Gość: futto IP: *.wroclaw.mm.pl 11.07.04, 23:11 A najlepiej to zakazać handlu w ogóle. Każdy będzie miał to co sobie wyhoduje:) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: kondorek Re: Walka o niedzielny handel IP: *.chomiczowka.waw.pl 11.07.04, 23:20 Jestem za! I wtedy wszyscy pracownicy wielkich sklepów mogliby zapisać się do związków zawodowych i w pełni oddac się działalności związkowej. Odpowiedz Link Zgłoś
marcin.brzezinski Re: Walka o niedzielny handel 12.07.04, 01:07 Gość portalu: kondorek napisał(a): > Jestem za! I wtedy wszyscy pracownicy wielkich sklepów mogliby zapisać się do > związków zawodowych i w pełni oddac się działalności związkowej. Ktosiu kondorek - obrażasz ludzi pracujących w hipermarketach. Widać że zaczynamy myśleć o pracownikach hipermarketów jako o przedstawicielach dołów społecznych, nierobach i niewolnikach. To kolejny powód aby ograniczyć działalność tych placówek, gdyż jest ona społecznie szkodliwa. POZDRAWIAM Marcin Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: HEHE NIECH ZAMKNA I POLOWE TYCH BAB Z PRACY WYPIERD... IP: *.chello.pl 12.07.04, 11:10 JA MOGE ZROBIC ZAKUPY W PT A TE GLUPIE BABY CO ZAMIAST SIE CIESZYC ZE MOGA ZAROBIC NIECH RAZEM Z RODZINAMI (JUZ NA BEZROBOTNYM) JADA W NIEDZIELE NA GRZYBY - ZEBY MIEC CO JESC !! RAZEM NIECH WSPOLNIE TWORZA OAZY KATOLICKIEJ BIEDY !!! CO ZA KRETYNSKI KRAJ TA POLSKA !!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracujący w hiper Re: NIECH ZAMKNA I POLOWE TYCH BAB Z PRACY WYPIER IP: *.devs.futuro.pl 12.07.04, 12:19 Jako obywatel tego kraju przedstawiasz właśnie ocenę samego siebie - niekulturalny, wulgarny i nie mający szacunku dla innych. Cytując ciebie "kretyn" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klient.. Re: NIECH ZAMKNA I POLOWE TYCH BAB Z PRACY WYPIER IP: *.crowley.pl 12.07.04, 13:34 ...jest faktem, że nie ma co obwiniać osób pracujących w hipermarketach. Głupie pomysły wychodzą od związków zawodowych...jak zawsze zresztą. Z tego co wiem zdanie wśród pracowników takich sklepów jest też podzielone...ale mnie osobiście zakazywanie handlu w niedzielę kojarzy się z państwem totalitarnym a przecież jest demokracja... Odpowiedz Link Zgłoś
meteorr Re: NIECH ZAMKNA I POLOWE TYCH BAB Z PRACY WYPIER 12.07.04, 14:34 Tak komentujac wypowiedz poprzednika i kolegi wyzej co mu sie capslock zacial: W tak "przyjaznej spolecznie" i laickiej Francji tez obowiazuje zakaz handlu w niedziele. Podobnie w Szwajcarii - tez nikt nie handluje w dni wolne od pracy. I jakos wszyscy zyja - po prostu robia zakupy w sobote... Gdzie tu totalitaryzm? To moze 40-godzinny tydzien pracy to tez total(itar)ny przezytek? Bo jak ktos chce, zeby robotnicy pracowali mu 60 h/tydzien to mu wolno? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klient... Re: NIECH ZAMKNA I POLOWE TYCH BAB Z PRACY WYPIER IP: *.crowley.pl 12.07.04, 15:15 ...jedno jest pewne kraje takie jak Francja są raczej przeżytkiem socjalnej gospodarki rynkowej (chociaż teoretycznie nie są socjalistyczne). Nie możemy patrzeć na Niemcy i Francję bo tam Kodeks Pracy ma rozmiary Biblii albo Encyklopedii...spójrzmy na Stany Zjednoczone. Kwestie tego ile pracować powinien regulować wolny rynek aczkolwiek faktem jest, że u nas do wolnego rynku pracy jeszcze sporo brakuje. Gdyby bezrobocie było na poziomie 3% to źle traktowani pracownicy odchodzili by z pracy do innych firm/instytucji i pracodawcy musieli by automatycznie przestrzegać ich praw...ale JEŻELI KTOŚ CHCE ŻEBY DRUGI PRACOWAŁ 100 GODZIN TYGODNIOWO A TAMTEN SIĘ ZGADZA TO GDZIE TU NIESPRAWIEDLIWOŚĆ...Ja takowej nie widzę...pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: turysta Re: Może pójść w ślady USA czy Australii IP: 81.219.117.* 12.07.04, 16:28 Ja nie rozumię dlaczego ktos za kogos decyduje kiedy ma pracować. Czy to oznacza, że nasz naród jest tak głupi, że trzeba za niego podejmować decyzje na szczeblu centralnym. Przeciez każden sam powinien decydować czy chce pójsc do pracy w niedziele czy też nie. Jeżeli szef go zmusza to niech zmieni szefa a jeżeli nie może bo nie znajdzie innej pracy to właśnie tym sie władza powinna zająć a nie regulacja gospodarki i ograniczaniem handlu. A może wprowadzić zakaz chodzenia do toalety w niedziele bo wody szkoda. Podobnie nie mądry pomysł. W USA sklepy są otwarte w tedy kiedy sie komu podoba i nikt nie wpadł na pomysł by za kogos decydować i zamykac sklepy. Kiedy ktoś chce mieć zamkniete sklepy w niedziele to niech otworzy sobie własny sklep i sobie bedzie go mógł zamykać nawet 7 dni w tygodniu a niech nie decyduje za innych. czy to nie jest ubezwłasnowolnienie? Czy to nie jest ograniczenie wolności? W USA w tygodniu pracuje sie 40 godzin a za kazdą godzine ponad 40 płaci sie 50% drożej. W Australii za sobotę płaci się 50% drożej a za niedziele 100% drożej. Może by wprowadzić taki pomysł wówczas nie jeden by chciał pracować w niedziele i pewnie nie trza by nikogo zmuszać do pracy w niedziele Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DOKTOR MUREK PANUJE U NAS PEDOFILA MYSLENIOWA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.04, 21:27 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Owsik Re: NIECH ZAMKNA I POLOWE TYCH BAB Z PRACY WYPIER IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.04, 18:25 No to na przykład we Francji nie ma demokracji bo tam (w ojczyźnie Carrefoura hehehe) w niedzielę WSZYSTKIE sklepy oprócz małych osiedlowych i im podobnych są ZAMKNIĘTE. A no i opczywiście można jeszcze się obkupić na stacji benzynowej przepłacając jakieś 30%. Odpowiedz Link Zgłoś
pawka55 Re: NIECH ZAMKNA I POLOWE TYCH BAB Z PRACY WYPIER 12.07.04, 14:41 Ty jestes za to kulturalny, ale kompletnie bez poczucia instynktu samozachowawczego. Wszyscy tacy jak ty, ktorzy wola swietowac niz pracowac, pojda niedlugo na grzyby aby zebrac je na obiad, dokladnie tak jak przewiduje ten "cham", ktoremu wlasnie odpisales. Marzycie wszyscy o Ameryce, w ktorej ja mieszkam, tylko robicie wszystko przeciwnie niz Amerykanie. Powodzenia, biedny kraju szczyczacy sie tak glupimi obywatelami!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Herman Re: to jest najgorsze IP: *.tsi.tychy.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.04, 18:15 że rządzący(komuchy) Polską nie mają pojęcia skąd się biora pieniądze (pewnie myślą ze rosną na wierzbie)w przeciwieństwie do amerykańskich polityków oni to najlepiej wiedzą i dlatego są bogaci? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MarcPol Re: NIECH ZAMKNA I POLOWE TYCH BAB Z PRACY WYPIER IP: *.milwaukee.k12.wi.us 12.07.04, 16:28 Gość portalu: HEHE napisał(a): > JA MOGE ZROBIC ZAKUPY W PT A TE GLUPIE BABY CO ZAMIAST SIE CIESZYC ZE MOGA > ZAROBIC NIECH RAZEM Z RODZINAMI (JUZ NA BEZROBOTNYM) JADA W NIEDZIELE NA > GRZYBY - ZEBY MIEC CO JESC !! RAZEM NIECH WSPOLNIE TWORZA OAZY KATOLICKIEJ > BIEDY !!! CO ZA KRETYNSKI KRAJ TA POLSKA !!!!!!!!!!!!!!!! Szanowny "kretynie", mieszkancu "kretynskiego kraju", i autorze powyzszej kretynskiej uwagi: Moja znajoma (zwana powyzej GLUPIA BABA) pracuje w MarcPolu, Wolne dni ma sredno co 2 tygodnie. W tygodniu praca od 6 rano do 21. Wynagrodzenie okolo 1100 na miesiac. Za prace w nadgodzinach dostaje ona ryczaltem 100 zl na miesiac! Zgode na ryczal i nadgodziny musi wyrazic pisemnie! W normalnych warunkach nalezaloby zglosic zazalenie do Inspekcji Pracy. Inspektorzy tlumacza sie, ze na jednego przypada 900 skarg, wiec nie nadazaja. A dla osoby skladajacej zazalenie sprawa jest prosta, "nie podoba sie? to won". I co wtedy? Mozna pojsc do sadu, ale przewod trwa latami no i trzeba miec pieniadze dla adwokatow. Nie napisze, ktory sklep MarcPolu tak dziala, zeby dziewczyna nie stracila pracy, ale spodziewam sie, ze wszystkie dzialaja podobnie. I co , i nic! Tak wiec, powodem planowanej zmiany prawa nie jest KATOLOCYZM, ale kapitalizm w polskim wydaniu! Moze Gazeta zainteresowala by sie tym problemem, zamiast wysylac dziennikarzy sledczych do Argentyny! Uklony! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kud Re: NIECH ZAMKNA I POLOWE TYCH BAB Z PRACY WYPIER IP: *.centertel.pl 12.07.04, 16:39 To że Państwo jako instytucja nie potrafi sprawić, aby przepisy były przestrzegane nie powinno odbywać się kosztem nakazów i zakazów wymierzonych w społeczeństwo. Dlaczego nie mogę zdecydować czy chce kupić chleb w piatek czy w niedziele? A może ja też cały tydzień pracuje od rana do nocy że mogę zrobić zakupy tylko w niedziele? Egzekucja przepisów nie tylko kodeksu pracy ale i innych spoczywa na organach państwowych - nie można się zasłaniać tym że nie daję sobie rady to wam zabronie tego czy tego.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracownik hiper Re: NIECH ZAMKNA I POLOWE TYCH BAB Z PRACY WYPIER IP: *.devs.futuro.pl 12.07.04, 21:19 ok ale POLSKA to my i jeśli my nie będziemy wspierać egzekwowania prawa to np. Ty masz w d.... że w markecie łamane są przepisy prawa pracy tak samo i ja przechodząc koło ciebie jak będą cię kopać na ulicy powiem sobie to nie moja sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p Re: NIECH ZAMKNA I POLOWE TYCH BAB Z PRACY WYPIER IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 13:24 A wiec won z tego kraju bedzie jednego kretyna mniej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtek Zabranić pracy w Radiu Maryja (w niedzelę) ! IP: *.chello.pl 12.07.04, 11:06 Przecież oni też pracują, a nie powinni. Powinni iść do kościoła na mszę ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: @ Re: Zabranić pracy w Radiu Maryja (w niedzelę) ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.04, 14:12 brawo brawo brawo popieram !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ur Odprawianie niedzielnej Mszy Swietej ... IP: *.29.221.203.acc11-dryb-mel.comindico.com.au 10.08.04, 08:08 w kosciolach jest takze dzialalnoscia zarobkowa.Jezeli nie jest , to na co ta skladka po kazaniu?...Na pollitra ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pepperoni Przecież chodzi o kasę na wybory! IP: 149.156.184.* 12.07.04, 12:55 Przcież to chodzi o kasę. Robi się taką akcję w radzie miasta, a potem wysyła umyślnego do kogoś zaprzyjaźnionego z dyrektorami supermarketów, że tyle i tyle kasy ma wpłynąć na konto np. Fundacji "Radość Dzieciom" albo Stowarzyszenia "Świat bez Wojny". Czeka się dwa-trzy tygodnie, podgrzewa atmosferę w prasie lokalnej, a potem markety grzecznie zrzucają się na - powiedzmy - 1 mln złotych (przecież też mają lewe kasy na ten cel). Potem Fundacja albo Stowarzyszenie podpisuje fikcyjne umowy z łańcuszkiem firm i na końcu kaska ląduje na kontach polityków. A do tego czasu okazuje się nagle, że jednak ważny interes społeczny przemawia za otwarciem marketów w niedziele i rada miasta nie uchwala wrogiej marketom ustawy. I jest cisza do następnych wyborów. Nie bądźmy naiwni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tylko Re: Walka o niedzielny handel IP: *.proxy.aol.com 11.07.04, 23:21 Bardzo dobrze,supermarkiety buduja obozy pracy!!!!W Niemczech sklepy sa pozamukane w niedziele!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poprawa Re: Walka o niedzielny handel IP: *.dip.t-dialin.net 11.07.04, 23:35 Tak tylko dlaczego w Niemczech padly wszystkie male sklepy, a male markety plajtuja na potege ? Odpowiedz Link Zgłoś
zsa-zsa Re: Walka o niedzielny handel 11.07.04, 23:36 oj tak, oj tak. Niemcy to dobry przykład. Ich sklepy sa pozamykane, ale obywatele w tym czasie robią zakupy w polskich hipermarketach. Zapraszam np. do Szczecina. W niektóre dni trudno uslyszeć w takim sklepie polską mowę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nelsonek Re: Walka o niedzielny handel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.04, 23:50 hahaha. tylko nieliczni przyjezdzaja do Polski, bo tylko nieliczni mieszkaja przy granicy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Katon Nieliczni przyjeżdżają do Polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.04, 07:51 To prawda, inni odwiedzają Danię, Belgię, Holandię, Francję, Luksemburg, Szwajcarię, Austrię i Czechy. Polacy, jeśli im zamknąć hipermarkety, odwiedzą zapewne Białoruś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Ale bzdury! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.04, 12:36 Nie znam dokładnie sytuacji w Czechach (nowy kapitalizm, więc pewnie podobnie jak u nas) i Danii, ale w połowie pozostałych państw nie kupisz nawet chleba w niedzielę. Znam dobrze sytuację w Szwajcarii - w większości kantonów, także protestanckich wszystkie sklepy nie tylko są zamknięte w niedzielę, ale w dni powszednie zamykane są np. o 18. Są nieliczne wyjątki, ale zawsze kosztowało to właściciela prawdziwą batalię i dużo pieniędzy. Pozostanie więc owym mitycznym Niemcom jeździć do krajów arabskich, np. w Jordanii w niedzielę się pracuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TReneR Re: Ale bzdury! IP: *.austriamicrosystems.com 12.07.04, 14:23 I co uwazasz ze to dobrze ze tak sie blokuje wolnosc gospodarcza? TReneR a czlowiek musi sie z pracy urywac zeby zrobic zakupy bo mu sklepy pozamykaja, albo w sobote rano na kacu gnac do sklepu zeby zakupy na caly tydzien zrobic. A wiesz jakie kokosy robia sklepy na dworcach, ktore moga byc otwarte w niedziele i swieta; do kasy stoi sie w kolejce po 15min (jak za PRLu tylko moze krocej :- ) !!! Socjalizm czystej wody! Zupelny brak konkurencji, powalajaca na kolana biurokracja..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracownik hiper Re: Ale bzdury! IP: *.devs.futuro.pl 12.07.04, 14:47 Jak tak części społeczeństwa by przeszkadzało że sklepy są zamknięte w niedziele to napewno na wszystkie urzędy powinni pomścić bo muszą urywać się z pracy. Rozgonić debili polityków bo ustalili że urzędy mają wolne w niedziele - ilu biednym zapracowanym ludziom ułatwiło by to istnnienie i jaki błogosławiony wpływ na rodzine - spędzić uroczą niedzielę w kolejce do urzędu. Dodatkowo urzędy mogły by udostępnić i inne atrakcje np. losowanie petenta obsłurzonego bez kolejki itp. Ludzie pomyślcie czasem co wy wypisujecie i jeśli tak rzeczywiście myślicie to nasz kraj jest na najlepszej drodze do upadku. Jedynym możliwym rozwiązaniem jest normalne i możliwe do wyegzekwowania prawo czy to pracy czy inne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TReneR Re: Ale bzdury! IP: *.austriamicrosystems.com 12.07.04, 15:59 Nie to jest myslenie socjalisty i biurokraty! Wiecej przepisow i wiecej biurokracji!? Jedynym rozwiazaniem jest wolny rynek i male bezrobocie (jedno z drugim jest baaardzo powiazane). Wtedy jak nie chcesz to nie pracujesz w hipermarkecie tylko gdzie indziej, a hipermarkety nie moglyby forsowac drakonskich wymagan od pracownikow bo by sie wszyscy zwolili! I to jest jedyne o rozsadne rozwiazanie TReneR ps. a to z urzedami to nie jest glupi pomysl; przeciez to my placimy pensje ze swoich podatkow urzednikom; wiec jezeli istnieje taka wola w spolecznstwie; urzedy powinny byc otwarte w niedziele (miec wolne w inny dzien!!!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Turysta Re: Ale bzdury! IP: 81.219.117.* 12.07.04, 16:39 ... i do USA czy Australii tam tez sie pracuje ale o tym zapomniałes albo nawet nie wiesz. Poprostu w tych krajach jest wolna gospodarka a nie centralnie planowana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DOKTOR MUREK POLSKA TO NIE SZWAJCARIA CHCIALEM ZAUWAZYC IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.04, 21:28 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Turysta Re: POLSKA TO NIE SZWAJCARIA CHCIALEM ZAUWAZYC IP: 81.219.117.* 13.07.04, 11:00 Tak to prawda i dlatego moze zamknac wszystko przez 7 dni w tygodniu wówczas juz nikt nikogo nie bedzie w pracy wykozystywał bo nie bedzie wolno pracować wogóle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nelsonek Re: Nieliczni przyjeżdżają do Polski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.04, 13:53 moze i Danie, Czechy, Szwajcarie, Austrie, i zdaje sie Belgie (co do ostatniego nie jestem pewny, do pozostalych tak) sobie poodwiedzaja w niedziele, ale nie kupia nic w hipermarketach! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość portalu Re: Walka o niedzielny handel IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 12.07.04, 08:38 Skoro tak ci się podoba w Niemczech to dlaczego się nie przeprowadzisz? Nie musiałbyś wtedy oglądać otwartych sklepów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nelsonek Re: Walka o niedzielny handel IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 15.07.04, 09:02 takie argumenty powalaja mnie z nog. a co jak szanowny kolega nie chce przeprowadzac sie do Niemiec (czy gdziekolwiek) a chce dobrze dla Polski i jej dobra. he? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yurek Re: Walka o niedzielny handel IP: *.dsl.support.nl 12.07.04, 12:57 Ale w Arcykatolickiej Hiszpanii i Portugalii handel w niedziele kwitnie - widocznie to gorsi katolicy od tych polskich wybranych. A swoja droga, okaZUJE SIE , ZE SA DWA NARODY WYBRANE : JEDEN PRZEZ BOGA- ZYDZI I DRUGI PRZEZ MARYJE - POLACY. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Re: Walka o niedzielny handel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.04, 23:22 Hodowania też zakazać. Każdy będzie miał to, co mu Bóg da. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BanG Re: Walka o powrot komunizmu? IP: 129.81.192.* 11.07.04, 23:30 Wyslac te durnote z "LPR-u" i ze zwiazkow zawodowych na przymusowa wycieczke do USA! Niech zobacza jak tutaj wyglada handel w niedziele i swieta!!! Odpowiedz Link Zgłoś
marcin.brzezinski Re: Walka o powrot komunizmu? 12.07.04, 01:17 Gość portalu: BanG napisał(a): > Wyslac te durnote z "LPR-u" i ze zwiazkow zawodowych > na przymusowa wycieczke do USA! Niech zobacza jak > tutaj wyglada handel w niedziele i swieta!!! Ktosiu BanG - swoboda działania hipermarketów w Polsce jest nie do pomyślenia w USA, gdzie przestrzeganie obowiązującego prawa jednym z fundamentów funkcjonowania usańskiego państwa. Taki francuski hipermarket z Polski przeniesiony do USA zostałby zamknięty w ciągu jednego dnia, a jego bossowie wsadzeni do więzienia. Polska nie jest jeszcze państwem prawa ( mam nadzieję że już niedługo się to zmieni ). To na co pozwalają sobie właściciele hipermarketów w Polsce jest nie do pomyslenia w innych krajach. Dlatego uważam że ograniczenie handlu w hipermarketach w niedziele było by bardzo dobrze i wbrew pozorom wpłynęło by na zmniejszenie bezrobocia. POZDRAWIAM Marcin Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Katon Re: Walka o powrot komunizmu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.04, 07:53 Nie bardzo rozumiem... jeśli market łamie prawo, to chyba trzeba go zamknąć w ogóle, a nie tylko w niedzielę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joder Re: Walka o powrot komunizmu? IP: 213.17.190.* 12.07.04, 13:29 I nie do konca rozumie jak zmniejszenie ilosci godzin pracy zmniejszy bezrobocie. Czy to jakies nowe prawo rzadzace ekonomia? A jaki dzien proponujesz by zostal wybrany na ten w ktorym moge spokojnie zrobic zakupy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jateż - k a t o n Re: Walka o powrot komunizmu? nie! - normalnosci ! IP: *.local.pl / 195.117.123.* 12.07.04, 15:29 a więc ci przypomnę te prawa które market łamie; 1. Pamiętaj abyś dzień święty swięcił !- prawo Boże ! 2. Ustanowione przez Kościół dni święte święcić ! - prawo kościelne! 3. Prawo pracownika do dwóch dni wolnych od pracy w tygodniu! - prawo pracy ! 4. Prawo opieki matki i ojca nad własciwym wychowaniem swoich dzieci. - prawo rodzinne. 5. Pracownik nie jest przedmiotem, a podmiotem ! - prawo godnosci osoby ludzkiej Wystarczy ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Walka o powrot komunizmu? nie! - normalnosci IP: 64.80.9.* 12.07.04, 16:55 Gość portalu: jateż - k a t o n napisał(a): > a więc ci przypomnę te prawa które market łamie; > > 1. Pamiętaj abyś dzień święty swięcił !- prawo Boże ! a ktory dzien jest swiety? bo w roznych religiach to jest roznie > 2. Ustanowione przez Kościół dni święte święcić ! - prawo kościelne! a co kosciol ma wspolnego z hipermarketem, a zreszta patrz wyzej - rozne koscioly, rozne swieta > 3. Prawo pracownika do dwóch dni wolnych od pracy w tygodniu! - prawo pracy ! nic takiego w prawie pracy jak gwarancja dwoch dni wolnych w tygoniu nie istnieje, wiem ze lamia inne przepisy prawa pracy, ale ten podany przez ciebie to pochodzi chyba z ksiezyca > 4. Prawo opieki matki i ojca nad własciwym wychowaniem swoich dzieci. - prawo > rodzinne. tego to juz zupelnie nie rozumiem - to hipermarket zabrania wychowywania dzieci? > 5. Pracownik nie jest przedmiotem, a podmiotem ! - prawo godnosci osoby ludzkie > j ????????????????????? > > Wystarczy ? Nie wystarczy Odpowiedz Link Zgłoś
marcin.brzezinski Re: Walka o powrot komunizmu? nie! - normalnosci 12.07.04, 18:14 Gość portalu: Marek napisał(a): > > 1. Pamiętaj abyś dzień święty swięcił !- prawo Boże ! > a ktory dzien jest swiety? bo w roznych religiach to jest roznie Państwo Polskie wyrosło z tradycji katolickiej - uczymy się przecież że nasze państwo powstało w momencie chrztu Mieszka I. Większość ludzi wyznaje wiarę katolicką lub wiarę innych niekatolickich kościołów chrześcijańskich, dlatego należy im się prawo do świętowania niedziel. Oczywiście są też tacy którzy tego nie uznają, ale z szacunku i tolerancji powinno się w mierę możliwości wolne niedziele uszanować i chronić prawem. To w "miarę mozliwości" nie dotyczy służb publicznych. > > > 2. Ustanowione przez Kościół dni święte święcić ! - prawo kościelne! > a co kosciol ma wspolnego z hipermarketem, a zreszta patrz wyzej - rozne > koscioly, rozne swieta Kościół Katolicki ze względu na ilość wyznawców a także tradycję historyczną ma w Polsce pozycję szczególną i jest ona równiez zagwarantowana prawem. Jeżeli działalność hipermarketów ( handel w niedzielę ) jest sprzeczna z nauką kościoła którą wyznaje większość mieszkańców to powinno się to uszanować. To właśnie jest tolerancja drodzy ateiści. > > 4. Prawo opieki matki i ojca nad własciwym wychowaniem swoich dzieci. - pr > awo > > rodzinne. > tego to juz zupelnie nie rozumiem - to hipermarket zabrania wychowywania dzieci ? Zmuszanie ludzi wychowujących dzieci do pracy w niedziele w imię czyjegoś zysku koliduje z nadrzędnym prawem rodziców do wychowywania dzieci. [ ... ] > > Wystarczy ? > > > Nie wystarczy A teraz ? ( i tak znam odpowiedź ;-) ) POZDRAWIAM Marcin Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Walka o powrot komunizmu? nie! - normalnosci IP: 64.80.9.* 12.07.04, 20:35 Niby ja znasz ale nie do konca. ad1. Panstwo Polskie nie wyroslo z tradycji katolickiej - ono juz ISTNIALO gdy Mieszko zdecydowal sie na przyjecie chrztu. Dodatkowo prawo Boze (Biblia) mowi o swietowaniu SOBOTY a nie niedzieli. ad2. Prawo koscielne jest prawem koscielnym, a nie prawem panstwowym. Tolerancja jest nienarzucanie czegos innym. Ja Tobie nic nie probuje narzucic, a Ty w zamian za to twierdzisz ze ja powinienem sie dostosowac do nauki twojego kosciola. A jesli moja wiara stoi w sprzecznosci z twoja? Co wtedy? Tylko nie mow mi o wiekszosci i.t.p. A juz tak zupelnie na marginesie - dlatego istnieje prawo panstwowe i prawo koscielne i sa to dwa odrebne prawa, jesli nawet w czesciach sie pokrywaja. ad4. Nikt nikogo nie zmusza. Przeciez nie ma obowiazku pracy w hipermarkecie. Prawdopodobnie w tej chwili rozpocznie sie krzyk, ze bezrobocie, ze nie ma innej pracy, i.t.p. To wszystko prawda, ale to nie jest wina wlasciciela supermarketu - on nikogo do niczego nie zmusza. W momencie podejmowania pracy zawodowej wiesz czy bedzie wymagana praca w weekendy, czy w swieta i zawsze mozesz powiedziec nie. Decyzje podejmujemy my sami i konsekwencje tez musimy poniesc sami. A prawo przykrawane do istniejacej sytuacji ekonomicznej wczesniej czy pozniej odbije sie wszystkim czkawka. I to duza. A juz na sam koniec - prosze Cie nie mieszaj religi na zasadzie dowolnosci. Wiekszosc niekatolickich kosciolow chrzescijanskich ma naprawde malo wspolnego z kosciolem katolickim, wiec wrzucanie ich wszystkich razem do jednego wora i powolywanie sie na wspolna tradycje chrzescijanska jest bardzo duzym naduzyciem. Odpowiedz Link Zgłoś
marcin.brzezinski Re: Walka o powrot komunizmu? nie! - normalnosci 12.07.04, 22:01 Gość portalu: Marek napisał(a): > Niby ja znasz ale nie do konca. > ad1. Panstwo Polskie nie wyroslo z tradycji katolickiej - ono juz ISTNIALO gdy > Mieszko zdecydowal sie na przyjecie chrztu. > Dodatkowo prawo Boze (Biblia) mowi o swietowaniu SOBOTY a nie niedzieli. Przykro mi ale podwójnie nie masz racji. Przyjmujemy za datę powstania państwa Polskiego moment chrztu Mieszka I. Czym jednak wtedy było owo państwo Polskie ? W zasadzie państwem plemiennym Polan. Przyjmuje się że Mieszko I stworzył Polskę przez włączenie do państwa Polan plemienia Wiślan, ale był to proces bardziej długotrwały niż 1 dzień. W X wieku nie istniało żadne inne prawo niż wola księcia. Dopiero Kościół Powszechny czyli Katolicki - a było to jeszcze przed schizmą wschodnią i przed reformacją - wprowadził cywilizację do naszego pięknego kraju. Z kolei w Biblii nie pojawia się ani razu słowo "sobota". Zapewne masz na myśli Księgę Wyjścia ( cytat z Biblii Tysiąclecia, tłumaczenie z wydania IV ): "Pamiętaj o dniu szabatu, aby go uświęcić. Sześć dni będziesz pracować i wykonywać wszystkie twe zajęcia. Dzień zaś siódmy jest szabatem ku czci Pana, Boga twego. Nie możesz przeto w dniu tym wykonywać żadnej pracy ani ty sam, ani syn twój, ani twoja córka, ani twój niewolnik, ani twoja niewolnica, ani twoje bydło, ani cudzoziemiec, który mieszka pośród twych bram. W sześciu dniach bowiem uczynił Pan niebo, ziemię, morze oraz wszystko, co jest w nich, w siódmym zaś dniu odpoczął. Dlatego pobłogosławił Pan dzień szabatu i uznał go za święty." ( Wj 20, 8-11 ) Dla Chrześcijan owym szabatem ku czci Pana jest dzień Zmartwychwstania Chrystusa czyli niedziela. Dla Żydów którzy nie uznają objawienia nowotestamentowego jest to sobota, czyli siódmy dzień tygodnia. > ad2. Prawo koscielne jest prawem koscielnym, a nie prawem panstwowym. > Tolerancja jest nienarzucanie czegos innym. Ja Tobie nic nie probuje narzucic, > a Ty w zamian za to twierdzisz ze ja powinienem sie dostosowac do nauki twojego > kosciola. A jesli moja wiara stoi w sprzecznosci z twoja? Co wtedy? > Tylko nie mow mi o wiekszosci i.t.p. > A juz tak zupelnie na marginesie - dlatego istnieje prawo panstwowe i prawo > koscielne i sa to dwa odrebne prawa, jesli nawet w czesciach sie pokrywaja. Tolerancja to jest szanowanie tradycji innych, a narzucenie konieczności pracy w niedziele wbrew nauce Kościoła Katolickiego wyznawanej przez większość społeczeństwa to jest ewidentny brak tolerancji. A jeżeli Twoja wiara stoi w tym punkcie w sprzeczności z nauką Kościoła - powiedz jaka to religia nakazuje Ci odwiedzać supermarkety w niedziele ? I kto tu jest nietolerancyjny ? > ad4. Nikt nikogo nie zmusza. Przeciez nie ma obowiazku pracy w hipermarkecie. > Prawdopodobnie w tej chwili rozpocznie sie krzyk, ze bezrobocie, ze nie ma > innej pracy, i.t.p. To wszystko prawda, ale to nie jest wina wlasciciela > supermarketu - on nikogo do niczego nie zmusza. W momencie podejmowania pracy > zawodowej wiesz czy bedzie wymagana praca w weekendy, czy w swieta i zawsze > mozesz powiedziec nie. Decyzje podejmujemy my sami i konsekwencje tez musimy > poniesc sami. > A prawo przykrawane do istniejacej sytuacji ekonomicznej wczesniej czy pozniej > odbije sie wszystkim czkawka. I to duza. Masz rację że nikt nikogo nie zmusza aby pracował w hipermarkecie. Prawda jest też taka że dla wielu osób jest to jedyna mozliwośc pracy (jak sam zauwazyłeś - bezrobocie ). Dlatego odgórna regulacja powinna rozwiązać ten problem - inaczej się tego nie załatwi. > A juz na sam koniec - prosze Cie nie mieszaj religi na zasadzie dowolnosci. > Wiekszosc niekatolickich kosciolow chrzescijanskich ma naprawde malo wspolnego > z kosciolem katolickim, wiec wrzucanie ich wszystkich razem do jednego wora i > powolywanie sie na wspolna tradycje chrzescijanska jest bardzo duzym naduzyciem. Nie mieszam religii na zasadzie dowolności. Wszystkie kościoły chrześcijańskie wywodzą się historycznie z Kościoła Katolickiego, czy to się tobie podoba czy nie - oddzieliły się w wyniku schizmy wschodniej a także reformacji i późniejszego rozdrobnienia kościołów i sekt o korzeniach protestanckich. W Twojej wypowiedzi wyczuwam niechęć do Kościoła Katolickiego, ale pamiętaj o tym że w wielu kościołach chrześcijańskich bardzo aktywny jest obecnie ruch ekumeniczny mający na celu zbliżenie do siebie tych kościołów a w perspektywie zjednoczenie chrześcijan. POZDRAWIAM Marcin Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DOKTOR MUREK TYLKO W NIEDZIELE JEST OBOWIAZEK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.04, 21:32 WYCHOWYWANIA DZIECI? ALE BZDURA Odpowiedz Link Zgłoś
marcin.brzezinski Re: TYLKO W NIEDZIELE JEST OBOWIAZEK 12.07.04, 22:05 Gość portalu: DOKTOR MUREK napisał(a): > WYCHOWYWANIA DZIECI? ALE BZDURA Bzdurą jest wniosek jaki wyciągnąłeś z wątku. Nie wiem czy masz dzieci ale ja w niedzielę mam najwięcej dla nich czasu. Gdyby ktoś mi te wolne niedziele odebrał, to rzeczywiście wychowanie ich bardzo by na tym ucierpiało. POZDRAWIAM Marcin Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracownik hiper Re: Walka o powrot komunizmu? nie! - normalnosci IP: *.devs.futuro.pl 12.07.04, 22:45 Nie wiem czemu czemu część z was czepiła się tego że jak hipermarkety będą zamknięte w niedziele to wszyscy muszą biec do kościoła przecierz nie o to idzie a ci co tak myślą to muszą mieć bardzo ubogie rzycie prywatne lub hiper to dla nich nowa religia. Międzyinnymi chodzi o to, że jest to dzień kiedy mogę spotkać sie z rodzina i znajomymi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BanG Re:"jatez-katon" - jedz prosze ze swoja lista! IP: 129.81.192.* 12.07.04, 16:58 "jatez-katonie"... Jedz - prosze - ze swoja lista postulatow, np. do USA i zobacz, czy tam zrobia wrazenie na kimkolwiek twoje "argumenty"! Jezeli tu, np. powiesz swojemu pracodawcy, iz masz zbyt malo czasu na wychowywanie dzieci to ow pewnie szybciutko zaproponuje ci zwolnienie z pracy... Wtedy bedziesz mial wiecej wolnego czasu do swojej dyspozycji! p.S. Czy Polska jest juz (oficjalnie) panstwem wyznaniowym, iz zaczynamy mieszac za soba "prawa boze" i "prawa koscielne", z prawem stanowionym przez panstwo??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Turysta Re: Walka o powrot komunizmu? IP: 81.219.117.* 12.07.04, 16:50 Wg teori Marcina idąc dalej to jeżeli zamkniemy sklepy przez 7 dni w tygodniu to jeszcze bardziej zmniejszy się bezrobocie. A jezeli zakażemy pracy wszystkim i wszędzie to juz chyba nie powinno byc wogóle bezrobocia. Czy tak mozna rozumiec ekonomie Marcina pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
michal25arizona Re: Walka o powrot komunizmu? 12.07.04, 18:07 W jaki sposob wplynie to na zmniejszenie bezrobocia hmmm ??? A poza tym to jak w polskich marketach lamie sie prawo i czym rozni sie to od amerykanskich marketow ?? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracujący w hiper Re: Walka o powrot komunizmu? IP: *.devs.futuro.pl 12.07.04, 22:39 Chcesz wiedzieć jak to ci powiem W grudniu poza świętami miałem 2 dni wolne i nikt mi za to nie zapłacił ani nie odda tych dni wolnych a wdodatku przekonują mnie, że to mój obowiazek (w pozostałych miesiącach jak mam połowę przysługujących dni wolnych to jest fajnie) Odpowiedz Link Zgłoś
michal25arizona Re: Walka o powrot komunizmu? 13.07.04, 22:51 Gość portalu: pracujący w hiper napisał(a): > Chcesz wiedzieć jak to ci powiem > > W grudniu poza świętami miałem 2 dni wolne i nikt mi za to nie zapłacił ani nie > > odda tych dni wolnych a wdodatku przekonują mnie, że to mój obowiazek > (w pozostałych miesiącach jak mam połowę przysługujących dni wolnych to jest > fajnie) Zaskarz pracodawce. To nie jest zgodne z kodeksem pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracujący w hiper Re: Walka o powrot komunizmu? IP: *.devs.futuro.pl 17.07.04, 09:55 Taki mam zamiar mimo, że oznacza to koniec mojej kariery w tej firmie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BABCIA Re: Walka o powrot komunizmu? IP: *.proxy.aol.com 12.07.04, 01:54 ZGADZAM SIE Z TOBA TEN LUB TE OSOBY/OSOBA/ CO CHSE TO ZAMKNAC JEST NAJGLUPSZA ISTOTA ,O KTOREJ SIE SLYSZY.NIE CHCE W NIEDZIELE CHODZIC PO SKLEPACH TO JEJ ALBO ICH SPRAWA NIECH SIEDZI W DOMU WRESCIE DAJCIE TYM BIEDNYM POLAKOM NAPRAWDE WOLNOSC CIAGLE JAKIES OGRANICZENIA JAKIES ,ZAKAZY ,W JAKIM SWIECIE TE MATOLY ZYJA??????TR ROZNE ORGANIZACJE ZWIASKI TO JEDYNE SKUPISKO PLOTEK I OBMAWIANIA INNYCH LUDZI WYWALIC ICH WSZYSTKICH Z TYCH ORGANIZACJI I ROZWIAZAC TE BALAGANY.JA MIESZKAM W KANADZIE I WCALE MI NIE PRZESZKADZA OTWARCIE SKLEPOW A I KSIEZA TEZ BO SAMI ROBIA ZAKUPY W NIEDZIELE.W MOIM MIESCIE /500.000 MIESZKANCOW/ NA PRZECIWKO POLSKIEGO KOSCIOLA SA DWA POLSKIE SKLEPY W NIEDZIELE AZ PEKAJA W SZWACH OD KLIJENTOW I WSZYSTKO W PORZADKU KSIADZ ZADOWOLONY I LUDZIE ZADOWOLENI A W POLSCE ZAWSZE COS. DRUGA SPRAWA JAK DLUGO BEDZIE SIE POLSKA GAPIC NA TO CO ROBIA NIEMCY???? JAK WOGOLE LUDZIE CIAGLE DAJA SOBIE PRZYKLAD NIEMCOW? CO MY GORSI?NIE POTRAFIMY SAMI MYSLEC I SAMI SOBIE RZADZIC? CIAGLE SIE SLYSZY W NIEMCZECH TO CZY TAMTO JEST INNE PRZECIEZ KAZDY INNY KRAJ JEST INNY,NIE DOSYC,ZE POLACY SIE UNIZAJA PRZED NIMI ROBIA ZA GROSZE SA ZWYLKYMI SPRZATACZAMI TO CIAGLE BIORA ICH ZA PRZYKLAD ZADEN NIEMIEC CZY NIEMKA NIE WYCIERA TYLKA ZADNEMU POLAKOWI TAK JAK TO MY POLACY ROBIMY I CIESZA SIE,ZE PRACUJA W NIEMCZECH.NIEMCY NIE MAJA HANDLU W NIEDZIELE,BO NIE MAJA CHETNYCH DO PRACY A POLAKOW NIE ZATRUDNIA DLACZEGO??? W KANADZIE I W USA W SOBOTE PRACUJE MLODZIEZ SZKOL SREDNICH ,RENCISCI,RMERYCI I OSOBY,KTORE SA ZATRUDNIONE NA CALY ETAT A CHCA PRZYJSC DO PRACY W NIEDZIELE.TUTAJ JEST SZACUNEK PRACODAWCY DO PRACOWNIKA ON SIE W CZWARTEK PYTA KTO CHCE PRZYJSC W SOBOTE I W NIEDZIELE I AKCEPTUJE ODPOWIEDZ NIKT SIE NIE BOI ODMOWIC A W POLSCE???? CIAGLE PRACOWNIK BYL ZASTRASZANY I JEST NIECH O TYM POMYSLA TE GLUPIE ORGANIZACJE DAJCIE LUDZIA WOLNOSC A NIE ZAKAZY. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tom Re: Walka o powrot komunizmu? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 12.07.04, 09:27 niestety się mylisz ,my to gówno umiemy jeść i kropka. potrzebujemy mądrych przykładów mogą być nawet z niemiec. A o wolności to ty mów tym pracującym w marketach oni może cię zrozumieją. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beatapl Re: Walka o niedzielny handel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.04, 23:34 ogolna cofka. Najlatwiej zakazac. Dla mnie tesco 24H, czy Auchan czynny do 22 to czesto jedyny sposob na komleksowe zakupy. Dodam ze nie interesuja mnie wykorzystywania pracownikow, afery tropione przez Inspekcie Pracy i program Uwaga (Tvn), nie jestemm fanka popierania pilskich produktow Chce kupic wszystko w jednym miescu, w czystym markecie, stac w krotkiej kolejce i widziec usmiechnietych pracownikow ...........wszystko jedno jakom kosztem. No.........to szczerze napisalam. Jutro wejde na forum zeby zaczac dzien od przeczytania miazdzacej krytyki mnie pozdrawiam cieplo beata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Travel W pełni Cię popieram Beatko! IP: *.acn.waw.pl 12.07.04, 00:02 Po pierwsze, w ciągu dnia są takie korki, że nie sposób normalnie dojechać do hipermarketu. W moim przypadku robienie zakupów po pracy jest niewykonalne. Często kończę ja późno, albo jestem po dyżurze. I taki Auchan czynny do 23, również w sobotę i w niedziele jest jak znalazł. Zakupy w małych sklepach to mniejszy wybór towarów, wyższe ceny i dźwiganie siat. Wolę raz na dwa tygodnie kupić wszystko według uprzednio przygotowanej listyW JEDNYM MIEJSCU ( gdzie nota bene mogę zapłacić kartą, co w małych sklepach często bywa niemożliwe). Na codzienne łażenie do sklepu nie mam po prostu czasu. Ludzie próbujący naprawiac ten kraj nakazami i zakazami mają zsowietyzowane mózgi, nawet jeśli nazywaja siebie prawicą. Bolszewizm w czystej postaci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maruda Re: W pełni Cię popieram Beatko! IP: *.gdynia.mm.pl 12.07.04, 02:59 Gość portalu: Travel napisał(a): > Po pierwsze, w ciągu dnia są takie korki, że nie sposób normalnie dojechać do > hipermarketu. W moim przypadku robienie zakupów po pracy jest niewykonalne. > Często kończę ja późno, albo jestem po dyżurze. I taki Auchan czynny do 23, > również w sobotę i w niedziele jest jak znalazł. ****************************** Nie pleć bzdur. Pod hipermarketami nie ma żadnych korków w godzinach przedpołudniowych. Kończysz o 23 i nie masz czasu rano, czy pracujesz 14 godzin? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BanG Re: 8 godzin pracy i dobrobyt sam nadejdzie? IP: 129.81.192.* 12.07.04, 17:03 "marudo"... W niektorych krajach (USA, Japonia, czy Taiwan) praca przez 12, czy nawet 14 godzin dziennie nie jest czyms sensacyjnie niezwyklym! Czyzby Polska byla juz tak bogata, iz wszyscy tam uwazaja, iz wystarczy pracowac 8 godzin dziennie??? Odpowiedz Link Zgłoś
marcin.brzezinski Re: Walka o niedzielny handel 12.07.04, 00:54 Mam inne zdanie. Życie jest fascynujące i być może wkrórce Ty będziesz musiała zasiąść za kasą w hipermarkecie. Ciekawe co wtedy powiesz ? Oczywiście teraz wydaje Ci się że taka ewentualność jest WOGÓLE niemożliwa, ale pożyjemy zobaczymy... Już nie takim hojrakom opadały szczęki ;-) POZDRAWIAM Marcin Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jot Re: Walka o niedzielny handel IP: 62.121.73.* 12.07.04, 01:16 marcin.brzezinski napisał: > Mam inne zdanie. Drogi acz krótkowzroczny internauto. Rozumiem, że jest Ci obojętny los 2/7 czyli blisko 30% pracowników zamkniętych od piątku do poniedziałku hipermarketów. Dzisiaj zarywają weekendy, za to po zrealizowaniu chorych pomysłów kilku populistów będą mieli baaardzo dużo wolnego czasu... Zapamiętaj: lepsze jest wrogiem dobrego. Odpowiedz Link Zgłoś
marcin.brzezinski Re: Walka o niedzielny handel 12.07.04, 01:25 Gość portalu: jot napisał(a): > Drogi acz krótkowzroczny internauto. Rozumiem, że jest Ci obojętny los 2/7 czyl > i > blisko 30% pracowników zamkniętych od piątku do poniedziałku hipermarketów. > Dzisiaj zarywają weekendy, za to po zrealizowaniu chorych pomysłów kilku > populistów będą mieli baaardzo dużo wolnego czasu... Zapamiętaj: lepsze jest > wrogiem dobrego. Uważam że wcale nie masz racji. Oczywiście że każde ograniczenie działalności hipermaketów przyniesie spadek bezrobocia. Przecież ludzie muszą gdzieś robić zakupy i będą to robić. Hipermarket daje 100 czy 200 miejsc pracy, ale jednocześnie likwiduje 1000 innych. Ponieważ ludzie tam pracujący zarabiają grosze to dodatkowo hipermarkety wpływają na ubożenie społeczeństwa a przez to na zmniejszenie wzrostu gospodarczego. Doskonałym rozwiązaniem było by np. zakazanie działalności hipermaketom w odległości 30 km od centrów dużych miast. Jest to rozwiązanie praktykowane w cywilizowanym świecie. POZDRAWIAM Marcin Odpowiedz Link Zgłoś
elfhelm Re: Walka o niedzielny handel 12.07.04, 01:48 dziwnym trafem hurtownicy i producenci narzekali na markety, ale jednocześnie sprzedawali im ochoczo. bo market zawsze w końcu płacił, a drobni sklepikarze nie - sądowe nakazy zapłaty ciągną się dość długo. hipermarkety mające własne marki dają też utrzymanie fabryczkom, które inaczej by padły. sam nie robię zakupów w niedziele, mam czas w inne dni. w niedziele jednak jest najwięcej osób klientów, znaczy to że potrzebują tego - bo nie mają czasu kiedy indziej, bo chcą kupić kilka rzeczy w drodze ze spaceru czy kościoła, bo sobie chcą tam spędzać czas... i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
marcin.brzezinski Re: Walka o niedzielny handel 12.07.04, 02:07 elfhelm napisał: > dziwnym trafem hurtownicy i producenci narzekali na markety, ale jednocześnie > sprzedawali im ochoczo. bo market zawsze w końcu płacił, a drobni sklepikarze > nie - sądowe nakazy zapłaty ciągną się dość długo. > hipermarkety mające własne marki dają też utrzymanie fabryczkom, które inaczej > by padły. > sam nie robię zakupów w niedziele, mam czas w inne dni. w niedziele jednak jest > > najwięcej osób klientów, znaczy to że potrzebują tego - bo nie mają czasu kiedy > > indziej, bo chcą kupić kilka rzeczy w drodze ze spaceru czy kościoła, bo sobie > chcą tam spędzać czas... > i tyle Witam, W średniej wielkości mieście jeden lub dwa markety rozkładają lokalny handel całkowicie. Hurtownicy nie mają wyjścia i muszą robić biznes z marketami, albo się "zminąć". Straty spowodowane problemami z płatnościami od drobnych sklepikarzy nie były w stanie znacząco zakłócić płynnością finansową hurtowników, a potężne opóźnienia w płaceniu przez hipermarkety niestety już tak - tutaj jest zupełnie inna skala. Oczywiście że wygodnie jest robić zakupy w niedzielę, ale wiele innych rzeczy jest i powinno pozostać zakazane z powodów społecznych, religijnych, moralnych, ekonomicznych itd. mimo że wydają się być wygodne. Ja na przykład czasem myślę z dużym sentymentem o czasach niewolnictwa - fajnie było by mieć takiego... POZDRAWIAM Marcin Odpowiedz Link Zgłoś
ada68 Re: Walka o niedzielny handel 12.07.04, 02:27 w jakim cywilizowanym swiecie...? chyba w "trzecim" swiecie... Odpowiedz Link Zgłoś
marcin.brzezinski Re: Walka o niedzielny handel 12.07.04, 02:49 ada68 napisała: > w jakim cywilizowanym swiecie...? chyba w "trzecim" swiecie... Witam, W tzw. "trzecim" świecie bieda wynika m.in. z tego że często skorumpowane lokalne władze, często pozostawione poza demokratyczną kontrolą działają w interesie międzynarodowych koncernów kosztem własnej gospodarki. Obecnie Polska pod tym względem bardzop przypomina "trzeci" świat chociaż klęski głodu jeszcze nie mamy. Jednak chciałbym Ci uświadomić że duże centra handlowe wyniesione daleko od centrów miast to pomysł zdaje się USAński który później zaczął byc realizowany w Europie Zachodniej. POZDRAWIAM Marcin Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Turysta Re: Walka o niedzielny handel IP: 81.219.117.* 18.07.04, 14:27 Byłeś w USA czy tylko słyszałeś o tym. Ja tam byłem i centra handlowe są dosłownie wszędzie a bardziej nawet w centrum jak poza miastem. W centrum do tego mozna spotkać rózne sieci obok siebie a otwarte sa często nawet w swięta a to, że jest otwarte w niedziele to jest normalne. Może nie są w tedy otwarte do 22 jak w zwykły dzien ale do 18 czasami 20 a supermarkety np. "stop & shop" jest czynny często całą dobę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DO MARCINKA Re: Walka o niedzielny handel IP: *.nrockv01.md.comcast.net 12.07.04, 09:09 Wiekszego idioty jeszcze nie czytalam. Czlowieku, przeprowadz sie na Bialorus i tam sie wymadrzaj. W zadnym cywilizownym panstwie zamykanie supermarketow nie wplynelo na spadek bezrobocia. Co ty gadasz? Nie lepiej w te sobote czy niedziele dac popracowac ludziom takim jak studenci i inni ktoryz chca dorobic sobie po kilka godzin w tygodniu?? Odpowiedz Link Zgłoś
marcin.brzezinski Re: Walka o niedzielny handel 12.07.04, 10:59 Gość portalu: DO MARCINKA napisał(a): > Wiekszego idioty jeszcze nie czytalam. Czlowieku, przeprowadz sie na Bialorus i > > tam sie wymadrzaj. W zadnym cywilizownym panstwie zamykanie supermarketow nie > wplynelo na spadek bezrobocia. Co ty gadasz? Nie lepiej w te sobote czy > niedziele dac popracowac ludziom takim jak studenci i inni ktoryz chca dorobic > sobie po kilka godzin w tygodniu?? Buuuuuuuu.... Kobieta i taki brak kultury :-( No cóż może tłumaczyć Ciebie zamieszkanie w USA gdzie absolutnym szczytem uniesień kulturalnych dla większości jest Batman. Nie zgodzę się z Twoimi tezami - wręcz uważam że nie bardzo masz podstawowe rozeznanie tematu. Obecnie równiez w USA utrudnia się rozwój sieci marketów ( szczególnie Walmarta ) gdyż negatywne skutki ich działalności dla gospodarki widoczne są już nawet w skali makroekonomicznej ( ubożenie społeczeństwa, zwiększenie importu, zmniejszenie rozwoju gospodarczego kraju ). Do tego dochodzi całkowita samowola inwestycyjna marketów w Polsce niespotykana w krajach rozwiniętych spowodowana korupcją urzędników. Nie ma jasnej polityki dla rozwoju marketów, masowo wchodzą do centrów miast co jest już absolutnym skandalem bardzo rzadko spotykanym w innych krajach. Zgadzam się że markety wymuszają zwiększenie konkurencyjności wśród małych sklepów, ale ta konkurencja jest za silna i zwykle kończy się plajtą sklepów osiedlowych. Dotyczy to szczególnie sklepów innych branż niż spożywcze - np. w miastach gdzie funkcjonuje Media Markt praktycznie znikają inne sklepy z elektroniką. Poza tym uważam że potrzeba likwidacji handlu w niedzielę przede wszystkim nie wynika tylko z powodów ekonomicznych. POZDRAWIAM Marcin Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: Walka o niedzielny handel IP: 217.153.29.* 12.07.04, 16:12 co to znaczy "utrudnia się rozwój hipermarketów"? źródła proszę, bo nie wierzę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Turysta Re: Walka o niedzielny handel IP: 81.219.117.* 18.07.04, 14:35 Marcin z całym szacunkiem ale to, że "Obecnie równiez w USA utrudnia się rozwój sieci marketów (szczególnie Walmarta ) gdyż negatywne skutki ich działalności dla gospodarki widoczne są już nawet w skali makroekonomicznej" to są opowieści wyssane z palca. W tym kraju nikt nikomu nie ogranicza działalności. Pomieszkaj tam troche, popytaj ludzi, poczytaj gazet a nie słuchaj polskich polityków co im tęskno za gospodarką centralnie planowana Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LukasK Likwidacja marketów - spadek bezrobocia??? IP: 213.25.88.* 12.07.04, 10:52 > Oczywiście że każde ograniczenie działalności > hipermaketów przyniesie spadek bezrobocia. Przecież ludzie muszą gdzieś robić > zakupy i będą to robić. Hipermarket daje 100 czy 200 miejsc pracy, ale > jednocześnie likwiduje 1000 innych Likwidowanie bezrobocia przez urzędników nazywa się ROBOTY PUBLICZNE. To nie jest likwidowanie bezrobocia. To utrzymywanie bezrobotnych na nasze wspólne pieniądze. Oni (urzędnicy) tego nie rozumieją, bo ich też utrzymujemy. Odpowiedz Link Zgłoś
marcin.brzezinski Re: Likwidacja marketów - spadek bezrobocia??? 12.07.04, 11:03 Gość portalu: LukasK napisał(a): > > Likwidowanie bezrobocia przez urzędników nazywa się ROBOTY PUBLICZNE. To nie > jest likwidowanie bezrobocia. To utrzymywanie bezrobotnych na nasze wspólne > pieniądze. Oni (urzędnicy) tego nie rozumieją, bo ich też utrzymujemy. Witam, No nie zrozumiałeś mnie dobrze. Ograniczenie działalności marketów spowoduje powstawianie nowych miejsc pracy w nowo powstałych mnijeszych sklepach. To nie ma nic wspólnego z interwencją urzędników. Całkowicie wolna konkurencja bez interwencji Państwa istnieje tylko w 3-cim świecie. Wszędzie indziej każde państwo chroni swój interes w taki czy inny sposób. Kojarzenie tego z Białorusią to demagogia. POZDRAIAM Marcin Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LukasK Re: Likwidacja marketów - spadek bezrobocia??? IP: 213.25.88.* 12.07.04, 11:15 > Całkowicie wolna konkurencja bez interwencji Państwa istnieje tylko w 3-cim > świecie. Wszędzie indziej każde państwo chroni swój interes w taki czy inny > sposób. Kojarzenie tego z Białorusią to demagogia. Nie wspomniałem nawet półsłowem o Białorusi. Nawiązałeś do interesu państwa. A co to znaczy? Czy państwo to nie jego obywatele? Jeśli tak, to niech każdy z nich decyduje sam, jakiego typu szczęście jest dla niego najważniejsze (pieniądze, wolna niedziela, dały tydzień wolny na koszt innych, duże zakupy w jednym miejscu z terminalem do kart płatniczych...) i jak je sobie zapewnić. Odpowiedz Link Zgłoś
marcin.brzezinski Re: Likwidacja marketów - spadek bezrobocia??? 12.07.04, 18:00 Gość portalu: LukasK napisał(a): > > Nie wspomniałem nawet półsłowem o Białorusi. Rzeczywiście miałem na myśli argumenty użyte w innych postach na forum, a nie Twoje. Przepraszam. > > Nawiązałeś do interesu państwa. A co to znaczy? Czy państwo to nie jego > obywatele? Jeśli tak, to niech każdy z nich decyduje sam, jakiego typu > szczęście jest dla niego najważniejsze (pieniądze, wolna niedziela, dały > tydzień wolny na koszt innych, duże zakupy w jednym miejscu z terminalem do > kart płatniczych...) i jak je sobie zapewnić. Być może dochodzimy do sedna problemu. Interesy różnych ludzi w kraju mogą być ze sobą sprzeczne. Klasycznym przykładem jest tutaj konflikt interesów pracowników marketów a niektórych klientów którzy twierdzą że muszą robic zakupy w niedziele. Dlatego argumenty typu "nie mówcie mi kiedy mam robić zakupy" nie mają sensu. Albo poszkodowani będą ludzie faktycznie zmuszeni do pracy w niedziele ( jak ktoś chce napisać że wcale nie muszą pracować, to proszę - niech sobie daruje ), albo klienci którzy będą zmuszeni zmienić termin robienia zakupów. Wydaje mi się jednak że w tym drugim przypadku wielkiego nieszczęścia nie będzie. Poza względami religijnymi których niektórzy nie akceptują ( swoją drogą gdzie ta tolerancja na którą powołują się ateiści ? ) i ekonomicznymi ( obce markety są zjawiskiem szkodliwym dla polskiej gospodarki ), mamy też czysto ludzki wymiar problemu. Szanujmy sie trochę na wzajem. Argumentacja typu "mam wszystkich w nosie bo mi się należy" świadczy o tym jacy jesteśmy prymitywni. Słabo będzie jeżeli taka opcja będzie wyznaczała politykę państwa, w Polsce nigdy w ten sposób nikomu nie będzie dobrze się żyło. POZDRAWIAM Marcin Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Turysta Re: Likwidacja marketów - spadek bezrobocia??? IP: 81.219.117.* 18.07.04, 14:40 Marcin co za bzdety opowiadasz. Znasz gospodarkę USA??? Jak tam państwo ingeruje w wolność gospodarczą? Napisz coś na ten temat najlepiej podając skąd masz tewiadomości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DOKTOR MUREK TYPOWY BURAK Z SAMOOBRONY IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.04, 21:34 LICZBY WYSSANE Z PEDOFILSKIEGO BURACZANEGO PALCA Odpowiedz Link Zgłoś
praptak Re: Walka o niedzielny handel 12.07.04, 16:37 > Uważam że wcale nie masz racji. Oczywiście że każde ograniczenie działalności > hipermaketów przyniesie spadek bezrobocia. Przecież ludzie muszą gdzieś robić > zakupy i będą to robić. Hipermarket daje 100 czy 200 miejsc pracy, ale > jednocześnie likwiduje 1000 innych. Ponieważ ludzie tam pracujący zarabiają > grosze to dodatkowo hipermarkety wpływają na ubożenie społeczeństwa a przez to > na zmniejszenie wzrostu gospodarczego. Doskonałym rozwiązaniem było by np. > zakazanie działalności hipermaketom w odległości 30 km od centrów dużych miast. 1. Co do bezrobocia - oczywiście, hipermarket osiąga mniejszym nakładem pracy to, co może osiągnąć kilkadziesiąt małych sklepów. Jest po prostu bardziej efektywny. 2. Ubożenie społeczeństwa i hamowanie wzrostu - p. wyżej. Pensje pracowników małych sklepów nie biorą się znikąd. Składają się na nie ich klienci, czyli właśnie społeczeństwo, płacąc wyższe ceny. Ograniczanie działalności hipermarketów ma tyle sensu, co psucie maszyn przez luddytów - oni też walczyli o miejsca pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
marcin.brzezinski Re: Walka o niedzielny handel 12.07.04, 17:32 praptak napisał: > > 1. Co do bezrobocia - oczywiście, hipermarket osiąga mniejszym nakładem pracy > to, co może osiągnąć kilkadziesiąt małych sklepów. Jest po prostu bardziej > efektywny. > 2. Ubożenie społeczeństwa i hamowanie wzrostu - p. wyżej. Pensje pracowników > małych sklepów nie biorą się znikąd. Składają się na nie ich klienci, czyli > właśnie społeczeństwo, płacąc wyższe ceny. > > Ograniczanie działalności hipermarketów ma tyle sensu, co psucie maszyn przez > luddytów - oni też walczyli o miejsca pracy. Witam, Nie poruszajmy się po skrajnościach. Rzeczywiście hipermarkety są ekonomicznie bradziej efektywne ale to zjawisko jest w takim wydaniu negatywne gdyż likwiduje miejsca pracy. W naszych realiach hipermarkety powodują także wywóz marży z handlu poza Polskę, gdyż zwykle są one własnością obcego kapitału. Dlatego uważam że nasz rząd i samorządy powinny temu zapobiegać, a przynajmniej ograniczyć swobodę hipermarketom, tak aby mniejsze sklepy miały większe szanse w konkurencji. Poza tym nie zawsze hipermarkety są tanie dla klientów. Oczywiście że w wielu wypadkach tak jest ( najczęściej w przypadku tanich marek towarów ), ale markety często mają też bardzo wysokie ceny. Nie można założyć że sklep osiedlowy jest ogólnie np. 20% droższy od marketu bo tak nie jest. POZDRAWIAM Marcin Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Acro Re: Walka o niedzielny handel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.04, 18:11 Nikt ci nie odpowiedział? zatem ja śpieszę. "Rzeczywiście hipermarkety są ekonomicznie > bradziej efektywne ale to zjawisko jest w takim wydaniu negatywne gdyż > likwiduje miejsca pracy" a w jakim wydaniu jest pozytywne? Mam dla ciebie propozycję: specjalny sklep, w którym każdy produkt podaje inny sprzedawca. Nikogo wprawdzie nie stać na robienie tam zakupow, ale ilu ludzi pracę znajdzie... Nie wiem, czy rozumiesz moja aluzję: nie ma sensu zwalczać bezrobocie podnosząc koszty, bo to pomoże paru osobom, a reszta (klienci) bedzie musiała za to zapłacić - w tym przypadku za zwiększoną marżę. "W naszych realiach hipermarkety powodują także wywóz > marży z handlu poza Polskę, gdyż zwykle są one własnością obcego kapitału" Po pierwsze - włąsnie "zwykle " są własnościa obcego kapitału, al enie zawsze i wtedy uderza się w najzaradniejszych rodaków, po drugie - niespecjalnie wywożą te zyski, po przy tej skali inwestycji, nie bedzie czego wywozić jeszcze wiele lat... "Poza tym nie zawsze hipermarkety są tanie dla klientów" Poelcam monitoring cen prowadzony przez czasopismo "Handel" Hiperpamrkety maja ceny średnio o 5% niższe od supermarketów i jakieś 15% od małych sklepów tradycyjnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nelsonek Re: Walka o niedzielny handel IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 15.07.04, 09:15 na poczatku chcialbym zaznaczyc ze jest mi obojetny hipermarket ze wskazaniem na "nie dla hipermarketow", nie protestuje w zaden sposob przeciwko powstawaniu takich sklepow. czesto tez robie tam zakupy. pisze tutaj by wymienic poglady nic wiecej. > Mam dla ciebie propozycję: specjalny sklep, w > którym każdy produkt podaje inny sprzedawca. rozumiem ze to zart. koledze chodzilo o sklep osiedlowy, ktory placi podatki (patrz nizej). > nie ma sensu zwalczać bezrobocie podnosząc koszty, bo to pomoże > paru osobom, a reszta (klienci) bedzie musiała za to zapłacić (...) a za utrzymanie rzeszy bezrobotnych tez musimy sie "zrzucac". wiec jak to jest? > Po pierwsze - włąsnie "zwykle " są własnościa obcego kapitału, al enie zawsze i > > wtedy uderza się w najzaradniejszych rodaków, po drugie - niespecjalnie wywożą > te zyski, po przy tej skali inwestycji, nie bedzie czego wywozić jeszcze wiele > lat... to tylko teoria. praktyka mowi co innego, do tego dochodzi jeszcze fakt nastepujacy: hipermarkety nie placa podatkow, a maly osiedlowy sklepik placi. i jak tu konkurowac? > Poelcam monitoring cen prowadzony przez czasopismo "Handel" Hiperpamrkety maja > ceny średnio o 5% niższe od supermarketów i jakieś 15% od małych sklepów > tradycyjnych. srednio znaczy srednio. czyli nie zawsze ceny w hipermarketach sa nizsze od cen w supermarketach czy sklepach osiedlowych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Acro Re: Walka o niedzielny handel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.04, 19:14 skoro zaczynamy od osobistych wynurzeń: nie jestem z hiperami emocjonalnie związany, rzadko robię tam zakupy. denerwuję sie jedynie, gdy urzędnicy/radni/posłowie na siłę próbuja regulowac to, co swietnie reguluje rynek i lepiej ode mnie wiedzą, co powinienem, a czego nie powinienem robić w niedzielę. do rzeczy. 1. "Mam dla ciebie propozycję: specjalny sklep, w > > którym każdy produkt podaje inny sprzedawca. > > rozumiem ze to zart. koledze chodzilo o sklep osiedlowy, ktory placi podatki (p > atrz nizej)." Dlaczego żart? Przecież to byłby swietny sposób na zwalczenie bezrobocia! Jeśli to ma byc nasz cel - bez względu na koszty - to czemu nie? 2. "za utrzymanie rzeszy bezrobotnych tez musimy sie "zrzucac". wiec jak to jest?" Tylko że w mojej wersji istnieje szansa, że bezrobotny znajdzie pracę tam, gdzie jest rzeczywiście potrzebny i gdzie jest to ekonomicznie uzasadnione. Twoja propozycja konserwuje nieefektywny system 3."Po pierwsze - włąsnie "zwykle " są własnościa obcego kapitału, al enie za > wsze i > > > > wtedy uderza się w najzaradniejszych rodaków, po drugie - niespecjalnie w > ywożą > > te zyski, po przy tej skali inwestycji, nie bedzie czego wywozić jeszcze > wiele > > lat... > > to tylko teoria. praktyka mowi co innego" Co niby mówi ta praktyka?! Istnieją zachodnie sieci drobnych sklepów npo Żabka. a jak administracyjnymi regulacjami będziemy faworyzować małe - pojawi sie ich o wiele więcej! I co wtedy wymyslisz? 4.hipermarkety nie placa podatkow, a maly osiedlowy sklepik placi. i jak tu > konkurowac Jakich podatków nie płacą? O ile wiem, sa często zwalniane tylko z od nieruchomości - promila wszystkich, które firmy muszą bulić. 5."srednio znaczy srednio. czyli nie zawsze ceny w hipermarketach sa nizsze od cen > w supermarketach czy sklepach osiedlowych" jesli średnia ci nie odpowiada, to nie wiem jakimi parametrami operować. W jednostowych przypadkach może byc inaczej - ale my nie dyskutujemy o konkretnym sklepie, tylko o całej ich klasie, nie? Te pojedyńcze, tańsze małe sklepy jak sądzę sobie poradzą bez pomocy radnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: f Re: Walka o niedzielny handel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.04, 19:44 Czy ktos z was obrońców handlu w niedziele pracuje w sklepie. W firmie której pracuje jest ponad 500 pracowników, większość kobiet. Sa to najczęściej kobiety samotne nie z wyboru. Który mężczyzna godzi się na ciągły brak żony w domu? Praca w niedzielę, w dzień który może jednoczyc rodzine jest tego dopełnieniem. Wołam o litość do tam zatrudnionych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nelsonek Re: Walka o niedzielny handel IP: 80.249.1.* 17.07.04, 09:15 > 2. "za utrzymanie rzeszy bezrobotnych tez musimy sie "zrzucac". wiec jak to > jest?" > (...) Twoja propozycja konserwuje nieefektywny system heh. czyli jestem wynalazca kuroniowek (gdybym je wynalazl nazywalyby sie inaczej:])!! no prosze. ze bezrobotny znajdzie prace (w Twojej wersji)? to juz przerabialismy za komuny, ja dziekuje za taki "brak bezrobocia" > Jakich podatków nie płacą? O ile wiem, sa często zwalniane tylko z od > nieruchomości - promila wszystkich, które firmy muszą bulić. zle wiesz. chcesz wiedziec jakich nie placa? prosze oto przyklad: w Zorach otwarto hipermarket Auchan. nie placi on podatku dochodowego. nie powiesz mi chyba, ze jest to promil podatkow? > Co niby mówi ta praktyka?! Istnieją zachodnie sieci drobnych sklepów npo Żabka. no i co z tego ze istnieja? niech kazdy ma rowne szanse. > a jak administracyjnymi regulacjami będziemy faworyzować małe - pojawi sie ich > o wiele więcej! I co wtedy wymyslisz? nic nie wymysle. wole mniejsze sklepy od hipermarketow. > Te pojedyńcze, tańsze małe sklepy jak > sądzę sobie poradzą bez pomocy radnych. wlasnie nie poreadza sobie. w wymienionych tu juz Zorach zamknieto duza ilosc sklepikow po otwarciu Auchana. w dlugoterminowej perspektywie bezrobocie wzroslo! jeszcze jedna uwaga. dotyczy ona emocjonalnych wynurzen :). jak juz ktos zauwazyl na tym forum wartoby otworzyc urzedy w niedziele. przeciez po godzinach pracy (wiekszosci) Polakow urzedy sa zamkniete. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Acro Re: Walka o niedzielny handel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.04, 17:15 2. ". czyli jestem wynalazca kuroniowek (gdybym je wynalazl nazywalyby sie inacz > ej:])!! no prosze. ze bezrobotny znajdzie prace (w Twojej wersji)? to juz przer > abialismy za komuny, ja dziekuje za taki "brak bezrobocia"" Nic z tego nie rozumiem. za komuny nie było bezrobocia, bo system był własnie taki, jaki lansujesz: każdy miał mieć pracę, więc sie ja wymyślało, bez względu na to, czy dany etat miał sens, czy nie. Płacimy za to teraz wszyscy - zapóźnieniem liczonym w dziesiątkach lat. "zle wiesz. chcesz wiedziec jakich nie placa? prosze oto przyklad: w Zorach otwa > rto hipermarket Auchan. nie placi on podatku dochodowego. nie powiesz mi chyba, > ze jest to promil podatkow?" Przy tej skali inwestycji to one po prostu nie maja dochodów, więc jak maja płacić podatek dochodowy? "no i co z tego ze istnieja? niech kazdy ma rowne szanse" Po piersze: jeśli pewne faworyzujesz, bo pozwalasz handlować w niedzielę, a innym nie, to gdzie te rwóne szanse? Po drugie: tłumaczę ci, że pomaganie drobnym wcale nie oznacza pomagania Polakom, bpo to nie jest jednoznaczne. "nic nie wymysle. wole mniejsze sklepy od hipermarketow" I oto chodzi, niech klient wybiera, a nie urzędnik za niego, gdzie ma zrobić zakupy. "Te pojedyńcze, tańsze małe sklepy jak > > sądzę sobie poradzą bez pomocy radnych. > > wlasnie nie poreadza sobie. w wymienionych tu juz Zorach zamknieto duza ilosc s > klepikow po otwarciu Auchana. w dlugoterminowej perspektywie bezrobocie wzroslo" Jesli są małe sklepy, które portafia konkurowac conowo z hieprami, to jestem penwy, ze sa tak dobrze zarzadzane, ze sobie poradzą. "jeszcze jedna uwaga. dotyczy ona emocjonalnych wynurzen :). > jak juz ktos zauwazyl na tym forum wartoby otworzyc urzedy w niedziele. przecie > z po godzinach pracy (wiekszosci) Polakow urzedy sa zamkniete" jestem za!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nelsonek Re: Walka o niedzielny handel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.04, 18:24 "za komuny nie było bezrobocia, bo system był własnie taki, jaki lansujesz: każdy miał mieć pracę" nie twierdze ze kazdy ma miec prace. nasz rzad ma dbac o zmniejszenie bezrobocia, czyz nie? "Przy tej skali inwestycji to one po prostu nie maja dochodów, więc jak maja płacić podatek dochodowy?" nie wiem czy hipermarkety maja dochod czy nie, smiem twierdzic, ze Ty tez nie wiesz. chodzi o sam fakt zwolnienia hipermarketow z podatku dochodowego. "jeśli pewne faworyzujesz, bo pozwalasz handlować w niedzielę, a innym nie, to gdzie te rwóne szanse?" wlasnie o to chodzi. jedni sa zwalniani z podatkow inni nie. wiec gdzie te rowne szanse? "pomaganie drobnym wcale nie oznacza pomagania Polakom" nigdzie nie bronilem Polakow i bronil nie bede. nie mowie przeciez ze polskie hipermarkety moga miec mozliwosc handlu w niedziele, a zagraniczne nie. nie przeszkadza mi rowniez to ze sklepik osiedlowy jest wlasnoscia zagranicznej firmy. "nic nie wymysle. wole mniejsze sklepy od hipermarketow" "I oto chodzi, niech klient wybiera, a nie urzędnik za niego, gdzie ma zrobić zakupy." urzednik nie decyduje gdzie robic zakupy. probuje decydowac czy markety moga byc otwarte w niedziele. czasem robie zakupy w hiper i z cala pewnoscia bede je robil nadal. jak juz pisalem nie jestem "fanatycznym przeciwnikiem hipermarketow". "jesli są małe sklepy, które portafia konkurowac conowo z hieprami, to jestem penwy, ze sa tak dobrze zarzadzane, ze sobie poradzą." poradzilo sobie kilka. wiekszosc nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Acro Re: Walka o niedzielny handel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.04, 17:32 "nie twierdze ze kazdy ma miec prace. nasz rzad ma dbac o zmniejszenie > bezrobocia, czyz nie?" Przede wszystkim ma dbac o to, aby ludzie żyli dostatnio. Można ten cel osiągac różnymi drogami. Administracyjne zmniejszanie bezrobocia poprzez promocje mniej efemtywnych a bardziej pracochonnych sposobów handlu spowoduje, że kilka tys ludzi znajdzie pracę a paredziesiąt milionów będzie musiało płacić za to wydając 20% więcej robiąc zakupy drożej. I pojawi sie pytanie; czemu jest tak źle skoro jest tak dobrze? "nie wiem czy hipermarkety maja dochod czy nie, smiem twierdzic, ze Ty tez nie > wiesz. " Pomyśl chiwlkę - jeżeli sieci ciągle inwestują budujac dziesiatki nowych hal, to oznacza, że cały dochód muszą reinwestować (a nawet z pewnością dokapitalizować sie silnie z zagranicy), bo to sa ogromne inwestycje. Reinwestowana kasa nie niej opodatkowana CIT. Rozumiesz? "wlasnie o to chodzi. jedni sa zwalniani z podatkow inni nie. wiec gdzie te > rowne szanse?" rozwiązaniem tego problemu nie jest zakaz handlu dla pewnych sklepów (nota bene, ten zakaz ma też obejmowac supermarkety, czy sklepy o pow sprzedaży 300- 2500 m kw - a na takie małe inwestycje raczej zwolnień sie nie dostaje), tylko uporszczenie przepisów i likwidacja takich arbitralnie przyznawanych ulg. Głupich przedpisów inwestycyjnych nie nalezy leczyc zagmatwaniem przepisów dot prowadzenia handlu. ""pomaganie drobnym wcale nie oznacza pomagania Polakom" > nigdzie nie bronilem Polakow i bronil nie bede. nie mowie przeciez ze polskie > hipermarkety moga miec mozliwosc handlu w niedziele, a zagraniczne nie. nie > przeszkadza mi rowniez to ze sklepik osiedlowy jest wlasnoscia zagranicznej > firmy" No więc chcesz pomagac tym dorbny bo czujesz, nie wiem, sentyment akurat do sklepów o pow ponizej 300 m kw?! a jak ci sie odmieni i za rok poczujesz słabość do księgarni po powierzchoi miedzy 400 a 450 m kw i zielonym wystroju wnętrz? Będziemy dla nich wymyślać specjanle przepisy? "urzednik nie decyduje gdzie robic zakupy. probuje decydowac czy markety moga > byc otwarte w niedziele." Chcesz zrobic w niedzielę zakupy, otwarte sa tylko male sklepiki więc tylko tam możesz je zrobić - to co - urzędnik zadecydował za ciebie czy nie? "jesli są małe sklepy, które portafia konkurowac conowo z hieprami, to jestem > penwy, ze sa tak dobrze zarzadzane, ze sobie poradzą." > poradzilo sobie kilka. wiekszosc nie." Padły też wozownie, producenci lamp naftowych i sterowców - kleinci ich nie potrzebują. Wyglada na to, że podobnie jest z małymi sklepami - skoro wiekszość padła, znaczy, że było ich za dużo w stosunku do potrzeb klientów. Czemu chcesz z tym walczyć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nelsonek Re: Walka o niedzielny handel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.04, 12:29 "Przede wszystkim ma dbac o to, aby ludzie żyli dostatnio. Można ten cel osiągac różnymi drogami." podaj przyklad jak polski rzad ma dbac o to by obywatelom zylo sie dostatniej nie dajac im pracy jednoczesnie. "paredziesiąt milionów (obywateli) będzie musiało płacić za to wydając 20% więcej" czemu 20% nie 15% albo 10, albo 5%? "jeżeli sieci ciągle inwestują budujac dziesiatki nowych hal, to oznacza, że cały dochód muszą reinwestować" znam sie troche na ksiegowosci i wiem, ze podanie dochodu w duzej mierze zalezy od ksiegowego. nie wiesz zatem czy markety maja dochod czy nie. skad wiec masz te pewnosc ze markety nie maja dochodu? zatem chodzi o sam fakt zwolnienia jednego z podatku a innego nie. "No więc chcesz pomagac tym dorbny bo czujesz, nie wiem, sentyment akurat do sklepów o pow ponizej 300 m kw?! a jak ci sie odmieni i za rok poczujesz słabość do księgarni po powierzchoi miedzy 400 a 450 m kw i zielonym wystroju wnętrz? Będziemy dla nich wymyślać specjanle przepisy?" nie chodzi tu o powierzchnie sklepow. chodzi o to by ludzie mieli prace, ktorej nie ma. w hipermarketach pracownicy sa traktowani zle albo bardzo zle. natomiast w mniejszych sklepach nie. oprocz tego markety wymuszaja na producentach ceny na granicy oplacalnosci nie mowiac o zarobkach. producenci ci nie sa zle zarzadzani. "skoro wiekszość padła, znaczy, że było ich za dużo w stosunku do potrzeb klientów. Czemu chcesz z tym walczyć?" jak juz mowilem na poczatku wymiany pogladow mowilem, ze nie mam zamiaru z nikim walczyc. wyrazam tylko swoja opinie. zatem nie podoba mi sie decyzja o otwarciu hipermarketu poniewaz w dluzszej perspektywie spowodowalo to wzrost bezrobocia. tyle pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Acro Re: Walka o niedzielny handel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.04, 15:46 Przede wszystkim ma dbac o to, aby ludzie żyli dostatnio. Można ten cel > osiągac różnymi drogami." > podaj przyklad jak polski rzad ma dbac o to by obywatelom zylo sie dostatniej > nie dajac im pracy jednoczesnie. *** O rety: prosze bardzo; napadamy Niemcy, wygrywamy wojnę i zyjemy ze zrabowanego majątku. Albo: wprowadzamy model rodzinny: kobiety sa uytrzymywane przez bratów, ojców albo mężów i siedzą w domu. Nie trzeba tworzyc miejsc pracy - jest ich juz za dużo. Albo w koncu - mój ulubiony: rząd nie miesza w gospodarce, dzieki czemu ta sama sie tak rozwija, że każdy albo ma pracę, albo kase z zainwestowanych pieniędzy. sądzisz, że miejsca pracy powstają tylko wtedy, gdy powstanie stosowana uchwała?*** "paredziesiąt milionów (obywateli) będzie musiało płacić za to wydając 20% > więcej" > czemu 20% nie 15% albo 10, albo 5%? *** Bo o tyle średnio droższe są towary w sklepach tradycyjnych w porównaniu s hiperami.*** znam sie troche na ksiegowosci i wiem, ze podanie dochodu w duzej mierze zalezy > > od ksiegowego. nie wiesz zatem czy markety maja dochod czy nie. skad wiec masz > te pewnosc ze markety nie maja dochodu? zatem chodzi o sam fakt zwolnienia > jednego z podatku a innego nie. ***przecież to bez sensu, co piszesz. Jeżeli to zależy od księgowego czy od samego faktu podania, to po co hiperom zwolnienia z podatku? Po prostu księgowy nic nie wykarze, a hiper nie poda dochodu i nie zapłacą podatku czy są, czy nie sa zwolnieni!*** chodzi o to by ludzie mieli prace, ktorej > > nie ma. ***Przedstawię ci to zagadnienie redukując twoje stanowisko do absurdu- czemu nie lansowac w takim razie pomysłu: kazdy sklep do kazdego produktu zatrudnia oddzielnego sprzedawcę? Ilu ludzi znajdzie pracę - a o to przecież chodzi? Po co stawać w pół drogi? *** w hipermarketach pracownicy sa traktowani zle albo bardzo zle. > natomiast w mniejszych sklepach nie. *** skąd ta wiedza? Myslisz, że w małych sklepikach wyładowane palety same sie przestawiają? Albo że pracuja równo po 8h i do domu? Skąd - jest to samo, tylko jakoś szumu miedialnego wokól tego nie ma. Pamietam badania ankietowe przeprowadone ze 2 lata temu (kiedy w hiperach było ponoc gorzej!) porównujace pracę w małych i duzych placowkach - nie ma róźnicy!*** oprocz tego markety wymuszaja na > producentach ceny na granicy oplacalnosci nie mowiac o zarobkach. producenci ci nie sa zle zarzadzani. ***Jesli sprzedają poniżej progu opłacalniści - to jednak sa źle zarzadzani. *** zatem nie podoba mi sie decyzja o > otwarciu hipermarketu poniewaz w dluzszej perspektywie spowodowalo to wzrost > bezrobocia. tyle ***rozumiem, że będziesz tez walczył z koparkami, odkurzaczami, samochodami - przez masowe stosowanie takich urzadzeń miliony robotników, sprzataczek, wozaków straciło pracę!*** Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nelsonek Re: Walka o niedzielny handel IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 24.07.04, 13:55 O rety: prosze bardzo; napadamy Niemcy, wygrywamy wojnę i zyjemy ze > zrabowanego majątku. fatalny przyklad. chyba wiesz czemu? > Albo: wprowadzamy model rodzinny: kobiety sa uytrzymywane > przez bratów, ojców albo mężów i siedzą w domu. Nie trzeba tworzyc miejsc > pracy - jest ich juz za dużo. za duzo? to skad niemal 20% bezrobocia? > Albo w koncu - mój ulubiony: rząd nie miesza w > gospodarce, dzieki czemu ta sama sie tak rozwija, bardzo dobry przyklad!. zwonic z podatkow wszystkich (to nie jest ironia). mozna sie ewentualnie zastanowic nad minimalnymi podatkami > sądzisz, że miejsca pracy powstają tylko > wtedy, gdy powstanie stosowana uchwała? uchwala moze pomoc > "paredziesiąt milionów (obywateli) będzie musiało płacić za to wydając 20% > > więcej" > > czemu 20% nie 15% albo 10, albo 5%? > *** Bo o tyle średnio droższe są towary w sklepach tradycyjnych w porównaniu s > hiperami.*** przepraszam. z ktorymi hiperami? czy chodzi moze o hiper "nie dla idiotow" gdzie ceny sa wlasnie wyzsze? > ***przecież to bez sensu, co piszesz. Jeżeli to zależy od księgowego czy od > samego faktu podania, to po co hiperom zwolnienia z podatku? tego nie wiem. moze po to by nie placic wlasnie podatku? moze chodzi tylko i wylacznie o sam FAKT zwolnienia? > Po prostu księgowy > > nic nie wykarze, a hiper nie poda dochodu i nie zapłacą podatku czy są, czy nie > > sa zwolnieni! wiec nie musza sie meczyc z ukrywaniem dochodu! ot co! > Przedstawię ci to zagadnienie redukując twoje stanowisko do absurdu- czemu > nie lansowac w takim razie pomysłu: kazdy sklep do kazdego produktu zatrudnia > oddzielnego sprzedawcę? nie. nie o to chodzi. chodzi o sklepy osiedlowe. tylko tyle. powtarzam to jak mantre: otwarcie hipermarketu powoduje wzrost bezrobocia, a panstwo ma dbac o to by bylo nam dostatniej (czyli zebysmy mieli prace). nikt nie kaze Ci robic zakupow w niedziele, nikt tez nie decyduje gdzie masz robic zakupy > *** skąd ta wiedza? Myslisz, że w małych sklepikach wyładowane palety same sie > przestawiają? Albo że pracuja równo po 8h i do domu? Skąd - jest to samo, tylko > > jakoś szumu miedialnego wokól tego nie ma. Pamietam badania ankietowe > przeprowadone ze 2 lata temu (kiedy w hiperach było ponoc gorzej!) porównujace > pracę w małych i duzych placowkach - nie ma róźnicy! nie chodzi o wyladowywanie towaru, tylko o traktowanie pracownikow. > > oprocz tego markety wymuszaja na > > producentach ceny na granicy oplacalnosci nie mowiac o zarobkach. produce > nci > ci nie sa zle zarzadzani. > ***Jesli sprzedają poniżej progu opłacalniści - to jednak sa źle zarzadzani. a jednak nie sa, bo ceny sa WYMUSZANE. czaisz? > > zatem nie podoba mi sie decyzja o > > otwarciu hipermarketu poniewaz w dluzszej perspektywie spowodowalo to wzr > ost > > bezrobocia. tyle > ***rozumiem, że będziesz tez walczył z koparkami, odkurzaczami, samochodami - > przez masowe stosowanie takich urzadzeń miliony robotników, sprzataczek, > wozaków straciło pracę!*** nie nie bede walczyl, ba! nie walcze nawet z hipermarketami. przedstawiam tylko swoja opinie, nic wiecej. malo tego zakladajac, ze mam mozliwosc zabrania glosu wstrzymalbym sie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Acro Re: Walka o niedzielny handel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.04, 01:02 "O rety: prosze bardzo; napadamy Niemcy, wygrywamy wojnę i zyjemy ze > > zrabowanego majątku. > fatalny przyklad. chyba wiesz czemu?" ***Przykład może nie fatalny, tylko głupi - niemniej jednak pokazuję Ci, że istnieje jednak alternatywa*** Albo: wprowadzamy model rodzinny: kobiety sa uytrzymywane > > przez bratów, ojców albo mężów i siedzą w domu. Nie trzeba tworzyc miejsc > > > pracy - jest ich juz za dużo. > za duzo? to skad niemal 20% bezrobocia?" ***No własnie dlatego, że stosoeni urzędnicy nie wprowadzili stosowanymi dekretami stosownego modelu rodziny. Może podsuniejsz ten pomysł rajcom Zegrza? *** "bardzo dobry przyklad!. zwonic z podatkow wszystkich (to nie jest ironia). mozn > a sie ewentualnie zastanowic nad minimalnymi podatkami" ***No to mamy wreszcie wspólny punkt*** " sądzisz, że miejsca pracy powstają tylko > > wtedy, gdy powstanie stosowana uchwała? > uchwala moze pomoc" ***jest już truizmem przypominanie, że wszelki interwencjonizm prowadzi do osłabienia wzrostu gospodarczego i wzrostu bezrobocia. Zatem - wolałbym n=mniej ustaw a więcej sowbody gospodarczej*** "przepraszam. z ktorymi hiperami? czy chodzi moze o hiper "nie dla idiotow" gdzi > e ceny sa wlasnie wyzsze?" ***przepraszam - zaczynasz być męczący. Jaka jest twoim zdaniem różnica cen między cenami w hiperach i tradycyjnych sklepach? Porszę o wartość i źródło danych. Moje żródło: codwutygodniowy monitoring cen w "Handlu". Ceny podawane średnio z grupy reprezentatywnej, bez podziałow na " dla idiotów" i dla mądrych"*** "wiec nie musza sie meczyc z ukrywaniem dochodu! ot co!" ***dalibóg, straszne to muszą byc męczarnie... Odwracają sprawę: skąd wiesz atem, że maja dochód, skoro to tylko od pomysłowości księgowego zależy? I dalej: skąd biora te miliardy na kolejne inwestycje? Isiągaja taki zysk?...*** "nie. nie o to chodzi. chodzi o sklepy osiedlowe. tylko tyle. powtarzam to jak m > antre: otwarcie hipermarketu powoduje wzrost bezrobocia, a panstwo ma dbac o to > by bylo nam dostatniej (czyli zebysmy mieli prace). " ***przecież o tym piszę - prosta ustawa, sprzedawca do kazdego produktu i praca dla tysięcy ludzi gotowa. Co ci się w tym pomyśle nie podoba? Pasuje do twojej idei zwalczania bezrobocia*** "nikt nie kaze Ci robic zak > upow w niedziele, nikt tez nie decyduje gdzie masz robic zakupy" *** Dajesz mi wybór taki, jak tv za socjalizmu: przecież nikt mi nie zabranial oglądać MTV, tylko że do wyboru był TV1 i TV2. Jeżeli nie mogę w niedzielę zrobić zakupów w hiperze to znaczy, że ktoś za mnie zdecydował, że mam wtedy kupowac w małych sklepikach. Czyli ograczono moje i przedsiębiorcy prawo wyboru*** "nie chodzi o wyladowywanie towaru, tylko o traktowanie pracownikow." ***Jak mierzysz to traktowanie i skąd wiesz, że jest gorsze. pracuję z handlem i znam naprawdę maaaasę przyukadów potwornych świństw, czynionych pracownikom w małym handlu. to kwestia ludzi a nie wielkości sklepu*** ******Jesli sprzedają poniżej progu opłacalniści - to jednak sa źle zarzadza > ni. > a jednak nie sa, bo ceny sa WYMUSZANE. czaisz?" *** Co to znaczy: wymuszane? Terroryzują pistoletem? Bo moim zdaniem hipery szukaja najtańszego dostawcy. Jeżeli ktoś się godzi na sprzedaz poniżej cen - to wysoce dziwne. Jeżeli konkurent sprzedaje w takich cenach i coś zarabia - znaczy ze jest po prostu lepszy. Wszyscy sprzedają ze stratą? Po co?! gdzie tu sens? Skąd ta wiedza, że tak jest?!*** "***rozumiem, że będziesz tez walczył z koparkami, odkurzaczami, samochoda > mi - > > przez masowe stosowanie takich urzadzeń miliony robotników, sprzataczek, > > wozaków straciło pracę!*** > nie nie bede walczyl, " ***a powinienes - jesli chcesz byc konsekwentny*** przedstawiam tylko > swoja opinie, nic wiecej. " ***Rozumiem - ja tylko pokazuję, że twoja opinia jest nielogiczna.*** Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Acro Re: Walka o niedzielny handel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.04, 09:28 Zapadła cisza - cieszę sie zatem, że udało mi sie wszystkich przekonac to liberalizmu - także w handlu :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nelsonek Re: Walka o niedzielny handel IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.04, 15:13 to ze zapadla cisza o niczym nie swiadczy. po wymianie zdan z Toba zdania nie zmienilem, walczyl jednak nie bede ani z hiperami, ani z bibliotekami o czerwonym wystroju wnetrz. pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Turysta Re: Walka o niedzielny handel IP: 81.219.117.* 18.07.04, 14:20 Marcin pojeździj troche po świecie (najlepiej do krajów co maja wysoki rozwój - nie bierz przykładu np. Niemiec - oni sie raczej teraz nie rozwijaja)i przypatrz sie jak tam funkcjonuje gospodarka i dlaczego. Podpowiem - im wiecej wolności tym lepszy rozwój. Regulacje odgórne jeszcze się nie sprawdziły to tylko pożywka dla polityków. Zwróć uwagę na USA czy Australię i nie słuchaj polityków co mówią że cywilizowany świat to sterowanie odgórne, że w swiecie cywilizowanym państwo wtrąca się do gospodarki tworząc zakazy i nakazy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan2 Re: Walka o niedzielny handel IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 12.07.04, 11:43 ... Tak to bywa Panie Marcinie! Podpisuję się pod tym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Turysta Re: Walka o niedzielny handel IP: 81.219.117.* 18.07.04, 14:08 Marcin, czy ktoś kogoś zmusza do siedzenia przy kasie - niewolnictwo sie skończyło. Zawsze jest wybur. Jeżeli nie ma innej propozycji pracy, a sam sobie jej nie umi zorganizować to jeszcze ma wybór nie pracować wogóle, wówczas bedzie dużo czasu wolnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luc Re: Walka o niedzielny handel IP: *.inter-i.wohnheim.uni-mainz.de 12.07.04, 01:30 a jak ktos cie zgwalci na ulicy ja przejde obojetnie. Tak dla rownowagi. rowniez pozdrawiam obojetny wielkomiejski warszawiak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: da boss Re: Walka o niedzielny handel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.04, 10:54 uwielbiam pracowac w niedziele, zwlaszcza po imprezie i 3 godz. snu, w dodatku moj pracodawca nie placi dodatkowo za niedzielne godz. a walka o swoje prawa zakonczyc sie moze na bruku z pieknym wpisem w swiadectwie pracy (pracuje na galerii hipermarketu) jak ktos nie pracuje w niedziele w hipermarkecie to nie powinien miec prawa do wypowiadania sie w tym temacie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaufman Re: Walka o niedzielny handel,czy o coś innego ?? IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 11.07.04, 23:27 'Solidarność' powinna się zająć przestrzeganiem praw pracowniczych,a nie ingerowaniem w wolny rynek o który rzekomo walczyła.Latwiej jest zamknąć sklep w niedzielę i pozbawić pracy ludzi niż wymusić na pracodawcach godziwe warunki pracy ipłacy.Trzymać tak dalej i nie popuszczać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qbas Re: Walka o niedzielny handel,czy o coś innego ?? IP: *.toya.net.pl 11.07.04, 23:51 co prawda polska jest panstwem wyznaniowym (np.religia w szkolach itp.) ale wprowadzenie zakazu handlu w niedziele to chyba zanadto. nikt mi nie bedzie mowil kiedy mam kupowac!!! pracuje w elektrowni. no to ja tez chce miec wolne w niedziele i w nocy!!! bedziecie mnie bronic? bedziecie siedziec po ciemku? w imie wartosci? w imie zycia rodzinnego? polska to je ono!! Odpowiedz Link Zgłoś
zbychuk Re: Walka o niedzielny handel,czy o coś innego ?? 12.07.04, 00:13 Proponuje poszerzyc Twoja propozycje. Policjanci, lekarze, pielegniarki i wojsko to tez ludzie i proponuje zamkniecie tych instytucji na niedziele! Kelnerzy i kucharze tez powinni moc przerwac prace na ... lunch i na kolacje. Proponuje dalsze wydluzanie wykorzystywanych zawodow :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bacz Co to za problem dla hipermarketu - dystrybutor? IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.04, 00:06 Wstawi się na parking przed hipermarketem jeden dystrybutor - zbiornik 10-cio litrowy starczy bo benzyna będzie po 100 zł, żeby chętnych nie było i niepotrzebnego zawracania głowy, a że stacja benzynowa z tyłu za dystrybutorem duża i sprzedaje się w większości nie paliwo? - Czy to jest zabronione? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Walka o niedzielny handel,czy o coś innego ?? IP: 195.137.121.* 12.07.04, 02:22 Kaufman, zgadzam sie w stu procentach. Mieszkam w Londynie i czasami zdarza mi sie robic zakupy w niedziele. Nie widzialem, zeby sprzedawcy byli nieszczesliwi z tego powodu. Z drugiej strony, zdarza mi sie rowniez pracowac w niedziele, ale nie jestem do tego zmuszany, jest to moja wola i chec do pracy, za ktora dostaje wynagrodzenie. I rachunek ekonomiczny, wolnorynkowy, jest prosty. Zarobilem w te niedziele, to wydam w nastepna. A jak nie zarobilem, to nie bede mial co wydawac. To oczywiscie uproszczenie, ale tak to niestety (a raczej na szczescie) dziala w gospodarce wolnorynkowej. Pozdrawiam, Marek Odpowiedz Link Zgłoś
inaww Re: Walka o niedzielny handel,czy o coś innego ?? 13.07.04, 04:11 Niestety, "kaufman" - masz rację co do "Solidarności". Mimo nazwy "Związek Zawodowy..." nie była nim nigdy. Kiedy działałam w "Solidarności" (zanim została zalegalizowana) było koniecznością walczenie na arenie politycznej o samo prawo do istnienia związku zawodowego niepodporządkowanego Państwu. Ale kiedy raz się NSZZ "Solidarność" uwikłała w politykę, a jej tzw. działacze zaczęli robić polityczne kariery - "Solidarność" stała się w gruncie rzeczy partią polityczną i nawet jako AWS rządziła w Polsce. I teraz NIE MAMY w Polsce PRAWDZIWEGO ZWIĄZKU ZAWODOWEGO. Kampania o rzekomo pracownicze interesy pod sztandarem walki o ochronę pracowników super- i hipermarketów jest walką działaczy "związkowych" o koryto! Więc idą po linii najmniejszego oporu czyli zakazu handlu w niedzielę. Podobno w trosce o pracowników tych molochów. Gdyby im o to szło - cała spora armia rzekomych działaczy związkowych za swoje niezłe wynagrodzenie powinna występować do sądu w obronie tych wykorzystywanych sprzedawczyń, naciskać na Sejm żeby powołał komisję nadzwyczajną do zbadania funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości w zakresie przestrzegania praw pracowniczych i stale kontrolować realizację umów o pracą, a przede wszystkim dokumentować te wypadki łamania praw pracowniczych, żeby potem módz wygrywać jako przedstawiciel grup pracowniczych - sprawy sądowe! Ba, ale to ogrom pracy! A "Solidarność" umie tylko pyskować. Większość dyskutantów to mężczyżni i nie oni robią (z nielicznymi wyjątkami) - zakupy dla rodziny. Kobietom, których tu kilka się wypowiadało, mniej chodzi o kupno artykułów spożywczych codziennego użytku, bo nie po nie chodzi się w niedzielę do hipermarketu, tylko o cięższe zakupy w których potrzeba męskiej pomocy. Gadanie o niedzielnych zakupach jako "rodzinnej rozrywce" jest bez sensu. To konieczność. A kiedy mają kobiety kupić ciuchy, czy buty dla dzieci, męża, czy siebie jak nie wtedy kiedy cała rodzina ma wolny dzień? Ubrania trzeba przymierzyć, buty - to samo, a zakup np. odkurzacza czy innego sprętu do domu najlepiej uzgadniać w sklepie i dokonywać wspólnego wyboru. W normalny dzień powszedni trudno zgromadzić rodzinę, a jeśli - to póżnym popołudniem i w pośpiechu bo "zaraz zamkną". Robię spożywcze, codzienne zakupy w osiedlowym sklepiku, mydło, proszek do prania czy inne drobiazgi też, ale butów tu nie znajdę w wystarczającym wyborze, ani odpowiedniego kremu, bielizny dla nastolatki, sweterka, czy firanki. Nie chcę tego robić kosztem wykorzystywanych ekspedientek hipermarketu, ale o to żeby one nie były wykorzystywane niech walczy związek zawodowy i pyskaci politycy z LPR-u, a centra handlowe powinny być czynne wtedy kiedy zapracowane kobiety maja czas na "poważne" zakupy, czyli w niedzielę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Turysta Inaww - popieram IP: 81.219.117.* 18.07.04, 20:00 Bardzo mądre argumenty, bravo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fircyś Re: Walka o niedzielny handel IP: *.xtra.pl 11.07.04, 23:48 ...Białystok, Częstochowa, Łódź, Gdańsk, Katowice, Lublin, Olsztyn... to ma być "większość dużych polskich miast"??? redaktorzynę, zdaje się, fantazja poniosła... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kon-tiki A Kosciol bedzie handlowal zbawieniem dla rownowag IP: *.jaroszowka.sdi.tpnet.pl 12.07.04, 00:10 i i to bez reklamowej blagi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beata Re: A Kosciol bedzie handlowal zbawieniem dla row IP: *.prenet.pl 12.07.04, 00:23 Zgadzam się pod jednym warunkiem, że paulini częstochowscy i czarni w innych miastach nie będą handlowali w niedziele i w święta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracujacy Re: Walka o niedzielny handel IP: *.nycap.rr.com 12.07.04, 00:35 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracujacy Re: Walka o niedzielny handel IP: *.nycap.rr.com 12.07.04, 00:43 Przyjedzcie do Ameryki ktora tak sie zachwycacie, to zobaczycie jak sie pracuje w swiatek piatek i niedziele, nikt nikogo nie pyta czy chcesz pracowac w niedziele , jezeli ta firma pracuje w niedziele chociaz czesto wcale nie musi tego robic, ale tak manadzment ma ustalone i nikt nikogo nie pyta o zdanie . Masz przychodzic i juz, a jezeli ci sie nie podoba to jest wolny kraj ( jakby gdzie indziej byl przymus pracy) to idz gdzie indziej., ot co. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja NIE DLA HANDLU W NIEDZIELĘ IP: *.dip.t-dialin.net 12.07.04, 00:51 przeciez to logiczne, skorzystaja wszyscy oprocz klientow, ktorzy nie maja pomyslu jak inaczej spedzic niedziele i nie mowie o pojsciu do kosciola Odpowiedz Link Zgłoś
madry_czlowiek TAK DLA HANDLU W NIEDZIELĘ 12.07.04, 12:18 Klientów jest więcej a mamy demokracje więc tak dla handlu w niedzielę Każdy ma prawo decydować jak spędza wolny dzień nie zyjemy w państwie totalitarnym tak jak chce zlodziej Rydzyk i banda kretynów katolickich z LPR Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glos_z_Niemiec Re: TAK DLA HANDLU W NIEDZIELĘ IP: 194.175.117.* 12.07.04, 16:09 No jasne, ze TAK!!! "Odgórne sterowanie godzinami handlu obowiązywało w głębokim socjalizmie" i obowiazuje w Niemczech. Przeciwnikom proponuje tam troche popracowac i doswiadczyc na wlasnej skorze, jak to fajnie miec tylko 1 dzien w tygodniu na wieksze zakupy, i to ograniczony czesto do 16 (18 to swieza sprawa i roznie to jeszcze z tym bywa). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Commersant Re: Walka o niedzielny handel IP: *.nyc.rr.com 12.07.04, 00:58 A Wyborcza jak zwykle "obiektywnie" przedstawia spawe....A dlaczego tak "obiektywnie" bo wszystkie "szmaty" zyja z reklam ...a tu niestety trudno o obiektywizm...(Pecunia non olet czyz nie p. Michnik, p. Luczywo.???? A jak Wyborczej spadna dochody od tak znaczacych reklamodawcow jak hipermarkety to...wiec stad tez "obiektywne" przedstawienie sprawy przez..Michnika et consortes...a biedna "holota" niech zapieprza ale to juz pana Michnika nie obchodzi.. Jakos w Wyborczej i innych szmatach zyjacych z reklamowania h-marketow malo artykulow demaskujacych "przekrety" i "wykorzystywanie" pracownikow...mozemy spytac dlaczego panie Michnik ??? Bez pozdrowien.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dona Re: Walka o niedzielny handel IP: *.swic.dialup.inetia.pl 12.07.04, 01:24 Jeżeli ktoś pracuje, to handel w niedzielę uważa za dobrodziejstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
marcin.brzezinski Re: Walka o niedzielny handel 12.07.04, 01:28 Gość portalu: Dona napisał(a): > Jeżeli ktoś pracuje, to handel w niedzielę uważa za dobrodziejstwo. Czyżbyś pracowała 24 godziny na dobę przez cały tydzień ? Napewno tak nie jest. Jak hipermarkety będą zamknięte w niedziele, to znajdziesz sobie czas na zakupy w tygodniu i wcale tego nie odczujesz. POZDRAWIAM Marcin Odpowiedz Link Zgłoś
orys100 Re: Walka o niedzielny handel 12.07.04, 08:06 Nie wiem jak Dona .. ale ja pracuje od 7 do 18 i wierz mi nie mam juz po tym ochoty na jakiekolwiek zakupy ... jedyny czas to sobota i niedziela. W soboty zawsze jest cos do zrobienia w domu. Zostaje niedziela .. oczywiscie mozna zamienic kolejnosc i w niedziele porzadki w domu robic ... nie wiem tylko co na to sasiedzi ... to raz a dwa co do tego ze hipermarkety powoduja zamykanie sklepow osiedlowych czy targowisk ... mieszkam w miescie sredniej wielkosci i nie zauwazylem aby powstanie ich zmniejszylo ilosc malych sklepów. Jedyne co dalo sie zauwazyc to spadek cen w tych sklepach i bardziej profesjonalne podejscie do klienta (np dopiero po powstaniu hipermarketow te male sklepiki zaczely instalowac czytniki kart platniczych). Zgadzam sie ze nalezy walczyc z nieprzestrzeganiem praw pracowniczych w hipremarketach (tak samo jak we wszyskich innych firmach) ale sposob proponowany przez Solidarnosc i LPR to walka z miejscami pracy raczej. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tom Re: Walka o niedzielny handel IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 12.07.04, 10:26 ty -nie zauważyaś( eś ) ,że pracujesz 11 h dziennie!!!!? to jest wykorzystywanie przez prazcodawcę ( nawet jeśli jesteś nim samym ) da se na luz bo pogibniesz. cze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luc Re: Walka o niedzielny handel IP: *.inter-i.wohnheim.uni-mainz.de 12.07.04, 01:38 a w ogole to niech bedzie tak jak w Niemczech- tylko sieciowe sklepy i moze kilka tureckich osiedlowych z warzywami. Gdzie odplywaja zyski? Chronmy rodzima przedsiebiorczosc- Niemcy juz teraz na to narzekaja. Sieci dyktuja tak niskie ceny, ze moze i dla konsumentow to jest dobre, ale z drugiej strony ten zysk z braku prywatnych malych sklepow odplywa do bossow wielkich koncernow (w Polsce francuskich), zamiast rozkladac sie w spoleczenstwie. A niestety nie mamy tylu panstwowych posad (jak w Niemczech-nie stac nas) ani stolic (przeciwnikami zamykania hipermarketow w niedziele sa glownie warszawiacy- no bo nie maja kiedy robic zakupow),zeby zapewnic prace wszystkim. Bez uregulowan prawnych male sklepy nie maja szans. I chyba nikt nie chcialby zeby tylko sieci istnialy. Bynajmniej z takim przestrzeganiem prawa pracy jak do tej pory. Odpowiedz Link Zgłoś
elfhelm APEL do LPR i związków 12.07.04, 01:43 uprzejmie apeluje, aby nasza droga brunatna partia i zawłaszczający sobie tradycje lat 80tych zwązek zawodowy zadeklarowały, że zwolnionym pracownikom będą wypłacały pensje lub znajdą zatrudnienie. przy czym pensje mają iść ze środków partii (pensje posłów, radnych, partyjne) i związku, a nie z podatków. handel niedzielny to zapewne ok. 1/4 tygodniowych zysków. więc się opanujcie - bezrobocie wciąż wielkie Odpowiedz Link Zgłoś
marcin.brzezinski Re: APEL do LPR i związków 12.07.04, 01:54 elfhelm napisał: > uprzejmie apeluje, aby nasza droga brunatna partia i zawłaszczający sobie > tradycje lat 80tych zwązek zawodowy zadeklarowały, że zwolnionym pracownikom > będą wypłacały pensje lub znajdą zatrudnienie. przy czym pensje mają iść ze > środków partii (pensje posłów, radnych, partyjne) i związku, a nie z podatków. > > handel niedzielny to zapewne ok. 1/4 tygodniowych zysków. > więc się opanujcie - bezrobocie wciąż wielkie Witam, Wybacz ale nie wiem dlaczego w wyniku zamknięcia dużych sklepów w niedziele ludzie mieli by kupowac o 25% mniej. Te same zakupy zrobią w innym czasie i/lub nie w hipermarketach. Takie rozumowanie jakie przedstawiłeś jest nielogiczne. To hipermarkety generują bezrobocie. Dlaczego kosztem bezrobocia w Polsce pompujemy kasę w kieszenie francuskich właścicieli sieci hipermaketów ? To jest szkodliwe i władze powinny temu zapobiegać np. poprzez odpowiednie regulacje. Dobrym pomysłem jest zakaz handlu w niedziele. POZDRAWIAM Marcin Odpowiedz Link Zgłoś
m1118 Re: APEL do LPR i związków 12.07.04, 02:20 Kontynłując Twój tok rozumowania to należałoby:zlikwidować Wielkie Elektrownie- właściciele turbinek też chcieliby "godziwie zarabiać"sprzedając swój prąd - energetycy też są "zmuszni" do "katorżniczej"pracy w systemie ciagłym gdzie niema ustalonych godzin przerw na posiłek,wymaga się od energetyków dodatkowych zaświadczeń kwalifikacyjnych, prace kończy się nie o godzinie tylko jak przekarze się zmianę,zmusza się ich do pracy w Wigilię,Sylwestra,Wielkanoc i Boze Narodzenie -a Ci ludzie też mają rodziny!!!!!! Dodać trzeba jeszcze wiele innych zawodów ,gdzie ludzie muszą pracować u Naszych POLSKICH pracodawców w Niedziele i Świata wróżnych porach doby -Oni też mają rodziny!!!! Może wszystkich uszczęśliwić i zakazać Im pracy w Niedziele iŚwięta?!!! Pomyśl nad tym??!!! Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
marcin.brzezinski Re: APEL do LPR i związków 12.07.04, 02:43 Witam, No nie - sprawa dotyczy rzeczywistej i konkretnej sytuacji a Ty używasz argumentów nieadekwatnych i lekko demagogicznych z którymi trudno polemizować właśnie ze względu na ich nieadekwatność. Pogotowie, elektrownia, wodociągi to podmioty użyteczności publicznej, a hipermarkety nie. Wojsko i policja także nie mają z marketami nic wspólnego. Nikt normalny na świecie, nawet USAńczycy, nie pozostawia własnej gospodarki bez ochrony i wsparcia, choćby oficjalnie deklarował zupełnie coś innego. Globalny wolny rynek i uczciwa wolna konkurencja to pojęcia medialne, w rzeczywistości globalna konkurencja jest bardzo nrutalna i nie fair - Polska także powinna chronić lokalny biznes, inaczej będziemy biedni a cywilizowany świat będzie nas słusznie miał za kraj głupców. To nie jest obojętne czy zakupy robisz we francuskim markecie czy u polskiego sklepikarza. Zakaz handlu marketów w niedzielę także nieco wzmocni słabą pozycję polskich handlowców. POZDRAWIAM Marcin Odpowiedz Link Zgłoś
orys100 Re: APEL do LPR i związków 12.07.04, 08:14 marcin.brzezinski napisał: > Pogotowie, elektrownia, wodociągi to podmioty użyteczności publicznej, a > hipermarkety nie. Wojsko i policja także nie mają z marketami nic wspólnego. > Co do pogotowia masz racje ... ale elektrownia, czy zaklad energetyczny to juz od dawna zaden podmiot uzytecznosci publicznej tylko normalna firma .. czesto prywatna (STOEN) ... prezentowany przez Ciebie sposób myslenia przpomina jako zywo minone (na szczescie) czasy powszechnej szczesliwosci ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: APEL do LPR i związków IP: 195.137.121.* 12.07.04, 02:45 Brawo!!! Zgadzam sie w 100%. Praktycznie kazdy z nas wykonuje jakis tam zawod, wymagajacy w mniejszym lub wiekszym stopniu pracy w godzinach "poza ustawowych". Zwolennikom zamykania handlu w niedziele zycze, aby nigdy im sie nie przytrafila zadna choroba w niedziele, bo stacje pogotowia ratunkowego i szpitale tez moga powiedziec "NIE". Lekarz to tez czlowiek i dlaczego ma sie meczyc w niedziele. A co z TV? Hej, dziennikarze i zaplecze techniczne wszystkich stacji telewizyjnych panstwowych i prywatnych! W niedziele nad jezioro, a nie tam puszczac jakies filmy ciemnogrodowi. Aptekarze - won w gory! Policjanci na narty a strazacy na jagody! Zakaz pozarow w niedziele! Ksieza, zabraniamy wam udzielac chrztow i komunii w niedziele (to tez praca, bierzecie za to kase, nie?) Piekarze, przestancie wypiekac w niedziele chleb, my go w poniedzialek rano nie potrzebujemy, woda jest OK! Redaktorzy, drukarze i kolporterzy - do parku! Nie chcemy waszych gazet w poniedzialek rano! Jak sie o wszystkim dowiemy we wtorek to i tak bez znaczenia, bo 90% z nas to tzw. wtorni analfabeci. Proponuje od godziny 0.00 z soboty na niedziele do 6.00 rano w poniedzialek totalne zaciemnienie. Zakaz handlu, palenia swiatla, chorowania, czytania, jedzenia, spuszczania wody, seksu, picia, jazdy samochodem, oddychania i puszczania bakow. Ludzie, opamietajcie sie, przestancie kierowac sie cudzym rozumem i spojrzcie na siebie. KAZDY Z NAS w taki czy inny sposob korzysta z wysilku ludzi pracujacych w niedziele. I wielu z nas taki wysilek ponosi, aby inni mogli z niego korzystac. Zrzuccie wreszcie te klapy z oczu i przestancie wysluchiwac debilnej propagandy. Pozdrawiam tych za a nawet tych przeciw :) Marek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maruda Re: APEL do LPR i związków IP: *.gdynia.mm.pl 12.07.04, 03:25 Gość portalu: Marek napisał(a): > Brawo!!! Zgadzam sie w 100%. Praktycznie kazdy z nas wykonuje jakis tam zawod, > wymagajacy w mniejszym lub wiekszym stopniu pracy w godzinach "poza ustawowych" ************************** No kompletne bzdury pleciesz. W tym sęk, że niedzielny handel nie jest niezbędny do utrzymawania stabilności państwa, tak jak działająca telekomunikacja (w tym internet), policja, transport, energetyka itp. Popierający niedzielny handel to zwykłe lenie, którym nie chce się zaplanować sobie zakupów w ciagu tygodnia. Na co komu tzw. kompleksowe zakupy, jeżeli pieczywo, warzywa, nabiał i tak kupuje się codziennie lub co drugi dzień? Po co te pierdoły o kompleksowych zakupach? Bo najczęściej chodzi o zwykły snobizm, by sąsiedzi widzieli, jak ze służbowej Pandy wyciągane są cztery koszyki zakupów. Rodzinne niedzielne wycieczki dla durni, którzy nie potrafią sobie zorganizować wypoczynku: pół dnia w hipermarkecie, a drugie pół przed telewizorem. Bo tak naprawdę, to nie chodzi o tu mszę czy związki zawodowe, ale o to, że niektórym ludziom reklama zrobiła wodę z mózgu. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: APEL do LPR i związków 12.07.04, 04:15 To ty bzdury pleciesz. Co ciebie obchodzą lenie którzy nie potrafią zaplanować zakupów w tygodniu? Kto ci dał prawo decydowania o ich wolnym czasie? Jak są głupi to ich problem. A związki zawodowe, zamiast narzekać na łamanie prawa pracy w hipermarketach niech egzekwują jego przestrzeganie w nich. Jak gdzieś złapią hipermarket, który zakazuje różnymi sztuczkami stworzenie komórki związku to niech taki pikietują. Leniom się niechce prowadzić normalnej pracy związkowej tylko zwalają wszystko na organy państwa i samorządów. Też im socjalizm w łbach namieszał... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanka Re: APEL do LPR i związków IP: *.atlsfl.adelphia.net 12.07.04, 05:04 Mieszkal mazur kolo Zgierza, ktoremu zginela suka.... gdy jej z zalem i klopotem w okolicy calej szuka ... czyli " golono " " strzyzono " Nie wiem dlaczego zwiazki zawodowe maja decydowac o godzinach otwarcia sklepow? Kto im dal takie uprawnienia ? Rola zw. zawodowych powinna polegac na kontrolowaniu przestrzegania prawa pracy . Moze pracownicy supermarketow nie chca miec wolnych niedziel a wola np. srody aby pozalatwiac sprawy w godzinach otwarcia urzedow ? Po co ich na sile uszczesliwiac ?? Oczywiscie rozumiem o co chodzi LPR ale tez uwazam ze kazdy powinien sam zdecydowac czy chce isc do kosciola czy na zakupy . To nie jest rola partii jaka by ona nie byla. Przestancie sie panowie wtracac do handlu , kiedys juz mielismy rynek regulowany i pamietamy jak to funkcjonowalo. Pozostawmy sprawe dni i godzin otwarcia sklepow handlowcom. Oni odpowiadaja na zapotrzebowanie , skoro ludzie kupuja sklepy powinny byc otwarte, jesli przestana kupowac , sami zamkna bo nie bedzie sie im oplacalo. Ot i cala filozofia wolnego rynku. pozdrawiam Hanka Odpowiedz Link Zgłoś
kordian4real Re: Nie wylewac dziecka z kapiela 12.07.04, 07:06 Haniu, wyjelas mi to ust (a raczej z rak), nasze wszechladne, nawiedzone partie, zwiazki, samorzady etc nie moga sie pozbyc starych PRL-owskich nawykow i co rusz staraja sie nas uszczesliwiac na sile, nie mowiac o tym, ze kreuja przy tym mase zastepczych tematow i pokazuja sie jako tych prawdziwych obroncow uciezonych. Mam wiele sympati dla wszystkich pracownikow handlu (sam dorabialem jako student) ale nie trzeba zakazywac handlu aby ich ochraniac, proponuje np ustawowo nakazac wlascicielom slepow placic wszystkim pracujacym w niedziele 50% wiecej niz w norm. dzien lub dac im w zamian 1,5 dnia wolnego. Wolny rynek zadecyduje czy to sie oplaca czy nie. Pozdrowienia Kordian4real@poczta.gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
kordian4real Re: Nie wylewac dziecka z kapiela 12.07.04, 07:06 Haniu, wyjelas mi to ust (a raczej z rak), nasze wszechladne, nawiedzone partie, zwiazki, samorzady etc nie moga sie pozbyc starych PRL-owskich nawykow i co rusz staraja sie nas uszczesliwiac na sile, nie mowiac o tym, ze kreuja przy tym mase zastepczych tematow i pokazuja sie jako tych prawdziwych obroncow uciezonych. Mam wiele sympati dla wszystkich pracownikow handlu (sam dorabialem jako student) ale nie trzeba zakazywac handlu aby ich ochraniac, proponuje np ustawowo nakazac wlascicielom slepow placic wszystkim pracujacym w niedziele 50% wiecej niz w norm. dzien lub dac im w zamian 1,5 dnia wolnego. Wolny rynek zadecyduje czy to sie oplaca czy nie. Pozdrowienia Kordian4real@poczta.gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: evita Re: Nie wylewac dziecka z kapiela IP: *.imp.lodz.pl 12.07.04, 12:12 Super, Kordian! (zawsze wolałam Słowackiego ;). Nic dodać, nic ująć. Pozdrawiam wszystkich myślących podobnie jak Kordian i Hanka. Evita Odpowiedz Link Zgłoś
serendepity Re: APEL do LPR i związków 12.07.04, 12:01 > Popierający niedzielny handel to zwykłe lenie, którym nie chce się zaplanować > sobie zakupów w ciagu tygodnia. Na co komu tzw. kompleksowe zakupy, jeżeli > pieczywo, warzywa, nabiał i tak kupuje się codziennie lub co drugi dzień? Po co > te pierdoły o kompleksowych zakupach? Moze ty biegasz co drugi dzien do sklepu ale ja nie. Kupuje wszystko raz na tydzien wlasnie w niedziele. W sobote jest bardzo duzo ludzi w sklepie. W dzien powszedni po pracy rowniez a ja nie lubie stac w kolejkach i tracic czasu. Jesli moge sobie ulatwic zycie to to robie. NIe mam zamiaru go sobie utrudniac. Serendepity. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beatrice Re: APEL do LPR i związków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.04, 14:23 ale jezeli ludzie zaplanuja sobie zakupy na inny dzien to te male sklepiki o ktore tak walczysz i tak na tym nie zarobia. Wiec o co ten krzyk. Zapomjinamy ze ludzie maja swoj rozum i jak nie beda chcieli robic zakupow w malych sklepach to zadne zakazy ich do tego nie zmusza... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bazyl Re: APEL do LPR i związków IP: 81.210.122.* 12.07.04, 13:58 Czy mowi ci cos haslo "roboczogodziny"? Jezeli nakazesz zamkniecie marketu w niedziele to ilosc roboczogodzin koniecznych do utrzymania sklepu zmaleje o ok 12%. Jak myslisz - co sie z nimi stranie? Jesli myslisz, ze market bedzie utrzymywal zatrudnienie na obecnym poziomie to gratuluje dobrego samopoczucia. A propo's bezrobocia - po pol roku poszukiwania pracy udalo mi sie ja znalezc wlasnie w markecie. Nie byla to praca mazen, ale stala pensja placona na czas, umowa na czas nieokreslony (po 3 miesiecznym okresie probnym), dokladnie rozliczany czas pracy... I nie bylem tam nikim waznym - od zwykly sprzedawca... Od kilkunastu dni juz dla nich nioe pracuje ale nie dlatego, ze mnie zwolnili, lecz dlatego, ze otrzymalem propozycje lepszej pracy. A sztuczne regulacje i zakazy to cos, co dla rynku jest najgorsze. Nie kupujcie w marketach w niedziele, nie chodzcie tam na "wycieczki" a same sie zamkna... Ale nie narzucajcie tego na sile. Ja tez pracowalem w niedziele ale za to mialem inne dni wolne. I moglem bez problemu pozalatwiac sprawy w roznych urzedach co teraz jest czesto bardzo trudne (w wybrane dni urzedy sa czynne do 17 ale uwzgledniajac korki w miastach ciezko jest zdzyc). Nie mowie, ze to ideal pracy ale trzeba dostrzegac rowniez pozytywy... Ale to przeciez takie nie polskie... Cieszyc sie z tego co sie ma... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DOKTOR MUREK TY POLSKI BURAKU IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.04, 21:37 KREW MNIE ZALEWA JAK MAM ZROBIC ZAKUPY W PIERDOLON.YM LOKALNYM SKLEPIKU, CENY Z KSIEZYCA, OBSLUGA PONIZEJ POZIOMU TWOICH PODPASEK, TYLE SIE MOWI O SPRZEDAWANIU CHLAMU W SUPERMARKETACH, TYLKO WJEDZ NA KONTROLE DO TAKIEGO RYPANEGO W DUPE SKLEPIKU, ILE ZNAJDZIESZ TAM PRZETERMINOWANYCH SERKOW, JUZ NIE RAZ TAKI IM ODNOSILEM WSIOWY BURAKU Odpowiedz Link Zgłoś
marcin.brzezinski Do administratorów forum 12.07.04, 22:15 Gość portalu: DOKTOR MUREK napisał(a): > KREW MNIE ZALEWA JAK MAM ZROBIC ZAKUPY W PIERDOLON.YM LOKALNYM SKLEPIKU, CENY Z > KSIEZYCA, OBSLUGA PONIZEJ POZIOMU TWOICH PODPASEK, TYLE SIE MOWI O SPRZEDAWANI > U CHLAMU W SUPERMARKETACH, TYLKO WJEDZ NA KONTROLE DO TAKIEGO RYPANEGO W DUPE S > KLEPIKU, ILE ZNAJDZIESZ TAM PRZETERMINOWANYCH SERKOW, JUZ NIE RAZ TAKI IM ODNOS > ILEM WSIOWY BURAKU Jeżeli portal gazeta.pl ma cień ambicji na utrzymanie jakiegoś przyzwoitego poziomu niniejszego forum to powinna usuwać informacje co bardziej wulgarnych i chamskich internautów i/lub blokować im dostęp do forum. "DOKTOR MUREK" to mój kandydat do zabanowania. POZDRAWIAM Marcin Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Turysta Re: APEL do LPR i związków IP: 81.219.117.* 13.07.04, 11:21 Zwróc uwage na to jak problem jest rozwiazywany w USA (kraj który pomimo zamachu rozwija się) czy Australii. Jeżeli nie widzisz innych mozliwości to tylko dlatego, że nie potrafisz ich dostrzec. To wszystko osiąga się poprzez uwolnienie rynku a nie regulacje i zakazy. Regulacje i zakazy były w PRL i nie przyniosło to dobrobytu. Niemcy maja dośc duzo regulacji i przez to pewnie tak słaby ostatnio rozwój. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: "Sydneyka" Re: Walka o niedzielny handel IP: *.syd.comcen.com.au / *.comcen.com.au 12.07.04, 07:03 Bzdury!!!!!! Jestem od 7 miesiecy w Sydney - ogromnym miescie Australii, gdyby autorzy niewiedzieli. Tutaj handel bez przeszkod odbywa sie codziennie w niedziele i swieta rowniez. Jesli glownym argumentem zamykania supermarketow w niedziele jest fakt, ze lamia oni prawa pracownikow, to moze nalezaloby zrobic cos z tym faktem???? Duzo pracownikow w niedziele stanowia studenci, ktorzy chca sobie dorobic do studiow, a niedziela jest do tego bardzo dobrym dniem. Zacznijcie walczyc z przestepstwami na tle prawa pracy, a nie z zamykaniem sklapow i zakazem handlu. Zyjemy chyba w wolnym kraju, a zakazy mozna stosowac w komunie, ktorej juz jak sie wydaje nie ma. A moze jednak sie myle??? Odpowiedz Link Zgłoś
kordian4real Re: Walka o niedzielny handel 12.07.04, 07:20 Sydneyka,nic dodac nic ujac, potwierdza sie zasada, ze w normalnym kraju panuja NORMALNE zasady/prawa (bez wzgledu na ktorej polkuli :)) Pozdrowienia z Nowej Zelandi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e jak mozemy protestowac? IP: *.icpnet.pl 12.07.04, 07:34 Ja mam pytanie jak my - obywatele - mozemy konkretnie protestowac przeciw zakazowi handlu w niedziele. Po pierwsze pracuje tak, ze moge zrobic wieksze zakupy _tylko_ w niedziele. Po drugie, nie widze powodu, zeby przymusowo "dzien swiety swiecic" skoro jest to dla mnie jeszcze 1 dzien tygodnia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: $tefan Giertych w niedziele kupowal krawat! IP: *.client.comcast.net 12.07.04, 07:41 Pytali dlaczego to robi w niedziele - zaskoczony odparl, ze testowal system zakupow niedzielnych! Sprawa jest jasna i prosta! Wystarczy, ze zwolennicy i dzialacze LPR, Solidarnosci i innych partii i ugrupowan regulowania chcacych przestana robic zakupy w wielich supersamach w niedziele, w sobote, we srode. Wtedy wyjdzie sila partii i ugrupowania. (sila?) Wlasciciele sklepow analizujac ruch klientow i obrot dojda sami do wniosku, ze nie warto trzymac otwartego biznesu w srode, sobote i niedziele. Pomoglyby tym wlascicelom podjac "wlasciwa" decyzje niedzielne pikiety zwolennikow LPR i "SOLIDARNOSCI?" I tylko w taki sposob mozna regulowac rynek. Kazdy inny jest powrotem do wtracania sie w uklad biznesowy. To juz mielismy - rowne, niskie ceny, godziny otwarcia, reklama - Jedz dorsze!, Margaryna lepsza niz maslo - Pamietacie? Uklada nakazowo rozdzielczy odzedl do lamusa? Za sprawa "dzialaczy" "SOLIDARNOSCI" ma wrocic? Nikt nikogo sila w pracy nie trzyma - kazdy decydowal sie dobrowolnie podpisac umowe. Ciezko? Mozesz zrezygnowac z ciezkiej pracy! Nie znajde innej! To dziekuj za to co masz i nie narzekaj! A ze nie ma wyboru - no to jest sprawa polityki panstwa i wynikajacego z tego bezrobocia. Supermarkety lamia prawo? Na wniosek solidarnosci walnac im kary. Po to zwiazki zawodowe sa a nie od regulowania dni i godzin pracy. Pozdrowienia, $tefan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adi z Bałut Kij ma 2 końce... IP: *.pai.net.pl 12.07.04, 07:45 Nawet jezeli zabronią handlować dużym marketom w niedziele, nie oznacza to wcale, że procownicy będą miec wolne w ten dzień. W niedziele będą robić inwentaryzacje, myć, sprzątać, zmieniać wystawy, położenia towarów na półkach. O tym jednak nikt nie pomyślał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stefan Re: Walka o niedzielny handel IP: *.gorzow.mm.pl 12.07.04, 07:46 A może należy dać wypowiedzieć się pracownikom zatrudnonym w hipermarketach.Czy władze Zgierza i inne samorządy zatrudnią ludzi zwolnionych z tych centrów handlowych?Przecież to jest oczywiste że zostanie w takiej sytuacji zmniejszone zatrudnienie.I co mają pojechać do Częstochowy i tam na błoniach wykarmią ich rodzinę? A może solidarność i Liga Polskich Rodzin stworzy miejsca pracy.Nasi zachodni sąsiedzi mogą sobie pozwolić na zamknięcie sklepów w dni wolne od pracy- z takim dochodem narodowym w przeliczeniu na jednego mieszkańca! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marko Re: Walka o niedzielny handel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.04, 07:50 jestem za zakazem. takze za zakazem powiekszania liczby hiperow. dosc ich juz mamy, i to takich ktore nie placa podatkow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aleks Re: Walka o niedzielny handel IP: *.com.pl 12.07.04, 08:03 Niech LPR zajmie się handlem pod Jasną Górą w Częstchowie w niedziele. I tutaj u boku kleru można wyzyskiwać ludzi!!!! Zakłamani !!!! Oszołomy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pyza Re: Walka o niedzielny handel IP: *.agora.pl 12.07.04, 08:17 Zamkniecie hiermaketu w niedziele pociagnie za sobą zwolnienia. Proponuje abu Ci "dobroczyncy z LPR" zatrudnili u siebie te zwolniwne osoby. Jęzeli ktos nie chce pracowć w niedzielę to niech zmieni pracę. Jeżeli jest bezrobocie to takie sklepy to dobrodziejstwo dla rejonów obęjetych bezrobociem. Mniej godzin pracy hipermarkeru to mniej pracy . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lola Re: Walka o niedzielny handel IP: *.agora.pl 12.07.04, 08:21 pewnie, genijalny pomysł zmniejszyć ilość godzin pracy np. w Olsztyńskim, gdzie tak wielkie bezrobocie. Gratuluję pomysłu i bronienie polskich rodzin Ligo Polskich Rodzin. Przyjdzemy do Was na garnszek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wqi Re: Walka o niedzielny handel IP: 194.204.163.* 12.07.04, 08:22 Wszystkie sklepy powinny być otwarte sześć dni w tygodniu, ale w które to zostawić do decyzji właścicelowi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zbynek Re: Walka o niedzielny handel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.04, 08:42 niedziela jest dla odpoczynku i dla rodziny - dlatego wszystkie sklepy powinny być zamknięte.Jest wystarczająco dużo czasu aby w tygodniu zrobić zakupy. Praca w niedzielę deorganizuje życie szczególnie młodych rodzin oraz prowadzi do ich rozbicia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: puciapucia Re: Walka o niedzielny handel IP: *.cats / *.cats-net.com 12.07.04, 08:40 Czytajac posty na temat handlu w niedziele, zastanawia mnie dlaczego nikt dotad nie spojrzal na te sprawe " bocznie". Przeciez jezeli wiekszosc osob pisze, ze jedyne mozliwe zakupy to tylko w hipermarketach w soboty i niedziele bo i mniejsze korki jak i tlok w autobusach to czyz nie lepiej byloby aby hipermarkety pacowaly TYLKO w soboty i niedziele a male "podreczne" sklepy TYLKO przez pozostale dni tygodnia. Hipermarkety sa na obrzezach miast wiec ludzie z siatami nie beda mieszac sie z procesja i sypaniem kwiatkow a nasze miasto zyska dostojny niedzielny wyglad. Kto za tym, ze HIERMARKETY TYKO W SOBOTY I NIEDZIELE !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jo Re: Walka o niedzielny handel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.04, 08:52 ciekawe czy osoby którym tak zależy na otwarciu w niedzielę sklepów myślą choć trochę o osobach, które muszą tam pracować, zamiast spędzać czas z rodziną, przecież dzieci mają niedzielę wolną to niech ten rodzic choć w ten jeden dzień pozostanie z nimi i nacieszy się nimi.Sama mam sklep i próbuję moim klientom wytłumaczyć, że przecież ja i moje pracownice mają rodziny, które kochamy i chcemy z nimi być choć jeden dzień.A p.Wiatrak niech popracuje w niedzielę (każdą)jeszcze za darmo bez diety ciekawe co powie jego rodzina.wstyd mi że mamy takiego radnego i takie głupoty mówi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LukasK Re: Walka o niedzielny handel IP: 213.25.88.* 12.07.04, 11:09 > ciekawe czy osoby którym tak zależy na otwarciu w niedzielę sklepów myślą choć > trochę o osobach, które muszą tam pracować, zamiast spędzać czas z rodziną, > przecież dzieci mają niedzielę wolną to niech ten rodzic choć w ten jeden dzień > > pozostanie z nimi i nacieszy się nimi.Sama mam sklep i próbuję moim klientom > wytłumaczyć, że przecież ja i moje pracownice mają rodziny, które kochamy i > chcemy z nimi być choć jeden dzień No to pomyśl sobie, co z tego sklepu zostanie, jeśli komuna zakaże Ci go otwierać albo zabroni ludziom do niego przychodzić. Jeśli nie chcesz pracować w niedzielę - nikt do tego nie zmusza. Za to Ty chyba jesteś gnębicielem pracowników, skoro zmuszasz do tego niczemu niewinnych ludzi z ulicy i ciągniesz ich siłą do stania za ladą. Odpowiedz Link Zgłoś
marcin.brzezinski Re: Walka o niedzielny handel 12.07.04, 13:04 Witam, Zakaz handlu w niedzielę nikomu krzywdy nie zrobi, co najwyżej nieliczne osoby ( głównie w Warszawie ) pozujące na zapracowane będą musiały zmienić swoje przyzwyczajenia związane z zakupami. Znacznie więcej ludzi będzie miało z tego korzyści. Obecna sytuacja wymusza na mniejszych sklepach handel niedzielny. Inaczej właściciele tych sklepów musieli by zamknąć interes. Taki rodzaj konkurencji jest szkodliwy społecznie, szczególnie w naszej rzeczywistości przy 20% bezrobociu. Sutuacja rzeczywiście jest trudna, nie zgadzam się z licznymi wyrażonymi na tym forum twierdzeniami że ograniczenie handlu w niedzielę to powrót do gospodarki sterowanej centralnie przez urzędników. POZDRAWIAM Marcin Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vivi Re: Walka o niedzielny handel IP: 193.0.69.* 12.07.04, 15:24 Mnostwo osob tutaj kulturalnie dyskutuje z p.Marcinem Brzezinskim, obronca praw wyzyskiwanycb opracownikow supermarketow. A nikomu jakos nie przyszlo do glowy, ze temu Panu chodzi raczej o interes Kosciola, ktory chcialby, aby ludzie zamiast na zakupy poszli moze na dodatkowa msze? No i dali na tace. A szczegolnie mi sie spodobalo w jego ostatnim poscie, takie zdanko o tym, ze znudzeni warszawiacy beda musieli zrezygnowac ze swoich przyzwyczajen. Znowu ktos chce nam organizowac zycie? Proponuje, aby p.Brzezinski przestal sie zajmowac innymi, ktorzy wcale tego nie potrzebuja i sami decyduja o organizacji swojego zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
marcin.brzezinski Re: Walka o niedzielny handel 12.07.04, 16:18 Gość portalu: vivi napisał(a): > Mnostwo osob tutaj kulturalnie dyskutuje z p.Marcinem Brzezinskim, obronca praw > > wyzyskiwanycb opracownikow supermarketow. A nikomu jakos nie przyszlo do glowy, > > ze temu Panu chodzi raczej o interes Kosciola, ktory chcialby, aby ludzie > zamiast na zakupy poszli moze na dodatkowa msze? No i dali na tace. A > szczegolnie mi sie spodobalo w jego ostatnim poscie, takie zdanko o tym, ze > znudzeni warszawiacy beda musieli zrezygnowac ze swoich przyzwyczajen. Znowu > ktos chce nam organizowac zycie? Proponuje, aby p.Brzezinski przestal sie > zajmowac innymi, ktorzy wcale tego nie potrzebuja i sami decyduja o organizacji > > swojego zycia. Witam, Cóż, w pewnym momencie zabrakło szanownemu przedmówcy argumentow i zechciał wejść w bardzo absurdalną demagogię. Chyba zabolało przedmówcę z tą Warszawą ( a w domyśle "warszawką" ). Ponieważ jednak sam jestem elementem warszawki, mam okazję akurat tę sprawę widzieć z bardzo bliska i się nie wycofuję - rzeczywiście poza bycia bardzo zajętym i zapracowanym jest w warszawce trendy ;-) Ludzie w to wierzą, a tak naprawdę dużo w tym przesady. Ale żeby nie było to się przyznam - rzeczywiście szanowny 'vivi' mnie zdemaskował. Przejrzał mnie na wylot i zobaczył to czego nikt inny przed nim nie mógł dostrzec. Tak naprawdę chodzi o kasę na tacę. Gratuluje lotności umysłu vivi. Takich nam trzeba więcej. POZDRAWIAM Marcin Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Acro Re: Walka o niedzielny handel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.04, 18:17 Marcin - nie gniewaj się, ale jesteś rzeczywiscie wkurzający, bo tłumaczy ci się pewne rzeczy, a ty dalej swoje. i bądź łaskaw nie obrażać całej masy ludzi, którzy rzeczywiście pracuja po 10 godź dziennie, traca czas na dojazdy, w sobotę kursy albo studia i naprawdę niedziela to ich jedyna szansa na spokojnie zrobic duże zakupy. Odpowiedz Link Zgłoś
marcin.brzezinski Re: Walka o niedzielny handel 12.07.04, 18:42 Witam, Nikogo nie obrażam. "Warszawka" jest to termin który funkcjonuje w świadomości Polaków i nie jest on obraźliwy - chyba że się utożsamiasz z cechami które ten termin opisuje a jednocześnie się ich wstydzisz. I muszę Ciebie rozczarować - praca po 10 godzin dziennie mimo że jest sprawa jak najbardziej godną szacunku, to jednak nie jest to nic nadzwyczajnego. To jest to co miałem na myśli pisząc o pozowaniu na zapracowanych. POZDRAWIAM Marcin Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Acro Re: Walka o niedzielny handel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.04, 21:58 OK. Tylko zrozum, że pewno jest troche ludzi pozujących na zapracowanych, ale jest tez cała masa autentcznie zajętych przez cały tydzień. I byłoby fajnie nie zmuszać ich administracyjnymi rozporządzeniami do ekwilibrystyki przy takiej pierdole, jaka powinno byc robienie zakupów. sklepy pewnią usługi dla ludności i nie widze powodu, dla którego akurat w niedzielę nie mogłyby tez tego robić, skoro jest taka potrzeba i handel nie jest przestępstwem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracujący w hiper Re: Walka o niedzielny handel IP: *.devs.futuro.pl 12.07.04, 22:49 zdziwiłbyś się jak wielu ludzi pracujacych w hipermarketach to uczący się ludzie i to właśnie w niedziele mają zajęcia a naukę utrudnia im się bardzo cytuję "albo nauka albo praca" a nie mają szkoły co tydzień Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kto handluje ten.. W niedziele sie siedzi w kosciele IP: 152.75.124.* 12.07.04, 16:34 Tylko chamy wola supersamy. A co sie stanie ze sklepami calodobowymi? Gdzie pijaczki beda kupowac towar? Czyzby znow powrot do tak zwanych Met. (Moze to i dobrze-przynajmniej emeryci sobie troche dorobia sprzedajc pokatnie wodke). Tak wiec w niedziele: Zamiast na zakupy nie ruszamy z miejsca dupy A moze by tak odpalic ksiezom 5 procent zysku to beda glosowac za handlem w niedziele? W koncu wszystko sie oplaca, kiedy wypelniona taca Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marsalis Re: Walka o niedzielny handel; do jo IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.04, 12:53 Tłumaczysz klientom, że pracownicy nie mają czasu dla rodziny w niedzielę? Zamknij go w ten dzień i będzie ok. Ty masz wolne, a pracownicy zadowoleni z większą ochotą popracują w tygodniu. Przecież to takie proste - zacznij od siebie. Jeszcze nie ma przymusu handlu w niedzielę pod karą grzywny cz więzienia. Odpowiedz Link Zgłoś