Dodaj do ulubionych

Spłacać czy nie spłacać?

24.06.11, 18:43
Who calls for the creditors who triggered the excessive debt to be punished for their imprudence? Creditors triggered excessive debt? Creditors are the lenders providing the funds. How they could trigger the debt excess? What is the responsibility of the debtor?
Obserwuj wątek
    • Gość: porque Lichwiarze won IP: 123.125.156.* 24.06.11, 18:51
      Lichwiarze nie oczekują spłacenia długu. Lichwiarze już w momencie udzielania kredytu wiedzą że jest on niespłacalny.

      LICHWA jest kolejnym instrumentem kontroli nad politykami, państwami i społeczeństwami.

      Najlepszym miejscem z którego lichwiarze mogą oglądać swoje lichwy jest sznur przyczepiony do latarni.
      • Gość: klakier Re: Lichwiarze won IP: *.nyc.res.rr.com 25.06.11, 04:31
        Racja ! Brawo ! Odkryłeś przyczynę dlaczego islam jest śmiertelnym wrogiem tej pięknej cywilizacji oraz dlaczego zginie w ciągu następnego ćwierćwiecza 3/4 globalnej populacji.
      • Gość: s Re: Lichwiarze won IP: *.pool.mediaWays.net 25.06.11, 07:55
        Po pierwsze kto kazal komukolwiek cos pozyczac?

        To społeczeństwo greckie kolejnymi strajkami domagało się gruszek na wierzbie więc rząd bral kredyty. Zatem są sobie sami winni, ja tam im nie współczuje.

        Po drugie, jaka lichwa? Właśnie problemem było to że procent na jaki dostali te kredyty był niski więc za dużo nabrali, ale to ich elektorat przyłożył im pistolet kolejnymi rzadaniami, więc brali.

        Jak kto nabrał długów to niech je spłaca albo bankrutuje, zero wyrozumiałości dla nieodpowiedzialnych ludzi/rządów/krajów!
      • Gość: Kagan Re: Lichwiarze won IP: *.dsl.telepac.pt 25.06.11, 10:12
        Lichwiarze zyja z lichwiarskich odsetek, a nie z tego, ze ktos im zwroci pozyczone pieniadze. Wystarczy wiec ograniczyc wysokosc owych odsetek, a kazdego, kto pozycza na nielegalny, lichwiarski procent, nalezy traktowac jak bandyte a nawet terroryste, gdyz zagraza on(a) istnieniu cywilizacji...
    • 1234qwerty Spłacać czy nie spłacać? 24.06.11, 20:10
      Jak się chce jakiejś kontroli nad bankami to jazgot, krzyki że zamach i inne takie pierdoły. Jak banki umoczą dupe to wtedy rąsia wyciągnieta do podatnika żeby pomógł ratować swoje pieniądze bo mu przepadną. W tym czasie winni tego bajzlu kasują dziesiatki mln baksów i jadą na zasłużony odpoczynek a chołota podatkowa robi zrzutkę na panów bankierów. Czy to tak ma być. Jak chcą być samorządni i niezależni proszę bardzo ale odpowiadaja sami za siebie. A jak sprzeniewierzą kase ludzi to do pierdla a nie na Kanary.
      • Gość: asd Re: Spłacać czy nie spłacać? IP: *.dhcp-docsis.net.tomkow.pl 24.06.11, 21:43
        problemem nie są żądania banksterów ale to, że rządy lekką ręką dają im pieniądze,
        w kapitalizmie takie banki nie otrzymałyby nic i szybko zbankrutowałyby
    • swinton Większość tych długów to są pieniądze banków. 24.06.11, 20:40
      Ratowanie Grecji = ratowanie banków.
      • Gość: Agent Tomek Re: Większość tych długów to są pieniądze banków. IP: *.dynamic.chello.pl 25.06.11, 09:06
        A w bankach są zdeponowane pieniądze Marsyjan. Padną banki, znikną też twoje pieniążki.
        • Gość: Kagan Re: Większość tych długów to są pieniądze banków. IP: *.dsl.telepac.pt 25.06.11, 10:14
          Wystarczy znacjonalizowac banki i najwieksze majatki, ktore z definicji nie powstaly, bo i nie mogly, zgodnie z prawami ekonomii, droga legalna...
        • Gość: Adam Re: Większość tych długów to są pieniądze banków. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.11, 10:17
          W bankach tylko niewielka część pieniędzy, to pieniądze zdeponowane przez kogoś. Większość pieniądza w obrocie, to pieniądz wirtualny. W tej chwili banki amerykańskie muszą mieć pokrycie w "fizycznych" pieniądzach dla zaledwie 3% udzielanych przez nie kredytów. Reszta pieniądza w obiegu, to po prostu dług.
          • Gość: Kagan Re: Większość tych długów to są pieniądze banków. IP: *.dsl.telepac.pt 25.06.11, 10:26
            Od poczatku istnienia bankowosci mamy do czynienia z rownaniem: pieniadz=dlug. Pierwszy pieniadz papierowy to byl "zloty certyfikat", ale zaraz pojawilo sie w obiegu wiecej tych certyfikatow niz odpowiadajace im ilosci zdeponowanego zlota, gdyz bankierzy zaczeli emitowac 'puste' certfikaty, czyli nie poparte zdeponowanym zlotem i co gorsza zaczeli te certyfikaty pozyczac na wysoki, lichwiarski procent. Na poczatek ozywilo to gospodarke, zgodnie z zasadami opisanymi przez Keynesa na poczatku XX wieku, ale dalo to tez poczatek lichwie i inflacji (a szczegolnie hiperinflacji), a w konsekwencji kryzysom finansowym, co musi w dluzszym okresie czasu doprowadzic do upadku tego systemu opartego na wyzysku, lichwie i wirtualnym pieniadzu, czyli inaczej do upadku kapitalizmu...
            lech.keller@gmail.com
    • talos13 Spłacać czy nie spłacać? 24.06.11, 22:12
      te bzdury ktore tu wypisuja z polnocnej europy sa nie do przyjecia, zajmuja sie wypisywaniem jakies glopki bo mysla ze pokonczyli szkoly , to jest proste chca z nami zrobic to co zrobili na calych balkanach fyrom - 150 eurona miesiac ma jeden z pracujacych
      bulgaria- 300 euro , nam chca dac 500 euro .i tak bedziemy glodowac , a rachonki rachonki
      ludzie nie maja za co zaplacic za prad, podstawowe wyzywienie, jak mozna myslec o podniesieniu cen przy glodowych zarobkach . a szkopy uwazajcie jak im podajecie dlon bo pozniej mozecie sie znalezc bez 1 palca , a pozniej po latach odejma cala reke . oni sa 1 w kombinacjach tego cholernego kolchozu.
    • lava71 Rozwiązanie jedyne i rozsądne. 24.06.11, 22:15
      Odebrać bankom możliwość emisji pieniędzy. Jak już to niech emitują papiery bankowe, które będą wyceniane na rynku uwzględniając kondycję banku. Traktować banki prywatne jak inne firmy prywatne ... oderwać je od państwa czyli od NAS.
      Skończyć z feudalizmem gdzie całe społeczeństwa jak chłopi pańszczyźniani pracują na rzecz kilku panów ... właścicieli banków.
      Pieniądze powinien móc emitować rząd ... tylko i wyłącznie.
      • Gość: Kagan Re: Rozwiązanie jedyne i rozsądne. IP: *.dsl.telepac.pt 25.06.11, 10:19
        Zgoda, lava71! Prywatne banki powinny miec prawo emisji tylko i wylacznie swego wlasnego prywatnego pieniadza, ktorego kurs nie bylby gwarantowany przez panstwo, a ustalany bylby przez rynek. Te prywatne pieniadze funkcjonowaly by wiec na zasadzie weksli, tyle, ze bez prawa ich egzekucji, czyli ze sklepikarz moglby przyjac taki prywatny pieniadz, albo tez odmowic jego przyjecia.
        Nie jest bowiem dopuszczalne, aby prywatne firmy, czyli prywatne banki, emitowaly de facto panstwowe pieniadze (np. zotowki czy euro).
        lech.keller@gmail.com
        • Gość: wwww Re: Rozwiązanie jedyne i rozsądne. IP: *.static.anuson.net 26.06.11, 08:04
          Kagan... doczytaj troche o bankach bo cos mi sie wydaje, ze swoje pomysly opierasz na filmikach z youtube...
          • Gość: Kagan Re: Rozwiązanie jedyne i rozsądne. IP: *.dsl.telepac.pt 26.06.11, 11:15
            Na poczatek polecam: en.wikipedia.org/wiki/Niall_Ferguson#The_Ascent_of_Money
    • Gość: br00net Cała odpowiedzialność na kredytujących IP: *.pruszcz.mm.pl 24.06.11, 22:21
      Można przyjąć następujące warianty:
      - kredytujący są ogromnie głupi - kredytują bankrutów - za głupotę trzeba płacić
      - kredytujący nie są głupi, wręcz to szczwane lisy - kredytują bankrutów? dlaczego? bo bankrut ma ogromne skarby, do których w normalny sposób nie można się dobrać, nigdy by ich nie sprzedał, to jego dziedzictwo, dlatego też kredytujący mogą 'lobbować' decydentów bankruta o to żeby ten się zadłużał, a gdy już nie będzie wypłacalny, lobbujmy za tym aby sprzedawał swoje skarby, aby całe społeczeństwo(które sprzedajni politycy zdradzili) płaciło, a my zabierajmy mu te skarby, zmuśmy społeczeństwo do spłaty, do pracy na rzecz nas!
      • mr.knox A kto splaci dlugi UE? 24.06.11, 22:29
        Cala Unia wyglada juz prawie jak Grecja i PIIGS. Niemcy wolaja o pieniadze dla Grecji a sami zadluzeni sa po uszy i sa kolejnym kandydatem do bankructwa.
        • Gość: br00net Ot to są pytania IP: *.pruszcz.mm.pl 24.06.11, 23:46
          Rządy EU, USA, GB, Polski, Rosji i wielu innych są pozadłużane!! U KOGO?
          Rządy, a dokładniej banki centralne, są odpowiedzialne za pieniądz, za wartość tego pieniądza, emitują go, ustalają zasady na jakich mogą być udzielane kredyty - tzw. kreacja pieniądza. A mimo to mają ogromne długi?????????????????
          • Gość: www Re: Ot to są pytania IP: *.55.156.87.choopa.net 25.06.11, 06:02
            To sa pytanie na ktore mozesz znalezc odpowiedz...


            Np. ECB ma 50 bn obligacji Greckich, tak jak NBP polskich, a FED amerykanskich... banki centralne tez sa wierzycielami rzadow...


            Oczywiscie technicznie, POlska i USA moga wydrukowac ile chca pieniadza i splacic dlug.... tylko wtedy masz inflacje mega kosmos...
      • Gość: terry nie! kredytują bo wiedzą że odzyskają forsę IP: *.play-internet.pl 24.06.11, 22:54
        banki kredytują bankruta bo wiedzą, że forsę odzyskają za pomocą prostego triku - oświadczą wszem i wobec, że same upadną i rządy grzecznie zaleją ich dla świętego spokoju forsą podatników jak to całkiem niedawno przerabialiśmy. Odnośnie idiotycznego pytania czy Grecy mają sami spłacać swój dług czy mamy się wszyscy na to zrzucić należy zadać sobie pytanie dlaczego biedna kasjerka z marketu poza robieniem na ZUS, KRUS itd ma jeszcze harować na długi Greków.
      • Gość: Agent Tomek Re: Cała odpowiedzialność na kredytujących IP: *.dynamic.chello.pl 25.06.11, 09:09
        Tak jest!! Banki czyhają na dziedzictwo narodowe Grecji. Podobno na pustyni Nagew już przygotowano miejsce w którym postawia Akropol i Pompeje.
    • misiu-1 Spłacać czy nie spłacać? 25.06.11, 07:57
      Jakiej narodowości są właściciele banków posiadających greckie obligacje, na których będzie się teraz zrzucać cała Europa, bo to nie dopuszczalne, żeby ponieśli straty?
    • angrusz1 Unia Europejska winna 25.06.11, 08:42
      pomóc ale to Grecy przez wiele lat będą zaciskać pasa a potem spłacać swoje długi.
      O suwerenności niech zapomną na wiele lat .

      Ale przecież polska sytuacja jest podobna .
      Czy któryś polityk o tym mówi - o konieczności zaciskania pasa ?

      Każdy boi się emerytów a to system emerytalny dołuje polski budżet .
      • Gość: Kagan Re: Unia Europejska winna IP: *.dsl.telepac.pt 25.06.11, 10:32
        Problemem polskiego budzetu nie sa nadmierne wydatki (np. na emerytury) ale zbyt niskie wplyywy do budzetu, wynikajace ze zbyt niskiej progresji podatkowej i unikania placenia podatkow przez najbogatszych i zagraniczne firmy oraz olbrzymie bzrobocie, przez co dobrze ponad 2 miliony Polakow (wliczajac w to przymusowych emigrantow) nie placi w Polsce podatkow, a placila by, gdyby nie to, ze Balcerowicz i ska zniszczyli w Polsce miliony miejsc pracy...
        lech.keller@gmail.com
    • Gość: wujtommy Grecja nie spełnia żadnych wymogów strefy euro, do IP: *.toya.net.pl 25.06.11, 09:36
      której weszła poprzez sfałszowanie statystyk a więc powinna opuścić tą strefę i wrócić do swojej waluty zredukowanej o co najmniej 40-50% w stosunku do obecnej wartości kursu,aby odzyskać konkurencyjność. Nie może bankrut mieć dwukrotnie wyższych emerytur i płac niż kraje,które niosą mu pomoc.Mędrcy z Brukseli wymyślili skomplikowane kryteria konwergencji ,ale ci biurokraci nie ustalili ,co robić później w przypadku skrajnego nie spełniania podstawowych wymogów w zakresie zadłużenia państwa.Unia Europejska i strefa euro będą miały sens pod
      warunkiem zredukowania liczby obrzydliwie wysoko opłacanych biurokratów o co najmniej 70%.
      • Gość: Kagan Re: Grecja nie spełnia żadnych wymogów strefy eur IP: *.dsl.telepac.pt 25.06.11, 10:36
        Niestety, ale w finansach obowiazuje selekcja negatywna, stad tez ustalono te idiotyczne wrecz, scisle finansowe, kryteria wejscia do strefy euro, zamiast kryteriow realnych, czyli np. poziomu produkcji przemyslowej per capita, przez co do strefy euro mogla wejsc taka, wlasciwie nic nie produkujaca Grecja...
        I racja, ci biurokraci z Brukseli nie ustalili, co robić później w przypadku skrajnego nie spełniania podstawowych wymogów w zakresie zadłużenia państwa, bo im po prostu zbaraklo wyobrazni - wracamy tu znow do owej negatywnej selekcji....
    • Gość: Kagan Spłacać czy nie spłacać? IP: *.dsl.telepac.pt 25.06.11, 10:09
      Przeciez to nie jest tak naprawde problem Grecji czy Unii, a prywatnych bankow, ktore pozyczaly Grecji na nielegalny, lichwiarski procent. Niech wiec straca na tym tylko chciwi bankierzy, a nie zwyczajni ludzie - wystarczy wiec znacjonalizowac banki, ktore najwiecej pozyczyly Grecji i Grekom, a sprawa sie sama rozwiaze, gdyz do splacenia zostanie tylko pozyczony kapital, a nie lichwiarskie, nielegalne odsetki, z ktorych zyja, i to az za dobrze, zachodni bankierzy...
      lech.keller@gmail.com
    • costa3500 Spłacać czy nie spłacać? 25.06.11, 10:14


      Grecy tak jak Irlandczycy akces do UE traktowali jak zezwolenie na nieróbstwo wydawało im się że biały murzyn Polak zarobi na ich luksusowe życie.
      • Gość: Kagan Re: Spłacać czy nie spłacać? IP: *.dsl.telepac.pt 25.06.11, 13:27
        Tyle, ze Grecja czy Irlandia wstapily do Unii znacznie wczesniej niz Polska, wiec liczyly raczej na zycie na koszt Niemcow niz Polakow. A Niemcy tez na tym skorzystali, gdyz otrzymali nowe, w pelni otwarte, rynki zbytu!
    • Gość: markono Spłacać czy nie spłacać? IP: *.123.201.10.jotanet.pl 25.06.11, 10:40
      Sorry, ale widzę, że durne polactfo jedzie po Grekach, a nie widzi lub nie chce widzieć, ze Polska jest w podobnej sytuacji - też uważacie, że jesteście sobie sami winni, wszak 850 mld zł długu publicznego czym jest? - nie życiem na krechę za cudze pieniądze?
      Globalna syjonistyczna lichwa wpędza całe narody w niewolę za przyzwoleniem polityków, to nie narody są źródłem ZŁA. Ignorancja i chciwość, tu szukajcie swojej winy.
      • Gość: Kagan Re: Spłacać czy nie spłacać? IP: *.dsl.telepac.pt 25.06.11, 11:31
        To nie tylko problem Grecji...
        Cudow nie ma - jesli rzad Portugalii wybral za swoj glowny cel ratowanie bankierow (glownie niemieckich i francuskich), to musi to oznaczac radykany spadek stopy zyciowej w Portugalii.
        Gorzej, ze to nie ma sensu, gdyz Portugalia, aby dogonic Niemcy czy Francje, musiala by zaczac produkowac, ale polityka unijna doprowadzila w Grecji i Portugalii do upadku przemyslu, co przy dostepnosci kredytow musialo doprowadzic do ogromnego, wlasciwie nie do splacenia, zadluzenia tego kraju. Portugalia czy Grecja to przeciez nie Kanada czy Australia, ktore moga dlugo jeszcze pociagnac z wyprzedazy swych bogactw mineralnych. Portugalia, jak Grecja, nie ma wlasciwie juz nic do pozbycia sie, co mialo by jakakolwiek istotna wartosc (bo przeciez wyprzedaz zabytkow i dziel sztuki jest nie do pomyslenia i musiala by doprowadzic do rewolucji). Mysle wiec, ze Portugalia, podobnie jak Grecja, musi opuscic strefe euro, gdyz inaczej to doprowadzic to musi do upadku euro, a w konsekwencji tez i do upadku Unii.
        Bledem zalozycieli Unii bylo to, ze nie powolano rzadu unijnego (federalnego, na wzor Australii czy Kanady), a ustalono zbyt wczesnie wspolna walute. Jesli Unia zdecydowala sie na przyjecie biednych krajow, zaczynajac wlasnie od Grecji, a pozniej przez Portugalie i Polske do Rumunii, i Bulgarii, to powinno byc jasno powiedziane, ze beda one musialy byc dlugimi latami na garnuszku Niemiec, co oznaczac tez musi ograniczenie suwerennosci biedniejszych czlonkow UE. Ale z powodow tzw. poprawnosci politycznej, nikt tego nie chcial powiedziec, i teraz mamy wielki klopot, gdyz Grecja powinna by byc w zasadzie usunieta z Unii, albo tez wprowadzone powinny byc tam rzady komisaryczne (unijne), podobnie tez jak zreszta w Irlandii, Portugalii, Polsce czy tez Rumunii, gdyz inaczej te kraje nigdy nie dogonia czolowki unijnej ze wzgledu na panujaca tam powszechna korupcje i nieudolna administracje, a to glownie z przyczyn historycznych i z powodu braku (moze tylko poza Irlandia) tzw. civil service, czyli korpusu kompetentnych, apolitycznych urzednikow (na wzor np. W. Brytanii).

        W Grecji czy Portugalii bylo fajnie, dopoki tamtejsze rzady nie zaczely ulegac bankierom i niz zaczely wprowadzac programu "oszczednosciowego" na wzor Ceauşescu, czyli splaty zadluzenia zagranicznego kosztem zubozenia wlasnego narodu.:
        "Pomimo wzmacniającej się władzy totalitarnej, polityczna niezależność Ceauşescu od ZSRR oraz jego sprzeciw wobec interwencji w Czechosłowacji w 1968 roku, zainteresowała mocarstwa zachodnie, które wierzyły, że jest on antysowieckim indywidualistą. Wierzyły, że dokonają rozpadu Układu Warszawskiego, wspierając finansowo Rumunię. Ceauşescu nie zdawał sobie sprawy, że pożyczki te często były udzielane mu na niekorzystnych warunkach. Dyktator był gotów zapożyczyć się na ogromne sumy (ponad 13 miliardów dolarów), aby mieć możliwość sfinansowania programu rozwoju ekonomicznego. Pożyczki te doprowadziły do załamania sytuacji finansowej kraju. W ramach prób poprawy sytuacji Ceauşescu postanowił uniemożliwić zaciąganie kredytów zagranicznych. Zorganizował referendum i zarządził zmianę konstytucji, dodając klauzulę, która zabraniała Rumunii zaciągania pożyczek zagranicznych w przyszłości. W referendum niemal jednogłośnie głosowano na „tak”. W latach 80. Ceauşescu zarządził eksport znacznej części produkcji rolnej i przemysłowej w celu spłacenia kredytów. Rezultatem były braki na rodzimym rynku, które uczyniły życie Rumunów walką o przetrwanie. Zostało wprowadzone racjonowanie żywności oraz ogrzewania, gazu i elektryczności. Korupcja stała się codziennością. W całym tym okresie można było zaobserwować obniżanie się standardu życia, zwłaszcza dostępności i jakości jedzenia i dóbr dostępnych w sklepach. Oficjalne argumenty mówiły o spłacaniu długów, dlatego ludzie akceptowali trudne warunki, mając nadzieję, że sytuacja ta jest przejściowa i ma służyć poprawie ich życia. Dług został spłacony latem 1989 roku, krótko przed obaleniem dyktatora, ale ogromny eksport był kontynuowany aż do rewolucji, która wybuchła w grudniu."
        pl.wikipedia.org/wiki/Nicolae_Ceau%C5%9Fescu#Kredyt_zagraniczny
        • Gość: angrusz1 Re: Spłacać czy nie spłacać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.11, 13:09
          Panie kagan , nie pieprz .
          Kagan pisze :"zaobserwować obniżanie się standardu życia"

          Zawsze , jeśli długi się spłaca to obniża się standard życia . I w Polsce też to nastąpi .
          Problem, że do tej pory politycy zdobywali władzę , bo obiecywali dobrobyt - nie dodawali, że na kredyt , który trzeba spłacić .
          Ci politycy za chwilę zostaną pogonieni .
          Bo nie będzie zmiłuj się , trzeba będzie zaciskać pasa i spłacać długi .
          • Gość: Kagan Re: Spłacać czy nie spłacać? IP: *.dsl.telepac.pt 25.06.11, 13:21
            A czy ja nie pisalem, ze w Polsce sie tez zle dzieje i bedzie jeszcze gorzej? A dlugow wcale splacac nie trzeba - tak tylko wmawiaja w nas lichwiarze (pardon, bankierzy). Wystarczy sie pozbyc majatku (niekoniecznie fizycznie, wystarczy prawnie). Rozwiazaniem jest tez emigracja, ale to polecam tylko w naprawde skrajnie trudnych przypadkach, bo choc w Polsce jest dzis wrecz tragicznie dla ludzi pracy, to na tzw. Zachodzie tez nie jest dzis idealnie, gdyz tam od roku mniej wiecej 1970 spadaja place realne. Poniewaz ten spadek jest w granicach okolo 1-2% rocznie, to go od razu nie widac, ale po kilkunstu latach zaczyna dzialac % skladany i nie ma juz dzis watpliwoci, ze np. w Niemczech (mowa glownie o bylych Zachodnich) ludziom pracy zyje sie dzis znacznie gorzej niz jakies 30 lat temu, choc oczywiscie wciaz bez porownania lepiej niz w Polsce...
            A pogonienie politykow nic nie da, gdyz musza sie zmienic elity, ktore tych politykow wylaniaja. Zas zmiana elit, co dawno temu zauwazyl np. Pareto, nie jest mozliwa poprzez glosowanie, a tylko przez rewolucje!
            Pozdr.
            lech.keller@gmail.com
            • Gość: KAGAN Re: Spłacać czy nie spłacać? IP: *.dsl.telepac.pt 25.06.11, 13:23
              A czy ja nie pisalem, ze w Polsce sie tez zle dzieje i bedzie jeszcze gorzej? A dlugow wcale splacac nie trzeba - tak tylko wmawiaja w nas lichwiarze (pardon, bankierzy). Wystarczy sie pozbyc majatku (niekoniecznie fizycznie, wystarczy prawnie). Rozwiazaniem jest tez emigracja, ale to polecam tylko w naprawde skrajnie trudnych przypadkach, bo choc w Polsce jest dzis wrecz tragicznie dla ludzi pracy, to na tzw. Zachodzie tez nie jest dzis idealnie, gdyz tam od roku mniej wiecej 1970 spadaja place realne. Poniewaz ten spadek jest w granicach okolo 1-2% rocznie, to go od razu nie widac, ale po kilkunstu latach zaczyna dzialac % skladany i nie ma juz dzis watpliwoci, ze np. w Niemczech (mowa glownie o bylych Zachodnich) ludziom pracy zyje sie dzis znacznie gorzej niz jakies 30 lat temu, choc oczywiscie wciaz bez porownania lepiej niz w Polsce...
              A pogonienie politykow nic nie da, gdyz musza sie zmienic elity, ktore tych politykow wylaniaja. Zas zmiana elit, co dawno temu zauwazyl np. Pareto, nie jest mozliwa poprzez glosowanie, a tylko przez rewolucje!
              Pozdr.
              lech.keller@gmail.com
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka