Gość: A.CIESLI
IP: *.*.*.*
28.08.01, 15:54
Dopoki Pan BAUC klamal,to byl bardzo dobrym ministrem .a klamal ewidentnie
od pazdziernika 2000 roku,gdy tendencje negatywne we wplywach budzetowych
byly oczywiste i gdy konstruowano budzet na 2001 rok, to razem z Panem
Premierem chwalili ten budzet,jako budzet wspanialy,rozwojowy itp.Kiedy jego
realizacja juz po marcu byla katastrofalna,to Pan Bauc az do lipca go
bronil.Poniewaz Pan Bauc przestraszyl sie odpowiedzialnosci przed Trybunalem
Stanu, przestal klamac przy zalozeniach do budzetu na 2002 rok. Moim zdaniem
przy szacowaniu deficytu nie uwzgledniono poteznego zadluzenia jedn.bud. i
samorzadu.