgoda, niech będzie, że zwykłe w skali światowej co nie zmienia faktu, iż sprze
                                        > dawca w sklepie obuwniczym w UK zarabia pewnie kilka razy więcej niż osoba na t
                                        > akim samym stanowisku w Polsce - i to chyba nie z tego powodu, że sprzedaje kil
                                        > ka razy więcej butów, bo jest to po prostu fizycznie niemożliwe przy tej samej
                                        > ilości personelu (zakładam, że na zachodzie ludzie nie stoją w kolejkach po but
                                        > y jak w Polsce za komuny po masło) .

                                        Jest to możliwe sprzedaż większej ilości. Twoja zona sprzedaje 20 par dziennie. Swego czasu (w latach 90) dorabiając na wakacjach sprzedawałem buty na stadionie dziesięciolecia. Średnio sprzedawałem 10 par na godzinę. W UK czy w Niemczech sklep który sprzedawał by 20 par butów po 150 euro nie ma szans. Albo sprzedajesz 20 par droższych albo 200 par tych po 150.
                                        • ham_solo Re: jesteś idiotą i tyle 15.06.11, 14:31
                                          > Jest to możliwe sprzedaż większej ilości. Twoja zona sprzedaje 20 par dziennie.
                                          > Swego czasu (w latach 90) dorabiając na wakacjach sprzedawałem buty na stadion
                                          > ie dziesięciolecia. Średnio sprzedawałem 10 par na godzinę. W UK czy w Niemcze
                                          > ch sklep który sprzedawał by 20 par butów po 150 euro nie ma szans. Albo sprzed
                                          > ajesz 20 par droższych albo 200 par tych po 150.

                                          W latach 90 to handel jednak inaczej wyglądał, a towar ze stadionu raczej do luksusowych nie należał, więc trudno to porównywać do współczesnego handlu.
                                          200 par dziennie wydaje mi się mało realne w normalnym sklepie z personelem 4-5 osób. Przy butach w cenach 150E dawałoby to zysk dziennie ok. 6000E (przy marży 20%, a biorąc pod uwagę jakie dają zniżki klientom i przeceny to pewnie mniej nie zarabiają na jednej parze). Dawałoby to zysk ponad 2.000.000E rocznie ze sklepu z butami - jeśli nigdzie się nie pomyliłem to tylko brać się za sprzedaż butów w Niemczech - fortuna czeka :)
                                          Co by nie mówić jesteśmy traktowani jako tania siła robocza, albo inaczej patrząc jako dobrze opłacani niewolnicy w porównaniu do mieszkańców zachodu.
                                          • Gość: Zenio Re: jesteś idiotą i tyle IP: *.dynamic.chello.pl 15.06.11, 16:33
                                            > W latach 90 to handel jednak inaczej wyglądał, a towar ze stadionu raczej do lu
                                            > ksusowych nie należał, więc trudno to porównywać do współczesnego handlu.

                                            Ja nie porównuje tylko twierdze ze się da :)

                                            > Przy butach w cenach 150E dawałoby to zysk dziennie ok. 6000E (przy marż
                                            > y 20%, a biorąc pod uwagę jakie dają zniżki klientom i przeceny to pewnie mniej
                                            > nie zarabiają na jednej parze). Dawałoby to zysk ponad 2.000.000E rocznie ze s
                                            > klepu z butami - jeśli nigdzie się nie pomyliłem to tylko brać się za sprzedaż
                                            > butów w Niemczech - fortuna czeka :)

                                            Mylisz pojęcia ;) 6000 euro/dziennie to nie jest zysk. ;) Masz przecież sporo kosztów. Wynajem powierzchni sklepowej, płace dla pracowników, ew frenczyze, obsługę księgową, media, ew magazyn , ubezpieczenia, itp.
                                            Fakt ze 200 par dziennie to przesada. Nawet dla sklepu typu "Deichmann".


                                            > Co by nie mówić jesteśmy traktowani jako tania siła robocza, albo inaczej patrz
                                            > ąc jako dobrze opłacani niewolnicy w porównaniu do mieszkańców zachodu.

                                            Ta. A co maja powiedzieć Chińczycy ? albo mieszkańcy afryki ? :) Jesteśmy krajem europy środkowo wschodniej. Zachód jest bogatszy, to fakt, ale jest jeszcze Azja, Afryka, Ameryka Południowa. 1/3 ludzkości nie stać nawet na chińskie tenisówki za 1 euro /para. Nie mamy co narzekać.
                                            pozdrawiam
                                            • ham_solo Re: jesteś idiotą i tyle 15.06.11, 17:25
                                              > Mylisz pojęcia ;) 6000 euro/dziennie to nie jest zysk. ;) Masz przecież sporo
                                              > kosztów. Wynajem powierzchni sklepowej, płace dla pracowników, ew frenczyze, ob
                                              > sługę księgową, media, ew magazyn , ubezpieczenia, itp.

                                              Trochę uprościłem obliczenia, żeby lepszy efekt był ;)

                                              > Ta. A co maja powiedzieć Chińczycy ? albo mieszkańcy afryki ? :) Jesteśmy kraje
                                              > m europy środkowo wschodniej. Zachód jest bogatszy, to fakt, ale jest jeszcze
                                              > Azja, Afryka, Ameryka Południowa. 1/3 ludzkości nie stać nawet na chińskie teni
                                              > sówki za 1 euro /para. Nie mamy co narzekać.
                                              > pozdrawiam

                                              Jasne, że mamy lepiej niż miliardy ludzi ale lepiej widzimy tych co mają jeszcze lepiej od nas i to właśnie ten widok nie daje spokoju... W dodatku wmawia się nam nieustanny rozwój, który niestety przekłada się głównie na wzrost "średniej krajowej", której większość Polaków nie widzi na własne oczy. Pewnie że jest postęp, nie zbieramy już jako dekoracji pustych puszek po piwie ale jak Chińczycy zaczną w końcu zarabiać więcej na produkcji swoich tenisówkach to i one staną się dla nas rarytasem.
                                              • Gość: Zenio Re: jesteś idiotą i tyle IP: *.dynamic.chello.pl 15.06.11, 19:40
                                                > W dodatku wmawia się
                                                > nam nieustanny rozwój, który niestety przekłada się głównie na wzrost "średnie
                                                > j krajowej", której większość Polaków nie widzi na własne oczy.

                                                No tak. Ale jak porównasz te buty co je sprzedawałem w latach 90 z tymi co Polacy w nich chodzą teraz to rozwój zobaczysz :) Zresztą nie tylko "średnia" rośnie. W 1995 płaca minimalna wynosiła 250 zł brutto. Obecnie to 1386 zł brutto. Oczywiście to mało ale postęp raczej widać.

                                                > ale jak Chińczy
                                                > cy zaczną w końcu zarabiać więcej na produkcji swoich tenisówkach to i one stan
                                                > ą się dla nas rarytasem.

                                                Raczej nie. Prędzej my zaczniemy te buty po 1000 euro nosić :) Zresztą sami Chińczycy nie chcą produkować droższych tenisówek. Raczej chcą robić jeszcze tańsze, żeby kupiła je Afryka która na razie na bosaka biega albo w klapkach zrobionych ze starej opony.
                                                • ham_solo Re: jesteś idiotą i tyle 16.06.11, 12:52
                                                  > No tak. Ale jak porównasz te buty co je sprzedawałem w latach 90 z tymi co Pola
                                                  > cy w nich chodzą teraz to rozwój zobaczysz :) Zresztą nie tylko "średnia" rośni
                                                  > e. W 1995 płaca minimalna wynosiła 250 zł brutto. Obecnie to 1386 zł brutto. O
                                                  > czywiście to mało ale postęp raczej widać.

                                                  Patrząc na buty, które są wystawiane na różnego rodzaju targowiskach oraz tanie "markowe" sklepy (np. Deichmann) to mam wrażenie, że lata 90 jeszcze się długo nie skończą - zmieniło się tylko opakowanie na ładniejsze, a jakości za to nie otrzymujemy lepszej tylko więcej płacimy za fajne pudełko i firmową torebkę foliową. Ludzie dali się omamić metkom "znanych firm" i płacą za chińską koszulkę wartą 2zł dziesięć razy więcej. Pod względem materialnym jest więc trochę lepiej skoro stać nas na taką rozrzutność ale za to pod względem intelektualnym, świadomości tego co się wokół dzieje jest coraz gorzej.

                                                  > Raczej nie. Prędzej my zaczniemy te buty po 1000 euro nosić :) Zresztą sami Chi
                                                  > ńczycy nie chcą produkować droższych tenisówek. Raczej chcą robić jeszcze tańsz
                                                  > e, żeby kupiła je Afryka która na razie na bosaka biega albo w klapkach zrobion
                                                  > ych ze starej opony.

                                                  Chińczykom (rządowi) jest na rękę, że produkują towar po niskich cenach ale obywatelom niekoniecznie musi to pasować ;) Byłem w Chinach dwa razy (2007 i 2010) i gołym okiem widziałem jak się tam zmieniło. Co prawda na wsie wyglądają biednie ale miasta w porównaniu do naszych miażdżą tempem rozwoju. Większość aut, które widać na naszych drogach w Pekinie budziłaby śmiech. Ciekawe jak długo utrzymają wystarczającą liczbę biedoty sĸłonnej pracować za miskę ryżu? W końcu ci ludzie też będę chcieli sobie coś kupić a nie tylko zjadać obiad za swoją pracę i wtedy poczujemy to na sobie. Nadzieja nasza w tym, że będziemy się bogacić szybciej niż Chińczycy ale oni w ciągu trzech lat masowo się przesiedli z rowerów na motorowery... Czy u nas postęp będzie równie szybki? :)
                                                  • Gość: Zenio Re: jesteś idiotą i tyle IP: *.dynamic.chello.pl 16.06.11, 17:28
                                                    > Patrząc na buty, które są wystawiane na różnego rodzaju targowiskach oraz tanie
                                                    > "markowe" sklepy (np. Deichmann) to mam wrażenie, że lata 90 jeszcze się długo
                                                    > nie skończą

                                                    Nie patrz na to co na bazarach tylko na to co ludzie noszą na nogach. Zapewniam cie ze wszystko co oferuje Deichmann bije o 5 klas te plastikowe "adidaski" które sprzedawałem w 90 :)

                                                    > Chińczykom (rządowi) jest na rękę, że produkują towar po niskich cenach ale oby
                                                    > watelom niekoniecznie musi to pasować ;) Byłem w Chinach dwa razy (2007 i 2010)
                                                    > i gołym okiem widziałem jak się tam zmieniło. Co prawda na wsie wyglądają bied
                                                    > nie ale miasta w porównaniu do naszych miażdżą tempem rozwoju. Większość aut, k
                                                    > tóre widać na naszych drogach w Pekinie budziłaby śmiech.

                                                    Ja byłem w 2007. Na razie to w Chinach maja zarejestrowane ok 75 milionów samochodów u nas jest jakieś 22 miliony :) Biorąc pod uwagę sporą liczbę aut "państwowych" w Chinach to pewnie okaże się ze tylu Chińczyków ma prywatny samochód co Polaków :) Inna sprawa ze podobno w kilka lat liczba samochodów w Chinach ma się podwoić. (Głownie za sprawą miejscowej Chińskiej produkcji samochodopodobnej.)

                                                    Ciekawe jak długo utr
                                                    > zymają wystarczającą liczbę biedoty sĸłonnej pracować za miskę ryżu?

                                                    Mają ich pewnie z 900 milionów :) Co z nimi zrobią ?

                                                    Nadzieja nasza w tym, że będziemy się bog
                                                    > acić szybciej niż Chińczycy ale oni w ciągu trzech lat masowo się przesiedli z
                                                    > rowerów na motorowery... Czy u nas postęp będzie równie szybki? :)

                                                    My z rowerów na motorowery przesiedliśmy się gdzieś w latach 60 za sprawą Rometa Komara :)
                                                  • ham_solo Re: jesteś idiotą i tyle 17.06.11, 00:11

                                                    > Nie patrz na to co na bazarach tylko na to co ludzie noszą na nogach. Zapewnia
                                                    > m cie ze wszystko co oferuje Deichmann bije o 5 klas te plastikowe "adidaski" k
                                                    > tóre sprzedawałem w 90 :)

                                                    Obecnie buty bazarowe i te lepsze "markowe" sprawiają wrażenie jakby pochodziły z tej samej fabryki :) Przemawiają za tym podobieństwa w trwałości i wyglądzie - wytrzymują tyle, żeby się nie nadawały do reklamacji i nic więcej.

                                                    > Ja byłem w 2007. Na razie to w Chinach maja zarejestrowane ok 75 milionów samoc
                                                    > hodów u nas jest jakieś 22 miliony :) Biorąc pod uwagę sporą liczbę aut "państw
                                                    > owych" w Chinach to pewnie okaże się ze tylu Chińczyków ma prywatny samochód co
                                                    > Polaków :) Inna sprawa ze podobno w kilka lat liczba samochodów w Chinach ma s
                                                    > ię podwoić. (Głownie za sprawą miejscowej Chińskiej produkcji samochodopodobnej
                                                    > .)

                                                    Nie prześwietlałem samochodów chińskiej produkcji - z zewnątrz prezentują się całkiem przyzwoicie. Zresztą w kopiowaniu to mają oni niezłe tradycje... ;) A że potrafią to robić z głową to mają nowoczesne pociągi, które dla nas mogą być jedynie obiektem marzeń póki co. Jak już będziemy je mieli to będziemy płacić za korzystanie z nich pewnie 3x więcej niż Chińczycy (przejazd I klasą trasy 120km trwa 30min i kosztuje ok. 30zł - za te same pieniądze u nas jedzie się 3x dłużej II klasą, więc spodziewam się, że skrócenie czasu przejazdu odpowiednio podniesie ceny).

                                                    > Mają ich pewnie z 900 milionów :) Co z nimi zrobią ?

                                                    Mnie zastanawia czasem kto z kim co zrobi - klasa rządząca z biedotą czy biedni morze zaorzą posiadłości bogaczy - nie tak dawno już to przerabiali.


                                                    > My z rowerów na motorowery przesiedliśmy się gdzieś w latach 60 za sprawą Romet
                                                    > a Komara :)

                                                    Teraz zamiast Rometów mamy wyroby Rometopodobne produkcj ChRL :)
                                                    Bez chińskich wyrobów okaże się, że nie mamy w co się ubierać i w czym chodzić, a niedługo może jeździć?
                                                  • Gość: Zenio Re: jesteś idiotą i tyle IP: *.dynamic.chello.pl 17.06.11, 07:19
                                                    > Nie prześwietlałem samochodów chińskiej produkcji - z zewnątrz prezentują się c
                                                    > ałkiem przyzwoicie. Zresztą w kopiowaniu to mają oni niezłe tradycje... ;)

                                                    W kopiowaniu są mistrzami świata ;) Natomiast materiały i wykonanie raczej kuleje. Silniki to też kopie konstrukcji z przed 20 lat :) Jeśli chodzi o wyroby samochodopodobne to Chińczycy daleko Hindusami :) Co nie znaczy ze w 10-20 lat nie nadrobią .

                                                    > A że
                                                    > potrafią to robić z głową to mają nowoczesne pociągi, które dla nas mogą być j
                                                    > edynie obiektem marzeń póki co.

                                                    Państwo jest bogate. To inwestuje w infrastrukturę, drogi, koleje. A nasza kolej jest chyba najgorsza w europie. Nawet Rumuni maja lepszą

                                                    Jak już będziemy je mieli to będziemy płacić za
                                                    > korzystanie z nich pewnie 3x więcej niż Chińczycy (przejazd I klasą trasy 120k
                                                    > m trwa 30min i kosztuje ok. 30

                                                    Bo jesteśmy bogatsi :) i dzięki temu nasz konduktor/maszynista zarabia 4 razy tyle co Chiński :)

                                                    > Mnie zastanawia czasem kto z kim co zrobi - klasa rządząca z biedotą czy biedni
                                                    > morze zaorzą posiadłości bogaczy - nie tak dawno już to przerabiali.

                                                    "Komunisci" trzymają się mocno więc prędzej to czołgi przejadą się po biedocie. To przerabiali również niedawno.

                                                    > Teraz zamiast Rometów mamy wyroby Rometopodobne produkcj ChRL :)

                                                    Tylko nie jako "podstawowy" środek transportu a jako zabawkę dla gimnazjalistów albo dla ludzi chcących unikać korków w miastach. To dodatek do samochodu natomiast dla chińczyków to pojazd "podstawowy"

                                                    > Bez chińskich wyrobów okaże się, że nie mamy w co się ubierać i w czym chodzić,
                                                    > a niedługo może jeździć?

                                                    Miliardy biednych ludzi na ziemi tylko czeka zęby zacząć robić dla nas koszulki i tenisówki czy skuterki , W Indiach , Wietnamie , Indonezji. A jak by co to sami też damy rade produkować ;) Bo nie robimy tego nie dlatego ze nie umiemy tylko dlatego ze Chińczycy robią to taniej. Natomiast gospodarka Chin nie przetrwała by 10 minut bez eksportu. Rynek wewnętrzny mają za mały.
                                                  • ham_solo Re: jesteś idiotą i tyle 18.06.11, 00:15
                                                    > W kopiowaniu są mistrzami świata ;) Natomiast materiały i wykonanie raczej kule
                                                    > je. Silniki to też kopie konstrukcji z przed 20 lat :) Jeśli chodzi o wyroby s
                                                    > amochodopodobne to Chińczycy daleko Hindusami :) Co nie znaczy ze w 10-20 lat n
                                                    > ie nadrobią .

                                                    Sądząc po tym jakie robią pociągi to myślę, że pod względem samochodów też byśmy mogli się od nich uczyć. podczas gdy my się ciągle sami ograniczamy pętami ekologii, tracimy czas i siły na pokonywanie przeszkód, które sami sobie stwarzamy, oni robią to co jest potrzebne do realizacji swoich celów bez oglądania się na resztę świata. Pociągi też najpierw robili we współpracy z zachodnimi koncernami, a jak już pojęli co i jak to im podziękowali i automatycznie umknęły teoretyczne przyszłe zyski dla firm, które na starcie były niezbędne. Tam gdzie potrzeba zrobić coś dobrze to robią to tak, że mucha nie siada. Temu, że większości z nas wystarczają jednorazowe buble zawdzięczamy fakt, że otaczają nas marne produkty Made in China. Sami tego chcemy - chcemy tanio mamy byle co ;) Coraz więcej luksusowych towarów też stamtąd pochodzi.

                                                    > Bo jesteśmy bogatsi :) i dzięki temu nasz konduktor/maszynista zarabia 4 razy
                                                    > tyle co Chiński :)

                                                    U nas jeden konduktor zarabia tyle co 4 chińskich, a tam za to każdy wagon ma swojego konduktora :)

                                                    > "Komunisci" trzymają się mocno więc prędzej to czołgi przejadą się po biedocie.
                                                    > To przerabiali również niedawno.

                                                    Prawdziwi komuniści są w Chinach na wymarciu - teraz wyrasta nowe pokolenie dla którego tamte ideały są tylko hasłami albo w ogóle mają je gdzieś, bo stoją za nimi ogromne pieniądze i wiedzą, że dzięki nim są prawie nietykalni. Wiadomo po czyjej stronie stanęłoby przy następnej okazji wojsko? Zwykli ludzi nie są zachwycenie tym, że bogaci mogą po nich jeździć swoimi furami póki co prawie bezkarnie.

                                                    A jak by co to s
                                                    > ami też damy rade produkować ;) Bo nie robimy tego nie dlatego ze nie umiemy t
                                                    > ylko dlatego ze Chińczycy robią to taniej.

                                                    Jeszcze umiemy ale czy będzie nam się w razie czego chciało? :) Górale wolą już handlować pamiątkami od Chińczyków niż sami tracić czas na ich produkcje.
                                                  • michalng Re: jesteś idiotą i tyle 18.06.11, 11:39
                                                    > Sądząc po tym jakie robią pociągi to myślę, że pod względem samochodów też byśm
                                                    > y mogli się od nich uczyć

                                                    A co ma jedno z drugim wspólnego ? Zresztą nie masz pojęcia jakie te pociągi robią. Wiesz tylko ze ładne i wygodne. Natomiast jak np wygląda sprawa awaryjności czy bezpieczeństwa nie masz pojęcia .

                                                    Pociągi też najpierw robili we współpracy z zachodnimi koncer
                                                    > nami, a jak już pojęli co i jak to im podziękowali i automatycznie umknęły teor
                                                    > etyczne przyszłe zyski dla firm, które na starcie były niezbędne.

                                                    To własnie przykład Chińskiego kopiowania. Z samochodami nie ma tak łatwo tu technologia rozwija się szybciej i na kopiowaniu daleko nie zajdziesz. (Zawsze będziesz 2 kroki za konkurencją)

                                                    > Tam gdzie pot
                                                    > rzeba zrobić coś dobrze to robią to tak, że mucha nie siada.

                                                    Nie są. Żaden chiński produkt nie może konkurować z japońskim czy nawet koreańskim pod względem jakości.

                                                    > Coraz w
                                                    > ięcej luksusowych towarów też stamtąd pochodzi.

                                                    Jakich ?
                                                    > U nas jeden konduktor zarabia tyle co 4 chińskich, a tam za to każdy wagon ma s
                                                    > wojego konduktora :)

                                                    I wracamy do tematu wydajności pracy :) Chińska kolej państwowa to komunistyczny moloch z koszmarnym przerostem zatrudnienia. :) Nawet nasze PKP zatrudniające tysiące niepotrzebnych pracowników nie wciska do każdego wagonu konduktora. :) A tam nie dość ze konduktów w każdym wagonie to jeszcze miejscowy UB-ek w każdym wagonie dyskretnie zapewnia bezpieczeństwo :)

                                                    > Prawdziwi komuniści są w Chinach na wymarciu - teraz wyrasta nowe pokolenie dla
                                                    > którego tamte ideały są tylko hasłami albo w ogóle mają je gdzieś, bo stoją za
                                                    > nimi ogromne pieniądze i wiedzą, że dzięki nim są prawie nietykalni.

                                                    Dlatego słowa komuniści użyłem w cudzysłowu. Chodzi mi o aparat komunistycznej partii Chin.

                                                    > Wiadomo p
                                                    > o czyjej stronie stanęłoby przy następnej okazji wojsko?

                                                    Wiadomo. Dowództwo armii to przecież ten sam "aparat". Od czasu Tian'anmen w Chinach kilkukrotnie używano armii do pacyfikowania ludności. Nigdy nie było z tym problemu.

                                                    > Jeszcze umiemy ale czy będzie nam się w razie czego chciało? :) Górale wolą już
                                                    > handlować pamiątkami od Chińczyków niż sami tracić czas na ich produkcje.

                                                    To nie kwestia chcenia tylko kwestia ceny. Chińska ciupaga jest tańsza :) Taniej jest ją kupić u Chińczyków niż samemu zrobić.
                                                  • ham_solo Re: jesteś idiotą i tyle 20.06.11, 17:06
                                                    > > Sądząc po tym jakie robią pociągi to myślę, że pod względem samochodów te
                                                    > ż byśm
                                                    > > y mogli się od nich uczyć
                                                    >
                                                    > A co ma jedno z drugim wspólnego ? Zresztą nie masz pojęcia jakie te pociągi ro
                                                    > bią. Wiesz tylko ze ładne i wygodne. Natomiast jak np wygląda sprawa awaryjnośc
                                                    > i czy bezpieczeństwa nie masz pojęcia .

                                                    > To własnie przykład Chińskiego kopiowania. Z samochodami nie ma tak łatwo tu te
                                                    > chnologia rozwija się szybciej i na kopiowaniu daleko nie zajdziesz. (Zawsze bę
                                                    > dziesz 2 kroki za konkurencją)

                                                    Widziałem auta produkowane przez Chińczyków (nie wszystkie modele oczywiście ale chodzi mi o te lepsze) - auta produkowane w Polsce nie wpędzą ich raczej w kompleksy ;) O awaryjności nic nie wiem ale w przypadku pociągów, którymi tam jeździłem to najpoważniejszą "awarią" ich kolei był dla mnie brak punktualności ale przy trasach rzędu 1000-2000km jestem w stanie im to wybaczyć. Do końca tego roku mają mieć 13000km tras szybkiej kolei, a do końca 2015r. - 25000km - nie sprawia to wrażenia, by mieli jakieś kłopoty z awaryjnością. Przejechałem ponad 5000km ich pociagami i przynajmniej te dalekobieżne (szybkie też) przez moment nawet nie wzbudziły moich wątpliwości co do ich stanu technicznego.

                                                    > Nie są. Żaden chiński produkt nie może konkurować z japońskim czy nawet koreańs
                                                    > kim pod względem jakości.

                                                    Przykład szybkiej kolei świadczy, że są w stanie radzić sobie z nowoczesnymi technologiami nie gorzej niż zachód czy ich sąsiedzi. To my jesteśmy zmuszeni kupować nowe pomysły podczas gdy oni aktywnie uczestniczą w rozwijaniu nowych technologii, które nie tak dawno były w ich kraju fantazją (loty kosmiczne). Gdyby produkowali tylko badziew to nie przenoszonoby do nich fabryk z praktycznie każdej branży. Trudno znaleźć teraz coś z napisem Made in Japan - za to dużo produktów firm kojarzonych z wysoką jakością pochodzi z Chin.


                                                    >

                                                    > > Coraz w
                                                    > > ięcej luksusowych towarów też stamtąd pochodzi.
                                                    >
                                                    > Jakich ?

                                                    "Szacuje się, że aż 70 proc. producentów towarów luksusowych rozważa przeniesienie działalności handlowej z Japonii właśnie do Chin". Są to produkty na ogół przeznaczone na lokalny rynek, ale niewątpliwie luksusowe. Spacer po sklepach centurm Pekinu czy Szanghaju pozwala nasycić oczy takimi gadżetami, a nawet je przesycić...


                                                    > I wracamy do tematu wydajności pracy :) Chińska kolej państwowa to komunistyczn
                                                    > y moloch z koszmarnym przerostem zatrudnienia. :) Nawet nasze PKP zatrudniające
                                                    > tysiące niepotrzebnych pracowników nie wciska do każdego wagonu konduktora. :)
                                                    > A tam nie dość ze konduktów w każdym wagonie to jeszcze miejscowy UB-ek w każd
                                                    > ym wagonie dyskretnie zapewnia bezpieczeństwo :)


                                                    U nas jeden konduktor może co najwyżej zająć się sprawdzaniem biletów. Na ogarnięcie syfu panującego w PKP nie ma szans. Tam co kilkanaście minut chodzi ktoś z załogi pociągu i sprząta w wagonie, a konduktor poprawia bagaże ułożone na półkach, żeby było i estetycznie i bezpiecznie. Poziom organizacji ich kolei jest lata świetlne przed naszymi PKP. Koleje są ogromnie rozbudowane ale to dlatego, że są tam potrzebne. Przykład: na jednym z większych dworców kolejowych w Pekinie (choć nie jestem pewien czy największym, bo są tam chyba jeszcze dwa lub trzy podobnych rozmiarów) jest 100 (sto) kas - jeśli nie wszystkie to ogromna większość jest jednocześnie czynnych, a nie w proporcjach jak u nas jedna na pięć lub gorzej.


                                                    > Wiadomo. Dowództwo armii to przecież ten sam "aparat". Od czasu Tian'anmen w Ch
                                                    > inach kilkukrotnie używano armii do pacyfikowania ludności. Nigdy nie było z ty
                                                    > m problemu.

                                                    "Aparat" się wymienia z upływem czasu, jego poglądy też. Mao Tse-tung pewnie widziałby nie jeden powód do ponownego zorganizowania rewolucji.

                                                    >
                                                    > To nie kwestia chcenia tylko kwestia ceny. Chińska ciupaga jest tańsza :) Tani
                                                    > ej jest ją kupić u Chińczyków niż samemu zrobić.

                                                    Najpierw się nie chce czegoś robić, a później nie potrafi, bo się przyzwyczaiło, że ktoś inny to robił i wtedy dopiero jest bieda.
                                                  • Gość: Zenio Re: jesteś idiotą i tyle IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.11, 00:42
                                                    > Widziałem auta produkowane przez Chińczyków (nie wszystkie modele oczywiście al
                                                    > e chodzi mi o te lepsze) - auta produkowane w Polsce nie wpędzą ich raczej w ko
                                                    > mpleksy ;)

                                                    Widziałeś z bliska ? Czy tylko przejeżdżające na ulicy ? Jakość wykonania zdecydowanie odstaje od tego co oferują auta europejskie, japońskie czy koreańskie. I tam ma lepszych modeli ;) Wszystkie są gorsze ;) tylko jedne są większe i droższe a drugie mniejsze i tańsze. Pomimo kilkukrotnych prób Chińska motoryzacja nie jest w stanie wyprodukować samochodu który by mógł być sprzedawany w Europie. Nie są w stanie spełnić zarówno norm bezpieczeństwa jak i ekologicznych :)

                                                    > Przykład szybkiej kolei świadczy, że są w stanie radzić sobie z nowoczesnymi te
                                                    > chnologiami nie gorzej niż zachód czy ich sąsiedzi. To my jesteśmy zmuszeni kup
                                                    > ować nowe pomysły podczas gdy oni aktywnie uczestniczą w rozwijaniu nowych tech
                                                    > nologii, które nie tak dawno były w ich kraju fantazją (loty kosmiczne).

                                                    No co ty. Ich technologia kosmiczna jest jak wszystko kradziona :) Tak samo jak szybka kolej.

                                                    > Przykład szybkiej kolei świadczy, że są w stanie radzić sobie z nowoczesnymi te
                                                    > chnologiami nie gorzej niż zachód czy ich sąsiedzi. To my jesteśmy zmuszeni kup
                                                    > ować nowe pomysły podczas gdy oni aktywnie uczestniczą w rozwijaniu nowych tech
                                                    > nologii, które nie tak dawno były w ich kraju fantazją (loty kosmiczne).

                                                    Tylko ze to "obca" technologia która Chińczycy najwyżej mogą skopiować.
                                                    Chińczycy nie wynaleźli nic nowego od kiedy wynaleźli proch. :) A nawet jak wynaleźli proch to zrobili z niego sztuczne ognie żeby zabawić Cesarza. Na pomysł ze proch można wykorzystać militarnie wpadli Mongołowie i dzięki temu zlali Chińczyków po raz 20 :)

                                                    > "Szacuje się, że aż 70 proc. producentów towarów luksusowych rozważa przeniesie
                                                    > nie działalności handlowej z Japonii właśnie do Chin".

                                                    To handlowej czy produkcyjnej ? I liczyłem raczej na jakieś luksusowe produkty chińskie, chińskie luksusowe marki , Bo na zwykłe przeniesienie produkcji ktoś może się zdecyduje choć metka "made in china" automatycznie daje -10 doc lansu ;) i towar nie jest już luksusowy tylko obciachowy :)

                                                    > Koleje są ogromnie rozbudowane ale to dlatego
                                                    > , że są tam potrzebne. Przykład: na jednym z większych dworców kolejowych w Pek
                                                    > inie (choć nie jestem pewien czy największym, bo są tam chyba jeszcze dwa lub t
                                                    > rzy podobnych rozmiarów) jest 100 (sto) kas

                                                    Bo maja 1,3 miliarda ludzi i nie maja samochodów :) Kolej to ich podstawowy środek transportu na średnie i dalekie dystanse.

                                                    > "Aparat" się wymienia z upływem czasu, jego poglądy też. Mao Tse-tung pewnie wi
                                                    > działby nie jeden powód do ponownego zorganizowania rewolucji.

                                                    Tylko to ze "ideały komunizmu" sobie odpuścili to nie znaczy ze odpuścili zamordyzm. I nie znaczy ze są tam jakiekolwiek szanse na jakiegoś rodzaju "bunt ludowy". Po pierwsze ludzie są kompletnie ubezwłasnowolnieni a po drugie aparat trzyma się dobrze i władzy ani myśli oddać.

                                                    > Najpierw się nie chce czegoś robić, a później nie potrafi, bo się przyzwyczaiło
                                                    > , że ktoś inny to robił i wtedy dopiero jest bieda.

                                                    Mógł byś tą śmiała tezę poprzeć jakimś przykładem ? Naprawdę uważasz ze nasi górale utracą umiejętność robienia ciupag ? :) a cała Europa (i nie tylko europa) utraci technologie dzięki którym produkuje się koszulki i tenisówki ? :)
        • Gość: c Re: "Rz": W Polsce benzyna jest najtańsza IP: 195.158.247.* 13.06.11, 10:19
          nie. wg mnie państwo nie powinno tyle zdzierać. wystarczyłoby.
          • prawdaczasu masz całkowitą rację :] 13.06.11, 14:28
            www.tinyurl.pl?HG3JmNqy dane z 2009 roku ale jeśli się zmieniły to niewiele i tylko na niekorzyść.
            Cena benzyny i marża rafinerii to niewiele ponad 2 złote...
            To PODATKI wynoszą prawie 3 złote od litrai tu należy szukać radykalnych obniżek.
            Lewaki na tym forum nie chcą tego zrozumieć, no bo skąd by wtedy była kasa dla urzędasów, bezrobotnych leni, "darmowe szkolnictwo", "darmowe lecznictwo" i inne rozwiązania sprawiedliwości SPOŁECZNEJ...
            Zamiast tego by obniżyć akcyzę i VAT tak,żeby cena spadła o conajmniej złotówkę, szczuje się to lud na rafinerie i kłóci o jakieś bzduzne kilka groszy na litrze...
          • sir_fred Re: "Rz": W Polsce benzyna jest najtańsza 14.06.11, 19:45
            Świetnie, ale w tym celu należałoby odbyć długą debatę społeczną na temat wydatków państwa i odpowiadającej im struktury i wysokości podatków. Jak dotąd żaden rząd ni sejm nie był do tego zdolny.
      • Gość: gitaroszewc Re: "Rz": W Polsce benzyna jest najtańsza IP: *.dynamic.chello.pl 13.06.11, 10:28
        Bo wy to chcecie by lata komuny nagle zatarły się magiczną gumką i musicie być tak bogaci jak Niemcy, bo inaczej z zazdrości oczy wydrapiecie. To uciekać! Jeszcze długo im nie dorównamy i choćby Kaczyński potrafił chodzić na rękach to nie zbliży się ani trochę szybciej niż Tusk lub ktokolwiek inny. Pogódźcie się z tym zamiast obwiniać wszystkich bezradnych. Nie pozdrawiam frustratów.
        • black_halo Re: "Rz": W Polsce benzyna jest najtańsza 13.06.11, 11:30
          Wiekszosc polakow ci powie, ze nie musza byc tak bogaci jak niemcy teraz ale po prostu nie chca biedniec z dnia na dzien. Ceny mam sporo wyzsze niz za zachodnia granica a chinskie zarobki za chwile zaczna przewyzszac nasze (robotnik w Chinach ma 15-20 dolarow na dzien czyli 45-60 zlotych, w Polsce srednia pensja na reke to ok. 1500 zlotych na reke, latwo obliczyc, ze chinczyk dostaje teraz 900-1200 na reke a ceny ma o polowe nizsze).

          W ostatnich kilku latach bezyna poszla do gory o 100%, ceny pradu, wody, gazu - o 50-70%, ceny podstawowej zywnosci poszly w gore tak, ze polak zarabiajacy nawet srednia pensje nie moze sobie powolic na mieso czy rybe 2-3 razy w tygodniu. W Polsce wszystko idzie do gory a jedynie pensje zostaja na tym samym poziomie o podwyzszenie pensji minimalnej o pare zlotych wywoluje krzyki pracodawcow, ze teraz juz na pewno pojda z torbalmi choc ceny ch towarow wzrosly o 100%.
      • Gość: ktos Re: "Rz": W Polsce benzyna jest najtańsza IP: 178.73.49.* 13.06.11, 12:32
        dokladnie!
        poza tym np w Australii paliwo kosztuje okolo 1,5dolara, czyli ok 4,5zl wiec jednak taniej niz u nas, a chyba nie trzeba dodawac ze w przeliczeniu na srednie zarobki roznica jest kolosalna,
        bedac tam akurat kilka m-cy temu natknelam sie nawet na program w TV gdzie to ludzie narzekali jakie to paliwo drogie teraz
    • luni8 Re: "Rz": W Polsce benzyna jest najtańsza 13.06.11, 08:18
      > Cały czas trąbią że u nas paliwo taniej a czy ktoś bierze pod uwage poziom zaro
      > bków?

      Taki krótki tekst a i tak nie przeczytał do końca...

      "Ale to złudne, bo wymierna cena litra należy u nas do najniższych w Europie. Możemy się co najwyżej zżymać, porównując stosunek średnich zarobków do stawek na dystrybutorach."


      Czy to odpowiada na twoje pytanie.
      Inna sprawa że za cenę paliwa odpowiadają głównie podatki.
      ___
      #define TRUE FALSE //Happy debugging suckers,
      • xnonorx Re: "Rz": W Polsce benzyna jest najtańsza 13.06.11, 08:30
        > Taki krótki tekst a i tak nie przeczytał do końca...
        >
        > "Ale to złudne, bo wymierna cena litra należy u nas do najniższych w Europie. M
        > ożemy się co najwyżej zżymać, porównując stosunek średnich zarobków do stawek n
        > a dystrybutorach."

        Może przeczytał, może nie, ale na pewno możesz się co najwyżej pozżymać.
        • joan.w Re: "Rz": W Polsce benzyna jest najtańsza 13.06.11, 10:06
          wedlug sredniego kursu € cena litra ON w Belgii: 5.20 Srednia cena ON w mazowieckim: 4.98 Jak dokladnie w innych krajach europejskich - nie wiem dokladnie, ale, prosze, przestancie pisac, ze mozna pojechac na wakacje na Bialorus albo do Rosji, bo tam taniej! Ten argument przeciw autorowi artykulu jest powalajacy!, hahahahahahahahah
    • Gość: VVV "Rz": W Polsce benzyna jest najtańsza IP: *.ostnet.pl 13.06.11, 08:20
      A ile benzyny kupi za przeciętną wypłatę Niemiec a ile Polak?..."Rzeczpospolita" to była kiedyś porządna gazeta...dość obiektywna...zeszła na psy...szkoda
    • xnonorx ale kto by się kwa szczegółem przejął jak zarobki 13.06.11, 08:27
      "Ale to złudne, bo wymierna cena litra należy u nas do najniższych w Europie. Możemy się co najwyżej zżymać, porównując stosunek średnich zarobków do stawek na dystrybutorach."

      Pracownicy radia Erewań dostali pracę w Gazecie?!
    • Gość: seboc Niech nie kłamią IP: *.ip.netia.com.pl 13.06.11, 08:29
      Bo w Serbii, Bośni i Macedonii paliwo jest tańsze.
      Do tego stosunek ceny paliwa do zarobków w Polsce jest bardzo niekorzystny.
      S.
    • tomek.54321 Re: "Rz": W Polsce benzyna jest najtańsza 13.06.11, 08:31
      To jest jakas prowokacja czy autor artykulu byl pijany gdy go pisal?
    • Gość: gostek witam dzieci neostrady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.11, 08:35
      Widzę, że większość chce porównać ceny do zarobków. Jakbyśmy wszystkie ceny w stosunku do zarobków mieli takie jak zachód to czym byśmy byli? Zachodem. A nie jesteśmy bo Polska jest kilka razy biedniejsza więc ceny w stosunku do zarobków będą średnio tyle razy wyższe ile razy jesteśmy biedniejsi. Zmienić to może tylko wyższy niż na zachodzie wzrost gospodarczy przez okres 20 - 30 lat.
      • Gość: es Za to wódka jest tańsza IP: *.opera-mini.net 13.06.11, 08:48
        Pewnie dlatego tak wielu Polaków jedzie na podwójnym gazie...
      • Gość: public enemy uk Re: witam dzieci neostrady IP: *.tktelekom.pl 13.06.11, 08:55
        mądrze powiedziane...
      • nannek Re: witam dzieci neostrady 13.06.11, 09:00
        Witam dziecko PROPAGANDY

        A może porównamy ile litrów można było kupić kiedyś? czy to chleba czy paliwa?
        I zobaczymy czy mamy rozwój czy degradacje....


        -------------------------------------------------------------
        W 1999roku cena benzyny to 1,9zł obecnie 5,10zł
        wzrost o 170% samej benzyny diesla o 200% a auto gazu jeszcze więcej.
        Ogólnie to paliwa podrozaly o 200%
        A zarobki wzrosły +90%

        Za obecną minimalną kupimy 1020zł 200 litrów
        Za minimalna w 1999roku 490zł mozna było kupic 258 LITRÓW BENZYNY (czyli o 1/3, ponad 30% więcej)
        Diesla czy "auto gazu" jescze więcej.

        Cena gazu z 80groszy w 1999r wzrosła do ponad 3zł
        www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/sa;nowe;ceny;gazu;obnizka;symboliczna,49,0,449585.html
        Czyli o 280% tak samo WODA ,ENERGIA, PALIWA 200%, ponad 200% ŻYWNOŚĆ ,300% MIESZKANIA i WYNAJEM.
        Płace wzrosły od 1999roku: o 100% minimalna ,o 90% średnia.

        Polak w 1999roku za minimalną 490zł mógł kupić 612 M3 gazu obecnie 326 M3 (podobnie z wodą, energią etc.)

        Chleb 900-1000gram 1999r kosztował 1,2zł (mógł kupić 408) obecnie 6zł (kupi tylko 160)

        • Gość: Zenio Re: witam dzieci neostrady IP: *.query.pl 13.06.11, 09:14
          > A może porównamy ile litrów można było kupić kiedyś? czy to chleba czy paliwa?
          > I zobaczymy czy mamy rozwój czy degradacje....

          To ile litrów chleba można było kupić kiedyś a ile teraz ? :)
          A tak na poważnie to nie zobaczysz czy mamy rozwój tylko czy ceny paliwa wzrosły. I nie musisz tego sprawdzać, wzrosły. Bo wzrosły ceny ropy na świecie.
          • nannek Re: witam dzieci neostrady 13.06.11, 09:25
            > To ile litrów chleba można było kupić kiedyś a ile teraz ? :)
            > A tak na poważnie to nie zobaczysz czy mamy rozwój tylko czy ceny paliwa wzrosł
            > y. I nie musisz tego sprawdzać, wzrosły. Bo wzrosły ceny ropy na świecie.

            A co z resztą?
            Cena utrzymanie czyli" żywność + transport + utrzymanie mieszkania" wrosły o ponad 200%
            zarobki o 100%.

            A na to tylko stać* 70-80% społeczeństwa,

            * nie do końca bo już 40% na to nawet nie stać a z dnia na dzień jest ich coraz więcej.

            PALIWA PODROŻAŁY NAJMNIEJ



            • Gość: Zenio Re: witam dzieci neostrady IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.11, 09:30
              > A co z resztą?
              > Cena utrzymanie czyli" żywność + transport + utrzymanie mieszkania" wrosły o po
              > nad 200%
              > zarobki o 100%.

              Mógł byś sprecyzować o jakim okresie czasu mówisz ? Ciężko mi dyskutować jak nie wiem do czego mam się odnieść .
              • nannek Re: witam dzieci neostrady 13.06.11, 09:34
                Zobacz wyżej napisałem
                1999r do obecnego czasu.

                • Gość: Zenio Re: witam dzieci neostrady IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.11, 09:56
                  Od 1999 wzrost płac był średnio jakiś 2 x większy wzrost cen. w 2009 ze względu na kryzys wzrost płac spadł co prawda poniżej inflacji ale obecnie znowu płace rosną szybciej niż ceny.
                  Oczywiście można wybrać takie produkty i usługi które zdrożały bardziej ( można tez w drugą stronę wybrać takie które znacznie staniały) tylko nie ma to nic wspólnego z rzeczywistym stanem zamożności społeczeństwa.


                  ps: Skąd wzięła ci się cena 6 zł za chleb ?
                  • nannek Re: witam dzieci neostrady 13.06.11, 10:10
                    Gość portalu: Zenio napisał(a):

                    > Od 1999 wzrost płac był średnio jakiś 2 x większy wzrost cen. w 2009 ze względu
                    > na kryzys wzrost płac spadł co prawda poniżej inflacji ale obecnie znowu płace
                    > rosną szybciej niż ceny.
                    > Oczywiście można wybrać takie produkty i usługi które zdrożały bardziej ( można
                    > tez w drugą stronę wybrać takie które znacznie staniały) tylko nie ma to nic w
                    > spólnego z rzeczywistym stanem zamożności społeczeństwa.
                    > ps: Skąd wzięła ci się cena 6 zł za chleb ?

                    To co niby teoretycznie było, jest zupełnie nie istotne.
                    Ważne co masz na dziś dzień w rzeczywistości a co było kiedyś.

                    A ile twoim zdanie kosztuje chleb 900-1000gram zjadliwy, jak ten w 1999roku?

                    > tez w drugą stronę wybrać takie które znacznie staniały) tylko nie ma to nic w
                    > spólnego z rzeczywistym stanem zamożności społeczeństwa.

                    Podałem jasno i rzeczowo wiec nie pitol głupot , i jakiego to niby powodu bieda ciągle wzrasta.


                    >na kryzys wzrost płac spadł co prawda poniżej inflacji ale obecnie znowu płace
                    > rosną szybciej niż ceny.

                    Czemu perfidnie kłamiesz?
                    Zarobki spadają o 15% dla większości.

                    www.rp.pl/artykul/644908.html
                    Spadają zarobki Pensje rosną wolniej niż inflacja.


                    biznes.interia.pl/news/pracujemy-za-grosze-na-nic-nas-nie-stac,1584239

                    dziubre.com/index.php/2011/01/23/bieda-to-codziennosc-polskich-pracownikow/
                    Trwogą napawają fakty przedstawione w artykule “Pracujemy za grosze” opublikowanym w “Tygodniku Solidarność” (4/1162) z 21 stycznia oraz portalu Biznes.INTERIA.pl. Tekst jest opisem najważniejszych wniosków przedstawionych w raporcie “Polska praca 2010″ opracowanego przez Komisję Krajową “S” i firmę S.Partner. Autorka tekstu — Barbara Doraczyńska — przywołuje również inne badania dotyczące kondycji materialnej Polaków, powołuje się na raporty GUS, firmy Sedlak&Sedlak, a także dane Eurostatu i inne wiarygodne źródła.

                    Oto najważniejsze dane przedstawione w tym tekście:

                    10% najlepiej zarabiających Polaków zarabia o 800% więcej niż 10% osób otrzymujących najniższe dochody.
                    Ponad 65% pracowników otrzymuje wynagrodzenie niższe niż tzw. średnia pensja w gospodarce narodowej (“średnia krajowa”), którą zdefiniowano na poziomie 3203,08 PLN. (2290zł NETTO)
                    Wynagrodzenie 19% pracowników nie przekracza nawet połowy “średniej krajowej”, zaś jedynie 6% dostaje pensję co najmniej dwa razy od niej wyższą.
                    Najgorzej wynagradzani są pracownicy w sektorach kultura/sztuka oraz nauka/szkolnictwo; fatalnie zarabiają również pielęgniarki. Średni zarobek netto polskiego nauczyciela szacowany jest na około 1870 PLN, zaś pielęgniarki na 1600 PLN. Jest to blisko 1000 PLN poniżej “średniej krajowej”.
                    W 2009 roku pracownik z rocznym stażem pracy, a więc “świeży”, pobierał pensję niewiele ponad 1500 PLN “na rękę” (mediana).
                    W tym samym roku stosunek płac pomiędzy płacami pracowniczymi, a dyrektorskimi kształtował się następująco: pracownik otrzymywał 1700-3200 PLN brutto, zaś kadra kierownicza wypłacała sobie 10000-12000 PLN brutto.
                    W 2009 roku — w porównaniu do 2008 — pensje polskich pracowników spadły o prawie 10%.
                    Wzrost stawek VAT na żywność spowoduje, iż przeciętne polskie gospodarstwo domowe będzie musiało przeznaczyć około 100 PLN więcej na wydatki na jedzenie, jeżeli będzie chciało utrzymać konsumpcję na tym samym poziomie.
                    W 2008 roku, aż 20% Polaków nie było stać na właściwe ogrzewanie własnego lokalu mieszkalnego.
                    O jeden procent więcej — w tym samym roku — nie stać było na pełnowartościowy posiłek (mięsny, rybny lub roślinny) raz na dwa dni.
                    Na trwające minimum tydzień wakacje raz w roku nie stać aż 68% Polaków (przełom 2009/2010).
                    Tymczasem przekonanie polskich elit o “sukcesie transformacji” pozostaje nienaruszone.



                    • Gość: Zenio Re: witam dzieci neostrady IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.11, 10:37
                      A ile twoim zdanie kosztuje chleb 900-1000gram zjadliwy, jak ten w 1999roku?

                      Nie wiem co masz na myśli pisząc zjadliwy.
                      Taki chleb który kosztował w 99 1,2 zł teraz pewnie będzie kosztował gdzieś 3-3,5. zł
                      Takich chlebów jak obecnie sprzedaje się za 6 złoty w 99 w zasadzie nie było, podobnie jak "ekologicznej" żywności, "swojskich" wędlin itp produktów.

                      > Czemu perfidnie kłamiesz?
                      > Zarobki spadają o 15% dla większości.
                      >
                      > www.rp.pl/artykul/644908.html
                      > Spadają zarobki Pensje rosną wolniej niż inflacja.

                      Przeczytałeś (ze zrozumieniem) wogle to co zlinkowałeś ?

                      "GUS podał też dane o wzrośnie realnego funduszu płac w sektorze przedsiębiorstw (po uwzględnieniu inflacji) – to 3,7 proc. wobec wzrostu o 4,7 proc. w lutym."

                      W marcu pensje rosły o 3,7 % szybciej niż ceny. W lutym o 4,7% . Płace rosną szybciej niż ceny.
                      • nannek Re: witam dzieci neostrady 13.06.11, 12:52
                        > Nie wiem co masz na myśli pisząc zjadliwy.
                        > Taki chleb który kosztował w 99 1,2 zł teraz pewnie będzie kosztował gdzieś 3-3
                        > ,5. zł

                        Najtańszy szmelc 1000gram to 4zł a ja pisałem zjadliwy czyli porównywalny.

                        Tak było w 2010
                        biznes.onet.pl/podwyzka-cen-chleba-to-nieuniknione,18566,3576352,1,prasa-detal
                        Kilogram chleba kosztuje dziś u niego 4,40 zł i 4,60 za krojony, więc podwyżka o 10 czy 20 proc. może oznaczać przekroczenie bariery 5 zł.

                        A tak jest już teraz.
                        biznes.onet.pl/grozi-nam-bankructwo-branzy-piekarskiej,18572,4416199,1,prasa-detal
                        Grozi nam bankructwo branży piekarskiej....
                        Polacy jedzą mniej chleba
                        Ceny zboża poszły w górę. Jak informuje Główny Urząd Statystyczny, obecne ceny zbóż są aż o kilkadziesiąt procent wyższe niż przed rokiem. W porównaniu do lutego 2010 r. ceny skupu pszenicy były wyższe o 96 proc......
                        Dodatkowo spada spożycie pieczywa w Polsce. W 2000 r. jedna osoba zjadała średnio prawie 108 kg przetworów zbożowych, w 2008 r. – niecałe 87 kg, a w 2009 r. – zaledwie 83 kg. Od 1999 r. spożycie chleba i bułek spadło o ponad 25 kg na osobę. Prognozy nie napawają optymizmem bowiem przewiduje się, że przeciętny Polak zje w 2011 r. o ponad 3 proc. mniej pieczywa niż rok wcześniej. – W 2011 r. statystyczny Polak zje 54,1 kg. Natomiast w ciągu najbliższych dwóch lat przeciętne spożycie pieczywa może spaść w naszym kraju do 50 kg na osobę ..


                        Ale mniejsza z tym chlebem,
                        ja na podstawie tego nie szacowałem wzrostu cen żywności o 400%
                        Tylko uczciwie napisałem a nawet zaniżyłem koszt podstawowego koszyka na + 200%
                        CZYLI WEDŁUG WAGI :
                        1.UTRZYMANIE MIESZKANIA
                        2. ŻYWNOŚĆ
                        3.TRANSPORT


                        a te 200% jest sporo zaniżone gdyż:
                        Ceny
                        energii wrosły z 20 groszy do 67groszy obecnie + 250%
                        forsal.pl/grafika/464715,52159,ceny_energii_w_polsce_drozej_niz_u_nas_jest_tylko_na_wegrzech.html
                        Gaz z 80groszy do 3,2zł + 300% (a to najcięższy artykuł z koszyka OGRZEWANIE)
                        www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/sa;nowe;ceny;gazu;obnizka;symboliczna,49,0,449585.html
                        WĘGIEL tyle samo jak nie więcej.

                        Żywność co najmniej 250%, takie podstawowe jak ziemniaki +600% chleb 400%

                        Te skromne 200% więcej jest co najmniej o 50-100% zaniżone.
                        Większość 80% od roku 99 zbiedniała ogromnie.. o 50% minimum





                        www.strefabiznesu.nowiny24.pl/artykul/w-lutym-br-wzrosly-zarobki-ale-ceny-tez-54344.html
                        Przeciętne miesięczne wynagrodzenie w lutym 2011 r. wyniosło 3422,14 zł - poinformował Główny Urząd Statystyczny. Ta wielkość dotyczy zarobków pracowników sektora przedsiębiorstw.

                        To oznacza wzrost w stosunku do poprzedniego miesiąca o 30 zł. Jednak ta wysokość zarobków jest znacznie niższa niż w listopadzie ub.r., nie wspominając o grudniu.

                        Inflacja zjada podwyżki
                        Przypomnijmy zatem, średnie wynagrodzenie w listopadzie 2010 r. wyniosło 3525 zł, a w grudniu ub.r. przeciętna miesięczna płaca w sektorze przedsiębiorstw wyniosła 3847,91 zł.

                        Tak więc realnie rzecz biorąc większość pracujących w sektorze przedsiębiorstw realnie tego 30 złotowego wzrostu wcale nie odczuje. Trzeba przecież pamiętać o szybko wzrastających cenach artykułów żywnościowych, paliw, a także kosztów utrzymania.

                        Z jednej strony pracownicy mają teraz powody do zadowolenia, jeśli porównają kwotę swoich zarobków do stycznia br. Kiedy jednak z drugiej strony wezmą pod uwagę wzrost inflacji to zadowolenie znika, bo wzrost zarobków w ostatnim czasie nie pokrywa wzrostu cen.



                        Przez doskonale wiesz ze realna inflacja to 20% dla co najmniej 75-80%
                        Wiesz tez doskonale ze podawanie, średniej której nie otrzymuje blisko 70% a wdodatku brutto to jawna dezinformacja.

                        Zarobki spadają do średniej brutto a co dopiero, do płacy realnej netto większości?

                        Doskonale wiesz także ze wzrost średniej mógł oznaczać większe rozwarstwienie
                        10% dostała dużo ,25% poniżej inflacji a reszta nic.
                        • Gość: Zenio Re: witam dzieci neostrady IP: *.query.pl 13.06.11, 15:55
                          > Najtańszy szmelc 1000gram to 4zł a ja pisałem zjadliwy czyli porównywalny.

                          No popatrz. A ja w sobotę kupowałem przepyszny chlebek 500g za 1,65 :). Co prawda "na prowincji" (W Warszawie ciężko kupić taki dobry) ale i w Warszawie kupno około kilogramowego bochenka poniżej 4 zł nie stanowi problemu.

                          > ja na podstawie tego nie szacowałem wzrostu cen żywności o 400%

                          Ta. A pamiętasz ile kosztowały pomidory czy ogórki poza sezonem (np w Grudniu) w 99 roku i ile kosztowały w zeszłym roku ? :) Wszystko zależy jakie produkty się dobierze.
                          Ile konszował dostęp do internetu ? ile połączenia telefoniczne ? Ze o 40 calowych telewizorach nie wspomnę. :)

                          Porównywanie co miesięcznego wzrostu wynagrodzeń z inflacji liczonej miesięcznie to kompletne nieporozumienie. Ceny np żywności w poszczególnych miesiącach zmieniają się dość silnie. To ze w jakimś roku zima trwała dłużej i powiedzmy tanie truskawki pojawia się w czerwcu a nie w maju nie oznacza ze w maju mamy duża inflacje. (choć ceny truskawek mogą być wyższe niż rok wcześniej)

                          > Z jednej strony pracownicy mają teraz powody do zadowolenia, jeśli porównają kw
                          > otę swoich zarobków do stycznia br. Kiedy jednak z drugiej strony wezmą pod uwa
                          > gę wzrost inflacji to zadowolenie znika, bo wzrost zarobków w ostatnim czasie n
                          > ie pokrywa wzrostu cen.[/i]

                          Pokrywa. Sam zacytowałeś dane. W lutym wzrost był o 4,7 a w marcu pensje rosły o 3,7 % szybciej niż inflacja. Według danych GUS. Nie jest to wiele, w latach 2000-2007 było to ok 100% a w 2008 nawet 300% ale nie zmiania to faktu ze płace rosną szybciej niz ceny.

                          > Doskonale wiesz także ze wzrost średniej mógł oznaczać większe rozwarstwienie
                          > 10% dostała dużo ,25% poniżej inflacji a reszta nic.

                          To o czym piszesz to nie jest rozwarstwienie :) Tylko nie równa dystrybucja wzrostu płac. Ja na w zeszłym roku nie dostałem podwyżki (czyli inflacyjnie jestem w plecy) natomiast nie wpłynołem na "rozwarstwienie" bo dalej bujam sie w okolicach średniej krajowej
        • pi_rez Re: witam dzieci neostrady 13.06.11, 09:59
          nie za wiele, za komuny dużo byś sobie nie pojeździł. Ale taki maluch za to dużo mniej palił

          jeśli pytasz się o 99 rok to jesteś tendecyjny, bo już w 97 ropa była dwa razy droższa ( w dolarach) . jako że był sztywny kurs w tym okresie nie jest to trudne do porównania. W tych latach w ameryce cena benzyny była tak niska jak przed kryzysem paliwowym w latach 70.

          zresztą coś mi się wydaje że w 99roku polacy nie mogli sobie pozwolić na kupowanie takich ilości benzyny bo ich dochód rozporządzalny był dużo niższy, była bieda większośc szła na jedzenie
          • nannek Re: witam dzieci neostrady 13.06.11, 13:07
            pi_rez napisał:
            > jeśli pytasz się o 99 rok to jesteś tendecyjny, bo już w 97 r

            Sm jesteś tendencyjny minęło lat 12 jak tu można mówić o tendecyjnosci?
            Halo tu ziemia....
            Paliwo w tym koszyku ma najmniejszą wagę i ono podrożało najmniej
            Więc?







        • Gość: gitaroszewc Re: witam dzieci neostrady IP: *.dynamic.chello.pl 13.06.11, 10:30
          Słyszałeś analityku o inflacji? Która była, jest, będzie, nie będziemy Luksemburgiem.
      • ziutek.z.targowka Re: witam dzieci neostrady 13.06.11, 09:11
        ">bo Polska jest kilka razy biedniejsza więc ceny w stosunku do zarobków
        > będą średnio tyle razy wyższe ile razy jesteśmy biedniejsi. Zmienić to może ty
        > lko wyższy niż na zachodzie wzrost gospodarczy przez okres 20 - 30 lat. "

        Nie może, bo Polska nie mam możliwości jakiegokolwiek wzrostu gospodarczego.
        Nie mamy własnego przemysłu bo sprzedaliśmy wszystkie lub prawie wszystkie zakłady przemysłowe, rolnictwo jest na wykończeniu, surowce wyprzedane, tak, że pozostaje nam tylko praca najemna u nowych, zagranicznych właścicieli. Ale oni cały zysk zabiorą do swoich krajów.
        Pisanie więc mrzonek o wzroście gospodarczym jest co najmniej demagogią o ile nie głupotą.
        • sir_fred Re: witam dzieci neostrady 13.06.11, 09:26
          Z Targówka tak to może wygląda...
      • Gość: g Re: witam dzieci neostrady IP: 195.158.247.* 13.06.11, 10:23
        więc w związku z tym że jesteśmy kilka razy biedniejsi niż Zachód to i obciążenia fiskalne powinny być chociaż trochę mniejsze. Przynajmniej jeżeli chodzi o takie podstawowe dobra jak benzyna, zwłaszcza że jej ceny przekładają się właściwie na wszystko. Może dzięki temu i wzrost gospodarczy faktycznie byłby wyraźnie wyższy niż na zachodzie.
    • Gość: jwoj1 "Rz": W Polsce benzyna jest najtańsza IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 13.06.11, 08:49
      Kolejny chudopachołek z RZEPY pisząc bzdury dorabia na wierszówce.Zawsze mówiąc o cenach wszelkich produktów w Polsce,a więc i paliw, porównujemy je do naszych zarobków,a nie do cen występujących w innych krajach.
      • Gość: badrel Ekonomiczni analfabeci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.11, 08:53
        A wiesz z czego robi się benzynę? Z ropy. A ropa ma tą samą cenę dla polskich firm, jak i dla zachodnich. Dlaczego ktokolwiek (Rosja) miałby ja sprzedawać taniej w Polsce, bo tutaj są niższe zarobki? A nawet jakby sprzedał to zgadnij co zrobiłyby polskie firmy? Odsprzedawałyby ją zachodnim firmom kasując zysk i olałby produkcję benzyny, więc musielibyśmy benzynę importować i wiesz co? Ceny byłyby takie jak na zachodzie.
        • Gość: bubu Re: Ekonomiczni analfabeci IP: *.cable.net-inotel.pl 13.06.11, 09:28
          Cena samej ropy w cenie końcowej stanowi jakieś 40% a reszta to koszty przerobienia (marginalne), transportu, dystrybucji i podatki... Skoro zarobki są u nas niższe, a więc roboczogodzina pracownika rafinerii i kolesia na stacji niższa niż u zachodnich odpowiedników to zgadnij co sprawia że cena jest bardzo zbliżona ;) - otóż mamy horrendalne podatki...
          I o ile w krajach zachodnich z tych podatków robi się drogi i widać tego efekty to w naszym kraju nawet to co jest obecnie robione za 10 lat szlag trafi bo jeszcze 150 podwykonawców musiało zarobić na budowie i każdy oszczędzał na czym tylko się da...
          Gdyby efekty były lepsze to i opinii publicznej łatwiej byłoby pogodzić się z tym że tak wysoka cena ma jakieś uzasadnienie
          • Gość: Zenio Re: Ekonomiczni analfabeci IP: *.query.pl 13.06.11, 09:37
            > Cena samej ropy w cenie końcowej stanowi jakieś 40% a reszta to koszty przerobi
            > enia (marginalne), transportu, dystrybucji i podatki... Skoro zarobki są u nas
            > niższe, a więc roboczogodzina pracownika rafinerii i kolesia na stacji niższa n
            > iż u zachodnich odpowiedników to zgadnij co sprawia że cena jest bardzo zbliżon
            > a ;) - otóż mamy horrendalne podatki...

            Podatki mamy takie jak inni. Akcyze na paliwa mamy niską (unia ustala jej minimalną wyskokść - nie można mieć niższej) Wysokość VAT mamy na srednim poziomie, tu można by kilka procent "urwac"
            • Gość: gosc Re: Ekonomiczni analfabeci IP: 212.160.172.* 13.06.11, 11:57
              VAT na średnim poziomie :)
              msp.money.pl/archiwum/artykul/stawki;podatku;vat;w;ue,102,0,353126.html
              Na średnim to może i byłby ale przy stawce 20%.
              To czy jest lepiej czy gorzej to zdania są podzielone, bo jedni przez 10-20 lat zyskali, inni stracili.
              To że Ty zarabiasz 10razy więcej niż przed dziesięcioma laty nie znaczy że wszyscy tyle zarabiają i w Polsce jest super. Wzrost płac może i jest wyższy niż inflacja ale mi tutaj brakuje jednej ważnej rzeczy - w jakich branżach były podwyżki i jakie stanowiska - ile %. Wtedy będziemy mieli czarno na białym.
            • Gość: ~~ PoTiU na średnim poziomie? IP: *.pool.mediaWays.net 13.06.11, 16:22
              Pitu-pitu. 23%, kiedy w Szwecji jest 25, w Niemczech 19, a minimalna to 15. Taka średnia, jak z województwami - miało być od 10 do 17, więc średnio wyszło 16.
          • sidian Re: Ekonomiczni analfabeci 13.06.11, 10:07
            "a więc roboczogodzina pracownika rafinerii i kolesia na stacji niższa niż u zachodnich odpowiedników"

            Sadze, ze akurat koszty pracownicze w litrze benzyny trudno by bylo wyrazic nawet w promilach a co dopiero w procentach...
        • czwarty.wymiar Analfabeta uczy czytać? 13.06.11, 09:29
          Piszesz tak, jakby cena benzyny była ściśle zależna od ceny surowca. Zaskoczę cię, tak niestety nie jest.
          • czwarty.wymiar Powyższe jest do bubu 13.06.11, 09:30
            Jak w temacie (w złym miejscu odpisałem).
          • sammler Re: Analfabeta uczy czytać? 13.06.11, 15:07
            Oj, żebyś się nie zdziwił. Znasz formułę, wg której Orlen ustala ceny detaliczne paliw?

            S.
      • Gość: thraszer Re: "Rz": W Polsce benzyna jest najtańsza IP: 89.191.147.* 13.06.11, 09:26
        Artykuł RP mówił o tym żeby przed wakacyjnym wyjazdem za granice zatankować w Polsce bo mamy najtańsze paliwa (nie mowie o Białorusi, Rosji czy Ukrainie bo procent Polaków jadących tam na wakacje jest podejrzewam mało znaczący). W artykule tym było także porównanie ile litrów benzyny lub ON zatankujemy w poszczególnych krajach za 100 zł. Oczywiście można by napisać, że takie porównania są bez sensu bo w Polsce zarabiamy zdecydowanie mniej niż gdzie indziej tyle, że... NIE O TYM BYŁ ARTYKUŁ, a wciskanie wszędzie takich stwierdzeń to tani populizm. Dziennikarz GW 'kataza' skreślił na szybko kilka bezsensownych zdań, podał źródło: Rzeczpospolita i teraz pewnie delektuje się efektem swojej 'pracy'.
    • Gość: Satyron mamy tak tanie paliwo IP: *.play-internet.pl 13.06.11, 09:23
      tak jak posiadamy najlepsze autostrady o drogi w Europie. Jezdze po Polsce od 6 miesiecy i wiecej kosztuja mnie drobne naprawy jak paliwo....cholera zwlaszcza amortyzzzaato...rr yyy..oh chyba ponowna dziura na drodze!!!
    • Gość: Marian Tania to jest siła robocza w Polsce - ceny paliwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.11, 09:31
      są astronomiczne w stosunku do naszych niewoliczych zarobków.
    • ksks3 Propagandy sukcesu ciąg dalszy 13.06.11, 09:39
      Cel artykułu jest taki: nie jest źle z ceną paliw, inni mają drożej !
      Wredna propaganda. Benzyna to nie złoto. W przypadku paliw większą część ceny kształtują różnego rodzaju obciążenia narzucane przez państwo i to ono w głównej mierze odpowiada za poziom ceny. Dlatego porównanie wartości bezwzględnej jest nadużyciem wobec przyzwoitości. Jedyne porównanie to takie : ile inni mogą kupić benzyny za godzinę pracy nasi bliżsi i dalsi sąsiedzi.
      Dopiero wtedy wychodzi szydło z wora !
      • Gość: zbych Re: Propagandy sukcesu ciąg dalszy IP: *.dynamic.chello.pl 13.06.11, 09:47
        Ciężko podejrzewać o propagandę sukcesu Rzeczpospolitą, która od kilku lat jest psiowską gadzinówką, nawet wtedy, gdy prezes odsądza rednacza od czci i wiadry...
        W Rumunii pensje są jeszcze niższe, a benzyna droższa, możemy narzekać, ale mozemy tez zakasac rekawy, po prostu musimy pracować wydajniej.
      • Gość: Zenio Re: Propagandy sukcesu ciąg dalszy IP: *.query.pl 13.06.11, 10:13
        > W przypadku paliw większą część ceny k
        > ształtują różnego rodzaju obciążenia narzucane przez państwo i to ono w głównej
        > mierze odpowiada za poziom ceny.

        Nie. Wysokość tych obciążeń jest w Unii regulowana. Nie można mieć akcyzy czy Vatu niższego od "minimalnego". Nasza Akcyza jest na tyle niska na ile pozwalają na to regulacje unijne.

        > Jedyne porównanie to takie : ile inni mogą kup
        > ić benzyny za godzinę pracy nasi bliżsi i dalsi sąsiedzi.
        > Dopiero wtedy wychodzi szydło z wora !


        Ta. Wychodzi. Ze ci którzy mają paliwo taniej niż u nas- Ukraina, Białoruś, kraje bałtyckie, mogą kupić go mniej ;).
    • Gość: gosc tylko żeby od 1-go do 1-go starczało oczywiście fo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.11, 09:39
      forsy a nie benzyny nawet nie falszowanej.
    • Gość: misiek1 "Rz": W Polsce benzyna jest najtańsza IP: *.suwalki.vectranet.pl 13.06.11, 09:40
      Tylko kompletny dureń może pisać,że w Polsce jest najtańsza benyzna!!
      Podaj i porównaj młocie średnie płace w Polsce i innych krajach Unii i wtedy okaże się że cena benzyny w Polsce należy do najwyższych w Europie.Nie uczyli na studiach zasad ekonomii,że bezwzględne porównywanie tylko cen bez porównywania zarobków do niczego nie prowadzi i tylko fałszuje sytuacje?
    • joan.w Re: "Rz": W Polsce benzyna jest najtańsza 13.06.11, 09:44
      Gość portalu: Echhh napisał(a):

      > Cały czas trąbią że u nas paliwo taniej a czy ktoś bierze pod uwage poziom zaro
      > bków?
      ....Możemy się co najwyżej zżymać, porównując stosunek średnich zarobków do stawek na dystrybutorach... Tego zdnania nie umiesz przeczytac bo zbyt trudne, czy okularow nie zalozyles i tylko tlustym drukiem tytul napisany umiesz przeczytac? A moze w szkole nie ucza juz zrozumienia tekstu czytanego? Wyraznie, dzieciaku, napisane jest: jadac za granice lej do pelna juz w Polsce. Myslisz, ze za granica dadza ci jakas znizke na paliwo bo mniej zarabiasz? Cena jest cena, a ta w przeliczeniu euro na zlotowki, w Polsce jest nizsza niz w wiekszosci krajow Europejskich
    • Gość: Lubelak Co za bzdury - Hiszpania IP: *.Red-79-156-13.staticIP.rima-tde.net 13.06.11, 09:48
      Jestem właśnie w Madrycie. Cena litra ON w przeliczeniu z euro: 4,73 zł Ktoś jeszcze chce coś dodać? Proponuję nie płacić wierszówki za taką propagandę!
    • Gość: jot "Rz": W Polsce benzyna jest najtańsza IP: 212.160.132.* 13.06.11, 09:49
      To skandal! Jak możemy odstawać od Europy!
      Natychmiast trzeba podwyższyć ceny paliw!
    • Gość: Shadowthrone Kretyński artykulik. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.06.11, 09:52
      Porównujcie ceny benzyny w odniesieniu do średnich zarobków, a nie wypisujcie bzdety. Po co piszecie takie bzdury?
    • Gość: mar "Rz": W Polsce benzyna jest najtańsza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.11, 09:56
      Na ceny paliw w przeciwienstwie do ekipy rządzących buraków możemy ponarzekać gdyż takich cen nie chcieliśmy ,buraków wybraliśmy sami i takich głąbów we władzach mamy . A pan p.redaktorze niech pierdoł nie pisze . Znaczenie ma ile czego za nasza pensje możemy kupic a nie to ile dana rzecz kosztuje niedouczony głąbie . Prosze napisac o tym że wydajnośc pracy w Polsce wynosi ok 70-80 % wydajnosci pracownika na zachodzie a płaca siego 30 % jego wynagrodzenia i TU jest cały problem ,w złodziejstwie polskiego pracodawcy i tych którzy mu na to pozwalaja . W Polsce polityka i biznes to to samo
    • marekfocus "Rz": W Polsce benzyna jest najtańsza 13.06.11, 10:01
      tusk musi odejsc -walesa na prezydenta
      • Gość: dziadekjanek Re: "Rz": W Polsce benzyna jest najtańsza IP: *.mlawa.vectranet.pl 13.06.11, 14:24
        Tuska, Kaczyńskiego i Napieralskiego należy przegonić, sami nie odejdą od koryta
    • odchudzacz To jest chore 13.06.11, 10:01
      "Wkrótce ceny benzyny mogą lekko wzrosnąć, co jest typowe dla okresu wakacyjnego i związanych z nim wyjazdów urlopowych."

      No wlasnie. Powinno byc zupelnie odwrotnie, przy duzych obrotach z reguly cena spada. Ale nie w naszym kraju.
      • Gość: Zenio Re: To jest chore IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.11, 11:00
        > No wlasnie. Powinno byc zupelnie odwrotnie, przy duzych obrotach z reguly cena
        > spada. Ale nie w naszym kraju.

        Ta. Na całym cywilizowanym świecie w sezonie rosną ceny paliw ale dla odchudzacza powinno być odwrotnie ;) Rozumiem ze ceny wynajęcia kwater w nadmorskich kurortach tez w sezonie powinny być niższe bo przeciez "przy dużym obrocie cena spada" :)
    • Gość: POLAK "Rz": W Polsce benzyna jest najtańsza IP: *.witosa3.lublin.pl 13.06.11, 10:25
      Witam

      Tylko ktoś niedorobiony umysłowo może napisać takie bzdury, w Polsce paliwo najtańsze buhahaha, tylko ile może przeciętny Polak kupić litrów paliwa. Według tej gazety to wszystko w kraju jest najtańsze, prąd, gaz, benzyna co za umysłowy impotent wypocił taki artykuł. Brawa dla autora i gazety "Rz".
      • sammler Re: "Rz": W Polsce benzyna jest najtańsza 13.06.11, 15:05
        Podaj mi choć jedną polską markę znaną w świecie, najlepiej z sektora nowoczesnych technologii, który generuje wysoką wartość dodaną.

        A teraz weź głęboki oddech (bo tchu może ci braknąć) i wymień marki niemieckie, które te warunki spełniają...

        Już teraz wiesz, dlaczego zarabiasz mniej od Niemców (po sprowadzeniu zarobków do porównywalności)?

        S.
    • Gość: endi "Rz": W Polsce benzyna jest najtańsza IP: *.adsl.inetia.pl 13.06.11, 10:26
      Chętnie dałbym w twarz autorowi artykułu! Przecierz to nic innego jak wroga propaganda i nakręcanie i tak już szalonych cen.
    • kiterunner nie róbcie z ludzi durniów! 13.06.11, 11:42
      Nie ma to jak mydlenie ludziom oczu.
      Czy tylko ja mam takie wrażenie, czy Wy też, że ktoś próbuje nam wmówić jak to w Polsce jest super bo mamy super tanie paliwo a inni muszą więcej płacić, więc powinniśmy się cieszyć bo może być jeszcze drożej...
      Czy szanowny redaktor mógłby podać ile to tego super taniego paliwa może kupić Polak za przeciętną pensję a ile mieszkaniec po zachodniej stronie naszego kraju?
      • Gość: rozbawiony Re: z ciebie nie mozna, juz nim jestes :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.11, 13:20
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka