Gość: x-ray
IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl
04.07.02, 23:14
Raczej uwierzę Prezesowi Banku Federalnego niż Głupiemu Maciejowi.
www.rp.pl/gazeta/wydanie_020703/ekonomia/ekonomia_a_20.html
"POLITYKA PIENIĘŻNA NIE TWORZY WZROSTU GOSPODARCZEGO"
Na pytanie:
W Polsce trwa debata dotycząca niezależności banku centralnego. Jak wygląda ona
w oczach obserwatorów zagranicznych?
Prezes powiedział m. in.
Przez zagranicę taka debata zawsze oceniana jest źle. Jeśli bowiem politycy
atakują bank centralny, obserwator zagraniczny nie jest w stanie stwierdzić,
czy to tylko gra polityczna, czy realne zagrożenie. Na wszelki wypadek traktuje
to poważnie. Wiarygodność kraju natychmiast spada, bo lepiej inwestować na
rynku stabilnym. I to nie ma nic wspólnego z tym, która strona sporu ma rację.
Oczywiście, politykom na świecie zdarza się krytykować decyzje banku
centralnego. Poza USA, gdzie jest to nie do pomyślenia. Ale ocenianie decyzji
jako złej nie może prowadzić do podważania niezależności banku centralnego i
prób zmiany prawa. Chcę podkreślić, że polityka pieniężna nie tworzy wzrostu
gospodarczego. Ona może służyć tylko utrzymaniu stabilności cen. Obarczanie
banku centralnego odpowiedzialnością za wzrost jest nieporozumieniem.