Gość: Luka IP: 80.55.37.* 17.05.04, 19:46 LOL wolny rynek... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: MaciekS Chińskie telewizory nieuczciwie tanie IP: *.gs.com 17.05.04, 19:48 Najwlasciwszy moment na taka decyzje... kiedy rynek amerykanski zaczal sie przestawiac na telewizory LCD i plazmowe a w sieciach sprzedazy hurtowej jak Costco i BJ's sprzedawane sa one juz masowo. Akt typowo symboliczny. Odpowiedz Link Zgłoś
rudy102_t_34_85 Chińskie telewizory nieuczciwie tanie 17.05.04, 19:51 Ciekawe czy p.Korwin-Mikke wystąpi w obronie Chin Ludowych przed socjalfaszystami z USA którzy bezczelnie nakazują bidnym żółtkom sprzedawać telewizory po wyższej cenie!Jak widać Republikanie to kryptokomuniści pełną gębą... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MaciekS Re: Chińskie telewizory nieuczciwie tanie IP: *.gs.com 17.05.04, 20:00 O czym ty piszesz? Co ma komunizm do USA i Republikanow? Chyba nie rozumiesz ze clo to nie NAKAZ - to po pierwsze. Nikt niew zmusza innych krajow do sprzedazy swoich produktow w USA. Cos ci sie pochrzanilo. Po drugie to co robia Amerykanie teraz to jest ochrona rynku pracy. Ludzie w USA wypracowali swoja pozycje przez lata. To nie jest takie proste co widocznie nie dociera do umyslu wielu Polakow, ktorym sie wydaje ze to sie robi cudem lub cwaniactwem oraz dobrymi ukladami. To nie ma nic wspolnegoz komunizmam czy socjalizmem. Wprost przeciwnie - strukture kapitalistyczna buduje sie calymi latami (ale nie dekretami)... a potem sie ja chroni przed nieuczciwa konkurencja. Przypominam ze Chiny to kraj kapitalistyczny gdzie biedota zyje za grosze i jest faktycznie wykorzystywana. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nilf Co ty wygadujesz??? IP: *.nwrk.east.verizon.net 17.05.04, 20:15 Czyzbys nie rozumial, co to znaczy 'cla zaporowe'??? Chodzi o to zeby wykosic konkurencje i zmusic konsumenta do zakupu drogich i gorszych produktow. Czy o to ci chodzi? Mieszkam w US, i mnie nie obchodzi los pracownikow, a tylko cena nowego telewizora. A jak amerykanie nie potrafia wyprodukowac lepszych i tanszych niz Chinczycy, to na bezrobocie ich, kible czyscic w Chinach. USA gardluje jak niektore kraje stawiaja amerykanskim koncernom bariery ekonomiczno-prawne, ale sami sa nie lepsi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mateo Re: Co ty wygadujesz??? IP: *.retsat1.com.pl 17.05.04, 21:02 Kradzione tez bys pewnie kupil; byle taniej typowy polaczek; Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KUba Kanada Re: Co ty wygadujesz??? IP: *.hwdsb.on.ca / 216.185.69.* 18.05.04, 03:55 smutny jestes a do tego glupi !!! jezeli nie obchodzi Ciebie los praciownikow w USA to pakuj manele i do Chin !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: http://pamietamy.t Re: hehe globalizacja tak ale amerykanska u innych IP: 209.5.179.* 18.05.04, 11:33 oczywiscie wylaczono telewizory z panelami ciekłokrystalicznymi bo chinczycy musza placic gruby haracz japoncom i amerykanom za patenty pewnie opracowane przez zdolnych a przedewszystkim pracowitych uciekinierow z azji i stara prawda zawsze ludzkosc boli' nie praca bogaci sie bogaca, lecz bieda tych co sa goli pamietamy.tripod.com Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pluton Re: Co ty wygadujesz??? IP: *.uio.no 18.05.04, 15:17 a obchodzi cie los ponad 200 milionow konsumentow ???? wiecie rozumiecie .... Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek AMERYKAŃSKIE samoloty nieuczciwie tanie 18.05.04, 13:45 rudy102_t_34_85 napisał: > Ciekawe czy p.Korwin-Mikke wystąpi w obronie Chin Ludowych przed > socjalfaszystami z USA którzy bezczelnie nakazują bidnym żółtkom sprzedawać > telewizory po wyższej cenie!Jak widać Republikanie to kryptokomuniści pełną > gębą... Widocznie niewiele znasz z poglądów Korwina. Korwin-Mikke popiera właśnie kapitalizm chiński i niedopuszczanie do "głosowania" głupiej gawiedzi wyborczej. Inną sprawą są czerwone przekrety na szczeblu władz chińskich, ale ich skala jest mniejsza niż w EU . A głupota republikanów czy innych władz, które likwidują konkurencję jest aż nadto oczywista, gdy za lat kilkanaście, "chroniony" rodzimy przemysł stanie się rahitycznym skansenem wobec konkurencji światowej, na której to właśnie chińskie telewizory moga zacząć zwyciężać. Przypominam, że w 20lat temu w czasie "histerii antykonkurencyjnej" w USA wywołanej ... nieprzymuszonym kupowaniem japońskich aut przez "szarego" Jankesa, w tamtych czasach właśnie, NIE PODWYŻSZONO CEŁ w handlu samochodami z Japonią. Dzięki temu, koncerny z USA zmniejszyły koszty, podwyższyły jakość i ... SĄ DZIŚ KONKURENCYJNE !!! A matołkom wydaje się, że to "dobry (czerwony) polityk" powinien decydować o "ochronie" rynku. I chuzia na Korwina ! Nieważne, że jego przepowiednie się spełniają, nieważne, że od 20 lat Świat staje się coraz bardziej wolnorynkowy - chuzia na Korwina : mówiom w telewizyji co tak trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MaciekS Wolny rynek IP: *.gs.com 17.05.04, 19:54 Wolny rynek dziala wtedy gdy zasady gry daja rowne szanse ("leveled field"). W innym wypadku wolny rynek ma maly sens szczegolnie gdy mowa o handlu miedzynarodowym. To wlasnie dlatego istenieje takie cos jak CLO. Jesli masz inne zdanie to wyobraz sobie ze Twoja prace lub Twoich rodzicow moze smialo wykonywac obcokrajowiec za duzo nizsza stawke niz Ty. Zawsze sie ktos taki znajdzie. Dalej sie zachlystujesz swoim zrozumieniem wolnego rynku? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
rudy102_t_34_85 Re: Wolny rynek 17.05.04, 21:30 Toś mnie chyba nie zrozumiał.Ja jak najbardziej popieram takie regulacje,natomiast p.Korwin-Mikke androny opowiada i snuje nierealną wizję ultra-liberalnej gospodarki.To właśnie chciałem powiedzieć! Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek a jak ktoś czegoś nie rozumie,to pisze: TO ANDRONY 18.05.04, 14:00 rudy102_t_34_85 napisał: > Toś mnie chyba nie zrozumiał.Ja jak najbardziej popieram takie > regulacje,natomiast p.Korwin-Mikke androny opowiada i snuje nierealną wizję > ultra-liberalnej gospodarki.To właśnie chciałem powiedzieć! Czyli wszystkie sukcesy USA, któe wynikały stąd, że od 200lat dostarczają Światu NAJTANIEJ wiele towarów, to ... jakaś abberacja wg Ciebie ? Tak ? No, któreż to towary USA musiałbybyć "chronione" w historii ? I któreż z kluczowych produktów USA wymagało jakiejś "ochrony" i pomocy władz ? Zboże w XIX wieku ? Bawełna w XIX wieku ? Przemysł włókienniczy XIX wieku ? Samochody w XX wieku ? Filmy ? Kreskówki ? Samoloty ? Komputery ? PC-ty ? Systemy operacyjne ? Oprogramowanie ? No, myśl ! Które to z kluczowych produktów USA takiej "pomocy" wymagały ? Odpowiedz Link Zgłoś
rudy102_t_34_85 Re: a jak ktoś czegoś nie rozumie,to pisze: TO AN 18.05.04, 15:48 Coś mi się wydaje że artykuł mówi o ochronie rodzimego rynku przed tanimi towarami z importu a nie o dotowaniu własnego exportu.Chciałbym widzieć jak wyglądałaby dziś np.Japonia czy Korea Pd. gdyby nie zaporowe bariery celne i kontyngenty chroniące rodzimy rynek.7 lat temu cło na samochody sprowadzane do Korei Pd. wynosiło...ponad 150% ich wartości (jak teraz nie wiem).Jakoś nie słyszałem aby Korea czy Japonia dotowała sprzedaż swoich aut za granicą.Oczywiście to jest-jak pewnie sądzisz-abberacja,a żółtki powinny zajmować się sadzeniem ryżu...ooopss,czy wiesz jakie jest w Japonii cło na ryż z zagranicy..? Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek Re: a jak ktoś czegoś nie rozumie,to pisze: TO AN 18.05.04, 16:25 rudy102_t_34_85 napisał: >Oczywiście to jest-jak pewnie sądzisz-abberacja,a żółtki powinny >zajmować się sadzeniem ryżu...ooopss,czy wiesz jakie jest w Japonii cło na ryż >z zagranicy..? No i na przykładzie tego chronionego ryżu powinieneś się domyślić dlaczego bardziej pracowici i lepiej wykształceni Japończycy są realnie biedniejsi od Jankesów. W przeliczeniu na "koszyk towarów" różnice dochodowe są znaczne. >Coś mi się wydaje że artykuł mówi o ochronie rodzimego rynku przed tanimi >towarami z importu a nie o dotowaniu własnego exportu.Chciałbym widzieć jak >wyglądałaby dziś np.Japonia czy Korea Pd. gdyby nie zaporowe bariery celne i >kontyngenty chroniące rodzimy rynek.7 lat temu cło na samochody sprowadzane do >Korei Pd. wynosiło...ponad 150% ich wartości (jak teraz nie wiem).Jakoś nie >słyszałem aby Korea czy Japonia dotowała sprzedaż swoich aut za Właśnie Japończycy NIE MUSIELI dotować, ANI CHRONIĆ swojego przemysłu samochodowego i elektronicznego przed importem. Chronili inne dziedziny np. ryż i efekty widać w postaci zastoju w tych "chronionych" dziedzinach (to jest 80% gospodarki Japonii). Efekty widać w postaci powolnego obniżania cen (to jest ta japońska deflacja) tych "chronionych" towarów o, czasami, wielokrotnie zawyżonych cenach. Pamiętasz amarykańską "histerię antykonkurencyjną" sprzed 20lat, gdy "nieczuli na histerię" Jankesi kupowali coraz więcej japońskich aut. Pamiętasz ? Wtedy rozważano wprowadzenie ceł "ochronnych", ale NIE ZROBIONO TEGO ! Spytasz : dlaczego, przecież to był kluczowy przemysł USA . Odpowiem : dlatego, że był to kluczowy przemysł USA. I dzięki temu, że nie wprowadzono wówczas ceł ochronnych, ten przemysł zmniejszył koszty, poprawił jakość i ... już nie boi się konkurencji zza oceanu. Spytasz: dlaczego "jeden z drugim" wprowadził cła na zwykłe, tanie tv-set. Odpowiem: dlatego, że to nie jest kluczowy przemysł USA. Tanich, zwykłych telewizorów w USA sprzedaje się "na lekarstwo". I dlatego, ktoś chciał się zabawić w "dobrego wujka" i załatwić schyłkowej produkcji opłacalność. Analogicznie w XIX wieku "dobry wujek" powinien zapewnić ochronę schyłkowym manufakturom włókienniczym - a jednak policja rozpędzała wtedy pałami zwolenników (niszczenia maszyn tkackich) Ludda. Dzięki temu niewydajny biznes zniknął (ileż dzisiaj lewacy napłakaliby się nad losem tamtego biznesu), a USA powoli stawało się supermocarstwem Odpowiedz Link Zgłoś
rudy102_t_34_85 Re: a jak ktoś czegoś nie rozumie,to pisze: TO AN 18.05.04, 21:11 Japończycy są relatywnie biedniejsi od Amerykanów-to prawda.Pamiętaj jednak że ten kraj nie posiada praktycznie żadnych surowców.Japonia to wyspecjalizowana wielka fabryka gdzie wjeżdżają nie przetwożone surowce a wyjeżdża hi-tech przy czym środki do zasilania tej fabryki też muszą być kupowane (ropa,gaz,węgiel,uran).Cła na zagraniczną technikę są w Japonii również b.wysokie np.prawie 100% wartości samochodu-dlatego tamtejsi bogacze (także mafiozi z yakuza) szpanują jeżdżąc autami z Europy czy USA.Nie są lepsze od japońskich ale jak stać cię na ich kupno to jesteś "dziany facet"...Amerykanie od lat dobijają się o obniżenie cen na swoje samochody i jak dotąd mało co wskórali.Zabierz jankesom wszystkie surowce i całą ziemię uprawną,posadż ich na nagiej skale wystającej z morza a zobaczymy jak będą śpiewać!Pamiętaj że w USA wydobywa się np.ok.400 mln.t.ropy(3 miejsce w świecie),280 mln.t.węgla(2 miejsce w świecie),1/4 światowego wydobycia siarki,20% światowego wydobycia miedzi czy 10% światowych użytków rolniczych-PORÓWNAJ TO Z JAPONIĄ. Gdyby Japończycy nie chronili wew.rynku wysokimi cłami to nawet ryż musieliby kupować za granicą o hi-tech nie wspominając.W gospodarczą wolnoamerykankę można bawić się wtedy,gdy kraj ma potężne zasoby surowcowo-żywnościowe,chłonny rynek wewnętrzny i święty spokój od wyniszczających wojen i upiornych eksperymentów socjotechnicznych(komunizm,realsocjalizm).Ta ostatnia uwaga dotyczy np.Chin kontynentalnych,które mają imponujący zasób surowców i duży rynek wew.,ale przez komunizm są krajem biednym i zacofanym-porównaj ich rozwój z Tajwanem.A jak wyglądała wolność gospodarcza na Tajwanie i jakią mieli ochronę wew.rynku..?WŁAŚNIE! Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek ...trochę o USA jako... "największym produc.ropy" 19.05.04, 12:03 rudy102_t_34_85 napisał: >Japończycy są relatywnie biedniejsi od Amerykanów-to prawda.Pamiętaj jednak że >ten kraj nie posiada praktycznie żadnych surowców.Japonia to wyspecjalizowana >wielka fabryka gdzie wjeżdżają nie przetwożone surowce a wyjeżdża hi-tech przy >czym środki do zasilania tej fabryki też muszą być kupowane >(ropa,gaz,węgiel,uran). Wiesz z jakich czasów ta "stara śpiewka o zasobach surowcowych" się wywodzi ? Odpowiem : z czasów oceny II wojny światowej. Niemcy mieli rozwiniętą technologię, ale w surowcach zostali "przyblokowani". I kiedy jeszcze ta "stara śpiewka" staje się aktualna ? Odpowiem : w czasie długiej wojny. Czy widzisz gdzieś w bogatym Świecie długą wojnę ? A może zanosi się ? Zastanów się : "muszą kupować ropę, gaz, węgiel, uran itd.". I CO Z TEGO ? To z tego, że na terenie Japonii niewiele jest biznesu typu kopalnie surowców ! Czyli w mnogości różnych przedsiębirstw, nie mają akurat wielu kopalni (przykład Polski wskazuje : JAKICH KOSZTÓW UNIKAJĄ !). Jednak Toyota czy Sony kupują przetworzone surowce w takich samych cenach jak GeneralMotors, Ford czy IBM ! Rozumiesz ? Dla biznesu typu Toyota czy Ford NIEWAŻNE jest czy stal kupią od swojego hutnika i górnika rudy, czy od polskiego czy od afrykańskiego. Rozumiesz ? Mało tego, nie muszą płacić zawyżonych podatków na swojego, "państwowego górnika", który żada płacy wyższej niż robotnik z Opla (dokładnie tak jest w Polsce : podatnik dokłada do pensji "państwowego górnika", aby mógł zarabiać duzo więcej niż robotnik w fabryce Opla w Gliwicach). >Zabierz jankesom wszystkie surowce i całą ziemię uprawną,posadż ich na >nagiej skale wystającej z morza a zobaczymy jak będą śpiewać! Poodemuj produkt wypracowywany w kopalniach i na farmach (słabe, japońskie farmy są nieporównywalne z wysokowydajnymi z USA) i zobaczysz o ile zmniejszy Ci się PKB USA . Parę procent. > Pamiętaj że w USA wydobywa się np.ok.400 mln.t.ropy(3 miejsce w świecie) Chyba pokręciłeś ! Napisałeś powyższym, że w USA wydobywa się niemal 3mld baryłek rocznie. To bzdura ! >,280 mln.t.węgla(2 > miejsce w świecie),1/4 światowego wydobycia siarki,20% światowego wydobycia > miedzi czy 10% światowych użytków rolniczych-PORÓWNAJ TO Z JAPONIĄ. > Gdyby Japończycy nie chronili wew.rynku wysokimi cłami to nawet ryż musieliby > kupować za granicą o hi-tech nie wspominając. Pomyśl co Ty tutaj napisałeś ! Gdyby nie chronili, musieli by kupować ryż w Chinach. Prawda ! Jakie mieliby wydatki na ryż ? Odpowiedź : 110mln ludzi * 100kg ryżu(góra ryżu, a niech tam!) * $0.10/kg = 1.1mld USD . Spory wydatek ? Przy PKB w wysokości 3000mld USD raczej ... nieduży wydatek. Aaaa, zapomniałem. Nalezałoby przestać udawać, że farmerzy japońscy wypracowują 10mld USD przy produkcji ryżu. No, kończy się udawanie, kończą sie olbrzymie dotacje japońskich podatników i konsumentów i ... gdzie ta "tragedia gospodarcza" ? Jeszcze raz : pomyśl co Ty wyżej napisałeś ! Kupowaliby ryż ... "o hi-tech nie wspominając" . Co to za bzdura logiczna. Japończycy mają włanie bardzo konkurencyjne hi-tech. Gdyby musieli wydać dodatkowe miliardy na import ryżu(i nie tylko), to ... SPRZEDALIBY WIĘCEJ OWEJ HI-TECH. Takie są odwieczne prawa natury (rynku). Wydają więcej na import ryżu (i nie tylko), spada kurs jena, wzrasta opłacalność eksportu dobrych aut i dobrej elektroniki, wzrasta eksport, aby mieć na powiększony import. Takie są odwieczne prawa natury (rynku). >W gospodarczą wolnoamerykankę >można bawić się wtedy,gdy kraj ma potężne zasoby surowcowo-żywnościowe,chłonny >rynek wewnętrzny Toż najbardziej przeznaczeni do "wolnej amerykanki" byłaby Rosja ! Potęzne zasoby surowcowe, żywnosciowe i ciągle głodni ludzie i przyzwczajenie do kolejek po wszystko od lat '20-tych ubiegłego wieku (chłonny rynek). >i święty spokój od wyniszczających wojen i upiornych >eksperymentów socjotechnicznych(komunizm,realsocjalizm).Ta ostatnia uwaga >dotyczy np.Chin kontynentalnych,które mają imponujący zasób surowców i duży >rynek wew.,ale przez komunizm są krajem biednym i zacofanym-porównaj ich rozwój >z Tajwanem.A jak wyglądała wolność gospodarcza na Tajwanie i jakią mieli >ochronę wew.rynku..?WŁAŚNIE! No i ten Tajwan to miał jakieś wielkie zaplecze surowcowo-żywnościowe ??? A ChRL rzeczywiście była nędznym państwem przez komunizm. Teraz mają kapitalizm, droga do bogactwa długa, długa, b.długa, ale stopa rozwoju aktualnie wieksza niż na Tajwanie. Odpowiedz Link Zgłoś
rudy102_t_34_85 Re: ...trochę o USA jako... "największym produc.r 19.05.04, 15:27 W przypadku Japonii koszty nabywanych surowców należy powiększyć o koszty związane z ich transoceanicznym transportem.GM zapłaci tyle samo co Toyota za tonę rudy żelaza wydobytej w Wyoming ale Toyota musi zapłacić za przewóz tego dobra masowcem przez Pacyfik tymczasem GM zapłaci tylko za kolej.Japonia nie ma połączeń ropo- i gazo- ciągowych z krajami wydobywającymi kopalne węglowodory.Trzeba to wozić statkami a więc transport,pompowanie,wypompowywanie,sprężanie,rozprężanie,skraplanie,odparowywan ie...To wszystko kosztuje kupę forsy,niestety.Pacyfik i Ocean Indyjski są wielkie,Chiny oferują mało surowców i kiepskiej jakości a współpraca z Rosją dopiero się rozkręca(dużą przeszkodą jest sporny status Kuryli)...Węgiel z Australii też trzeba wozić.A Australijczycy robią na tym niezłą forsę bo mają nowoczesne,zautomatyzowane górnictwo a nie archaiczną manufakturę z przerostami zatrudnienia (jak my).80% eksporu australijskiego to SUROWCE MINERALNE i produkty rolne a nie hi-tech,a więc ich udział w tworzeniu PKB. musi być bardzo duży. Co do produkcjii ropy w USA to dokładne dane są takie: -za rok 1980,430 mln.t. -za rok 1990,371 mln.t. -za rok 1991,373 mln.t. żródło-Nowa Encyklopedia PWN (6-tomowa). Rolnictwo japońskie nie jest wcale takie mało wydajne.Gospodarstwa są małe,ale doskonale wyposażone w środki techniczne.Ryż japoński jest droższy od Chińskiego gdyż japoński chłop nie pracuje za dolara dziennie,używa ciągnika a nie wołu i nawozów sztucznych zamiast własnego (...).Likwidacja japońskiego rolnictwa oznaczałaby 2-3 krotny wzrost bezrobocia i co istotne-całkowite uzależnienie od dostaw żywności z zzagranicy,co dla 112 mln. państwa ma wielkie znaczenie.Japońskie wyroby hi-tech są OBECNIE bardzo konkurencyjne.60 lat temu w ogóle ich nie było.Można było nie chronić przemysłu i kupować telewizory z USA.Można było nie chronić rolnictwa tylko kupować ryż w Chinach-tylko za co jak się nie siedzi na ropie jak Kuwejt..? Sprawę zaplecza surowcowego i rynku należy traktować ŁĄCZNIE ze sprawą stabilności polityczno-gospodarczej,wojnami,karkołomnymi eksperymentami w rodzaju real-socu itp.Trudno uznać że Rosja takie warunki spełnia... Tajwan nie ma zaplecza surowcowego.Tajwan bronił się przed gotowymi wyrobami z zzagranicy a zakres interwencjii państwa w gospodarkę za dyktatury Kuomitangu był taki że J.K.M. dostałby chyba zawału (po demokratyzacjii nieco się polużniło).Podobnie w Korei.Pd.. Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek Re: ...trochę o USA jako... "największym produc.r 19.05.04, 17:08 rudy102_t_34_85 napisał: > W przypadku Japonii koszty nabywanych surowców należy powiększyć o koszty > związane z ich transoceanicznym transportem.GM zapłaci tyle samo co Toyota za > tonę rudy żelaza wydobytej w Wyoming ale Toyota musi zapłacić za przewóz tego > dobra masowcem przez Pacyfik tymczasem GM zapłaci tylko za kolej. Ropa naftowa w New York jest trochę ponad 2 USD droższa od ropy na giełdzie w Londynie. Za transport przez ocean wychodzi ok. 15 USD za 1 tonę. Czyli ok. 60zł/tonę. PKP w transporcie krajowym (nadłuższe trasy ok.650km) węgla liczą sobie od kopalń 55zł/tonę. Widzisz już jakie "relatywnie kolosalne" wydatki muszą ponosić Japończycy za transport morski ? Gdy się doda do tego prawdopodobnie tańszy transport lądowy niż ... w Polsce, to wychodzą być moze lepiej niż polskie przedsiębiorstwa na współpracy z polskimi kopalniami i hutami. Bo to, że japońskie miały przez ostatnie dekady tańszy węgiel i stal niż polskie to fakt. >Japonia nie ma połączeń ropo- i gazo-ciągowych z krajami wydobywającymi kopalne >węglowodory.Trzeba to wozić statkami a więc >transport,pompowanie,wypompowywanie,sprężanie,rozprężanie,skraplanie,odparowywa >ie...To wszystko kosztuje kupę forsy Ropy nie trzeba sprężać, rozprężać, skraplać i odparowywać. Dlatego przez Atlantyk drożeje tylko o te 2$ na baryłce. > Węgiel z Australii też trzeba wozić.A Australijczycy robią na tym niezłą > forsę I Japończycy wychodzili na tym lepiej niż "bogata w węgiel" Polska. Chyba nie zaprzeczysz ? ᢈ% eksporu australijskiego to SUROWCE MINERALNE i >produkty rolne a nie hi-tech,a więc ich udział w tworzeniu PKB. musi być bardzo >duży. Australijczycy, jak widać, wykorzystują głównie atuty kopalin i dużej powierzchni. Dobry przykład dla tych co płaczą, że są biedni bo głównie "surowcowi". > Co do produkcjii ropy w USA to dokładne dane są takie: > -za rok 1980,430 mln.t. > -za rok 1990,371 mln.t. > -za rok 1991,373 mln.t. > żródło-Nowa Encyklopedia PWN (6-tomowa). No, fakt. Potem spadło do ok.350mln t.. A i tak nie myślałem się, że aż tak dużo wydobywają u siebie. >Rolnictwo japońskie nie jest wcale takie mało wydajne.Gospodarstwa są małe,ale >doskonale wyposażone w środki techniczne.Ryż japoński jest droższy od >Chińskiego gdyż japoński chłop nie pracuje za dolara dziennie,używa ciągnika a >nie wołu i nawozów sztucznych zamiast własnego (...). Analogicznie, auta Forda z początku XXw. musiały kosztować dużo, bo miał olbrzymie hale produkcyjne zamiast warsztacików jak w Niemczech czy Francji, w latach 20-tych płacił swoim robotnikom już po 100 USD/m-c, czyli pewnie ze 4 razy więcej niż dostawał robotnik w Niemczech. Tylko ... cholera .... sprzedawał swoje Fordy kilka razy taniej. > Japońskie wyroby hi-tech są OBECNIE bardzo konkurencyjne.60 lat temu > w ogóle ich nie było.Można było nie chronić przemysłu i kupować telewizory z > USA.Można było nie chronić rolnictwa tylko kupować ryż w Chinach-tylko za co > jak się nie siedzi na ropie jak Kuwejt..? No i odpowiedziałeś sobie. Za co ? Nie potrzeba wielkiego "ochroniarza", aby wlepiał wielkie cło za sprowadzenie Forda czy pierwszego telewizora z USA. Ot, po wojnie Japończyków z trudem było stać na tanie i niedopracowane auto Toyoty, a co dopiero na sprowadzanie Forda przez Pacyfik. W latach 60-tych z trudem upychali "u bogatych Amerykanów" swoje tanie, awaryjne samochodziki, a potem ... nie upychali z trudem, przestały być awaryjne i w końcu ... przestały być takie tanie. > zzagranicy a zakres interwencjii państwa w gospodarkę za dyktatury Kuomitangu > był taki że J.K.M. dostałby chyba zawału (po demokratyzacjii nieco się > polużniło).Podobnie w Korei.Pd.. I moze też podobnie w USA (i może Maria Curie była kobietą) ? Jeśli pokazujemy przykłąd nabardziej spektakularnego sukcesu (od dzikich pól do mocarstwa) to jest nim USA. Poza różnymi odbiciami, to państwo było NABARDZIEJ WOLNORYNKOWE na Świecie. Im więcej będą mieli anty-wolnorynkowych "odbić", tym gorsze perspektywy przed nimi. Przykład stetryczałej, socjalnej Europy, której wyszła współczesna cywilizacja techniczna, jest aż nadto wymowny. Odpowiedz Link Zgłoś
rudy102_t_34_85 Re: ...trochę o USA jako... "największym produc.r 19.05.04, 19:48 > Ropa naftowa w New York jest trochę ponad 2 USD droższa od ropy na giełdzie w > Londynie. Za transport przez ocean wychodzi ok. 15 USD za 1 tonę. Czyli ok. > 60zł/tonę. > PKP w transporcie krajowym (nadłuższe trasy ok.650km) węgla liczą sobie od > kopalń 55zł/tonę. > Widzisz już jakie "relatywnie kolosalne" wydatki muszą ponosić Japończycy za > transport morski ? Gdy się doda do tego prawdopodobnie tańszy transport lądowy > niż ... w Polsce, to wychodzą być moze lepiej niż polskie przedsiębiorstwa na > współpracy z polskimi kopalniami i hutami. Bo to, że japońskie miały przez > ostatnie dekady tańszy węgiel i stal niż polskie to fakt. Przepraszam ta ropa w N.Y.C. to z kąd..? Z Kuwejtu czy może z Meksyku,Wenezueli czy z samego USA..? A może to po prostu średnia cena ropy W OGÓLE tj.wypadkowa wartości ropy meksykańsko-rurociągowej i arabsko-tankowcowej? > >Japonia nie ma połączeń ropo- i gazo-ciągowych z krajami wydobywającymi kop > alne > >węglowodory.Trzeba to wozić statkami a więc > >transport,pompowanie,wypompowywanie,sprężanie,rozprężanie,skraplanie,odparo > wywa > >ie...To wszystko kosztuje kupę forsy > > Ropy nie trzeba sprężać, rozprężać, skraplać i odparowywać. Dlatego przez > Atlantyk drożeje tylko o te 2$ na baryłce. >Gaz trzeba.Energetyka japońska stoi obok atomu właśnie na gazie.Summa sumarum to musi być bardziej opłacalne niż węgiel ale swoje kosztuje.Zresztą w tym kraju zagrożonym sejsmicznie gaz nie tylko służy ludziom do gotowania ale i do ogrzewania mieszkań(C.O. to w Japonii rzadkość).Widocznie prąd byłby zbyt drogi... > I Japończycy wychodzili na tym lepiej niż "bogata w węgiel" Polska. Chyba nie > zaprzeczysz ? Chyba miało być "Australijczycy" a nie "Japończycy".Australia nie miała na swoje szczęście realsocu zresztą Taiwan ani Korea Pd. też NIE.Cła ochronne to nie socjalizm.Socjalizm (w wersjii wolnorynkowej) to wysokie podatki,ograniczenia w przepływie siły roboczej oraz kapitału i rozdęta biurokracja.Realsocjalizm to syf i bida (starczy popatrzeć na Koreę Płn.).To co było(i jest) w Korei Pd. to mądry interwencjonizm państwowy. > Australijczycy, jak widać, wykorzystują głównie atuty kopalin i dużej > powierzchni. Dobry przykład dla tych co płaczą, że są biedni bo > głównie "surowcowi". I dobry przykład że nowoczesna gospodarka surowcowa nie jest marginesem ani wręcz garbem który zawadza.NOWOCZESNY KRAJ posiadający surowce zawsze jest w lepszej sytuacjii niż inny NOWOCZESNY KRAJ który ich praktycznie nie posiada (vide.USA-Japonia). > > Analogicznie, auta Forda z początku XXw. musiały kosztować dużo, bo miał > olbrzymie hale produkcyjne zamiast warsztacików jak w Niemczech czy Francji, w > latach 20-tych płacił swoim robotnikom już po 100 USD/m-c, czyli pewnie ze 4 > razy więcej niż dostawał robotnik w Niemczech. Tylko ... cholera .... > sprzedawał swoje Fordy kilka razy taniej. Produkcja przemysłowa to nie całkiem to samo co rolnictwo.Ryż wyrośnie na błocie urzyżnionym (...) ludzkim lub zwierzęcym a sadzić i zbierać można go ręcznie.Wydajność jest niższa niż gdyby użyć maszyn i nawozów sztucznych ale super-tania siła robocza kompensuje to z nawiązką.Natomiast samochodu kozikiem nie wystrugasz.Tak czy siak potrzebna kosztowna,zaawansowana technika.Wygra ten kto lepiej ją wykorzysta.Fabryka Forda wcale nie była wiele potężniejsza niż zakłady w Europie,podobny był też park maszynowy.Nowością było zastosowanie montażu taśmowego. > > No i odpowiedziałeś sobie. Za co ? Nie potrzeba wielkiego "ochroniarza", aby > wlepiał wielkie cło za sprowadzenie Forda czy pierwszego telewizora z USA. Ot, > po wojnie Japończyków z trudem było stać na tanie i niedopracowane auto Toyoty, > > a co dopiero na sprowadzanie Forda przez Pacyfik. > W latach 60-tych z trudem upychali "u bogatych Amerykanów" swoje tanie, > awaryjne samochodziki, a potem ... nie upychali z trudem, przestały być > awaryjne i w końcu ... przestały być takie tanie. Czyli transport morski jednak wyrażnie podraża.A opłata frachtowa idzie od masy.Tj.tona samochodu kosztuje tyle co tona rudy(z grubsza).Niezależnie od zamożności ludzi cła na auta były wysokie.Japończycy zastosowali tą samą taktykę jaką stosuje teraz Korea Pd. czyli protekcjonizm+tania masówka.Obecnie KIA czy Daewoo mają w USA czy Europie taką opinię jak 30 lat temu Toyota czy Suzuki.A wtedy o samochodach z Korei Pd. nikt nie słyszał-tak jak 60 lat temu o samochodach z Japonii. Natomiast(choć może się to wydać dziwne)japońska elektronika z przełomu lat 50 i 60-tych.była lepsza i bardziej zaawansowana technicznie od amerykańskiej- przynajmniej jeśli chodzi o popularne wyroby jak radia czy telewizory.Było tak dlatego że Japończycy wykupili od am.f-my Bell-labs.licencję na "transistor" razem z prawem do modyfikacjii i eksportu.Wczesne "transistory" były drogie i mniej sprawne od lamp elektronowych toteż żadna z firm amerykańskich nie była nimi zainteresowana.Japończycy zaryzykowali inwestycję w nowośc i wygrali.Jednak aby to było możliwie musieli mieć przemysł i fundusze na badania rozwojowe.Było to możliwe min. dzięki dyskretnej ale skutecznej protekcjii państwa. > I moze też podobnie w USA (i może Maria Curie była kobietą) ? > Jeśli pokazujemy przykłąd nabardziej spektakularnego sukcesu (od dzikich pól do > > mocarstwa) to jest nim USA. Poza różnymi odbiciami, to państwo było NABARDZIEJ > WOLNORYNKOWE na Świecie. > Im więcej będą mieli anty-wolnorynkowych "odbić", tym gorsze perspektywy przed > nimi. Przykład stetryczałej, socjalnej Europy, której wyszła współczesna > cywilizacja techniczna, jest aż nadto wymowny. >Korea Pd. czy Tajwan dokonały znacznie bardziej spektakularnego skoku w znacznie krótszym czasie.Są to za małe kraje aby być mocarstwami,ale w przeciągu jednego pokolenia dokonały skoku z epoki analfabetyczno-feudalnej do informatyczno-postindustrialnej,przy czym nie miały prawie żadnej bazy surowcowej i posiadały zacofane,rozdrobnione rolnictwo(a bez nafty czy bawełny nie byłoby "american dreams").To na co USA potrzebowały 100 lat,oni zrobili w 15-20!To że USA ma najbardziej liberalną gospodarkę nie ulega wątpliwości ale z ultraliberalizmem pożegnali się ostatecznie po wielkim kryzysie.Od tego czasu interwencjonizm państwa w gospodarkę USA stopniowo ale zauważalnie się zwiększa i wbrew pozorom "reaganomika" wcale tego trendu nie odwróciła.Warto zauważyć że w w kręgach biznesowych i decydenckich USA wzrasta liczba Azjatów a dominacja WASP-ów się kończy.Ta tendencja raczej się utrzyma,nie można więc wykluczyć że w przyszłości gospodarka am. będzie nabierała cech typowo "azjatyckich" jesli chodzi o stosunki państwo-kapitał. Dziadzieje ta część U.E. która zbyt daleko zabrnęła w eksperymenty socjalistyczno-biurokratyczne.Irlandia np.rozwija się prawie tak dynamicznie jak kiedyś Japonia a przecież podlega takim samym prawom i ograniczeniom wspólnego rynku jak flaczejące Niemcy.Gdyby na Tajwanie czy w Korei Pd. bawili się w wysokie podatki,rozdawnictwo socjalne czy odgórne prostowanie bananów to byliby na poziomie Bangladeszu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Re: ...trochę o USA jako... "największym produc.r IP: *.dip.t-dialin.net 19.05.04, 21:13 Rozwija sie i jest biedna.Nie porownuj Irlandi do NRF!!Nie ta kultura,infrastruktura i bogactwo wiekowe.Moze PKB na glowe w stosunku do calych Niemiec ..Ale to dziadowski kraj dalej!! Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek Re: ...trochę o USA jako... "największym produc.r 20.05.04, 10:30 rudy102_t_34_85 napisał: > > Za transport przez ocean wychodzi ok. 15 USD za 1 tonę. Czyli ok.60zł/tonę. > > PKP w transporcie krajowym (nadłuższe trasy ok.650km) węgla liczą sobie od > > kopalń 55zł/tonę. >Przepraszam ta ropa w N.Y.C. to z kąd..? Z Kuwejtu czy może z Meksyku,Wenezueli >czy z samego USA..? A może to po prostu średnia cena ropy W OGÓLE tj.wypadkowa >wartości ropy meksykańsko-rurociągowej i arabsko-tankowcowej? To nie "wypadkowa". To cena ropy o ustalonych parametrach. Jeśli wenezuelska będzie tańsza, to tylko ze względu na niską jakość. Gdyby ta cena w New York nie uwzględniała kosztów transportu z Bliskiego Wschodu - nikt by jej nie przewoził, aby mieszać z tańszą krajową i robić jakąś "wypadkową". Chyba, że zaproponujesz dotacje budzetu państwa do transportu tankowcami. > > Ropy nie trzeba sprężać, rozprężać, skraplać i odparowywać. Dlatego przez > > Atlantyk drożeje tylko o te 2$ na baryłce. >Gaz trzeba.Energetyka japońska stoi obok atomu właśnie na gazie. Czy do Japonii przewozi się metan tankowcami ? Nie słyszałem o tym, ale technologicznie to nawet możliwe, pytanie czy ekonomicznie opłacalne. > > I Japończycy wychodzili na tym lepiej niż "bogata w węgiel" Polska.> >Chyba miało być "Australijczycy" a nie "Japończycy". Nie. Miało być Japończycy, bo japońskie przedsiębiorstwa kupowały węgiel w najniższych światowych cenach, zamiast płacić 2 RAZY drożej REALNIE tak jak to miało miejsce w Polsce "węglem płynącej". > I dobry przykład że nowoczesna gospodarka surowcowa nie jest marginesem ani > wręcz garbem który zawadza.NOWOCZESNY KRAJ posiadający surowce zawsze jest w > lepszej sytuacjii niż inny NOWOCZESNY KRAJ który ich praktycznie nie posiada > (vide.USA-Japonia). Gdy w takim nowoczesnym kraju wyciąłbyś z PKB produkt wypracowywany przez kopalnie i tym samym zmniejszył PKBo np. 3% to jak widzisz niewielką tragedią dla ogólnego PKB byłoby to . >Produkcja przemysłowa to nie całkiem to samo co rolnictwo.Ryż wyrośnie na >błocie urzyżnionym (...) ludzkim lub zwierzęcym a sadzić i zbierać można go >ręcznie.Wydajność jest niższa niż gdyby użyć maszyn i nawozów sztucznych ale >super-tania siła robocza kompensuje to z nawiązką.Natomiast samochodu kozikiem >nie wystrugasz.Tak czy siak potrzebna kosztowna,zaawansowana technika.Wygra ten >kto lepiej ją wykorzysta.Fabryka Forda wcale nie była wiele potężniejsza niż >zakłady w Europie,podobny był też park maszynowy.Nowością było zastosowanie >montażu taśmowego. W początku XX wieku w Europie nie było producenta o porównywalnej do Forda skali produkcji. W stosunku do zakładów Forda to były warsztaty-manufaktury. Oczywiście w latach 30-tych miał wielu naśladowców i w USA i w Europie. A temat wysokowydajnej produkcji działa jak najbardziej również w rolnictwie. Już w początku XXw. "maszynowe" rolnictwo USA potrafiło dać zboże na tyle tanie, że opłaciło się je wieźć do Europy i tam sprzedać. > >Korea Pd. czy Tajwan dokonały znacznie bardziej spektakularnego skoku Chiny traz też dokonują skoku i Polska też dokonała (niezorientowanych w polskim skoku odsyłam do filmów Barei z czasó komuny). Ten skok odbywa się poprzez przyswajanie technologii wypracowanej w minionych dekadach m.in w USA. > To na co USA potrzebowały 100 lat,oni zrobili w 15-20! I sami odkryli wysokowydajną produkcję rolną i linię montażową aut i urzadzeń produkcyjnych i sami wynaleźli komputer i oprogramowanie dla niego. I wszystko w dwie, trzy dekady. Spryciarze. >To że USA ma najbardziej liberalną gospodarkę nie ulega wątpliwości ale >ultraliberalizmem pożegnali się ostatecznie po wielkim kryzysie.Od tego czasu >interwencjonizm państwa w gospodarkę USA stopniowo ale zauważalnie się zwiększa >i wbrew pozorom "reaganomika" wcale tego trendu nie odwróciła. No, patrz. A ja widzę, że USA i po trosze kraje Europy odeszły od "keynesowskich zabawek", odeszły od utrzymywania wysokiej inflacji, IDĄ CIĄGLE w kierunku obniżania ceł i eliminowania barier handlowych (te bariery mają trend zmniejszania się). No to W CZYM widzisz to ... powiększanie się interwencjonizmu ? >Warto zauważyć że >w w kręgach biznesowych i decydenckich USA wzrasta liczba Azjatów a dominacja >WASP-ów się kończy.Ta tendencja raczej się utrzyma,nie można więc wykluczyć że >w przyszłości gospodarka am. będzie nabierała cech typowo "azjatyckich" jesli >chodzi o stosunki państwo-kapitał. Ja tam nie widzę wielkiego zmniejszania się udziału białych w USA. Widzę raczej lewackie kampanie "równouprawnienia, parytetów w przedsiebiorstwach i innych bzdur". To nie są posunięcia dające przewagę nad kilmkolwiek. To są lewackie idiotyzmy, które niejedno państwo sprowadziły do roli pariasa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Re: a jak ktoś czegoś nie rozumie,to pisze: TO AN IP: *.dip.t-dialin.net 19.05.04, 21:47 Wyplakales sie?Wez USA i przylacz do nich 2 Polski.Zapewnij natychmiast 80 mln.darmowa opieke lekarska,emerytury,buduj autobahny itd.I to za darmo.Nawet USA nie dalo by rady,bo oni nie wszystkim swoim zapewniaja minimum...A Niemcy daja jakos rade i maja bezkonkurencyjny gospodarke.Glupi Bush (po niemiecku Busch - krzak)zniosl embargo na stal,bo okazalo sie,ze niektore stale to sa wytwarzane tylko w RFN i biedne firmy amerykanskie stoja i czekaja... Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek Re: a jak ktoś czegoś nie rozumie,to pisze: TO AN 20.05.04, 10:40 Gość portalu: Jan napisał(a): >Wyplakales sie?Wez USA i przylacz do nich 2 Polski.Zapewnij natychmiast 80 mln. >darmowa opieke lekarska,emerytury,buduj autobahny itd.I to za darmo.Nawet USA n >ie dalo by rady,bo oni nie wszystkim swoim zapewniaja minimum...A Niemcy daja j >akos rade i maja bezkonkurencyjny gospodarke.Glupi Bush (po niemiecku Busch - k >rzak)zniosl embargo na stal,bo okazalo sie,ze niektore stale to sa wytwarzane t >ylko w RFN i biedne firmy amerykanskie stoja i czekaja... Wypłakałeś się. To porównaj sobie PKB na głowę w Niemczech i w USA - gdyby być złośliwym to jeszcze należałoby powybierać najbogatsze stany z ludnością 80mln (pozostałę stany potraktować jak biedniejsze państwa EU) i dopiero wtedy porównać ich PKB na głowę z PKB na głowę Niemca. Potem jeszcze porówaj ceny podstawowych artykułów w USA i w Niemczech i ponarzekaj na "głupich" przezydentów USA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Minc Re: Wolny rynek IP: *.kon.tvknet.pl / *.tvknet.pl 18.05.04, 13:49 Studiowałem na "nieuczciwej" uczelni /naonczas SGPiS/ i jakoś pojąć mi trudno określenia "nieuczciwie tanie" czy "nieuczciwe drogie". Pozostałości po Kaleckim i Infeldzie. Ostał się jeno Balcerowicz, ale on był sekretarzem KU PZPR i ma inną optykę widzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pluton Re: Wolny rynek -czy raczej jego parodia ? IP: *.uio.no 18.05.04, 15:13 Idac tym tokiem myslenie, nalezy pozostawic monopol Microsoftowi w dziedzinie oprogramowania, gdyz ewentualna konkurencja nie wyrownywalaby szans tylko 'niszczylaby' jak to kolega 'zgrabnie' nazwal wypracowana pozycje koncernu przez lata. Clo, szczegolnie zaporowe jest niczym innym jak znieksztalceniem racjonalnych wyborow ekonomicznych w skali swiata, innymi slowy podtrzymywanie monopolu, wzglednie oligopolu. Co to w ogole znaczy 'sluszna cena rynkowa' ??? Jaka jest jej definicja ? Pieprzycie towarzyszu tak ze az szkoda gadac. Ten protekcjonizm wyjdzie wam.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ~radziol Re: Chińskie telewizory nieuczciwie tanie IP: *.zgora.dialog.net.pl 17.05.04, 20:04 Niech swoje taniej produkują. Wolny rynek, a nie cła zaporowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nilf Imperium US powoli przegrywa... IP: *.nwrk.east.verizon.net 17.05.04, 20:10 Ustapili w kwesti cel na europejska stal, a teraz ratuja swoj przemysl clami na produkty wysoko przetworzone. Nie tedy droga. Tylko przez wzrost wydajnosci i lepsza organizacje pracy imperium moze nadal pozostac silne... Ale to sie nie wydarzy... Gospodarczy i polityczny punkt ciezkosci powoli przesuwa sie w kierunku Azji... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Esmeralda Re: Imperium US powoli przegrywa... IP: *.onlink.net 17.05.04, 21:15 To przeciez Amerykanie wprowadzili NAFT-e czy Chinczycy ? a teraz cos bredza o nieuczciwosci cen? To straszne nieporozumienie. Najbardziej nieuczciwi ludzie swiata cos piernicza o nieuczciwosci. Swiat sie wali.Jankesi zidiocieli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bart Od kiedy to NAFTA obejmuje Chiny, idiotko... IP: *.trlabs.ualberta.ca 17.05.04, 21:58 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan a kto będzie oglądał chiński telewizor, przecież.. IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.04, 21:39 a kto będzie oglądał chiński telewizor, przecież i tak nikt po chińsku nie umie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek Nie wiesz, co to DUMPING? IP: *.ists.pl / *.gemini.net.pl 18.05.04, 00:31 Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek Re: Nie wiesz, co to DUMPING? 18.05.04, 13:48 a Ty wiesz co to ? Dumping polega na zaniżaniu cen na obcych rynkach w stosunku do cen na rynku własnym. Słyszałeś, że chińczycy sprzedają drożej telewizory na rodzimym rynku niż na rynkach obcych ? Ja nie i artykuł wcale o tym nie mówi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :/ to jest jeden z celów globalizacji!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.04, 06:57 ma być dobrze, ale tylko dla amerykańców?? typowa moralność Kalego prezentowana przez władze usa. Szukanie tanich producentów na ewnątrz, ale blokowanie rynku przed tym, co zbyt tanie. tak więc widać, że globalizacja i tzw. "wolny rynek" to pic na wodę! zarobią na tym tylko najbogatsi importerzy telewizorów, którzy MUSZĄ sprzedawać je równie drogo jak rodzime - amerykańskie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pawel-l Re: to jest jeden z celów globalizacji!!!!!! IP: *.com.pl 18.05.04, 09:31 Tak, tak. Tylko drogie telewizory uratują amerykański kapitalizm przed resztą świata. Tak samo jak ratują Koreę Płn. Niech żyje praca za wszelką cenę . Niech żyją roboty publiczne przy przesypywaniu piasku z kupki na kupkę. Nie żyją obozy pracy Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek Re: to jest jeden z celów globalizacji!!!!!! 18.05.04, 13:51 Gość portalu: pawel-l napisał(a): > Tak, tak. Tylko drogie telewizory uratują amerykański kapitalizm przed resztą > świata. Tak samo jak ratują Koreę Płn. > Niech żyje praca za wszelką cenę . Niech żyją roboty publiczne przy > przesypywaniu piasku z kupki na kupkę. Nie żyją obozy pracy Nic dodać nic ująć. Nazbierało się tu gadaczy, którzy dotychczasowe sukcesy USA upatrują w tym, że : "tak trzeba chronić rynek i basta". Jeszcze dodadzą, że "tak zawsze było" i myślą, że ... myślą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zed Re: Chińskie telewizory nieuczciwie tanie IP: *.p.lodz.pl 18.05.04, 12:00 Co powiedzieli byście na taki stan rzeczy, żeby każdy odpowiadał za siebie. Jak obywatel uwarza, że jest ok chronić rynek pracy w jego kraju to nie kupuje chińskich TV, a jak zależy mu tylko na cenie, to kupuje, tak jest najbardziej demokratycznie. I wszystko jest proste bez ceł i zbędnego prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szwadron Re: Chińskie telewizory nieuczciwie tanie IP: 5.5R2D* / *.pg.com 18.05.04, 12:42 ok , tylko socjalisci i inne komuchy nie chca dac ci mozliwosci samodzielnego wyboru. komuchy nie widza ze sa takze biedni amerykanie ktorych nie stac na drogi amrykanski produkt , a jedyny w zasiegu ich kieszeni to chinski wlasnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pawel-l Re: Chińskie telewizory nieuczciwie tanie IP: *.com.pl 18.05.04, 13:08 Wprowadzenie ceł na stal spowodowało utratę ok. 700tys. miejsc pracy w innych dziedzinach (przemysł samochodowy) Wycofali sie z tej głupoty. Potem były cła na chińskie staniki... Teraz na telewizory... Niestety politycy są tak samo głupi we wszystkich krajach , zwłaszcza jak zbliżają się wybory. Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek to właśnie jest WOLNY RYNEK 18.05.04, 14:03 Gość portalu: Zed napisał(a): >Co powiedzieli byście na taki stan rzeczy, żeby każdy odpowiadał za siebie. Jak >obywatel uwarza, że jest ok chronić rynek pracy w jego kraju to nie kupuje >chińskich TV, a jak zależy mu tylko na cenie, to kupuje, tak jest najbardziej >demokratycznie. I wszystko jest proste bez ceł i zbędnego prawa. Z demokracją to nic wspólnego nie ma. Za to nazywa się to ogólnie WOLNOŚCIĄ . W tym przypadku, wolnością gospodarczą. Odpowiedz Link Zgłoś
amatil Re: Chińskie telewizory nieuczciwie tanie 18.05.04, 16:05 A ile zdaniem amerykańskich urzędasów wynosi "uczciwa cena rynkowa"? I co na to WTO, do której i USA, i Chiny należą? To się tak łatwo nie skończy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Re: Chińskie telewizory nieuczciwie tanie IP: *.dip.t-dialin.net 18.05.04, 19:06 Ale co chcecie od Chinczykow.Oni te towary wprawdzie produkuja,jako robole,ale w firmach europejskich,amerykanskich itd..W Niemczech setki tysiecy zabawek z Chin,a jedna z najwiekszych fabryk produkujacych je nalezy do Niemcaa.Moze te telewizory to produkuje jakis Amerykanin w Chinach .... Odpowiedz Link Zgłoś