Gość: ridwan ali IP: *.worldbank.org 29.03.05, 21:15 Viva Wolfowitz. Najlepszy prezydent Banku Swiatowego, jaki moze byc. Bank Swiatowy bedzie potego, a ubostwo na swiecie wyplenione!!!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
buszek2 Wolfowitz realizowal polityke Izraela via Pentagon 29.03.05, 21:22 Byl glownym oredownikiem agresji na Irak../ w oparciu o zaklamane przeslanki / i odpowiada za smierc i ciepienia tysiecy/dziesiatkow tysiecy osob..Proponowanie tak zalosnej postaci to prowokacja w stosunku do UE..www.panstwozla.pl Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 lis w kurniku 29.03.05, 22:24 moze to i dobrze, ze Wolfowitz zostanie szefem BS. Moze to przyspieszy odsuwanie, uniezaleznianie sie kolejnych krajow III Swiata od tej instytucji wzorem Brazylii. Lula dobrze pojal, na czym polega WLASNA polityka. Wlasciwie Wolfowitz to nie lis a wilk (dokladnie wilczek). Tja, moze sie zdarzyc, ze jego wilcy apetyt zostanie niezaspokojony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 3m05 Re: lis w kurniku IP: *.sympatico.ca 29.03.05, 23:36 "Paul Wolfowitz jest jastrzębiem, a zmiana drapieżnika w łagodnego negocjatora nie przychodzi łatwo. Twardy kurs wobec Iraku to idea, której Wolfowitz był największym orędownikiem. Wynik - ciągnący się od ponad dwóch lat konflikt w Iraku, z którego Amerykanie nie potrafią się wyplątać. To Wolfowitz przekonywał prezydenta Busha, że wojska amerykańskie będą w Iraku witane kwiatami - jak wyzwoliciele. Kwiaty - nawet jeżeli były - szybko ustąpiły miejsca granatom. To również Wolfowitz zaznacza przy każdej okazji w przemówieniach, również w Warszawie w 2004 r., że wolność jest wartością nadrzędną. Tyle że Wolfowitz pojmuje wolność jako demokrację i wolny rynek". Cytat z artykulu "Fotel dla drapieznika" ("Swiateczna") Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: lis w kurniku 30.03.05, 00:00 Jest on rowniez wspolautorem oslawionego programu dla USA w XXI w. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 3m05 Re: lis w kurniku IP: *.sympatico.ca 30.03.05, 02:36 Zgadza sie. Ma on za uszami (dosc pokaznymi) niejedno. Najgorsze ze jego kariera moze potoczyc sie podobnie jak bylego sekretarza wojny McNamary (najpierw genialny "architekt" strategi (kleski) w Wietnamie, potem szef Banku Swiatowego a na koncu emeryt ze lzami w oczach zalujacy za "bledy i wypaczenia"). Tylko czy Wolfowitza bedzie kiedykolwiek stac na te odrobine szczerosci? Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 miedzy nami impotentami 30.03.05, 10:05 Gość portalu: meerkat napisał(a): > Wolfowitz w WB > Bolton w U.N. > Zeby tak jeszcze Rumsfeld w Swiatowej Radzie Pokoju! :-))) No i bardzo dobrze. Orwell wtedy zatriumfuje i tak powinno byc. Wieszczenia wieszcza powinny sie spelniac. P.S. Meerkat, a ty jak tak innym od impotentow poublizasz, to czujesz sie mniej samotny?? Odpowiedz Link Zgłoś