Dodaj do ulubionych

Chiny: Juan ciągnie eksport

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.05, 18:29
Bo Chiny to taki dmuchany smok, ich PKB napędza wyłącznie eksport. Chiny to
teraz wylacznie fabryka swiata, ale w rok może być nią Wietnam czy inne biedne
państwo. Prawdziwą potęgą gospodarcza będą Indie, gdzie postawiono na
know-how, Chiny to tylko fabryka i nic więcej, o potędze mogą tylko pomarzyć.
Obserwuj wątek
    • Gość: przedsiebiorca Re: Chiny: Juan ciągnie eksport IP: 219.136.104.* 10.05.05, 19:07
      mylisz sie niestety - chiny juz sa potega, choc jeszcze nie okrzepla (glownie z
      powodu niewydolnego systemu finansowego). pracuje z chinskimi dostawcami od
      kilku lat i tempa ich rozwoju mozna tylko zazdroscic. nawet nieunikniona
      aprecjacja juana nie zmieni radykalnie sytuacji, co nawyzej nieco spowolni
      tempo tego rozwoju.

      co do indii - tu jeszcze bardziej sie mylisz - indywidualna przedsiebiorczosc
      ogranicza bardzo ich system wartosci. dla chinczyka bogiem jest pieniadz,
      wszystko inne jest bez znaczenia. w indiach wazniejsza jest karma,
      przynaleznosc kastowa, droga do szczescia nie wiedzie przez gromadzenie
      pieniedzy. to ze maja 2-3 centra technologiczne, nie stanowi o ich przyszlosci -
      wystarczy wyjechac poza miasto, zeby zobaczyc efekty ich inwestycji w know-
      how :)

      i jeszcze jedno - w tych wysmiewanych, "komunistycznych" chinach gro kapitalu
      pozostaje w rekach prywatnych przedsiebiorcow, ktorzy od zera budowali
      swoje "fabryczki", a dzis sa juz bogaczami, dobrze rozumiejacymi co to znaczy
      inwestowac w technologie. do tego dochodza nieprzebrane zasoby sily roboczej z
      polnocy kraju, na jedno skinienie gotowe pracowac za $2 na godzine...

      jeszcze kilkaset lat temu 3/5 ludnosci swiata mieszkajace w azji zapewnialo 3/5
      produkcji swiatowej. w XIXw. ta proporcja ulegla kompletnemu zachwianiu, nagle
      okazalo sie ze azja dostarcza tylko 1/5 swiatowej produkcji. dzis wszystko
      wraca do "normy"...

      jak spedzisz tu troche czasu i zrozumiesz ich metalnosc wtedy porozmawiamy.
      pozdrowienia.
      • maly32 Re: Chiny: Juan ciągnie eksport 15.05.05, 01:45
        Chiny nie sa zadna potega, poza tym ze maja kupe ludzi. 95% nie ma telelfonu,
        nie mowiac juz o wodzie w domu. Jak upuszcza yuan to wartosc eksportu tak
        spadnie ze ich PKB bedzie ujemny. Onic o tym wiedza tak tez jak o tym ze ich
        banki sa w powaznych klopotach.

        M
        • meerkat1 Leniwi i tepi Hindusi! BUHAHAHAHAHAHAHAHAHA!!! 15.05.05, 08:39
          W USA Chinczycy z ChRL (ktorzy masowo zostaja ty po studiach) bynajmniej nie
          maja opinii superpracowitych, a juz na pewno nie przedsiebiorczych.

          Chetnie natomiast zatrudnia sie tu Hindusow (nawet z dyplomem hinduskiej
          politechniki cyz uniwerku), bo Bangalore ma tu doskonala opinie, a hinduscy
          informatycy, programisci i matematycy zatrudniani masowo np. w Silicon Valley
          (30% calej sily "roboczej" tamze) sa zdolni, ambitni i ... b. pomyslowi!!! :-)))
          • maly32 Re: Leniwi i tepi Hindusi! BUHAHAHAHAHAHAHAHAHA!! 15.05.05, 14:25
            Hindusi maja tutaj super opinje??? Moze kilku, u mnie w branzy, duzo ich jest
            dobrych ale na kilku dobrych jest tyle samo nie najlepszych. Jak narazie
            oprogramowanie napisane w Indiach jako "off shoring" wraca w nie najlepszym
            stanie. Zgaadzam sie ze w Indiach, Chinach itd. jest taniej i czesc ludzi jest
            dobrze wyksztalcona itd. ale juz nie mowmy ze wszyscy tacy sa. Tez nie
            zapominajmy ze duzo Hindusow to juz druga albo i nawet trzecia generacja zyjaca
            w USA, z nich juz nie sa tacy Hindusi. A to ze o nich opinja jest dobra to
            jest tez dobrze dla tych ktorzy sa od nich lepsi ;)

            M
        • Gość: szopen 95 % nie ma telefonu???? IP: 206.73.209.* 16.05.05, 09:36
          Drobna korekta bo to ciut bzdurne.

          The quick expansion in production and sales also has led to a dramatic rise in
          the mobile phone penetration rate, which hit 25.9 units per hundred persons by
          the end of 2004, a sharp increase of 19.1 units over the figure for 2000.
          Global mobile phone production in 2004 reached 664.5 million units, of which
          some 35.1% were made in China. The number of mobile phone users in China had
          reached 334.8 million, or 20% of the global total, by the end of 2004,
          including 64.87 million users newly added in 2004.

          Pochodzi stad:
          www.atimes.com/atimes/China/GD26Ad01.html
          I to tylko o komorki chodzi, stacjonarnych jest wiecej.
    • maksimum Re: Chiny: Juan ciągnie eksport 10.05.05, 23:22
      Gość portalu: Pompowany smok napisał(a):

      > Bo Chiny to taki dmuchany smok, ich PKB napędza wyłącznie eksport. Chiny to
      > teraz wylacznie fabryka swiata, ale w rok może być nią Wietnam

      Gdyby Wietnamczycy mieli choc troche oleju w glowie i umieli pracowac,to 30 lat
      temu poddaliby sie bez walki Amerykanom i mieliby druga Koree South.
      A ze sa nieprzecietne tepaki,to beda na poziomie ponizej Mongolii przez bardzo
      dlugi czas.

      > czy inne biedne państwo. Prawdziwą potęgą gospodarcza będą Indie,

      Hindus to taki drugi Polak,cwany i leniwy.

      > gdzie postawiono na
      > know-how, Chiny to tylko fabryka i nic więcej, o potędze mogą tylko pomarzyć.

      To dlaczego tych fabryk nie da sie do Polski sciagnac???????
      Bo Polak to jest taki drugi Hindus,pomadrzylby sie duzo,a do roboty zupelnie mu
      nie spieszno.
    • vice_versa Dziennikarskie kaczki czy dyletanci? 12.05.05, 05:37
      Kto pozwala puszczać takie brednie:
      "Jak podało chińskie biuro statystyczne, jeżeli wartość juana wzrośnie o 15
      proc., wartość eksportu Państwa Środka będzie spadać. To pierwszy przypadek,
      kiedy Chiny otwarcie mówią, jak bardzo sztywny kurs walutowy pomaga im w
      rozwoju gospodarczym, i sygnał, że przygotowują się do zmian reżimu walutowego"?

      Nie rozumiem jak taki tekst może przechodzić! Przecież to jest jawne robienie z
      czytelników idiotów. Jaki "pierwszy przypadek"? Chiny o juanie piórczą co
      najmniej od 3 lat jeśli nie od 5 ciu. Więc co to za nowość, że znowu mówią o
      zmianie kursu? Oni i tak tego nie zrobią.
      Poza tym to idiotyzm ogłaszać to światu w dniu w którym Dep. Handlu USA podał
      dane o spadającym deficycie handlowym. Nie mówiąc już nic o tym, że podobne
      odkrywcze konstatacje można było zacząć pisać już w czerwcu 2004 bo wtedy
      właśnie FED zmienił trend stóp procentowych, a co za tym idzie tempo pompowania
      pieniądza w rynek, a co za tym idzie po jakimś okresie dalszego wzrostu
      deficytu handlowego którego przyczyną była akcja kredytowa, musiał nastąpić
      spadek, a skoro następował spadek importu w USA ze względu na słabnięcie popytu
      i brak pieniądza na rynku to również i eksport Chin musiał siąść. Czy to jest
      takie trudne???
      • Gość: szopen Re: Dziennikarskie kaczki czy dyletanci? IP: 206.73.209.* 12.05.05, 08:53
        Dyletanci.

        Ale takich pare uwag.

        Chiny rzeczywiscie staja sie (juz sa?) fabryka swiata. I produkuja nie tylko
        najprostsze produkty ale i bardziej skomplikowane tez.

        I moim przynajmniej zdaniem zaden kraj nie bedzie w stanie ich przescignac w
        ciagu roku, dwoch czy pieciu bo do tego potrzebna jest skala zarowno
        infrastuktury jak i sily roboczej. Cytowany powyzej przez smkoka Wietnam jest
        po prostu za maly, Indie nie maja zarowno infrastruktury jak i chociaz podobnie
        wykfalifikowanej sily roboczej w wystarczajacych ilosciach.

        Ale nie jest w tych Chinach obecnie az tak rozowo w przemysle z dwoch powodow:
        - braki pradu, z oficjalnych dokumentow producenci przemyslowi w prowincji
        Guandong (Pearl River Delta) stracili miliard yuanow zysku w ciagu pierwszych 3
        miesiecy tego roku z powodu ograniczen w dostawie pradu, teraz kiedy jest
        cieplej sytuacja sie jeszcze pogorszyla. Niektore fabryki staoja 3-4 dni w
        tygodniu.
        - braki sily roboczej, pensje sezonowych malo wykfalifikowanych pracownikow
        wzrosly na poludniu o ponad 15% od grudnia zeszlego roku a z ludzmi dalej sa
        klopoty. Duze.

        Co do zmiany kursu to juz sie ta dyskusja toczyla pare razy. Jakos nie widac
        powodu by chinski rzad to zrobil.
        • vice_versa Re: Dziennikarskie kaczki czy dyletanci? 12.05.05, 17:44
          Witaj szopen. Nie wiem czy wiesz że były ix to teraz ja. Zapraszam na Politykę
          i Gospodarkę, bywa ciekawie, skład jest międzynarodowy polsko-amerykański ale
          jest i vico z Belgii i kilka osób z Niemiec. Taki ogląd chiński byłby naprawdę
          ciekawy, a ja bardzo lubię Twoje posty. Pozdrawiam.
          • Gość: szopen Re: Dziennikarskie kaczki czy dyletanci? IP: 206.73.209.* 13.05.05, 05:37
            Zajrze i tam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka