Gość: Bujo IP: *.elsat.net.pl 17.02.06, 22:52 Sądząc po tytule tej publiakcji myslałem, że chodzi o sztuczki banków wogóle a nie tylko co do kredytów mieszkaniowych. Chyba już czytałem kiedyś na łamach gazety identyczny tekst. Nic nowego. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: domek Re: Jakie pułapki zastawiają banki na klientów? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.02.06, 23:14 Szkoda, ze autor nie zauwazyl jeszcze jedej rzeczy. A mianowicie - strate tzw. malej ulgi budowlanej. Gdy refinansujemy kredyt to nie jest juz to kredyt na budowe czy kupno domu, wiec nie mozemy skorzystac z ulgi odstetkowej i odliczyc jej od przychodu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaceek śmieszne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.06, 23:18 Czytelnik przenoszący kredyt z BPH do FortisBanku powinien iść po radę do okulisty albo nauczyciela czytania a nie do gazety. UMOWY SĄ PO TO ŻEBY JE CZYTAĆ PRZED PODPISANIEM. A teraz jest wielce zaskoczony tym, że bank realizuje umowę i chce złotówek a nie franków. Śmieszne. Odpowiedz Link Zgłoś
rozowykot Re: śmieszne 17.02.06, 23:40 to wcale nie jest śmieszne! Umowy kredytowe są napisane takim językiem,że trzeba co najmniej 2 jak nie 3 fakultety skończyć ,żeby wiedzieć o co chodzi. A BPH przoduje w złym traktowaniu klienta. Pracownicy niektórych oddziałów są tak niesympatyczni,że zastanawiam się kto tu dla kogo i chyba klient dla panienki w banku ,żeby miała się na kim wyżyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zigi Re: śmieszne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.06, 23:46 masz to wyboru kilkanascie innych bankow, kredyt to powazna sprawa - nie znasz sie - nie bierz! nie znasz sie , a wziales - nie narzekaj! trzeba bylo wynajac prawnika, wtedy dopiero bys sie dowiedzial ile kosztuje wiedza! pozdro! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaceek Re: śmieszne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.06, 00:50 Jak się nie przeczytało i myślało się, że bank to dobry wójek z ameryki co przywozi pieniądze siostrzeńcom, to rzeczywiście przy spłacaniu może nie być do śmiechu. Nie mam dwóch fakultetów, kredyty hipoteczne wziąłem już dwa w życiu. Zanim wziąłem pierwszy przeczytałem kilka artykułów w gazetach, porozmawiałem z kilkoma fachowcami z expandera i innych agencji. Odwiedziłem kilka banków, targi mieszkaniowe. Jak coś było dla mnie nie jasne pytałem. Jak nie dostałem satysfakcjonującej odpowiedzi pytałem dalej. Trochę mi to zajęło, ale dzięki temu że nie wziąłem pierwszego z brzegu kredytu, w skali 30lat zaoszczędzę ok. 40000zł. Myślę że warto było. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ADMIN Re: śmieszne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.06, 01:02 jeśli już to "wujek", nie "wójek" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaceek Re: śmieszne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.06, 13:22 Dziękuję za głos w dyskusji. Po Twojej uwadze moja wypowiedź stała się dużo bardziej zrozumiała. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dx55 Re: śmieszne IP: 62.93.42.* 18.02.06, 14:00 Faktycznie traktowanie klientów w BPH jest poniżej krytyki, śiedzi wredna baba i zniechęca do brania kredytu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szmeterling Re: śmieszne IP: *.acn.waw.pl 19.02.06, 18:57 klient nie mogl przelac kasy w PLN, bo BPH podal mu w zaswiadzczeniu do splaty rachunek w CHF. wiem, bo mialam podobny przypadek w Multibanku jak ten opisywany w artykule. tez napisali mi w zaswiadczeniu, ze mam splacic kredyt w CHF a nie w PLN. kiedy okazalo sie, ze bank sie pomylil, uznal swoj blad i przyjal kase w CHF, mimo ze w umowie byla splata w PLN. dla banku jedyna strata byl brak zysku, a ja czulam sie usatysfakcjonowana takim rozwiazaniem. znaczy to, ze dla chcacego nic trudnego.... wszystko zalezy od banku i oddzialu! Odpowiedz Link Zgłoś
corgan1 a w bankach daje sie cokolwiek negocjować? 17.02.06, 23:19 czy to nie jest tak że pani za biurkiem chlipiac kawe podstawia świstek do podpisu i albo się na niego godzisz albo paszoł won? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zigi Re: a w bankach daje sie cokolwiek negocjować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.06, 23:40 Negocjowałes kiedys cos poza miejscem w kolejce do sikania w pubie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MSB Re: a w bankach daje sie cokolwiek negocjować? IP: 195.94.206.* 18.02.06, 13:50 Jestem świeżo po zaciągnięciu kredytu - Nordea - nie dość, że oprocentowanie 2.18 w CHF, to do tego jeszczee udało mi się zbić prowizję. Podobnie z developerem - cena mieszkania -1,5% i podniesienie karnych odsetek 4x w stosunku do stawki wyjściowej. Tak naprawdę to żadna sztuka. Nikt mi nie mówił, że jak coś się nie podoba to out. Klasyczne negocjacje. My oferujemy tyle, a ja chc tyle i ostatecznie spotykaliśmy się gdzieś w połowie drogi. Szybko, sprawnie i obie strony zadowolone. Bank i developer i tak nieźle zarobią, a ja będę miał pare tysięcy do przodu. Sama przyjemność. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dx55 Re: a w bankach daje sie cokolwiek negocjować? IP: 62.93.42.* 18.02.06, 14:04 To prawda w banku da się negocjować, sam też brałem ostatnio kredyt hipoteczny i zeszli z marży 1,5% do 0,7%, tylko się trzeba uzbroić w cierpliwość, trwało to dwa tygodnie, ale korzyści są oczywiste. Odpowiedz Link Zgłoś
krzych.korab Bankierzy martwiąc się o mnie każą mi płacić więce 19.02.06, 07:58 j. Czy to powinno być ich zmartwienie ? Gdzie tu wolność wyboru i demokracja ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Nie znoszę słownictwa wojskowego IP: *.resnet.purdue.edu 18.02.06, 06:50 Po co takie słownictwo? "Wojna banków"? Co drugie zdanie to "wojna", podczas gdy chodzi o konkurencję. Inna sprawa, gdy mowa o nabieraniu klientów. Czy chodzi o nadanie negatywnych skojarzeń działaniom na wolnym rynku, czyli np. konkurencji? M.in. takie artykuły powodują powszechną niechęć do wolnego rynku w Polsce. Albo: "Łakomym kąskiem są też osoby, które już mają kredyt hipoteczny i można je "podkupić" od konkurencji." Po co takie wyrażenia?? Człowiek nieobyty z ekonomią pomyśli zaraz o jakichś niecnych knowaniach na szkodę klienta. "Narady wojenne?" A może "badanie rynku"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karol63 Re: Nie znoszę słownictwa wojskowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.06, 06:58 Ten kraj to jedna wielka sztuczka. Odpowiedz Link Zgłoś
business3 Tchnienie Stalina i Hitlera ciągle trwa nad Polską 18.02.06, 12:52 Tchnienie Stalina i Hitlera ciągle trwa nad Polską... Jeszcze te rozbiory... To zadecydowało w dużej mierze o nienormalności tego kraju - instytucji w nim, i ich regulacji. No i jeszcze 16 lat liberalnego rozkradania gospodarki i robienie kapitalizmu od doopy strony... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: Nie znoszę słownictwa wojskowego IP: *.resnet.purdue.edu 18.02.06, 07:01 Tzn. nie mówię, że działania banków są dobre, czy że powinny być legalne czy coś. Mam tylko zastrzeżenia do naładowanego emocjami, zupełnie nieadekwatnego słownictwa, które ostatnimi czasy jest powszechnie w Gazecie stosowane w miejsce normalnego słownictwa ekonomicznego. Zamiast o podaży mówi się o jakichś broniach czy arsenałach, zamiast o sprzedaży mówi się o "odbiciu części rynku", zamiast o konkurencji mówi się o "walce". Takie słownictwo powoduje całkowicie błędne myślenie o rynku i zjawiskach ekonomicznych, typu "nie pozwólmy hipermarketom zawładnąć naszymi kieszeniami", itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CHF Przecież to normalne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.06, 07:08 Otóż BPH zażyczył sobie, by na jego konto wpłacić złotówki, a nie franki. Klient napisał reklamację, ale bank nie ustąpił. Odpisał, że "transakcja była finansowana w Polsce, więc spłata powinna nastąpić w złotych przy zastosowaniu naszego kursu sprzedaży dewiz". To oznacza dla klienta spore straty na przeliczeniach kursowych. Wyborcza z choinki się urwała? Przecież to, że banki zarabiają krocie na przeliczeiu z franka na złotówki to normalne i ma miejsce przy każdej racie. Odpowiedz Link Zgłoś
magda1237 Re: Przecież to normalne 18.02.06, 13:43 Też mam kredyt hipoteczny w BPH we frankach szwajcarskich. Ostatnio dostałam informację z banku o podwyższeniu oprocentowania z 3,46 % do 3,80 %. Wściekłam się bardzo bo myślę że kredyty powinny tanieć a nie drożeć. Gdy brałam kredyt i zapytałam w banku czy istnieje możliwość negocjacji oprocentowania usłyszałam odpowiedź że nie, a tyle się słyszy że można negocjować warunki. Nie wiem co to będzie z tymi kredytami we frankach ale obawiam się że coraz mniej się będzie opłacało je brać. Natomiast co do tego klienta który chciał przenieść swój kredyt do innego banku to dziwię się że nie wiedział że banki zarabiają na przewalutowaniu. Dla mnie to byłoby oczywiste Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sodamos A ja mam sposób na negocjacje...:-))) IP: *.krrit.gov.pl / 194.181.253.* 27.02.06, 15:44 Ja negocjowałem z bankiem i... się udało:-))))))))))))))) To wszysto zależy od tego jakich argumentów sie używa. Moje argumenty były jasne, proste i klarowne (może dlatego, że sprzedawałem kiedyś ofertę bankową, znam sytuację i moje uzasadnienie celnie trafiało do głów bankowców???). Oczywiście może to być sukces całkowicie przypadkowy, bo ktoś miał dobry humor..., jestem dobrym klientam..., a może ktoś doszedł do wniosku, że lepiej obniżyć oprocentowanie bo, faktycznie się przeniesie i skorzysta z kredytu refinansowego... Banki trzeba nauczyć, że klient postepuje racjonalnie i jest świadom otaczającej go sytuacji ekonomiczno-gospodarczej... Ja myslę, że to się będzie zmieniać, właśnie na korzyść klienta. Myślę też, że właśnie teraz, w chwili kiedy będą wchodziły na rynek nowe promocje, takie negocjacje będą prowadzone z sukcesem. Kto jest zainteresowany pomocą zapraszam na priv: sodamos@gmail.com Pozdrawiam, A. Odpowiedz Link Zgłoś
brokowisko Co tata Rydzyk zrobił z pieniędzmi na stocznię? 18.02.06, 10:59 Co ojciec Rydzyk zrobił z pieniędzmi na stocznię? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość w berecie Re: Co tata Rydzyk zrobił z pieniędzmi na stoczn IP: *.lodz.msk.pl 18.02.06, 12:22 wybudował suchy dok w Toruniu ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc Re: Jakie pułapki zastawiają banki na klientów? IP: *.77.classcom.pl 18.02.06, 14:09 ... bez komentarza o wiedzy autora oraz owego klienta banku. Przed zaciągnięciem kredytu warto czegoś się o nim dowiedzieć (samemu lub u fachowców) Na rynku są dostępne kredyty walutowe (zaciągane i spłacane w walucie) oraz kredyty denominowane (wypłacane i spłacane w złotówkach ale przeliczane wg kursu kupna (wypłata kredytu) i sprzedaży (spłata)). Jeżeli klient przychodzi do Banku to tak naprawdę doradca raczej nie wspomina o kredytcie walutowym ale "narzuca" kredyt denominowany, przy którym bank zarabia na tzw, spreadzie (widełkach), czyli różnicy między kursem kupna i sprzedaży. Przykład: Biorę kredyt 100.000 zł w CHF (denominowany) 100.000 / 2,48 (kurs kupna) = 40.322,60 CHF (kwota w walucie) Gdyby klient spłacił kredyt tego samego dnia, wtedy traci 2.822,63 zł: 40.322,60 CHF * 2,55 = 102.822,63 zł Zaciągnąłem kredyt 100.000 zł, muszę spłacić 102.822,63 zł Jednym słowem - Biorac kredyt denominowany w walucie trzeba brać pod uwagę owy spread (widełki, różnice kursowe) oraz możliwy wzrost kursy waluty (im wyższy kurs tym wyższa rata miesieczna) i wzrost tzw stopy bazowej (LIBOR (dla CHF, USD), EURIBOR (dla EUR), ...); oprocentowanie zmienne = marża banku (stała) + stopa bazowa Odpowiedz Link Zgłoś
kasiakn Re: Jakie pułapki zastawiają banki na klientów? 18.02.06, 16:04 Wszystko to prawda, ale nawet wiedząc o spreadzie dałam się zrobić w butelkę GETIN bankowi.Rozumię,że po innym kursie kupują, po innym sprzedają,i to zaakceptowalam. Tyle tylko,że nikt nie poinformował nas o rozpiętości widełek. Ostrzegam wszystkich przed Getin -u nich aktualny kurs kupna CHF to 2,3670, a sprzedaży 2,5130- prawie 15 groszy. I taka rozpiętość jest cały czas. Mamią ludzi niskimi odsetkami (brałam kredyt samochodowy),a potem dobijają go kursem. Poza tym panienka była totlnie niezorientowana i początkowo wyliczyla nam raty do splaty po kursie kupna, a dopiero w dniu podpisania umowy dotarło do niej,że należy wziąść pod uwagę kurs sprzedaży.Widząc mojeoslupienie powiedziala,że możemy zrezygnować z kredytu, a tak w ogóle, to ona tu jest na zastępstwie.Nie mogliśmy zrezygnować, bo uruchomil już procedury sprzedaży i wszystkie formalności były załatwione.Dobrze,że chodzilo tylko o samochód. Przy kredycie hipoteczym różnica bylaby nie do zaakceptowania.Uważajcie na banki, bo ja myślalam,że coś o tym wiem, ą okazalo się,że wachlarz sztuczek jest nieograniczony.Przy kredycie hipotecznym chyba rzeczywiście lepiej poprosić o radę fachowca, chociaż jeden z nich poproszony o radę, jako jeden z pierwszych zaproponował mi Getin, a gdy wspomnialam o spreadzie zaklopotany przyznal, że rzeczywiście ma chyba najwyższy na rynku. Sprawdźcie przed podpisaniem umowy! Powodzenia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kasiakn Re: Jakie pułapki zastawiają banki na klientów? 18.02.06, 16:50 i jeszcze może praktyczny przykład: w BPH, jak dowiedziono gdybym spłaciła dług 100000 w tym samym dniu, w którym go zaciągnęłam doplaciłabym ponad 2000 zł.Zobaczcie ile za jeden dzień takiego kredytu zarobiłby na spreadzie Getin: 100 000 :2,3670=42247,57- tyle CHF daje Getin za 100 tys zł, gdy pożycza 42247,57 * 2,5130=106168,14 -tyle złotowek każe sobie Getin oddać przy spłacie. Jak widać to tzry razy tyle ile zarabia na różnicy kursu kupno/sprzedaż BPH.Do tego jak w każdym banku dochodzi oprocentowanie, a w razie wcześniejszej spłaty- przynajmniej kredytu samochodowego- trzeba uiścić 2% haraczu od wcześniej splaconej sumy. A może ktoś zna bardziej pazerny bank?Może klienci innych banków pochwalą się ile kosztuje 100 tys. kredyt w ich banku? Wtedy mielibyśmy porównanie, gdzie taniej. Acha- i koniecznie napiszcie jakie pulapki stosują. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc Re: Jakie pułapki zastawiają banki na klientów? IP: *.77.classcom.pl 18.02.06, 18:03 Co do Getinu, a raczej DomBanku, jest to na razie niewielki bank, z małym portfelem kredytów, dlatego próbuje róznymi sposobami przyciągnąć klientów. Przeciętny Kowalski rozglądając się po ofertach różnych banków zwróci uwagę (tylko) na oprocentowanie, jeżeli niskie - bierze kredyt. Na tym bazuje większość "nowych" banków. Gdzieś ten bank musi jednak zarobić - jeśli nie na oprocentowaniu to może na spreadzie, różnych opłatach i prowizjach. Swojego czasu BOŚ Bank miał bardzo atrakcyjną ofertę w CHF, niskie oprocentowanie, ale jakie niskie kursy kupna/sprzedaży? jaka "profesjonalna" obsługa, długie oczekiwanie na kredyt. W prawie każdym banku jest jakiś haczyk, np: Ile kredytu dostanę? BPH, PKO - można się zdziwić, że nie dostaniemy tyle kredytu ile wnioskowaliśmy i mamy problem skąd wziąć resztę (kwestia przeliczania kredytu - w dwóch różnych momentach - przy udzielaniu i wypłacie, a kurs może sie zmienić od udzielenia do wypłaty:))Z drugiej strony - są to duże banki więc pewniejsze, mBank, Multibank - oprocentowanie ustalane przez zarząd:), na szczęście jest konkurencja międzybankowa, więc można raczej spać spokojnie, Millennium - mogliby szybciej podejmować decyzje, ale ok Kredyt Bank - szybka decyzja, brak ograniczenia wiekowego (dobry dla rodziców, którzy chcą kupić mieszkanie dziecku). No i dają ubezpieczenie na życie - inne banki często chcą żeby je samemu wykupić. Podsumowując: oprocentowanie to nie wszystko, trzeba zapytać o inne paramentry: szerokość spreadu, jaki koszt prowizji, ubezpieczeń (do czasu wpisania hipoteki, brakującego wkładu, na życie), przewalutowania, wcześniejszej spłaty. Obsługa - w większym banku bardziej profesjonalna, bo większe doświadczenie doradcy, ale "mniej opiekuńcza":) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plumek Re: Jakie pułapki zastawiają banki na klientów? IP: *.chello.pl 18.02.06, 23:05 A czy ktos ma doswiadczenie z ING? Mysle o kredycie h u nich? Odpowiedz Link Zgłoś
setorika Re: Jakie pułapki zastawiają banki na klientów? 19.02.06, 13:00 W BZ WBK nie trzeba płacić haraczu za wcześniejszą spłatę kredytu kipotecznego, ale nie udzielają obecnie kredytów w CHF. Natomiast złotówkowy jest wyzej oprocentowany Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szlomcio Re: Jakie pułapki zastawiają banki na klientów? IP: *.ny325.east.verizon.net 19.02.06, 05:29 dla mnie sa smieszne te pozyczki bankowe polskie,kupuje za gotowke ziemie w Polsce,buduje i czekam juz od 6 lat i obserwuje co sie dzieje na polskim rynku,narazie ide szybko w gore ,moje wklady procentuja tak szybko jak mojego brata w Chorwacji,A wiec Polacy zanim wezmiecie pozyczke z banku to sie zastanowcie czy lepiej nie odlozyc troche gotowki i nia pozniej rozporzadzac,Bank kazdy to najwiekszy zlodziej ktory prawnie Was okrada,niestety !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
weldak_1610 Re: Jakie pułapki zastawiają banki na klientów? 19.02.06, 09:02 szlomcio glupiutki jestes oj glupiutki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miki Brak rzetelności w tym artykule - nic nowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.06, 09:03 Hmmm, jaka Szkoda że Pan Wielgo i Samcik ponownie wykazują taką ignorancję w dążeniu do rzetelnego odkrywania faktów. Żenada. Dobór banków w odpowiednich pozycjach jest żenujący (specjalnie nie pisze jakich, żeby nie uprawiać kryptoreklamy). Czytam kolejny już artykuł Pana Samcika i po raz kolejny zastanawiam się jak to możliwe, że pozwalają Panu jeszzce publikować takie bzudry na zamówienie poszczególnych banków. Namawiam wszystkich, aby sami sprawdzili w wybranych bankach warunki przeniesienia kredytu i zdecydowali o rzetelności Panów Redaktorów. Odpowiedz Link Zgłoś
kozireque Re: Jakie pułapki zastawiają banki na klientów? 19.02.06, 13:29 Jaki bank byscie polecili w sytuacji kredytu na 200K zł, tj. 70% wartosci mieszkania na 20 lat, opcja wczesniejszej splaty, kredyt w CHF (interesuje mnie koszt % i zakladam, ze PLN a pozniej Euro bedzie sie umacnial w stosunku do CHF). Wykonuje wolny zawod a moj PIT roczny raczej daje gwarancje, ze kredyt splace plus mam zabezpieczenie w postaci innej nieruchomosci i moge miec poreczenie. Czyli wlasciwie zero ryzyka dla banku. Wiem, ze musze uwazac na kursy stosowane przez bank, ktore maja paskarski, czasem gorzej niz kantorowy, spread a samo oprocentowanie bywa, ze jest w gestii zarzadu, a nie jest uzaleznione od rynku np LIBOR+0,5% co oznacze, ze jak stopy procentowe pojda w gore to owszem ja rowniez wiecej bede placil, jak pozniej spadna to niekoniecznie obnizy sie oprocentowanie dla mnie. Osobiscie mysle o mBanku, ale boje sie spreadu i % ustalanego uchwalami zarzadu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gutek z BPH trudno negocjować!!! IP: 194.246.124.* 20.02.06, 10:54 z tym negocjowaniem, to nie jest tak prosto. teraz jest inna sytuacja na rynku, ale kiedy bralem kredyt dwa lata temu do wyboru byl praktycznie tylko BPH i PKO BP. musialem wziac w BPH bo w PKO nie mialem zdolnosci. co z tego, ze czytalem umowe i zwrocilem uwage na rozne kruczki. powiedzili, ze albo podpisuje w takiej formie albo wcale. teraz chcialem renegocjowac oprocentowanie, bo rynek sie zmienil. odpowiedzieli, ze nie ma takiej mozliwosci i przez nastepne 20 lat mam placic 4%. sa aroganccy i kompletnie nieelastyczni! mam z tym bankiem jak najgorsze doswiadczenia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANNA Re: Jakie pułapki zastawiają banki na klientów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.06, 10:54 Rady aby negocjować z bankiem, w którym jest kredyt nie są chyba trafione. Mam od kilku lat kredyt hipoteczny w BPH denominowany w CHF - aktualne oprocentowanie to 5,39% (marża banku 4,5% + LIBOR). Zwróciłam się do banku z wnioskiem o obniżenie marży: najpierw mój wniosek "zaginął", po kilkumiesięcznych poszukiwaniach znalazł się i po kolejnym dwumiesięcznym oczekiwaniu zaproponowanu mi marżę 3%(czyli oprocentowanie na poziomie 3,89 a więc dużo więcej niż dostępne kredyty na rynku) ale pod warunkiem zapłacenia gotówką 850zł. za aneks do umowy. Tak wygląda elastyczność banku i dbanie o klienta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doradca kredytowy Re: Jakie pułapki zastawiają banki na klientów? IP: *.krrit.gov.pl / 194.181.253.* 29.03.06, 15:23 Nie znasz się na tym, albo jesteś pracownikiem banku, który ma robić zamieszanie i odradzać naegocjacje z bankiem. Ja negocjowałem i wynegocjowałem i jestem zadowolony. Zaoszczędzę dwie raty w roku, czyli ok. 1200 zł. Jest o co walczyć. Proponuję Wam pomoc w negocjacjach z bankami. Na początku piszemy do banku krótkie pismo i czekamy na odpowiedź. Gwarantuję, że jeżli będzie to większy i poważny bank, a Wy zaciągaliście kredyt min. 2 lata temu to obniżymy oprocentowane od 0,5 do nawet 2%. Za wynegocjowanie przeze mnie obniżki pobieram prowizję. Jeżeli się nie uda, moja strata. Nie pobieram żadnej opłaty. Chcesz spróbować? Pisz. twojdoradcakredytowy@gmail.com Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Admis Re: Jakie pułapki zastawiają banki na klientów? IP: *.c29.msk.pl 29.03.06, 22:37 NIe tylko zastawiane są pułapki dla klientów uciekających ale również stawiane są bariery przez potencjalnymi klientami przychodzącymi. Rzecz dotyczy owej prowizji za wcześniejsza spłatę kredytu. Według nowej ustawy ma być ona 0 dla kredytów <80tyś. Jednakże większość ofert kredytów refinansowych dotyczy kredytów >80000 a więc takich których ta ustawa nie obejmuje.Tak jest w przypadku Multibanku oraz mBanku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wpis Jakie pułapki zastawiają banki na klientów? IP: 217.116.110.* 24.08.06, 00:14 www.goldfinance.pl Kredyty Hipoteczne, Fundusze Inwestycyjne, Ubezpieczenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adrian Jakie pułapki zastawiają banki na klientów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.06, 09:47 najlepiej udac sie do doradcy kredytowego. w warszawie np. www.e- expert.org lub www.goldfinance.pl tazki czlowiek dysponuje wiedza na temat ofert banków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adrian jak uniknac pulapek banków :-) ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.06, 09:53 najlepiej skorzystac z opinii doradcy kredytowego. W warszawie np. www.e- expert.org lub www.goldfinance.pl oni maja wszystkie oferty bankowe i znaja realia. zreszta to ich praca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adrian jak uniknac pulapek banków :-) ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.06, 09:53 jak uniknac pulapek banków :-) najlepiej skorzystac z opinii doradcy kredytowego. W warszawie np. www.e- expert.org lub www.goldfinance.pl oni maja wszystkie oferty bankowe i znaja realia. zreszta to ich praca. Odpowiedz Link Zgłoś