Dodaj do ulubionych

Będzie bój inwestorów o FSO

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.04, 01:41
Chiny i Ukraina.... a Polacy sami nic nie potrafia? skrzyknac najlepszych
inzynierow, silniki i inne komponenty kupowac w polskich fabrykach, a czego
sie nie da to najtaniej za granica... opracowac tylko karoserie i to, by
wszystko w sensowna calosc polaczyc.

Polska NIE MA swojego przemyslu motoryzacyjnego, a potencjal ma jak
najbardziej. Czyli tak samo jak z informatyka, jak z energia atomowa, qrva,
czemu my zawsze jestesmy takie dno? Czy konsorcjum (standardowe) TPSA, KGHM,
ORLEN, PKO BP, PZU - nie "udzwigneloby" takiej inwestycji? Jakos do komorek to
potrafili.

Ech, wszystkich interesuje tylko szybki zysk... szybko, szybko, qrva, szybko...
Obserwuj wątek
    • Gość: jaxa Re: Będzie bój inwestorów o FSO IP: *.acn.waw.pl 11.10.04, 01:55
      "Czy konsorcjum (standardowe) TPSA, KGHM,
      > ORLEN, PKO BP, PZU - nie "udzwigneloby" takiej inwestycji? Jakos do komorek to
      > potrafili. "

      Tak, tak, i teraz produkujemy polskie komórki made in Telkom? Polskie nadajniki GSM? Jako podatnik
      wywalający co roku średnio 70 tys. zł w formie podatków nie życzę sobie, żeby polskie państwo z
      moich pieniędzy finansowało produkcję samochodów, których potem sprzedaż też trzeba by było
      finansować z moich podatków. To już było i utopiono w tym gnoju miliardy. Wolałbym, żeby to szło na
      szkoły, przedszkola czy finansowanie policji. Co do samochodów, jakoś wolę niemieckie i japońskie. Co
      do komórek, jestem fanem SonyEricssona, a nie Radomskiej Wytwórni Telefonów RWT. Komputer też
      wolę z Apple, a nie z Optimusa. Proszę bardzo, mogę kupić polski dżem, chleb, szynkę Krakus,
      Wyborową, polskie pieluchy tetrowe (jako uzupełnienie dla pampersów). Wózek dla dzieciaka też
      bardziej mi się podobał włoski - Inglesina Classico - niż polski syf od jakiegoś Zenka z Piaseczna
      zrobiony z odpadowych rurek i syficznego plastiku. Ciuchy kupuję polskie (Reserved), ale też z
      prywatnej firmy, a nie państwowej wytwórni koszul i portek (siedem różnych modeli w siedemnaście lat
      produkowały te fabryki, i pół kraju chodziło w jednym modelu marynary, jeszcze to pamiętam).

      Reasumując, proponowałbym sadzić się na Patryjotyzm w kwestiach, w których mamy coś do
      powiedzenia. W kwestii samochodów nie mamy, i przez najbliższe ćwierć wieku nie będziemy mieć.
      Zresztą, w ciągu ostatnich 50 lat też nie mieliśmy (o ile nie liczyć iluzorycznych sukcesów polskiej nyski
      w Egipcie z racji taniości w latach 60. i wczesnych 70.).
      • Gość: Radziwił Re: Będzie bój inwestorów o FSO IP: *.szpital / *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.04, 08:00
        Jeśli dobrze zrozumiałem, to dobrzy jesteśmy tylko w sektorze spożywczym ???
        • Gość: Syrena Bosto Bój to będzie ostatni IP: *.crowley.pl 11.10.04, 08:11
          Nie, przykładem z drugiego bieguna są autobusy Solaris, które zdobywają Europę i
          nie tylko (Wenezuela!). Bardzo dobry model biznesowy: dobry projekt, ogromna
          elastyczność i dopasowywanie się do potrzeb klienta, wysoka jakość, podzespoły
          które wybierze klient (i jak to jest, że nikt nie chce silników Mielec a bierze
          się MAN czy DAF). Efekt jest taki, że autobusy Solaris jeżdżą w Niemczech,
          Francji, Szwajcarii (!).

          Najłatwiej jednak wołać o dotacje. Słowacja i Węgry w 1989 roku w ogóle nie
          produkowały samochodów osobowych, a Polska była "potęgą" w RWPG w tej
          dziedzinie. Czy dziś mamy "wyrób słowackich inżynierów wyprodukowany w
          słowackich fabrykach"? Chyba nie, ale możemy kupić słowacki VW, Suzuki, wkrótce
          Toyotę, i wiele innych...
          • Gość: Radziwił Re: Bój to będzie ostatni IP: *.szpital / *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.04, 08:31
            OK, ale i tak uważam, że Polskę stać na polski samochód, tylko trzeba umieć to
            zrobić z głową (mam na myśli nie pracę inżynierów, o nich się nie boję), z czym
            niestety mamy problemy.
          • Gość: Lotta Continua Słowackie Suzuki i Toyoty IP: 217.17.46.* 11.10.04, 09:44
            Słowacja to nie tylko potega motoryzacyjna ale i militarna. Ostatnie podboje na
            Węgrzech - Esztergom (czyli słowianski Ostrzyhom) - siedziba Magyar Suzuki
            Corp. oraz czeski Kolin (jakies 60 km od Pragi) -siedziba Toyota Peugeot
            Citroen Automobiles Czech. Słowacy podchodza już po Pragę i myślę, że i my nie
            możemy spać spokojnie. Niedługo słowackie dywizje zajmą Bielsko-Białą (Fiat-GM
            Powertrain), Tychy (Fiat, Isuzu), Gliwice (Opel), Wałbrzych (Toyota), Jelcz-
            Laskowice (rowniez Toyota), Wrocław (Volvo), Polkowice (Volkswagen). Potem
            ruszą na Poznań. W końcu fabryka VW Poznan oraz MAN i Solaris to także łakomy
            kąsek. I wtedy dopiero zostana prawdziwą potęgą motoryzacyjną. Zapomniałem, ze
            kierując sie na północ słowackie dywizje opanują kolejno Mlada Boleslav,
            Vrchlabi i Kvasiny z fabrykami Skody.
            • Gość: Lotta Continua Re: Słowackie Suzuki i Toyoty IP: 217.8.186.* 11.10.04, 09:47
              To jest odpowiedź na posta Syreny Bosto, który napisal:
              ale możemy kupić słowacki VW, Suzuki, wkrótce
              Toyotę, i wiele innych...
              Na cyce powala to sforulowanie "wiele innych", czyli co? Mercedesy, Jaguary,
              Moskwicze, Chryslery, Wolgi, Renault, Ferrari?
            • Gość: Rumburak Re: Słowackie Suzuki i Toyoty IP: *.crowley.pl 11.10.04, 09:50
              no tak, to była pomyłka...

              ale Trnava i Zylina to co? PSA i KIA? A chyba tych fabryk jest tam więcej? Jest
              jeszcze Bratysława (VW) i ???
              • Gość: Lotta Continua Re: Słowackie Suzuki i Toyoty IP: 217.17.46.* 11.10.04, 10:21
                Zgadza sie, jest jeszce fabryka VW w Martinie. Ale gdybym miał się czepiac to
                PSA i Kia sa w fazie budowy. Chodziło mi natomiast o wiarę we wszechmoc
                Słowacji, czego wyrazem jest przekonanie, ze jest tam wszystko i Toyota, i
                Suzuki i wiele innych. Mają trzy fabryki, w związku z tym trudno jest używać
                słowa "wiele". Bo trzy to nie jest wiele. Przy okazji za komuny Slowacja miala
                fabryke samochodow - BAZ (Bratislavske Automobilove Zavody - dzisiejszy
                Volkswagen Slovakia A.S.), produkoano w niej Skody (np. dostawczy model 1203).
    • Gość: tomek Bój inwestorów o FSO IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.10.04, 06:45
      To raczej walka kogutów.
      Żaden z tych "inwestorów" nie jest dość silny, żęby konkorować na globalnym,
      czy choćby europejskim rynku.
    • Gość: USA Swietnie beda znow Zaporozce IP: 66.52.246.* 11.10.04, 08:53
      Czas wracac do Polski
    • Gość: USA Sami Polacy zniszczyli FSO kupujac zlom z Zachodu IP: 66.52.246.* 11.10.04, 09:00
      Tylko w Polsce uzedy, policja, straz itp jezdza i wspieraja robotnikow na
      Zachodzie
      • rodzina_adamsow no to pokaż mi jakąś "polską" fabrykę :) 12.10.04, 16:48
        Nie ma polskich banków, fabryk. Są co najwyżej montownie im.Balcerowicza.
        Polska miała jeszcze niedawno potencjał- moz było produkować dobry polski samochód.
        Nie mówie tu o luksusowych brykach to w tej branży Mercedesa albo Lexusa
        raczej nie przebijemy, ale proste tanie autko dla mas (jak Chevy Cavalier w USA,
        albo Clio we Francji). Mielismy kiedyś Warsa potem Beskida - i na gadaniu
        się skończyło. Polska mogła i potrafiła produkować tani wózek dla masowego
        odbiorcy ale niestety złodziejska prywatyzacja zrujnowała gospodarke i teraz co
        najwyżej możemy robić kiełbasy i dżemy.
        GA

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka