Gość: MACIEJ
IP: *.ny325.east.verizon.net
26.10.02, 06:23
WSJ oct 24-2002.
W Stanach wydajnosc pracy rosla 1,4% rocznie w latach 1973-1995.
W latach 1996-2000 wydajnosc pracy rosla 2,4%.
Czyli w drugiej polowie lat 90 tych wydajnosc rosla szybciej,wlasnie
wtedy,gdy byla nadprodukcja pieniedzy.
To pobudzanie popytu spowodowalo wielki boom na hi-tech i wiele z tych firm
przetrwalo mimo ze NASDAQ sie zapadl.
w 2001r wzrost wydajnosci pracy w Stanach byl 4,5% glownie dzieki zwiekszeniu
produkcji i zmniejszeniu zatrudnienia.
Na dluzsza mete wzrost wydajnosci pracy rzedu 4,5% jest raczej niemozliwy,ale
fachowcy przewiduja wzrost 2-2,75% w ciagu nastepnych 5-10 lat.
Wzrost wydajnosci pracy powoduje spadek cen towarow na otwartym rynku,a nie
jak darr.darek zauwazyl ciagly wzrost cen.
Chyba ze pisal o zamknietych rynkach jak EU i Polska.
Greenspan powiedzial,ze wiekszy wzrost wydajnosci pracy spowodowany byl
glownie przez IT i w przeciwienstwie do Fizyka twierdzi,ze sa jeszcze szanse
na wiekszy wzrost wydajnosci pracy dzieki IT.
Czyli pobudzanie popytu panie darr.darek w latach 90 tych nie poszlo w gwizdek
lecz we wzrost wydajnosci pracy.