Dodaj do ulubionych

STI - czy to sie da zrobic

06.03.02, 20:11
Czy ktoś ma może namiar na autora artykułu? Chciałem go
skierować do "grupy docelowej" całego tego zamieszania,
czyli twórców internetowych... Są oni (nieformalnie na
szczęście) zrzeszeni np. w grupie dyskusyjnej
pl.comp.www, gdzie ktoś podpisujący się "Stowarzyszenie
Twórców Internetowych" próbował przekonać nas do
swojego pomysłu... Opinie "środowiska" były jednoznaczne.

Dla mnie na przykład strona, którą stworzyłem jest
wartością samą w sobie. Prywatna, firmowa, czy
jakakolwiek inna - cieszę się, że ktoś chce ją oglądać.
Świadczy to o dobrze wykonanej robocie. NIE ŻYCZĘ
SOBIE, by ktoś (w moim imieniu lub nie) brał
jakiekolwiek pieniądze za oglądanie stron mojego autorstwa.

Jeśli autor artykułu to czyta, radzę się zapoznać z
wątkiem i zapytać kilku osób "ze środowiska" co sądzą o
tym pomyśle.

W razie czego jestem do dyspozycji :)

Paweł Tkaczyk
p.tkaczyk@midea.pl
Obserwuj wątek
    • Gość: Arek Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 06.03.02, 20:47
      marvel napisał(a):
      [..]
      > Opinie "środowiska" były jednoznaczne.

      O! Widzę, że dostałeś mandat do wypowiadania
      się w imieniu "środowiska"?
      Pomijam ciekawy sposób postrzegania rzeczywistości
      z tym "jednoznaczne". Ciekawe w takim razie dlaczego
      do STI zgłaszają się w ogóle jacyś ludzie, serwisy itp.
      Pewnie nie należą do "środowiska" ??? ;)

      > Dla mnie na przykład strona, którą stworzyłem jest
      > wartością samą w sobie. Prywatna, firmowa, czy

      To wspaniale! Piękny altruizm.
      Nie wszyscy jednak robią strony tylko po to
      by pochwalić się swoimi umiejętnościami światu.
      Niektórzy także chcą dzięki nim zarabiać.
      Zauważasz to, czy nie ?

      > NIE ŻYCZĘ SOBIE, by ktoś (w moim imieniu lub nie)
      > brał jakiekolwiek pieniądze za oglądanie stron
      > mojego autorstwa.

      Ale przecież telekomy zarabiają na tym,
      że ktoś ogląda Twoje strony... Siedzi on na nich,
      licznik bije i pieniądze lecą do telekomów.
      Gdyby jej nie było to by nie leciały.
      Dostrzegasz to?

      Zresztą - w czym widzisz problem?
      Nie chcesz tantiem?
      Nie chcesz zarabiać na swojej stronie?
      Poinformujesz o tym i nikt ich nie będzie brał!
      I wszystko zostanie po staremu.
      Uważasz, że wszyscy jednoznacznie nie chcą brać?
      To OK - nic się nie zmieni!
      Ale dajmy twórcom możliwość wyboru.
      Bo są tacy - to nie żart :) - co chcą zarabiać
      na swojej twórczości. I skoro telekomy zarabiają
      na nich to oni chcą by prawo było przestrzegane
      i by telekomy płaciły należne z tego tytułu
      tantiemy.

      pozdrawiam
      Arek
      • Gość: Heidi Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.chello.pl 06.03.02, 21:09
        Gość portalu: Arek napisał(a):
        [...]
        > pozdrawiam
        > Arek

        Hm, dlaczego, drogi Arnoldzie, podpisujesz się jako "Arek"? Czy ma to stworzyć
        wrażenie, że ktoś jednak popiera Twoje starania? Oj, brzydko!
      • Gość: Mikolaj Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.tvk.tpsa.pl 06.03.02, 21:26
        > > Opinie "środowiska" były jednoznaczne.
        > O! Widzę, że dostałeś mandat do wypowiadania
        > się w imieniu "środowiska"?

        Marvel wyraża wolę zdecydowanej większości uczestników dyskusji na pl.comp.www w
        wątku "Zainteresowanych otrzymywaniem tantiem autorskich" z 20 lutego tego roku.
        W tym wątku sam pomysł został totalnie skrytykowany i wyśmiany, a przedstawiciel
        STI (czyli ty, Arnoldzie B.) zostałeś ośmieszony, albowiem wykazałeś się
        absolutnym brakiem rozeznania w kwestiach o których mówiłeś.

        > Ciekawe w takim razie dlaczego
        > do STI zgłaszają się w ogóle jacyś ludzie, serwisy itp.
        > Pewnie nie należą do "środowiska" ??? ;)

        Przypominam, że na p.c.w. prosiliśmy o podanie adresów tych witryn, które się
        zgłaszają. Zwłaszcza chodziło o te większe i bardziej profesjonalne.

        > Nie wszyscy jednak robią strony tylko po to
        > by pochwalić się swoimi umiejętnościami światu.
        > Niektórzy także chcą dzięki nim zarabiać.
        > Zauważasz to, czy nie ?

        Ci właśnie tworzą witryny, za przeglądanie których trzeba płacić. Począwszy od
        archiwum Gazety, a na pornostronach i BigBrotherze skończywszy. W środku jest
        cały szereg stron, który udostępnia część swych usług za darmo, a bardziej
        szczegółowe informacje podaje po opłaceniu składki członkowskiej / abonamentu.

        > Ale przecież telekomy zarabiają na tym,
        > że ktoś ogląda Twoje strony...

        Tia... a MZK zarabia na tym, że jadę do galerii obejrzeć czyjeś dzieła sztuki.
        Opodatkować autobusy i przecinaki...

        > Zresztą - w czym widzisz problem?
        > Nie chcesz tantiem?
        > Nie chcesz zarabiać na swojej stronie?
        > Poinformujesz o tym i nikt ich nie będzie brał!
        > I wszystko zostanie po staremu.

        Och, chyba nie po staremu, albowiem na p.c.w. stwierdzałeś, że będzie więcej dla
        innych. Inaczej mówiąc - po wejściu tego choergo pomysłu w życie ktoś nienależnie
        będzie brał pieniądze za moją stronę. Ups, czy to się nie nazywa przypadkiem
        pobieranie nienależnych korzyści majątkowych?

        Zresztą wszystkich zainteresowanych bardziej szczegółowymi kwestiami
        i "odpowiedziami" STI odsyłam do w/w wątku na pl.comp.www

        Piotr "Mikołaj" Mikołajski
      • Gość: TheSaint Re: STI - czy to sie da zrobic IP: 213.25.66.* 06.03.02, 21:38
        Nie bede pisal od nowa tego, co napisalem juz na pl.comp.grafika (w takim
        samym watku, bowiem byl to zenujacy crosspost), ale przytocze jeden fakt.

        Twierdzisz cos o lamaniu praw autorskich oraz koniecznosci ich ochrony. Pytam
        wiec otwarcie: jak mozna zaufac czlowiekowi, ktory tutaj twierdzi, ze trzeba
        chronic prawa autorskie, zas sam w bezceremonialny sposob je narusza. Mowie o
        sprawie sprzed kilku dni, kiedy to pan skarbnik STI, naruszyl moje prawa
        autorskie do zdjec, ktore to zdjecia ukradl byl z mojego serwera i umiescil je
        na darmowej stronie firmy Polbox. Pozniej ze swojej strony (o rzekomych
        kryminalistach) wykonal link do tychze zdjec na Polbox'ie.
        Pytam: czy to jest postepowanie czlowieka, ktory ma chronic prawa autorskie?
        Jakie moralne prawo przysluguje temu osobnikowi do wypowiadania sie w imieniu
        tworcow stron? Moim zdaniem _żadne_!
        Osobnik ten skompromitowal sie juz nie raz i nie tylko na usenecie, ale i na
        forach zarowno GW jak i WP. Ten zas kolejny pomysl pachnie mi tylko proba
        podreperowania swojego budzetu.

        A.
      • marvel Re: STI - czy to sie da zrobic 06.03.02, 22:49
        Gość portalu: Arek napisał(a):
        > O! Widzę, że dostałeś mandat do wypowiadania
        > się w imieniu "środowiska"?
        Wypowiadam się w imieniu większości (właściwie to 99%)
        ludzi czynnie uczestniczących w życiu pl.comp.www (de
        facto w znakomitej większości projektantów
        internetowych). W całym wątku (który miał kilkaset postów
        na dwóch grupach) nie poparł Cię NIKT. Pytanie: w czyim
        imieniu (poza swoim) Ty się wypowiadasz?

        > Ciekawe w takim razie dlaczego
        > do STI zgłaszają się w ogóle jacyś ludzie, serwisy itp.
        > Pewnie nie należą do "środowiska" ??? ;)
        Środowisko - jak każde - jest zróżnicowane. Są w nim
        przeciętni, są bardzo zdolni, są oszołomy. Są zawodowcy,
        którzy robią w tym fachu od lat i są 12-latkowie, którzy
        wygenerowali swoją pierwszą stronę za pomocą FrontPage
        Expressa. Sądzę, że Ty najlepiej wiesz, kto się zapisał...

        > To wspaniale! Piękny altruizm.
        > Nie wszyscy jednak robią strony tylko po to
        > by pochwalić się swoimi umiejętnościami światu.
        Wszyscy mnie nie obchodzą. JA zrobiłem moje strony
        (strony mojej firmy itp.) i nikt nie będzie mi mówił, że
        inni mają za to płacić. Nie godzę się na to.

        > Niektórzy także chcą dzięki nim zarabiać.
        > Zauważasz to, czy nie ?
        Jak najbardziej. Moje strony zarabiają na siebie - ludzie
        kupują książki przez Sieć, kupują zdjęcia... Wymieniają
        się informacjami, uczą się... Chcesz mi zabronić
        prowadzenia takiej działalności? Nie potrzebne mi tantiemy.

        > Ale przecież telekomy zarabiają na tym,
        > że ktoś ogląda Twoje strony...
        To co z tego? Ja też zarabiam, jestem zadowolony.
        Telekomy są zadowolone... Będziesz teraz starał się
        wmówić (mnie czy telekomom) że jednak nie jesteśmy
        zadowoleni?

        > Siedzi on na nich,
        > licznik bije i pieniądze lecą do telekomów.
        A przy okazji do mnie. Użytkownik kupuje książke, kupuje
        zdjęcie... Za co ma jeszcze płacić? Potraktuj strony jak
        formę reklamy. Płacisz telewizji za to, że możesz oglądać
        reklamy Ariela? Telewizja płaci Arielowi za to, że może
        puszczać ich reklamy?

        > Gdyby jej nie było to by nie leciały.
        Leciałyby. Ja np. nie jestem przyzwyczajony do
        bezmyślnego ślęczenia przed www. Komputer służy mi do
        pracy. Przesyłam pliki, czytam pocztę, piszę na
        newsach... Ostatnio telekomy najwięcej kasy zbijają na
        mnie... przez Ciebie :) Bo spędzam mnóstwo czasu czytając
        burzą, jaką rozpętałeś na dwóch grupach. I co? Mam
        jeszcze Ci za to płacić jakieś tantiemy?

        > Zresztą - w czym widzisz problem?
        W szerzeniu chorych (moim skromnym zdaniem) pomysłów,
        które dochrapały się aż na strony GW...

        > Nie chcesz tantiem?
        Nie.

        > Nie chcesz zarabiać na swojej stronie?
        Zarabiam. I nie wmawiaj mi, że nie :) Ty nie zarabiasz na
        swoich? To po co je trzymasz? Przecież tantiem Ci nikt
        nie płaci...

        > Uważasz, że wszyscy jednoznacznie nie chcą brać?
        > To OK - nic się nie zmieni!
        > Ale dajmy twórcom możliwość wyboru.
        Twórcy już wybrali... Vide - pl.comp.www. I nie próbuj
        się zasłaniać opinią, że to nie jest reprezentatywne
        środowisko ;)

        > Bo są tacy - to nie żart :) - co chcą zarabiać
        > na swojej twórczości. I skoro telekomy zarabiają
        > na nich to oni chcą by prawo było przestrzegane
        > i by telekomy płaciły należne z tego tytułu
        > tantiemy.
        Zarabiajcie sobie. Ale zamiast brać od telekomów, weźcie
        od użytkowników. Jeśli jesteś w stanie stworzyć stronę,
        za oglądanie której użytkownicy będą płacić - niech
        płacą. Tylko ci, którzy chcą. Tylko Tobie. Bez mieszania
        w to telekomów i np. mnie.

        Pozdrawiam

        Paweł Tkaczyk
        p.tkaczyk@midea.pl
        • Gość: Arek Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 06.03.02, 23:33
          marvel napisał(a):
          > Wypowiadam się w imieniu większości (właściwie to 99%)
          [..]
          > na dwóch grupach) nie poparł Cię NIKT.
          > Pytanie: w czyim imieniu (poza swoim) Ty się
          > wypowiadasz?

          Sam siebie Marvel oszukujesz. Ile osób brało tam
          udział w dyskusji? I to ma być 99%???
          A jak jeszcze odejmiesz moich "wielbicieli" to już... :(
          Paru z Was wyskakując na dzień dobry z wyzwiskami
          zrobiła taką "atmosferkę", że odstraszyła ludzi od
          rozmowy na ten temat.

          Kogo reprezentuję? Tych co należą do STI oraz tych co
          rejestrują u nas swoje treści byśmy je chronili.
          Nie roszczę sobie - w przeciwieństwie np. do Ciebie -
          praw do wypowiadania się w imieniu x% twórców w internecie.

          > Środowisko - jak każde - jest zróżnicowane.

          Czyli zdajesz sobie sprawę, że nie wszyscy godzą
          się na wykorzystywanie i chcą zarabiać na swojej
          twórczości a nie patrzeć tylko jak zarabiają
          inni?

          [..]
          > Sądzę, że Ty najlepiej wiesz, kto się zapisał..

          Z tego co widzę zapisują się Ci co traktują swoją
          twórczość jako źródło dochodów.

          > Jak najbardziej.

          Super! I właśnie z powodu takich ludzi jest STI.

          > Chcesz mi zabronić prowadzenia takiej działalności?
          > Nie potrzebne mi tantiemy.

          A skąd myśl, że chcę Ci tego zabronić !?!?
          Nie chcesz tantiem - OK. Telekomy będą płacić mniej
          o to co Tobie się należy.

          > To co z tego?

          To z tego, że skoro ktoś zarabia na cudzej twórczości
          to ma obowiązek podzielić się tym z twórcą.
          Tak stanowi prawo.
          Nie odpowiada Ci stosowanie się do litery prawa?
          To proszę bardzo - zróbcie lobbing, że owszem twórca
          ma prawo do wynagrodzenia za swoje utwory, ale ...
          i tu wpiszcie wyjątki, czyli np. publikując w internecie
          prawa tego jest pozbawiony.
          I wtedy choć nadal będzie nieuczciwie to przynajmniej
          zgodnie z prawem.
          Obecnie jest i nieuczciwie i wbrew prawu.

          > Ja też zarabiam, jestem zadowolony.
          > Telekomy są zadowolone... Będziesz teraz starał się
          > wmówić (mnie czy telekomom) że jednak nie jesteśmy
          > zadowoleni?

          Ja Tobie nic nie wmawiam a już tym bardziej, że jesteś
          niezadowolony.
          Ja zawsze mówię o tych co są niezadowoleni, co ponoszą
          ogromne nakłady na tworzenie treści w swoich serwisach,
          a potem patrzą bezradnie jak inni się na tym korzystają.

          To tak jakby jakaś wytwórnia robiła film, a potem patrzyła
          jak dystrybutorzy , kina, telewizje itp. je wyświetlają
          NIC im nie dając. Paronoja? A gdzież tam!
          W Internecie - rzeczywistość!

          > A przy okazji do mnie. Użytkownik kupuje książke,
          [..]
          > puszczać ich reklamy?

          Użytkownik za nic. Płaci telekom za to, że zarobił dzięki
          stworzeniu przez Ciebie strony, zakładając, że podpada
          ona pod pojęcie utworu.

          > Leciałyby. Ja np. nie jestem przyzwyczajony do
          [..]

          Nie leciałyby. Popatrz kiedy nastąpiłą eksplozja
          Internetu. Dopiero wtedy gdy powstały strony WWW.

          > jeszcze Ci za to płacić jakieś tantiemy?

          Dlaczego mi? Nie rozumiesz istoty sprawy. Telekom
          płaciłby teraz twórcom tego forum. W końcu to forum
          to też UTWÓR.

          > W szerzeniu chorych (moim skromnym zdaniem) pomysłów,
          > które dochrapały się aż na strony GW...

          Co jest chorego w przestrzeganiu prawa?
          Co jest chorego w przyjęciu jako zasady, że twórcy
          przysługuje prawo do WYNAGRODZENIA z tytułu zarabiania
          na jego utworze!?
          To prawo do wynagrodzenia to nie jest twór abstrakcyjny.
          Jest to ZASADA, taka jak prawo grawitacji - upuścisz
          szklankę - spadnie na podłogę. Tutaj: płaci ktoś
          pieniądze z powodu korzystania z czyjegoś utworu - należą
          się pieniądze twórcy.
          Nie zgadasz się z tym?

          > Twórcy już wybrali... Vide - pl.comp.www.
          > I nie próbuj się zasłaniać opinią, że to nie jest
          > reprezentatywne środowisko ;)

          Oszukujesz się Marvel. Powtórzę swoje pytanie: ile
          osób brało tam udział w dyskusji. I odejmij jeszcze
          moich wielbicieli, którzy tam natychmiast zlecieli.

          Odpowiadając na Twoje pytanie - tak, nie jest
          reprezentacyjne środowisko.

          > Zarabiajcie sobie. Ale zamiast brać od telekomów, weźcie
          > od użytkowników. Jeśli jesteś w stanie stworzyć stronę,
          > za oglądanie której użytkownicy będą płacić - niech
          > płacą. Tylko ci, którzy chcą. Tylko Tobie. Bez mieszania
          > w to telekomów i np. mnie.

          Wybacz, ale opowiadasz teraz dziwaczne rzeczy.
          Nikomu nie zabraniamy rezygnacji z tantiem. Niech zostaną
          one u dostawców.
          Nikomu nie zabraniamy pobierania opłat za serwisy - to
          sprawa tych serwisów.
          Są to jednak sprawy zupełnie niezależne od tantiem.
          Kwestia opłat - po to wymyślono organizacje zbiorowego
          zarządzania prawami autorskimi by właśnie zminimalizować
          koszty pobierania opłat na rzecz twórców.
          Ściągnięcie groszowych opłat w Internecie jest niemożliwe.
          Więcej kosztują opłaty z tym związane, nikomu też nie
          chce się tracić czasu na wysłanie paru groszy.
          Dobrze o tym wiesz, więc dlaczego proponujesz nierealne
          rozwiązania?

          pozdrawiam
          Arek

          p.s.
          Nie czuję w obowiązku podpisywania się z imienia i
          nazwiska i nie sądzę by podpisywanie się samym imieniem
          komukolwiek urągało, więc darujmy sobie rozmowy o tej
          kwestii.

          • marvel Re: STI - czy to sie da zrobic 07.03.02, 00:09
            Gość portalu: Arek napisał(a):
            > Sam siebie Marvel oszukujesz. Ile osób brało tam
            > udział w dyskusji? I to ma być 99%???
            Szacuj sobie jak chcesz. Choćby brało i 50%, to nadal
            faktem pozostaje, że nie poparł Cię NIKT. Statystykę
            sobie sam dorób...

            > A jak jeszcze odejmiesz moich "wielbicieli" to już... :(
            Jesteś sławny... Samo się nie zrobiło...

            > Paru z Was wyskakując na dzień dobry z wyzwiskami
            > zrobiła taką "atmosferkę", że odstraszyła ludzi od
            > rozmowy na ten temat.
            Nie pisz, proszę, "Was". Nigdy Cię nie wyzywałem. A
            atmosferka była raczej konsekwencją chorego (moim
            skromnym zdaniem) pomysłu. W tym samym gronie na inne
            tematy rozmawia się spokojnie.

            > Kogo reprezentuję? Tych co należą do STI oraz tych co
            > rejestrują u nas swoje treści byśmy je chronili.
            > Nie roszczę sobie - w przeciwieństwie np. do Ciebie -
            > praw do wypowiadania się w imieniu x% twórców w
            > internecie.
            OK, zgoda. Mówiłem w swoim imieniu. Przytocz wypowiedź
            kogoś, kto się zgodził z Tobą.
            [...]

            > Ja zawsze mówię o tych co są niezadowoleni, co ponoszą
            > ogromne nakłady na tworzenie treści w swoich serwisach,
            > a potem patrzą bezradnie jak inni się na tym korzystają.
            Casus 1:
            12-letni Piotruś zrobił stronę internetową o swoim
            piesku. Umieścił ją na darmowym serwerze, napracował się
            strasznie, bo chciał pokazać światu Pikusia. Chłopiec
            szaleje ze szczęścia za każdym razem, kiedy licznik
            odwiedzin na jego stronie powiększy się o 1...

            Casus 2:
            Paweł Tkaczyk zrobił stronę dla firmy. Napracował się
            ciężko, dodał stronę do wyszukiwarek, zaplanował kampanię
            marketingową. Zainkasował od zleceniodawcy 8 tys. zł.

            TPSA w obu przypadkach odcina dostęp do stron, bo nie
            zgadza się na płacenie tantiem (patrz wypowiedź
            przedstawiciela telekomów w "Wyborczej" z 6 marca 2002).
            Kto na tym straci? Do tego chcesz doprowadzić?
            Nie rozumiesz specyfiki Internetu. Nasze prawo jest
            "mdłe", ale tak jak jest - jest dobrze.

            > Użytkownik za nic. Płaci telekom za to, że zarobił dzięki
            > stworzeniu przez Ciebie strony, zakładając, że podpada
            > ona pod pojęcie utworu.
            Jak mam do Ciebie mówić? NIE ŻYCZĘ SOBIE, byś rozliczał
            telekom (na jakiejkoleiwiek podstawie prawnej, na razie
            takiej nie widzę) z mojej twórczości.

            [...]
            > Co jest chorego w przyjęciu jako zasady, że twórcy
            > przysługuje prawo do WYNAGRODZENIA z tytułu zarabiania
            > na jego utworze!?
            Twórca najczęsciej otrzymał już wynagrodzenie. Jest nim
            umowa o dzieło, która nie wspomina o tantiemach. Skąd
            nagle się wzięły? Czy może będziecie stowarzyszeniem,
            które zrzesza jedynie twórców robiących strony za darmo,
            a potem drących tantiemy z telekomów?

            > Jest to ZASADA, taka jak prawo grawitacji - upuścisz
            > szklankę - spadnie na podłogę. Tutaj: płaci ktoś
            > pieniądze z powodu korzystania z czyjegoś utworu - należą
            > się pieniądze twórcy.
            > Nie zgadasz się z tym?
            Nie. Ja (twórca) zwykle pieniądze już dostałem. Nie chcę
            więcej. I życzę moim Klientom, żeby te stronki, które
            zrobiłem też zarobiły na siebie. Treścią, poziomem, nie
            tantiemami typu "czy się stoi, czy się leży..." Jeśli
            ktoś robi strony za darmo, a spodziewa się kokosów, to
            się mu pokazuje raporty rynkowe, a nie mydli oczy
            obietnicą tantiem.

            > Oszukujesz się Marvel.
            Czyżby?

            > Powtórzę swoje pytanie: ile
            > osób brało tam udział w dyskusji.
            Jak dla mnie - aż za dużo :)

            > I odejmij jeszcze
            > moich wielbicieli, którzy tam natychmiast zlecieli.
            Nie znam Twoich wielbicieli... Ale sądząc po opiniach
            (wszystkie były takie same, wyzwisk nie liczę), to albo
            _wszyscy_ byli Twoimi wielbicielami, albo nikt nie był.

            > Odpowiadając na Twoje pytanie - tak, nie jest
            > reprezentacyjne środowisko.
            Ha! Przewidziałem Cię :)

            [...]
            > Ściągnięcie groszowych opłat w Internecie jest
            > niemożliwe.
            Używając sformułowań 'nigdy', 'niemożliwe' czynisz swoje
            tezy bardzo łatwymi do obalenia. Wystarczy podać _jeden_
            przykład, a teza staje się nieprawdziwa.
            www.wyborcza.pl - płatne archiwum
            www.wallstreetjournal.com - płatna treść
            Mam wymieniać dalej?

            > Więcej kosztują opłaty z tym związane, nikomu też nie
            > chce się tracić czasu na wysłanie paru groszy.
            > Dobrze o tym wiesz, więc dlaczego proponujesz nierealne
            > rozwiązania?
            Znowu 'nikt', 'nikomu'... Mam podać liczbę
            zarejestrowanych użytkowników wallstreetjournal.com?

            > Nie czuję w obowiązku podpisywania się z imienia i
            > nazwiska i nie sądzę by podpisywanie się samym imieniem
            > komukolwiek urągało, więc darujmy sobie rozmowy o tej
            > kwestii.
            Mi przeszkadza. Ale masz prawo. Jak chcesz.

            Pozdrawiam

            Paweł Tkaczyk
            p.tkaczyk@midea.pl
            • Gość: Arek Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 00:31
              marvel napisał(a):
              [..]
              > faktem pozostaje, że nie poparł Cię NIKT.
              > Statystykę sobie sam dorób...

              A kto by chciał wysłuchiwać pod swoim adresem
              bluzg takich jakie podały pod moim i wdawać
              się w jałowe dysputy. Woleli stracić czas na
              zgłoszenie swoich utworów.

              > Jesteś sławny... Samo się nie zrobiło...

              Oczywiście. Ale to oni mnie rozsławiają - ich
              niezmordowanie ;(

              > Nie pisz, proszę, "Was". Nigdy Cię nie wyzywałem. A

              Zagadza się - dlatego napisałem "paru z Was", czyli
              oponentów, a nie "WY".

              > atmosferka była raczej konsekwencją chorego (moim
              > skromnym zdaniem) pomysłu. W tym samym gronie na inne
              > tematy rozmawia się spokojnie.

              Nie tłumacz tego pomysłem. Miałem styczność z wieloma
              chorymi pomysłami i nigdy nie przyszło mi do głowy
              tak atakować pomysłodawcy.
              > OK, zgoda. Mówiłem w swoim imieniu. Przytocz wypowiedź
              > kogoś, kto się zgodził z Tobą.
              > [...]

              Zdaje się, że masz w Gazecie różne wypowiedzi.

              [..[
              > TPSA w obu przypadkach odcina dostęp do stron, bo nie
              > zgadza się na płacenie tantiem (patrz wypowiedź
              > przedstawiciela telekomów w "Wyborczej" z 6 marca 2002).
              > Kto na tym straci? Do tego chcesz doprowadzić?
              > Nie rozumiesz specyfiki Internetu. Nasze prawo jest
              > "mdłe", ale tak jak jest - jest dobrze.

              Jestem aktywny w Internecie od 1996 roku, więc nie mów
              mi, że czegoś w nim nie rozumiem.

              Co do wypowiedzi tej osoby to cóż mogę powiedzieć
              innego niż była emocjonalna i kompletnie nieprzemyślana?
              Telekomy będą płacić globalnie tantiemy jak zrozumieją,
              że muszą albo sąd im to boleśnie pomoże zrozumieć,
              albo... dalej nie będą jeśli nie zrozumieją a sąd przyzna
              im rację.
              Nie będzie odcinania serwisów, które nie chcą zrezygnować
              z tantiem bo to po prostu byłby bandytyzm.

              > Jak mam do Ciebie mówić? NIE ŻYCZĘ SOBIE, byś rozliczał
              > telekom (na jakiejkoleiwiek podstawie prawnej, na razie
              > takiej nie widzę) z mojej twórczości.

              Ale co się denerwujesz!? Czy ja chcę z TWOJEJ?
              Nie. Podpisujemy umowy z konkretnymi twórcami i będziemy
              z nich rozliczać.

              Nie chcesz? To jeśli chcesz być w zgodzie z prawem
              powienieneś napisać list do telekomów ze swoją zgodą
              na darmową eksploatację Twoich utworów.
              Bo w Ustawie nie ma domniemania zgody na bezpłatne
              używanie. Ba! WYMAGANA jest forma pisemna zgody na
              używanie cudzego utworu.

              Może w końcu telekomy by to zrozumiały i podjęły
              rozmowy o uregulowaniu tych spraw bo naprawdę
              ktoś im może zrobić przykrą niespodziankę w sądzie.
              I nie będziemy to my.

              > Twórca najczęsciej otrzymał już wynagrodzenie.
              [..]
              > a potem drących tantiemy z telekomów?

              Twórca ma prawo do wynagrodzenia na KAŻDYM polu
              eksploatacji swojego utworu OSOBNO.
              Polecam Ustawę.

              > Nie. Ja (twórca) zwykle pieniądze już dostałem.
              [..]

              Acha - czyli Ty nie akceptujesz, że Twórcy należy się
              wynagrodzenie bo ktoś mu zapłacił za stronkę?
              A jak nie pracuje na zlecenie, lecz sam tworzy serwis?
              To kto mu ma zapłacić ?

              > Jak dla mnie - aż za dużo :)

              No też sądzę, że za dużo. Oprócz Ciebie to było
              chyba z 2-3 osoby, które mówiły na temat sprawy,
              a nie mój :((
              Ale chodzi o KONKRET - ile to było osób? 8?
              No może doszło w porywach do 15....

              [..]
              > _wszyscy_ byli Twoimi wielbicielami, albo nikt nie był.

              No właśnie - większość z nich to byli moi "wielbiciele"
              ;(( No jak to ma być reprezentacja "środowiska" to
              rzecywiście jest to "środowisko" ;)
              No, ale sobie dywagujemy tak. Wróćmy do tematu.

              > Używając sformułowań 'nigdy', 'niemożliwe' czynisz swoje
              > tezy bardzo łatwymi do obalenia. Wystarczy podać _jeden_
              > przykład, a teza staje się nieprawdziwa.
              > www.wyborcza.pl - płatne archiwum
              > www.wallstreetjournal.com - płatna treść
              > Mam wymieniać dalej?

              Ale o czym Ty mówisz??? Ja o jednym, Ty o drugim.
              Nigdzie nie powiedziałem, że nie ma płatnych serwisów.
              Popatrz jednak na koszty inkasa, i na to ilu odeszło
              czytelników gdy wprowadzono opłaty.

              > Znowu 'nikt', 'nikomu'... Mam podać liczbę
              > zarejestrowanych użytkowników wallstreetjournal.com?

              Podaj ilu odeszło gdy wprowadzili opłaty. 90%??

              pozdrawiam
              Arek
              • marvel Re: STI - czy to sie da zrobic 07.03.02, 00:59
                Gość portalu: Arek napisał(a):
                > Jestem aktywny w Internecie od 1996 roku, więc nie mów
                > mi, że czegoś w nim nie rozumiem.
                He he :) Będziemy się na daty przebijać? Obawiam się, Ci się nie uda...

                > Co do wypowiedzi tej osoby to cóż mogę powiedzieć
                > innego niż była emocjonalna i kompletnie nieprzemyślana?
                Niech to usłyszę z ust tej osoby, nie Twoich, ok?

                > Telekomy będą płacić globalnie tantiemy jak zrozumieją,
                > że muszą albo sąd im to boleśnie pomoże zrozumieć,
                > albo... dalej nie będą jeśli nie zrozumieją a sąd przyzna
                > im rację.
                Załóżmy że sąd przyzna rację Tobie. Telekomów nikt nie zmusi do transmitowania
                treści, których nie chcą transmitować, które podpadają pod tantiemy. Po
                prostu "zwiną www i pójdą do innej piaskownicy". Brzmi absurdalnie?
                Jak sąd może mnie zmusić do jeżdżenia taksówkami, kiedy chcę jeździć tramwajem?
                Nie zmusi.
                Telekomy - chcąc być w zgodzie z prawem - stawiają ultimatum: albo zgadzacie się
                na transmitowanie bez tantiem, albo zwijamy www całkowicie. Jak sądzisz, kto
                wtedy Cię poprze? Ja w każdym razie w takiej sytuacji jak najprędzej podpisałbym
                oświadczenie.

                > Nie będzie odcinania serwisów, które nie chcą zrezygnować
                > z tantiem bo to po prostu byłby bandytyzm.
                A dlaczego? Mam firmę produkującą chrupki. Rząd wprowadził akcyzę na chrupki,
                więc przestawiam się na produkcję czekoladek. To bandytyzm? Kto mnie zmusi, żebym
                produkował chrupki, które mi się nie opłacają?

                > Twórca ma prawo do wynagrodzenia na KAŻDYM polu
                > eksploatacji swojego utworu OSOBNO.
                Powinieneś podkreślić słowo PRAWO :) Bo chcesz z niego uczynić obowiązek...

                > Acha - czyli Ty nie akceptujesz, że Twórcy należy się
                > wynagrodzenie bo ktoś mu zapłacił za stronkę?
                > A jak nie pracuje na zlecenie, lecz sam tworzy serwis?
                Po co go tworzy? Jeśli "sobie a muzom" to po co mu płacić w ogóle? I tak zrobi -
                za darmo czy nie. To się nazywa "syndrom wieszcza". Jeśli dla użytkowników - to
                po co mają płacić telekomy? Zapłacą użytkownicy.

                > To kto mu ma zapłacić?
                No właśnie. Telekomy? Za co? To tak jakby producenci długopisów płacili każdemu
                grafomanowi za to, że zarabiają na jego "pasji". :)
                [...]

                > Ale chodzi o KONKRET - ile to było osób? 8?
                > No może doszło w porywach do 15....
                Przesadzasz i bagatelizujesz całą dyskusję. Rano policzę, żebyśmy się nie
                kłócili :)

                > Ale o czym Ty mówisz??? Ja o jednym, Ty o drugim.
                > Nigdzie nie powiedziałem, że nie ma płatnych serwisów.
                > Popatrz jednak na koszty inkasa, i na to ilu odeszło
                > czytelników gdy wprowadzono opłaty.
                Prawa rynku. Mydlenie oczu tantiemami niczego tu nie zmieni.

                > Podaj ilu odeszło gdy wprowadzili opłaty. 90%??
                Raczej dużo mniej. Ale nawet gdybyś miał rację - co to zmienia? Odejdzie 100%, a
                telekomy nadal będą pokrywać koszty chybionych inwestycji? Płacić tantiemy za
                coś, co samo nigdy by na siebie nie zarobiło? Niezbyt to mądre...

                Pozdrawiam

                Paweł Tkaczyk
                p.tkaczyk@midea.pl
                • Gość: Arek Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 01:33
                  marvel napisał(a):
                  > Załóżmy że sąd przyzna rację Tobie.
                  > Telekomów nikt nie zmusi do transmitowania treści,
                  > których nie chcą transmitować, które podpadają pod
                  > tantiemy. Po prostu "zwiną www i pójdą do innej
                  > piaskownicy". Brzmi absurdalnie?

                  Ale do jakiej piaskownicy?
                  W momencie, w którym "zwiną www" zwijają też
                  sobie kasę od ludzi.
                  Proste pytanie: czy ludzie płacą telekomom za to,
                  żeby móc popatrzeć na końcówkę kabla, czy jednak.... :))

                  > Telekomy - chcąc być w zgodzie z prawem - stawiają
                  > ultimatum: albo zgadzacie się na transmitowanie bez

                  1. Nie słyszałem by kina, telewizje, dystrybutorzy itd.
                  postawili takie ultimatum. Czyżby zdawali sobie sprawę,
                  że wynagradzanie twórców leży także w ICH interesie?
                  Czy w telekomach pracują inni ludzie, którzy tego nie
                  wiedzą? Wątpię.

                  2. Nie byliby w zgodzie z prawem, to by było wymuszenie.

                  > tantiem, albo zwijamy www całkowicie. Jak sądzisz, kto
                  > wtedy Cię poprze? Ja w każdym razie w takiej sytuacji
                  > jak najprędzej podpisałbym oświadczenie.

                  I wielu by podpisało. A potem poszło do sądu i na
                  podstawie art. 44 wyrwało tyle ile im się należy,
                  czyli najprawdopodobniej 50% :)

                  > A dlaczego? Mam firmę produkującą chrupki. Rząd
                  [..]
                  > produkował chrupki, które mi się nie opłacają?

                  Zaglądnij do ustawy regulującej rynek telekomunikacyjny.

                  > Powinieneś podkreślić słowo PRAWO :) Bo chcesz
                  > z niego uczynić obowiązek...

                  Jaki obowiązek? Kto nie zechce to odda telekom co jego.

                  > Po co go tworzy? Jeśli "sobie a muzom" to po co mu
                  > płacić w ogóle? I tak zrobi

                  Nie przesadzajmy z tego typu pytaniami.

                  > No właśnie. Telekomy? Za co? To tak jakby producenci
                  > długopisów płacili każdemu grafomanowi za to, że
                  > zarabiają na jego "pasji". :)

                  Nie. Nie jest tak samo.

                  > Przesadzasz i bagatelizujesz całą dyskusję. Rano
                  > policzę, żebyśmy się nie kłócili :)

                  OK :)

                  > Prawa rynku. Mydlenie oczu tantiemami niczego tu
                  > nie zmieni.

                  O! A teraz powołujesz się na prawa :)
                  I nie rozumiem z czym mydlę ???

                  > Raczej dużo mniej. Ale nawet gdybyś miał
                  > rację - co to zmienia? Odejdzie 100%,
                  > a telekomy nadal będą pokrywać koszty chybionych
                  > inwestycji? Płacić tantiemy za coś, co samo
                  > nigdy by na siebie nie zarobiło? Niezbyt to mądre...

                  Jakich chybionych? Jeśli inwestycja chybiona to nikt
                  tam nie zaglądnie, a jeśli zagląda to znaczy, że trafiona.

                  pozdrawiam
                  Arek
                  • marvel Re: STI - czy to sie da zrobic 07.03.02, 08:10
                    Gość portalu: Arek napisał(a):
                    > W momencie, w którym "zwiną www" zwijają też
                    > sobie kasę od ludzi.
                    Ale z tej kasy mają kilkadziesiąt milionów oddać Tobie i Twojemu
                    stowarzyszeniu... Interes się powoli przestaje opłacać, więc go zwijają...

                    > Proste pytanie: czy ludzie płacą telekomom za to,
                    > żeby móc popatrzeć na końcówkę kabla, czy jednak.... :))
                    Np. ja płącę telekomom za końcówkę kabla. Potrzebne mi serwery, FTP itd. Może
                    jestem w mniejszości...

                    > 1. Nie słyszałem by kina, telewizje, dystrybutorzy itd.
                    > postawili takie ultimatum. Czyżby zdawali sobie sprawę,
                    > że wynagradzanie twórców leży także w ICH interesie?
                    > Czy w telekomach pracują inni ludzie, którzy tego nie
                    > wiedzą? Wątpię.
                    Po prostu np. kina płaciły "od zawsze". A telekomy nie. I swoje kalkulacje
                    ekonomiczne kina robią wliczając tantiemy, a telekomy - nie. W momencie,
                    kiedy "ni z gruszki ni z pietruszki" przychodzisz i mówisz "oddajcie
                    kilkadziesiąt milionów", to zmienia się im rachunek ekonomiczny. Czy gdybyś
                    prowadził firmę (np. tę z chrupkami z poprzedniego postu) i został postawiony
                    przed alternatywą - płacić olbrzymią kasę lub zwinąć działalność - co byś zrobił?

                    > 2. Nie byliby w zgodzie z prawem, to by było wymuszenie.
                    Wymuszanie? Czego? Nie chce mi się produkować to nie produkuję. Nie chce mi się
                    świadczyć usługi to nie świadczę. To wolny kraj :)

                    > I wielu by podpisało. A potem poszło do sądu i na
                    > podstawie art. 44 wyrwało tyle ile im się należy,
                    > czyli najprawdopodobniej 50% :)
                    To czemu dziś tego nie 'wyrywają'?

                    > Zaglądnij do ustawy regulującej rynek telekomunikacyjny.
                    I co tam znajdę? Konkrety, proszę. Jesteś przedstawicielem stowarzyszenia i
                    chcesz mnie przekonać do Twojej idei - odpowiedz mi konkretnie a nie odsyłaj do
                    źródeł. Może czegoś nie zrozumiem? Wytłumacz mi tu i teraz: dlaczego nie mógłbym
                    przestawić się (rezygnujemy z chrupek) ze świadczenia usługi dostępu do Internetu
                    na świadczenie jedynie usługi połączeń telefonicznych?

                    > Nie przesadzajmy z tego typu pytaniami.
                    Nie przesadzamy :) Pytanie było rzeczowe - dlaczego płacić takiemu grafomanowi?

                    > Nie. Nie jest tak samo.
                    Proszę o wyjaśnienie różnicy. To ogólnik.

                    > O! A teraz powołujesz się na prawa :)
                    To nie są pisane prawa. To takie same prawa, jak (wspomniana przez Ciebie gdzieś
                    wyżej) grawitacja :)

                    > Jakich chybionych? Jeśli inwestycja chybiona to nikt
                    > tam nie zaglądnie, a jeśli zagląda to znaczy, że trafiona.
                    Załóż taką sytuację. Robię stronę "o niczym". Namawiam kilkudziesięciu moich
                    znajomych, żeby sobie ją otwarli w pracy i robili swoje. Daje to kilkadziesiąt
                    osób dziennie oglądających stronę po 8 godzin.
                    1. Jak stwierdzisz, czy oni to czytają, czy tylko udają?
                    2. HTTP jest protokołem bezstanowym. To znaczy, że użytkownik ładuje stronę
                    (chwilkę), a potem przez cały okres czytania nic się nie dzieje. Jak zmierzysz,
                    czy użytkownik już zamknął okno przeglądarki, czy nadal czyta moją stronę?
                    Tradycyjna telemetria tutaj odpada. Innych metod (nie ingerujących w komputer
                    użytkownika) sobie nie wyobrażam. Czyli mam stronę, na której zarabiam z tytułu
                    tantiem, pomimo, że nikogo ona nie interesuje... Jak to ominiesz?

                    Pozdrawiam

                    Paweł Tkaczyk
                    p.tkaczyk@midea.pl
                    • Gość: Arek Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 10:05
                      marvel napisał(a):
                      > Ale z tej kasy mają kilkadziesiąt milionów oddać
                      > Tobie i Twojemu stowarzyszeniu...
                      > Interes się powoli przestaje opłacać, więc go zwijają.

                      Powiem szczerze, że nie rozumiem o co Ci tu chodzi.
                      Jaki interes przestaje się opłacać i kto go zwija ?

                      > Po prostu np. kina płaciły "od zawsze".

                      Nie. Kina nie płaciły "od zawsze". Nikt nie płacił
                      od zawsze tylko od momentu gdy twórcy się zrzeszali
                      i upominali o należne im pieniądze.
                      Z twórcami internetowymi jest podobnie - dopóki nie mieli
                      reprezentacji nie liczyli się.
                      I uprzedzając - mówię o reprezentacji tych twórców,
                      którzy chcą otrzymywać wynagrodzenie za eksploatację
                      swoich utworów.

                      > A telekomy nie. I swoje kalkulacje
                      [..]
                      > przed alternatywą - płacić olbrzymią kasę lub
                      > zwinąć działalność - co byś zrobił?

                      Uprawiasz teraz demagogię. Telekomy na dostępie
                      zarabiają horrendalne pieniądze i nie muszą
                      zwijać działalności z powodu tantiem.
                      Zresztą to dziwna logika - albo okradamy twórców,
                      albo nam się nie opłaca?
                      Coś tu jest nie tak...

                      > Wymuszanie? Czego? Nie chce mi się produkować
                      > to nie produkuję. Nie chce mi się
                      > świadczyć usługi to nie świadczę. To wolny kraj :)

                      Upss.. przeczytaj ustawę o prawie telekomunikacyjnym.

                      > To czemu dziś tego nie 'wyrywają'?

                      Tego nie wiemy. Czy nie wyrywają lub dlaczego.

                      > I co tam znajdę? Konkrety, proszę. Jesteś
                      [..]

                      Odpowiedź na swoje pytanie. O tym o czym gadamy
                      w tym akapicie to Ty wspomniałeś. To nie był mój
                      "argument" to Ty go przedstawiłeś, więc sięgnij
                      do tej ustawy i zobacz co ona mówi w tej sprawie.

                      [..]
                      > na świadczenie jedynie usługi połączeń telefonicznych?

                      Hehe. Dziwne pytania zadajesz. W stylu dlaczego piekarz
                      miałby zrezygnować z bułek, na których zarabia 1zł
                      zamiast 2zł, na rzecz chleba, na którym zarabia 30 groszy...

                      > Nie przesadzamy :) Pytanie było rzeczowe -
                      > dlaczego płacić takiemu grafomanowi?

                      Dlatego, że długopis jest jego narzędziem pracy.
                      Litości - bez takich pytań!

                      > To nie są pisane prawa. To takie same prawa, jak
                      > (wspomniana przez Ciebie gdzieś wyżej) grawitacja :)

                      Nie, nie. To nie są żadne niepisane prawa, a my
                      powołujemy się na spisane i zatwierdzone.
                      Trzeba je przestrzegać.

                      > Załóż taką sytuację. Robię stronę "o niczym".
                      [..]
                      > na której zarabiam z tytułu

                      Ależ nie odpada. Wręcz przeciwnie - nie ma łatwiejszej
                      do prowadzenia telemetrii niż stosowanej w kompie.

                      pozdrawiam
                      Arek



                      • marvel Re: STI - czy to sie da zrobic 07.03.02, 15:57
                        Gość portalu: Arek napisał(a):
                        > Ależ nie odpada. Wręcz przeciwnie - nie ma łatwiejszej
                        > do prowadzenia telemetrii niż stosowanej w kompie.
                        Mogę prosić o więcej szczegółów? Jak to sobie wyobrażacie?

                        Paweł Tkaczyk
                        p.tkaczyk@midea.pl
                        • Gość: Arek Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 16:06
                          marvel napisał(a):
                          > Mogę prosić o więcej szczegółów?
                          > Jak to sobie wyobrażacie?

                          Nie ma jeszcze szczegółów, a wyobrażamy
                          sobie to tak jak się prowadzi wszelkie
                          badania statystyczne.

                          pozdrawiam
                          Arek

                          • marvel Re: STI - czy to sie da zrobic 07.03.02, 16:26
                            Gość portalu: Arek napisał(a):
                            > Nie ma jeszcze szczegółów,
                            :-))))
                            To do czego ludzi namawiacie?

                            > a wyobrażamy
                            > sobie to tak jak się prowadzi wszelkie
                            > badania statystyczne.
                            Błąd. Podstawowy. Internet jest OLBRZYMIM obszarem. Każdy użytkownik ma swoje
                            preferencje i zaokrąglanie nawet do setnych częsci promila może pozbawić dużą
                            część ludzi jakichkolwiek wpływów.

                            1. Pamiętasz Piotrusia sprzed kilku postów? Oglądalność jego strony o Pikusiu to
                            kilka wejść dziennie. Uczciwych. Okrutna statystyka STI wyrzuci go na 0,00% -
                            czyli zero wpływów z tantiem. Uczciwe? Nie.

                            2. Badania statystyczne będziesz robił na jakiej grupie? 1000 osób? 10.000? Nawet
                            oni (czy milion osób) razem wzięci nie zwiedzają wszystkich stron polskiego
                            Internetu (o zagranicznych stronach nie wspominam). Błąd statystyczny nawet dla
                            próby kilkudziesięciu tysięcy osób to kilkuset twórców pozbawionych tantiem. Czy
                            ZAiKS działa w ten sposób? Chyba nie...

                            3. Strony zagraniczne. W jaki sposób stwierdzisz, że telekomy generują ruch z
                            polskich stron, a nie zagranicznych (gdzie nasze prawo nie sięga). Używam googla -
                            sygnał płynie przez kabel TPSA - kto dostanie pieniądze?

                            4. Routing. Czy wiesz, że jeden użytkownik wchodzący na konkretną stronę
                            internetową może za każdym razem korzystać z innej trasy? Łączyć się z Wrocławia
                            ze Szczecinem przez Oslo, Nowy Jork, Warszawę lub Berlin? Jak zmierzysz, jaka
                            część zysków ze strony płynie do polskich, a jaka do zagranicznych telekomów?

                            5. Koszty badań. Czy zdajesz sobie sprawę z ogromu kosztów, jakie musiałoby
                            ponieść stowarzyszenie na takie badania? Kto by płacił? Telekomy płacą tantiemy
                            dla STI, STI wydaje połowe z tego na swoje badania (he he he :), połowa ląduje u
                            twórców internetowych. Statystyka i tak odcina ich część... Kto na tym zarobi?
                            Oprócz STI i firm prowadzących badania?

                            To tylko parę szybkich skojarzeń, które mam... Jest duuuużo więcej.
                            Ustosunkuj się, proszę, do tego. A jeśli nie potrafisz, to posadź przed
                            klawiaturą experta, który powiedział Ci, że coś takiego można zrobić i że to się
                            opłaca. Chętnie z nim podyskutuję.

                            Pozdrawiam

                            Paweł Tkaczyk
                            p.tkaczyk@midea.pl
                            • Gość: Arek Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 16:35
                              marvel napisał(a):
                              > To do czego ludzi namawiacie?

                              ???? Uważasz, że od razu Wrocław zbudowano?

                              > Błąd. Podstawowy. Internet jest OLBRZYMIM obszarem.
                              > Każdy użytkownik ma swoje preferencje i zaokrąglanie
                              > nawet do setnych częsci promila może pozbawić dużą
                              > część ludzi jakichkolwiek wpływów.

                              Życie pokaże.

                              [..]
                              > czy ZAiKS działa w ten sposób? Chyba nie...

                              Ooo! To lepiej nie płacic nikomu bo się nie da zrobić
                              idealnego systemu i pominie KILKU twórców ?

                              [..]
                              >sygnał płynie przez kabel TPSA - kto dostanie pieniądze?

                              Google, jeśli będzie wzajemność.

                              > 4. Routing. Czy wiesz, że jeden użytkownik [..]

                              Nie ma znaczenia.

                              > 5. Koszty badań. Czy zdajesz sobie sprawę z ogromu

                              Ogrom? To pojęcie względne.
                              Poproszę o konkretną liczbę bo z naszego rozeznania
                              wynika, że koszty badań będą ułamkowe.

                              pozdrawiam
                              Arek
                              • marvel Re: STI - czy to sie da zrobic 07.03.02, 16:47
                                Gość portalu: Arek napisał(a):
                                > ???? Uważasz, że od razu Wrocław zbudowano?
                                Nie. W kilkaset lat. I dobrze.
                                A Ty chcesz zbudować swój system w ile? Żeby moje wnuki mogły na nim zarabiać? :)

                                > Ooo! To lepiej nie płacic nikomu bo się nie da zrobić
                                > idealnego systemu i pominie KILKU twórców ?
                                Równość wobec prawa. Znasz takie pojęcie? Czym się różni twórca z czołówek
                                statystyk od tego z końcówki? Oprócz tego, że jeden dostaje pieniądze od STI, a
                                drugi nie?

                                > >sygnał płynie przez kabel TPSA - kto dostanie pieniądze?
                                > Google, jeśli będzie wzajemność.
                                Eee... To znaczy jaką część dostanie Google? Za odcinek kabla z Wrocławia do
                                Gdyni (bo potem idzie przez Szwecję)? Czy może za ten kawałek do Berlina (no, do
                                polskiej granicy...)? Jak to będziecie liczyć?

                                > > 4. Routing. Czy wiesz, że jeden użytkownik [..]
                                > Nie ma znaczenia.
                                Jak to nie? W takim razie TPSA ustawia całe trasy routingu na zagranicę
                                (minimalizacja kosztów, wiesz...) i mój pakiet z Wrocławia do szczecina idzie
                                przez Pragę, Berlin, Sztokholm? A płacą jak najmniej :)

                                > Ogrom? To pojęcie względne.
                                > Poproszę o konkretną liczbę bo z naszego rozeznania
                                > wynika, że koszty badań będą ułamkowe.
                                Przed paroma chwilami mówiłeś, że nie wiecie jeszcze dokładnie, jak to będziecie
                                robić. Więc skąd macie jakieś pojęcie o kosztach?
                                Kto Wam robił to "rozeznanie"?

                                Pozdrawiam

                                Paweł Tkaczyk
                                p.tkaczyk@midea.pl
                                • Gość: Arek Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 16:59
                                  marvel napisał(a):
                                  [..]
                                  > A Ty chcesz zbudować swój system w ile?
                                  > Żeby moje wnuki mogły na nim zarabiać? :)

                                  Nie przesadzajmy.

                                  > Równość wobec prawa. Znasz takie pojęcie?
                                  > Czym się różni twórca z czołówek statystyk od tego
                                  > z końcówki? Oprócz tego, że jeden dostaje pieniądze
                                  > od STI, a drugi nie?

                                  Każdy twórca ujęty w statystykach lub potrafiący wykazać,
                                  że ma oglądalność otrzyma należne mu wynagrodzenie.

                                  Popadasz teraz w jakieś dziwne doktrynerstwo - albo
                                  wszystkim choćby po źdble trawy albo nikomu ani żadnego
                                  kawałka chleba.

                                  > Eee... To znaczy jaką część dostanie Google?

                                  Tą, którą telekom, do którego jesteś podłączony zarobi
                                  na Tobie dzięki temu, że jesteś na stronach google.

                                  > Jak to nie? W takim razie TPSA ustawia całe trasy
                                  routingu na zagranicę

                                  Normalnie - nie ma żadnego wpływu. Osiąga wpływy w Polsce
                                  z dostępu? Płaci tantiemy. Jak to sobie puszcza po swoich
                                  łączach na nic nie wpływa.

                                  > Przed paroma chwilami mówiłeś, że nie wiecie jeszcze
                                  > dokładnie, jak to będziecie robić.
                                  > Więc skąd macie jakieś pojęcie o kosztach?

                                  Na podstawie kosztów prowadzenia podobnych badań
                                  prowadzonych obecnie.

                                  pozdrawiam
                                  Arek




                                  • marvel Re: STI - czy to sie da zrobic 07.03.02, 17:09
                                    Gość portalu: Arek napisał(a):
                                    > Nie przesadzajmy.
                                    Ty zacząłeś :)

                                    > Każdy twórca ujęty w statystykach lub potrafiący wykazać,
                                    > że ma oglądalność otrzyma należne mu wynagrodzenie.
                                    W poprzednim poście pisałeś, że jednak KILKU (wytłuszczenie Twoje) się pominie...
                                    To jak to jest?

                                    > Popadasz teraz w jakieś dziwne doktrynerstwo - albo
                                    > wszystkim choćby po źdble trawy albo nikomu ani żadnego
                                    > kawałka chleba.
                                    W moim słowniku to jest pod hasłem "uczciwość". Kto daje Ci prawo do decydowania,
                                    kto dostanie pieniądze?

                                    > Tą, którą telekom, do którego jesteś podłączony zarobi
                                    > na Tobie dzięki temu, że jesteś na stronach google.
                                    Ok, rozumiem.

                                    > Na podstawie kosztów prowadzenia podobnych badań
                                    > prowadzonych obecnie.
                                    Konkrety, proszę:
                                    1. Jakie to badania?
                                    2. Czego dotyczyły?
                                    3. Ile kosztowały?
                                    4. Skąd wniosek, że ta metodologia nada się do Twoich zastosowań?
                                    5. Ile wynosił w nich błąd statystyczny?

                                    Pozdrawiam

                                    Paweł Tkaczyk
                                    p.tkaczyk@midea.pl
                                    • Gość: Arek Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 17:15
                                      marvel napisał(a):
                                      > W poprzednim poście pisałeś, że jednak KILKU
                                      > (wytłuszczenie Twoje) się pominie.

                                      Odnosiłem się do badań i tego, że czyjeś mało popularne
                                      strony nie zostaną dostrzeżone.
                                      Badania mogą pominąć jakichś - takie jest życie.
                                      Nie stoi jednak nic na przeszkodzie by twórca, jeśli
                                      jest zainteresowany wykazał, że mu się także należy.

                                      > W moim słowniku to jest pod hasłem "uczciwość".
                                      > Kto daje Ci prawo do decydowania, kto dostanie
                                      > pieniądze?

                                      Ludzie korzystający z danych utworów lub z nich nie
                                      korzystające.

                                      Nie rozumiem co teraz próbujesz forsować?
                                      Opieramy się na realnym świecie, czy żyjemy w Utopii?
                                      Aby było uczciwie liczy się równość wobec zasad, równe
                                      szanse i ustalone reguły.

                                      > Konkrety, proszę:
                                      [..]

                                      To Ty mówiłeś o OGROMNYCH kosztach, nie ja.
                                      Uzasadnij to Ty, nie ja.

                                      pozdrawiam
                                      Arek
                                      • marvel Re: STI - czy to sie da zrobic 07.03.02, 18:16
                                        Gość portalu: Arek napisał(a):
                                        > > Kto daje Ci prawo do decydowania, kto dostanie
                                        > > pieniądze?
                                        > Ludzie korzystający z danych utworów lub z nich nie
                                        > korzystające.
                                        Uruzpujesz sobie to prawo. Ja korzystam z "danych utworów", a żadnego prawa Ci
                                        nie dawałem. I nie zamierzam dać. Więc co to za ludzie?

                                        > Opieramy się na realnym świecie, czy żyjemy w Utopii?
                                        > Aby było uczciwie liczy się równość wobec zasad, równe
                                        > szanse i ustalone reguły.
                                        Ja opieram się na realnym świecie, Ty - nie wiem :) Ja twierdzę, że
                                        przeprowadzenie badań, które uwzględniałyby to, co widział KAŻDY internauta CAŁY
                                        czas wiąże się z zainstalowaniem specjalnych urządzeń pomiarowych w KAŻDYM
                                        komputerze. A jest spora grupa - jeśli nie większość - która się na to nie zgodzi
                                        (np. ja). W Polsce jest wg szacunków kilka milionów internautów. Niech
                                        zainstalowanie takiego urządzenia u każdego kosztuje złotówkę. Nadal upierasz
                                        się, że koszty są niskie? Jeśli tak, przedstaw, proszę, Twoją wizję takich badań.

                                        > > Konkrety, proszę:
                                        > To Ty mówiłeś o OGROMNYCH kosztach, nie ja.
                                        > Uzasadnij to Ty, nie ja.
                                        OK, uzasadniłem. Teraz Twoja kolej. Zadałem 5 pytań (ponumerowałem je dla
                                        ułatwienia). Unikaniem odpowiedzi daleko nie zajdziesz, więc proszę o
                                        ustosunkowanie się do nich. Nie będę z Tobą dalej dyskutował, jeśli tego nie
                                        zrobisz. Zręczne omijanie kłopotliwych tematów jest dobre w polityce. Jeśli
                                        chcesz mnie przekonać - odpowiedz na pytania.

                                        Dla ułatwienia:
                                        1:
                                        2:
                                        3:
                                        4:
                                        5:

                                        Pozdrawiam

                                        Paweł Tkaczyk
                                        p.tkaczyk@midea.pl
                                        • Gość: Arek Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 19:22
                                          marvel napisał(a):
                                          > Uruzpujesz sobie to prawo.

                                          Nic sobie nie uzurpuje i nie chce mi prowadzić
                                          dyskusji polegającej na przekomarzaniu się.

                                          > Ja opieram się na realnym świecie, Ty - nie wiem :)
                                          [..]
                                          > Jeśli tak, przedstaw, proszę, Twoją wizję takich bada

                                          Nie omijam pytań - Ty je omijasz.

                                          Pytałem się co znaczą OGROMNE - nie dostałem odpowiedzi.
                                          To ja Ci udzielę - w tej chwili wykupienie badań
                                          dotyczących internetu na rok kosztuje 6000 USD.
                                          Przemnóż to sobie nawet przez 10 ba! przemnoz przez 100.
                                          To jest OGROM Twoich kosztów.
                                          Badanie przeprowadzane na próbce 3500 osób.

                                          My koszty takich badań początkowo szacowaliśmy na
                                          5-10 mln rocznie.

                                          pozdrawiam
                                          Arek
                                          • marvel Re: STI - czy to sie da zrobic 07.03.02, 19:42
                                            Ponawiam pytania:
                                            1:
                                            2:
                                            3:
                                            4:
                                            5:

                                            Paweł Tkaczyk
                                            p.tkaczyk@midea.pl
                                            • Gość: Arek Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 20:25
                                              marvel napisał(a):
                                              > Ponawiam pytania:
                                              [..]

                                              A ja swoje - i tak można do końca świata.
                                              Czas więc odpocząć.
                                              Jak chcesz poczytać o badaniach internetu
                                              zaprzęgnij wyszukiwarkę i poczytaj.
                                              Nie chce mi się walczyć z wiatrakami.

                                              pozdrawiam
                                              Arek
                                              • marvel Re: STI - czy to sie da zrobic 07.03.02, 23:06
                                                Gość portalu: Arek napisał(a):
                                                > Jak chcesz poczytać o badaniach internetu
                                                > zaprzęgnij wyszukiwarkę i poczytaj.
                                                > Nie chce mi się walczyć z wiatrakami.
                                                Ja ZNAM badania Itnernetu. Zajmuję się tym na co dzień. Dlatego tak bardzo
                                                interesowały mnie szczegóły... Żadne z nich nie przystaje do Twoich potrzeb. Co
                                                więcej - nie wyobrażam sobie, by w najbliższej przyszłości takie badania były
                                                możliwe.
                                                Cóż... Odpoczywaj :)

                                                Pozdrawiam

                                                Paweł Tkaczyk
                                                p.tkaczyk@midea.pl
                                                • Gość: Arek Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 02:17
                                                  marvel napisał(a):
                                                  > Ja ZNAM badania Itnernetu.

                                                  Ach... I dlatego napisałeś o OGROMNYCH kosztach.
                                                  Tylko ciągle nie podałeś ile ten OGROM wynosi
                                                  wg Ciebie.

                                                  Arek
                                          • marvel Re: STI - czy to sie da zrobic 07.03.02, 23:09
                                            Gość portalu: Arek napisał(a):
                                            > Nie omijam pytań - Ty je omijasz.
                                            Wydawało mi się, że omijałem retoryczne, na resztę rzetelnie odpowiadając... Moje
                                            nie były retoryczne.

                                            Jakby nie było - to raczej Ty powinieneś odpowiadać. Ja jestem ciekaw, jak to
                                            wszystko miałoby działać - i pytam Ciebie. A Ty odbijasz piłeczkę... To kogo się
                                            mam zapytać o jakieś detale dotyczące STI? Z kim rozmawiać o czymś więcej niż
                                            tylko zdawkowych ogólnikach? Proszę o posadzenie takiej osoby przed klawiaturą.
                                            Lista pytań czeka.

                                            Pozdrawiam

                                            Paweł Tkaczyk
                                            p.tkaczyk@midea.pl
                                  • Gość: TheSaint Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.jasien.net 07.03.02, 19:04
                                    Gość portalu: Arek napisał(a):


                                    > > Równość wobec prawa. Znasz takie pojęcie?
                                    > > Czym się różni twórca z czołówek statystyk od tego
                                    > > z końcówki? Oprócz tego, że jeden dostaje pieniądze
                                    > > od STI, a drugi nie?
                                    >
                                    > Każdy twórca ujęty w statystykach lub potrafiący wykazać,
                                    > że ma oglądalność otrzyma należne mu wynagrodzenie.

                                    Coz. Po raz kolejny czuje potrzebe wtracenia sie do dyskusji i zadania pytania.
                                    Oczywiscie znowu nie spodziewam sie odpowiedzi na nie, ale zadac je musze.
                                    Jak zapewne spora czesc osob pamieta, swego czasu pan skarbnik reklamowal swoj
                                    portal pod nazwa Eteria. W reklamach jakie zamieszczal w usenecie (tak tak -
                                    miedzy innymi w usenecie, majac za nic netykiete i zasady jakie panuja w
                                    hierarchii pl.*) twierdzil, ze kazdy znajdzie tam cos dla siebie, ze kazdy
                                    bedzie mogl uczestniczyc aktywnie na forum, ze kazdy bedzie mogl zalozyc sobie e-
                                    mail, itd.
                                    Gdy przyszlo do realizacji czyli gdy teoria zaczela byc praktyka, okazalo sie,
                                    ze owszem, ale nie kazdy. Okazalo sie bowiem, ze pan skarbnik reguluje dostep do
                                    forum, cenzurujac je jak za starych "dobrych" czasow, wycinajac wszystkie
                                    wypowiedzi osob, ktore "narazily" mu sie na innych forach lub usenecie.
                                    Pod noz szlo wszystko, niezaleznie od tresci - wystarczyl bowiem sam fakt, iz
                                    wypowiedz nalezala do konkretnej osoby.
                                    Pytam zatem jak mozna mowic o jakichkolwiek gwarancjach wynagrodzenia, gdy okaze
                                    sie, ze nagle jakims dziwnym trafem, statystyki tworcy przestana istniec w
                                    zestawieniach tak samo jak przestawaly istniec listy nielubianych osob na forum?

                                    [...]
                                    > > Przed paroma chwilami mówiłeś, że nie wiecie jeszcze
                                    > > dokładnie, jak to będziecie robić.
                                    > > Więc skąd macie jakieś pojęcie o kosztach?
                                    >
                                    > Na podstawie kosztów prowadzenia podobnych badań
                                    > prowadzonych obecnie.

                                    Zas na pl.comp.grafika mozna przeczytac (zreszta tu, na tym forum rowniez), ze
                                    to Polska ma byc pionierem, zatem obecnie nie prowadzi sie takich badan nigdzie.
                                    Ponawiam zatem pytanie przed- przedmowcy: Skad macie jakies pojecie o kosztach?

                                    A.
                                    • megamedia Re: STI - czy to sie da zrobic 07.03.02, 19:24
                                      Gość portalu: TheSaint napisał(a):
                                      > Ponawiam zatem pytanie przed- przedmowcy: Skad macie jakies pojecie o kosztach?

                                      a ja po raz 3 pytam:
                                      w jaki sposob sti wyliczylo oplate 1,1 gr
                                      • Gość: Arek Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 20:39
                                        megamedia napisał(a):
                                        > a ja po raz 3 pytam:
                                        > w jaki sposob sti wyliczylo oplate 1,1 gr

                                        Przyjęliśmy wpływy 500 mln złotych i 45 mld minut
                                        spędzonych przez użytkowników w sieci.

                                        pozdrawiam
                                        Arek
                                        • Gość: TheSaint Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.jasien.net 07.03.02, 21:02
                                          Gość portalu: Arek napisał(a):

                                          > Przyjęliśmy wpływy 500 mln złotych i 45 mld minut
                                          > spędzonych przez użytkowników w sieci.

                                          Czy dobrze rozumiem, ze na swoje pytanie odpowiedzi sie nie doczekam?

                                          A.
                          • Gość: LaBRIE Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.internetia.opole.pl 09.03.02, 10:00
                            Bzdury prawisz kolego.
          • Gość: Arek Acha! Adres strony STI: www.sti.org.pl IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 00:09
            Tak rozmawiamy o STI, a nikt nie podał
            strony do nas, więc niniejszym to czynię.

            www.sti.org.pl

            pozdrawiam
            Arek
            • Gość: Mikolaj Re: Acha! Adres strony STI: www.sti.org.pl IP: *.tvk.tpsa.pl 07.03.02, 00:16
              Rozumiem, że reklama dźwignią handlu, ale może tak odpowiedzi na konkretne
              pytania padną na łamach tego forum? Tutaj nie ma KF'a, więc nie możesz udawać,
              że postów nie widzisz.
              Chciałbym usłyszeć odpowiedzi na pytania, na które nie odpowiedziałeś na
              pl.comp.www - doczekam się ja i inni na konkretne odpowiedzi, czy też może
              nadal będziesz mówił coś o kampanii nienawiści i "fanach"? Bo ja np. na p.c.w.
              jakiś czas siedzę i nie pamiętam, kiedy ktoś ostatnio tak się migał i nie
              odpowiada na konkretne pytania.

              Piotr "Mikołaj" Mikołajski
            • Gość: TheSaint Re: Acha! to ja jeszcze uzupelnie te informacje IP: *.jasien.net 07.03.02, 08:11
              ...o adres strony z dokonaniami Skarbnika STI. Strony , kotra niedlugo bedzie
              uzupelniona o kolejne kwiatki na polu uczciwej i rzetelnej dzialalnosci
              Arnolda B.

              www.plsocseks.net/frames/libimg.html
            • Gość: TheSaint Re: Acha! to ja jeszcze uzupelnie te informacje IP: *.jasien.net 07.03.02, 09:05
              ...o adres strony z dokonaniami Skarbnika STI. Strony , kotra niedlugo bedzie
              uzupelniona o kolejne kwiatki na polu uczciwej i rzetelnej dzialalnosci
              Arnolda B.

              www.plsocseks.net/frames/libimg.html
          • megamedia Re: STI - czy to sie da zrobic 07.03.02, 10:32
            nie wnkajac w cel calego przedsiewziecia oraz zamieszania wokol tematu mam
            prosbe aby pan skarbnik sti ustosunkowal sie do wypowiedzi the saint'a (
            www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?
            dzial=0511&forum=GOSPODARKA&wid=1305971&aid=1306624 ) a ktora to wypowiedz pan
            skarbnik skrzetnie ominal w dyskusji. jestem ciekaw opinii pana skarbnika na
            podany temat. chyba ze jakis nowy rodzaj plonk'a dziala na forum. pozdrawiam.
            • Gość: Arek Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 10:53
              megamedia napisał(a):
              [..]

              Wybacz, ale tego pana nie czytuję i z nim nie rozmawiam.
              Nie rozmawiam z ludźmi, którzy publicznie kłamią o
              mnie,wypisują kalumnie, podszywają się pode mnie i
              jeszcze dopuszczają się groźb karalnych.

              Przynajmniej nie, gdy nie jestem do tego zmuszony.

              pozdrawiam
              Arek
              • Gość: TheSaint Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.jasien.net 07.03.02, 11:02
                Tak jak przypuszczalem. Obawiam sie, ze pan skarbnik nie udzieli odpowiedzi bo
                albo musialby sie przyznac (a to sie jeszcze nie zdarzylo), albo zaprzeczyc (a
                wowczas ja przytoczylbym dowody na to, ze klamie - a jestem w posiadaniu
                takowyh. Zreszta nie tylko ja, ale i Polbox rowniez).
                Ta sama metoda (czyli stwierdzenie, ze nie rozmawia) jest stosowana od lat,
                czyli od czasu gdy pan skarbnik kasowal cudze (niewygodne dla siebie) posty na
                usenecie lub obrzucal blotem Bogu ducha winnych ludzi za posrednictwem
                podstawionych kolegow (sprawa z osobnikiem o nick'u Faber75).
                Mnie naprawde juz to specjalnie nie dziwi.
                A.
              • megamedia Re: STI - czy to sie da zrobic 07.03.02, 11:03
                to co the saint napisal wg wymaga skomentowania przez ciebie - to co pisze the
                saint ze bez zezwolenia pobrales jakies pliki w swietle tego co proponujesz
                jest conajmniej dziwne. a skoro oglosil te zarzuty wzgledem ciebie na forum
                publicznym tym bardziej wydaje mi sie zasadne twoje ustosunkowanie sie.
                • Gość: Arek Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 11:10
                  megamedia napisał(a):
                  > to co the saint napisal wg wymaga skomentowania
                  [..]
                  > publicznym tym bardziej wydaje mi sie zasadne
                  > twoje ustosunkowanie sie.

                  Zgadzam się, że wymaga skomentowania i dlatego też
                  następuje ono poprzez odpowiednią drogę przewidzianą w
                  prawie - zgłoszenie przestępstwa do prokuratury i sąd.
                  A przestępstwa Artura zajmują już parę teczek i zaprawdę
                  powiadam Ci - nie mam najmniejszego zamiaru w inny sposób
                  niż podany wyżej przeze mnie ustosunkowywać się do jego
                  oszczerstw.

                  pozdrawiam
                  Arek



                  • megamedia Re: STI - czy to sie da zrobic 07.03.02, 11:21
                    hmm to co pisze the saint nie powinno ujrzec swiatla dziennego o ile nie ma na
                    to dowodow. jesli jednak napisal - sadze ze ma wystarczajace dowody. mysle ze
                    ktos tu klamie. pytanie tylko ktory z was?
                    • Gość: Arek Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 11:23
                      megamedia napisał(a):
                      > hmm to co pisze the saint nie powinno ujrzec swiatla
                      > dziennego o ile nie ma na to dowodow. jesli jednak
                      > napisal - sadze ze ma wystarczajace dowody. mysle ze
                      > ktos tu klamie. pytanie tylko ktory z was?

                      Sąd to przecież rozstrzygnie, w czym problem?

                      pozdrawiam
                      Arek

                      • megamedia Re: STI - czy to sie da zrobic 07.03.02, 11:56
                        Gość portalu: Arek napisał(a):
                        > Sąd to przecież rozstrzygnie, w czym problem?

                        problem jest w tym ze skoro podjales sie takiej inicjatywy - powinienes miec
                        nieskazitelna opinie oraz dolozyc wszelkich staran by nic nawet klotnie na
                        jakimkolwiek forum nie mialo wplywu na ksztaltowanie opinii uzytkownikow inetu o
                        tobie. a po przeczytaniu klikudziesieciu watkow sadze ze nawet te osoby ktore
                        rzekomo podpisaly z toba umowe o wspolprace zaczna zastanawiac sie kto tak
                        naprawde ich reprezentuje.
                        • Gość: Arek Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 12:04
                          megamedia napisał(a):
                          > problem jest w tym ze skoro podjales sie takiej
                          > inicjatywy - powinienes miec nieskazitelna opinie

                          Mam nieskazitelną opinię.

                          > oraz dolozyc wszelkich staran by nic nawet klotnie na
                          > jakimkolwiek forum nie mialo wplywu na ksztaltowanie
                          > opinii uzytkownikow inetu o tobie.

                          Wymagasz rzeczy nie możliwych. Nie mam wpływu na opinie
                          innych ludzi kształtowana na podstawie propagandy jaką
                          sieją Ci kryminaliści. Ci ludzi, którzy mają rozum swoje
                          wiedzą, a jak ktoś daje sobie wcisnąć ich kłamstwa to już
                          jego problem nie mój.
                          Zabrakłoby mi też czasu i życia by co chwilę i wszędzie
                          odpowiadać na ich brednie.

                          > a po przeczytaniu klikudziesieciu watkow sadze ze
                          > nawet te osoby ktore rzekomo podpisaly z toba umowe

                          Co robi w Twojej wypowiedzi słowo "rzekomo" ?

                          > o wspolprace zaczna zastanawiac sie kto tak naprawde
                          > ich reprezentuje.

                          Reprezentuje ich Stowarzyszenie Twórców Internetowych.
                          Ja jestem w jego władzach.
                          Jeśli chcesz podważać moje kompetencje, lub robić inne
                          sugestie mające na celu podważenie zaufania do mnie, to
                          przedstaw się bo nie wypada anonimowi tak się zachowywać.

                          pozdrawiam
                          Arek
                          • megamedia Re: STI - czy to sie da zrobic 07.03.02, 12:23
                            Gość portalu: Arek napisał(a):

                            > Mam nieskazitelną opinię.
                            pozostawiam bez komentarza

                            > Wymagasz rzeczy nie możliwych. Nie mam wpływu na opinie
                            > innych ludzi kształtowana na podstawie propagandy jaką
                            > sieją Ci kryminaliści.
                            obrazasz ludzi

                            > Ci ludzi, którzy mają rozum swoje
                            > wiedzą, a jak ktoś daje sobie wcisnąć ich kłamstwa to już
                            > jego problem nie mój.
                            chodzi mi iz wiele osob styka sie z toba po raz pierwszy - wiec normalna sprawa
                            jest iz polega sie na opinii osob ktore mialy z toba stycznosc. to stereotyp ale
                            taka jest prawda i dobrze wiesz ze wszelkie wczesniejsze dokonania obojetnie na
                            jakim polu rzutuja na dalsza dzilalnosc

                            > Zabrakłoby mi też czasu i życia by co chwilę i wszędzie
                            > odpowiadać na ich brednie.
                            ktos w tym wypadku ty daje pozywke do wypisywania tych jak to okreslasz "bredni"

                            > Co robi w Twojej wypowiedzi słowo "rzekomo" ?
                            w ktoryms z watkow ktos wystosowal do ciebie prosbe o podanie nazw firm i portali
                            ktore podpisaly umowe z sti - nie zauwazylem odpowiedzi - stad slowo rzekomo

                            > Reprezentuje ich Stowarzyszenie Twórców Internetowych.
                            > Ja jestem w jego władzach.
                            > Jeśli chcesz podważać moje kompetencje, lub robić inne
                            > sugestie mające na celu podważenie zaufania do mnie, to
                            > przedstaw się bo nie wypada anonimowi tak się zachowywać.
                            nie sadze bym w jakikolwiek sposob podwazal twoje kompetencje - stwierdzam
                            jednynie fakt ktory ma miejsce - unikasz odpowiedzi na zarzuty osob z toba
                            dyskutujacych co dla mnie osoby bezstronnej jest dziwne.
                            a czy zachowuje sie anonimowo ? nie sadze - jestem zalogowany do serwisu...
                            • Gość: Arek Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 12:28
                              megamedia napisał(a):
                              [..]
                              > a czy zachowuje sie anonimowo ? nie sadze -
                              > jestem zalogowany do serwisu...

                              Nic mi to nie mówi, ani nikomu czytającemu Ciebie.

                              Jeśli nie rozumiesz, że sprawy z tymi ludźmi znajdą
                              swoje rozstrzygnięcie w niezawisłym sądzie i tylko tam,
                              to ja też nic na to nie poradzę.

                              Czy w temacie wątku masz coś do powiedzenia czy nic?

                              Arek
                              • megamedia Re: STI - czy to sie da zrobic 07.03.02, 12:43
                                Gość portalu: Arek napisał(a):

                                > Jeśli nie rozumiesz,
                                nie odbieraj osobiscie ale nie ty jestes upowazniony do stwierdzenia co rozumiem
                                a czego nie

                                > że sprawy z tymi ludźmi znajdą
                                > swoje rozstrzygnięcie w niezawisłym sądzie i tylko tam,
                                > to ja też nic na to nie poradzę.
                                j.w.

                                > Czy w temacie wątku masz coś do powiedzenia czy nic?
                                tak - temat watku czyli sti scisle jest zwiazany z toba i twoimi dotychczasowymi
                                dokonaniami i nie zyje wlasnym zyciem - po przeczytaniu artykułu w gazecie oraz
                                kilkudziesieciu watkow - przyznaje ze sa rozsadniejsze sposoby na prowadzenie
                                takich dzialan jakie propagujesz.co ci moge doradzic to zaprzestac odpowiadac na
                                osobiste zaczepki i samemu nikogo nie zaczepiac a jedynie odpowiadac rzeczowymi
                                argumentami na dosc powazne zarzuty stawiane przez dyskutantow.
                                • Gość: Arek Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 13:10
                                  megamedia napisał(a):
                                  [..]
                                  > tak - temat watku czyli sti scisle jest zwiazany
                                  > z toba i twoimi dotychczasowym i dokonaniami i nie

                                  Stowarzyszenie to nie ja to raz.
                                  Dwa - powtórzę swoje pytanie: czy próbujesz w perfidny
                                  sposób podważać zaufanie do mnie? Jeśli tak to przedstaw
                                  się bo nie wypada tak robić będąc anonimem.

                                  > zyje wlasnym zyciem - po przeczytaniu artykułu
                                  > w gazecie oraz kilkudziesieciu watkow - przyznaje
                                  > ze sa rozsadniejsze sposoby na prowadzenie takich
                                  > dzialan jakie propagujesz.

                                  Jakie to działania?

                                  > co ci moge doradzic to zaprzestac odpowiadac na
                                  > osobiste zaczepki i samemu nikogo nie zaczepiac
                                  > a jedynie odpowiadac rzeczowymi argumentami na dosc
                                  > powazne zarzuty stawiane przez dyskutantow.

                                  To zdecyduj się w końcu, czy mam nie odpowiadać na
                                  osobiste zaczepki czy mam odpowiadać?

                                  Z tym, że ja już drogę wybrałem - wszelkie oszczerstwa,
                                  kłamstwa itp. sprawy kieruję bezpośrednio do prokuratury.

                                  pozdrawiam
                                  Arek
                                  • megamedia Re: STI - czy to sie da zrobic 07.03.02, 13:27
                                    Gość portalu: Arek napisał(a):
                                    > Stowarzyszenie to nie ja to raz.
                                    jestes skarbnikiem, w tej chwili ty - nikt inny ze stowarzyszenia dyskutuje, a
                                    zapewne niewiele sie pomyle jesli zgadne ze ty jestes pomyslodawca powstania sti.
                                    jesli sie myle sprostuj

                                    > Dwa - powtórzę swoje pytanie: czy próbujesz w perfidny
                                    > sposób podważać zaufanie do mnie?
                                    a zauwazyles jakies tego znaki? wg mnie jest baardzo przeczulony na punckie
                                    swojej osoby co nie wplywa korzystnie na moja ( i pewnie wielu innych) opinie o
                                    sti.

                                    > Jeśli tak to przedstaw
                                    > się bo nie wypada tak robić będąc anonimem.
                                    rowniez powtorze: nie twoja jest rola w mowieniu mi co wypada a co nie.
                                    nie mam zamiaru cie obrazac i chyba tego nie robie ( sprostuj jesli to nie prawda)

                                    > Jakie to działania?
                                    imo nie ty powinienes zostac rzecznikiem sti. powinna nim byc osoba nie
                                    wzbudzajaca kontrowersji aty je wzbudzasz co nie przynosi "dobrej" reklamy sti.

                                    > To zdecyduj się w końcu, czy mam nie odpowiadać na
                                    > osobiste zaczepki czy mam odpowiadać?
                                    tylko rzeczowe argumenty!
                                    sprawa jest dosc powazna i dotyczy naprawde duzej czesci gospodarki o milardowych
                                    dochodach - a tu nie ma zartow ani miejsca na glupie przepychanki i slowne gierki
                                    na necie

                                    • Gość: Arek Wystarczy. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 13:33
                                      megamedia napisał(a):
                                      [..]
                                      > a zauwazyles jakies tego znaki?

                                      Tak - choćby poniżej:

                                      > wg mnie jest baardzo przeczulony na punckie
                                      > swojej osoby co nie wplywa korzystnie na moja
                                      > ( i pewnie wielu innych) opinie o sti.

                                      i dlatego też kończe tą jałową dysputę.
                                      Jeśli będziesz miał coś do powiedzienia w sprawie
                                      tantiem to o tym porozmawiamy.

                                      > a tu nie ma zartow ani miejsca na glupie przepychanki
                                      > i slowne gierki na necie

                                      Dlatego ich nie prowadzę a sprawy te kieruję prosto do
                                      prokuratury.

                                      pozdrawiam
                                      Arek
                                      • megamedia Re: Wystarczy. 07.03.02, 13:45
                                        ...
                                        jednak nie stosunkujesz sie do dosc powaznych zarzutow innych piszacych - jesli
                                        sprawy o ktorych pisza znajda miejsce w sadzie - ok .wiele osob z ciekawoscia
                                        czeka na wynik.
              • Gość: Jureek Re: STI - czy to sie da zrobic IP: 62.8.156.* 07.03.02, 11:14
                Gość portalu: Arek napisał(a):

                > megamedia napisał(a):
                > [..]
                >
                > Wybacz, ale tego pana nie czytuję i z nim nie rozmawiam.
                > Nie rozmawiam z ludźmi, którzy publicznie kłamią o
                > mnie,wypisują kalumnie, podszywają się pode mnie i
                > jeszcze dopuszczają się groźb karalnych.
                >
                > Przynajmniej nie, gdy nie jestem do tego zmuszony.

                Arnoldzie, chciałbym Ci przypomnieć, że jesteś skarbnikiem podobno poważnego
                stowarzyszenia, a takiemu nie uchodzi dobieranie rozmówców według prywatnych
                urazów.
                Postawiono bardzo poważny zarzut. Członek zarządu stowarzyszenia mającego chronić
                twórców internetowych przed łamaniem ich praw, sam te prawa łamie kopiując z
                jednej witryny treści internetowe i wstawiając je na innej.
                Jeśli tak mają wyglądać reakcje zarządu na zapytania twórców internetowych, to
                bardzo źle wróżę temu stowarzyszeniu.
                Jurek
                • Gość: TheSaint Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.jasien.net 07.03.02, 11:30
                  > Jeśli tak mają wyglądać reakcje zarządu na zapytania twórców internetowych, to
                  > bardzo źle wróżę temu stowarzyszeniu.

                  Na razie umieszcze (choc zdaje sobie sprawe z tego, ze to zaden dowod) skopiowany
                  fragment ze strony sporzadzonej przez pana skarbnika STI, zawierajacej link o
                  ktorym wspomnialem:

                  <P align=center><A href="http://www.polbox.com/k/kamila70/kami1.jpg"><FONT
                  size=2>link do zdjęcia</FONT></A>

                  Stwierdzam z cala stanowczoscia, ze ja tej strony nie zakladalem, a pojawila sie
                  ona bezposrednio po tym jak odkrylem, ze z oszczerczej strony pana skarbnika
                  prowadza linki do moich zdjec i zaczalem zmieniac ich nazwy. Wowczas pan skarbnik
                  umiescil te zdjecia na serwerze firmy Polbox i skierowal tam swoje odnosniki. W
                  odpowiedzi na takie naruszenie prawa (o ktore walczy przeciez STI) wystosowalem
                  do niego list otwarty, ktory umiescilem na grupie, na ktorej pan skarbnik udziela
                  czesto porad (czyli na pl.soc.seks) i dalem 12 godzin na zaniechanie tych
                  praktyk. Po kilku godzinach linki sie zmienily.
                  To tyle tytulem historii... dodam jeszcze, ze wcale nie tak odleglej bowiem
                  sprawa miala miejsce 3 marca 2002.
                  A.
          • robgoblin Może i da, ale po co? (z wyjątkiem promocji AB) 07.03.02, 10:33
            Czy do Ciebie naprawdę nie dociera, że:

            1) jeśli ktoś tworzy strony z zamiarem zarabiania na nich, to może bez
            problemów robić STRONY PŁATNE. Może też zarabiać na reklamach - w
            przeciwieństwie do takich np. utworów muzycznych w sieci jakoś nie wygląda to
            głupio ...

            2) dostawcy internetu musieliby mieć prawo do odmowy publikowania twórczości -
            jak chciałbyś zmuszać ich do płacenia za coś, czego rozpowszechniać nie chcą?
            Powołujesz się na telewizje kablowe, stacje radiowe itp. - cóż one właśnie
            decydują o tym co rozpowszechniać a czego nie ... Niesie to ciekawe
            konsekwencje - wszyscy "twórcy" zrzeszeni w STI mogliby np. dostać bana od TP
            S.A., he,he może to i dobrze by było, zresztą nie będę pouczał właściciela
            sławetnych filtrów :)
            Nie dostrzegasz absurdu - prowadzisz w sieci działalność jak najbardziej
            komercyjną i chcesz, żeby jeszcze ci do niej dopłacano ...

            3) cena dostępu do sieci wzrośnie, jeśli dostawca będzie płacił tantiemy.
            Uderzy to we wszystkich użytkowników, także tych, którzy zarabiać na sieci nie
            chcą.

            4) poparcie ze strony portali jest zrozumiałe - w końcu przez nie przechodzi
            gros ruchu sieciowego. Nawet jeśli tylko linkują do właściwych treści, tanim
            kosztem dostawałyby spore tantiemy. Ledwie zipiący Poland.com oczywiście
            załapał się na to jako jeden z pierwszych.

            Tak więc życzę nawet powodzenia tej inicjatywie. Jeśli będzie miał zastosowanie
            punkt 2, to dostawcy odfiltrują trochę pseudobiznesowych przedsięwzięć.
            Porównując do galerii sztuki - kasę będą dostawać autorzy obrazów a nie
            przypadkowy gość, który zostawił kupę w kącie i chełpi się swoim dziełem.

            Zdrówka
            Robgoblin
            • Gość: Arek Po to by prawo było przestrzegane, a nie łamane... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 10:49
              robgoblin napisał(a):
              > Czy do Ciebie naprawdę nie dociera, że:
              > 1) jeśli ktoś tworzy strony z zamiarem zarabiania
              > na nich, to może bez problemów robić STRONY PŁATNE.

              Czy ja to negowałem? Nie, bo nie jest to istotne
              w sprawie tantiem.

              > 2)dostawcy internetu musieliby mieć prawo do[..]

              Zrozum - dostawcy internetu nie będą płacić pieniędzy,
              które się wzięły z powietrza.
              To pieniądze biorą się stąd, że ktoś chciał oglądać
              te konkretne UTWORY, za które należą się tantiemy.
              Przyniósł im za to 2 złote to oni 1 złotówkę powinni
              oddać twórcy. Takie są uczciwe zasady i tak wg prawa
              powinno się dziać gdy ktoś zarabia na cudzym utworze.

              > Powołujesz się na telewizje kablowe, stacje radiowe
              itp. > - cóż one właśnie decydują o tym co rozpowszechniać a
              > czego nie ...

              Telewizje kablowe nie mają wpływu na nadawane programy.
              Retransmitują tylko stacje. Ale to tak na marginesie.

              > Niesie to ciekawe konsekwencje - wszyscy "twórcy"
              [..]

              Czy dostrzegłeś, że filtrami zainteresowały się władze
              i grozi za to prokurator?

              > 3) cena dostępu do sieci wzrośnie, jeśli dostawca
              > będzie płacił tantiemy.

              Nie. Gdyby ceny dostępu MOGŁY być wyższe już by były.
              No chyba, że chcesz powiedzieć, że dostawcy to altruiści
              i biorą dziś mniej niż by mogli brać??

              > Uderzy to we wszystkich użytkowników, także tych,
              > którzy zarabiać na sieci nie chcą.

              W wszystkich uderzy gdy wszystkie serwisy wprowadzą
              opłaty lub - bezpłatne - pupadają.
              Wtedy będzie koniec Internetu jaki znamy, a zrobi się
              rozwarstwiony.

              > 4) poparcie ze strony portali jest zrozumiałe
              > - w końcu przez nie przechodzi gros ruchu
              > sieciowego.

              No właśnie - dzięki nim telekomy zgarniają gigantyczne
              pieniądze. A co oni z tego mają???

              > Nawet jeśli tylko linkują do właściwych treści, tanim
              > kosztem dostawałyby spore tantiemy. Ledwie zipiący
              [..]

              Tanim kosztem? Popatrz na bilanse tych firm.

              pozdrawiam
              Arek
              • robgoblin Re: Po to by prawo było przestrzegane, a nie łamane... 07.03.02, 11:58
                Gość portalu: Arek napisał(a):

                > Czy ja to negowałem? Nie, bo nie jest to istotne
                > w sprawie tantiem.
                Jest istotne dla idei "obrony biednych wykorzystywanych twórców". Otóż taki
                twórca ma możliwość zarabiania w sieci. Co więcej - zarabia wtedy na faktycznej
                wartości swoich dzieł, za które chce zapłacić ogladający, a nie na tym, że jest
                wysoko w wyszukiwarce i często klikają na niego z ciekawości. To chyba uczciwsze
                postawienie sprawy ...

                > Zrozum - dostawcy internetu nie będą płacić pieniędzy,
                > które się wzięły z powietrza.
                > To pieniądze biorą się stąd, że ktoś chciał oglądać
                > te konkretne UTWORY, za które należą się tantiemy.

                Ależ doskonale wiem skąd biorą się pieniądze dostawców internetu. Biorą się stąd,
                że ludzie chcą się ze sobą KOMUNIKOWAĆ. Sorry, ale nie roszczę sobie praw do
                tantiem z np. rozmowy prowadzonej za pomocą telefonu.
                Jeszcze jeden przykład - ktoś zrobił na drzwiach sklepu graffiti. Okazuje się, że
                jest tak sugestywne, że sklep zwiększył obroty. Czy powinien płacić tantiemy
                graficiarzowi?
                >
                > Telewizje kablowe nie mają wpływu na nadawane programy.
                > Retransmitują tylko stacje. Ale to tak na marginesie.
                Ale mają wpływ na wybór tych stacji! Nie mów mi, że telewizja kablowa ma
                obowiązek transmitowania wszystkich stacji. Tak jak radio ma wpływ na wybór
                piosenek, które prezentuje. I to wcale nie na marginesie, bo to kluczowe dla
                całego pomysłu STI.

                > Czy dostrzegłeś, że filtrami zainteresowały się władze
                > i grozi za to prokurator?
                Być może. Jeśli sieć traktowana jest jako medium komunikacji, to nie można
                odmawiać komuś dostępu. Ale wg pomysłu STI internet jest traktowany jako środek
                rozpowszechniania utworów komercyjnych. Jak wg Ciebie przepisy mogą pogodzić
                twoje prawa do komunikacji z prawem telekomu do odmowy rozpowszechniania twoich
                dzieł?

                > Nie. Gdyby ceny dostępu MOGŁY być wyższe już by były.
                > No chyba, że chcesz powiedzieć, że dostawcy to altruiści
                > i biorą dziś mniej niż by mogli brać??
                A zagwarantujesz, że jeśli obciąży się dostawców kosztami tantiem, to ceny nie
                wzrosną? Przecież dostawcy nie są altruistami - czemu mają się godzić na spadek
                rentowności.

                > W wszystkich uderzy gdy wszystkie serwisy wprowadzą
                > opłaty lub - bezpłatne - pupadają.
                > Wtedy będzie koniec Internetu jaki znamy, a zrobi się
                > rozwarstwiony.
                Do tego sieć dąży od pierwszego biznesu, jaki za jej pomocą załatwiono. Wolny
                rynek.

                > No właśnie - dzięki nim telekomy zgarniają gigantyczne
                > pieniądze. A co oni z tego mają???
                Pieniądze z reklam. W końcu mają wysoką oglądalność.

                > Tanim kosztem? Popatrz na bilanse tych firm.
                Teraz są nieciekawe, ale po wprowadzeniu tantiem kaska spłynęłaby głównie do
                nich. Przecież prawie każdy ma jakiś portal ustawiony jako stronę startową.

                Zdrówka
                Robgoblin

          • Gość: Rob Re: STI - czy to sie da zrobic IP: 192.168.1.* 07.03.02, 12:12
            Gość portalu: Arek napisał(a):

            >
            > To z tego, że skoro ktoś zarabia na cudzej twórczości
            > to ma obowiązek podzielić się tym z twórcą.
            > Tak stanowi prawo.

            Masz racje, tylko ze IMHO mylisz pojecia kto na stronach WWW zarabia
            bezposrednio. Wedlug Ciebie np. wlasciciele ksiegarni powinni placic tantiemy, bo
            w tych ksiegraniach kupujemy ksiazki objete prawem autorskim. Ksiegarze jednak
            nie placa. Dlaczego? Bo placa za to wydawnictwa. Podobnie w wypadku Internetu -
            jesli ktos mialby placic tantiemy za strony WWW, to jedynie portale, ktore dochod
            czerpia z przegladnia przez internautow ich stron. Jesli ktos nie chce pieniedzy
            za swoja strone to umieszcza ja np. na bezplatnym serwerze. Tak samo Ty mozesz
            wydrukowac sobie swoja wlasna ksiazke i oddac ja do zaprzyjaznionej ksiegarni,
            zeby ja udostepniali za darmo.
            Pozdrawiam
            Robert Kornas
            • robgoblin Re: STI - czy to sie da zrobic 07.03.02, 12:20
              Właśnie, tylko że pomysłodawcy STI nie zyskaliby na takim rozwiązaniu :)

              Robgoblin
            • Gość: Arek Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 12:35
              Rob napisał:
              > Masz racje, tylko ze IMHO mylisz pojecia kto
              > na stronach WWW zarabia bezposrednio.

              Uważasz w takim razie, że telekomy NIE zarabiają
              na stronach WWW?

              > Wedlug Ciebie np. wlasciciele ksiegarni powinni
              > placic tantiemy, bo w tych ksiegraniach kupujemy
              > ksiazki objete prawem autorskim.

              Nie. Nigdy nic takiego nie powiedziałem.

              > Ksiegarze jednak nie placa. Dlaczego?
              [..]

              Bo oni zarabiają na EGZEMPLARZU danego utworu,
              a nie na utworze.

              Za to tantiemy płacą już importerzy i producenci
              kserokopiarek, urzadzeń powielających, czystych nośników,
              tłocznie płyt CD...

              pozdrawiam
              Arek
              • Gość: Rob Re: STI - czy to sie da zrobic IP: 192.168.1.* 07.03.02, 12:49
                Gość portalu: Arek napisał(a):

                >
                > Uważasz w takim razie, że telekomy NIE zarabiają
                > na stronach WWW?
                Uwazam, z telkomy nie zarabiaja na stronach WWW bezposrenio i jedynie. Zarabiaja
                tez np. na tej dyskusji (a wcale nie chce za to zadnych tantiemow :)))
                >
                > Nie. Nigdy nic takiego nie powiedziałem.
                OK - chcialem znalesc jedynie analogie.
                > Bo oni zarabiają na EGZEMPLARZU danego utworu,
                > a nie na utworze.
                Telekomy tez nie zarabiaja na stronie, ale na "egzemplarzu" strony. Jesli
                korzystasz z Dial-Up'a to placisz dokladnie od "egzemplarza" strony, jesli masz
                stale lacze to w sumie tez placisz od "egzemlarzy" stron, poniewaz cena za stale
                lacze jest scisle powiazana z jego przepustowoscia, wiec w sumie z iloscia danych
                jakie mozesz sciagnac. Tak samo mozesz umowic sie z ksiegarzem ze bedziemy mu
                placic np. 1000 zl miesiecznie a za to bedziemy mogli wziasc ksiazki, ktorych
                liczba stron nie bedzie wieksza niz 1000 (oczywiscie to olbrzymie uproszczenie,
                bo ceny ksiazki nie mozna laczyc z iloscia stron).
                Za to portale zarabiaja dokladnie na utworze.
                Pozdrawiam
                Robert Kornas
                • Gość: Arek Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 12:56
                  Gość portalu: Rob napisał(a):

                  [..]
                  > tez np. na tej dyskusji
                  > (a wcale nie chce za to zadnych tantiemow :)))

                  Ale zarabiają, prawda? :)
                  A co do tej dyskusji to tantiemy należą się portalowi
                  Gazety nie nam, rozmawiającym.

                  > Telekomy tez nie zarabiaja na stronie, ale na
                  [..]

                  Mylisz się - telekomy nie zarabiają na egzemplarzu
                  utworu. One zarabiają na danym utworze.
                  Egzemplarz to konkretna fizyczna rzecz.
                  Z egzemplarzem idą prawa do jego wykorzystywania, obrotem
                  nim, korzystania z niego. Nabywca opłaca te prawa kupując
                  go.


                  Arek
                  • Gość: Rob Re: STI - czy to sie da zrobic IP: 192.168.1.* 07.03.02, 13:13
                    Gość portalu: Arek napisał(a):

                    >
                    > Mylisz się - telekomy nie zarabiają na egzemplarzu
                    > utworu. One zarabiają na danym utworze.
                    Ale problem w tym, ze one nia zarabiaja na konkretnym utworze. Im wszystko jedno
                    czy odwiedzasz strone www.gazeta.pl czy www.playboy.com. Tak samo jak ksiegarzowi
                    czy kupujesz "Pana Tadeusza" czy "Harrego Pottera". Dla ksiegarza liczy sie sam
                    zakup, dla telekomu sama transmisja danych.
                    > Egzemplarz to konkretna fizyczna rzecz.
                    > Z egzemplarzem idą prawa do jego wykorzystywania, obrotem
                    > nim, korzystania z niego. Nabywca opłaca te prawa kupując
                    > go.
                    Egzemplarz strony to tez konkretny ciag bitow. Mozesz pliki ze strony sobie
                    kopiowac, usuwac, modyfikowac dla wlasnych celow. To ze czegos nie mozna dotknac
                    nie znaczy, ze nie istnieje.
                    Pozdrawiam
                    Robert Kornas
                    • Gość: Arek Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 13:20
                      Gość portalu: Rob napisał(a):
                      > Ale problem w tym, ze one nia zarabiaja na
                      > konkretnym utworze. Im wszystko jedno
                      > czy odwiedzasz strone www.gazeta.pl czy www.playboy.com.

                      Oczywiście. Tak samo jak kablówkom wszystko jedno
                      czy oglądasz jakąś stację, jakiś program czy nie.
                      Płacą procent od przychodu i już.

                      >Tak samo jak ksiegarzowi
                      [..]
                      >dla telekomu sama transmisja danych.

                      Nie odpowiedziałeś na moje pytanie.
                      Odcinasz Ty lub jakiś telekom swoim klientom
                      dostęp do WWW - ilu z nich pozostanie u Ciebie
                      lub u tego telekoma?

                      > Egzemplarz strony to tez konkretny ciag bitow.
                      > [..]
                      > to ze czegos nie mozna dotkna co nie znaczy,
                      > ze nie istnieje.

                      Egzemplarz to RZECZ MATERIALNA. Za egzemplarze nie
                      płaci się tantiem, dlatego księgarnie nie płacą ich.

                      Jak sam zauważyłeś utwór choćby nie można go dotknąć
                      lub był ciągiem bitów nadal ISTNIEJE.
                      A zarabianie na nim wiąże się z koniecznością zapałaty
                      dla jego twórcy.
                      Tak stanowi prawo, tak stanowi rozsądek, tak stanowią
                      dobre obyczaje, etyka itp. itd.

                      Jeśli telekomy chcą być w zgodzie z prawem, chcą
                      zachowywać się zgodnie z dobrymi obyczajami, etyką
                      itd. to muszą zacząć płacić twórcom za to, że dzięki
                      ich utworom zarabiają.
                      To jest to o czym mówi nasze stowarzyszenie i czego się
                      domaga.

                      pozdrawiam
                      Arek
                      • Gość: Rob Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.sosnowiec.pik-net.pl 07.03.02, 13:32
                        Gość portalu: Arek napisał(a):


                        >
                        > Oczywiście. Tak samo jak kablówkom wszystko jedno
                        > czy oglądasz jakąś stację, jakiś program czy nie.
                        > Płacą procent od przychodu i już.
                        Procent od przychodu tez pewnie placa telekomy. Ale czy kablowki placa tantiemy?
                        Czy np. Cyfra+ placi tantiemy powiedzmy producentom programow pojawiajacych sie w
                        stacji "AL Iraq", ktora za pomoca ich zestawu moge odbierac? Nie wydaje mi sie.
                        >
                        > Nie odpowiedziałeś na moje pytanie.
                        > Odcinasz Ty lub jakiś telekom swoim klientom
                        > dostęp do WWW - ilu z nich pozostanie u Ciebie
                        > lub u tego telekoma?
                        Nie otrzymalem jeszcze tego pytania :)))) Poczekam az mi je zadasz :))))
                        > > Egzemplarz strony to tez konkretny ciag bitow.
                        > > [..]
                        > > to ze czegos nie mozna dotkna co nie znaczy,
                        > > ze nie istnieje.
                        >
                        > Egzemplarz to RZECZ MATERIALNA. Za egzemplarze nie
                        > płaci się tantiem, dlatego księgarnie nie płacą ich.
                        Powiedzmy, ze w niedalekiej przyszlosci ksiazki bedziemy czytac na czytnikach
                        wyposazonych w wyswietlacze cieklokrystaliczne, czy jesli bedziesz przychodzil z
                        z czytnikiem do ksiegrani w celu skopiowania ksiazki na czytnik ksiegarz bedzie
                        placil taniemy? A jak kupisz wydanie papierowe to nie? Bzdura!
                        > Jak sam zauważyłeś utwór choćby nie można go dotknąć
                        > lub był ciągiem bitów nadal ISTNIEJE.
                        I dlatego twierdze, ze roboczo kazda jego instancje mozna nazwac egzemplarzem.
                        > A zarabianie na nim wiąże się z koniecznością zapałaty
                        > dla jego twórcy.
                        > Tak stanowi prawo, tak stanowi rozsądek, tak stanowią
                        > dobre obyczaje, etyka itp. itd.
                        Tylko, ze prawo tego dokladnie nie stanowi (przynajmniej jesli chodzi o tresci
                        wystepujace w internecie), a na dobre obyczaje i etyke lepiej sie nie powolywac,
                        bo sa to rzeczy wzgledne.
                        Pozdrawiam
                        Robert Kornas
                        • Gość: Arek Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 13:41
                          Gość portalu: Rob napisał(a):
                          > Procent od przychodu tez pewnie placa telekomy.

                          Nie płacą. I w tym jest właśnie problem.

                          > Ale czy kablowki placa tantiemy?

                          Tak.

                          > Czy np. Cyfra+ placi tantiemy powiedzmy producentom
                          [..]
                          > pomoca ich zestawu moge odbierac? Nie wydaje mi sie.

                          Płacą ZAIKSowi, a ten rozlicza się z podobnymi
                          organizacji odpowiednich krajów, te zaś przekazują
                          pieniądze tamtejszym twórcom.

                          > Nie otrzymalem jeszcze tego pytania :))))
                          > Poczekam az mi je zadasz :))))

                          Zadaję: Ile wg Ciebie - procentowo - klientów
                          pozostałoby u Ciebie gdybyś odciął im dostęp do WWW?

                          > Powiedzmy, ze w niedalekiej przyszlosci ksiazki
                          [..]
                          > A jak kupisz wydanie papierowe to nie? Bzdura!

                          Żadna bzdura. W przyszłości - może za rok, dwa,
                          pięć, dziesięć - WSZYSTKO będzie dostępne przez sieć.
                          Filmy, muzyka, książki, gry itp. itd.
                          Łącza będą na tyle szerokopasmowe, że ludzie swobodnie
                          i bez mitręgi wymieniać się będą między sobą tymi
                          utworami, a nie je kupować.
                          Jak sądzisz - w jaki inny sposób wtedy mogą być
                          wynagradzani twórcy niż otrzymując od telekomów część
                          ich wpływów ?????

                          > I dlatego twierdze, ze roboczo kazda jego
                          > instancje mozna nazwac egzemplarzem.

                          Uff.. to naprawdę nie ma znaczenia jak sobie to
                          nazwiesz.
                          Liczy się to, że telekom na nim zarabia.

                          > Tylko, ze prawo tego dokladnie nie stanowi
                          > (przynajmniej jesli chodzi o tresci wystepujace w
                          > internecie), a na dobre obyczaje i etyke lepiej
                          > sie nie powolywac

                          Ależ prawo dokładnie to stanowi! Popatrz na punkt
                          1 Ustawy - www.sti.org.pl/ustawa.pdf

                          > bo sa to rzeczy wzgledne.

                          Ok. W takim razie trzymając się literalnie prawa,
                          telekomy mają przechlapane bo je łamią.

                          pozdrawiam
                          Arek
                          • Gość: Rob Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.sosnowiec.pik-net.pl 07.03.02, 14:05
                            Gość portalu: Arek napisał(a):

                            > Płacą ZAIKSowi, a ten rozlicza się z podobnymi
                            > organizacji odpowiednich krajów, te zaś przekazują
                            > pieniądze tamtejszym twórcom.
                            No, nie wiem. To znaczy najpierw dany kanal telewizyjny placi tantiemy tworcom, a
                            pozniej jeszcze posrednik, ktory dba o to zeby dany kanal byl dostepny dla
                            telewidzow tez ma placic drugi raz tanietmy? Troche to bez sensu. To moze
                            dorzucmy jeszcze tantiemy producentom telewizorow, bo przy ich pomocy ogladamy te
                            programy, producentom podzespolow elektronicznych, bo z nich produkuje sie te
                            telewizory itd. IMHO tantiemy powinny pobierane byc tylko raz. I najwlasciwszym
                            miejscem jest dana stacja telewizyjna, a w przypadku Internetu - portal.
                            >
                            > Zadaję: Ile wg Ciebie - procentowo - klientów
                            > pozostałoby u Ciebie gdybyś odciął im dostęp do WWW?
                            Powiedzmy, ze tylko 10%. Z tego wynikaloby, ze tantiemy naleza sie od 90% dochodu
                            uzyskanego przez telekomy. A jesli zrobimy badania i okaze sie ze 10% procent
                            pradu produkowanego przez elektrownie wykorzystywane jest przez roznego rodzaju
                            media, to elektrownie zaczna placic tantiemy od 10% swoich przychodow? Nie
                            popadajmy w paranoje. Powtarzam - wedlug mnie tantiemy powinny byc pobierane
                            tylko raz.
                            >>
                            > Żadna bzdura. W przyszłości - może za rok, dwa,
                            > pięć, dziesięć - WSZYSTKO będzie dostępne przez sieć.
                            Nie to jest wedlug mnie bzdura. Bzdura to to, ze wedlug Ciebie za papierowe
                            wydanie ksiazki ksiegarz nie bedzie placil tantiemow, a za elektroniczne tak.
                            > Jak sądzisz - w jaki inny sposób wtedy mogą być
                            > wynagradzani twórcy niż otrzymując od telekomów część
                            > ich wpływów ?????
                            Uzyskujac pieniadze od portali na ktorych umieszczaja swoje strony. One na tym
                            korzystaja najbardziej.
                            >> Liczy się to, że telekom na nim zarabia.
                            Telekom nie zarabia na nim tylko na jego przekazie, a to duza roznica.
                            Inny przyklad, gdzie nie bedzie juz egzemplarza. Powiedzmy, ze organizuje jakas
                            wystawe prac pewnego malarza. Wystawa ta jest organizowana w Koziej Wolce, gdzie
                            dostac mozna sie tylko pociagiem. Czy tantiemy malarzowi powinienem zaplacic ja -
                            organizator czy PKP?
                            W przypadku Internetu - organizatorem wystawy bedzie portal, a PKP to telekom.
                            Pozdrawiam
                            Robert Kornas
                            • Gość: Arek Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 14:31
                              Gość portalu: Rob napisał(a):
                              > No, nie wiem. To znaczy najpierw dany kanal
                              > telewizyjny placi tantiemy tworcom, a pozniej jeszcze
                              > posrednik, ktory dba o to zeby dany kanal byl
                              > dostepny dla telewidzow tez ma placic drugi raz
                              > tanietmy? Troche to bez sensu.

                              Nie jest bez sensu. Płaci każdy kto zarabia na czyimś
                              utworze.

                              > To moze dorzucmy jeszcze tantiemy producentom
                              [..]

                              Na szczęście tworzący prawo nie podzielają Twojego
                              przekonania - płaci się na każdym polu eksploatacji
                              utworu OSOBNO.

                              > Powiedzmy, ze tylko 10%. Z tego wynikaloby, ze
                              > tantiemy naleza sie od 90% dochodu uzyskanego przez
                              > telekomy.

                              Może nawet mniej. Ale trzeba siąść wspólnie - telekomy
                              i twórcy - i to ustalić.
                              Czas rozpocząć rozmowy i ustalić satysfakcjonujące
                              wszystkich zasady.

                              > Nie to jest wedlug mnie bzdura. Bzdura to to,
                              > ze wedlug Ciebie za papierowe wydanie ksiazki
                              > ksiegarz nie bedzie placil tantiemow, a za
                              > elektroniczne tak.

                              Będzie płacił tantiemy albo za każdy przekazany utwór
                              jak za egzemplarz albo po prostu jako procent od swoich
                              wpływów. Stawiam na to drugie bo takie zasady panują
                              w branży gdzie wykorzystuje się twórczość.
                              Ale to nie ma znaczenia. Liczy się to, że twórca jest
                              wynagradzany. .


                              > Uzyskujac pieniadze od portali na ktorych umieszczaja
                              > swoje strony. One na tym korzystaja najbardziej.

                              O jakich to portalach mówisz? Przecież ludzie będą
                              się wymieniać we własnym gronie znajomy-znajomemu.
                              Ja prześlę film kumplowi, kumpel swoim kumplom i tak
                              to będzie lecieć.
                              Kto na tym zyska?

                              Pomijam już tu kwestia przychodów portali i telekomów
                              to odnośnie tego kto na tym zarabia :)

                              > Telekom nie zarabia na nim tylko na jego przekazie,
                              > a to duza roznica.

                              Zarabia na cudzym utworze a nie na mitycznym "przekazie".

                              > Inny przyklad, gdzie nie bedzie juz egzemplarza.
                              [..]
                              > organizator czy PKP?

                              Przewoźnik OSÓB nie płaci tantiem za to, że wiezie
                              osoby.


                              > W przypadku Internetu - organizatorem wystawy
                              > bedzie portal, a PKP to telekom.

                              Nie. Polecam pod rozmyślania kwestię kablówek.

                              pozdrawiam
                              Arek


                              • Gość: Rob Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.sosnowiec.pik-net.pl 07.03.02, 15:04
                                Gość portalu: Arek napisał(a):

                                >
                                > Nie jest bez sensu. Płaci każdy kto zarabia na czyimś
                                > utworze.
                                Czyli tak powiedzmy, ze internauta oglada w kafejce internetowej sobie serwis
                                www.playboy.com. Jest to serwis platny, wiec wlasciciel serwisu musi placic
                                tantiemy tworcom, ktorzy umieszczaja swoje teksty i zdjecia na tym portalu.
                                Tantiemy bedzie musial zaplacic rowniez firma, ktora dostarcza internet do ich
                                serwisu. Powiedzmy ze serwis jest w USA, wiec tantiemy zaplaci rowniez wlasciciel
                                kabli lezacych pod Atlantykiem, po ktorych beda "biegly" bity informacji.
                                Nastepnie trantiemy zaplaci provider w Polsce, ktrory dostarcza do kafejki
                                internet, najczesciej internet ten jest na laczach wynajetych od TP SA, wiec TP
                                SA, tez zaplaci tantiemy i oczywisice wlasciciel kafejki placi tantiemy. Razem
                                wyszlo mi 6 tantiem po drodze. Czy cos pominalem?
                                >
                                > Na szczęście tworzący prawo nie podzielają Twojego
                                > przekonania - płaci się na każdym polu eksploatacji
                                > utworu OSOBNO.
                                Dobrze, ze Ci sami tworzacy prawo podzielaja moja opinie co do jednorazowego
                                opodatkowania podatkiem VAT, bo juz sie boje co by byly w innym przypadku.
                                > Może nawet mniej. Ale trzeba siąść wspólnie - telekomy
                                > i twórcy - i to ustalić.
                                > Czas rozpocząć rozmowy i ustalić satysfakcjonujące
                                > wszystkich zasady.
                                Ale nie odpowiedziales mi co jesli okarze sie, ze 10% zyskow elektrowni oparta
                                jest na mediach - placa tantiemy czy nie?
                                >
                                > Będzie płacił tantiemy albo za każdy przekazany utwór
                                > jak za egzemplarz albo po prostu jako procent od swoich
                                > wpływów. Stawiam na to drugie bo takie zasady panują
                                > w branży gdzie wykorzystuje się twórczość.
                                Czyli wedlug Ciebie ksiegarz tez powinien placic tantiemy?
                                > Ale to nie ma znaczenia. Liczy się to, że twórca jest
                                > wynagradzany. .
                                Co do tego sie zgadzam, tworca (oczywiscie jesli chce) powienien dostawac
                                wynagrodzenie, ale tantiemy powinny pobierane byc w jednym miejscu.
                                >
                                > O jakich to portalach mówisz? Przecież ludzie będą
                                > się wymieniać we własnym gronie znajomy-znajomemu.
                                > Ja prześlę film kumplowi, kumpel swoim kumplom i tak
                                > to będzie lecieć.
                                A tu juz jest problem takiego zabezpieczenia informacji, zeby nie mozna bylo jej
                                skopiowac.
                                >>
                                > Przewoźnik OSÓB nie płaci tantiem za to, że wiezie
                                > osoby.
                                OK. Czy wlasciciel sali, w której bedzie wystawa, bedzie placil tantiemy za to ze
                                wynajal ja mnie?
                                Pozdrawiam
                                Robert Kornas
                                • Gość: Arek Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 16:05
                                  Gość portalu: Rob napisał(a):
                                  > Czyli tak powiedzmy, ze internauta oglada w
                                  > [..]
                                  > Razem wyszlo mi 6 tantiem po drodze.
                                  > Czy cos pominalem?

                                  Jestem za tym, żeby kwota, od których liczy się
                                  tantiemy była pomniejszana o opłatę ponoszoną
                                  przez providera na podłączenie do innego.
                                  Czyli nie byłoby kumulacji opłat.

                                  Resztę spraw pominę bo nie należą do części, która
                                  nas interesuje i rozmydlają tylko sprawę.

                                  pozdrawiam
                                  Arek
                                  • megamedia Re: STI - czy to sie da zrobic 07.03.02, 19:01
                                    chcialbym poznac sposob w jaki sti wyliczylo stawke oplat 1,1 gr
                                  • Gość: Rob Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.sosnowiec.pik-net.pl 08.03.02, 07:59
                                    Gość portalu: Arek napisał(a):

                                    >
                                    > Jestem za tym, żeby kwota, od których liczy się
                                    > tantiemy była pomniejszana o opłatę ponoszoną
                                    > przez providera na podłączenie do innego.
                                    > Czyli nie byłoby kumulacji opłat.
                                    Prosze o podkrecenie jasnosci odpowiedzi. Dlaczego nie byloby kulminacji oplat?
                                    > Resztę spraw pominę bo nie należą do części, która
                                    > nas interesuje i rozmydlają tylko sprawę.
                                    Dlaczego nas nie interesuje?! Uwazam ze sprawa elektrowni jest podobna do
                                    telecomow. Wiec ponawiam pytanie: czy elektrownie powinny placic tantiemy? Prosze
                                    o uzasadnienie.
                                    Nie rozumiem tylko jednego - dlaczego nie chcesz pobierac tantiemow tylko od
                                    portali, czy tez wlascicieli serwerow, na ktorych strona sie znajduje. Wedlug
                                    mnie jest to jak najbardziej logiczne, z racji tego ze to portale czerpia
                                    bezposrednie zyski ze stron, ktore znajduja sie na jego serwerze, a telecomy
                                    zajmuja sie tylko transportem tych danych do komputera internauty. Sprawa
                                    pobierania oplat od portali jest tez wedlug mnie najprostsza do zrealizowania
                                    technologicznie - wystarczy zliczac liczbe odwiedzin na danej stronie. A w
                                    przypadku telecomow trzeba wiklac sie w jakies szacowanie ile danych to strony
                                    www, do kogo naleza strony, ktore internauta przeglada itd.
                                    Pozdrawiam
                                    Robert Kornas
                                    • Gość: Arek Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 10:38
                                      Rob napisał:
                                      > Prosze o podkrecenie jasnosci odpowiedzi.
                                      > Dlaczego nie byloby kulminacji oplat?

                                      Dlatego, że dostawca płaciłby od kwoty tak wyliczonej:
                                      kwota = przychod - opłata_za_lacze

                                      > Dlaczego nas nie interesuje?!

                                      Dlatego, że nie dotyczą rynku internetowego.
                                      Naprawdę nie jest zabawne odpowiadanie na pytania:
                                      a rolnicy mają płacić tantiemy?
                                      A windziarze?
                                      A .... etc.

                                      > Nie rozumiem tylko jednego - dlaczego nie chcesz
                                      > pobierac tantiemow tylko od portali, czy tez
                                      > wlascicieli serwerow, na ktorych strona sie znajduje.

                                      Przecież albo my będziemy się rozliczać bezpośrednio
                                      z Twórcami, albo przekazywać pieniądze portalom jako do
                                      dalszego podziału.
                                      Chcemy ustalić OGÓLNE warunki na tym rynku i określić
                                      jaki procent tantiem powinien być dla serwisu/producenta
                                      a jaki dla bezpośredniego twórcy utworów na nim zawartych.

                                      > bezposrednie zyski ze stron,

                                      I podpisują bezpośrednie umowy z twórcami.
                                      Idea organizacji zbiorowego zarządzania jest taka by
                                      zastępować bezpośrednie umowy tam gdzie one są trudne
                                      do wykonania, niemożliwe, lub zbyt kosztowne.
                                      Nie chodzi zaś o to by zastępować bezpośrednich kontaktów
                                      twórcy z eksploatującym jego utwór.

                                      pozdrawiam
                                      Arek

                                      • megamedia Re: STI - czy to sie da zrobic 08.03.02, 10:42
                                        Prosze o podanie sposobu w jaki sti wyliczylo proponowana oplate 1,1 gr.
                                      • Gość: Rob Re: STI - czy to sie da zrobic IP: 192.168.1.* 08.03.02, 11:19
                                        Gość portalu: Arek napisał(a):

                                        > Dlatego, że dostawca płaciłby od kwoty tak wyliczonej:
                                        > kwota = przychod - opłata_za_lacze
                                        No to teraz chyba opieramy sie na fundametalnej matematyce. Kumulacja tantiem
                                        bedzie, tyle ze pomniejszona o straty podmiotow placacych tantiemy. W zwiazku z
                                        tym dochodzimy do absurdu: pieniadz, ktore dostanie tworca strony beda zalezec od
                                        tego jaka droge musi przebyc jego strona aby dotrzec do odbiorcy. I tak
                                        przykladowo: jesli polska strone bedzie ogladal Polak - powiedzmy, ze pakiety
                                        przejda przez 5 firm - tworca dostanie np. 5 gr, a jesli strone obejrzy ktos z
                                        USA i pakiety przejda przez 8 firm - tworca dostanie np. 8 gr. Gdzie sens, gdzie
                                        logika?
                                        > Dlatego, że nie dotyczą rynku internetowego.
                                        OK, ale jak chcesz wprowadzic jakies nowe przepisy prawe, czy tez przeniesc
                                        istniejace na nowy grunt, to musisz to jakos uzasadnic. Najczesciej uzasadnia sie
                                        to przez analogie do praw juz istniejacych. W dotychczasowej dyskusji
                                        udowodnilem, ze w przypadku towarow objetych prawami autorskimi tantiemow nie
                                        placa firmy, ktore czerpia z nich zyski posrednio, np. poprzez transport tych
                                        materialow (np. tantiemow nie placa firmy kurierskie dostarczajace ksiazki do
                                        firm). Podobnie w Internecie nie wydaje mi sie rzecza logiczna, zeby placily
                                        firmy, ktore zajmuja sie jedynie transportem danych.
                                        >
                                        > > Nie rozumiem tylko jednego - dlaczego nie chcesz
                                        > > pobierac tantiemow tylko od portali, czy tez
                                        > > wlascicieli serwerow, na ktorych strona sie znajduje.
                                        >
                                        > Przecież albo my będziemy się rozliczać bezpośrednio
                                        > z Twórcami, albo przekazywać pieniądze portalom jako do
                                        > dalszego podziału.
                                        > Chcemy ustalić OGÓLNE warunki na tym rynku i określić
                                        > jaki procent tantiem powinien być dla serwisu/producenta
                                        > a jaki dla bezpośredniego twórcy utworów na nim zawartych.
                                        Dalej nie rozumiem jaki cel ma Wasze Stowarzyszenie. Wydaje mi sie, ze gdybym byl
                                        autorem prezentujacym swoje wyniki w Internecie, to dogadywalbym sie bezposrednio
                                        np. z portalem, bo gdy moja osoba przyciagnie wiecej odwiedzajacych, to portal
                                        zarobi. A telekomom jest "wsio rawno" czy ja sobie bede cos tam umieszczal w
                                        Internecie, czy nie. Wazne, ze bity skacza po drutach. Jako tworcy nie zalezaloby
                                        mi, zeby placilo mi stowarzyszenie, ktore czerpie pieniadze w zaleznosci ile kto
                                        w Polsce przeglada stron WWW. Jak ma sie do tego ogladalnosc mojej strony?
                                        Czy Wasze stowarzyszenie ma na celu jedynie wyciaganie pieniedzy od telekomow,
                                        wykorzystujac do tego niejasnosc przepisow dotyczacych Internetu?
                                        Pozdrawiam
                                        Robert Kornas
                                        • Gość: Arek Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 11:37
                                          Gość portalu: Rob napisał(a):
                                          > No to teraz chyba opieramy sie na fundametalnej
                                          > matematyce. Kumulacja tantiem bedzie, tyle ze
                                          > pomniejszona o straty podmiotow placacych tantiemy.
                                          [..]

                                          Ależ co Ty! Gdzieś się nie rozumiemy!
                                          Sprawa się ma tak.

                                          1. Klient płaci 100 złotych swojemu providerowi (nr 1),
                                          który za łącze płaci swojemu dostawcy (nr 2) - 40 zł.
                                          2. Provider odciąga od tych 100 zł 40 zł i od 60 zł
                                          płaci tantiemy: 30 zł.
                                          3. Dostawca (nr 2), który bierze od providera nr 1
                                          40 złotych odejmuje od tej kwoty swoje opłaty od
                                          providera nr 3 (jeśli taki istnieje). Jeśli nie płaci
                                          20 złotych tantiem od 40 zł.
                                          Suma tantiem - 50 zł
                                          Nie ma żadnej ich kumulacji, a droga jakimi poruszają
                                          się pakiety jest nieistotna.

                                          > OK, ale jak chcesz wprowadzic jakies nowe przepisy
                                          > prawe, czy tez przeniesc istniejace na nowy grunt,

                                          Chcę wprowadzić nowe, które zlikwidują absurdy jakie
                                          wynikają z obecnych i to absurdy na niekorzyść telekomów
                                          a nie twórców.

                                          I nie chcę wprowadzać istniejących na nowy grunt,
                                          lecz chcę respektowania prawa przez tych co teraz je
                                          ignorują.

                                          Co do reszty powtórzę - nie uznajesz różnicy między
                                          utworem a jego EGZEMPLARZEM, a ja nie czuję się na siłach
                                          by ją wyjaśniać po raz kolejny.
                                          Twoje rozumowanie jest takie: kablówka tylko
                                          transportuje sygnał/dane/prąd nie powinna płacić tantiem.
                                          A jednak płaci!
                                          Albo takie kino zarabia tylko na przewijaniu taśmy, więc
                                          nie powinno płacić tantiem. A jednak płaci!

                                          Albo jeszcze inaczej. Wyobraź sobie analfabetę, kogoś z
                                          prymitywnego plemienia, który pierwszy raz styka się
                                          cywilizacją. Patrzy on na na zapisaną kartkę papieru
                                          i mówi nam: ludzie! o czym wy mówicie! Jaka wiadomość!?
                                          Tu jest tylko papier zachlapany kropkami atramentu.

                                          Jednym słowem - nie chcesz dostrzec ISTOTY sprawy.

                                          [..]
                                          > Wazne, ze bity skacza po drutach.

                                          Taaa... a skąd to skakanie bitów po drutach się bierze?
                                          Z tego, że ludzie patrzą na końcówkę tego druta i go
                                          podziwiają, czy z tego, że eksploatowane są czyjeś
                                          utwory ?

                                          [..]
                                          > Czy Wasze stowarzyszenie ma na celu jedynie
                                          > wyciaganie pieniedzy od telekomow, wykorzystujac
                                          > do tego niejasnosc przepisow dotyczacych Internetu?

                                          Ależ przepisy i prawa autorów są jasne aż do bólu!
                                          A nasze stowarzyszenie ma na celu ochronę tych praw
                                          i zmuszenie telekomów do respektowania prawa i
                                          wynagradzania twórców.

                                          pozdrawiam
                                          Arek


                                          • Gość: Rob Re: STI - czy to sie da zrobic IP: 192.168.1.* 08.03.02, 13:14
                                            Gość portalu: Arek napisał(a):

                                            >> 1. Klient płaci 100 złotych swojemu providerowi (nr 1),
                                            > który za łącze płaci swojemu dostawcy (nr 2) - 40 zł.
                                            > 2. Provider odciąga od tych 100 zł 40 zł i od 60 zł
                                            > płaci tantiemy: 30 zł.
                                            > 3. Dostawca (nr 2), który bierze od providera nr 1
                                            > 40 złotych odejmuje od tej kwoty swoje opłaty od
                                            > providera nr 3 (jeśli taki istnieje). Jeśli nie płaci
                                            > 20 złotych tantiem od 40 zł.
                                            > Suma tantiem - 50 zł
                                            > Nie ma żadnej ich kumulacji, a droga jakimi poruszają
                                            > się pakiety jest nieistotna.
                                            OK, ale serwer na ktorym jest strona tez podlaczony jest providera (nr 4), ktory
                                            jest niezalezny od pozostalych providerow. Powiedzmy, ze portal za polaczenie
                                            placi 500 zl to czy ten provider ma zaplacic od tego tantiemy w wysokosci 250 zl?
                                            Powiedzmy ze tak. A teraz zalozmy dwie mozliwosci:
                                            1. Providerzy 3 i 4 maja bezposrednio ze soba lacza, wiec tantiemy to suma
                                            tantiem od providerow 1+2+3+4.
                                            2. Providerzy 3 i 4 nie maja bezposredniego lacze i korzystaja z uslug provider
                                            nr 5 od nich niezaleznego. Wtedy suma tantiem od providerow bedzie wynosic
                                            1+2+3+4+5.
                                            Powtarzam pytanie: dlaczego tworca ma otrzymywac zaplate w zaleznosci od tego
                                            jaka droga wedruja pakiety?
                                            > > OK, ale jak chcesz wprowadzic jakies nowe przepisy
                                            > > prawe, czy tez przeniesc istniejace na nowy grunt,
                                            >
                                            > Chcę wprowadzić nowe, które zlikwidują absurdy jakie
                                            > wynikają z obecnych i to absurdy na niekorzyść telekomów
                                            > a nie twórców.
                                            IMHO gdyby tylko portale placily taniety to unikniemy absurdow, ktore wskazalem
                                            powyzej.
                                            > I nie chcę wprowadzać istniejących na nowy grunt,
                                            > lecz chcę respektowania prawa przez tych co teraz je
                                            > ignorują.
                                            >
                                            > Co do reszty powtórzę - nie uznajesz różnicy między
                                            > utworem a jego EGZEMPLARZEM, a ja nie czuję się na siłach
                                            > by ją wyjaśniać po raz kolejny.
                                            Wlasciwie to nie widzialem miejsca, w ktorym bys mi ta roznice tlumaczyl.
                                            Rozumiem, ze przez utwor rozumiesz jakas rzecz niematerialna a egzemplarz jest
                                            materialny. W takim badz razie, gdy strona leci kablami do komputera to jest juz
                                            egzemplarzem, a nie utworem.
                                            > Twoje rozumowanie jest takie: kablówka tylko
                                            > transportuje sygnał/dane/prąd nie powinna płacić tantiem.
                                            > A jednak płaci!
                                            > Albo takie kino zarabia tylko na przewijaniu taśmy, więc
                                            > nie powinno płacić tantiem. A jednak płaci!
                                            Ale kino nie zajmuja sie tylko transportem. W kinie powstaje dany przekaz i jest
                                            przez nich "transportowany" do odbiorcy. W przypadku Internetu to z portalu
                                            pochodzi przekaz, a transportowany jest przez telecom.
                                            > Albo jeszcze inaczej. Wyobraź sobie analfabetę, kogoś z
                                            > prymitywnego plemienia, który pierwszy raz styka się
                                            > cywilizacją. Patrzy on na na zapisaną kartkę papieru
                                            > i mówi nam: ludzie! o czym wy mówicie! Jaka wiadomość!?
                                            > Tu jest tylko papier zachlapany kropkami atramentu.
                                            Nie bardzo rozumiem co powyzszy tekst wnosi do naszej dyskusji?
                                            Pozdrawiam
                                            Robert Kornas
                                            • Gość: Arek Tutaj jest właściwa wypowiedź IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 14:57
                                              Przepraszam za wcześniejszy przypadkowo wysłany
                                              post.

                                              Rob napisał:

                                              > OK, ale serwer na ktorym jest strona tez
                                              > podlaczony jest providera (nr 4), ktor
                                              >[..]
                                              > tantiem od providerow 1+2+3+4.

                                              Nie ma to znaczenia bo suma tantiem jest zawsze
                                              ta sama, zależy od wpływów NETTO z danej działalności
                                              wszystkich biorących w tym udział, a nie od
                                              struktury sieci.

                                              > Wlasciwie to nie widzialem miejsca, w ktorym bys mi
                                              > ta roznice tlumaczyl.
                                              [..]
                                              > egzemplarzem, a nie utworem.

                                              Nie. Jest nadal utworem.
                                              Egzemplarz jak zauważyłeś to rzecz materialna, przedmiot.

                                              > Ale kino nie zajmuja sie tylko transportem.
                                              > W kinie powstaje dany przekaz i jest
                                              > przez nich "transportowany" do odbiorcy.

                                              A w Sieci dzieje się inaczej!? Tak samo powstaje w niej
                                              dany przekaz i jest przekazywany odbiorcy na czym właśnie
                                              telekom ZARABIA. I dlatego : Poproszę o pieniądze dla
                                              twórcy.

                                              [..]
                                              > Nie bardzo rozumiem co powyzszy tekst wnosi do naszej
                                              > dyskusji?

                                              To, że niektórzy uparcie widzą tylko kawałek papieru
                                              pochlapany kroplami tuszu, nie widząc istoty sprawy.

                                              pozdrawiam
                                              Arek

                                              • robgoblin może i właściwa 08.03.02, 15:07
                                                Gość portalu: Arek napisał(a):


                                                >
                                                > Nie. Jest nadal utworem.
                                                > Egzemplarz jak zauważyłeś to rzecz materialna, przedmiot.

                                                A plik ściągnięty przez sieć? Od czego płaci się VAT jeśli chodzi o program
                                                komputerowy? Zdaje się że były kontrowersje w tym temacie - od nośnika czy od
                                                licencji ...

                                                I jak to będzie z podatkami płaconymi przez twórców zrzeszonych w STI ???

                                                pozdr.
                                                R




                                                • Gość: Arek Re: może i właściwa IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 15:14
                                                  robgoblin napisał(a):
                                                  [..]
                                                  > I jak to będzie z podatkami płaconymi przez
                                                  > twórców zrzeszonych w STI ???

                                                  Tak samo jak z innymi podatkami twórców.

                                                  pozdrawiam
                                                  Arek
                                              • Gość: Rob Re: Tutaj jest właściwa wypowiedź IP: 192.168.1.* 08.03.02, 15:31
                                                Gość portalu: Arek napisał(a):

                                                >
                                                > Nie ma to znaczenia bo suma tantiem jest zawsze
                                                > ta sama, zależy od wpływów NETTO z danej działalności
                                                > wszystkich biorących w tym udział, a nie od
                                                > struktury sieci.
                                                OK, pominmy powyzsza kwestie. Jedno pytanie. Zalozmy ze to co proponujesz jest
                                                mozliwe do zrealizowania - kto wedlug Ciebie za to zaplaci? Providerzy? Nie
                                                badzmy smieszni, raczej wszyscy internauci, w formie podwyzszonych oplat za
                                                Internet.
                                                > > Wlasciwie to nie widzialem miejsca, w ktorym bys mi
                                                > > ta roznice tlumaczyl.
                                                > [..]
                                                > > egzemplarzem, a nie utworem.
                                                >
                                                > Nie. Jest nadal utworem.
                                                > Egzemplarz jak zauważyłeś to rzecz materialna, przedmiot.
                                                Egzemplarz nie musi byc materialny. Co powiesz o utworach mp3, ktore np. sa w
                                                pamieci odtwarzacza mp3. To sa egzemplarze. Poczytaj licencje oprogramowania,
                                                gdzie kazda kopia programu traktowana jest jakoi egzemplarz.
                                                > > Ale kino nie zajmuja sie tylko transportem.
                                                > > W kinie powstaje dany przekaz i jest
                                                > > przez nich "transportowany" do odbiorcy.
                                                >
                                                > A w Sieci dzieje się inaczej!? Tak samo powstaje w niej
                                                > dany przekaz i jest przekazywany odbiorcy na czym właśnie
                                                > telekom ZARABIA. I dlatego : Poproszę o pieniądze dla
                                                > twórcy.
                                                W Sieci jest zupelnie inaczej. To portal "nadaje" dane i tylko portal ma wplyw na
                                                rodzaj tych danych. Przez to portale moga umieszczac pewne strony na swoim
                                                serwerze placac za nie, a za pewne nie. Telecom nie ma najmniejszego wplywu na to
                                                jakie dane ktos pobiera za jego posrednictwem.
                                                Zalozmy sobie taka sytuacje: zakladam sobie strone WWW, nic na niej nie ma poza
                                                haslami ktorych najczesciej szukaja internauci na glownej stronie. rejestruje
                                                sobie ta strone we wszystkich mozliwych wyszukiwarach. Miesiecznie ma pare
                                                tysiecy wizyt na tej stronie (pomijam fakt, ze sa to wizyty parosekundowe). I co,
                                                pieniazki z tantiemow do kieszeni leca?
                                                W przypadku, gdyby to portale placily tantiemy, to moja strona nie znalazlaby sie
                                                na ich serwerze, bo nie warta bylaby tego.
                                                Wydaje mi sie, ze Twoja inicjatywa popiera jedynie osoby, ktore nie maja nic
                                                ciekawego do zaoferowania w zwiazku z tym zaden portal nie bylby zainteresowany
                                                ich stronami.
                                                Pozdrawiam
                                                Robert Kornas
                                                • Gość: Arek Re: Tutaj jest właściwa wypowiedź IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 15:43
                                                  Gość portalu: Rob napisał(a):
                                                  [..]
                                                  > kto wedlug Ciebie za to zaplaci? Providerzy?

                                                  Tak, providerzy.

                                                  > Nie badzmy smieszni, raczej wszyscy internauci,
                                                  > w formie podwyzszonych oplat za Internet.

                                                  TP SA nie może podnieść cen. A reszta...
                                                  Gdyby opłaty za internet mogły być wyższe to JUŻ
                                                  by były. Takie są bowiem zasady rynku.
                                                  Ceny są najwyższe z możliwych i nie ulegną zmianie.

                                                  Co do płacenia przez internautów to znowu się powtórzę:
                                                  płacenie to się dopiero zacznie jak wszyscy wprowadzą
                                                  opłaty albo poupadają.
                                                  Oj! Wtedy to dopiero będą opłaty.

                                                  > Egzemplarz nie musi byc materialny. Co powiesz o
                                                  > utworach mp3, ktore np. sa w pamieci odtwarzacza mp3.

                                                  Nie są egzemplarzem.

                                                  > To sa egzemplarze. Poczytaj licencje oprogramowania,
                                                  > gdzie kazda kopia programu traktowana jest jakoi
                                                  > egzemplarz.

                                                  Może i jest traktowana ale egzemplarzem nie jest.

                                                  > Telecom nie ma najmniejszego wplywu na to
                                                  > jakie dane ktos pobiera za jego posrednictwem.

                                                  Nie ma to żadnego znaczenia.
                                                  Liczy się tylko czy zarabia na cudzym utworze
                                                  czy nie zarabia.

                                                  > Zalozmy sobie taka sytuacje: zakladam sobie
                                                  [..]
                                                  > I co, pieniazki z tantiemow do kieszeni leca?

                                                  Prawdopodobnie - i cóż z tego ??

                                                  > Wydaje mi sie, ze Twoja inicjatywa popiera jedynie
                                                  > osoby, ktore nie maja nic ciekawego do zaoferowania
                                                  > w zwiazku z tym zaden portal nie bylby zainteresowany
                                                  > ich stronami.

                                                  I na szczęście tylko Ci się wydaje.

                                                  pozdrawiam
                                                  Arek

                                                  • Gość: Rob Re: Tutaj jest właściwa wypowiedź IP: 192.168.1.* 08.03.02, 15:57
                                                    Gość portalu: Arek napisał(a):

                                                    >>
                                                    > > Nie badzmy smieszni, raczej wszyscy internauci,
                                                    > > w formie podwyzszonych oplat za Internet.
                                                    >
                                                    > TP SA nie może podnieść cen. A reszta...
                                                    > Gdyby opłaty za internet mogły być wyższe to JUŻ
                                                    > by były. Takie są bowiem zasady rynku.
                                                    > Ceny są najwyższe z możliwych i nie ulegną zmianie.
                                                    Ciekawa koncepcja, ze ceny sa najwyzsze z mozliwych :)))) Z tego by wynikalo, ze
                                                    w momencie gdy rzad podnosi na cos np. akcyze to dany towar nie drozeje, bo juz
                                                    jego cena jest maksymalna? Nie wiem czy nadazylem za Twoim tokiem myslenia?

                                                    > > Egzemplarz nie musi byc materialny. Co powiesz o
                                                    > > utworach mp3, ktore np. sa w pamieci odtwarzacza mp3.
                                                    >
                                                    > Nie są egzemplarzem.
                                                    >
                                                    > > To sa egzemplarze. Poczytaj licencje oprogramowania,
                                                    > > gdzie kazda kopia programu traktowana jest jakoi
                                                    > > egzemplarz.
                                                    >
                                                    > Może i jest traktowana ale egzemplarzem nie jest.
                                                    >
                                                    > > Telecom nie ma najmniejszego wplywu na to
                                                    > > jakie dane ktos pobiera za jego posrednictwem.
                                                    >
                                                    > Nie ma to żadnego znaczenia.
                                                    > Liczy się tylko czy zarabia na cudzym utworze
                                                    > czy nie zarabia.

                                                    Nie widze zadnych argumentow na poparcie powyzszych tez, czyli tak jest "bo tak"?
                                                    > > Zalozmy sobie taka sytuacje: zakladam sobie
                                                    > [..]
                                                    > > I co, pieniazki z tantiemow do kieszeni leca?
                                                    >
                                                    > Prawdopodobnie - i cóż z tego ??
                                                    To z tego, ze gdyby faktycznie bylyby wprowadzone tantiemy w takiej formie jak
                                                    piszesz to cala Polska rzucilaby sie do tworzenia stron WWW. Ja sam tygodnio
                                                    tworzylbym setke - wiadomo pieniadze.
                                                    >
                                                    > > Wydaje mi sie, ze Twoja inicjatywa popiera jedynie
                                                    > > osoby, ktore nie maja nic ciekawego do zaoferowania
                                                    > > w zwiazku z tym zaden portal nie bylby zainteresowany
                                                    > > ich stronami.
                                                    >
                                                    > I na szczęście tylko Ci się wydaje.
                                                    A dlaczego tylko mi sie wydaje? Moze jakies argumenty...
                                                    Raczej przyzwyczajony do dyskusji, w ktorej padaja rzeczowe argumenty, a teraz
                                                    Twoje odpowiedzi ograniczaja sie do samych tez, ktore chyba powinienem przyjac a
                                                    priori?
                                                    Pozdrawiam
                                                    Robert Kornas
                                                  • Gość: Arek Re: Tutaj jest właściwa wypowiedź IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 16:15
                                                    Rob napisał:
                                                    [..]
                                                    > w momencie gdy rzad podnosi na cos np. akcyze
                                                    > to dany towar nie drozeje, bo juz
                                                    > jego cena jest maksymalna?

                                                    Akcyza to stała kwota opłaty to raz.
                                                    Dwa czasem nie drożeje, a czasem drożeje.

                                                    > Nie widze zadnych argumentow na poparcie powyzszych
                                                    > tez, czyli tak jest "bo tak"?

                                                    Nie widzę sensu ich przytaczania. Nic to nie zmienia.

                                                    > To z tego, ze gdyby faktycznie bylyby wprowadzone
                                                    > tantiemy w takiej formie jak piszesz to cala
                                                    > Polska rzucilaby sie do tworzenia stron WWW.
                                                    > Ja sam tygodnio tworzylbym setke - wiadomo pieniadze.

                                                    Jakie pieniądze? Jeszcze musiałbyś ludzi na te strony
                                                    przyciągnąć.

                                                    > A dlaczego tylko mi sie wydaje? Moze jakies argumenty..

                                                    Argumenty, że Ci się nie wydaje? Nie mam wpływu
                                                    na to co się komu wydaje, a Twoja wizja mówi sama
                                                    za siebie.

                                                    > Raczej przyzwyczajony do dyskusji, w ktorej padaja
                                                    > rzeczowe argumenty, a teraz Twoje odpowiedzi
                                                    > ograniczaja sie do samych tez, ktore chyba
                                                    > powinienem przyjac a priori?

                                                    Raczej do wyrażenia zdania.
                                                    Jak powiedziałem wcześniej - jak ktoś NIE chce zrozumieć
                                                    to nie zrozumie choćbym nie wiem co robił.
                                                    Nie ma to więc żadnego sensu - ludzie swój rozum mają
                                                    ocenić mogą, które stanowisko im odpowiada.

                                                    pozdrawiam
                                                    Arek


                                                  • Gość: TheSaint Re: Tutaj jest właściwa wypowiedź IP: *.jasien.net 08.03.02, 17:39
                                                    Gość portalu: Arek napisał(a):

                                                    [...ciach bo komentowanie tych niedorzecznosci jest juz meczace]

                                                    > Raczej do wyrażenia zdania.

                                                    Jak rozumiem straszenie operatorow procesami sądowymi nalezy do
                                                    gatunku "wyrazania zdania". Przyznam , ze to dosc ciekawe pojmowanie sprawy. :-)

                                                    > Jak powiedziałem wcześniej - jak ktoś NIE chce zrozumieć
                                                    > to nie zrozumie choćbym nie wiem co robił.

                                                    A tym tekstem konczysz kazda dyskusje, gdy brakuje ci argumentow. Z tego co
                                                    widze, ludzie i tutaj juz to zauwazyli.

                                                    > Nie ma to więc żadnego sensu - ludzie swój rozum mają
                                                    > ocenić mogą, które stanowisko im odpowiada.

                                                    Z tego co widzialem zarowno w usenecie, na innych forach, jak i tutaj ludzie juz
                                                    wyrazili swoje zdanie, ocenili i wybrali stanowisko. Jednak tylko jeden pan
                                                    skarbnik twierdzi, ze biale jest czarne, a oni wszyscy sa zyrafami.

                                                    No i na koniec: juz sobie wyplacilem tantieme za odwiedziny strony <a
                                                    href="http://www.plsocseks.net"> <b>www.plsocseks.net</b></a> (mowie oczywiscie
                                                    o dziale Liber Buzdyganum). Przekazalem ja na poczet imprezy jaka sie odbedzie
                                                    16 marca we Wroclawiu, miedzy innymi ku twojej czci :-)))
                                                    Baw sie dalej dobrze swoimi urojeniami o żerowaniu na cudzej tworczosci.

                                                    A.



                                                  • Gość: vneb Re: Tutaj jest właściwa wypowiedź IP: *.net.autocom.pl 14.03.02, 15:11
                                                    > Jakie pieniądze? Jeszcze musiałbyś ludzi na te strony
                                                    > przyciągnąć.

                                                    A po co? Od czego sa konta z shellem? Crontab + wget moze zdzialac cuda. Albo odpalam screena z lynxem na mojej stronie i 24h/24h leca dla mnie tantiemy. A zakladajac sobie takich kont ze 30 to po 5 latach kupuje 50% udzialow w Microsofcie.


                                                    > Argumenty, że Ci się nie wydaje? Nie mam wpływu
                                                    > na to co się komu wydaje, a Twoja wizja mówi sama
                                                    > za siebie.

                                                    Blazenada

                                                    > Jak powiedziałem wcześniej - jak ktoś NIE chce zrozumieć
                                                    > to nie zrozumie choćbym nie wiem co robił.

                                                    Ale ty nic nie robisz aby ktokolwiek zrozumial cokolwiek z tego co mowisz

                                                    > Nie ma to więc żadnego sensu - ludzie swój rozum mają
                                                    > ocenić mogą, które stanowisko im odpowiada.

                                                    hehehe, chyba pokusze sie o zrobienie sondy...
                                                    Ale wynik na pewno potraktujesz albo jako oszukany albo nie reprezentatywny.


                                                    vneb
                                              • Gość: vneb Re: Tutaj jest właściwa wypowiedź IP: *.net.autocom.pl 14.03.02, 14:47
                                                Gość portalu: Arek napisał(a):
                                                > Nie. Jest nadal utworem.
                                                > Egzemplarz jak zauważyłeś to rzecz materialna, przedmiot.

                                                Wiec moja strona pt stronaX [jest to utwor] znajduje sie na serwerze serwerX. Lecz bylo mi malo i umiescilem jej kopie na serwerach X1, X3 i X3. I jak nazwiesz te kopie? Na kazdym z serwerow jest po jednym EGZEMPLARZU mojego UTWORU. Zaprzeczysz?


                                                vneb
                                                • Gość: vneb Re: Tutaj jest właściwa wypowiedź IP: *.net.autocom.pl 14.03.02, 16:09
                                                  Gość portalu: vneb napisał(a):

                                                  Oczywiscie literowka: mialo byc: X1, X2, i X3

                                                  vneb

                                          • Gość: vneb Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.net.autocom.pl 14.03.02, 14:34
                                            Gość portalu: Arek napisał(a):
                                            > Sprawa się ma tak.
                                            >
                                            > 1. Klient płaci 100 złotych swojemu providerowi (nr 1),
                                            > który za łącze płaci swojemu dostawcy (nr 2) - 40 zł.
                                            > 2. Provider odciąga od tych 100 zł 40 zł i od 60 zł
                                            > płaci tantiemy: 30 zł.
                                            > 3. Dostawca (nr 2), który bierze od providera nr 1
                                            > 40 złotych odejmuje od tej kwoty swoje opłaty od
                                            > providera nr 3 (jeśli taki istnieje). Jeśli nie płaci
                                            > 20 złotych tantiem od 40 zł.
                                            > Suma tantiem - 50 zł
                                            > Nie ma żadnej ich kumulacji, a droga jakimi poruszają
                                            > się pakiety jest nieistotna.

                                            Czyli: Provider (nr.1) i Dostawca (nr.2) i PodDostawca (nr.N) nagle zaczyna zarabiac o polowe mniej niz dotychczas czyli co robi automatycznie? Automatycznie podnosi ceny swych uslug. I temu mi niezaprzeczysz. Szczegolnie, ze X firm tracac o polowe swoj przychod moze stracic rentownosc i upasc i wtedy kto zostanie na rynku? TPSA na pewno i moze sieci komorkowe, jak rozwina sie jeszcze bardziej i zaczna dostasrczac internet do mieszkan i firm. Reszta padnie na pysk.

                                            Wnioski:
                                            1. swoim dzialaniem zlikwidujesz kilka tysiecy miejsc pracy w Polsce
                                            2. przyczynisz sie do umocnienia monopolu TPSA
                                            2.1 TPSA z pozycji monopolisty bedzie mogla niemalze dowolnie ksztaltowac ceny.
                                            3. Ewnetualnie zarobisz tylko ty.

                                            > Co do reszty powtórzę - nie uznajesz różnicy między
                                            > utworem a jego EGZEMPLARZEM, a ja nie czuję się na siłach
                                            > by ją wyjaśniać po raz kolejny.

                                            Wyjasnij - poraz ostatni - prosze trzy pojecia:
                                            1. UTWOR
                                            2. EGZEMPLARZ
                                            3. EGZEMPLARZ UTWORU

                                            Jak nie chcesz na forum to sam sobie.


                                            > Taaa... a skąd to skakanie bitów po drutach się bierze?
                                            > Z tego, że ludzie patrzą na końcówkę tego druta i go
                                            > podziwiają, czy z tego, że eksploatowane są czyjeś
                                            > utwory ?

                                            Utwory eksploatowane sa na serwerach, a przez telekomy tylko przesylane do koncowych komputerow. Przyklad: znasz technologie PHP? Zaloze sie, ze obilo ci sie kiedys o uszy. W skrocie polega na tym iz skrypty napisane w php wykonywane sa po stronie serwera, a do "mojego" komputera dociera tylko koncowy efekt. Wiec idac twoim tokiem rozumowania autor skryptu powinien dostac tantiemy od wlasciciela serwera, gdzyz to jego serwer przetworzyl dane autora, a kable tpsa tylko do przeslaly rezultat pracy skryptu.


                                            vneb
                                  • Gość: vneb Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.net.autocom.pl 14.03.02, 14:06
                                    Gość portalu: Arek napisał(a):
                                    > Jestem za tym, żeby kwota, od których liczy się
                                    > tantiemy była pomniejszana o opłatę ponoszoną
                                    > przez providera na podłączenie do innego.
                                    > Czyli nie byłoby kumulacji opłat.

                                    W jaki sposob wyliczysz [STI wyliczy] ile zostalo zuzytych kilometrow kabli firmy X, ile firmy Y, ile firmy Z itp itd do pokazania mojej strony w miejscu M ??? Bo tylk ow ten sposob bedzie mozna uniknac kumilacji tantiemow. Chyba ze masz inny sposob.

                                    Prosze o odpowiedz.!!

                                    vneb
                                • Gość: vneb Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.net.autocom.pl 14.03.02, 13:59
                                  > Ale nie odpowiedziales mi co jesli okarze sie, ze 10% zyskow elektrowni oparta
                                  > jest na mediach - placa tantiemy czy nie?

                                  A tu dochodzi nastepny problem. bo jak sie powoli okazuje elektorwnie tez beda musialy placic tantiemy, gdyz isnieje techonolgia udostepniania internetu po liniach wysokiego napiecia.

                                  vneb
                              • Gość: vneb Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.net.autocom.pl 14.03.02, 13:57
                                > Będzie płacił tantiemy albo za każdy przekazany utwór
                                > jak za egzemplarz albo po prostu jako procent od swoich
                                > wpływów. Stawiam na to drugie bo takie zasady panują
                                > w branży gdzie wykorzystuje się twórczość.
                                > Ale to nie ma znaczenia. Liczy się to, że twórca jest
                                > wynagradzany. .


                                O i w koncu powiedziales nieswiadomie cos madrego. Placi sie za _wykorzystanie_ tworczosci. Jak kupuje plyte CD [audio] na uzytek domowy to place tylko za krazek z nagraniem jednorazowo i slucham do woli. Ale jak kupuje plyte CD w celach puszczania jej w kawiarni publicznie to nie dosc, ze place za krazek przy zakupie ale jeszcze odprowadzam tantiemy do ZAIKSu. Czyli analogicznie jak patrze na czyjas strone w internecie i nie wykorzystuje jej w zadnym stopniu to autor strony nie ma prawa do tantiemow [patrzenie na stronie nie jest rownoznaczne z wykorzystywaniem jej w calosci lub we fragmentach]. Ewentualnie ma prawo do tantiemow tylko w tym przypadku kiedy dane zawarte na jego stronie lub ich czesc wykorzystuje do celow - nazwijmy je "nie-prywatnych", czyli w jakis sposob je przetwarzam, a efekty tego przetworzenia pokazuje drugim osobom w jakikolwiek sposob [np. publikuje na swojej stronie fragmenty z innej strony].


                                > Zarabia na cudzym utworze a nie na mitycznym "przekazie".

                                Czyli telekom nie przekazuje tylko zarabia, tak?

                                > > Inny przyklad, gdzie nie bedzie juz egzemplarza.
                                > [..]
                                > > organizator czy PKP?
                                >
                                > Przewoźnik OSÓB nie płaci tantiem za to, że wiezie
                                > osoby.

                                Ten sam przyklad inaczej: jestem artysta i chce zorganizowac wystawe w miejscu X, a mieszkam w miejscu Y - zalozmy, ze ludzie na ta wystawe dotra, a ten kto ich przewozi nie musi placic mi zadnych tantiemow. Ale ten kto przewozi _MOJE_ obrazy na ta wystawe - pomimo iz jest przeze mnie wynajety do tego - powinien mi zaplacic tantiemy, bo dostarcza moja sztuke innym. Innymi slowy on zarabia na tym ze przewozi moje utwory - dokladnie tak samo jak tpsa dostarczajac internet.


                                vneb
              • Gość: Martin Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.02, 23:54
                Gość portalu: Arek napisał(a):

                > Uważasz w takim razie, że telekomy NIE zarabiają
                > na stronach WWW?

                Nie , zarabiają na dostarczaniu usługi pod tytułem "Dostęp do sieci Internet"
                Poza tym jak mniemam wiesz że I-net to oprócz WWW także inne ciekawe rzeczy -
                poczta elektroniczna , Usenet , FTP .... - autorów swe prace zamieszczających i
                udostępniających swe prace w ten sposób też obejmiecie swym zasięgiem?

                Poza tym wspomniałeś wcześniej że o ile telekomy się nie zgodzą to będziecie się
                z nimi procesować ( oczywiście o ile wcześniej szanowne ministerstwo da wam zgodę
                na działanie ).
                Najprawdopodobniej przegracie - i nie dlatego że sąd się nie przychyli do
                argumentacji STI , po prostu druga strona ma i będzie miała lepszych prawników...
                o wiele lepszych prawników...

                Pozdrawiam
                Martin
                • Gość: TheSaint Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.jasien.net 08.03.02, 00:07
                  Gość portalu: Martin napisał(a):

                  > Najprawdopodobniej przegracie - i nie dlatego że sąd się nie przychyli do
                  > argumentacji STI , po prostu druga strona ma i będzie miała lepszych prawników.
                  > ..
                  > o wiele lepszych prawników...

                  Pozwole sobie miec inne zdanie. Owszem - przegraja, ale glownie dlatego, ze nie
                  maja racji. Po prostu inter.zaiks.net nie ma racji bytu. Pan skarbnik o tym
                  doskonale wie, jednak szum i swąd jaki sie unosi wokol jego osoby sprawia mu
                  wyrazna satysfakcje.
                  Jak do tej pory nie odpowiedzial na zadne pytanie w rozsadny sposob. Szerokim
                  lukiem omija wszelkie detale. Czyli nic sie nie zmienilo.

                  A.
                • Gość: Arek Polecam tygodnik Polityka z tego tygodnia. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 02:59
                  Martin napisał:
                  > Nie , zarabiają na dostarczaniu usługi
                  > pod tytułem "Dostęp do sieci Internet"

                  Czyli dostępu do np. stron WWW?

                  Czym się to różni od dostępu do programów TV
                  oferowanego przez kablówki?
                  Podaj mi różnice bo nie widzę.

                  > Poza tym jak mniemam wiesz że I-net to oprócz
                  [..]
                  > udostępniających swe prace w ten sposób też obejmiecie
                  > swym zasięgiem?

                  e-maile i usenet nie. Listy takie nie są utworami.
                  Natomiast ftp - tak, jeśli przekazywane pliki będą utworami.

                  > Poza tym wspomniałeś wcześniej że o ile telekomy
                  > się nie zgodzą to będziecie się z nimi procesować
                  >( oczywiście o ile wcześniej szanowne ministerstwo
                  > da wam zgodę na działanie ).

                  Nie potrzebujemy zgody ministerstwa do procesowania
                  się z telekomami w imieniu twórców, którzy podpisali
                  z nami umowę.

                  > Najprawdopodobniej przegracie - i nie dlatego że
                  > sąd się nie przychyli do argumentacji STI, po prostu
                  > druga strona ma i będzie miała lepszych prawników.
                  > o wiele lepszych prawników...

                  1. Nawet najlepsi prawnicy nie zmienią prawa.

                  2. Zwrot "najlepsi prawnicy" to sztampowy frazes.
                  Mogą przeciągnąć sprawę, jak ktoś z komentujących
                  zauważył nawet o 2 lata. I jeśli wtedy przegrają,
                  to po prostu będzie rzeź bo będą płacić za wszystkie te
                  lata od kiedy obowiązuje ustawa (od 1994 r.)
                  A twórcy mogą żądać 3 krotności osiągniętych przez nich
                  korzyści.

                  Pytania kontrolne do Ciebie:
                  - uważasz, że twórca powinien otrzymywać wynagrodzenie,
                  czy nie ?
                  - jesteś twórcą czy reprezentujesz firmę ISP ?

                  pozdrawiam
                  Arek
                  • Gość: Arek zapomniałem dodać.... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 03:01
                    ... dlaczego polecam Politykę z tego tygodnia.

                    Jest tam artykuł o kopiowaniu i wymianie muzyki,
                    o tym w jaki sposób próbują to zablokować by chronić
                    prawa twórców.
                    Zastanów się, które rozwiązanie Ci się bardziej podoba
                    - restrykcji naruszających swobody konsumenckie, czy też
                    - dzielenie się telekomów z twórcami.

                    pozdrawiam
                    Arek
                  • Gość: Jureek Re: Różnica - kablówka, a internet IP: 62.8.156.* 08.03.02, 11:00
                    Gość portalu: Arek napisał(a):

                    > Martin napisał:
                    > > Nie , zarabiają na dostarczaniu usługi
                    > > pod tytułem "Dostęp do sieci Internet"
                    >
                    > Czyli dostępu do np. stron WWW?
                    >
                    > Czym się to różni od dostępu do programów TV
                    > oferowanego przez kablówki?
                    > Podaj mi różnice bo nie widzę.

                    Wielu dyskutantów (robgoblin na przykład) próbowało Ci już wytłumaczyć, na czym
                    ta różnica polega, a Ty ciągle nie łapiesz? No dobra, jestem cierpliwy gość, więc
                    spróbuję wyłożyć to na przykładzie:
                    Przed chwilą, w ciągu dwóch minut, zrobiłem sobie stronkę. Można ją obejrzeć pod
                    adresem: strony.wp.pl/pl/ochmanj
                    Strona jest badziewiasta i nic nie warta, mimo to będzie można ją obejrzeć bez
                    względu na to, kto dostarczy usługę pod tytułem "dostęp do internetu", ponieważ
                    telekomy nie wybierają treści do transmisji. Według Twojej teorii należałyby mi
                    się od telekomów tantiemy, mimo iż mogą one uważać (słusznie zresztą), że moja
                    stronka jest badziewiem niewartym pokazywania. Miałyby więc płacić za coś, na co
                    nie mają wpływu.
                    Z kablówkami jest inaczej. Co prawda nie mają wpływu na repertuar transmitowanych
                    stacji, ale mogą sobie przynajmniej wybrać, które stacje będą transmitować. Płacą
                    więc za coś, na co mają wpływ.
                    Rozumiesz już teraz różnicę?
                    Jurek
                    • Gość: Jureek Re: Pomyłka w linku :-( IP: 62.8.156.* 08.03.02, 11:04
                      Gość portalu: Jureek napisał(a):

                      Miało być:
                      strony.wp.pl/wp/ochmanj
                      Jurek
                  • Gość: Paweł B. Re: Polecam tygodnik Polityka z tego tygodnia. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 15:34
                    Gość portalu: Arek napisał(a):
                    [...]
                    >
                    > e-maile i usenet nie. Listy takie nie są utworami.
                    > Natomiast ftp - tak, jeśli przekazywane pliki będą
                    utworami.
                    >[...]

                    Przyznam, że nie znam się na prawie autorskim, więc
                    prosiłbym o wyjaśnienie, który plik przesyłany przez ftp
                    (tak samo zresztą http) jest utworem. Jak rozumiem np.
                    tekst książki. A jeśli spakuję ją zip-em (wtedy jest to
                    plik binarny)? Jeśli potem zaszyfruję (i udostępnię
                    publicznie klucz)? W którym momencie przestaje to być
                    utworem i jaki jest sposób sprawdzenia tego?

                    Pozdrawiam
                    Paweł
                    • Gość: Arek Re: Polecam tygodnik Polityka z tego tygodnia. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 15:46
                      Paweł B. napisał(a):
                      [..]
                      > (tak samo zresztą http) jest utworem.

                      Art. 1.

                      1. Przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw
                      działalności twórczej o indywidualnym charakterze,
                      ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od
                      wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór).
                      2. W szczególności przedmiotem prawa autorskiego są utwory:
                      1) wyrażone słowem, symbolami matematycznymi,
                      znakami graficznymi (literackie, publicystyczne,
                      naukowe, kartograficzne oraz programy komputerowe),
                      2) plastyczne,
                      3) fotograficzne,
                      4) lutnicze,
                      5) wzornictwa przemysłowego,
                      6) architektoniczne, architektoniczno-urbanistyczne i
                      urbanistyczne,
                      7) muzyczne i słowno-muzyczne,
                      8) sceniczne, sceniczno-muzyczne, choreograficzne i
                      pantomimiczne,
                      9) audiowizualne (w tym wizualne i audialne).
                      3. Utwór jest przedmiotem prawa autorskiego od chwili
                      ustalenia, chociażby miał postać nie ukończoną.
                      4. Ochrona przysługuje twórcy niezależnie od spełnienia
                      jakichkolwiek formalności.

                      > publicznie klucz)? W którym momencie przestaje to być
                      > utworem i jaki jest sposób sprawdzenia tego?

                      Przez cały czas jest utworem bo liczy się ISTOTA, a nie
                      forma.

                      pozdrawiam
                      Arek



                      • jaszyn1 Re: Polecam tygodnik Polityka z tego tygodnia. 12.03.02, 13:24
                        Gość portalu: Arek napisał(a):
                        > Art. 1.
                        > 1. Przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw
                        > działalności twórczej o indywidualnym charakterze,
                        > ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od
                        > wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór).
                        > Przez cały czas jest utworem bo liczy się ISTOTA, a nie
                        > forma.

                        Hy hy hy... sam żeś się zakręcił biedaku. wcześniej pisałeś, że nie chcesz
                        ocenzurować (o przeraszam, objąć prawami autorskimi, LOL!) e-maili i grup
                        dyskusyjnych. To co w takim razie z sytuacją, gdy zacznę swoje wiersze np.
                        publikować w usenecie? Przecież to też "przejaw działalności twórczej o
                        indywidualnym charakterze", nie? Dlaczego listowi na grupę dyskusyjną odmawiasz
                        charakteru dzieła, a dajesz je czemuś, co jest na serwerze np. ftp?? Przeca
                        dane z usenetu są powielane na niesamowitej ilości serwerów, są archiwa grup
                        dyskusyjnych, techniczna trudnośc dostepu do usenetu jest taka sama jak ftp,
                        czyli żadna. Dlaczego więc nie chesz chronić moich wierszy publikowanych na
                        grupach dyskusyjnych, a na te, publikowane np. na ftp czy www już tak? Bo
                        czegoś już tu nie rozumiem, albo ty (a tak pewnie jest) zapętliłeś się znowu w
                        swojej głupawej argumetacji, gdyż nie potrafisz odpowiedzieć na sensownie
                        zadane pytania, które ukazują biede całego pomysłu... Odpowiedzi, ze jestem za
                        głupi żebym to zrozumiał daruj sobie, bo to co tu wypisujesz tylko o tobie
                        świadczy.. acha i bez pozdrowien.
                        • Gość: Jureek Re: Polecam tygodnik Polityka z tego tygodnia. IP: 62.8.156.* 12.03.02, 19:42
                          jaszyn1 napisał(a):

                          > Gość portalu: Arek napisał(a):
                          > > Art. 1.
                          > > 1. Przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw
                          > > działalności twórczej o indywidualnym charakterze,
                          > > ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od
                          > > wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór).
                          > > Przez cały czas jest utworem bo liczy się ISTOTA, a nie
                          > > forma.
                          >
                          > Hy hy hy... sam żeś się zakręcił biedaku. wcześniej pisałeś, że nie chcesz
                          > ocenzurować (o przeraszam, objąć prawami autorskimi, LOL!) e-maili i grup
                          > dyskusyjnych. To co w takim razie z sytuacją, gdy zacznę swoje wiersze np.
                          > publikować w usenecie? Przecież to też "przejaw działalności twórczej o
                          > indywidualnym charakterze", nie? Dlaczego listowi na grupę dyskusyjną odmawiasz
                          >
                          > charakteru dzieła, a dajesz je czemuś, co jest na serwerze np. ftp?? Przeca
                          > dane z usenetu są powielane na niesamowitej ilości serwerów, są archiwa grup
                          > dyskusyjnych, techniczna trudnośc dostepu do usenetu jest taka sama jak ftp,
                          > czyli żadna. Dlaczego więc nie chesz chronić moich wierszy publikowanych na
                          > grupach dyskusyjnych, a na te, publikowane np. na ftp czy www już tak? Bo
                          > czegoś już tu nie rozumiem, albo ty (a tak pewnie jest) zapętliłeś się znowu w
                          > swojej głupawej argumetacji, gdyż nie potrafisz odpowiedzieć na sensownie
                          > zadane pytania, które ukazują biede całego pomysłu... Odpowiedzi, ze jestem za
                          > głupi żebym to zrozumiał daruj sobie, bo to co tu wypisujesz tylko o tobie
                          > świadczy.. acha i bez pozdrowien.

                          Ależ Jaszynie, to przecież proste. STI chodzi o dobro "portali" takich jak elita,
                          astec i eteria, a nie o prawdziwych twórców. Ci poradzą sobie i bez STI.
                          Pozdrawiam
                          Jurek
                  • Gość: Martin Re: Polecam tygodnik Polityka z tego tygodnia. IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.02, 19:10
                    Gość portalu: Arek napisał(a):

                    > Czyli dostępu do np. stron WWW?

                    Między innymi. Ale nie oznacza to że czerpią korzyści ze istnienie stron WWW ,
                    oni korzystają z istnienia Internetu. Na stronach WWW zarabiają firmy które
                    oferują fizyczne miejsce na te strony.

                    > Czym się to różni od dostępu do programów TV
                    > oferowanego przez kablówki?

                    Kablówka ma możliwość wyboru transmitowanych treści.

                    > Podaj mi różnice bo nie widzę.

                    Odpowiem , choć wiem że to umiarkowanie grzeczne, pytaniem na pytanie - czy
                    firmy które dostarczają książki do księgarń płacą tantiemy? Bo mnie się wydaje że
                    jest tu pewne podobieństwo z telekomami - szeroko rozumiane przekazywanie od
                    twórcy do odbiorcy.

                    > [..]
                    > > udostępniających swe prace w ten sposób też obejmiecie
                    > > swym zasięgiem?
                    >
                    > e-maile i usenet nie. Listy takie nie są utworami.

                    Przeprowadźmy eksperyment myślowy - przyjmijmy że jesteśmy obaj poetami - ty
                    umieściłeś swój wiersz na stronie WWW , ja swój wysłałem na pl.hum.poezja .
                    Obydwaj chcemy rozpowszechniać swą sztukę... dlaczego ty dostaniesz tantiemy , a
                    ja nie?

                    > Natomiast ftp - tak, jeśli przekazywane pliki będą utworami.

                    A jeśli to będą zwykłe spakowane programy typu shareware , freeware , czy PD?

                    > > Poza tym wspomniałeś wcześniej że o ile telekomy
                    > > się nie zgodzą to będziecie się z nimi procesować
                    > >( oczywiście o ile wcześniej szanowne ministerstwo
                    > > da wam zgodę na działanie ).
                    >
                    > Nie potrzebujemy zgody ministerstwa do procesowania
                    > się z telekomami w imieniu twórców, którzy podpisali
                    > z nami umowę.

                    Chcecie stworzyć coś w rodzaju ZAIKSU , tylko że dla I-netu jak mi się wydaje.
                    Oni chyba jednak musieli jakąś zgodę uzyskać.

                    > > Najprawdopodobniej przegracie - i nie dlatego że
                    > > sąd się nie przychyli do argumentacji STI, po prostu
                    > > druga strona ma i będzie miała lepszych prawników.
                    > > o wiele lepszych prawników...
                    >
                    > 1. Nawet najlepsi prawnicy nie zmienią prawa.

                    Prawo nie jest tu jednoznaczne, i wszystko zależy od interpretacji. W każdym
                    razie proces będzie długi i kosztowny. A prawnicy telekomów należą do ludzi
                    którzy wiedzą jak wygrywać procesy.

                    > 2. Zwrot "najlepsi prawnicy" to sztampowy frazes.

                    "Najlepsi prawnicy" określa ludzi którzy biorąc tyle że nielicznych stać na ich
                    usługi dają określoną gwarancję efektów swojej pracy. Ludzi którzy wiedzą w jaki
                    sposób się wygrywa procesy , ludzi którzy prawo znają na wskroś - także i jego
                    dziury.


                    > Mogą przeciągnąć sprawę, jak ktoś z komentujących
                    > zauważył nawet o 2 lata. I jeśli wtedy przegrają,
                    > to po prostu będzie rzeź bo będą płacić za wszystkie te
                    > lata od kiedy obowiązuje ustawa (od 1994 r.)

                    Wiesz... telekomy mają sporo czasu, mają pieniądze aby proces trwał długo , i wy
                    i oni będziecie się odwoływać.



                    > Pytania kontrolne do Ciebie:
                    > - uważasz, że twórca powinien otrzymywać wynagrodzenie,
                    > czy nie ?

                    Poważny twórca otrzymuje wynagrodzenie za swoją pracę - amator jak chce może
                    także je otrzymać - w formie bezpośredniej od osoby zainteresowanej zapoznaniem
                    się z jego dziełem , natomiast nie widzę powodów dla których trzeba by bronić
                    autorów przed hienami które się napatrzą i nie zapłacą ;-)
                    Jeszcze raz - jak autor chce to pieniążki zdobędzie.

                    > - jesteś twórcą czy reprezentujesz firmę ISP ?

                    Internautą , który jak już popełnił jakąś stronkę to ku własnej chwale , a nie ku
                    zyskowi - zysk zostawiam tym którzy naprawdę coś sobą reprezentują.

                    Pozdrawiam
                    Martin
                    • Gość: Arek Re: Polecam tygodnik Polityka z tego tygodnia. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 12.03.02, 20:33
                      Martin napisał:
                      > Między innymi. Ale nie oznacza to że czerpią
                      > korzyści ze istnienie stron WWW , oni [..]

                      Ależ czerpią. O to się właśnie rozchodzi.

                      > Kablówka ma możliwość wyboru transmitowanych treści.

                      Żadnego.
                      Ma tylko możliwość wyboru stacji - poza TVP bo te
                      musi nadawać - natomiast na transmitowane treści
                      nie ma żadnego wpływu.

                      [..]
                      > firmy które dostarczają książki do księgarń
                      > płacą tantiemy? Bo mnie się wydaje że [..]

                      Nie ma tu podobieństwa. Firmy te dostarczają
                      EGZEMPLARZE utworów.
                      Telekom zarabia zaś na eksploatacji utworów z sieci.

                      > Przeprowadźmy eksperyment myślowy - przyjmijmy że
                      [..]
                      > ty dostaniesz tantiemy , a ja nie?

                      Twoja twórczość na grupie nie będzie rejestrowalna.

                      > A jeśli to będą zwykłe spakowane programy typu
                      > shareware , freeware , czy PD?

                      Nie rozumiem o co Ci tu chodzi.
                      Dla programów komputerowych jest osobny dział,
                      pakowanie programu nic tu nie zmienia.

                      > Chcecie stworzyć coś w rodzaju ZAIKSU , tylko
                      > że dla I-netu jak mi się wydaje.

                      Tak.

                      > Oni chyba jednak musieli jakąś zgodę uzyskać.

                      Tak. My też musimy uzyskać by działać jako organizacja
                      zbiorowego zarządzania prawami autorskimi.
                      Ale do tego czasu możemy reprezentować konkretnych
                      twórców :)

                      > Prawo nie jest tu jednoznaczne, i wszystko zależy
                      > od interpretacji. W każdym razie proces będzie
                      > długi i kosztowny. A prawnicy telekomów należą
                      > do ludzi którzy wiedzą jak wygrywać procesy.

                      Ależ prawo jest tutaj jednoznaczne! Twórcy należy
                      się wynagrodzenie od osoby, która zarabia na
                      jego utworze! Nie ma to tamto owanto - należy się
                      i koniec.
                      A to, że telekomy zarabiają na utworach w Sieci to
                      nawet czuje przedszkolak :)

                      > "Najlepsi prawnicy" określa ludzi którzy biorąc
                      > tyle że nielicznych stać na ich usługi dają
                      > określoną gwarancję efektów swojej pracy. [..]

                      Nie ma prawników, których wynajęcie daje gwarancję
                      efektów swojej pracy.
                      Sędziowie są niezależni i to oni podejmują decyzję.
                      Nie ma tu żadnych kruczków i dziur. Jest prosta sprawa
                      do ustalenia - czy telekomy zarabiają na istnieniu
                      stron WWW i innych utworów. Powiedz sam - zarabiają
                      czy nie?

                      > Wiesz... telekomy mają sporo czasu, mają
                      > pieniądze aby proces trwał długo , i wy
                      > i oni będziecie się odwoływać.

                      My jako stowarzyszenie też mamy czas.
                      Jakby mało mają go twórcy bo ponoszą gigantyczne
                      koszty, ale kij ma dwa końce.
                      Przegrana sprawa przez telekomy - co dla mnie jest
                      sprawą nie podlegającą dyskusji ponieważ w przeciwnym
                      razie wszelkie filmy i muzyka mogłaby być eksploatowana
                      ile wlezie - oznacza dla nich GIGANTYCZNE wypłaty.
                      To już nie będzie zmiłuj się, lecz trzykrotność
                      uzyskanych wpływów. Tak jak przewiduje ustawa.
                      Takie są konsekwencje chodzenia na noże.

                      > Poważny twórca otrzymuje wynagrodzenie
                      > za swoją pracę - amator jak chce może
                      > także je otrzymać - w formie bezpośredniej
                      [..]
                      > Jeszcze raz - jak autor chce to pieniążki zdobędzie.

                      Aktorzy, scenarzyści, muzycy, reżyserzy itp. itd.
                      także otrzymują WYNAGRODZENIE za swoją pracę w formie
                      bezpośredniej od producenta.
                      Na tym się jednak nie kończy - należą im się także
                      tantiemy i je otrzymują!

                      Dlaczego twórcy internetowi mają być okradani ?

                      > Internautą , który jak już popełnił jakąś stronkę
                      > to ku własnej chwale , a nie ku zyskowi - zysk
                      > zostawiam tym którzy naprawdę coś sobą reprezentują.

                      Cóż - jedno drugiemu nie przeszkadza.

                      pozdrawiam
                      Arek
                      • Gość: TheSaint Re: Polecam tygodnik Polityka z tego tygodnia. IP: *.jasien.net 12.03.02, 22:01
                        Gość portalu: Arek napisał(a):

                        [...]
                        > ile wlezie - oznacza dla nich GIGANTYCZNE wypłaty.
                        > To już nie będzie zmiłuj się, lecz trzykrotność
                        > uzyskanych wpływów. Tak jak przewiduje ustawa.

                        Pobożne życzenia... :-)

                        > Takie są konsekwencje chodzenia na noże.

                        Oczywiscie rozwazyles juz konsekwencje tekigo "chodzenia na noże"? Prawda? I
                        zdajesz sobie sprawe z tego, ze czekaja cie nieprawdopodobne koszty, jakie
                        bedziesz musial poniesc w wyniku odszkodowan, ktore przyjdzie w koncu zaplacic.
                        Prawda?

                        A.

                      • Gość: robgoblin Re: Polecam tygodnik Polityka z tego tygodnia. IP: *.waw.prokom.pl 13.03.02, 15:47
                        Ostatni już raz komentuję ten stek bredni, które Gość portalu: Arek napisał(a):

                        > Ależ czerpią. O to się właśnie rozchodzi.
                        Dają tylko możliwość dostępu do zasobów serwerów. Jeśli twórcy nie chcą, by
                        oglądano ich dzieła, niech ich nie wystawiają. Jeśli chcą, niech zakładają strony
                        bezpłatne lub płatne.

                        > Żadnego.
                        > Ma tylko możliwość wyboru stacji - poza TVP bo te
                        > musi nadawać - natomiast na transmitowane treści
                        > nie ma żadnego wpływu.
                        Kolejny raz z uporem powtarzasz te same bzdury. Jeśli masz możliwość wyboru
                        stacji, to masz możliwość kształtowania OFERTY telewizji kablowej.

                        > Nie ma tu podobieństwa. Firmy te dostarczają
                        > EGZEMPLARZE utworów.
                        > Telekom zarabia zaś na eksploatacji utworów z sieci.
                        W Internecie pobierasz utwór na swój komputer. W postaci pakietów danych. I
                        zapisany na twoim kompie jest egzemplarz utworu właśnie. Prawo autorskie w
                        zakresie programów komputerowych też traktuje owe programy jako egzemplarze -
                        często w "licence agreement" określona jest liczba kopii jakie możesz sporządzić.
                        Po co byłoby zastrzeżenie o liczbie kopii, gdyby nie traktowano programów jako
                        egzemplarzy??? A - żebyś się nie dziwił - tzw. utwór internetowy jest programem.

                        > Twoja twórczość na grupie nie będzie rejestrowalna.
                        Czyli elitarna (he he) technologia (w dalszym ciągu tajna) decyduje o tzw.
                        sprawiedliwości (he he)... którą przedstawiciel STI szermuje.

                        > Ależ prawo jest tutaj jednoznaczne! Twórcy należy
                        > się wynagrodzenie od osoby, która zarabia na
                        > jego utworze! Nie ma to tamto owanto - należy się
                        > i koniec.
                        > A to, że telekomy zarabiają na utworach w Sieci to
                        > nawet czuje przedszkolak :)
                        Zarabiają na umożliwieniu wymiany informacji między ludźmi. Pociąg też przewozi
                        artystę z obrazem na wystawę, ale PKP nie płaci tantiem. A przecież bez
                        transportu obrazu wrocławianina nie zobaczyłbyś w Krakowie.
                        A to co sobie czuje przedszkolak trzeba jeszcze sensownie przedstawić. A jak
                        przedszkolak trochę podrośnie to może zmądrzeje.

                        > Nie ma tu żadnych kruczków i dziur. Jest prosta sprawa
                        > do ustalenia - czy telekomy zarabiają na istnieniu
                        > stron WWW i innych utworów. Powiedz sam - zarabiają
                        > czy nie?
                        Producenci żywności też zarabiają na ich istnieniu. Producenci papierosów, kawy,
                        absyntu i innych różności też. A kruczków i dziur jest cała masa, nie mówiąc już
                        o widocznych gołym okiem argumentach przeciw tantiemom.

                        > My jako stowarzyszenie też mamy czas.
                        > Jakby mało mają go twórcy bo ponoszą gigantyczne
                        > koszty, ale kij ma dwa końce.
                        Chyba poniosło cię z tymi kosztami. Jeśli są gigantyczne, to mądry człowiek
                        założy stronę płatną. Chyba że z niego dupa a nie biznesmen. Albo ma ze strony
                        radochę niezależnie od kosztów i nie oczekuje po niej żadnych profitów.

                        > Przegrana sprawa przez telekomy - co dla mnie jest
                        > sprawą nie podlegającą dyskusji ponieważ w przeciwnym
                        > razie wszelkie filmy i muzyka mogłaby być eksploatowana
                        > ile wlezie - oznacza dla nich GIGANTYCZNE wypłaty.
                        Otóż nie dziecko - program komputerowy nie jest filmem ani muzyką.

                        > To już nie będzie zmiłuj się, lecz trzykrotność
                        > uzyskanych wpływów. Tak jak przewiduje ustawa.
                        > Takie są konsekwencje chodzenia na noże.
                        I odcięcie eteriiastecaelity et consortes od sieci. Chyba będę kibicował STI.

                        > Aktorzy, scenarzyści, muzycy, reżyserzy itp. itd.
                        > także otrzymują WYNAGRODZENIE za swoją pracę w formie
                        > bezpośredniej od producenta.
                        > Na tym się jednak nie kończy - należą im się także
                        > tantiemy i je otrzymują!
                        Bo w innych mediach jest coś takiego jak kształtowanie oferty, nie ma przymusu
                        publikowania, można dokładnie ustalić przychody, można udowodnić że jest się
                        twórcą, media te przeznaczone są wyłącznie do zarabiania na utworach, itd...

                        > Dlaczego twórcy internetowi mają być okradani ?
                        Na parę milionów twórców okradanymi czuje się kilka powiązanych ze sobą
                        wrocławskich firm (nazwy w Pulsie Biznesu) i garstka portalików chwytających się
                        brzytwy.

                        Bez odbioru
                        Robgoblin
                  • Gość: vneb Re: Polecam tygodnik Polityka z tego tygodnia. IP: *.net.autocom.pl 14.03.02, 17:05
                    Gość portalu: Arek napisał(a):

                    > Martin napisał:
                    > > Nie , zarabiają na dostarczaniu usługi
                    > > pod tytułem "Dostęp do sieci Internet"
                    >
                    > Czyli dostępu do np. stron WWW?

                    Jestes niereformowalny.

                    > Czym się to różni od dostępu do programów TV
                    > oferowanego przez kablówki?
                    > Podaj mi różnice bo nie widzę.

                    Jestes niereformowalny.

                    > e-maile i usenet nie. Listy takie nie są utworami.

                    Jak to usenet nie? niejednokrotnie na usenecie sa dziela autorskie.... Glownie autorskie. A ty chcesz tych autorow olac tak poprostu? Nawet jak ktos na swojej stronie wykorzysta moja wypowiedz z usenetu bez mojej wiedzy lub zgody to mi sie nic nie nalezy? To tenze czlowiek nie zlamal prawa autorskiego?
                    Jestes niereformowalny.


                    > Nie potrzebujemy zgody ministerstwa do procesowania
                    > się z telekomami w imieniu twórców, którzy podpisali
                    > z nami umowę.

                    Jeszcze raz prosba: podaj publicznie liste tych tworcow, ktorzy podpisali z STI umowe. Chyba to nie jest tajemnica.

                    > 1. Nawet najlepsi prawnicy nie zmienią prawa.
                    >
                    > 2. Zwrot "najlepsi prawnicy" to sztampowy frazes.
                    > Mogą przeciągnąć sprawę, jak ktoś z komentujących
                    > zauważył nawet o 2 lata. I jeśli wtedy przegrają,
                    > to po prostu będzie rzeź bo będą płacić za wszystkie te
                    > lata od kiedy obowiązuje ustawa (od 1994 r.)
                    > A twórcy mogą żądać 3 krotności osiągniętych przez nich
                    > korzyści.

                    A jak jednak wy przegracie? Za co splacicie dwuletnie procesy i koszty prawnikow tychze telekomow, bo wtedy napewno telekomy wystapia o zwrot kosztow i odszkodowania [A Ci prawnicy sa o niebo drozsi od waszych, jezeli takowych w ogole posiadacie]

                    > Pytania kontrolne do Ciebie:
                    > - uważasz, że twórca powinien otrzymywać wynagrodzenie,
                    > czy nie ?

                    Tworca tworzac strone dla jakiejs firmy dostaje od niej wynagrodzenie w postaci zaplaty za ta strone.


                    > - jesteś twórcą czy reprezentujesz firmę ISP ?

                    A jezeli jestem i ISP i tworca? Mam placic sam sobie?


                    p.s. Mozesz wymienic z imienia i nazwiska prawnika/prawnikow reprezentujacych STI obecnie i/lub majacych reprezentowac STI w sadach??? To nie powinno byc tajemnica, bo jak dojdzie do procesow to i tak nie pozostana anonimowi.

                    vneb

      • marvel Re: STI - czy to sie da zrobic 06.03.02, 23:00
        Gość portalu: Arek napisał(a):
        > pozdrawiam
        > Arek

        Proszę, podpisuj się imieniem i nazwiskiem. Jak mam
        traktować poważnie człowieka, który tego nie robi? To
        tak, jakbym ja podpisywał się np. "Wielki Gonzo"...

        Paweł Tkaczyk
        p.tkaczyk@midea.pl
      • Gość: WaSyL Re: STI - czy to sie da zrobic IP: 195.205.168.* 07.03.02, 10:18
        Czy Was juz porobalo zupelnie ? PRL Was niczego nienauczylo ? Chcecie wyciagac
        lapy po nieswoje pieniadze ? Dlaczego telekom ma placic za cos z czego
        uzytkownik byc moze nie korzysta ? A moze ja udostepniam lacza tylko do
        transmisji email i ftp ? Kto bedzie placil na jakas bande nierobow
        ktore 'niewiadomoco' beda robily z zebranymi pieniedzmi (vide ZAIKS, wczorajsza
        GW). Typowa mentalnosc rozdawnicza, zabrac komus kase bo sie ja 'lepiej' wyda.
        Niech tworcy chronia sie sami, jak sie czuja pokrzywdzeni zawsze sa sady i
        prawnicy.
        • Gość: Arek Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 10:24
          WaSyL napisał:
          > Chcecie wyciagac lapy po nieswoje pieniadze?

          ????

          > Dlaczego telekom ma placic za cos z czego uzytkownik
          > byc moze nie korzysta ?

          Telekom będzie płacił za to co korzystasz.
          Tak przy okazji - telewizje też płacą tantiemy od swoich
          całych przychodów, choć NIKT zapewne nie ogląda ich
          programu od początku do końca i non stop.

          > A moze ja udostepniam lacza tylko do transmisji
          > email i ftp ?

          Po co zadajesz pytanie "może" skoro sam wiesz jak jest.
          To udostępniasz tylko łącza do transmisji e-maili i ftp,
          czy nie tylko ?

          > Kto bedzie placil na jakas bande nierobow
          > ktore 'niewiadomoco' beda robily z zebranymi
          > pieniedzmi (vide ZAIKS, wczorajsza

          TA "banda nierobów" będzie przekazywać zebrane
          pieniądze twórcom.

          > Typowa mentalnosc rozdawnicza, zabrac komus
          > kase bo sie ja 'lepiej' wyda.

          ???? O czym teraz mówisz?
          Zbiera się kasę po to by ją przekazać odpowiednim
          twórcom, a nie żeby wydawać.

          > Niech tworcy chronia sie sami, jak sie czuja
          > pokrzywdzeni zawsze sa sady i prawnicy.

          I właśnie to robią.
          STI to właśnie STOWARZYSZENIE takich twórców.

          pozdrawiam
          Arek


          • Gość: Jureek Re: STI - czy to sie da zrobic IP: 62.8.156.* 07.03.02, 11:03
            Gość portalu: Arek napisał(a):

            > Telekom będzie płacił za to co korzystasz.
            > Tak przy okazji - telewizje też płacą tantiemy od swoich
            > całych przychodów, choć NIKT zapewne nie ogląda ich
            > programu od początku do końca i non stop.

            Telewizje wybierają sobie, jaki program nadają. Telewizje nie muszą pokazywać
            grafomaństwa i jeszcze za to grafomanom płacić. Dostawcy internetu jeszcze tego
            nie robią i naprawdę nie chciałbym dożyć takiej sytuacji, że TPSA łącząc mnie z
            internetem wpuszcza mnie tylko na stronę www.tpsa.pl, żeby uniknąć płacenia
            tantiem.

            > > Niech tworcy chronia sie sami, jak sie czuja
            > > pokrzywdzeni zawsze sa sady i prawnicy.
            >
            > I właśnie to robią.
            > STI to właśnie STOWARZYSZENIE takich twórców.

            To ilu już tych TWORCOW macie w stowarzyszeniu.
            Gdybyście rzeczywiście chcieli reprezentować twórców internetowym, to zupełnie
            inaczej widziałbym sposób powołania takiego towarzystwa. Najpierw informacja o
            zamiarach, dyskusje z zainteresowanymi, ewentualne spotkanie zainteresowanych,
            wybory władz i założenie towarzystwa. Tymczasem jest to inicjatywa małej grupki
            znajomych, władze według statutu nie do odwołania przez następne lata, to wygląda
            raczej na prywatę, niż normalne stowarzyszenie. Możesz sobie zachęcać do
            przystępowania do towarzystwa, nie zmienia to faktu, że przystępujący wchodzą w
            gotowy układ, z władzami, ze skarbnikami itd, i nie mają wpływu na ukształtowanie
            tego układu. Rzydko kiedy zgadzam się z wypowiedziami ludzi z TPSA, ale to co we
            wczorajszej Wyborczej powiedział Witold Rataj wydaje mi się bardzo prawdziwe:
            "Moim zdaniem powołanie tej organizacji to próba zrobienia przez parę osób
            interesu na twqórczości innych".
            Jurek
            • robgoblin Re: STI - czy to sie da zrobic 07.03.02, 12:08
              Gość portalu: Jureek napisał(a):


              > Telewizje wybierają sobie, jaki program nadają. Telewizje nie muszą pokazywać
              > grafomaństwa i jeszcze za to grafomanom płacić. Dostawcy internetu jeszcze tego
              >
              > nie robią i naprawdę nie chciałbym dożyć takiej sytuacji, że TPSA łącząc mnie z
              >
              > internetem wpuszcza mnie tylko na stronę www.tpsa.pl, żeby uniknąć płacenia
              > tantiem.

              Otóż to. Chyba że STI chce zrobić z dostawców netu coś na kształt Ruchu, który
              nie może odmawiać kolportażu gazet (z pewnymi wyjątkami). Tyle, że Ruch chyba nie
              płaci tantiem.

              > To ilu już tych TWORCOW macie w stowarzyszeniu.
              > Gdybyście rzeczywiście chcieli reprezentować twórców internetowym, to zupełnie
              > inaczej widziałbym sposób powołania takiego towarzystwa. Najpierw informacja o
              > zamiarach, dyskusje z zainteresowanymi, ewentualne spotkanie zainteresowanych,
              > wybory władz i założenie towarzystwa. Tymczasem jest to inicjatywa małej grupki
              >
              > znajomych, władze według statutu nie do odwołania przez następne lata, to wyglą
              > da
              > raczej na prywatę, niż normalne stowarzyszenie. Możesz sobie zachęcać do
              > przystępowania do towarzystwa, nie zmienia to faktu, że przystępujący wchodzą w
              >
              > gotowy układ, z władzami, ze skarbnikami itd, i nie mają wpływu na ukształtowan
              > ie
              > tego układu. Rzydko kiedy zgadzam się z wypowiedziami ludzi z TPSA, ale to co w
              > e
              > wczorajszej Wyborczej powiedział Witold Rataj wydaje mi się bardzo prawdziwe:
              > "Moim zdaniem powołanie tej organizacji to próba zrobienia przez parę osób
              > interesu na twqórczości innych".

              Tak to właśnie wygląda.

              pozdrowienia
              Robgoblin
          • Gość: WaSyL Re: STI - czy to sie da zrobic IP: 195.205.168.* 07.03.02, 12:49
            Gość portalu: Arek napisał(a):

            > Po co zadajesz pytanie "może" skoro sam wiesz jak jest.
            > To udostępniasz tylko łącza do transmisji e-maili i ftp,
            > czy nie tylko ?
            >

            Bo wynajmuje lacza i nic mnie nie obchodzi jaki uzytek robia z nicj klienci.
            Dlaczego ja mam pilnowac czyichs interesow i placic za cos z czego uzytkowniczy
            moze w ogole nie korzystaja. Chcesz pieniadze z contentu - sa na to sposoby:
            dialery, mikroplatnosci i inne. Platne telewizje tez sa i sobie dobrze radza. A
            wszystko inne jest ukryta forma podatku i w typowo socjalistycznym guscie
            zapuszczanie zurawia do nieswojej kieszeni.

            >
            > ???? O czym teraz mówisz?
            > Zbiera się kasę po to by ją przekazać odpowiednim
            > twórcom, a nie żeby wydawać.
            >

            Czemu nie wspomniales o chorej sytuacji w ZAIKSIE ? Napisalem w liscie ale
            swiadomie to pominales ? Wszystkie takie organizacje to w wiekszosci 'kolezkowie-
            kolezkow' obracajace nie swoja kasa i przez to nie majace do niej szacunku, latwo
            przyszlo, latwo poszlo.


            • Gość: Arek Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 13:06
              Gość portalu: WaSyL napisał(a):
              > Bo wynajmuje lacza i nic mnie nie obchodzi jaki
              > uzytek robia z nicj klienci.
              > Dlaczego ja mam pilnowac czyichs interesow
              > i placic za cos z czego uzytkowniczy moze w ogole
              > nie korzystaja.

              Dlatego, że na tych interesach Ty zarabiasz.
              Zapytam się tak - ilu zostałoby Ci klientów gdybyś odciął
              im dostęp do stron WWW i pozostawił jedynie pocztę
              i ftp'a ??
              Odpowiedź na to pytanie pozwala zrozumieć, że zarabiasz
              właśnie na tych utworach, to dzięki nim masz klientów
              i w związku z tym musisz podzielić się swoimi wpływami
              z twórcami tych treści.
              Ponieważ zaś indywidualne rozliczanie się twórców z Tobą
              i na odwrót jest praktycznie awykonalne po to wymyślono
              organizacje zbiorowego zarządzania tymi prawami.
              Byś mógł podpisać umowę z taką organizacją, a ona
              wypłacić twórcą należne im pieniądze.
              Obecnie łamiesz prawo - nie wnikam, że sytuacja jest
              dziwaczna - bo NIE masz podpisanych żadnych umów z
              twórcami, prawda?

              > Chcesz pieniadze z contentu - sa na to sposoby:
              > dialery, mikroplatnosci i inne. Platne telewizje
              > tez sa i sobie dobrze radza.

              I też płacą tantiemy.

              > A wszystko inne jest ukryta forma podatku
              > i w typowo socjalistycznym guscie
              > zapuszczanie zurawia do nieswojej kieszeni.

              Przepraszam Cię bardzo - przemawia przez Ciebie teraz
              nieznajomość tematu praw autorskich. Nic to nie ma
              wspólnego z podatekiem - tantiemy to wynagrodzenia dla
              Twórcy za to, że Ty zarabiasz na jego utworze.
              Socjalistyczna w guście jest obecna sytuacja gdy Twórcy
              są bez cienia zażenowania wykorzystywani.

              > Czemu nie wspomniales o chorej sytuacji w ZAIKSIE ?
              > Napisalem w liscie ale swiadomie to pominales ?

              Nie wypowiadam się o ZAIKSie. Nie znam sytuacji, nie
              należę do tego stowarzyszenia. Jeśli dzieje się tam coś
              złego to pretensję o to mogą mieć tylko twórcy należący
              do tego stowarzyszenia.
              A jeśli ktoś naruszył tam prawo to za to odpowie i tyle.

              > Wszystkie takie organizacje to w wiekszosci 'kolezkowie
              > kolezkow' obracajace nie swoja kasa i przez to nie
              > majace do niej szacunku, latwo przyszlo, latwo poszlo.

              Wszystkie te organizacje to stowarzyszenia twórców z
              jakiejś dziedziny, pola eksploatacji.
              Jeżeli - podkreślam: jeżeli - coś złego się w nich
              dzieje to znaczy, że te osoby mogą winić tylko same siebie.
              To nie są organizacje rządowe, ani narzucone z góry,
              to organizacje SAMORZĄDOWE tworzone przez samych twórców.

              Nie odpowiadamy za nie.


              pozdrawiam
              Arek


              • robgoblin Re: STI - czy to sie da zrobic 07.03.02, 14:08
                Gość portalu: Arek napisał(a):


                > Obecnie łamiesz prawo - nie wnikam, że sytuacja jest
                > dziwaczna - bo NIE masz podpisanych żadnych umów z
                > twórcami, prawda?

                Skoro twórca nie żądał podpisania umowy i wiedział o tym, że nie dostanie żadnych
                tantiem, to trudno mówić o łamaniu prawa. Nikt twórcy nie każe wstawiać dzieł na
                serwer ...

                > I też płacą tantiemy.
                I mają możliwość kształtowania swojej oferty.

                R
                • Gość: Arek Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 14:34
                  robgoblin napisał(a):
                  > Skoro twórca nie żądał podpisania umowy i wiedział
                  > o tym, że nie dostanie żadnych tantiem, to trudno mówić
                  > o łamaniu prawa. Nikt twórcy nie każe wstawiać dzieł
                  > na serwer ...

                  Ustawa odrzuca możliwość domniemania i wyraźnie wymaga
                  umowy PISEMNEJ pod rygorem jej nieważności to raz.
                  Dwa twórca może podpisać co tylko zechce, a potem może
                  pójść do sądu i żądać podniesienia zapłaty do poziomu
                  uczciwego.

                  > I mają możliwość kształtowania swojej oferty.

                  Jeśli nawet to tylko ogólnie i nie wpływa to na wysokość
                  tantiem jakie płacą.

                  pozdrawiam
                  Arek

                  • Gość: robgoblin Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.waw.prokom.pl 07.03.02, 16:11
                    Gość portalu: Arek napisał(a):

                    > Ustawa odrzuca możliwość domniemania i wyraźnie wymaga
                    > umowy PISEMNEJ pod rygorem jej nieważności to raz.
                    > Dwa twórca może podpisać co tylko zechce, a potem może
                    > pójść do sądu i żądać podniesienia zapłaty do poziomu
                    > uczciwego.

                    Przecież pisałem, że nie ma umowy, więc w czym rzecz? Na dzień dzisiejszy nie
                    można zarzucić providerovi, że łamie prawo. Tym bardziej, że inicjatywa
                    upublicznienia utworu leży po stronie twórcy.

                    > > I mają możliwość kształtowania swojej oferty.
                    >
                    > Jeśli nawet to tylko ogólnie i nie wpływa to na wysokość
                    > tantiem jakie płacą.

                    Co nie zmienia faktu, że mogą kształtować swoją ofertę, co między innymi decyduje
                    o ich pozycji na rynku. Zmierzam oczywiście do tego, że providerzy też będą
                    domagali się możliwości kształtowania swojej oferty. Ani w branży filmowej, ani
                    muzycznej, literackiej itp. nie ma czegoś takiego jak przymusowe publikowanie
                    przez media różnych "dzieł" z automatycznym żądaniem zapłaty. A tak byłoby w
                    przypadku twórczości internetowej. Obawiam się, że pod względem prawnym pozycja
                    STI wobec dostawców będzie żadna - ale nie jestem prawnikiem, więc zobaczymy :))

                    Mam jeszcze 2 pytania:
                    - czy inicjatywa pobierania tantiem ma oparcie w jakiejś praktyce wypróbowanej za
                    granicą naszego pięknego kraju czy jest pionierska?
                    - co z kwestią rozliczeń z twórcami? Czy jesteście w stanie zapewnić, że
                    przedstawicie im rzetelne statystyki? I jak określicie procent należny od
                    dostawców, skoro ruch i zyski generują im nie tylko strony członków STI???
                    • Gość: Arek Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 16:19
                      robgoblin napisał:
                      > Przecież pisałem, że nie ma umowy, więc w czym
                      > rzecz? Na dzień dzisiejszy nie można zarzucić
                      > providerovi, że łamie prawo. Tym bardziej,
                      > że inicjatywa upublicznienia utworu leży po
                      > stronie twórcy.

                      Upublicznienie utworu nikogo nie upoważnia do zarabiania
                      na nim bez wynagradzania twórcy.
                      A jako rzekłem - nasze prawo WYMAGA pisemnej umowy albo
                      z twórcą albo z organizacją zbiorowego zarządzania prawami
                      autorskimi.


                      > Co nie zmienia faktu, że mogą kształtować swoją ofertę

                      1. Nie bardzo. Nie mają żadnego wpływu na ofertę danej
                      stacji telewizyjnej, stacje TVP zaś MUSZĄ retransmitować.

                      2. Nawet gdyby to nie zmienia to faktu, że nie ma
                      ŻADNEGO wpływu na kwestię tantiem.
                      Po co więc niepotrzebnie mącić wodę?

                      > Mam jeszcze 2 pytania:
                      > - czy inicjatywa pobierania tantiem ma oparcie
                      > w jakiejś praktyce wypróbowanej za granicą naszego
                      > pięknego kraju czy jest pionierska?

                      W Szwecji jest jakiś projekt ustawy nakładającej takie
                      opłaty, w Japonii koncerny muzyczne domagają się tantiem
                      od operatorów GSM.

                      > - co z kwestią rozliczeń z twórcami? Czy jesteście w
                      > stanie zapewnić, że przedstawicie im rzetelne
                      > statystyki?

                      Tak.

                      > I jak określicie procent należny od dostawców, skoro
                      > ruch i zyski generują im nie tylko strony członków
                      > STI???

                      Procent od dostawców będzie liczony od przychodu.
                      Będzie pomniejszony o kwoty przynależne tym twórcom,
                      którzy nie zechcą byśmy pobierali należne im tantiemy.

                      pozdrawiam
                      Arek

                      • marvel Re: STI - czy to sie da zrobic 07.03.02, 23:42
                        Gość portalu: Arek napisał(a):
                        > > - co z kwestią rozliczeń z twórcami? Czy jesteście w
                        > > stanie zapewnić, że przedstawicie im rzetelne
                        > > statystyki?
                        > Tak.
                        Jak? Proszę o szczegóły (po raz kolejny).
                        Odpowiedź w stylu "tak jak inni" czy "tak jak zwykle" mnie nie zadowoli. "Mamy
                        swoje sposoby" również nie :)

                        Paweł Tkaczyk
                        p.tkaczyk@midea.pl
                      • robgoblin Nikt nie łamie prawa 08.03.02, 14:45
                        Gość portalu: Arek napisał(a):

                        > Upublicznienie utworu nikogo nie upoważnia do zarabiania
                        > na nim bez wynagradzania twórcy.
                        > A jako rzekłem - nasze prawo WYMAGA pisemnej umowy albo
                        > z twórcą albo z organizacją zbiorowego zarządzania prawami
                        > autorskimi.
                        Aha, a jak chcesz wyegzekwować to prawo od telekomów? Przecież one dają tylko
                        dostęp do serwerów internetowych. Nie grupują oferty w pakiety - jak ulubione
                        przez Ciebie telewizje kablowe - i nie emitują jej do odbiorców. Jeśli już kogoś
                        chcesz molestować o tantiemy, to prędzej właścicieli serwerów. A i to bardzo
                        wątpliwy pomysł ...
                        Jeszcze jedno pytanie - skoro uważasz, że to telekom czerpie zyski bo
                        rozpowszechnia czyjąś twórczość, to powinieneś popierać także podawanie telekomów
                        do sądów za rozpowszechnianie pornografii, obrazę uczuć religijnych, naruszanie
                        dóbr osobistych, przetwarzanie danych osobowych itp. Czy popierasz???


                        > 1. Nie bardzo. Nie mają żadnego wpływu na ofertę danej
                        > stacji telewizyjnej, stacje TVP zaś MUSZĄ retransmitować.

                        Otóż mają wpływ na dobór stacji w swojej ofercie. To że muszą nie jest żadnym
                        argumentem. Ma to na celu tylko uzasadnienie pobierania powszechnego abonamentu
                        na syf zwany TVP.

                        > 2. Nawet gdyby to nie zmienia to faktu, że nie ma
                        > ŻADNEGO wpływu na kwestię tantiem.
                        > Po co więc niepotrzebnie mącić wodę?
                        Ma wpływ na wysokość tantiem zależną od przychodów, zależnych z kolei od oferty
                        programowej. Ma również wpływ na uzasadnienie możliwości odcięcia stron członków
                        STI przez providerów.

                        > W Szwecji jest jakiś projekt ustawy nakładającej takie
                        > opłaty, w Japonii koncerny muzyczne domagają się tantiem
                        > od operatorów GSM.
                        Gdzieś dzwonią ale coś jakby obok tematu.

                        > Tak.
                        Technologia tajna ma się rozumieć?

                        > Procent od dostawców będzie liczony od przychodu.
                        > Będzie pomniejszony o kwoty przynależne tym twórcom,
                        > którzy nie zechcą byśmy pobierali należne im tantiemy.

                        Którzy muszą złożyć z własnej woli deklarację o tym, ponosząc wymuszone koszty?
                        Czy wystarczy że nie zapiszą się do STI?
                        Jak szacowana będzie liczba publikujących w sieci?
                        I czy przy stosunku twórców nie chcą tantiem do członków STI wynoszącym np.
                        1000:1 ów pomniejszony procent pokryje koszty działania stowarzyszenia?

                        Zdrówka
                        Robgoblin
                        • Gość: Arek Niestety tak. :( IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 15:07
                          robgoblin napisał(a):
                          > Aha, a jak chcesz wyegzekwować to prawo od telekomów?
                          > Przecież one dają tylko dostęp do serwerów
                          > internetowych.

                          Wystarczy, że udowodnimy w sądzie, iż zarabiają na
                          eksploatacji utworów a nie na abstrakcji pt. "dostęp do
                          serwerów".

                          [..]
                          > dóbr osobistych, przetwarzanie danych osobowych itp.
                          > Czy popierasz???

                          Jeśli wiedzą, że ktoś się takich czynów dopuszcza i nie
                          interweniują to tak. Jest wtedy świadomy współudział.

                          > Otóż mają wpływ na dobór stacji w swojej ofercie.

                          Stacja to nie utwór. Na dobór tego jakie utwory
                          nadaje dana stacja NIE MAJĄ żadnego wpływu.

                          > Którzy muszą złożyć z własnej woli deklarację o tym,
                          > ponosząc wymuszone koszty?

                          Nie ja uchwalałem prawo.

                          > Czy wystarczy że nie zapiszą się do STI?

                          Niestety nie.

                          > Jak szacowana będzie liczba publikujących w sieci?
                          > I czy przy stosunku twórców nie chcą tantiem do
                          > członków STI wynoszącym np. 1000:1 ów pomniejszony
                          > procent pokryje koszty działania stowarzyszenia?

                          Bez wątpienia. Nie mam dużych kosztów działalności,
                          a serwisy, które SĄ zainteresowane otrzymywaniem
                          należnych im tantiem zajmują większą część rynku.

                          pozdrawiam
                          Arek


                          • robgoblin Re: Niestety tak. :( 08.03.02, 15:49
                            Gość portalu: Arek napisał(a):

                            > Wystarczy, że udowodnimy w sądzie, iż zarabiają na
                            > eksploatacji utworów a nie na abstrakcji pt. "dostęp do
                            > serwerów".

                            Życzę powodzenia i wyśmienitych prawników.

                            > Jeśli wiedzą, że ktoś się takich czynów dopuszcza i nie
                            > interweniują to tak. Jest wtedy świadomy współudział.
                            Telekomy???
                            Hmm, o ile słyszałem o usuwaniu stron z serwerów, to o oskarżeniach przeciw
                            telekomom nigdy. Podobnie wszelkie kary płacą stacje telewizyjne a nie sieci
                            kablowe.

                            > Stacja to nie utwór. Na dobór tego jakie utwory
                            > nadaje dana stacja NIE MAJĄ żadnego wpływu.
                            Nie na konkretny utwór, ale już na profil stacji mają. Co oznacza że kształtują
                            swoją ofertę. Jeśli uznają, że stacja X to chłam, to zamiast niej puszczają
                            stację Y.

                            > Nie ja uchwalałem prawo.
                            No super. Ale dzięki Tobie staną przed faktem dokonanym. Ale mniejsza o grosze na
                            korespondencję.

                            Znaczy się technologia tajna :))

                            > Bez wątpienia. Nie mam dużych kosztów działalności,
                            > a serwisy, które SĄ zainteresowane otrzymywaniem
                            > należnych im tantiem zajmują większą część rynku.

                            No, procesy niekoniecznie wygrane, koszty badań, koszty "tajnej technologii"
                            umożliwiającej rozliczenia ... ale pewnie własne koszty znasz lepiej, więc nie
                            będę drążył.

                            Ciekawi mnie za to Twoje pojęcie sprawiedliwości. Jeśli trzeba płacić twórcom
                            (abstrahując od jakości ich tworów i tego czy oglądając swoje strony przy łączu
                            stałym nie będą nabijać sobie liczników) to OK. Ale jak provider będzie chciał
                            odciąć stronę członka TPI - to ponoć ma się liczyć z procesami.
                            Czyli de facto provider jest zmuszany do płacenia, a nie ma żadnych praw. Co
                            więcej - powinien reagować na przestępstwa popełniane w sieci, bo przecież
                            popierasz ściganie go jeśli nie reaguje ...
                            Wiesz - wygląda mi to na spełnienie marzeń grafomana.
                            Co więcej, jak rozumiem oglądający strony nie będzie wiedział, czy jest na
                            stronie tantiemowej czy nie. Nabija kabzę nieświadomie. Strony płatne są tu o
                            wiele bardziej sprawiedliwe.

                            pozdr.
                            Robgoblin


                            • Gość: Arek Re: Niestety tak. :( IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 16:20
                              robgoblin napisał(a):
                              [..]
                              > Ciekawi mnie za to Twoje pojęcie sprawiedliwości.
                              [..]
                              > Ale jak provider będzie chciał odciąć stronę członka
                              > TPI - to ponoć ma się liczyć z procesami.

                              Polecam ustawę o telekomunikacji, natomiast powtórzę
                              nie widzę sensu w odcinaniu kogokolwiek, nawet gdyby
                              za to nie groziła odpowiedzialność karna, bo provider
                              straciłby klientów.

                              > Czyli de facto provider jest zmuszany do płacenia,
                              > a nie ma żadnych praw.

                              Ależ ma prawa! Ma prawo siąść z twórcami i ustalić
                              zasady rozliczeń takie żeby wszyscy byli wynagradzani
                              za swoją część działalności.
                              A potem je respektować.
                              Będą chcieli je współtworzyć to zaproszenie jest aktualne.

                              [..]
                              > Strony płatne są tu o wiele bardziej sprawiedliwe.

                              Nie rozumiem Waszego oburzenia, że ktoś będzie zarabiał
                              jako grafoman. Ludzie to wybiorą, nikomu innemu to oceniać.
                              I to jest właśnie sprawiedliwe.

                              pozdrawiam
                              Arek
                          • Gość: vneb Re: Niestety tak. :( IP: *.net.autocom.pl 15.03.02, 12:40

                            > Bez wątpienia. Nie mam dużych kosztów działalności,

                            Przedstaw:
                            -kosztorys badan [jakich? np sposobu zliczania czasu, ktory dany uzytkownik spedzil na danej stronie /stowarzyszonej/, kosztorys zainstalowania urzadzen/mechanizmow do monitorowania czasu spedzonego na stronach stowarzyszonych, kosztorys monitorowania kabli wszystkich providerow, po ktorych sa przekazywane utwory /a po co? po to aby kazdy provider zaplacil nalezna czesc, a nie, ze TPSA placi 90% a reszta reszte/...],
                            -kosztorys przelewow/wyplat tantiemow na konta czlonkow stowarzyszonych, przewidywane wplywy ze skladek czlonkowskich,
                            -koszt utrzymania lokalu /siedziby STI - to chyba nie tajemnica, skoro ma to byc utrzymywane z _NASZYCH_ pieniedzy/,
                            -koszty utrzymania zarzadu /w tym takze koszty waszych prawnikow/
                            -koszty zwiazane z wszelkimi oplatami skarbowymi/zusowymi
                            -koszt utrzymania domeny STI i serwera, na ktorym jest strona STI
                            -koszt sprzetu do prowadzenia badan i analiz czasu spedzanego na stronach stowarzyszonych, ktore to analizy sa potrzebne to _SPRAWIEDLIWEGO_ rozdzielania tantiemow
                            + milion innych kosztow, ktore znajda sie "po drodze", o ktorych zapewnie nie masz pojecia

                            No i oczywiscie jestem pewnien, iz masz swiadomosc, ze bedac stowarzyszeniem nonprofit, utrzymywanym ze skladek czlonkowskich /ktorych wysokosc nie jest znana (sic!)/ i z tantiemow musicie sie publicznie rozliczac z kazdej wydanej zlotowki... [publicznie = kazdy czlonek powinien wiedziec na co ida jego pieniadze co do jednego grosza, w koncu sa to pieniadze czlonkow, a nie stowarzyszenia]

                            > a serwisy, które SĄ zainteresowane otrzymywaniem
                            > należnych im tantiem zajmują większą część rynku.

                            Wymien te zainteresowane otrzymywaniem tantiem serwisy, ktore zajmuja wiekszosc czesc rynku, albo chociarz polowe tych serwisow!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                            Albo wymien w zamian serwisy /tworcow/ juz zapisane do STI - czemu tego tak skrzetnie unikasz? Czyzby poza Astec, Elita i Eteria nikt inny sie nie zapisal? No moze jeszcze poza poland.com.

                            Boisz sie odpopwiadac na pytania na ktore nie znasz odpowiedzi? Napisz, ze nie znasz odpowiedzi i rozwiaz w cholere to stowarzyszenie, ktore ma na celu tylko i wylacznie oszukanie uczciwych tworcow utworow internetowych.

                            Poza kablowkami - ktorych nie wiadomo czemu sie panicznie trzymasz - nie masz nic na poparcie swoich tez, ani jednego dowodu, a tym bardziej ani jednego badania opini publicznej, ktora ewnetualnie moglaby byc zainteresowana tematem. Amatorstwo.

                            p.s. Jak jeszcze nie zauwazyles to polecam www.sti.sonda.prv.pl/ . Nawet na tyle sie nie wysililes, zeby zrobic najprostsza na swiecie sonde n/t swojego chorego pomyslu. Bales sie, ze wyniki beda takie jak sa a nie inne? Zapewne tak...

                            vneb

                        • Gość: TheSaint Re: Nikt nie łamie prawa IP: *.jasien.net 08.03.02, 17:49
                          robgoblin napisał(a):

                          >>
                          > Którzy muszą złożyć z własnej woli deklarację o tym, ponosząc wymuszone koszty?

                          A mnie cos zaczyna switac... czy aby to nie kolejny pomysl z gatunku "płatny
                          35PLN casting"?
                          Czy aby przypadkiem woda nie jest mącona tak dlugo (przy oczywistym
                          niepowodzeniu calej sprawy) wlasnie po to by do "stowarzyszenia" zapisalo sie
                          wystarczajaco wiele płatników by dalo sie przezyc przez kolejny kwartal (moze
                          pol roku)?
                          Nie zwiedzalem dokladnie strony pana skarbnika, ale na moje oko i to moze byc
                          prawdopodobne.

                          > I czy przy stosunku twórców nie chcą tantiem do członków STI wynoszącym np.
                          > 1000:1 ów pomniejszony procent pokryje koszty działania stowarzyszenia?

                          A jak beda rozkladane koszty przegranych (a po pierwsze hipotetycznych) spraw
                          sądowych? Obciaza one stowarzyszenie czyli... wszystkich czlonkow, prawda?

                          A.

                          PS. A odszkodowania jakie stowarzyszenie bedzie musialo zaplacic za wprowadzenie
                          w blad czlonkow, ktorzy poniesli straty w wyniku jego rownie radosnej co
                          niefrasobliwej dzialalnosci? Eeech...
                          • Gość: Zejman Re: Nikt nie łamie prawa IP: *.glus.easy.com.pl / 10.0.0.* 12.03.02, 13:33
                            Gość portalu: TheSaint napisał:
                            >
                            > PS. A odszkodowania jakie stowarzyszenie bedzie musialo zaplacic za
                            > wprowadzenie w blad czlonkow, ktorzy poniesli straty w wyniku jego
                            > rownie radosnej co niefrasobliwej dzialalnosci? Eeech...

                            Czy myslisz że "orginalność" Arka zajdzie az tak daleko, ze jako wlasciciel
                            wszystkich firm zrzeszonych w STI pozwie STI, czyli sam siebie ?

                            Zejman
                      • Gość: Kot Pamp Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.03.02, 02:19
                        >
                        > Upublicznienie utworu nikogo nie upoważnia do zarabiania
                        > na nim bez wynagradzania twórcy.

                        Wobec tego ja teraz piszę: "Dupa z króla" - i to jest mój utwór. Przeczytaliście?
                        To teraz proszę mi zapłacić!;)))
                        Pozdrawiam
                        K.P.
                      • Gość: vneb Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.net.autocom.pl 15.03.02, 10:43
                        Gość portalu: Arek napisał(a):

                        > Upublicznienie utworu nikogo nie upoważnia do zarabiania
                        > na nim bez wynagradzania twórcy.

                        No to odpowiedz mi na to:
                        Jestem jakims tam artysta i stworzylem kolekcje np. obrazow. i Chce teraz to wystawic, wiec organizuje wystawe ale, ze jestem bogaty to wstep na wystawe jest za darmo. Czyli upubliczniam moje utwory ale nie dostaje za nie wynagrodzenia.


                        > W Szwecji jest jakiś projekt ustawy nakładającej takie
                        > opłaty, w Japonii koncerny muzyczne domagają się tantiem
                        > od operatorów GSM.

                        Co maja japonski GSM i japonskie koncerny muzyczne wspolnego z polskimi tworcami internetowymi?

                        > Tak.

                        Samo slowo "tak" nie wystarcza, jakies dowody na poparcie tego lichego "tak"


                        vneb
              • Gość: WaSyL Re: STI - czy to sie da zrobic IP: 195.205.168.* 08.03.02, 13:19
                Skad bedziesz wiedzial, ze to STI mamy placic. A jak jakas witryna bedzie
                zarejestrowana w innym stowarzyszeniu, to STI te pieniadze nie beda nalezne. A
                jak chcesz to monitorowac ? To tak jak byc chcial placic wlascicielowi
                statelity za przesylane tresci. Ja udostepniam tylko medium. Jak przyjdzie co
                do czego - odetne wszystkie witryny zarejestrowane w takim stowarzyszeniu i mam
                nadzieje ze zrobia to inni. Jak im ogladalnosc spadnie to pojda po rozum do
                glowy.
                • Gość: Arek Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 14:51
                  WaSyL napisał:
                  [..]
                  > Jak to monitorować.

                  Tak samo jak się dzieje w przypadku innych organizacji
                  zbiorowego zarządzania prawami autorskimi.

                  > Ja udostepniam tylko medium.

                  Taaa... kablówka też tylko udostępnia medium,
                  kino takoż, ba! nawet lokal udostępnia.
                  Oj a Ci twórcy wyzyskiwacze jeszcze każą sobie
                  płacić !? No skandal!

                  > Jak przyjdzie co do czego - odetne wszystkie
                  > witryny zarejestrowane w takim stowarzyszeniu
                  > i mam nadzieje ze zrobia to inni.

                  Odcinaj. Zobaczymy ile klientów zaakceptuje to,
                  że nie może wejść na ich ulubiony serwis i
                  pozostanie u Ciebie.

                  > Jak im ogladalnosc spadnie to pojda po rozum do
                  > glowy.

                  Jak twórcy wytoczą Ci procesy karne i cywilne, nie
                  oglądając się na rozsądek tylko domagając tego co mają
                  zagwarantowane w Ustawie to wtedy okaże się kto
                  pójdzie po rozum do głowy.

                  pozdrawiam
                  Arek
                  • Gość: marvel Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 17:21
                    Gość portalu: Arek napisał(a):
                    > > Jak to monitorować.
                    > Tak samo jak się dzieje w przypadku innych organizacji
                    > zbiorowego zarządzania prawami autorskimi.
                    ???
                    To znaczy? Rozumiem, że płyty CD można policzyć (sprzedane egzemplarze). Można
                    policzyć użytkowników Internetu (no, mniej więcej). Można policzyć strony
                    internetowe (bardzo mniej więcej). Ale tu pojawia się problem...
                    1 płyta CD wychodzi z 1 sklepu do 1 użytkownika o określonej godzinie w
                    określonym miejscu.

                    1 strona www może być przechowywana na dowolnej liczbie serwerów, transmitowana
                    do dowolnej liczby użytkowników o dowolnym czasie.

                    Jak to policzyć?
                    Pytałem już parę razy, ale nie otrzymałem odpowiedzi... Może tym razem?

                    Paweł Tkaczyk
                    p.tkaczyk@midea.pl
              • Gość: vneb Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.net.autocom.pl 15.03.02, 10:35
                Gość portalu: Arek napisał(a):

                > Obecnie łamiesz prawo - nie wnikam, że sytuacja jest
                > dziwaczna - bo NIE masz podpisanych żadnych umów z
                > twórcami, prawda?

                No to teraz juz wszyscy tworcy internetowi, ktorzy nie podpisali umowy z STi i nie chca otrzymywac _naleznych_ [phi] im tantiem lamia prawo. No pieknie... cos czuje, ze buzdys niedlugo pozwie kazdego, kto nie podpisze z STI umowy do prokuratora... No to beda piekne buty.. hehehe
                ROTFL :p


                vneb
          • Gość: vneb Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.net.autocom.pl 14.03.02, 18:12
            Gość portalu: Arek napisał(a):

            Arek, Arnold, STI czy cokolwiek:
            A jak umieszcze w internecie strone calkiem pusta, czysta, biala, na ktorej NIC nie bedzie, ale ja tak rozleklamuje, ze bede miec powiedzmy ok 10 tys. odwiedzin dziennie. I tez za ten moj utwor dostane tantiemy??? W koncu to moj pomysl i moja strona i ludzie na nia wchodza bo TPSA ja eksploruje...

            > Zbiera się kasę po to by ją przekazać odpowiednim
            > twórcom, a nie żeby wydawać.

            Janosik XIX-go wieku.. prosze, prosze...

            > I właśnie to robią.
            > STI to właśnie STOWARZYSZENIE takich twórców.

            Ale ktorych konkretnie tych tworcow? Wymien ich. Pokaz palcem. Bo jak na razie to slyszalem tylko o Astec, Elita, Eteria [ROTFL] i poland.com i nic wiecej. To rzeczywiscie jest was sila.

            vneb
            • Gość: vneb Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.net.autocom.pl 15.03.02, 13:02
              Gość portalu: vneb napisał(a):

              > Gość portalu: Arek napisał(a):
              >
              > Arek, Arnold, STI czy cokolwiek:
              > A jak umieszcze w internecie strone calkiem pusta, czysta, biala, na ktorej NIC
              > nie bedzie, ale ja tak rozleklamuje, ze bede miec powiedzmy ok 10 tys. odwiedz
              > in dziennie. I tez za ten moj utwor dostane tantiemy??? W koncu to moj pomysl i
              > moja strona i ludzie na nia wchodza bo TPSA ja eksploruje...
              >
              > > Zbiera się kasę po to by ją przekazać odpowiednim
              > > twórcom, a nie żeby wydawać.
              >
              > Janosik XIX-go wieku.. prosze, prosze...

              Oczywiscie literowka, mialo byx XXI wieku

              >
              > > I właśnie to robią.
              > > STI to właśnie STOWARZYSZENIE takich twórców.
              >
              > Ale ktorych konkretnie tych tworcow? Wymien ich. Pokaz palcem. Bo jak na razie
              > to slyszalem tylko o Astec, Elita, Eteria [ROTFL] i poland.com i nic wiecej. To
              > rzeczywiscie jest was sila.
              >

              vneb

      • megamedia Re: STI - czy to sie da zrobic 07.03.02, 14:54
        chcialbym poznac sposob w jaki sti wyliczylo podana stawke 1,1 gr.
      • Gość: Pawel Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.nask.waw.pl 08.03.02, 13:34
        Gość portalu: Arek napisał(a):

        > Ale przecież telekomy zarabiają na tym,
        > że ktoś ogląda Twoje strony... Siedzi on na nich,
        > licznik bije i pieniądze lecą do telekomów.
        > Gdyby jej nie było to by nie leciały.
        > Dostrzegasz to?
        [...]
        > Bo są tacy - to nie żart :) - co chcą zarabiać
        > na swojej twórczości. I skoro telekomy zarabiają
        > na nich to oni chcą by prawo było przestrzegane
        > i by telekomy płaciły należne z tego tytułu
        > tantiemy.

        Panie Arku
        Rozwazmy sytuacje kiedy operator udostepnia lacze stale pobierajac oplate w
        jednakowej wysokosci, niezależną od ilości generowanego ruchu.
        I co - pod koniec okresu rozrachunkowego dostanie fakture od STI w imieniu
        firmy "strony_o_kotach_perskich.krzak.pl" o tresci: abonent X ogladał moja strone
        125 000 razy - dawaj kase !!!!!
        I w tym przypadku (dostep nieograniczony czasowo) mowienie o "nabijaniu licznika"
        to czysta bzdura !!!
        Nie mylmy pojec !!!!
        Telekomy dostarczaja usluge DOSTEPU DO SIECI i nie biora odpowiedzialnosci za
        pobierane/wysylane tresci.
        Firmy ISP inwestuja w infrastrukture sieciowa po to, by dostep do sieci byl na
        jak najwyzszym poziomie a nie po to, zeby przedstawiac czyjes dziela.

        A co z firmami, ktore specjalizuja sie w obsludze klientow korporacyjnych,
        platform B2B i tranzycie danych - one tez maja placic tworcom jakis stronek ???
        Pytam za co ??

        Wedlug mnie (!) wiekszosc stron istnieje po to, zeby reklamowac i dostarczac
        informacji o dzialalnosci roznych podmiotow a cala reszta to hoobisci chcacy sie
        podzielic swoja pasja z innymi.

        Poza tym pod pojeciem "telekom" mozna schowac bardzo wiele - proponuje rozroznic
        pojecia ISP (Internet Service Provider) czyli firma dostarcajaca dostep do sieci
        oraz CP (Content Provider) czyli dostawca treści. W tym drugim przypadku dyskusja
        o jakichkolwiek tantiemach moze byc TROSZECZKE zasadna.

        Pozdrawiam
        Pawel
        • robgoblin Re: STI - czy to sie da zrobic 08.03.02, 14:19
          Gość portalu: Pawel napisał(a):


          > Panie Arku
          > Rozwazmy sytuacje kiedy operator udostepnia lacze stale pobierajac oplate w
          > jednakowej wysokosci, niezależną od ilości generowanego ruchu.
          > I co - pod koniec okresu rozrachunkowego dostanie fakture od STI w imieniu
          > firmy "strony_o_kotach_perskich.krzak.pl" o tresci: abonent X ogladał moja stro
          > ne
          > 125 000 razy - dawaj kase !!!!!
          > I w tym przypadku (dostep nieograniczony czasowo) mowienie o "nabijaniu licznik
          > a"
          > to czysta bzdura !!!
          > Nie mylmy pojec !!!!
          > Telekomy dostarczaja usluge DOSTEPU DO SIECI i nie biora odpowiedzialnosci za
          > pobierane/wysylane tresci.

          He he, przy łączu stałym, każdy mógłby porobić sobie całą masę badziewnych
          stronek i siedzieć na nich po 24 godz/dobę zbijając tantiemki.

          pozdrawiam
          Robgoblin
          • Gość: Jureek Re: STI - czy to sie da zrobic IP: 62.8.156.* 08.03.02, 14:31
            robgoblin napisał(a):

            > He he, przy łączu stałym, każdy mógłby porobić sobie całą masę badziewnych
            > stronek i siedzieć na nich po 24 godz/dobę zbijając tantiemki.

            Aż tak okrutny nie będę, ale zapowiedziałem już żonie, że jak następnym razem
            przesoli zupę, to będzie musiała przynajmniej 3 godziny dziennie oglądać moją
            badziewną twórczość internetową ;-)))
            J.
            • robgoblin Re: STI - czy to sie da zrobic 08.03.02, 14:50
              Eee tam, wejdziesz na stronę, zostawisz kompa i pójdziecie do jakiejś fajnej
              restauracji :))

              R
            • Gość: Kot Pamp Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.03.02, 02:34
              W myśl idei STI będą dwa grzybki w barszcz: żonie dasz popalić i jeszcze Ci
              zapłacą - raj na ziemi:)
              Pozdrawiam
              K.P.
        • Gość: Arekj Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 14:45
          Gość portalu: Pawel napisał(a):
          > Rozwazmy sytuacje kiedy operator udostepnia
          > lacze stale pobierajac oplate w jednakowej wysokosci,
          > niezależną od ilości generowanego ruchu. [..]

          Nic to nie zmienia.

          > Telekomy dostarczaja usluge DOSTEPU DO SIECI
          > i nie biora odpowiedzialnosci za pobierane/wysylane
          > tresci.

          Nic to nie zmienia.

          > Firmy ISP inwestuja w infrastrukture sieciowa

          Nic to nie zmienia. Twórcy treści też inwestują
          i chcą by poziom ich utworów był jak najwyższy.

          [..]
          > platform B2B i tranzycie danych - one tez maja
          > placic tworcom jakis stronek ???

          Nie.

          > Wedlug mnie (!) wiekszosc stron istnieje po to, zeby
          > reklamowac i dostarczac informacji o dzialalnosci
          > roznych podmiotow a cala reszta to hoobisci chcacy
          > sie podzielic swoja pasja z innymi.

          Jeśli tak to nic się nie zmieni. Ludzie Ci nie będą
          chcieli tantiem i już.
          Ale Ci co będą chcieli - otrzymają je.


          > Poza tym pod pojeciem "telekom"
          [..]

          W każdym przypadku gdy ktoś zarabia na cudzych utworach
          dyskusja o wynagrodzeniu dla twórcy jest właściwa.
          Dlatego też telekomy, zarabiając na twórcach, muszą zacząć
          im płacić.
          Tego wymaga prawo, tego wymaga uczciwość, tego wymaga
          rozsądek.


          pozdrawiam
          Arek
          • Gość: Pawel Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.nask.waw.pl 08.03.02, 15:23
            [...]
            >
            > Nic to nie zmienia.
            >
            [...]
            >
            > Nic to nie zmienia.
            >
            [...]
            >
            > Nic to nie zmienia. Twórcy treści też inwestują
            > i chcą by poziom ich utworów był jak najwyższy.
            >
            > [..]
            > W każdym przypadku gdy ktoś zarabia na cudzych utworach
            > dyskusja o wynagrodzeniu dla twórcy jest właściwa.
            > Dlatego też telekomy, zarabiając na twórcach, muszą zacząć
            > im płacić.
            > Tego wymaga prawo, tego wymaga uczciwość, tego wymaga
            > rozsądek.
            >
            Jestem zniesmaczony

            Liczylem na konkretna, poparta argumentami polemike.
            Powtorzone 3 razy "Nic to nie zmienia" bez argumentacji - litosci !!!

            Do tej pory nie jestem w stanie zrozumiec dlaczego ISP ma placic za poczynania
            swoich klientow na ktore nie ma ZADNEGO wplywu ????
            Zaden rozsadek ani uczciwosc tego nie wymaga !!

            Pozdrawiam
            Pawel
            • Gość: Arek Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 15:32
              Pawel napisał:
              > Do tej pory nie jestem w stanie zrozumiec
              > dlaczego ISP ma placic za poczynania
              > swoich klientow na ktore nie ma ZADNEGO wplywu ????

              Bo nie chcesz zrozumieć, że ISP nie płaci za poczynania
              swoich klientów, lecz za to, że zarabia na eksploatacji
              cudzych utworów.

              I nie oburzaj się na mnie - jak ktoś NIE CHCE tego
              zrozumieć to nikt mu tego nie przetłumaczy.

              pozdrawiam
              Arek




              • Gość: Pawel Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.nask.waw.pl 08.03.02, 15:51
                Gość portalu: Arek napisał(a):

                > Bo nie chcesz zrozumieć, że ISP nie płaci za poczynania
                > swoich klientów, lecz za to, że zarabia na eksploatacji
                > cudzych utworów.
                >
                > I nie oburzaj się na mnie - jak ktoś NIE CHCE tego
                > zrozumieć to nikt mu tego nie przetłumaczy.
                >
                Hmmmm
                No tak sie smiesznie sklada, ze jestem pracownikiem jednego z ISP/telecomow czy
                jakiej terminologii bedziemy uzywac. Siedzimy, drapiemy sie po glowie i nijak nie
                mozemy dojsc do tej prostej analogii, ze zarabiamy na eksploatacji cudzych
                utworow...

                Ten biznes naprawde kreci sie w troche inny sposob.

                Pozdrawiam
                Pawel
          • Gość: TheSaint Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.jasien.net 08.03.02, 18:02
            Gość portalu: Arekj napisał(a):

            > [..]
            > > platform B2B i tranzycie danych - one tez maja
            > > placic tworcom jakis stronek ???
            >
            > Nie.

            Super! I tu lezysz Arnoldzie. Ja oferuje moim klientom _tranzyt_danych_ z punktu
            A (czyli moj router brzegowy) do punktu B (czyli router mojego provider'a).
            On zas, z tego co sie orientuje, oferuje _tranzyt_danych_ od swojego routera do
            kolejnego routera i tak dalej...
            Mowimy przez caly czas o _tranzycie_danych_ wiec badz laskaw w koncu to
            zrozumiec i nie opowiadac bajek o żelaznym wilku. :-)

            > Jeśli tak to nic się nie zmieni. Ludzie Ci nie będą
            > chcieli tantiem i już.
            > Ale Ci co będą chcieli - otrzymają je.

            Zastanow sie lepiej skad wezmiesz pieniadze na to by im je wyplacic.

            > W każdym przypadku gdy ktoś zarabia na cudzych utworach
            > dyskusja o wynagrodzeniu dla twórcy jest właściwa.
            > Dlatego też telekomy, zarabiając na twórcach, muszą zacząć
            > im płacić.
            > Tego wymaga prawo, tego wymaga uczciwość, tego wymaga
            > rozsądek.

            Nie! Telekomy zarabiaja na _tranzycie_danych_ , inwestuja w infrastrukture, w
            nowe technologie, w sprzet i... mysl ludzka, ktora tym wszystkim zarzadza.
            Miedzy innymi po to bys mogl tu wypisywac swoje pobozne zyczenia.
            Podziekuj im za to raczej, bo bez nich nikt do tej pory o skarbniku by nie
            uslyszal. No i zastanow sie czy stac cie na to by zaplacic za to, ze dzieki nim
            zostales "wypromowany".

            A.

    • Gość: Mikolaj Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.tvk.tpsa.pl 06.03.02, 20:54
      Marvel, przekazałem autorowi (niestety nie bezpośrednio) namiary na wątek na
      pl.comp.www wraz z propozycjami co z tym zrobić i jak tego używać. Mam
      nadzieję, że skorzysta z propozycji.

      Oczywiście cały czas dostępny na privie

      Piotr "Mikołaj" Mikołajski
      capturedplanes@ow.pl
      • Gość: |<onrad Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.sloneczny.pl 06.03.02, 22:12
        Gość portalu: Mikolaj napisał(a):
        > Marvel, przekazałem autorowi (niestety nie
        bezpośrednio) namiary na wątek na
        > pl.comp.www [...]

        przydalby sie jeszczelink do tej 'ewangelii' na temat
        poczynan A.B.; coby Wyborcza wiedziala o kim naprawde
        pisza :)

        pozdrawiam
        |<onrad |<arpieszuk
        • marvel Re: STI - czy to sie da zrobic 06.03.02, 22:33
          Gość portalu: |<onrad napisał(a):
          > przydalby sie jeszczelink do tej 'ewangelii' na temat
          > poczynan A.B.; coby Wyborcza wiedziala o kim naprawde
          > pisza :)

          Nic prostszego :)
          www.plsocseks.net, dział Liber Buzdyganum. Szczególnie
          polecam The Best of Miszcz. Żeby nie było: stronka jest
          stronnicza, ale cytaty autentyczne. Może wyrwane z
          kontekstu, ale przeczytałem cały wątek na pl.news.admin
          (zajęło mi to parę podejść) - to jest ten sam kontekst :)
          • Gość: TheSaint Re: STI - czy to sie da zrobic IP: 213.25.66.* 06.03.02, 22:49
            Witam,

            Zgadzam sie - strona jest stronnicza (alez to brzmi :-) jednak wszystkie
            zamieszczone na niej materialy sa autentyczne, wbrew temu co twierdzi ich
            autor (a twierdzi tak na wroclawskim forum GW wątek "do pana lagi"). Nie
            oddaja one co prawda "gorącej" atmosfery tamtych dni, jednak na ich podstawie
            mozna sobie z grubsza wyrobic zdanie o skarbniku STI. Jako dodatkowa lekture
            mozna polecic najnowsze watki na usenecie np. w pl.comp.grafika

            A.
    • Gość: marcin Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.azsoft.pl 06.03.02, 20:57
      nie wiem jakie sa opinie innych na grupie ktora
      wspomniales... ale na innej, wszyscy ktorzy sie na
      temat osobnika ktory podiol te inciatywe, wypowiadali
      dosc jednoznacznie (w zwiazku z inna sprawa) - ... nie
      wiem jak to powiedziec w miare delikatnie za co
      przepraszam :-) - jednym slowem ow zalorzyciel jest
      mniej wiecej idiota.
    • Gość: Heidi Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.chello.pl 06.03.02, 21:41
      Podobne opinie na temat STI pojawiły się na grupie pl.comp.grafika. Znamiennym
      jest fakt, że jakiekolwiek konkretne pytania STI pozostawiało ZAWSZE bez
      odpowiedzi, chętnie rozpisując się w kwestiach ogólnych. W sumie, poza
      wykazaniem totalnej niewiedzy w zakresie podstaw technologicznych niezbędnych
      do prowadzenia proponowanej działalności, STI wykazało się jedynie dużą dawką
      optymizmu, który da się sprowadzić do jednego zdania: na razie jeszcze nic nie
      wiemy, ale jakoś to będzie i dzięki nam będziecie bogaci.

      A co do samego pomysłu ściągania tantiem od telekomów, to wydaje mi się on
      pozbawiony jakichkolwiek podstaw. Telekomy dostarczają łacza, nie tylko w celu
      przeglądania stron WWW, ale także w celu prowadzenia wielu innych aktywności
      związanych z Internetem. To, do czego łącze będzie wykorzystywane jest tylko i
      wyłącznie kwestią wyboru użytkownika. Zarzuty wypowiadane przez STI pod adresem
      telekomów, jakoby OKRADAŁY twórców "treści internetowych" są równie zasadne, co
      zarzuty wobec firm wynajmujących samochody. W obu przypadkach firmy wynajmują
      swoim klientom "medium" do transportu towaru, o którym decyduje klient, a nie
      firmy. Gdyby ktoś zażądał tantiem od firmy transportowej, ponieważ jej
      samochodami przewożone są obrazy czy książki, wzbudziłby tym powszechną
      wesołość. Dziwi mnie więc, że inicjatywa STI jest przez kogokolwiek brana
      poważnie.
    • Gość: Ted Wyprowadźcie to arturowe bydło póki czas!!!! IP: 192.168.3.* 07.03.02, 00:13
      To prośba do admina tego forum, bo owe bydło zniszczy wszelką dyskusję, a temat
      jest zbyt poważny.
      Ta banda kryminalistów (jak ich słusznie nazywa Arek) pleni się za nim po
      wszystkich grupach dyskusyjnych w sieci, zmieniając wszystkie dyskusje w jeden
      wielki rynsztok, śmierdzące bagno :((
      Przy swojej żałosnej twórczości, nie cofają się przed żadną podłoscią:
      obrzucają go błotem (obelgi, wyzwiska) , kłamia i oszukują, podszywaja sie pod
      niego, piszą donosy na prowadzoną przez niego firmę, dochodzi nawet do tego że
      publikują (Artur) jego rzekome listy pochodzące z włamania do skrzynki.

      Wystarczy uruchomić wyszukiwarkę newsów i wpisać ich adresy by stwierdzić jakie
      plugastwa ludzie Ci wyprawiają!!!!!!

      Moja prośba więc, APEL DO ADMINÓW TEGO FORMU: wywalcie ich stąd póki jeszcze
      szanujące się osoby odwiedzające to FORUM chcą zabierać głoś w
      takim "towarzystwie".
      ILEŻ MOŻNA PATRZYĆ NA PANOSZĄCE SIĘ W SIECI SZAMBO .
      • marvel Re: Wyprowadźcie to arturowe bydło póki czas!!!! 07.03.02, 00:19
        Gość portalu: Ted napisał(a):
        > Ta banda kryminalistów (jak ich słusznie nazywa Arek)
        pleni się za nim po
        > wszystkich grupach dyskusyjnych w sieci, zmieniając
        wszystkie dyskusje w jeden
        > wielki rynsztok, śmierdzące bagno :((
        [ciach]

        Eee... Ja tam adminem nie jestem... Ale przejrzałem wątek
        dwa razy, Artura żadnego nie znalazłem. Nie pomyliło Ci
        się coś?
        • Gość: Arek Oj... bo się zacznie :(((( IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 00:36
          marvel napisał(a):
          [..]
          > Eee... Ja tam adminem nie jestem... Ale przejrzałem wątek
          > dwa razy, Artura żadnego nie znalazłem.
          > Nie pomyliło Ci się coś?

          The Saint to Artur.

          Tylko, że takim apelem sam się przyczynia do robienia
          bagna :((
          Ich to nie wzruszy tylko da im trampolinę do kolejnych
          listów. :(
          No i mógł to powiedzieć na spokojnie bez wulgaryzmów.

          pozdrawiam
          Arek
      • Gość: Paweł Re: Wyprowadźcie to arturowe bydło póki czas!!!! IP: 203.53.242.* 07.03.02, 01:14
        Arnoldzie-Tedzie, tak nie da rady. Składnię i słownictwo Twojego języka
        rozpoznać można od razu. Nawet bez "wpadki" z imieniem Artura.

        Spróbuj jakoś inaczej sie "poprzeć", może każ komuś napisać ten tekst własnymi
        słowami - wtedy istnieje szansa, że ktoś się nabierze.

        Tylko błagam nie odpisuj "jak to, przecież to ja, Ted !"
        bo umrę ze śmiechu ! Już zresztą umieram ... :)))

        Paweł
        Będzie "Buacha cha cha cha cha" ?
        • Gość: Arek A coś w temacie praw autorskich? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 01:54
          Paweł napisał:
          > Arnoldzie-Tedzie, tak nie da rady.
          [..]

          Pawle M. szanowny - czy aby na pewno?- korespondencie PAP,
          czy też Polsatu, jak wolisz.
          Czyżbyś miał brak weny w pisaniu kolejnego paszkwila
          lub fałszywki podpisanej moimi danymi?
          Mam dla Ciebie dobrą radę: nie sądź innych podług
          siebie.

          No dobra, dość tych grzecznośći.
          Czy w temacie telekomów i tantiem - np. jak to
          wygląda za Wielką Kałużą - masz coś do powiedzenia?
          Czy też jedyne co potrafisz to snuć rojenia wokół mojej
          osoby i mogę Cię już sfiltrować?

          Arek
          • Gość: Paweł Re: A coś w temacie praw autorskich? IP: 61.152.142.* 07.03.02, 02:33
            Arnold B. napisał tak:

            > Pawle M. szanowny - czy aby na pewno?- korespondencie PAP,
            > czy też Polsatu, jak wolisz.
            > Czyżbyś miał brak weny w pisaniu kolejnego paszkwila
            > lub fałszywki podpisanej moimi danymi?

            Wow, zaraz napiszę maila do Polsatu z zacytowanym Twoim postem, żeby Paweł M.
            (jeżeli taki z nimi współpracuje) sobie poczytał co Arnold B. o nim właśnie
            napisał !!!!

            Paweł nie M. :P :))))) Ja zaraz *naprawdę* umrę ze śmiechu
            • Gość: Arek Re: A coś w temacie praw autorskich? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 02:38
              Gość portalu: Paweł napisał(a):
              [..]

              Ach! Anonimizer w użyciu...
              No proszę jak to ktoś się boi, ale bynajmniej
              nie pisać o innych.

              W związku z tym panu już podziękuję.

              Arek

              p.s.
              No i przepraszam Pawła M. z PAP/Polsatu :)
              • Gość: Paweł Re: A coś w temacie praw autorskich? IP: 61.152.142.* 07.03.02, 03:23
                Arnold-Ted B. napisał tak:
                > W związku z tym panu już podziękuję.

                Eeeeeeeee coś Ci sie pomyliło, tu nie ma "papatek" ...:)

                > p.s.
                > No i przepraszam Pawła M. z PAP/Polsatu :)

                No, i to BARDZO przeproś. Napisałeś, że gdzieś tam się podszywał pod Ciebie
                (gdzie?) i pisał jakieś paszkwile (chyba rozumiesz co to paszkwil?). Wiesz, to
                poważne zarzuty i to publiczne. Ja bym na jego miejscu tego tak nie puścił ! :)

                Miło było pogadać, Tedzie Arnoldzie B.

                Paweł nie M. Już się nie mogę śmiać :// Moja przepona to wrak.
              • Gość: Elita.pl Re: A coś w temacie praw autorskich? IP: *.acn.waw.pl 07.03.02, 03:33

                > Ach! Anonimizer w użyciu...
                > No proszę jak to ktoś się boi, ale bynajmniej
                > nie pisać o innych.

                > Arek

                Arku, dobrze, że nie jesteś Arnoldem Buzdyganem albo Tedem.
                • Gość: Arekl MGB - przestań się podszywać pod nasz serwis. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 10:10
                  Arek
                  • Gość: Elita.pl Re: MGB - przestań się podszywać pod nasz serwis. IP: *.acn.waw.pl 07.03.02, 10:25
                    Bua cha cha cha cha cha cha cha!!!

                    Papatki

                    Elita.pl
                    • Gość: Arek Jeszcze raz poproszę - przestań posługiwać się... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 10:31
                      Gość portalu: Elita.pl napisał(a):
                      > Bua cha cha cha cha cha cha cha!!!
                      > Papatki
                      > Elita.pl

                      ..nazwą serwisu, który do Ciebie nie należy.
                      Od pracownika portalu WP oczekiwałbym
                      respektowania cudzej własności.

                      Znowu sobie wystawiacie świadectwo kim jesteście. :(

                      Arek
                      • elita.pl Re: Jeszcze raz poproszę - przestań posługiwać się... 07.03.02, 10:58
                        Panie Reprezentancie! Podpisuję się nazwą nicka, a nie Pańskiej firmy.
                        • Gość: Arek Re: Jeszcze raz poproszę - przestań posługiwać si IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 11:04
                          elita.pl napisał(a):
                          > Panie Reprezentancie! Podpisuję się nazwą nicka,
                          > a nie Pańskiej firmy.

                          Nie zgrywaj się MGB. Doskonale wiesz, że celowo
                          i bezprawnie posługujesz się nazwą naszego serwisu.
                          Zapytam więc jeszcze raz - czy takie zachowania przystoją
                          pracownikom WP ????

                          Arek

                          • elita.pl Re: Jeszcze raz poproszę - przestań posługiwać si 07.03.02, 11:12
                            Mam do tego prawo. Uprzedzam twoją odpowiedź
                            • Gość: Arek Re: Jeszcze raz poproszę - przestań posługiwać si IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 11:18
                              elita.pl napisał(a):
                              > Mam do tego prawo. Uprzedzam twoją
                              > odpowiedź
                              • elita.pl Re: Jeszcze raz poproszę - przestań posługiwać si 07.03.02, 11:28
                                Proszę wyłuszczyć mi sposób, w jaki sposób znieważam Pana poprzez używanie takiego, a nie innego nicka na forum GW.

                                Dalej - czy prawo polskie zabrania używania także identyfikatorów internetowych o nazwie takiej, jak nazwa jakiegoś podmiotu?

                                Papatki
                                • Gość: Arek Re: Jeszcze raz poproszę - przestań posługiwać si IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 11:32
                                  elita.pl napisał(a):
                                  > Proszę wyłuszczyć mi sposób, w jaki sposób
                                  > znieważam Pana poprzez używanie takiego,
                                  > a nie innego nicka na forum GW.

                                  1. Elita.pl należy do mnie i Ty o tym wiesz.
                                  Posługiwanie się tą nazwą przez Ciebie to nie jest
                                  przypadkowa ksywka lecz celowe działanie.

                                  2. Takim działaniem wprowadzasz ludzi w błąd co do
                                  autorstwa wypowiedzi. Twoje wypowiedzi przypisują mnie,
                                  czego przykład miałeś. Na dodatek jej forma wbudza niechęć
                                  nie do Ciebie, lecz do mnie.
                                  W pełni to wyczerpuje art. 216 kk.

                                  Powtórzę - jeśli uważasz, że wszystko jest zgodne z
                                  prawem to przedstaw się na tutaj podając imię, pierwszą
                                  literkę
                                  nazwiska, oraz dział w jakim pracujesz w WP.

                                  Arek

                                  p.s.
                                  Polskie prawo zabrania posługiwania się nazwami innych
                                  podmiotów bez prawa do tego.
                                  • elita.pl Re: Jeszcze raz poproszę - przestań posługiwać si 07.03.02, 11:35
                                    Niniejszym oświadczam, że nie mam, ani też nigdy nie miałam, nic wspólnego z firmą Elita.pl mieszczącą się we Wrocławiu na ulicy Szewskiej 12.

                                    Elita Plonk
                              • Gość: Jelito.p Re: Jeszcze raz poproszę, czyli ESKK IP: *.tarnowskie-gory.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 14:59
                                Gość portalu: Arek napisał(a):

                                > Twoje posługiwanie się nazwą naszego serwisu wprowadza
                                > ludzi w błąd, a sposób wypowiedzi uprzedza ludzi DO NAS,
                                > nie do Ciebie.

                                Wykonałeś ogromną pracę na wielu grupach dyskusyjnych i forach internetowych, aby
                                uprzedzić do siebie tłumy ludzi. Powszechnie uważany jesteś za idiotę, megalomana
                                i człowieka z manią prześladowczą. Nikt i nic nie jest w stanie jeszcze bardziej
                                zniechęcić ludzi do twojej osoby.

                                > Wg mnie wyczerpuje to w pełni art. 216 kk.

                                Według ciebie, domorosły prawniku klasy ESKK? :)))

                                > Jeśli uważasz, że jednak masz prawo to poproszę Cię teraz
                                > o przedstawienie się z imienia i pierwszej literki
                                > nazwiska. Chętnie też bym usłyszał jak podajesz w jakim
                                > dziale WP pracujesz.

                                Żeby swoim starym zwyczajem donieść jego zwierzchnikowi, że w czasie pracy nie
                                zajmuje się tylko pracą? Szanowny ArBuz to chyba członkiem Komsomołu w
                                przeszłości był, stąd takie wzorce?

                                > Sprawę oczywiście do rozpatrzenia skierujemy do sądu,
                                > on rozstrzygnie czy masz prawo czy nie masz.
                                > Co Ty na takie propozycje?

                                Pan Arnold to jest naprawdę głupi...

                                Twój stary znajomy Vic
                          • Gość: Jureek Re: Panie Arnoldzie - proszę przestać... IP: 62.8.156.* 07.03.02, 11:19
                            ... podszywać się pod mojego szwagra Arka. On sobie tego nie życzy.
                            Jurek
      • krasnoludki Re: Wyprowadźcie to arturowe bydło póki czas!!!! 07.03.02, 03:37
        Arnold, w jednym miejscu piszesz, że ktoś się pod
        Ciebie podszywa i fałszuje listy, w innym, że piszą
        oszczerstwa, a tu robisz takie rzeczy...

        Dziecko po prostu jesteś.
      • Gość: TheSaint Re: Wyprowadźcie to arturowe bydło póki czas!!!! IP: *.jasien.net 07.03.02, 08:02
        Nic nie jest klamstwem Arnoldzie. Doskonale wiesz, ze pisze wylacznie prawde i
        to wlasnie doprowadzilo cie do takiej wscieklosci. Zas nie tylko moje pytania
        pozostaja bez odpowiedzi.
        Ja pozwole jednak sobie powtorzyc swoje pytanie. Czy mozna wierzyc osobie,
        ktora lamie prawo autorskie, ze chce to prawo chronic? Zadam inne pytanie -
        jak nazwac osobe, ktora dzwoni i wysyla maile do innych operatorow z zadaniem
        odcinania od sieci ich uzytkownikow podajac sie za... wlasciciela cudzego
        serwera. Akurat miales pecha Arnoldzie - podales sie za wlasciciela mojej
        sieci.
        Pytam wiec ponownie: czy np. wyzej opisane dzialania nie dyskwalifikuja cie do
        zabierania glosu w takich sprawach?

        W moich oczach nie tylko dyskwalifikuja, ale i kwalifikuja w zupelnie inne
        miejsce.

        A.

        PS. I juz nie rob szopek z mnozeniem bytow. Tu naprawde nikt sie na to nie
        nabierze.
    • Gość: St. Cone Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.toya.net.pl / 10.0.211.* 07.03.02, 03:00
      marvel napisał(a):

      > Czy ktoś ma może namiar na autora artykułu? Chciałem go
      > skierować do "grupy docelowej" całego tego zamieszania,

      [ciach]
      >
      > Paweł Tkaczyk
      > p.tkaczyk@midea.pl
      -------------
      Tak "se" to czytam i dochodzę do wniosku, że znów zainteresowani tantiemami nie
      dadzą znaku życia. Uznają, że w takiej "nieprzjaznej atmosferze" nie będą
      dyskutować.:-) Zresztą, kto miałby zabrać głos? Brat Arnolda, czy "szfffagier"? -
      Może się mylę, może jeszcze ktoś do sti należy? Chociaż w to wątpię. :-)

      Pozdrawiam
      Stanisław
      • marvel Re: STI - czy to sie da zrobic 07.03.02, 07:56
        Gość portalu: St. Cone napisał(a):
        > Tak "se" to czytam i dochodzę do wniosku, że znów zainteresowani tantiemami nie
        > dadzą znaku życia. Uznają, że w takiej "nieprzjaznej atmosferze" nie będą
        > dyskutować.:-) Zresztą, kto miałby zabrać głos? Brat Arnolda, czy "szfffagier"?


        W "Gazecie" napisali (wg informacji Arnolda Buzdygana), że jest ponad 300 osób. W
        tym np. Poland.com... Zobaczymy co się wykluje :)

        Idę kupić papierowe wydanie :)
      • Gość: Jureek Re: STI - czy to sie da zrobic IP: 62.8.156.* 07.03.02, 07:58
        Gość portalu: St. Cone napisał(a):

        > dadzą znaku życia. Uznają, że w takiej "nieprzjaznej atmosferze" nie będą
        > dyskutować.:-) Zresztą, kto miałby zabrać głos? Brat Arnolda, czy "szfffagier"?

        Niekoniecznie. Może być to też taki "koordynator terenowy" na przykład:
        www.elita.pl/strona/koordynator.htm

        > Może się mylę, może jeszcze ktoś do sti należy? Chociaż w to wątpię. :-)

        Należy. Podobno poland.com.
        Pozdrawiam
        Jurek
    • elita.pl Re: STI - czy to sie da zrobic 07.03.02, 10:48
      Jakim prawem uzurpujesz sobie własność do mojego nicka? Może jeszcze powiesz, że z powodu posiadania firmy o takiej samej nazwie? Buuaachachachachachachachacha !!!

      Papatki

      Elita
      • Gość: Kvik Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.solutions.net.pl 07.03.02, 11:04
        > Jakim prawem uzurpujesz sobie własność do mojego nicka? Może jeszcze powiesz, ż
        > e z powodu posiadania firmy o takiej samej nazwie? Buuaachachachachachachachach
        > a !!!
        > Papatki
        > Elita

        Szanowny Panie - samozwanczo chcesz mnie reprezentowac - (jak TI)wiec, moze
        zacznij odpowiadac rozsadnie i na temat a przy tym kulturalniej? W koncu jako
        prezes firmy a tym bardziej Skarbnik STI gdzie Twoja wspolpracownica jest
        prezesem (czy to troche nie dziwne?) powinnienes byc osoba powazna, powazana i
        szanowana - a nie osobnikiem z poczynan ktorego smieje sie od bez mala 3 lat
        usnet....

        Ja sobie wyprasza - mnie reprezentuje moja tworczosc, a na pewno nie pozwole na
        to Panu - Panie Arku.

        Widzialem, ze kilkanascie osob z grupy pl.comp.www staralo sie przekonac Pana o
        smiesznosci pomyslu - co jednak nie udalo sie, a szkoda.

        Twierdzenie, ze jakis "specjalysta" autorytatywnie orzekl o mozliwosci kontroli
        ilosci czasu spedzanego na stronie www - sa smieszne, i nie powazne. Rownie
        dobrze moge odpowiedziec, ze podroz z predkoscia c2 - jest mozliwa, potrzeba
        tylko odpowiedniej rakiety...
        Prosze rowniez, zdecydowac sie czy wystepuje Pan na formum jako Asteca, Elita czy
        tez jako skarbnik STI?


        • elita.pl Re: STI - czy to sie da zrobic 07.03.02, 11:10
          Zaszło drobne nieporozumienie. Nie jestem Stowarzyszeniem Twórców Internetowych. Stowarzyszenie Twórców Internetowych na forum GW podpisuje się jako Dari albo jako Stowarzyszenie. Odsyłam do zainteresowanej pani prezes (a nie do skarbnika).

          Proponuję kontakt telefoniczny z panią prezes, bo istnieje duże prawdopodobieństwo redagowania poczty elektronicznej przez szefa pani Okonkwo (tym razem chodzi o firmę).

          Dziwne, że skarbnik, pan Stowarzyszenie Twórców Internetowych, występuje w imieniu tegoż, natomiast prezes nie zabrała głosu ani razu.

          Papatki
          • Gość: Kvik Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.solutions.net.pl 07.03.02, 11:47
            > Zaszło drobne nieporozumienie. Nie jestem Stowarzyszeniem Twórców Internetowych
            > . Stowarzyszenie Twórców Internetowych na forum GW podpisuje się jako Dari albo
            > jako Stowarzyszenie. Odsyłam do zainteresowanej pani prezes (a nie do skarbnik
            > a).

            To ja przepraszam... ale kogo w takim razie reprezentuje:
            1. Elita
            2. STI
            3. Pan Arek?
            4. Dari

            > Proponuję kontakt telefoniczny z panią prezes, bo istnieje duże prawdopodobieńs
            > two redagowania poczty elektronicznej przez szefa pani Okonkwo (tym razem chodz
            > i o firmę).

            I jak to mozliwe, by szef mianowal swoja pracownice na swojego szefa w inne
            firmie?

            > Dziwne, że skarbnik, pan Stowarzyszenie Twórców Internetowych, występuje w imie
            > niu tegoż, natomiast prezes nie zabrała głosu ani razu.


            A to jest dla mnie dziwne .... choc przyznaje, ze wizualnie wole Pania Prezes :)
            Mam nadzieje, ze merytoryka jej wypoweidzi bedzie lepsza i wreszcie dowiem sie
            jakis konkterow.

            Pozdrawiam

            Kvik@poczta.fm
            • Gość: Arek Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 11:55
              Gość portalu: Kvik napisał(a):
              > To ja przepraszam... ale kogo w takim razie
              > reprezentuje:
              > 1. Elita

              W tej chwili Elita to tak naprawdę MGB.

              > 2. STI

              Twórców internetowych.

              > 3. Pan Arek?

              Teraz, w tym wątku - STI

              > 4. Dari

              Siebie osobiście.

              > A to jest dla mnie dziwne .... choc przyznaje, ze
              > wizualnie wole Pania Prezes :

              Sylwia - jak to przewodnicząca - zajmuje się rozmowami
              z chętnymi i podpisywaniem umów.

              Wizualnie... hmm.. nie widać tu rozmówcy, więc nie
              narzekaj, że ja z Wami rozmawiam :))


              pozdrawiam
              Arek
        • Gość: Arek No i mam tu prezentację skutków podszywania się.. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 11:14
          Gość portalu: Kvik napisał(a):
          > Szanowny Panie - samozwanczo chcesz mnie
          > reprezentowac - (jak TI)wiec, moze zacznij odpowiadac
          > rozsadnie i na temat a przy tym kulturalniej?
          [..]

          Przepraszam Cię Kvik, ale padłeś ofiarą metody
          podszywania się pode mnie.
          Pretensje swoje powinieneś skierować do pana MGB:
          emgieb@wp.pl , a nie do mnie.

          pozdrawiam
          Arek
          • elita.pl Re: No i mam tu prezentację skutków podszywania się.. 07.03.02, 11:15
            Bardzo przepraszam Pana, za nikogo się nie podszywam.
            • Gość: Arek Re: No i mam tu prezentację skutków podszywania si IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 11:21
              elita.pl napisał(a):
              > Bardzo przepraszam Pana, za nikogo się nie podszywam.

              Podszywasz się. Doskonale wiesz, że pisałem na grupy
              z tego serwisu, doskonale wiesz, że Elita.pl należy
              do mnie i masz też naoczne skutki swojego zachowania -
              oburzenia NA MNIE, przypadkowego czytelnika, który nie
              wnika w niuanse, szczególnie gdy NIE WIDAC numeru IP
              połączenia.
              Przestań więc dalej tak postępować i udawać, że masz do
              tego prawo.

              Arek

              • elita.pl Re: No i mam tu prezentację skutków podszywania si 07.03.02, 11:40
                Nie w Polsce istnieje firma Elita.pl

                Papatki
              • elita.pl Re: No i mam tu prezentację skutków podszywania si 07.03.02, 11:44
                > Podszywasz się. Doskonale wiesz, że pisałem na grupy
                > z tego serwisu, doskonale wiesz, że Elita.pl należy
                > do mnie i masz też naoczne skutki swojego zachowania -

                Arnoldzie, nie istnieje taka firma. Twoja firma nazywa się "Elita, Sp. z o. o." Ja nie piszę, że jestem Elita. To Ty (i wyłącznie Ty) masz prawo do używania nazw Arek, Arnold, Dari, Elita.

                Papatki
                • Gość: Arek Wystarczy. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 11:46
                  elita.pl napisał(a):
                  [.. ciach! ..]

                  Pierwszy raz słyszę o istnieniu sp. z o.o. Elita.pl czy
                  czegokolwiek w tym stylu.
                  Nieważne.
                  Serwis Elita.pl należy do mnie. Ty to wiesz i wielu ludzi
                  o tym wie, dlatego bierze Twoje listy za pisane przeze
                  mnie. Skończ z tym i zacznij pisać na temat tego wątku lub
                  po prostu przestań bo to bez sensu.

                  Arek

                  • elita.pl Re: Wystarczy. 07.03.02, 11:48
                    Mam prawo pisać, co mi się podoba. Na razie jeszcze nie masz sankcji prawnej do reprezentowania bądź też sterowania twórcami internetowymi (czyli także mną).

                    Papatki
    • elita.pl Re: STI - czy to sie da zrobic 07.03.02, 12:13
      Uwaga.

      Polecam jeden z najnowszych wątków na pl.soc.prawo : "Projekt stowarzyszenia o honorariach autorskich za strony www".

      Autorem wątku jest... Expert !!!

      Papatki
    • krasnoludki Re: STI - czy to sie da zrobic 07.03.02, 13:31
      Panowie!!!

      W odpowiedzi na inicjatywę Arnolda proponuję stowarzyszyć się z telekomami przeciwko udzieleniu specjalnych uprawnień jego Stowarzyszeniu. Myślę, że to wsparcie przyda się nam w walce o wolny internet...

      Pozdrawiam

      Krasnoludki
    • Gość: Jureek Re: STI - konkretne pytanie IP: 62.8.156.* 07.03.02, 13:42
      Czy stowarzyszenie otrzymało już NIP z Urzędu Skarbowego?
      Jurek
    • Gość: Paweł B. Pytanie do Arka... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 15:38
      ... a w zasadzie do STI:
      A co, jeśli ja bym nie chciał, żeby internauci płacili
      w proponowany przez Was sposób za oglądanie moich
      stron? Sytuacja hipotetyczna: jestem altruistą i chcę,
      żeby zamiast płacić tantiemy telekomom (one STI, a STI
      mi) zatrzymywali te pieniądze? Albo przypadek bardziej
      rzyciowy: mam płatny serwis i nie chcę dwa razy za
      niego kasować. Czy w takiej sytuacji jesteście w stanie
      zagwarantować, że telekomy nie ściągną tych pieniędzy z
      oglądających moje strony?

      Pozdrawiam
      Paweł
      • Gość: Paweł B Re: Pytanie do Arka... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 15:41

        > rzyciowy: mam płatny serwis i nie chcę dwa razy za

        oczywiście "życiowy" :-)

        Paweł
      • Gość: Paweł B. Re: Pytanie do Arka... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 10:50
        Jak widzę pytanie było retoryczne (albo zbyt konkretne).

        Widzisz Arku, zarzucasz innym że atakują Ciebie zamiast
        prowadzić dyskusję merytoryczną, a sam skrzętnie
        unikasz odpowiedzi na konkretnie postawione pytania.

        Ok, taka odpowiedź mnie satysfakcjonuje (brak
        odpowiedzi też jest odpowiedzią)

        Pozdrawiam
        Paweł
        • Gość: Arek Re: Pytanie do Arka... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 11:17
          Paweł B. napisał:
          > Jak widzę pytanie było retoryczne (albo zbyt konkretne).
          [..]
          > unikasz odpowiedzi na konkretnie postawione pytania.

          Przecież odpowiedziałem już na takie same pytanie!
          Ale jak przeoczyłeś to proszę bardzo - powtórzę je:

          Jeśli nie chcesz tantiem to pozostaną one w telekomach.
          Niestety na to co one zrobią nie mamy wpływu, ale
          wątpię by zwracali je ludziom :)

          Arek
          • Gość: Paweł B. Re: Pytanie do Arka... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 11:54
            > Przecież odpowiedziałem już na takie same pytanie!
            > Ale jak przeoczyłeś to proszę bardzo - powtórzę je:

            Widocznie przeoczyłem.

            > Jeśli nie chcesz tantiem to pozostaną one w telekomach.

            Czyli tak naprawdę _wszyscy_ internauci (nawet jeśli nie
            oglądają stron "tantiemowych") dokładają się do puli STI.
            Dotyczy to też tych, którzy _wogóle_ nie korzystają z
            przeglądarki i http.

            Wydaje mi się to trochę niesprawiedliwe. Bo zobacz: jeśli
            ktoś nagrywa płytę, chce ją sprzedawać a nie chce za to
            tantiemów (czy tantiem - jak to się odmienia?) - nikt mu
            nie broni. Płyta będzie tańsza o jego udział, a kupujący
            będą mieli wybór. Tak samo jest zresztą w przytaczanym
            przez Ciebie przykładzie telewizji kablowych: jeśli ktoś
            nie chce HBO, to za nie nie płaci, a jeśli ktoś ogląda
            tylko TVP1, to nie instaluje kablówki, ustawia na dachu
            antenę i wogóle nie płaci.
            A czy ktoś korzystający z Internetu TYLKO do przesyłania
            swojemu pracodawcy emailem plików binarnych też będzie
            miał wybór?

            Intryguje mnie taka kwestia.

            Pozdrawiam
            Paweł
            • Gość: Arek Re: Pytanie do Arka... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 12:03
              Paweł B. napisał:
              > Czyli tak naprawdę _wszyscy_ internauci (nawet jeśli
              > nie oglądają stron "tantiemowych") dokładają się
              > do puli STI.

              Twórcom wszystkich stron przysługuje wynagrodzenie, czyli
              tantiemy. Jeśli ktoś będzie chciał je pozostawić w
              telekomie lub sam się rozliczać to będzie musiał to zgłosić.

              > Dotyczy to też tych, którzy _wogóle_ nie korzystają z
              > przeglądarki i http.

              Zależy. Jeśli używają ftp'a i ciągną utwory to dotyczy.

              > Wydaje mi się to trochę niesprawiedliwe. Bo zobacz:
              [..]
              > nie broni. Płyta będzie tańsza o jego udział, a kupujący

              Jeśli ktoś nagrywa płytę i ją sprzedaje to nie ma mowy
              o tantiemach. Prawo do jego wynagrodzenia z tytułu
              korzystania z utworu jest przecież zachowane.

              [..]
              > tylko TVP1, to nie instaluje kablówki, ustawia na dachu
              > antenę i wogóle nie płaci.

              Płaci abonament to raz.
              Dwa - kablówki płacą procent z przychodów nie ma znaczenia
              co mają w swojej ofercie ani co ogląda widz lub nie.

              > A czy ktoś korzystający z Internetu TYLKO do przesyłania
              > swojemu pracodawcy emailem plików binarnych też będzie
              > miał wybór?

              Nie podlega to prawu autorskiemu.

              pozdrawiam
              Arek



              • Gość: Paweł B. Re: Pytanie do Arka... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 12:22
                > > Dotyczy to też tych, którzy _wogóle_ nie korzystają z
                > > przeglądarki i http.
                >
                > Zależy. Jeśli używają ftp'a i ciągną utwory to dotyczy.

                ok, to jest dla mnie jasne

                >
                > > Wydaje mi się to trochę niesprawiedliwe. Bo zobacz:
                > [..]
                > > nie broni. Płyta będzie tańsza o jego udział, a kupujący
                >
                > Jeśli ktoś nagrywa płytę i ją sprzedaje to nie ma mowy
                > o tantiemach. Prawo do jego wynagrodzenia z tytułu
                > korzystania z utworu jest przecież zachowane.

                ok, tutaj też

                > [..]
                > > tylko TVP1, to nie instaluje kablówki, ustawia na dachu
                > > antenę i wogóle nie płaci.
                >
                > Płaci abonament to raz.

                A uważasz, że abonament jest sprawiedliwie pobierany?
                Checie stosować zasadę domniemania?

                > Dwa - kablówki płacą procent z przychodów nie ma znaczenia
                > co mają w swojej ofercie ani co ogląda widz lub nie.

                Nie dokońca się z tym zgodzę, ale załóżmy, że tak jest.
                Zresztą wcale mi się to nie podoba, że oglądając tylko
                Discovery płacę również za Romantikę i inne takie.

                Jednak powtórzę jeszcze raz: nie muszę płacić kablówkom,
                tylko postawić własną antenę. Internauci takiego wyboru
                nie mają.

                > > A czy ktoś korzystający z Internetu TYLKO do przesyłania
                > > swojemu pracodawcy emailem plików binarnych też będzie
                > > miał wybór?
                >
                > Nie podlega to prawu autorskiemu.

                Ale łącząc się przez modem i płacąc tyle samo co
                oglądający strony "tantiemowe" dokłada się do interesu.

                Pozdrawiam
                Paweł
                • Gość: Arek Re: Pytanie do Arka... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 12:29
                  Paweł B. napisał:
                  [..]
                  > Nie dokońca się z tym zgodzę, ale załóżmy, że tak jest.
                  > Zresztą wcale mi się to nie podoba, że oglądając tylko
                  > Discovery płacę również za Romantikę i inne takie.

                  To nie Ty płacisz tylko kablówka :)

                  > Jednak powtórzę jeszcze raz: nie muszę płacić kablówkom,
                  > tylko postawić własną antenę. Internauci takiego wyboru
                  > nie mają.

                  Stacje satelitarne też płacą tantiemy.

                  > Ale łącząc się przez modem i płacąc tyle samo co
                  > oglądający strony "tantiemowe" dokłada się do interesu.

                  No nie całkiem tak. Badania pokażą ile procent czasu
                  poświęca statystyczny użytkownik na eksploatację
                  utworów, a ile na pozostałą aktywność w sieci.
                  Myślę, że pozwoli to ustalić zasady uczciwego
                  podziału wpływów między telekomami a twórcami.

                  Pozdrawiam
                  Arek
                  • Gość: Paweł B. Re: Pytanie do Arka... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 12:48
                    Gość portalu: Arek napisał(a):

                    > Paweł B. napisał:
                    > [..]
                    > > Nie dokońca się z tym zgodzę, ale załóżmy, że tak jest.
                    > > Zresztą wcale mi się to nie podoba, że oglądając tylko
                    > > Discovery płacę również za Romantikę i inne takie.
                    >
                    > To nie Ty płacisz tylko kablówka :)

                    A skąd kablówka ma na to pieniądze? Ze sprzedaży jabłek
                    na bazarze? (moja w każdym razie nie :-)))
                    Płacę ja, tyle że nie bezpośrednio.

                    > > Jednak powtórzę jeszcze raz: nie muszę płacić kablówkom,
                    > > tylko postawić własną antenę. Internauci takiego wyboru
                    > > nie mają.
                    >
                    > Stacje satelitarne też płacą tantiemy.

                    Naziemne pewnie też, ale tu jest dorbna różnica: odbiorca
                    NIE PŁACI za oglądanie (niekodowanych) stacji
                    satelitarnych i naziemnych (pomińmy abonament), natomiast
                    za dostęp do Internetu - a i owszem.

                    Zgodnie z Twoim tokiem rozumowania obecnie portale też
                    płacą autorom tekstów i wszystko jest ok.

                    > > Ale łącząc się przez modem i płacąc tyle samo co
                    > > oglądający strony "tantiemowe" dokłada się do interesu.
                    >
                    > No nie całkiem tak. Badania pokażą ile procent czasu
                    > poświęca statystyczny użytkownik na eksploatację
                    > utworów, a ile na pozostałą aktywność w sieci.
                    > Myślę, że pozwoli to ustalić zasady uczciwego
                    > podziału wpływów między telekomami a twórcami.

                    To nie zmienia faktu, że jest tak jak napisałem.
                    Skoro chcecie stworzyć jakieś nowe rozwiązania, to moim
                    zdaniem warto byłoby unikać niedociągnięć istniejących.
                    Po co tworzyć kolejny "bubel".

                    Pozdrawiam
                    Paweł
              • Gość: mixer Re: Pytanie do Arka... IP: *.waw.prokom.pl 08.03.02, 12:45
                Gość portalu: Arek napisał(a):


                > Dwa - kablówki płacą procent z przychodów nie ma znaczenia
                > co mają w swojej ofercie ani co ogląda widz lub nie.

                Otóż ma, bo przychody zależą od oferty. Tak więc tantiemy również.
                To tak gwoli ścisłości.
                Jeśli nie sprecyzujesz co jest utworem INTERNETOWYM, kto jest twórcą internetowym
                oraz nie ustalisz precyzyjnie, jaki udział w przychodach ma oglądanie utworów
                członków STI, to pierwszy lepszy sąd odeśle STI z kwitkiem.



                • Gość: Arek Re: Pytanie do Arka... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 14:15
                  mixer napisał:
                  > Otóż ma, bo przychody zależą od oferty.

                  Przychody tak, ale tantiemy są stałe, procentowe.

                  > Jeśli nie sprecyzujesz co jest utworem INTERNETOWYM,
                  > kto jest twórcą internetowym oraz nie ustalisz
                  > precyzyjnie, jaki udział w przychodach ma oglądanie
                  > utworów członków STI, to pierwszy lepszy sąd odeśle
                  > STI z kwitkiem.

                  Zgadza się. Jeśli dojdzie do złożenia pozwów to nasze
                  roszczenia będą konkretnie.

                  Na razie chcemy wszystko załatwić po dobroci pomiędzy
                  wszystkimi, których ten rynek dotyczy.
                  W końcu chodzi o to by wszyscy byli zadowoleni, a nie
                  o to by kogoś ciągać po sądach.

                  pozdrawiam
                  Arek


                  • Gość: Paweł B. Re: Pytanie do Arka... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 14:45
                    A ja podrąże temat

                    [...]
                    > Na razie chcemy wszystko załatwić po dobroci pomiędzy
                    > wszystkimi, których ten rynek dotyczy.
                    > W końcu chodzi o to by wszyscy byli zadowoleni, a nie
                    > o to by kogoś ciągać po sądach.

                    Jeżeli ja jestem w stanie udowodnić, że z domu, przez
                    modem łączę się TYLKO w celu ściągnięcia poczty (TPSA
                    kasuje mnie tak samo jak innych), czy uważasz, że będę
                    mógł zwrócić się do STI w celu zwrotu niesłusznie
                    pobranych od TPSA tantiem?

                    Pozdrawiam
                    Paweł
                    • Gość: Arek Re: Pytanie do Arka... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 15:00
                      Paweł B. napisał:
                      > Jeżeli ja jestem w stanie udowodnić, że z domu, przez
                      > modem łączę się TYLKO w celu ściągnięcia poczty (TPSA
                      > kasuje mnie tak samo jak innych), czy uważasz, że będę
                      > mógł zwrócić się do STI w celu zwrotu niesłusznie
                      > pobranych od TPSA tantiem?

                      Ty nie - TPSA tak. Będzie mogła.

                      pozdrawiam
                      Arek
                      • Gość: Paweł B. Re: Pytanie do Arka... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 15:18
                        Gość portalu: Arek napisał(a):

                        > Paweł B. napisał:
                        > > Jeżeli ja jestem w stanie udowodnić, że z domu, przez
                        > > modem łączę się TYLKO w celu ściągnięcia poczty (TPSA
                        > > kasuje mnie tak samo jak innych), czy uważasz, że będę
                        > > mógł zwrócić się do STI w celu zwrotu niesłusznie
                        > > pobranych od TPSA tantiem?
                        >
                        > Ty nie - TPSA tak. Będzie mogła.

                        TPSA płaci tantiemy z pieniędzy, które ode mnie dostała,
                        czyli powinna mi je w takim przypadku zwrócić.

                        Jeśli tak to ma działać, to sprawa jest dla mnie jasna i
                        w miarę uczciwa. Internauta ma wybór: płaci i ogląda
                        wszystko, nie płaci - ogląda tylko część (tą nie
                        podlegającą STI)

                        Pozdrawiam
                        Paweł
                        • Gość: Arek Re: Pytanie do Arka... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 15:30
                          Paweł B. napisał(a):
                          > TPSA płaci tantiemy z pieniędzy, które ode mnie
                          > dostała

                          Tak, ale to są już jej pieniądze, więc na pewno nic
                          nikomu nie zwróci.

                          Widzę za to inną możliwość - wykupienie takiej usługi,
                          która uniemożliwiałaby korzystanie z utworów, czyli
                          tylko dla poczty itp.
                          Wtedy mogłaby zaoferować niższą cenę.

                          Tylko dlaczego mam wrażenie, że żadnego klienta by to nie
                          zainteresowało ? ;)

                          pozdrawiam
                          Arek
                          • Gość: Paweł B. Re: Pytanie do Arka... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 15:50
                            Gość portalu: Arek napisał(a):

                            [...]
                            > Widzę za to inną możliwość - wykupienie takiej usługi,
                            > która uniemożliwiałaby korzystanie z utworów, czyli
                            > tylko dla poczty itp.
                            > Wtedy mogłaby zaoferować niższą cenę.

                            Jeśli dołożysz do tego jeszcze strony www osób
                            niezrzeszonych (i ftp oczywiście), to w porządku :-)

                            > Tylko dlaczego mam wrażenie, że żadnego klienta by to nie
                            > zainteresowało ? ;)

                            A, to już oddzielna sprawa, czy by zainteresowało. Ja
                            jestem tylko przeciwny narzucaniu jakichś opłat bez
                            możliwości wyboru. Chciałbym, aby to ludzie decydowali
                            czy chcą płacić i oglądać pewne strony, czy nie. I aby to
                            ludzie decydowali, czy za oglądanie ich stron były
                            pobierane opłaty, czy nie.

                            Pozdrawiam
                            Paweł
                            • Gość: Arek Re: Pytanie do Arka... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 16:22
                              Paweł B. napisał:
                              [..]
                              > A, to już oddzielna sprawa, czy by zainteresowało. Ja
                              > jestem tylko przeciwny narzucaniu jakichś opłat bez
                              > możliwości wyboru. Chciałbym, aby to ludzie decydowali
                              > czy chcą płacić i oglądać pewne strony, czy nie.
                              > I aby to ludzie decydowali, czy za oglądanie ich
                              > stron były pobierane opłaty, czy nie.

                              I będą! A w tej chwili takiej możliwości nie mają.
                              Mają tylko możliwość milczeć i patrzyć jak inni
                              zarabiają na ich twórczości. :(

                              pozdrawiam
                              Arek




                              • Gość: Paweł B. Re: Pytanie do Arka... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 16:44
                                [...]
                                > > A, to już oddzielna sprawa, czy by zainteresowało. Ja
                                > > jestem tylko przeciwny narzucaniu jakichś opłat bez
                                > > możliwości wyboru. Chciałbym, aby to ludzie decydowali
                                > > czy chcą płacić i oglądać pewne strony, czy nie.
                                > > I aby to ludzie decydowali, czy za oglądanie ich
                                > > stron były pobierane opłaty, czy nie.
                                >
                                > I będą!

                                Czyli na postawione przeze mnie (na początku tej
                                "gałęzi") pytanie odpowiesz twierdząco?

                                > A w tej chwili takiej możliwości nie mają.
                                > Mają tylko możliwość milczeć i patrzyć jak inni
                                > zarabiają na ich twórczości. :(

                                Dyskutujemy o waszym projekcie, nie o sytuacji obecnej.

                                Pozdrawiam
                                Paweł
                                • Gość: Arek Re: Pytanie do Arka... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 17:22
                                  Paweł B. napisał(a):
                                  > Czyli na postawione przeze mnie (na początku tej
                                  > "gałęzi") pytanie odpowiesz twierdząco?

                                  Powiem szczerze, że pogubiłem się o co Ci chodzi.

                                  Przecież odpowiedziałem - twórcy będą mieli wybór.
                                  Ludzie - będą płacić tyle samo czy wchodzą na strony
                                  czy nie, chyba że telekomy wprowadzą specjalne usługi
                                  tylko dla e-mailowców .

                                  Na decyzji twórców o niepobieraniu tantiem zyskają tylko
                                  telekomy.


                                  pozdrawiam
                                  Arek
                                  • Gość: Paweł B. Re: Pytanie do Arka... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.03.02, 20:02
                                    A już mi się wydawało, że rozumiem ideę STI :-)

                                    > Przecież odpowiedziałem - twórcy będą mieli wybór.
                                    > Ludzie - będą płacić tyle samo czy wchodzą na strony
                                    > czy nie, chyba że telekomy wprowadzą specjalne usługi
                                    > tylko dla e-mailowców .

                                    Czyli ludzie korzystający TYLKO z emaila, lub
                                    "nie-tantiemowego" ftp, będą dopłacać do tej imprezy
                                    (czytaj: płacić twórcom www). Mimo, że nie powinni.
                                    Gdzie tu sprawiedliwość? (vide abonament RTV)

                                    Tylko proszę, nie pisz że zapłacą telekomy a nie
                                    internauci, bo to byłoby prawdą TYLKO wtedy, gdyby
                                    telekomy były w stanie wyczarować pieniądze na tantiemy.

                                    > Na decyzji twórców o niepobieraniu tantiem zyskają tylko
                                    > telekomy.

                                    Tylko pod warunkiem, że telekomy nie podniosą cen, a -
                                    wybacz - Twoja argumentacja w tej sprawie nie do końca
                                    mnie przekonuje.

                                    Pozdrawiam
                                    Paweł
                                    • Gość: Arek Re: Pytanie do Arka... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 20:28
                                      Paweł B. napisał:

                                      > Czyli ludzie korzystający TYLKO z emaila, lub
                                      > "nie-tantiemowego" ftp, będą dopłacać do tej imprezy
                                      > (czytaj: płacić twórcom www). Mimo, że nie powinni.
                                      > Gdzie tu sprawiedliwość? (vide abonament RTV)

                                      Nie. Nie będą dopłacać do tej imprezy. Dalej będą
                                      płacić telekomom tyle co teraz.
                                      A że telekomy nie zróżnicują swojej oferty i czy ktoś
                                      korzysta czy nie będzie płacił tyle samo to jestem więcej
                                      niż pewien.

                                      > Tylko pod warunkiem, że telekomy nie podniosą cen, a -
                                      > wybacz - Twoja argumentacja w tej sprawie nie do końca
                                      > mnie przekonuje.

                                      Jako rzekłem TPSA nie może podnieść cen.
                                      Reszta - ma najwyższe możliwe.

                                      pozdrawiam
                                      Arek



                                      • Gość: Paweł B. Re: Pytanie do Arka... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.03.02, 11:48
                                        Gość portalu: Arek napisał(a):

                                        > Nie. Nie będą dopłacać do tej imprezy. Dalej będą
                                        > płacić telekomom tyle co teraz.
                                        > A że telekomy nie zróżnicują swojej oferty i czy ktoś
                                        > korzysta czy nie będzie płacił tyle samo to jestem więcej
                                        > niż pewien.

                                        1. Telekom jest firmą. Jak każda firma ma przychód i
                                        koszty uzyskania przychodu. Z przychodu pokrywane są
                                        koszty, a to co zostaje to zysk (w uproszczeniu). W
                                        omawianym przypadku przychodem jest to, co płacą
                                        internauci, a jednym z kosztów tantiemy. Nie zależnie od
                                        tego, czy tantiemy wpłyną na podniesienie przychodu
                                        (czyli wzrost cen), czy obniżenie zysku, zapłacą za to
                                        internauci.

                                        2. Napisałeś (cytuję): "Badania pokażą ile procent czasu
                                        poświęca statystyczny użytkownik na eksploatację
                                        utworów, a ile na pozostałą aktywność w sieci." Czyli
                                        obliczycie, że od statystycznego impulsu połączenia z
                                        netem należy wam się X%. Nigdzie nie napisałeś, że od
                                        impulsów "nie-tantiemowych" nie będziecie pobierać
                                        opłaty. Czyli jednak domniemanie? Ściągający TYLKO emaile
                                        zapłacę wam (za pośrednictwem TPSA) X%?

                                        >
                                        > Jako rzekłem TPSA nie może podnieść cen.
                                        > Reszta - ma najwyższe możliwe.

                                        1. Gdyby mojej firmia narzucono dodatkowy podatek (ok,
                                        "koszt"), pierwsze co bym zrobił, to podniósłbym ceny
                                        (zwłaszcza gdyby tak, jak w przypadku TPSA klienci nie
                                        mogli pójść do konkurencji).

                                        2. Doświadczenie życiowe uczy mnie, że ceny są podnoszone
                                        przy każdej możliwej okazji. Wzrasta akcyza na paliwo -
                                        ceny benzyny idą w górę. Ceny benzyny idą w górę, wzrasta
                                        cena kilograma jabłek w warzywniaku koło mnie. Czyli te
                                        ceny nie były "najwyższe możliwe"?
                                        Patrzmy dalej: wzrastają koszty PKP - ceny...

                                        Czy masz jakiekolwiek przesłanki, żeby twierdzić, że w
                                        branży telekomunikacyjnej jest inaczej?

                                        Pozdrawiam
                                        Paweł
                                        • Gość: Arek Odpowiedzi na Twoje pytania udzieliłem na ... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.03.02, 13:02
                                          ... forum STI
                                          forum.eteria.net/index.php3?tid=19

                                          pozdrawiam
                                          Arek
                                          • Gość: Paweł B. Re: Odpowiedzi na Twoje pytania udzieliłem na ... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.03.02, 14:11
                                            Zaczęliśmy dyskusję na niniejszym forum i nie uważam za
                                            zasadne przenoszenie jej gdziekolwiek, dlatego odpowiem
                                            tutaj.

                                            > 1. TP SA nie może podnieść cen. Inni - odnoszą je do TP
                                            SA i gdyby
                                            > mogli je podnieść JUŻ by je mieli podniesione.
                                            [...]

                                            Pytanie brzmiało:
                                            Czy macie jakiekolwiek przesłanki, żeby twierdzić, że w
                                            branży telekomunikacyjnej jest inaczej, niż np. w
                                            paliwowej, czy transportowej (PKP)? A faktem jest, że
                                            ceny paliw rosną, przejazdów PKP też.

                                            Zresztą nie odpowiadaj. Ja nie jestem wystarczająco
                                            kompetentny, żeby dyskutować o ekonomii, Ty jak widzę
                                            też. Jak rozumiem macie zatrudnionych ekonomistów, którzy
                                            tymi sprawami się zajmują.

                                            Kwestia kolejna:

                                            [...]
                                            > Tylko, że telekomy nie zostawią całego przychodu dla
                                            siebie, lecz
                                            > będą musiały się nim podzielić z twórcami.
                                            > I zauważ - jeśli to nie nastąpi to w Sieci pozostaną
                                            jedynie płatne
                                            > serwisy, reszta upadnie. I to dopiero będzie podwyżka
                                            kosztów dla
                                            > Internautów.
                                            [...]

                                            Dlaczego twierdzisz, że zostaną TYLKO płatne serwisy? Dla
                                            mnie to wcale nie wynika logicznie z tego co pisałeś.

                                            Poza tym jest to nieprawdą, bo np. większość moich stron
                                            pozostanie nieodpłatna, podobnie strony firm, z którymi
                                            współpracuję bądź się stykam, a to już wcale nie tak
                                            mało. Reasumując: NIE WSZYSTKIE.

                                            > 2. Nie będziemy pobierać tantiem od impulsów nie
                                            tantiemowych.
                                            [...]

                                            Wybacz, ale z tego co pisałeś wynika co innego (choćby
                                            tu:
                                            www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=GOSPODARKA&wid=1305971&aid=1318579)

                                            Wobec powyższego poproszę o przedstawienie KONKRETNEGO
                                            pomysłu na obliczanie należnych tantiem, sprawdzanie
                                            które impulsy są "tantiemowe", które nie etc. Jeśli
                                            chodzi o kwestie techniczne, akurat czuję się na tyle
                                            kompetentny, żeby o tym dyskutować.

                                            Albo przynajmniej podaj namiar na ludzi zajmujących się u
                                            was stroną techniczną (pisałeś, że na tych kwestiach się
                                            nie znasz i nie oczekuję, że w tak dużym projekcie jedna
                                            osoba będzie w stanie zajmować się wszystkim).

                                            Pozdrawiam
                                            Paweł
                                            • Gość: Arek Re: Odpowiedzi na Twoje pytania udzieliłem na ... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.03.02, 14:21
                                              Gość portalu: Paweł B. napisał(a):
                                              > Zaczęliśmy dyskusję na niniejszym forum i nie uważam za
                                              > zasadne przenoszenie jej gdziekolwiek, dlatego odpowiem
                                              > tutaj.
                                              [..]

                                              Ja za to widzę powody, dlatego też będę dyskutował
                                              już tylko tam.
                                              Jeśli jesteś zainteresowany odpowiedziami to
                                              powtórz je na tamtym forum.

                                              pozdrawiam
                                              Arek
                                              • Gość: Paweł B. Re: Odpowiedzi na Twoje pytania udzieliłem na ... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.03.02, 14:53
                                                >
                                                > Ja za to widzę powody, dlatego też będę dyskutował
                                                > już tylko tam.
                                                > Jeśli jesteś zainteresowany odpowiedziami to
                                                > powtórz je na tamtym forum.

                                                1. Widzisz, istnieje coś takiego jak kultura dyskusji,
                                                która mówi m.in. o tym, że w trakcie rozmowy nie
                                                przechodzimy do innego pokoju bez zgody pozostałych
                                                uczestników (a przynajmniej biorących czynny udział).

                                                2. Zdawało mi się, że Twoim zamiarem było przekonanie
                                                twórców do przyłączenia się do STI. Ja, żeby podjąć
                                                decyzję muszę najpierw zrozumieć zasadę działania
                                                (podejrzewam, że podobnie jest z innymi). Jak na razie ja
                                                tej zasady nie rozumiem i widzę, że Ty nie jesteś w
                                                stanie mi jej wytłumaczyć (z całym szacunkiem).
                                                Jest jeszcze taka ewentualność, że Ty występujesz tu jako
                                                "Arek", a nie jako przedstawiciel STI. W takim razie
                                                poproszę o namiary na rzecznika Stowarzyszenia.

                                                Na koniec jeszcze zacytuję Twoją wypowiedź:
                                                "Na razie chcemy wszystko załatwić po dobroci pomiędzy
                                                wszystkimi, których ten rynek dotyczy.
                                                W końcu chodzi o to by wszyscy byli zadowoleni, a nie
                                                o to by kogoś ciągać po sądach."

                                                Mnie ten rynek jak najbardziej dotyczy i właśnie
                                                usiłowałem "załatwić po dobroci". No, ale cóż, skoro tak
                                                się nie da...

                                                Dziękuję bardzo za poświęcony mi czas, ja już mam
                                                wyrobione zdanie na temat STI.

                                                Pozdrawiam
                                                Paweł
                                                • Gość: Arek Polecam się na przyszłość. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.03.02, 16:32
                                                  Paweł B. napisał:
                                                  [..]
                                                  > Mnie ten rynek jak najbardziej dotyczy i właśnie
                                                  > usiłowałem "załatwić po dobroci".

                                                  Gdyby Cię RZECZYWIŚCIE interesowało wyjaśnienie
                                                  swoich wątpliwości to wyjaśniałbyś je i na forum STI,
                                                  a nie udawał, że się obrażasz bo zmieniamy "pokój
                                                  rozmowy". Zobacz - nawet jako Paweł B. nie potrafisz
                                                  być szczery tylko lejesz sztuczne krodyle łzy :(

                                                  > No, ale cóż, skoro tak się nie da...

                                                  Da się, ale muszą chcieć obie strony, a nie tylko
                                                  jedna.

                                                  > Dziękuję bardzo za poświęcony mi czas, ja już mam
                                                  > wyrobione zdanie na temat STI.

                                                  Nie ma sprawy.
                                                  Polecam się na przyszłość, ale jak już wcześniej
                                                  rzekłem na forum STI.
                                                  forum.eteria.net/index.php3?tid=19

                                                  pozdrawiam
                                                  Arek

                                                  • Gość: Paweł B. Re: Polecam się na przyszłość. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.03.02, 16:56
                                                    Gość portalu: Arek napisał(a):

                                                    > Paweł B. napisał:
                                                    > [..]
                                                    > > Mnie ten rynek jak najbardziej dotyczy i właśnie
                                                    > > usiłowałem "załatwić po dobroci".
                                                    >
                                                    > Gdyby Cię RZECZYWIŚCIE interesowało wyjaśnienie
                                                    > swoich wątpliwości to wyjaśniałbyś je i na forum STI,
                                                    > a nie udawał, że się obrażasz bo zmieniamy "pokój

                                                    Nie obrażam się, tylko wyrabiam sobie zdanie o adwersarzu
                                                    :-))
                                                    A gdybym chciał to wyjaśnić na tamtym forum, to tam
                                                    zacząłbym dyskusję.

                                                    > rozmowy". Zobacz - nawet jako Paweł B. nie potrafisz
                                                    > być szczery tylko lejesz sztuczne krodyle łzy :(

                                                    O, czego to ja się o sobie dowiaduję? Brak szczerości, łzy?
                                                    Nie zrozumiałeś tego, co napisałem: to tobie powinno
                                                    zależeć na przekonaniu mnie, a nie odwrotnie. Dlatego
                                                    Twoje zachowanie wydaje mi się dziwne.

                                                    Nie obraź się, ale na rzecznika się nie nadajesz (ja
                                                    zresztą pewnie też, ale ja występuję wyłącznie w swoim
                                                    imieniu, dlatego też nie podpisuję się pełnym nazwiskiem).

                                                    > > No, ale cóż, skoro tak się nie da...
                                                    >
                                                    > Da się, ale muszą chcieć obie strony, a nie tylko
                                                    > jedna.

                                                    :-))
                                                    Wobec zadanych przeze mnie pytań, na którę nie dostałem
                                                    jasnej odpowiedzi, pozostawię to bez komentarza.

                                                    > > Dziękuję bardzo za poświęcony mi czas, ja już mam
                                                    > > wyrobione zdanie na temat STI.
                                                    >
                                                    > Nie ma sprawy.
                                                    > Polecam się na przyszłość, ale jak już wcześniej
                                                    > rzekłem na forum STI.

                                                    Ok, nie ma sprawy :-)
                                                    Jeszcze tylko pytanie kontrolne: czy Ty reprezentujesz w
                                                    tych sprawach STI?

                                                    Pozdrawiam
                                                    Paweł
                                                  • Gość: Arek Re: Polecam się na przyszłość. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.03.02, 17:06
                                                    Paweł B.napisał:
                                                    [..]
                                                    > A gdybym chciał to wyjaśnić na tamtym forum, to tam
                                                    > zacząłbym dyskusję.

                                                    Zgadza się. Gdybyś W OGÓLE chciał coś wyjaśnić.
                                                    Jak się przekonaliśmy nie chciałeś, więc powody
                                                    Twojej dyskusji były inne.
                                                    Jakie? Nie wnikam.
                                                    Nie lubię jednak braku szczerości w dyskusji.
                                                    Szkoda na takie życia.

                                                    > Nie zrozumiałeś tego, co napisałem: to tobie powinno
                                                    > zależeć na przekonaniu mnie, a nie odwrotnie. Dlatego
                                                    > Twoje zachowanie wydaje mi się dziwne.

                                                    Nie mam totalitarnych zapędów.
                                                    Nie zależy mi - poza sądem - na przekonywaniu
                                                    dyskutantów. Ja tylko prezentuje swoje racje
                                                    i argumenty. Każdy zaś ma swój rozum i wyrobić
                                                    sobie zdanie.

                                                    > Nie obraź się, ale na rzecznika się nie nadajesz
                                                    [..]

                                                    Wolisz kłamiącego, nieszczerego, obłudnego, ale
                                                    przedstawiającego się z imienia i nazwiska oraz
                                                    rozmawiającego na każdych warunkach stawianych
                                                    przez oponentów?
                                                    Przykro mi - takiego w STI póki to będzie zależeć
                                                    ode mnie nie uświadczysz.
                                                    Uświadczysz za to szczerego i prawdomównego do bólu.
                                                    Jeśli się to nie podoba to cóż.. z niektórymi plagami
                                                    trzeba się pogodzić :)

                                                    [..]
                                                    > Jeszcze tylko pytanie kontrolne: czy Ty reprezentujesz w
                                                    > tych sprawach STI?

                                                    W tych tzn. jakich?

                                                    pozdrawiam
                                                    Arek

                                                  • Gość: Paweł B. Re: Polecam się na przyszłość. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.03.02, 17:30
                                                    Ech, widzisz, oczekiwałem odpowiedzi na kilka konkretnie
                                                    postawionych pytań, których się nie doczekałem. Za to
                                                    usłyszałem, że jestem nieszczery i wcale mi nie zależy na
                                                    dowiedzeniu się czegokolwiek. Dlatego właśnie uważam, że
                                                    nie nadajesz się na rzecznika.

                                                    [...]
                                                    >
                                                    > W tych tzn. jakich?

                                                    Chciałem tylko wiedzieć, do kogo z ramienia STI zwrócić
                                                    się z pytaniami technicznymi i kto będzie w stanie
                                                    wytłumaczyć mi dokładniej niż Ty zasady naliczania tantiem.

                                                    Pozdrawiam
                                                    Paweł
                                                  • Gość: Arek Re: Polecam się na przyszłość. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.03.02, 20:05
                                                    Gość portalu: Paweł B. napisał(a):
                                                    > Ech, widzisz, oczekiwałem odpowiedzi na kilka
                                                    > konkretnie postawionych pytań, których się nie
                                                    > doczekałem.

                                                    Przecież wiesz, że wystarczy je powtórzyć na forum STI.

                                                    > usłyszałem, że jestem nieszczery i wcale mi nie zależy

                                                    Jak nie chcesz tam pisać, to nie zwalaj na mnie.

                                                    > Chciałem tylko wiedzieć, do kogo z ramienia STI
                                                    > zwrócić się z pytaniami technicznymi i kto będzie
                                                    > w stanie wytłumaczyć mi dokładniej niż Ty zasady
                                                    > naliczania tantiem.

                                                    Obawiam się, że pozostaję Ci tylko ja :)
                                                    Zapraszam więc na
                                                    forum.eteria.net/index.php3?tid=19

                                                    pozdrawiam
                                                    Arek
                                                  • Gość: TheSaint Re: Polecam się na przyszłość. IP: *.jasien.net 09.03.02, 20:27
                                                    Gość portalu: Arek napisał(a):

                                                    > Gość portalu: Paweł B. napisał(a):
                                                    > > Ech, widzisz, oczekiwałem odpowiedzi na kilka
                                                    > > konkretnie postawionych pytań, których się nie
                                                    > > doczekałem.
                                                    >
                                                    > Przecież wiesz, że wystarczy je powtórzyć na forum STI.

                                                    Trzeba bylo tam zaczac te dyskusje. Po co przyszedles z tym najpierw na usenet,
                                                    a pozniej tutaj?
                                                    Odpowiem moze od razu, bo ty tego nie zrobisz na pewno:
                                                    Zdychająca eteria ma okolo kilkudziesieciu odwiedzin miesiecznie. O tym
                                                    poronionym projekcie nie dowiedzialby sie nikt, poza gronem osob, ktore jest od
                                                    ciebie uzaleznione finansowo. To jest prawdziwy powod, dla ktorego sciagasz (z
                                                    mizernym efektem zreszta) publike.

                                                    >
                                                    > > usłyszałem, że jestem nieszczery i wcale mi nie zależy
                                                    >
                                                    > Jak nie chcesz tam pisać, to nie zwalaj na mnie.

                                                    Ty nie chcesz odpowiadac - a jestes do tego zobowiazany. Chyba nawet ustawowo,
                                                    ale tego pewien nie jestem.

                                                    >
                                                    > > Chciałem tylko wiedzieć, do kogo z ramienia STI
                                                    > > zwrócić się z pytaniami technicznymi i kto będzie
                                                    > > w stanie wytłumaczyć mi dokładniej niż Ty zasady
                                                    > > naliczania tantiem.
                                                    >
                                                    > Obawiam się, że pozostaję Ci tylko ja :)
                                                    > Zapraszam więc na
                                                    > <a href="http://forum.eteria.net/index.php3?tid=19"target="_blank">forum.eteria
                                                    > .net/index.php3?tid=19</a>

                                                    ROTFL :-) W ministerstwie tez tak stwierdzisz? Prosze przyjechac do mnie bo ja
                                                    nie bede z panstwem dyskutowal w Warszawie? :-))))
                                                    Arnoldzie - przechodzisz sam siebie.

                                                    Poza tym mozesz nam powiedziec w jaki sposob zamierzasz zagwarantowac rzeczowa
                                                    dyskusje tam (czyli na jedynym chyba w Polsce _cenzurowanym_ forum) skoro tutaj
                                                    nie potrafiles udzielic odpowiedzi na najbardziej elementarne pytania?
                                                    Powod moim zdaniem jest prosty - statystyki odwiedzin! To jest klucz do
                                                    wszystkiego. A wiec ty idz sobie tam i juz nie wracaj. I czekaj tam na
                                                    dyskutantow.

                                                    A.
                                                  • Gość: Paweł B. Re: Polecam się na przyszłość. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.03.02, 17:34
                                                    > > Chciałem tylko wiedzieć, do kogo z ramienia STI
                                                    > > zwrócić się z pytaniami technicznymi i kto będzie
                                                    > > w stanie wytłumaczyć mi dokładniej niż Ty zasady
                                                    > > naliczania tantiem.
                                                    >
                                                    > Obawiam się, że pozostaję Ci tylko ja :)

                                                    W takim razie nie mam o czym rozmawiać z STI niezależnie,
                                                    czy występuję jako osoba prywatna - tak jak teraz, czy w
                                                    imienu firm które reprezentuję). Przynajmniej dopóki
                                                    stowarzyszenie nie będzie usiłowało ściągnąć od
                                                    kogokolwiek tantiem z tytułu naszej działalności.

                                                    Jak dla mnie to wyczerpuje temat,
                                                    pozdrawiam
                                                    Paweł
                                                  • Gość: Arek Re: Polecam się na przyszłość. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.03.02, 21:46
                                                    Paweł B. napisał:
                                                    [..]
                                                    > Jak dla mnie to wyczerpuje temat,

                                                    Twoja - i firm, które reprezentujesz - sprawa
                                                    panie obrażalski.

                                                    W takim razie do usłyszenia przy ściąganiu
                                                    tantiem.

                                                    Arek

                              • Gość: Jureek Re: Pytanie do Arka... IP: 62.8.156.* 08.03.02, 19:17
                                Gość portalu: Arek napisał(a):

                                > Paweł B. napisał:
                                > > Chciałbym, aby to ludzie decydowali
                                > > czy chcą płacić i oglądać pewne strony, czy nie.
                                > > I aby to ludzie decydowali, czy za oglądanie ich
                                > > stron były pobierane opłaty, czy nie.
                                >
                                > I będą! A w tej chwili takiej możliwości nie mają.
                                > Mają tylko możliwość milczeć i patrzyć jak inni
                                > zarabiają na ich twórczości. :(

                                Czyżby? Oj, chyba zagalopowałeś się. Są możliwości zarabiania. Wymieniano już
                                tutaj, jakie, więc nie będę się powtarzał. Nie lubię jednak nieprawdziwej i
                                demagogicznej argumentacji.
                                Jurek
              • elita.pl Re: Pytanie do Arka... 08.03.02, 14:07
                To bez sensu!

                Kanały transmisji danych udostępniane przez telekomy nie służą do przesyłania zawartości stron internetowych czy wymiany plików, ale są uniwersalnymi kanałami.

                Jeżeli ktoś udostępnia coś w sieci nie wymagając do tego specjalnych form dostępu (np. hasła), to znaczy, że nie oczekuje tantiem za to.

                Jeżeli ktoś chce zarabiać na odwiedzaniu jego serwisu, to może wprowadzić hasło np. (tak jak np. zrobiła agora z archiwum GW).

                Arnold Buzdygan to chory człowiek. I w dodatku niebezpieczny, bo uzurpuje sobie prawo do reprezentowania osób, do których nawet nie należy (pomińmy milczeniem jego "portal", hehehe).

                Pozdrawiam
    • Gość: Arek B. Re: STI - czy to sie da zrobic IP: 212.77.192.* 07.03.02, 19:39
      Co myślę o organizacji, której przedstawiciel występując
      w jej imieniu na forum publicznym nie przedstawia się
      imieniem i nazwiskiem i podpisuje się tylko imieniem
      W ZDROBNIENIU, w dodatku nie swoim ?
      (Arek to zdrobnienie od mojego imienia a nie "Arnolda")

      Odpowiem historyjką.

      Do lokalu wchodzi jakiś człowiek.

      - Dzień dobry,- przemówił - jestem przedstawicielem wielkiej
      organizacji, która będzie przekazywać wam wasze pieniądze.
      Przystąpcie do nas !

      - E... przepraszam, ale z kim mamy przyjemność ? - pyta jedna z osób.

      - Nie muszę tu podawać swojego nazwiska, ale jestem Kajtek.
      Dla nikogo nie jest tajemnicą kim jestem. No więc jak z tymi pieniędzmi ?

      Wszyscy spojrzeli po sobie.

      - A spier#$*&% oszuście ! - powiedziało na raz kilka osób

      - Ale ja powiem gdzie możcie o mnie przeczytać - krzyczał człowieczek

      - I jeszcze kop w d*&^ na droge !!! - usłyszał, po czym wyleciał
      wykopnięty na ulicę.

      Arkadiusz B.

      +++++++
      Przewidywana odpowiedź Arnolda "Arka":

      "Buacha cha cha cha cha cha cha !
      (ewentualnie)
      Ooo! To ty Arkadiusz wiesz lepiej jak ja mam na imię ?
      To cóż ja mam począć ?
      A słyszałeś o tym, że ktoś ma dwa imiona ?
      Mam na imię Arek. Ale nie Arkadiusz.
      Czy to tak trudno zrozumieć ?
      Poza tym przykład totalnie chybiony.
      Może pokażesz jak wypowiadasz się w temacie dyskusji,
      czy wolisz takie porojone wycieczki osobiste
      i podszywanie się pode mnie ?
      Poproszę również o Twoje nazwisko i adres.

      zdrówka
      Arek"
      +++++++
      • elita.pl Re: STI - czy to sie da zrobic 07.03.02, 22:04
        Buachachachachachachacha !!!

        Ostrzegam Cię, to jest przetwarzanie danych osobowych. We wtorek dowie się o tym prokurator.

        Papatki
      • Gość: Un.blog Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 23:33
        Trzeba było jeszcze podać swoją potencjalną odpowiedź na potencjalną odpowiedź
        Buzdygana na Twoją odpowiedź. Ale ten potencjalny Buzdygan ma rację - w Twojej
        odpowiedzi niewiele było meritum :-)

        Chciałbym się dowiedzieć, dlaczego Arnold Buzdygan myśli, że ma prawo do
        tworzenia organizacji o tak głośnych nazwach jak Stowarzyszenie Twórców
        Internetowych.

        Może wypadałoby połączyć siły z prawdziwymi Twórcami polskiego Internetu, a nie
        ot tak sobie przywłaszczać prawo do przemawiania w imieniu - bądź co bądź -
        środowiska?

        un.blog.pl/
        • Gość: Piotr Re: STI - czy to sie da zrobic IP: 202.29.4.* 08.03.02, 00:21
          Gość portalu: Un.blog napisał(a):

          > Chciałbym się dowiedzieć, dlaczego Arnold Buzdygan myśli, że ma prawo do
          > tworzenia organizacji o tak głośnych nazwach jak Stowarzyszenie Twórców
          > Internetowych.
          >
          > Może wypadałoby połączyć siły z prawdziwymi Twórcami polskiego Internetu, a nie
          >
          > ot tak sobie przywłaszczać prawo do przemawiania w imieniu - bądź co bądź -
          > środowiska?

          Też mam podobne pytanie.

          Przepraszam, ale czy ten "Arek" to jest właśnie Arnold Buzdygan ?
          Widzę, że część osób zwraca się do niego per "Arnoldzie".
          Jeżeli tak, to mógł się przecież na początku dyskusji przedstawić. Ja myślałem,
          że to jakiś entuzjasta STI spoza tej organizacji.

          Piotr Mularczyk
        • Gość: Arek Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 03:13
          Un.blog napisał:
          > Chciałbym się dowiedzieć, dlaczego Arnold Buzdygan
          > myśli, że ma prawo do tworzenia organizacji o tak
          > głośnych nazwach jak Stowarzyszenie Twórców
          > Internetowych.

          Ja sam takiego prawa nie mam. Natomiast te kilkanaście
          osób, które stworzyło STI ma już takie prawo.

          > Może wypadałoby połączyć siły z prawdziwymi
          > Twórcami polskiego Internetu, a nie ot tak sobie
          > przywłaszczać prawo do przemawiania w imieniu - bądź
          > co bądź - środowiska?

          Znaczy się - my jesteśmy mniej prawdziwymi twórcami
          niż inni ??

          Ok - a coś w meritum sprawy, czyli prawach twórców
          do wynagrodzenia z tytułu zarabiania telekomów na nich?
          Jakaś opinia na ten temat ?


          pozdrawiam
          Arek
          • tomjakub Re: STI - czy to sie da zrobic 08.03.02, 13:35
            Gość portalu: Arek napisał(a):

            > Ja sam takiego prawa nie mam. Natomiast te kilkanaście
            > osób, które stworzyło STI ma już takie prawo.

            Przepraszam, ale poproszę o wyjaśnienia. W artykule Gazety Wyborczej, zostało
            napisane, że w STI pracuje pięć - sześć osób. Czy należy rozumieć, że inna ilość
            osób zakładała Stowarzyszenie, inna ilość w nim pracuje? Co się dzieje z
            pozostałymi "twórcami", bo nawet 6 osób, to nie jest kilkanaście.

            Tomasz "Jakubek" Jakubowski
            • Gość: Arek Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 14:34
              tomjakub napisał(a):
              > Przepraszam, ale poproszę o wyjaśnienia.
              > W artykule Gazety Wyborczej, zostało napisane,
              > że w STI pracuje pięć - sześć osób. Czy należy

              Pracuje 6. Stowarzyszenie założyło 15 osób.
              16 osoba została już wtedy przyjęta, na rozpatrzenie
              czekają kolejne zgłoszenia.

              pozdrawiam
              Arek
      • Gość: Janek Re: STI - czy to sie da zrobic IP: 66.21.39.* 08.03.02, 00:44
        Gość portalu: Arek B. napisał(a):

        > Co myślę o organizacji, której przedstawiciel występując
        > w jej imieniu na forum publicznym nie przedstawia się
        > imieniem i nazwiskiem i podpisuje się tylko imieniem
        > W ZDROBNIENIU, w dodatku nie swoim ?
        > (Arek to zdrobnienie od mojego imienia a nie "Arnolda")
        >
        > Odpowiem historyjką.
        > (wyciete)

        ROTFL, dokladnie, choc kopniaczek raczej
        taki delikatny lepiej :) Ja tez nie uznaje
        "przedstawicieli" co nie podaja nazwiska.
        Nie budzi to jakos mojego zaufania i zegnam
        takiego gostka. Ciekawe czemu tu nikt poza
        "Arkiem" z STI sie nie odezwal ?
        Moze to wszystko to jakis super kawal ?
        (tak sie czasem zastanawiam)

        > +++++++
        > Przewidywana odpowiedź Arnolda "Arka":
        >
        > "Buacha cha cha cha cha cha cha !
        > (ewentualnie)
        > Ooo! To ty Arkadiusz wiesz lepiej jak ja mam na imię ?
        > To cóż ja mam począć ?
        > A słyszałeś o tym, że ktoś ma dwa imiona ?
        > Mam na imię Arek. Ale nie Arkadiusz.
        > Czy to tak trudno zrozumieć ?
        > Poza tym przykład totalnie chybiony.
        > Może pokażesz jak wypowiadasz się w temacie dyskusji,
        > czy wolisz takie porojone wycieczki osobiste
        > i podszywanie się pode mnie ?
        > Poproszę również o Twoje nazwisko i adres.
        >
        > zdrówka
        > Arek"
        > +++++++

        jakbym go slyszal :)))

        pozdrow. Jan Walczak
        • Gość: Arek To w Sieci już nie obowiązuje forma "per Ty" ??? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 03:46
          Janek napisał:
          [..]
          > Ja tez nie uznaje "przedstawicieli" co nie
          > podaja nazwiska. Nie budzi to jakos mojego
          > zaufania i zegnam takiego gostka.

          No popatrz! A ja myślałem, że w Sieci obowiązuje
          forma per Ty i idące za tym konsekwencje jak np.
          koleżeńska swoboda.

          Czyżby pojawiło się nowe pokolenie Internautów
          niosące ze sobą inne wartości i to wybitnie sztywniarskie?

          Czy też raczej mamy tu do czynienia
          z tzw. czepialskimi? ;((

          > Ciekawe czemu tu nikt poza "Arkiem" z STI
          [..]

          Ciekawe to jest dlaczego piszesz moje imię w cudzysłowie?

          No i nie widzę byś się wypowiedział w meritum sprawy.
          Masz coś do powiedzenia w tym zakresie czy interesują Cię
          tylko przepychanki na mój temat ?

          pozdrawiam
          Arek
          • tomjakub Re: To w Sieci już nie obowiązuje forma 08.03.02, 13:48
            W sieci moze i mozna do ludzi mowic per "Ty", ale wystepujesz tutaj nie jako
            Arek, ale jako skarbnik STI, wg Ciebie poważnej instytucji. Jeśli tak
            występujesz, to występuj poważnie. Ja sobie np nie wyobrażam wypowiedzi, np.
            przedstawiciela Commercial Union z podpisem Franio.

            A w temacie:
            Wg prawa istnieje domniemanie niewinnosci. Jak bedziecie udawadniac, ze cos co
            zostalo do Was zgloszone do "ochrony" jest dziełem osoby zgłaszającej? Wiem,
            czytałem Twoją odpowiedz na forum elita.pl, ale mnie nie przekonywuje. Jak
            jestes w stanie udowowdnić, że dana osoba skopiowała i podała za swoje obce
            dzieło? W przypadku rzeczy materialnych można to udowodnić, w przypadku
            niematerialnych już gorzej. A po drugie jak udowodnicie przykładowo, że osoba
            po drugiej stronie monitora, to ta, która się podpisuje. Po rozmowie z
            komisarzem policji z KWP w Szczecinie wiem, ze nie sa w stanie tego udowodnic,
            kto siedzial przy komputerze, jesli komputer jest, powiedzmy, ogolno dostepny.

            Tomasz "Jakubek" Jakubowski
            • Gość: Arek Re: To w Sieci już nie obowiązuje forma IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 14:37
              tomjakub napisał(a):
              > W sieci moze i mozna do ludzi mowic per "Ty",
              [..]

              Rzekłeś! A my jesteśmy w sieci i ja nie mam
              zamiaru być drętwy dlatego, że zajmuję ważne
              stanowisko.
              Przykro mi, że komuś to nie pasuje, ale sprawę
              uznaję za zamkniętą.

              > A w temacie:
              > Wg prawa istnieje domniemanie niewinnosci.
              [..]

              Udowadnianie własności utworu to nie nasza działka.
              Zaś w prawie autorskim wyraźnie jest powiedziane kogo
              uznaje się za twórcę danego utworu.

              pozdrawiam
              Arek
              • tomjakub Re: To w Sieci już nie obowiązuje forma 08.03.02, 14:47
                Gość portalu: Arek napisał(a):

                > Rzekłeś! A my jesteśmy w sieci i ja nie mam
                > zamiaru być drętwy dlatego, że zajmuję ważne
                > stanowisko.

                Nie chodzi o bycie drętwym. Jak już napisało kilka osób,
                osoba tak się podpisująca i będąca w tym momencie praktycznie
                rzecznikiem prasowym, nie budzi szacunku i zaufania i dla siebie
                i dla organizacji, którą reklamuje.

                > Udowadnianie własności utworu to nie nasza działka.
                > Zaś w prawie autorskim wyraźnie jest powiedziane kogo
                > uznaje się za twórcę danego utworu.

                No to dochodzimy do momentu, że ktoś sobie skopiuje czyjąś
                twórczość, mieści to na swojej stronie, a Wy za to będziecie mu
                jeszcze płacić. Dobrze rozumiem?

                Tomasz "Jakubek" Jakubowski
                • Gość: Arek Re: To w Sieci już nie obowiązuje forma IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 15:10
                  tomjakub napisał(a):
                  > Nie chodzi o bycie drętwym. Jak już napisało
                  > kilka osób, osoba tak się podpisująca i będąca
                  > w tym momencie praktycznie rzecznikiem prasowym,
                  > nie budzi szacunku i zaufania i dla siebie
                  > i dla organizacji, którą reklamuje.

                  Daj spokój Jakubek - ludzie czytają te wywody...

                  > No to dochodzimy do momentu, że ktoś sobie skopiuje
                  > czyjąś twórczość, mieści to na swojej stronie,
                  > a Wy za to będziecie mu jeszcze płacić.
                  > Dobrze rozumiem?

                  A czy poza internetem jest inaczej?
                  Nie jest - to po co się czepiasz?

                  pozdrawiam
                  Arek
                  • tomjakub Re: To w Sieci już nie obowiązuje forma 08.03.02, 19:40
                    Gość portalu: Arek napisał(a):

                    > Daj spokój Jakubek - ludzie czytają te wywody...

                    Po to maja internet, zeby czytac dyskusje. Ja wypowiedzialem swoje zdanie
                    i wiem, ze do Ciebie ono nie dotrze. No coz, na ten temat wiecej pisac nie bede.

                    > A czy poza internetem jest inaczej?
                    > Nie jest - to po co się czepiasz?

                    To znaczy, ze chcecie powielac bledy innych? A poza internetem jest to
                    udowodnienia, w internecie niezbyt. Prawda?

                    Tomasz "Jakubek" Jakubowski
                    • Gość: Arek Re: To w Sieci już nie obowiązuje forma IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 19:54
                      tomjakub napisał(a):
                      [..]
                      > To znaczy, ze chcecie powielac bledy innych?

                      Jakie błędy!? Mamy wystawiać ludziom dowody stworzenia
                      utworu !?

                      > A poza internetem jest to
                      > udowodnienia, w internecie niezbyt. Prawda?

                      Nie, nie prawda. Nie ma żadnej różnicy w udowodnieniu
                      stworzenia danego utworu.

                      Arek

                      • tomjakub Re: To w Sieci już nie obowiązuje forma 08.03.02, 20:01
                        Gość portalu: Arek napisał(a):

                        > Jakie błędy!? Mamy wystawiać ludziom dowody stworzenia
                        > utworu !?

                        No to może zarządacie od zgłaszającego się czegoś w celu udowodnienia,
                        że to jest jego dzieło? Jeśli tak to co to będzie?

                        > Nie, nie prawda. Nie ma żadnej różnicy w udowodnieniu
                        > stworzenia danego utworu.

                        No to jak można udowodnić, że coś w internecie jest dziełem danej osoby?
                        Książka ma np. swój rękopis, muzyka nuty, a plik komputerowy?

                        Tomasz "Jakubek" Jakubowski
                        • Gość: Arek Re: To w Sieci już nie obowiązuje forma IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 20:25
                          tomjakub napisał(a):
                          > No to może zarządacie od zgłaszającego się
                          > czegoś w celu udowodnienia, że to jest jego dzieło?

                          Nie. Nie jesteśmy organizacją policyjną.

                          > No to jak można udowodnić, że coś w internecie
                          > jest dziełem danej osoby?

                          Proponuję zrzut do wersji papierowej, pieczątka
                          notariusza, list polecony wysłany do siebie czy
                          co tam tylko kto sobie wymyśli.

                          pozdrawiam
                          Arek
                          • Gość: TheSaint Re: To w Sieci już nie obowiązuje forma IP: *.jasien.net 08.03.02, 20:56
                            Gość portalu: Arek napisał(a):

                            > > No to jak można udowodnić, że coś w internecie
                            > > jest dziełem danej osoby?
                            >
                            > Proponuję zrzut do wersji papierowej, pieczątka
                            > notariusza, list polecony wysłany do siebie czy
                            > co tam tylko kto sobie wymyśli.

                            ROTFL. Ty chyba sobie zartujesz, prawda?
                            Nie wiem, ale na moje oko to takie metody moze stosowac tylko jakas podrzedna
                            firemka w rodzaju... bo ja wiem... np. Astec SA. Znasz taka?

                            A.

                            • tomjakub Re: To w Sieci już nie obowiązuje forma 08.03.02, 23:10
                              Gość portalu: TheSaint napisał(a):

                              > ROTFL. Ty chyba sobie zartujesz, prawda?
                              > Nie wiem, ale na moje oko to takie metody moze stosowac tylko jakas podrzedna
                              > firemka w rodzaju... bo ja wiem... np. Astec SA. Znasz taka?

                              Wiem, The Saint ze czepiasz sie tu dla zasady, ale wyjatkowo sie z Toba
                              niezgodze. Na cos takiego nawet sam Astec chyba by nie mial kasy. Na cos takiego
                              to moze sobie pozwolic albo ktos, przepraszam za uzycie slowa, kurewsko bogaty,
                              albo ktos, kto wie, ze jego tresci nie zmienia sie przez cirka about rok, albo
                              dluzej.

                              Tomasz "Jakubek" Jakubowski
                              • Gość: TheSaint Re: To w Sieci już nie obowiązuje forma IP: *.jasien.net 08.03.02, 23:17
                                tomjakub napisał(a):

                                >
                                > Wiem, The Saint ze czepiasz sie tu dla zasady, ale wyjatkowo sie z Toba
                                > niezgodze. Na cos takiego nawet sam Astec chyba by nie mial kasy. Na cos takieg
                                > o
                                > to moze sobie pozwolic albo ktos, przepraszam za uzycie slowa, kurewsko bogaty,
                                >
                                > albo ktos, kto wie, ze jego tresci nie zmienia sie przez cirka about rok, albo
                                > dluzej.

                                Coz - nie przecze, ze sie czepiam, nie przecze, ze dla zasady :-) jednak w tym
                                konkretnym przypadku sposoby potwierdzania przez wysylanie do siebie samego
                                listu poleconego lub poprzez wydruk kodu strony i potwierdzenie tego u
                                notariusza niczego nie zalatwiaja.
                                Wiesz o tym rownie dobrze jak i ja. Mowie o tym, ze mozna wejsc w posiadanie
                                kodu lub zrodla strony metodami roznymi i co wowczas? Kto pierwszy ten lepszy?
                                Wyscigi do notariusza?

                                A.

                                • Gość: r-goblin Re: To w Sieci już nie obowiązuje forma IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.03.02, 00:12
                                  Gość portalu: TheSaint napisał(a):

                                  >
                                  > Coz - nie przecze, ze sie czepiam, nie przecze, ze dla zasady :-) jednak w tym
                                  > konkretnym przypadku sposoby potwierdzania przez wysylanie do siebie samego
                                  > listu poleconego lub poprzez wydruk kodu strony i potwierdzenie tego u
                                  > notariusza niczego nie zalatwiaja.
                                  > Wiesz o tym rownie dobrze jak i ja. Mowie o tym, ze mozna wejsc w posiadanie
                                  > kodu lub zrodla strony metodami roznymi i co wowczas? Kto pierwszy ten lepszy?
                                  > Wyscigi do notariusza?
                                  >
                                  Podsumowując - cała inicjatywa niczego nie chroni, stwarza tylko pole do
                                  kombinacji dla cwaniaków i grafomanów. Jedyna sensowna idea, a mianowicie ochrona
                                  przed podkradaniem utworów w ogóle nie obchodzi założycieli STI - a powinna
                                  obchodzić organizację zajmującą się prawami autorskimi.
                                  Innym efektem mógłby być wzrost cen dostępu do sieci dla wszystkich użytkowników.
                                  TP SA oczywiście mogłaby podnieść ceny, jeśli obecnie nie może to wzrost kosztów
                                  o tantiemy dałby jej odpowiedni argument.
                                  Używam trybu warunkowego, bo żadnych sensownych wyliczeń poza z palca wyssaną
                                  statystyką STI nie przedstawi. Idea sprawiedliwego rozliczania tantiem dla
                                  twórców jest tylko ideą - technologicznie niepewną by nie rzec niemożliwą.
                                  Weryfikacja faktycznych twórców stron także olana przez STI. Przy takim stopniu
                                  niepewności żaden minister kultury, jeśli ma minimum szarych komórek niezbędne do
                                  ukończenia podstawówki, nie da uprawnień STI. Jeśli jakimś cudem da, to telekomy
                                  bez problemu wygrają w NSA.
                                  Cóż - parę osób zaistnieje przez chwilę w gazetach, na chwilę wzrośnie
                                  oglądalność pewnego portaliku, rozczaruje się kilku naiwniaków ...

                                  R
                                  • Gość: TheSaint Re: To w Sieci już nie obowiązuje forma IP: *.jasien.net 09.03.02, 00:38
                                    Gość portalu: r-goblin napisał(a):

                                    >> Cóż - parę osób zaistnieje przez chwilę w gazetach, na chwilę wzrośnie
                                    > oglądalność pewnego portaliku, rozczaruje się kilku naiwniaków ...

                                    ... w tym upadajacego na "p" i upadajacego na "e" :-)

                                    Ja zas przez caly czas mam watpliwosci, kto zaplaci za przegrane procesy (o ile
                                    Arni naprawde az tak nisko upadnie mentalnie by je wytoczyc). OK! Zalozmy, ze
                                    wytoczy je najmniejszym provider'om. Tym, o ktorych przypuszcza, ze ich nie stac
                                    na procesowanie sie. Ci, ktorzy sa naprawde wielcy beda uwazac na to co sie
                                    dzieje z malymi ze wzgledu na precedensy. Nie sadze zatem by pan skarbnik upiekl
                                    przy tym ogniu cokolwiek...

                                    A.

                          • tomjakub Re: To w Sieci już nie obowiązuje forma 08.03.02, 23:06
                            Gość portalu: Arek napisał(a):

                            > Nie. Nie jesteśmy organizacją policyjną.

                            W takim razie kazdy moze do Was zglosic tresc nie swoja, a nazwijmy to spiracona
                            i Wy bedziecie mu za to placic. Dziekuje, ja z Waszych uslug w takim razie nie
                            skorzystam i prosze to uznac za moje oficjalne zgloszenie, ze nie zycze sobie od
                            STI zadnych pieniedzy.

                            > Proponuję zrzut do wersji papierowej, pieczątka
                            > notariusza, list polecony wysłany do siebie czy
                            > co tam tylko kto sobie wymyśli.

                            Sorry, nie mam zamiaru jeszcze placic notariuszowi za pieczatke. Poniesione
                            koszty "na stempelek" nie beda sie oplacaly tworcom, a czestotliwosc zmian tresci
                            w internecie jest na tyle duza, ze zmienia sie zapewne one, zanim sie zwroca
                            tworcy. Oczywiscie nie zawsze, ale najczesciej. A zeby nie byc goloslownym,
                            tresci na mojej stronce zmieniaja sie cirka about raz na tydzien. Obstawiam wiec,
                            ze jak przy kazdej zmianie bede zasuwal do notariusza, to pojde w skarpetkach.
                            Myle sie?

                            Tomasz "Jakubek" Jakubowski
                            • Gość: Arek No to chyba już wystarczy... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 23:42
                              tomjakub napisał(a):
                              [..]
                              > i Wy bedziecie mu za to placic.
                              > Dziekuje, ja z Waszych uslug w takim razie nie
                              > skorzystam i prosze to uznac za moje oficjalne
                              > zgloszenie, ze nie zycze sobie od STI zadnych pieniedzy.

                              Chęć znalezienia czegoś do czego mógłbyś się przyczepić
                              i emocje bo "wreszcie znalazłem!" przesłoniły Ci rozsądek
                              i zdradziły ;))

                              > Sorry, nie mam zamiaru jeszcze placic notariuszowi
                              [..]

                              Ale to Ty zgłaszałeś obawy o to, że ktoś coś .., nie ja.

                              Ok. Czas rozmowy dobiegł końca.
                              Świrujcie sobie beze mnie.

                              pozdrawiam
                              Arek
                              • Gość: TheSaint Re: No to chyba już wystarczy... IP: *.jasien.net 09.03.02, 00:21
                                Gość portalu: Arek napisał(a):

                                > Ok. Czas rozmowy dobiegł końca.
                                > Świrujcie sobie beze mnie.
                                >
                                > pozdrawiam
                                > Arek

                                I tylez wlasnie uslysza klienci, gdy ich pytania o naleznosci stana sie zbyt
                                natarczywe, prawda? Uslysza "świrujcie sobie beze mnie"...
                                Zenada panie skarbnik... :-( Nie wspomne o tym, ze wystawia to bardzo piekna
                                laurke calosci STI, zwlaszcza w swietle dokonan pana skarbnika (w tym tych
                                ostatnich, z Polboxem).

                                A.


                              • tomjakub Re: No to chyba już wystarczy... 10.03.02, 22:19
                                Gość portalu: Arek napisał(a):

                                > Chęć znalezienia czegoś do czego mógłbyś się przyczepić
                                > i emocje bo "wreszcie znalazłem!" przesłoniły Ci rozsądek
                                > i zdradziły ;))

                                Nie Arku, mylisz się. Staram się znaleźć coś, coby mnie przekonało do
                                Waszej organizacji. Też miałbym szczerze mówiąc chęć CI nabluzgania,
                                ale rozmowa ta nie miałaby sensu. Tak więc staram się prowadzić rozmowę
                                merytoryczną. A zadaję Ci pytania, które powstają przy moich wątpliwościach,
                                a Ty bynajmniej nie starasz się ich rozwiać.

                                > Ale to Ty zgłaszałeś obawy o to, że ktoś coś .., nie ja.

                                Owszem, zgłaszłem obawy, bo nadal je mam. A Ty zamiast mnie przekonać,
                                nie robisz tego. A Twoj pomysl z notariuszem, to niestety niczego nie
                                upraszcza. Co to za problem, wydrukowac sobie zrodlo z obcej strony?
                                Co bys zrobil np. gdybym wzial sobie sciagnal zrodlo Twojego serwisu" i zrobil to
                                co proponujesz? Wyszloby zaraz na to, ze serwis jest moj, bo pierwszy poszedlem
                                do notariusza, po stempelek. Prawda?

                                > Ok. Czas rozmowy dobiegł końca.
                                > Świrujcie sobie beze mnie.

                                Nie o to chodzi, czy bedziemy swirowac z Toba, czy bez Ciebie. Chodzi o to,
                                zebys wszystkich zainteresowanych przekonal do swojego pomyslu.

                                Tomasz "Jakubek" Jakubowski
                                • Gość: Arek Re: No to chyba już wystarczy... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.03.02, 23:09
                                  tomjakub napisał:
                                  [..]
                                  > Nie o to chodzi, czy bedziemy swirowac z Toba,
                                  > czy bez Ciebie. Chodzi o to, zebys wszystkich
                                  > zainteresowanych przekonal do swojego pomyslu.

                                  Ależ właśnie o to chodzi byście sobie świrowali,
                                  ale beze mnie.
                                  I doskonale wiesz, że Ciebie i resztę Twoich
                                  świrujących kumpli do niczego nie jestem w stanie
                                  przekonać, więc po co ten cyrk pod publikę?
                                  Nie mam zamiaru prowadzić poważnych dyskusji w gronie
                                  osób, które potrafią tylko pluć na innych, nie biorąc
                                  przy tym jakiejkolwiek odpowiedzialności za to.

                                  Wiesz dobrze, że co do otwartości swoich intencji
                                  możesz oszukiwać innych ludzi, ale nie mnie.
                                  Zresztą gdyby KTOKOLWIEK miał wątpliwości może
                                  sobie pocztać forum stare różności na WP
                                  stare-forum.wp.pl/cgi-bin/roznosci.cgi
                                  i zobaczyć ile są warte Wasze "szczere intencje".

                                  Mam nadzieję, że to wyczerpuje dysputę między nami
                                  i kończymy ten cyrk.

                                  Arek
                                  • Gość: TheSaint Re: No to chyba już wystarczy... IP: *.jasien.net 11.03.02, 00:04
                                    Gość portalu: Arek napisał(a):

                                    [...]
                                    > osób, które potrafią tylko pluć na innych, nie biorąc
                                    > przy tym jakiejkolwiek odpowiedzialności za to.

                                    Odpowiedzialnosc??? Ale panie skarbnik... pan nie znasz znaczenia tego slowa
                                    przeciez. Nie godzi sie uzywac slow, ktorych znaczenia sie nie rozumie.

                                    > Wiesz dobrze, że co do otwartości swoich intencji
                                    > możesz oszukiwać innych ludzi, ale nie mnie.
                                    > Zresztą gdyby KTOKOLWIEK miał wątpliwości może
                                    > sobie pocztać forum stare różności na WP
                                    > <a href="http://stare-forum.wp.pl/cgi-bin/roznosci.cgi"target="_blank">stare-fo
                                    > rum.wp.pl/cgi-bin/roznosci.cgi</a>

                                    Zaraz zaraz... ja gdzies w archiwum mialem tekst niejakiego Swiadka Prawdy (dla
                                    niewtajemniczonych tak wlasnie nazywal sie pan skarbnik na forum WP), ktory
                                    zaklinal sie niedalej jak 1.5 roku (no moze 2 lata) temu, ze noga jego nie
                                    postanie wiecej na "plugawym forum WP".
                                    A tu okazuje sie, ze nasz donosiciel znowu starannie monitoruje wszystkie fora w
                                    celu poszukiwania "objawow wrogiej propagandy".
                                    Arnoldzie - jestes lepszy nie Wielki Brat - Orwell'a :-))) Zaczynam sie bac
                                    otwierac lodowke.


                                    > Mam nadzieję, że to wyczerpuje dysputę między nami
                                    > i kończymy ten cyrk.

                                    Koniecznie. Juz zakoncz ten cyrk, ze szczegolnym uwzglednieniem wystepow clown'a.

                                    A.

                                  • tomjakub Re: No to chyba już wystarczy... 11.03.02, 09:37
                                    Dobrze, skończymy ten cyrk, jak to nazywasz i mam nadzieję że piszesz w ten
                                    sposób o STI. Wiesz jaka jest różnica między Tobą i STI, a poważnymi
                                    instytucjami? Taka, że innym zależy na szacunku "potencjalnych" klientów. Ty
                                    masz ich w "głębokim" poważaniu. Nie robisz nic, co by ludzi zachęcić do swojej
                                    inicjatywy. Tak masz rację, pisuje na stare WP i co z tego? Staram się
                                    prowadzić logiczną dyskusję, ale dla Ciebie to jest nic nie warte, bo pisuję
                                    gdzieś tam w sieci. Argumenty jak dla mnie masz kiepskie. Na Twoim miejscu,
                                    zatrudnił bym w STI jakiegoś porządnego rzecznika prasowego, bo jak na razie to
                                    odstraszasz ludzi.

                                    EOT

                                    Tomasz "Jakubek" Jakubowski
                          • Gość: vneb Re: To w Sieci już nie obowiązuje forma IP: *.net.autocom.pl 13.03.02, 14:10
                            Gość portalu: Arek napisał(a):

                            > tomjakub napisał(a):
                            > > No to może zarządacie od zgłaszającego się
                            > > czegoś w celu udowodnienia, że to jest jego dzieło?
                            >
                            > Nie. Nie jesteśmy organizacją policyjną.

                            Czyli ja sie do waszego stowarzyszenia zapisuje i mowie wam iz onet i wp sa moimi dzielami i biore sakramenckie tantiemy. Podobnie zglaszam sie z kilkoma innymi portalami, o ktorych istnieniu nie masz pojecia, a tym bardziej nie masz pojecia kto jest ich autorem/wlascicielem.

                            I po kilka/kilkanascie tysiecy zl miesiecznie do mojej kieszeni.

                            Tylko nie pisz mi, ze sprawa sie wyda i wtedy bede miec procesy z onetu, wp itp itd, bo to juz moja sprawa.

                            sciemniasz panie buzdygan

                            vneb
              • _kami Re: To w Sieci już nie obowiązuje forma 08.03.02, 16:01
                Gość portalu: Arek napisał(a):

                > Rzekłeś! A my jesteśmy w sieci i ja nie mam
                > zamiaru być drętwy dlatego, że zajmuję ważne
                > stanowisko.
                > Przykro mi, że komuś to nie pasuje, ale sprawę
                > uznaję za zamkniętą.

                Arku, to nie kwestia drętwoty. Jak Tomek napisał - nie występuje tu jako po
                prostu Arnold/Arek, ale jako przedstawiciel STI. Nie osiagniesz wiarygodności
                podpisując się jedynie imieniem. Po prostu.
                A to, że Ty sprawę uznajesz za zamkniętą - cóż, licz się z tym, że inni tak samo
                do tego podejdą.
                A stając na czele (czy prawie na czele) poważnego stowarzyszenia musisz uważać na
                tego typu drobiazgi, które mogą zachwiać wiarygodnością tegoż.

                K.

                • Gość: TheSaint Re: To w Sieci już nie obowiązuje forma IP: *.jasien.net 08.03.02, 18:08
                  _kami napisał(a):

                  > A stając na czele (czy prawie na czele) poważnego stowarzyszenia musisz uważać
                  > na
                  > tego typu drobiazgi, które mogą zachwiać wiarygodnością tegoż.

                  Wiarygodnoscia tej "powaznej" organizacji moga zachwiac raczej wyczyny jakich
                  dopuszcza sie osoba, ktora de facto stoi na jej czele.
                  Raczej ciezko bedzie mnie przekonac, ze z jednej strony mozna przywlaszczac
                  sobie cudza wlasnosc, a z drugiej bronic jej.

                  A.

          • Gość: Tomasz W Re: To w Sieci już nie obowiązuje forma IP: 196.40.2.* 08.03.02, 23:02
            Gość portalu: Arek napisał(a):

            > Janek napisał:
            > [..]
            > > Ja tez nie uznaje "przedstawicieli" co nie
            > > podaja nazwiska. Nie budzi to jakos mojego
            > > zaufania i zegnam takiego gostka.
            >
            > No popatrz! A ja myślałem, że w Sieci obowiązuje
            > forma per Ty i idące za tym konsekwencje jak np.
            > koleżeńska swoboda.

            Ja nie widzę żadnego związku między faktem przedstawienia się a sposobem
            zwracania per "ty". Przedstawiasz sie ty, a zwracam sie np. ja. Jeśli poznałbym
            Twoje nazwisko, zwracałbym się dalej w taki sam sposób - jedno z drugim nie ma
            nic wspólnego. A i bez jego znajomości mógłbym przecież mówić "Panie Arku".

            Poza tym przedstawienie się imieniem i nazwiskiem w żaden sposób nie wyklucza
            koleżeńskiej swobody i nie implikuje "sztywniactwa" - natomiast często zwiększa
            zaufanie do kogoś, szczególnie w przypadku dyskusji o pieniądzach :)

            Aby powrócić do tematu wątku, mam następujące 2 pytania dotyczące z STI :

            1. Gdzie mogę zapoznać się z tabelą stawek prowizji pobieranych
            przez STI wspomnianych w tekście umowy ? Trudno bowiem "w ciemno"
            podpisać taką umowę bez ich znajomości.
            2. W przypadku, gdyby procesy z "telekomami" (których nie można
            wykluczyć), zakończyły się niepowodzeniem to kto pokryje ich
            koszty ? Czy będzie to solidarnym obowiązkiem członków STI ?

            Proszę o krótkie, rzeczowe odpowiedzi.

            Pozdrawiam, Tomasz Worońko
      • Gość: Zibi Re: STI - czy to sie da zrobic IP: 200.47.16.* 08.03.02, 01:32
        Gość portalu: Arek B. napisał(a):

        > Co myślę o organizacji, której przedstawiciel występując
        > w jej imieniu na forum publicznym nie przedstawia się
        > imieniem i nazwiskiem i podpisuje się tylko imieniem
        > W ZDROBNIENIU, w dodatku nie swoim ?
        > (Arek to zdrobnienie od mojego imienia a nie "Arnolda")

        Ja myślę, że to kwestia odpowiedzialności za słowa które się napisało. Dla mnie
        wygląda to jak jakaś asekuracja i również nie wzbudza mojego zaufania do tej
        organizacji.

        > Odpowiem historyjką.

        Historyjka jest śmieszna, tyle że ja jeszcze naprawdę NIGDY nie widziałem, no
        może poza tą dyskusją, żeby ktoś mówiąc w imieniu jakiejś organizacji nie
        przedstawił się albo powiedział "jestem Maciek" :)) . Dla mnie ta konieczność
        jest tak oczywista, że aż niewarta tłumaczenia.

        Zbigniew Pluta
        • Gość: TheSaint Re: STI - czy to sie da zrobic IP: *.jasien.net 08.03.02, 08:02
          Gość portalu: Zibi napisał(a):

          >
          > Historyjka jest śmieszna, tyle że ja jeszcze naprawdę NIGDY nie widziałem, no
          > może poza tą dyskusją, żeby ktoś mówiąc w imieniu jakiejś organizacji nie
          > przedstawił się albo powiedział "jestem Maciek" :)) . Dla mnie ta konieczność
          > jest tak oczywista, że aż niewarta tłumaczenia.

          Pomijajac juz taki drobiazg, ze przychodzi Maciek i mowi "Czesc - jestem Zenek".
          Mnie zastanawia jeszcze jeden fakt. Arnold kreujac sie na "przedstawiciela
          tworcow" (mimo otwartej niecheci techze), nie ma prawa dokonywac wyborow w
          rodzaju "z tymi bede gadac, a z tymi gadac nie beda bo są be". Arnold, nie
          ustosunkowywujac sie do np. moich zarzutow pokazuje w jaki sposob w przyszlosci
          beda traktowani przez te jego organizacje tworcy, kotrzy "podpadli" w
          jakikolwiek sposob Arnoldowi. Jest sprawa oczywista dla mnie, ze jego pogrozki
          maja charakter pieniacki, dziwie sie jednak, ze w dalszym ciagu sa ludzie ,
          kotrzy traktuja powaznie tak skompromitowanego czlowieka.
          Rownie dobrze mozna by oczekiwac, ze Al Capone zalozy organizacje charytatywna
          lub Kuba Rozpruwacz bedzie prowadzil klinike operacji plastycznych.

          Kazdy kto wszedl w dyskusje z tym czlowiekiem, predzej czy pozniej zaczyna byc
          traktowany przez niego jak natret. Arnold dziala wedlug tego systemu juz od
          dawna, a ja obserwuje go juz od lat (ponad) 4.

          A.

    • megamedia Re: STI - stawka oplat 08.03.02, 11:08
      prosze o podanie spososobu w jaki sti wyliczylo oplate 1,1 gr.
      • Gość: Arek Re: STI - stawka oplat IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 11:20
        megamedia napisał(a):
        > prosze o podanie spososobu w jaki sti wyliczylo
        > oplate 1,1 gr.

        Ten wątek chyba jest już za długi.
        Podawałem - jest to suma zebranych tantiem w roku
        podzielona ilość minut spędzonych przez internautów w
        internecie w ciągu roku

        pozdrawiam
        Arek

        • megamedia Re: STI - stawka oplat 08.03.02, 11:39
          Gość portalu: Arek napisał(a):


          > Podawałem - jest to suma zebranych tantiem w roku
          > podzielona ilość minut spędzonych przez internautów w
          > internecie w ciągu roku

          przepraszam a skad wynika suma zebranych oplat? czy to bedzie oplata stala? jakis
          procent od wplywow?
          • Gość: Arek Re: STI - stawka oplat IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 11:46
            megamedia napisał(a):
            > przepraszam a skad wynika suma zebranych oplat?
            > czy to bedzie oplata stala? jakis procent od wplywow?

            Będzie to procent od wpływów.
            Docelowo chcemy by to było 50%-50%.
            Ile dziś nie będę się wypowiadał bo bym sobie podłożył
            nogę przy negocjacjach. Oczywiście zakładając dobrowolne
            dogadanie się z telekomami, jeśli sprawa oprze się o sądy
            to takich tantiem będziemy się domagać.

            pozdrawiam
            Arek
            • megamedia Re: STI - stawka oplat 08.03.02, 12:26
              Gość portalu: Arek napisał(a):
              > Będzie to procent od wpływów.
              > Docelowo chcemy by to było 50%-50%.

              hmm rozumiem ze te 1,1 gr to tak na zachete?
              przeciez moze sie zdarzyc ze nawet te potencjalne "oddane" 50% wplywow w wyniku
              podzielenia prze ilosc minut spedzonych w sieci ta duzo mniej niz jeden grosz?
              • Gość: Arek Re: STI - stawka oplat IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 12:31
                megamedia napisał(a):
                > hmm rozumiem ze te 1,1 gr to tak na zachete?
                [..]

                Te 1.1 grosza to ostrożne szacunki.
                Myślę, że może być ze dwa razy więcej.
                Ale niech to nawet będzie 0.5 grosza to zawsze
                jest więcej niż 0 groszy.

                pozdrawiam
                Arek

                • megamedia Re: STI - stawka oplat 08.03.02, 13:25
                  Gość portalu: Arek napisał(a):
                  > Te 1.1 grosza to ostrożne szacunki.
                  wg mnie - bardzo zawyzone

                  > Myślę, że może być ze dwa razy więcej.
                  > Ale niech to nawet będzie 0.5 grosza to zawsze
                  > jest więcej niż 0 groszy.

                  hmm a ja mysle ze zamiast teoretycznych przemyslen - powinienes miec
                  przeprowadzone odpowiednie symulacjie oraz wnikliwe analizy i badania czasu
                  spedzanego przez internautow w sieci i na tej podstawie podawac szacunkowa
                  wartosc ktora wg moich szybkich obliczen bedzie sie wahała od ok 12 do 25 gr.
                  • megamedia Re: STI - stawka oplat 08.03.02, 13:29
                    megamedia napisał(a):

                    > Gość portalu: Arek napisał(a):
                    > > Te 1.1 grosza to ostrożne szacunki.
                    > wg mnie - bardzo zawyzone
                    >
                    > > Myślę, że może być ze dwa razy więcej.
                    > > Ale niech to nawet będzie 0.5 grosza to zawsze
                    > > jest więcej niż 0 groszy.
                    >
                    > hmm a ja mysle ze zamiast teoretycznych przemyslen - powinienes miec
                    > przeprowadzone odpowiednie symulacjie oraz wnikliwe analizy i badania czasu
                    > spedzanego przez internautow w sieci i na tej podstawie podawac szacunkowa
                    > wartosc ktora wg moich szybkich obliczen bedzie sie wahała od ok 12 do 25 gr.

                    OCZYWISCIE OD 0,12GR DO 0,25GR
                  • Gość: Arek Re: STI - stawka oplat IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 14:38
                    megamedia napisał(a):
                    [..]
                    > wg mnie - bardzo zawyzone
                    [..]
                    > wartosc ktora wg moich szybkich obliczen bedzie
                    > sie wahała od ok 0.12 do 0.25 gr.

                    Cóż - życie pokaże ile to będzie dokładnie.
                    Nawet przy 0.12 jest to konkretna kwota wynagrodzenia
                    dla twórcy.

                    pozdrawiam
                    Arek

                    • megamedia Re: STI - stawka oplat 08.03.02, 14:47
                      Gość portalu: Arek napisał(a):

                      > megamedia napisał(a):
                      > [..]
                      > > wg mnie - bardzo zawyzone
                      > [..]
                      > > wartosc ktora wg moich szybkich obliczen bedzie
                      > > sie wahała od ok 0.12 do 0.25 gr.
                      >
                      > Cóż - życie pokaże ile to będzie dokładnie.
                      Zycie ??? czyzbys zdawal sie na laske telekomow? imo ty powienienes miec
                      przygotowane dokladne analizy czasu spedzanego przez uzytkownikow a nie pisac ze
                      zycie pokaze. bo mozna pomyslec ze pozostawiasz to swojemu biegowi - czyli
                      przestajesz sie troszczyc o projekt - a to nie wrozy dobrze.
                      • Gość: Arek Re: STI - stawka oplat IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 15:13
                        megamedia napisał(a):
                        > Zycie ??? czyzbys zdawal sie na laske telekomow?

                        Nie. Ale DZIŚ nie znam wyodrębnionych przychodów
                        telekomów z tej dziedziny. Mogę je tylko oszacować.

                        > mieć przygotowane [..]

                        Nie od razu Wrocław zbudowano. Po co mi TERAZ dokładne
                        analizy i skąd niby miałyby się wziąć !?
                        To sprawa do realizacji dopiero.

                        [..]
                        > bo mozna pomyslec ze pozostawiasz to swojemu
                        > biegowi - czyli przestajesz sie troszczyc
                        > o projekt - a to nie wrozy dobrze.

                        Jak się chce to można różne rzeczy sobie wymyślić.
                        Tylko co to ma wspólnego z rzeczywistością? Nic.

                        pozdrawiam
                        Arek


                        • marvel Re: STI - stawka oplat 08.03.02, 17:31
                          Gość portalu: Arek napisał(a):
                          > Nie od razu Wrocław zbudowano. Po co mi TERAZ dokładne
                          > analizy i skąd niby miałyby się wziąć !?
                          > To sprawa do realizacji dopiero.

                          Hmm... Moim skromnym zdaniem koszty otrzymania w ogóle takich analiz będą lwią
                          częścią wszystkich kosztów STI. Teoretyczna symulacja:
                          - przychodzy z tantiem: 50 mln
                          - koszty opracowania dokładnych statystyk rozdzielenia: 25 mln
                          - do rozdzielenia pozostało: 25 mln.

                          Czyli de facto najwięcej na STI zarobią firmy, które będą z Wami współpracować
                          przy opracowaniu tych badań. Czy macie już takie firmy? Czy macie już kalkulacje
                          kosztów tych badań? Jaka będzie ich metodologia? Pytam CZWARTY raz... Może ktoś
                          mi wreszcie powie?

                          Pytania dodatkowe:
                          - czy członkowie zarządu STI pobierają wynagrodzenie? W jakiej wysokości?
                          - jak można zostać członkiem zarządu STI?

                          Pozdrawiam

                          Paweł Tkaczyk
                          p.tkaczyk@midea.pl
                          • Gość: Arek Re: STI - stawka oplat IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 17:43
                            marvel napisał(a):
                            > częścią wszystkich kosztów STI. Teoretyczna symulacja:
                            > - przychodzy z tantiem: 50 mln

                            Przychody z tantiem to MINIMUM 500 mln zł.

                            > - koszty opracowania dokładnych statystyk
                            > rozdzielenia: 25 mln

                            No przy kwocie 500 mln nie będzie. .

                            > - do rozdzielenia pozostało: 25 mln.

                            Do rozdzielenia zostaje: 475 mln

                            > Czyli de facto najwięcej na STI zarobią firmy

                            Czyli de facto najwięcej zarobią twórcy.

                            [..]
                            > ktoś mi wreszcie powie?

                            Odpowiadałem Ci - to domena firm, które zajmują się
                            prowadzeniem takich badań. Ja nie wnikam w to jak
                            pilot prowadzi samolot - to sprawa jego umiejętności.

                            Które to będą firmy?
                            Nie wiem - zobaczymy, które przedstawią najlepsze oferty.

                            > - czy członkowie zarządu STI pobierają wynagrodzenie?
                            > W jakiej wysokości?

                            Nie pobierają.

                            > - jak można zostać członkiem zarządu STI?

                            Zostać wybranym na Walnym. Zapraszam do przeczytania
                            statutu

                            pozdrawiam
                            Arek
                            • Gość: Jureek Re: STI - stawka oplat IP: 62.8.156.* 08.03.02, 19:23
                              Gość portalu: Arek napisał(a):

                              > Zostać wybranym na Walnym. Zapraszam do przeczytania
                              > statutu

                              Jak często odbywają się walne zebrania i kiedy odbędzie się następne?
                              Jurek

                              Aha, i jeszcze jedno pytanie. Macie już jakiś szyldzik pod adresem Wrocław, ul.
                              Szewska 81/1, czy znowu nie dopilnowaliście i chuligani zniszczyli?
                              • Gość: TheSaint Re: STI - stawka oplat IP: *.jasien.net 08.03.02, 20:07
                                Jurek... jaki jest e-mail do Ciebie?

                                A.
                                • Gość: Jureek Re: STI - stawka oplat IP: 62.8.156.* 08.03.02, 20:12
                                  Gość portalu: TheSaint napisał(a):

                                  > Jurek... jaki jest e-mail do Ciebie?

                                  jerzyochman@hotmail.com
                                  lub
                                  ochmanj@wp.pl
                                  lub
                                  jureek@poczta.gazeta.pl
                                  No i jeszcze ten z Balu Przebierańców ;-)
                                  Jurek
                            • marvel Re: STI - stawka oplat 08.03.02, 21:58
                              Gość portalu: Arek napisał(a):
                              > > - koszty opracowania dokładnych statystyk
                              > > rozdzielenia: 25 mln
                              > No przy kwocie 500 mln nie będzie. .
                              [ciach]

                              Raaaaany. Zaczynam w Ciebie wątpić. Koszty, które przytoczyłem są HIPOTETYCZNE.
                              Miały coś zilustrować. OK, powiedziałeś ile spodziewacie się z tantiem. A ile
                              wydacie na badania?

                              Paweł Tkaczyk
                              p.tkaczyk@midea.pl
                              • Gość: TheSaint Re: STI - stawka oplat IP: *.jasien.net 08.03.02, 23:56
                                marvel napisał(a):

                                >
                                > Raaaaany. Zaczynam w Ciebie wątpić. Koszty, które przytoczyłem są HIPOTETYCZNE.
                                >
                                > Miały coś zilustrować. OK, powiedziałeś ile spodziewacie się z tantiem. A ile
                                > wydacie na badania?

                                Napisal chyba. 25e6PLN/m-c. Kwota jest dosc realna, ale pod jednym warunkiem -
                                ze beda mieli z czego sfinansowac te badania przez co najmniej 3 lata, bo tyle
                                potrwaja procesy z provider'ami. Ktore zreszta zostana przegrane , a wiec beda
                                dodatkowe koszty.

                                A.

                        • megamedia Re: STI - stawka oplat 14.03.02, 17:38
                          Gość portalu: Arek napisał(a):
                          > Nie. Ale DZIŚ nie znam wyodrębnionych przychodów
                          > telekomów z tej dziedziny. Mogę je tylko oszacować.
                          Jestem ciekawy w jaki sposob mozesz to zrobic?

                          > Po co mi TERAZ dokładne
                          > analizy
                          chocby po to zebys udownodnil ze znasz sie cokolwiek na tym co glosisz wokolo...

                          > i skąd niby miałyby się wziąć !?
                          To ty tworzysz sti - organizacje ktora uzurpuje sobie prawo to reprezentowania
                          srodowiska. I ty mnie pytasz skad? hmm ja to wiem i to bardzo dobrze ale ty
                          wlasnie takimi odpowiedziami dajesz przyklad totalnego ingnoranctwa w dziedzinie
                          ktora "niby" sie zajmujesz.

                          > To sprawa do realizacji dopiero.
                          Zaskoczyles mnie - slowo daje. Skoro sa do realizacji - to skad ci sie wziely
                          obliczenia?

                          > Jak się chce to można różne rzeczy sobie wymyślić.
                          tak - czlowiek nie wie jakie to sily drzemia w naturze...

                          > Tylko co to ma wspólnego z rzeczywistością? Nic.
                          Dokladnie jak i twoj oderwany od rzeczywistosci pomysl.
                          • Gość: r-goblin Re: STI - stawka oplat IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.03.02, 20:58
                            megamedia napisał(a):

                            > Gość portalu: Arek napisał(a):
                            > > Nie. Ale DZIŚ nie znam wyodrębnionych przychodów
                            > > telekomów z tej dziedziny. Mogę je tylko oszacować.

                            > Jestem ciekawy w jaki sposob mozesz to zrobic?

                            Wróżenie z:
                            - fusów
                            - wnętrzności
                            - dymu
                            - szklanej kuli
                            - trajektorii lotu buławy i pochodnych

                            Może też zapytać się Pytii, postawić pasjansa ... albo po długiej głodówce będzie
                            miał objawienie. Są to metody sprawdzone, wiarygodne i żaden sąd nie może ich
                            zakwestionować. Kto twierdzi inaczej, ten nie rozumie rzeczy elementarnych, nie
                            ma naukowego podejścia do problemów i za karę trafia w niebyt filtra.
    • marvel Pytanie do Arnolda 08.03.02, 17:39
      Jeszcze jedna sprawa...

      Starasz się dużej ilości osób na tym forum przedstawiać Twoją wykładnię prawa.
      Numery ustaw i paragrafów (na których się szczerze mówiąc nie znam) sypiesz jak
      z rękawa. Straszysz sądem i prokuraturą...

      Potokowy zestaw pytań (aby odpowiedzieć na pytanie, należy odpowiedzieć na
      poprzednie):
      - Ile spraw, w których groziłeś innym internautom oddałeś do prokuratury?
      - Ile z nich zostało przyjętych?
      - Ile z przyjętych skończyło się w sądzie?
      - Ile z sądzonych wygrałeś?

      Nie odbieraj tego jako osobisty przytyk. Po prostu naczytałem się trochę i
      chciałbym wiedzieć, z kim mam do czynienia.

      Pozdrawiam

      Paweł Tkaczyk
      p.tkaczyk@midea.pl
      • Gość: Arek Re: Pytanie do Arnolda IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 17:48
        marvel napisał(a):
        [..]
        > Straszysz sądem i prokuraturą...

        Straszyć to można obiciem kijem bejsbolowym itp. itd.

        Sąd to cywilizowane rozwiązanie sporu jeśli dwie
        strony nie mogą się dogadać.

        Prokuratura służy dochodzeniu praw złamanych przez kogoś.
        Jeśli sąd stwierdzi, że twórcy są okradani to przykre,
        ale za to jest konkretna odpowiedzialność karna.

        > Potokowy zestaw pytań (aby odpowiedzieć na pytanie,
        [..]
        > chciałbym wiedzieć, z kim mam do czynienia.

        Wybacz, ale na osobiste zaczepki nie odpowiadam.
        Tym bardziej, że odpowiedzi znasz choćby z grupy,
        a jak nie to zaprzęgnij wyszukiwarkę.

        pozdrawiam
        Arek
        • marvel Re: Pytanie do Arnolda 08.03.02, 21:50
          Gość portalu: Arek napisał(a):
          > Straszyć to można obiciem kijem bejsbolowym itp. itd.
          No to nazwij to po swojemu. Takie odniosłem wrażenie.

          > Sąd to cywilizowane rozwiązanie sporu jeśli dwie
          > strony nie mogą się dogadać.
          WIEM co to sąd :)

          > Prokuratura służy dochodzeniu praw złamanych przez kogoś.
          WIEM również, co to prokuratura :)

          > Wybacz, ale na osobiste zaczepki nie odpowiadam.
          > Tym bardziej, że odpowiedzi znasz choćby z grupy,
          > a jak nie to zaprzęgnij wyszukiwarkę.

          Napisałem wyraźnie: to nic osobistego. Po prostu chciałbym wiedzieć. Proszę o
          cytat, w którym miejscu miała miejsce z mojej strony osobista zaczepka. Prosiłbym
          również o odpowiedzi na pytania...

          Pozdrawiam

          Paweł Tkaczyk
          p.tkaczyk@midea.pl
          • Gość: Arek Re: Pytanie do Arnolda IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 22:19
            marvel napisał(a):
            [..]
            > Prosiłbym również o odpowiedzi na pytania...

            To odpowiadaj na moje. Przypomnę, że do tej pory
            nie wiem ile wg Ciebie wynosi OGROMNY koszt
            badań.

            Arek
            • Gość: TheSaint Re: Pytanie do Arnolda IP: *.jasien.net 08.03.02, 23:26
              Gość portalu: Arek napisał(a):

              > To odpowiadaj na moje. Przypomnę, że do tej pory

              Nie panie skarbnik. To ty straszysz dosc spore firmy procesami sądowymi i to ty
              starasz sie namowic ludzi do udzialu w przedsiewzieciu z gory skazanym na
              niepowodzenie.

              > nie wiem ile wg Ciebie wynosi OGROMNY koszt
              > badań.

              Szacunkowo? Prosze bardzo. Ogromny koszt dla STI to taki koszt, ktorego nie bylo
              by ono w stanie poniesc nawet po sprzedazy nieruchomosci, w ktorej sie miesci.
              Panie skarbnik - do chwili obecnej, stowarzyszenia nie stac nawet na szyld z
              informacja, ze STI istnieje. Wiec o czym mowimy?

              A.
      • Gość: Jureek Re: Pytanie do Arnolda IP: 62.8.156.* 08.03.02, 19:57
        marvel napisał(a):

        > Potokowy zestaw pytań (aby odpowiedzieć na pytanie, należy odpowiedzieć na
        > poprzednie):
        > - Ile spraw, w których groziłeś innym internautom oddałeś do prokuratury?
        > - Ile z nich zostało przyjętych?
        > - Ile z przyjętych skończyło się w sądzie?
        > - Ile z sądzonych wygrałeś?

        Wiem, że nie do mnie było pytanie, ale po pierwsze Arnold nie chce odpowiadać, a
        po drugie wiem co nieco z autopsji na ten temat. Już od chyba dwóch lat Arnold
        grozi mi (o przepraszam, nie grozi tylko informuje), że zamierza postawić mnie
        przed sądem. Nie wiem dokładnie, o co mu chodzi, czy o przetwarzanie, czy o
        oszczerstwa, ale mniejsza z tym - chcę pokazać, jak Arnold przykłada się do tych
        spraw sam. Osobiście spotkaliśmy się w czerwcu 2001, chciałem mu wtedy podać mój
        adres, ale Arnold oddalił się szybkim krokiem. W styczniu tego roku zacząłem mieć
        nadzieję, że sprawa ruszy, bo na grupie p.s.s. poinformował mnie Arnold
        publicznie, że jego adwokat chciałby poznać moje dane.

        do znalezienia na niusach:
        niusy.onet.pl/niusy.html?t=watek&group=pl.soc.seks&tid=3768334&aid=15262128

        Wyraziłem chęć spotkania z jego adwokatem, poprosiłem Arnolda o kontakt z nim i
        nic. Absolutnie żadnej reakcji. Od tego czasu już dwukrotnie byłem w innych
        sprawach we Wrocławiu, czyli była możliwość rozmowy z adwokatem, ale nic nie mogę
        zrobić, bo nie wiem, co to za adwokat. Arnold pytany o wyniki spraw sądowych
        narzeka na przeciąganie spraw w polskich sądach i że niby dlatego żadna sprawa
        nie zakończyła się jeszcze wyrokiem, tymczasem sam nie robi nic, o czym mogłem
        się przekonać.
        Pozdrawiam
        Jurek
        • Gość: anonim Re: Pytanie do Arnolda IP: *.lex.pl 12.03.02, 15:29
          Gość portalu: Jureek napisał(a):

          > zrobić, bo nie wiem, co to za adwokat. Arnold pytany o
          wyniki spraw sądowych
          > narzeka na przeciąganie spraw w polskich sądach i że
          niby dlatego żadna sprawa
          > nie zakończyła się jeszcze wyrokiem, tymczasem sam nie

          moze czas pozwac do sadu polskie sadownictwo?
    • Gość: Arek Dziękuję za rozmowy i zapraszam chętnych do... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.03.02, 00:44
      ... dalszych dyskusji na forum STI
      forum.eteria.net/index.php3?tid=19

      pozdrawiam
      Arek
      • Gość: marvel Re: Dziękuję za rozmowy i zapraszam chętnych do... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.03.02, 01:17
        Gość portalu: Arek napisał(a):
        > ... dalszych dyskusji na forum STI
        > <a href="http://forum.eteria.net/index.php3?tid=19"target="_blank">forum.eteria
        > .net/index.php3?tid=19</a>

        Nieładnie... Zostawiłeś bez odpowiedzi kilka ważnych pytań... A tamto forum
        możesz bez ograniczeń kontrolować. Porozmawiaj jednak tutaj...

        Paweł Tkaczyk
        p.tkaczyk@midea.pl
      • Gość: Barek Re: Dziękuję za rozmowy i zapraszam chętnych do... IP: *.acn.waw.pl 09.03.02, 01:18
        Dziękuję, ale to forum jest moderowane przez Buzdygana.

        ;-P
      • Gość: eliks Re: Dziękuję za rozmowy i zapraszam chętnych do... IP: *.internetia.opole.pl 09.03.02, 09:46
        Przeczytałem uważnie całą dyskusję. Porażka. Osobników
        typu Buzdygana powinno się trzymać pod kluczem.
      • Gość: TheSaint Re: Dziękuję za rozmowy i zapraszam chętnych do... IP: *.jasien.net 09.03.02, 11:59
        Gość portalu: Arek napisał(a):

        > ... dalszych dyskusji na forum STI
        > <a href="http://www.plsocseks.net"target="_blank">forum.eteria
        > .net/index.php3?tid=19</a>
        >

        I co z tego skoro sam zapowiadasz, ze tresci dla siebie niewygodne bedziesz
        cenzurowal. Mnie ot specjalnie nie dziwi, ale inni moga poczuc sie z lekka
        zaskoczeni, ze pytania pozostaja bez odpowiedzi, a ty pokazujesz w jaki sposob
        sti bedzie prowadzilo swoja radosna dzialalnosc.

        A.

      • Gość: szponik Re: Dziękuję za rozmowy i zapraszam chętnych do... IP: 217.98.251.* 10.03.02, 00:27
        Gość portalu: Arek napisał(a):
        > ... dalszych dyskusji na forum STI
        > <a href="http://forum.eteria.net/index.php3?tid=19"target="_blank">forum.eteria
        > .net/index.php3?tid=19</a>

        Tia...
        Na Twoim forum zadałem Ci parę pytań (topick "Kilka pytań"). Na wszelki wypadek,
        zadam je również tu:

        1) Zrealizowanie czegoś takiego nie jest możliwe od strony technicznej

        2) To jest bez sensu - jak chce zarabiac na swoich stronach, to se zarabiam.

        3) Regulaminy darmowych serwerów WWW nie zezwalają na prowadzenie komercyjnych
        serwisów - czyli jeżeli ktoś będzie chciał dostawać tantiemy - musi sobie kupić
        miejsce na serwerze i najczęściej do tego własną domenę, lub sobie samemu serwer
        postawić.

        4) W jaki sposób chcesz zachęcić mnie do obejrzenia płatnej strony, na której
        nigdy nie byłem a przypadkiem zobaczyłem jej opis w wyszukiwarce? Za kota w worku
        nie będę płacił (i pewnie nie tylko ja)

        5) hmm... zapomniałem, ale może se jeszcze przypomne...

        Pozdrowienia,
        Piotr Sławiński - twórca stron internetowych ;)
      • Gość: TheSaint Re: Dziękuję za rozmowy i zapraszam chętnych do... IP: *.jasien.net 11.03.02, 22:43
        Gość portalu: Arek napisał(a):

        > ... dalszych dyskusji na forum STI
        > <a href="http://forum.eteria.net/index.php3?tid=19"target="_blank">forum.eteria
        > .net/index.php3?tid=19</a>
        >
        A slowo cialem sie stalo i tak jak przypuszczalem rozpoczelo sie wielkie
        cenzurowanie arnoldowego forum. Znikajace wypowiedzi, znikajace pytania i
        usuwanie niewygodnych faktow zaczelo byc na porzadku dziennym.
        W tym swietle pod znakiem zapytania staje nie tylko wiarygodnosc samego
        skarbnika (nie pierwszy raz zreszta), ale tez wiarygodnosc organizacji jaka
        reprezentuje czyli STI. Jak bowiem mozna mowic o reprezentowaniu tworcow stron
        internetowych, o uczciwosci oraz o ochronie praw autorskich i jednoczesnie
        kreowac rzeczywistosc poprzez najpierw zapraszanie do dyskusji, a pozniej
        cenzurowanie jej na forum, ktorym sie administruje? Jak mozna mowic o tym
        wszystkim, a jednoczesnie krasc cudza wlasnosc intelektualną?
        Chyba czegos nie rozumiem, ale patrzac po wypowiedziach innych osob mam
        wrazenie, ze nie tylko ja.

        A.

    • Gość: Arek Prośba do dziennikarzy z Gazety. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 11.03.02, 23:58
      Witam!

      Mam gorącą prośbę do dziennikarza Waszej Gazety
      mieszkającego w Gdańsku.
      Czy któryś z Was nie znalazłby czasu by pofatygować
      się do Artura S. - tutaj piszącego jako The Saint -
      z wydrukiem jego wypowiedzi z tego forum, w celu ich
      autoryzacji przez podpisanie się pod nimi?

      Chciałbym sprawę jego oszczerczych wypowiedzi
      skierować do sądu, by dać szansę niezawisłego
      ich rozstrzygnięcia i wzięcia za nie odpowiedzialności.

      Czy któryś z dziennikarzy Gazety podjąłby się
      tego zadania w celu umożliwienia ludziom
      czytającym ten wątek, zapoznanie się z prawdą?

      Proszę o odpowiedź na e-mail naszego stowarzyszenia
      biuro@sti.org.pl

      pozdrawiam
      Arek
      • krasnoludki Re: Prośba do dziennikarzy z Gazety. 12.03.02, 01:23
        Brawo, Arnoldzie ! Wycierasz mi monitor :-)

        A poza tym się wypchaj.
      • Gość: Motta Re: Prośba do dziennikarzy z Gazety. IP: 168.143.112.* 12.03.02, 01:24
        > Mam gorącą prośbę do dziennikarza Waszej Gazety
        > mieszkającego w Gdańsku.
        > Czy któryś z Was nie znalazłby czasu by pofatygować
        > się do Artura S. - tutaj piszącego jako The Saint -
        > z wydrukiem jego wypowiedzi z tego forum, w celu ich
        > autoryzacji przez podpisanie się pod nimi?

        Hmmm, mam deja vu. Dwa lata temu na grupie pl.news.admin pojawil sie post tego samego autora o rownie "interesujacej" tresci. Widac niektorzy nigdy sie nie zmieniaja...
      • Gość: Motta Re: Prośba do dziennikarzy z Gazety. IP: 168.143.112.* 12.03.02, 01:25
        > Mam gorącą prośbę do dziennikarza Waszej Gazety
        > mieszkającego w Gdańsku.
        > Czy któryś z Was nie znalazłby czasu by pofatygować
        > się do Artura S. - tutaj piszącego jako The Saint -
        > z wydrukiem jego wypowiedzi z tego forum, w celu ich
        > autoryzacji przez podpisanie się pod nimi?

        Hmmm, mam deja vu. Dwa lata temu na grupie pl.news.admin pojawil sie post tego samego autora o rownie "interesujacej" tresci. Widac niektorzy nigdy sie nie zmieniaja...

        Motta
      • Gość: jedrus Re: Prośba do dziennikarzy z Gazety. IP: *.s.pl 12.03.02, 13:49
        Gość portalu: Arek napisał(a):

        > Witam!
        >
        > Mam gorącą prośbę do dziennikarza Waszej Gazety
        > mieszkającego w Gdańsku.
        > Czy któryś z Was nie znalazłby czasu by pofatygować
        > się do Artura S. - tutaj piszącego jako The Saint -
        > z wydrukiem jego wypowiedzi z tego forum, w celu ich
        > autoryzacji przez podpisanie się pod nimi?
        >
        > Chciałbym sprawę jego oszczerczych wypowiedzi
        > skierować do sądu, by dać szansę niezawisłego
        > ich rozstrzygnięcia i wzięcia za nie odpowiedzialności.
        [...]

        Szlowieku, dlaczego jeszcze bardziej sie pograzasz???
        Czy jeszcze Ci malo tego calego bajzlu i fermentu jaki
        niewatpliwie sam tworzysz wokol wlasnej osoby????
        Ja rozumiem ze jeden, dwa, noooo powiedzmy ze "nascie"
        postow anty-Arnoldowych moze byc "wypdkiem przy pracy"
        czy pomylka, ale sa tego setki a juz nawet TYSIACE takich
        na NIE a to z kolei powinno dac Ci duuuuzo do myslenia.
        Powinno dac, ale to uzaleznione jest od zdolnosci myslenia
        ktorej jak widze nie posiadasz, nie wyuczyles sie albo do
        myslenia uzywasz innego narzadu niz mozg:-(((((
        Nasylanie na Grupowiczow redaktorow, "detetywow" (Bog wie
        czego to jeszcze nie wymyslisz), nic Ci nie da i odniesie
        skutek przeciwny do tego oczekiwanego przez Ciebie.
        Wdepnales chlopie w niezle gowno rozchlapujac je obficie
        a teraz oczekujesz zapachu fijolkow...to smieszne i zenujace:-(
        Najlepiej napisz od razu do Europejskiej Komisji Praw Czlowieka,
        bo w kraju poklasku nie znajdziesz i mozesz liczyc co najwyzej
        na zainteresowanie studentow Psychitrii piszacych prace
        zaliczeniowe nt: "Nietypowe i nieuleczalne wady psychiki"
        bo na magisterska, ze wzgledu na brak porownania nie licz.
        Na zakonczenie wiedz, ze jezeli ktokolwiek i kiedykolwiek z
        Grupowiczow zostanie pozwany przed sad w sprawie Arnold & pss
        i psst, to zwala sie takie tlumy obroncow pozwanego, ze najlepszy
        oskarzyciel w tym kraju nie bedzie mial najmniejszej szansy:-))
        Daruj sobie ten caly bajzel z sadami i prokuratorami bo Ci
        ludzie maja do rozwiklania o wiele powazniejsze sprawy niz
        zajmowanie sie Twoja choroba.

        Pozdrawiam uczestnikow FORUM
        jedrus
        • Gość: Arek Re: Prośba do dziennikarzy z Gazety. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 12.03.02, 14:12
          jedrus napisał:
          > Szlowieku, dlaczego jeszcze bardziej sie pograzasz???

          No cześć jędruś!
          Widzę, że "towarzystwo" ściąga kolejne posiłki,
          czyżby pomysł autoryzacji wypowiedzi i ryzyko
          wzięcia za to odpowiedzialności przez Artura tak
          bardzo Was zatrwożył.
          Nie dziwię się, na Waszym miejscu też bym się tego
          bał jak diabeł święconej wody.

          Ale to nic jędruś - pchnij do mnie swój adres,
          podeślę do Ciebie notariusza z tą Twoją wypowiedzią.
          Podpiszesz ją a ja Ci dam szansę by te tłumy z pss
          i psst rzuciły się na prokuratora i by nie miał
          on w sądzie szans podczas Twojej sprawy.

          Co Ty na to? Też tchórzysz i pozostajesz anonimem
          nie biorącym odpowiedzialności za to co wypisujesz?

          Arek
          • Gość: TheSaint Prośba do Arniego. Nie osmieszaj sie juz. IP: *.jasien.net 12.03.02, 14:22
            Gość portalu: Arek napisał(a):

            [...]
            > Co Ty na to? Też tchórzysz i pozostajesz anonimem
            > nie biorącym odpowiedzialności za to co wypisujesz?
            >
            > Arek

            ...napisal anonim, zarzucajacy pisanie anonimowych postow. :-)
            A.
            • krasnoludki Re: Prośba do Arniego. Nie osmieszaj sie juz. 12.03.02, 14:45
              Poczekaj do wyborów prezydenckich ;-))))))))))))))))) (Arni trenuje)
      • Gość: Sabazios Re: Prośba do dziennikarzy z Gazety. IP: 62.179.33.* 13.03.02, 01:43
        Arnoldzie, przekroczyles juz dawno granice smiesznosci, a teraz jeszcze to...
        jestes niesamowity :-))))))
        mam nadzieje, ze bedziesz nas bawil do konca swiata i o jeden dzien dluzej ;-
        )))

        p.s. co z moim pozwem? czekam juz 4 lata :-))

        Sabazios
      • robgoblin Tak, też polecam dziennikarzom Gazety 13.03.02, 10:01
        Guru Internetu ponownie sięgnął dna. Czy za przyczyną przyciężkiego humoru czy
        zakutej głowicy?
    • krasnoludki Artykuł Pulsu Biznesu - crosspost z p.s.s 12.03.02, 01:24
      Przepraszam za crosspost, ale... myślę, że może nie wszyscy widzieli :-)

      Zacytuję fragment, który rozbawia najbardziej:

      "Na razie STI podpisało umowy z trzema firmami designerskimi: Eteria, Aztec i Elita. Po zgromadzeniu większej ilości członków rozpocznie się rozsyłanie wezwań o wypłacanie tantiem do dostawców usług internetowych."

      O komentarz poproszę przedstawicieli wszystkich zainteresowanych organizacji ;-)

      Albo lepiej nie. Wypchaj się, Arnoldzie.

      Pozdrowienia od Krasnoludków :-)
      • krasnoludki Re: Artykuł Pulsu Biznesu - crosspost z p.s.s 12.03.02, 01:41
        Aha, może też nie wszyscy wiedzą, że właścicielem wszystkich trzech agencji jest Oryginał, który nazywa się "Arkiem". ;-)
        • Gość: Arek I czym się tak afektujesz? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 12.03.02, 01:47
          krasnoludki napisał(a):
          > Aha, może też nie wszyscy wiedzą,
          > że właścicielem wszystkich trzech agencji
          > jest Oryginał, który nazywa się "Arkiem". ;-)

          Nie zatwierdzam artykułów, więc nie odpowiadam
          za to co dziennikarz błędnie napisze.

          Arek
          • krasnoludki Re: I czym się tak afektujesz? 12.03.02, 01:53
            Wypchaj się, Arnold! (Odpowiedź równoznaczna Twojemu odsyłaniu gdzieś na jakąś stronę domową).
          • _kami Re: I czym się tak afektujesz? 12.03.02, 02:00
            Gość portalu: Arek napisał(a):

            > Nie zatwierdzam artykułów, więc nie odpowiadam
            > za to co dziennikarz błędnie napisze.

            Czy wobec tego pozwiesz Puls Biznesu za rozpowszechnianie fałszywych informacji?

            K.
            • krasnoludki Re: I czym się tak afektujesz? 12.03.02, 02:04
              Godnym zauważenia jest, iż Oryginał wrócił z tragedii.net z powrotem na forum GW ;-)
              • Gość: TheSaint Re: I czym się tak afektujesz? IP: *.jasien.net 12.03.02, 12:30
                krasnoludki napisał(a):

                > Godnym zauważenia jest, iż Oryginał wrócił z tragedii.net z powrotem na forum G
                > W ;-)

                Albowiem Oryginal.SA nigdzie stad nie poszedl. Tragedia.net jako forum
                cenzurowane nie ma zbyt wielu uzytkownikow. :-)

                A.
                • jelito.pl Re: I czym się tak afektujesz? 12.03.02, 22:57
                  Trzeba dodac ze nie tylko prawo autorskie jest domeną Arnolda Buzdygana, jego
                  zainteresowania jak powszechnie wiadomo zmieniaja sie dosc czesto , jednak
                  nieustajaco propaguje od kilku juz lat doskonały , we własnym mniemaniu, sposób
                  na przedłużanie stosunków płciowych , oto link :
                  www.elita.pl/arek/przedluzanie_stosunku.htm
                  Natomiast w wolnych chwilach "pracuje" za konfidenta usenetu , donoszac
                  pracodawcom na podwładnych którzy prezentują niezgodny punkt widzenia z
                  Arnoldowymi urojeniami.Nie wiem czy nie zakapowałby dziennikarza który odważył
                  by sie na wywiad z tym chorym osobnikiem , jeśli tylko pytania były by za
                  trudne dla Arnolda.
          • Gość: Marek Re: I czym się tak afektujesz? IP: *.solutions.net.pl 12.03.02, 13:44
            > Nie zatwierdzam artykułów, więc nie odpowiadam
            > za to co dziennikarz błędnie napisze.

            A to dobre... widzę, że nie odpowiada Pan również za błedy na swoich stronach....
            Pomijając błędne myślenie o prawach autorskich.
            Tak właściwie to przez Pana straciłem dużo czasu przyglądając się "twórczości"
            oraz wypowiedzią na różnych grupach dyskusyjnych. Tragedia....
            I tu pytanie do prawników Gazety: czy jedna i ta sama osoba może zajmować
            stanowiska nadzorcze w różnych Spółkach? W tym powoływać Stowarzyszenie gdzie
            prezesem jest osoba od niej bezpośrednio zależna?
            • Gość: Arek Re: I czym się tak afektujesz? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 12.03.02, 14:13
              Marek napisał(a):
              > A to dobre... widzę, że nie odpowiada Pan również
              > za błedy na swoich stronach..

              O jakich błędach mówisz?

              > Pomijając błędne myślenie o prawach autorskich.

              O tym wypowiedzą się sądy.

              > Tak właściwie to przez Pana straciłem dużo czasu
              [..]
              > stanowiska nadzorcze w różnych Spółkach?
              [..]

              Może. Ale STI nie jest Spółką.


              Arek
              • elita.pl Re: I czym się tak afektujesz? 12.03.02, 23:10
                "Już sam dotyk okolic krocza i moszny jest przyjemny, dlatego mężczyźni zwykle lubią jak tam sobie
                leży ręka - nawet nie wykonująca jakichś celowych ruchów.
                Co do pieszczenia samego członka to łatwo tu zadowolić mężczyznę - wystarczy
                naśladować ruchy frykcyjne członka w pochwie czyli przesuwać żołądź członka
                w te i wewte wewnątrz NAWILŻONYCH dłoni lub ust. Usta mają tą przewagę nad dłońmi,
                że dokładniej obejmują, są pofałdowane oraz pozwalają na zmiany nacisku na
                poszczególne partie żołędzi a rytmiczność zawsze eskaluje doznania
                (monotonność koi co też jest czasem pożądane).
                Przy pieszczotach ustami, dłoń może dodatkowo głaskać mosznę i wewnętrzną cześć
                ud oraz obszar między moszną a odbytem, który też jest bardzo czuły. Druga dłoń
                "obowiązkowo " obejmuje członka. Nie wiem dlaczego, ale brak takiego objęcia..."

                Więcej znajdziecie Państwo na stronach Arka - Arnolda:

                www.elita.pl/arek/oral.htm

                Polecamy gorąco!

                Elita
                • Gość: Arek Re: I czym się tak afektujesz? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 12.03.02, 23:29
                  Marcin B. napisał:
                  [..]
                  > Polecamy gorąco!
                  > Elita

                  Prosiłem Cię już wielokrotnie i po dobroci żebyś
                  przestał posługiwać się nazwą naszego serwisu bo
                  nie masz do tego prawa.
                  Dociera to do Ciebie czy życzysz sobie by powiedzieć
                  Ci to osobiście?

                  To miłe, że tak propagujesz moje strony, z których
                  niedługo będzie książka, ale tu nie miejsce do
                  tego by je cytować.
                  Nie rozmawiamy teraz o seksie, gdybyś tego nie zauważył.

                  I nie afektuj jak dorastający dzieciak, któremu wmówiono,
                  że seks tocoś plugawego.

                  Arek
                  • krasnoludki Re: I czym się tak afektujesz? 13.03.02, 00:10
                    Odmieniec dobrze czułby się w PRL-u. Widzę go w filmie "Alternatywy 4". Zgadnijcie, w jakiej roli?

                    Arnoldzie, Ty też możesz odpowiedzieć. Poprosimy o odpowiedź na forum neteria.net.
    • Gość: Jureek Re: Nie dogadałem się z psem... IP: 62.8.156.* 12.03.02, 16:14
      ... który współtworzył moją stronę w sprawie podziału przyszłych tantiem, które
      otrzymamy dzięki działalności STI. Dlatego postanowiliśmy, że każde z nas, tzn.
      ja i pies, będzie miało osobną stronę. Po co dzielić 1,1 grosza na minutę na
      dwóch, jeśli każdy z nas, i ja, i pies, możemy otrzymać tę samą stawkę za naszą
      tfurczość.
      No to klikajcie, chcemy być bogaci (a pies ma cichą nadzieję, że zarobi sobie w
      ten sposób na lepsze żarcie niż te cholerne Shappi)
      Moja strona: strony.wp.pl/wp/ochmanj/index.htm
      Strona psa: strony.wp.pl/wp/ochmanj/strona_psa.htm
      • Gość: Marek Re: Nie dogadałem się z psem... IP: *.solutions.net.pl 13.03.02, 08:58

        > No to klikajcie, chcemy być bogaci (a pies ma cichą nadzieję, że zarobi sobie w

        A ja podbiłem Panu i jego psu licznik klikajac 10 razy - tym samym pomogłem
        zarobić 1,10 zł. Proszę o przelanie na moje konto 0,50 zł tytułem nadwyrężenia
        palca wskazującego ;))

        A przy okazji nie wiedziałem, że przyszły przedstawiciel tfurcuff jest
        seksuologiem...
        • robgoblin Re: Nie dogadałem się z psem... 13.03.02, 09:57
          A czym on nie jest - człowiek Renesansu ...
        • Gość: Jureek Re: Nie dogadałem się z psem... IP: 62.8.156.* 13.03.02, 10:11
          Gość portalu: Marek napisał(a):

          >
          > > No to klikajcie, chcemy być bogaci (a pies ma cichą nadzieję, że zarobi so
          > bie w
          >
          > A ja podbiłem Panu i jego psu licznik klikajac 10 razy - tym samym pomogłem
          > zarobić 1,10 zł. Proszę o przelanie na moje konto 0,50 zł tytułem nadwyrężenia
          > palca wskazującego ;))

          Nie chciałbym się się migać od zaspokojenia Twojego słusznego jak najbardziej
          roszczenia. Jest jednak mały problem, koszty przelewu 0,50 zł są
          nieprporcjonalnie duże. Dlatego mam pewną propozycję. Zrób sobie stronkę, to ja w
          ramach rewanżu też sobie tam poklikam, a postaram się i psa namówić, żeby też
          okazał w ten sposób swoją wdzięczność (a dodatkowym plusem jest to, że palce
          wskazujące psów nie nadwyrężają się tak szybko).

          > A przy okazji nie wiedziałem, że przyszły przedstawiciel tfurcuff jest
          > seksuologiem...

          No coś takiego. Zeby nie wiedzieć takich rzeczy. Toż to właśnie w tej dziedzinie
          przedstawiciel twórców dorobił się zaszczytnego tytułu Miszcza. Ech, te jego
          instrukcje oralnej obsługi członka męskiego, zaciskania, całowania z języczkiem,
          jego teorie orgazmu, punktu G toż to przełomowe dzieła w seksuologii. Tak sobie
          myślę, że powinien domagać się tantiem nie tylko od telekomów, ale również od
          agencji towarzyskich - te bowiem również osiągają korzyści materialne na
          twórczości Miszcza.
          Pozdrawiam i czekam na linka, cobym mógł się zrewanżować.
          Jurek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka