Dodaj do ulubionych

Polsko-francuska wojna na sklepy sportowe

IP: *.gdynia.mm.pl 12.06.05, 23:38
"Polacy na rekreację wydają mało. Przeciętne gospodarstwo domowe przeznacza na
ten cel góra 100 euro rocznie. Dla porównania średnia europejska wynosi 233
euro, a europejscy liderzy - Francuzi - prawie 370 euro." - kurcze blade,
malo? Porownac trza jeszcze dochody. Jesli tak sprawe postawic, wychodzi na
to, ze teza o niskich wydatkach to bzdura. A przy okazji - dzieki redakcjo za
wskazanie wlascicieli sieci, u Francuzow zlamanego kijka do nart nie kupie,
niech sie bujaja.
Obserwuj wątek
    • Gość: X JA TEZ U FRANCUZOW NIC NIE KUPIE!! IP: 194.150.99.* 13.06.05, 00:38
      • Gość: żan pier Re: JA TEZ U FRANCUZOW NIC NIE KUPIE!! IP: *.bredband.comhem.se 13.06.05, 16:10
        Te tabelki sa wypaczone. Porównuja bezwzgledne wartosci wydane w euro. Ale jak
        sie wezmie przecietne zarobki w innych krajach, to sie okaze, ze Francuzi to
        skapiradla i na sport wydaja ulamek procenta swoich dochodow, a my (w
        porownaniu) pare procent.To chyba wymysl Francuzow: oni w tabeli na I miejscu, a
        my pod jej koniec.Chyba wykombinowali, ze jak wjada nam na ambicje, to bedziemy
        wiecej kasy u nich zostawiac.Promujemy haslo "Teraz Polska".
    • Gość: Jonek Drożyzna IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 13.06.05, 00:38
      We Wrocławiu jest Go_sport, Maks i od niedawna Decathlon ale nie znam ludzi
      którzy tam kupują. Mamy wiele sklepów ze sprzętem i odzieżą sportową tej samej
      jakości i o niższych cenach niż te francuskie wynalazki. Chcą francuzi zdobyć
      rynek? Więc niech obniżą ceny.
      • Gość: gość Re: Drożyzna IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.06.05, 00:56
        Zgadza się, uważam, że mają za wysokie marże,wiem coś o tym, bo u nich
        pracowałem. A z wyczuciem "specyfiki rynku" też nie jest najlepiej, pamiętam
        jak notorycznie brakowało nam pianek, spodni i innej odzieży narciarskiej, bo
        centrala nie przewidziała, że tylu Polaków jeździ na nartach, o logistyce
        dostaw wolę nie mówić. Generalnie więc kibicuję polskiej sieci, ale i tu ceny
        powalają...
      • Gość: M. Re: Drożyzna IP: *.w83-113.abo.wanadoo.fr 13.06.05, 10:25
        Ja uwazam, ze nawet jak obniza ceny, lepiej kupowac w polskim sklepie.
        Decathlon i Go Sport to wielkie miedzynarodowe sieci, na pewno sprobuja
        wykonczyc polskiego konkurenta. Kto ma go bronic, jesli nie my?;-) Zwlaszcza
        jesli produkty sa podobnej jakosci.
        • Gość: klinet w Dechtloenie wolnobieg 54PLN,a małym sklepie 34 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.05, 10:37
          uwazajcie na sprzet rowerowy. W marketach jest duzo drozszy. ps. mój kolega
          pasjonat rowerów mówi ze w marketach kupuja rowerowy sprzet głupki. dodasz 100
          PLN i kupisz niezły rower w zwykłym sklepie. akcesoria markety maja w cenach
          kosmicznych. przkonałem sie o tym w czasie wymiany wolnobiegu.
    • loquin.phd Brawo Francja! Całe życie na Rossignolach... 13.06.05, 01:31
      ... jeżdżę, już jako małe dziecko w Karkonoszach jeździłem, i jestem super
      zadowolony. Decathlon niech zdeklasuje Germanów, ich należy po prostu
      bojkotować. :)
    • Gość: corgan ja ostatnio zostawiłem w Decathlonie ponad 1000zł IP: *.chello.pl 13.06.05, 01:50
      na zwykłe ciuchy do sportu i do pracy - koszulki polo, kurtke przeciwdeszczową,
      spodenki krotkie, bluzy, buty, dres.

      Powód? W zasadzie jeden - jedyny znany mi sklep do ktorego mogę wejść i się w
      rozsądnej cenie ubrać w ciuchy w rozmiarze XXL. Przy czym ważne, że w tym
      rozmiarze jest w czym wybierac a nie jak w innych mowa o pojedynczych sztukach
      odzieży. Nie to co Zara, H&H itp. rzeczy. Sa sympatyczne, ale co z tego skoro
      duzy napakowany facect nie ma czego w nich szukać.
      • Gość: xxo Ktora siec jest polska?? IP: 194.150.99.* 13.06.05, 02:20
        • Gość: corgan GoSport oraz Decathlon są francuskie IP: *.chello.pl 13.06.05, 02:27
          a ten MaxSport czy jak mu tam jest chyba polski
      • Gość: Ziomo Re: ja ostatnio zostawiłem w Decathlonie ponad 10 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.05, 08:48
        Ty dresiarzu, nic dziwnego ze w dresy ubierasz sie w sklepie sportowym. Przy
        okazji mozesz se odzywke kupic
    • Gość: wojciech Re: Polsko-ruska wojna w mediach ... IP: *.z064220066.okc-ok.dsl.cnc.net 13.06.05, 02:59
      Ktos sie bawi Polakami. To gadanie w kategoriach Kraj- Kraj, to szyta grubymi
      nicmi propaganda. Co to ma wspolnego z interesem narodowym Polakow , ktorzy
      wodzeni sa na smyczy mediow , raz w tamta , raz inna strone. Polska jest
      eksploatowana przez zachod Europy, a napuszczana na Wschod Europy. Taki jest
      interes tych panow ktorzy Trzymaja Wladze.
      • Gość: corgan 1,2,3 weź głęboki oddech, pogotowie już jedzie :) IP: *.chello.pl 13.06.05, 04:02
    • Gość: mee... 241 milionow euro rocznie...na tyle konkurencji IP: *.avenel01.nj.comcast.net 13.06.05, 03:03
      ...a najlepsze rolki sa firmy bauer... )))
    • antithesis NIE DOPUSZCAC OBCYCH DO NASZEJ KASY 13.06.05, 04:47
      Francuzi moga u nas pracowac przy czyszczeniu kibli.
      • loquin.phd Re: NIE DOPUSZCAC OBCYCH DO NASZEJ KASY 13.06.05, 06:11
        Francuzi, Amerykanie, Rosjanie i Anglicy, chyba to chciałeś powiedzieć? A wasze
        kible będą w rękach niemieckich, zaś papier toaletowy będzie z Chin. Nadzór w
        tych kiblach prowadzą Ukraińcy. A to Polska właśnie, ciekawe nowe pomysły.
        • jkm8 Re: NIE DOPUSZCAC OBCYCH DO NASZEJ KASY 13.06.05, 12:01
          ...zapomniales jeszcze dodac, "a polski ciemnogrod bedzie sie wzajemnie okradac
          (co nazywa sie eufemistycznie "kombinowaniem")"
    • Gość: antyfrench Francuzi do domu. Nie chcemy wszysch sklepow !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.05, 07:29
      i tyle
      • Gość: pikpok Re: Francuzi do domu. Nie chcemy wszysch sklepow IP: *.crowley.pl 13.06.05, 09:35
        Jak dla mnie nie ma to znaczenia, kto jest wlascicielem sklepu. Polecam
        Decathlon. Ceny nie za wysokie ale trzeba tez pamietac, ze jakos towarow to
        klasa srednia a nie najwyzsza polka (z kolei takie rzeczy sa strasznie drogie).
        Osobiscie z Maksem we wroclawiu mam zle doswiadczenia. Polecany przez pracownika
        plecak nie wy3mal podrozy do afryki, a kosztowal sporo. Decathlon - niedrogo i
        dobrze, GoSport - wysokie ceny, ale dobra jakos, MakSport - kiepska obsluga.
        Przynajmniej takie sa moje subiektywne odczucia we wroclawiu.
      • Gość: unijny Re: antyfrench - ale sie wyglupiles IP: 62.37.221.* 13.06.05, 10:20
        Ale sie wyglupiles, ty bracie prosto z Brooklynu wysylasz "glos" na polskie
        Forum GW.

        PIENIADZE NIE SMIERDZA, nie nalezy miesac ekonomii z polityka.
        Zaknij sie i nie plec idiotyzmow.
        Jestesmy w Uni, i kazda marka : francuska, wloska, czeska,
        estonska ........maja prawo konkurowac z soba w kazdej dziedzinie.
        A jezeli (zbiegiem przypadku) Francuzi sa lepsi i tansi - dlaczego nie!
        Ja tez lubie Decatlon - maja dobra jakosc i sa tani, no i obsluga bardzo dobra -
        czego nie mozna powiedziec o "polskich" sklepach.

        Chcesz bojkotowac francuskie towary - proponuje abys wyszedl z banderola na
        ulice, najlepiej na golasa i PROTESTOWAL.

        Aby cie podraznic - polskie wedliny, wodki - robia furore na rynkach
        europejskich - nie slyszalem o bojkocie we Francji.
        Koles, opanuj sie - pisz na forum jankeskim, napewno lepiej cie zrozumieja!!!!
        Chociaz bedziesz wsrod "swoich".
        • Gość: japin Re: antyfrench - ale sie wyglupiles IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.05, 12:25
          francuzofilu, wystarczy tylko uważniej spojrzeć na otaczającą nas rzeczywistość
          aby zauważyć wszechobecność cwanego, francuskiego kapitału. Cwanego, ponieważ
          francuz chwyta się różnych kontrowersyjnych sposobów w maksymalnym ściąganiu,
          nie zawsze mu należnych, zysków. Trudno tu rozwijać temat ale wystarczy uważnie
          śledzić naszą codzienną prasę. Zawsze się coś znajdzie: od niewolniczego
          wykorzystywania polskich pracowników po np. ściąganie ciężkich haraczy z firmy,
          kupionej za grosze w Polsce, za korzystanie z ich duperelnego"logo". Nas mają
          gdzieś. Najlepszy dowód to ostatnie głosowanie nad konstytucją unijną i niechęć
          do polskich rzemieślników pracujących u nich, nie mówiąc o polskich produktach
          na ich rynku.W latach 80 szczególnie zajadle ścigano we francji naszych
          emigrantów zarobkowych. Woleli arabów. Dlatego nie "siedżmy cicho" jak nam
          nakazują, a skoro nasi gwiazdorzy polityczni wolą krygować się przed kamerami
          siedząc w róznych komisjach, niż bronić naszych spraw to brońmy się sami,
          odpowiednio głosując, nie kupując u tych co nas łupią i nauczmy się korzystać
          wreszcie z różnych sądów i trybunałów (och ja niepoprawny optymista). Swoją
          drogą "sąd sądem a sprawiedliwość musi być po naszej stronie", pewnie niektórzy
          mają jeszcze parę granatów z tamtych czasów.
          • Gość: buziaczek Re: japin -pokrzywdzony- a marketing? IP: 62.37.221.* 13.06.05, 19:25
            Czlowieku, czy ty sie zastanowiles co wypisujesz?
            KTO BRONI POLSKIEMU KAPITALOWI, aby sie "dostal" na rynki Unijne? Jezeli masz
            odpowiedz - blysnij telentem.

            A, i niech polski "kupczyk" chwyta sie roznych kontrowersyjnych sposobow
            naijanaia KASY. Mowisz o wykorzystywaniu "biednych" ziomkow. Nikt ich nie
            wyzyskuje - DOSTALI PRACE i SA PLACENI, maja co wsadzic do geby, nie sa na
            bezrobociu. Polska w jej obecnej sytuacji finansowej i ekonomicznej (dlugi,
            dlugi moj japin'ie )nie jest w stanie tworzyc nowych miejsc pracy. Lepiej
            wpuscic unijny kapital i zapewnic ludziom prace.

            Jestes taki "madry filozof" - Unia i jej prawa (nie potrzeba Konstytucji aby
            wiedziec) mowia wyraznie, ze nie wolno "organizowac" dyskryminacji handlowej i
            nielojalnych praw rynkowych. Wstapilismy DOBROWOLNIE do UNI, dostajemy
            sporo "manny" - KORZYSTAJMY, cieszmy sie, ze ktos jest chetnym idiota i
            inwestuje SWOJ KAPITAL w Polsce.

            Jezeli sie nie myle, bogatsze kraje Uni, np Szwecja placi Uni za kazdego Szweda
            Euro 114/miesiecznie a w Polsce kazdy Polak ma Euro 180/miesiecznie z funduszow
            Unijnych. Policzyles???????????????????

            Wiem, ze zaraz wskoczysz na "wysokiego konia" i warkniesz, ze jestem
            francuzofilem - jak ten , ktoremu odpisujesz.

            Bedac Polakiem, ktory troche liznal ekonomii rynkowej - uwam, ze jest to
            KOLTUNSTWO typowo Polskie - aby nawolywac do bojkotow produktow francuskich,
            lub niemieckich, lub czeskich. Takie dzieciece marzenia. Ptasie mozgi.

            Jestes RASISTA, wytykasz, ze woleli Arabow. Moze lepiej pracuja, znaja jezyki.
            Polacy, w tamtych "dalekich" czasach byli dobrzy do LOPATY z wodka w jednej
            rece i lopata w drugiej.

            Straszysz granatami - ale sie ciebie boja.

            My , Polacy dusimy sie w oparach nienawisci i animozji!
            Jako narod musimy odzyskac pamiec, ale my mamy w Polsce do czynienia nieomal ze
            zbiorowa amnezja.Cos nie tak z nasza busola moralna. A o busoli ekonomicznej,
            nawet nie osmielam sie poruszac tematu.
    • Gość: MAKS Re: Polsko-francuska wojna na sklepy sportowe IP: 81.210.25.* 13.06.05, 08:31
      MAKS to kretyni. Adidasy, które u nich kupiłem zgubiły szlufkę po 5 dniach.
      Naprewę dokonał jakiś Pan Kazio (szewc) wymieniając wszystkie szlufki na
      niewiadomego pochodzenia. Już w sklepie te naprawione się rozleciały, a
      kierowniczka kazała mi pisać odwołania do Krakowa. Po ciężkiej wojnie udało się
      wyciągnąć od nich kasę. Ale to skandal, że firmowe buty sami naprawiają dając
      podejżane materiały.
    • Gość: Pit Re: Polsko-francuska wojna na sklepy sportowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.05, 08:44
      Kiedy hipermarket Dacathlon w Trójmieście???
    • Gość: ya przyciagają klientów - niewątpliwie IP: 148.81.190.* 13.06.05, 08:58
      do Go Sport nawet nie można wejsć z plecakiem, bo traktują jak potencjalnego
      złodzieja
    • Gość: anti śmieszny ten redaktorek!!! IP: *.devs.futuro.pl 13.06.05, 09:49
      Jesli wydajemy na art.sportowe 2 razy euro mniej niż średnia europejska a 3
      razy mniej niż Francuzi, a zarabiamy średnio 5 (!!!) razy mniej niż
      Europejczycy (ci zachodni) to wg. autora tekstu wydajemy mało? He he he!!! Jest
      dokładnie na odwrót - wydajemy proporcjonalnie szokująco dużo. Ciekawe skąd to
      się bierze.
      PS.Z takimi umiejętnościami dziennikarskimi można udowodnić każdą tezę.
      Gratuluję!!!
    • Gość: a Re: Polsko-francuska wojna na sklepy sportowe IP: *.acn.waw.pl 13.06.05, 10:04
      dane o wydatkach polskich rodzin na sport sa mocno zawyzone. nie wiem jak
      francuzi z cetelemu je liczyli ale rzeczywista wartosc naszego rynku to 1 mld -
      1,250 mln zl rocznie czyli ok 26zl na głowę mieszkańca rocznie.
    • Gość: tylkoPolskie gdzie Max-Sport ma sklep w Warszawie???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.05, 10:34
      juz nogdy anwet jednego PLN nie zostawie w Decathlonie
      • Gość: poto Re: gdzie Max-Sport ma sklep w Warszawie???? IP: *.powen.priv.net / *.powen.com.pl 13.06.05, 10:40
        w ARKADII
    • Gość: homopolacus Re: Polsko-francuska wojna na sklepy sportowe IP: 195.188.141.* 13.06.05, 11:31
      Too late.Ktory normalny rzad pozwala na to aby wpuscic na rynek polski
      francuskiego konkurenta wiedzac o istnieniu polskiej firmy specjalizujacej sie
      w tej samej branzy , zaden kraj zachodni nie pozwoli polskim firmom na wejscie
      na swoj rynek.
      • Gość: Mimi Re: Polsko-francuska wojna na sklepy sportowe IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.06.05, 15:17
        Chcialam tylko spytac jak Twoim zdaniem rzad ma "usunac" konkurencje z Francji i
        nie dopuszczac do inwestycji? Mysle ze stosowne rozwiazania opracowal juz
        Lukaszenko na Bialorusi. My, dla przypomnienia dodam, nie zyjemy w ciemnogrodzie
        tylko w Polsce, szkoda tylko ze nie do wszystkich to dotarlo. A tak na
        marginesie, co z tego ze Francuzi - zatrudniaja Polakow i placa podatki do
        polskiego budzetu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Propagadna gloszona przez LPR i
        Samoobrone widac dociera bez problemu do spoleczenstwa, szkoda ze tak niewiele
        osob ma pojecie o elementarnych prawach ekonomii :(
    • Gość: bolooo Żaby do domu i zabierzcie jeszcze te dwa Kaczory IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.05, 11:33
      zaby do domuuuu zabierajcie te swoje sklepy i damy wam na dokladke takich co to
      kradna ksiezyc.
      • Gość: Adam Znowu Francja wygrala IP: 213.88.140.* 13.06.05, 12:47
    • mark6 Re: Tylko zdrajca kupuje u tych fałszywych pajacy. 13.06.05, 13:38
    • Gość: Michał Re: Polsko-francuska wojna na sklepy sportowe IP: *.adb.pl 13.06.05, 13:44
      Niech Zabojady wracaja do siebie. Nie chcemy Francozow u nas, tak samo jak oni
      nie chca naszych hydrualikow. Jezeli Zabki nie znikna, zaglosuje przeciwko
      przyjeciu Konstrytucji Europejskiej. To proste, bo sie o polska gospodarke. Mam
      nadzieje, ze polskie sklepy sportowe nie importuja towaru z Zabolandii ;-)
    • Gość: Qba Giacomelli bylo za dobre... IP: *.globalintech.pl 13.06.05, 13:55
      mieli otwar z Wloch, wysokiej jakosci za dobre ceny, teraz macie
      Go Sport - jakosc nedzna, chinsko-afganska i ceny wcale nie mniejsze...
      nasz rynek sportowy to 3-4 swiat... juz wole kupowac w Carefourze niz GoSport.
    • Gość: zeb Re: Polsko-francuska wojna na sklepy sportowe IP: *.tpsa.tychy.telexispl.com 13.06.05, 14:42
      W Go Sport drożyzna jak diabli. Omijam ten sklep z daleka.
    • Gość: Jonek Polski sklep IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 13.06.05, 15:15
      Jeśli ktoś chce kupić sprzęt rowerowy lub odziez na rowery to polecam Centrum
      Rowerowe na placu Kromera. Sprzęt i odzież maja wysokiej jakości i po znacznie
      niższych cenach niz pobliski GoSport.
    • Gość: P.E.D.R.O Re: Polsko-francuska wojna na sklepy sportowe IP: *.hist.uj.edu.pl 13.06.05, 15:37
      Mieszkałem przez parę lat w Padwie, gdzie krótko po pojawieniu się sklepu
      Decathlon upadły dwa specjalistyczne sklepy sportowe. Efekt był taki, że po
      zakupy sprzętu alpinistycznego musiałem odtąd jeździć do Werony, bądź zamawiać
      przez internet. W Decathlonie sprzedają straszne badziewie, szyte gdzieś w
      Azji, przeważają zwiewne ciuszki i szmatki, wybór żaden. Może by ich tak
      sprawdzić pod względem etyki produkcji, jeśli na to ktoś w ogóle z polskich
      decydentów zwraca uwagę. Idę o zakład, że w ich fabrykach azjatyckich
      pracownicy są wykorzystywani i pracują w nieludzkich warunkach, dzięki czemu
      oferują niskie ceny.
      • Gość: unijny Re: Polsko-francuska wojna na sklepy sportowe IP: 62.37.221.* 13.06.05, 19:29
        PEDRO - a kto stoi na przeszkodzie aby Polska produkowala sprzet sportowy w
        Chinach, zainwestujcie polski kapital (jezeli takiz istnieje?????) i po
        klopocie.

        Wielka sila glupcow jest to, ze nie boja sie mowic glupstw (George Bernard
        Shaw) .
    • Gość: o Re: Polsko-francuska wojna na sklepy sportowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.05, 15:51
      "Mamy zamiar co roku podwajać liczbę sklepów, aby każdy Polak mógł znaleźć nasz salon oddalony maksymalnie o 20 minut drogi od miejsca zamieszkania"
      Hehehehehe.
      • Gość: Jonek Re: Polsko-francuska wojna na sklepy sportowe IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 13.06.05, 19:00
        Niech jeszcze co roku podwajają nasze pensje żeby nas było stać na zakupy u nich
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka