Gość: LongIslander
IP: *.freqelec.com
05.12.02, 16:53
Ten facet gada z sensem. Na swiecie po roku 2000 spadlo
zapotrzebowanie na kable, zwlaszcza swiatlowodowe. Silni, z
zapasami gotowki, sprzedaja ponizej kosztow by sklonic slabszych
do zamkniecia zakladow i ograniczenia w ten sposob swiatowych
zdolnosci produkcyjnych do poziomu zmniejszonego zapotrzebowania.
W takiej sytuacji przejecia i fuzje sa normalne i umozliwiaja
konsolidacje calego przemyslu kablowego w nowej sytuacji
popytowej. Rynek kabli to rynek nabywcy. oczywiscie jesli jakas
firma ma zapasy gotowki i przewiduje, ze rynek zbytu wroci do
sytuacji sprzed 2000 to maze brnac w straty czekajac na odmiane
losu. Nic na razie nie zapowiada odbicia sie od dna w tele-komach.