nihiru
06.07.05, 15:01
Jak przeglądam ostatnio gazety, to dochodzę do wniosku, że właściwie jedyną
sprawą która definitywnie dzieli te dwie partie to podatek dochodowy. Różnią
się - oczywiście - wieloma sprawami, ale w tej jednej żadna partia nie widzi
możliwości kompromisu. Dlaczego?
Czy nie uważacie, że dobrym pomysłem byłoby połączenie stosunkowo wysokiej
kwoty wolnej od podatku (PiS) i jednej stawki podatku(PO)? Oczywiście, stawka
ta musiałaby być wyższa niż to 15% postulowane w tej chwili.
Takie rozwiązanie zapewniłoby uproszczenie systemu, przy jednoczesnym
poszanowanie owej słynnej "sprawiedliwości społecznej".
Pytam się, bo nie jestem fachowcem od podatków i może umknął mi jakiś
haczyk...