Dodaj do ulubionych

Będzie drożej

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.06, 11:44
No cóż, najbardziej ubolewam, że podrożeje молоко... A co stanieje? ;]

pTp
Obserwuj wątek
    • zupa_wolowa Kara Boska za żądy PiS-u, Samoobrony i LPR-u 03.09.06, 17:09
      Uderzy przede wszystkim w elektorach tych partii, czyli emerytów, rodziny
      wielodzietne etc.
      • zupa_wolowa Ups, rządy. Sorki. 03.09.06, 17:12
        Resztę podtrzymuję.
        • jola_bzyku Re: Ups, rządy. Sorki. 03.09.06, 17:55
          Ty oczywiście należysz do tych elit które wybierały inne ugrupowania. Sądząc po
          twoim poście ktoś pomógł ci go poprawić, czy tak?
        • frant3 Re: Ups, rządy. Sorki. 03.09.06, 18:11
          Takie rządy, to można pisać przez "ż".

          --
          Frant - humor, satyra, krytyka
      • Gość: eryk Czy Polska jest gospodarką zamkniętą? IP: 217.153.99.* 03.09.06, 23:29
        O ile mi wiadomo nie ma żadnych przeszkód (a nawet granic) aby kupować produkty
        których w Polsce jest zbyt mało w innych krajach Unii. Do tej pory tak było a
        np. rolnicy protestowali przeciwko sprowadzaniu taniego ziarna z Węgier itp.
        Co ta GW chce nam wcisnąć? Żebyśmy robili zapasy czy zagłosowali na PO???
        • Gość: c Re: Czy Polska jest gospodarką zamkniętą? IP: *.man.czest.pl 04.09.06, 09:17
          widze eryku ze nie robisz zakupow zywosciowych-nic nie chca wcisnac po prostu
          tak jest.ceny np ziemniakow w zeszlym roku ok 60-80 gr a obecnie 1,40
          pomidoey 2005r-1,50(lato) a obecnie 2,50-3 to FAKT trzeba po prostu kupowac to
          sie wie a nie chrzanic bez sensu o wciskaniu.
    • zupa_wolowa Tfu, rządy ;) 03.09.06, 17:10
      Sorry ;)
      • Gość: Tato zupy wołowej Re: Tfu, rządy ;) IP: *.crowley.pl 03.09.06, 17:17
        dziecko do szkoły
        • blue911 Re: Tfu, rządy ;) 04.09.06, 06:45
          Zad jak zadlo !
      • onlyoner a właśnie ze "żądy" 03.09.06, 17:31
        czyli rządy wynikłe z ŻĄDZY władzy PiS oraz innych
    • Gość: Bole69 Re: Będzie drożej IP: *.bbtec.net 03.09.06, 17:28
      Mleko to trucizna, tfu!
      • misiu-1 Re: Będzie drożej 03.09.06, 18:47
        A ty to jakiś kosmita jesteś, że mleko to dla Ciebie trucizna? Zamiast tego
        pijesz pewnie kwas z akumulatora?
    • Gość: -PT-47\ 48 Będzie drożej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.06, 17:28
      ....Zanosilo się na to.Lipiec żar z nieba wszystko schlo w oczach,potem w
      sierpniu ulewa za ulewą.No i teraz poplacimy.Na naszych targowiskach już widać
      ruch cen..Jabłka sa od2-zł do 3-zł.Jak zsumować tą tabelkę to naprawdę będzie
      bia!Ciężko znowu będzie.Ajak jeszcze zima da popalić?Siedzę nad tabelką
      inormalnie strash mnie ogarnia.
      • ppo Bez przesady! 03.09.06, 17:48
        Jaki procent swoich dochodów wydajesz na jedzenie? 5, czy 10%? Więcej raczej
        nie. Jedząc przyzwoite produkty w rozsądnych ilościach, mając jednocześnie
        normalne dochody, można wydatki na zywność prawie całkowicie pominąć.
        Największe obciążenie dla domowego budżetu to zawsze są wszelkiego rodzaju
        opłaty, a nie żywność.
        • Gość: Legion Re: Bez przesady! IP: *.chello.pl 03.09.06, 17:52
          Przyznam, że uważam to za bzdury, ale podaj jakies argumenty, mozesz mnie
          przekonasz.
          • ppo Proszę bardzo: 03.09.06, 18:01
            Koszt żywności m/c: 300-400 PLN
            Opłaty stałe za mieszkanie (media+czynsz): 1800 pln (słownie: tysiąc osiemset).
            Koszt używania samochodu: 700-1000pln/m-c
            Ciuchy i potrzeby wyższego rzędu pomijam (co nie znaczy, że nie kosztują).
            Mieszkam w stolicy, zarabiam nieźle. Mieszkanie mam własne (nie wynajmowane)
            dość duże, ale są większe. Tańszy w utrzymaniu byłby dom pod miastem, ale nie
            potrzebny mi narazie. Wystarczy?
            • Gość: Legion Re: Proszę bardzo: IP: *.chello.pl 03.09.06, 18:14
              Jesli za utrzymanie samochodu i mieszkania placisz łącznie 2500zl to
              faktycznie zywnosc stanowi niewielki ulamek Twoich kosztow. Mysle, że
              przecietny Polak zarabia okolo 1800, wiec automatycznie stosunek cen zywnosci i
              całej reszty jest inny.
              • delfina77 Re: Proszę bardzo: 03.09.06, 18:46
                Hm, gdybym miała się utrzymać sama to koszt żywności stanowi jakieś 40% moich
                dochodów, bo zarabiam tysiąc zł. Reszta to opłaty. Piszesz, że to niewielki
                koszt dla ludzi, którzy normalnie zarabiają. A ilu ludzi w Polsce normalnie
                zarabia??
              • Gość: titta Re: Proszę bardzo: IP: *.botany.gu.se 04.09.06, 10:35
                300 na jedzenie 1800 na dom? Albo nie zarabiasz tak duzo i oszczedzasz na
                jedzeniu zeby na reszte starczylo albo zona robi zakupy i ty nie masz pojecia
                za ile. To raz.
                Po drugie gro ludzi w tym karaju musie utrzymac sie i swoje rodziny z tego co
                ty wydajesz na czynsz.
            • Gość: silic Re: Proszę bardzo: IP: *.os1.kn.pl 03.09.06, 18:49
              Wybacz, ale ci nie wierzę. Czy do tej kwoty podanej przez ciebie wliczasz tylko
              jedzenie kupione przez siebie samego czy może nie zapomiałeś o jedzeniu
              kupowanym w barze/resturacji ? 300-400zł/m-c to 10-13 zł dziennie. Można za tyle
              jeść, jak najbardziej. Wymaga to jedak pewnego reżimu. Jeszcze jedna uwaga : gdy
              drożeje chleb, wzrasta jego spożycie. Tam gdzie chleb jest podstawą jedzenia,
              wzrost jego ceny powoduje, że nie starcza na inne jedzenie więc trzeba więcej
              chleba dla równowagi. To nie mój wniosek, ale spostrzeżenie ekonomiczne.
              • ppo Lubię ziemniaki, nie jadam pieczywa ani mięsa. 03.09.06, 19:00
                Bo mi nie smakuje :) Do knajpy chodzę czasami w celach towarzyskich, nie
                wliczam w koszty jedzenia, lecz w "potrzeby wyższego rzędu". Nadmieniam, że jem
                produkty dobrej jakości. Żadnej margaryny- tylko masło! Do ziemniaczków,
                oczywiście, bo pieczywa nie jadam. Warzywka, nabiał- jak najbardziej. Nie
                głoduję, nie oszczędzam "na siłę". Jem to, co mi smakuje w ilościach, jakie
                potrzebuję. Wyglądam i czuję się dobrze. Nie jestem minimalistą- poprostu tak
                jakoś wychodzi :)
                • Gość: silic Re: Lubię ziemniaki, nie jadam pieczywa ani mięsa IP: *.os1.kn.pl 03.09.06, 19:20
                  Nie wypominam ci nieczego, w żadnym wypadku. Po prostu wiem jakie są ceny
                  żywności, szczególnie w dużych miastach. Sam się dziwię ile potrafi kosztować
                  wcale nie wyszukany posiłek. Stąd moje uwagi. Życzę zdrowia i smacznego.
                • Gość: jacques Re: Lubię ziemniaki, nie jadam pieczywa ani mięsa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.06, 19:28
                  Jesli 300-400 wydajesz na jedzenie to musisz mieszkac sam w takowym wypadku.
                  Jesli piszemy o samym jedzeniu bez proszków do prania, kosmetyków to w sumie
                  żaden reżżim
              • audi Re: Proszę bardzo: 04.09.06, 10:40
                gd
                > y
                > drożeje chleb, wzrasta jego spożycie. Tam gdzie chleb jest podstawą jedzenia,
                > wzrost jego ceny powoduje, że nie starcza na inne jedzenie więc trzeba więcej
                > chleba dla równowagi.

                przy jednoczesnym wzroście cen innych art.-np. mięska, a nie dla równowagi
            • Gość: s Re: Proszę bardzo: IP: 213.77.56.* 03.09.06, 19:00
              Koszt żywności m/c: 300-400 PLN

              he he he -powiedz mi co kupujesz? nawet gdybys zywil sie ziemniakami to nie jestes w stanie sie
              zmiescic w 400 zyli na miesiac.
              • ppo Re: Proszę bardzo: 03.09.06, 19:18
                Mylisz się, przyjacielu. Ziemniaki sie są drogie. A jakie smaczne! Nie chwaląc
                się, potrafię z nich przyrządzić prawdziwe cuda :)
                A do rzeczy. Przyjmijmy, że kilogram ziemniaków kosztuje 2 pln (chociaż
                kosztuje tak gdzieś 1.80, ale dla równego rachunku). Tak więc za 400 pln mogę
                kupić 200kg ziemniaków! jeśli potrzafisz zjeść więcej w miesiąc, to jesteś
                mocny. Ja nie potrafię. Oczywiście nie żyję samymi ziemniakami, więc nie kupuję
                ich 200kg/ miesiąc, tym samym nie wydaje 400pln na ziemniaki. Mam kontynuować?
                Uwierz mi, 400 pln to żarcia "po kokardę". Dla jednej osoby, oczywiście.
              • Gość: jagna Re: Proszę bardzo: IP: *.plock.msk.pl 04.09.06, 11:12
                1200 starczy na miesiąc na cztery osoby, ale wyżywienie jednego człowieka jest
                droższe.
            • karol113 Re: Proszę bardzo: 04.09.06, 10:29
              No to widze, ze Twoj samochod zyje na 2 x lepszej stopie od wlasciciela skoro na
              zarcie wydajesz 300-400 a na zloma 700- 1000 co miesiac.
              Ja mam proporcje odwrotne :)))))
        • kiniox Re: Bez przesady! 03.09.06, 18:04
          Obliczono, że jest pewna kwota bazowa, poniżej której nie da się wyżywić. Ta
          kwota zmienia się w zależności od ilości osób w rodzinie. Rozporządzać możesz
          wszystkim, co zarabiasz powyżej tej kwoty. Niestety, w Polsce jest wiele rodzin,
          które w ogóle nie zarabiają powyżej tej kwoty, albo przekraczają ją minimalnie:
          emeryci, pielęgniarki, nauczyciele itd. To te rodziny najbardziej ucierpią z
          powodu podwyżek, bo w tych rodzinach wydatki na jedzenie siłą rzeczy stanowią
          około 80% budżetu. Jeśli jednak zarabiasz więcej i na jedzenie wydajesz 10%
          swojej pensji, to faktycznie taka podwyżka może w Twojej przejść niezauważona.
          Gratulujemy i cieszymy się razem z Tobą.
        • Gość: Kasia Re: Bez przesady! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.06, 21:34
          Ja na jedzenie + chemię domową wydaję koło 80 proc przychodów i ten artykuł mnie
          przeraża. Już teraz nie wypuszczam się do droższych sklepów niż Lidl. Kaufland,
          Plus a nie wiem co będzie dalej........
        • Gość: Alter_Egon Re: Bez przesady! IP: *.adsl.inetia.pl 03.09.06, 23:40
          Zastanow sie co piszesz. Jesli zarabiasz 10 tys./miesiac to moze i wydasz te 5-
          10% swoich zarobkow i wtedy moge sie z Toba zgodzic. A jesli zarabiasz 1-2
          tys./miesiac i przezyjesz miesiac za...a co mi tam - niech bedzie nawet 10% tej
          kwoty, to stawiam Ci obiad.
    • anya55 Re: Będzie drożej 03.09.06, 17:31
      Zawsze znajda jakies wytlumaczenie,zeby produkty zywnosciowe podrozaly. Ciekawe
      dlaczego cena tylko trzech produktów nie bedzie wyzsza??
    • Gość: niewiadoma Re: Będzie drożej IP: *.fbx.proxad.net 03.09.06, 17:33
      podaje sie wzrost ceny kurczaka, ale nikt nie podal wzrostu cen kaczek. Ciekawe
      dlaczego ?
      • jola_bzyku Re: Będzie drożej 03.09.06, 18:00
        Gość portalu: niewiadoma napisał(a):

        > podaje sie wzrost ceny kurczaka, ale nikt nie podal wzrostu cen kaczek. Ciekawe
        > dlaczego ?
        -
        - Bo zapasy "odświeżanego" kurczaka już się skończyły. Prawie każdy z nas
        doświadczył smaku i zapachu gnijących zwłok podczas obróbki cieplnej kurczaka
        zakupionego w większości wielkich sieci handlowych.
    • Gość: FreakyMisfit Re: Będzie drożej IP: *.dialog.net.pl 03.09.06, 17:44
      Z maniackim uporem pytam się: gdzie jest zboże skupowane interwencyjnie w ubiegłych latach?
      • Gość: ja sie pytam Re: Będzie drożej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.06, 18:07
        a gdzie są ziemniaki interwencyjnie skupowane 10 lat temu ja się pytam?
        • Gość: Alter_Egon Re: Będzie drożej IP: *.adsl.inetia.pl 03.09.06, 23:45
          A ja sie pytam...Co to ja chcialem? ;P
    • Gość: Włodzio Potanieją lokomotywy IP: 217.97.193.* 03.09.06, 17:45
      a co to jest to co napisałeś po polskiemu?
    • roland12 to zalezy gdzie sie co kupuje, nie wierze w to,ze 03.09.06, 17:47
      w takim Makro tak wszystko podrozeje-to jest czesc wielkiej sieci Metro, ktora
      ma tysiace dostawcow za granica i miliardy euro. Oni juz sobie poradza z
      niektorymi cenami, bo wbrew temu co pisze tu autor wiele rzeczy jest na
      Zachodzie(znam ceny z RFN) tansze lub w takiej cenie jak u nas. Poza tym zarcie
      to nie benzyna, auto musi tankowac tylko to paliwo ikoniec, a czlowiek mozne
      rozne rzeczy jesc, jak podrozala cielecina i wolowina przestalem kupowac, jak
      byl drogi cukier malo go zuzywalismy, sa tez promocje, taki Geant ma mleko o 50
      gr tansze niz male sklepiki, Geant jest obok mnie, Makro tez 10 minut autem. Ja
      pomimo tej paniki z glodu nie umre, prywatnie szacuje, ze moze wydam 10% wiecej
      na zarcie, to raczej uderzy w liczne, biedne rodziny nie majace dostepu w 5
      czy 10 minut do Makro czy innych gigantow. Poczuja to tez ci, ktorzy uzywaja
      duzo chleba i macznych spraw oraz nabialu, tacy miesozercy i konsumenci innych
      potraw- np gulasze chinskie z ryzem, itp az tak tego nie odczuja,I hope.
      • ppo Re: to zalezy gdzie sie co kupuje, nie wierze w t 03.09.06, 17:53
        Policz sobie, pragmatyku, ile kartonów mleka musisz jednorazowo kupić, żeby
        opłacało ci się jechać po nie samochodem 10 minut (w jedną stronę?). Wyjdzie,
        że musisz kupić tyle, że nie zdążysz zużyć przed datą ważności. Uwielbiam te
        pozorne oszczędności polskich "biznesmjenów". Na takich "oszczędnych" się
        zawsze najlepiej zarabia :)
        • roland12 ppo, ja nie jade tylko po mleko ale po duzo, jezdz 03.09.06, 18:02
          e na LPG, do Makro mam 6 km, 10 minut bo korki, jak zuzyje gazu za 3 zl to gora
          a na jednych zakupach jestem 20 do 30 zl do przodu, jakby sie nie oplacalo to
          by te wszystkie Makro i inne dawno zbankrutowaly, a one zyja. Cos jest nie tak
          z Twoim liczeniem,ppo. Moje jest OK.Ale kazdemu wolno kochac co chce- zachecam
          do zakupow w malych, przytulnych sklepikach, gdzie mleko w kartonie, 1l,
          Laciate, kosztuje 2,55 zl, a moje w Geancie 1,62 zl (tluste). Moja mama robi z
          przymusu, ma chore nogi, zakupy w takich sklepikach, jak widze co moze kupic za
          100 zl to padam, ja za 100 zl u siebie, 3 toreb ciezkich uniesc nie moge.
          • Gość: Legion. Re: ppo, ja nie jade tylko po mleko ale po duzo, IP: *.chello.pl 03.09.06, 18:11
            6 km w jedna strone, czyli 12 w dwie, zakładajac, że Twoj samochod pali 10 l
            lpg/ 100km to spali jakies, zaokraglajac, 5 zł. Na moj gust przy wiekszych,
            tygodniowych zakupach dosc sporo zarobisz ( a raczej nie stracisz ). Zakładajac
            oczywiscie, że kupujesz tam samo mleko, bo markety lubia nadrabiac cenami
            innych produktow. Nie wiem jak w makro, ale w zwyklych marketach tak jest.
            pozdrawiam
            • roland12 slusznie mowisz, ze trzeba patrzec co sie gdzie 03.09.06, 18:30
              i za ile kupuje, ja wiem, ze Makro ma to i to tanio, a pewne rzeczy nie, np.
              mieso jest zadziwiajaco tanie w moim osiedlowym sklepie, taniej niz najtansze w
              Makro, piwo kupuje w hurtowni, 1 skrzynke, tam jest najtansze, taniej niz
              Makro, rozne jarzyny sa taniej na takich wielkich placach, akurat i hurtownia
              piwa i plac po drodze z Makro w Krakowie, wszystko przy Opolskiej, Geant tez ma
              rozne ceny, ma drogie wedliny,itd. To jest cala nauka gdzie co kupic i trzeba
              miec czas, ja mam duzo czasu a malo pieniedzy. Moje auto rzeczywiscie pali 10 l
              gazu- dobrze to policzyles.Kawe np. kupuje na caly rok w ....Luxemburgu, gdy tu
              pracuje niedaleko od granicy.W Lux. placi sie 2,50 euro za 500 g Jacobs
              KrÖnung, czasem mniej.Najdrozsze z calego mojego zarcia jest...piwo, bo
              potrzebuje skrzynke na tydzien i na caly rok z gory nie kupie, musialbym miec
              ciezarowke.Pozdrawiam.
          • ppo Nie wiem jak Ty, ale ja jestem dobrym synem 03.09.06, 18:40
            i przywożę mojej mamie większe zakupy samochodem. I to nawet takim na
            benzynę. :) Cieszę się, że możesz się "obkupić" za 100 pln, choć jeśli mówisz,
            że masz trudności z przyniesieniem zakupów, to może te produkty nie są bardzo
            odżywcze? ;)
            Pozdrawiam.
    • jola_bzyku Re: Będzie drożej 03.09.06, 17:52
      Gość portalu: pantulipan napisał(a):

      > No cóż, najbardziej ubolewam, że podrożeje молок&
      -
      - No cóż, trzeba odbudowywać najbardziej oszukańcze państwo, może w końcu będą
      mieli swój skrawek na ziemi i usiądą na du..pach, chociaż jak ich znam ....
    • Gość: jajco Będzie drożej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.06, 18:12
      Mamy już europejskie ceny i to jest niewątpliwy sukces.
      Brawa dla liberałów!
      • Gość: wilk Re: Będzie drożej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.06, 18:24
        Żarcie zdrożeje a lokomotywy stanieją , czyli inflacja dalej zero.
        • ppo To nie inflacja- to rynek. 03.09.06, 18:47
          Inflacja to utrata wartości pieniądza. Drożeje wtedy wszystko, bo pieniądz jest
          coraz mniej wart. W przypadku, gdy jedne rzeczy drożeją, a inne tanieją nie ma
          mowy o inflacji. Działają mechanizmy rynkowe- popyt i podaż.
          P.S. Inflację można osiągnąć poprzez nadprodukcję pieniędzy- nie poprzez
          nadprodukcję dóbr.
        • roland12 drogi Wilku, masz racje, tyle, ze lokomotywy juz 03.09.06, 18:48
          nie tanieja, bo zelazo drozeje, ale kierunek myslenia sluszny. Zawsze
          zastanawiam sie jak liczona jest ta inflacja, co to podobno ok. 2% oscyluje,
          rocznie. Ja w 1996 placilem za 70 metrowe mieszkanie hipoteczne 220 zl oplat,
          teraz 550, cielecina byla kiedys z koscia po 13,50, teraz 27 i wiecej, m2
          mieszkania w Krakowie, srednia lokalizacja, Pradnik, byl w 1996 po 1000zl,
          teraz 6000 zl, tylko uzywane auta b. potanialy, u nas w Krakowie, nie wiem jak
          jest gdzie indziej, za to benzyna kosztuje tez dwa razy tyle co kiedys, cos za
          cos.
          • ppo Inflacja w skali 10 lat to "trochę" więcej, niż 2% 03.09.06, 19:39
            O ile sobie przypominam, to w 1996 roku wynosiła coś 22%. Sytuacja na rynku
            wyglądała zupełnie inaczej. Nie ma co porównywać.
            • myslacyszaryczlowiek1 Re: Inflacja w skali 10 lat to "trochę" więcej, n 04.09.06, 00:02
              No właśnie w jaki sposób jest liczona inflacja. Jaki koszyk dóbr jest
              uwzględniany. Gdzie są mierzone ceny - w sklepie a jeśli tak ta w którym, w
              hipermarkecie a jeśle tak to w ktorym, czy u producenta a jeśli tak to u którego
              lub jeśli tak w ktorym rejonie kraju.
              Coś mi się wydaje że mierzenie tej inflacji to gorzej niż z przepowiedzeniem
              pogody. W ogóle tą ekonomię to trudno nazwac nauką.
    • Gość: bezsilny Będzie drożej IP: *.u.pppool.de 03.09.06, 18:47
      niech wszystko zdrozeje o 100%...a bedzie nam lepiej. W koncu wszyscy zarabiaja bardzo dobrze, emeryci maja piekne pieniadze, np. najnizsza ledwo ponad 400 zl. netto...ale co tam, gosppodarka pnie sie do gory a rencisci i emeryci niech zgnija w lochach...ile jeszcze czlowiek moze zniesc? Niech mi ktos odpowie na to pytanie.
      • ppo Re: Będzie drożej 03.09.06, 18:51
        Emeryci, którzy wypracowali swoją emeryturę (pełne lata składkowe, bez
        wcześniejszych świadczeń) mają całkiem przyzwoite emerytury (w okolicy średniej
        krajowej netto). Wspomniane 400 pln (480 dokładnie, o ile pamiętam) to
        emerytura socjalna, dla tych, którzy nie wypracowali lat, albo nigdy nie
        pracowali (przynajmniej legalnie). Ku przestrodze dla amatorów pracy "na
        czarno".
        • delfina77 Re: Będzie drożej 03.09.06, 18:55
          Hm, ciekawe, czy będziesz taki mądry gdy ci się zdarzy rozchorować w wieku 60
          lat i nie dopracować tych paru lat do emerytury? Mój ojciec pracował całe życie,
          począwszy od 18go roku życia, w tym ponad 20 lat na kierowniczym stanowisku,
          przed 60tką zachorował na Alzheimera i nawet nie dożył emerytury. Teraz pobiera
          ją moja mama, zgadnij ile? Niewiele ponad 800 zł. Więc nie mów, że wszyscy
          ludzie z głodowymi stawkami to nieroby albo miłośnicy pracy na czarno
          • roland12 delfina77, dokladnie tak jest, moja matka byla lek 03.09.06, 19:04
            wet. w PRL, dobra pensja w PRL, cale zycie ciezko pracowala aby mi dac co jesc,
            bo rodzice rozwiedzeni, i teraz miala niecale 1000 zl, dostala 1 grupe inw. i
            teraz ma cos ok 1120 zl, z tego na oplaty idzie 400 i na leki 400 i jak ma zyc,
            a sa ludzie ktorzy maja mniej niz ona i nie dostaja kasy od dzieci, jak ona ode
            mnie. Dramat! Znam stolarza, cale zycie placil ZUS, nigdy chory nie byl, mowil
            mi niedawno, ze cos nie cale 1000 zl dostaje,a do ZUSu wplacil chyba z 300 tys
            przez caly czas.
          • ppo Re: Będzie drożej 03.09.06, 19:11
            > Hm, ciekawe, czy będziesz taki mądry gdy ci się zdarzy rozchorować w wieku 60
            > lat i nie dopracować tych paru lat do emerytury?

            Mam świadomość, że choroba nie wybiera. Na taką ewentualność mam polisę i 3-ci
            filar. Na ZUS nie ma co liczyć. Kierownicze stanowiska mają to do siebie, że
            rozbudowane są tzw. "świadczenia pozapłacowe", pensja (a co za tym idzie-
            składka) niekoniecznie jest wysoka. Moja babcia ma po dziadku emerytury prawie
            2000pln (dziadek nie był mundurowy, ani nawet partyjny- poprostu pracował do
            śmierci na pół etatu). Z koleji jej siostra ma "socjalne" 480- nie pracowała
            nigdy. Sytuacja za PRL nie była normalna. A teraz emerytami są ludzie, którzy
            pracowali wtedy. Nasze emerytury będą już normalne. Głowa do góry!
            Pozdrawiam :)
            • delfina77 Re: Będzie drożej 03.09.06, 19:25
              Nasze emerytury nie będą normalne i mam tego pełną świadomość, nie z obecnym
              przyrostem naturalnym a raczej jego brakiem. Wyjścia są 2: albo wiać na zachód,
              albo inaczej inwestować w przyszłość. Ja wybieram po trochę z obu
        • Gość: Alter_Egon Re: Będzie drożej IP: *.adsl.inetia.pl 03.09.06, 23:55
          Albo kiedy przytrafi Ci sie cos zlego i to nie bedzie renta wypadkowa. Choc w
          tych czasach juz trudno ukryc cos takiego. Nie to co w latach 70-tych, kiedy to
          mojego ojca przysypalo w kopalni wraz z kolegami (moj Tata wyszedl z tego zywy
          jako jedyny). Dzis ma cale 500 zl renty, a ja start w dorosle zycie po pionowej
          scianie.
      • roland12 bezsilny, nie wiem jak Ci odpowiedziec, bo masz w 03.09.06, 18:58
        100% racje, gdybym nie dawal kasy mojej mamie na emeryturze to nic by sobie nie
        kupila, od 10 lat ja wspieram. Ja nie wiem dokad to zmierza, ludzie glodni sa
        nieobliczalni, o tym wladze powinny pamietac. Mlodzi niech jada na Zachod, inni
        musza sie tu sami z sytuacja zmierzyc, jest zle i nie bedzie lepiej. Dobrze ma
        u nas ok. 20% ludzi, srednio ok. 40 do 50%, ale reszta ma zle i b.zle i oni
        moga wybuchnac. Staniemy sie szybko jednym z najbiedniejszych krajow UE, czuc
        juz oddech Rumunii na plecach.
      • Gość: tymonidas ale o co Ci chodzi?? IP: 80.51.232.* 04.09.06, 10:43
        Gość portalu: bezsilny napisał(a):

        > niech wszystko zdrozeje o 100%...a bedzie nam lepiej. W koncu wszyscy zarabiaja
        > bardzo dobrze, emeryci maja piekne pieniadze, np. najnizsza ledwo ponad 400 zl
        > . netto...ale co tam, gosppodarka pnie sie do gory a rencisci i emeryci niech z
        > gnija w lochach...ile jeszcze czlowiek moze zniesc? Niech mi ktos odpowie na to
        > pytanie.


        fajnie.. tylko że piszesz z Niemiec!!
      • Gość: kamila PiS nas oszukal...mialo byc taniej IP: *.b-ras1.dbn.dublin.eircom.net 04.09.06, 11:16
        ...mialo ;(
    • Gość: d Re: Będzie drożej IP: 213.77.56.* 03.09.06, 18:57
      koham andżeja lieppeera... siadź siadź siadź
    • Gość: liberał Na szczęście jutro wyjeżdżam do liberalnego kraju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.06, 19:01
      i nie będę się kisił w betonowej ,zalanej socjalizmem i
      oligarchią ,skorumpowanej ,zapyziałej ,brudnej ,fanatycznej Polski . Tyle lat
      rządzą nami barany ,których wybieramy ,a ja niestety nie głosuję ,bo nikt nie
      reprezentuje moich poglądów . Mamy samych socjalistów ,populistów i byłych
      komuchów ,czy to z lewej ,z prawej ,czy z centrum . Same betony co obiecują
      gruszki na wierzbie . Dość !! Nie mam zamiaru czekać tu na śmierć .
      • roland12 slusznie robisz, ja od 25 lat jezdze w lecie na 03.09.06, 19:19
        Zachod ale nigdy nie podjalem decyzji aby wyjechac na dlugo i bardzo tego
        zaluje, teraz jestem ciut za stary, rodzina w kraju, itp. Ale jakbym mial dzis
        o te 25 lat mniej to wyjechalbym i nie wracal. Nie bierz ze mnie przykladu,
        takie stale wracanie g...o daje, kasa sie na byle co w rok rozlazi i w maju
        przed wyjazdem konto na zero, moze nie czekam na smierc, jak piszesz, ale milo
        mi nie jest, wiedzac przy tym jak inni zyja, a ja nie jestem tai glupi, znam
        plynnie 2 jezyki, mgr tez kiedys zdobylem, ale tak naprawde to nie jestem z
        zycia zadowolony, tak ciagne, bo musze.
        • Gość: zen Re: slusznie robisz, ja od 25 lat jezdze w lecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.06, 22:15
          Ja bym na Twoim miejscu rozkrecil jakiś interes w Polsce, albo wyjechal na
          stale i sciagnal rodzinę. Zdaje się, że jedyne co Cię przed tym powstrzymuje to
          strach lub zniechęcenie życiem! Odwagi! Jest wiele miejsc gdzie docenia się
          wykształconych ludzi ze znajomością dwoch języków. Pracowalem trochę za granicą
          i żałuję, że wróciłem. Planuję powrót do Irlandii, tam jest wspaniale! Nając
          zwyczajną pracę można sobie żyć bez stresu, a jeśli masz u boku kogoś kto też
          zarabia, stać Was będzie na wynajęcie fajnego mieszkanka i odłożenie troche
          kasy.
    • stix Wprowadzić Urząd Kontroli Cen. 03.09.06, 19:15
      Inflacja musi być pod kontrolą.
    • piwi77 A kto zarobi na wyższych cenach, bo chyba nie 03.09.06, 19:20
      rolnicy, którym należą się odszkodowania?
      • ppo Należą się tym, którzy się ubezpieczyli. 03.09.06, 22:35
        Czyli około 3% rolników. Reszta powinna dostać figę z makiem! Narzekacie na
        biedę, a nadal wierzycie w socjalizm. Dziwne to i nielogiczne.
    • Gość: wj Będzie drożej IP: *.aster.pl 03.09.06, 19:43
      fatalne zbiorów w Wietnamie
      to jacys grafomani pisza!!!!
    • Gość: robol kartofle niech drożeją i tak je wykopiemy IP: *.e-wro.net.pl 03.09.06, 20:05
      zaoramy PIS
      może jutro lub dziś
      zasadzimy lepera
      niech się do kielkowania zabiera
      giertycha do siewnika
      niech nie fika
      do parnika edgara i cymańskiego
      świnki chcą jedzenia tłustego
      rydzem napalimy w kotłowni
      i będziemy żyć syto i w cieple wygodnie

      kończy sie 4 rzyćpospolita we smrodzie
      byleś się obudził ze snu narodzie
    • Gość: R Będzie drożej IP: *.hsd1.ca.comcast.net 03.09.06, 20:07
      Co ze strajkami? Za taka skale podwyzek zawsze chcielismy skasowac komune i
      wybuchaly masowe protesty spoleczne.
    • Gość: jarek1947 Będzie drożej IP: *.aster.pl 03.09.06, 20:11
      Ceny idą do Unii ale płace zostaną w Azji, a rząd jak zawsze sie wyżywi i
      będzie ok! yes! yes! yes
      • ppo Zastanawia mnie co innego. 03.09.06, 20:23
        Dlaczego nawet mimo podwyżek cen żywności, nadal bardziej opłaca się palić w
        piecach zbożem, niż ropą? Kotły na ziarno biją rekordy popularności, natomiast
        te na ropę- raczej nie.
        • Gość: kudłaty Re: Zastanawia mnie co innego. IP: *.au.poznan.pl 03.09.06, 20:34
          nie słyszałem jeszcze o kotłach na ziarno;-)jeśli już to na biomasę,czyli
          m.in.na co niektóre gat. roślin (i to zazwyczaj nie zbożowe),ale spala się
          całą,wysuszoną roślinę,nie tylko ziarno
          a druga kwestia jest taka,że w Polsce ten sposób opalania na pewno nie bije
          rekordów popularności(bo jest wciąż za drogi,m.in.dzięki złej polityce rolnej i
          środowiskowej)
          • ppo Re: Zastanawia mnie co innego. 03.09.06, 21:13
            Kotły na pszenicę przypominają te na biomasę. Tylko podajnik jest trochę inny.
            W Polsce to faktycznie jeszcze nowinka, ale w Europie zachodniej (czy, jak to
            się teraz mówi: w "starej unii") są bardzo popularne. A przecież żeby
            wyprodukować 1 kalorię z żywności, trzeba spalić 10 z ropy (policzyli to
            Amerykanie). Oczywiście ziarno to nie żywność, a zaledwie półprodukt, a nawet
            surowiec, ale i tak jest to dziwne.
            • myslacyszaryczlowiek1 Re: Zastanawia mnie co innego. 04.09.06, 00:08
              najbardziej się opłaca na owies ( to nie żart) wychodziło taniej niż na węgiel,
              nie wiem jak jest teraz.
    • Gość: suzi Będzie drożej IP: *.customers.tvtnet.ch 03.09.06, 20:20
      a gdzie te 37 tys. ton co bonda wziol do suszenia
    • Gość: kudłaty Będzie drożej IP: *.au.poznan.pl 03.09.06, 20:23
      zaraz zaraz,coś się tu nie zgadza..puste lodówki miały być pod rządami PO, a nie
      naszej kochanej koalicji pod przywództwem PiSu.Chociaż pewnie zaraz się okaże,że
      to jednak wina PO..albo SLD..albo żydów,gejów,lesbijek,Kuronia,byłych ministrów
      MSZ itd..
    • Gość: jerzy Będzie drożej IP: *.metronet.pl 03.09.06, 20:59
      jak mielismy kleske urodzaju czy bylo taniej ??????????????????
    • ssssssm :0) Cza będzie wrzucic na luz z ............. 04.09.06, 00:12
      NALEŚNICZKAMI!!!!!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka