Dodaj do ulubionych

Za dużo państwa w gospodarce

IP: 10.71.0.191, 195.117.149.* 02.04.01, 10:56
polska gospodarka nie może się normalnie rozwijać, kiedy ciągle opiera się
systemie koncesyjnym, nie może rozwijać się rynek mediów - koncesja na
częstotliwość np. telewizyjną, niech rynek decyduje jaka stacja się utrzyma,
koncesja na sprzedaż alkoholu, urzędnicy decydują gdzie alkohol może być
sprzedawany, zakaz reklamowania alkoholi -pracę tracą specjaliści ds.
marketingu w agencjach reklamowych, monopol TP - nowi operatorzy rozruszaliby
ryenek telekomunikacyjny, koncesja na częstotliwości telefonii komórkowej,
niech rynek zdecyduje kto się utrzyma, itd. itd.,
Obserwuj wątek
    • Gość: KKK Re: Za dużo państwa w gospodarce IP: 217.153.35.* 24.05.01, 18:13
      niestety, jak poslucha sie wiekszosci opinii to ludzie ciagle domagaja sie zeby
      to wlasnie "panstwo" rozwiazalo wszystkie problemy - dalo prace,
      zadecydowalo,ze tu i tam ma byc taka czy inna fabryka, zabronilo czegos itd. W
      Polsce sa niestety caly czas rzesze komunistow, i to tych najgorszych, tzn.
      tych ktorzy sobie nie zdaja sprawy jak bardzo ich mentalnosc jest
      skomunizowana. Dlatego wygra SLD i bedzie regulowalo juz wszystko - na gwizdek
      idziemy spac i gasimy swiatelko.
      • Gość: Ochman Re: Za duz˙o pan´stwa w gospodarce IP: 194.203.162.* 24.05.01, 18:27
        interwencja panstwa w gospodarce nie zawsze przynosi tylko zle efekty.
        jak pokazala czeska prywatyzacja, gospodarka nie zawsze moze sama
        sobie poradzic bez interwencji panstwa.

        dopiero kiedy za panstwowymi interwencjami stoja grupy nacisku, wtedy
        pojawiaja sie klopoty.
        • Gość: Lechu Re: Za duz˙o pan´stwa w gospodarce IP: 192.168.111.* / 217.6.108.* 25.05.01, 09:52
          Przy tak silnych jak w Polsce tendencjach do korupcji, duzo panstwa w
          gospodarce jest rownoznaczne z przyzwoleniem na rozwoj kleptokracji i utkniecie
          w martwym punkcie rozwoju. Skrajnym przykladem sa Indie, w ktorych kombinacja
          etatyzacji gospodarki i korupcji praktycznie zatrzymala rozwoj gospodarki od
          dziesiecioleci. Nic nie pomagaja zarowno stosunkowo dobrze wyksztalcone i
          liczne kadry, jak i powazne kapitaly. Jak ktos jest dobrym fachowcem (a takich
          jest tak bardzo wielu) i chce do czegos dojsc, to musi wyjechac za granice,
          albo liczyc na zatrudnienie w filiach duzych zachodnich firm, np.
          informatycznych. Podobny syndrom daje sie zaobserwowac niekiedy w Polsce.

          A wiec bojmy sie panstwa w fospodarce.

          • Gość: Ochman Re: Za duz˙o pan´stwa w gospodarce IP: 194.203.162.* 25.05.01, 10:19
            "A wiec bojmy sie panstwa w fospodarce."

            tylko jezeli stoja za tym grupy nacisku :-)))

            panstwo jest gospodarce potrzebne (mniej lub bardziej, w zaleznosci jaka
            wyznajemy teorie)
            • Gość: KKK Re: Za duz˙o pan´stwa w gospodarce IP: 217.153.35.* 25.05.01, 14:37
              ja wyznaje teorie ZdECYDOWANIE MNIEJ PANSTWA W GOSPODARCE
              • Gość: Ochman Re: Za duz˙o pan´stwa w gospodarce IP: 194.203.162.* 25.05.01, 15:21
                wedlug jednej z najbardziej znanych teorii interwencji panstwa (chociaz tez
                najprostszej), panstwo musi ingerowac, kiedy gospodarka nie potrafi
                sama sie uregulowac. Dotyczy to 3 glownych sfer:
                - dobr publicznych
                - monopoli (czyli braku konkurencji na rynku)
                - zachowan kiedy rynek zmienia sie nie poprzez mechanizmy cenowe (tzw.
                "externalities")
                • Gość: Lechu Re: Za duz˙o pan´stwa w gospodarce IP: 192.168.111.* / 217.6.108.* 25.05.01, 16:04
                  No, gdyby w Polsce panstwo ograniczylo sie tylko do tego, nie powiedzialby
                  zlego slowa...

                • Gość: torkwe Re: Za duz˙o pan´stwa w gospodarce IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.06.01, 12:32
                  Gość portalu: Ochman napisał(a):

                  &#62 wedlug jednej z najbardziej znanych teorii interwencji panstwa (chociaz tez
                  &#62 najprostszej), panstwo musi ingerowac, kiedy gospodarka nie potrafi
                  &#62 sama sie uregulowac.
                  a według niektórych innych i jak narazie przez nic nie obalonych teorii
                  gospodarka rynkowa zawsze potrafi się "wyregulować".

                  Dotyczy to 3 glownych sfer:
                  &#62 - dobr publicznych
                  &#62 - monopoli (czyli braku konkurencji na rynku)
                  &#62 - zachowan kiedy rynek zmienia sie nie poprzez mechanizmy cenowe (tzw.
                  &#62 "externalities")

                  • Gość: ochman Re: Za duz˙o pan´stwa w gospodarce IP: *.ipt.aol.com 03.06.01, 17:51
                    Gość portalu: torkwe napisał(a):

                    &#62 a według niektórych innych i jak narazie przez nic nie
                    obalonych teorii
                    &#62 gospodarka rynkowa zawsze potrafi się "wyregulować".

                    Nie sadze zeby jakakolwiek teoria o braku interwencji
                    panstwa moglaby zostac wprowadzona w zycie. Nie jest to
                    mozliwe ani w krajach zachodnich (gdzie panstwo jest
                    obecne chociazby poprzez prawa antymonopolowe), ani (jak
                    to sie np. okazalo w Czechach, gdzie probowano
                    ograniczac role panstwa w gospodarce) tym bardziej w
                    naszym zakatku Europy.
                    • Gość: torkwe Re: Za duz˙o pan´stwa w gospodarce IP: 213.76.40.* 04.06.01, 03:42
                      &#62 Nie sadze zeby jakakolwiek teoria o braku interwencji
                      &#62 panstwa moglaby zostac wprowadzona w zycie. Nie jest to
                      &#62 mozliwe ani w krajach zachodnich (gdzie panstwo jest
                      &#62 obecne chociazby poprzez prawa antymonopolowe), ani (jak
                      &#62 to sie np. okazalo w Czechach, gdzie probowano
                      &#62 ograniczac role panstwa w gospodarce) tym bardziej w
                      &#62 naszym zakatku Europy.
                      No tak.... A ja natomiast nie sądze żeby...
                      W ten sposób możemy odbijać piłeczke bez końca. Może jakaś argumentacja? -
                      poddałem w wątpliwość Twoje tezy - przydałaby się. Wtedy spróbuję
                      kontrargumentować. Ale żeby to zrobić, powtarzam, potrzebuję ARGUMENTÓW. Nie
                      sądów.
                      ____
                      torkwe

                      • Gość: ochman Re: Za duz˙o pan´stwa w gospodarce IP: 194.203.162.* 04.06.01, 11:44
                        w porzadku - 2 argumenty:
                        - nie ma kraju, w ktorym panstwo nie mieszaloby sie do gospodarki ( a
                        skoro mowisz, ze rynek potrafi sie sam wybronic to logicznym byloby
                        pozostawienie gospodarki samej sobie)
                        - przyklad konkretny: czeska prywatyzacja, gdzie panstwo musialo ratowac
                        caly ten proces po tym jak probowali w niego nie ingerowac
                        • Gość: ochman Re: Za duz˙o pan´stwa w gospodarce IP: 194.203.162.* 04.06.01, 12:39
                          i jeszcze 3 przyklady nawiazujace do teori, ktora przytoczylem wczesniej:
                          - dobra publiczne: np. budowa infrastruktury drogowej
                          - brak konkurecyjnosci rynku - np. urzedy i dzialania antymonopolowe
                          - "externalities" - np. ochrona srodowiska poprzez redukcje emisji
                          • Gość: torkwe Re: Za duz˙o pan´stwa w gospodarce IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 05.06.01, 00:55
                            &#62 i jeszcze 3 przyklady nawiazujace do teori, ktora przytoczylem wczesniej:

                            &#62 - dobra publiczne: np. budowa infrastruktury drogowej
                            to że zajmuje się tym państwo nie znaczy że prywatne firmy nie poradziły by sobie
                            z tym lepiej. Jak pamiętasz system dróg koleji żelaznej w pionierskich czasach
                            budowały jak najbardziej prywatne firmy - i wszytko jak najlepiej grało.

                            &#62 - brak konkurecyjnosci rynku - np. urzedy i dzialania antymonopolowe
                            no to już jest wg mnie śmieszny argument: jak rozumiem chcesz dowodzić, że
                            naprzykład istnienie w Polsce Urzędu Ochrony Konsumentów i Konkurencji ma racje
                            bytu w przypadku zaistnienia w Polsce wolnego rynku? Jak wogóle przeszło Ci za
                            przeproszeniem przez klawiaturę pisanie o "braku konkurencyjności rynku". Rynek
                            to konkurencja. Każdy adept I klasy LO o profilu ekon. wie że konkurencja to
                            fundament rynku. Nie ma rynku bez konkurencji i konkurencji bez rynku. Doprawdy
                            podawanie istnienia tych skonstruowanych przez państwo protez, mających za
                            zadanie wypełnienie luki powstałej w wyniku rugowanie z gospodarki przez samo
                            panstwo zależności i procesów zapewnianych przez wolny rynek, szczerze mnie
                            rozbawiło.

                            &#62 - "externalities" - np. ochrona srodowiska poprzez redukcje emisji
                            jeśli chodzi o ochronę środowiska to tutaj często mamy do czynienia z wmawianiem
                            Ludowi potrzeb, których on sam nie posiada. Rynek to najdoskonalszy mechanizm
                            spełniania ludzkich potrzeb. W warunkach wolnego rynku jeśli ludziom będzie
                            zależało (a to znaczy będą skłonni za to zapłacić) na ochronie środowiska lub jej
                            aspektach, to znajdą się organizacje które się i tym zajmą i problem rozwiążą.
                            Oczywiście problem może polegać na tym iż środowisko to kwestia wykraczająca poza
                            skalę jednego państwa. Więc wolny rynek w jednym państwie nie ochroni środowiska
                            na całym świecie.
                            ___
                            torkwe
                            • Gość: ochman Re: Za duz˙o pan´stwa w gospodarce IP: 194.203.162.* 05.06.01, 11:30
                              Gos´c´ portalu: torkwe napisa?(a):

                              &#62 to z˙e zajmuje sie˛ tym pan´stwo nie znaczy z˙e prywatne firmy nie
                              poradzi?y by sobie z tym lepiej. Jak pamie˛tasz system dróg koleji
                              z˙elaznej w pionierskich czasach budowa?y jak najbardziej prywatne firmy
                              - i wszytko jak najlepiej gra?o.

                              zgadzam sie ze firmy prywatne poradzilyby sobie z budowa drog,
                              natomiast nie utworzylyby calej ich infrastruktury. Dlatego tez porownanie
                              ich do pionierow kolei zelaznej mija sie z celem - kolej powstala,
                              poniewaz korporacje wietrzyly w tym zysk. Tak samo w dzisiejszych
                              czasach, jestem pewien, ze sektor prywatny bylby chetny do budowania
                              autostrad i drog glownych, natomiast nie drog lokalnych

                              &#62 no to juz˙ jest wg mnie s´mieszny argument: jak rozumiem chcesz
                              dowodzic´, z˙e naprzyk?ad istnienie w Polsce Urze˛du Ochrony
                              Konsumentów i Konkurencji ma racje bytu w przypadku zaistnienia w
                              Polsce wolnego rynku? Jak wogóle przesz?o Ci za przeproszeniem przez
                              klawiature˛ pisanie o "braku konkurencyjnos´ci rynku". Rynek to
                              konkurencja. Kaz˙dy adept I klasy LO o profilu ekon. wie z˙e konkurencja to
                              fundament rynku. Nie ma rynku bez konkurencji i konkurencji bez rynku.
                              Doprawdy podawanie istnienia tych skonstruowanych przez pan´stwo
                              protez, maja˛cych za zadanie wype?nienie luki powsta?ej w wyniku
                              rugowanie z gospodarki przez samo panstwo zalez˙nos´ci i procesów
                              zapewnianych przez wolny rynek, szczerze mnie rozbawi?o.

                              gratuluje dobrego humoru - rynek traci konkurencyjnosc jezeli jest albo
                              zmonopolizowany, albo dziala na nim mala ilosc firm, ktore dyktuja ceny
                              (nie poprzez mechanizmy rynkowe). Dlatego tez kazdy adept I klasy LO o
                              profilu ekon. powinien wiedziec, ze potrzebne sa instytucje, ktore nie
                              dopuszczaja do takiej sytuacji (np. przy laczeniu sie firm), albo robia
                              porzadek z istniejacym porzadkiem rzeczy. Zauwaz ze powyzsze regulacje
                              potrzebne sa nie tylko w Polsce.

                              &#62 jes´li chodzi o ochrone˛ s´rodowiska to tutaj cze˛sto mamy do czynienia
                              z wmawianie Ludowi potrzeb, których on sam nie posiada. Rynek to
                              najdoskonalszy mechanizm spe?niania ludzkich potrzeb. W warunkach
                              wolnego rynku jes´li ludziom be˛dzie zalez˙a?o (a to znaczy be˛da˛
                              sk?onni za to zap?acic´) na ochronie s´rodowiska lub jej aspektach, to
                              znajda˛ sie˛ organizacje które sie˛ i tym zajma˛ i problem rozwia˛z˙a˛.
                              Oczywis´cie problem moz˙e polegac´ na tym iz˙ s´rodowisko to kwestia
                              wykraczaja˛ca po
                              &#62 za skale˛ jednego pan´stwa. Wie˛c wolny rynek w jednym pan´stwie nie
                              ochroni s´rodowisk a na ca?ym s´wiecie.

                              Bardzo uproszczone spojrzenie na ten temat . Polecam wczorajszy artykul
                              z FT: "Hard times put green business to the test".

                              Widze, ze sypiesz jak z rekawa teoriami ekonomicznymi. Warto jednak
                              pamietac, ze zadna teoria w 100% nie przelozy sie na praktyke.
                        • Gość: torkwe Re: Za duz˙o pan´stwa w gospodarce IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 05.06.01, 00:31
                          &#62 w porzadku - 2 argumenty:
                          &#62 - nie ma kraju, w ktorym panstwo nie mieszaloby sie do gospodarki ( a
                          &#62 skoro mowisz, ze rynek potrafi sie sam wybronic to logicznym byloby
                          &#62 pozostawienie gospodarki samej sobie)
                          I co z tego wynika? Sam przyznasz, że zdanie: "nie ma kraju, w ktorym panstwo nie
                          mieszaloby sie do gospodarki" nic nie mówi na temat, co bardziej przyczynia się
                          do bogacenia się narodów: interwencja czy jej brak? To tylko stwierdzenie pewnego
                          faktu, które nic nie mówi o jego przyczynach. Dopiero zestawiając je ze zdaniem w
                          nawiasie, możemy dojść do twojej tezy. Tyle że zdanie w nawiasie jest założeniem.
                          Błędnym założeniem. Dlaczego błędnym? - a czy jesteś w stanie wskazać kraj, który
                          kształtując swój stosunek do gospodarki, kierował się logiką. Przecież logika
                          mówi ni mniej ni więcej: weźmy przykłady państw które w przedziale czasu
                          wystarczającym do rzetelnej oceny stosowały politykę skrajnej państwowej
                          interwencji, interwencji nieznacznej i maksymalnie ograniczonej interwencji
                          państwa w gospodarkę narodową i popatrzmy co też te działania owym gospodarkom
                          przyniosły. A w skrócie: popatrzmy na głód i nędze Północnych Koreańczyków,
                          Kubańczyków, biedę pąństw byłego RWPG i bogactwo USA, a także rozwój i skok
                          cywilizacyjny XIX-wiecznych państw kapitalistycznych, czy choćby rozwój Chile po
                          przewrocie Pinocheta i wyciągnijmy wnioski.

                          &#62 - przyklad konkretny: czeska prywatyzacja, gdzie panstwo musialo ratowac
                          &#62 caly ten proces po tym jak probowali w niego nie ingerowac
                          Do końca nie siędzę w temacie ale jeśli się nie myle czeska
                          prywatyzacja "kuponowa" nie miała wiele wspólnego z prywatyzacją poddaną prawom
                          wolnego rynku. Była raczej kolejnym "cudownym pomysłem" państwa na rozwiązanie
                          kwestii którymi powinien zająć się rynek i przypominała AWSowskie koncepcje
                          uwłaszczenia. Więc zdajsię że argument odpada.
                          ___
                          torkwe
                      • Gość: Lechu Re: Za duz˙o pan´stwa w gospodarce IP: *.dip.t-dialin.net 04.06.01, 15:43
                        Generalnie, podzielam Twoje zdanie. Ale w praktyce, mozna wprowadzic tylko taki
                        system ekonomiczny, ktory zaakceptuja ludzie. W Polsce nie ma zgody na takie
                        reguly gry.
                        Mentalnosc przecietnego Polaka ( a taki w koncu zadecyduje o wyniku wyborow) to
                        troche czarnej sotni i nieco ksiazeczki pioniera. Krotko mowiac, gowno.
                        Ja zadowolilbym sie juz tylko tym, ze wszyscy zgodziliby sie co do tego, iz
                        panstwa w gospodarce w Polsce jest duzo za duzo, i trzeba je zen wypierac.



                        • Gość: torkwe Re: Za duz˙o pan´stwa w gospodarce IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 04.06.01, 23:59
                          &#62 Generalnie, podzielam Twoje zdanie. Ale w praktyce, mozna wprowadzic tylko taki
                          &#62
                          &#62 system ekonomiczny, ktory zaakceptuja ludzie.
                          Niestety to fakt. Choć smutny. Łatwo też zrozumieć dlaczego np Korwin-Mikke
                          wykropkowuje słowo "demokracja". To niby najmniejsze zło a jednak... autorytarne
                          rządy konserwatywnego-liberała bez wątpienia więcej by demosowi przyniosły
                          pożytku. No cóż, pomarzyć można... Dlatego też skłonny jestem przychylać się do
                          pewnej czarnej wizji. Mianowicie świata żywcem wyjętego z "Nowego Wspaniałego
                          Świata" Huxleya - Piekło udające Raj. Tak, tak: "Community, Identity, Stability" -
                          czy czegoś wam to nie przypomina? Szczególnie to trzecie hasło robi dzisiaj
                          oszałamiającą karierę. Ciągle słyszy się o jakże powszechnie pożądanym dążeniu do
                          stabilizacji, chyba we wszystkich dziedzinach życia. Proponuję posłuchać Pana
                          Premiera, który serwuje za każdym razem niskokaloryczną acz łatwostrawną papkę -
                          w co drugim zdaniu mowa o stabilizacji. A gdzie dynamizm?
                          Dzisiaj środki masowego przekazu potrafią zrobić z umysłami Ludu co tylko zechcą.
                          Jeśli zechcą wmówią mu, a) że wolnośc jest straszna bo ciągnie za sobą
                          odpowiedzialność, b) że życie doczesne to wartość absolutna, c) że Rozum Ludzki
                          jest w stanie rozwiązać wszystkie problemy, co więcej jest w stanie wyrugować ze
                          świata wszelkie Zło, itditp. Kłamstwo powtórzone 100 razy staje się prawdą. A
                          powtórzone milion razy? Prawdą doskonałą i absolutną.

                          &#62 Krotko mowiac, gowno.
                          Otóż to.

                          • Gość: Lechu Re: Za duz˙o pan´stwa w gospodarce IP: *.dip.t-dialin.net 05.06.01, 20:38
                            Jestem wiekszym optymista. Wahadlo wychylilo sie bardzo w strone totalitaryzmu
                            (1914-1978), ale zaczyna wracac i nabiera impetu. Nie byloby to calkiem tak
                            jasne, gdyby nie fakt i rozmiary kleski panstwa dobrobytu w konkurencji z
                            gospodarka USA. USA ucieka tym baranom tak szybko, ze nie nadazaja juz wymyslac
                            kolejnych klamstw.
                            To nie tylko w Polsce zdolni i wybitni wieja do USA: to samo jest w calej
                            Europie. Jak ja sie ciesze, kiedy slysze te lamenty w Anglii, Niemczech,
                            Szwecji, ze talenty wieja im za ocean! To jest dopiero poczatek buntu tych,
                            ktorzy nie nie daja sie juz eksploatowac, a bez ktorych nic nie bedzie na
                            dluzsza mete funkcjonowac. W podobny sposob padl komunizm: bo elita pokazala mu
                            plecy.

                            Dlatego wszelka czerwona swolocz tak nienawidzi globalizacji: bo jest to
                            ostateczne orzeczywistnienie konkurencji, gdzie nie mozna grac na rynku
                            znaczonymi kartami (jak w tzw. panstwach dobrobytu), ani rozstawic plotu z
                            drutem kolczastym tak szeroko, zeby nikt go nie zauwazyl. Nie bedzie mozliwe
                            juz dlugo to, co stalo sie we Francji, ze panstwo jest "folwarkiem zwierzecym"
                            absolwentow trzech, czterech wyzszych uczelni, ktozry moga w nim robic, co sie
                            im podoba.

                            Globalizacja usalila rownie pochyla, po ktorej popluczyny po socjalizmie i
                            komunizmie splyna tam, gdzie ich miejsce: do szamba. Nie mam jednak zludzen, ze
                            to potrwa wiele lat. Ciesze sie jednak na te czasy.

    • Gość: diablo Re: Za dużo państwa w gospodarce IP: 195.205.156.* 06.06.01, 10:05
      zgoda!
      panstwa w gospodarce najmniej jak sie da, ale ani troche mniej

      czyli niech reguluje to co musi, niech daje madre i czytelne prawo, niech pilnuje wolnej konkurencji, niech chroni RZECZYWISCIE najbiedniejszych, niech nas broni, czesciowo leczy (panstwowo-prywatny system sluzby zdrowia), czesciowo uczy (panstwowo-prywatny system edukacji,niech wspiera kulture - i to wszystko! zadnych dotacji dla firm, zadnych ulg podatkowych (niech beda niskie podatki w zamian), zadnych koncesji (poza 2-3 naprawde potrzebnymi), zadnych ZPChr, zadnego finansowania partii itp itd
      • Gość: brunnoka Re: Za dużo państwa w gospodarce IP: *.legnica.dialog.net.pl 03.07.01, 00:09
        Kolejna zgoda. Tylko co Oni w tej Warszawie będą dzielili ? ;)))
    • Gość: Luke Re: Za dużo państwa w gospodarce IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.01, 11:45
      Opowiadasz o rzeczach drugo i trzeciorzędnych dla rozwoju gospodarczego. No
      może poza monopolem TP, tutaj popełniono błąd przy prywatyzacji- żeby użyskać
      nieco więcej pieniędzy ze sprzedaży, zrezygnowano z szybkiego uwolnienia rynku.
      Regulacja przydziału częstotliwości radiowych, TV, oraz GSM wynika z praw
      fizyki- po prostu ilość tych pasm nadających się do wykorzystania jest
      ograniczona.
      Naprawdę nie to wszystko blokuje gospodarkę. Gospodarka w USA rozwija się
      świetnie, a urzędów regulacyjnych jest 10x tyle co w Polsce. Widać to fajnie na
      filmach, że jak tylko ktoś otwiera działalność to mu się zwala na głowę kupa
      urzędników :))) Ważny jest dostęp do kapitału i kredytu, chłonność rynku, itp...
      • Gość: brunnoka Re: Za dużo państwa w gospodarce IP: *.legnica.dialog.net.pl 03.07.01, 16:51
        Żeby to wszystko działało jak w Stanach - potrzeba jeszcze ich techniki i
        wiedzy. Forsy też. ;)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka