Gość: Ironia
IP: 194.106.125.*
16.08.01, 18:11
Po co sie martwic o wielkosc deficytu? Zwiekszmy deficyt budzetowy, wprowadzmy
polityke prorodzinna, zwiekszmy skladke na ubezpieczenie zdrowotne. A to co
mowi Bauc, Balcerowicz i cala reszta analitykow? Bzdury, my sie kryzysu nie
boimy!! Ida wybory, zrobmy Igrzyska!!! Przeciez to SLD bedzie musialo sie juz
wkrotce martwic o realizacje bzdurnych ustaw rozsadzajacych budzet. Pojawiaja
sie perelki: podatek importowy!! Pan Steinhoff to fachowiec od makroekonomii i
prawa miedzynarodowego! (Nikt nie wspomina, ze taki podatek mozna wprowadzic w
sytuacji zagrozenia deficytu bilansu platniczego - ktorego u nas de facto nie
ma) Niech lud widzi, ze wladza hojna. Prezydent tez musi dbac o sondaze, czemuz
mialby nie podpisac zwiekszenia skladki na ubezpieczenie zdrowotne?
Zycze wszystkiego najlepszego. Oby nie sprawdzilo sie przyslowie madry Polak po
szkodzie. Chco mieszkam za granica i zarabiam w euro szlag mnie trafia na
bezmyslnosc polskich politykow.