Dodaj do ulubionych

W Europie znowu gorzej niz za oceanem

IP: *.dyn.optonline.net 03.01.03, 02:43
rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030103/ekonomia/ekonomia_a_6.html
MBS
Obserwuj wątek
    • Gość: Janusz Re: W Europie znowu gorzej niz za oceanem IP: *.dip.t-dialin.net 03.01.03, 04:00
      A czemu gorzej?Przeciez w wielu krajach europejskich zarabia sie tak jak w USA albo lepiej.
      Mi nie chodzi o produkcje brutto na glowe czy inne glupoty.Mi chodzi o zarobek na reke i co za to moge kupic.
      • Gość: MBS Wskaznik ISM. . . najwyzsza zwyzka od 1980 IP: *.dyn.optonline.net 03.01.03, 04:09
        "Okazało się, że amerykański indeks firmowany przez Instytut Zarządzania
        Dostawami (ISM) w grudniu podniósł się do 54,7 pkt. z 49,3 pkt. w listopadzie.
        Oczekiwania analityków były skromniejsze, gdyż prognozowali oni wartość ISM na
        poziomie 50,3 pkt. Są zaskoczeni skalą wzrostu, ponieważ nie zidentyfikowali
        czynników aż tak dużej poprawy dynamiki amerykańskiego przemysłu. Ostatnio
        poziom ISM powyżej krytycznych 50 pkt. odnotowano w sierpniu 2002 r. Wskaźnik
        ISM, obejmujący nowe zamówienia, wzrósł z 49,9 pkt. w listopadzie do 63,3 pkt.
        i była to jego największa zwyżka od 1980 roku."

        MBS
    • komentator Dane o deficycie? 03.01.03, 16:32

      Kiedy nalezy oczekiwac danych o deficytach w USA za grudzien i caly
      ubiegly rok?
      • Gość: mbs Re: Dane o deficycie? IP: *.dyn.optonline.net 04.01.03, 04:02
        komentator napisała:

        >
        > Kiedy nalezy oczekiwac danych o deficytach w USA za grudzien i caly
        > ubiegly rok?

        "Deficyt obrotów bieżących wyniósł w listopadzie 740 mln USD i był większy, niż
        oczekiwali analitycy. Jednak nie martwią się oni tymi danymi, bo eksport i
        import rosną dynamicznie, co potwierdza, że mamy do czynienia z ożywieniem w
        polskiej gospodarce."

        arch.rp.pl/a/rz/2002/12/20021228/200212280030.html?k=on;t=2002120520030104

        mbs
      • komentator Liczb nie da sie ukryc 04.01.03, 12:29

        Za IIQ i IIIQ bylo:

        The deficit on goods and services increased to $110.9 billion in the third
        quarter from $109.3 billion in the second, as imports of goods and services
        increased more than exports of goods and services.

        www.bea.doc.gov/bea/newsrel/transnewsrelease.htm
        110 mmld bucksow na kwartal, niezle co?
    • Gość: Hydraulik ISM i jego interpretacja.... IP: *.cidernet.pl / *.cidernet.pl 04.01.03, 13:24
      "Świetny indeks ISM obrazuje aktywność firm przygotowujących się na świąteczny
      okres. To bez wątpienia bardzo dobre dane i z reguły przekładają się na wzrost
      zysków. Tym razem jednak zarówno same firmy, jak i rzesze analityków
      przeliczyli się co do rozmiarów świątecznych zakupów w Stanach. Okres
      świąteczny był najgorszy od 30 lat. Poprawy wydatków nie prognozuje także
      wskaźnik zaufania konsumentów podany w Sylwestra (zignorowany przez giełdy ze
      względu na specyficzny dzień). Czy w takich okolicznościach tak optymistyczne
      interpretowanie indeksu ISM jest zasadne ?"
      Pozwoliłem sobie zacytować mojego ulubionego analityka gieldowego, Marka
      Pryzmonta. Ciekawe czy będzie miał rację? Stawiam dolara przeciw białoruskiemu
      rublowi, że tak.
    • Gość: Hydraulik ISM i jego interpretacja.... IP: *.cidernet.pl / *.cidernet.pl 04.01.03, 13:25
      "Świetny indeks ISM obrazuje aktywność firm przygotowujących się na świąteczny
      okres. To bez wątpienia bardzo dobre dane i z reguły przekładają się na wzrost
      zysków. Tym razem jednak zarówno same firmy, jak i rzesze analityków
      przeliczyli się co do rozmiarów świątecznych zakupów w Stanach. Okres
      świąteczny był najgorszy od 30 lat. Poprawy wydatków nie prognozuje także
      wskaźnik zaufania konsumentów podany w Sylwestra (zignorowany przez giełdy ze
      względu na specyficzny dzień). Czy w takich okolicznościach tak optymistyczne
      interpretowanie indeksu ISM jest zasadne ?"
      Pozwoliłem sobie zacytować mojego ulubionego analityka gieldowego, Marka
      Pryzmonta. Ciekawe czy będzie miał rację? Stawiam dolara przeciw białoruskiemu
      rublowi, że tak.
      • Gość: MBS Re: Rekordy sprzedazy znowu pobite IP: *.dyn.optonline.net 04.01.03, 15:33
        Gość portalu: Hydraulik napisał(a):

        > "Świetny indeks ISM obrazuje aktywność firm przygotowujących się na
        świąteczny
        > okres. To bez wątpienia bardzo dobre dane i z reguły przekładają się na
        wzrost
        > zysków. Tym razem jednak zarówno same firmy, jak i rzesze analityków
        > przeliczyli się co do rozmiarów świątecznych zakupów w Stanach. Okres
        > świąteczny był najgorszy od 30 lat. Poprawy wydatków nie prognozuje także
        > wskaźnik zaufania konsumentów podany w Sylwestra (zignorowany przez giełdy ze
        > względu na specyficzny dzień). Czy w takich okolicznościach tak optymistyczne
        > interpretowanie indeksu ISM jest zasadne ?"
        > Pozwoliłem sobie zacytować mojego ulubionego analityka gieldowego, Marka
        > Pryzmonta. Ciekawe czy będzie miał rację? Stawiam dolara przeciw
        białoruskiemu
        > rublowi, że tak.

        Tutaj liczby nie klamia i nic sie nie interpretuje. Albo index wzrasta
        gwaltownie tak jak w USA albo spada tak jak w Europie. Ostatnie kwartal, a
        szczegolnie ostatnie dwa miesiace roku pobily wszelkie rekordy w zakupach
        powaznych spraw czyli takich jak domow czy samochodow. Nie zapomniano jednak o
        mniej waznych zakupach i upominkach i w tym roku przecietny prezent pod choinke
        tez wzrosl do rekordowego poziomu w USA.

        MBS
        • wolo czy bush jest idiotą? 04.01.03, 15:45
          Gość portalu: MBS napisał(a):

          > Gość portalu: Hydraulik napisał(a):
          >
          > > "Świetny indeks ISM obrazuje aktywność firm przygotowujących się na
          > świąteczny
          > > okres. To bez wątpienia bardzo dobre dane i z reguły przekładają się na
          > wzrost
          > > zysków. Tym razem jednak zarówno same firmy, jak i rzesze analityków
          > > przeliczyli się co do rozmiarów świątecznych zakupów w Stanach. Okres
          > > świąteczny był najgorszy od 30 lat. Poprawy wydatków nie prognozuje także
          > > wskaźnik zaufania konsumentów podany w Sylwestra (zignorowany przez giełdy
          > ze
          > > względu na specyficzny dzień). Czy w takich okolicznościach tak optymistyc
          > zne
          > > interpretowanie indeksu ISM jest zasadne ?"
          > > Pozwoliłem sobie zacytować mojego ulubionego analityka gieldowego, Marka
          > > Pryzmonta. Ciekawe czy będzie miał rację? Stawiam dolara przeciw
          > białoruskiemu
          > > rublowi, że tak.
          >
          > Tutaj liczby nie klamia i nic sie nie interpretuje. Albo index wzrasta
          > gwaltownie tak jak w USA albo spada tak jak w Europie. Ostatnie kwartal, a
          > szczegolnie ostatnie dwa miesiace roku pobily wszelkie rekordy w zakupach
          > powaznych spraw czyli takich jak domow czy samochodow. Nie zapomniano jednak
          o
          > mniej waznych zakupach i upominkach i w tym roku przecietny prezent pod
          choinke
          >
          > tez wzrosl do rekordowego poziomu w USA.
          >
          > MBS

          czy świetnie rozwijająca się gospodarka amerykańska potrzebuje 600 mld USD
          pakietu ratunkowego, czy też bush to kretyn?. 600 mld usd, jesus christ that's
          3x polish GDP within next ten years - macie pełno w gaciach przed deflacją.

          safe bid for the nearest future: keep away from dollar and treasuries.


          • wolo Re: czy bush jest idiotą? 04.01.03, 15:51
            www.nytimes.com/2003/01/04/politics/04ECON.html for full story
          • Gość: Jerseyboy Re: czy bush jest idiotą? IP: *.ipt.aol.com 05.01.03, 01:21
            Obawiam sie ,ze `idiota` to za delikatne stwierdzenie, swoja droga dziwie sie, ze masz jeszcze watpliwosci.
            • Gość: MBS Re: Small Change IP: *.dyn.optonline.net 05.01.03, 04:54
              > czy świetnie rozwijająca się gospodarka amerykańska potrzebuje 600 mld USD
              > pakietu ratunkowego, czy też bush to kretyn?. 600 mld usd, jesus christ
              that's
              > 3x polish GDP within next ten years - macie pełno w gaciach przed deflacją.
              >
              > safe bid for the nearest future: keep away from dollar and treasuries.

              Ostatecznie 600 mld to nie jest tak duzo. Byc moze wyglada to spektakularnie w
              Polsce ale juz w Texasie znacznie mniej. Na skale calego kraju jest to zaledwie
              $2000 na osobe. Small Change. Peanuts.

              MBS
              • Gość: Hydraulik Czegoś tu nie rozumiem.... MBS i Maciejowi... IP: *.cidernet.pl / *.cidernet.pl 05.01.03, 18:08
                Czegoś tu nie rozumiem...
                Albo gospodarka USA świetnie się rozwija i wtedy plany ratunkowe są
                niepotrzebne, albo z tym "rozwojem" jest coś nie tak, i trzeba ją RATOWAĆ.
                G.W. Bush wyraźnie stwierdza, że są problemy, skoro chce ją ratować i nie jest
                ważne czy to będzie suma 1, 10, 2000 czy 2000000 USD na głowę mieszkańca.
                Mam więc prośbę do MACIEJA I MBS: może i my jesteśmy kretyni tu w Europie, może
                my się nie znamy, ale chyba aż tak głupi to nie jesteśmy, byście nam wmawiali
                każdą bzdurę, więc oszczędźcie nam dowodzenia, że cały świat będzie miał
                problemy, a jedne USA ma się stale super, BO TAK PO PROSTU NIE JEST I TO MÓWIĄ
                PRZEDSTAWICIELE WŁADZ USA!!!!
                Ja wiem, ze nasłuchaliście się w Ameryce polish jokes i myślicie, ze tu w kraju
                to rzeczywiście sami idioci, którym można wszystko wmówić, a oni to łykną, bo
                TO Z AMERYKI, problem w tym, że my coś niecoś też wiemy i jakoś nie za bardzo
                odpowiadamy standardom Polaka z polish jokes....
                Trochę więcej prawdy, trochę mniej koloryzowania i będzie wszystko O.K.
                PZDR
                • Gość: as Re: Do Hydraulika. IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 05.01.03, 18:43
                  Na jakiej stronie znajde analizy Marka Pryzmonta?
                  Z gory dziekuje za odpowiedz.Klaniam.
                  • Gość: Hydraulik Re: Do Hydraulika.Odpowiadam Asowi IP: *.cidernet.pl / *.cidernet.pl 05.01.03, 21:40
                    Marek Pryzmont i Kamil Jaros tworzą duet analityków, zajmujących się przede
                    wszystkim polskim rynkiem futures, a zwłaszcza kontraktów na polski indeks
                    WIG20. Na codzien pisują w gazecie "Parkiet".
                    Niejako przy okazji piszą też komentarze o sytuacji na świecie - Polska jest
                    już częścią światowego systemu ekonomicznego, więc wypada :-).
                    Cały portal internetowy "Parkietu" znajdziesz pod adresem www.parkiet.com.pl.
                    Codzienne komentarze giełdowe dla giełdziarzy w Polsce znajdziesz pod tym
                    adresem:
                    www.parkiet.com/futures/index.jsp?dz=03
                    ale podejrzewam, że dla osób niezaangażowanych w giełdę będą niezbyt ciekawe,
                    bo komentują na ogół bieżący ruch na rynku kontraktów. Podsumowanie dnia,
                    zamieszczane pod tym adresem ok 17.30 - 19.00 czasami zawiera komentarze o
                    sytuacji światowej, ale rzadko.
                    Najlepsze komentarze dla osób niezaangażowanych w Polską Giełdę wstawiają co
                    niedziela między 18.00 a 21.00 pod ten adres:

                    www.parkiet.com/weekend/index.jsp?dz=03
                    ale już w poniedziałek rano znika z tego adresu i jest dostępny pod adresem:

                    www.parkiet.com/weekend/lista.jsp?dz=03000.
                    gdzie znajdziesz też poprzednie, archiwalne komentarze, tzw. "Analizy
                    weekendowe".
                    Jakkolwiek i te komentarze dotyczą głównie rynku polskiego i dużo tam analizy
                    technicznej polskich futures i indeksów, przedstawiane są na o wiele szerszym
                    tle i często zahaczają o rynki USA i Europy, czasem Azji, gdy tylko jest coś
                    ważniejszego stamtąd do opowiedzenia.

                    PZDR
                    • Gość: as Re: As dziekuje Hydraulikowi. IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 05.01.03, 22:26
                      :-)
                      • Gość: MBS Re: W Europie znowu gorzej niz za oceanem IP: *.dyn.optonline.net 06.01.03, 03:30
                        Kiedy z USA nadchodza raporty o pobiciu rekordow sprzedazy nie tylko drobnych
                        prezentow ale rekordy sprzedazy nowych domow i samochodow pod koniec zeszlego
                        roku to w Europie nastapilo zaciskanie pasa.

                        www.cnn.com/2003/BUSINESS/01/02/euro.retail.reut/index.html
                        mbs
                        • Gość: rybb Re: W Europie znowu gorzej niz za oceanem IP: *.sgh.waw.pl 06.01.03, 20:36
                          Go?? portalu: MBS napisa?(a):

                          > Kiedy z USA nadchodza raporty o pobiciu rekordow sprzedazy nie tylko drobnych
                          > prezentow ale rekordy sprzedazy nowych domow i samochodow pod koniec zeszlego
                          > roku to w Europie nastapilo zaciskanie pasa.
                          >
                          > <a href="www.cnn.com/2003/BUSINESS/01/02/euro.retail.reut/index.html"tar
                          > get="_blank">www.cnn.com/2003/BUSINESS/01/02/euro.retail.reut/index.html</a>
                          > mbs

                          czy ty wiesz ze w tym linku ktore wlasnie podales samemu sobie zaprzeczyles? piszesz o rekordowych sprzedazach towarow swiatecznych, a artykul z cnn mowil o slabych wynikach? nie rozumiemy co piszesz czy tez nie rozumiesz co czytasz? a mopze z angielskim masz na bakier i nie wiesz ze dismal to nie synomim 'good'? owszem sporo wozow sie sprzedalo w grudniu, produkcja przemyslowa wzrosla, ale sezon swiatecznym byl wielkim zawodem co znaczy: ostry spadek produkcji w styczniu i co prawdopodobne spadek sprzedazy aut od nowego roku (ciezko bedzie powtorzyc rok 2002).
                          • Gość: MBS Re: W Europie znowu gorzej niz za oceanem IP: *.dyn.optonline.net 06.01.03, 21:15
                            Gość portalu: rybb napisał(a):

                            > Go?? portalu: MBS napisa?(a):
                            >
                            > > Kiedy z USA nadchodza raporty o pobiciu rekordow sprzedazy nie tylko drobn
                            > ych
                            > > prezentow ale rekordy sprzedazy nowych domow i samochodow pod koniec zeszl
                            > ego
                            > > roku to w Europie nastapilo zaciskanie pasa.
                            > >
                            > > <a href="<a href="www.cnn.com/2003/BUSINESS/01/02/euro.retail.re
                            >
                            ut/index.html"tar"target="_blank">www.cnn.com/2003/BUSINESS/01/02/euro.retail.r
                            > eut/index.html"tar</a>
                            > > get="_blank">www.cnn.com/2003/BUSINESS/01/02/euro.retail.reut/index.htm
                            > l</a>
                            > > mbs
                            >
                            > czy ty wiesz ze w tym linku ktore wlasnie podales samemu sobie zaprzeczyles?
                            pi
                            > szesz o rekordowych sprzedazach towarow swiatecznych, a artykul z cnn mowil o
                            s
                            > labych wynikach? nie rozumiemy co piszesz czy tez nie rozumiesz co czytasz? a
                            m
                            > opze z angielskim masz na bakier i nie wiesz ze dismal to nie synomim 'good'?
                            o
                            > wszem sporo wozow sie sprzedalo w grudniu, produkcja przemyslowa wzrosla, ale
                            s
                            > ezon swiatecznym byl wielkim zawodem co znaczy: ostry spadek produkcji w
                            styczn
                            > iu i co prawdopodobne spadek sprzedazy aut od nowego roku (ciezko bedzie
                            powtor
                            > zyc rok 2002).

                            Sezon byl zawodem w USA poniewaz nastapil wzrost planow zakupow swiatecznych do
                            $830 w porownaniu do $793 w zeszlym roku co jest nadal nizej niz $840 wydane
                            dwa lata temu i nizej niz $946 wydane trzy lata temu. Jednak ten wzrost biorac
                            pod uwage rekordowa ilosc sprzedanych nowych domow i samochodow przy koncu roku
                            i tak nie byl zly. Poza tym dane z ostatniego miesiaca ciagle przychodza i
                            widac wyrazny wzrostowy trend w USA ze wszystkich danych podawanych dzisiaj i w
                            ostatnich kilku dniach kiedy trend w Europie wykazuje wyrazny spadek w
                            wiekszosci dziedzin.

                            Ja nie przejmuje sie tym ze nastapil maly wzrost zakupow swiatecznych kiedy to
                            co sie liczy czyli domy lub samochody kupiono w rekordowych liczbach. Poza tym
                            wzrost jest wzrostem kiedy spadek tak jak w Europie jest spadkiem.

                            MBS
                          • wolo Re: W Europie znowu gorzej niz za oceanem 06.01.03, 22:01
                            Gość portalu: rybb napisał(a):

                            > Go?? portalu: MBS napisa?(a):
                            >
                            > > Kiedy z USA nadchodza raporty o pobiciu rekordow sprzedazy nie tylko drobn
                            > ych
                            > > prezentow ale rekordy sprzedazy nowych domow i samochodow pod koniec zeszl
                            > ego
                            > > roku to w Europie nastapilo zaciskanie pasa.
                            > >
                            > > <a href="<a href="www.cnn.com/2003/BUSINESS/01/02/euro.retail.re
                            >
                            ut/index.html"tar"target="_blank">www.cnn.com/2003/BUSINESS/01/02/euro.retail.r
                            > eut/index.html"tar</a>
                            > > get="_blank">www.cnn.com/2003/BUSINESS/01/02/euro.retail.reut/index.htm
                            > l</a>
                            > > mbs
                            >
                            > czy ty wiesz ze w tym linku ktore wlasnie podales samemu sobie zaprzeczyles?
                            pi
                            > szesz o rekordowych sprzedazach towarow swiatecznych, a artykul z cnn mowil o
                            s
                            > labych wynikach? nie rozumiemy co piszesz czy tez nie rozumiesz co czytasz? a
                            m
                            > opze z angielskim masz na bakier i nie wiesz ze dismal to nie synomim 'good'?
                            o
                            > wszem sporo wozow sie sprzedalo w grudniu, produkcja przemyslowa wzrosla, ale
                            s
                            > ezon swiatecznym byl wielkim zawodem co znaczy: ostry spadek produkcji w
                            styczn
                            > iu i co prawdopodobne spadek sprzedazy aut od nowego roku (ciezko bedzie
                            powtor
                            > zyc rok 2002).


                            NIe ty jeden masz problemy ze zrozumieniem radosnej twórczości MBS'a, nie ty
                            jeden.W Stanach wszystko idzie na lepsze jednakże:
                            1) dynamika PKB napewno spadnie,
                            2) nastroje konsumentów są kiepskie;
                            3) non-manufacturing ISM spadł;
                            4) Bush ogłasza program pomocowy;
                            5) dolar ma kilkuletnie minima do głównych walut.
                            6) istnieja poważne obawy o wyniki spółek
                            itd.

                            To newsy tylko z ostatnich dni.

                            A ci goście całą radość czerpią z faktu, że w Europie jeszcze gorzej, mnie to
                            bardzo dziwi bo ja jakoś nie odczuwam żadnej satysfakcj z tego, że gdzie
                            indziej jest jeszcze gorzej niż w PL.
                            Zastanawia mnie raczej ten typ osobowości, będą ci mówić z uporem świra, że
                            białe jest czarne, że jesteś głupi i nie dowidzisz i nie dosłyszysz. Zresztą
                            wiesz co ja sądzę, że oni wierzą w to co mówią, że przekonywanie ich o
                            niedorzeczności stawianych tez nie ma sensu, przedstawianie przeciwnych faktów
                            nie ma sensu. Widać każdy musi jakoś kanalizować swą alienację, zagubienie czy
                            cokolwiek to jest, tak naprawdę żal mi tych ludzi
                            Pozdro




                            • Gość: MBS Re: W Europie znowu gorzej niz za oceanem IP: *.dyn.optonline.net 06.01.03, 23:09
                              wolo napisał:
                              ...
                              > W Stanach wszystko idzie na lepsze jednakże:
                              > 1) dynamika PKB napewno spadnie,

                              Ja nie jestem jasnowidziem wiec nie powiem ze napewno ale skoro mamy
                              wzrastajacy trend to mozemy byc pewni w 95% ze bedzie dalszy wzrost. Dlaczego
                              niby mialo to spasc? Szczegolnie teraz po ozywieniu na gieldach i niezlym
                              prezencie jakim jest eliminacja podatkow od dividends.

                              > 2) nastroje konsumentów są kiepskie;

                              Takie kiepskie to nie sa skoro wzrosly zakupy swiateczne i rekordowo wzrosly
                              powazne zakupy nowych domow czy samochodow.

                              > 3) non-manufacturing ISM spadł;

                              Przemyslowy wzrosl rekordowo ponad oczekiwania.

                              > 4) Bush ogłasza program pomocowy;

                              To jest tutaj NAJWIEKSZYM plusem.

                              > 5) dolar ma kilkuletnie minima do głównych walut.

                              To jest zawsze pozytywna wiadomosc dla wzrostu gospodarki.

                              > 6) istnieja poważne obawy o wyniki spółek

                              Nie ma powaznych obaw a jezeli sa to rynek je dawno uwzglednil i wzrastajac od
                              poczatku roku nic nie pokazduje ze istnieja jakiekolwiek obawy.

                              > A ci goście całą radość czerpią z faktu, że w Europie jeszcze gorzej, mnie to
                              > bardzo dziwi bo ja jakoś nie odczuwam żadnej satysfakcj z tego, że gdzie
                              > indziej jest jeszcze gorzej niż w PL. . .

                              A niby jaka tu satysfakcje chcialbys osiagnac? Jakis zboczony czy co?

                              mbs
                              • wolo Re: W Europie znowu gorzej niz za oceanem 07.01.03, 09:59
                                Z braku czasu ustosunkuję się tylko do kilku fragmentów:

                                Gość portalu: MBS napisał(a):

                                > wolo napisał:
                                > ...
                                > > W Stanach wszystko idzie na lepsze jednakże:
                                > > 1) dynamika PKB napewno spadnie,
                                >
                                > Ja nie jestem jasnowidziem wiec nie powiem ze napewno ale skoro mamy
                                > wzrastajacy trend to mozemy byc pewni w 95% ze bedzie dalszy wzrost. Dlaczego
                                > niby mialo to spasc? Szczegolnie teraz po ozywieniu na gieldach i niezlym
                                > prezencie jakim jest eliminacja podatkow od dividends.
                                >
                                Żeby być bardziej precyzyjnym chodzi mi czwarety kwartał vs to co było
                                wcześniej. Te rekordy sprzedaży niewiele tu pomogą. Przy stopach najniższych od
                                40 lat rekordy w dobrach kupowanych na kredyt powinny padać z grubym zapasem.



                                > > 2) nastroje konsumentów są kiepskie;
                                >
                                > Takie kiepskie to nie sa skoro wzrosly zakupy swiateczne i rekordowo wzrosly
                                > powazne zakupy nowych domow czy samochodow.
                                >

                                Quote:"According to a Conference Board survey, US consumer confidence fell to
                                80.3 in December compared to 84.1 in November. Leading the decline in the
                                overall number was the present situation index, which plunged to 69.6 from 78.3
                                last month. The expectations index showed a more moderate fall, slipping to
                                87.2 from 89.3. The Conference Board noted that the rising jobless rate and
                                gloomy employment outlook weighed on confidence." - end of quote.

                                > > 3) non-manufacturing ISM spadł;
                                >
                                > Przemyslowy wzrosl rekordowo ponad oczekiwania.
                                >
                                Tak to prawda lecz to nawet sam instytut publikujący dane ma problem z
                                interpretacją i wskazuje na konieczność ostrożności w podchodzeniu do tych
                                wyników.


                                > > 4) Bush ogłasza program pomocowy;
                                >
                                > To jest tutaj NAJWIEKSZYM plusem.
                                >

                                To jest plus w tym sensie, że liderzy amerykańscy starają się coś zrobić aby
                                zapobiec recesji i uważam, że to dobry krok, który przynajmniej na krótko
                                pozwolił wzrosnąć Dowowi i utrzymać wcześniejsze wzrosty po ISM. Ale ten krok
                                świadczy przede wszystkim o tym, że obecna sytuacja jest oceniana przez
                                prezydenta źle. Ja nie twierdzę, że gospodarka polska czy europejska są lepsze
                                czy lepiej rządzone od amerykańskiej. To co mnie najbardziej drażni w waszych
                                wypowiedziach to zupełny brak krytycyzmu w stosunku do gospodarki
                                amerykańskiej. Problemy są widoczne dla całego świata i dla większości
                                amerykanów. Jednakże gdy mowa jest o problemach w amerykańskiej gospodarce to
                                tacy ludzie jak ty mówią: W europie jest jeszcze gorzej, dobrobyt nie widziany
                                w UE, niemiecka lokomotywa itd to nie są moje tytuły.

                                > > 5) dolar ma kilkuletnie minima do głównych walut.
                                >
                                > To jest zawsze pozytywna wiadomosc dla wzrostu gospodarki.

                                Never say never. Ważne jest co jest przyczyną osłabienia jakie potencjalnie
                                będzie miało skutki. Odejście od currency board w argentynie miało ten skutek,
                                że ludzie ginęli na ulicach, nie wiem czy to była dobra wiadomość dla
                                gospodarki.

                                >
                                > > 6) istnieja poważne obawy o wyniki spółek
                                >
                                przeczytaj wczorajszego NYT, mi się nie chce szukać linków.
                                • Gość: MBS Re: W Europie znowu gorzej niz za oceanem IP: *.dyn.optonline.net 08.01.03, 05:02
                                  wolo napisał:

                                  ...
                                  > Żeby być bardziej precyzyjnym chodzi mi czwarety kwartał vs to co było
                                  > wcześniej. Te rekordy sprzedaży niewiele tu pomogą. Przy stopach najniższych
                                  od
                                  >
                                  > 40 lat rekordy w dobrach kupowanych na kredyt powinny padać z grubym zapasem.

                                  I padaja! W listopadzie rekordowy wzrost sprzedazy nowych domow
                • Gość: MACIEJ nie rozumiem.... MBS i Maciejowi. +2,5% czy minus IP: *.ny325.east.verizon.net 06.01.03, 06:19
                  Gość portalu: Hydraulik napisał(a):

                  > Czegoś tu nie rozumiem...

                  Nie pierwszy raz,ale po to ja tu jestem ,zeby ci wyjasnic.

                  > Albo gospodarka USA świetnie się rozwija i wtedy plany ratunkowe są
                  > niepotrzebne, albo z tym "rozwojem" jest coś nie tak, i trzeba ją RATOWAĆ.

                  Ja sobie przypominasz 3Q 2002 ja obstawialem na +4% i mialem racje,ty natomiast
                  obstawiales na 1,8% i nie miales racji.
                  Niestety 2Q mial slaby wzrost,chyba 1,3%-co jest duzo ponizej oczekiwan
                  przecietnego Amerykanina.

                  NORMALNY WZROST MY OCENIAMY NA +3 +3,5% WZROSTU ROCZNIE.
                  Jesli sie trafi taki kwiatek jak w 2Q 2002 ,to znaczy ze sytuacja wymaga
                  reakcji rzadu,by wzrost doch nar ustabilizowac na wlasciwym (3+3,5%) poziomie.

                  > G.W. Bush wyraźnie stwierdza, że są problemy, skoro chce ją ratować i nie
                  jest
                  > ważne czy to będzie suma 1, 10, 2000 czy 2000000 USD na głowę mieszkańca.
                  > Mam więc prośbę do MACIEJA I MBS: może i my jesteśmy kretyni tu w Europie,
                  może
                  > my się nie znamy,

                  Oczywiscie,ze sie nie znacie,bo jakbyscie sie znali,to EU i Polska rozwijalyby
                  sie co najmniej w takim tempie jak USA.
                  Przeciez nie zaprzeczysz ,ze jestescie w tyle i powinniscie gonic leadera.

                  > ale chyba aż tak głupi to nie jesteśmy, byście nam wmawiali
                  > każdą bzdurę, więc oszczędźcie nam dowodzenia, że cały świat będzie miał
                  > problemy,

                  Nie caly swiat.
                  Dobrze zorganizowane i zarzadzane gospodarki jak USA i Chiny beda sie rozwijaly.
                  Slabo zarzadzane jak EU i Japonia beda w najlepszym wypadku staly w miejscu.

                  > a jedne USA ma się stale super, BO TAK PO PROSTU NIE JEST I TO MÓWIĄ
                  > PRZEDSTAWICIELE WŁADZ USA!!!!
                  > Ja wiem, ze nasłuchaliście się w Ameryce polish jokes i myślicie,

                  Wiesz ,jak tak sie obserwuje,jak przecietny Polak glosuje na Millera i Leppera,
                  a pozniej Adas opowiada o gawedach Rywina z Leszkiem na rybach-to polish jokes
                  same sie cisna na usta.

                  > ze tu w kraju
                  > to rzeczywiście sami idioci, którym można wszystko wmówić, a oni to łykną, bo
                  > TO Z AMERYKI, problem w tym, że my coś niecoś też wiemy i jakoś nie za bardzo
                  > odpowiadamy standardom Polaka z polish jokes....
                  > Trochę więcej prawdy, trochę mniej koloryzowania i będzie wszystko O.K.

                  Najprawdziwsza prawda jest w statystykach wzrostu doch nar , poziomu bezrobocia
                  itd.
                  Komentarze mozesz sam sobie pisac,albo posluchac polish jokes w wydaniu
                  komentatora o budowaniu makroekonomicznych podstaw i inny horseshit.

                  Dla przypomnienia:

                  Na 4Q 2002 ja przewidywalem wzrost gospodarczy w Stanach na 2,5%.
                  Ty natomiast opowiedziales polish joke o spadku doch nar w USA w 4Q 2002.

                  Juz za 3 tyg sie wyjasni kto opowiada kawaly a kto jest powazny.

                  > PZDR
    • kyle_broflovski Re: W Europie znowu gorzej niz za oceanem 06.01.03, 21:51
      www.maloca.com/pdl.htm
      • Gość: mbs Re: Europejski model. . . zbankrutowal IP: *.dyn.optonline.net 10.01.03, 02:51
        "Europejski model państwa opiekuńczego zbankrutował. Trzeba
        poszukiwać nowego rozwiązania, przychylnego obywatelowi, ale
        ceniącego jego poczucie wolności i integralność osobistą. A
        przy tym rozsądnego ekonomicznie. Tak znienawidzone przez
        lewicowych intelektualistów Stany Zjednoczone mają bogate
        doświadczenia, z których warto skorzystać."

        arch.rp.pl/a/rz/2003/01/20030108/200301080061.html?k=on;t=2002121120030110

        mbs
        • Gość: malec Re: Europejski model. . . zbankrutowal IP: *.proxy.aol.com 10.01.03, 14:36
          Gość portalu: mbs napisał(a):

          > "Europejski model państwa opiekuńczego zbankrutował. Trzeba
          > poszukiwać nowego rozwiązania, przychylnego
          obywatelowi, ale
          > ceniącego jego poczucie wolności i integralność osobistą. A
          > przy tym rozsądnego ekonomicznie. Tak znienawidzone przez
          > lewicowych intelektualistów Stany Zjednoczone mają bogate
          > doświadczenia, z których warto skorzystać."
          >
          >
          arch.rp.pl/a/rz/2003/01/20030108/200301080061.html?k=on;t=20021
          > 21120030110
          >
          > mbs

          Zbankrutownay jest amerykanski model gdzie nie ceni sie
          godnosci ludzkiej.

          malec
          • Gość: mbs Re: Europejski model. . . zbankrutowal IP: *.dyn.optonline.net 12.01.03, 16:12
            "Niemcy są bogate i mogą jeszcze dość długo wytrzymać w socjalnym luksusie, ale
            już bez statusu najpotężniejszej gospodarki europejskiej. Pozostałe kraje Unii
            wcześniej czy później będą musiały rozluźnić opiekuńczy uścisk państwa. Kraje
            dopiero wchodzące do wspólnoty powinny uczyć się na błędach sąsiadów i nie
            powtarzać ich w imię partyjnych interesów i dla efektów populistycznych.

            Europejski model państwa opiekuńczego zbankrutował. Trzeba poszukiwać nowego
            rozwiązania, przychylnego obywatelowi, ale ceniącego jego poczucie wolności i
            integralność osobistą. A przy tym rozsądnego ekonomicznie."

            arch.rp.pl/a/rz/2003/01/20030108/200301080061.html?k=on;t=20021
            mbs
            • Gość: Janek Re: Europejski model. . . zbankrutowal IP: *.dip.t-dialin.net 12.01.03, 21:59
              Gość portalu: mbs napisał(a):

              > "Niemcy są bogate i mogą jeszcze dość długo wytrzymać w socjalnym luksusie, ale
              >
              > już bez statusu najpotężniejszej gospodarki europejskiej. Pozostałe kraje Unii
              > wcześniej czy później będą musiały rozluźnić opiekuńczy uścisk państwa. Kraje
              > dopiero wchodzące do wspólnoty powinny uczyć się na błędach sąsiadów i nie
              > powtarzać ich w imię partyjnych interesów i dla efektów populistycznych.
              >
              > Europejski model państwa opiekuńczego zbankrutował. Trzeba poszukiwać nowego
              > rozwiązania, przychylnego obywatelowi, ale ceniącego jego poczucie wolności i
              > integralność osobistą. A przy tym rozsądnego ekonomicznie."
              >
              > <a href="arch.rp.pl/a/rz/2003/01/20030108/200301080061.html?k=on;t=20021
              > "target="_blank">arch.rp.pl/a/rz/2003/01/20030108/200301080061.html?k=on;t=2002
              > 1</a>
              > mbs


              Nie trzeba poszukiwać nowego
              rozwiązania, przychylnego obywatelowi, ale ceniącego jego poczucie wolności i
              integralność osobistą. A przy tym rozsądnego ekonomicznie."
              To rozwiazanie juz jest praktykowane w RFN.Moze jeszcze nie w 100%,ale teraz wlasnie rozpoczynaja sie strajki w przemysle metalowym o 35 godzinny dzien pracy.
              Nie nalezy sluchac kapitalistycznych szczekaczy,ktorym system niemiecki nie wsmak,taki "demoralizujacy" przyklad dla klasy robotniczej innych typowo kapitalistycznych krajow.
              • Gość: MACIEJ Re: Europejski model. . . zbankrutowal IP: *.ny325.east.verizon.net 12.01.03, 22:48
                Gość portalu: Janek napisał(a):

                > Nie trzeba poszukiwać nowego
                > rozwiązania, przychylnego obywatelowi, ale ceniącego jego poczucie wolności i
                > integralność osobistą. A przy tym rozsądnego ekonomicznie."
                > To rozwiazanie juz jest praktykowane w RFN.Moze jeszcze nie w 100%,ale teraz
                wl
                > asnie rozpoczynaja sie strajki w przemysle metalowym o 35 godzinny dzien
                pracy.

                Wytlumacz mnie o co w tym strajku chodzi.
                Zazwyczaj to jest tak,ze chce sie:
                1- mniej pracowac za te same pieniadze
                2-tyle samo pracowac za wieksze pieniadze

                Ad 1) Gdyby byl popyt na ich produkcje,to nie chcieliby pracowac mniej lecz
                wiecej.
                Ad 2) A jesli w innych krajach w przemysle metalowym nie bedzie podwyzek,to
                import zaleje rynek niemiecki i zaklady przemyslu metalowego w Niemczech
                zbankrutuja.
                • Gość: Janek Re: Europejski model. . . zbankrutowal IP: *.dip.t-dialin.net 13.01.03, 01:16
                  Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                  > Gość portalu: Janek napisał(a):
                  >
                  > > Nie trzeba poszukiwać nowego
                  > > rozwiązania, przychylnego obywatelowi, ale ceniącego jego poczucie wolnośc
                  > i i
                  > > integralność osobistą. A przy tym rozsądnego ekonomicznie."
                  > > To rozwiazanie juz jest praktykowane w RFN.Moze jeszcze nie w 100%,ale ter
                  > az
                  > wl
                  > > asnie rozpoczynaja sie strajki w przemysle metalowym o 35 godzinny dzien
                  > pracy.
                  >
                  > Wytlumacz mnie o co w tym strajku chodzi.
                  > Zazwyczaj to jest tak,ze chce sie:
                  > 1- mniej pracowac za te same pieniadze
                  > 2-tyle samo pracowac za wieksze pieniadze
                  >
                  > Ad 1) Gdyby byl popyt na ich produkcje,to nie chcieliby pracowac mniej lecz
                  > wiecej.
                  > Ad 2) A jesli w innych krajach w przemysle metalowym nie bedzie podwyzek,to
                  > import zaleje rynek niemiecki i zaklady przemyslu metalowego w Niemczech
                  > zbankrutuja.

                  Jak to typowe dla kapitalistow:nie zatrudniac ludzi,ale kazac zatrudnionym pracowac w nadgodzinach.Setki tysiecy miejsc pracy sa w ten sposob przez wyzyskiwaczy blokowane.Rosnacy eksport niemieckich towarow swiadczy
                  o popycie na nie,i trucie przedsiebiorcow o za wysokich kosztach produkcji to klamstwo.Przemysl metalowy to nie tylko huty,ale firmy samochodowe,dostawcy czesci do nich,przemysl maszynowy itd.Na calym swiecie mozna kupic konkurencyjne produkty w stosunku do niemieckich,a nie slyszalem,zeby jakies obce marki zalaly niemiecki rynek
                  pralek autom,samochodow,elektronarzedzi,mebli narzedzi
                  z powodu skrocenia dnia pracy czy podwyzki pensji.
                  • Gość: mbs Re: Europejski model. . . zbankrutowal IP: *.dyn.optonline.net 13.01.03, 01:34
                    Gość portalu: Janek napisał(a):

                    ...
                    > Jak to typowe dla kapitalistow:nie zatrudniac ludzi,ale kazac zatrudnionym
                    prac
                    > owac w nadgodzinach.

                    Dlaczego to jest niby typowe? To nie jest typowe i musi byc
                    jakas przyczyna w Niemczech ze im sie to oplaca. Z mojego
                    punktu widzenia zatrudnianie pracownikow w nadgodzinach jest
                    niewydajne poniewaz za nadgodziny przewaznie placi sie
                    znacznie wiecej wiec musi to byc mniej oplacalne niz
                    zatrudnienie innej osoby.


                    > Setki tysiecy miejsc pracy sa w ten sposob przez wyzyskiwac
                    > zy blokowane.Rosnacy eksport niemieckich towarow swiadczy
                    > o popycie na nie,i trucie przedsiebiorcow o za wysokich kosztach produkcji to
                    k
                    > lamstwo.

                    Dlaczego nazywasz ludzi ktorzy ryzykuja grube pieniadze
                    po to aby rozwinac firme i przy okazji dac innym zatrudnienie
                    wyzyskiwaczami? Czy oni zmuszaja kogos do pracy w tej firmie
                    za mniej niz oni sa warci?

                    mbs
              • Gość: mbs Re: Europejski model. . . zbankrutowal IP: *.dyn.optonline.net 13.01.03, 01:24
                Gość portalu: Janek napisał(a):

                > Gość portalu: mbs napisał(a):
                >
                > > "Niemcy są bogate i mogą jeszcze dość długo wytrzymać w socjalnym luksusie
                > , ale
                > >
                > > już bez statusu najpotężniejszej gospodarki europejskiej. Pozostałe kraje
                > Unii
                > > wcześniej czy później będą musiały rozluźnić opiekuńczy uścisk państwa. Kr
                > aje
                > > dopiero wchodzące do wspólnoty powinny uczyć się na błędach sąsiadów i nie
                >
                > > powtarzać ich w imię partyjnych interesów i dla efektów populistycznych.
                > >
                > > Europejski model państwa opiekuńczego zbankrutował. Trzeba poszukiwać nowe
                > go
                > > rozwiązania, przychylnego obywatelowi, ale ceniącego jego poczucie wolnośc
                > i i
                > > integralność osobistą. A przy tym rozsądnego ekonomicznie."
                > >
                > > arch.rp.pl/a/rz/2003/01/20030108/200301080061.html?k=on;t=20021

                > Nie trzeba poszukiwać nowego
                > rozwiązania, przychylnego obywatelowi, ale ceniącego jego poczucie wolności i
                > integralność osobistą. A przy tym rozsądnego ekonomicznie."
                > To rozwiazanie juz jest praktykowane w RFN.Moze jeszcze nie w 100%,ale teraz
                wl
                > asnie rozpoczynaja sie strajki w przemysle metalowym o 35 godzinny dzien
                pracy.
                > Nie nalezy sluchac kapitalistycznych szczekaczy,ktorym system niemiecki nie
                wsm
                > ak,taki "demoralizujacy" przyklad dla klasy robotniczej innych typowo
                kapitalis
                > tycznych krajow.

                Nie jestem pewny dlaczego ten strajk o 35 goddzinny dzien
                pracy??? Czy moze powinien byc to tydzien? I jezeli tydzien
                to dlaczego? Pracuja teraz za dlugo czy za krotko ze akurat
                chca pracowac 35 godzin?

                Tak czy inaczej strajkujacy moga negocjowac i strajkowac
                tylko tyle ile jest oplacalne dla pracodawcy czyli tego
                kapitalistycznego szczekacza ktory zainwestowal zapewne
                kilka milionow Euro w firme po to aby cos w niej
                produkowac i czerpac zysk ktory ewentualnie pozwoli mu
                zarobic na inwestycji.

                Z ostatnich strajkow zakonczonych kilka dni temu wynika ze
                zwiazki zawodowe dostaja znacznie mniej niz dawniej.

                mbs
                • Gość: Jozef Re: Europejski model. . . zbankrutowal IP: *.dip.t-dialin.net 13.01.03, 17:38
                  Nie przesadzajcie z zainwestowanymi milionami,bo wiekszosc firm to spolki akcyjne typu Enron itd.Kapital nalezy do akcjonariuszy a ci sa czesto wykiwani wlasnie przez kapital...
                  A porownujac czas pracy i zarobek pracownika np.BMW dzis i z przed paru laty,to co sie okaze?Dzis zarobek wyzszy,czas pracy krotszy i zysk firmy BMW najwyzszy w historii tej firmy.To samo dotyczy wiele innych firm w RFN.A powodem tego jest szybki wzrost wydajnosci,gdyz firmy musza sie caly czas dopasowywac do do nowych warunkow na rynku pracy.
                  • Gość: mbs Re: Europejski model. . . zbankrutowal IP: *.dyn.optonline.net 14.01.03, 01:22
                    Gość portalu: Jozef napisał(a):

                    > Nie przesadzajcie z zainwestowanymi milionami,bo wiekszosc firm to spolki
                    akcyj
                    > ne typu Enron itd.Kapital nalezy do akcjonariuszy a ci sa czesto wykiwani
                    wlasn
                    > ie przez kapital...
                    > A porownujac czas pracy i zarobek pracownika np.BMW dzis i z przed paru
                    laty,to
                    > co sie okaze?Dzis zarobek wyzszy,czas pracy krotszy i zysk firmy BMW
                    najwyzszy
                    > w historii tej firmy.To samo dotyczy wiele innych firm w RFN.A powodem tego
                    je
                    > st szybki wzrost wydajnosci,gdyz firmy musza sie caly czas dopasowywac do do
                    no
                    > wych warunkow na rynku pracy.

                    Obojetnie czy ktos zainwestowal milion czy miliard i nie
                    wazne czy byl jeden czy tysiac inwestorow
    • cervonycapturek Re: W Europie znowu gorzej niz za oceanem 19.01.03, 21:01
      Gość portalu: MBS napisał(a):

      > rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030103/ekonomia/ekonomia_a_6.html

      Wczoraj w EuroNews rozwazano wlasnie jak to sie stalo ze
      zamiast zmniejszania dystansu pomiedzy gospodarkami Stanow
      i UE wedlug zalozen i wytycznych z 2000 roku unia od tego
      czasu pozastaje w tyle jeszcze bardziej.

      CC
      fax: +44 870 135 1271
      • Gość: mbs Re: W Europie znowu gorzej niz za oceanem IP: *.dyn.optonline.net 28.01.03, 03:41
        cervonycapturek napisał:
        ...
        > Wczoraj w EuroNews rozwazano wlasnie jak to sie stalo ze
        > zamiast zmniejszania dystansu pomiedzy gospodarkami Stanow
        > i UE wedlug zalozen i wytycznych z 2000 roku unia od tego
        > czasu pozastaje w tyle jeszcze bardziej. . .

        Problem w tym ze Unia nie dziala. Dzisiejszy system polityczny
        czy ekonomiczny jest kompletnie zbankrutowany i NIKT nie
        spodziewa sie ze istnieje mozliwosc na naprawe sytuacji.

        Jedyne wyjscie dla Unii to dalsze rozszerzenie jej glownie
        po Rosje. Jest to jedyna mozliwa do zrealizowana wersja
        ktora radykalnie zmieni Unie i jej mieszkancow poniewaz
        centrum polityczne i ewnetualnie ekonomiczne przeniesie sie
        na wschod.

        mbs
    • Gość: Alex Optymizm na wyrost..... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.01.03, 19:01
      Gość portalu: Januszek napisał(a):

      > Najbardziej wkurza klamliwe przedstawianie sukcesow gospodarki USA.

      > Przyklad postow na tym forum.W USA wzrost,ludzie kupuja jak szaleni,a z
      drugiej
      > strony dziadowskie dane gospodarcze,zle obroty handlu wewnetrznego itd.
      > Podobaja mi sie Niemcy.W przeciwienstwie do USA,powiedza wszystko,nawet
      przesad
      > za.

      Nie bierz sobie do serca zbytnio tego co podaje prasa amerykanska ani
      amerykanscy (nowojorscy) uczestnicy tego forum (MACIEJ, MBS i inni)
      Gazety lubia chwytliwe tytuly a obecna administracja z Bushu potrzebuje
      sukcesu za wszelka cene.

      Dla Macieja, MBS czy innych ulubionym tematem jest porownywanie PKB USA
      i EU. Ale jaki ma zwiazek PKB z zarobkami i poziomem zycia w USA czy EU?
      Inzynier europejski nie zarabia mniej niz amerykanski, a za minimalna
      stawke godzinowa z USA (5 Euro, w niektorych stanach nawet 4 Euro) nie
      znajdzie sie dzis pracownika w Niemczech czy Francji.

      Co wiec robi USA ze swoim wyzszym produktem narodowym? Wydaje na bawienie
      sie w policjanta swiatowego i zakup kosztownych zabawek jak lotniskowce
      i laserowe bomby.

      Nasi nowojorscy przyjaciele nigdy nie staraja sie wyjasnic wiele sprzecznosci
      w tych amerykanskich raportach gospodarczych, wierzac. ze wiekszosc na tym
      forum niewiele wie o specyfice USA, aby zadawac trudne pytania.
      Jest to temat-rzeka i chociaz znam realia amerykanskie dosc dobrze, nie mam
      zbyt duzo czasu na dyskusje. Moze dzis tylko kilka uwag.

      Jak to sie dzieje, ze przy stosunkowo ciagle niskim bezrobociu W USA spadly
      tak drastycznie wydatki konsumentow w ostatnim czasie? Dlaczego ludzie
      majacy prace zaczynaja mniej kupowac? Nadchodzaca wojna z Irakiem moze byc
      jednym powodem a wysokie zadluzenie rodzin innym. Ale to nie wszystko.

      Do niedawna pracowalem w jednej z wiekszych amerykanskich firm. Gdy odchodzilem
      8 miesiecy temu firma liczyla 850 osob, obecnie 475 i to jeszcze nie koniec
      problemow.

      W firmie pracowalo duzo (wysoko kwalifikowanych) fachowcow zagranicznych,
      glownie z Europy Zachodniej. Spotykalismy sie dosc czesto i gdy na Christmas
      wyslalem im zyczenia (e-maile i listy) otrzymalem odpowiedzi ,,, z roznych
      miejsc w Europie. Wiekszosc z nich nie tylko nie pracuje w tej firmie, ale
      rowniez opuscilo ostatnio USA. Jedni znalezli prace w EU, inii tutaj studiuja,
      a jeszcze inni po prostu podrozuja czekajac na lepsza koniunkture i
      spokojniejsze czasy. Dlaczego wyjechali? Zasilki nie wystarczylyby na
      postawowe oplaty za mieszkanie i ubezpieczenie zdrowotne (zwykle wiecej niz
      mieszkanie) o innych rzeczach nie mowiac. Po co spedzac Karnawal ogladajac
      relacje z wojny w Iraku jak mozna wziac udzial w Karnawale w Kolonii czy
      Wenecji.

      Nie chce zgadywac jak popularne jest to zjawisko,, ale napewno nie marginalne.
      Jak skutek tego, USA maja niski wskaznik poziom bezrobocia, Bush oszczedzi
      na dodatkowych zasilkach dla bezrobotnych i socjalnych.
      Ale nic za darmo. Wyjezdzajcy ludzie zabieraja ze soba swoje pieniadze,
      nie inwestuja w USA. I stad ten spadek konsumpcji.
      Teze te wydaje sie popierac gwaltownie rosnaca liczba wolnych mieszkan
      w wielu miastach Midwest, i spadajace ich ceny.
      Tu nie chodzi tylko o Europejczykow, ale takze o inne grupy (Meksyk, Canada
      i cala Latino America).

      Sa oczywiscie jeszcze inne powody spadku popytu jak niebezpieczne zadluzenie
      gospodarstw domowych grozacych bankructwem. W wielu stanach dealerom z
      real-estate wytoczone sprawy o nieuczciwe kontrakty na sprzedaz domow,
      ktore doprowadzaja juz teraz wiele rodzin do bankructwa. Rowniez stanowe
      legislatury przeznaczaja obecnie setki milionow $$$ na pomoc dla tych
      naiwnych, ktorzy kupili domy w czasach prosperity bez przygladania
      sie warunkom umowy i ich mozliwosciom splaty na czas zapasci gospodarczej.

      Jest jeszcze wiele innych problemow, o ktorych ani MACIEJ czy MBS nie wspomna.
      ALe o tym nastepnym razem. Tyle na dzis.
      • Gość: mbs Re: Optymizm? Czy fakty? IP: *.dyn.optonline.net 22.01.03, 02:38
        Gość portalu: Alex napisał(a):
        ...
        > Jak skutek tego, USA maja niski wskaznik poziom bezrobocia, Bush oszczedzi
        > na dodatkowych zasilkach dla bezrobotnych i socjalnych.
        > Ale nic za darmo. Wyjezdzajcy ludzie zabieraja ze soba swoje pieniadze,
        > nie inwestuja w USA. I stad ten spadek konsumpcji. . .

        Rok 2002 byl rekordowy pod wzgledem konsumpcji w USA i glownie
        wzrosly do rekordowych rozmiarow zakupy nowych domow, urzadzen
        i sprzetu do tych domow oraz najwiekszych samochodow
    • Gość: mbs Re: W Europie niewesoło IP: *.dyn.optonline.net 31.01.03, 18:31
      "Nastroje w krajach strefy euro nie są najlepsze: zarówno
      konsumenci, jak i firmy w styczniu oceniły swą sytuację
      gorzej niż w ubiegłym miesiącu - podała Komisja Europejska.
      Francja, druga co do wielkości gospodarka strefy euro,
      również alarmuje: znów rośnie bezrobocie."

      www1.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,1304209.html
      mbs
      • cervonycapturek Re: W Europie niewesoło 01.02.03, 05:23
        Gość portalu: mbs napisał(a):

        > "Nastroje w krajach strefy euro nie są najlepsze: zarówno
        > konsumenci, jak i firmy w styczniu oceniły swą sytuację
        > gorzej niż w ubiegłym miesiącu - podała Komisja Europejska.
        > Francja, druga co do wielkości gospodarka strefy euro,
        > również alarmuje: znów rośnie bezrobocie."
        >
        > www1.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,1304209.html

        Glownym problemem w Europie to jednak nie jest Francja
        ale Niemcy.

        CC
        fax: +44 870 135 1271
        • Gość: Herbert Re: W Europie niewesoło IP: *.dip.t-dialin.net 01.02.03, 16:00
          cervonycapturek napisał:

          > Gość portalu: mbs napisał(a):
          >
          > > "Nastroje w krajach strefy euro nie są najlepsze: zarówno
          > > konsumenci, jak i firmy w styczniu oceniły swą sytuację
          > > gorzej niż w ubiegłym miesiącu - podała Komisja Europejska.
          > > Francja, druga co do wielkości gospodarka strefy euro,
          > > również alarmuje: znów rośnie bezrobocie."
          > >
          > > <a href="www1.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,1304209.html"target="_bl
          > ank">www1.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,1304209.html</a>
          >
          > Glownym problemem w Europie to jednak nie jest Francja
          > ale Niemcy.
          >
          > CC
          > fax: +44 870 135 1271

          ale dla Polakow...(juz 1000lat)
    • Gość: Hydraulik Europejski model...Model USA też to czeka.... IP: *.cidernet.pl / *.cidernet.pl 01.02.03, 17:23
      To jest link do króciutkiego tekstu Kurta Richebakera, byłego głównego
      ekonomisty Dresdner Bank Kleinwort Benson.
      Nawiasem mówiąc ten facet przewidział problemy azjatyckich tygrysów już ok.
      1995 r.
      A oto, co sądzi on o dominującej obecnie wizji prowadzenia ekonomii w USA:

      www.gold-eagle.com/gold_digest_03/richebacher012503.html
      • Gość: mbs Re: Niemieccy konsumenci-czarnowidze IP: *.dyn.optonline.net 03.02.03, 16:13
        Gość portalu: Hydraulik napisał(a):

        > To jest link do króciutkiego tekstu Kurta Richebakera, byłego głównego
        > ekonomisty Dresdner Bank Kleinwort Benson.

        "Kiepsko swą sytuację oceniają również przedsiębiorcy
        - opublikowane w tym tygodniu wyniki wskaźnika Ifo za
        styczeń pokazują wzrost optymizmu w porównaniu do
        ubiegłego miesiąca tylko o 0,1 pkt., do poziomu 87,4 pkt.
        Niemieccy biznesmeni, którzy znaczną część swej produkcji
        eksportują za granicę, boją się silnego euro. W czwartek
        po południu jedno euro było warte 1,0762 dol."

        www1.gazeta.pl/gospodarka/1,33182,1302219.html
        Kurt nie jest wyjatkiem i tak jak wiekszosc Niemcow
        poprawnie on ocenia sytuacje w Niemczech.

        mbs
    • Gość: Alex MBS czyli Multidiscipline Bullshit Specialist..... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.02.03, 05:18
      Czekany na nastepna rewelacje Mr. BULLSHIT..... brakuje pomyslow?
    • Gość: mbs Re: W Europie znowu gorzej niz za oceanem IP: *.dyn.optonline.net 09.02.03, 04:06
      "W całej strefie euro indeks dynamiki przemysłu (PMI)
      utrzymuje się poniżej kluczowej wartości 50 pkt, wzrosła
      natomiast produkcja i liczba zamówień. W USA tempo
      ekspansji osłabło, lecz w mniejszym stopniu, niż
      przewidywali ekonomiści. Wskaźnik Instytutu Zarządzania
      Podażą (ISM) wyniósł 53,9 pkt."

      arch.rp.pl/a/rz/2003/02/20030206/200302060039.html?k=on;t=2003010920030208

      mbs
    • agniechaa Re: W Europie znowu gorzej niz za oceanem 09.02.03, 11:16
      I tak bedzie zawsze... chyba, ze Europa "obudzi sie" i zmieni swoj system
      socjalny, prawo pracy, system podatkowy...
      • Gość: Heinrich Re: W Europie znowu gorzej niz za oceanem IP: *.dip.t-dialin.net 09.02.03, 12:37
        W USA gospodarka "rosnie" od lat 3-5% rocznie,bezrobocie coraz mniejsze,najstroje coraz lepsze,a zarobki realne coraz nizsze,czas pracy coraz dluzszy,odsetek pracujacych kobiet coraz wyzszy,odsetek zyjacych ponizej minimum socjalnego coraz wyzszy,odsetek nieubezpieczonych coraz wyzszy,deficyt handlowy coraz wiekszy.
        Jak ci Amerykanie to robia....
      • cervonycapturek Re: W Europie znowu gorzej niz za oceanem 11.02.03, 02:13
        agniechaa napisała:

        > I tak bedzie zawsze... chyba, ze Europa "obudzi sie" i zmieni swoj system
        > socjalny, prawo pracy, system podatkowy...

        Potrzeba kilka nastepnych liderow takich jak Margaret Thacher.

        CC
        fax: +44 870 135 1271
        • Gość: mbs Re: W Europie znowu gorzej niz za oceanem IP: *.dyn.optonline.net 11.02.03, 18:51
          cervonycapturek napisał:

          > agniechaa napisała:
          >
          > > I tak bedzie zawsze... chyba, ze Europa "obudzi sie" i zmieni swoj system
          > > socjalny, prawo pracy, system podatkowy...
          >
          > Potrzeba kilka nastepnych liderow takich jak Margaret Thacher.

          Najpierw nalezy pozbyc sie tego "dead wood" takiego jak
          Schroeder.

          mbs
    • Gość: mbs Re: Spadek produkcji przemyslowej w Europie IP: *.dyn.optonline.net 15.02.03, 01:24
      I znowu nastepny miesiac i nastepny spadek produkcji
      przemyslowej w Europie.

      mbs
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka