Dodaj do ulubionych

Żywiec otworzył wielką warzelnię w Warce

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.09.04, 16:55
i'm nice like that
Obserwuj wątek
    • Gość: TReneR Re: Żywiec otworzył wielką warzelnię w Warce IP: *.austriamicrosystems.com 23.09.04, 16:59
      Napewno tak! Tylko trzeba jeszcze angielski podszlifowac!

      Szkoda natomiast ze browary sie unowoczesniaja a piwo coraz gorsze!!! Gdzie te
      czasy kiedy piana na piwie pozostawala dluzej niz 30 sekund :-( A swieze piwo
      bylo jak niebo w gebie...ah

      TReneR
      • Gość: piwoholik Re: Żywiec otworzył wielką warzelnię w Warce IP: 195.117.149.* 23.09.04, 17:03
        Dobrego piwa trzeba szukać w małych, regionalnych browarach. Lub... zacząć samemu warzyć w domu - to proste, a efekty REWELACYJNE! :-)
        • Gość: TReneR Re: Żywiec otworzył wielką warzelnię w Warce IP: *.austriamicrosystems.com 23.09.04, 17:09
          Male browary - tak jezeli sa w poblizu, ale trzba tam dojechac kupic na
          miejscu, bo dystrybucja jest slaba :-( No a w domu to juz wieksze
          przedsiewziecie raczej (czas i sprzet i zona :-)

          TReneR
          • Gość: piwoholik domowe warzenie! IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 24.09.04, 00:10
            1. Nikt nie powiedział, że życie jest łatwe. ;-) Ja jeżdżę po mieście, szukam ciekawych piwek i robię zapasy. A także czasem wymieniam się lokalnymi wyrobami ze znajomymi z innych stron Polski.
            2. Żony potrafią się wciągnąć w warzenie, a nawet objąć prezesurę takiego browaru domowego. Naprawdę! Znam wiele takich przypadków. :-)
            Pozdrawiam i życzę smacznego!
    • Gość: Bacz Niech się szczury ścigają, ja klient korzystam b/t IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 17:31
    • k.rostek Re: Żywiec otworzył wielką warzelnię w Warce 23.09.04, 18:48
      Tak to jest warszawskie "Królewskie" robią w Warce, wrocławski "Piast" powstaje
      w Okocimiu a czeski Pilsner Urquel w Poznaniu a tak naprawde szystkie te piwa
      są tak do siebie podobne ze jesli by pozamieniać etykieti to nikt by sie nie
      zorientował. Do tego aby skrócić czas produkcji używa sie zamkniętych
      hermetycznych tanków a fermentacja jest sztucznie przyśpieszana przy pomocy
      różnych zw chemicznych (to dlatego piana z piwa zaraz znika). Dlatego ja też
      preferuję małe lokalne browary produkujące tradycyjna metoda w otwartych
      zbiornikach a najbliżej mam do Lwówka Śl (Książęce niepasteryzowane jest
      rewelacyjne a do tego jest nawet w kilku wrocławskich sklepach)
    • Gość: ZYWIECFAN Re: Żywiec otworzył wielką warzelnię w Warce IP: *.ipt.aol.com 23.09.04, 19:11
      Wierzcie mi , nie ma jak Zywiec a najlepszy w knajpie kolo browaru w Zywcu ( i
      najtanszy) A tak w ogole to polskie piwa sa pyszne w porownaniu do
      angielskich "lager" np. siedze tu i tesknie do kufla mojego zimnego Zywca juz
      trzeci miesiac :( Zywiec gora!!!
    • Gość: zartie A piwo coraz paskudniejsze :-(((((((((((((((((( IP: *.udn.pl 23.09.04, 19:29
      W ubiegłym roku podczas letnich wojaży zaczepiłem o Słowację i tradycyjnie
      zakupiłem kilkanaście butelek "Złotego Bażanta". Po otwarciu pierwszej butelki
      stwierdziłem, że to co piję nie ma nic wspólnego z Bażantem znanym mi sprzed
      lat. Wszystko wyjaśniły mi małe literki na dole tylnej etykiety: www.heineken.sk
      To samo dotyczy niestety Warki, Żywca - z marek przejętych przez Heinekena
      tylko Leżajsk przypomina jeszcze w smaku piwo.
      Najmniej zepsuty smak ma Okocim Mocne.
      • Gość: zartie Re: A piwo coraz paskudniejsze :-(((((((((((((((( IP: *.udn.pl 23.09.04, 19:33
        To ostatnie to IMHO i dotyczy wszystkich polskich piw.
    • Gość: jia To nie jest piwo IP: 217.116.101.* 23.09.04, 20:11
      Zywiec, Lech, Okocim... konia z rzedem temu kto rozpozna roznice.
      A tak bylo kiedys (choc tez duzo bylo paskudnego).
      Wszystko to teraz oranzadka dla pan. Tylko zostal jeszcze Hevelius choc dawno
      go nie widzialem i pewnie 'przystosowal sie'.

      Duzy w tym udzial kochanych 'klientow', 'znawcow piwa' - to oni wytyczyli
      standardy na rynku i takie sie produkuje.

      Obrzydliwe jest to polskie, za przeproszeniem, piwo. Gdzie mu np. do
      Belgijskiego....

      Wiec produkujcie sobie te 64 tys litrow na godzine - ja bede kupowal czeskie,
      belgijskie, angielskie....
      • Gość: Jola Re: To nie jest piwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 20:19
        Gość portalu: jia napisał(a):

        > Zywiec, Lech, Okocim... konia z rzedem temu kto rozpozna roznice.
        > A tak bylo kiedys (choc tez duzo bylo paskudnego).
        > Wszystko to teraz oranzadka dla pan. Tylko zostal jeszcze Hevelius choc dawno
        > go nie widzialem i pewnie 'przystosowal sie'.
        > Duzy w tym udzial kochanych 'klientow', 'znawcow piwa' - to oni wytyczyli
        > standardy na rynku i takie sie produkuje.
        > Obrzydliwe jest to polskie, za przeproszeniem, piwo.

        Co do zasady zgadzam się z tobą - wszystkie te koncernowe piwa są podobne w
        smaku i rzeczywiście trudno wskazać różnice. Jednak nie rozumiem, dlaczego to
        akurat panie są winne takiemu stanowi rzeczy. Całe życie jestem kobietą, lubię
        dobre piwa, ale akurat nie zaliczam do nich "oranżadek" (czy miałeś na mysli
        takie jak np. "Gingers", "Cooler", "Redds" itp.?), bo piwo powinno mieć
        charakter - niech łatwo będzie odróżnić po smaku rodzaj, markę i producenta.
        • Gość: ji Re: To nie jest piwo IP: 217.116.101.* 23.09.04, 20:30
          Przepraszam jesli urazilem ale nie jest tajemnica ze panie raczej nie wiedza co
          to jest dobre piwo (choc z pewnoscia nie jedna zna sie na nim wysmienicie).

          Nie chodzilo mi o 'melaz' piwa z soczkiem (te wszystkie cooler'y, red'sy,
          gingers'y...) ale o to niby piwo na ktorym jest naklejka lech, brok, zywiec,
          warka... to jest dopiero paskuda (te kolorowe przynajmniej nie udaja piwa).

          Wszystkie one takie same; bezplciowe, bez smaku i wyrazu.


          PS
          Pilem ostatnio piwo Kozlak i bylo inne niz te wszystkie 'ciemne' polskie
          (kiepskie piwsko i kilogramy spalonego cukru) - polecam.
      • Gość: krzyk Zasypywanie gruszek w popiele:-) IP: *.gwardii.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 23.09.04, 21:47
        A propos zapisu ..."nie zasypia gruszek w popiele"... Dotąd gruszek sie nie
        zasypywało w popiele :-) Czyżby chodziło o coś innego? A i tak piję Okocim
        • Gość: Tomek Re: Zasypywanie gruszek w popiele:-) IP: *.bezlicznika.pl 23.09.04, 22:02
          Bledem jezykowym jest "zasypywanie gruszek w popiele", choc malo kto zdaje
          sobie z tego sprawe. Zatem wszystko jest OK.
      • Gość: Uborka Re: To nie jest piwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 23:16
        Ok to poproszę tego konia wraz z rzędem.
        Co jak co ale Żywca od Okocimia to naprawde bardzo łatwo odróżnić, po pierwsze:
        Żywiec jest smaczny, po drugie Okocim (tak jak i ten nasz Carlsberg i cala
        reszta tej spółki) jest nie smaczny. Proste.
        Przykro mi że nie odróżniasz smaków.
    • Gość: kubajaw Litosci! IP: *.aster.pl 23.09.04, 21:49
      Litosci! Nie mowi sie: "zasypiac gruszki w popiele" tylko "zasypywac gruszki w
      popiele". A co do samego piwa, to jestem jedynie jego 'prostym' konsumentem i
      moge tylko powiedziec, ze z wyrobow polskich borwarow najbardziej lubie Tyskie,
      a z zagranicznych angielskie Newcastle Pale Ale. Niestety, to drugie jest
      niemal nie do dostania nad Wisla.
    • Gość: maju ... a ja i tak wole fratera... IP: 212.14.57.* 23.09.04, 22:20
      ..i nagrode w londynie w tym roku dostał...i pije sie go z przyjemnoscią ...i
      butelek nie trzeba zwracać...tylko go kupić ciężko
      • Gość: nemo Re: ... a ja i tak wole fratera... IP: *.wmc.net.pl 05.10.04, 16:57
        Zwykły wodnisty cieńkusz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka