Dodaj do ulubionych

Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorządów?

IP: *.dynamic.mm.pl 30.07.11, 13:05
Warszawiaczki pąlcić a nie tylko ciągle okradać inne miasta i regiony. Płacicie janosikowe a w tym zcasie stadion narodowy buduja wam obywatele całego kraju. Podobnie wykorzystywanie bycia stolica do sciagania inwestorwo. Jesli macie wstyd to się przymknijcie nieroby i chociaz zaplaccie jedną tysięczną tego co kradniecie w innch zawoalowanych formach.
Obserwuj wątek
    • nagasuka Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorządów? 30.07.11, 13:08
      Uhm! Szkoda, że nikt nie pomyślał ile dochodu generują w Warszafce instytucje centralne - ministerstwa, instytuty, centrale przedsiębiorstw, banków itp. najczęściej działających na terenie całego kraju, albo i poza jego granicami i z regionów siciągające do stolicy dochody.
      Kiedy ja dla swojej firmy zarobię 1000 zł w Rzeszowie czy Słupsku, no to gdzie ten dochód się pojawia, no gdzie? Gdzie się rozliczają wielkie firmy?

      Przenieść stolicę do Krakowa!
      • Gość: Kirkor Re: Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorzą IP: *.centertel.pl 30.07.11, 13:23
        Jak cała Polska odbudowała Warszawkę wszystko było ok. teraz oddajecie to co ukradliście tak jak np. cegły z Bytomia...
        • Gość: X Re: Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorzą IP: *.home.aster.pl 30.07.11, 13:27
          Cegła to ci chyba na głowę spadła dziecko.
          • Gość: beastieboy Nareszcie troche rozsadku... IP: *.dynamic.chello.pl 30.07.11, 13:36
            Wreszcie ludzie sie opamietali troche, bo 10 lat temu lizali dupe tej bandzie starych komuchow ktora to wszystko bez jednego glosu sprzeciwu wprowadzila.
            • wlodzimierz_nowak Zero rozsądku. 3 sprawy. 30.07.11, 15:16
              1. Przepływ środków od najzamożniejszej połowy, do najmniej zamożnych, to elementarna solidarność. Ona nie może służyć wsparciu rozwojowemu mniej się rozwijających kosztem tych bardziej, lecz zapewnieniu jako takich możliwości zaspokajania potrzeb ludzi w upadających okolicach. W długiej perspektywie przepływ mieszkańców z tych regionów sam wyreguluje problem strukturalnego zacofania regionów w Polsce przeludnionych.

              Przypomnę, że miasta wojewódzkie tzw. koszyka gierkowskiego bardzo często były "pompowane", ich ludność od 1952 do 1990 zwiększała się o 200-400%, gdy ludność dużych miast tylko o 100%. Teraz struktura gospodarki się zmieniła i to jest skutkiem zapaści w tych miastach/okolicach. Dlatego też długofalowo wspieranie rozwoju nie jest ekonomicznie uzasadnione. Polska się będzie dalej urbanizowała.

              Dlatego rewizja "janosikowego" tak, ale w sterowaniu wydatkowaniem "janosikowego" oraz jego naliczaniu jest problem (jedna kwestia podniesiona przez pana Mirosława Czekaja, druga to kryterium - przykładowo Wrocław i Poznań mające podobny poziom dochodu na mieszkańca mają różne stawki "janosikowego" i Poznań płaci o 55% większe "janosikowe"), a nie w jego istnieniu. Tymczasem kampania odbywa się pod hasłem egoizmu "Nie dam bo moje" i to jest karygodne.

              2. W Polsce widoczne są bieguny rozwoju, który tylko częściowo związany jest z lepszą infrastrukturą. Główną przyczyną takich zmian jest zmiana w modelu rozwoju gospodarki kapitalistycznej. Na zachodzie one też następują. Przed 1 pokoleniem bardzo często przedsiębiorstwa liczące ponad 1000 osób miały centrale w miastach powiatowych Niemiec, Francji, Austrii, Holandii. Im większa jest rola wiedzy tym bardziej postępuje urbanizacja także tam. W ciągu 25 lat o ponad 30% wzrosła liczba ludności nie tylko aglomeracji, ale i samych miast np. Frankfurtu, Sztokholmu i wielu innych. I to wszystko przy jednoczesnej stagnacji w liczbie ludności ogółem albo przy kurczących się społeczeństwach.

              Dlatego DUŻE miasta wymagają intensywnego wsparcia, żeby przyspieszyć proces wzrostu gospodarczego i nadganiania średniej europejskiej. Niestety polskie miasta prowadzą w większości dość archaiczną politykę rozwojową wspierając suburbanizację, marnując środki na ogromne bezkolizyjne systemy drogowe, zamiast na transport zbiorowy. Zupełnie jakby Polska nie była sygnatariuszem Karty Lipskiej.

              Nadto rozwój miast wymaga wsparcia w wielu aspektach na poziomie ustawowym. Rozwiązania, które od dekad funkcjonują w Europie Zachodniej w Polsce wciąż są na etapie ciągnięcia kołderki w Sejmie, żeby wspomnieć tylko Ustawę Metropolitalną, rozwiązanie europejskie z lat 60-tych wprowadzane dla zapewnienia mieszkańcom miast wychodzących poza swoje granice funkcjonalności i wstrzymania kosztownej dla wszystkich suburbanizacji.
              Więcej na ten temat na stronie Kongresu Ruchów Miejskich, który odbył się w czerwcu w Poznaniu
              www.kongresmiejski.pl

              3. Warszawa sama w sobie jest problemem. Płaci 900 mln "janosikowego", jednak cały czas pomijana jest kwestia wpłacania do gospodarki Warszawy pieniędzy przez całe społeczeństwo. Gospodarka Warszawy otrzymuje roczne przepływy wysokości 4-5 mld z tytułu obecności organów Państwa, rządu, Sejmu, Kancelarii Prezydenta, ministerstw i kilkudziesięciu instytucji centralnych i naczelnych (od GUS, przez Trybunał Konstytucyjny, NBP, po telewizję państwową). Te środki realnie zasilają gospodarkę Warszawy stanowiąc rodzaj dotacji z kieszeni podatnika polskiego.

              Dlatego źródło tej inicjatywy wychodzące z Warszawy budzi moje mieszane uczucia...
              Dlatego w Szwajcarii, Czechach, Słowacji, a najpełniej w Niemczech instytucje nie będące trzonem rządu mają siedziby w innych miastach, głównie stolicach Landów, ale nie tylko.
              Dlatego w USA, Kanadzie, Brazylii, RPA i Australii stolice nie są największym miastem w kraju, tylko małą stolicą o charakterze administracyjnym, bez pierwszorzędnej roli w gospodarce, nauce, czy kulturze swego kraju.
              Warszawa też taką była, znacznie mniejszym miastem leżącym między ówcześnie dużymi Krakowem, Poznaniem i Wilnem, gdy przeniesiono do niej Sejm, a po ok. trzydziestu latach Zygmunt Wasa przeniósił do Warszawy stolicę.
              • kajmir Re: Zero rozsądku. 3 sprawy. 30.07.11, 17:36
                "Dlatego w USA, Kanadzie, Brazylii, RPA i Australii stolice nie są największym miastem w kraju, tylko małą stolicą o charakterze administracyjnym, bez pierwszorzędnej roli w gospodarce, nauce, czy kulturze swego kraju. "

                Kurde, porównywać stolice państw federalnych, o dużej decentralizacji do Polski i innych europejskich państw jest nieporozumieniem. Powstały one stos. niedawno - wybór stolicy był czysto przypadkowy, nie miał historycznych uwarunkowań tak silnych jak w Europie.
                • wlodzimierz_nowak Re: Zero rozsądku. 3 sprawy. 30.07.11, 18:06
                  kajmir napisał:

                  > "Dlatego w USA, Kanadzie, Brazylii, RPA i Australii stolice nie są największ
                  > ym miastem w kraju, tylko małą stolicą o charakterze administracyjnym, bez pier
                  > wszorzędnej roli w gospodarce, nauce, czy kulturze swego kraju. "

                  >
                  > Kurde, porównywać stolice państw federalnych, o dużej decentralizacji do Polski
                  > i innych europejskich państw jest nieporozumieniem. Powstały one stos. niedawn
                  > o - wybór stolicy był czysto przypadkowy, nie miał historycznych uwarunkowań ta
                  > k silnych jak w Europie.

                  W Europie spójrz na Holandię, Szwajcarię i niemieckie Bonn. Spójrz na Polskę. Umiejscowienie stolicy w Warszawie nie było podyktowane tradycją. Przeciwnie. Wybór stolicy w Australii, Kanadzie, USA i Brazylii nie był przypadkowy. Celowo nie wybrano tych największych miast o silnie zakorzenionych społecznościach.

                  Rozumiem, że poza tym elementem się zgadzasz?
                  • Gość: Cogito Re: Zero rozsądku. 3 sprawy. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.07.11, 18:32
                    Stolicą Niemiec jest Berlin.
                    Król Zygmunt przenosząc stolicę Polski do Warszawy nie miał pojęcia o kwestiach, które tu poruszacie.
                    Każda firma z siedzibą w Warszawie, która prowadzi działalność również w innych miejscowościach na terenie kraju składa deklarację podatkową z wyszczególnieniem tych miejsc prowadzenia działąlności - to chyba po to by ministrestwo finansów wiedziało komu przekazywać odprowadzane w Warszawie podatki, prawda?
                    • wlodzimierz_nowak Re: Zero rozsądku. 3 sprawy. 30.07.11, 20:25
                      Gość portalu: Cogito napisał(a):

                      > Stolicą Niemiec jest Berlin.

                      A jest dlaczego? A co dlaczego było wcześniej...?

                      > Król Zygmunt przenosząc stolicę Polski do Warszawy nie miał pojęcia o kwestiach
                      > , które tu poruszacie.

                      Motywem przeniesienia było oderwanie się od lokalnych kręgów polityczno-gospodarczych w Krakowie. Brzmi znajomo?

                      > Każda firma z siedzibą w Warszawie, która prowadzi działalność również w innych

                      Czy ja o tym pisałem? Nie wiem czy w pozostałych kwestiach się ze mną zgadzasz? Nie poruszasz ich.
                      • Gość: Jasio Re: Zero rozsądku. 3 sprawy. IP: *.dynamic.chello.pl 30.07.11, 22:24
                        1. Nie zaczyna się zdania od "dlatego" (Szkoła podstawowa).
                        2. Czytaj to co piszesz przed opublikowaniem. (A jest dlaczego? A co dlaczego było wcześniej...?)
                        • wlodzimierz_nowak Re: Zero rozsądku. 3 sprawy. 31.07.11, 21:21
                          Strasznie musiały Cię zaboleć moje poglądy. Szkoda, że tak po polsku prowadzisz dyskusję (ad personam). W kwestiach językowych nie masz racji, ale nie będę Ci udowadniał nieznajomości form. Nie o wszystkim da się pomyśleć ;-)
                  • Gość: rappy Szwajcaria i Niemcy to też federacje IP: *.play-internet.pl 30.07.11, 19:46
                    Niemcy do XIX wieku były podzielone na mikre miasta-państwa, nic dziwnego, że mają rozrzedzone ośrodki władzy

                    A Holandia ma federacyjną przeszłość (zjednoczone królestwo niderlandów) więc miasta rozwijały się równomiernie.

                    A Polska, w wieku największej urbanizacji tych państw (XIX dla przypomnienia) była leżała na terenie zaściankowych prowincji trzech wielkich imperiów.
                    • wlodzimierz_nowak Polska też by mogła być 30.07.11, 20:28
                      Ale jak to się ma do dyskusji o bardzo złym kierunku rozwoju Polski dzisiaj? Idziemy w ślady Francji w trzy wieki po tym gdy silna władza centralna była czynnikiem rozwojowym. Dzisiaj czynnikiem rozwojowym jest poczucie zakorzenienia regionalnego oraz wiele motorów rozwoju. To czynniki strategiczne, które sami osłabiamy.
                      • krzych.ayanami Re: Polska też by mogła być 31.07.11, 00:02
                        Pytanie tylko czy u nas istnieje takie zróżnicowanie regionalne, dzięki któremu dałoby się prowadzić politykę lokalną... Chyba niewiele na to wskazuje.
                        • wlodzimierz_nowak Re: Polska też by mogła być 31.07.11, 21:27
                          krzych.ayanami napisał:

                          > Pytanie tylko czy u nas istnieje takie zróżnicowanie regionalne, dzięki któremu
                          > dałoby się prowadzić politykę lokalną... Chyba niewiele na to wskazuje.

                          Patrząc na preferencje wyborcze konserwatywnego wschodu+Małopolski+Pomorza Gdańskiego, na lewicowego zachodu oraz centrowego środka, a także odmienności społeczeństw Wielkopolski, Mazowsza, Kaszub, Podbeskidzia, Małopolski, Śląska, Dolnego Śląska, Pomorza Zachodniego i wielu innych nie mam wątpliwości co do Twej refleksji. Odmienności regionalne były od wieków także polską cechą, co przy tak wielkim kraju nie jest niczym bardziej dziwnym niż odmienności społeczeństw włoskiego, czy niemieckiego. Jedynie Polacy wzorując się na Francuzach odmienności tępili. Dlatego nie koniecznie federacja, ale autonomizacja wojewódzka w państwie unitarnym na wzór hiszpański już jak najbardziej.
                          • kajmir Re: Polska też by mogła być 15.08.11, 09:23
                            Właśnie Polska jest tutaj swoistym paradoksem.
                            W trakcie rodzenia się wszelkich nacjonalizmów kraj nie istniał, zaborcy próbowali tępić przejawy polskości, a mimo to wydaje się, że jesteśmy jednym z najbardziej zunifikowanych dużych narodów Europy.
                            A jeszcze w 1793 roku poseł na sejm rozbiorowy - Młodzianowski - mówił, że „z Wielkopolską zabraną, która jest prawdziwym siedliskiem Polski i kolebką imienia polskiego, prawdziwie i ono niemal zginęło. My, Mazurowie [wsp. Mazowszanie], cale innym jesteśmy narodem, z ochotą zrzeczemy się eksceptów swoich i zostaniemy Litwinami, idąc pod statut litewski”
              • krzych.ayanami Re: Zero rozsądku. 3 sprawy. 31.07.11, 00:00
                Mam pytanie dotyczące punktu trzeciego.
                Otóż, czy są jakieś dowody, że pieniądze zbierane przez urzędy - różne ministerstwa, tvp, trybunał - o których Pan wspomina, są wykorzystywane dla dobra miasta, w którym działają? Że owe miasto ma z tego jakieś korzyści? Jakie one FAKTYCZNIE są? Gdzie się znajdują w budżecie miasta?

                Zawsze jak jest mowa o janosikowym, to się mówi, jak to jest super, że jest w Warszawie jakiś urząd... Tylko jakoś nigdy owych korzyści na oczy nie widziałem.
                • pit5791 Re: Zero rozsądku. 3 sprawy. 31.07.11, 09:53
                  Dają zatrudnienie tysiącom ludzi, płacąc całkiem niezłe pieniądze, oprócz tego wokół nich działa wiele przedsiębiorstw wspomagających też dających pracę, prawnicy, firmy sprzątające, budowlańcy, tłumacze, restauracje, kwiaciarnie i wiele wiele innych.
                  Chyba już nie muszę tłumaczyć, gdzie trafiają podatki i pieniądze zarobione przez te pewnie setki tysięcy ludzi.
                  • krzych.ayanami Re: Zero rozsądku. 3 sprawy. 31.07.11, 10:19
                    Te podatki trafiają tam, gdzie ci ludzie są zameldowani. I gdzie zgłosili się do urzędów skarbowych. Jeżeli tylko dojeżdżają do Warszawy, to z tytułu płaconych przez nich podatków nic do miasta nie trafia. A 2/3 płaconych w Warszawie podatków i tak w formie janosikowego jest wyprowadzanych z miasta.

                    • pit5791 Re: Zero rozsądku. 3 sprawy. 31.07.11, 10:28
                      Nie wiem na jakiej podstawie piszesz, że wszyscy ludzie pracujący w centralnych urzędach płacą podatki poza Warszawą? Może jakieś dane? Bo mi się wydaje, że spoza Warszawy to conajwyżej jest wierchuszka + ci co zasuwają na najniższych stanowiskach. Poza tym większość tych z poza Warszawy kupuje mieszkania/ lub je wynajmuje, więc też nakręca biznes Warszawiakom i deweloperom Warszawskim (developerzy też płacą podatki poza Warszawa?). Firmy obsługujące ministerstwa też są spoza Warszawy? Siedziby większości central banków, firm ubezpieczeniowych, OFE też są spoza Warszawy?

                      I na koniec, skoro to taki dla Warszawy niedobry interes, to dlaczego tak bardzo tego bronicie i nie chcecie zdecentralizować Państwa, aby te niedochodowe urzędy poprzenosić do innych miast, niech one też klepią Warszawską biedę.
                      • krzych.ayanami Re: Zero rozsądku. 3 sprawy. 31.07.11, 11:54
                        Nigdzie nie napisałem, że urzędnicy pracujący w Warszawie płacą podatki po za miastem, tylko kompletnie nie rozumiem dlaczego uważa się, że są jakąś niesamowitą korzyścią. Skarbówka, urzędy zatrudnienia, dzielnicowe... To wszystko działa w każdym mieście. Ale to nie ma znaczenia prawda? Grunt, to że w ogóle działają...

                        Po za tym w Warszawie mogą działać firmy z całego kraju. To wyłącznie kwestia tego, czy wygrają przetarg. Nigdzie nie jest powiedziane, że tutejsze firmy mogą korzystać tylko z usług tutejszych firm.

                        A co się tyczy umieszczania siedzib różnych firm... Rozumiem, że twoim zdaniem w Polsce są lepsze i gorsze miejsca do prowadzenia działalności. Warszawa jest tym drugim, które trzeba karać za to, że ma się tutaj firmę. Bo to jest złe, firma powinna działać gdzie indziej.

                        • wlodzimierz_nowak niepotrzebne emocje 31.07.11, 22:05
                          Zbierane przez budżet państwa pieniadze wypłacane w urzędach i wydawane w Warszawie to parę miliardów więcej PKB w warszawskiej gospodarce. One nie pochodzą z warszawskiej gospodarki, one są fundowane przez podatników. To zupełnie tak samo jakbyś dał te kilkadziesiąt-set tysięcy etatów do innego miasta, co podniosłoby gwałtownie jego PKB. Nie chodzi tu o bezpośredni fiskalny efekt, ale on jest odczuwalny we wszystkim - od gastronomii, przez mieszkania, wyposażenia wnętrz, meble, odzież, samochody itd. One nie pochodzą z wartości dodanej tworzonej przez przedsiębiorczość, lecz przez podatnika i zostają w warszawskiej gospodarce. Oczywiście wokół tego są setki przedsiębiorstw, biur, kancelarii, firm producenckich wokół telewizji, finansowych wokół NBP i giełdy itd. To wszystko ogromny wkład finansowy polskiego społeczeństwa w rozwój Warszawy. Piszę to bez jakiejkolwiek złośliwości. To fakt ekonomiczny.

                          Dlatego najzdrowiej jest gdy stolica jest w mieście trzeciej kategorii istotności, o czym pisałem wcześniej, taka czysto administracyjna stolica. Pozwala to jednocześnie ukrócić nieustanne mieszanie się personalne administracji i biznesu, stworzyć prawdziwą służbę cywilną przez zdeterminowanie miejscem zamieszkania.

                          Ale to na nasze pokolenie mało realny projekt. Dlatego też w ramach Kongresu Ruchów Miejskich podjęliśmy temat dekoncentracji, czy deaglomeacji urzędów niebędących ministerstwami, tak by wszystkie miasta mające potencjał intelektualny mogły partycypować w zarządzaniu Polską.
                          www.kongresmiejski.pl
                          Pojawiło się też nieco dyskusji po tym artykule
                          nowyobywatel.pl/2011/05/31/deglomeracja-czyli-wladza-zrownowazona/
                          obywatel.salon24.pl/313138,karol-trammer-warszawa-czyli-polska
                          • Gość: ERRR Re: niepotrzebne emocje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.11, 13:53
                            Na tej samej zasadzie co "wkład polskiego społeczeństwa" w rozwój Warszawy, można powiedzieć, że w Trójmieście jest dostęp do Morza Bałtyckiego, więc w związku z tym jest dużo firm stoczniowych, portowych, transportowych itd. Do tego Marynarka Wojenna, uczelnie morskie itp. I to wszystko to też przecież dary narodu polskiego dla gospodarki Trójmiasta. A Poznań jest blisko Niemiec, dzięki czemu zdobywa inwestycje niemieckich firm, tak samo Wrocław... I tak można by wynajdywać różne powody, dla których jedne miasta mają lepiej od innych.

                            Druga kwestia, w dziesiejszej zglobalizowanej gospodarce coraz trudniej zdefiniować jakie firmy z jakich krajów korzystają z których inwestycji generując PKB dla którego kraju, a co dopiero rozpatrując tworzenie PKB wg miast. Przecież w Warszawie działa cała masa firm zarejestrowanych w innych częściach kraju, które tam odprowadzają podatki, więc może niech ktoś spróbuje to obliczyć, ile pieniędzy jest "wywożonych" z Warszawy do innych miejscowości, a nie tylko wszyscy się podniecają tymi miliardami generowanymi przez administrację centralną.

                            Trzecie kwestia, łącząca się z drugą, to kwestia rzeczywistej liczby mieszkańców Warszawy. Przecież tu pracują i mieszkają setki tysięcy ludzi, którzy przez swoje zameldowanie w innych częściach kraju płacą tam podatki, a jednocześnie korzystają z inwestycji samorządu warszawskiego - to kolejne setki milionów lub miliardy złotych.

                            A na koniec, czy naprawdę wszyscy myślą, że Warszawa to miasto mlekiem i miodem płynące? Fakt pensje są tu najwyższej w kraju, lecz koszty także, niech ktoś spóbuje kupić w Warszawie normalne 2- lub 3- pokojowe mieszkanie to się przekona... Zresztą wyższa stopa życia mieszkańców niekoniecznie przekłada się na samorząd, który ma wysokie dochody, ale równie, albo i wyższe, koszty. Przecież nie jest tak, że Warszawie mamy tyle kasy, że stawiamy złote fontanny, a mieszkańcom rozdajemy 100 Mb internetu za darmo, tylko inwestujemy w rzeczy niezbędne do funkcjonowania takiej ilości osób na tak małej powierzchni, czyli np. budowę infrastruktury czy zakup taboru transportu miejskiego. I tu znów kwestia o której pisałem, większość firm realizujących projekty czy dostawy dla Warszawy pochodzi z innych rejonów Polski, czyli jednak Warszawa nie tylko "bierze", ale też bardzo dużo daje... szkoda, że ci wszyscy mściwi zazdrośnicy nie chcą tego dostrzec.
                            • Gość: aron Re: niepotrzebne emocje IP: *.paradowski.pl 01.08.11, 19:39
                              dlatego ja mówię jak wam drogo w Warszawie to się wyprowadźcie
                            • Gość: Czlowiek Warszawa jak dziecko IP: *.adsl.alicedsl.de 02.08.11, 21:17
                              Dlaczego piszesz ze nikt nie widzi, ze Warszawa cos daje. Ja wiem ze daje. I nie chce tutaj mowic o fekaliach, ktore splywaja wisla do Zatoki Gdanskiej w ktorym to gownie musze sie kapac (jedyne miasto tej wielkosci w Europie bez oczyszczalni sciekow). Ale mowie o tych sprawach, ktore pisales. Jednak stosunek wyglada jak Matki do dziecka. Matka Polska daje jesc i pic, daje ogrzewanie i milosc, a dostaje usmiech wypucowanej Warszawy.
                            • Gość: Czlowiek Warszawa jak dziecko cd. IP: *.adsl.alicedsl.de 02.08.11, 21:21
                              ... i to dziecko Warszawa odwraca sie od Matki Polski, bo chce byc jeszcze bogatsza. Taki ma Matka odwdzieczenie, ze nawet to minimalne janosikowe jej zaluja. Ale gdy Janosikowe zlikwiduja to znajdzie sie Robinhood i bedzie ciagnal dla Europy.
                            • tymon99 Re: niepotrzebne emocje 03.08.11, 12:02
                              istnieje różnica między NATURALNYMI warunkami rozwoju miasta (bliskość morza itp.) a ADMINISTRACYJNIE zadekretowanym prawem wysysania soków z całej reszty kraju.
          • Gość: Kirkor Re: Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorzą IP: *.centertel.pl 30.07.11, 13:43
            W odróżnieniu od ciebie "warszafwski" złodzieju ja znam historię i wiem co się na Górnym Śląsku wyprawiało, tak samo zapitoliliście lwa z Gliwic. Ale cóż "warszafka".
            • Gość: krakuszłodzi Skoro się nie podoba Warszawa to wypad na wieś. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.11, 13:54
              bo zdaje się większość z was pracuje w Warszawie (w urzędach centralnych to zatrudnieni są przyjezdni z Białegostoku, Hajnówki, Bytomia innych polskich pipidówek). W dodatku większość z was płaci podatki na swoich wsiach! Więc janosikowe to jakby podwójne opodatkowanie.
              • Gość: Czlowiek Re: Skoro się nie podoba Warszawa to wypad na wie IP: *.adsl.alicedsl.de 30.07.11, 14:07
                Sluchaj wielkomieszczuchu. Wychowalem sie w malej 30 tys. miejscowosci. Ale moja rodzina pochodzi wlasnie z 19 wiecznej Warszawy. Tak naprawde jestem z pochodzenia Warszawiakiem. Po wojnie w Warszawa miala tylko 200 000 rodowitych Warszawiakow. Wszyscy inni tzn. 1.5 miliona to ludzie naplywowi. I ci ludzie byli wychowani i wyksztalceni poza Warszawa. Inne regiony wydaly dziesiatki tysiecy zlotych na ich wyksztalcenie. Owoce tej pracy zbiera dzisiaj Warszawa poprzez podatki. Sami Warszawiacy uczeszczajac na uczelnie wyzsze, ktore sa finansowane z podatkow wszystkich Polakow, zanim wejda do takiej uczelni powinny podziekowac biednym polakom, ktorzy te uczelnie utrzymuja. Jak studiowalem w duzym miescie, placili moi rodzice czynsz za swoje mieszkanie i za moj pokoj w duzym miescie. Warszawiak ma gdzie mieszkac i choc wiecej zarabia, nie ma tych wydatkow i na czynszu zarabia. Chociazby za to nalezy sie janosikowe, palancie!
                • Gość: wojciech Re: Skoro się nie podoba Warszawa to wypad na wie IP: 83.143.138.* 30.07.11, 14:25
                  Zawistny polaczek-robaczek z polski B zarabia 1200zł netto (o ile w ogóle pracuje, bo lepiej chlać), podatków prawie prawie nie płaci, ale dopłaty, emerytur i renty to by brał.
                  W tym samym czasie ja Warszawiak (napływowy, ale bez kompleksów tutaj obecnych prowincjuszy) zapie...m i zarabiam ponad średnią krajową, przez co jestem potrójnie karany. Raz że płacę proporcjonalnie większe podatki, dwa to jeszcze wpadam w wyższy próg podatkowy to trzy te zawistne, prowincjonalne k***y doją mnie, tylko dlatego, że potrafiłem się przeprowadzić i walczyć o lepsze życie.
                  Jedyne argumenty, które tutaj widzę to najgorszą socjalistyczno-polaczkową zawiść, że niektórzy mają w życiu lepiej... Widać trzeba wypie...ć z tego kraju...
                  • Gość: marek Re: Skoro się nie podoba Warszawa to wypad na wie IP: *.dynamic.mm.pl 30.07.11, 14:33
                    Zarabiasz ponad śrdnią krajowa bo żylujesz inne regiony. Twoje miejsce pracy w różnych ukrytych formach jest opłacone przez tych nierobow o ktroych piszesz. Sam jesteś nierobem korzystasz z bliskości koryta żalosny etaciarzu bez pomysłu na siebie.
                    • Gość: wojciech Re: Skoro się nie podoba Warszawa to wypad na wie IP: 83.143.138.* 30.07.11, 14:44
                      > Zarabiasz ponad śrdnią krajowa bo żylujesz inne regiony.

                      Ciekawe jak.

                      > Twoje miejsce pracy w różnych ukrytych formach jest opłacone przez tych nierobow o ktroych piszesz.

                      Jakich? Ja tworze wartość dodaną pracując w IT (bo mi się chciało). Tymczasem wracam w swoje rodzinne strony, to każdy by chciał parę złoty na piwko, ale jak oferuję, żeby trawę ściąć to już chętnych nie ma. Najlepiej to dopłaty rolne dostać, emeryturę rolniczą, rentę, może jakiś zasiłeczek...

                      >Sam jesteś nierobem

                      No chyba jednak nie.

                      >korzystasz z bliskości koryta żalosny etaciarzu bez pomysłu na siebie.

                      Hah. Tylko w Polsce B szukanie i poświęcanie się pracy jest ujmą. Nie twierdzę, że w Warszawie nie jest łatwiej o pracę, ale co to zmienia?
                      • Gość: marek Re: Skoro się nie podoba Warszawa to wypad na wie IP: *.dynamic.mm.pl 30.07.11, 14:48
                        Poczytaj sobie wszytskie watki to doczytasz się w jaki sposob w Warszawie powstaje Twoje miejsce pracy. W skrocie mówiąc ono zostalo ukradzione przez stworzony system polityczny do Warszawy. A to, ze jestes ofiarą tego systemu i musiałeś wyprowadzić się do Warszawy to juz twój problem że tego nie zauważasz.
                        • Gość: wojciech Re: Skoro się nie podoba Warszawa to wypad na wie IP: 83.143.138.* 30.07.11, 14:57
                          Nie moja wina, że pracodawcy lubią Warszawę jak i inne duże miasta. Ludzie tu pracowici, ambitni, rozwinięta infrastruktura, bardziej przyjazne władze, duży rynek zbytu jak i pracowników.
                          Pamiętaj psie o jednym - będzie gryzł rękę, która cie karmi, to kiedyś może ta ręka wyjedzie za granicę, a ty zdechniesz z głodu.
                          • Gość: marek Re: Skoro się nie podoba Warszawa to wypad na wie IP: *.dynamic.mm.pl 30.07.11, 15:11
                            O nasz wspaniały zaradny inwektywami rzuca. Widze, ze zaradnym trudno skumać dlaczego pracodawcy lubia Warszawę a razcej dlaczego zmuszeni sa ja lubieć. informuję, ze nie mam nic przeciwko dużym miastom, jesli pracodawca lubi Krakow, Poznań, Łodx itd to wiem, ze lubi je za ciezka pracę. Wy w Warszawce nie parcujecie ciężko wy korzystacie z centralziacji. Ci parcodawcy by do Waqs nie przyszli gdyby nie centralziacja. Zroumiesz to wreszcie ćwoku?
                            • Gość: zws Re: Skoro się nie podoba Warszawa to wypad na wie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.11, 15:48
                              Gratuluję DURNIU postawy typowego polaczka zawistnika. Argumenty na poziomie rynsztoka.
                              • Gość: marek Re: Skoro się nie podoba Warszawa to wypad na wie IP: *.dynamic.mm.pl 30.07.11, 15:57
                                O durniu jakąż niesamowitą ilośc argumentacji przedstawiłes palancie. Odnieś się do moich uwag przygłupie a dopiero potem odzywaj.
                                • Gość: zws Re: Skoro się nie podoba Warszawa to wypad na wie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.11, 16:06
                                  DURNIU, dlatego, że żadnej argumentacji nie przedstawiłeś poza inwektywami pod adresem innych. Przeczytaj to co spłodziłeś w swoich postach (tylko ze zrozumieniem) to może zrozumiesz dlaczego jesteś DURNIEM (ale to niewykonalne) i dopiero zabieraj głos frustracie.
                            • Gość: A Re: Skoro się nie podoba Warszawa to wypad na wie IP: *.adsl.inetia.pl 30.07.11, 16:00
                              Ty na prawdę nie masz zielonego pojęcia o niczym prawda? Nigdy nie pracowałes w korporacji w tej leniwej warszawce po 14 godzin dziennie? Nie krzyczysz i pyskójesz, bo tak najłatwiej. Stolica ma najwięcej kasy, bo jest największa i jest stolica największego regionu i uwaga jest stolicą. Ja nie jestem mieszkańcem stolicy i odmówiłem podpisania tej petycji. Pracuje tam ale place podatki u siebie i tak robi wiele osob.
                              A teksty w stylu caly narod lozy na uczelnie gdzie sie ucza warszawiacy to jest chyba kpina godna niedorozwinietego czesia. Większość studentów uczelni warszawski jest elementem napływowym. U mnie na kierunku na Uniwersytecie Warszawskim było około 10-20% osob z Warszawy. Warszawa potrzebuje pieniedzy na rozwój, a biedne regiony czerpia pieniadze z budżetów Unii Europejskiej. Janosikowe tak, ale nie takie duże.
                              • Gość: marek Re: Skoro się nie podoba Warszawa to wypad na wie IP: *.dynamic.mm.pl 30.07.11, 16:03
                                Ty naprawde nie masz pojęcia o czym tu mówimy. To, że siedzisz 14 godzin w korporacji pewnie nie ulega watpliwości. Wątpliwości budzi to dlaczego ta korporacja znalazla sie w Warszawie. I o tym rozmawiamy.
                                • Gość: grzegorz Re: Skoro się nie podoba Warszawa to wypad na wie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.07.11, 22:40
                                  A Ty chyba nie zrozumiałeś, że właśnie dlatego korporacje wybierają Warszawę, bo ich decydenci mogą być pewni, że znajdą pracowników, którzy będą pracować po "14 godzin dziennie" i to w dowolnej liczbie i o dowolnych potrzebnych kwalifikacjach i praktycznie z dnia na dzień. Tylko największe ośrodki są w stanie coś takiego zaoferować.
                              • tymon99 Re: Skoro się nie podoba Warszawa to wypad na wie 03.08.11, 12:05
                                Gość portalu: A napisał(a):

                                > w korporacji w tej leniwej warszawce po 14 godzin dziennie?
                                > pyskójesz

                                było się uczyć trochę, to nie trzeba by 14 godzin dziennie pracować.
                      • Gość: dd Re: Skoro się nie podoba Warszawa to wypad na wie IP: *.230.89.228.rzeszow.mm.pl 30.07.11, 17:28
                        jejku wojtek - to skąd tyś wyjechoł do tej warszawy??
                    • Gość: WAWA Re: Skoro się nie podoba Warszawa to wypad na wie IP: *.chomiczowka.waw.pl 30.07.11, 22:18
                      Ty debil jesteś
                • Gość: xxx Re: Skoro się nie podoba Warszawa to wypad na wie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.11, 15:03
                  "Człowieku" - policz sobie. Ile podatków odprowadzają dziś mieszkańcy wielkich miast, a ile reszta? Największa liczba rencistów jest gdzie? Grupy społecznie uprzywilejowane są gdzie we Wrocławiu, Krakowie? Ta cała rzesza rolników z KRUS to co jest z Poznania? Na emerytury górnicze zarabiają w Sochaczewie czy ci z Gdańska i Poznania? A twoje dzieci to gdzie siedzą - bo widać z postów, że ty masz raczej powyżej 60 lat - u ciebie w miasteczku?

                  W dodatku zobacz jak się ustawiłeś. Studiowałeś to płaciło za ciebie biedne społeczeństwo, a dziś na twoją emeryturę harują krakusy, wrocławianie, poznaniacy, gdańszczanie... i ty jeszcze chcesz wyciągnąć od nich więcej kasy, hieno!
              • Gość: janspruce Re: Skoro się nie podoba Warszawa to wypad na wie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.11, 16:27
                Warszawa jak pijawka wypija pieniadze z calego kraju i Mazowsza.
                Mazowsze od zawsze bylo najbiedniejszym regionem Polski czy tez siegajac wstecz - Rzeczypospolitej.
                Biedny chlop z Malopolski czy dawnej Rusi byl bogatszy od mazowieckiego szlachciury z drewniana karabela.
                Milczcie wiec chudopacholki bo jak by nie "stolyca" to wasz drobne wszy zjadly!!!!
                Oto co pisal o Mazowszu XVII- wieczny kronikarz:


                >Kołtun dotykał więc wszystkich, bez względu na stan i pochodzenie, najczęściej jednak przytrafiał się mieszkańcom wsi. Niezastąpiony Jędrzej Kitowicz utrzymywał, iż „ kołtony lubo się znajdują w całej Polszcze i Litwie dosyć obfito”, lecz najczęściej spotykano je w „Księstwie Mazowieckim, osobliwie miedzy chłopstwem (...) tak dalece (...), że między trzema głowami chłopskimi dwie musiały być kołtonowate”. A kołtuny były rozmaite : „drobne, grube, pojedyncze, na kształt czapki, podzielone w sznury, gładkie albo też na końcach węzłowate”.<

                • Gość: buncol Dlaczego mazowsze nie chce wydzieliś warszawy? IP: *.dynamic.chello.pl 30.07.11, 20:56
                  Skoro wawa jest taką pijawką to czemu najbardzie przeciw wyodrębnieniu Warszawy z mazowsza sprzeciwiał się Płock i Radom? Wiesz czemu bo własnie Warszawa daje na 70% wydatków w województwie. Bez Warszawy na mazowszu nie byłoby na remont szkoły w Radomiu
            • Gość: wojciech Re: Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorzą IP: 83.143.138.* 30.07.11, 14:12
              Nawet mi nie żal takiego zawistnego śmiecia. Kilka cegieł wysłanych do Warszawy i mało się nie zesrają z zawiści nieudacznicy. Jakież to polaczkowe. Nie chce mi się nawet rozwodzić nad tym ile to Warszawa przez dziesięciolecia wpłacała do budżetu z racji swojego bogactwa, a mniej dostawała, bo to nie o to chodzi. Janosikowe jest złe chociażby ze względu na zwykłą niesprawiedliwość komunistycznej urawniłowki i ze względu na ekonomiczny absurd niszczenia centrów rozwoju gospodarczego całej Polski.
              • Gość: marek Re: Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorzą IP: *.dynamic.mm.pl 30.07.11, 14:19
                Inni tez wpłacali ale tyle nie wyciagali w postaci roznych dotacji na zasadzie stolicy się nalezy. Więc oddaj im cegły dzięki ktorym zaczęliscie generować to teraźniejsze bogactwo. Bez tych cegieł to byście byli ruiną leżaca odłogiem a nie stolica i generatorem dochodu. A jak oddacie urzędy i zdecentralizujecie państwo to zobaczysz o ile trudniej to bogactwo sie wytwarza nie majac urzedow i centrow decyzyjnych pod nosem. Wtedy moze dojdzie do Was że Wasz sukces to zwidzięczacie tym śmieciom z regionów a nie walsnej zaradnosci i pracowitości.
                • Gość: jangcy a wez sobie te cegły! IP: *.acn.waw.pl 30.07.11, 14:26
                  Wiesniacy z PZPR (najprostsze buractwo z całej Polski) tak nam te Warszawę odbudowali że aż wstyd patrzeć. Możecie sobie rozebrać palac kultury na cegły i większość tego co zbudowano w latach 40-ych i 50-ych. I tak zaraz będziemy to wszystko rozbierać (część już dwano wywieziono na śmietnik) więc dostaniecie te wasze cegły z powrotem.
                  • Gość: marek Re: a wez sobie te cegły! IP: *.dynamic.mm.pl 30.07.11, 14:35
                    To się odłaczcie od Polski i przestancie ją żyłowac jak Ci tak kiepsko odbudowali. Zobaczymy jak szybko popadniecie w ruinę odcięci od mozliwości kradzieży i kolonizacji.
                • Gość: wojciech Re: Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorzą IP: 83.143.138.* 30.07.11, 14:32
                  Dom w którym mieszkam dopiero co zbudowano. Miejsce gdzie pracuję nie ma nic w wspólnego z urzędami, tak jak większość Warszawiaków nie jest urzędnikami. Owszem wielkie miasta mają to do siebie, że generują bogactwo. Boli cię to? Nie lubisz Warszawy? To się wyprowadź do Poznania, Katowic, Krakowa, Wrocławia. Ale nie, ty wolisz być zawistnym robakiem, zamiast kowalem własnego losu.
                  • Gość: marek Re: Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorzą IP: *.dynamic.mm.pl 30.07.11, 14:38
                    Z tą roznica, ze Poznan, Kraków i inne maista cięzko na to pracują i nikt im nie żałuje. Natomiast wy mimo, że nie pracujecie wszyscy w urzedach rozwoj gospodarczy zawdzięczacie centralizacji i tym urzędom a nie własnej zaradnosci. Bo stworzyliscie system premiujący dzialalnosc gospodarcza robiona przy korycie, ktore macie u siebie. Oddajcie te urzędy albo zdecentralizujcie panstwo to zobaczysz jak "łatwo" prowadzi się działalnosc.
                    • Gość: wojciech Re: Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorzą IP: 83.143.138.* 30.07.11, 14:47
                      Najłatwiej pie...ć jakieś mgliste argumenty o rzekomym wyzysku prowincji (jakkolwiek jest na odwrót. Mechanizm już opisałem. Ty nie.)
                      Chcesz zdecentralizowanego państwa? Widzisz, ja też. Fajnie by było nie płacić na tych młodocianych górników i rolników.
                      • Gość: marek Re: Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorzą IP: *.dynamic.mm.pl 30.07.11, 14:50
                        JAkie mechanizmy opisałeś że pracujesz w IT i jesteś zaradny. To zrozum wreszcie, ze wmowili Ci coś na temat zaradności. A teraz zrozum to, że mozesz byc super zaradny w innym regionie ale głową muru nie przebijesz. a potem postudiuj sobie o modelach politycznych w innych krajach np. w RFN to mioże zrozumiesz na czym polega skrajna centralizacja panstwa i z jakim zyskami wiąże się dla stolicy kraju.
                      • Gość: bartgda Re: Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorzą IP: *.static.hnet.pl 30.07.11, 22:00
                        Otóż mechanizm wysysania kasy z regionów przez warszawę jest bardzo prosty. Firma XYZ ma siedzibę w Warszawie i 7 zakładów produkcyjnych zlokalizowanych w różnych miastach Polski. Firma, dzięki tym zakładom przynosi zyski. Pracownicy tych zakładów zarabiają najniższą krajową, bo jest bezrobocie. Centrala w Warszawie płaci swoim pracownikom pensje powiedzmy w okolicach średniej krajowej. Firma mając siedzibę w stolicy podatek od zysków płaci jeden i część tego podatku wraca do kasy samorządu Warszawy, bo tam jest siedziba firmy. Do samorządów, gdzie znajdują się zakłady produkcyjne nie trafia ani złotówka, bo to nie są samodzielne jednostki. teraz już zrozumiałeś specjalisto IT? Jak poskładasz sobie założenia w odpowiedni algorytm, to może w końcu to zrozumiesz. A niestety prawdą jest, że gdyby pół kraju, a szczególnie jego cześć zachodnia nie poświęciłaby się na odbudowę stolicy, to mielibyście wielkie G, a nie kasę, a stolica pewnie byłaby w Łodzi.
                        • Gość: Buncol Dlaczego piszesz takie bzdury? IP: *.dynamic.chello.pl 30.07.11, 22:15
                          Dość zgrabnie przedstawiłeś mechanizm dystrybucji podatków, tylko zapomniałeś że podatek CIT o którym wspomniałes trafia do budżetu centralnego, a dopiero potem w niewielkim procencie wrcaca do samorzadu.
                          A wiec wygląda to tak że firma X ma zakłady gospodarcze w Polsce. Pracownicy tych zakładów odprowadzają podatek PIT w swoich miejscowościach. Bo tam mieszkają i pracują. Następnie pracownicy centrali również odprowadzają PIT w swoich miejscowościach bo w Warszawie mieszkają i zarabiają ale podatek zazwyczaj płaca u siebie . Potem jeszcze centrala odprowadz CIT do budżetu centralnego z którego potem wraca 20%. Następnie te 20 % jest jeszcze rozdzielona między gminy z których pochodza pracownicy.

                          Jesli nie wierzysz to po pierwsze sprawdź strukturę budzetu Warszawy. Wpływy z CIT wybodza zaledwie 2% budżetu! Gdyby cały CIT waracał do wawy to udział z CIT byłby liczony w miliardach.
                          Po drugie Zobacz jaki jest budżet Płocka który ma u siebie największy koncern w europie środkowej. Zdziwisz się jak małe są wpływy w kasie Płocka z Orlenu który tam ma centrale.


                          Ktoś wam naopowiadał bajek o mega wpływach od firm. Ja ci daje konkretne liczby. Wpływy do budżetu z CIt w Warszawie wynoszą 240 mln, podatej janosikowe wyniósł 966 mln. Jeśli choć trochę policzysz to sie diliczysz ze wawa mniej wiecej 5 razy wiecej płaci janosikowego nić dostaje CIT.

                          Teraz ty mi przedstaw jakies liczny jesli cokolwiek jesteś w stanie
                          • Gość: bartgda Re: Dlaczego piszesz takie bzdury? IP: *.static.hnet.pl 30.07.11, 22:26
                            Co do podatku PIT pełna zgoda. Ale jeśli chodzi o wpływ z podatku CIT to niestety mylisz się. Zgodnie z art. 4 pkt 3 ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego ( prawo.legeo.pl/prawo/ustawa-z-dnia-13-listopada-2003-r-o-dochodach-jednostek-samorzadu-terytorialnego/ ) Wysokość udziału we wpływach z podatku dochodowego od osób prawnych, od podatników tego podatku, posiadających siedzibę na obszarze gminy, wynosi 6,71 %. W tym udziale jest istotna siedziba rejestrowa, czyli jeśli firma ma siedzibę w Warszawie a zakłady na przykład w Pcimiu, to te 6,71% z CIT trafia do budżetu w warszawie a nie w Pcimiu. I o to właśnie chodzi w wysysaniu kasy przez Wawę.
                            • Gość: Buncol Re: Dlaczego piszesz takie bzdury? IP: *.dynamic.chello.pl 30.07.11, 22:34
                              Napisałem powyzej że te wysysanie to raptem około 240 mln rocznie co stanowi 5% budzetu Warszawy. Janosikowe to 966 mln . Liczby mozesz sprawdzić.
                              Jak sie zatem ma to do tego nieprawdopodbnego wyzysku?
                              90% komentarzy dotyczy wyzysku Warszawy z CIT. Jak juz ustaliliśmy to są grosze. Cała ta awantura o grosze. Oni widza miliardy i nie moga pojąć że to sa grosze!
                              • pit5791 Re: Dlaczego piszesz takie bzdury? 31.07.11, 10:52
                                Proszę o źródło informacji o tych 240 mln z CIT dla Warszawy?

                                Bo ja znalazłem takie:
                                rok 2008 - 811,4 mln PLN
                                rok 2009 - 750,0 mln PLN
                                rok 2010 - 790,0 mln PLN

                                A były to lata kryzysowe, gdzie cześć firm miała straty, a pozostałe w kolejnych latach rozliczały straty z lat poprzednich.

                                W latach prosperity, wpływy te spokojnie przekroczą 1,5 mld PLN.

                                moje źródło: "PROJEKT BUDśETU
                                MIASTA STOŁECZNEGO WARSZAWY
                                NA 2010 ROK"
                                bip.warszawa.pl/NR/rdonlyres/574343F2-7F9A-4CE9-952C-F3F9436F62C6/714082/KOMPENDIUM3.pdf
                                Dla porównania wpływ z PITu to około 3,4 mld PLN.

                                I to tyle na temat wypisywanych tutaj bzdur.
                          • Gość: bartgda Re: Dlaczego piszesz takie bzdury? IP: *.static.hnet.pl 30.07.11, 22:32
                            Co do płacenia podatku PIT. Fakt, cześć ludzi nie rejestruje się w urzędach skarbowych warszawy, choć jest to coraz mniejsza część. Ja sam mieszkam i pracuję w Gdańsku. I w gdańsku również płacę podatki. Weź jednak pod uwagę, że w centrali firmy płace są klika do kilkunastokrotnie większe niż w tych zakładach na prowincji, co powoduje że tak, czy tak wpływy podatkowe z tej firmy, niezależnie od tego gdzie ma swoje zakłady koncentrują się w siedzibie rejestrowej. Jak widać nie są to bzdury. A taki jest udział w podatku PIT: 2. Wysokość udziału we wpływach z podatku dochodowego od osób fizycznych, od podatników tego podatku zamieszkałych na obszarze gminy wynosi 39,34 %, z zastrzeżeniem art. 89.
                      • Gość: grzegorz Re: Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorzą IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.07.11, 22:45
                        Jak Ci żal tej "centralizacji" w Warszawie, to przeprowadź się do Warszawy i nie narzekaj. Ja tak zrobiłem, a teraz muszę płacić na nierobów, którym nie chciało się ruszyć dupy ze swojej wioski.
                    • Gość: abc Re: Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorzą IP: *.54.249.32.smlw-legionowo.pl 30.07.11, 16:37
                      wymysliles te teorie czy masz jakies dowody?
              • Gość: Ksiadz Re: Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorzą IP: *.adsl.alicedsl.de 30.07.11, 14:23
                Wyobraz sobie, ze Warszawa nagle przestaje byc stolica i zostaje nia znowu Krakow albo Poznan. Za 20 lat Warszawa bylaby znacznie biedniejsza, a wiesz co dzialoby sie w Poznaniu albo w Krakowie? Wyjedz dwadziescia kilometrow na wschod od Warszawy i zobacz czym bylaby Warszawa bez Polski.
                • Gość: wojciech Re: Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorzą IP: 83.143.138.* 30.07.11, 14:36
                  Powiem krótko - nie pie... Warszawiacy jakiś kokosów na urzędach nie zarabiają, a Poznań, czy Kraków oferują podobny standard życia i pracy jak Warszawa. Ale przez twoją wypowiedź wyziera gigantyczny kompleks zawistnego prowincjusza...
                  • Gość: marek Re: Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorzą IP: *.dynamic.mm.pl 30.07.11, 14:40
                    W urzędach to zarabijaą średnio więcej niż ludzie w innych regionach w prywatnycxh przedsiębiorstwach a spora częśc to duzo dużo więcej. Odzielnym tematem są ualtwienia wynikajace z bliskości tych urzędow.
                • Gość: grzegorz Re: Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorzą IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.07.11, 22:52
                  Jak by mi było z tym źle, to przeniósłbym się z Warszawy do tego Krakowa czy Poznania a nie liczyłbym na to, że ktoś coś mi da.
            • Gość: dsds Re: Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorzą IP: *.acn.waw.pl 30.07.11, 14:21
              Jak dla Ciebie w stolicy kraju w którym żyjesz mieszkają ludzie oderwani od narodu to ty jestes CWOK, FRAJER i KRETYN. Takim jak ty, patałachu napluć na ten zawszony ryj tylko.
              • Gość: marek Re: Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorzą IP: *.dynamic.mm.pl 30.07.11, 14:25
                Dokaldnei tak zyja napuszeni frajerzy, ktorym wydaje się, ze swoją zaradnoscią dorabiają się. Nie przejdzie im przez myśl, ze to nie zaradnosć to renta stolecznosci. I potrafią pogradliwie mowić o niezaradności innych palancie.
                • Gość: Ds Re: Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorzą IP: *.acn.waw.pl 30.07.11, 14:42
                  Ty jestes tlumok i nic wiecej, wbij do Warszawy i spytaj na ulicy (omin Tarchomin, Ursynów itd) to zobaczysz smieciu jak ludzie zarabiaja) jestes psem a nie Polakiem plujesz na swoj naród, won do niemcow!
                  • Gość: marek Re: Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorzą IP: *.dynamic.mm.pl 30.07.11, 14:45
                    Do Niemiec z przyjemnością. To porządny zdecentralizowany kraj w ktorym regiony mają równe szanse. Nie to co skrajnie centralizstyczna Polska z kiepskiej jakości sotlica zyłująca kraj. Polaku od siedmiu bolesci bez argumencikow. Niedlugo zostaniesz w tej swojej Warszawie klepiąc bide bo z regionów coraz więcej ludzi wyjeżdża na zachod wiec wkrotce nie będziecie mieli kogo okradac i żyłowac więc eldorado się skończy.
                    • Gość: wojciech Re: Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorzą IP: 83.143.138.* 30.07.11, 14:54
                      Widać, że o Niemczech wiedzieć niewiele wiesz. Tam Berlin dofinansowywano przez całą zimną wojnę. Zachodni alianci płacili, żeby ludzie nie uciekali na Zachód, sowieci finansowali okno wystawowe komunizmu. Po upadku muru Berlin został wspomożony dziesiątkami miliardów euro na odbudowę po podziale.
                      • Gość: marek Re: Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorzą IP: *.dynamic.mm.pl 30.07.11, 14:59
                        Słaba jest Twoja wiedza. Transfery federalne szly z zachodnich landow i nadal idą. RFN jest mocno zdecentralizowana i większosć decyzji jest podejmowana poza Berlinem. Do tego berlin to jedno z najuboższych duzych maist w RFN o najmniejszych zarobkach i najwyższym bezrobociu. Co potwierdza fakt decentralziacji. Poza tym wiele instytucji federalnych nie ma swoich siedzib w styolicy - vide Trybunal onstytucyjny W Karlsruhe, wiele ministerstw w Bonn i urzędów centralnych rozsianych w rożnych maistach.
                        • Gość: wojciech Re: Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorzą IP: 83.143.138.* 30.07.11, 15:27
                          Eeee... To odgórne i wymuszone transfery z jednego landu do drugiego są niby dowodem decentralizacji? Tak samo jak topienie pieniędzy w prestiżową rozbudowę Berlina?
                          Nie mówię, że Niemcy nie są zdecentralizowane, bo są, bo wiem i tam żyłem. Ale powoływanie się na Niemcy jako państwo, gdzie stolica nie pasożytuje na reszcie kraju to akurat chybiony argument.
                          • Gość: marek Re: Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorzą IP: *.dynamic.mm.pl 30.07.11, 16:01
                            Stolica Niemiec otrzymuje transfery z powodu problemow strukturalnych podobnie jak inne regiony z problemami. To akurat dowod decentralizacji. berlin nie otrzymuje transferów bo jest stolicą tylko dlatego, ze ma gorsze wskaźniki od innych maist i regionów. Stolecznosc Berlina jest ograniczona - wiele urzędów federalnych znajduje się w innych landach a większość decyzji jest w regionach. MAmy do czynienia z sytuacją diametralnie różną od tej w Polsce. Stolecznośc Berlina nie wymusza skrajnej centralziacji vide Warszawa co powoduje, ze inwestycje nie plyna z tego powodu do Berlina - odwrotnie niż w Warszawie.
                            • Gość: Buncol Odpowiedz mi zatem na jedno pytanie IP: *.dynamic.chello.pl 30.07.11, 21:05
                              Dlaczego lubisz Beriln który nie jest w stanie się sam utrzymac i dostaje roczne fofinansowanie 7 mld Euro SIC!, a Warszawa która sama zarabia na siebie i innych jest Be?
                              Wolisz zeby metro warszawskie było rozbudowane za podatki wypracowane w Warszawie czy wypracowane w Krakowie?
                              Bo ja nadal nie rozumiem co ty cierpisz do Warszwy. Taka Praga czy Budapeszt mają po kilka linii metra i mase rządowego dofinansowania. Tymczasem Warszawa która utrzymuje pół Polski ci się nie podoba. Berelin nie utrzymuje ,, bo sam jest utrzymywany. Wie idąc tropem Niemców wyrzućmy wszystkie firmy i urzędy z wawy, rozumiem że ty się dobrowolnie opodatkujesz na poczet stolicy tak jak każdy Niemiec płaci na utrzymanie Berlina.
      • Gość: jangcy nie jestes nagasuka tylko tepyburak IP: *.acn.waw.pl 30.07.11, 14:07
        Instytucje centralne w rodzaju ministerstw czy instytutów niczego nie generuja, a juz z pewnoscią nie przychody dla regionu. Jezeli chodzi zas o inne podmioty gospodarcze które mają swoje siedziby w Warszawie odprowadzają one podatek dochodowy do miejsc gdzie on powstaje proporcjonalnie do zatrudnienia.
        SKONCZCIE Z TYM DURNYM GADANIEM ZE KTOS UTRZYMUJE WARSZAWKE.
        PODATEK DOCHODOWY OD FIRM NIE ZOSTAJE W WARSZAWIE TYLKO JEST ODDAWANY DO WAS BURAKOW. Ale o takich rzeczach to trzeba gdzies przeczytac bo przed telewizorem i tancem z wiejskimi gwiazdami sie tego nie dowiecie, hołoto!
        • Gość: marek Re: nie jestes nagasuka tylko tepyburak IP: *.dynamic.mm.pl 30.07.11, 14:23
          Urzędy centralne niczego nie generują a juz w sczególności dla regionow. ZGADZA SIE TUZIE EKONOMII!!! One kosztuja mieszkancow Polski. Z tą drobna różnica że ich kosztują a warszawiakom dają miejsca pracy często całkiem nieźle płatne - trakie o jakich w innych regionach można pomarzyć. Ale nie to jest istotne one decydują i wytwarzaja przestrzeń dla działalnosci gospodarczej taką, ze jak zamierzasz zainwestowac to po zastanowieniu dojdziesz do wniosku, ze żeby cos pchnąc do przodu trzeba byc najblizej tego koryta tych urzędów a zatem zainwestować w Warszawie. To się nazwya skrajna centralizacja w wydaniu Polskim. Więc sama jestes matoelm albo grasz glupa.
          • Gość: jangcy ty chyba nigdy nie byłeś w takim urzędzie??? IP: *.acn.waw.pl 30.07.11, 14:29
            80% ludzi to spadochroniarze z najróżniejszych miejsce w Polsce. Warszawiak znajdzie lepsze miejsca do pracy niż urzędy centralne - tam tylko nieudacznicy i przyjezdni na dorobku pracują.
            • Gość: marek Re: ty chyba nigdy nie byłeś w takim urzędzie??? IP: *.dynamic.mm.pl 30.07.11, 14:42
              Ci spadochroniarze są tam bo stworzyliście taki system, ze gdzie indziej nie mają szansy dostać pracy albo dobrze zarobić. Kumasz to? Oni naprawde nie mili ochoty byc w tej Wasze metropolii. Zostali do tego zmuszeni przez centralizstyczny skrajnie promujący arszawę system polityczny.
              • Gość: jangcy my stworzyliśmy ten system???? IP: *.acn.waw.pl 30.07.11, 15:30
                Kto tu rządzi w tym kraju??? Jak nie Slązacy, to Pomorzanie albo Lodzianie.
                Z Warszawy jest bardzo niewiele osób. My tu nie musimy się promować przez politykę, która dla większości daje mozliwośc wyrwania się ze swoich dziur i dziurek.
                To twoi pobratymcy tworzą ten system nie my. Tej waszej regionalnej mentalności zawdzięczacie kształt tego systemu.
                • Gość: marek Re: my stworzyliśmy ten system???? IP: *.dynamic.mm.pl 30.07.11, 16:05
                  To wy jesteście beneficjetami tego systemu. I to w Waszym interesie jest jego utrzymanie. To budzi sprzeciw i to musi sie skonczyć.
              • Gość: QNick Re: ty chyba nigdy nie byłeś w takim urzędzie??? IP: *.play-internet.pl 30.07.11, 15:46
                To antystołeczna demagogia. Na całym świecie jest tak, że wielkie miasta, aglomeracje przemysłowe, obszary zurbanizowane i ośrodki administracyjne przyciągają ludzi młodych, żądnych kariery, sukcesu, pieniędzy. Taki jest kierunek rozwoju cywilizacji i mechanizm globalizacji, a nie jakaś teoria spiskowa w polskim (warszawskim) wydaniu. Jak ktoś szuka tzw. świętego spokoju, to nie wyjeżdża z przykładowej Wólki Górnej do Londynu, Paryża, Madrytu czy Warszawy.
        • Gość: Czlowiek Re: nie jestes nagasuka tylko tepyburak IP: *.adsl.alicedsl.de 30.07.11, 14:28
          Chcesz rowniez powiedziec, ze setki tysiecy miejsc pracy bylyby w Warszawie, gdyby nie byla stolica. Nie jest to korzyscia dla Warszawy? Moze tak przeniesc siedziby firm i urzedow i z decentralizowac Polske tak jak to jest w Niemczech. Nagle okazaloby sie, ze Warszawa biede klepie a bezrobocie 30%. Szefowie firm buduja sobie w Warszawie palace za kase z calej Polski. Gdyby siedzieli w Poznaniu budowaliby te palace w Poznaniu. A ty mieszkalbys w ziemiance albo w szalasie.
          • Gość: jangcy ja marzę wprost o tym żeby przestali budować te IP: *.acn.waw.pl 30.07.11, 14:43
            pałace w Warszawie.
            Przez to nie można w normalnej cenie kupic tutaj mieszkania, nie mówiąc juz o jakimś domu. Z tej słomy która wam wypada z butów się już nie wygrzebiemy. Na ulicach niemożliwe chamstwo - wszyscy uczyli sie jezdzic na traktorach gdzie nikt nie widział autobusu na oczy i nie wie że należy przepuszczać środki komunikacji miejskiej. Wyscigi wszędzie sobie urządzają. Później taki pojedzie w Polske na warszawskich rejestracjach i pokazuje jaki z niego kozak, przynosząc wstyd dla mnie nie dla siebie.
            W knajpach prostactwo az razi. Wiekszość zachowuje sie jak na zabawie w remizie, drze mordy, gada przez telefon przy jedzeniu, żre jak świnia w oborze. Królowie życia cholerni.
            • Gość: marek Re: ja marzę wprost o tym żeby przestali budować IP: *.dynamic.mm.pl 30.07.11, 14:53
              Napisał Ci prawdę a ty ciągle o wieśniakach drzacych jape w knajpach. Zacznij wreszcie na temat. Napisal Ci klarownie skąd bierze się wasze bogactwo. A ty nie możesz nie chcesz zorumieć tej prostej prawdy. Z takimi umiejętnosciami to parcy byś w innych cześciach kraju nie znalazla. o tam trezba coś umiec aby dostac byle jaką prace.
              • Gość: jangcy ty chyba nic nie rozumiesz IP: *.acn.waw.pl 30.07.11, 15:20
                otóz te miejsca pracy które generuje system nie są dla mnie ani dla żadnego Warszawianina. To są miejsca pracy dla przyjezdnych. Nie kreuje to bogactwa dla tego miasta - podatki dochodowe płace u siebie, ale z infrastruktury miejskiej, transportowej, szkolnej, przedszkolnej i zdrowotnej, korzystają. To kreuje wyłącznie korki na ulicach, braki miejsc parkingowych, zatłoczone przedszkola i przychodnie zdrowotne. Jednym słowem wyłącznie kłopoty.
                Stąd w ogóle cała ta awantura.
                Tego miasta już nie stać na dofinansowywanie biednych regionów, które mają pieniądze i z unii i z podatkow swoich emigrantów zagranicznych i warszawskich. Zwłaszcza biorąc pod uwagę że z dnia na dzien jest ich coraz mniej bo wszyscy wyjeżdzają.
                Nie mam absolutnie nic przeciwko decentralizacji. Połowa urzędów państwowych może doskonale egzystować poza Warszawa. Co zreszta w dobie informatyzacji mam nadzieję że nastąpi. Tylko mi powiedz czy to spowoduje że połówa z Was przyjezdnych do Warszawy wyjedzie stąd???
                Bo obawiam sie że nie - stąd twierdzę, żę ze słomy się nie wygrzebiemy.
                • Gość: marek Re: ty chyba nic nie rozumiesz IP: *.dynamic.mm.pl 30.07.11, 16:08
                  Jasne a te urzedy nie wytwarzają potrzeb na inne miejszca pracy prawda? ie wydaja ogromnych pieniedzy na swoje funkcjonowanie. Nie potrezbują uslug. aha i te korporacje zagraniczne to przyszły do warszawy bo ją pokochaly a nie dlatego, z ekoncesje pozwolenia, kontrakty można dostać w Warszawie prawda? Absolutnie nei korzystaja.
          • sverir Re: nie jestes nagasuka tylko tepyburak 30.07.11, 15:10
            > Chcesz rowniez powiedziec, ze setki tysiecy miejsc pracy bylyby w Warszawie, gdyby nie byla
            > stolica.

            Też byłoby tyle samo. W końcu, podobno, Kraków i Poznań zawdzięczają swoje bogactwo ciężkiej pracy - gdyby Warszawa nie była stolicą, to warszawiacy też zaczęliby ciężko pracować, nieprawdaż?

            > Nie jest to korzyscia dla Warszawy?

            Ależ jest. Korzyść przekłada się na pracę, praca na wyższe zarobki, a wyższe zarobki to wyższe podatki. Warszawa korzysta z przywilejów stolicy, ale ze wszystkimi tego konsekwencjami - płaci do budżetu państwa znacznie, znacznie więcej niż jakiekolwiek inne miasto. Nic za darmo.
            • Gość: marek Re: nie jestes nagasuka tylko tepyburak IP: *.dynamic.mm.pl 30.07.11, 15:16
              Polowy tych miejsc pracy w Warszawieby nie było. ale zdecentralizujcie kraj to się przekonamy. Dlaczego tak sie bronicie przed decentralziacją jak jesteście tacy świetni?
              • Gość: wojciech Kto głosuje za decentralizacją IP: 83.143.138.* 30.07.11, 15:34
                Ależ Warszawa bardzo chętnie by się uwolniła od ciężaru centralizacji i zachowała trochę swojego bogactwa dla siebie! Spójrz tylko kto opowiada się za centralizacją? PiS wybierany głównie na prowincji, czy może PO, które ma duże poparcie w Warszawie i innych miastach?
                • Gość: marek Re: Kto głosuje za decentralizacją IP: *.dynamic.mm.pl 30.07.11, 16:11
                  Alez Warszawa w wyniku decentralziacji natychmaist stalaby się uboższa. I to cale bogactwo podtrzymywane centralziacja natychmaistby sie skończyło jak banka mydlana.
              • sverir Re: nie jestes nagasuka tylko tepyburak 31.07.11, 10:31
                Ja nie jestem z Warszawy. Mam po prostu świadomość, że każda stolica jakiegoś regionu (od gminy po całe państwo) korzysta na statusie stołecznym. I ja mogę powiedzieć - zdecentralizujmy kraj i zamiast 16 województw powołajmy jedynie 3 tysiące gmin. Ciekawe gdzie wtedy znajdą się Kraków, Poznań, Szczecin czy Wrocław?
        • Gość: nikt Re: nie jestes nagasuka tylko tepyburak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.11, 14:29
          Jakieś Janosikowe powinno jednak być,
          bo wyobraźmy sobie wygląd Warszawy, jakby przenieść cały rząd, sejm i ministerstwa do Poznania/Katowic?
          Np. taki Poznań by się rozwinął, a Warszawa zostałaby pewnie dopisana do tzw. "ściany wschodniej".
          Warszawa czerpie olbrzymie korzyści z tego, że jest stolica Polski, ale czy wysokość obecnego Janosikowego jest sprawiedliwa, to nie wiem.
          Ma ktoś jakieś swoje wyliczenia? Czy tylko krytykujemy, że jest źle?


          ---------------------
          (Nie, nie jestem Poznaniakiem, ani Ślązakiem)
      • Gość: luk Re: Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorzą IP: *.adsl.inetia.pl 30.07.11, 20:38
        WIELKIE FIRMY ROZLICZAJĄ SIĘ ZA GRANICĄ !!!
      • Gość: x Re: słuszna uwaga. IP: *.19.165.3.osk.enformatic.pl 30.07.11, 22:54
        firmy powinny płacić podatki tam gdzie prowadzą działalność.dzięki temu że większość dużych firm ma centrale w wa-wie cała masa kasy trafia za friko do stolnicy,to jawny szaber, a ci jeszcze drą mordy.
    • Gość: Gosciu Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorządów? IP: *.dynamic.chello.pl 30.07.11, 13:12
      Ale to tez nie może być tak, że zakłady przemysłowe są rozsiane po Polsce, a siedziby firm są porejestrowane w Warszawie i cały podatek dochodowy wypracowany na prowincji zostaje w Warszawie!
      • Gość: jangcy ustawa o dochodach jednostek samorządu IP: *.acn.waw.pl 30.07.11, 14:10
        terytorialnego sie kłania. Gdybys raczył zapoznać się to może nie kłapałbys bez sensu językiem, nieuku.
        • Gość: bartgda Re: ustawa o dochodach jednostek samorządu IP: *.static.hnet.pl 30.07.11, 22:12
          USTAWA
          z dnia 13 listopada 2003 r.
          o dochodach jednostek samorządu terytorialnego:
          Art. 4 pkt 3. Wysokość udziału we wpływach z podatku dochodowego od osób prawnych, od podatników tego podatku, posiadających siedzibę na obszarze gminy, wynosi 6,71 %.
          Niestety nieukiem to jesteś Ty.
          • Gość: Buncol 6,7% to nie 100% IP: *.dynamic.chello.pl 30.07.11, 22:22
            Jek sugerują tu przedstawiciele buraczanej frakcji.
            Połoa tutejszych inbecyli myśli ze warszawa jest bogada tylko dlatego ze ma centrale firm. A prawda jest taka ze wpływy z CIT dla wawy to zaledwie promil dochodów
            • bartgda Re: 6,7% to nie 100% 30.07.11, 22:37
              Ale znajdujące się tu centrale firm wypłacają wyższe znacznie pensje niż na prowincji, a większość pracujących i tak płaci podatki w warszawie. Dotyczy to również administracji publicznej
              • Gość: Buncol Re: 6,7% to nie 100% IP: *.dynamic.chello.pl 30.07.11, 22:40
                Ostatnio GUS podał ze w Warszawie mieszka bez płacenia podatków około 300 tyś osób.
                Policz sobie te 300 przez średnią kwotę odprowadzaną rocznie. Wyjdzie ci pare miliardów!
                Nie będzie to mała kwota która Warszawa traci na rzecz rodzimych gmin jej mieszkańców.
                • bartgda Re: 6,7% to nie 100% 30.07.11, 22:53
                  Nie zapominaj że cała reszta z mieszkających w Wawie płaci podatki w Wawie. A pensje są tu ewidentnie wyższe niż gdzie indziej, również z powodów, o których pisałem wcześniej. patologia polegająca na lenistwie niektórych jeśli chodzi o urzędy skarbowe ma się nijak do tego, że tak czy tak większość tych pieniędzy i tak zostaje w warszawie tyle że pośrednio. Wynika to z tego, że: 1. ci ludzie żyją w Warszawie i tam robią zakupy i wydają pieniądze, co skutkuje wzrostem dochodów warszawskich firm a w konsekwencji wyższymi wpływami podatkowymi. 2. ludzie przyjeżdżający do stolicy w celu załatwienia czegokolwiek i tak zostawiają tu kasę choćby jedząc i generując ruch w gastronomii i hotelarstwie. Tak czy tak, nie da się zaprzeczyć, że Warszawa ma sporą premię stołeczności. Gdyby urzędy publiczne były zdecentralizowane to budżet miasta spadłby co najmniej o 1/3. Pamiętaj że wtedy spadłąby wartość nieruchomości i wszelakie dochody podatkowe z tym związane.
                  • Gość: Buncol Re: 6,7% to nie 100% IP: *.dynamic.chello.pl 30.07.11, 22:58
                    CO nie zmienia faktu że to Warszawa jest w tym wszystkim dymana podwójnie. Raz ze płąci wielki janosikowy mimo ze wpływy ot central a wiec CIT to grosze, a po drugie dlatego ze 1/3 mieszkańców nie płąci za infrasktrukture z której korzysta.
                    A na koniec jeszcze jestem opluwany i wyzywany przez jakieś mendy z pcima dolnego że kradne ich pieniadze.
                    Oczywiście to nie do ciebie bo akurat jesteś tu jedną z niewielu osób z którą można merytorycznie podyskutować.
                    • bartgda Re: 6,7% to nie 100% 30.07.11, 23:07
                      Dziękuję za uznanie. To prawda merytorycznie tutaj nie bardzo jest z kim dyskutować. Co nie zmienia faktu, że sam pracowałem w firmie, która ma siedzibę w Wawie. Wtedy mieszkałem na Pomorzu Zachodnim. Wyobraź sobie, ze za tę samą pracę miałem trzykrotnie mniejsze wynagrodzenie niż miałbym w stolicy. Nie dziw się więc, że ludzie się buntują. Mało tego koszt utrzymania się w Warszawie dla niewarszawiaka jest bardzo wysoki ze względu na mieszkanie. Teraz mieszkam w Gdańsku i wyobraź sobie, że chleb w Gdańsku jest tańszy niż w niewielkim miasteczku na Pomorzu Zachodnim. Zresztą jak wynajmuje się mieszkanie w Wawie to podatek i tak w Wawie zostaje. Więc stolica nie jest dymana, po prostu janosikowe nieco łagodzi premię stołeczności.
                      • Gość: Buncol Re: 6,7% to nie 100% IP: *.dynamic.chello.pl 30.07.11, 23:14
                        I fajnie ze osiedliłeś się w Gdańsku bo gdybyś osiedlił się w wawie to musiałbyś przyjmowac ataki wszelkiej hołoty jakim to jesteś nierobem, leniem i że to co masz to tylko dlatego że mieszkasz w Warszawie.
                        Nigdy nie negowałem ze w warszawie żyje się lepiej dzieki stołecznosci. ALe pytanie czy londyn byłby tym czym jest gdyby nie stołeczność? Czy Kraków miałby Wawel i piękny rynek gdyby nie byl stolica przez 300 lat?
                        Korzyści to jedno, ale wykształcenie i zaangażowanie to drugie. I musisz to mieć zeby coś osiągnąć. Niezależnie czy mieszkasz w wawie kraku czy koziej wólce. DLatego nienawidze debili co myślą ze warsawiak to bogaty bo tylko kradnie albo ma wszystko za darmo. Niech przyjedzie jeden z drugim i się najpierw wykarze.
                        • bartgda Re: 6,7% to nie 100% 30.07.11, 23:23
                          Po części masz rację. Problem polega na tym, że znacznie łatwiej osiągnąć coś mieszkając w stolicy. Mieszkaniec przysłowiowej koziej wólki przy takim samym poziomie inteligencji i sprytu ma o 90% mniejsze szanse na wygodne i normalne życie niż Warszawiak. I o zmniejszenie tej różnicy chodzi w janosikowym.
                          • Gość: Buncol I tu jest pies pogrzebany IP: *.dynamic.chello.pl 30.07.11, 23:31
                            I jak to się ma do tego ze biedne i zapóźnione województwo mazowieckie musi pożyczać 600 mln aby zapłacić janosikowe? Jakie to sa bogactwa w Radomskim wioskach że musza się skadać na miliardowe janosikowe województwa mazowieckiego?

                            A to w tym chodzi ze janosikowe nie do końca jest sprawiedliwe. To że Warszawa płaci miliard to jedno, ale dlaczego mazowsze prezentujące poziom rozwoju ściany wschodzniej ma płacić kolejny miliard to tego już nie rozumiem.

                            Janosikowe potrzebne ? Zgadzam sie. Ale czy sprawiedliwe? Przypadek mazowsza, którego janosikowe stanowi połowę całego budżetu pokazuje że nie.
                            • Gość: bartgda Re: I tu jest pies pogrzebany IP: *.static.hnet.pl 31.07.11, 09:12
                              Tutaj się z Tobą całkowicie zgadzam. Janosikowe powinno być płacone przez gminy. Nie powinno to dotyczyć województw, bo ich dochody są prawie niezależne od dochodów podatkowych. Ewentualnie wydzielić warszawę z Mazowieckiego, ale chyba na to zgody akurat nie ma.
                          • krzych.ayanami Re: 6,7% to nie 100% 31.07.11, 00:15
                            Nie jestem pewien czy dobrze zrozumiałem... Ponieważ Warszawa stwarza możliwość dorobienia się osobom z owej Koziej Wółki, to trzeba ją za to ukarać, ponieważ stwarzanie lepszych szans jest nieprawidłowe i lepiej, żeby ich nie było? Lepiej, żeby wszyscy mieli gorzej?
                            • Gość: Czlowiek Re: 6,7% to nie 100% IP: *.adsl.alicedsl.de 31.07.11, 00:21
                              Problem w tym, ze Warszawiacy nic nie stworzyli w Koziej Wolce. A Kozia Wolka wyslala swoich ludzi do Warszawy, aby ja budowac i kase tam wydawac. Najpierw byla wies, a potem mieszkancy wsi budowali miasta. Teraz czas na rewanz, Panie Warszawiak!
                              • krzych.ayanami Re: 6,7% to nie 100% 31.07.11, 09:11
                                Skoro było złe, że Warszawę trzeba było budować, to rozumiem że popiera Pan decyzję Hitlera, żeby ją zburzyć. Bo zburzenie Warszawy było dobre, tak? Wyżynanie mieszkańców też było dobre, zgadza się?

                                Po za tym kto zmusza tych mieszkańców owej Koziej Wółki do przyjazdu do nas? Gdzie jest ten przymus? To, że mają swobodę podróżowania to następna zła sprawa? Nie powinno tego być?

                                • Gość: bartgda Re: 6,7% to nie 100% IP: *.static.hnet.pl 31.07.11, 09:18
                                  Poczytaj trochę to co zostało napisane choćby przeze mnie. To dowiesz się o czym jest dyskusja. Twoje posty wskazują na zwykły populizm. Pomiędzy decyzją o zniszczeniu a decyzją o braku odbudowy jest OOOOgromna różnica. Kto zmusza mieszkańców do przyjazdu do Warszawy? A choćby konieczność załatwienia wielu spraw. Poza tym rdzennych Warszawiaków jest za mało, żeby zaspokoić potrzeby ludnościowe stolicy. Warszawa bez tych przyjezdnych się zwinie. Ona ich potrzebuje po prostu.
                                  • krzych.ayanami Re: 6,7% to nie 100% 31.07.11, 10:05
                                    Naprawdę jest to populizm?
                                    Warszawa nie zniszczyła się sama z siebie. Ani nikt z jej mieszkańców, ani z polskich władz nie podjął takiej decyzji. To nie oni za nią odpowiadają. Gdyby tylko można było, to by się tego uniknęło - ale przecież to było całkowicie niezależne od nas. Niemcy wydali decyzję o zrównaniu miasta z ziemią w wyniku powstania warszawskiego. Gdyby go nie było, to miasto i tak by nie ocalało - według niemieckich planów Warszawa miała zostać twierdzą, która miała powstrzymać armię czerwoną.

                                    Osoby krytykujące odbudowę, krytykują SKUTEK, z jakim wtedy trzeba było sobie poradzić. Ale każdy SKUTEK pociąga za również PRZYCZYNĘ, jaka go spowodowała. A ową PRZYCZYNĄ są działania wojenne. Tego się nie da od siebie oderwać, nie można krytykować jednego, nie oglądając się na drugie. A skoro się mówi, że odbudowa była zła, to coś innego musiało być dobre. Co takiego?


                                    Po za tym, że się tak spytam... Czy po za Warszawą nie ma możliwości załatwiania spraw? Nie ma sądów, urzędów dzielnic, różnych agencji? Dowody są wyrabiane wyłącznie w Warszawie? Nip również? Bądźmy poważni - 99% spraw można załatwić bez wizyty w Warszawie. Więc bez przesady.
                    • wlodzimierz_nowak Re: 6,7% to nie 100% 31.07.11, 22:52
                      Gość portalu: Buncol napisał(a):
                      > CO nie zmienia faktu że to Warszawa jest w tym wszystkim dymana podwójnie. Raz
                      > ze płąci wielki janosikowy mimo ze wpływy ot central a wiec CIT to grosze, a po
                      > drugie dlatego ze 1/3 mieszkańców nie płąci za infrasktrukture z której korzys
                      > ta.

                      CIT to jedno, ale miasta zgodnie z polskim ustrojem finansowym żyją z PIT. I to poziom zarobków w tych centralach oraz liczba wyższych stanowisk stanowi o dobrobycie Warszawy. To nie jest łatwe, gdyż jest dziedzictwem przeszłości, kilku wieków konsekwentnej centralizacji. Nie mniej czas wreszcie zacząć to zmieniać.

                      Natomiast PKB Warszawy jest zwiększane przez wydatki mieszkańców kraju na administrację centralną, urzędy, ministerstwa, sądownictwo najwyższe, telewizje, radiostacje, giełda, istytuty badawcze itd.itd Szacuje się poza ministerstwami, Sejmem, Senatem i Kancelarią Prezydenta są to transfery na poziomie 4-5 mld PLN, które zostają w warszawskiej gospodarce. A że można inaczej przykłady są liczne, a najlepszy za Odrą. Piszę o tym na górze wątku. Odniósł się do tego też kongres ruchów pozarządowych w Poznaniu w czerwcu www.kongresmiejski.pl
                  • krzych.ayanami Re: 6,7% to nie 100% 31.07.11, 00:29
                    Od kiedy to trzydzieści kilka procent podatków jest WIĘKSZOŚCIĄ?
                    W ubiegłym roku 2/3 zebranych w Warszawie kwot zostało w formie janosikowego wyprowadzone z miasta - tak więc miasto nie ma żadnych korzyści z tego, że są one tutaj płacone.

                    A ministerstwa i inne takie to chęcią bym dał innym. Niech sobie korzystają, ciekawe czy wtedy będą mówić jakie to jest wspaniałe, że są.
                • krzych.ayanami Re: 6,7% to nie 100% 31.07.11, 00:21
                  Czyli nie jest źle, że te podatki nie są płacone - jest tylko źle, że nie trafiają do tam, gdzie wcale nie są wypracowywane, tak?
    • Gość: kyjothe Re: Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorzą IP: *.unknown.vectranet.pl 30.07.11, 13:13
      na drugim miejscu Śląsk, którego dojono za komuny i doi sie dalej. Potem się wszyscy dziwią, że Ruch Autnomii Sląska robi furorę. Przecież on mowi to samo - zostawic pieniądze w regionach, które go wypracowują
      • Gość: b3namuki Re: Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorzą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.11, 13:45
        A najbardziej w katowickim mi żal czterdziestopięcioletnich emerytów górniczych z marnymi 3k z ZUS na który szewc z Oleśnicy płaci 800 PLN miesięcznie.

        Janosikowe jest sprzeczne z prawem dżungli i w Polsce równych szans musi zostać zlikwidowane.
    • mirafas Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorządów? 30.07.11, 13:13
      Należy zdecentralizować państwo tak, aby każde województwo miało własny skarb i podatki, z których tylko 30% szłoby na "centrum" (wojsko, policja federalna, odchudzony sejm, politykę zagraniczną, itp.). Niech żyje Polska Republika Federalna.
      • Gość: krakus Re: Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorzą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.11, 13:30
        Dokładnie. Trzymam kciuki za Ślązaków i RAŚ. To jedyna nadzieja na pozytywne zmiany w tym syfiastym kraju bez rewolucji lub wojny.
        • Gość: łodziak Re: Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorzą IP: *.dynamic.mm.pl 30.07.11, 13:52
          JA równeż trzymam kciuki za RAŚ. Powoli skruszy centralistyczne panstwo zlodziei poobsaddzanych w Warszawie i liżydupów z regionów podlizujących sie warszawce. Tylko w ten sposób może powstać sprawiedliwe zdecentralizowane państwo gdzie warszawka zostanie wreszcie sprowadzona do parteru i bedzie musiala tak jak inne regiony zarabiać bez koneksji lecz pomyslowoscią cięzka pracą. Jesli to nie nastapi to warszawka bedzie sobie rzadziła ale pustym krajem bo my wyjedziemy.
          • Gość: dsadsa Re: Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorzą IP: *.acn.waw.pl 30.07.11, 14:29
            jak na razie to tlumoku nienawidzisz bogu ducha winnych ludzi co czyni cie chamem i prostakiem :D
            • Gość: łodziak Re: Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorzą IP: *.dynamic.mm.pl 30.07.11, 14:55
              O kolejna stołeczna dyskutantka. Co strach przed uczciwą decentralizacją? Widze, ze rozumiesz co ona oznacza dla Waszego dobrobytu.
              • Gość: Buncol Jaka ta centraslizacja jest straszna dla Łodzi :) IP: *.dynamic.chello.pl 30.07.11, 21:57
                Rozumiem ze przebieg dwóch największych autostrad przez Łódź a nei Warszawę to tez efekt centralizacji? Nowa linia kolejowa Warszawa - Łódź komu służy? Warszawiakom czy moze jednak łodzianom? Przez jakie miasto ma biec kolej szybkich predkości czy aby nie przez Łódź? A to ze wkrótce dwoerzec główny w Łodzi ma być zbudowany od podstaw podczas gdy warszawski centralny został tylko umyty to pewnie też efekt tej straszenj warszawskiej centralizacji :)
                • Gość: bartgda Re: Jaka ta centraslizacja jest straszna dla Łodz IP: *.static.hnet.pl 30.07.11, 22:20
                  Przebieg tych autostrad jest wymuszony przez geografię, to raz. Przebieg kolei dużych prędkości również. taki przebieg łączy ze sobą 4 wielkie miasta w Polsce i gwarantuje odpowiednio duże przewozy. To że Centralny został umyty, to akurat bardzo dobrze, ale świadczy to wyłacznie o niechlujstwie warszawiaków:P. Nie umieliście i nie chciało wam się go myć przez 35 lat to w końcu trzeba. Całe szczęście ze jest odnawiany a nie burzony. Jesteście takimi ignorantami, że chcieliście go wyburzyć i postawić tam koszmar typu Złote Tarasy. a Centralny to jeden z najbardziej funkcjonalnych dworców kolejowych w europie. I jeden z najciekawszych architektonicznie. Tyle że został zeszpecony. Ciekawe, że większość ludzi na świecie, którzy mają pojęcie o urbanistce i architekturze chwali ten dworzec. A Łódź się porządnego dworca dopiero dorabia. A linia kolejowa Wawa Łódź nie jest nowa, a modernizowana. I służy zarówno Łodzi jak i Warszawie.
                  • Gość: Buncol Re: Jaka ta centraslizacja jest straszna dla Łodz IP: *.dynamic.chello.pl 30.07.11, 22:30
                    "To że Centralny został umyty, to akurat bardzo dobrze, ale świadczy to wyłacznie o niechlujstwie warszawiaków:P. Nie umieliście i nie chciało wam się go myć przez 35 lat to w końcu trzeba. Całe szczęście ze jest odnawiany a nie burzony. "

                    Skoro warszawiacy są niechlujni bo po 30 latach trzeba było umyć dworzec to jak świadczy o łodzinach których dworzec nadaje sie tylko do wyburzenia? Ups chciałaś/eś dopiec ale nie wyszło :)

                    "Przebieg tych autostrad jest wymuszony przez geografię, to raz. Przebieg kolei
                    dużych prędkości również. taki przebieg łączy ze sobą 4 wielkie miasta w Polsce
                    i gwarantuje odpowiednio duże przewozy."

                    To jednak okazuje się ze warszawska centrala decyduje czasem logicznie a nie tylko pod siebie. Dlaczego zatem zbudowanie połączenia dwóch najwiekszych dróg pod Łodzą jest efektem kalkulacji a zbudowanie metra w największym i najgęsziej zaludnionym mieście Polski już takim nie jest?


                    To włąśnie pokazuje myślenie przecietnego polaczka z poza Warszawy. Jak budują u mnie to dlatego ze to ma sens. Jak budują w Warszawie to tylko dlatego że Warszawa wykorzystuje swoją dominującą rolę. Jak łodz ma autostrady i szybką kolej to dlatego że się jej nalezy Ale jak wawa ma nowe lotnisko czy metro to dlatego ze kradnie. Typowa polaczkowa mentalnosć.
                    • bartgda Re: Jaka ta centraslizacja jest straszna dla Łodz 30.07.11, 22:46
                      O wypraszam to sobie. Po pierwsze ja nikogo nie obrażam i nie wyzywam, w związku z czym oczekuję tego samego. Po drugie Dworzec w łodzi wymaga wymiany ze względu na konieczną zmianę układu komunikacyjnego Łodzi, a nie jego szpetotę. W Warszawie zrobiono to budując miedzy innymi Dworzec Centralny. Po trzecie, nikt normalny, a ja na pewno nie neguje konieczności budowy kolejnych, a nie kolejnej linii metra, bo to jest oczywiście racjonalne i potrzebne. Jesteś niekonsekwentny, szybka kolej to nie tylko Łódź ale również Warszawa. Autostrady to nie Łódź tylko ciągi komunikacyjne N-S i W-E służące całemu krajowi. Akurat Warszawa w końcu się tej autostrady doczeka, trochę również z własnej winy tak późno, bo u Was o wszystko są protesty niestety. A metro w Wawie to jest WYŁĄCZNIE sprawa miasta Warszawy. Ta inwestycja nie ma wpływu na cały kraj.
                      • Gość: Buncol Kolejny mit IP: *.dynamic.chello.pl 30.07.11, 22:54
                        Już słyszałem go setki razy. Mianowice ze nie mieliśmy autostrad bo sobie je oprotestowaliśmy. My sobie oprotestowaliśmy czy moze mieszkańcy podarszawskich mieścin?
                        A wschodzni odcinek autostrady też wina warszawiaków czy moze minister transportu bodajże z Włoclawka która złożyła nieczytelny podpis i całą inwestycję szklag trafił?
                        Czy to ze S7 Kraków- Warszawa-Gdańsk w ogóle nie jest budowana na mazowszu bo rzad uznał ze TANIEJ Będzie budować na odcinkach mazurkich to też wina warszawiaków?
                        • bartgda Re: Kolejny mit 30.07.11, 23:15
                          Ależ w podwarszawskich miejscowościach mieszkają przeważnie Warszawiacy:P Też mi się nie podoba że z Gdańska do stolicy nie ma porządnej drogi. Bywam w Wawie często i wolałbym jechać wygodną ekspresówką, ale póki co jeszcze jej nie ma. Nie chodzi mi zupełnie o drogi pomiędzy miastami. Problem polega na tym, że nie mam specjalnej ochoty płacić za budowę warszawskiego metra. Raz już płaciłem. Przypominam, że budowa pierwszej linii metra była dofinansowywana z budżetu centralnego. Stadion tez finansuje w Wawie głównie rząd a nie miasto jak jest to w Gdańsku, Wrocławiu czy Poznaniu. Słynną Maltę w Poznaniu sfinansowało samo miasto. Niestety, poza Warszwą prawie żadne miasto nie może liczyć na dofinansowanie własnych inwestycji przez państwo.
                          • Gość: Buncol tu już przesadzasz :) IP: *.dynamic.chello.pl 30.07.11, 23:23
                            Wszystkie drogi szybkiego ruchu i połączenia kolejowe są sfinansowane przez państwo. Podobnie jak lotniska w Gdańsku , Krakowie, Wrocławiu i Katowicach.
                            Nie masz ochoty płacić na metro w Warszawie. Na drugą linie nie płacisz bo kasa idzie z wawy i UE.
                            Pytanie tylko dlaczego jak mam mieć ochote na finansowanie autosradowej obwodnicy Wrocławia, Budowy filharmonii w Kraowie (dotacja rządowa) czy sbezużytecznego stadionu w Chorzowie (20% dostacji krajowej).
                            Wielu to bezmózgów pisze że każdy niech na siebie płaci. Nie rozumieją że przeciętne miasto czy gmina nie byłaby przeprowadzić najmniejszej inwestycji bez kasy z centrali. Zawsze bogatsze regiony będą utrzymywały biedniejsze bo zkąs te pieniadze trzeba wziać. Nie weźmie się ich z popłuczyny dolnej która generuje kilkadziesiat tysiecy rocznie a własnie z wawy czy trójmiasta
                            • bartgda Re: tu już przesadzasz :) 30.07.11, 23:26
                              Przepraszam bardzo, lotnisko w Gdańsku jest finansowane ze środków miasta, lotniska, UE i województwa. A autostradowa obwodnica Wrocławia jest ważna dla systemu transportu całego kraju.
                              • Gość: Buncol Re: tu już przesadzasz :) IP: *.dynamic.chello.pl 30.07.11, 23:35
                                Lotnisko w Gdańsku finansowane jest głównie przez spółkę Porty Lotnicze, która jest spółką państwową a nie samorządową. STadion w Chorzowie na którego remont w latach 90 tych wydano 260 mln a teraz kolejne 160 z państwowej kasy też jest niezbędny dla transportu krajowego?

                                Dobra na dzis kończę
                                Miłej nocy :)
                                • Gość: bartgda Re: tu już przesadzasz :) IP: *.static.hnet.pl 31.07.11, 09:32
                                  Lotnisko w Gdańsku nie jest finansowane przez Porty Lotnicze. Porty lotnicze mają tam tylko 20% udziałów. Reszta to samorządy województwa pomorskiego, zarówno miasta jak i województwo. Nie chodzi tylko o transport. Stadion w Chorzowie jest stadionem zapasowym na EURO2012. A niby dlaczego Warszawa ma mieć stadion za prawie 2mld za free a gdańsk musi wywalić 600mln sam z własnej kieszeni? Podobnie Poznań czy Wrocław? Ja nie mam pretensji, że jakieś inwestycje miejskie mają dofinansowanie z centrali, ale niech mają takie dofinansowanie nie tylko inwestycje w stolicy.
    • Gość: warmiak Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorządów? IP: *.olsztyn.mm.pl 30.07.11, 13:28
      Olsztyn płaci aż 8 mln janosikowego. Na osobę wychodzi 45 pln. Nawet nie wiedziałem, że aż tyle. To prawie 1,5% budżetu miasta. A te pieniądze można przecież przeznaczyć na rewitalizację.
      • Gość: Buncol naprawdę cie to boli? IP: *.dynamic.chello.pl 30.07.11, 21:15
        To co ma powiedzieć warszawiak który oddaje 800 zł janosikowego?
        Chyba nie powieesz mi że przecietny warszawiak zarabia 20 razy więcej od olsztynianina. Nie dziw się zatem ze warszawiak płacący 800 zl na łeb janosikowego chce sie z tego wykaraskać
    • Gość: Dziękujemy SLD Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorządów? IP: *.home.aster.pl 30.07.11, 13:29
      Podziękujcie posłom SLD - mieli wtedy większość. Zresztą pozostali tez głosowali za janosikowym.
    • Gość: _ w takim razie zlikwidujmy stolicę w Warszawie IP: *.play-internet.pl 30.07.11, 13:36
      wszystkie główne urzędy rozrzucić po calym kraju i dość wsparcia budżetu Polski dla projektów warszawskich typu stadion dla warszawiaków i metro.
      • Gość: a Jestem za ! IP: 149.156.15.* 30.07.11, 15:24
        Warszawa żyje kosztem reszty kraju !
      • Gość: q 100/100 IP: 149.156.15.* 30.07.11, 15:24
    • Gość: Czlowiek Warszawa placi za malo! IP: *.adsl.alicedsl.de 30.07.11, 13:37
      Duze miasta maja tyle przywilejow i korzysci, ze placa za malo. Kazdy Polak, kazde dziecko, kazdy emeryt niezaleznie gdzie mieszka powinien miec rowne szanse na nauke, leczenie, kulture, rozna inna infrastrukture. Gdy Polak walczyl o Polske, oddawal ta sama krew czy pochodzil z Warszawy czy z wioski. I takie same powinien miec prawa. Mieszkancy duzych miast maja ogromne przywileje: dzieci nie musza zmieniac miejsca zamieszkania, aby studiowac. Nie musza jezdzic setki kilumetrow aby odwiedzic muzeum, teatr itd.
      Warszawa wspiera? Ze smiechu padam. Siedziby firm polskich i zagranicznych dzialajacych w calej Polsce siedza sobie w Warszawie, zbieraja najwyzsze pensje, gdy cala Polska na nich pracuje. Muzea panstwowe, urzedy panstwowe, metro, szkoly wyzsze itd. wszystko z pieniedzy panstwowych tzn. wszystkich polakow jest utrzymywane w Warszawie. Mlodzi ludzie ksztalca sie i wychowuja w innych regionach dzisiaj placa podatki i pracuja w Warszawie - Warszawa i inne duze miasta sa na takim dlugu, ze az. Juz nie wspomne tego, za czyje pieniadze byla odbudowana! Smieszni ci z ludzie, ktorzy chca zmniejszyc Janosikowe, nie znajacy realiow i historii. Janosikowe powinno byc duzo wyzsze, aby wyrownac te niesprawiedliwosci!
      • Gość: zartiepl Re: Warszawa placi za malo! IP: *.play-internet.pl 30.07.11, 14:22
        Przyjedź ćwoku po giertychowskiej maturze w okolice Radomia albo Szydłowca, zobaczysz jakie mazowieckie jest "bogate" - o to ono musi oddawać mnóstwo pieniędzy. Dla Warszawy janosikowe to pryszcz.
      • Gość: Dsd Re: Warszawa placi za malo! IP: *.acn.waw.pl 30.07.11, 14:32
        Wez tam siedz u tych niemiaszkow tłumoku bo dla ciebie sprawiedliwosc to by oznaczala jakby na najmniejszej wiosce uniwerek postawili. Ty glupi po porstu niewiarygodnie glupi i nic wiecej. Chcesz to buduj uniwerek na wiosce, ba buduj metro i stadion na wsi.

        LUDZIE co za tlumok.
        • Gość: Czlowiek Re: Warszawa placi za malo! IP: *.adsl.alicedsl.de 30.07.11, 21:47
          Nie wpadlbym na ten pomysl aby budowac uniwersytet a wiosce. Ale to calkiem dobry pomysl. Zrobili to przeciez juz anglicy z uniwersytetem w Cambridge. Przeniesli sie bowiem ok. 1200 roku z Londynu na wies. I calkiem dobrze im idzie. Brazylia tez pobudowala nowa stolice na wsi, nazywa sie dzisiaj Brasilia, i nawet Hoffenheim (wies niemiecka) pobudowala stadion (40 tys) i przyjezdzaja tam cwoki z duzych miast na bundeslige. Wiec wcale to nie jest zly pomysl!
      • Gość: Ewa Re: Warszawa placi za malo! IP: *.dynamic.chello.pl 30.07.11, 22:15
        Mieszkancy duzych miast maja ogromne przywileje: dzieci nie musza zmieniac miejsca zamieszkania, aby studiowac. Nie musza jezdzic setki kilumetrow aby odwiedzic muzeum, teatr itd.

        Tymczasem inne poziomy szkół- podstawówki, gimnazja czy licea- często są lepiej wyposażone niż te w Warszawie, gdzie szkoły NIE MAJĄ PIENIĘDZY na lepszy sprzęt (chodziłam do szkoły i w wawie i pod, więc mam porównanie). Wystarczy spojrzeć chociażby na boiska, których szkoły warszawskie zwykle nie mają. W warszawskich liceach jest bardzo dużo młodzieży spoza Warszawy, i jakoś nikt nie krzyczy że uczą się tu, a nie u siebie. Po prostu zwykle jest tu lepszy poziom nauczania w szkołach ponadgimnazjalnych.



        A jednak muszą. Właśnie idę na studia, i niby czemu uważasz, że mieszkańcy dużych miast nie muszą zmieniać miejsca zamieszkania? Czyżbym o czymś nie wiedziała, i za zamieszkiwanie miejscowości w której jest uczelnia przyznawano jakieś punkty? Chyba raczej nie. 3/4 studentów jest spoza Warszawy, która wyjeżdża często studiować do Gdańska, Krakowa czy Lublina.
        Warszawa wspiera? Ze smiechu padam. Siedziby firm polskich i zagranicznych dzialajacych w calej Polsce siedza sobie w Warszawie, zbieraja najwyzsze pensje, gdy cala Polska na nich pracuje.

        Prezesunia większości firm do Warszawy to posprowadzało się zaledwie kilka lat temu. Widać to szczególnie w piątki po południu, gdy większość "warszawki" (tak, bo warszawka to przyjezdni zgrywający się będąc tu na wielkich Warszawiaków z dziada pradziada, tak na prawdę ledwo oderwani od pługa nie potrafiący poprawie mówić po polsku- potem słyszy się na ulicy "poszłem" i "wziełem" czy "włanczam" (tak, to właśnie WY bo to u WAS tak się mówi...)

        Poza tym, firmy zwykle powstają w Warszawie, czy innych dużych miastach (nie powiesz mi że nie ma ich w Krakowie, czy Poznaniu) bo wiadomo, że znajdzie się tu więcej pracowników i konsumentów- gdzie będzie więcej wykształconych ludzi? W dużym mieście czy pcimiu dolnym? Zwykle ci przyjeżdżający na studia już tu zostają, poznając smak dużego miasta. I nie ma co gadać, że wszędzie wszystko powinno być. Czemu teatr nie otwiera się na wsi? A kto by do niego chodził? Nie powiesz mi że rolnik po pracy w polu. Firmy, kina i inne przedsiębiorstwa chronią się przed bankructwem.

        Muzea panstwowe, urzedy panstwowe, metro, szkoly wyzsze itd. wszystko z pieniedzy panstwowych tzn. wszystkich polakow jest utrzymywane w Warszawie. Mlodzi ludzie ksztalca sie i wychowuja w innych regionach dzisiaj placa podatki i pracuja w Warszawie - Warszawa i inne duze miasta sa na takim dlugu, ze az.

        Tak, tylko że ta Warszawa po oddaniu Janosikowego jest biedniejsza niż wy gdy już je od nas dostaniecie. I gdzie tu sprawiedliwość?


        Juz nie wspomne tego, za czyje pieniadze byla odbudowana! Smieszni ci z ludzie, ktorzy chca zmniejszyc Janosikowe, nie znajacy realiow i historii. Janosikowe powinno byc duzo wyzsze, aby wyrownac te niesprawiedliwosci!

        Jak zbankrutuje ta Warszawa, i raptem skończą się miejsca pracy dla przyjezdnych i zaczniecie klepać biedę U SIEBIE to pogadamy.
        • Gość: Czlowiek Re: Warszawa placi za malo! IP: *.adsl.alicedsl.de 30.07.11, 23:28
          To jak kto mowi jest obojetne. Polska sklada sie z roznych dialektow. I szkoda byloby gdyby wymarly tylko dlatego bo sie jakims profesorom czy Ewkom tak chce, czy wydaje, ze to jedynie poprawne. Jezyk Polski jest Polakow, a nie kilku sfrustrowanych warszawiakow, ktorzy byli zreszta 1000 lat temu przez nas Polan podbici i dlatego sa w Polsce, i jezyk zmienia sie. Najwazniejsze jest, ze sie czlowiek dogada. Z toba nie idzie sie dogadac, bo nie widzisz faktow, tylko szukasz wymowek. Warszawa bylaby nie taka, gdyby nie byla stolica. Warszawa jest najbogatsza. Tylko dzieki przyjezdnym i wykorzystywaniem innych regionow Polski. W Warszawie nie ma Warszawiakow, bo po wojnie bylo ich tylko 200 000, a teraz jest 1,7 mln. wiec 1,5 to praktycznie przyjezdni. Szkoda gadac i tak nie zrozumiesz. Naszczescie jestesmy w Polsce wiekszoscia 36 mln przeciw 1,7. Wiec i tak nie macie nic do gadania.
          • Gość: Buncol Re: Warszawa placi za malo! IP: *.dynamic.chello.pl 30.07.11, 23:41
            Raz się ośmieszyłeś z elektowniami które są w Warszawie bo jesteśmy złodziejami to teraz znów próbujesz? Warszawa przed wojną liczyła 1,3 mln a po wojnie 800 tyś.
            A wiec warszawiaków zostało nie wieście tys jak suggerujesz ale cztery razy wiecej.

            Ale czego ja sie spodziewam po gościu który uważa ze elektrociep[łownie w miastach to wynik centralnych deycji a nie zapotrzebowania na ciepło i prąd.
            Na energetyce i gospodarce się nie znasz, na historii współczesnej tymbardziej. Ciekawe jaką kolejną głupota się wykażesz w następnych postach :)
            • Gość: Czlowiek Re: Warszawa placi za malo! IP: *.adsl.alicedsl.de 30.07.11, 23:54
              Ciekawe gdzie te 1,3 mln mieszkalo, zanim za nasza kase te warszawe odbudowano! w koncu byla w 90% zburzona? Jak mowie Ci, ze po wojnie bylo 200 000 to wierz, bo tak jest. Potrzytaj sobie w podreczniku do historii trzeciej klasy liceum.
              • krzych.ayanami Re: Warszawa placi za malo! 31.07.11, 00:37
                Czyli rozumiem, że skoro uważasz za złe, że Warszawę trzeba było odbudowywać i to wysiłkiem całego kraju, to przyklaskujesz decyzji faszystów o jej zniszczeniu. U ciebie to dobrze, że to zrobiono. To dobrze, że mordowano mieszkańców. To właśnie twierdzisz.
                • Gość: Czlowiek Re: Warszawa placi za malo! IP: *.adsl.alicedsl.de 31.07.11, 00:49
                  To ty napisales, wiec chyba tak myslisz. Nie wkladaj mi chamstwa w usta, gnijacy klamczuchu.
                  • krzych.ayanami Re: Warszawa placi za malo! 31.07.11, 09:18
                    Uważasz za złą decyzje o odbudowie miasta. Skoro tak to bardzo łatwo można powiedzieć, co było decyzją dobrą. Otóż było nią coś przeciwnego.

                    Tak to jest, jak się w czambuł coś krytykuje.
                    Ja ci nie musiałem wkładać w usta ubóstwiania decyzji faszystów - ona wprost wynika z twoich opinii.

                    Nikt z Warszawy nie miał wpływu na zniszczenie miasta. Ale to cię w ogóle nie obchodzi. Bo dla ciebie miasto mogło być zniszczone. Najlepiej było je zaorać, tak? Tylko, że wtedy nigdy byś nie dostał z Warszawy panie popierający faszystów.
                    • Gość: Czlowiek Re: Warszawa placi za malo! IP: *.adsl.alicedsl.de 31.07.11, 12:13
                      Nie mam nic przeciwko Warszawie. To polskie miasto, ktore lubie. Ale faktem jest, ze od dziesiecioleci pieniadze sa tam ladowane i Warszawa jest na totalnym minusie tzn. znacznie wiecej bierze jak dostaje. Wiec nie rozumiem jak ludzie z Warszawy, ktora jest od dziesiecioleci ciagnie z calej Polski i teraz z Uni (kasa ktora jest na biedne regiony) placza, ze ochlapy jako janosikowe musza oddawac innym regionom.
                      • krzych.ayanami Re: Warszawa placi za malo! 31.07.11, 14:57
                        Trudno jest zrozumieć, że 2/3 podatków płaconych w Warszawie trafia do innych miejscowości tylko dlatego, bo są one tymi miejscowościami?
                • Gość: Wrocławiak Re: Warszawa placi za malo! IP: *.play-internet.pl 31.07.11, 10:31
                  Boże, co za logika! Ktoś ma pretensje o odbudowę stolicy za pomocą cegieł szabrowanych z całego kraju (głównie z zachodu, we Wrocławiu wyburzano zdrowe budynki na cegły do warszawki) to znaczy, że popiera hitlerowców?! A czemu warszawka nie postawiła sobie cegielni, nie sprowadziła materiałów z południa i południowego zachodu tylko żerowała na dopiero co odzyskanej i również zrujnowanej prowincji? Możliwość transportu była, w końcu jakoś te cegły wożono.

                  O to są właśnie pretensje. A ty, Krzysiu o ruskiej składni, nie rób z ludzi popleczników zbrodniarzy tylko dlatego, że uważasz, że w ramach dyskusji ludzi trzeba zgnoić, żeby nie ważyli się dyskutować. Co, nie uważasz? A widzisz, tak właśnie dorabiasz ludziom gębę.
                  • sverir Re: Warszawa placi za malo! 31.07.11, 10:43
                    > A czemu warszawka nie postawiła sobie cegielni, nie sprowadziła materiałów z południa i po
                    > łudniowego zachodu tylko żerowała na dopiero co odzyskanej i również zrujnowanej prowincji?

                    A cegielnię zbudowano by z kartonu i wstawiono tam drewniane piece do wypalania cegieł, prawda?
                    Gospodarka rabunkowa na tzw. Ziemiach Odzyskanych to skutek braku pewności czy aby nie zostaną dokonane kolejne transfery terytorialne i Wrocław nie trafi ostatecznie do Niemiec. RFN potwierdził polskie granice dopiero w 1970 roku, NRD ostatecznie dopiero w 1989. Przy takiej niepewności władzom PRL wydawało się korzystniejsze rabowanie poniemieckiego dobra.
                    • Gość: Wrocławiak Re: Warszawa placi za malo! IP: *.play-internet.pl 31.07.11, 12:00
                      Sverir,

                      Są dwie sprawy: kwestia szabrowania Ziem Odzyskanych i nie tylko i kwestia potraktowania dyskutanta przez Krzycha.

                      Co do tej pierwszej to to, że władzom PRL grabież wydawała się racjonalna bo rysowali przed sobą perspektywę, która się nie ziściła, nie oznacza że nie pomoc nie powinna iść teraz w drugą stronę. Skoro wzbogacili się stratą innych to należałoby tą stratę wyrównać - to kwestia elementarnej sprawiedliwości, nieprawdaż? Tymczasem w oficjalnym dyskursie ta kwestia jest zupełnie przemilczana - nie należy się więc dziwić ludziom spoza Warszawy, że mają jej za złe.

                      Kwestia budowania cegielni: chyba czym innym jest wybudowanie kilku cegielni a czym innym kompleksowa odbudowa miasta? Skala jest nieporównywalna.

                      Natomiast nie odpowiedziałbym w ogóle na ten post, gdyby nie zasługująca na potępienie "logika" Krzycha, robiąca z interlokutora niemal Volksdeutcha.
                      • krzych.ayanami Re: Warszawa placi za malo! 31.07.11, 12:04
                        Dla mnie każdy krytykujący odbudowę chwali zniszczenie miasta.
                        • Gość: Wrocławiak Re: Warszawa placi za malo! IP: *.play-internet.pl 31.07.11, 12:21
                          Nie odbudowę, tylko jej realizację. Nie widzisz nic złego w odbudowie w stylu "po nas choćby potop"? Nie widzisz potrzeby wyrównania strat? Bo jakoś mieszkańcy miast dotkniętych polityką "cały kraj buduje Warszawę" widzą - i dlatego właśnie mają pretensje o próbę wymigania się od janosikowego.

                          Natomiast stosują Twoją metodologię dyskusji powinienem raczej napisać, że popierasz zbrodniczy reżim wczesnego PRL-u i jego grabieżcze praktyki. Że jesteś niejako jego spadkobiercą i adwokatem. Bo przecież to wprost wynika z Twoich wypowiedzi!

                          Pasuje Ci takie prowadzenie dyskusji?
                          • krzych.ayanami Re: Warszawa placi za malo! 31.07.11, 14:53
                            Twierdzenie, że Warszawa ma płacić innym miejscowościom za to, że została ich kosztem odbudowana jest niestety dziurawe z zasadniczego powodu. Otóż miałoby sens tylko i wyłącznie wtedy, gdyby dla owych miejscowości był to czynnik, który doprowadził do ich bezpowrotnego upadku. Gdyby po udzielonej wtedy pomocy nie zostały one odbudowane, mieszańcy by przez to odeszli... Takie rzeczy.

                            Teraz zasadnicze pytanie. O jakiej miejscowości, które udzielała pomocy w odbudowie można to powiedzieć? Krakowie? Lublinie? Radomie? Gdyni? Wrocławiu? Po nich naprawdę został "tylko potop"? Tak się składa, że one też zostały odbudowane. Też zrobiono co można było, aby to wróciło do stanu używalności. No więc jeśli przywrócono infrastrukturę, mieszkania i wszystko co tego wymagało - to tym mieszańcom nic się od Warszawy nie należy. Bo dla nich zrobiono to co należało.

                            Obecne wyskakiwanie z żądaniem zapłaty za to, że odbudowywano Warszawę jest kpiną. Te pieniądze nie są płacone przez osoby, które podejmowały takie a nie inne decyzje dotyczące odbudowy. Są płacone przez osoby które po ponad 60 latach od tych wydarzeń w tym mieście pracują, żyją - i nie miały z tym co się wtedy działo, nic wspólnego. Wielu nie było wtedy na świecie. Jednak ci, którzy domagają się ich pieniędzy twierdzą, że odbudowa była ich winą i mają płacić za nią do usranej śmierci. W dodatku, jeżeli nie ma się 80 lat, to nie można było pomagać w odbudowie Warszawy - a więc jest to domaganie się kasy za nic.

                            A co się tyczy PRLu, to jak zamierzasz szukać winnego "grabieżczym praktykom", to załóż sprawę w sądzie. Niech on odnajdzie osoby za to odpowiedzialne i wyznaczy im karę. Jak nie możesz, to się odwal od cudzych zarobków. Z którymi nie masz nic wspólnego.
                            I niech w twoim łbie obudzi się myśl, że gdyby nie ten zbrodniczy PRL, to jest bardzo prawdopodobne, że ani ty, ani twoi rodzice nie mieli by gdzie mieszkać. I bez względu na to jak bardzo ci się to nie podoba - to też mu coś zawdzięczasz. I nigdy tego nie zmienisz.
                            • Gość: aron Re: Warszawa placi za malo! IP: *.paradowski.pl 31.07.11, 18:59
                              kasa z Warszawy idzie głównie na Wrocław - ostatnio zbudowali tam obwodnicę ( co ciekawe sami wrocławianie protestują przeciwko budowie obwodnic np. Augustowa czy Lublina) oraz na dotację do stolicy kultury jaką he he he ma być podobno Wrocław.
                      • sverir Re: Warszawa placi za malo! 01.08.11, 11:44
                        > Skoro wzbogacili się stratą innych to należałoby tą stratę wyrównać - to kwestia elementarnej
                        > sprawiedliwości, nieprawdaż?

                        Trochę kulawa ta elementarna sprawiedliwość. Warszawa i woj. Mazowieckie nie płacą przecież na Wrocław czy Szczecin, raczej na Biłgoraj (z całym szacunkiem), jakąś wioskę w Sudetach (również) czy PGR pod Szczecinem (także szacunek). Mówienie w tym przypadku o jakiejkolwiek sprawiedliwości jest nie na miejscu - kasę dostają ci, którzy wcale ograbieni nie byli, a przynajmniej nie w sposób rabunkowy, jak miasta na tzw. Ziemiach Odzyskanych.

                        > Tymczasem w oficjalnym dyskursie ta kwestia jest zupełnie przemilczana - nie należy się
                        > więc dziwić ludziom spoza Warszawy, że mają jej za złe.

                        Ja się nie dziwię. To przecież wynika z braku wiedzy. Nie o mieniu zagrabionym, tylko o tym, że praktycznie nie ma gminy w Polsce, która w taki czy siaki sposób nie korzystałaby z budżetu centralnego. Warszawa nie jest tutaj wyjątkiem.
                        • Gość: aron Re: Warszawa placi za malo! IP: *.paradowski.pl 01.08.11, 19:41
                          a co dostał Biłgoraj z budżetu centralnego? może obwodnicę?
                  • krzych.ayanami Re: Warszawa placi za malo! 31.07.11, 12:02
                    A jaka dokładnie jest przyczyna tego, że Warszawę w ogóle trzeba było odbudowywać? Dlaczego została zniszczona? Przez kogo?

                    Skoro twierdzisz, że tego wszystkiego nie ma, że to nigdy nie istniało, to co innego można powiedzieć? Miasto się samo nie zniszczyło.

                    Skoro się twierdzi, że decyzja o odbudowie była zła, to znaczy, że się twierdzi, iż zniszczenie było dobre.
    • Gość: Czlowiek Wiele przykladow, kolejny.. IP: *.adsl.alicedsl.de 30.07.11, 13:40
      Wiele przykladow, kolejnym jest stadion narodowy. Korzystaja Warszawiacy - placi cala Polska. Dla przykladu podam stadion w Poznaniu, albo w takiej malej miejscowosci Turek. 100% finansowany z samorzadu.

      Niech Warszawa odda 2 000 000 000 zl za stadion na poczatek, a potem pogadamy o kolejnych dlugach Warszawy wzgledem Polakow z innych regionow.
      • Gość: dsdsds Re: Wiele przykladow, kolejny.. IP: *.acn.waw.pl 30.07.11, 14:36
        gdybys mial najmniejsza wiedze o stadionie to bys wiedzial ze prawdziwi warszawiacy wcale tego stadionu nie chcieli. Legia i Polonia z nowymi(niestety motloch twojego pokrosju ktory rzadzi krajem zadzialal inaczej) stadionami by spokojnie starczylo. Ale przez to ze takie tlumoki jak ty glosuja a pozniej spier*alaja do niemiaszkow to ten kraj tak wyglada jak wyglada. I zamknij morde jesli pracujesz u niemcow bo o podatkach to ty nie masz w takim wypadku zadnego prawa zeby sie wypowiadac. nabijaj kabze niemieckim przedsiebiorca.
      • sverir Re: Wiele przykladow, kolejny.. 30.07.11, 15:08
        > Niech Warszawa odda 2 000 000 000 zl za stadion na poczatek, a potem pogadamy o
        > kolejnych dlugach Warszawy wzgledem Polakow z innych regionow.

        A Gdańsk, Gdynia i Szczecin niech oddadzą za stocznie, Śląsk za kopalnie, Bełchatów za elektrownie, Łódź za cały przemysł odzieżowy, Tarnów za przemysł chemiczny. Niech w ogóle wszyscy oddadzą co wzięli.
        • Gość: marek Re: Wiele przykladow, kolejny.. IP: *.dynamic.mm.pl 30.07.11, 15:14
          A dlazcego te miasta miałyby oddać to co wypracowywały cięzka pracą? To Wasze etaty i posadki sa wynikiem centralziacji a nie tamte.
          • Gość: zws Re: Wiele przykladow, kolejny.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.11, 18:22
            jednak ty jesteś DUREŃ.
          • Gość: Buncol Jesteś naprawdę psychiczny wiesz o tym? IP: *.dynamic.chello.pl 30.07.11, 21:26
            Chcesz powiedzieć ze największy Polski koncern jakim jest Orlen znajduje się w Płocku bo płoczczanie cięzko na niego zapracowali?
            Naprawde myślisz że Bełchatów ma największa elektrownie a okoliczne gmiiny są najbogatszymi w Polsce bo to pracowici ludzie i sami sobie ją pobudowalii?
            Myślisz że jak powostanie elektorwnia jądrowa w Żarnowcu czy innem mikroskopijnej dziurze to dlatego ze mieszkańcy tych wszystkich wiosek mieli cokolwiek do powiedzenia?
            Turów ma mega elektrownie bo praciwici mieszkańcy Turowa ją sobie postawili?
            Wilele mist i małych mieścin ma określone korzyści z budżetu centralnego. Jedne dostają rafinerię (Płock, Gdańsk), inne elektorwnie (Bełchatów, Turów, Katowice), jeszcze inne węzły transportowe (Łódź), Warszawa również cos z koryta dostaje. Ale trzeba być kompletnym kretynem by myśleć że wszystkie inwestycje centralne w Polsce są dlatego bo mieszkańcy.

            Weź już lepiej leki ktroe odstawiłeś
            • Gość: Czlowiek Re: Jesteś naprawdę psychiczny wiesz o tym? IP: *.adsl.alicedsl.de 30.07.11, 21:50
              Elektrownia w Belchatowie jest bo tam jest wegiel brunatny. W Warszawie jest tez elektrownia, choc tam nie ma wegla. Wiec widac jaka to mafia w tej Warszawie.
              • Gość: Buncol Kolejny debil :) IP: *.dynamic.chello.pl 30.07.11, 22:03
                Warszawa nie ma elektrowni tylko cztery elektrociepłownie które oprócz proądu dlają ciepło do kranów i grzejników. Chciałem ci przekazać do twojej pustej łepetynki że podobne elektrociepłownie są we wszystkich dużych miastach. Inaczej nie byłoby ciepłej wody w granach i proądu w gniazdku. I na dodatek co się z szkokju w Gdańsku czy Poznbaniu tez nie ma węgla :) A elektrociepłownie stoją. Ache ci złodzieje :)
                Rozumiem że według ciebie centralne ogrzewanie w miastach powinno być zastopnione domowym ogniskiem :)
                Typowy z ciebie debil z prowincji, który uważa ze Warszawa kradnie bo ma własne elektrociepłownie :)
                • Gość: Czlowiek Re: Kolejny debil :) IP: *.adsl.alicedsl.de 30.07.11, 23:37
                  Debil to moze jestes. Ogrzewania wam nie gardze. Ale tego, ze zgarniacie zyski z kopaln. A tak poza tym naucz sie jezyka polskiego. Nie wiem jak tam u Was w Warszawie, ale u nas Elektrocieplownia znaczy ze produkuje elektrycznosc i cieplo np. do ogrzewania mieszkan. Wiec co robicie z tym pradem?
                  • Gość: Buncol Re: Kolejny debil :) IP: *.dynamic.chello.pl 30.07.11, 23:44
                    Jestrzębska spółka węglowa - centrala Katowice
                    Katowicki holding węglowy - Centrala Katowice

                    Jeszcze jakies pytania?

                    A moze ty mówisz o tych tych 40 mialiardach strat jakie kopalnie przynosiły przez ostatnie 20 lat. Tak te straty na pewno pokrywał centrala w Warszawie. Ale nie wiem czy wiesz strata to nie zysk.
                    • Gość: Czlowiek Re: Kolejny debil :) IP: *.adsl.alicedsl.de 31.07.11, 00:00
                      Straty? Jak byly jakies straty to pokrywala je cala Polska a najmniej Warszawa, bo tam tylko ladowano nasze pieniadze. Straty to bylyby jakbysmy musieli sprowadzac gaz z Rosji i kurek by nam zakrecili. Wiec jaka to strata, zadna. Lepiej troche zaplace wiecej za wegiel (ktory i tak jest 2 razy tanszy od gazu) niz przesle czek do Moskwy, za ktory kupia sobie kalasznkowy i czolgi przeciw nam.
                  • sverir Re: Kolejny debil :) 31.07.11, 11:11
                    > Debil to moze jestes. Ogrzewania wam nie gardze. Ale tego, ze zgarniacie zyski z kopaln.

                    Zyski z kopalni zgarnia państwo, nie Warszawa. A z budżetu państwa budowany jest nie tylko stadion narodowy w Warszawie, ale także fragment drogi krajowej w jakiejś zapadłej prowincji. Wszystkie gminy mają w tym udział - jedne w mniejszym, inne w większym stopniu. Poza tym opłaty od kopalni zasilają także budżety gmin, w których zlokalizowane są kopalnie. Kleszczów nic nie traci na tym, że państwowy holding postanowił tam wydobywać węgiel brunatny.

                    > A tak poza tym naucz sie jezyka polskiego.

                    Sam również się naucz - Twój przedmówca napisał wyraźnie, że nie ma w Warszawie elektrowni tylko elektrociepłownie, a te są zlokalizowane we wszystkich większych miastach w Polsce. O prądzie również wspomniał.
                    • Gość: Czlowiek O jakim pradzie? IP: *.adsl.alicedsl.de 31.07.11, 12:22
                      Gdzie wspomnial i co? Widze, ze sie troche pomieszalo w glowce. Wyjdz na swieze powietrze, a potem sprostuj sie i ci przebacze. Mowil ze pradu nie produkuja elektocieplownie.
                      • sverir Re: O jakim pradzie? 01.08.11, 11:49
                        > Mowil ze pradu nie produkuja elektocieplownie.

                        "Warszawa nie ma elektrowni tylko cztery elektrociepłownie które oprócz proądu dlają ciepło do kranów i grzejników (...) Inaczej nie byłoby ciepłej wody w granach i proądu w gniazdku."

                        Jak dla mnie to wyraźnie napisał, że elektrociepłownie produkują prąd.
                        • Gość: Czlowiek Re: O jakim pradzie? IP: *.adsl.alicedsl.de 01.08.11, 12:25
                          Warszawa ma elektrownie? A slyszalem, ze taka biedna, ze janosikowe chce zlikwidowac. Sprzedajcie elektrownie, albo podwyzcie cene prad i ogrzewania to na janosikowe bedzie. W koncu najwiecej zarabiacie to was stac.
              • sverir Re: Jesteś naprawdę psychiczny wiesz o tym? 31.07.11, 11:05
                > Elektrownia w Belchatowie jest bo tam jest wegiel brunatny.

                W Bełchatowie nie ma ani elektrowni, ani węgla brunatnego. Te są w Kleszczowie, a węgiel jeszcze w Szczercowie i Kamieńsku - wszystko poza Bełchatowem. Nawet adres kopalni to Rogowiec (gmina Kleszczów). A gdzie siedzibę ma spółka, która tym wszystkim zarządza? W Bełchatowie. Parafrazując - więc widać jaka to mafia w tym Bełchatowie.
          • sverir Re: Wiele przykladow, kolejny.. 31.07.11, 10:54
            > A dlazcego te miasta miałyby oddać to co wypracowywały cięzka pracą?

            Zabawne, udało Ci się, naprawdę. Przemysł stoczniowy i utrzymywanie kopalni za wszelką cenę to nie efekt ciężkiej pracy mieszkańców miast stoczniowych i górników, ale przede wszystkim decyzji państwa, że stocznie i kopalnie należą do strategicznych zainteresowań państwa. Gdyby polityka gospodarcza PRL nie kładła nacisku na górnictwo i przemysł stoczniowy, to stoczniowcy i górnicy mogliby równie ciężko pracować w ogródkach warzywnych u sąsiadów - na pewno nie mieliby takiego majątku (w sensie stoczni i kopalni).
            Do tej pory stoczniowcy i górnicy żądają pomocy od państwa, a nie od mieszkańców swoich miast - pozostałość po PRL.
        • Gość: hgf Re: Wiele przykladow, kolejny.. IP: 80.48.151.* 31.07.11, 00:29
          NAwet w najgorszych latach restrukturyzacji górnictwa województwo śląskie wpłacało do budżetu państwa więcej niż dostowało, więc nie ma za co oddawać. Kopalnie najpierw zbudowali Niemcy, a potem rozbudowywano je za śląskie pieniądze. Gdybyście się za to Wy - Polacy - wzięli to do dziś powstałoby kilka kościołów, 8 komisji śledczych, ale ani tona węgla nie wyjechałaby na powierzchnię. Obecnie wszystkie śląskie spółki węglowe mają zysk a kopalnie, które Wy zamknęliście kupują i otwierają Czesi (Chechowice, Czerwionka). Zanim zaczniesz pleść bzdury to się doucz mądralo.
          • sverir Re: Wiele przykladow, kolejny.. 31.07.11, 11:17
            Ja jednak proponuję, żebyś Ty się najpierw doinformował, a potem głos zabierał. Województwo śląskie to tania zabawka sprzed 14 lat i z okresu międzywojennego. Przez lata jednak było województwo katowickie, którego kopalnie funkcjonowały dzięki polityce rządu - węgiel był wydobywany po ogromnych kosztach (znacznie wyższych niż obecnie), zyski rozkradane nieporównywalnie bardziej. Podobnie sprawa ma się z hutami. Obecnie to sobie kopalnie mogą przynosić zyski, wcześniej przynosiły duże straty.

            A na koniec muszę Cię wyśmiać - nie jestem z Warszawy. Prowincjonalny umysł nie pozwala Ci na przyporządkowanie mnie do innego miasta niż stolicy?
    • Gość: JAN_nosik Przenieście urzędy centralne na prowincje IP: 89.228.126.* 30.07.11, 13:43
      z racji stołeczności czy funkcji stolicy regionu należy sie wyrównanie - jak nie -to oddajcie urzędy w gestie prowincji - jak w Szwecji - po kilka urzędów do miast wojewódzkich i okej - poradzą sobie bez waszej stołecznej łaski....
      • Gość: sdsd Problem jest z kadrami! Abslowenci takiego KSAP-u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.11, 15:35
        na przykład nie chcą mieszkać i pracować w Białymstoku. Ściągniesz ich tam na siłę
        • Gość: fds Re: Problem jest z kadrami! Abslowenci takiego KS IP: 80.48.151.* 31.07.11, 00:22
          Wyobraź sobie, że mieszkanie w Warszawie nie jest największym marzeniem wszystkich ludzi na świecie. Jak ktoś nie będzie chciał się przenieść dajmy na to do Katowic czy Krakowa, to na jego miejsce znajdą się inni, równie dobrzy kandydaci. Jakość życia w Warszawie wcale nie jest jakość piorunująco wysoko w porównaniu do innych miast, jak choćby juz wspomniane Katowice (GOP), Kraków, Gdańsk etc. Życie w tych miastach jest dużo tańsze, w takich Katowicach układ drogowy przewyższa o kilka poziomów wszystkie inne układy drogowe w Polsce, etc. Warszawa to nie Moskwa, a Polska to nie Rosja, gdzie są 2 miasta i stepy. Każde duże miasto oferuje porównywalne warunki życia. Problem jest w tym, że niektórym ludziom od samej nazwy Warszawa wypełniają się ciała jamiste w spodniach lub zwilżają się wargi w spódnicach.
    • Gość: mz Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorządów? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.07.11, 13:46
      Po co Samorządowi Woj. Mazowieckiego
      a) kolej- w którą trzeba wciąż topić mnóstwo pieniędzy,
      b)kino,
      c)teatr,
      d) marginalna oświata?
      e) kilkanaście innych instytucji, które z powodzeniem mogą być skomercjalizowane lub prowadzone przez inne instytucje.
      Oświata w RP jest gminna i powiatowa. A tu jakieś dziwolągi w urzędzie marszałkowskim.
      Może od tego zacząć szukać oszczędności?
    • Gość: Warszokrada Kasa z uni. Warszawa i inne duze miasta kradna IP: *.adsl.alicedsl.de 30.07.11, 13:50
      Pieniadze z Unii Europeiskiej sa na wyrownywanie szans regionow w Unii Europejskiej. Warszawa i inne duze miasta poprzez polaczenie z gminami z regionu zanizaja swoja srednia i dostaja dofinasowanie projektow z Unii Europejskiej, gdy tak naprawde by tych pieniedzy nie dostaliby. Gdyby Warszawa byla odcieta od reszty wojewodztwa warszawskiego to gminy z poza Warszawy dostalyby 5 razy wiecej pieniedzy z uni niz dostaja teraz. Warszawa okrada biedne regiony, choc sama jest bogata. Zlodziej zlodziejem zostanie i teraz chca okrasc inne biedniejsze regiony z tego co im sie nalezy w znacznie wiekszej kwocie.
      • Gość: Buncol Zapomniałaś o małych drobnych szczegółach. IP: *.dynamic.chello.pl 30.07.11, 21:34
        Warszawa wyjęta z województwa straciłaby dotacje unijne. To prawda, ale z kolei byłaby zmuszona płacic janosikowe u siebie. Wychodzi na to samo.
        Teraz z kolei województwo macowieckie. Biedne dostanie mase dotacji, tylko skąd wziac pieniądze na wkład własny. Skąd wziąć na utrzymanie służby zdrowia, ochrony środowiska czy oświaty. Teraz te pieniądze ida własnie z Warszawy.
        Możesz nie wierzyć ale najbardziej przeciw wyłączeniu wawy z województwa jest własnie województwo. Warszawa wyjdzie na zero ale województwo bez stołecznych pieniędzy padnie w miesiac.
        Nie wierzysz to poczytaj o projektach ustaw. Sam Lech Kaczyćnski optował za wydzieleniem Warszawy do czasu aż mu nie przedstawiono czym to się skończy dla województwa.
        Już nie jeden polityk chciał wydzielenia Warszawy, ale zawsze się z tego wycofywał. Kto wtedy utrzyma 3 milnioowego bankruta? Kraków Poznan?
    • Gość: HGW Re: Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorzą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.11, 13:53
      To HGW ladnie szasta, skoro malo nie zbankrutowali
      • Gość: krsta Ale tu wiejskich frustratów. Życie się nie udało? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.11, 14:04
        do szkół się nie chodziło, inteligentniejsi koledzy się przeprowadzili do stolicy/ Bo w Warszawie to niby teraz Warszawiacy mieszkają? Zapraszam na w święta. Ulice puste. Cała warszafka na którą tak plujecie pojechała do domu - na Śląsk, Pomorze, ścianę Wschodnią, Mazury. Cała Białołęka, Tarchomin - tam mieszkają wasi koledzy. Są zdolni inteligentni i pracowici i nie kradną... pracują. A janosikowe w tej skali to przesada. Zresztą na co wam? Na wino Arizona? Koledzy w Warszawie wykorzystają lepiej te pieniądze.
        • Gość: marek Re: Ale tu wiejskich frustratów. Życie się nie ud IP: *.dynamic.mm.pl 30.07.11, 14:11
          Chlopie nie frustraci tylko prawde piszą. A wiesz dlaczego się przeprowadzili bo centralistyczne państwo doprowadziło do sytuacji wyżyłowaia regionów na rzecz warszawki do której z budżetu państwa ąłdowane sa ogromne inwestycje a biurokracja doprowadza do tego, ze prowadzenie biznesu latwiejsze jest przy korycie. To jest powod pelnych tarchominów. Ci ludzie nie mieli ochoty przeprowadzać się do twojej wsiawy> oni nie milei wyjścia i zostali do tego zmuszeni.
          • Gość: Czlowiek Warszawiak tego nie kapuje, bo durny IP: *.adsl.alicedsl.de 30.07.11, 14:13
            Prawde piszesz. Warszawiak tego nie kapuje, bo durny
          • Gość: stołek Jakbyś nie siedział na wsi, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.11, 14:49
            a pojechał do Londynu, Berlina, Brukseli, Pekinu - zapewne zrozumiałbyś socjologiczne pojęcie "cywilizacji miast". Na całym świecie jest identyczna tendencja. Po prostu powstają wielkie ośrodki, aglomeracje miejskie, bo one jedynie mogą być konkurencyjne globalnie. Szansą Polski jest to że w przeciwieństwie do Węgier z Budapesztem, Czech z Pragą mogą mieć oprócz Warszawy silne inne ośrodki jak Wrocław, Poznań, Trójmiasto czy aglomeracja Śląska. Za przeproszeniem taki Pcim Dolny, Bytom, Gliwice same nigdy nie będą w stanie konkurować cywilizacyjne nawet z Budapesztem, nie mówiąc o Madrycie.

            Więc ciesz się tym co masz. A jak Warszawa, Poznań, Wrocław, czy Trójmiasto nie będą ciągnąć kraju to w tych małych mieścinach będzie dopiero bieda.
            • Gość: marek Re: Jakbyś nie siedział na wsi, IP: *.dynamic.mm.pl 30.07.11, 15:03
              Sęk w tym, ze te większe miasta sa w wyniku centralizacji działajacej na korzysć Warszawy pozbawione mozliwosci rozwoju. A niemcy co powiesz o tym, ze Berlin to najbiedniejsze z duzych maist, ministerstwa i urzędy sa rozsiane po rożnych maistach RFN. Ma najwyższy wskaźnik bezrobocia i najniższe pąlce. A wiesz dlaczego - rozumiesz słowo decentralizacja. A teraz zrozum, ze w Polsce przze system polityczny nie jest to możliwe. Warszawa to pasożyt.
              • Gość: krast Re: Jakbyś nie siedział na wsi, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.11, 15:32
                To akurat nie jest prawda. Berlin jest bardzo bogatym miastem - szczególnie zachodnia część. To wrażenie można odnieść być może z powodu historii tego miasta. Od lat 60 to w końcu największy plac budowy w Europie. Z Bonn zostały przeniesione tam wszystkie urzędy federacyjne - co było zresztą wielkim przedsięwzięciem. Ściana wschodnia Niemiec pustoszeje - można tam kupić domy za bezcen. Ludzie przeprowadzają się właśnie do... Berlina. Ja nie widzę, a akurat często z Niemcami współpracujemy, aby była tam jakaś decentralizacja. Wręcz przeciwnie - lotniska, cała logistyka jest nacelowana na duże aglomeracje - Berlin, Frankfurt, Monachium. To są ośrodki które ciągną resztę. Nie wiem czy Warszawa jest w tym świetle jakimś szczególnym pasożytem. O ile ja się orientuję to - stolica kultury został Wrocław, Gdańsk radzi sobie bardzo dobrze, Poznań też. Jeśli się nie mylę to w właśnie Warszawie powstał projekt ustawy metropolitalnej?
                • Gość: marek Re: Jakbyś nie siedział na wsi, IP: *.dynamic.mm.pl 30.07.11, 16:10
                  Akurat nie masz pojęcia o czym piszesz. Berlin jest jednym z najbiedniejszych duzych maist RFN z najwyższym spośrod nich bezrobociem i najniższymi zarobkami. Zerknij najpierw w niemieckie ststystyki zanim napiszesz, ze Berlin jest najbogatszy.
                • Gość: Czlowiek Re: Jakbyś nie siedział na wsi, IP: *.adsl.alicedsl.de 30.07.11, 23:50
                  Jakie urzedy federalne. Wymien! Owszem pare przenioslo sie do Berlina. Polowa zostala w Bonn. Ale Policja ma swoja siedzibe we Frankfurcie nad menem. Sad konstytucyjny jest w Karlsruhe. Telewizja publiczna jest w Mainz. Bank centralny we Frankfurcie. Glowny urzad pracy w Norymberdze. Najwieksze lotniska we Frankfurcie i Monachium. Muzea rozsiane po calych niemczech. Kazdy Land (wojewodztwo), ma swoj budzet np. Bawaria ma 40 miliardow Euro. Kazda gmina ma spory kawalem z podatkow np. Monachium 4,5 miliarda Euro. Tylko 40% kasy idzie bezposrednio do Berlina. W Polsce 100% a potem rozdawane sa ochlapy na cala Polske, wedlug tego jak sie komu widzi. Najwiecej zgarnia Warszawa. Doplaty z Uni zgarnia najwiecej Warszawa, choc naleza sie najbiedniejszym regionom. W Niemczech jest system federalny. Siedziby firm sa w roznych miastach, a najmniej w Berlinie - oprocz koleji panstwowych nie ma tam nic i nic nie bedzie, bo maja system federalny w ktorym tez jest janosikowe. Np. Bawaria placi 0,5 mlrd. Euro na Berlin. Jak w Polsce bylby system federalny to Warszawa bylaby biedna.
            • Gość: we Re: Jakbyś nie siedział na wsi, IP: 149.156.15.* 30.07.11, 15:30
              Właśnie rzecz w tym by inne miasta też się rozwijały. A obecnie wspierany jest rozwój jedynie Warszawy. Jak w Meksyku i Wenezueli.
              Lepiej być bogatą stolicą bogatego kraju, niż takim sobie, sztucznie nadmuchanym miastem w biednym kraju. Szkoda, że tego nie rozumiecie.
              • Gość: Buncol Inne miasta według ciebie się nie rozwijaja? IP: *.dynamic.chello.pl 30.07.11, 21:46
                To dlaczego autostrady i obwodnice sa we wszystkich dużych miastach a nie w Warszawie?
                Dlaczego dwie głowne autostrady tego kraju ida przez Łódź a nie Warszawę? Przecież to Warszawa o wszystkim decyduje i Warszawa się rozwija kosztem innych miast?
                Pieniądze na rozbudowe i modernizacje lotnisk to skąd poszły jak nie z centrali?


                Jak to jest że wszyscy widzą urzędy i metro a nie widza tego ze cały ślask ma najlepiej rozwinietą sieć dróg a do tego spore dotacje do przemysłu cieżkiego. Dlaczego każdego boli rozbudowa warszawskiego Okęcia ale cisza o nowych lotniskach we Wrocławiu czy trójmiescie.
                Czemu kazdy biadoli że w wawie się lezy a pieniądze same z urzedów płyna. Tylko czemu tylku bezrobotnych bezdomych albo pracowników Biedronek z pensją 800 zl.Skoro tu w wawie takie luksusy i kazdy ma super posadę to przyjedźcie pokązcie co potraficie. Załapcie się do urzedu centralnego ja wam nie bronie
        • Gość: Ksiadz Re: Ale tu wiejskich frustratów. Życie się nie ud IP: *.adsl.alicedsl.de 30.07.11, 14:12
          Sluchaj wielkomieszczuchu. Wychowalem sie w malej 30 tys. miejscowosci. Ale moja rodzina pochodzi wlasnie z 19 wiecznej Warszawy. Tak naprawde jestem z pochodzenia Warszawiakiem. Po wojnie w Warszawa miala tylko 200 000 rodowitych Warszawiakow. Wszyscy inni tzn. 1.5 miliona to ludzie naplywowi. I ci ludzie byli wychowani i wyksztalceni poza Warszawa. Inne regiony wydaly dziesiatki tysiecy zlotych na ich wyksztalcenie. Owoce tej pracy zbiera dzisiaj Warszawa poprzez podatki. Sami Warszawiacy uczeszczajac na uczelnie wyzsze, ktore sa finansowane z podatkow wszystkich Polakow, zanim wejda do takiej uczelni powinny podziekowac biednym polakom, ktorzy te uczelnie utrzymuja. Jak studiowalem w duzym miescie, placili moi rodzice czynsz za swoje mieszkanie i za moj pokoj w duzym miescie. Warszawiak ma gdzie mieszkac i choc wiecej zarabia, nie ma tych wydatkow i na czynszu zarabia. Chociazby za to nalezy sie janosikowe.
          • Gość: kwitek44 Re: Ale tu wiejskich frustratów. Życie się nie ud IP: *.stansat.pl 30.07.11, 16:12
            Uważasz więc, że Uniwersytet powinien znajdować się w Twojej 30 tysięcznej miejscowości ? Rodzice warszawskich studentów też płaca podatki. Dlaczego samorząd Twojej 30 tysięcznej miejscowości ma otrzymywać dotację skoro Ty de facto przebywasz w Warszawie i korzystasz z jej infrastruktury.
            • Gość: Czlowiek Re: Ale tu wiejskich frustratów. Życie się nie ud IP: *.adsl.alicedsl.de 31.07.11, 00:06
              Tak, uwazam. Nie wpadlbym na ten pomysl aby budowac uniwersytet a wiosce. Ale to calkiem dobry pomysl. Zrobili to przeciez juz anglicy z uniwersytetem w Cambridge. Przeniesli sie bowiem ok. 1200 roku z Londynu na wies. I calkiem dobrze im idzie. Brazylia tez pobudowala nowa stolice na wsi, nazywa sie dzisiaj Brasilia, i nawet Hoffenheim (wies niemiecka) pobudowala stadion (40 tys) i przyjezdzaja tam cwoki z duzych miast na bundeslige. Wiec wcale to nie jest zly pomysl!
    • Gość: zarro Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorządów? IP: *.net.pbthawe.eu 30.07.11, 14:17
      Zgadzam się z bogatymi samorządami...., w większości to jest kwestia gospodarności, inicjatywy, polotu władz lokalnych...a nie czekanie na jałmużne..
      Dziwi również fakt że Poznań płaci 2 x tyle co pędzące lokomotywy Kraków i Wrocław, Gdańsk....
      Jaki jest mechanizm naliczania janosikowego?
      Owszem mechanizm wyrównawczy niech istnieje ale niech spadnie na barki rządu centralnego niech aktywizuje zacofane i biedne obszary!
      Grobelny ma racje dajmy rosnąc największym to pociągną pozostałe....
      Słabe i średnie gminy bez bogatych gmin/miast/aglomeracji nie są w stanie osiągnąc zbyt wiele
      www.markamiasto.pl/
    • Gość: zonezeus Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorządów? IP: *.dynamic.chello.pl 30.07.11, 14:25
      Poziom frustracji w komentarzach jest niewiarygodny, inne swoje życiowe niepowodzenia też tłumaczycie tym że "Warszawa ukradła"?

      Polaczki już chyba nigdy się nie zmienią, lepiej żeby wszyscy byli tak samo biedni niż chociaż jeden miałby być trochę bogatszy od pozostałych.
      • Gość: marek Re: Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorzą IP: *.dynamic.mm.pl 30.07.11, 14:31
        JAkoś nikt nie załuje Krakowowi, Poznaniowi a wszyscy jada na Warszawę. A wiesz dlaczego? Dlatego, ze ludzie w Krakowie czy Poznaniu czy innych miastach cięzko pracują i pokonuja problemy. Warszawka nie parcuje warszawka wytworzyla sytuację, ze pieniądze i inwestycje plyna do niej nie z powodu pomyslowosci i pracy obywateli lecz z powodu biurokracji centralizacji i koryta. Jest im duzo altwiej prowadzić dzialalnosc i dostać dobra pracę. I to nie z powodu ich przymiotów ale z powodu bycia przy korycie.
        • sverir Re: Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorzą 30.07.11, 15:06
          > JAkoś nikt nie załuje Krakowowi, Poznaniowi a wszyscy jada na Warszawę. A wiesz
          > dlaczego?

          Raczej z powodu nieznajomości sytuacji faktycznej. Nikt nie żałuje odbudowy zabytków Krakowa, a stolicy tak. Dlaczego? Bo większość osób nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, ze zabytki krakowskie są pod pieczą społecznego komitetu odbudowy zabytków Krakowa, który finansuje kancelaria prezydencka.

          > Dlatego, ze ludzie w Krakowie czy Poznaniu czy innych miastach cięzko pracują i pokonuja
          > problemy. Warszawka nie parcuje warszawka wytworzyla sytuację, ze pieniądze i
          > inwestycje plyna do niej nie z powodu pomyslowosci i pracy obywateli lecz z powodu
          > biurokracji centralizacji i koryta

          Tak Ci się tylko wydaje. Wyprowadź się ze swojego dużego miasta na jakąś wieś czy do małego miasteczka w swoim województwie, dostrzeżesz jak wielka jest centralizacja także w regionie. Warszawa korzysta z przywileju stolicy państwa, duże miasta z przywileju stolicy regionu. Mniejszy zasięg, ale wciąż wiele inwestycji do nich spływa nie z powodu ciężkiej pracy mieszkańców, ale właśnie z powodu centralizacji administracji.
          • Gość: marek Re: Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorzą IP: *.dynamic.mm.pl 30.07.11, 15:19
            Zdecentralizujmy Panstwo i będzie ok. Nikt nie będzie się Was czepiał. My tylko żadamy, zebyście dali nam żyć. A wy chcecie ciagle więcej i wiecej a odpuścic nie macie ochoty. Decentralziacja małe słowo straszny opór.
            • Gość: Buncol My chcemy mniej a nie wiecej IP: *.dynamic.chello.pl 30.07.11, 22:47
              Ale tu się dyskuja toczy ze my chcemy mniej
              Chcemy mniej płacic na was.

            • sverir Re: Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorzą 31.07.11, 11:26
              > Zdecentralizujmy Panstwo i będzie ok. Nikt nie będzie się Was czepiał.

              Po raz trzeci (choć do Ciebie chyba po raz pierwszy) - nie jestem z Warszawy. Jestem z Wrocławia. Wiem po prostu jak bardzo Wrocław korzysta na swojej stołecznej funkcji - zasada ta sama co w przypadku Warszawy, inny - mniejszy - jest jedynie zasięg oddziaływania. Podobnie jest z każdym miastem wojewódzkim w Polsce.
              Ale jeżeli chodzi o decentralizację, to ja jestem zwolennikiem federacji. To chyba najlepsze co można byłoby zrobić.
        • Gość: Buncol Re: Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorzą IP: *.dynamic.chello.pl 30.07.11, 21:49
          No dokładnie, my nie rpacujemy, leżymy i czekamy aż praca sama przyjdzie. Ludzie nie narzekają na Poznań czy Wroław? To pogadaj z mieszkańcami tych województw a się przekonasz. Jak to jest że ja pisze posta o tej porze bo godzinę temu wróciłem z roboty a ty widze caly dzien na forum? To kto tu w końcu pracuje?
          Skoro nie ja to może ty cieżko cały dzien p[rzy klawiaturze
      • Gość: sssssss Re: do zonezeus IP: *.dynamic.chello.pl 30.07.11, 14:42
        A ty kim jesteś cwaniaczku - warszawiaczku, dla którego Polska kończy się w Wołominie, Markach bądź w Górze Kalwarii. Większość ludzi nie była w Warszawie i nie widziała nawet zasranej Pragi, Woli itp.
    • Gość: * Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorządów? IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.07.11, 14:28
      ...zbierają podpisy, które później wykorzystywane są do innych celów niż zapowiadany.
      • 777newbetterfastersatan Re: Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorzą 30.07.11, 14:37
        Czy dofinansowanie z Unijnych programów spójnościowych też zostanie podzielone w ten sposób, ze tereny, które już mają infrastrukturę i dochody na poziomie europejskim (n.p. Warszawa) dostaną mniej albo wcale, a cały strumień zostanie skierowany na żyjące w nędzy tereny post pegierowskie, dzięki którym notabene współczynniki są tak niskie, że dostajemy z tych programów sporo kasy?

        Czy też będzie jak zwykle u nas? Rację ma większy, silniejszy, bogatszy.

    • olias Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorządów? 30.07.11, 14:36
      chętnie odłączę swój region od Księstwa Warszawskiego.
    • Gość: !!! Do roboty darmozjady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.11, 14:36
      Tylko daj, daj, daj weźcie dupe w troki i za robote a nie łoić mamrota i narzekać
    • Gość: iso ...jakie tu barany sie wypowiadają... IP: 94.75.91.* 30.07.11, 14:59
      ...Warszawa z firm i ludzi, którzy tu pracują przynoszą centralnemu budżetowi ponad 30 miliardów!!! PLN, a budżet miasta Warszawy jest poniżej 10 miliardów;

      to niech jeden ćwok z drugim przymkną paszcze, jak ich Ci ich ukochani posłowie z ich ukochanych prowincji, którzy stanowią 80 albo i więcej % w sejmie, uchwalają ustawy wbrew, rzekomo im!

      jak jesteście za federalizacją i autonomią, to my bardzo chętnie; zabierzcie sobie sejm i ministerstwa do suwałk albo gdzie indziej, może Wasi kochani górnicy, do których emerytur dokładacie kilkanaście milardów i jesteście z tego powodu szczęśliwi nie będzie demolowało miasta i kilkadziesiąt miliardów zostanie w Warszawie, a Wam będzie jeszcze tysiąc razy gorzej niż jest; więc zamiliczcie i nie otwierajcie paszczy, nie Wasza kasa, nie Wasz interes!
      • Gość: marek Re: ...jakie tu barany sie wypowiadają... IP: *.dynamic.mm.pl 30.07.11, 15:06
        I wtedy staniecie się szybćutko biedni. A Wasze miejsca pracy wywedruja za tymi urzędami i ministerstwami. I wtedy stanie się cud olej wplynie do waszej głowy.
        • Gość: iso Re: ...jakie tu barany sie wypowiadają... IP: 94.75.91.* 30.07.11, 15:23
          mogę Cię zapewnić, że ci którzy tu mieszkają od urodzenia albo są i kontynuacją pokoleń byliby szczęśliwi gdyby był tu spokój jaki jest np w czasie świąt, kiedy jest pusto i nie ma korków; zamiast 5 milionów jakie to miasto pomieszcza w dzień powszedni, zostałoby powiedzmy ok 1,8; ceny mieszkań by spadły; a centralne położenie i infrastruktura spokojnie wystarczyłaby na pełne zatrudnienie na dobrych warunkach;

          my w przeciwieństwie do Ciebie cieszymy się, a przynajmniej z szacunkiem odnosimy się, że miasta typu Wrocław, Poznań, Gdańsk, Gdynia też się rozwijają i mają jakąś konkurencyjną ofertę do Warszawy; natomiast Ty i Tobie podobni, mają wrodzoną nienawiść najwyraźniej do ludzi, którzy są dużych miast, w tym ze stolicy;
          • Gość: iso Re: ...jakie tu barany sie wypowiadają... IP: 94.75.91.* 30.07.11, 15:26
            ...ja tam, po za tym, że są korki i tym podobne niedogodności, nie narzekam na przyjezdnych, mimo, że część z nich tak psioczy na Warszawę; bo uważam, że też wnoszą ciekawe pomysły w to miasto;
          • Gość: marek Re: ...jakie tu barany sie wypowiadają... IP: *.dynamic.mm.pl 30.07.11, 16:13
            Staliby sie szcęścliwi i przy okazji sporo biedniejsi.
          • Gość: m Infrakstruktura Warszawy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.11, 17:00
            tzn. co?:
            - autostrady? przecież nie da się dojechać do tego miasta,
            - kolej? - ok. ze Ślaska i Berlina da się dojechać, te dwie metropolie zadbały o to, więc bez problemu da się koleją zawieść produkty wytworzone w warszawie do tamtych miast,
            - zakłady przemysłowe? raczej nie z tego jest Warszawa znana, więc co będzie Warszawa wytwarzać i sprzedawać?

            Sam nie wiem, może coś co nie potrzebuje infrastruktury?:
            - Usługi bankowe? raczej nie,
            - sektor IT? raczej też nie, bo IBM, Sygnity, Comarch jakby mogli to by ten kawałek siebie z Warszawy wynieśli.

            ... no, jakoś tak na szybko nic mi do głowy nie przychodzi.
      • Gość: potrzebarozumu Re: ...jakie tu barany sie wypowiadają... IP: *.range81-159.btcentralplus.com 30.07.11, 17:52
        W rzeczy samej, powiedz no mi ty Ajnsztajnie ile z tych 30mld jest generowane faktycznie poza Warszawa a tam tylko wykazywane z racji lokalizacji siedziby spolki? A siedziba spolki musi byc w stolycy, bo:
        1. Jeszcze komuna tak zadecydowala i tak juz zostalo,
        2. Gospodarka liberalna i zdecentralizowana, ale jak sie chce miec konfitury to wladzy trzeba lizac dalej.
    • Gość: Tomek Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorządów? IP: *.wyszkow.fuz.pl 30.07.11, 15:02
      Wojna polsko-polska trwa...Nienawidzimy samich siebie...wstydzę się tego.
      • Gość: marek Re: Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorzą IP: *.dynamic.mm.pl 30.07.11, 15:08
        To nie wojna. to wołanie o sprawiedliwosć i sprzeciw Polaków przeciwko centralizmowi.
        • Gość: dd Re: Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorzą IP: *.230.89.228.rzeszow.mm.pl 30.07.11, 17:35
          polska to zbyt prymitywny kraj na decentralizację. zamiast takiej Kanady mielibyśmy Nigerię. Oba państwa dają szeroką autonomię swoim prowincjom ale same prawne rozwiązania to zbyt proste. potrzebny jest jeszcze dość wysoki poziom rozwoju umysłowego i poczucia wspólnoty. Po tej dyskusji wnoszę że polska po decentralizacji stałaby bliżej Nigerii.
    • naczelny_frustrat gdzie korekta analfabeci? 30.07.11, 15:11
      "Bogaci samorządy chcą zmienić janosikowe - opłaty, które muszą przekazywać ubogim"

      kto to pisze? skrypt w wordzie? czy student ze wsi?
    • Gość: loko Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorządów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.11, 15:39
      Rozsądny post. Ale to Warszawa jest też największym płatnikiem. Największym biorcą przywilejów socjalnych są miasta do 100 tys. i wsie. Nie wiem czy to nie wychodzi na zero.
    • dudecs Re: Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorzą 30.07.11, 15:59
      @marek
      Weź się jebnij w ten pusty prowincjonalny łeb.

      Gość portalu: marek napisał(a):

      > Warszawiaczki pąlcić a nie tylko ciągle okradać inne miasta i regiony. Płacicie
      > janosikowe a w tym zcasie stadion narodowy buduja wam obywatele całego kraju.
      > Podobnie wykorzystywanie bycia stolica do sciagania inwestorwo. Jesli macie wst
      > yd to się przymknijcie nieroby i chociaz zaplaccie jedną tysięczną tego co krad
      > niecie w innch zawoalowanych formach.
      • Gość: marek Re: Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorzą IP: *.dynamic.mm.pl 30.07.11, 16:15
        Wole mój prowincjonalny niż prostacki stoelczny człowieku bez argumentów.
        • dudecs Re: Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorzą 30.07.11, 16:33
          Zdziwiłbyś się. Założę się o każde pieniądze, że pod każdym względem Cię przerastam (wykształcenia, pozycji zawodowej, pensji, ilości merytorycznych argumentów (w tym temacie i w każdym innym), a nawet doświadzczenia w sportach walki). Wprawdzie od 5 lat nie mieszkam w W-wie (bo jako międzynarodowy profesjonalista robię teraz dużą kasę za granicą), ale irytują mnie takie wioskowe chłopaki, którym "intieligencja" odpie... na mózg.
          • Gość: czlowiek Re: Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorzą IP: *.adsl.alicedsl.de 31.07.11, 12:29
            Twoja odpowiedz swiadczy o twojej inteligencji ... A jesli chodzi o twoja kariere za granica. Polska zaplacila za wyksztalcenie i wychowanie, a zyski maja inne kraje. Poza tym ciekaw jestem, czy dupy im nie obmywasz i czy jestes lojalny Polsce. Inaczej byloby malo prawdopodobne, zebys tam robil kariere.
    • Gość: zws Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorządów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.11, 16:03
      DURNIU, dlatego, że żadnej argumentacji nie przedstawiłeś poza inwektywami pod adresem innych. Przeczytaj to co spłodziłeś w swoich postach (tylko ze zrozumieniem) to może zrozumiesz dlaczego jesteś DURNIEM (ale to niewykonalne) i dopiero zabieraj głos frustracie.
      • Gość: marek Re: Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorzą IP: *.dynamic.mm.pl 30.07.11, 16:16
        Durniu zauwazyłes, ze w przeciwienstwie do mnie nie dałes żadnego argumentu, ze jest inaczej. Żadnego malutkiego. Więc nie wypowiadaj się o durniach bo większego od ciebie nie ma.
        • Gość: zws Re: Stop dla janosikowego. Będzie starcie samorzą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.11, 18:32
          DURNIU, pieprzenie o Berlinie i Niemczech to są twoje argumenty, że Warszawa wszystkich okrada. Nie ośmieszaj się do reszty. Ale po ci ci to tłumaczę i tak nie rozumiesz boś DUREŃ.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka