Dodaj do ulubionych

Dolar prawie po 3 złote

04.05.06, 20:45
Wojna w Iraku kosztuje USA za dużo, to też drukują dolary w nadmiarze i nie
ma się co dziwić, że spada jego wartość.
Obserwuj wątek
    • dawny_wuuj Co by tu powiedziec, zeby nasrac na Marcinkiewicza 04.05.06, 20:54
      i PiS, oto jest pytanie. Niestety fakty nie sprzyjaja.
      • Gość: maciek Re: Co by tu powiedziec, zeby nasrac na Marcinkie IP: *.acn.waw.pl 04.05.06, 21:18
        a co ma piernik do wiatraka?
        • Gość: BrudnaPolskaSwinia Re: Co by tu powiedziec, zeby nasrac na Marcinkie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 22:12
          Tak wyglada mania wlasnie.
          • pozlotemu Co by tu powiedziec, zeby nas.ac na Marcinkiewicza 05.05.06, 14:09
            Niestety nawet swiatowe koniunktury nie sprzyjaja takim
            planom. Slusznie Michnik zrobil, ze dzis zaczal sie lasic
            do Prezydenta RP L.Kaczynskiego. Kiedys tak robil wzgledem
            ksiedza pralata H. Jankowskiego. Wiemy co z tego wyszlo.
        • Gość: ee Re: Co by tu powiedziec, zeby nasrac na Marcinkie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 22:56
          Jak to co? Przeciez nie od wczoraj wiadomo, ze zdaniem Wyborczej wszystko jest wina PiSu ze szczegolnym uwzglednieniem Kaczynskiego: drozejaca ropa, plamy na sloncu, spozniajaca sie wiosna.
          • Gość: bumerang Re: Judasz patronem Wyborczej- tego nie bylo! IP: *.dyn.optonline.net 05.05.06, 02:33
            Po co wyslilac sie i oskarzac wszystkich.Patron Wyborczej slabo sie spisuje.
        • ethebor Re: Co by tu powiedziec, zeby nasrac na Marcinkie 05.05.06, 13:25
          Sporo, bo na cena dolara w zlotowkach jest rowniez funcja ceny zlotowki.
          A ta, wbrew krakaniom, nie spada jakos na pysk.

          Gość portalu: maciek napisał(a):

          > a co ma piernik do wiatraka?
      • Gość: kibuc Re: Co by tu powiedziec, zeby nasrac na Marcinkie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.05.06, 22:12
        A choćby to, że przeszacowany złoty zabija eksport - siłę napędową naszej
        gospodarki? Rozumiem, że to fajnie brzmi: mieć silną walutę (i Polskę od morza
        do morza), ale rozsądek czasami się przydaje.
        • travel_wawa Słaby dolar stabilizuje ceny paliw. 05.05.06, 00:11
          Kończy się czas wspierania gospodarki osłabianiem krajowej waluty.
          Poniewaz w perspektywie mamy wejśc do strefy euro tym bardziej byłoby to
          irracjonalne.

          Polskie towary będą teraz (już to się dzieje) konkurowac nie tyle ceną co
          JAKOŚCIĄ.

          Wzmacnianie się stopniowe walut środkowo europejskich (wzajemne relacje są dosc
          stabilne PLN-CZK-HUF-SKK) to efekt rozwoju gospodarek, efekt wypracowywania
          MARKI.
          • Gość: czapski Re: Słaby dolar stabilizuje ceny paliw. IP: *.utp.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.06, 00:33
            A moze latwiej byloby o jakosc gdyby tez waluta byla slabsza ?
          • Gość: abc Re: Słaby dolar stabilizuje ceny paliw. IP: *.chello.pl 05.05.06, 06:01
            Polska malo produkuje (wiekszosc zakladow jest zagranicznych u nas) ale duzo
            sprzedaje uslug i tutaj cena zl jest bardzo istotna
        • Gość: obar Re: Co by tu powiedziec, zeby nasrac na Marcinkie IP: 195.117.137.* 05.05.06, 14:54
          Popieram, ale nie do końca. Oprócz mebli i drewna to słabo z rodzimą produkcją.
          A poza tym żyjemy tu i tu ma być tanio. Z drugiej strony szkoda naszego
          eksportu bo to napędza gospodarkę, z innej strony wysoce ryzykowne jest
          opieranie całej gospodarki na eksporcie, trzeba rozwijać rynek krajowy, ale jak
          to zrobić jak tu same biedki?\
      • jan583 Gdzie jest donald-pije czy sie chowa taktycznie? 05.05.06, 08:43
        Według niego dolar miał być o tej porze po jakieś 6 złociszów a paliwo także po jakieś 6 złoty.Gdzie jest ten kłamczuszek (:-))
    • pskrzyn Re: Dolar prawie po 3 złote 04.05.06, 22:13
      >Wojna w Iraku kosztuje USA za dużo

      kosztuje tyle ile kosztują wojny. nie można rozpatrywać tego w kategoriach za
      dużo, za mało.

      >drukują dolary w nadmiarze i nie
      >ma się co dziwić, że spada jego wartość.

      drukują w nadmiarze? kiedy kończy sie dobre drukowanie, a zaczyne złe? czy
      drukowanie może w ogóle być dobre?

      jeżeli tak, to prosze oświeć mnie kiedy pusty pieniądz jest dobry, i w jakim
      zakresie.
      pzdr
      • Gość: karol Re:Trzeba być zdrowym idiotą aby się cieszyć.. IP: *.bredband.comhem.se 04.05.06, 23:16
        ... z silnej złotówki. Oj będą Poliaki płakać niedługo oj będą.
        • travel_wawa Re:Trzeba być zdrowym idiotą aby się cieszyć.. 05.05.06, 00:12
          A gdyby benzyna była po 5,50 PLN płakałbyś?
          • amicke Re:Trzeba być zdrowym idiotą aby się cieszyć.. 05.05.06, 07:00
            Będzie po 5,50 bez względu na kurs dolara. Trzeba pospłacać długi kolegów
            wicepremiera.
      • misza1000 Re: Dolar prawie po 3 złote 04.05.06, 23:48
        pskrzyn napisał: "Wojna w Iraku kosztuje USA za dużo kosztuje tyle ile kosztują
        wojny. nie można rozpatrywać tego w kategoriach za dużo, za mało."

        Kazdy dolar wydany na zbrojenia to czysta strata dla wiekszosci spoleczenstwa a
        czysty zysk dla relatywnie waskiej grupy politykow i ludzi zwiazanych z
        przemyslem zbrojeniowym i wojskiem.

        "czy drukowanie może w ogóle być dobre?"

        Jezeli masz moje pieniazki w sejfie, powiedzmy 100 miszakow i kurs miszaka do
        chleba byl jak 1:1kg chleba a ja dodrukowalem 1000 miszakow i puscilem je w
        obieg to teraz sila nabywcza twoich miszakow rowna jest 500kg chleba.
        Tak wiec psucie pieniadza zawsze jest i bylo oplacalne (na krotka mete
        oczywiscie) dla krolow czy rzadow panstw, w ktorych walucie byly/sa
        denominowane ich dlugi.

        "jeżeli tak, to prosze oświeć mnie kiedy pusty pieniądz jest dobry, i w jakim
        zakresie. pzdr"

        Ano w takim, w jakim kredytodawcy USA beda bardziej ufac gospodarce USA niz
        jakiejkolwiek innej.
        • misza1000 Re: Dolar prawie po 3 złote 04.05.06, 23:50
          misza1000 napisał: "Jezeli masz moje pieniazki w sejfie, powiedzmy 100
          miszakow"

          oczywiscie mialo byc "1000" a nie "100" aby reszta wywodu miala sens.
    • Gość: t.s. Re: W tym szaleństwie jest metoda. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 23:05
      Trochę słabszy dolar przy astronomicznym deficycie handlowym może być korzystny
      dla gospodarki USA. A generalnie cały "lichwiarski świat" jest coraz mniej
      zrozumiały dla przeciętnego zjadacza chleba.
    • Gość: poinformowany Re: PLN, superwaluta.... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.05.06, 23:30
      Manipulacja kursem zlotowki odbywala sie rowniez w czasie dlugiego weekendu.
      Dolar slabnie i wszystkie waluty zyzkuja w stosunku do zielonego papieru.
      Jednak tylko PLN zdolal sie umocnic (i to znacznie) w stosunku do walut:
      USD, EUR, GPB i CAD jednoczesnie.
      Dla porownania, kurs CAD w stosunku do Euro praktycznie sie nie zmienil.
      Silna zlotowka zmniejsza optycznie polskie zadluzenie, tylko ile jeszce lat NBP
      bedzie prowadzil ta gre, niszczac przy okazji polskich eksporterow??
      Zadluzenie przeciez wzrasta, a spekulacyjny atak na polska zlotowke moze sie
      zdarzyc niespodziewanie i co wtedy??
      • peter_b Re: PLN, superwaluta.... 04.05.06, 23:50
        dokladnie jak mowisz - haslo pada ze tu dolar leci a patrzac sie na indeksy to
        wszystkie waluty "polecialy" wniosek prosty nadal polityka sztucznie
        podtrzymywanego zlotego - co w odwrocie tez daje ze o tyle mniej oplaca sie cos
        w Polsce (od duzej produkcji do oscypek od Babuni) poprostu przy tak silnym
        zlotym kompletnie nic sie nie oplaca OPRUCZ importu ... no ale radocha jest ze
        benzyna tak mocno w gore nie poszla :-)))) Ciekawi mnie jak dlugo to wytrzyma -
        bo juz w tm zaciaganym pasie dziurek brak ;-)
        • Gość: poinformowany Re: PLN, superwaluta.... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.05.06, 23:53
          Proponuje nazywac PLN "balcerowka"...
          • travel_wawa Re: PLN, superwaluta.... 05.05.06, 00:17
            Wyjasnij tylko dlaczego realcje miedzy PLN/CZK/SKK/HUF sa w miare stabilne.
            Stopniowe umacnianie się walut regionu to efekt integracji i wzrostu
            gospodarczego tych krajów, a wiec i wzrostu eksportu. Energochłonnosc
            gospodarek tez spada wraz z unowoczesnianiem technologii, poprawia sie bilans
            obrotow biezacych, fundusze unijne tez wzmacniaja PLN i inne waluty regionu.
            Nikt niczego sztucznie nie podtrzymuje, to jakis mit.

            Cena paliwa po "urealnieniu" kursu dolara wynioslaby ok. 6 PLN za litr, co w
            krotkim czasie przelozyloby sie na ceny detaliczne i znow presja na dewaluacje
            i tak dalej spirala sie nakreca....NIE TEDY DROGA.
            • Gość: poinformowany Re: PLN, superwaluta.... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 05.05.06, 00:35
              Nie ma niezbitych dowodow manipulacji, ale wystarczy spojrzec na dzienne
              notowania, aby zauwazyc dziwne "skokowe" zmiany kursu (w strone wzmocnienia
              oczywiscie) okolo 2 razy dziennie. Kazdy bank centralny uczestniczy w rynku.
              Obroty w ktorych bieze udzial zlotowka to okolo 5 mld US$ dziennie.
              Oslabienie zlotowki jest w wiekszosci przypadkow znacznie wolniejsze.
    • adalberto3 Tylko Polska nie przejmuje się swoim ... 05.05.06, 00:12
      .. deficytem handlowym. A bezrobocie likwiduje poprzez eksport "mięsa
      armatniego".
      • Gość: jacek export ? IP: 5.6.* / 213.131.238.* 05.05.06, 09:08
        > .. deficytem handlowym. A bezrobocie likwiduje poprzez eksport "mięsa
        > armatniego".
        Exportujemy weszpolaków ? Dokąd ?
    • Gość: Kunert Re: Dolar prawie po 3 złote IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.05.06, 00:52
      to nie polska gospodarka rosnie, tylko amerykanska leci na zbity pysk, realna cena dolara to 1,5 zl.
      • Gość: pawel Re: Dolar prawie po 3 złote IP: 80.54.169.* 05.05.06, 01:43
        Do tylu to nie spadnie, ale 2,50 moze sie zdarzyc.
    • Gość: druid Teoria i historia Imperium Americanum IP: *.tpgi.com.au / *.tpgi.com.au 05.05.06, 00:57
      (...)Szczególnie korzystną dla Amerykanów sytuację międzynarodową przyniósł
      jednak dopiero koniec II wojny światowej. Większość krajów pogrążona była w
      ruinie, a USA nie tylko nie były zniszczone, ale dodatkowo posiadały około 80%
      światowych rezerw złota.

      W tych właśnie okolicznościach w małej miejscowości Bretton Woods w 1945 r.
      narodził się system, który zadecydował o późniejszym światowym ładzie
      monetarnym. Z ekonomicznego punktu widzenia zawarta umowa oznaczała, że dolar
      zostanie światową walutą rezerwową.

      Stany Zjednoczone namówiły bowiem pozostałe kraje do oparcia swoich walut na
      dolarze, same zaś zobowiązały się do zagwarantowania jego wymienialności na
      złoto. Oczywiście przywilej ten miał dotyczyć tylko zagranicznych rządów, a nie
      obywateli USA czy nawet zagranicznych instytucji prywatnych.

      W ten sposób powstała międzynarodowa piramida finansowa, w której Stany
      Zjednoczone drukowały dolary, które z jednej strony były wymienialne na złoto po
      pewnym ustalonym kursie, z drugiej zaś także po ustalonym kursie mogły być
      wymienione na pozostałe waluty.

      Jeśli dodatkowo przypomnimy, że wszystkie kraje miały zreformowany na
      amerykańską modłę system bankowy, pozwalający zwiększać podaż pieniądza
      proporcjonalnie do posiadanych rezerw, natychmiast staje się jasne, że system z
      Bretton Woods służył legitymizacji globalnego podatku, który nakładały Stany
      Zjednoczone na resztę świata.

      Oto bowiem amerykański bank centralny drukował pieniądze, wymieniał je po stałym
      kursie, powiedzmy na franki, po czym sprowadzał do USA francuskie dobra.
      Francuski bank centralny przyjmował dolary rejestrując je jako wzrost rezerw
      pozwalający na proporcjonalny wzrost podaży pieniądza. Trzymanie dolarów było w
      pewnym sensie opłacalne nie tylko ze względu na to, że pozwalało prowadzić
      własną politykę monetarną, ale też dlatego, że na mocy umowy dolary miały –
      przynajmniej teoretycznie – podlegać wymianie na złoto.

      USA miały tym sposobem wyraźny deficyt w handlu zagranicznym – import
      przewyższał eksport – ale, jak ujął to doradca prezydenta de Gaulle’a, Jacques
      Rueff, był to „deficyt bez łez”, gdyż za nadwyżki importu nie trzeba było płacić
      eksportem. Najważniejszym towarem eksportowym Stanów Zjednoczonych była inflacja.

      Pod koniec lat 60. zwiększyły się naciski, aby USA spłaciły swoje wierzytelności
      wymieniając dolary na złoto. Naturalnie, nawet zakładając dobrą wolę rządu
      amerykańskiego, był to postulat nie do zrealizowania, gdyż ilość pieniędzy dawno
      przerosła ilość kruszcu w Forcie Knox. W tej sytuacji prezydent Nixon zdecydował
      się na „oddłużenie” Ameryki i 15 sierpnia 1971 r. ogłosił zawieszenie
      wymienialności dolara na złoto.

      Manewr ten był ostatecznym potwierdzeniem roli i siły USA na świecie, o czym
      najlepiej może świadczyć fakt, że ta bez wątpienia największa i najbardziej
      spektakularna kradzież świata nie napotkała w zasadzie nawet cienia sprzeciwu ze
      strony okradanych państw.(...)"

      caly tekst tam: www.mises.pl/site/subpage.php?id=66&content_id=282&view=full
      • Gość: poinformowany Re: Teoria i historia Imperium Americanum IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 05.05.06, 02:52
        Dziekujemy za interesujacy link. Tego typu infornacja jest na ogol dostepna w
        innych jezykach...
    • Gość: Analityk Analityk Węgrzanowski IP: *.rochester.res.rr.com 05.05.06, 03:12
      Z zaciekawieniem czytam wypowiedzi "analitykow" jak Pan Węgrzanowski. Z jednej
      strony, majac kompletna racje ze sztampowa ekonomia ("Rychły koniec podwyżek
      stóp w USA i powrót obaw o nadmierny deficyt handlowy sprawiły ..."),
      jednoczesnie pokazuje ze nie ma pojecia o polityce walutowej Stanow Zjednoczonych.

      Radze zapoznac sie chociazby z posunieciami lachudry Clintona, ktory obrocil
      deficit w surplass, zeby zrozumiec do czgo polityka finansowa USA jest zdolna.

      Panie analityku Węgrzanowski; niech Pan poczyta, popyta, poduczy sie i moze
      wtedy bedzie mogle sie "autorytatywnie" wypowiadac.


    • Gość: Lukasz Re: Dolar prawie po 3 złote IP: *.nyc.res.rr.com 05.05.06, 06:02
      Tylko popatrz na to z innej strony. Nasza gielda od jakiegos czasu rosnie tylko
      dzieki 20% spolek. 80% spada. Druga sprawa to to, ze jak zejda stopy w dol w
      USA, to wszyscy wroca na gielde i gospodarka ruszy jeszcze silniej..... A
      polska... jak zwykle... bedzie w dole.
    • gurru Kapitalizm i neokonskie mafie dobily USA 05.05.06, 14:13
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka