Dodaj do ulubionych

POLSKA W UNII EUROPEJSKIEJ W 2 0 0 5, A MOZE 2 0 2 5

IP: *.11.vie.surfer.at 03.05.01, 02:36
Jakze wspaniala wiadomosc dotarla do nas , ze Szanowny Pan Bartoszewski
rozmawiajac ze swoim milym kolega " szkopem " Panem Verheugenem wyhandlowal
dla Polski date przystapienia do Unii Europejskiej w 2005, a moze odrobine
pozniej. No coz szanowni obywatele nie tylko Prusacy i Hitlerowcy rzadzili
Polska .Obecnie jest tak,polski Minister Spraw Zagranicznych jezdzi do tzw.
Europy i otrzymuje Befehle od swoich kolegow szkopeczkow.To doprawdy bardzo
milo,ze pod pretekstem rokowan o przyjecie Polski do UE, rzad Polski sprzedaje
nasza ojczyzne po kawalku. Naturalnie Panu Bartoszewskiemu jest to absolutnie
obojetne - w jego wieku?
Szkoda ,ze w Polsce nie ma politykow z prawdziwego zdarzenia,ktorzy wiedzieliby
jak nalezy walczyc w Europie o prawa dla Polski i Polakow , a nie tylko chlubic
sie wiadomosciami o kolejnych deportacjach Polakow z Wielkiej Brytanii lub- jak
to mowi Pan Bartoszewski- z" zaprzyjaznionych" Niemiec.
To skandal, ze Polska musi sie podporzadkowywac z'a,daniom Niemiec lub
prowincjonalnej Austrii. Prawdopodobnie Auschwitz-Birkenau jest za malo
przekonywujace , aby przypomniec tym narodom kim one sa Europie. Jak dlugo
jeszcze Polska i Polacy beda musialy lizac dupe szkopom ,zeby wejsc do Unii i
czy w 2005 bedze nam potrzebna ta "Niemiecka" Unia Europejska ?
Czy nie ma w Polsce zadnej partii politycznej czy organow politycznych ,ktore
zaczelyby wreszcie walczyc o pozycje Polski w Europie ? Moze nalezaloby
zapomniec te przygode , ktora zowie sie "Europäische Union "
i rozgladnac sie intensywnie na rynku miedzynarodowym np.Amerykanskim, jezeli
Polska mogla byc mocarstwem w XVI wieku ,to moze warto byloby sprobowac rowniez
w XXI wieku .Oczywiscie do tego jest potrzebny kompetentny rzad , a to w
przypadku Polski chyba mrzonka.A zatem zaczynajmy uczyc sie jezyka niemieckiego
i w motto "Sieg Heil" przygladajmy sie czy w Berlinie wird geherrscht
czy regiert?
Obserwuj wątek
    • intermax Re: POLSKA W UNII EUROPEJSKIEJ W 2 0 0 5, A MOZE 2 0 2 5 03.05.01, 12:27
      Czlowieku ic sie lecz na nogi bo na glowe masz juz
      zapuzno
      • Gość: Wyspians Re: POLSKA W UNII EUROPEJSKIEJ W 2 0 0 5, A MOZE 2 0 2 5 IP: 205.247.229.* 03.05.01, 16:20
        powinienes zaczac sie uczyc "mialec chamie zloty rog zostal ci sie jeno sznur"
      • Gość: Andzia Re: POLSKA W UNII EUROPEJSKIEJ W 2 0 0 5, A MOZE 2 0 2 5 IP: *.11.vie.surfer.at 03.05.01, 23:37
        Intermax proponuje Tobie ,abys zaopatrzyl sie w slownik ortograficzny jezyka
        polskiego, pouczyl sie i dopiero potem zajmowal jakiekolwiek stanowisko w
        dyskusjach.A dyskutuj tylko wtedy ,jezeli masz de facto cokolwiek do powiedzenia
        • Gość: Zbych Re: POLSKA W UNII EUROPEJSKIEJ W 2 0 0 5, A MOZE 2 0 2 5 IP: 155.158.215.* 12.06.01, 09:33
          Zgadzam się. Jeśli ktoś ma na surfowanie po Internecie, powinno go też być stać
          na odrobinę oleju w głowie.
    • Gość: Lechu Re: POLSKA W UNII EUROPEJSKIEJ W 2 0 0 5, A MOZE 2 0 2 5 IP: *.dip.t-dialin.net 03.05.01, 21:18
      Jak widze, piszesz z Austrii, wiec masz blisko do Niemiec: wypowiedz w moim
      imieniu wojne Niemcom.
      • Gość: Zbych Re: POLSKA W UNII EUROPEJSKIEJ W 2 0 0 5, A MOZE 2 0 2 5 IP: 155.158.215.* 12.06.01, 09:30
        Czyżby Andzia obudziła w tobie Lechu jakieś wątpliwości?
    • Gość: Rudi Re: POLSKA W UNII EUROPEJSKIEJ W 2 0 0 5, A MOZE 2 0 2 5 IP: 139.30.70.* 04.05.01, 15:35
      Czy ktos zmusza Polske do UE ? Kto ?
      Ja pochodze ze Slowacjy i to wlasnie ze mnie Polacy smiali sie v r. 1992-1993-
      1994 - preciez Polska v 2002-2003 bedev UE, SLowacja ma Meciara i pojde do
      ruskich. Polacy powinny sie zastanowic, co chca, i potem wybrat rzad, ktory
      bede te interesy zastepowac.

      W latach po 1989 byli w Polsce "huraaaa do UE", to co Polacy chca ???
      • Gość: Zbych Re: POLSKA W UNII EUROPEJSKIEJ W 2 0 0 5, A MOZE 2 0 2 5 IP: 155.158.215.* 12.06.01, 09:27
        Nie było się z czego śmiać...
        Dziś nam Polakom żal, że nie jesteśmy tak daleko od Niemiec, jak wy Słowacy.
    • Gość: KOCUR Re: POLSKA W UNII EUROPEJSKIEJ W 2 0 0 5, A MOZE 2 0 2 5 IP: 212.76.39.* 09.05.01, 14:42
      To że jesteś konserwatystą nie oznacza, że jesteś patriotą. To że mówisz w taki
      sposób oznacza, że jesteś chamem. To że jesteś chamem oznacza, że mamy
      szczęście - bo nigdy tak mało inteligentny człowiek nie będzie naszym Ministrem
      Spraw Zagranicznych.
      • Gość: Zbych Re: POLSKA W UNII EUROPEJSKIEJ W 2 0 0 5, A MOZE 2 0 2 5 IP: 155.158.215.* 12.06.01, 09:24
        Chamstwo niech się chamstwem odciska - to rzecz oczywista !
    • Gość: ljkel2 Re: POLSKA W UNII EUROPEJSKIEJ W 2 0 0 5, A MOZE 2 0 2 5 IP: *.vic.bigpond.net.au 11.06.01, 09:30
      W Unii Europejskiej nas nie chca.

      W Unii Europejskiej nas nie chca. Irlandczycy sa daleko od Polski, oddzieleni
      zimnym morzem, oprocz tego to kraj niewielki, raczej biedny i z powodu malego
      rynku pracy niezbyt atrakcyjny dla gastajbarterow. Pomyslec, co by sie stalo,
      gdyby takie referendum urzadzic w Niemczech czy Austrii? Niby szansa niewielka,
      bo przeciez demokracja, nawet na zachodzie, to fikcja. Rzadza tam, jak
      wszedzie, elity, ale `demokrtyczne’ rzady w Europie Zachodniej czy USA musza
      przynajmniej udawac, ze ich wladza pochodzi ‘od ludu’, inaczej musieli by
      przestac pouczac reszte swiata (w tym tez nas, Polakow). Niemniej, strach
      przed Wschodnimi Europejczykami (czytaj Polakami, bo nas jest najwiecej sposrod
      tzw. powaznych kandydatow do UE) moze okazac sie tak wielki, ze rzady Niemiec,
      Austrii czy Francji beda musialy urzadzic jakies referenda, ktorych wynik znamy
      przeciez z gory. Oczywiscie, mozna zapewniac Francuzow czy Niemcow, iz Polacy
      beda dopuszczeni do ichniego rynku pracy tylko jak Polska osiagnie sredni
      poziom unijny (czyli praktycznie nigdy), ale to oznaczaloby odrzucenie Unii
      przez wyborcow z Polski.

      Tak czy inaczej, dla Polski w obecnej tzw. Europejskiej Unii miejsca nie ma.
      Poniewaz, w odroznieniu od takiego n.p. Meksyku, nie graniczymy z USA, wiec nie
      ma co marzyc o prystapieniu do NAFTA, ktore jest zreszta fikcja (Meksykanie nie
      maja wszakze prawa do pracy w USA czy Kanadzie). Pozostaje wiec nam tylko
      szukanie wspolpracy z naszymi wschodnimi i poludniowymi sasiadami (solidarnosc
      slowianska), jako ze inaczej zostaniem, rzuceni na pozarcie Niemcom, a nie
      zapominajmy iz nasze wojsko jest relatywnie slabsze niz we wrzesniu 1939 roku.
      Wtedy mielelismy kilka nowoczesnych okretow (dwa supernowoczesne niszczciele
      produkcji brytyjskiej plus dwa calkiem nowoczesne produkcji francuskiej oraz
      kilka nowoczesnych okretow podwodnych, takich jak slynny “Orzel’) czy
      nowoczesne bombowce “Los”, obecnie zas mamy rdzewiejacy nisczyciel z demobilu
      sowieckiego plus trupa eksamerykanskiej fregaty, a jesli chodzi o lotnictwo to
      zaledwie kilka Migow-29 (pozostale polskie samoloty nadaja sie tylko na zlom,
      lub, conajwyzej, do szkolenia pilotow) nadaje sie do lotow, z zaden nie jest
      zdolny do nawiazania walki z Luftwaffe z powodu brakow w uzbrojeniu i slabego
      wyszkolenia polskich pilotow (winny, jak zwykle, brak pieniedzy). A zreszta
      Niemcy (jak Brytyjczycy w wojnie z Argentyna) moga liczyc na pomoc USA, my zas,
      dzieki naszej bezdennie glupiej polityce zagranicznej, jestesmy praktycznie
      sami (NATO jest dla nas tyle warte, co Angielsko-Francuskie gwarancje w roku
      1939) – nikt na zachodzie nie bedzie chcial umierac za Gdansk, ktory i tak
      funkcjonuje ciagle na zachodzie jako Niemiecki Danzig…

      Lech Keller
      ljkel2@netscape.net
      • Gość: Lechu Re: POLSKA W UNII EUROPEJSKIEJ W 2 0 0 5, A MOZE 2 0 2 5 IP: 192.168.111.* / 217.6.108.* 11.06.01, 17:13
        Breszesz...
        • Gość: Zbych Re: POLSKA W UNII EUROPEJSKIEJ W 2 0 0 5, A MOZE 2 0 2 5 IP: 155.158.215.* 12.06.01, 09:23
          Czyżbym wyczuwał nutę niepokoju, Lechu?
          • Gość: Lechu Re: POLSKA W UNII EUROPEJSKIEJ W 2 0 0 5, A MOZE 2 0 2 5 IP: 192.168.111.* / 217.6.108.* 12.06.01, 13:10
            Nie.

            Wejdziemy do unii, bo tak chca wielcy - Francja, Niemcy, Anglia.
            Nikt nie bedzie sie zastanawial, co robic jezeli nagle na antypodach Europy
            jakas Irlandia powie: nie. Tyle samo to jest warte, co dunskie weto dla euro:
            psy szczekaja, karawana idzie dalej. Czy to jest wazne, czy Dunczycy za rok
            beda placic gotowka w euro, czy nie? Nie, kurs korony do euro i tak jest
            sztywny. To kosmetyka.

            Scislej mowiac, wejdziemy, bo Niemcy chca, zebysmy weszli. Nieniecka klasa
            polityczna chce tego, i to jak jeden maz. I nikt nie bedzie pytal o to ludu, bo
            np. w Niemczech demokracja bezposrednia (referenda, etc) nie ciesza sie
            szczegolnym autorytetem (glos ludu, to nie glos Boga) od czasu, kiedy Niemcy w
            demokratycznych wyborach wybrali Hitlera.
            Tyle na tematy polityczne.

            A kolega, ktory rozwaza konsekwencje starcia z Bundeswehra, ma raczej problem
            zdrowotny. Dlatego mowie, ze bredzi.

            • Gość: molder Re: POLSKA W UNII EUROPEJSKIEJ W 2 0 0 5, A MOZE 2 0 2 5 IP: *.bellglobal.com 14.06.01, 00:39
              Lechu
              Do czego niemieckiej klasie politycznej potrzebna jest Polska?
              Kto to jest ta "niemiecka klasa polityczna" i czym rozni sie od ludu niemieckiego?

              a co do demokracji hm.. moze masz racje ze lud nie ma nic do gadania. moze by tak
              zdemontowac ta dekoracje z wyborami i ograniczyc sie do uczenia ludu co powinien
              mysles i czuc?

              • Gość: frijk Re: POLSKA W UNII EUROPEJSKIEJ W 2 0 0 5, A MOZE 2 0 2 5 IP: *.dmi.tut.fi 19.06.01, 08:27

                No i teraz widac jakie to bzdury tu wypisywano: teraz wiadomo ze Polska bedzie
                w Unii w 2004. Nie piszcie juz dalszych nonsensow na ten temat, pamietajcie o
                ekologii bo rozsylanie postow pozera energie elektryczna.
                • Gość: Rudi Re: POLSKA W UNII EUROPEJSKIEJ W 2 0 0 5, A MOZE 2 0 2 5 IP: 139.30.70.* 20.06.01, 09:47
                  Gość portalu: frijk napisał(a):

                  &#62
                  &#62 No i teraz widac jakie to bzdury tu wypisywano: teraz wiadomo ze Polska bedzie
                  &#62 w Unii w 2004.
                  tu przecies nie forum "Dowcipy"
              • Gość: Lechu Re: POLSKA W UNII EUROPEJSKIEJ W 2 0 0 5, A MOZE 2 0 2 5 IP: 192.168.111.* / 217.6.108.* 19.06.01, 15:58
                1. Niemcy maja wlasna perspektywe geopolityczna, ktora jest pochodna psychozy
                okrazenia. Byc najsilniejszym w centrum Europy, oznacza byc okrazonym przez
                samych wrogow. Taka jest bowiem zelazna logika tradycyjnej doktryny balansu
                sil, ktora obowiazuje w Europie od stuleci. Unia Europejska jest proba
                przelamania tej logiki, i Niemcy po raz pierwszy od niepamietnych czasow nie sa
                okrazeni przez faktycznych, czy potencjalnych wrogow. Dotyczy to wszystkich
                panstw, bo doktryna balansu sil oznacza w gruncie rzeczy kontrole wszystkich
                nad wszystkimi i zalozenie, ze kazdy moze byc kiedys wrogiem albo przyjacielem -
                zaleznie od ukladu sil. Dla Niemiec konkretnie, oznacza to pogodzenie z
                wrogiem "dziedzicznym" - Francja (dla Francji wrogiem dziedzicznym jest
                wlasciwie Anglia!), a w konsekwencji zakonczenie antagonizmu "wtornego" na
                wschodzie (Polska, Czechy), podsycanego -sztucznie- zdaniem Niemcow przez
                Francje. W konsekwencji, po raz pierwszy od niepamietnych czasow, Polska i
                Niemcy maja wspolne, a nie przeciwstawne, interesy biezace.

                Taki jest punkt widzenia Niemcow.

                2. Klasa polityczna, to sa elity rzadzace. We wszystkich demokracjach
                parlamentarnych, demokracja polega na tym, ze lud wybiera miedzy pakietami
                ideologicznymi i organizacyjnymi, ktore zostaly im zaoferowane przez elity
                polityczne do zweryfikowania przez wybory. Oznacza to, ze nie ma mozliwosci
                glosowania na poszczegolne, kauzalne rozwiazania, ale zawsze na PAKIET.
                Wynika to ze slusznego zalozenia, ze rzeczywistosc jest zbyt zlozona, aby kazdy
                Kowalski mogl decydowac o wszystkim. Kowalski wyraza w wyborach ZAUFANIE do
                takiej, czy innej grupy politycznej, i tyle.
                Jedynym krajem, w ktorym jest inaczej, jest Szwajcaria. Prosze, nie porownujmy
                sie w zaden sposob do Szwajcarii.
                W Polsce ten system funkcjonuje zle, bo klasa polityczna jest po prostu podlej
                proby, wiec na razie wybieramy miedzy Belzebubem i Lucyferem. Dlaczego jest
                podlej proby? Sami powinnismy sie o to zapytac. Moze spojrzmy na siebie...


                • Gość: STAN Re: PROGNOZY, PROGNOZY IP: *.sympatico.ca 19.06.01, 16:50
                  Zadluzenie Niemiec wynosi obecnie 2.624.809.600 DM i powieksza sie o 43 mln DM dziennie.
                  Czy nikt z szanownych dyskutantow tego nie zauwazyl? Czy to jest niewazne ?
                  Czy ten dlug kiedykolwiek bedzie splacony?
                  Tzw integracja Polski z UE bedzie kosztowac $49 mld w cziagu nastepnych 2 lat.
                  Oczywiscie takie plany zawsze sa przekraczane. Rzekomo rzad polski wylozy tylko $ 9 mld.
                  Reszta to pozyczki (na jakich zasadach tego sie nie dowiecie bo to tajemnica), oraz rzekome
                  inwestycje prywatnego zagr. sektora.
                  Max przyszle "dotacje" z EU beda rzedu & 2 mld rocznie, czyli mniej nis Polske bedzie kosztowac
                  oprocentowanie od w/w dlugu.Nie zapominajcie, ze dobre czasy skonczyly sie dla Polski.
                  Nastepne 7 lat beda dla Polski wyjatkowo trudne. Prosze nie zapominac , ze swiatowa gospodarka
                  jest praktycznie w recesji. USA prod. przemyslowa spada od 9 mcy, Japonia - znow recesja,
                  E. Zachodnia zjazd do dolu.Czy UE widza niektorzy jako srodek rozwiazania marazmu polaskiego?
                  Jakie" korzysc"i sa z UEprzekonala sie Austria , ktora chce sie wycofac z EU.
                  • Gość: Lechu Re: PROGNOZY, PROGNOZY IP: 192.168.111.* / 217.6.108.* 20.06.01, 08:47
                    Jezeli sie juz wcinasz, to na temat.
                    Nas interesuje wymiana mysli, a nie komunalow.
                  • Gość: frijk Re: PROGNOZY, PROGNOZY IP: 130.230.50.* 20.06.01, 09:15
                    Gość portalu: STAN napisał(a):

                    &#62 Zadluzenie Niemiec wynosi obecnie 2.624.809.600 DM i powieksza sie o 43 mln DM
                    &#62 dziennie.
                    &#62 Czy nikt z szanownych dyskutantow tego nie zauwazyl? Czy to jest niewazne ?
                    &#62 Czy ten dlug kiedykolwiek bedzie splacony?

                    Bedzie, bo wymagaja tego warunki euro. Kraje euro zobowiazaly sie do zmniejszenia
                    dlugow, Nimecy maja to zaczac w ciagu najblizszych lat.

                    &#62 Tzw integracja Polski z UE bedzie kosztowac $49 mld w cziagu nastepnych 2 lat.
                    &#62 Oczywiscie takie plany zawsze sa przekraczane. Rzekomo rzad polski wylozy tylko
                    &#62 $ 9 mld.
                    &#62 Reszta to pozyczki (na jakich zasadach tego sie nie dowiecie bo to tajemnica),
                    &#62 oraz rzekome
                    &#62 inwestycje prywatnego zagr. sektora.
                    &#62 Max przyszle "dotacje" z EU beda rzedu & 2 mld rocznie, czyli mniej nis Polske
                    &#62 bedzie kosztowac
                    &#62 oprocentowanie od w/w dlugu.Nie zapominajcie, ze dobre czasy skonczyly sie dla
                    &#62 Polski.

                    Zdaje sie ze uprawiasz czarnowidztwo.
                    Przyklady do porownania z UE to Irlandia, Portugalia, Grecja i Hiszpania.
                    Wszystkie te kraje zrobily ogromny skok od przystapienia do Unii i zostaly
                    zasilone sporymi funduszami.

                    &#62 Nastepne 7 lat beda dla Polski wyjatkowo trudne. Prosze nie zapominac , ze swia
                    &#62 towa gospodarka
                    &#62 jest praktycznie w recesji. USA prod. przemyslowa spada od 9 mcy, Japonia - zno
                    &#62 w recesja,
                    &#62 E. Zachodnia zjazd do dolu.Czy UE widza niektorzy jako srodek rozwiazania maraz
                    &#62 mu polaskiego?

                    UE to nie jest sprawa na miesiace a na troche dluzej i w tej chwili jest na bardzo
                    poczatkowym etapie. Przeciez dopiero od niedawna zniesiono kontrole na granicach!
                    (a i tak UK i Irlandia dalej kontroluja). A wspolna waluta bedzie dopiero za pol
                    roku. Mozna wiec liczyc ze za pol roku UE bedzie dopiero w prawdziwym punkcie
                    startu. Ale potem bedzie rozszerzanie, reformy wiec dopiero za jakis 15 lat
                    bedzie mozna mowic o poczatku Unii. Na razie sa to przedbiegi.

                    &#62 Jakie" korzysc"i sa z UEprzekonala sie Austria , ktora chce sie wycofac z EU.

                    USA ksztaltowaly sie przez 100 lat i po drodze zaliczyly wojne secesyjna wiec na
                    pewno historia UE bedzie rozwijala sie ciekawie. Mozna powiedziec za UE to
                    unijnosc/solidarnosc/otwartosc kontra nacjonalizm/szowinizm/ksenofobia. To
                    ostatnie to straszna destrukcyjna choroba ktora rozsiewana przez demagogow
                    prowadzi do wynikow ostatnio widocznych na terenie Jugoslawii. Niestety ludzie
                    wszedzie sa na ta chorobe podatni, np. w Austrii.
                    • Gość: Stan Re: PROGNOZY, PROGNOZY IP: *.sympatico.ca 20.06.01, 16:23
                      Mala korekta
                      Zadluzenie Niemiec wynosilo wczoraj 2.624.809.600.000 DM czyli ponad 2.6 tryliona DM.
                      Dzisiaj wynosi ono 2.625.116.000.000 DM czyli uroslo ponad 300 mln DM
                      w cziagu doby. Licznik dalej leci.
                      Kazdy kto wie na jakich zasadach funkcjonuje zachodni system monetarny zdaje sobie
                      sprawe, ze likwidacja dlugu takich rozmiarow spowoduje spadek podazy pieniadza na rynku. To zas jest
                      recepta na depresje. Jak ten dylemat rozwiaza Niemcy czy USA jest wielka niewiadoma.
                      Swiat jest w recesji. Integracja Polski z EU, w takim okresie nie gwarantuje rozwoju Polsce.
                      To jest brutalna prawda. Nie ma co chowac glowy w piasek.



                      • Gość: frijk Re: PROGNOZY, PROGNOZY IP: *.cs.tut.fi 21.06.01, 12:19
                        Gość portalu: Stan napisał(a):

                        &#62 Mala korekta
                        &#62 Zadluzenie Niemiec wynosilo wczoraj 2.624.809.600.000 DM czyli ponad 2.6 tryl
                        &#62 iona DM.
                        &#62 Dzisiaj wynosi ono 2.625.116.000.000 DM czyli u
                        &#62 roslo ponad 300 mln DM
                        &#62
                        &#62 w cziagu doby. Licznik dalej leci.
                        &#62 Kazdy kto wie na jakich zasadach funkcjonuje zachodni system monetarny zdaje so
                        &#62 bie
                        &#62 sprawe, ze likwidacja dlugu takich rozmiarow spowoduje spadek podazy pieniadza
                        &#62 na rynku. To zas jest
                        &#62 recepta na depresje. Jak ten dylemat rozwiaza Niemcy czy USA jest wielka niewia
                        &#62 doma. Swiat jest w recesji. Integracja Polski z EU, w takim okresie nie &#62
                        &#62 gwarantuje rozwoju Polsce. To jest brutalna prawda. Nie ma co chowac glowy w
                        &#62 piasek.

                        Ile ma byc ta recesja? Na CNBC mowili ze Q4 ma byc juz up.

                        No a jesli chodzi o likiwidacje deficytu i spadek podazy pieniadza to jest
                        tu baaardzo duzy brak logiki. Jesli panstwo przestanie pozyczac pieniadze to
                        po
                        1. spadna stopy procentowe
                        2. spadnie inflacja

                        To spowoduje wzrost aktywnosci ekonomicznej i konsumpcji i zaciagania kredytow
                        przez ludzi. A to z kolei zwiekszy wplywy do budzetu i ilosc pieniedzy na
                        splacanie dlugow.

                        Czyli jesli panstwo przestanie pozyczac to nastapi zwiekszony rozwoj.
                        Bedzie super. Dzieki euro warunki ekonomiczne w Europie zrobily sie o
                        wiele bardziej stabilne, dlatego dla Polski nawet o wiele wazniejsze niz
                        wstapienie do Unii jest podlaczenie sie do euro.

                • Gość: molder Re: POLSKA W UNII EUROPEJSKIEJ W 2 0 0 5, A MOZE 2 0 2 5 IP: *.bellglobal.com 21.06.01, 03:57
                  Gość portalu: Lechu napisał(a):

                  &#62 1. Niemcy maja wlasna perspektywe geopolityczna, ktora jest pochodna psychozy
                  &#62 okrazenia. Byc najsilniejszym w centrum Europy, oznacza byc okrazonym przez
                  &#62 samych wrogow. Taka jest bowiem zelazna logika tradycyjnej doktryny balansu
                  &#62 sil, ktora obowiazuje w Europie od stuleci. Unia Europejska jest proba
                  &#62 przelamania tej logiki, i Niemcy po raz pierwszy od niepamietnych czasow nie
                  sa
                  &#62
                  &#62 okrazeni przez faktycznych, czy potencjalnych wrogow. Dotyczy to wszystkich
                  &#62 panstw, bo doktryna balansu sil oznacza w gruncie rzeczy kontrole wszystkich
                  &#62 nad wszystkimi i zalozenie, ze kazdy moze byc kiedys wrogiem albo
                  przyjacielem
                  &#62 -
                  &#62 zaleznie od ukladu sil. Dla Niemiec konkretnie, oznacza to pogodzenie z
                  &#62 wrogiem "dziedzicznym" - Francja (dla Francji wrogiem dziedzicznym jest
                  &#62 wlasciwie Anglia!), a w konsekwencji zakonczenie antagonizmu "wtornego" na
                  &#62 wschodzie (Polska, Czechy), podsycanego -sztucznie- zdaniem Niemcow przez
                  &#62 Francje. W konsekwencji, po raz pierwszy od niepamietnych czasow, Polska i
                  &#62 Niemcy maja wspolne, a nie przeciwstawne, interesy biezace.
                  &#62
                  &#62 Taki jest punkt widzenia Niemcow.

                  

                  Lechu,
                  To bardzo elegancko podane. Pisac mozna wiele o intencjach. Bardzo dobrze jak
                  ludzie to kupia. Sam niedawno czytalem ze Anglicy w duzym stopniu ponosza wine
                  za Hitlera bo oni glownie narzucili Niemcom traktat wersalski ktory byl
                  katastrofalny dla Niemiec I wyprodukowal Hitlera. jak widzisz to tez ciekawe
                  spojrzenie.

                  Zeby nie czepiac sie historycznych uwarunkowan ukladu Polska - Niemcy
                  (wypedzeni , utacone mienie itp) spojrzmy moze na Chorwacje. Niemcy byly
                  panstwem ktore od poczatku finansowalo separatyzm ( nic w tym szczegolnego
                  robil to na swoja skale nawet Watykan) uznaly chyba pierwsze niepodleglosc
                  Chorwacji. Teraz Chorwacja siedzi im w kieszeni (dlugi). Inwestycje niemieckie
                  w Chorwacji to nie fabryki kapsli do butelek ale wazne galezie gospodarki np.
                  energetyka (chorwacja cierpi na deficyt energii), na kapsle ciagle Chorwaci
                  maja monopol.

                  Nigdy nie przyszlo ci do glowy ze dzis nie trzeba trzymac milionowej armii na
                  Balkanach jak 50 lat temu. wystarczy kontrolowac gospodarke. Moze upraszczam
                  zbytnio ale z ekonomia troche jak z emidemja. Jak sie nie rozprzestrzenia to
                  ginie. Sam wiesz ze jak wszystkie wskazniki gospodarcze leca w dol to ekonomia
                  zwalnia. To nie dzieje sie w prozni wiec ktos inny zajmuje twoje miejsce.
                  Dlaczego ci ktorym sie udalo I kontroluja mieli by to oddac walkowerem.

                  Jak przy spadajacej populacji i bez dostepu do nowych rynkow (konsumenci,
                  produkcja, surowce ) splacic nie tylko deficyt ale utrzymac nie tylko wzrost
                  ekonomiczny ale caly system w wierze ze jutro bedzie lepiej. Z proznego sie nie
                  naleje wiec dlatego NATO i EU sie rozrasta to zupelnie logiczne I ekspansje
                  lepiej opakowac w kolorowy papier. Moze wkrotce w ramach exportu demokracji i
                  wolnego rynku Azerbejdzan bedzie czescia Europy. Nie dlatego ze tam
                  Europejczycy tylko dlatego ze jest tam ropa. A bez ropy dzis jak wiesz prawie
                  nic sie nie kreci a ropy coraz mniej a ludzi coraz wiecej. Ale ci co robia
                  forse nie dziela sie z nikim wiec nie ma sensu oczekiwac akcji charytatywnej.
                  Kazdy chce cos wykroic dla siebie, Niemcy nie roznia sie w tym od innych.
                  Roznica w tym ze sa ekonomicznie duzo silniejsi wiec dostana wiecej. Tak ze
                  koncept jest ciagle taki sam metody sie dopasowaly do czasow. Czesto pieniadze
                  sa najskuteczniejsza bronia. I to mozna by w tym kontekscie zacza
                • Gość: carolina Re: POLSKA W UNII EUROPEJSKIEJ W 2 0 0 5, A MOZE 2 0 2 5 IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl 24.06.01, 00:00
                  Brzmi przekonujaco i obyś miał rację. Mówimy tu,
                  oczywiście, o pojednaniu politycznym, bo Francuzi i tak
                  uważaja się za lepszych od wszystkich innych nacji.
                  Poza tym wejscie POlski do Unii umozliwi Niemcom
                  pokojowy powrót na nasze ziemie zachodnie i północne--
                  stąd moze taki upór Unii i apel Komisji Europejskiej o
                  rewizję stanowiska Polski w sprawie obrotu ziemia.
                  Jednakże nie jestem pewien, czy ta sprawa nie spowoduje
                  wyhodowania w Polsce naszego Le Pena
                  • Gość: Lechu Re: POLSKA W UNII EUROPEJSKIEJ W 2 0 0 5, A MOZE 2 0 2 5 IP: 192.168.111.* / 217.6.108.* 26.06.01, 00:00
                    Francuzi nigdy nie lubili i nie lubia Niemcow. Pewnie nigdy ich nie polubia.
                    Ale to nie o to chodzi. Francja importuje z Niemiec za 133 mld marek,
                    eksportuje za 100 mld. (rok 2000). Oba te kraje nie moga juz bez siebie zyc.
                    Niemcy podsmiewaja sie z francuskiej megalomanii, ale maja glebokie kompleksy w
                    dziedzinie kultury. Francuzi pogardzaja niemieckim stylem bycia, niemiecka
                    ekonomia budzi ich gleboki respekt. Niemcy osiedlaja sie masowo w Alzacji i
                    Lotaryngii (ale sa to albo staruszkowie na emeryturze, albo posiadacze domow
                    letniskowych), za to setki tysiecy Francuzow z tych samych regionow pracuje w
                    Niemczech. To sie nazywa symbioza, nie milosc.

                    Tego samego zyczylbym sobie w relacji D-PL. Nie bardzo wiem, po co Niemcy
                    mieliby opanowywac polski Zachod. Po pierwsze, Niemcy kurcza sie jako narod (do
                    2030 bedzie ich 20 mln mniej), a ja nigdy nie slyszalem o narodach w fazie
                    silnej degresji demograficznej, ktore rozwijalaby niezdrowe apetyty na ziemie
                    sasiadow.
                    Po drugie, Polska nie powinna bac sie wejscia w orbite niemieckich wplywow
                    gospodarczych, bo tam zawsze bylo jej niejsce. Nawet w okresie najgoretszej
                    wojny celnej w 20-leciu, obroty Polski z Niemcami nie spadly ponizej 30%.
                    Naszym zadaniem, jest znalezienie sobie w tym ukladzie takiego miejsca, ktore
                    by nas satysfakcjonowalo i nie doprowadzilo do zdominowania w innych
                    dziedzinach. Trudno w tej chwili o takich perspektywach mowic, bo terazniejsza
                    kooperacja przynosi nam tylko korzysci.

                    • Gość: Zbych Dlaczego Polska musi czekać? IP: 155.158.215.* 26.06.01, 00:00
                      [UNIA EUROPEJSKA - INFORMACJE &#62 Unia Europejska grozi Macedonii, bojownicy
                      wycofują się]:
                      &#60&#60Zwlekając z przyjęciem krajów środkowoeuropejskich do UE, Niemcy zapomnieli,
                      jak wspaniałomyślnie sami zostali potraktowani pół wieku temu przez zwycięskich
                      aliantów - pisze na łamach "FAZ" Jürgen Kaube. Dzięki planowi Marshalla Niemcy
                      zachodnie dostały dolarowe kredyty importowe, które spłacały w markach, a kiedy
                      na początku lat 50. w RFN wybuchł kryzys bilansu płatniczego, Zachód
                      wspaniałomyślnie otworzył się na niemieckie towary. Dużą część niemieckiego
                      długu umorzono.
                      (...)
                      Negocjacji z kandydatami do UE nie uskrzydla duch planu Marshalla - pisze
                      publicysta "FAZ". Unia boi się zalewu towarów z krajów, których produkcja
                      stanowi zaledwie ułamek importu do Piętnastki, a "powtórzenie gestu
                      jednostronnego otwarcia rynków leży poza zasięgiem wyobraźni obecnych rządów na
                      Zachodzie". "To, że rząd Niemiec o wiele bardziej wychodzi naprzeciw
                      najbardziej zadłużonym krajom Trzeciego Świata, pokazuje wyraźnie, że tam,
                      gdzie w grę wchodzą interesy związków zawodowych i klasy średniej,
                      wspaniałomyślność staje się funkcją strachu przed konkurencją". Zapominamy przy
                      tym, że wspaniałomyślność wobec Polski, Węgier czy państw bałtyckich nie
                      dotyczy zwyciężonych wrogów i zbrodniarzy, lecz regionów, które zapoczątkowały
                      upadek komunizmu - dodaje "FAZ".]&#60&#60 [FAZ=Frankfurter Allgemeine Zeitung]

                      Problem nie polega na tym, że my nie chcemy.
                      Problem polega na tym, że nas nie chcą. A przynajmniej nie chcą nas na równych
                      prawach.
                      Równe prawa polegają na tym, żeby dać nam szansę rozwoju, którą otrzymały swego
                      czasu Niemcy, tak abyśmy mieli f-a-k-t-y-c-z-n-e, a nie czysto teoretyczne,
                      równe prawa z obywatelami Niemiec i Europy do osiedlania się i pracy tam, gdzie
                      chcemy.
                      A prawa te staną się faktycznymi, gdy zbliżymy się poziomem do ich poziomu
                      zamożności. Nasz rząd ocenie ten proces na 18 lat od otwarcia rynku Unii na
                      nasze towary.
                      Tego oni nie chcą.

                      Gdybanie na temat, kto się osiedli na naszych ziemiach zachodnich jest absurdem.
                      Osiedli się każdy, kogo bedzie na to stać i kto będzie miał na to ochotę. Każdy
                      stary Niemiec który odczuwa ten sam sentyment, co przeciętny stary mieszkaniec
                      kresów wschodnich do powrotu na tamte ziemie, gdyby tylko stworzono mu taką
                      szansę, jaką próbujemy stworzyć Niemcom. Dokładnie tak samo, jak w Alzacji i
                      Lotaryngii. W 999 na 1000 przypadków lub więcej na pewno nie będzie to Polak.
                      Niemców jest 2 razy więcej niż nas na porównywalnej powierzchni,a zarabiają 10
                      razy więcej od nas. Oni się tam duszą u siebie. Zniszczyli sobie środowisko
                      (chociaż na nasz użytek krzyczą o tym, że to nasze jest skażone) i tylko
                      patrzą, gdzie by się stamtąd wyniesć (przynajmniej na stare lata). Pozwolą nam
                      na wybudowanie oczyszczalni i autostrad za swoje pieniądze, żeby nie odczuć
                      żadnej różnicy w komforcie życia. A nas to ma g... obchodzić. My mamy siedzieć
                      cicho u siebie i przygotować się na obsługę rasy Panów Europy w zamian za łaskę
                      dostąpienia do Z(jedno)niemczonej Europy.

                      • Gość: Zbych Re: Dlaczego Polska musi czekać? IP: 155.158.215.* 26.06.01, 00:00
                        Oczywiście cytat pochodzi z artykułu "Niemieckie gazety o rozszerzeniu UE" (21-
                        06-01; 16:34 ), a nie dotyczącego bojowników Macedonii.
                      • Gość: kathall Re: Dlaczego Polska musi czekać? IP: *.*.*.* 28.06.01, 12:01
                        Nie zamierzam ustosunkowywac sie do twojej calej wypowiedzi, jednakze mam
                        jedna "techniczna" mozna by rzec uwage. PRZYJECIE NIEMIECKIEGO UCZESTNICTWA W
                        PLANIE MARSHALLA JAKO ANALOGII DO NASZEJ AKCESJII DO UNI JEST LEKKO CHYBIONE.
                        Na wstepie pragnalbym zaznaczyc, iz w polityce pojecie filantropi nie istnieje.
                        Jakikolwiek kraj podejmujacy dzialania o charakterze ponad narodowym, zawsze
                        musi miec z tego jakas kozysc. Tak samo bylo w przypadku Niemiec i planu
                        Marshalla. Niemcy dostaly pomoc finansowa nie dlatego ze aliantom zrobilo sie
                        przykro z powodu niemieckiej zapasci gospodarczej, a po prostu dlatego ze
                        pozostawienie Niemiec wlasnemu losowi, oznaczalo zwiekszenie wplywow parti
                        komunistycznej w tym kraju. A na to nikt w owczesnej Europie zachodniej nie
                        chcial, i nie mogl sobie pozwolic. A Polska dzisiaj nie ma zadnej tego typu
                        karty przetargowej. I to by bylo jezeli chodzi o baze porownawcza twojej
                        wypowiedzi
                        • Gość: Zbych Plan Marshalla dla Polski ? IP: 213.76.9.* 28.06.01, 22:04

                          Ta 'baza porównawcza' to jest oczywiście wypowiedź Jürgena Kaube, której - moim
                          zdaniem - należy się głęboki szacunek z naszej strony. Sam on przy tym zwraca
                          uwagę na fakt swojego osamotnienia w takiej opinii, wynikającego z ostracyzmu
                          klasy średniej i elit politycznych krajów unijnych.
                          Cała sytuacja obawy przed marginalną polską konkurencją przypomina jako żywo
                          czysto hipotetyczną sytuację, z którą moglibyśmy mieć do czynienia, gdyby to
                          np. Ukraina zgłosiła akces do Grupy Wyszehradzkiej, prosząc nas tym samym o
                          otwarcie się na ich towary. Nasz ewentualny lęk w tej sytuacji byłby równie
                          absurdalny.

                          Sytuacja jest czysto hipotetyczna głównie z tego powodu, że Grupa Wyszehradzka
                          nigdy nie poszła do końca za ciosem z 15 lutego 1991 roku - tego wyniku
                          upamiętnienia spotkania między królami Polski, Czech i Węgier z 1355 roku (w
                          marcu 1993 zaowocowało to podpisaniem Środkowoeuropejskiej Umowy o Wolnym
                          Handlu, CEFTA). Wnioskując z częstości takich spotkań, następnego możemy się
                          spodziewać gdzieś około roku 2627. A szkoda. Bo nawet w sytuacji daleko
                          zaawansowanych rokowań unijnych, równoległe pogłębianie kooperacji i integracji
                          w tej grupie mogłoby:
                          - po pierwsze: spowodować wypracowanie bardziej efektywnego modelu
                          gospodarowania w skali regionu (a więc przy dwukrotnie większym potencjale
                          ekonomicznym, niż potencjał samej Polski), co nie pozostałoby bez znaczenia
                          zarówno dla dynamizacji rozwoju regionu, jak i przyszłych przemian
                          integracyjnych, które zupełnie niepotrzebnie będą się odbywały via Brukselę i z
                          jej błogosławieństwa (jako byśmy gęśmi byli);
                          - po drugie: stworzyć pozytywne wrażenie na naszych partnerach zachodnich
                          odnośnie umiejętności współpracy na polu ponad narodowym;
                          - po trzecie: wzbudzić słuszną obawę owych partnerów przed potencjalnym
                          samodzielnym umocnieniem się tego regionu (w przypadku - co prawda mało już
                          prawdopodobnego - fiaska negocjacji unijnych);
                          - po czwarte wreszcie: stanowić autentyczne ułatwienie dla procesów
                          integracyjnych z Unią; wybitny analityk francuski, a przy tym wielki sympatyk
                          Polski, Thierry de Montbrial, w książce "Memoire du temps present", w 1996 roku
                          napisał:

                          "Gdy dokona się przeszczep krajów Grupy Wyszehradzkiej, dopełni się - z
                          korzyścią dla całego kontynentu - idea, która legła u podstaw pojednania
                          francusko-niemieckiego."[tł.R.E.Najder i T.Orłowskiego]

                          Sam rozwój CEFTA nie wyglądał początkowo najgorzej
                          Jednak nieporozumienia pomiędzy Węgrami i Czecho-Słowacją (sprawa budowy tamy
                          Gabcikovo-Nagymaros) i lekceważące nastawienie premiera Vaclava Klausa podcięło
                          sprawie skrzydła. Takie drobiazgi, jak te, czy nawet
                          rozpad w 1993 r. Czecho-Slowacji, można było jednak próbować przezwyciężać.
                          Nie po to buduje się takie struktury, żeby było łatwo. Chodzi o uzyskanie
                          trudnych celów, które nie sposób osiągnąć w pojedynkę.
                          Zresztą rozpad Czecho-Słowacji w naturalny sposób spowodował wzrost liczebności
                          CEFTY do 4 państw. Zapowiadano objęcie tą Umową Bułgarii i Rumunii oraz krajów
                          bałtyckich.
                          Wiosną 1996 prezydent POLSKI spotkał się z prez. WĘGIER, SŁOWACJI, SŁOWENII,
                          BUŁGARII i UKRAINY.
                          [W czerwcu tego samego roku, w Łańcucie, grono to wzbogacili prezydenci Włoch,
                          Niemiec i Austrii.]
                          W I 97 Warszawę odwiedził prezydent UKRAINY i premier LITWY, na początku tego
                          samego roku prezydenci RUMUNII i BUŁGARII, a w kwietniu prezydenci FINLANDII i
                          ŁOTWY.
                          XI97 - spotkanie na szczycie prez. POLSKI, UKRAINY i RUMUNII.
                          Ale darujmy sobie chwilowo CEFTA...

                          Wracając do twojej wypowiedzi (uwagi nie tylko "technicznej", jak sadzę, ale
                          nadzwyczaj istotnej dla rozważań w ramach niniejszego wątku):" PRZYJECIE
                          NIEMIECKIEGO UCZESTNICTWA W
                          PL
                          • Gość: Zbych Re: Plan Marshalla dla Polski ? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.01, 22:25
                            że w istocie oczekuje od Unii realizacji czegoś na kształt takiego planu dla
                            naszego regionu i to obojętne czy przed czy po wejściu.
                            W tej sytuacji, Unia, która na dzień dobry zapowiada, że nie starczy jej
                            funduszy nawet na równoprawną politykę wobec nowo przyjętych kandydatów,
                            przestaje po prostu być dla nich wiarygodna. W ten sposób nasze z roku na rok o
                            kolejny procent malejące (54%) poparcie przejdzie gładko na stronę Irlandczyków.

                            Po co nam taka integracja, na której możemy wiele stracić, a korzyści pozostaną
                            zapisane jedynie w świecie ducha, tej noosferze (wg Teilharda de Chardin) albo
                            trzecim świecie idei (wg Karla Poppera)?).



                    • Gość: RAFAL Re: POLSKA W UNII EUROPEJSKIEJ W 2 0 0 5, A MOZE 2 0 2 5 IP: 207.139.201.* 27.06.01, 00:00
                      Gość portalu: Lechu napisał(a):
                      &#62 Po drugie, Polska nie powinna bac sie wejscia w orbite niemieckich wplywow
                      &#62 gospodarczych, bo tam zawsze bylo jej niejsce. Nawet w okresie najgoretszej
                      &#62 wojny celnej w 20-leciu, obroty Polski z Niemcami nie spadly ponizej 30%.
                      &#62 Naszym zadaniem, jest znalezienie sobie w tym ukladzie takiego miejsca, ktore
                      &#62 by nas satysfakcjonowalo i nie doprowadzilo do zdominowania w innych
                      &#62 dziedzinach. Trudno w tej chwili o takich perspektywach mowic, bo terazniejsza
                      &#62 kooperacja przynosi nam tylko korzysci.

                      Czyli niech sie Polska sprzeda jak taka tirowka sprzedaje sie niemieckim
                      kierowcom tirow przy trasie Poznan-Warszawa? Tak Leszku? Czy ty czlowieku
                      pomyslales dlaczego Unia tak sie uparla na ten 7-letni okres przejsciowy? Czy
                      pomyslales dlaczego tak szyblo chca sie dobrac do naszej ziemi? Wydaje mi sie ze
                      jestes slepy. Wszystko co piszesz to propaganda pro-unijna! Niemcy, i Francuzi
                      chca wykupic polska ziemie. I moze nie dlatego ze chca tam wrocic bo byla kiedys
                      ich. Chca ja wykupic bo jest 10 krotnie tansza niz w Unii! I jest jej strasznie
                      duzo. Motywy nie sa wazne, bo skutki beda identyczne. Polacy beda zyc na ziemi
                      ktora juz do Polski nalezec nie bedzie. I to nie bedzie zadna symbioza. Niemcy i
                      francuzi moga mowic o symbiozie bo sa na podobnym poziomie ekonomicznym. Rowny z
                      rownym moze zyc w symbiozie. Polska i Niemcy rownymi nie beda przez nastepne 50
                      lat! I taka jest smutna prawda. Unia (czytaj: Niemcy) chca 7 letniego okresu
                      przejsciowego bo wiedza ze przez te 7 lat NIC sie w Polsce nie zmieni. Nie zmieni
                      sie polska gospodarka, ale nie zmieni sie cos jeszcze wazniejszego, a mianowice
                      MENTALNOSC polskich politykow, ktorzy padli na kolana i robia z siebie i z Polski
                      ta ww. tirowke. Niemiec boi sie ze w Polsce moze dojsc do wladzu ktos kto bedzie
                      twardo walczyl o Polske, i bedzie to robil skutecznie. Szkop dobrze wie ze dopoki
                      w Polsce rzadzi AWS czy SLD, dopoty Polske bedzie grzecznie na kolankach czekala
                      na dobra wole i jakis pusty gest ze strony Brukseli, Berlina i Paryza.
                      &#62

                      • Gość: Lechu Re: POLSKA W UNII EUROPEJSKIEJ W 2 0 0 5, A MOZE 2 0 2 5 IP: *.dip.t-dialin.net 27.06.01, 22:52
                        Tak, tak, ta mentalnosc ma nazwe. Niemiecka.
                        "Blut und boden".

                        Jestescie spoznionymi reakcjami na Adolfa, Glupio tylko, ze spoznionymi o 60
                        lat. Takie sieroty po Hitlerze a´rebous. Nie wiem, czy mozna tu pomoc.
                        Zal mi Was.

                        Nie mam ochoty wiecznie dyskutowac z nawiedzonymi.
                        • Gość: molder Re: POLSKA W UNII EUROPEJSKIEJ W 2 0 0 5, A MOZE 2 0 2 5 IP: *.bellglobal.com 28.06.01, 00:52
                          Lechu,
                          skad wiesz ze z toba jest wszystko w porzadku?

                          Kowalski to nie warzywo przyrosnie do przewodu pokarmowego i organu plciowego,
                          moze sobie myslec, moze miec swoje zdanie inne od twojego, moze sie mylic, moze
                          miec racje. Musisz sie nauczyc z tym zyc.
                  • Gość: molder Re: POLSKA W UNII EUROPEJSKIEJ W 2 0 0 5, A MOZE 2 0 2 5 IP: *.bellglobal.com 27.06.01, 00:00
                    Nie martw sie o wyhodowania w Polsce naszego Le Pena. W czasach gdy Niemcy
                    pokojowo powróca na nasze ziemie zachodnie i północne zycie zdrowej wiekszosci
                    spoleczenstwa bedzie krecilo sie wokol kupowania i seksu (w przerwach beda
                    odpoczywac ogladajac Big Brother albo Survivor). To nie najlepszy grunt dla
                    nacjonalizmu. A jak przypadkiem sie trafi jakis oszolom kalibru Kosciuszki to
                    zajmie sie nim trybunal w Hadze.
    • Gość: Zbych Re: POLSKA W UNII EUROPEJSKIEJ W 2 0 2 0 IP: 155.158.215.* 22.06.01, 10:26
      Zaproponowali ich analitycy już parę lat temu.
      Utrzymują oni, że dopiero wtedy będziemy gotowi na wejście w taki sposób, że
      podołamy ich konkurencji i ... nie stracimy na tym.
      No, ale jeśli jesteśmy gotowi poddać się bez walki...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka