Dodaj do ulubionych

Miliony z OC i AC giną w szarej strefie

03.04.06, 22:41
Taka oto moralnosc w Katolandzie: malwersacje a potem grzecznie paciorek.
Obserwuj wątek
    • mniklas5 Re: ale wszyscy skupienie nad grobem 03.04.06, 22:53
      papieskim, wielki happenning "zaloby" trwa.Dziesiec przykazan to bylo na gorze
      Synaj(zydowskiej) , ale polacy to taki narod od podwijnej moralnosci, jedna
      raczka poglaszcze , a druga ukradnie pieniadze sasiadowi.
      • Gość: Jaś Wędrowniczek Rzeczy proste i oczywiste byle by chwilę pomyśleć IP: *.prs.pl 04.04.06, 08:53
        Braciszku "w wierze":
        Polska to naród jak każdy inny, czasami wzniosły a czasami wredny.
        To, że wredny to widać np. w ciągłych jakichś pretensjach do całego świata w
        np. alizjach do żydów, komunistów czy cyklistów. Zamiast martwić się o cały
        naród martw się o własne zbawienie. Jak naucza Biblia masz wolną wolę. (
        czytaj: możesz szkodę rozliczyć bezgotówkowo na fakturę lub samodzielnie biorąc
        gotówkę. ) A tak przy okazji. To, że ktoś bierze gotówkę za szkodę jeszcze
        wcale nie oznacza, że jest oszustem, kombinatorem. To bardzo prymitywne
        uogólnienie. Zyczę w życiu rosądku i używania mózgu, Dla głupich żaden przepis
        i ustawa nie pomoże. Nie da się wszystkiego odgórnie nakazać lub zakazać.

        Pozdrawiam
        Jaś
        • Gość: WWS Im mniej państwo dostanie tym mniej zmarnuje! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 11:27
          tyle w tej sprawie
      • Gość: Moher Re: ale wszyscy skupienie nad grobem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 10:48
        Kradną najwyraźniej ci którzy biorą szczery ludzki smutek za "happenning". Dla
        mnie 2 kwietnia to szczególny dzień i takim pozostanie do końca mych dni... Ja
        nie kradnę i nie posiadam podwójnej moralności więc myśl co piszesz
        • soulworm tak, w ogole jestes dobry i czysty... prruk. 04.04.06, 14:08

    • Gość: slowfox Re: Miliony z OC i AC giną w szarej strefie IP: *.chello.pl 03.04.06, 22:55
      Lobby ubezpieczeniowe przeżyje nawet Mecha. A kto wie, może nawet rozkwitnie
      jeszcze bardziej, jeśli moloch powołany do kontroli będzie musiał zajmować się
      jednoczesnie i giełdą i bankami i ubezpieczycielami... Najlepiej łowić ryby w
      mętnej wodzie.
    • Gość: Tomek Re: Miliony z OC i AC giną w szarej strefie IP: *.bielsko.dialog.net.pl 03.04.06, 23:47
      Powszechnie wiadomo, że na szkodzie idzie zarobić. Słyszy się, że jeden czy drugi zarobił tysiac lub dwa. Przy aucie dobraj klasy nawet kilka, kilkanaście tysięcy. Coś za coś. Albo autoryzowany zakład i profesjonalna naprawa z gwarancją, albo trochę grosza w kieszeni, a w zamian za np. części-podróbki i gorszą jakość wykonania. Prawda jest taka, że jak już ktoś ma szkodę z nie swojej winy, to liczy na to, że trochę na tym zarobi.
      • Gość: swoj Re: Miliony z OC i AC giną w szarej strefie IP: *.dip.t-dialin.net 04.04.06, 00:08
        Niech Ktos uprzejmie mi powie :
        Gdzie PZU lokuje nasze skladki(pieniadze)????
        Kogo ta firma (PZU) tak naprawde utrzymuje(chodzi mi o Bank?)???
        Dlaczego Nasze pieniadze "odchodza" za granice????
        • Gość: agentka Re: Miliony z OC i AC giną w szarej strefie IP: *.robbo.pl 04.04.06, 00:22
          A moja firma ma politykę namawiania do ubezpieczania ac w wersji bezgotówkowej,
          tzn my płacimy za fakturę naprawy autoryzowanego warsztatu i klienci nie są
          zachwyceni , mimo że płacimy szybko i bez dyskusji. Ale wtedy nie można na
          szkodzie zarobić, czyli zrobić przekrętu.Za to przez 2 lata przerwy klient
          zniżek nie traci. 0502 63 53 39
        • Gość: andy Re: Miliony z OC i AC giną w szarej strefie IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 04.04.06, 08:58
          Nasze pieniadze "odchodza" za granice dlatego, ze wlasciciel pieniedza ma prawo
          decydowac o tym gdzie "odchodza". Proste? Jezeli ze to glupie to prosze o
          kontakt. Moglbym za drobna oplata decydowac o tym gdzie i na co odchodza twoje
          pieniadze.
        • Gość: pit prosze zobaczyć ile pieniędzy ubezpieczyciele IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 16:18
          zarabiają na lokatach pieniędzy z naszych polis. nie dziwne ze odciągają
          wypłaty w jak najdluzszym czasie. jest tu przykład samopomocy a to przeciez
          małe towarzystwo. podane wartości są w tysiącach wiec należy dodać do kwot trzy
          zera (... 000 zł).
          www.samopomoc.pl/finmain.html
      • Gość: zdzisiek Re: Miliony z OC i AC giną w szarej strefie IP: 212.160.172.* 04.04.06, 10:19
        Z profesjonalnością i jakością ASO to różnie bywa, za to liczą sobie równo, 50 -
        100 % więcej niż nieautoryzowane. Szczególne kanty odchodzą właśnie w
        rozliczeniach bezgotówkowych, tyle, że kosztem ubezpieczyciela. Zakład ma dobry
        układ z inspektoratem, bo nagania mu klientów, a w zamian likwidator wycenia
        szkodę dwa razy wyżej. Jeśli ktoś robił porównywalne naprawy samodzielnie na
        fakturę i bezgotówkowo, może sobie porównać. Właściciel auta nigdy nie dostanie
        takiej wyceny wysokości szkody jak "zaprzyjaźniony" zakład w rozliczeniu
        bezgotówkowym.
        • Gość: m Re: Miliony z OC i AC giną w szarej strefie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 11:41
          dokładnie.
    • mrrek nie prdol, facet, tak było - boi takie jest PAŃSTW 04.04.06, 00:28
      tylko dla złodziei, nie dla ludzi. Dawnmiej to był7 złodzieje u komuchów, potem
      złodzieje o Balcerowicza.
    • Gość: sedna2003 Re: Miliony z OC i AC giną w szarej strefie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 07:29
      Ostatnio zepsuł nam się samochód 5 metrów od domu, zadzwoniliśmy więc po pomoc
      dorogową bo mamy pakiet ubezpieczeń w tym asistance. Niestety szanowna pani
      powiedziała nam , że pomoc i holowanie do warsztatu przysługuje się nam gdy
      samochód zepsuje sie w odległości 50 km od domu , wspaniale no nie :)
      • jmwaw Re: Miliony z OC i AC giną w szarej strefie 04.04.06, 07:45
        Droga Pani, trzeba było znaleźć warsztat 50 kilometrów od miejsca zatrzymania.
        Przecież nie ma Pani, ani większość posiadaczy samochodów, warsztatu w domu?
    • Gość: Jerzy Uczciwy ubezpieczyciel - nieuczciwy klient ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.06, 07:45
      Do takiej rzeczywistosci doprowadziły firmy ubezpieczeniowe. Żeby sie o tym
      przekonać wystarczy mieć stłuczkę. Firma ubezpieczeniowa zaniża wypłaty biorąc
      ceny z sufitu, a nie ze sklepów firmowych. Ucziwy klient oszukiwany w glorii
      prawa przestaje być uczciwy bo nie po to ma ubezpieczony samochód, żeby
      otrzymywać 60-70% kosztów naprawy.
      Wielu durnych przedstawicieli firm ubezpieczeniowych uważa, że klient powinien
      być zawsze uczciwy. Nawet gdy jest oszukiwany. O swej nieuczciwości jednk nie
      wspominają uważając, że oni nie muszą być uczciwi.
      To macie czego chcieliście !
    • Gość: WelcomeToDisneyPL Odpier... się piwi od Kościoła !!! Nie ta skala ! IP: *.spray.net.pl 04.04.06, 07:53
      Skądś musi się brać kasa na shopping w niedziele i wille przy dziurawych drogach.
      Najlepiej okradać panstwo (czyli nikogo). Najbardziej bronią kultury masowo
      materialistycznej tacy jak ty...

      Robiłeś jakieś badania w ilu % kradną katolicy ?????? Jak nie to stul.. ę !
      • dgr Re: Odpier... się piwi od Kościoła !!! Nie ta ska 04.04.06, 12:36
        No chyba w 95 % ? Chyba ze uważasz, że katolicy z definicji są uczciwsi od
        innych ?
    • Gość: tryper polska kto kraj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.06, 07:55
      w którym "obywatele"-podatnicy są WŁASNOŚCIĄ urzędników. Dlatego każde działanie, które podcina finansową "stabilność" biurokratycznych bandytów jest patriotyzmem. Państwo polskie już dawno przekroczyło wszelkie rozsądne granice fiskalnego reketu, w związku z tym powinno być przez każdego miłującego polską ziemię i kraj traktowane jako wrogi, pasożytniczy twór. Który trzeba zwalczać ze wszystkich sił. "ONI" są silni i bezwzględni, bezkarnie wpędzają w biedę masy i niszczą bez litości biernych i słabych. Im bardziej jesteśmy tego świadomi i lepiej zorganizowani tym większe są nasze szanse na stworzenie NORMALNEGO państwa, a nie bycie poddanymi nowej kasty wyzyskiwaczy
      • myslacyszaryczlowiek1 Re: polska kto kraj 04.04.06, 15:08
        Popieram.
        przykład może nie związany z prowadzeniem działalnośći ale doskonale
        obrazuję chęć udupienia szarego człowieka. Byłeś bezrobotny , znalazłeś pracę,
        zakład pracy powiadamia o tym Urząd d/s bezrobocia. Spokojnie pracujesz a za rok
        przychodzi wezwanie do zapłaty kary 600 zl jako mandat bo ty też osobiście
        powinieneś powiadomić powyższy urząd żę znalazłeś pracę.
    • Gość: wacław Siusiu ,paciorek i kraść . Przysłowie głupich Po- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 08:22
      laków . Głupi naród zawsze będzie głupi ,a Polacy myślą ,że są chytrzy
      hahahahahahahaha . Dziurawe drogi, nie ma autostrad,skorumpowani
      urzędnicy ,wszędzie złodzieje, upadająca służba zdrowia itd. itp. Czyli coś jak
      Afryka dzika . Głupi naród hehehehe .
      • Gość: gość...5 Re: Siusiu ,paciorek i kraść . Przysłowie głupich IP: 212.33.92.* 04.04.06, 08:49
        cóż, jesteśmy w ogonie krajów UE, a teraz będziemy poza nim
      • Gość: toksol Oj Wacław, Wacław! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 09:18
        Gdybym ja był taki wredny jak Ty, co wynika z Twego postu, to bym sie tym nie
        chwalił. Ty chyba jesteś masochistą.
        PS. Ktoś Ciebie nauczył mówić po polsku, ale na mądrość czasu nie starczyło.
    • Gość: TomKs Najwięksi złodzieje to same firmy ubezpieczeniowe! IP: 212.191.172.* 04.04.06, 09:17
      Rok temu ktoś wjechał mi w bagażnik. Jego ubezpieczyciel dokonał "oględzin" na ulicy pod siedzibą firmy, co samo w sobie jest już śmiechu warte. Odszkodowanie ustalono na 1250 zł. W dodatku odszkodowanie jest obliczone z utratą wartości części, które trzeba wymienić (samochód ma 7 lat), czyli jestem zmuszony kupić części używane, czyli mogą być np. kradzione (bo nawet w sklepie, czy warsztacie nie wiadomo na co się trafi). Czyste złodziejstwo, co najgorsze absolutnie zgodne z prawem. Oddałem samochód do autoryzowanego warsztatu, niech oni się rozliczają. Widziałem potem fakturę za naprawę - wyniosła 3500 zł. Netto. W dodatku warsztat stwierdził kilka uszkodzeń, których agent ubezpieczeniowy nie wykrył. De facto lewiznę promują więc firmy ubezpieczeniowe. Zamiast zwiększyć odszkodowanie, bo przecież samochód powypadkowy traci na wartości, to pomniejszają je jak mogą. Za to wycenę do stawki AutoCasco dali taką, że jak ją zobaczyłem, to wrzasnąłem: "Kupiliście!"
      W zasadzie jestem przeciwny interwencjom państwowym, ale w kwesti ubezpieczeń komunikacyjnych coś by trzeba zrobić. Niech np. ubezpieczyciel stosuje tą samą wycenę samochodu do wyliczania składki i odszkodowania, teraz tak nie robią.
      Albo dlaczego stawka OC jest obliczana od pojemności silnika?
      Najgorsze, że nie ma gdzie pójść, bo wszystkie firmy postępują właściwie tak samo (ma to cechy zmowy kartelowej). Może Urząd Antymonopolowy dobrałbym by im się do dupy?
    • Gość: Jarek Re: Miliony z OC i AC giną w szarej strefie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.06, 09:18
      Zaraz,zaraz a jak serwisy naprawiają samochody.Klient niewie jakie części
      zostały zamontowane w samochodzie.I jak był wykonany remont.Tu dopiero serwisy
      oszukują.Sam się na tym przejechałem.Zamontowano mi stare części ( pomalowane).
    • adamm5 A ci co robią na fakture, to uczciwi? 04.04.06, 10:14
      Przed laty miałem stłuczkę. Nie chciało mi sie szukac odpowiedniego warsztatu,
      więc postanowiłem sprawę załatwic bezgotówkowo. Juz na wstępie dowiedziałem
      się, że mechanik nie bedzie szukał tak nietypowej lampy, jak do mojego
      samochodu. Kuopiłem więc ja sam w sklepie i wziąłem fakturę, którą potem
      oddałem wraz z lampą w warsztacie i otrzymałem zwrot pieniędzy. Niestety, nie
      zrobiłem kopi faktury. Ale gdy gdy przyszło mi w Warcie podpisać wykonanie
      usługi zażądałem wglądu w pełne rozliczenie. Wówczas okazało się, że moja lampa
      zdrożała dwukrotnie plus jeszcze spore koszty jej zamontowania (sam bym to
      zrobił w 10 minut). Zgłoszenie tego przekretu przyjmującej całą sprawe
      urzędniczce Warty nic nie dało, bo z poczatku nie mogła zrozumieć o co mi w
      ogóle chodzi, potem nie wierzyła mi, bo nie miałem na to dowodu, a potem
      zaproponowała mi odstawienie samochodu do ich biurowego eksperta (czytaj:
      pozbawi mnie mozliwości używania samochodu na kilka lub kilkanaście dni), który
      po dokładnym szacunku wyliczy, czy mam rację zgłaszając zastrzeżenia. Macnąłem,
      na to reką widząc, że jest ewidentny układ miedzy mechanikiem, a biurem
      ubezpieczeniowym. Ale teraz wiem dlaczego "muszą" rosnąć składki
      ubezpieczeniowe. I dlatego jeśli tylko będę mógł swego samochodu nie
      ubezpieczać, to go nie ubezpieczę. Moje ryzyko, ale i mój zarobek!
    • Gość: Ha PZU to najwiekszy złodziej IP: *.CNet2.Gawex.PL 04.04.06, 10:15
      zatrudniajacy wrednych pracowników,wręcz chamskich którzy serdecznie w d..ie
      maja klienta oprócz jego portfela.
    • janosikw Urząd skarbowy 04.04.06, 10:23
      Brat ma warsztat samochodowy
      wszystko na FV i bezgotówkowo z firmami ubezpieczeniowymi
      w zeszłym roku miał kontrole
      trzepali ich chyba z 2 x po 2 tygodnie tak szukali
      gdyby mieli warsztacik gdzieś pod lasem bez kabin lakierniczych i ksiegowości
      wszystko na lewo to może zarabiali by i ciut mniej ale żaden urzędas by się nimi
      nie zainteresował bo i po co
      lepiej nękać tych którzy wszystko robią zgodnie i legalnie
      sam prowadziłem firme
      ale po kontroli z US zamknąłem działalność bo US inaczej interpretował przepisy
      teraz dalej robie to samo
      zarabiam troszke mniej ale nie wykazuje żadnych dochodów i nie musze płacić
      żadnych ZUSów
      jestem oficialnie bezrobotnym i nawet składke zdrowotna płaci za mnie to
      kretyńskie państwo
      pozdrawiam z szarej strefy
    • Gość: Moher Idźcie do pierwszego z brzegu blacharza... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 10:52
      ...i zapytajcie czy zna jednego chociaż nieskorumpowanego rzeczoznawcę PZU...
      To nie jest uogólnienie niestety - ponoć takiego nie ma - obojętnie kto
      przyjedzie "na szkodę" - każdy równo bierze w łapę...
    • przypadek P R O W O K A C J E ! 04.04.06, 10:59
      Wszystko przez ociężałość kontroli skarbowej. Jedyną skuteczną metodą w takich
      sytuacjach jest prowokacja - i skuteczna egzekucja wysokich zasądzonych kar.

    • Gość: m fakturami to stłuczenie błotnika wyceniane jest na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 11:39
      maksymalną możliwą szkodę za samochód (chyba 60% wartości samochodu)- i dziwne
      nie jest, że zakłady naprawcze najbardziej by chciały takich rozliczeń, bo same
      na tym najlepiej zarabiają.
      na prawdę dziwne nie jest, że wartościowo to płacone fakturami jest dużo wyższe
      w przeliczeniu na jeden naprawiany samochód.
    • Gość: Miklos nie wspominając o.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.06, 13:04
      bęckach pod ubezpieczenie....dżizas, agenci są opłacani czy co? facet handluje autami i raz na miesiąc ma ostrą stłuczkę!!!a później Ty człowieku płacisz horrendalne stawki za OC i AC!! pier....y kraj
      • myslacyszaryczlowiek1 Re: nie wspominając o.. 04.04.06, 15:13
        Dlaczego nie wprowadzić większej ulgi niż 40%. Ja jeżdzę 15 lat i nigdy nikt nie
        musiał korzystać z mojego OC.
    • Gość: Neo małe sprostowanie IP: *.crowley.pl 04.04.06, 13:25
      "Od 1999 r. firmy ubezpieczeniowe mają prawo do rozliczenia szkód na dwa
      sposoby. Pierwszy polega na tym, że zgłaszamy się do wskazanego warsztatu, a ten
      rozlicza się z ubezpieczycielem, wystawiając fakturę. W drugim - pokazujemy auto
      przedstawicielowi firmy ubezpieczeniowej. "

      W przypadku odszkodowania z OC, to nie firma ubezpieczeniowa, ale poszkodowany
      ma prawo wyboru formy naprawy szkody.
      Art. 363 §1. Kodeksu Cywilnego:
      Naprawienie szkody powinno nastąpić według wyboru poszkodowanego, bądź przez
      przywrócenie stanu poprzedniego bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej...

      Czy widzi tu ktoś jakiś obowiązek udania się poszkodowanego do wskazanego przez
      ubezpieczyciela warsztatu ? A skoro nic takiego nie pisze - mogę wybrać dowolny
      warsztat naprawczy, byle jego stawki rbh oraz ceny części nie odbiegały od
      regionalnej średniej rynkowej.
      Zmuszanie poszkodowanego do naprawy samochodu w warsztacie sieci ubezpieczyciela
      jest po prostu zwykłym łamaniem prawa.
    • Gość: Marek Re: Miliony z OC i AC giną w szarej strefie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.06, 14:21
      Kosztorysowe wypłacanie odszkodowań stosowane jest w wielu krajach inną sprawą
      jest wysokość tych odszkodowań. Zdrugiej strony nie widzę powodu dla którego
      ubezpieczalnie mają przepłacać za części zamienne i koszty napraw jakie żądają
      serwisy ASO. Zgodnie z obowiązującym prawem nie ma różnicy pomiędzy AsO a
      serwisem niezależnym to dlaczego ubezpieczalnie mają więcej płacić? Części od
      niezależnych dostawców są zdecydowanie tańsze i tu znowu pojawia się pytanie po
      co ubezpieczalnie mają dodatkowo płacić producentom aut. Oddając samochód do
      ASO i tak jest często naprawiany w tańszym warsztacie nieautoryzowanym a ASO
      pobiera tylko swoją dość dużą prowizję.
    • Gość: AL WARTA - Uwaga IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.06.06, 12:02
      Woj. Dolnośląskie, niedziela godz. 17, jedziemy z rodziną. Pomiędzy Ząbkowicami
      a Kamieńcem Ząbkowickim wpadamy w wyrwę na środku drogi. Opony zniszczone,
      silnik nie daje się uruchomić - DZWONIMY na assistance (+48 601 311 311) i
      okazuje się co warta jest warta.
      Panienka pyta "jaki numer polisy AC"? Ja: "nie wiem, leży w domu, ale proszę po
      numerze rejestracyjnym sprawdzić". Okazuje się, że to nie jest możliwe.

      LUDZIE woźci ze sobą polisę AC, bo mogą czasami zapytać o "5 literkę w 5
      wierszu" i jak nie podacie, to wam się nic nie będzie należało.

      Po powrocie do domu dwonię i chcę podac nr polisy i "tu ciekawe" już nie jest
      potrzebny i wystarczy tylko nr rej. Pani prosi aby jej faxem wysłać fakturę za
      lawetę. K. wpierw mówi, że bez nr polisy się nie należy, a teraz wychodzi co
      innego.

      LUDZIE, jak nie macie polisy przy sobie, to ....


      AL

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka