Dodaj do ulubionych

Sąd: Lasy należą do Habsburgów

IP: spox:* / 192.168.20.* 08.10.02, 19:25
nie tylko to odamy po wejściu do iuni
Obserwuj wątek
    • Gość: AT Re: Sąd: Lasy należą do Habsburgów IP: proxy / 193.0.117.* 08.10.02, 19:31
      Sprawa formalna, sąd nie oddalił wyrok I instancji ale uchylił
      wyrok I instancji przyznającej rację nasdleśnictwu i uwzględnił
      apelację Habsburgów.
      • Gość: bolek Re: Sąd: Lasy należą do Habsburgów IP: *.kat.forthnet.gr 08.10.02, 21:23
        ja bym proponowal aby od teraz cwiczyc sciaganie gaci...
        nie tytlko lasy oddadza ale i ..........
    • Gość: x Re: Sąd: Lasy należą do Habsburgów IP: 153.19.176.* 09.10.02, 07:17
      Habsburgów można co najwyżej wpuścić do lasu - na grzyby i
      jagody!
    • Gość: Koko Re: Sąd: Lasy należą do Habsburgów IP: *.am.lodz.pl 09.10.02, 08:47
      Trzeba będzie wskrzesić Janosika - nie ma rady:]]]
      Koko
    • Gość: Adam Re: Sąd: Lasy należą do Habsburgów IP: *.marelli.com.pl / 139.128.141.* 09.10.02, 08:57
      Nie tylko Habsburgom odebrano nieruchomości. A co z Polakami,
      którym zabierano różne fabryczki, a nawet domy? A potem wszyscy
      się dziwią, że Polacy stają się tylko wyrobnikami, a nie są
      właścicielami.
    • Gość: Toni Re: Sąd: Lasy należą do Habsburgów IP: *.telia.com 09.10.02, 09:15
      A jak Habsburgowie weszli w posiadanie tych drzewek ?
    • Gość: rosa Re: Jest jescze ta Polska czy nie IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 09.10.02, 10:15
      Wydaje się, że Polski już nie ma - są tylko parcele pod
      tymczasowym zarządem Polaków.
      • Gość: Krzysztof Filcek Re: Jest jescze ta Polska czy nie IP: *.freedomhouse.kiev.ua / 192.168.0.* 09.10.02, 10:51
        Wzmiankowani Habsburgowie byli obywatelami polskimi i jako tacy
        mieli takie same prawa do wlasnosci jakie ma Rosa i inni
        anonimowi Polacy gleboko zatroskani o przyszlosc Ojczyzny.
        • Gość: xyz Re: Jest jescze ta Polska czy nie IP: *.dialup.optusnet.com.au 09.10.02, 11:17
          Trzeba znalezc potomkow Mieszka I. Moze na tych lepiej wyjdziemy?
          Tak to wszystko wyglada, gdy rzad unika zalatwienia tzw. spraw trudnych. Unia
          ich unikac nie bedzie.

          Sklony w przod
          xyz
        • Gość: xyz Re: Jest jescze ta Polska czy nie IP: *.dialup.optusnet.com.au 09.10.02, 11:17
          Trzeba znalezc potomkow Mieszka I. Moze na tych lepiej wyjdziemy?
          Tak to wszystko wyglada, gdy rzad unika zalatwienia tzw. spraw trudnych. Unia
          ich unikac nie bedzie.

          Skony w przod
          xyz
        • Gość: xyz Re: Jest jescze ta Polska czy nie IP: *.dialup.optusnet.com.au 09.10.02, 11:20
          Trzeba znalezc potomkow Mieszka I. Moze na tych lepiej wyjdziemy?
          Tak to wszystko wyglada, gdy rzad unika zalatwienia tzw. spraw trudnych. Unia
          ich unikac nie bedzie.

          Skony w przod
          xyz
    • Gość: Mac Re: Sąd: Lasy należą do Habsburgów IP: 213.25.195.* 09.10.02, 12:02
      Prawidłowo. Trzeba oddać to co się ukradło.
    • Gość: ajax Las Habsburgów IP: *.ite.waw.pl 09.10.02, 13:08
      Reprezentujesz filozofię Indian - nie uznajemy prawa wlasności do ziemi, lasów,
      wody, nie uznajemy nawet granic państwowych (unia). Jak Indianie skończyli,
      wszyscy dobrze wiemy. Boli cudza (!) własność. Zazdrościsz i żałujesz, żeś z
      biedoty. Zapewniam cię, że prywatny właściciel lepiej zadba o ten las niż
      wykwalifikowany leśniczy (nawet nadleśniczy) z urzędu. Skończy się rabunkowa,
      masowa wycinka co cenniejszych drzew, zwałka śmieci komunalnych, kradzieże
      drzew przez "miejscowych", wałęsające się psy z okolicznych gospodarstw.
      • Gość: Koko Re: Las Habsburgów IP: *.am.lodz.pl 09.10.02, 13:15
        Dobre sobie. Europa zachodnia zadrości nam ilości lasów i zwierzyny. Ale dzięki
        takim jak Ty, wkrótce fora ze dwora, Pańskie będzie ogrdzone drutem kolczastym,
        a Ty będziesz mógł zbierać sobie grzybki w Internecie.
        KOko
        • Gość: ajax Re: Las Habsburgów IP: *.ite.waw.pl 09.10.02, 15:48
          Mnie to nawet pasuje. W polskim lesie bywam ostatnio rzadko i z niejakim
          obrzydzeniem. Śmieci, sssyyyffff.... !!! Nie wiem skąd czerpiesz
          samozadowolenie, jakoby Europa zazdrościła nam tych lasów ? To propaganda.
          Polecam lasy USA - szczególnie Pensylwania, Nowy Jork, Wyoming, Montana,
          wprawdzie czasami ogrodzone drutem kolczastym i siatką, za to czyste, pełne
          zwierzyny, grzybów, jagód. W dużej części są one prywatne.

          Podobnie jest z jeziorami. Te państwowe, gminne i zarządzane przez PGRyb. są
          wytrzebione z wszelkiego życia zwierzęcego i zatrute. Prywatne są wprawdzie
          ogrodzone, za to pełne ryb i czyste. Za wędkowanie należy tam zapłacić, za to
          haczyki nie rdzewieją od nadmiaru kwasu w wodzie.

          Pozdrowienia
      • Gość: babariba Do ajaxa IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 09.10.02, 21:08
        Gość portalu: ajax napisał(a):

        > Reprezentujesz filozofię Indian - nie uznajemy prawa wlasności do ziemi,
        lasów,
        >
        > wody, nie uznajemy nawet granic państwowych (unia). Jak Indianie skończyli,
        > wszyscy dobrze wiemy. Boli cudza (!) własność. Zazdrościsz i żałujesz, żeś z
        > biedoty. Zapewniam cię, że prywatny właściciel lepiej zadba o ten las niż
        > wykwalifikowany leśniczy (nawet nadleśniczy) z urzędu. Skończy się rabunkowa,
        > masowa wycinka co cenniejszych drzew, zwałka śmieci komunalnych, kradzieże
        > drzew przez "miejscowych", wałęsające się psy z okolicznych gospodarstw.
        *************************************************************************

        Ciekawe, skąd się takie mądre biorą? I skąd taka wiedza?
        Lat temu parę miałem nieprzyjemność przez kilka tygodni pracować przy wycince
        lasu. Było to konieczne, bo "jeść trzeba". Cięliśmy 20-25 letni las sosnowy, a
        drewno poszło "na klepkę" do sal gimnastycznych.
        Trzeba tu chyba dodać, że las ten był zasadzony w ramach PLANOWYCH zalesień z
        lat 50-tych i 60-tych. I za "bolszewickie" pieniądze.
        Wycinka, w której uczestniczyłem odbywała się w takim krótkim okresie, kiedy
        całkowicie zrezygnowano z PAŃSTWOWEGO nadzoru nad gospodarką w PRYWATNYCH
        lasach. Pod hasłem, że PRYWATNY WŁAŚCICIEL lepiej zadba o swoją WŁASNOŚĆ.
        A tu g...no, po naszym pobycie, 4 ha byłego lasu wyglądało jak Westerplatte po
        bombardowaniach.
        To nie był jedyny kawałek lasu tak potraktowany przez PRYWATNYCH właścicieli w
        tym (ok. połowy lat 90-tych) okresie całkowitej swobody gospodarowania PRYWATNĄ
        własnością leśną.
        Przejedź się ajax'ie choćby przez Suwalszczyznę.
        Chlebek, chlebkiem - miałem ja jednak wątpliwości co do sensu takiej leśnej
        rzeźni i zapytałem właściciela w trakcie którejś z przerw na papierosa, czy mu
        tego lasu nie szkoda?
        "Lasu szkoda - odpowiedział właściciel - ale dzieci jeszcze bardziej..."
        I to by było na tyle.
        Pozdrawiam, G.

        • Gość: ajax od ajaxa IP: *.ite.waw.pl 10.10.02, 09:16
          Masz rację. Nie można uogólniać tak, jak ja to pozwoliłem sobie zrobić.
          Tłumaczy mnie szczupłość miejsca dla wypowiedzi na tym forum. Wśród prywatnych
          właścicieli również są tacy, którzy są nastawieni na rabunek, tzw. szybki zysk.
          Tego nie da się uniknąć w żadnej dziedzinie gospodarki. To w skali mikro. A w
          skali makro zauważam pozytywne tendencje, bynajmniej nie dzięki sektorowi
          państwowemu (chroniczny brak funduszy, zła organizacja, ...).

          Wracając do wątku Habsburgów. Zagadnienie jest bardzo szerokie : prawnicze,
          gospodarcze, ekologiczne, społeczne, a nawet polityczne. Ja, skromny obywatel
          tego kraju, legalista, opowiadam się za zwrotem majątków zabranych po 1939
          roku, spełnieniem roszczeń zabużan, kamieniczników, przemysłowców i ich
          spadkobierców. Nie razi mnie historyczne nazwisko - Habsburg. On może się
          nazywać Gutman, Pawlak, a nawet Kargul. Jeśli niezawisły sąd uzna, że zabór
          jego majątku przez totalitarne państwo był bezprawny, to należy mu się zwrot w
          naturze, lub równowartość pieniężna.

          Odp.: Tacy mądrzy jak ja rodzą się dzięki genom odziedziczonym po przodkach i
          pogłębiają tę cechę przez codzienną pracę nad sobą. Polecam.
          • Gość: babariba Do ajaxa raz jeszcze IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 12.10.02, 17:49
            Gość portalu: ajax napisał(a):

            > Masz rację. Nie można uogólniać tak, jak ja to pozwoliłem sobie zrobić.
            > Tłumaczy mnie szczupłość miejsca dla wypowiedzi na tym forum. Wśród
            prywatnych
            > właścicieli również są tacy, którzy są nastawieni na rabunek, tzw. szybki
            zysk.
            >
            > Tego nie da się uniknąć w żadnej dziedzinie gospodarki. To w skali mikro. A w
            > skali makro zauważam pozytywne tendencje, bynajmniej nie dzięki sektorowi
            > państwowemu (chroniczny brak funduszy, zła organizacja, ...).
            >
            > Wracając do wątku Habsburgów. Zagadnienie jest bardzo szerokie : prawnicze,
            > gospodarcze, ekologiczne, społeczne, a nawet polityczne. Ja, skromny obywatel
            > tego kraju, legalista, opowiadam się za zwrotem majątków zabranych po 1939
            > roku, spełnieniem roszczeń zabużan, kamieniczników, przemysłowców i ich
            > spadkobierców. Nie razi mnie historyczne nazwisko - Habsburg. On może się
            > nazywać Gutman, Pawlak, a nawet Kargul. Jeśli niezawisły sąd uzna, że zabór
            > jego majątku przez totalitarne państwo był bezprawny, to należy mu się zwrot
            w
            > naturze, lub równowartość pieniężna.
            >
            > Odp.: Tacy mądrzy jak ja rodzą się dzięki genom odziedziczonym po przodkach i
            > pogłębiają tę cechę przez codzienną pracę nad sobą. Polecam.
            **************************************************************

            Gratuluję genetycznego garnituru, jednak oprócz dziedzictwa danego przez
            przodków warto używać też wiedzy. Choćby o tym, w jakim stanie były lasy w
            chwili przejmowania tego "majątku" przez totalitarne państwo, ile było w
            okresie totalitaryzmu planowych zalesień także na terenach nigdy nie
            upaństwowionych.
            I ile z tych zalesień wynikało z "gospodarskiego" podejścia komuny do majątku
            ludu pracującego miast i wsi, a ile z dbałości PAŃSTWOWYCH służb leśnych o
            utrzymanie równowagi w ekosystemie.
            A także, ile za to wszystko zapłaciliśmy my wszyscy, tak... tak, także ty
            ajaxie.
            Pozdrawiam, G_rz
            • Gość: ajax Re: Do ajaxa raz jeszcze IP: *.ite.waw.pl 15.10.02, 15:54
              > Gratuluję genetycznego garnituru, jednak oprócz dziedzictwa danego przez
              > przodków warto używać też wiedzy.

              Dziekuje za gratulacje. Wiedze nabyta tez posiadam i stale poglebiam. Wprawdzie
              elektronika jest daleka od prawa, ekonomiki i gospodarki lesnej, jednak i na te
              dziedzy pozwalam sobie miec wlasny poglad. Jako liberal popieram prywatna
              wlasnosc jako najbardziej efektywna. Jestem w mniejszosci, niestety.

              > ludu pracującego miast i wsi,

              Dawno nie slyszane okreslenie
              Dziekuje za pozdrowienia. Trzymam sie cieplo.

              Milego dnia i dobrego samopoczucia.

              ajax
      • kyle_broflovski Re: Las Habsburgów 09.10.02, 23:44
        members.iinet.net.au/~miroslaw/Poznanski.htm
    • Gość: Koko Re: Sąd: Lasy należą do Habsburgów IP: *.am.lodz.pl 10.10.02, 10:57
      >[...]Mnie to nawet pasuje. W polskim lesie bywam ostatnio rzadko i z niejakim
      >obrzydzeniem. Śmieci, sssyyyffff.... !!! Nie wiem skąd czerpiesz
      >samozadowolenie, jakoby Europa zazdrościła nam tych lasów ? To propaganda.
      >Polecam lasy USA - szczególnie Pensylwania, Nowy Jork, Wyoming, Montana,
      >wprawdzie czasami ogrodzone drutem kolczastym i siatką, za to czyste, pełne
      >zwierzyny, grzybów, jagód. W dużej części są one prywatne.
      >Podobnie jest z jeziorami. Te państwowe, gminne i zarządzane przez PGRyb. są
      >wytrzebione z wszelkiego życia zwierzęcego i zatrute. Prywatne są wprawdzie
      >ogrodzone, za to pełne ryb i czyste. Za wędkowanie należy tam zapłacić, za to
      >haczyki nie rdzewieją od nadmiaru kwasu w wodzie.

      Miałem na myśli takie kraje jak Niemcy, a nie Szwecja oczywiście, która ma
      ogromną ilość lasów. A zazdroszczą nam bioróżnorodności, nie skanalizowanych
      rzek, dużej ilości „nieużytków” nadrzecznych, czy też nieźle utrzymanych
      rezerwatów. (Nawet tych naszych biednych zahukanych, ale jeszcze jakoś żyjących
      niedźwiedzi i wilków).
      Co do śmieci to zgoda, ale jest to wynik złej polityki utylizacyjnej (np. droga
      wywózka w niektórych regionach, a powinna być chyba finansowana przez gminy),
      wraz z niestety niską kulturą społeczeństwa (jeśli zagrodzimy lasy, to tylko
      więcej śmieci wyląduje na poboczach dróg – nb. wywożą je w ten sposób nie ci
      najbiedniejsi, bo posiadający jakieś samochody).
      Jest oczywiste, że prywatny właściciel ma gdzieś szersze dobro ogólne - jakieś
      tam sprawy ochrony gatunków, itp. Tnie jak mu się opłaca i tyle. Tylko własność
      społeczna gwarantuje zachowane takich interesów. To zresztą niezwykle typowe
      myślenie typu ultra liberalnego: coś nie działa sprawnie – po cóż biedzić się
      nad naprawą, kontrolą, itp. - sprywatyzować, a najlepiej zlikwidować).
      No i w końcu co do tych wspaniałych, ale ogrodzonych lasów. Trzeba się jasno
      zdeklarować, czy nie chodzi w gruncie rzeczy o to, aby wszelkie dobra były
      dostępne jedynie dla kasty Panów, zaś pospólstwo zaganiamy do slumsów?...
      KOko – parweniusz.



Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka