maksimum
07.11.04, 18:13
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,2379731.html
Wg nauk ekonomistow EUropejskich mocna gospodarke buduje sie przy pomocy
mocnego pieniadza.
No wiec niska inflacja,st% wyzsze niz w USA i bezrobocie wiadomo rosnie.
Zeby miec sukcesy w rozwoju gospodarczym trzeba sie zdecydowac na JEDEN
wskaznik rozwoju gospodarczego.
Tym wskaznikiem jest:
1-W USA,niskie bezrobocie,
2-a w EU niska inflacja,czyli mocne euro.
Euro rzeczywiscie sie umacnia,ale bezrobocie tez rosnie.
Nie tak dawno w Sejmie pan Balcerowicz mial plomienne przemowienie,ze wyzsza
inflacja nie przeklada sie na wzrost zatrudnienia.
Moze nie chodzilo o inflacje,ale o oslabienie zlotowki,ale sens byl ten
sam,bo pan Andrzej wyjasnil przeciez ze wyzsza inflacja musi prowadzic do
obnizenia wartosci waluty.
Z tego co obserwujemy w EU,to zanosi sie na walke z inflacja,bo walka z
rosnacym bezrobociem juz zostala przegrana.
Jak to jest panie Andrzeju z tym psuciem pieniadza przez Johna Snow?