Dodaj do ulubionych

Unijne śledztwo w sprawie chińskich truskawek

06.07.05, 13:58
>Choć w decyzji Komisji nie wymienia się żadnego
>konkretnego kraju "podejrzanego" o nadmierny
>import truskawek, to nieoficjalnie wiadomo,
>że śledztwo będzie skierowane głównie przeciwko
>Chinom i Maroku, największym importerom mrożonych
>truskawek do Unii.

Wydawałoby sie ze dziennikarze piszacy o gospodarce odrozniaja import od
eksportu...
Obserwuj wątek
    • Gość: Woda Chiny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 14:01
      Praca niewolnika zawsze będzie tańsza! Dopóki Europa i USA będą wspierać
      niedemokratyczne Chiny, dopóty obywatele tych państw będą tracić pracę lub
      zamieniać się z bezwolnych i kiepsko opłacanych pracowników.

      TAK dla demokratycznych Chin, NIE dla importu towarów powstałych dzięki
      niewolniczej pracy!
      • Gość: wolnik Re: Chiny... IP: 213.17.194.* 06.07.05, 14:28
        Właśnie fakt, że się coś od kogoś kupuje powoduje, że ten ktoś ma pracę i
        pieniądze. Niekupowanie zaś towarów z Chin spowoduje, że część pracowników
        straci pracę. To oczywiste. Filozofię Kalego w kwestii wysokości wynagrodzenia
        zostawmy (patrz: polscy hydraulicy we Francji i piekarze w Niemczech). A decyzję
        o tym, czy kupować truskawki europejskie czy chińskie zostawmy konsumentom. TAK
        dla wolnego rynku, NIE dla regulacji. TAK dla dobrych i tanich produktów i
        towarów, NIE dla drogich i kiepskich!

        Pytania dodatkowe: Czy pracownik europejski, któremu zabiera się 40%-50%
        dochodów może nazywać się wolnym człowiekiem? Ile Chińska władza zabiera swoim
        "niewolnikom"?
        • baby1 Nie bardzo rozumiem w jaki sposob ksztaltowana 06.07.05, 14:42
          jest cena naszych truskawek, ze chinskie sa tansze?
          Przeciez w skupie nasze truskawki sa po okolo 250 Euro za tone, reszta ceny to
          koszty przetworstwa i transportu okolo (300 Euro). W jaki sposob chinczycy sa w
          stanie ograniczyc laczne koszty do 450 Euro?
          • Gość: wolnik Re: Nie bardzo rozumiem IP: 213.17.194.* 06.07.05, 14:58
            Jest zupełnie na odwrót. Przetwórcy mają do wyboru gorsze truskawki chińskie za
            450 lub lokalne. Lokalne muszą jeszcze przetworzyć itp., a ponieważ są w stanie
            zaakceptować łączne koszty do np. 550, to oferują za czysty produkt np.250.
            Teraz powstaje pytanie: dlaczego nie opłaca się lokalnie uprawiać truskawek? Czy
            aby koszty (podatki!!!!) nie są zbyt wysokie?
            • pan_pndzelek A Unia jak zwykle od tyłka strony... 06.07.05, 22:30
              A Unia jak zwykle od tyłka strony zabiera się do problemu. Zamiast zbadać
              dlaczego cena truskawek jest w Unii tak wysoka (bo kosmiczne podatki, bo
              zbędne "ubezpieczenia" socjalne, bo związki zawodowe) to "bada" jak zapobiec
              importowi z Chin czy Maroka...

              W Chinach panuje w sferze gospodarczej liberalizm i taki ustrój powinien być
              celem Europy a nie jakieś socjalistyczne przeregulowanie wszystkiego łącznie z
              krzywizną banana czy kolorem deski do mięsa w knajpie jak to ma miejsce obecnie
              w ZSREu... Z Chin można i należy brać przykład... a że nie ma tam de**kracji? A
              potrzebna ona komu? Oddam demokrację za chińskie warunki dla prowadzenia
              działalności gospodarczej... jeszcze dopłacę, żeby tę szmatę (de**krację) ktoś
              zabrał...
              • Gość: Mati Re: A Unia jak zwykle od tyłka strony... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 23:35
                Jesteś chory. Bo trudno wyobrazić mi sobie zdrową osobę, która pragnie żyć w
                państwie totalitarnym, z zamkniętą mordą, skazaną na łaskę władz.

                To wszystko co piszesz, było już przerabiane i w dużym stopniu skończyło się
                komunizmem. Kapitalizm puszczony na żywioł nie sprawdza się. A jeśli chcesz
                pracować w chińskich warunkach, to przecież nikt Cię tu nie trzyma.
              • Gość: bang! Re: Bzdury pana "pndzelka"... IP: 129.81.192.* 07.07.05, 16:36
                "pan_pndzelek" pewnie zna Chiny (tzw. "Ludowe")
                tylko i wylacznie ze slyszenia. Pewnie gdyby
                tam kilka razy pojechal to nie plotlby teraz
                takich bzdur jak Piekarski na mekach.

                p.S. Mimo wszystko - demokracja ma pewne zalety
                panie "pndzelek"... Ja, np. wcale nie tesknie
                za stalinizmem, czy maoizmem!
            • truskawki_mrozone Re: Nie bardzo rozumiem 08.07.05, 03:22
              Przetworcy, czyli chlodnie? W jaki sposob moga oni kupic swieze truskawki z
              Chin, przeciez u nas dostac mozna tylko mrozone? Czy masz na mysli tych dalszych
              przetworcow, ktorzy kupuja mrozone i cos z nimi robia?
          • truskawki_mrozone CENA KRZTALTOWANA JEST TAK 08.07.05, 03:32
            Polacy produkuja truskawki. Glowna czesc produkcji sprzedaja chlodniom. Resztki
            (ilosciowo, nie jakosciowo) sprzedaja w detalu nam, konsumentom truskawek
            "surowych". Chlodnie obrabiaja truskawki, chlodza i sprzedaja dalej:
            (1) do sklepow, oraz (2) producentom korzystajacym z mrozonych truskawek
            (jogurty, lody, slodycze o smaku truskawkowym). Klucz do calej sprawy polega na
            tym, ze truskawki surowe sa PRZEDE WSZYSTKIM skupowane w hurcie, przez chlodnie.

            W zwiazku z tym, jezeli jestes producentem, ktory potrzebuje truskawek
            mrozonych, masz do wyboru kupno (1) polskich truskawek mrozonych, oraz (2)
            chinskich lub marokanskich truskawek mrozonych. Poniewaz chinskie truskawki
            mrozone sa tansze, kupujesz chinskie. WSZYSCY kupuja chinskie. Co sie dzieje?
            Polskie chlodnie musza zaczac sprzedawac po tej samej cenie do chincycy, aby
            utrzymac zbyt. Skoro musza sprzedawac truskawki MROZONE tanio, aby sprostac
            konkurencji chinskiej, nie moga placic duzo w skupie truskawek SUROWYCH, no bo
            wowczas cena truskawek mrozonych bylaby zbyt wysoka.

            W ten sposob cena chinskiej truskawki mrozonej wplywa na cene truskawki surowej.
        • Gość: Centrala Re: Chiny... IP: *.cec.eu.int 06.07.05, 17:43
          >A decyzję o tym, czy kupować truskawki europejskie czy chińskie zostawmy
          konsumentom.

          Jaki masz wplyw na pochodzenia truskawek kupujac jogurt truskawkowy czy batonik
          z truskawkowym nadzieniem?
          • Gość: wolnik Re: Chiny... IP: 213.17.194.* 08.07.05, 12:09
            A co ma do tego pochodzenie? Jesteś konsumentem jogurtu czy batonika i to ty
            oceniasz jego smak. Jeśli ci odpowiada, to kupujesz dalej, a jeśli nie - to nie.
            A "jeśli nie widać różnicy, to po co przepłacać?". Gdybyś się przejmował
            pochodzeniem surowców, to musiałbyś przeprowadzić szczegółowe śledztwo, bo
            batonik to nie tylko truskawki, ale także inne półprodukty i surowce. Głowa by
            cię rozbolała. Dlatego konsument MUSI ocenić stosunek cena/jakość produktu
            końcowego. Oczywiście istnieje jeszcze reklama (np. "dobre, bo polskie", "z
            polskiego mleka" itp.), jeśli kogoś obchodzi pochodzenie surowców. Ludzie
            zrozumcie wreszcie, że wolność polega na ciągłych wyborach i decyzjach
            konsumenckich. Wolny konsument może oczywiście podjąć decyzję, że: "do
            Bydgoszczy będę jeździł, a w tym sklepie kupować nie będę!", ale to jego prawo
            (bo jego pieniądze). Można też kierować się ceną (im droższe, tym lepsze), ale
            nie mogą tego robić wszyscy (ktoś musi zdecydować co woli kupić i w ten sposób
            wpłynąć na cenę).
            • Gość: Thea do Wolnik Re: Chiny... IP: *.arcor-ip.net 09.07.05, 00:45
              Wolnik a jak nie bedziesz mial za co kupic, gdy nie bedziesz mial pracy i
              zarobku przypomniesz sobie to co napisales na tym forum?
              Nie zycze ci zostania bezrobotnym, zycze ci zastanowienia sie nad tym co
              popierasz, czyje miejsca pracy dotujesz, o czyj wzrost BSP dbasz.
              Ci co sporowadzili truskawki z Chin do Polski nie szanujac swojego kawalka ziemi
              jak i pracy swoich ludzi w rolnictwie, goniac rolniköw w niechec produkcji
              plodöw rolnych, powinni byc pozostawieni siedziec na tych truskawkach ktöre
              sprowadzili bez troszczenia sie o swoje panstwo, o kieszenie spoleczenstwa,
              tylko troszczyli sie o wlasne bogactwo i wlasne kieszenie majac miliony ludzi
              pracujacych w d..... Jak widzisz w karaju w ktörym mieszkam nie spotyka sie
              truskawek z Chin, spotyka sie krajowe z naszych pöl i takie wlasnie kupujemy
              mimo ze ceny sa o wiele wyzsze niz w Polsce. Nie kupie w sklepie jade rwac na
              plantacje do rolnika a skoro jestem zmuszona do kupna truskawek w sklepie to
              zagladam na etykiete pochodzenia.
        • truskawki_mrozone Re: Chiny... 08.07.05, 02:25
          w pelni sie zgadzam.
      • johngalt Co to jest niewolnictwo 06.07.05, 15:24
        Praca za stawke rynkowa nie staje sie niewolnicza tylko dlatego, ze w czyims
        wydzimisie jest stawka za niska.
        Niewolnictwo jest wtedy, gdy ktos zmusza cie do pracy. W Chinach mozesz odejsc
        w kazdej chwili.
        Niewolnictwo jest tez wtedy, gdy zamiast placic ci stawke rynkowa pracodawca
        zmuszony jest placic place minimalna.
        • Gość: liberty Re: Co to jest niewolnictwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.05, 17:39
          Niewolnictwem jest wyzysk uprawiany przez państwo. Lekko licząc >60% pracowniczej pensji jest rabowane (dochodowy, VAT, akcyza, różne opłaty, inflacja-podatek emisyjny, koszty monopoli, koszty niewykorzystanych możliwości, służba wojskowa-świadczenie w naturze itd.). Co prawda jakąś część z tego dostajemy (?) z powrotem, ale ze znaczną niedogodnością-bo fatalnej jakości i na warunkach władzy. Pracodawcy nie wyzyskują pracowników-chyba, że wtedy, gdy celowo nie wypłacają należnej zapłaty. Natomiast sam fakt płacenia "mało" (dla jednego maluch to dużo, dla innego mercedes mało...) za pracę nie jest jeszcze wyzyskiem. Jest po prostu rynkową ceną za niskokwalifikowaną pracę przy dużej liczbie chętnych. Jeżeli mamy do wyboru chleb o podobnej jakości, ale 3x droższy od innych, to kupując go postępujemy nieracjonalnie. Identycznie zachowują się pracodawcy-kupują usługę (efekt pracy) i nie ma powodu, by za nią przepłacali. Jeżeli tak będą robić, rychło zasilą szeregi bankrutów
      • Gość: to ja Chiny w jakiejkolwiek formie sa zagrozeniem dla IP: *.nsw.bigpond.net.au 07.07.05, 01:15
        wolnego swiata. Dlatego nalezy utrudniac Chinom rozwoj gospodarczy jak tylko sie
        da. Dla krotkoterminowych zyskow, Amerykanie i Europejczyct beda dupe lizac
        Chinczykom. Do momentu kiedy sie obudza z reka w nocniku. Chiny silne
        gospodarczo pokaza swoje pazurki. Do tej pory bedzie ich z 1,5 miliarda, dwa
        razy wiecej niz USA i Europa do kupy. Indie sa warte poparcia poniewaz nie
        stanowia takiego zagrozenia, maja bardziej demokratyczne rzady, no i stawiaja na
        inteligencje, a nie walke klas.
        • johngalt Hitlerowiec??? 07.07.05, 04:05
          Gość portalu: to ja napisał(a):

          > Dlatego nalezy utrudniac Chinom rozwoj gospodarczy jak tylko si

          No tak, niech zyja w nedzy, umieraja, cierpia. Ale zaraz... dlaczego nie zyczyc
          by tego wlasnie tobie? Bo bialasy sa wyzsza cywilizacja???
      • ironiczny_roman Re: Chiny... 07.07.05, 14:13
        A moim zdaniem właśnie niepotrzebnie USA i Europa szczegółnie wprowadaja
        ograniczenie. Taka polityka protekcyjna do niczego nie doprowadza. Na długi
        okres zawsze lepiej wychodzą te państwa, które liberalnie otwierają się na
        świat. Patrz np. Irlandia.
    • Gość: wolnik Re: Unijne śledztwo w sprawie chińskich truskawek IP: 213.17.194.* 06.07.05, 14:49
      Wydawałoby się, że dziennikarze piszący o gospodarce mają choć podstawową wiedzę
      o ekonomii. Należałoby skomentować absurdalność całej sytuacji. Lobby
      producentów domaga się ograniczenia (najlepiej zakazu) importu tanich produktów
      i towarów. Dzięki temu MILIONY konsumentów będą mogły zapłacić wyższą cenę za
      rodzime produkty, a grupka producentów (rodzimych) będzie mogła spać spokojnie,
      bo już nie będzie konkurencji z zewnątrz. W rezultacie ceny jeszcze wzrosną, a
      jakość spadnie. W niedalekiej przyszłości wyjdą na jaw wielkie afery, że
      "nielegalnie" sprowadzano tanie produkty i sprzedawano po lokalnych cenach jako
      rodzime.

      Rację miał śp. Kisiel, że socjalizm to system, w którym bohatersko walczy się z
      problemami niespotykanymi w innych systemach.
      • Gość: graf Re: Unijne śledztwo w sprawie chińskich truskawek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 16:28
        "Naszym głównym celem nie są więc cła, ale reforma rynku owoców i warzyw"
        RERORMA, a o wolnym rynku niestety nie słyszeli, gdzie oni się uczyli ekonomi, w
        Stailngradzie?? :)

      • Gość: hm Re: Unijne śledztwo w sprawie chińskich truskawek IP: *.aster.pl 06.07.05, 22:09
        właściwie to trzeba zaorać te truskawki i przjeśc na coś opłacalnego

        a swoja drogą - ci Chińczycy sa naprawde dobrzy - truskawki?!?!

        nawet truskawki
        • wicurpix Re: Unijne śledztwo w sprawie chińskich truskawek 06.07.05, 23:18
          Odpowiadasz na :

          Gość portalu: hm napisał(a):

          > właściwie to trzeba zaorać te truskawki i przjeśc na coś opłacalnego

          Masz rację, proponuję przerzucic sie na uprawe marychy :-)))
      • Gość: Mati Re: Unijne śledztwo w sprawie chińskich truskawek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 23:29
        Zapominasz o tym, że ten polski rolnik co zarobi, wyda swoje pieniądze
        najpewniej w Polsce dając pracę kolejnym osobom.

        To, że kupujemy produkty z Unii, to nie jest taki problem, bo tam są podobne
        standardy cywilizacyjne. Jeśli jednak będziemy masowo wykorzystywać nędzę
        Chińczyków, to sami sobie sprowadzimy na głowę ich system pracy - czyli np. czy
        Ci rękę maszyna utnie to wszyscy mają w D.

        A Chińczyk też może być informatykiem.
      • truskawki_mrozone Re: Unijne śledztwo w sprawie chińskich truskawek 08.07.05, 04:07
        Wolnik - sytuacja jest absurdalna, ale taka jest. Polska niestety nie jest
        odizolowana od rynkow swiatowych, ale w nich siedzi, a od polityki Unijnej jest
        uzalezniona. Prawda jest taka, ze nikt na swiecie nie podporzadkowal sie prawom
        rynku. Amerykanie chronia swoj rynek stalowy i tekstylny ile tylko moga, mimo ze
        przestali byc w nim konkurencyjni z 10-20 lat temu. Unia chroni partykularne
        interesy swoich czlonkow. Polityka bananowa jest idealnym przykladem takiej
        polityki. Spor miedzy USA i UE o Airbusa/Boeing to samo - USA subsydiuja
        Boeinga, Niemcy, Wielka Brytania i Francja, subsydiuja swoja czesc Airbusa
        (zreszta to samo robi Brazylia wobec Embraera i Kanada wobec Bombardier) - jak w
        takim rynku wyksztalcisz bez subsydiow swojego wlasnego producenta samolotow?
        nie wyksztalcisz i tyle. Teoria ekonomiczna jest fajna, ale o ile sie wszyscy do
        niej stosuja. Gdy niektorzy uczestnicy rynku sie nie stosuja, to nie masz co
        sie bawic w puryste ekonomiste, bo albo grasz tak jak inni, albo znikasz z rynku
        nastepnego dnia (i co z tego ze byles bohaterem i grales "czysto"?). Zauwazyles
        moze ile jest w UE spraw dumpingowych na stal spoza UE? (Rosja, Ukraina,
        Kazachstan?) To wolny rynek? Nie, protekcja jakiej nie widzial swiat. Ale taka
        jest polityka Unii i czym wczesniej to zauwazy Polska, tym lepiej.

        Dlaczego Unia negocjuje umowe o wolnym handlu z Ameryka Pld., a Ukrainy nie chce
        przyjac? Dlaczego chce przyjac Turcje? Kazde Panstwo w Unii ma swoje interesy i
        ich broni uzywajac calej Unii. Czym lepiej to zrozumiemy, tym lepiej.

        A propos Chin, to byc moze nie wiesz, ale chinczycy eksportuja i zalewaja rynek
        chlamem, i jesli chodzi o chlam, to narzekaja na protekcjonizm na swiecie. Ale
        swoj rynek chronia jak nic, tak jak Japonczycy. Na przyklad zakladaja sprawy
        dumpingowe jedna za druga na produkty w ktorych nie sa konkurencyjni, tj. w
        produktach skomplikowanych, wymagajacych technologii, lub gdzie technologia gra
        duza role w kosztach produkcji. Wiec nawet ten tygrys chinski sam sie bawi w
        protekcjonizm jesli chodzi o ich rynek. Te teorie wolnorynkowe sa fajne, ale
        jesli wszyscy je wyznaja.

        I ostatni watek: mowisz o grupie producentow, "ktorzy beda mogli spokojnie spac.
        "Chyba nie wiesz o kim mowisz. Widziales tych rolnikow? Oni juz lub jeszcze
        zapieprzaja w polu, gdy ty sie kladziesz spac.
        • Gość: wolnik Re: Unijne śledztwo w sprawie chińskich truskawek IP: 213.17.194.* 08.07.05, 12:56
          Szanowny Panie,
          Sytuacja JEST oczywiście absurdalna, bo:
          - ochrona lokalnych producentów jest ograbianiem obywateli (w przypadku
          truskawek dotyczy to milionów konsumentów, także biednych i bezrobotnych), a
          "dotowaniem" grupki producentów; i z tym faktem trudno polemizować;
          - to, że "Amerykanie chronią swój rynek" mnie nie interesuje; skoro ich
          (podatników) na to stać...;
          - nieprawda, że "nikt na swiecie nie podporzadkowal sie prawom rynku", bo one
          działają ZAWSZE i OBIEKTYWNIE, jak grawitacja; jeśli ktoś powiesił się na
          sznureczkach i udaje, że lata, to nie znaczy, że "nie podporządkował się prawom"
          grawitacji!
          - "spać spokojnie", to taka metafora (trudne słowo!) i nie należało tego zwrotu
          brać dosłownie; chodziło raczej o to, że producent ma "gdzieś" potrzeby rynku i
          nie martwi się o zbyt produktu, nie musi nic przewidywać itp. (to niewątpliwie
          wygodne);
          - widziałem rolników, nawet z b. bliska!!;
          - niestety nie wie Pan, o której chodzę spać i o której wstaję, ani też "jak
          zapieprzam" (m.in. po to, żeby w podatkach zapłacić wszystkim "chronionym", ale
          to oczywiście jest "sprawiedliwe społecznie")
          - proponuję prostszy sposób "ochrony rynku": niech Pan jedzie do polskich
          producentów i kupi sobie (za swoje pieniądze!!) świeżutkie truskawki (najlepiej
          kilka ton), pomoże im Pan napewno!

          Pozdrawiam
          • truskawki_mrozone Re: Unijne śledztwo w sprawie chińskich truskawek 09.07.05, 00:09
            Prosze Pana:
            ad 1. Cena truskawek sie nie zmieni. Cene dyktuja nie producenci, tylko
            przetworcy (lody, jogurty), oraz sieci handlowe. To jest walka miedzy polskim
            plantatorami i chlodniami z jednej strony, a chinskimi/marokanskimi (czyli de
            facto hiszpanskimi i francuskimi) plantatorami/chlodniami i duzymi europejskimi
            sieciami/przetworcami z drugiej. Na koncu procesu produkcji, cena jogurtu,
            lodow, slodyczy sie nie zmieni. Zmieni sie tylko i wylacznie cena truskawki
            mrozonej, ale nie w sklepie, tylko u hurtownikow. Dla konsumentow ta konkretna
            sprawa nie bedzie miala zadnego skutku, cena w sklepie sie nie zmieni. Sklep
            moze zarobi wiecej (jesli chinczycy wygraja), lub mnie (jesli polacy).

            Ad 2. Amerykanow przytoczylem w kontekscie mojego glownego argumentu, ze wszyscy
            chronia rynek., a to powinno Pana interesowac (w swietle mojego argumentu, ze
            skoro wszyscy nie graja czysto, to nie ma co grac czysto)

            Ad 3. ze prawa rynku dzialaja obiektynie i subiektywnie, to moze i prawda, ale
            "prawa rynku" zakladaja nieinterwencje ze strony czynnikow zewnetrznych, czyli
            rzadow w tym wypadku. Mi chodzilo o to (zreszta pan wie, o co chodzilo chyba,
            wiec nie rozumiem po co ten kazuizm), ze skoro wszyscy maja w dupie, ze prawa
            rynku by wymagaly, ze sie nie stosuje protekcji, to my tez ta zasade powinnismy
            miec w dupie, jezeli chodzi o nasze, polskie, interesy.

            Ad 4. mam nadzieje, ze z bliska, to pan widzial nie rolnikow, tylko ich zony/corki!

            Ad 5. co do chodzenia spac i zapieprzania, to rzeczywiscie nie wiem co pan robi
            i o ktorej Pan chodzi spac, ale mysle, ze wie Pan o co chodzi. To sa ludzie
            bardzo ciezko pracujacy, i to za jakie gowniane pieniadze.

            Kolejny watek: a propos praw rynku i rolnictwa. W USA (sorry, ze o stanach, ale
            bylem tam troche i stad moje jedyny doswiadczenie porownawcze) rolnikow juz nie
            ma, sa tylko wielkie koncerny, i prawdziwych owocow/warzyw tez nie ma. same
            gowno biotech, truskawki wielkosci arbuzow, bez smaku, kartofle smierdza ryba,
            bo maja jakis gen z ryby aby ich stonka nie wchrzaniala - to sa te prawa rynku,
            prosze Pana. Nie zawsze dzialaja.
            • Gość: wolnik Re: Unijne śledztwo w sprawie chińskich truskawek IP: 213.17.194.* 13.07.05, 14:10
              Szanowny Panie,

              Ad.1.Proszę nie sugerować, że nie widzi Pan związku między ceną truskawek
              (mrożonych czy nie) a ceną produktów końcowych (jogurtów, lodów itp.). Skoro
              surowce przetwórca można kupić taniej, to w walce z konkurencją MOŻE obniżyć
              cenę swojego produktu końcowego i prędzej czy później to zrobi (pozornie, z
              chęci ZYSKU). Powtarzam: MA TO ZNACZENIE dla konsumenta końcowego!! Gdyby tak
              nie było, to przecież nie byłoby tego całego problemu z tanimi chińskimi
              truskawkami.

              Ad.2.Nie chodzi o grę czysto, czy nie czysto. Kto chroni "swój rynek", to nie
              "gra nieczysto", tylko strzela gola do własnej bramki. Powtarzam: ochrona rynku
              kosztuje, a państwo chroniące rynek musi mieć na to pieniądze, a te bierze od
              obywateli w formie podatków. I płacą za te fanaberie WSZYSCY podatnicy, a nie
              tylko konsumenci truskawek!!

              Ad.3."Polski interes", to więcej pieniędzy w kieszeni obywateli i ochrona, ale
              nie "swojego rynku", lecz wolnej konkurencji (wg Pana nomenklatury: aby inni nie
              grali nieczysto).

              Ad.4.Nie bardzo rozumiem po co ten atak. Ja jestem normalny. A pracę na roli
              znam po prostu z autopsji.

              Ad.5.Są też ludzie brzydcy, chorzy, głupi, mający stale pecha itp. W ogóle świat
              jest bardzo zróżnicowany.

              Ad.kolejny wątek. Z Pana poprzednich wypowiedzi wynika, że Amerykanie bardzo
              chronią swój rynek. Potem twierdzi Pan, że produkty są beznadziejne. No i sam
              Pan widzi do czego doprowadziła ta ochrona! I to są właśnie PRAWA RYNKU!!!!!

              A w ogóle, jeśli ten wolny rynek jest taki zły, to dlaczego nie wprowadzić
              centralnego planowania, regulacji i dystrybucji na WSZYSTKIE PRODUKTY I TOWARY.
              Przecież to nie jest sprawiedliwe, że tylko truskawki, rolnicy itp.
              Obawiam się, że to już było i się raczej nie sprawdziło.
    • mike-great Kiedyś radziecka stonka, dziś chińskie truskawki.. 06.07.05, 22:21
      Kiedyś radziecka stonka, dziś chińskie truskawki.
      Jedz chińskie - będziesz miał(a) bardziej żółtą!
    • Gość: rex UNIA COŚ WYMYŚLI. PRZECIEŻ TAM MAJĄ NASZYCH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 22:23
      tuzów ekonomicznych i politycznych: lewandowski, lewartow... pardon, geremek.
      Myślę, że dadzą radę.
      • maksimum Re: UNIA COŚ WYMYŚLI. PRZECIEŻ TAM MAJĄ NASZYCH 06.07.05, 23:17
        Gość portalu: rex napisał(a):

        > tuzów ekonomicznych i politycznych: lewandowski, lewartow... pardon, geremek.
        > Myślę, że dadzą radę.

        Oni tamw Brukseli za malo zarabiaja i dlatego trzeba nalozyc cla naimport
        wszystkiego z Chin i podniesc pensje biurokratom brukselskim.
    • Gość: dziadok Polska to europejski DZIAD !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 22:46
      Gdyby francuskie banany albo greckie oliwki były zagrożone to już widzę, jak
      p.....y szirak prycha dzibem. A że to jakieś polskie truskawki to problem
      dziadów.
    • wicurpix Re: Unijne śledztwo w sprawie chińskich truskawek 06.07.05, 23:22
      Swoją drogą dziwię się, że Polacy do tej pory nie zaproponowali powołania specjalnej Komisji d/s Truskawki. Nazywałaby się Komisją Truskawkową...hłe hłe
    • Gość: RafUSA Re: Chinskie truskaki sa bez smaku IP: *.gkw.amlaw.com 07.07.05, 01:21
      i niech nikt nie zaprzecza bo w przeciwnienstwie do 99.99% Polakow znam smak tych
      truskawek, wygladaja pieknie, dorodne, w zasadzie smakuja jak woda z zapachem... (czyli nie
      smakuja niczym) nie tylko chinskie truskawki tak smakuja, identyczne sa i meksykanskie i nie
      tylko meksykanskie, kalifornijskie to samo, za to chyba najwieksze jakie rosna na swiecie...
      szkoda aby dzieci nie znaly samku normalnych truskawe... i najgorsze ze dzieki Chinom... i
      Unii, ale unijne truskawki tez sa do niczego... ktos sie nie zgadza?...
      • Gość: MACIEJ Chinskie truskaki sa bez smaku WOLNY RYNEK IP: *.ny325.east.verizon.net 07.07.05, 05:14
        Wolny rynek czyli klient zadecyduje ktora truskawke chce kupic.
        Jesli Amerykanom smakuja polskie truskawki i chca za nie wiecej zaplacic,to
        kogo glowa o to boli?
        Po co komisje i cla skoro truskawki sa dla ludzi,a nie dla komisji.
        • Gość: bang! Re: WOLNY rynek, czy rynek konsumenta??? IP: 129.81.192.* 07.07.05, 16:51
          Jak to juz ktos slusznie w swoim poscie zauwazyl -
          wiekszosc truskawek NIE trafia do bezposredniej
          konsumpcji, a jako surowiec do dalszego przetwarzania
          (lody, batoniki, jogurty, itp.). A producentom
          zywnosci bardziej zalezy na niskich cenach surowca,
          nizli JAKOSCI (i tak wszysto sie "wymiesza"...).
          Przecietny konsument nie ma tu wiec
          praktycznie nic do powiedzenia!
      • truskawki_mrozone Re: Chinskie truskaki sa bez smaku 08.07.05, 04:16
        Gdyby tak bylo, kolego, to nikt by ich nie kupowal, szczegolnie do przetworow,
        gdzie smak sie liczy, a nie prezencja.
    • Gość: a.g. Do zwolenników "wolnego rynku". IP: 195.205.254.* 07.07.05, 09:44

      Mamy globalne przeludnienie - populacja ludzka wynosi ponad 6 mld, a dla
      gospodarki wystarczyłaby mniejsza niż 2 miliardowa populacja. Zgodnie z prawami
      wolnego rynku podaż ludzi nad popytem na ich pracę powinna powodować spadek płac
      do poziomu biedy. Do tego prowadzi wolny rynek w sytuacji istnienia nadmiernej
      populacji!

      Jak się przed tym bronić? Należy walczyć z wolnym rynkiem wszelkimi dostępnymi
      sposobami. Doskonałego przykładu jak to robić dostarczają WIELKIE PRYWATNE
      KORPORACJE. Wykształciły one szereg mechanizmów do zwalczania wolnego rynku -
      stosują m.in. umowy wyłącznościowe, sprzedaż wiązaną, wrogie wykupywanie firm,
      stosują patenty w celu uniemożliwienia konkurentom sprzedaży produktów
      współpracyjących z ich własnymi produktami, tworzą kartele, lobbują rząd w celu
      wprowadzenia rozwiązań legislacyjnych sprzyjających im, niekorzystnych dla
      pracownikow i konkurentów.
      • Gość: bang! Re: Do zwolenników "wolnego rynku"... IP: 129.81.192.* 07.07.05, 16:45
        Masz racje "a.g."! Wiekszosci wielkich ponad-narodowych
        koncernow, czy to bedzie producent slodkiej wody
        (ostatnio zamiast cukru - przynajmniej w USA -
        dodaja "high fructose corn syrup"...) typu
        Coca Cola Co., czy wielki koncern farmaceutyczny
        typu "Pfizer", czy "Merck Co." wcale, a to wcale nie
        zalezy na istnieniu prawdziwie wolnego rynku.
        Chodzi tylko i wylacznie o utrzymanie globalnej
        dominacji w okreslonej grupie produktow!!!
    • truskawki_mrozone Procedury Ochrony Rynku - Prawnik 08.07.05, 04:19
      Jestem prawnikiem zajmujacym sie w Brukseli procedurami ochrony rynku. Szukam
      kontaktu z polskimi plantatorami truskawek/chlodniami a by omowic ta sprawe.
      Prosze o maila pod adres:

      truskawki_mrozone@gazeta.pl

      • maksimum Re: Procedury Ochrony Rynku - Prawnik 08.07.05, 04:48
        truskawki_mrozone napisał:

        > Jestem prawnikiem zajmujacym sie w Brukseli procedurami ochrony rynku. Szukam
        > kontaktu z polskimi plantatorami truskawek/chlodniami a by omowic ta sprawe.
        > Prosze o maila pod adres:
        >
        > truskawki_mrozone@gazeta.pl

        To mnie zdumniewa!
        Krotko mowiac ,nie bedziesz ognia wymyslal,lecz trzeba ci przedstawic dowody,ze
        tansze truskawki z Chin wplywaja na bankructwa polskich plantatorow.
        Jak dlugo trzeba myslec,zeby dojsc do wniosku,ze jesli i ziemia i robocizna sa
        tansze w Chinach niz w Polsce,to truskawki tam uprawiane MUSZA byc tansze od
        polskich.
        W Chinach od dawna produkuje sie tansze
        buty,tekstylia,telewizory,komputery,telefony komorkowe niz w Polsce i czy na
        wszystko tez trzeba bedzie nakladac cla,zeby klient nie mogl taniej kupic.
        Dlaczego dbacie o nieefektywnego producenta a nie o klienta?
        Czy rzad powinien dbac o wiekszosc(klienci) czy mniejszosc(producenci)ludnosci?
        Bo jesli dba sie o mniejszosc kosztem wiekszosci,to wychodzi na to,ze rzad jest
        przeciwko swoim obywatelom.
        • truskawki_mrozone Re: Procedury Ochrony Rynku - Prawnik 08.07.05, 17:34
          ja sie z Panem zgadzam, ale ile razy trzeba powtarzac, ze Unia stosuje
          protekcje. Jezeli my po raz 600 w historii mamy byc bohaterami, grac czysto, i
          dostac w dupe za to, to ja pasuje. Unia wprowadza cla zaporowe na produkty z
          innych panstw, aby bron swoich producentow. Cla dumpingowe sa nalozone na
          kilkadziesiat, jesli nie kilkaset, produktow. Do tej pory byly to cla nalozone w
          interesie innych niz Polska krajow. Teraz beda cla na produkty POLSKIE. Skoro my
          mamy doplacac do tych setki produtkow europejskich, to nich teraz europejczycy
          doplacaja do naszych truskawek. Niech Pan nie zapomina, ze nie jestesmy
          odizolowani. Jestemy czescia UE, i jako jej czesc nie prowadzimy niezaleznej
          polityki handlowej. To Unia decyduje co chronic, a co nie. Skoro chronia
          produkcje poszczegolnych krajow, to dlaczego maja nie chronia moich rodzimych
          producentow truskawek.

          Notabene, konsumenci do tego nic nie maja, bo ceny w sklepach i tak sie nie
          zmienia. Ceny w sklepach ustalaja nie producenci truskawek, ale przetworcy (np.
          Danone, lody, etc) do spolki z sieciamy handlowymi. Dla nich jest to wazna
          bitwa, bo jezeli Chinczycy wypra Polakow z rynku, to Oni (tj. sieci handlowe i
          przetworcy) nadal beda sprzedawac swoje kichy po tej samej cenie, i roznice w
          cenie truskawek wezma sobie do kieszeni. Jezeli te cla wejda w zycie, to jedynie
          zmieni sie zysk przetworcow i sieci. To wszystko.

          Pozdrawiam,
      • Gość: fresh_fruits Re: Procedury Ochrony Rynku - Prawnik IP: 213.17.194.* 08.07.05, 12:26
        Szanowny Panie Truskawko_Mrożona,
        Z przyjemnością zawiadamiamy, że nasz rynek NIE POTRZEBUJE żadnych "ochroniarzy
        rynkowych". Tzw. ochrona rynku powoduje tylko jego zdegenerowanie. Pieniądze nie
        przepływają tam gdzie powinny, tj. do producenta lepszego i tańszego, lecz do
        producentów ochranianych i urzędasów (ochraniarzy i innych uszczęśliwiaczy;
        takie regulacje zawsze powodują korupcję). W rezultacie producent chroniony
        produkuje coraz gorzej i drożej, co uderza w konsumentów, a tych są miliony!!

        Z poważaniem,
        Fresh_fruits for rotting_vegetables
        • truskawki_mrozone Re: Procedury Ochrony Rynku - Prawnik 08.07.05, 17:28
          Szanowny Panie Fresh Fruits - nie wiem kto Pana ustanowil Rzecznikiem Interesu
          Publicznego "naszego rynku", ale gratuluje promocji. Prawda jest taka, ze Unia
          chroni swoj rynek przez zalewem produktow z innych panstw. Odsylam na strone
          Komisji, gdziej jest tabela z clami dumpingowi i panstwami z ktorych pochodza
          produkty nimi oblozone. Problem jest taki, ze My, jako konsumenci i tak
          doplacamy do produkcji unijnej, tylko do tej pory doplacamy do produkcji w
          innych krajach europejskich. Teraz, po raz pierwszy, cala unia bedzie doplacala
          do naszych truskawek.

          Z powazaniem,
          • maksimum Re: Procedury Ochrony Rynku - Prawnik 08.07.05, 19:34
            truskawki_mrozone napisał:

            > Szanowny Panie Fresh Fruits - nie wiem kto Pana ustanowil Rzecznikiem Interesu
            > Publicznego "naszego rynku", ale gratuluje promocji. Prawda jest taka, ze Unia
            > chroni swoj rynek przez zalewem produktow z innych panstw. Odsylam na strone
            > Komisji, gdziej jest tabela z clami dumpingowi i panstwami z ktorych pochodza
            > produkty nimi oblozone. Problem jest taki, ze My, jako konsumenci i tak
            > doplacamy do produkcji unijnej, tylko do tej pory doplacamy do produkcji w
            > innych krajach europejskich. Teraz, po raz pierwszy, cala unia bedzie
            doplacala
            > do naszych truskawek.
            >
            > Z powazaniem,

            Zgadzam sie z tym,ze Polska EU nie zmieni a powinna korzystac z tego co EU
            gwarantuje,ale jest to mimo wszystko dzialanie na krotka mete,bo moze powiekszyc
            roznice w cenach w EU oraz na rynkach poza EU.
            Juz w chwili obecnej wszystko w EU jest drozsze niz w USA mimo nizszych plac w
            EU.
            • truskawki_mrozone Re: Procedury Ochrony Rynku - Prawnik 09.07.05, 00:14
              To prawda, ale to nie wynika z braku protekcji w stanach. Przeciez USA sa o
              wiele bardziej protekcjonistyczne niz UE. W USA jest KILKASET cel dupmingowych,
              glownie na chiny.
          • Gość: fresh_fruits Re: Procedury Ochrony Rynku - Prawnik IP: 213.17.194.* 13.07.05, 14:20

            truskawki_mrozone napisał:
            > My, jako konsumenci (...)doplacamy do produkcji unijnej

            Teraz przynajmniej już wiemy po co NAS chcieli w Unii.

            > Teraz, po raz pierwszy, cala unia bedzie doplacala do naszych truskawek.

            No i teraz już wiemy po co WY chcieliście być w Unii.

            Bilans jest oszałamiający!!!!! Gratuluję dobrego samopoczucia!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka