Gość: triarius IP: *.netten.pl 17.05.04, 17:22 Przecież ci ekonomiści to tacy sami durnie jak cała reszta! Albo jeszcze durniejsi, szczególnie ten pacan co wymyślił NFI. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Danziger CIT zmniejszono - dochody z CIT wzrosły. IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 17.05.04, 17:35 CIT zmniejszono - dochody z CIT wzrosły. Czy tak trudno lewicowym popaprańcom wyciągnąć z tego wniosków także w stosunku do innych podatków ? (VAT, PIT) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZEUS To pozorne przełożenie... przez kilka miesiecy był IP: *.bardo-slaskie.sdi.tpnet.pl 17.05.04, 18:48 duzy ruch w interesie i dlatego wzrosły.. podatki jak narazie maja do tego niewiele.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafal Re: To pozorne przełożenie... przez kilka miesiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.04, 19:46 Mylisz sie. To wlasnie obnizenie CIT, a kto wie czy nie PIT dla prowadzacych dzialalnosc gosp. poprawil budzet. Male, dobrze prosperujace firmy przestaly wciagac w koszty lewe faktury. Poza tym istnieje jeszcze taka mentalnosc czlowieka. Zalozmy - ktos prowadzi dzialalnosc, dobrze mu sie wiedzie. Poprzednio po osiagnieciu stawki ok 75000 PLN (nie wiem dokladnie) wchodzil w 40% podatku. Wtedy zastanawial sie czy warto wziasc np jakis projekt, narobic sie i oddac te 40%, troche mu sie nie chcialo, nie walczyl o dana prace. Oczywiscie wg mnie lepiej miec te 60%, ale uwierz niektorzy tak do tego podchodzili. Inni bardziej "zaradni" w takim przypadku dostawali fakture od innej firmy, ktorej tak dobrze sie nie wiodlo. Ale... co ja tu opisuje, przciez to wszyscy wiedza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glos z xsyza I dlaczego nie słuchaliBalcerowicza w 2000r,byłoby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.04, 21:02 lepiej, a nie Leppej! Taka głupota Kwaśniewskiego, to zawsze się mu dziwiłem, bo Miller to tupet bez wiedzy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafal Madry Polak po szkodzie, ale oni i po szkodzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.04, 21:36 ....dodaj sam Odpowiedz Link Zgłoś
inaww Malkontenci! 17.05.04, 17:53 Co z was za ludzie? Gdyby pojawiła się wiadomość że w Polsce pada deszcz brylantów - wy byście natychmiast podnieśli krzyk że są za małe, albo żle oszlifowane! Współczuję takim jak wy, wieczni malkontenci! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stancki Re: Malkontenci? IP: *.limes.com.pl 17.05.04, 18:21 Tak? Na Onecie jak niżej: MF: Dług publiczny przekroczył 50 proc. PKB (ISB, tm/17.05.2004, godz. 17:24) Państwowy dług publiczny wyniósł na koniec 2003 roku 408,64 mld zł, natomiast powiększony o przewidywane wypłaty z tytułu gwarancji i poręczeń udzielonych przez podmioty należące do sektora finansów publicznych 420,05 mld zł. Podało Ministerstwo Finansów w komunikacie w poniedziałek. W relacji do Produktu Krajowego Brutto (PKB) długu publiczny wyniósł więc odpowiednio 50,2% i 51,6%. Progi ostrożnościowe, których dług publiczny nie powinien przekraczać w stosunku do PKB, opierają się na poziomie uwzględniającym poręczenia i gwarancje. Pierwszym progiem jest właśnie poziom 50%. Jego przekroczenie w 2003 roku oznacza, że stosunek deficytu budżetu do dochodów nie może być w 2005 roku wyższy niż w momencie przekroczenia. Dotyczy to zarówno deficytu budżetu państwa na poziomie centralnym, jak i na poziomie samorządów. „To jest pomarańczowe światło dla polityków, ale jeszcze nie czerwone. Implikacje przekroczenia tego progu są znacznie mniejsze niż kolejnych” – powiedział Katarzyna Zajdel-Kurowska, ekonomista Citibanku Handlowego. Następny próg to 55%. Jeśli relacja długu publicznego przekroczy ten poziom, a jest wciąż poniżej 60% PKB, to rząd jest zobowiązany do uchwalenia projektu ustawy budżetowej przyjmując jako górne ograniczenie deficytu jego poziom gwarantujący, że relacja długu publicznego (wraz z poręczeniami i gwarancjami) jest niższa do PKB niż w roku przekroczenia. Przekroczenie ostatniego progu 60% PKB oznacza, że kolejny budżet państwa musi być budżetem zrównoważonym (bez deficytu). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ekonomista Re: Malkontenci? IP: *.magma-net.pl 17.05.04, 18:31 Dług publiczny to inna kategoria ekonomiczna niz budżet państwa. I jest całkiem prawdopodobne, że występują dwa zjawiska: dług publiczny się zwiększa, a w tym samym czasie budżet ma się lepiej. Idiotyzmem jest jednak wyciąganie dalekosiężnych wniosków o stanie gospodarki z "dobrego" stanu budzetu. Jedno jest oczywiste: im więcej zarabia budżet tym mniej my mamy w kieszeniach, a to chyba nie najlepsza wiadomość (wydatki się wcale nie zmniejszyły o czym swiadczy zwiększający się dług publiczny). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator2 Nobel dla "ekonomistki" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.04, 19:47 Gość portalu: ekonomista napisał(a): > jest oczywiste: im więcej zarabia budżet tym mniej my mamy w kieszeniach, a > to U mnie masz Nobla z matematyki! Mam większy dochód, płacę (według tej samej stawki procentowej co przed rokiem) większy podatek (budżet większy), a po opodatkowaniu zostaje mi mniej. Inaczej - 19% od większej kwoty jest więcej, ale 81% od tej większej kwoty jest mniej. To właśnie Twoja rewelacja matematyczna Odpowiedz Link Zgłoś
jete Re: Malkontenci! 17.05.04, 18:37 Noo bez przesady:-) Ja sie ciesze ale z powazna doza ograniczonego zaufania, to chyba oczywiste, ale przeczytaj pomysl Danzigera! Nie narzeka tylko kombinuje i chyba calkiem logicznie:) Odpowiedz Link Zgłoś
wasniewski Re: Świeta racja 17.05.04, 19:43 Może Panowie przed dyskusją zapoznają się z komentarzem Janusza Jankowiaka,który miedzy innymi podaje: "Strona dochodowa wygląda bardzo dobrze, cały czas działa też blokada wydatków, o czym świadczy niewielkie zaawansowanie w przekazywaniu środków do Funduszu Pracy czy funduszu emerytalno-rentowego w KRUS." Blokada nie może trwać wiecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ROMAN Re: Budżet państwa w lepszej formie. Brawo SLD-UP IP: 81.15.255.* 17.05.04, 19:42 !!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rodoo Re: Budżet państwa w lepszej formie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.04, 21:49 sam jestes baran triarius Odpowiedz Link Zgłoś