KODEKS PRACY W EU.

IP: *.ny5030.east.verizon.net 24.03.02, 18:04
"Ekonomisci bija na alarm-wloski rynek pracy musi stac sie coraz bardziej
elastyczny,by moc skutecznie walczyc z bezrobociem.
We Wloszech wynosi ono 9%,ale na poludniu jest prawdziwym problemem-bez pracy
pozostaje polowa konczacej szkoly mlodziezy.
W sztywnym rynku pracy eksperci widza tez jedna z przyczyn spadku
konkurencyjnosci wloskiej gospodarki.
Organizatorzy protestu stawiaja znak rownosci miedzy WALKA Z POLITYKA RZADU I
WALKA O DEMOKRACJE."
Czyli demokracja w EUropejskim wydaniu znaczy wysokie bezrobocie,wysokie
swiadczenia i niska konkurencyjnosc produkcji.
Jak ja zauwazylem ,ze kodeks pracy powinien byc pisany przez pracodawce-to
najwyzszy czas by eksperci w EU zauwazyli ,ze przestarzaly kodeks pracy
powoduje spadek konkurencyjnosci gospodarki.

A juz szczytowa glupota jest ,by jeden kodeks pracy obowiazywal w calym kraju,w
okresie GLOBALIZACJI PRODUKCJI.

KAZDY ZAKLAD PRACY POWINIEN MIEC SWOJ KODEKS PRACY,TAK JAK DOTYCHCZAS KAZDY
KRAJ MIAL SWOJ KODEKS PRACY.
INACZEJ NAJBARDZIEJ KONKURENCYJNE GOSPODARKI NA SWIECIE:USA I CHINY WYKONCZA
RESZTE.
Stad teraz w Polsce dyskusja i ogolne potepienie modelu szwedzkiego dobrobytu
opartego na wysokich swiadczeniach.
Pozdr.
    • Gość: JOrl Re: KODEKS PRACY W EU. IP: *.dip.t-dialin.net 24.03.02, 20:52
      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

      > Czyli demokracja w EUropejskim wydaniu znaczy wysokie bezrobocie,wysokie
      > swiadczenia i niska konkurencyjnosc produkcji.
      Dlaczego niska konkurecyjnosc produktow? Przeciez kraje EU exportuja wiecej jak
      importuja. I to tych wyrobow przemyslowych, a nie np. surowcow. Czyli jak sa
      chetni na nie to przeciesz musza byc konkurencyjne, prawda?
      Np. takie USA exportuje mniej jak importuje. To moze amerykanskie towary nie sa
      za konkurencyjne?

      > Jak ja zauwazylem ,ze kodeks pracy powinien byc pisany przez pracodawce-to
      > najwyzszy czas by eksperci w EU zauwazyli ,ze przestarzaly kodeks pracy
      > powoduje spadek konkurencyjnosci gospodarki.
      >
      > A juz szczytowa glupota jest ,by jeden kodeks pracy obowiazywal w calym kraju,w
      >
      > okresie GLOBALIZACJI PRODUKCJI.
      >
      W Niemczech mozna zatrudniac ludzi na czas okreslony. I jak trzeba przedluzac.
      Albo nieokreslony. I wtedy mozna zwolnic z waznych przyczyn. Ale to funkcionuje,
      bo Niemcy sa mistrzami swiata w exporcie. Czyli wytwarzaja niezle towary. Chetnie
      kupowane. Np. w USA

      Pozdrowienia

      • Gość: MACIEJ Re: KODEKS PRACY W EU. IP: *.ny5030.east.verizon.net 25.03.02, 00:29
        JOrl niby wszystko z twoja logika by sie zgadzalo ,jak i z moja,problem jest
        tylko w tym ,co brac za wskaznik konkurencyjnosci gospodarki.
        Ja przyjmuje stope bezrobocia a Ty wysokosc eksportu.
        Bylo to juz w innym watku ,jak to przy braku popytu wewnetrznego w Niemczech
        cala gospodarka zalezna jest od eksportu.
        Bo przy 10% bezrobociu w Niemczech widac ze maja oni niewykorzystane duze
        rezerwy produkcyjne.
        A co sie stanie jesli kraj o tanszej sile roboczej stworzy Niemcom konkurencje
        w ich produkcji?
        Strach myslec.
        Pozdr.
        • Gość: JOrl Re: KODEKS PRACY W EU. IP: *.dip.t-dialin.net 25.03.02, 17:01
          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

          > JOrl niby wszystko z twoja logika by sie zgadzalo ,jak i z moja,problem jest
          > tylko w tym ,co brac za wskaznik konkurencyjnosci gospodarki.
          > Ja przyjmuje stope bezrobocia a Ty wysokosc eksportu.
          > Bylo to juz w innym watku ,jak to przy braku popytu wewnetrznego w Niemczech
          > cala gospodarka zalezna jest od eksportu.
          > Bo przy 10% bezrobociu w Niemczech widac ze maja oni niewykorzystane duze
          > rezerwy produkcyjne.
          > A co sie stanie jesli kraj o tanszej sile roboczej stworzy Niemcom konkurencje
          > w ich produkcji?
          > Strach myslec.
          > Pozdr.
          Drogi Macieju, co do stopy bezrobocia to w USA sobie dosyc zgrabnie poradzono w
          ten sposob, ze zabraniem zasilkow zmuszono ludzi do pracy w zle platnych
          uslugach. Tam, aby przezyc musza pracowac wiecej jak 8 godz/dz. W Niemczech
          straja sie doprowadzic ludzi do pracy w przemysle, co chyba jest jasne, ze jest
          obrazem nowoczesnosci panstwa. Czyszczenie butow chyba przeciez nie. Chociaz
          podobno w USA milionerzy zaczynaja w wiekszosci o czyszczenia butow. Zapewne przy
          tym dowiaduja sie od swoich klientow na czym polega np. gielda, a potem
          przerzucaja sie na ten narodowy sport. Czyli gra na gieldzie. A przy okazji
          przemysl produkuje coraz mniej, chociaz bezrobocie male, prawda.
          Co do podejscia ktore ja znam i uwazam za sluszne, to jest w fabrykach tworzyc
          innowacyjane produkty, sprzedawac je i ciagle w unowoczesnianiu do przodu. To
          jest moja recepta i zadnej konkurencji sie nie boje. Bo tu wazniejsza jest wiedza
          jak jaks tansza sila robocza. I ten model wyznaja tutaj ludzie majacy cos do
          gadania w fabrykach. Ktorych znam. A ci co tego nie wyznaja to dlugo nie
          pociagna. I slusznie.
          Pozdrowienia

          • Gość: Zbigniew Re: KODEKS PRACY W EU. IP: 62.233.163.* 25.03.02, 20:40
            JoRL napisał :

            >W Niemczech
            > straja sie doprowadzic ludzi do pracy w przemysle, co chyba jest jasne, ze jest
            >
            > obrazem nowoczesnosci panstwa. Czyszczenie butow chyba przeciez nie. Chociaz
            > podobno w USA milionerzy zaczynaja w wiekszosci o czyszczenia butow. Zapewne pr
            > zy
            > tym dowiaduja sie od swoich klientow na czym polega np. gielda, a potem
            > przerzucaja sie na ten narodowy sport. Czyli gra na gieldzie.

            JoRL , z tą giełdą to przegiąłeś. Lepsza giełda jako narodowy sport niż bankowo-
            przemysłowe "cross holdingi" jakie tak pięknie opisał Ogger w "Zerach w
            garniturach".Wyniki są chyba wiele mówiące i to na korzyść USA.
            • Gość: MACIEJ Re: KODEKS PRACY W EU. IP: *.ny5030.east.verizon.net 25.03.02, 21:00
              I tu jak najbardziej na czasie szykuje sie strajk wysoko wykwalifikowanych jak
              i bardzo swiadomych sytuacji w jakiej ich panstwo sie znajduje Metall
              pracownikow w Niemczech.
              Chca 6,5% podwyzki ,co spowoduje wzrost cen i brak konkurencyjnosci.
              A bez eksportu jak wszyscy wiedza Niemcy leza,bo brak jest popytu wewnetrznego.

              W USA dzieki Bogu zwiazkowcy nie maja nic do powiedzenia,ludzie zarabiaja moze
              i mniej niz w przemysle niemieckim ale za to towary sa tansze-czyli standart
              zycia taki sam,albo i wyzszy niz w Niemczech.
              Wychodzi na to ze pucybut grajacy na gieldzie w USA zyje lepiej niz metall
              worker w Niemczech.
              Pozdr.
              • Gość: Zbigniew Metall IP: 62.233.163.* 25.03.02, 21:16
                Tak zupełnie na marginesie , to jak spotykam się z kumplami słowo Metall ma
                zupełnie inne znaczenie.Kiedyś mój kumpel Joerg z kolegami był w knajpie gdzie
                przesiadywali zwolennicy związków zawodowych ( chociaż sam jest zwykłym
                inżynierem ).Po kilku piwach wypitych przy wspólnym stole musiał udać się do
                toalety i powiedział do nich : I ge pisen , co młodzi związkowcy zrozumieli jako
                IG THYSSEN.Podnieśli wtedy zaciśnięte w komunistycznym pozdrowieniu pięści do
                góry na znak solidarności proletariackiej i z dumą wykrzyknęli : IG METALL !.
                Od tego czasu słowo IG METALL lub METALL znaczy u wszystkich co zetknęli się z
                tą historyjką tyle co : chcę się wysiusiać.:))
            • Gość: JOrl Re: KODEKS PRACY W EU. IP: *.dip.t-dialin.net 26.03.02, 17:12
              Gość portalu: Zbigniew napisał(a):

              > JoRL , z tą giełdą to przegiąłeś. Lepsza giełda jako narodowy sport niż bankowo
              > -
              > przemysłowe "cross holdingi" jakie tak pięknie opisał Ogger w "Zerach w
              > garniturach".Wyniki są chyba wiele mówiące i to na korzyść USA.

              Nie wiem co ten Twoj Ogger napisal. Ale ja znam przemysl niemiecki i wiem, ze tam
              ludzie efektywnie i dobrze pracuja, wytwarzajac towary ktore w koncu sa tez i
              przez tych gieldowcow bardzo chetnie kupowane. Przeciez pieniadze, jak sa
              zarobione, nawet na gieldzie sa wydawane na tradycyjne sprawy. porsche,
              mercedecy, domy itd. A te sa wytwarzane w fabrykach. A nie zjadaja ci gieldowcy
              jakis obligacji na obiadek prawda?
              Pozdrowienia
              • Gość: Zbigniew Re: KODEKS PRACY W EU. IP: 62.233.163.* 26.03.02, 22:20
                Gość portalu: JOrl napisał(a):

                > Gość portalu: Zbigniew napisał(a):
                >
                > > JoRL , z tą giełdą to przegiąłeś. Lepsza giełda jako narodowy sport niż ba
                > nkowo
                > > -
                > > przemysłowe "cross holdingi" jakie tak pięknie opisał Ogger w "Zerach w
                > > garniturach".Wyniki są chyba wiele mówiące i to na korzyść USA.
                >
                > Nie wiem co ten Twoj Ogger napisal.

                Ogger napisał bestseller pt. Zera w garniturach ( Nullen in Nadelstreifen)
                opisujący top management w największych firmach niemieckich ( lata 90.)
                Nic nie pisał ani o technikach ani o inzynierach , ale o nietrafionych pomysłach
                "supermenedżerów" niemieckich takich jak zakup za ogromne pieniądze fabryki
                maszyn do pisania w epoce komputerów lub kosmiczne plany Mercedesa.
                O ile w USA giełda szybko lub nieco wolniej weryfikuje bzdurne inwestycje
                powodując wielki krach notowań i taki manager is fired to w RFN mogą trwać oni
                na pozycjach przez ładnych kilka-lub kilkanaście lat.Winien jest system powiązań
                bankowo-przemysłowych z minimalną rolą giełdy , rodzaj cross holdingów gdzie
                przemysł ma akcje banków , a banki przemysłu i w razie potrzeby ręka rękę myje
                dając odpowiednie poparcie i finansowanie.Wszyscy z zarządów mają interes aby
                siebie popierać i nie robić nikomu krzywdy nawet gdy daje plamę.
                Bankructwa są tak długo odwlekane jak to się tylko da.Banki nie chcą sobie
                psuć bilansu , a poza tym znaczna część akcji banków jest własnością firm
                przemysłowych , a więc działać na niekorzyść udziałowców - toć to nie wypada.
                Dzięki jawności giełdy w USA bankructwo jakiejś firmy to w miarę szybki proces
                w porównaniu do bankructwa takiego Holzmanna wałkowanego gdzieś tak ze 3 lata
                odwlekanego przez banki i rząd aż trzeba się było przyznać , że król jest nagi.
                Oczywiście taki Holzmann powinien zbankrutować kilka lat temu ale ...
                kontrakty rządowe , kontrakty załatwiane przez banki etc.
                PZDR

                • Gość: JOrl Re: KODEKS PRACY W EU. IP: *.dip.t-dialin.net 27.03.02, 18:04
                  Na szczescie w Niemczech firmy majace ponizej 100 ludzi zatrudniaja co najmniej
                  70 % ludnosci. Te duze to tak naprawde niewiele waza w dochodzie narodowym. A
                  poza tym ja osobiscie znam dobrze conajmniej 2 firmy zatrudniajace 2-3 tys
                  ludzi i zareczam Tobie, ze tam praca jest i decyzje porzadne. Ale znam tez
                  jedna ktora miala slabych menadzerow i zostala kupiona, a nastepnie odchudzona
                  az zaczela przynosic dochody. Tak, ze takie ksiazczyna nie sa dla mnie az takim
                  wielkim dowodem. Ja widze sam co poniektore i wiem co mowie z wlasnej praktyki,
                  a nie z przeczytania czegos, co tak naprawde nie wiadomo czy ten autor sie na
                  tym zna co pisze. A w USA tez jakos tak szybko nie idzie. Patrz Enron.
                  Pozdrowienia
      • Gość: Ritz Re: KODEKS PRACY W EU. IP: *.ipt.aol.com 13.04.02, 01:07
        Wszedzie mozna zatrudniac na czas okreslony. Takie zatrudnienie na krotki czas
        stalo sie zasada we wszystkich krajach Unii, bo daje korzysci w postaci
        sprawdzenia pracownika bez wiekszych kosztow (w tym okresie mozna go zwolnic z
        dnia na dzien bez zadnego odszkodowania) oraz zapachania pilnej dziury w pracy.
    • Gość: Marek Re: KODEKS PRACY W EU. IP: *.dip.t-dialin.net 26.03.02, 13:22
      Drogi Macieju,

      nie zycze Ci tego, ale dobrze by bylo, zebys sie przekonal na wlasnej skorze jak to jest byc zwolnionym z robo
      ty w 2 tygodnie (okres wypowiedzenia) i zebys poszukal pracy w Polsce ! nie w USA , ktora nie produkuje
      niezlych towarow, nad czym ubolewam.
      Wtedy moze twoj poglad na kodeks pracy Ci sie zmieni. A jak bys mial zone i dzieci na utrzymaniu to wtedy
      wszystko staloby sie jasne.

      Kiedys od takich rzeczy zaczynaly sie systemy zwiazane ze znanymi zbrodniarzami typu Lenin, Stalin etc.

      Pozdrawiam,
      • Gość: MACIEJ Re: KODEKS PRACY W EU. IP: *.ny5030.east.verizon.net 26.03.02, 23:22
        Gość portalu: Marek napisał(a):

        > Drogi Macieju,
        >
        > nie zycze Ci tego, ale dobrze by bylo, zebys sie przekonal na wlasnej skorze
        > jak to jest byc zwolnionym z robo
        > ty w 2 tygodnie (okres wypowiedzenia) i zebys poszukal pracy w Polsce ! nie w U
        > SA , ktora nie produkuje
        > niezlych towarow, nad czym ubolewam.


        > Wtedy moze twoj poglad na kodeks pracy Ci sie zmieni. A jak bys mial zone i dz
        > ieci na utrzymaniu to wtedy
        > wszystko staloby sie jasne.

        Dla mnie jest to jasne ,ze moj poglad sie nie zmieni.
        Ja mam zone i dzieci na utrzymaniu.
        Do Polski kapital nie chce przychodzic,min. ze wzgledu na istniejacy kodeks pracy.
        Jesli idac do sklepu domagasz sie kilku gatunkow kielbas i nie chcesz by wszyscy
        jezdzili tylko jednym rodzajem samochodow(np.Syrenka) to musisz pozwolic rowniez
        na konkurencje w tworzeniu kodeksow pracy.
        KAZDY PRACODAWCA POWINIEN TWORZYC SWOJ KODEKS PRACY.
        A rola pracobiorcy,to wybor tego pracodawcy ktory mu stworzy lepsze warunki.
        Nie widzisz ze obowiazujacy JEDEN JEDYNY W KRAJU KODEKS PRACY-TO NIC INNEGO JAK
        URAWNILOWKA I KOMUNA.

        >
        > Kiedys od takich rzeczy zaczynaly sie systemy zwiazane ze znanymi zbrodniarzami
        > typu Lenin, Stalin etc.

        Nie nadazasz.
        Nie ma nic wspolnego miedzy Leninem,Stalinem i Putinem.
        Racz zauwazyc ze czasy sie zmienily i te stare lata ,ktore tak chetnie wspominasz
        juz nie wroca.

        Twoja wypowiedz jest na temat:"W JAKI SPOSOB NIEUDOLNE RZADY DOPROWADZAJA DO 18%
        BEZROBOCIA"

        Pozdr.

        • Gość: Marek Re: KODEKS PRACY W EU. IP: *.dip.t-dialin.net 27.03.02, 08:52
          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

          > Gość portalu: Marek napisał(a):
          >
          > > Drogi Macieju,
          > >
          > > nie zycze Ci tego, ale dobrze by bylo, zebys sie przekonal na wlasnej sk
          > orze
          > > jak to jest byc zwolnionym z robo
          > > ty w 2 tygodnie (okres wypowiedzenia) i zebys poszukal pracy w Polsce ! ni
          > e w U
          > > SA , ktora nie produkuje
          > > niezlych towarow, nad czym ubolewam.
          >
          >
          > > Wtedy moze twoj poglad na kodeks pracy Ci sie zmieni. A jak bys mial zone
          > i dz
          > > ieci na utrzymaniu to wtedy
          > > wszystko staloby sie jasne.
          >
          > Dla mnie jest to jasne ,ze moj poglad sie nie zmieni.
          > Ja mam zone i dzieci na utrzymaniu.
          > Do Polski kapital nie chce przychodzic,min. ze wzgledu na istniejacy kodeks pra
          > cy.
          > Jesli idac do sklepu domagasz sie kilku gatunkow kielbas i nie chcesz by wszysc
          > y
          > jezdzili tylko jednym rodzajem samochodow(np.Syrenka) to musisz pozwolic rownie
          > z
          > na konkurencje w tworzeniu kodeksow pracy.
          > KAZDY PRACODAWCA POWINIEN TWORZYC SWOJ KODEKS PRACY.
          > A rola pracobiorcy,to wybor tego pracodawcy ktory mu stworzy lepsze warunki.
          > Nie widzisz ze obowiazujacy JEDEN JEDYNY W KRAJU KODEKS PRACY-TO NIC INNEGO JAK
          >
          > URAWNILOWKA I KOMUNA.
          >
          > >
          > > Kiedys od takich rzeczy zaczynaly sie systemy zwiazane ze znanymi zbrodnia
          > rzami
          > > typu Lenin, Stalin etc.
          >
          > Nie nadazasz.
          > Nie ma nic wspolnego miedzy Leninem,Stalinem i Putinem.
          > Racz zauwazyc ze czasy sie zmienily i te stare lata ,ktore tak chetnie wspomina
          > sz
          > juz nie wroca.
          >
          > Twoja wypowiedz jest na temat:"W JAKI SPOSOB NIEUDOLNE RZADY DOPROWADZAJA DO 18
          > %
          > BEZROBOCIA"
          >
          > Pozdr.
          >

          Witam,

          dziekuje za tworcza odpowiedz.

          Wydaje mi sie, ze majstrowanie przy kodeksach pracy ( nie chodzi mi o zmiany ktore nie narusza niezbywalnych
          praw ludzi - np. urlopy macierzynskie, 3-miesieczne wypowiedzenia it.) nic nie da. Wspomnisz moje slowa.
          To nie tu jest przyczyna. Efektem zmiany kodeksow pracy bedzie totalny spadek jakosci (wlasciwie czego,
          bo w Polsce zadnej jakosci nie ma) i moze nieznaczny spadek bezrobocia albo w ogole go nie bedzie.
          Wszystko rozejdzie sie po kosciach. My zalezymy od koniunktory swiatowej i tylko.

          Trzeba wreszcie robic zmiany tam , gdzie rzeczywiscie cos to da dlugofalowo.

          Rozwijac nauke i technologie, oraz wdrozenia we wlasnym ! , nie obcym przemysle, na wlasny rachunek.
          I zarabianie na tym.
          Nie bzdury w postaci bezustannego przeliczania pustego w prozne przez armie ekonomistow.
          Trzeba cos konkretnego produkowac. Twarda technologia - elektornika, auta, komputery etc.
          i zarabiac na tym.

          Dzis przeczytalem w gazecie, ze Niemcy maja najwieksza procentowo ilosc patentow na swiecie.
          To daje do myslenia.

          Sprzedawanie wszystkiego bez glowy to samobojstwo. Oczywiscie sprzedaze byly potrzebne , przynajmniej na
          poczatku przemian ale nie wszystko i z glowa, zeby cos z tego miec.
          Chodzi przede wszystkim o technologie.
          Ale tej nam nikt nie sprzeda, chyb, ze stara.

          Temat jest dlugi, ale jak odpowiesz mi na ten list to moge go pokontynuowac.

          Pozdrawiam,

          Marek




          • Gość: MACIEJ Re: KODEKS PRACY W EU. IP: *.ny5030.east.verizon.net 30.03.02, 03:52
            Gość portalu: Marek napisał(a):

            > Trzeba cos konkretnego produkowac. Twarda technologia - elektornika, auta, komp
            > utery etc.
            > i zarabiac na tym.
            >
            > Dzis przeczytalem w gazecie, ze Niemcy maja najwieksza procentowo ilosc patento
            > w na swiecie.
            > To daje do myslenia.


            > Sprzedawanie wszystkiego bez glowy to samobojstwo. Oczywiscie sprzedaze byly po
            > trzebne , przynajmniej na
            > poczatku przemian ale nie wszystko i z glowa, zeby cos z tego miec.
            > Chodzi przede wszystkim o technologie.
            > Ale tej nam nikt nie sprzeda, chyb, ze stara.

            I w ten wlasnie sposob jestesmy na lasce,lub nielasce obcego kapitalu.
            Nasza rola sprowadza sie do tego ,czy potrafimy stworzyc takie przepisy i zasady
            inwestowania oraz kodeks pracy dla kapitalu obcego by zechcial on przyjsc.
            Jesli zakladanie nowej firmy trwa w Stanach 1-3 dni,w Czechach 3 tygodnie a w
            Polsce 3 miesiace-to juz jest to jedna z mozliwosci wyboru atrakcyjniejszego
            miejsca ze wzgledu na mniejsza biurokracje.
            Dalej ida podatki,ZUSy itd.
            A pozniej kodeks pracy.
            Jakbys mial np.sklep zatrudniajacy 5 osob,to jak uwazasz kto powinien tam rzadzic:
            wlasciciel czy pracownicy?
            Przy obecnym 18% bezrobociu wiadomo ze ty bys rzadzil,ale gdy bezrobocie spadnie
            ponizej 5% i pracownik moze znalezc 3 prace tego samego dnia gdzie indziej
            sytuacja dla wlasciciela jest bardzo niezreczna.
            Dlatego tez kodeks pracy nie moze byc jeden,niezmienny ,dla calego kraju,bo
            sytuacja zmienia sie z roku na rok.
            Nawet gdyby kazdy zaklad pracy mial swoj samodzielny kodeks pracy-to w zaleznosci
            od stopy bezrobocia trzeba by go ciagle zmieniac.
            Pozdr.
            • Gość: JOrl Re: KODEKS PRACY W EU. IP: *.cyberczad.pl 30.03.02, 11:24
              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

              > inwestowania oraz kodeks pracy dla kapitalu obcego by zechcial on przyjsc.
              > Jesli zakladanie nowej firmy trwa w Stanach 1-3 dni,w Czechach 3 tygodnie a w
              > Polsce 3 miesiace-to juz jest to jedna z mozliwosci wyboru atrakcyjniejszego
              > miejsca ze wzgledu na mniejsza biurokracje.
              > Dalej ida podatki,ZUSy itd.
              > A pozniej kodeks pracy.
              > Jakbys mial np.sklep zatrudniajacy 5 osob,to jak uwazasz kto powinien tam rzadz
              > ic:
              > wlasciciel czy pracownicy?
              > Przy obecnym 18% bezrobociu wiadomo ze ty bys rzadzil,ale gdy bezrobocie spadni
              > e
              > ponizej 5% i pracownik moze znalezc 3 prace tego samego dnia gdzie indziej
              > sytuacja dla wlasciciela jest bardzo niezreczna.
              > Dlatego tez kodeks pracy nie moze byc jeden,niezmienny ,dla calego kraju,bo
              > sytuacja zmienia sie z roku na rok.
              > Nawet gdyby kazdy zaklad pracy mial swoj samodzielny kodeks pracy-to w zaleznos
              > ci
              > od stopy bezrobocia trzeba by go ciagle zmieniac.
              > Pozdr.

              Ten Twoj problem drogi Macieju, jest ten, ze poruszasz sie w tej prymitywnej
              czesci gospodarki. A podstawa nowoczesnego panstwa sa nie sklepy, ktore mozna
              zakladac w 3 dni, a za tydzien odmeldowac, tylko przemysl. A tu wymaga duzo
              wiecej, jak skakanie pomiedzy pomiedzy sprzedawaniem mydla, albo powidla. I tu
              pracownicy sa tez inni. I treba im placic, ale i wymagac. I to dotyczy nie tylko
              inzynierow, ale i robotnikow wykwalifikowanych. I tez w USA w high-tech
              przedsiebiorsewach napewno nawet robotnicy wykwalifikowanie nie skacza co tydzien
              do innej firmy. Bo musza byc najpierw przyuczeni aby osiagnac dobra wydajnosc. I
              zaden pracodawca takiego skoczka nie zatrudni. Bo zanim go przyuczy to on pojdzie
              gdzie indziej i tak bedzie ciagle przyuczany. To jest bzdura.
              Ale w firmie czyscicieli butow, to jest oczywiscie co innego. Tam moze naturalnie
              co tydzien gdzies indziej czyscic buty. I o takich Ty ciagle opowiadacsz. Bo
              chyba czegos innego nie znasz.
              Pozdrowienia

              • Gość: MACIEJ Re: KODEKS PRACY W EU. IP: *.ny5030.east.verizon.net 01.04.02, 06:57
                Nie zgadles JOrl ja nie mam sklepu w Stanach.
                Skoncentruj sie bardziej na temacie JOrl.
                Ale gdybym mial i ten sklep przynosilby mnie 2 razy wieksze dochody niz praca
                inzyniera w Niemczech,to jak myslisz co bym wybral?
                Nie tylko inzynierowie ale i cala populacja Niemiec (w porownaniu z USA)
                charakteryzuje sie ociezaloscia umyslowa,by po tak dlugich i marnych studiach
                oraz po czesto polrocznym przyuczeniu do pracy przecietny Niemiec wyciaga
                rocznie 22,000 doll rocznie,a przecietny Amerykanim 36,000 doll rocznie.
                A po podatkach Niemiec nie ma nawet polowy tego co Amerykanin.
                I wytlumacz mnie teraz JOrl kto tu jest madrzejszy??
                Nie bede ci przypominal GPS i ladowania na Ksiezycu,bo temat jest kodeks pracy
                w EU.
                Skoncentrujmy sie na tym,w jaki sposob kodeks pracy i wspolzarzadzanie
                fabryczkami w EU przez roboli oddalilo Niemcy tak daleko od US.

                Obecnie w Polsce kodeks pracy jest zmieniany na korzysc pracodawcy,jak rowniez
                upraszczane jest opodatkowanie przedsiebiorstw-czyli kroki w dobrym kierunku by
                ulatwic przedsiebiorcom dzialanie.
                Ale takie same dzialania sa robione wszedzie,min w Rosji i wydaje mnie sie ze
                poprzednie 12 lat zostalo pod tym wzgledem stracone.
                Wydaje mnie sie ze polskie wladze musza miec mlot nad glowa,sierp na gardle i
                gwiazdy w oczach by zaczac cos robic.
                • Gość: Marek Re: KODEKS PRACY W EU. IP: *.dip.t-dialin.net 03.04.02, 13:26
                  JOrl Cie ostro zaatakowal , ale nie bez racji.

                  Mowie,
                  poczekaj az sie znajdziesz w sytuacji ze bedziesz mial 2 tygodnie wypowiedzenia
                  i sproboj poszukac pracy w Polsce nie w Stanach.
                  Jak kazdy zaklad bedzie mial swoj kodeks pracy
                  to okres wypowiedzenia bedzie trwal 15 minut a nikt nie bedzie podpisywal zadnych umow.

                  A Polacy beda czyslili chetniej buty Niemcom niz pojda sie zatrudnic w polskiej "firmie".

                  Pozdrawiam
                • Gość: JOrl Re: KODEKS PRACY W EU. IP: *.halo.provector.pl 03.04.02, 14:01
                  Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                  > Nie zgadles JOrl ja nie mam sklepu w Stanach.
                  > Skoncentruj sie bardziej na temacie JOrl.
                  > Ale gdybym mial i ten sklep przynosilby mnie 2 razy wieksze dochody niz praca
                  > inzyniera w Niemczech,to jak myslisz co bym wybral?
                  > Nie tylko inzynierowie ale i cala populacja Niemiec (w porownaniu z USA)
                  > charakteryzuje sie ociezaloscia umyslowa,by po tak dlugich i marnych studiach
                  > oraz po czesto polrocznym przyuczeniu do pracy przecietny Niemiec wyciaga
                  > rocznie 22,000 doll rocznie,a przecietny Amerykanim 36,000 doll rocznie.
                  > A po podatkach Niemiec nie ma nawet polowy tego co Amerykanin.
                  > I wytlumacz mnie teraz JOrl kto tu jest madrzejszy??
                  Wiesz, Maciej, z ta ociezaloscia niemcow to abys sie nie nadzial. Bo to i prawda
                  czasami ale i nieprawda. System kapitalistyczny zmusza ich do pracy. A ze sa
                  rozni? Zgoda. Co do studiow. Mam sporo obserwacji i przemyslen. Kiedys to opisze,
                  ale to musi byc albo solidnie, czyli dlugo, bo tak to moge byc zle zrozumiany, a
                  na tym forum gospodarka mam wrazenie, ze ludzie czytaja i mysla. Nawet jak mamy
                  inne poglady. A co do Niemiec. Sa dwa rodzaje studiow inz. Uniwersyteckie, gdzie
                  z powodu braku dyscypliny studia trwaja dlugo. Ale tez nie wszyscy. I typowo
                  inzynierskie gdzie ida ludzie ktorzy zrobili najpierw srednie techniczne, a potem
                  tam maja dyscypline, chociaz brakuje im czesto teorii. Dlatego tez i ja jestem
                  tam niezly po polskiej politechnice. Co do dochodu na glowe. Po przylaczeniu
                  NRD "dostalismy" w spadku ludzi, ktorz czesto teraz z nas zyja. Poza tum gdyby $
                  byl np. 1,5 DM a nie 2,2 tak jak to bylo wczesniej, to by tez te dochody narod.
                  wygladalyby inacze. Uzywam DM ale mam na mysli naturalnie Euro. Chodzi o
                  proporcje. Co do USA. Opisywalem raz, ze bylem 2 dni w kanadyjskim Design Center.
                  I wiem, ze ludzie sa wszedzie podobni. Ociezali jak i nie. Kazdy gotuje wada, jak
                  mawiaja niemcy.
                  > Nie bede ci przypominal GPS i ladowania na Ksiezycu,bo temat jest kodeks pracy
                  > w EU.
                  Nie wien co mi chcesz przypomniec. Opisale o GPS szczegulowo, i tak jak jest w
                  rzeczywistosci. O rosjanach EU itd. I niczego nie musialem z tego odwolywac. Co
                  do Ksiezyca no to jau naprawde nie wiem o co Ci chodzi.
                  > Skoncentrujmy sie na tym,w jaki sposob kodeks pracy i wspolzarzadzanie
                  > fabryczkami w EU przez roboli oddalilo Niemcy tak daleko od US.
                  >
                  > Obecnie w Polsce kodeks pracy jest zmieniany na korzysc pracodawcy,jak rowniez
                  > upraszczane jest opodatkowanie przedsiebiorstw-czyli kroki w dobrym kierunku by
                  >
                  > ulatwic przedsiebiorcom dzialanie.
                  > Ale takie same dzialania sa robione wszedzie,min w Rosji i wydaje mnie sie ze
                  > poprzednie 12 lat zostalo pod tym wzgledem stracone.
                  > Wydaje mnie sie ze polskie wladze musza miec mlot nad glowa,sierp na gardle i
                  > gwiazdy w oczach by zaczac cos robic.
                  Ja mysle, ze to jest zrownanie Polski do krajow 3 Swiata. Tam tak jest. Ale chyba
                  teraz jest i niezbedne. Ale tu nie chodzi az tak o polskich przedsiebiorcow. a
                  zagranicznych. Wlasnie rozmawialem z moja rodzina mieszkajaca w Polsce. Jeden
                  zaklad mechaniczny, znany mi, zostal sprzedany niemcom. I mi powiedziano, ze tam
                  pracujacy ludzie boja sie oddychac. Doslownie. I do tego zarabiaja stosunkowo
                  malo. Ale nie maja wyjscia. Opowiadano mi wiarygodnie, ze jedna minute
                  (doslownie) ktos z innym rozmawial nie o pracy, i zostal wyslany po papiery ze
                  skutkiem natychmiastowym. A zarobki 600-700 zl. Slysze tez, ze pracownikom
                  proponuje sie nowe umowy za pol pensji. Doslownie.
                  No coz, takie czasy.
                  Pozdrowienia
            • Gość: Marek Re: KODEKS PRACY W EU. IP: *.dip.t-dialin.net 04.04.02, 14:05
              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

              > Gość portalu: Marek napisał(a):
              >
              > > Trzeba cos konkretnego produkowac. Twarda technologia - elektornika, auta,
              > komp
              > > utery etc.
              > > i zarabiac na tym.
              > >
              > > Dzis przeczytalem w gazecie, ze Niemcy maja najwieksza procentowo ilosc pa
              > tento
              > > w na swiecie.
              > > To daje do myslenia.
              >
              >
              > > Sprzedawanie wszystkiego bez glowy to samobojstwo. Oczywiscie sprzedaze by
              > ly po
              > > trzebne , przynajmniej na
              > > poczatku przemian ale nie wszystko i z glowa, zeby cos z tego miec.
              > > Chodzi przede wszystkim o technologie.
              > > Ale tej nam nikt nie sprzeda, chyb, ze stara.
              >
              > I w ten wlasnie sposob jestesmy na lasce,lub nielasce obcego kapitalu.
              > Nasza rola sprowadza sie do tego ,czy potrafimy stworzyc takie przepisy i zasad
              > y
              > inwestowania oraz kodeks pracy dla kapitalu obcego by zechcial on przyjsc.
              > Jesli zakladanie nowej firmy trwa w Stanach 1-3 dni,w Czechach 3 tygodnie a w
              > Polsce 3 miesiace-to juz jest to jedna z mozliwosci wyboru atrakcyjniejszego
              > miejsca ze wzgledu na mniejsza biurokracje.
              > Dalej ida podatki,ZUSy itd.
              *** Do tej pory dobrze, ale tutaj juz nie
              > A pozniej kodeks pracy.
              *** Dalej dobrze.

              > Jakbys mial np.sklep zatrudniajacy 5 osob,to jak uwazasz kto powinien tam rzadz
              > ic:
              > wlasciciel czy pracownicy?
              > Przy obecnym 18% bezrobociu wiadomo ze ty bys rzadzil,ale gdy bezrobocie spadni
              > e
              > ponizej 5% i pracownik moze znalezc 3 prace tego samego dnia gdzie indziej
              > sytuacja dla wlasciciela jest bardzo niezreczna.
              > Dlatego tez kodeks pracy nie moze byc jeden,niezmienny ,dla calego kraju,bo
              > sytuacja zmienia sie z roku na rok.
              > Nawet gdyby kazdy zaklad pracy mial swoj samodzielny kodeks pracy-to w zaleznos
              > ci
              > od stopy bezrobocia trzeba by go ciagle zmieniac.
              > Pozdr.

              *** Czyli w ogole zgadzamy sie , ale w szczegolach nie.

              Pozdrawiam
    • Gość: jakub Re: Zmiany w KP to cofnięcie o kilkadziesiąt lat IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 04.04.02, 15:25
      Proponowane zmiany to cofnięcie o kilkadziesiąt lat w rozwoju cywilizacyjnym.
      SLD nie jest lewicą jest bardziej prawicowy niż AWS to są utopijni liberałowie.
      Obecnego kodeksu trzeba bronić jak niepodległości.
      • Gość: Jarek Re: Zmiany w KP to cofnięcie o kilkadziesiąt lat IP: 192.168.0.* 08.04.02, 09:32
        Kretynizmem jest istnienie samego kodeksy pracy i debilnych przepisów BHP.
        Wystarczyła by prosta zasada, istniejąca w życiu prywatnym każdego. N.p. jeżeli
        ktoś złamie nogę na mojej posesji może domagać się odszkodowania od właściciela
        posesji gdyż nie posypał piaskiem lodu. Ta prosta zasada w zakładach pracy
        zupełnie by wystarczyła. A tak trzeba łożyć pieniądze na nic nie produkujących
        inspektorów BHP.
        • Gość: JOrl Re: Zmiany w KP to cofnięcie o kilkadziesiąt lat IP: *.dip.t-dialin.net 08.04.02, 17:29
          Gość portalu: Jarek napisał(a):

          > Kretynizmem jest istnienie samego kodeksy pracy i debilnych przepisów BHP.
          > Wystarczyła by prosta zasada, istniejąca w życiu prywatnym każdego. N.p. jeżeli
          >
          > ktoś złamie nogę na mojej posesji może domagać się odszkodowania od właściciela
          >
          > posesji gdyż nie posypał piaskiem lodu. Ta prosta zasada w zakładach pracy
          Tak prosto nie jest. Jak sobie popatrzysz, jakie srodki ochrony pracownika sa
          potrzebne w wielu hig-tech zakladach to sie zdziwisz. Trzeba naprawde
          inspektorow, i to niezaleznych, majacych doglebna wiedze, aby PRZED wypadkiem
          dzialac. A po? To mozesz sie sadzic. Mysle, ze adwokaci byliby jeszcze
          kosztowniejsi. I pracownik bylby na troche gorszej pozycji. A jak sobie
          wyobrazasz jakies doglebne analizy techniczne urzadzen? Ja troche o tym wiem, bo
          konstruuje urzadzenia, ktore musza spelnic normy tez dla ochrony zycia ludzkiego.
          I spelnienie ich jest w takich wypadkach kontrolowane. I slusznie. No chyba, ze
          sie zycia ludzkiego nie bedzie cenic. Jak w 19 wieku. Ale czy bys chcial tak
          naprawde?
          Pozdrowienia

          > zupełnie by wystarczyła. A tak trzeba łożyć pieniądze na nic nie produkujących
          > inspektorów BHP.

          • Gość: Jarek Re: Zmiany w KP to cofnięcie o kilkadziesiąt lat IP: 192.168.0.* 08.04.02, 18:19
            Życie ludzkie nie powinno być chronione za wszelką cenę, każda ciężka praca
            grozi jego utratą (górnik, prace na wysokościach), lecz jeżeli człowiek chce
            wydobyć się z nędzy jest wręcz skazany na ponoszenie niebywałego wręcz ryzyka,
            bo to przynosi profity. Na giełdzie ryzykujemy dużo gdy inwestujemy w akcje,
            jeszcze więcej w kontrakty terminowe, niby zajęcie inwestora giełdowego nie
            jest niebezpieczne ale również gdy poniesie duża strata, a zwłaszcza wtedy gdy
            grał za pożyczone to może się skończyć skokiem z np. X piętra. Bez ryzyka
            terżniejsi bogaci ludzie mają zapewnione i nienaruszalne swoje pozycje. A biedni
            i tak poniosą koszty Kodeksów Pracy i BHP. Ciekaw jestem gdyby zrobić na
            listach płac obowiązek umieszczania wszystkich pozapłacowych kosztów pracy,
            gwarantuje podniosł by się szum... Większość z tak zwanego elektoratu
            wszelakich partii niema o niczym pojęcia interesuje ich tylko ile dostają na
            rękę. Gdyby wiedzieli ile faktycznie zarabiają wyszłoby im min. o 80% więcej.
            Również te wszystkie ochronki są dobre dla ateistów oni mają tylko to jedno
            życie. Ale jak człowiek w nic nie wierzy, jest w stanie uwierzyć we wszystko.
            • Gość: Marek Re: Zmiany w KP to cofnięcie o kilkadziesiąt lat IP: *.dip.t-dialin.net 10.04.02, 13:02
              Twoje poglady to ultraprawica.

              Takie poglady sie ma do czasu, az Cie zycie po ... pewnej czesci ciala nie skopie.
              A wtedy moglibysmy porozmawiac.
              Na razie jest to bezcelowe.

              Pozdrawiam,

            • defunct Re: Zmiany w KP to cofnięcie o kilkadziesiąt lat 11.04.02, 15:05
              Gość portalu: Jarek napisał(a):

              > Życie ludzkie nie powinno być chronione za wszelką cenę, każda ciężka praca
              > grozi jego utratą (górnik, prace na wysokościach), lecz jeżeli człowiek chce
              > wydobyć się z nędzy jest wręcz skazany na ponoszenie niebywałego wręcz ryzyka,
              > bo to przynosi profity. Na giełdzie ryzykujemy dużo gdy inwestujemy w akcje,
              > jeszcze więcej w kontrakty terminowe, niby zajęcie inwestora giełdowego nie
              > jest niebezpieczne ale również gdy poniesie duża strata, a zwłaszcza wtedy gdy
              > grał za pożyczone to może się skończyć skokiem z np. X piętra. Bez ryzyka
              > terżniejsi bogaci ludzie mają zapewnione i nienaruszalne swoje pozycje. A biedn
              > i
              > i tak poniosą koszty Kodeksów Pracy i BHP. Ciekaw jestem gdyby zrobić na
              > listach płac obowiązek umieszczania wszystkich pozapłacowych kosztów pracy,
              > gwarantuje podniosł by się szum... Większość z tak zwanego elektoratu
              > wszelakich partii niema o niczym pojęcia interesuje ich tylko ile dostają na
              > rękę. Gdyby wiedzieli ile faktycznie zarabiają wyszłoby im min. o 80% więcej.

              true

              > Również te wszystkie ochronki są dobre dla ateistów oni mają tylko to jedno
              > życie. Ale jak człowiek w nic nie wierzy, jest w stanie uwierzyć we wszystko.

              to lekkie przegięcie. tak samo mogę powiedzieć, że są dobre dla ** chrześcijan
              albo innych talibów, bo oni już dali dowód, że mogą uwierzyć w ekstremalne
              niedorzeczności.....

              nie rozumiem, jak można łączyć poglądy prawicowe (u podstaw których leży
              *klasyczna* doktryna liberalna) z odmawianiem człowiekowi prawa do odrzucenia
              demagogii/doktryn/zwij-to-jak-chcesz religijnych.

              I R defunct
              • Gość: MACIEJ Re: Zmiany w KP to -DUZY KROK NAPRZOD. IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.04.02, 19:07
                defunct napisał(a):

                > Gość portalu: Jarek napisał(a):
                >
                > > Życie ludzkie nie powinno być chronione za wszelką cenę, każda ciężka prac
                > a
                > > grozi jego utratą (górnik, prace na wysokościach), lecz jeżeli człowiek ch
                > ce
                > > wydobyć się z nędzy jest wręcz skazany na ponoszenie niebywałego wręcz ryz
                > yka,
                > > bo to przynosi profity. Na giełdzie ryzykujemy dużo gdy inwestujemy w akcj
                > e,
                > > jeszcze więcej w kontrakty terminowe, niby zajęcie inwestora giełdowego ni
                > e
                > > jest niebezpieczne ale również gdy poniesie duża strata, a zwłaszcza wtedy
                > gdy
                > > grał za pożyczone to może się skończyć skokiem z np. X piętra. Bez ryzyka
                > > terżniejsi bogaci ludzie mają zapewnione i nienaruszalne swoje pozycje. A

                TO NIE CHODZI O TO BY KTOS TROSZCZYL SIE O CZYJES ZYCIE,BO TO NAWET PRZY
                NAJWYZSZYCH SRODKACH JEST NIEMOZLIWE DO OSIAGNIECIA- TYLKO O TO BY KAZDY
                TROSZCZYL SIE O SWOJE ZYCIE.
                Jest to przesuniecie obowiazku z pracodawcy na pracownika,pt:Jak umiesz liczyc
                (pensje) to licz na siebie.

                Ludzie kiedys musza stac sie odpowiedzialni,nie tylko za siebie ,ale i za panstwo
                w ktorym zyja.
                Bo gdzie jest logika :jesli karetka wiozac faceta ze zlamana reka,potraca i
                zabija dwoch przechodniow.

                Ratowanie zycia dla lekarzy jest praca.
                A dbanie o swoje zdrowie i zycie dla kazdego powinno byc jego obowiazkiem.

                Pare miesiecy temu byla notatka w gazecie,ze dwoch ratownikow gorskich zginelo,bo
                chcialo zniesc z gor juz zamarznietego na smierc turyste.
                Jesli przelozony kazal im to zrobic-to powinien dostac dozywocie.
                Jesli poszli z wlasnej woli-to ich rodziny nie powinny dostac odszkodowania.
                Znajac polskie warunki-jak zwykle nie ma winnych,choc checi dobrego uczynku byly
                ogromne.

                • Gość: JOrl Re: BHP do Macieja. Jak zwykle. IP: *.dip.t-dialin.net 11.04.02, 19:56
                  Drogi Macieju, a Ty swoje. Przy skaplikowanych procesach produkcyjnych,
                  maszynach nie moze przeciez robotnik o tym wiedziec co mu moze grozic. Tu jest
                  gleboka wiedza potrzebna. I dlatego sa potrzebni tacy. Naturalnie musza byc
                  zmuszeni dobrze pracowac, aby minimalizowac swoje koszty.
                  No chyba, ze chodzi Ci, drogi Macieju, o BHP przy czyszczeniu butow. Tu juz
                  moze taki czysciciel sam uwazac jak ma stanac, aby ten klient nie kopnal go na
                  przyklad w podbrodek.
                  Pozdrowienia
      • Gość: Jarek Re: Zmiany w KP to cofnięcie o kilkadziesiąt lat IP: 192.168.0.* 08.04.02, 18:05
        Kretynizmem jest istnienie samego kodeksy pracy i debilnych przepisów BHP.
        Wystarczyła by prosta zasada, istniejąca w życiu prywatnym każdego. N.p. jeżeli
        ktoś złamie nogę na mojej posesji może domagać się odszkodowania od właściciela
        posesji gdyż nie posypał piaskiem lodu. Ta prosta zasada w zakładach pracy
        zupełnie by wystarczyła. A tak trzeba łożyć pieniądze na nic nie produkujących
        inspektorów BHP.
    • Gość: Ritz Co ty opowiadasz czlowieku ? IP: *.proxy.aol.com 11.04.02, 19:55
      Kodeks pracy w kazdym zakladzie inny ? Prosta droga do niebywalej anarchii. W
      normalnych krajach kodeks pracy to podstwowy przepis w dziedzinie stosunkow
      pracy. Wieksze grupy pracownicze, majace swoje silne organizacje zwiazkowe,
      walcza, w miare mozliwosci finansowych firm, o lepsze warunki pracy. Dzilaja
      wiec wg. umow zbiorowych lub inaczej mowiac konwencji.
      • margaritta1 Re: Co ty opowiadasz czlowieku ? 12.04.02, 14:45
        Gość portalu: Ritz napisał(a):

        > Kodeks pracy w kazdym zakladzie inny ? Prosta droga do niebywalej anarchii. W
        > normalnych krajach kodeks pracy to podstwowy przepis w dziedzinie stosunkow
        > pracy. Wieksze grupy pracownicze, majace swoje silne organizacje zwiazkowe,
        > walcza, w miare mozliwosci finansowych firm, o lepsze warunki pracy. Dzilaja
        > wiec wg. umow zbiorowych lub inaczej mowiac konwencji.

        Absolutnie sie z Toba nie zgadzam! Jaka wiedze moze miec na temat
        mechanizmu dzialania malych prywatnych firm, jakis gorniczy czy
        stoczniowy zwiazkowiec? Niech siedzi sobie w swojej kopalni i dba
        o wlasciwe warunki pracy na dole / co chyba jest ostatnio b slaba
        strona Zw.Zaw/, a niech nie uszczesliwia na sile wszystkich
        pracujacych.
        Na Forum Kraj zapytalam o kodeksy w USA.Jest tam ciekawa odpowiedz
        Bossa , ktory opisuje role Zwiazkow w Ameryce.Najistotniejsze jest
        to ze moga sobie walczyc z bogatymi pracodawcami , bo jest o co.
        Ale ciekawe jest tez to ze czlonkowie zwiazkow placa duze haracze
        swoim szefom.


        • Gość: MACIEJ Re: Co ty opowiadasz czlowieku ? IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.04.02, 23:53
          margaritta1 napisał(a):


          > Na Forum Kraj zapytalam o kodeksy w USA.Jest tam ciekawa odpowiedz
          > Bossa , ktory opisuje role Zwiazkow w Ameryce.Najistotniejsze jest
          > to ze moga sobie walczyc z bogatymi pracodawcami , bo jest o co.
          > Ale ciekawe jest tez to ze czlonkowie zwiazkow placa duze haracze
          > swoim szefom.


          Zdziwilabys sie ze zw zaw w Stanach bardzo rzadko walcza z pracodawcami.
          Sa to takie ruchy pozorne,bo prawo upadlosciowe jest stosunkowo proste a
          konkurencja miedzy przedsiebiorstwami duza-tak ze nikt sie nie przejmuje ze jakas
          firma padnie.
          Najbardziej o to boja sie pracownicy,bo beda musieli isc do konkurencji do pracy
          za nizsza stawke.
          W Stanach tylko 16-17% pracownikow jest w zw zaw. i dlatego zyje nam sie tak
          dobrze.
          Zw zaw w europejskim wydaniu ,to jest rak na zdrowym cielu gospodarki i dlatego
          jest tam tak wysokie bezrobocie.
          Kraken opisal to dosc dobrze.

          • Gość: Marek Re: Co ty opowiadasz czlowieku ? IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 13.04.02, 08:01
            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

            > margaritta1 napisał(a):
            >
            >
            > > Na Forum Kraj zapytalam o kodeksy w USA.Jest tam ciekawa odpowiedz
            > > Bossa , ktory opisuje role Zwiazkow w Ameryce.Najistotniejsze jest
            > > to ze moga sobie walczyc z bogatymi pracodawcami , bo jest o co.
            > > Ale ciekawe jest tez to ze czlonkowie zwiazkow placa duze haracze
            > > swoim szefom.
            >
            >
            > Zdziwilabys sie ze zw zaw w Stanach bardzo rzadko walcza z pracodawcami.
            > Sa to takie ruchy pozorne,bo prawo upadlosciowe jest stosunkowo proste a
            > konkurencja miedzy przedsiebiorstwami duza-tak ze nikt sie nie przejmuje ze jak
            > as
            > firma padnie.
            > Najbardziej o to boja sie pracownicy,bo beda musieli isc do konkurencji do prac
            > y
            > za nizsza stawke.
            > W Stanach tylko 16-17% pracownikow jest w zw zaw. i dlatego zyje nam sie tak
            > dobrze.
            > Zw zaw w europejskim wydaniu ,to jest rak na zdrowym cielu gospodarki i dlatego
            >
            > jest tam tak wysokie bezrobocie.
            > Kraken opisal to dosc dobrze.
            >

            Dlatego sie tak wam dobrze zyje ze:
            1. Nie mieliscie zadnych wojen w XX wieku.

            2. Na II wojnie zrobiliscie kase ze chocho, podczas gdy Europa( w tym
            tez Polska) zostala zlupiona przez Hitlerowcow a pozniej przez komunistow.

            3. Ssacie wysoko wykwalifikowane umysly dla siebie.
            Juz wyksztalconych ludzi, w ktorych nie trzeba juz inwestowac.
            No i oczywsiccie na rozwoj nauki i techniki sa przeznaczane straszne kwoty.

            Tak, ze nie opowiadaj bzdur, ze sie Wam dobrze zyje bo sa slabe zwiazki zawodowe.
            Takie kity to mozesz opowiadac dzieciom.

            Niemcy maja mocne zwiazki, a sa najwieksza potega gospodarcza Europy.
            a trzecia swiata.

            Tak, ze dosc kitow.

            Przeslij info jak bedziesz na bezrobociu w wieku gdy nikt Cie nie bedzie chcial
            zatrudnic, albo jak stracisz wszelkie ubezpieczenia emerytalne, tak jak
            pracownicy Enronu.

            Takie teksty jak ty to moze opowiadac Murdoch albo Gates, ktory ssa kase z roboli.

            Tak, ze dosc kitow.





        • Gość: Ritz Re: Co ty opowiadasz czlowieku ? IP: *.ipt.aol.com 13.04.02, 00:54
          To nie jest sprawa zgadzam sie lub nie. O kodekszch pracy decyduja mozliwosci
          ekonomiczne, a nie zyczenia pracownikow. nie wyobrazam sobie kraju, w ktorym
          kazdy zaklad mialby inne prawa. To jakas chora mrzonka.
    • Gość: Ritz Re: KODEKS PRACY W EU. IP: *.proxy.aol.com 11.04.02, 20:05
      Ja jeszcze raz. Co do "wykanczania", jak mowisz, gospodarek krajow UE przyczyna
      jest mondializacja gospodarki, czyli inaczej mowiac swiatowa konkurencja,
      glownie ze strony panstw trzeciego swiata, produkujacych juz dobrze, nawet
      bardzo dobrze i tanio oraz nadmierne, w porownaniu z parcownikami tych
      krajow,przywileje pracownicze w UE. Ze strony USA raczej chodzi o utzrymywanie
      zawyzonej wartosci dolara w stosunku do euro.
      • Gość: MACIEJ Re: KODEKS PRACY W EU. IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.04.02, 06:36
        Ritz-jeszcze raz przemysl dla kogo jest dobra wysoka wartosc dolara.
        Wysoki dolar powoduje,ze import DO USA jest tani i export z USA jest drogi-
        czyli gospodarka amerykanska pracuje na zwolnionych obrotach przy wysokiej
        wartosci dolara.
        A to za soba niesie wyzsze bezrobocie, itd.
        • Gość: Ritz Re: KODEKS PRACY W EU. IP: *.ipt.aol.com 13.04.02, 01:01
          Pomysl teraz ty. Za ten sam towar Unia otrzymuje mniej dolarow niz kiedys, a z
          USA importuje te niezbedne towary co kiedys. jej produkcja wg rachunku ze
          szkoly podstawowej jest wiec mniej oplacalna. Podobnie jak turystyka w
          przeliczeniu na dolary.
          • Gość: MACIEJ Re: KODEKS PRACY W EU. IP: *.ny5030.east.verizon.net 13.04.02, 06:47
            Ritz:"Utrzymanie zawyzonego od lat kursu zlotowki jest jedna z podstawowych
            przyczyn kryzysu polskiej gospodarki.
            Ilez to polskich firm musialo ograniczyc produkcje lub padlo z powodu braku
            mozliwosci sprzedazy na zachod.
            Ilez padlo z powodu naplywu towarow z krajow ,gdzie produkuje sie taniej."

            I cale twoje zadanie polega na tym ,by zlotowke zastapic dolarem,a Polske
            Stanami.
            To nie wymaga logiki wiekszej niz posiadaja uczniowie podstawowek.

            Ja rozumiem ,ze dyskusja ze mna sparalizowala cie calkowicie i odebrala ci
            umiejetnosc logicznego myslenia mam nadzieje czasowo.

            Jak dojdziesz do siebie ,to napisz cos z sensem.
            Pozdr.
Pełna wersja