Dodaj do ulubionych

EURO ROSNIE I BEZROBOCIE TEZ,A GDP ZWALNIA

07.11.04, 18:13
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,2379731.html
Wg nauk ekonomistow EUropejskich mocna gospodarke buduje sie przy pomocy
mocnego pieniadza.
No wiec niska inflacja,st% wyzsze niz w USA i bezrobocie wiadomo rosnie.
Zeby miec sukcesy w rozwoju gospodarczym trzeba sie zdecydowac na JEDEN
wskaznik rozwoju gospodarczego.
Tym wskaznikiem jest:
1-W USA,niskie bezrobocie,
2-a w EU niska inflacja,czyli mocne euro.

Euro rzeczywiscie sie umacnia,ale bezrobocie tez rosnie.
Nie tak dawno w Sejmie pan Balcerowicz mial plomienne przemowienie,ze wyzsza
inflacja nie przeklada sie na wzrost zatrudnienia.
Moze nie chodzilo o inflacje,ale o oslabienie zlotowki,ale sens byl ten
sam,bo pan Andrzej wyjasnil przeciez ze wyzsza inflacja musi prowadzic do
obnizenia wartosci waluty.
Z tego co obserwujemy w EU,to zanosi sie na walke z inflacja,bo walka z
rosnacym bezrobociem juz zostala przegrana.
Jak to jest panie Andrzeju z tym psuciem pieniadza przez Johna Snow?
Obserwuj wątek
    • pawel-l Re: EURO ROSNIE I BEZROBOCIE TEZ,A GDP ZWALNIA 08.11.04, 11:51
      Ostatnio przeczytałem że gdyby w Stanach byłaby płaca minimalna jak w Europie
      to bezrobocie sięgałoby 27%. A jakby dostali jeszcze niemieckie zasiłki to
      pewnie jeszcze więcej.
      Bezrobocie w Europie jest świadomą decyzją polityków zapewnienia sobie głosów
      wyborców i poza paroma gazetami nikt się tym nie przejmuje...
      • maksimum Re: EURO ROSNIE I BEZROBOCIE TEZ,A GDP ZWALNIA 08.11.04, 17:18
        pawel-l napisał:

        > Ostatnio przeczytałem że gdyby w Stanach byłaby płaca minimalna

        W Stanach jest placa minimalna,ale nie mozemy przeciez nasladowac europejskich
        niewydarzonych pomyslow,bo bezrobocie byloby takie jak w EU.

        > jak w Europie
        > to bezrobocie sięgałoby 27%. A jakby dostali jeszcze niemieckie zasiłki to
        > pewnie jeszcze więcej.

        Amerykanie nie chca niemieckich zasilkow,lecz amerykanskiej pracy.

        > Bezrobocie w Europie jest świadomą decyzją polityków zapewnienia sobie głosów
        > wyborców i poza paroma gazetami nikt się tym nie przejmuje...

        To Ty na nich glosujesz,nie Amerykanie.
    • andrzej.rzonca_nbp Re: EURO ROSNIE I BEZROBOCIE TEZ,A GDP ZWALNIA 09.11.04, 19:36
      Po pierwsze, warto, żeby przyjrzał się Pan stopie bezrobocia w Stanach
      Zjednoczonych wówczas, gdy dopuszczono do wzrostu inflacji z niskiego do
      umiarkowanego poziomu. To powinno zachwiać Pana wiarą, że można kupić niższe
      bezrobocie za cenę wyższej inflacji.
      Po drugie, wbrew temu, co Pan pisze, w Stanach Zjednoczonych dba się o
      stabilność cen. Niską inflację nie osiąga się na skutek siły grawitacji.
      Po trzecie, stopa bezrobocia jest w krajach strefy euro zróżnicowana. Gdyby to
      kurs euro wyjaśniał poziom bezrobocia w strefie euro, stopa ta powinna być
      jednakowa.
      Po czwarte, w tych krajach UE, w których zajęto się usuwaniem rzeczywistych
      źródeł bezrobocia (tj. likwidowaniem przepisów usztywniających rynek pracy,
      ograniczaniem transferów do osób w wieku aktywności zawodowej pozostających
      poza zatrudnieniem, zmniejszaniem narzutów na płace), bezrobocie udało się
      zredukować. Przykład Irlandii pokazuje, że nawet 20 proc. bezrobocie nie
      stanowi problemu, którego nie dałoby się rozwiązać (na marginesie, bezrobocia w
      Irlandii osiągnęło (niemal) tak wysoki poziom w czasach, gdy nie dbano w tym
      kraju o wartość pieniądza).
      • robisc Re: EURO ROSNIE I BEZROBOCIE TEZ,A GDP ZWALNIA 09.11.04, 20:33
        Co też Pan za liberalne brednie wypisuje? Lepiej niech Pan siedzi cicho, bo
        niedługo na transparentach lewicy znajdzie się hasło "Andzrzej Rzońca musi
        odejść" :-). A cholernie ciężko teraz o pracę.
      • maksimum Re: EURO ROSNIE I BEZROBOCIE TEZ,A GDP ZWALNIA 09.11.04, 22:02
        andrzej.rzonca_nbp napisał:

        > Po pierwsze, warto, żeby przyjrzał się Pan stopie bezrobocia w Stanach
        > Zjednoczonych wówczas, gdy dopuszczono do wzrostu inflacji z niskiego do
        > umiarkowanego poziomu.

        Ma pan na mysli okres,kiedy to Carter niezle nabroil i Reagan musial po nim
        sprzatac.Byla to rowniez kwestia wysokich podatkow.

        > To powinno zachwiać Pana wiarą, że można kupić niższe
        > bezrobocie za cenę wyższej inflacji.

        Mnie nie przeraza inflacja 2,5% i nie widze powodu by z taka inflacja walczyc.

        > Po drugie, wbrew temu, co Pan pisze, w Stanach Zjednoczonych dba się o
        > stabilność cen.

        Ja nigdzie nie pisalem,ze w Stanach nie dba sie o stabilnosc cen.
        Fakt ,ze w Stanach ceny sa nizsze niz w EU swiadczy chyba najlepiej o tym,ze
        grawitacja cen do dolu sprawdza sie w Stanach.

        > Niską inflację nie osiąga się na skutek siły grawitacji.

        Mozna,tylko trzeba pozbyc sie cel zaporowych i zakazow importowych.

        > Po trzecie, stopa bezrobocia jest w krajach strefy euro zróżnicowana. Gdyby
        to kurs euro wyjaśniał poziom bezrobocia w strefie euro, stopa ta powinna być
        > jednakowa.

        www.ibeurope.com/Records/7900/7910.htm
        Bezrobocie w Warszawie i Bialymstoku tez jest rozne,mimo ze waluta jest ta sama.
        W UK i Szwecji,gdzie nie ma euro bezrobocie jest nizsze niz w strefie euro.
        W USA tez jest nizsze niz w strefie euro.

        > Po czwarte, w tych krajach UE, w których zajęto się usuwaniem rzeczywistych
        > źródeł bezrobocia (tj. likwidowaniem przepisów usztywniających rynek pracy,
        > ograniczaniem transferów do osób w wieku aktywności zawodowej pozostających
        > poza zatrudnieniem, zmniejszaniem narzutów na płace), bezrobocie udało się
        > zredukować. Przykład Irlandii pokazuje, że nawet 20 proc. bezrobocie nie
        > stanowi problemu, którego nie dałoby się rozwiązać (na marginesie, bezrobocia
        w Irlandii osiągnęło (niemal) tak wysoki poziom w czasach, gdy nie dbano w tym
        > kraju o wartość pieniądza).

        Przyklad Irlandii jest baaaaaaaaaaaaaardzo nieudany,bo jest to okno wystawowe
        na swiat EU.
        Zanim sie pan powola na Irlandie,niech pan poda wczesniej jakie dotacje miala
        Irlandia i jaki procent ich budzetu to stanowilo.
        Dzieki dotacjom unijnym Irlandia mogla ustawic podatki na bardzo niskim poziomie
        i kapital naplynal.
        • andrzej.rzonca_nbp Re: EURO ROSNIE I BEZROBOCIE TEZ,A GDP ZWALNIA 10.11.04, 13:08
          maksimum napisał:

          > Mnie nie przeraza inflacja 2,5% i nie widze powodu by z taka inflacja walczyc.

          Zgadzam się z Panem, że 2,5 proc. inflacja nie powinna rodzić dużych kosztów
          (choć według niektórych ekonomistów, np. Martina Feldsteina, nawet tak niska
          inflacja szkodzi rozwojowi). Ważne jest jednak, żeby inflację na takim poziomie
          zachować. Doświadczenia nawet Stanów Zjednoczonych pokazują, że niska inflacja
          nie jest dana raz na zawsze.
          • maksimum Re: EURO ROSNIE I BEZROBOCIE TEZ,A GDP ZWALNIA 10.11.04, 15:48
            andrzej.rzonca_nbp napisał:

            > maksimum napisał:
            >
            > > Mnie nie przeraza inflacja 2,5% i nie widze powodu by z taka inflacja wal
            > czyc.
            >
            > Zgadzam się z Panem, że 2,5 proc. inflacja nie powinna rodzić dużych kosztów
            > (choć według niektórych ekonomistów, np. Martina Feldsteina, nawet tak niska
            > inflacja szkodzi rozwojowi). Ważne jest jednak, żeby inflację na takim
            poziomie zachować. Doświadczenia nawet Stanów Zjednoczonych pokazują, że niska
            >inflacja nie jest dana raz na zawsze.

            Z tym sie tez jak najbardziej zgadzam,ale niech teraz pan popatrzy na lata 1990-
            te w USA.
            Dyskusja w Stanach zawsze dotyczyla tego,co sie stanie,gdy nie trafi sie z
            money supply w 10-tke.
            No wiec,przy za niskiej podazy pieniadza nastapi zahamowanie rozwoju,a przy za
            wysokiej podazy pieniadza nastapi za wysoka inflacja,z ktora dac mozna sobie
            pozniej rade,ale w miedzyczasie nastapi bardzo szybki wzrost gospodarczy o
            ktorym pan wczesniej pisal.
            No wiec Amerykanie dawno doszli do wniosku,ze duzo bardziej szkodliwa jest za
            niska podaz pieniadza.
            • andrzej.rzonca_nbp Re: EURO ROSNIE I BEZROBOCIE TEZ,A GDP ZWALNIA 10.11.04, 18:42
              Jeżeli patrzę na wskaźnik inflacji w Stanach Zjednoczonych od początku lat
              osiemdziesiątych, to widzę, że władze monetarne w taki sam sposób oceniają zbyt
              szybki i zbyt wolny przyrost masy pieniądza. Dzięki temu inflacja została
              sprowadzona do niskiego poziomu, a następnie na takim poziomie utrzymana.
        • andrzej.rzonca_nbp Re: EURO ROSNIE I BEZROBOCIE TEZ,A GDP ZWALNIA 10.11.04, 13:14
          maksimum napisał:

          > Mozna,tylko trzeba pozbyc sie cel zaporowych i zakazow importowych.

          Pozbycie się ceł sprzyja rozwojowi. Ułatwia też obniżenie inflacji. I z tych
          powodów powinno się je znieść. Brak ceł nie zapewni jednak niskiej inflacji,
          tak jak ich wprowadzenie nie doprowadzi do jej wybuchu. Inflacja jest bowiem
          zjawiskiem pieniężnym (sądziłem, że moje wcześniejsze wywody Pana przekonały).
          Aby zachować niską inflację, kraj musi prowadzić odpowiedzialną politykę
          pieniężną. Nie znam przykładu kraju, w którym cła doprowadziłyby do wybuchu
          inflacji; wszędzie za wzrost inflacji było odpowiedzialne zwiększanie masy
          pieniądza.
          • maksimum Re: EURO ROSNIE I BEZROBOCIE TEZ,A GDP ZWALNIA 10.11.04, 15:41
            andrzej.rzonca_nbp napisał:

            > maksimum napisał:
            >
            > > Mozna,tylko trzeba pozbyc sie cel zaporowych i zakazow importowych.
            >
            > Pozbycie się ceł sprzyja rozwojowi. Ułatwia też obniżenie inflacji. I z tych
            > powodów powinno się je znieść. Brak ceł nie zapewni jednak niskiej inflacji,
            > tak jak ich wprowadzenie nie doprowadzi do jej wybuchu. Inflacja jest bowiem
            > zjawiskiem pieniężnym (sądziłem, że moje wcześniejsze wywody Pana
            przekonały).
            > Aby zachować niską inflację, kraj musi prowadzić odpowiedzialną politykę
            > pieniężną. Nie znam przykładu kraju, w którym cła doprowadziłyby do wybuchu
            > inflacji; wszędzie za wzrost inflacji było odpowiedzialne zwiększanie masy
            > pieniądza.

            Zgadzam sie z tym,choc trzeba uczciwie przyznac,ze money supply w USA jest
            wyzszy niz w EU i w dalszym ciagu pozostaje w granicach odpowiedzialnosci.
            • andrzej.rzonca_nbp Re: EURO ROSNIE I BEZROBOCIE TEZ,A GDP ZWALNIA 10.11.04, 18:52
              Cieszę się, że doszliśmy do porozumienia.
              Muszę jednak Pana sprostować. Dynamika podaży pieniądza jest obecnie w strefie
              euro nieznacznie wyższa niż w Stanach Zjednoczonych.
              • maksimum Re: EURO ROSNIE I BEZROBOCIE TEZ,A GDP ZWALNIA 12.11.04, 16:03
                andrzej.rzonca_nbp napisał:

                > Cieszę się, że doszliśmy do porozumienia.
                > Muszę jednak Pana sprostować. Dynamika podaży pieniądza jest obecnie w
                >strefie euro nieznacznie wyższa niż w Stanach Zjednoczonych.

                Pewno dzieje sie to dlatego,ze USA ma kryzys juz za soba a w EU najblizsza
                przyszlosc jest raczej mglista.
                • andrzej.rzonca_nbp Re: EURO ROSNIE I BEZROBOCIE TEZ,A GDP ZWALNIA 16.11.04, 11:08
                  Nie bardzo rozumię, jak "mglista przyszłość" może podnosić dynamikę podaży
                  pieniądza, a poprawa koniunktury - ją obniżać. Jeżeli dynamika podaży pieniądza
                  zależy od przebiegu koniunktury, to jest to zależność procykliczna (a więc
                  odwrotna do sugerowanej przez Pana).
                  • maksimum Re: EURO ROSNIE I BEZROBOCIE TEZ,A GDP ZWALNIA 17.11.04, 06:58
                    andrzej.rzonca_nbp napisał:

                    > Nie bardzo rozumię, jak "mglista przyszłość" może podnosić dynamikę podaży
                    > pieniądza,

                    Odwrotnie.
                    Wieksza podaz pieniadza ma uczynic przyszlosc EU mniej mglista.

                    > a poprawa koniunktury - ją obniżać. Jeżeli dynamika podaży pieniądza
                    > zależy od przebiegu koniunktury, to jest to zależność procykliczna (a więc
                    > odwrotna do sugerowanej przez Pana).

                    Odwrotnie.
                    Koniunktura zalezy od podazy pieniadza.
                    Teraz juz chyba nie jest odwrotnie niz sugerowalem.
                    • andrzej.rzonca_nbp Re: EURO ROSNIE I BEZROBOCIE TEZ,A GDP ZWALNIA 18.11.04, 18:57
                      Po pierwsze, ostatnie Pana twierdzenie jest prawdziwe, jeżeli ceny wykazują
                      pewną sztywność. Ponieważ ceny są sztywne co najwyżej w krótkim okresie,
                      prawdziwość tego stwierdzenia ogranicza się do takiego okresu.
                      Po drugie, gdyby niższe tempo wzrostu w strefie euro niż w Stanach
                      Zjednoczonych miałoby być wynikiem różnicy w dynamice podaży pieniądza, to
                      dynamika ta powinna być wyższa w Stanach Zjednoczonych, a w rzeczywistości jest
                      wyższa w strefie euro. Na nieszczęście dla krajów takich jak Niemcy, czy
                      Francja niskie tempo wzrostu w tych krajach nie jest jedynie przejściowe (a
                      takie byłoby, gdyby źródłem spowolnienia był spadek dynamiki podaży pieniądza,
                      czy umocnienie kursu euro), a ma przyczyny strukturalne (nadmiar regulacji - w
                      szczególności na rynku pracy, wysokie ciężary podatkowe, wysokie wydatki
                      socjalne, zniechęcające do poszukiwania pracy itp).
                      • maksimum Re: EURO ROSNIE I BEZROBOCIE TEZ,A GDP ZWALNIA 19.11.04, 00:07
                        andrzej.rzonca_nbp napisał:

                        > Po pierwsze, ostatnie Pana twierdzenie jest prawdziwe, jeżeli ceny wykazują
                        > pewną sztywność. Ponieważ ceny są sztywne co najwyżej w krótkim okresie,
                        > prawdziwość tego stwierdzenia ogranicza się do takiego okresu.

                        To jest teoria odnoszaca sie do zamknietego rynku,jak EU gdzie podaz jest
                        ograniczona a import oclony.
                        Calkiem inaczej wyglada sytuacja w USA,gdzie rynek jest otwarty i zwiekszony
                        popyt moze byc zaspokojony podaza z zagranicy,bo sprawa cel w USA nie istnieje.

                        > Po drugie, gdyby niższe tempo wzrostu w strefie euro niż w Stanach
                        > Zjednoczonych miałoby być wynikiem różnicy w dynamice podaży pieniądza, to
                        > dynamika ta powinna być wyższa w Stanach Zjednoczonych, a w rzeczywistości
                        jest
                        > wyższa w strefie euro. Na nieszczęście dla krajów takich jak Niemcy, czy
                        > Francja niskie tempo wzrostu w tych krajach nie jest jedynie przejściowe (a
                        > takie byłoby, gdyby źródłem spowolnienia był spadek dynamiki podaży
                        pieniądza,
                        > czy umocnienie kursu euro), a ma przyczyny strukturalne (nadmiar regulacji -
                        w szczególności na rynku pracy, wysokie ciężary podatkowe, wysokie wydatki
                        > socjalne, zniechęcające do poszukiwania pracy itp).

                        Glowna roznica miedzy USA a EU polega na tym,ze w USA zaciagajac kredyt na
                        stale oprocentowanie raty splaty sa identyczne przez caly okres kredytu i
                        dlatego zwiekszona podaz pieniadza w okresie niskich st% latwo wyciaga kraj z
                        kryzysu.
                        W EU NIE ISTNIEJE taki sposob udzielania kredytow jak w USA i dlatego OBNIZANIE
                        ST% W EU NIE PRZYNOSI ZADNYCH EFEKTOW.
                        Bo czy klient zaciagnie kredyt w okresie gdy st% sa niskie czy wysokie nie ma
                        znaczenia,bo splaty caly czas sa regulowane o wysokosc st%.
                        Teraz chyba zrozumie pan,ze st% reguluja tempo wzrostu w USA,ale nie czynia
                        tego w EU.
                        Stad tez panska teoria,ze to wzrost gospodarczy wplywa na wysokosc st%.
                        • andrzej.rzonca_nbp Re: EURO ROSNIE I BEZROBOCIE TEZ,A GDP ZWALNIA 23.11.04, 10:49
                          maksimum napisał:

                          > To jest teoria odnoszaca sie do zamknietego rynku,jak EU gdzie podaz jest
                          > ograniczona a import oclony.
                          > Calkiem inaczej wyglada sytuacja w USA,gdzie rynek jest otwarty i zwiekszony
                          > popyt moze byc zaspokojony podaza z zagranicy,bo sprawa cel w USA nie
                          istnieje.

                          Nie bardzo rozumiem co Pan miał na myśli w pierwszej części Pana wypowiedzi.
                          Jeżeli twierdzi Pan, że w warunkach gospodarki otwartej ceny są bardziej
                          elastyczne, to w pełni się z Panem zgadzam. To jednak oznacza, że wraz ze
                          wzrostem otwartości gospodarki maleją możliwości wpływania przez politykę
                          makroekonomiczną na produkt w krótkim okresie.
                          Jeżeli chodzi o drugą część Pana wypowiedzi, UE wcale nie jest mniej otwarta na
                          międzynarodową wymianę handlową niż Stany Zjednoczone. W UE średnia stawka
                          celna w 2002 wyniosła 3,9 proc., a w Stanach Zjednoczonych 4,0 proc.
                          • maksimum TRADE-WIEGHTED TARIFFS IN USA WAS 1,5% IN 2003 23.11.04, 18:31
                            andrzej.rzonca_nbp napisał:

                            > maksimum napisał:
                            >
                            > > To jest teoria odnoszaca sie do zamknietego rynku,jak EU gdzie podaz jest
                            >
                            > > ograniczona a import oclony.
                            > > Calkiem inaczej wyglada sytuacja w USA,gdzie rynek jest otwarty i zwieksz
                            > ony popyt moze byc zaspokojony podaza z zagranicy,bo sprawa cel w USA nie
                            > istnieje.
                            >
                            > Nie bardzo rozumiem co Pan miał na myśli w pierwszej części Pana wypowiedzi.
                            > Jeżeli twierdzi Pan, że w warunkach gospodarki otwartej ceny są bardziej
                            > elastyczne, to w pełni się z Panem zgadzam. To jednak oznacza, że wraz ze
                            > wzrostem otwartości gospodarki maleją możliwości wpływania przez politykę
                            > makroekonomiczną na produkt w krótkim okresie.
                            > Jeżeli chodzi o drugą część Pana wypowiedzi, UE wcale nie jest mniej otwarta
                            na międzynarodową wymianę handlową niż Stany Zjednoczone. W UE średnia stawka
                            > celna w 2002 wyniosła 3,9 proc., a w Stanach Zjednoczonych 4,0 proc.

                            internationalecon.com/v1.0/ch10/10c051.html
                            Wg tego zrodla, trade-weighted tariffs in USA was 1,5% in 2003.
                            W EU natomiast sa do tej pory zakazy importu np:zywnosci zmienianej genetycznie.
                            Czemu tez ma sluzyc 44 mld euro budzet na rolnictwo?
                            • andrzej.rzonca_nbp Re: TRADE-WIEGHTED TARIFFS IN USA WAS 1,5% IN 200 24.11.04, 16:25
                              Dane przytoczone przeze mnie pohodzą z Instytutu Frasera:
                              www.freetheworld.com/download.html
                              Pod tym adresem znajdzie Pan również inne miary zakresu wolności gospodarczej
                              (w tym swobody prowadzenia międzynarodowej wymiany handlowej).
                              Niestety, również Stany Zjednoczone dotują swoje rolnictwo i to w nie mniejszym
                              stopniu niż UE (odpowiednie miary znajdzie Pan na stronie OECD). Akurat w tym
                              względzie Stany Zjednoczone nie stanowią właściwego przykładu. Znacznie lepiej
                              wzorować się na Nowej Zelandii.
                              • maksimum Re: TRADE-WIEGHTED TARIFFS IN USA WAS 1,5% IN 200 25.11.04, 05:01
                                andrzej.rzonca_nbp napisał:

                                > Dane przytoczone przeze mnie pohodzą z Instytutu Frasera:
                                > www.freetheworld.com/download.html
                                > Pod tym adresem znajdzie Pan również inne miary zakresu wolności gospodarczej
                                > (w tym swobody prowadzenia międzynarodowej wymiany handlowej).

                                Te dane nie sa wiarygodne jak sam mial pan okazje porownac z danymi ktore ja
                                przytoczylem.

                                > Niestety, również Stany Zjednoczone dotują swoje rolnictwo i to w nie
                                mniejszym
                                > stopniu niż UE (odpowiednie miary znajdzie Pan na stronie OECD). Akurat w tym
                                > względzie Stany Zjednoczone nie stanowią właściwego przykładu.

                                EU dotuje swoje rolnictwo 5-krotnie wiecej niz USA.
                                NIKT na swiecie nie ma takich dotacji do rolnictwa jak EU.
                                Polowa budzetu EU,to jest budzet rolny ktory wynosi okolo 44 mld euro.
                                W USA nie ma budzetu rolnego,ale jest maksymalny pulap do wykorzystania i
                                wynosi on 11 mld doll i nigdy nie byl wykorzystany.

                                > Znacznie lepiej wzorować się na Nowej Zelandii.

                                To dlaczego EU tego nie robi?
                                Bo jak EU dotuje cukier do tego stopnia,ze jest on tanszy niz trzcinowy i
                                zalewa nim rynki swiatowe,to juz wiecej niz przesada.
                                Najpierw trzeba naklonic tego,ktory najwiecej dotuje(EU) zeby zniosl dotacje a
                                za nim pojda inni.
                                Francja juz ostro powiedziala,ze zadnych zmniejszen doplat z budzetu rolnego
                                nie zaakceptuje.
        • andrzej.rzonca_nbp Re: EURO ROSNIE I BEZROBOCIE TEZ,A GDP ZWALNIA 10.11.04, 13:19
          maksimum napisał:

          >Bezrobocie w Warszawie i Bialymstoku tez jest rozne,mimo ze waluta jest ta sama

          Dziękuję za ten dobry przykład, pokazujący, że zmiany kursu walutowego nie mają
          większego znaczenia dla poziomu bezrobocia, tzn. mogą powodować jedynie
          przejściowe zmiany bezrobocia. Cieszę się, że jednak Pana przekonałem, że kurs
          walutowy nie jest główną determinantą bezrobocia.
        • andrzej.rzonca_nbp Re: EURO ROSNIE I BEZROBOCIE TEZ,A GDP ZWALNIA 10.11.04, 13:51
          maksimum napisał:

          > Przyklad Irlandii jest baaaaaaaaaaaaaardzo nieudany,bo jest to okno wystawowe
          > na swiat EU.
          > Zanim sie pan powola na Irlandie,niech pan poda wczesniej jakie dotacje miala
          > Irlandia i jaki procent ich budzetu to stanowilo.
          > Dzieki dotacjom unijnym Irlandia mogla ustawic podatki na bardzo niskim
          poziomi
          > e
          > i kapital naplynal.

          Po pierwsze, wielkość unijnych transferów w relacji do PKB Irlandii spadała,
          podczas gdy tempo wzrostu PKB zwiększało się. Wartość środków, jakie Irlandia
          uzyskiwała z unijnych funduszy, sięgała około 2,8 proc. PKB w latach 1989-1993,
          powoli zmniejszając się do poziomu 2,25 proc. PKB w latach 1997-1998. Gdyby
          transfery mogłyby zapewnić rozwój, największym tygrysem gospodarczym byłaby
          była NRD.
          Po drugie, skala transferów unijnych w porównaniu do kłopotów budżetowych
          Irlandii w latach osiemdziesiątych była niewielka. Deficyt sektora finansów
          publicznych w relacji do PKB wyniósł w latach 1980-1985 przeciętnie 11 proc.;
          dług publiczny w relacji do PKB wzrósł do ponad 116 proc. w roku 1987. Kłopoty
          budżetu zażegnano dzięki cięciom wydatków publicznych. W latach 1988-1989
          ograniczono je w relacji do PKB o ponad 9 pkt proc. W latach
          dziewięćdziesiątych ich udział w PKB spadł o kolejne 8 pkt proc.
          Po trzecie, obniżenie podatków miało udział w sukcesie gospodarczym Irlandii
          (pisałem o tym zresztą wcześniej). Warto jednak, żeby Pan wiedział, że w latach
          dziewięćdziesiątych obniżano głównie PIT i składki na ubezpieczenie społeczne
          oraz CIT dla przedsiębiorstw nie działających w przemyśle przetwórczym i nie
          eksportujących. Inwestorzy zagraniczni mogli przed reformą finansów publicznych
          (kiedy stawkę CIT ujednolicono finalnie na poziomie 12,5 proc.),korzystać z
          jeszcze niższych podatków, tzn. najpierw ze stawki 0 proc., a potem 10 proc.,
          a mimo to kapitał napływał jedynie bardzo powoli. Dopiero uzdrowienie finansów
          publicznych i deregulacja gospodarki skłoniła ich do lokowania kapitału w
          Irlandii na masową skalę.
          • maksimum ZAKAZY I KWOTY IMPORTOWE W EU : CUKIER 23.11.04, 19:35
            www.eldis.org/static/DOC10254.htm
            Cukier jest bardzo dobrym przykladem,bo jego produkcja z burakow jest
            nieoplacalna w porownaniu z produkcja z trzciny cukrowej.
            Gdyby nie dotacje EU do produkcji cukru ,cala jego produkcja by zniknela z
            EUropy.Pozniej by podobnie bylo z innymi produktami rolnymi.
            • andrzej.rzonca_nbp Re: ZAKAZY I KWOTY IMPORTOWE W EU : CUKIER 24.11.04, 16:39
              Protekcjonizm UE w polityce rolnej szkodzi biednym krajom (tak samo zresztą jak
              protekcjonizm w Stanach Zjednoczonych). Protekcjonizm wszędzie też szkodzi
              konsumentom (czyli wszystkim).
              • maksimum Re: ZAKAZY I KWOTY IMPORTOWE W EU : CUKIER 25.11.04, 04:51
                andrzej.rzonca_nbp napisał:

                > Protekcjonizm UE w polityce rolnej szkodzi biednym krajom (tak samo zresztą
                jak protekcjonizm w Stanach Zjednoczonych). Protekcjonizm wszędzie też szkodzi
                > konsumentom (czyli wszystkim).

                To prawda,ale jak ma USA konkurowac z EU,gdzie na budzet rolny przypada az 44
                mld euro rocznie??
                EU zalewa tanim cukrem swiat,ktory w produkcji jest drozszy niz cukier
                trzcinowy.
                Maksymalny poziom doplat do rolnictwa w USA to 11 mld doll. co nigdy nie jest
                wykorzystywane.
                • andrzej.rzonca_nbp Re: ZAKAZY I KWOTY IMPORTOWE W EU : CUKIER 01.12.04, 10:39
                  Po pierwsze, zgadzam się, że UE wydaje dużo więcej na dotowanie swojego
                  rolnictwa niż Stany Zjednoczone. Suma wskazana przez Pana, mimo że horrendalnie
                  wysoka, nie oddaje jednak faktycznej skali subsydiów ani w UE, ani w USA. Dane
                  na temat tych kosztów można znaleźć np. pod następującym adresem:
                  www.oecdobserver.org/news/fullstory.php/aid/1223/Farming_support:_the_truth.html
                  Po drugie, to, że jakiś kraj marnuje pieniądze swoich podatników, nie czyni
                  marnowania pieniędzy podatników w innym kraju mniej bezsensownym. Powiedziałbym
                  raczej, że czyni je bardziej bezsensownym i to co najmniej z dwóch powodów.
                  - Aby móc cokolwiek subsydiować, inne sfery działalności gospodarczej trzeba
                  obłożyć wyższymi podatkami. Kraj, który nie subsydiowałby rolnictwa z jednej
                  strony mógłby zyskać tańszą żywność (na koszt podatników w innych krajach), a z
                  drugiej uzyskać przewagą w innych sferach wytwórczości (bo byłyby one obciążone
                  niższymi podatkami).
                  - Subsydia obniżają efektywność w rolnictwie (aby osiągnąć dane przychody
                  rolnicy nie muszą się tak bardzo starać, jak w przypadku braku subsydiów). Ta
                  niższa efektywność sprawia, że kraje subsydiujące rolnictwo wcale nie muszą
                  nawet w tym obszarze działalności gospodarczej wygrywać z tymi, które tego nie
                  robią. Pouczający jest tu przykład Nowej Zelandii.
                  • maksimum DLACZEGO FOOD STAMPS TO SUBSYDIA DLA ROLNICTWA? 01.12.04, 22:34
                    Zgadzam sie z tym co pan napisal,ale z tabeli wynika ze food stamps w USA sa
                    subsydiami dla rolnictwa.
                    Food stamps przysluguja ludzim biednym i rodzinom wielodzietnym ale zywnosc za
                    nie kupowana jest po cenach rynkowych.
                    I nie ma nakazu by kupowac zywnosc krajowa(USA).
                    Za food stamps mozna kupic polska szynke w puszce jak i zagraniczne banany.
                    • andrzej.rzonca_nbp Re: DLACZEGO FOOD STAMPS TO SUBSYDIA DLA ROLNICTW 03.12.04, 15:42
                      maksimum napisał:

                      Jeżeli nie ma nakazu, żeby kupować żywność krajową, to rzeczywiście nie jest to
                      subsydium do krajowego rolnictwa.
                      • maksimum Re: DLACZEGO FOOD STAMPS TO SUBSYDIA DLA ROLNICTW 03.12.04, 16:18
                        andrzej.rzonca_nbp napisał:

                        > maksimum napisał:
                        >
                        > Jeżeli nie ma nakazu, żeby kupować żywność krajową, to rzeczywiście nie jest
                        >to subsydium do krajowego rolnictwa.

                        Ja sie domyslam,ze wiekszosc zywnosci konsumowanej w USA jest produkcji krajowej
                        ale np duzo ryb czy serow jest importowanych.
                        Subsydia kojarza mnie sie z doplatami,a za food stamps kupowana jest zywnosc
                        bez zadnych znizek po cenach rynkowych.
                        Teraz juz te oryginalne food stamps sa zlikwidowane i sa karty kredytowe.
                        Osoba ktorej przysluguje pomoc spoleczna ma limit na tej karcie kredytowej np
                        400 doll na zywnosc na rodzine miesiecznie.
                        Nie ma obowiazku ,zeby isc do najtanszych sklepow oraz jaki rodzaj zywnosci
                        mozna kupic.Zgarnia z polek towary,ktore jej potrzebne i placi ta karta w kasie.
                        • maksimum Re: DLACZEGO FOOD STAMPS TO SUBSYDIA DLA ROLNICTW 03.12.04, 16:24
                          www.fns.usda.gov/fsp/
                          To sie teraz nazywa EBT i rzeczywiscie nie wszystkie sklepy honoruja te
                          karty,ale zdecydowana wiekszosc honoruje i wszystkie duze sklepy tez.
                          Niektore male sklepy nie przyjmuja kart kredytowych.
                          • maksimum PO ILE BYLO EURO 3 LATA TEMU? PO 82,5 CENTA 04.12.04, 05:56
                            www.forexnews.com/research/defaultnew.asp?loc=eurdejavu
                            No tak,ale w 2001 Bush przyszedl do wladzy i zaczela sie jazda freehand.
                            Przez 3 lata euro wzmocnilo sie o ponad 50% i konca nie widac.
                            Pyt:Na jakiej wysokosci zatrzyma sie euro?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka