Dodaj do ulubionych

Agenci ubezpieczeniowi walczą o swoje

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.05, 10:16
Informację przyjąłem z wielką satysfakcją i nadzieją. Problem jest niezwykle
ważny nie tylko dla zwolnionych agentów - dla pracujących dzisiaj też, bo
tworzy szansę powstrzymania procederu okradania agentów z wieloletniego
dorobku. Zjawisko to wystąpiło nie tylko w Amplico i NN. Po 1999 roku stało
się plagą również w Commercial Union.
Obserwuj wątek
    • Gość: ALEX Re: Agenci ubezpieczeniowi walczą o swoje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.05, 10:48
      Dwa lata temu wystąpiłem, poprzez adwokata, z pismem w sprawie wypłaty
      świadczenia wyrównawczego. Odpowiedż z INGNN nadeszła po 8 miesiącach , po
      drugim ponagleniu adwokata. Brzmiała; świadczenie się nie należy, bez podania
      jakichkolwiek podstaw prawnych.Po prostu: nie należy się i basta. Chętnie
      zapiszę się do Stowarzyszenia Poszkodowanych przez INGNN. Prosze zorientowanych
      o podanie danych do skontaktowania się. Myślę, że jest wielu agentów, którzy
      przepracowali w INGNN 5 i więcej lat i moga powiedzieć znacznie więcej o
      praktykach w traktowaniu pracowników i klientów przez to Towarzystwo.
      Dziennikarze winni się przyjrzeć tej stajni Augiasza, aby uchronić ludzi od
      niepotrzebnych rozczarowań a nieraz i dramatów życiowych.
      • Gość: Gabi Re: Agenci ubezpieczeniowi walczą o swoje IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 27.06.05, 20:50
        Również jestem byłym agentem/przedstawicielem ING , adres stowarzyszenia :
        www.poszkodowaniing.com
      • Gość: ted-akuna@02.pl Re: Agenci ubezpieczeniowi walczą o swoje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.05, 21:44
        Czy ktoś może skomentowac zapis umowy agencyjnej CU ;zmiana umowy agencyjnej
        nastpuje poprzez wywieszenie na tablicy ogłoszeń; i zapis w nastpnym pk ;jeśli
        agent nie zgadza sie na zmiany, składa wypowiedzenie umowy agencyjnej.
        • ws21 Zmiany umów 27.06.05, 22:07
          Ja, w czasie mojej współpracy z CU przeżyłem tyle zmian (a każda z nich była
          zachwalana jako niezwykle korzystna dla agenta), że bodajże po trzeciej
          traktowałem je jak śmieci w po prostu wyrzucałem swój egzemparz do kosza. A
          podpisywałem tak długo jak chciałem współpracować, bo innego wyboru nie było.
          A całość uważałem za bezczelność (ośmieliłem się taki pogląd publicznie
          wygłosić), bo jednostronne zmienianie zawartych umów jest w biznesie
          nieetyczne, tym bardziej jeśli tych zmian dokonuje podmiot silniejszy.
          Ale takie postępowanie ma "krótkie nogi". Na takim fundamencie nic dobrego nie
          powstanie. Myślę że za prezesa Miziołka takie numery by nie przeszły, choć
          człowieka znam tylko z opowiadań.
    • Gość: Jacol To proceder w Polsce normalny IP: *.jgora.dialog.net.pl 27.06.05, 13:47
      natmiast w krajach UE takiego procederu nie ma - wypłaca się prowizję i wszyscy są zadowoleni, jeśli chodzi o ING pewnie nie są wyjątkami - pozostaje pytanie gdzie jest prokurator i Nadzór Ubezpieczeniowy - przecież jeśli ktoś kogoś okradł to jest za to kara więzienia - ale kruk krukowi oka nie wykole....
    • Gość: Sandra Re: Agenci ubezpieczeniowi walczą o swoje IP: 80.51.249.* 27.06.05, 14:13
      Świetna praca dla bylych agentow...Uczciwa i z bezproblemowym wyplacaniem
      wynagrodzen.
      Zapraszam !

      sandra@namyslow.com
      GG: 19735

      Pozdrawiam
    • jan69 Firmy ubezpieczeniowe oszukują agentów 27.06.05, 14:33
      sprawa niewypłacania świadczenia wyrównawczego jest praktykowana niemal przez
      wszystkie firmy ubezpieczeniowe, przez CU również. Wyegzekwowanie tego
      graniczy niemal z cudem....
    • Gość: ryter Re: Agenci ubezpieczeniowi walczą o swoje IP: *.chello.pl 27.06.05, 14:44
      Przedsiębiorcy oszukują ? Jak to możliwe ? Dajmy im "mniej państwa w
      gospodarce", to się staną uczciwsi.
      • Gość: bełkot winne są zbyt duże podatki IP: *.sgh.waw.pl / *.sgh.waw.pl 27.06.05, 16:34
        winę za obecny stan rzeczy ponosi państwo zbytnio ingerujące w gospodarkę
        wszelkiej maści regulacjami. wiadomo przecież, że w branżach gdzie obowiązuje
        samoregulacja poprzez kodeksy etyczne problem taki jak opisany w artykule nie
        występuje.

        poza tym powinno byc dla wszystkich, takze nieprzedsiębiorczych lewicowców,
        jasne, że przyczyną takich działań ubezpieczycieli są zbyt wysokie podatki CIT
        i kapitałowy, obniżające opłacalność działalności. obniżenie podatków jest
        jedynym wyjściem z tej sytuacji.
        • Gość: gość Re: winne są zbyt duże podatki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.05, 16:47
          Tak, tak, a Balcerowicz musi odejść. Winę ponoszą przede wszystkim zarządy firm
          żyjące ponad stan i inkasujące niebotyczne wynagrodzenia niewspółmierne do
          rozmiarów i możliwości kapitałowych rynku ubezpieczeniowego - a kto ma na te
          pensje zarobić? Najlepiej złupić klienta, a potem agenta.
    • Gość: IFA Re: Agenci ubezpieczeniowi walczą o swoje IP: 193.24.24.* 27.06.05, 15:05
      Dobry pomysł.... ale dla równowagi stwórzmy mechanizm który pozwala (szybko i
      bezproblemo) obciążyć nieuczciwych agentów kosztami decyzji podjętych przez
      klientów wskutek otrzymanych "porad". Póki co arogancja zakładów ubezpieczeń to
      jedyny bicz na nieuczciwość agentów.
      • Gość: maks nie bądź smieszny IP: *.sti.net.pl / 83.238.81.* 27.06.05, 15:25
        wiekszosc praktych agentów , o których mówisz , ucza sie oni na szkoleniach
        tychze firm i z ich całkowitym przyzwoleniem ... wierz mi , firmy
        ubezpieczeniowe są w tym wzgledzie o wiele gorsze od banków
    • Gość: grzywka Re: Agenci ubezpieczeniowi walczą o swoje IP: *.proxyplus.cz / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.05, 15:43
      W Polsce firmy ubezpieczeniowe to po prostu złodzieje.Okradają agentów i
      ubezpieczonych.Nawet jeśli agent pracuje uczciwie,a ubezpieczony po np. pół
      roku zrezygnuje ,agent musi zwrócić pieniądze lecz gdy klient jakis ciągnie
      polise ,ale agent który się zwolnił lub został zwolniony nic już z tego nie
      ma ,a ktos kasę bierze.Złodzieje i jeszcze raz złodzieje.Znajomym odradzam te
      instytucję , jak maja kasę są inne sposoby inwestowania,może nie ochrony,a z
      ochroną też potem różnie jest.zachowaj mnie Panie od firm
      ubezpieczeniowych,banków-proszę cię Panie).Ubezpieczenie tylko jeśli pracujesz
      to podstawowe średnio 35 pln miesięcznie i nic po za tym. BYŁY AGENT I CO TYLKO
      • Gość: niedoszły agent Re: Agenci ubezpieczeniowi walczą o swoje IP: *.aster.pl 27.06.05, 16:20
        ...byłem na szkoleniu dla agentów w jednej z takich instytucji. Uczyli
        jak "wyłudzić" podpisanie polisy. Nie było słowa o prawie, produktach,
        gwarancjach bezpieczećstwa klienta.( Nie odpowiadali na trudne pytania).Całe
        szkolenie sprowadzało się do "socjotechniki kłamstwa". Agenci mają więc kłopoty-
        nie tylko materialne- także moralne.
    • Gość: QQQT@WP.PL moje doświadczenia IP: *.gdynia.mm.pl 27.06.05, 17:26
      Witam.
      pracowałem w INGNN ponad 5 lat jako agent i UM. Rozstałem się z INGNN za tzw porozumieniem stron i odpusciłem sobie jakiekolwiek dochodzenie prowizji, gdyz wiedziałem jaki to da efekt. Najlepsze jest jednak to, ze INGNN żąda ode mnie tzw zwrotu nienależnie pobranych prowizji w kwocie kilku tys złotych i nękają mnie jacyś ludzie z firmy windykacyjnej Itrium Justica. Ci to mają tupet....zatrudniają ludzi w pracy która nosiła symptomy pracy etetowej (np. trwające kilka miesięcy szkolenie 8 godzin/dziennie z ISIS), nie płacą od ludzi ZUS-u i podatków, a jak człowiek od nich odejdzie to uprzykrzają życie za to że klientowi spadła stopa zyciowa lub inny agent namówił klienta na zerwanie i zamianę polisy (dla własnego a nie klienta dobra najczesciej).
      Uważam, że z całym tym systemem ISIS to można założyć pozew zbiorowy o wyłudzenie pieniędzy przez INGNN od agentów, zmuszając do zakupu laptopów w leasingu ING Leasing za kwotę 10.000 pln. Nawet jeśli jako niezależny przedsiębiorca miałeś własnego laptopa to poszedł monit do dyr. Oddziałów, że jak agent nie podpisze umowy leasingu z obciążeniem ok. 350 zł/msc to trzeba mu wypowiedziec umowe agencyjną i WON !! Twój laptop nie jest ok. dla ich systemu....ich to dopiero jest laptop. Ciekawe jak załatwili ten deal z dell-em i kto za to wziął kasę, żeby wepchnąć w polskę 2500 kiepawych drogich laptopów. W końcu poleciała na to kwota ponad 20 mln złotych z kieszeni agentów.
      Oddzielnym tematem są pokrzywdzeni klienci. Nie wiem jak to wyglądało w innych TU ale w INGNN sprawa rozliczenia prowizji agenta z większości polis wyglądała następująco. Klientowi pobierało się opłatę tzw poczatkową w wysokości 6% rocznie od wartosci polisy przez 25 lat. Miało to pokryc 1-razową prowizję dla agenta-manadżera i dyrektorów w pionie sprzedaży oraz niewielką prowizję (o którą teraz walczą agenci) za tzw obsługę polis przez kolejne 25 lat jej trwania. A co w przypadku jeśli klient zrezygnował z polisy wczesniej??? Otóż prowizję całą INGNN pobierało, ale agentowi już nie wypłacało nic a wręcz zabierało już część wypłaconej...po prostu za nich to trzeba się kupą mości panie i panowie wziąć i w końcu pokazać kto w tym kraju jest u siebie.
      A miałem taki fajny tytuł...specjalista.
      Jak ktoś ma ochotę to....mejla ślij
      QQQT@WP.PL
      • Gość: gość Re: moje doświadczenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.05, 17:47
        Są to doświadczenia dość typowe dla byłych agentów INGNNP. Najlepsze było to,
        że jeśli ktoś odszedł w okresie leasingu, to był po prostu w plecy kilka
        tysięcy złotych. System i tak nie został wdrożony, więc raty leasingowe (każdy
        agent zapłacił chyba ok. 6-7 tys. zł) szły po prostu na komputer (słaby i
        potwornie przeszacowany - jego cena rynkowa w tamtym okresie wynosiła ok. 3500
        zł za nowy komputer) i system operacyjny (dostępny na niewielkiej wydzielonej
        partycji dysku). Po prostu złoty interes. Nie dość, że odchodzących agentów
        łupiono na ratach za kiepski i niefunkcjonujący system, to jeszcze żąda się
        zwrotu prowizji za polisy, które upadły nawet rok po odejściu agenta - a jaki
        on ma na to wpływ, szanowny "zarządzie" firmy? Wszystkie zmiany w INNGNNP były
        wprowadzane pod groźbą wypowiedzenia umowy. Jeśli więc ktoś nie zgodził się na
        gorsze warunki i odszedł, a więc nie mógł czuwać nad polisami swoich klientów,
        to mogło go to słono kosztować.
      • Gość: Karol Re: moje doświadczenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.05, 18:31
        Miałem podobny staż pracy w ING NN i pracowałem kilka lat jako unit manager.
        Odszedłem na własna prośbę za porozumieniem stron. W pełni potwierdzam Twoją
        relację. Np w Oddz. Gdańsk zwolniono wielu agentów w 1999 roku, ponieważ
        odmówili podpisania umów leasingu laptopów. Chciałbym jednakże zwrócić uwagę,
        że firmy takie jak ING NN czy CU łamią codziennie prawo pracy, ponieważ
        zatrudnieni menadżerowie i agenci wypełniają warunki umowy o pracę, a pracują
        na podstawie umowy agencyjnej, ponieważ:
        -są poddani nadzorowi bieżącemu, systematycznemu służbowemu ze strony
        hierarchicznych przełożonych (UM,dyrektor oddziału);
        -są regularnie rozliczani z efektów swych działań (agenci muszą dawać codzienne
        sprawozdania UM);
        -regularnie uczestniczą w odprawach służbowych w siedzibach oddziału oraz w
        szkoleniach - kilka razy w tygodniu, a nieraz i codziennie.
        Po odejściu agenta z ING NN, przez 2 lata wstrzymuje się agentowi wypłatę
        zarobionej prowizji. Agent, prowadząc działalność gospodarczą, w okresie 3
        miesięcznego wypowiedzenia ponosi koszty, nie mając przychodów, bo musi
        prowadzić obsługę klientów. Ponosi stratę, nie płaci podatków. Co na to
        Ministerstwo Finansów RP i urzędy skarbowe. Czy ta praktyka to nie jest
        przypadkiem działalność powodująca uszczuplanie należnych państwu podatków ?
        Praktycznie każdego roku zmieniano warunki umów cywilnoprawnych dla agentów,
        stosując szantaż - jeśli nie podpiszesz, zostajesz zwolniony i tracisz wszelkie
        uprawnienia. Stosowano więc grożby karalne, które łatwo można udowodnić, bo
        przesyłano do oddziałów faksy, instruujące dyrektorów oddziałów, że tak mają
        postępować. Niektórzy te faksy zachowali na pamiątkę. Dziwnym jest fakt, że tak
        znana grupa ING NN toleruje w Polsce praktyki o których w Holandii i innych
        krajach starej Unii nie poważyliby się nawet pomyśleć.
        • Gość: QQQT@WP.PL Re: moje doświadczenia IP: *.gdynia.mm.pl 27.06.05, 19:51
          A Ciebie Karolu też ścigają jacyś dziwnej maści windykatorzy?
          Ja napisałem pismo do INGNN z żądaniem wyjaśnienia mojego pseudo wobec nich zobowiązania i nie dostałem na nie odpowiedzi. W świetle prawa po rozwiązaniu umowy za porozumieniem stron nie powinni dochodzić ode mnie żadnych roszczeń tymbardziej, że sprawa dotyczy kilkunastu z kilkuset polis, więc nie ma tutaj mowy o działaniu na szkodę firmy. Poza tym wg mojej wiedzy to pomiędzy podmiotami gospodarczymi funkcjonuje coś takieg jak faktura i ew. windykacja może nastąpić z takiego dokumentu (a pomiędzy mną i INGNN nie ma żandej nieuregulowanej faktury)lub ew. jako egzekucja z tytułu wyroku sądowego, którego nie ma i nigdy nie będzie bo przecież wg INGNN jestem winny i nie ma czego udowadniać...można nękać. Zastanawiam się czy w takiej sytuacji można złożyć pozwew o nękanie na tą firmę współpracującą z INGNN i skupującą od niej nieistniejące zobowiązania? Zasadniczo to ja mam w głębokim poważaniu to ich działanie w moim kierunku, ale dochodzi do tego, że nękają moich rodziców pod adresem gdzie prowadziłem dział. gosp., a to już zaczyna mnie powoli denerwować.
          Hmmm jeśli by tak zebrać te wszystkie sprawy to mógłby wyjść niezły pasztet dla prawników z Fundacji Helsińskiej...ciekawe czy chciało by się im zająć tymi sprawami ponad pomoc w sprawie o odszkodowania (nie twierdzę, że takie by mnie nie ucieszyło....w końcu ponad 500 tys składki rocznej im zostawiłem.
          • Gość: Karol Re: moje doświadczenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.05, 22:22
            Mnie akurat nie ścigali, ale znam kilka faktów dotyczących firm windykacyjnych,
            współpracujących z INGNN. Otóż poprzednio była to słynna firma "Kruk" sp. z o.
            o. z Wrocławia. Jej pracownicy otrzymali z ING NN wszelkie dane o byłym
            agencie, włącznie z jego nr.tel;.komórkowego. Znam fakt, że firma ta próbowała
            wyłudzić na jeden nr. sprawy kilka wpłat, oczywiście nie informując w ogóle, z
            jakiego tytułu te wpłaty są INGNN należne. Firma "Intrium Justitia" z Warszawy
            stosuje podobne łobuzerskie praktyki: również wydzwaniają na numery
            tel.komórkowych b.agentów, molestują telefonami członków jego rodziny (żonę,
            córkę, zostawiając wiadomość np. "pan sędzia x prosi o tel. na numer (i tu
            podają nr. firmy "Intrium Justitia"). Każy przypadek to łamanie ustawy o
            ochronie danych osobowych. Moje pytanie : jaka jest podstawa prawna
            przekazywania danych osobowych przez firmę ING NN bez wiedzy agenta ? Czy
            służby prasowe ING NN odezwą się wobec tych kompromitujących faktów ?
      • Gość: gość Re: moje doświadczenia IP: *.telsten.com / 195.205.6.* 27.06.05, 18:55
        Hehe, specjaliści to kierownictwo NN: my byliśmy najwyżej agentami specjalnego
        wyzysku.
      • Gość: piotr Re: moje doświadczenia/ do QQQ- IP: *.aster.pl 27.06.05, 20:53
        Skoro Twoja praca "nosiła symptomy pracy etatowej" ( czyli była zgodna z
        żądaniem art 22 Kodeksu pracy, to w odpowiedzi na działania ING pozwij ich o
        ustalenie stosunku pracy. Pozew w Sądzie pracy jest zwolniony od kosztów wpisu.
        Tzw Intrum Justice można poszczuć psami- bo działa poza prawem ( patrz
        orzeczenie NSA / październik 2004)
        • Gość: QQQT Re: moje doświadczenia/ do QQQ- IP: *.gdynia.mm.pl 27.06.05, 22:29
          A jeśli wniosę taki pozew i udowodnię że zgodnie z definicją można było uznać wykonywane przeze mnie obowiązki jako nawiązanie stosunku pracy to co mam szansę wygrać? Min wynagrodzenie za udowodniony czas pracy i ew. opłacenie w tym okresie zusu?
          • Gość: piotr Re: moje doświadczenia/ do QQQ- IP: *.aster.pl 28.06.05, 23:24
            Gość portalu: QQQT napisał(a):

            > A jeśli wniosę taki pozew i udowodnię że zgodnie z definicją można było uznać
            w
            > ykonywane przeze mnie obowiązki jako nawiązanie stosunku pracy to co mam
            szansę
            > wygrać? Min wynagrodzenie za udowodniony czas pracy i ew. opłacenie w tym okre
            > sie zusu?

            Sorry, że dopiero teraz, ale dawno nie patrzyłem w net. Przede wszystkim dadzą
            Ci spokój, bo przestraszą sie konsekwencji art 281 Kp i ew art 219 Kk- czyli
            faktu,że jesli Sąd uzna Twoje racje - będą karani.( Nie znam dokładnie sprawy)
            Zmiękną, pójdą na ugodę.Nie znam Twoich zarobków z czasu pracy tam,ale
            roszczenie pozwu Ty określasz - także w kwestii finansowej. najlepiej poradzić
            się adw. od prawa pracy ( ok 100 PLN) . Forum to nie miejsce na udzielanie
            porad. Jeśli nasyłają na Ciebie jakiś windykatorów, spytaj się adwokata- czy
            nie wyczerpuje to znamion tzw groźby bezprawnej ( w rozumieniu Kodeksu karnego
            191 &2 Kk). Jeśli tak, to tym lepiej dla Ciebie. powodzenia.
            • Gość: QQQT Re: moje doświadczenia/ do QQQ- IP: *.gdynia.mm.pl 29.06.05, 16:02
              Wielkie dzięki poczytam przepisy i zobaczymy co da się zrobić.
    • Gość: germanik Re: Agenci ubezpieczeniowi walczą o swoje IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.06.05, 17:33
      firmy ubezpieczeniowe oszukuja wszystkich
    • Gość: gość Re: Agenci ubezpieczeniowi walczą o swoje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.05, 18:03
      A co do nadużyć klientów - firmy niestety same napędzały ten proceder
      wywierając olbrzymią presję na agentów i nie podejmując najprostszych działań
      monitoringowych. Agentowi, który nie sprzedawał liczby polis satysfakcjonującej
      kierownictwo, po prostu kazano "coś" zrobić pod groźbą wypowiedzenia umowy. No
      i agenci "coś" robili... Zresztą takie praktyki trwają do dziś i nie zdziwiłbym
      się, gdyby jakaś kontrola wykazała, że 30-40% klientów INGNNP nie jest
      świadoma, jaki produkt posiada, licząc np. na olbrzymią emeryturę z terminówki
      na 25 lat :D. Nie oznacza to, że wszyscy agenci oszukują i wszyscy klienci
      zostali oszukani: wielu z nich ma dobre produkty i jest świetnie obsługiwana.
      Chcę tylko powiedzieć, że ryba psuje się od głowy.
      • Gość: gość - poprawka Re: Agenci ubezpieczeniowi walczą o swoje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.05, 18:04
        Miało być "A co do nadużyć agentów"
    • Gość: dorota Re: Agenci ubezpieczeniowi walczą o swoje IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.06.05, 18:29
      Pracowałam w CU 8 lat i sie przeprowadziłam, stad nastapilo rozwiazanie umowy.
      Lecz zadnego świadczenia wyrównawczego nie otrzymałam.. Prosze o instrukcje,
      jak można dochodzic tego rodzaju wyrównania za 8 lat pracy..
      Obecnie dalej jestem agentem i nie mam na czas całej wypłacanej prowizji, pod
      tym względem CU miało - bo nie wiem jak jest teraz..- u mnie lepsza opinię..
      teraz musze pilnowac, bo inaczej wciąż mnie okradaja.. Czy można z tym coś
      zrobić?
      Ponadto niech ktoś mi powie: jakim prawem firmy ubezpieczeniowe uzależniaja
      wysokość prowizji od szkodowości klienta? jaki wpływ na szkode ma agent? czy
      nie musial on tak samo sie napracować jak przy kazdej innej polisie?
      I czy - jeśli odejmuje sie agentowi prowizje za to ze klient zrezygnował w I-
      szym roku z ubezpieczenia na życie, czy pomniejsza sie takze wynagrodzenie
      lekarza, ktory tego klienta badał? a jeśli nie, dlaczego my pozwalamy sie tak
      okradać?
    • Gość: Klient Re: Agenci ubezpieczeniowi walczą o swoje IP: *.kg.net.pl / 80.51.254.* 27.06.05, 19:08
      Wejdźcie na www.forum.ubezpieczyciel.pl

      Tam można się doczytać ciekawych, szczerych wypowiedzi agentów i pośredników o
      swej pracy, jak to mają klienta w dupie albo starają się mimo kłód pod nogi mu
      profesjonalnie doradzać (to mniejszość).

      Może na branżowym forum podyskutujecie ?
      • Gość: QQQT Re: Agenci ubezpieczeniowi walczą o swoje IP: *.gdynia.mm.pl 27.06.05, 19:55
        Forum jak forum...jest temat...jest reakcja. Jeśli temat Ci nie pasuje nie ma obowiązku czytania ;-)
    • Gość: Małgorzata Małecka Re: Agenci ubezpieczeniowi walczą o swoje IP: *.itpp.pl 27.06.05, 22:40
      Informacja jest nadzieja dla tysięcy agentów wszystkich firm ubezpieczeniowych.
      W umowach obiecuje się zyski latami za przyniesione polisy, a
      gdy "produktywność " agenta spada to zmienia mu się warunki pracy na niemożliwe
      do wykonania, rozwiązuje sie z nim umowę .
    • Gość: Tomasz Re: Agenci ubezpieczeniowi walczą o swoje IP: 217.8.165.* 27.06.05, 23:42
      Jeszcze pracuje.
    • Gość: Jan Re: Agenci ubezpieczeniowi walczą o swoje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.05, 13:59
    • Gość: Jan Re: Agenci ubezpieczeniowi walczą o swoje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.05, 14:11
      Wypowiedź rzeczniczki prasowej że z 20 tysięcy agentów którzy pracowali dla ING
      NNP tych 19 tysięcy którzy odeszli to były osoby nieuczciwe które oszukiwały
      swoich klientów oraz "nieskazitelne towarzystwo ubezpieczeń" jest co najmniej
      śmieszne. Przecież to "wspaniałe" ING jeszcze nie wypłaciło ani jednej złotówki
      tym co odeszli. Natomiast każdy miał do czynienia z firmą windykacyjną za lapsy
      i serendery.
      Umowy agencyjne zmieniono w ten sposób że laps do WUP liczy się przez 3 lata.
      Więc pozostaje teraz zmienić umowę że agent zwraca prowizję przez pierwsze 5
      lat umowy. I znów zgodnie z umową zawartą pomiędzy stronami były agent będzie
      winny dla ING a nigdy odwrotnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka