Dodaj do ulubionych

Mieszkania są drogie i będą drożeć

09.11.06, 02:12
Jesli mieszkania w Polsce sa drogie,a jeszcze maja podrozec,to tylko klasa
ludzi bogatych bedzie mogla je nabywac.
A co z ludzmi przecietnie zarabiajacymi i biedota?
Czy nie maja prawa ,by godnie w swej ojczyznie zyc?
Jedni maja za duzo piebiedzy,drudzy tak malo,ze nie wiedza, na co w pierwszej
kolejnosci je wydac- czy na przezycie,czy na odziez.
Obserwuj wątek
    • poszi Dot-comy bis 09.11.06, 03:08
      W czasie bańki internetowej też można było usłyszeć nieziemskie prognozy. To
      jest ta sama "Nowa Ekonomia", co wtedy.

      Poza tym, jak można poważnie traktować osoby, które wypowiadają coś takiego:

      "Jeśli można zbudować mniej mieszkań i osiągnąć satysfakcjonujący zysk, to po
      co się wysilać - mówi Artur Pietraszewski z Reasa."

      Aha. To tak samo, jakby powiedzieć "po co się wysilać za zarabianiem, jak
      trzymając pieniądze w PKO można osiagnąć satysfakcjonujacy zysk". Żadna firma
      nie jest usatysfakcjonowana z zysku, który osiagnęła, jeśli można osiagnąć
      większy, a budowa mieszkań jest obecnie ogromnie opłacalna. To stwierdzenie to
      wymyślanie jakiś niestworzonych teorii, podczas gdy jest tylko jedna przyczyna
      takich wzrostów na rynku: "bańka spekulacyjna".

      "Na rynku mieszkaniowym to podaż określa popyt, a nie na odwrót, jak w
      przypadku innych towarów - dodaje Kozłowski."

      Ciekawe, co to miało znaczyć. Przecież to zupełny bełkot.

      Bańka spekulacyjna na rynku mieszkaniowym to nie tylko polski ewenement. To
      samo działo sie w wielu krajach Europy Zachodniej, USA i w krajach
      rozwijających się. Jednym z powodów była nadpłynność wywołana przez tani
      pięniądz spowodowany bajecznie niskimi stopami procentowymi. Ale wszelkie
      bańki mają swój koniec. W USA szczyt bańki był w zeszłym roku i od tamtego
      czasu z każdym miesiącem zjazd nabiera tempa. Mediana ceny nowych domów spadła
      już ponad 9% rok do roku. Pierwsze spadki zaczęły się też w Irlandii i
      Hiszpanii. A to wszystko dopiero początek. Poprzednie krachy nieruchomościowe
      trwały mniej więcej tyle, ile faza wzrostu, więc spadki potrwaja jeszcze długo.

      A jeszcze w zeszłym roku w USA można było poczytać wypowiedzi różnych
      "fachowców", dlaczego ceny rosną. A to brak ziemi, a to popyt na drugie domy
      ze strony powojennego wyżu demograficznego, a to znowu zagraniczni inwestorzy.
      Te same wymówki, co w Polsce. Niektóre wypowiedzi można oprawić w ramkę:

      www.nytimes.com/2005/03/25/business/25boom.html?ex=1269406800en=b316d38e6ef945a0ei=5088partner=rssnyt
      "Ron Shuffield prezes agencji nieruchomości Esslinger-Wooten-Maxwell
      przewiduje, że w Miami ograniczona podaż gruntów połączona z popytem wyżu
      demograficznego oraz popytem ze strony zagranicznych inwestorów spowoduje, że
      boom się nigdy nie skończy.

      Południowa Floryda, twierdzi, podąża za zupełnie nowym modelem ekonomicznym,
      którego nikt z nas nie doświadczył do tej pory."

      Nowa Ekonomia dosłownie.

      A teraz ta sama południowa Floryda jest jednym z epicentrów krachu. W West
      Palm Beach podaż mieszkań (stosunek liczby ofert do wielkości sprzedaży)
      osiągnęła niewyobrażalna wielkość 49 miesięcy (innymi słowy w ciągu miesiąca
      sprzedaje się co 49 mieszkanie wystawione na sprzedaż), a ceny topnieja z
      miesiąca na miesiąc:
      www.palmbeachpost.com/business/content/business/epaper/2006/10/26/s1a_SWCHOMES_1026.html
      Skoro spora część mieszkań w Polsce kupowana jest spekulacyjnie, to ten
      ogromny popyt zamieni się w ogromna podaż, gdy tylko "opadnie kurz". Sprytni,
      którzy sprzedadzą zanim trend sie odwróci zarobią, a podążający za owczym
      pędem zostaną z długami na 30 lat i dłużej i mieszkaniem wartym tylko część
      zadłużenia.
      • Gość: silling Re: Dot-comy bis IP: *.dsl.bell.ca 09.11.06, 03:32
        good point poszi,
        kazda banka w koncu musi peknac,
        w stanach rzeczywiscie juz to widac...
        • nieomylny Re: Dot-comy bis 09.11.06, 08:46
          "kazda banka w koncu musi peknac,
          w stanach rzeczywiscie juz to widac..."

          Racja tylko weź pod uwagę jak długo te ceny tam rosły i jak wysoki poziom
          osiągneły poruwnując ceny sprzed 5,7,10,15 lat ? Ceny rzeczywiście mogą być
          napompowane i w pewnym momencie moga spaść ale będzie to spadek o góra 10-15% do
          poziomu z 2000 roku ale nic więcej niestety...
          • Gość: Pajac_28 Re: Dot-comy bis IP: 212.75.114.* 09.11.06, 09:28
            Polskie ceny jeszcze długą będą drożały,
            ale faktem jest ze nie tak szybko jak dotej pory.
            Jesli porównujesz systuacje Polski i USA to jesteś w ogromnym błędzie.
            to są wartości nieporównywalne na tym etapie rozwoju!

            zanim dojdziemy do momentu "pęknięcia bańki" minie conajmniej 20 lat!
            zatem nadal to jest najlepsza forma długoterminowego lokowania kapitału!

            Jesli jesteś innego zdania Twoje prawo...
            mam nadzieje ze nie będziesz żałował...

            Powodzenia
            • nieomylny Re: Dot-comy bis 09.11.06, 09:49
              Ja nie porównuje sytuacji do rynku amerykańskiego, ktoś inny to robi i do tego
              się odniosłem.

              Co do wzrostu cen to jestem przekonany, że przez najbliższe lata te ceny będą
              dlaej rosły aż osiągną poziom zbliżony w przybliżeniu do cen w Europie
              Zachodniej. Oczywiście nie nastapi to wcześniej niż wtedy, gdy wzrośnie poziom
              stopy życiowej u nas czyli za około 15-20 lat...

              • Gość: Andrzej Przecież PiS obiecał mieszkania za 3mln. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.11.06, 11:56
                Przecież PiS obiecał mieszkania za 3mln. Nie rozumiem w czym rzecz, realizują
                przynajmniej tę jedną obietnicę wyborczą. Mohery wyjmą zwitki dolarów z poduchy
                i kupią.
                • Gość: aktywistka Podaż określa popyt ? IP: *.aster.pl 09.11.06, 14:47
                  'Na rynku mieszkaniowym to podaż określa popyt, a nie na odwrót, jak w przypadku
                  innych towarów - dodaje Kozłowski.'

                  Czy aby na pewno? Popyt jest jaki jest, zaś niska podaż winduje ceny ...
                  • Gość: polo Czy 3 miliony PiSowych mieszkan tez beda drogie? IP: 83.234.129.* 09.11.06, 17:42
                    ;)
                    • Gość: leon Re: Czy 3 miliony PiSowych mieszkan tez beda drog IP: 80.72.38.* 09.11.06, 23:53
                      nagonki ciąg dalszy,..... tylko niech wzrosną stopy, wystąpią zmiany kursowe to naród dostanie po d..pie i skończy się bum mieszkaniowy, a jak za kilkanaście lat skończy się wyż demograficzny to zobaczycie wymarłe miasta i dzielnice
                      a wogóle to poczytajcie o rynku nieruchomości w USA, tam są cykle od super tanich nieruchomości do super drogich, dokładnie od września trend zmienia się na południowy

                      miłych snów z kredytem na 30 lat ...
              • poszi Re: Dot-comy bis 09.11.06, 12:56
                > Co do wzrostu cen to jestem przekonany, że przez najbliższe lata te ceny będą
                > dlaej rosły aż osiągną poziom zbliżony w przybliżeniu do cen w Europie

                Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, że ceny juz osiagnęły poziom zbliżony do cen
                niektórych krajów na Zachodzie. Ceny mieszkań w Warszawie, Krakowie czy
                Wrocławiu są niższe niż w Berlinie (który akurat nie jest najdroższym miastem
                niemieckim, ale Kolonia, Monachium czy Frankfurt już są równe lub niewiele
                droższe niż Warszawa). Ceny w Warszawie są podobnie do cen w Brukseli i niewiele
                odbiegają do cen wiedeńskich. "Gonienie" cen zachodnich to zupełny mit. Do
                takich wniosków można dojść tylko porównująć z Hiszpanią, Irlandią czy Wielką
                Brytanią, gdzie w ostatnich latach była ogromna bańka spekulacyjna. W tej chwili
                Warszawa ma ceny Madrytu sprzed zaledwie 5 lat i Londynu z roku 1995. Jeśli
                bańka tam pryśnie (a na to się zanosi), ta różnica szybko stopnieje.
              • Gość: Marek Na 20 lat to daje 2.5% rocznie ... IP: 193.0.122.* 09.11.06, 21:49
                Bo kumpel w Rzymie moze kupic sensowne 3p mieszkanie niedaleko metra za 250k euro.

                U nas takie mieszkania kolo metra juz kosztuja 150k euro.

                Przeliczajac to na 20 lat da to 2.5% zysku rocznie ...


            • Gość: noik jest to niemozliwe zeby te ceny rosly jeszcze 20 IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 10.11.06, 01:50
              lat....to jest nieosiagalne...;co do spadku, czy innych konsekwencji..to kto
              wie jak bedzie.Najlepiej maja ci co inwestuja/inwestowali, bo kase
              zrobili/robia bardzo 'ladna'..-no i banki tez..
          • poszi Re: Dot-comy bis 09.11.06, 13:03
            > Ceny rzeczywiście mogą być
            > napompowane i w pewnym momencie moga spaść ale będzie to spadek o góra 10-15% d
            > o
            > poziomu z 2000 roku ale nic więcej niestety...

            Spadek cen do poziomu z 2000 roku to w USA ogromny spadek, bo od tamtego czasu
            ceny wzrosły o kilkadziesiąt procent średnio, a w niektórych lokalizacjach nawet
            o 200%. Ceny w Hiszpanii, gdyby wróciły do poziomu z 2000 roku, to byłyby takie
            jak teraz w Polsce, jeśli nie niższe.

            Krachy na rynku nieruchomości są powolne (przez co też inflacja maskuje ich
            wielkość), ale często sa głebiokie. W Japonii ceny spadają od 15 lat i są
            średnio o 40% niższe niż w szczycie, a w Tokio niektóre lokalizacje spadły o 90%.
      • Gość: jery Re: Dot-comy bis IP: *.aster.pl 09.11.06, 09:41
        Zgoda -u nas tez pewnie nastapi spadek tylko wtedy jak ceny nieruchomosci -
        osiagna pozimo o od 5-do 10% nizszy niz w hiszpanni irlandii i usa a do tego
        jeszcze baaaaaaardzo daleko
      • Gość: grey Re: Dot-comy bis IP: 83.71.0.* 09.11.06, 10:40
        gdzie w irlandii tanieja mieszkania..??- niewiesz co piszesz...
        reszta tez same bzdury....
        • poszi Re: Dot-comy bis 09.11.06, 12:47
          > gdzie w irlandii tanieja mieszkania..??

          W Cork i największe mieszkania w Dublinie:
          www.daft.ie/report/DaftReport-Q32006.pdf
          A tak rośnie podaż:
          daftwatch.atspace.com/
          To są dopiero pierwsze sygnały, ale tak samo wyglądał rynek w USA rok temu.

          Podobnie jest w Hiszpanii, gdzie średnio ceny jeszcze rosną, ale jest już sporo
          miast z pierwszymi spadkami: m.in. Barcelona, Walencja, San Sebastian:
          www.mviv.es/es/xls/estadisticas/APLI/PCP.XLS
          • Gość: grey no wlasnie ..... czytaj ze zozumieniem. IP: 83.71.0.* 09.11.06, 16:38
            a ty umiesz po angielsku...?
            bo tam jak wol pisze ze wzrost cen przychamowal z 15-20% rocznie do 6%....
            i to sie zgadza, zgodnie z prognozami w irlandii wzrost na poziomie 5-8% bedzie
            sie utrzymywal przez najblizsze 10 lat co najmniej... - gdzie masz banke? gdzie
            spadek??? - piszesz totalne bzdury - bo taka bzdura jest przyrownanie irlandii
            (90% mieszkancow mieszka we wlasnosciowej nieruchomosci) do Polski (gdzie
            brakuje 2mln mieszkan + blokowiska w krtorych zamorzniejsi mieszkac nie chca...)

            kompletne brednie wypisujesz.
            • sushi4004 Re: no wlasnie ..... czytaj ze zozumieniem. 09.11.06, 17:18
              Mam dla ciebie przykra wiadomosc: to ty nie umiesz czytac ze zrozumieniem,
              kompensujac swoja tepote obrzucaniem innych blotem.
              Mowa byla tylko o Cork i duzych mieszkaniach w Dublinie a nie Irlandii jako
              calosci. Na przyklad:

              -5.1%
              is the fall in asking prices
              for 4-bedroom properties in
              South County Dublin,
              between the second and
              third quarters of 2006

              Czyli dokladnie tak jak w Stanach - spadki zaczynaja sie od miejsc, gdzie
              spekulacja byla najwieksza.
            • poszi Re: no wlasnie ..... czytaj ze zozumieniem. 09.11.06, 17:22
              > a ty umiesz po angielsku...?
              > bo tam jak wol pisze ze wzrost cen przychamowal z 15-20% rocznie do 6%....
              > i to sie zgadza, zgodnie z prognozami w irlandii wzrost na poziomie 5-8% bedzie
              >
              > sie utrzymywal przez najblizsze 10 lat co najmniej...

              A umiesz czytać, co napisałem? Nie pisałem, że w Irlandii jest krach na całego,
              tylko początek spadków. Dokładnie tak samo było w Stanach w zeszłym roku. W
              całym kraju zaczęły zwalniać wzrosty, w nielicznych pojawiły się pierwsze spadki
              i w większości miejsc pojawiło się więcej ofert sprzedaży. Media cytowały
              agentów, że zgodnie z prognozami nieruchomości nie będą już rosły po 20%, tylko
              będą rosły 5-8% rocznie. I co? Jest kilka procent rocznie spadków.

              > - gdzie masz banke?

              The Economist w zeszłym roku szacował na postawie ówczesnych stóp procentowych
              (2%), że ceny w Irlandii są przewartościowane o 20%. I dodawał, że wskaźnik ten
              jest bardzo wrażliwy na wzrost stóp procentowych i 1 punkt procentowy wzrostu
              stóp w strefie Euro oznacza przewartościowanie o 50%. Od tamtego czasu stopy
              wzrosły o 1.25 punktu i prawie na pewno wzrosną w grudniu o dalsze 0.25 pkt.

              www.economist.com/finance/PrinterFriendly.cfm?story_id=5283797
              Poważne spadki w Irlandii są tylko kwestią czasu.

              > (90% mieszkancow mieszka we wlasnosciowej nieruchomosci) do Polski (gdzie
              > brakuje 2mln mieszkan + blokowiska w krtorych zamorzniejsi mieszkac nie chca...

              W Polsce nie brakuje 2 mln mieszkań. To jest "fakt prasowy". Ostatni spis
              powszechny podaje, że w Polsce jest kilkaset tysięcy pustostanów. To prawda, że
              w Polsce jest mniej mieszkań na mieszkańca niż na Zachodzie, ale to wynika z
              innych uwarunkowań cywilizacyjno-kulturowych. W Polsce jest dużo mniej rozwodów
              i sporo osób (zwłaszcza na wsi) z wyboru utrzymuje rodziny wielopokoleniowe.
              Gdyby te wszystkie czynniki uwzględnić, to okaże się, że mieszkań brakuje
              niewiele, a jedynym poważnym fundamentalnym czynnikiem jest wkraczanie w etap
              zakładania rodzin echa wyżu demograficznego. Wyż ten jednak się spłaszczył
              poprzez wyjazdy zagranicę. Poza tym osoby, które potrzebują mieszkań są w dużej
              mierze na nie za biedne i nie generują popytu.

              To prawda, że są pewne fundamentalne powodu wzrostów, ale to tylko ich drobna
              część. Reszta to tanie kredyty i spekulacja. Jedno i drugie wkrótce minie.
              • Gość: grey Re: no wlasnie ..... czytaj ze zozumieniem. IP: 83.71.0.* 09.11.06, 17:32
                nie wiem jak ci wychodzi ze +6% rocznie to spadek....

                w polsce brakuje 2mln mieszkn lub nawet i ponad 3mln - blokowiska wkrotce
                zmienia sie w slumsy, lub zostana z przyczyn technicznych rozebrane... a ludzie
                beda chcieli mieszkac w nowym, energooszczednym budownictwie, w milym
                otoczeniu... -> to generuje duzy popyt przez najbizsze 20-30 lat. popyt oznacza
                duzy wzrost cen.

                demografia sie nie podpieraj, bo beda potrzebne jeszcze dodatkowe mieszkania na
                wynajem dle imigrantow, ktorzy (wraz ze wzrostem gospodarczym) niechybnie sie
                pojawia (tak jak w krajach rozwinietych)

                nie wspominam ze horendalne ceny (o ktorych sie eszedzie pisze) dotycza zwykle
                prestizowych lokalizacji, ktore beda drozaly niezaleznie od ogolnej koniunktury
                (np. w centrum krakowa wolne terny sie po prostu wyczerpaly, i ceny mieszkan
                beda rosnac bo jest ich ograniczona liczba)
                • poszi Re: no wlasnie ..... czytaj ze zozumieniem. 09.11.06, 17:55
                  > nie wiem jak ci wychodzi ze +6% rocznie to spadek....

                  Podawałem "pierwsze spadki". Wzrost średniej nie wyklucza spadku części
                  najbardziej napompowanych nieruchomości.

                  > w polsce brakuje 2mln mieszkn

                  Podajesz to jak mantrę, a to nie jest oparte na żadnych faktach. Jeśli masz
                  dostęp do archiwum Rzeczpospolitej (można się wybrać do biblioteki), to tu masz
                  artykuł Ryszarda Petru, w którym obala ten mit:
                  www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060831/ekonomia/ekonomia_a_7.html
                  Tu jest przedrukowany fragment (niestety pomijający szczegółowe rozważania o
                  micie brakujących mieszkań)
                  www.krn.pl/krajowy-rynek-nieruchomosci-wiadomosci/Boom-musi-sie-skonczyc-2_483_89.html
                  Żeby nie było, ze nie umiem czytać, Petru twierdzi, że jest pewien deficyt
                  mieszkań, ale znacznie mniejszy niż to się powszechnie podaje i poza tym dotyczy
                  osób o kiepskiej sytuacji finansowej. Jest też popyt na pewne lokalizacje. Ale
                  reszta to spekulacja.

                  > ponad 3mln - blokowiska wkrotce
                  > zmienia sie w slumsy, lub zostana z przyczyn technicznych rozebrane

                  Aha, i to doskonale tłumaczy, dlaczego PRLowskie bloki też drożeją i są niewiele
                  tańsze niż nowe mieszkania? Tu też nie widzisz gorączki?

                  Oczywiście, że rynek się rozwarstwi. Będzie jak w Berlinie, który też przeżył
                  ogromny boom po zjednoczeniu Niemiec, który zamienił się w krach, gdy gorączka
                  minęła. Nowoczesne mieszkania spadną trochę, a komunistyczne bloki będą za
                  półdarmo.

                  > wynajem dle imigrantow, ktorzy (wraz ze wzrostem gospodarczym) niechybnie sie
                  > pojawia (tak jak w krajach rozwinietych)

                  Tak za 10-15 lat, kiedy może zacznie się nowy boom. Różnica między poziomem
                  życia w Polsce i innych krajach rozwiniętych jest taka, że żaden szanujący się
                  imigrant do Polski nie zajrzy jeszcze długo.
                  • jagfel Re: no wlasnie ..... czytaj ze zozumieniem. 14.11.06, 18:17
                    poszi, dziekuje za rzeczowe wypowiedzi i analizy podparte materialami
                    z krzykaczami bezkrytycznie podchodzącymi do papki która im się wciska nie warto
                    dyskutować
                    co do Berlina to większość ludzi zmiast się spierać mogłaby po prostu sprawdzić:
                    np. www.immowelt.de
                    ceny nowych apartamentów są bardzo zbliżone do cen w Warszawie natomiast stare
                    budownictwo - prosze popatrzyc:
                    www.immowelt.de/Immobilien/ImmoDetail.aspx?ID=7507467pozdrawiam

                • Gość: . Re: no wlasnie ..... czytaj ze zozumieniem. IP: *.era.pl 09.11.06, 17:55
                  Sugerujesz,ze te blokowiska slumsy zaraz przestana istniec i nie mozna ich
                  liczyc jako mieszkania? Wiec juz teraz albo za moment brakuje lub bedzie
                  brakowalo nie 2 a moze 5 mln mieszkan??? Czy ja dobrze rozumiem Twoja wypowiedz?
                  A dlaczego nie podpierac sie demografia? Czy nam jest latwo wszedzie wyjechac
                  na zachod legalnie pracowac wewnątrz UE? Czy jednak sa jakies problemy z
                  wyjazdem do obcych rynkow pracy? Jak sadzisz czy bedzie wiekszy bum imigrantow
                  z poza unii do nas niz nas do innych krajow wewnątrz unii? Jak to jest?
            • Gość: leon Re: no wlasnie ..... czytaj ze zozumieniem. IP: 80.72.38.* 10.11.06, 00:09
              > bo tam jak wol pisze ze wzrost cen przychamowal z 15-20% rocznie do 6%....
              > i to sie zgadza, zgodnie z prognozami w irlandii wzrost na poziomie 5-8% bedzie
              >
              > sie utrzymywal przez najblizsze 10 lat co najmniej... - gdzie masz banke? gdzie
              >
              > spadek??? - piszesz totalne bzdury - bo taka bzdura jest przyrownanie irlandii
              >
              > (90% mieszkancow mieszka we wlasnosciowej nieruchomosci) do Polski (gdzie
              > brakuje 2mln mieszkan + blokowiska w krtorych zamorzniejsi mieszkac nie chca..


              kolego poczytaj trochę raportów światowych tylko nie przez pryzmat różowych oczekiwań i strachu o swoje inwestycje i być może strachu z 30 letnim kredytem ...
              wygranym będzie ten kto wykorzysta górkę która jest bardzo blisko (miesiące)
      • sushi4004 Re: Dot-comy bis 09.11.06, 12:54
        Poszi, dzieki za ten glos rozsadku - moze po przeczytaniu twojego posta,
        przynajmniej pare osob pojdzie po rozum do glowy i nie wpakuje sie w kredytowe
        bagno na 30 lat. To co sie dzieje teraz to typowa banka spekulacyjna napedzana
        najnizszymi stopami procentowymi w historii.

        Ceny nijak nie maja sie do zarobkow ludzi w Polsce, a to one w dlugim okresie
        decyduja o poziomie cen. Gdy wyschnie tani kredyt i "inwestorzy" zaczna
        wyprzedawac na potege mieszkania, ktore wczesniej kupowali na peczki zacznie sie
        robic niewesolo, szczegolnie w wielkich miastach - tam gdzie ceny poszly
        najostrzej w gore, najmocniej tez spadna.

        Wtedy zacznie sie rzez spekulantow, tak jak juz dzieje sie w najbardziej
        spekulacyjnych miejscach w Stanach. Zas zwykli ludzie, ktorzy pozaciagali
        wielkie na klitki, beda musieli splacic kilka razy wiecej niz beda warte ich
        "apartamenty".

        P.S. Zeby nie bylo, ze nie zalapalem sie na boom - mieszkanie kupilem 4 lata temu.
        • sushi4004 Re: Dot-comy bis 09.11.06, 13:11
          Mialo byc:

          Zas zwykli ludzie, ktorzy pozaciagali wielkie kredyty na klitki, beda musieli
          splacic kilka razy wiecej niz beda warte ich "apartamenty".
          • Gość: grey Re: Dot-comy bis IP: 83.71.0.* 09.11.06, 16:43
            sushi - mieszkan w centrum krakowa nie przybedzie - bo nie ma juz wolnych
            dzialek... - ceny wiec beda tam rosly zdecydowanie, do poziomu europejskiego
            czyli 50 m2 okolo 300K euro.

            a jak ktos kupil poza miastem albo w blokowisku, to zaiste duzo nie zrobi
            (jakies 15 -20% w ciagu 5 najblizszych lat)

            Lokalizacja jest kluczem w nieruchomosciach.
            • poszi Re: Dot-comy bis 09.11.06, 18:11
              > do poziomu europejskiego
              > czyli 50 m2 okolo 300K euro.

              To nie są normalne europejskie ceny. Normalne ceny to mają Niemcy: 1.5-3 tys
              euro/m2, Belgia 2000 tys euro/m2, Austria 2000-2500 euro. Jeśli porównywać, to
              dlaczego do krajów (Irlandia, Hiszpania, UK), które są najbardziej
              przewartościowane?

              Austria:
              www.business-location-austria.com/content_main.html?issue=1&page=65
              Niemcy:
              Berlin w Dahlem, jednej z lepszych dzielnic Berlina (zachodniego)
              www.immowelt.de/Immobilien/ImmoDetail.aspx?ID=5907672
              www.immowelt.de/Immobilien/ImmoDetail.aspx?ID=6918184
              Monachium (najdroższe miasto w Niemczech):
              www.flowfact.net/ffkunden/123850/ffws_expose.php?PHPSESSID=e81d128c813113b55627a5c5fcb9973e&DSN=1FD3D279-92F2-4A64-B4E1-8AD6075C6119
              Zestawienie z The Economist:
              www.economist.com/images/20020330/CSF598.gif
        • Gość: kk Re: Dot-comy bis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.06, 13:15
          ... więc co Państwo radzą robić, czekać 30 lat /mieszkając na stancji/ i kupić
          mieszkanie własnościowe po cenie prawie obecnej teraz, czy pakować się w kredyt
          i za 30 mieszkać u siebie nawet w kilku mieszkaniach jeśli będę miał na to
          ochotę. Nie mam czasu porównywać kosztów kredytu do wynajmu mieszkania przez 30
          lat, tak czy inaczej kasę płacić trzeba.
          Ps: Czy jest coś złego w gromadzeniu majątku przez prywatnych właścicieli ?
          • poszi Re: Dot-comy bis 09.11.06, 13:35
            > ... więc co Państwo radzą robić, czekać 30 lat /mieszkając na stancji/ i kupić
            > mieszkanie własnościowe po cenie prawie obecnej teraz, czy pakować się w kredyt

            Gdybym był w Polsce (a mieszkam w USA), to w obecnej sytuacji bym poczekał
            wynajmując parę lat, a jeśli ceny nie wróciłyby do normalniejszego poziomu, to
            wyjechałbym na Zachód. Wynajem obecnie w Warszawie jest tańszy niż odsetki od
            kredytu, więc na przeczekanie na wynajmie nie jest wcale wyrzucaniem pieniędzy w
            błoto (ostatni raport redNet rynku wynajmu podawał, że rentowniość wynajmu po
            cenach wywoławczych to 4-5.5%, a w praktyce mniej, bo rynek wynajmu jest
            nasycony i ceny są stabilne lub spadają i nietrudno o stargowanie się, a po
            odjęciu kosztów opłat ekspolatacyjnych, wykończenia i remontów, które trzeba
            ponosić będąc włascicielem, to koszty posiadania zdecydowanie są większe niż
            wynajem). Nie wiem, jak w innych miastach.

            Każdy jednak powinien indywidualnie rozważyć wszystkie opcje. Słuchanie rad w
            ciemno od jakiegoś gościa na Forum, to tez nie jest rozsądne :) Ale do rad
            "fachowców" w prasie tez warto mieć dystans.
      • ferris.b Re: Dot-comy bis 09.11.06, 16:30
        po co tyle slow?
        nikt nie twierdzi, ze ten wzrost bedzie trwal wiecznie. on sie z cala pewnoscia skonczy w ktoryms
        momencie. Analitycy oceniaja jednak, ze zanim do tego dojdzie, czeka nas dalszy wzrost. tu jest
        glowna roznica w stos. do dotcom fever - wtedy uwazano, ze mozna zrobic dobry interes kupujac firme
        nieprzynoszaca zyskow i do tego zadluzona. podobnej sytuacji nie ma na rynku nieruchomosci.

        spadek bedzie z cala pewnoscia. ale spadek z poziomu 12 tys/metr na 10 to nadal zysk jesli kupiles po
        6 tys/metr.




      • Gość: noik Hej Poszi-wreszcie ktos napisal cos co da sie czyt IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 10.11.06, 01:52
        ac...az milo!!!
    • Gość: pawel propaganda? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.06, 03:08
      drugi duzy, wyszczegolniony artykul o drozejacych mieszkaniach tego samego dnia?
      • Gość: HUCUL Re: propaganda? tak pewnie tow Michnika z SLD IP: *.san-francisco-16rh15-16rt.ca.dial-access.att.net 09.11.06, 04:19
        INWESTUJA W NIERUCHOMOSCI.
      • Gość: arra Re: propaganda? IP: 80.121.231.* 09.11.06, 09:40

        Zadna propaganda, zwyczajnie, życie i rynek.

        Dobrych miejsc w dużych miastach nie przybędzie, nowe place budowy są coraz
        dalej od centrum i atrakcyjnych adresów działki coraz droższe, coraz wiecej
        ludzi (obojetne gdzie pracuja, w PL czy UK) ma pieniądze i popyt rosnie i
        bedzie rósl, można zrezygnowac z wielu rzeczy ale nie z dachu nad głową...
        Można byc mobilnym w USA, (gdzie do wyboru jest kilkadziesiąt miast klasy
        Warszawy) - ale mobilność w PL to głównie ciąg do Warszawy, no może też do
        Wrocławia i Poznania, dla aktywnych tylko tam jest paleta szans do wyboru i jak
        tam się zamieszka to rzadko chce się zmieniac adres na inny, bo bedzie on
        raczej gorszy.

        Może wzrost cen nieco się zwolni, nie wiem, ale ceny mieszkań w dużych miastach
        bedą rosły. To nieuniknione.

        Tym bardziej, że obcokrajowcy, którzy teraz kupują co czwarte mieszkanie w
        Warszawie nie bedą ich sprzedawali wcześniej niż za 5-8 lat. Wtedy zamożnych
        klientów bedzie znacznie więcej niż dziś i bedą gotowi płacić jeszcze drożej.

        Eksperci zachodni wiedzą co robią doradzając swoim klientom inwestycje w
        nieruchomości w Polsce, (ale tylko w kilku dużych miastach). Zarobek jak w
        banku (tyle że pewniejszy i wyższy).
        • clex2 Re: propaganda? 10.11.06, 01:19
          miejsc nie przybedzie podobnie jak nie przybedzie mieszkancow (chyba ze
          becikowe zadziala...). obcokrajowcy kupuja tylko po to zebyje sprzedac z
          zyskiem, jesli pojawia sie syptomy przegrzania jako pierwsi zaczna sprzedawac
          abu jak najmniej stracic. rynek nieruchomosci nie rozni sie wiele od rynku
          akcji - tam rtez wiekszosc jest w rekach tych ktorzy nie zamierzja sprzedawac,
          ale to aktywna mnijszosc dyktuje ceny. tym ktorzy wierza w nieskonczonosc
          wzrostu cen polecam lekture jakiejkolwiek ksiazki opisujacej mechanizmy
          giledowe lub przejrzenie gazet z 1992-1993. ( odn.rynku akcji w polsce).

          eksperci doradzali tez kupownie akcji przy bance internetowej. wiele ich to nie
          kosztowalo. polecam porownaie rekomandacji eksperotw i nastepujacych po nich
          zmian w kursach akcji (np ns stronie bankiera). lepiej kierowac sie rzutami
          moneta albo przepowniednia wrozek, przynajmniej jest to tansze.
    • mlody-inwestor Re: Mieszkania są drogie i będą drożeć 09.11.06, 05:05
      > Jesli mieszkania w Polsce sa drogie,a jeszcze maja podrozec,to tylko klasa
      > ludzi bogatych bedzie mogla je nabywac.
      > A co z ludzmi przecietnie zarabiajacymi i biedota?

      BREDNIE !
      A co ? Dobro tak unikalne i luksusowe jak mieszkanie chcialbys dostac za darmo ?
      A jak cie nie stac to mieszkanie mozna wynajac. Jak cie nie stac na cale mieszkanie to wynajmij pokoj. Jak cie nie stac na pokoj to magazyn. etc. etc.

      Tak to jest jak sie najpierw mysli rozporkiem, a potem o swym (i dzieci) bycie.
      Smutna prawda, ktora jeszcze do Polakow nie dotarla - LICZ TYLKO NA SIEBIE, Panstwo ci nie pomoze, czasy komuny sie skonczyly.

      Uzbieraj przez 40 lat pieniadze na duzy dom - pozbedziesz "problemu" mieszkaniowego siebie, dzieci, oraz wnukow.
      Ten system sprawdzal sie przez dziesiatki wiekow - 3 pietrowy dom: starzy na dole, dzieci na pierwszym, zas wnukowie na trzecim pietrze.
      Gdy ktorej pokolenie wymrze, wtedy rodzina z pietra wyzej, schodzi w dol.

      Kiedys jakos ludzie zyli bez rent, zasilkow i emerytur - wszystko dzieki RODZINIE i wspolnym DOMU.

      Dlatego nie bredz, nie oczekuj, tylko wez sie w garsc. Irlandia i UK czekaja jesli nie masz kapitalu.
      • Gość: fast_eddy Re: Mieszkania są drogie i będą drożeć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.06, 14:08
        Absolutnie zgadzam sie z mlodym inwestorem.
        Sieroty socjalizmu, jak widac - nie.

        f_e
      • Gość: Cloclo Re: Mieszkania są drogie i będą drożeć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.06, 16:37
        Oczywiście. Szkoda że nie doradziłeś babce żeby przebrała się w czerwoną
        sukienkę i poszła pod latarnie.
        UPR pałuje wybory przede wszystkim dlatego, że propaguje wilczy kapitalizm. To
        się skończy tym, że dostaniesz kiedyś po mordzie w ciemnej bramie gdyż wątpliwe
        aby pieniądze uchroniły cie od kontaktu z rzeczywistością.
        Teorie trzypiętrowego domu możesz sobie wsadzić pod ogon. To jest czysty
        feudalizm. Każdy powinien mieszkać na swoim. Ponieważ tak nie jest, starcy
        trafiają na krem, ludzie w średnim wieku na ulice, a nienarodzeni do kosza. I to
        jest właśnie skutek propagowania utopii UPR na czele z pajacem Korwinem-Mikke.
      • Gość: Magnus Re: Mieszkania są drogie i będą drożeć IP: *.18.25.213.easy-com.pl 23.08.08, 15:44
        Mózg Ci odparował drogi kolego, czy nienawiść do prawdy tak Cię
        otumaniła?
        Tobie się wydaje, że świeżo upieczony absolwent szkoły wyższej od
        razu kupi sobie mieszkanie i będzie żył na swoim??
        Widać, że uderzyłeś się w głowę, bo takich ludzi dawno już nie
        słyszałem.
        Jakbyś nie wiedział łajzo, mała, 18-metrowa klitka we Wrocławiu na
        obrzeżach kosztuje 150 tys. 150 TYSIĘCY ZŁOTYCH!!!! Ja tu nie mówię
        o tym, że za darmo, ale to przecież nie jest cena dla nowego
        pracownika.
        Dziw bierze, że jeszcze popierają ludzie takiego kretyna jak Ty.
        Czasy ośmioosobowej rodziny zamieszkującej domek na wsi się
        skończyło jełopie. Dzisiaj każdy chce być samodzielny, niestety
        państwo na każdym kroku tłumi wszystko.
        W Stanach Zjednoczonych ludzie popracują 4 lata i mają dom pod
        miastem, a u nas człowiek 20 lat pracuje, żeby mieć dom, ładują się
        w kredyty, które często są powodem problemów finansowych. Ty tego
        nie widzisz kretynie, bo ślepy jesteś, ale tak właśnie jest.
    • mlody-inwestor Brednie ! 09.11.06, 05:05
      mamila29 napisała:

      > Jesli mieszkania w Polsce sa drogie,a jeszcze maja podrozec,to tylko klasa
      > ludzi bogatych bedzie mogla je nabywac.
      > A co z ludzmi przecietnie zarabiajacymi i biedota?
      > Czy nie maja prawa ,by godnie w swej ojczyznie zyc?
      > Jedni maja za duzo piebiedzy,drudzy tak malo,ze nie wiedza, na co w pierwszej
      > kolejnosci je wydac- czy na przezycie,czy na odziez.


      BREDNIE !
      A co ? Dobro tak unikalne i luksusowe jak mieszkanie chcialbys dostac za darmo ?
      A jak cie nie stac to mieszkanie mozna wynajac. Jak cie nie stac na cale mieszkanie to wynajmij pokoj. Jak cie nie stac na pokoj to magazyn. etc. etc.

      Tak to jest jak sie najpierw mysli rozporkiem, a potem o swym (i dzieci) bycie.
      Smutna prawda, ktora jeszcze do Polakow nie dotarla - LICZ TYLKO NA SIEBIE, Panstwo ci nie pomoze, czasy komuny sie skonczyly.

      Uzbieraj przez 40 lat pieniadze na duzy dom - pozbedziesz "problemu" mieszkaniowego siebie, dzieci, oraz wnukow.
      Ten system sprawdzal sie przez dziesiatki wiekow - 3 pietrowy dom: starzy na dole, dzieci na pierwszym, zas wnukowie na trzecim pietrze.
      Gdy ktorej pokolenie wymrze, wtedy rodzina z pietra wyzej, schodzi w dol.

      Kiedys jakos ludzie zyli bez rent, zasilkow i emerytur - wszystko dzieki RODZINIE i wspolnym DOMU.

      Dlatego nie bredz, nie oczekuj, tylko wez sie w garsc. Irlandia i UK czekaja jesli nie masz kapitalu.
      • Gość: artek3 Re: Brednie ! IP: *.emudesign.com.au 09.11.06, 06:19
        Teoria ze czasy ingerencji panstwa sie skonczyly i 'licz tylko na siebie' tak
        jak to bylo przez dziesiatki wiekow brzmi w chwili obecnej jak brednie.
        Oczywiscie ze rola panstwa jes potezna: panstwo zabiera obywatelom znaczna
        ilosc srodkow finansowych (podatki) zmieniejszajac mozliwosc kupna mieszkania.
        Przez wiele wiekow wstecz nie bylo podatkow od dochodu, nie bylo VATu, akcyz
        itd. Ponadto panstwo przez stworzone przes siebie prawa in instytucje
        wpompowuje na rynek duza ilosc pieniedzy (kredyty, stop procentowe, itd) i
        tworzac brak rownaowagi miedzy popytem a podaza. Ci ktorzy maja lepszy dostep
        do kredytu kupuja nawet za zawyzona zene, podbijajac popyt. Ponadto, panstwo
        reguluje czy i gdzie mozna budowac i wg jakich standarow, czego oczywiscie nie
        bylo przez wiele wiekow (jak wspomniales w swojej wypowiedzi). Twoja wypowiedz
        brzmi zatem jak brednie!
        Pozdrawiam.
      • Gość: ubu król to tylko PIS spełnia obietnice :mieszkanie za 3mln IP: 80.54.200.* 09.11.06, 10:05
        "Uzbieraj przez 40 lat pieniadze na duzy dom - pozbedziesz "problemu"
        mieszkaniowego siebie, dzieci, oraz wnukow.
        Ten system sprawdzal sie przez dziesiatki wiekow - 3 pietrowy dom: starzy na
        dole, dzieci na pierwszym, zas wnukowie na
        trzecim pietrze.
        Gdy ktorej pokolenie wymrze, wtedy rodzina z pietra wyzej, schodzi w dol."
        a Ty pewnie z piwnicy nadajesz? :) taki wieżowiec to dopiero daje możliwości
        wielopokoleniowe: piwnica-piekło, parter-1p- cmentarz; 10p - niebo. a wnukowie
        wracajacy nad ranem z impry będą budzić wszystkich po koleji jak zaczna spadać
        schodami z 3p. :)
        • Gość: Cloclo Re: to tylko PIS spełnia obietnice :mieszkanie za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.06, 16:40
          Ubu daruj sobie dyskusje z tym kmiotem. On inwestuje wirtualne pieniądze w
          wirtualnej grze na Onecie, gdzie role kostki do gry pełni giełda.
          Zanim wejdzie na prawdziwą giełdę bedzie musiał solidnie nadstawiac tyłka na
          polsko-niemieckiej granicy.
          • Gość: kes Re: to tylko PIS spełnia obietnice :mieszkanie za IP: 194.98.34.* 09.11.06, 16:44
            > Zanim wejdzie na prawdziwą giełdę bedzie musiał solidnie nadstawiac tyłka na
            polsko-niemieckiej granicy.

            Poziom tego komentarza wskazuje, kto jest kmiotem.
        • liberus Re: to tylko PIS spełnia obietnice :mieszkanie za 09.11.06, 17:27
          > a Ty pewnie z piwnicy nadajesz? :)

          :)))))))))))) ROTFL
    • Gość: artur Ludzie bogazi nie są klasą społeczną IP: *.crowley.pl 09.11.06, 07:49
      .
    • Gość: Kris Mieszkania są drogie i będą drożeć IP: 80.48.103.* 09.11.06, 08:25
      Developerzy = Spekulańci już przebierają nóżkami i szukają nowych rynków np w
      Rzeszowie bo w Warszwie i kilku innych dużych miastach już grubo przesadzili z
      cenami i sytuacja robi się nerwowa.
      • Gość: mały tłumek kris naślij na nich komisję robotniczo chłopską IP: 195.212.199.* 09.11.06, 08:39
        niech kłonicami i oskardami wybiją im ze łba wstrętne pomysły bogacenia się
        kosztem ludzi pracy

        NIECH ZYJE PISOKOMUNA
        NIECH ŻYJE
        NIECH ŻYJE
      • Gość: kk Re: Mieszkania są drogie i będą drożeć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.06, 10:28
        ... dalczego posiadaczy wielu nieruchomości nazywa się spekulantami, co to jest
        za bełkot ? skąd te slogany przypominające czasy komuny w polsce ...? a może są
        powtarzane za taką jedną specjalistką z Pisssssuuuuu ?!
    • oczapowski hi, hi, hi..... 09.11.06, 08:51
      Mnogosc artykulow podkrecajacych koniunkture swiadczy o poczatku wielkiego
      bec...
      Banki swoje zarobily a raczej zrobily bo beda musialy zaczac sie trudzic w
      odzyskiwaniu swojego... I aby nie za duzo zstacic to mieszkania hipoteczne beda
      chcialy jesczze w pore (no i szybko upchnac) aby zysk byl jak najwiekszy no i
      zeby nie poniesc straty....
      No coz taka jest kolej rzeczy. A jak biedni ludzie w Polandzie wierza tylko
      gazetom nie analizujac samemu sytuacji to ich problem...
      No i dlaczego nadal tak w mozgach Polakow jest wryte tak mocno ze trzeba miec
      wlasne mieszkanie???? Przez to czlowiek sie skazuje na zasiedzenie... Cala
      cywilizowana Europa jest mobilna...Ludzie zyja pracuja i chca sobie polepszac
      warunki...A zeby to osiagnac to szuka sie tez zawsze lepszej pracy...Przez to
      czesc zycia lepiej jest jednak nie wiazac sie mieszkaniem...Mieszkanie kupuje
      sie juz na tzw "jesien zycia"... No i robi prezent dzieciom ktore i tak nie
      beda prawdopodobnie w tym mieszkaniu mieszkaly...Ale no coz Polska to dziwny
      kraj...
      Juz mi sie nawet nie chce pisac o demografii itp....
      3mam kciuki za kredytobiorcow.....
      Ps.
      Aha, oczywiscie tez mama mieszkanie (aby zaraz nie bylo ze sie odezwal biedak
      bez mieszkania...). Ale zdanie sobie wyrobilem dzieki mozliwosci pozycia w
      Europie..
      • Gość: maxim Do posziego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.06, 09:16
        Każda kolejna analiza, kolejne dane statystyczne potwierdzające trend zwyżkowy-
        kwitujesz jako "brednie". Człowieku, uprawiasz po prostu ordynarną propagandę
        kierując się, jak przypuszczam własnym interesem lub działając na zlecenie
        osób, które spóźniły się zakupem mieszkania. Twoje wypociny nie mają żadnej
        wartości merytorycznej, to tylko agitacja. A uporczywe porówywanie sytyuacjiw
        Polsce to rynku amerykańskiego to wręcz kabaret.
      • nieomylny Re: hi, hi, hi..... 09.11.06, 09:18
        Zgadzam się, że ceny są napompowane ale tak realnie ile mogą spaść cenny rynku
        wtórnym ? 10 góra 15 %; raczej nie ma co liczyć na to, że mieszkanie wycenione
        dziś na 350 tysięcy będzie za 5,6 lat można kupić za 200 tysięcy bo to nierealne.

        "Juz mi sie nawet nie chce pisac o demografii itp.."

        weź pod uwagę jeszcze takie rzeczy jak:
        -obecny wyż demograficzny też będzie miał dzieci, które za 25 lat wejdą na rynek
        -spora częśc Polaków mieszka w wielkiej płycie, której standart będzie się
        systematycznie obniżał
        -za lat kilka w Polsce będziemy mieli tak jak w Europie Zachodniej kwestie
        napływu emigracji zarobkowej, ktorzy będą potencjalnymi nabywacami lub najemcami
        mieszkaniami z tańszego sektora

        Tak więc prognozy o tym, ze banka nagle pęknie, mieszkania potanieją o 50 % a
        większość kredytobiorców zbankrutuje uważam za przesadzone. I żeby ktoś się nie
        rpzyczepił - nie mam kredytu na hipotekę i nie trzęse gaciami :)
      • Gość: grey Re: hi, hi, hi..... IP: 83.71.0.* 09.11.06, 16:45
        tia czapowski...
        90% irlandczykow mieszka we wlasnej nieruchomosci....
        to kto jest dziwny??
      • Gość: belg Re: hi, hi, hi..... IP: *.195-65-87.adsl-dyn.isp.belgacom.be 10.11.06, 03:13
        >No i dlaczego nadal tak w mozgach Polakow jest wryte tak mocno ze trzeba miec
        > wlasne mieszkanie???? Przez to czlowiek sie skazuje na zasiedzenie... Cala
        > cywilizowana Europa jest mobilna.Mieszkanie kupuje sie juz na tzw "jesien
        zycia"... ...Ale no coz Polska to dziwny kraj

        A tak ?? Polska dziwny kraj ???
        Mieszkam w Belgii. W tym kraju wicej niz 80% mieszkancow mieszka u siebie.Jednak
        nie slyszalem jeszcze, ze to dziwny kraj.
    • Gość: marki Re: Mieszkania są drogie i będą drożeć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.06, 09:22
      Prawda jest taka, że w najbliższej przyszłości mieszkania bedą niestety
      drożały, jest owczy pęd , tanie kredyty, mało mieszkań , wyż demograficzny lat
      80, co wykorzystują deweloperzy i bezpośredni wykonawcy, pracuję w dużej
      spółdzielni, która też buduje mieszkania, procedura jest taka: Inwestor czyli
      spółdzielnia ogłasza przetarg i wybiera wykonawcę ; w tamtym roku wygrała
      firma , która wybudowała budynek wielorodzinny za 1800 za m2 (cena finalna dla
      kupujących ok. 2300 m2) w tym roku przystąpiła ponownie do przetargu na
      następny budynek z ceną 2800 m2 !!! suma sumarum wybraliśmy firmę z ceną za
      2500 za m2, cena finalna dla kupujących to ok 3000 brutto PLN , spółzielnia
      praktycznie na tym nie zarabia, bo to jest trochę wbrew idei spółdzielczości
      (tak zresztą krytykowanej przez PIS ale to odrębna historia i nie będę się
      tutaj wdawał w polmikę bo i tak poza argumentem , że spółzielnie mieszkaniowe
      to relikt przeszłości, żadnych innych merytoryczncyh argumentów nie usłyszę) ,
      podobne budynki budowane u deweloperów w tej miejscowości są z kwota
      zaczynająca się od 4000,00 zł a jeszcze 6-cy temu to było ok 2500 za m2,
      średnio cena wykonania 1 m2 w tej chwili to jest właśnie ok. 2500 zł za m2
      wszystko co powyżej to jest przeważnie zysk dewelopera. Pewnie, że kiedyś to
      się skończy , bo nawet jeżeli jest to w interesie deweloperów aby budowało się
      mało mieszkań i sprzedawało za wysoką cenę to nie potrwa długo; gospodarka
      rynkowa (ale nie socjalistyczna) nie znosi próżni; nalezy tylko zniwelować
      ograniczenia administracyjne, powstawać będzie coraz więcej firm
      deweloperskich, moja spółdzielnia też ponownie zaczyna być bardziej podmiotem
      inwestującym niż administrującym; są konkretne plany na następne inwestycje ale
      to jest proces i potrwa to jeszcze jakieś dwa , trzy lata (jeżeli będą
      zniesione te ograniczenia). Absurdem jest aby ceny nieruchomości lokalowych w
      Warszawie już zaczynały przewyższać ceny w aglomeracjach zachodnich , nie
      jesteśmy pępkiem świata i nigdy nim nie będziemy.
      Pozdrawiam
    • coztojestprawda Brakuje rak do pracy ? 09.11.06, 09:31
      Nie brakuje rak do pracy, tylko zachlannosc i chec zyskow wlascicieli firm
      deweloperskich powoduje, ze nikt nie chce pracowac u nich w Polsce za takie
      pieniadze.

      Niech dadza zarobic wiecej, a rak do pracy przybedzie.

      Cwaniakowany menago pierdzac w stolek zarabia kilkanascie/dziesiat razy tyle, co
      ciezko pracujacy fizycznie pracownik, ryzykujacy zdrowiem a czesto nawet zyciem.

      • nieomylny Re: Brakuje rak do pracy ? 09.11.06, 09:52
        Hmmm z tego co mi opowiadał znajomy z branży budowlanej to wykwalifikowany
        ciesla budowlaczy, dekarz i inni specjaliści są w stanie zarobić około 3000 zł.
        netto więc chyba tak tragicznie nie ma ? Choć na Zachodzie i tak zarabiają 3
        razy więcej więc wyjeżdzają a nowych pracowników brak bo jakiś geniusz 15 lat
        wymyślił, że młodzi zamiast do zawodówek powinni iść do liceów.
        • nieomylny Re: Brakuje rak do pracy ? 09.11.06, 09:56
          Uprzedzajć polemike: pensję 3000 netto miesięcznie, którą podałem nie dotyczy
          rynku warszawskiego.
      • Gość: kk Re: Brakuje rak do pracy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.06, 10:36
        ... próbujesz stawiać robotnika ponad kierownika ? praca fizyczna ponad
        mysleniem i odpowiedzialnością ? ciekawe ciekawe
        • mike_ab Re: Brakuje rak do pracy ? 09.11.06, 10:49
          no wiesz, piszesz do czlowieka ktory nie ma elementarnej wiedzy i pojecia o tym
          na czym polega praca umyslowa i jaka odpowiedzialnosc spoczywa na kadrze
          kierowniczej

          trudno. nie kazdy stanal w dobrej kolejce - jedni po wiedze, inni po piwo

          > ... próbujesz stawiać robotnika ponad kierownika ? praca fizyczna ponad
          > mysleniem i odpowiedzialnością ? ciekawe ciekawe
      • Gość: Guzik Re: Brakuje rak do pracy ? IP: 62.29.169.* 09.11.06, 10:55
        Pragnę przyponieć że zmierzamy ku gospodarce opartej na wiedzy i tam jest/będzie
        pieniądz.
        Wykształcony manadzer władował w soje wykształcenie kilkuletnie zarobki takiego
        "dekarza". Dlatego teraz zarabia więcej.
        Pamiętajmy też że jak sie budowa rozpieprzy to manadzer jest odpowiedzialny i on
        poniesie konsekwencje, a nie dekarz.
        Ale takich zależnosci to polskie społeczeństwo pracujące jeszcze dłuuuuuugo nie
        zrozumie.
        Niestety :(
      • Gość: ella Re: Brakuje rak do pracy ? IP: 83.238.72.* 09.11.06, 11:16
        Deweloperem nie jestem, ale takie posty mnie wkurzają!
        Praca umysłowa ne jest lżejsza niż fizyczna, a nawet pod wieloma względami cięższa!
        Ile wy byście chcieli zarabiać?
        Czesto nie macie wykształcenia, pijecie wódę na budowach, cały czas was trzeba
        pilnować!
        Pracujcie dobrze, to bedziecie się cieszyć większym szacunkiem i płacą!

        I dlaczego dziwicie się deweloperom?
        Że chcą zarobić?
        Gdybym miała wiecej kapitału, też bym inwestowała!
        A co mają Wam oddać to, co zarobili, żebyscie mieli dachy nad głową?
        Nic tylko daj, daj, daj!
        Co za społeczeństwo!

        Wielu z tych deweloperów najpierw dużo się uczyło, stażowało, oszczędzało,
        ryzykowało, zaniedbywali roddziny, zdrowie i nie jeżdzili na wakacje:)
        Nie żal mi deweloperów, teraz śpią na kasie, ale coś kosztem czegoś.

        Oni też nie dostali nic za darmo!
        A teraz odmawia im się prawa do zarobku i wszyscy się oburzają, że deweloperzy
        nie chcą być filantropami!
        • Gość: Fizol - Filozof Re: Brakuje rak do pracy ? IP: *.195-65-87.adsl-dyn.isp.belgacom.be 10.11.06, 03:26
          Mozesz sobie glowkowac az dostaniesz zylakow na mozgu.
          Jednak wszytko na nic jesli nie bedzie fizola, zeby twoje mysli zrealizowac.

          Wyobraz sytuacje : 10 mozgowcow na 10 fizoli. Obawiam, sie ze fozol bylby bezcenny.
    • adalberto3 Lobby deweloperow za silne ! 09.11.06, 09:47
      Rozwiazaniem moze byc tylko budownictwo komunalne i wyznaczenie maksymalnych
      cen na tereny budowlane (tylko, ze wtedy okaze sie pewnie, ze to niezgodne z
      Konstytucja)
    • Gość: obywatel_student a ja napisze kto nakreca te ceny: IP: 82.198.144.* 09.11.06, 10:08
      1.cudzoziemcy - bo w UK i Irlandii spekulacja mieszkaniowa to wielka pasja
      2.nasi pseudorodacy z UK, Irlandii czy Niemiec, ktorzy do Polski nie bardzo
      chca wrocic ale na Polsce chca sie dorobic, kosztem przecietnego rodaka,
      ktorego na mieszkanie nie stac.
      Wszyscy powyzsi powinni byc obciazeni podatkiem tak aby ta spekulacja sie nie
      oplacala! Dodatkowo to nasz patriotyczny obowiazek aby na takich pseudopolakow
      donosic do Urzedu Skarbowego, bo majac Polskie obywatelstwo i mieszkanie(a) w
      Polsce powinni rozliczac sie i w Polsce i za granica!
      Ja dalem juz przyklad i na paru takich donioslem, tym bardziej ze wynajmowali
      mieszkania na czarno. Zwlaszcza ci ktorzy wynajmuja mieszania od takich
      cwaniakow powinni informowac Urzad Skarbowy!
      • mike_ab Re: a ja napisze kto nakreca te ceny: 09.11.06, 10:24

        > 2.nasi pseudorodacy z UK, Irlandii czy Niemiec, ktorzy do Polski nie bardzo
        > chca wrocic ale na Polsce chca sie dorobic, kosztem przecietnego rodaka,
        > ktorego na mieszkanie nie stac.

        oni sa dla mnie bardziej rodakami, niz taki fiut jak ty. pseudofiut?

        a jak kogos nie stac, to ma wiele rozwiazan - moze takze wyjechac

        • Gość: jan majewski Re: a ja napisze kto nakreca te ceny: IP: 82.198.144.* 09.11.06, 10:38
          a co sam jestes takim pseudopolakiem-spekulantem i boisz sie, ze na ciebie
          doniosa. Sprzedalbys Polske przy pierwszej mozliwosci i nic cie nie obchodzi
          to, ze przecietny Polak przez takich jak ty spekulantow nie moze pozwolic sobie
          na mieszkanie!
          • Gość: obywatel Polski Re: a ja napisze kto nakreca te ceny: IP: 82.198.144.* 09.11.06, 10:42
            ludzie maja po parenascie mieszkan, spekuluja liczac na wzrost cen i wynajmuja
            rodakom na czarno - na takich donosic to wrecz patriotyczny obowiazek. Dostana
            dwa razy jak Urzad Skarbowy sie dowie, ze maja dochody zagraniczne! Banda
            spekulantow!
          • mike_ab Re: a ja napisze kto nakreca te ceny: 09.11.06, 10:47
            ludzie nie dziela sie na polakow i pseudopolakow, bialych i czarnych, madrych i
            glupich.
            ludzie dziela sie na przyzwoitych i nieprzyzwoitych
            nie jest przyzwoitym czlowiekiem ten kto do nosia na innego, tylko dlatego ze
            sam jest psem ogrodnika

            slowo spekulant ma tak brudna i nieprzyjemna historie, ze az sam sie dziwie
            ludziom ktorzy go uzywaja - spekulantem za komuny nazywano kazdego kto chcial
            zarobic pieniadze. dlaczego obrazasz ludzi uzywajac tego obrzydliwego slowa?
            dlaczego mowisz jezykiem komunistow - ludzi ktorzy mordlowali i
            ubezwlasnowalniali innych?

            przecietny polak, kikmkolwiek jest, jesli nie moze sobie pozwolic na mieszkanie,
            powinien sie zastanowic co zrobic, zeby ta sytuacje zmienic i zeby bylo go stac.
            jak swiat swiatem byli ludzie biedni i bogaci, zaradni i nieprzystosowani.

            pytasz czy sprzedalbym polske? watpie by ktokolwiek chcial ja kupic w obecnym stanie

            > a co sam jestes takim pseudopolakiem-spekulantem i boisz sie, ze na ciebie
            > doniosa. Sprzedalbys Polske przy pierwszej mozliwosci i nic cie nie obchodzi
            > to, ze przecietny Polak przez takich jak ty spekulantow nie moze pozwolic sobie
            >
            > na mieszkanie!
          • mike_ab Re: a ja napisze kto nakreca te ceny: 09.11.06, 10:49
            i przestan prowokowac, zmien chociaz IP jak zmieniasz nicki :)
        • Gość: adrian Re: a ja napisze kto nakreca te ceny: IP: *.chello.pl 09.11.06, 10:49
          mike_ab napisal
          > a jak kogos nie stac, to ma wiele rozwiazan - moze takze wyjechac

          A co bedzie jak wszyscy wyjada?? W ten sposob nie mozna myslec...
          W ostatnie wakacje nie udalo mi sie wyjechac do pracy i zalapalem sie w jakims
          supermarkecie, zarabialem ok.800 netto... Dla mnie to byla praca tymczasowa na
          cale szczescie, bo nie wyobrazam sobie jak mozna zyc pracujac tam na stale.
          Czytajac niektore wypowiedzi mam wrazenie ze zwolennicy 'rynku' nigdy w zyciu
          tak nie pracowali...
          Naprawde uwazacie ze jak ktos pracuje przez cale zycie za marne grosze w
          supermarkecie, jako jakis robotnik fizyczny nie ma prawa do wlasnego mieszkania
          (pomijajac fakt ze za te pieniadze nie da sie niczego wynajac)???

          PS
          I odpowiedzi w stylu ze ci ludzie mogli sie uczyc sa smieszne, bo ktos te rzeczy
          po prostu musi robic.
          • mike_ab Re: a ja napisze kto nakreca te ceny: 09.11.06, 10:50
            alez nie boj sie - nie wszyscy wyjada
            czesc sobie tutaj radzi i poradzi
            czesci wystarczy to co ma
            czesc nie bedzie chciala wyjechac
            troche wiec nas tutaj zostanie
            >
            > A co bedzie jak wszyscy wyjada?? W ten sposob nie mozna myslec...
            > W ostatnie wakacje nie udalo mi sie wyjechac do pracy i zalapalem sie w jakims
            > supermarkecie, zarabialem ok.800 netto... Dla mnie to byla praca tymczasowa na
            > cale szczescie, bo nie wyobrazam sobie jak mozna zyc pracujac tam na stale.
            > Czytajac niektore wypowiedzi mam wrazenie ze zwolennicy 'rynku' nigdy w zyciu
            > tak nie pracowali...
            > Naprawde uwazacie ze jak ktos pracuje przez cale zycie za marne grosze w
            > supermarkecie, jako jakis robotnik fizyczny nie ma prawa do wlasnego mieszkania
            > (pomijajac fakt ze za te pieniadze nie da sie niczego wynajac)???
            >
            > PS
            > I odpowiedzi w stylu ze ci ludzie mogli sie uczyc sa smieszne, bo ktos te rzecz
            > y
            > po prostu musi robic.
          • clex2 Re: a ja napisze kto nakreca te ceny: 10.11.06, 01:51
            wcale nie musi. w gospodarkach innowacyjnych pracuje sie nad tym aby najk
            najwiecej wypracowac przy jak najmniejszych kosztach. za kilka lat wozkiem
            bedzie sie przjezdzac przez bramki, czytniki zprawdza cene i obciaza karte
            kredytowa. kasjerzy nie beda potrzebni. gdybysmy prace oceniali porzez wlozony
            wysilek fizyczny nigdy nie wyroslibysmy a epoki kamienia lupanego. bo przeciez
            lupanie kamieni to jest bardzo coizka praca w porownaniu do siedzenia za kasa w
            supermarkecie. i dlatego kazemu lupaczowi powinno sie wylupac wlasnosciowa
            jaskinie aby mogl sie dochowac stadka ciezko pracujacych lupaczy.
      • Gość: kk Re: a ja napisze kto nakreca te ceny: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.06, 10:39
        ... puknij się w swą pusta łepetynę Panie student i do nauki marsz !
        • Gość: do jana majewsk Re: a ja napisze kto nakreca te ceny: IP: 82.198.144.* 09.11.06, 11:05
          Anglikow i Irlandczykow nie obchodzi to jakie konsekwencje dla przecietnego
          Polaka ma ten wzrost cen. Chodzi tylko o to aby wydoic rynek i przetransferowac
          zyski z powrotem do UK czy Irlandii. To taka natura kapitalizmu, i rzeczywiscie
          mozna temu zapobiegac i ograniczac to przez np.podatki.
          Polacy pracujacy za granica biora przyklad z cudzoziemcow, czy sa oni
          nieswiadomi konsekwencji dla pozostajacych w kraju rodakow? Watpie, oni to po
          prostu olewaja ,i takich to rzeczywiscie mozna nazwac pseudopolakami. Niech juz
          lepiej zostana w tej Anglii i zmienia obywatelstwo. Oczywiscie nie mam
          natomiast nic przeciwko tym, ktorzy ciezko pracujac w Anglii kupuja sobie
          mieszkanie w Polsce aby w nim zamieszkac.
          Swiadomosc obywatelska Polakow jest bardzo niska, w Skandynawii jest wrecz
          obowiazkiem patriotycznym doniesc na kogos kto nie placi podatku, u nas robi
          sie to zazwyczaj z zawisci, ale skutek jest ten sam :)
          • Gość: o co tu chodzi? Re: a ja napisze kto nakreca te ceny: IP: 82.198.144.* 09.11.06, 12:49
            Przeciez spekulacja biletami na koncert jest wykroczeniem, to dlaczego
            spekulacja mieszkaniami nim nie jest?!? przeciez to nawet ma duzo gorsze
            konsekwencje dla przecietnego obywatela Polski! na koncerty nie musimy chodzic
            ale wlasne mieszkanie chcialby miec kazda Polska rodzina! i nie ma nam prawa
            nikt tego zabronic! zwlaszcza cudzoziemcy czy co bardziej cwani rodacy-
            gastarbaiterzy.
            • Gość: rafvonthorn Re: a ja napisze kto nakreca te ceny: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.06, 13:29
              A już najgorsze są te spekulanty ziemniakami i burakami! Toc za darmo im
              rośnie, a oni za pieniądze na ryneczku sprzedają! Zdrajcy narodu!
      • Gość: dsa ALe Bredisz ! IP: *.multicon.pl 09.11.06, 11:24
        > Wszyscy powyzsi powinni byc obciazeni podatkiem tak aby ta spekulacja sie nie
        > oplacala!

        > Zwlaszcza ci ktorzy wynajmuja mieszania od takich
        > cwaniakow powinni informowac Urzad Skarbowy!

        Najadles sie chyba czegos. Chcialbys w dobie gospodarki rynkowej ZABRONIC spekulacji towarem ? Pomylily ci sie kolego czasy - epoka gospodarki planowanej juz dawno minela, i uwierz ze tylko gospodarka rynkowa pozwala wiesc zycie na normalnym poziomie (chyba ze lubisz umierac z glodu, jak mieszkancy Korei Polnocnej czy Kuby).

        Niech zyje spekulacja ! Niech zyje Wolny Rynek !
        • Gość: jan majewski Re: ALe Bredisz ! IP: 82.198.144.* 09.11.06, 12:29
          uha ha :) , tak jakby na Kubie nie bylo spekulacji, dobre :) spekulacja byla
          zawsze i w komunizmie i w kapitalizmie..W gospodarce rynkowej spekulacja
          utozsamiana jest z racjonalnym zachowaniem ekonomicznym (np.gielda) i nie ma
          pejoratywnego znaczenia do momentu gdy tak jak w tym przypadku doprowadza do
          tego, ze przecietnego Polaka nie stac na mieszkanie. Taka spekulacja jest
          niezdrowa i powinna byc zwalczana metodami administracyjnymi (np. przez
          podatki). A ci, ktorzy przy okazji probuja oszukac Polski Urzad Skarbowy nie
          odprowadzajac np. podatku od wynajmu powinni byc zadenuncjowani, tak jak to
          robia w Szwecji.
    • Gość: Lordi UWAGA-- --> to jest Text Sponsorowany !!!!!!! IP: 62.20.88.* 09.11.06, 10:34
      to zmowa developerów i oni dzięki mediom nakręcają tą spiralę
      nie dajcie się nabrać !!!
    • Gość: mat Re: Mieszkania są drogie i będą drożeć IP: *.spray.net.pl 09.11.06, 10:48
      łże pies ! bo skoro buduje się mało - to czemu brak materiałow budowlanych?
      a skoro marże są 100% to czemu jakaś firma wolałaby czekać aż inni wybudują i
      to zarobią

      pan sprzedajny analityk mocno abstrahuje i od faktów i od logiki

      poziom propagandy żenujący...
    • Gość: marekk Re: Mieszkania są drogie i będą drożeć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.06, 11:04
      Kapitalizm zabija. Zabijmy kapitalizm!
    • kalinowski11 Mieszkania są drogie i będą drożeć 09.11.06, 11:08
      pp.trader.pl/pp3/start.asp?UserId=25629&PageName=AdsDetails&id=25629-S-JB00075&CategoryId=191&pos=55

      Chyba sobie kupię... buuuhahahahaha :)
    • travel_wawa Zamiast 3 mln mieszkań - mieszkania za 3 mln! 09.11.06, 11:57

      • Gość: alexx masz wydumanego nicka IP: 81.210.16.* 09.11.06, 13:27
        ale nie powtarzaj zarcikow juz troche czerstwych, no ile mozna to samo. nawet w
        tym watku juz to jest kilkanascie postow wczesniej
    • Gość: MarkY Re: Mieszkania są drogie i będą drożeć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.06, 12:37
      Zauważcie moi drodzy, że ceny mieszań zaczęły rosnąć wraz z większym
      zainteresowaniem na nie. A skąd się wzięło zainteresowanie? Oczywiście z tanich
      kredytów, na które zaczęło być stać przeciętnego Kowalskiego!
      Zatem idąc dalej tym tropem, wzrost cen mieszkań przestanie być tak gwałtowny,
      jak tylko zaczną przekraczać poziom zdolności kredytowej Kowalskiego.

      Czy już jesteśmy w tym momencie? A jeśli nie to jak nam do tego daleko?
      Nie wiem :)
      • Gość: kk Re: Mieszkania są drogie i będą drożeć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.06, 13:03
        ... racja. Zaczynam odnosić wrażenie, że wszyscy krzyczący o spekulacji
        nieruchomościami /mieszkaniami/ mają jakieś roszczenia czy oczekiwania, że
        dostaną lokum w prezencie, gdyż im się należy jako dumnym leniwym Polakom ?!
        Proszę państwa czas wziąć się do roboty !!! Zapracować i kupić !!!
      • Gość: marekk Re: Mieszkania są drogie i będą drożeć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.06, 13:22
        To nie Kowalscy kupują te mieszkania, bo ich na nie nie stać.
        Te mieszkania kupują Kulczyki i inni aferzyści za pieniądze ukradzione
        Kowalskim! Dlatego Kowalskich nie stać na mieszkania.
      • Gość: mlody Re: Mieszkania są drogie i będą drożeć IP: *.chello.pl 10.11.06, 00:24
        kiedy ktos madry podwyzszy stopy procentowe, zeby banda idiotow bluzgajacych na
        balcerowicza nie zadluzala sie na 5 pokolen w przod
    • Gość: Raistlin Re: Mieszkania są drogie i będą drożeć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.06, 13:56
      trochę na inny temat, ale to co wczoraj widziałem jest chyba warte wspomnienia.
      Byłem w Miasteczku Wilanów u jednego z developerów. Przede mną był młody
      człowiek, który zaczął rozmowę z handlowcem developera:
      - Dzień odbry jestem przedstawicielem inwestorów z Hiszpanii i chciałbym
      porozmawiać o kupnie większej ilości mieszkań w państwa osiedlu.
      - To znaczy ile?
      - Jakieś 20-30 lub ewentualnie więcej.

      I teraz pytanie co zrobił handlowie?

      Ku mojemu zaskoczeniu zamiast podskoczyć z radości, widząc swoją prowizję za
      tak dużaą transakcję odpowiedział:
      - Absolutnie nie jst to możlwie. Polityka firmy jest taka, że sprzedajemy jedno
      mieszkanie na osobę. Chcemy by to osiedle było żywe, a nie połowa mieszkań
      pusta bo trzymana jako lokata kapitału.

      Na mnie zrobiło to duże wrażenie. Gdyby wszyscy developerzy mieli takie
      podejście, to ta bańka nie byłaby tak nadmuchana. Żeby nie było, że ja chciałem
      to samo, ja szukam mieszkania dla swojej rodziny i jak słyszę ceny 10 000 /m2
      to mnie krew zalewa.

      Tez mam wrażenie że ostatnio jest sporo artykułów na temat ciągłego wzrostu
      cen. Ale słysząc czasami informacje z drugiej strony, czyli developerów, nie
      bardzo widzę szansę na spadek cen. Choć wydaje mi się, że zwykli ludzie nie
      będą już w stanie kupować mieszkań powyżej 8000/m2.

      Jesli chodzi o Warszawę to obecnie jest kilka duzych obszarów gdzie będą duże
      osiedla. Tylko że ich budowa troche potrwa (kilka lat). Wydaje mi się, że po
      dojściu do ok 8000 ceny zaczną trochę spadać. Ale jeśli ktoś wierzy że ceny
      wrócą do 4-5 tysięcy/m2 to wierzy w bajki. No chyba że nagle 30% ludzi z duzych
      miast wyjadą za granicę.

      Raistlin

      Raistlin
      • sengas Re: Mieszkania są drogie i będą drożeć 09.11.06, 14:01
        > dojściu do ok 8000 ceny zaczną trochę spadać. Ale jeśli ktoś wierzy że ceny
        > wrócą do 4-5 tysięcy/m2 to wierzy w bajki


        A co sądzisz o cenach starych mieszkań w blokach z lat 70tych-80tych, czy te
        też nie będą spadać i czy warto się na nie zadłużać na większość życia?
        • Gość: Raistlin Re: Mieszkania są drogie i będą drożeć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.06, 14:21
          Ponieważ nie jestem w żaden sposób związny z budownictwem to nie wiem.

          Patrząc jednak jako klient i posiadacz takiego mieszkania (lata ok 79-80) i
          porównując z nowymi mieszkaniami to nie sądze abym chciał zapłacic więcej niż
          5500-6000 za takie mieszkanie. Teoretycznie w dokumentacji technicznej mają
          wpisane jako okresu używania 30 lat, ale stac na pewno będą dużo dłużej.
          W innych krajach takie blokowiska stają się miejscem mieszkania dla imigrantów
          a aczasami wręcz slumsami i pewnie z czasem u nas będzie podobnie. Ja obecnie
          mam dylemat czy kupić nowe czy używane w wielkiej płycie i chyba jednak nowe
          (oczywiście nie za 80000 lub więcej za metr).
          Idę dziś na licytację mieszkania w starej płycie i mimo że cena wywoławcza jest
          4900 to nie sądzę abym chciał dac więcej niż 5500 (trochę zależy od stanu). Ale
          pewnie znajdą się desperaci któzy dadzą więcej, więc nie nastawiam się na kupno.

          Mam wrażenie że w Warszawie ceny nowych mieszkań przez najbliższy czas będą w
          okolicy 7000-8000 PLN, zaś w starej płycie 5000-6500. Jeśli bym znalazł
          naprawdę tanie w starej płycie lub tanie ale dobrze wykończone to bym kupił .
          Jednak za średnią stawkę rynkową myślę że nie warto.

          Raistlin
        • Gość: ella Re: Mieszkania są drogie i będą drożeć IP: 83.238.72.* 09.11.06, 14:25
          Tak naprawdę w tej chwili własne mieszkanie jest bardziej możliwe niż kilka lat
          temu, można wziac kredyt.
          Nie rozumiem tych roszczeń: proszę dać mi mieszkanie, bo jestem biedny, to by
          było niesprawiedliwe!

          Przeciętny, ale pracowity Polak ma duzą szansę na własne lokum.
          Niektórzy mają wspaniałomyślnych rodziców, którzy oszczędzali.
          Tak było w moim przypadku. Dostałam mieszkanie, ale w mrówkowcu z lat 70 tych do
          kapitalnego remontu. Na remont już musiałam sama zpracować, więc w czasie
          studiów wyjeżdżałam na lato zagranicę i sprzątałam domy. Było ciężko, ale tak
          sobie radzą Ci, którzy nie mają wszystkiego podanego jak na dłoni. Część moich
          znajomych też wyjeżdżała, stali na zmywaku, szlifowali angielski. Oszczedzali na
          wkłąd mieszkaniowy, teraz wzięli kredyt i urządzają swoje przytulne gniażdka.
          Są też inni znajomi, którzy przez te 5 lat studiów opowiadali o wakacjach w
          Egipcie czy Grecji, nawet jak pracowali trochę zagranicą, to kupowali sobie
          ciuchy, MP3, nowe komórki, telewizory i laptopy.
          A teraz się żalą, że nie mają kasy na mieszkanie.

          Takie posty o biednych Polakach i złych cudzoziemcach są zakłamane, pisane przez
          leniuchów, którzy całe życie chcą przeimprezować, a potem się dziwią, ze nic nie
          mają.

          Wniosek?
          Każdy może mieć teraz mieszkanie, jeśli pracuje i oszczędza!
          • Gość: Raistlin Re: Mieszkania są drogie i będą drożeć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.06, 15:04
            Nie wiem czy twój post jest nawiązaniem do mojego w kwestii inwestorów z
            Hiszpanii.Jesli tak to nie chodziło mi o Hiszpanów tylko ogólnie o ludzi
            kupujących hurtowo mieszkania, co podbija ich ceny dla reszty.

            A co do tego że każdy może sobie kupić.
            Owszem obecne ceny kredytów sa bardzo niskie i łatwo dostępne. Ale przy takich
            cenach okazuje się że raczej mało osób na to stać. Oczywiście jak ktoś kupił
            mieszkanie jakiś czas temu i zapłacił np. 4000/m2 to teraz jest szczęśliwy.
            Jednak teraz kupno mieszkania dla rodziny z 2-3 dzieci czyli np. 80-90 m2 (4
            pokoje) to wydatek rzędu 550 000 - 700 000 w Warszawie. Aby dostać kredyt na
            takie mieszkanie trzeba spłacać jakieś 2200 - 3000 miesięcznie i zarabiać
            jakieć 7500-9000 netto. Znam bardzo mało osób, które na to stać.

            Wiem że jak kogos nie stać to kupuje dużo mniejsze, ale chyba nie o to chodzi
            by mimo dobrej pracy człowiek musiał sie gnieździć na 50m2.

            Raistlin
            • Gość: ella Re: Mieszkania są drogie i będą drożeć IP: 83.238.72.* 09.11.06, 15:55
              Niezupełnie była do konkretna odpowiedź na Twók post, to po prostu wypowiedź w
              wątku.

              Zwracam też uwagę, że - rodzina z 2-3 dzieci na 90 metrach to wysokie wymagania.
              Wiem, ze powinniśmy dbać o podwyższanie standartów, ale nasze pokolenie
              wychowywało się w lokalach 45-60 metrowych, i jakoś żyjemy:)
              Myślę, że na początek 45-60 m2 jest ok.
              • Gość: Raistlin Re: Mieszkania są drogie i będą drożeć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.06, 15:25
                Sorki, źle zrozumiałem kolejnośc wypowiedzi ;-)
                Ja tez sie wychowałem na 63 metrach w 3 pokojach z rozicami i bratem.
                Oczywiście że się da, tylko wydaje mi się, że skoro w Polsce rośnie stopa
                zyciowa to będzie nas stać na cos więcej niż nasi rodzice.

                Po drugie nowe mieszkania bardo rzadko są budowane w ten sposób. Jeśli się chce
                dostać mieszkania np 80 m2 i 4 pokoje lub 65 i 3 pokoje to trzeba bardzo się
                naszukać. U niektórych developerów mieszkania 4 pokojowe zaczynją się od 100m2.

                Pozdrawiam
                Raistlin
        • Gość: kk Re: Mieszkania są drogie i będą drożeć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.06, 14:52
          ... to zależy od stanu technicznego budynku, z lat 70, 80 nie musi oznaczać
          ruiny i kupy cegieł. Gdy przyglądam się obecnemu budownictwu mieszkaniowemu
          widzę wiele wad i usterek z którymi trzeba walczyć, Wynikają one z pośpiechu i
          niskiej jakości stosowanych materiałów budowlanych - wbudować tanią cegłę,
          marnej klasy drewno /lub bez zadnej klasy/ itd.... a oczywiście sprzedać drogo,
          wtedy jest interes !
          • Gość: Raistlin Re: Mieszkania są drogie i będą drożeć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.06, 15:07
            Faktycznie, wielka płyta nie jest z góry skazana na złą jakość. To w który
            obecnie mieszkam nie ma problemów jakościowych ani innych. Ale za 15-20 lat
            będzie jednak statystycznie gorsze od obecnie budowanych małych bloczków.

            Raistlin
      • Gość: jan m Opinia do tego co napisal 'Raistlin' IP: 82.198.144.* 09.11.06, 15:18
        'Raistlin' napisal:

        > Byłem w Miasteczku Wilanów u jednego z developerów. Przede mną był młody
        > człowiek, który zaczął rozmowę z handlowcem developera:
        > - Dzień odbry jestem przedstawicielem inwestorów z Hiszpanii i chciałbym
        > porozmawiać o kupnie większej ilości mieszkań w państwa osiedlu.
        > - To znaczy ile?
        > - Jakieś 20-30 lub ewentualnie więcej.
        >
        > I teraz pytanie co zrobił handlowiec?
        >
        > Ku mojemu zaskoczeniu zamiast podskoczyć z radości, widząc swoją prowizję za
        > tak dużaą transakcję odpowiedział:
        > - Absolutnie nie jst to możlwie. Polityka firmy jest taka, że sprzedajemy
        jedno
        >
        > mieszkanie na osobę. Chcemy by to osiedle było żywe, a nie połowa mieszkań
        > pusta bo trzymana jako lokata kapitału.
        >
        > Na mnie zrobiło to duże wrażenie. Gdyby wszyscy developerzy mieli takie
        > podejście, to ta bańka nie byłaby tak nadmuchana. Żeby nie było, że ja
        chciałem
        >
        > to samo, ja szukam mieszkania dla swojej rodziny i jak słyszę ceny 10 000 /m2
        > to mnie krew zalewa.

        Kapitalna odpowiedz przedstawiciela dewelopera! Wlasnie od takich ludzi
        chcialbym kupic moje przyszle mieszkanie i taka powinna byc strategia
        wszystkich deweloperow. Firm deweloperskich, ktorym zalezy na opinii klientow i
        mysla dlugoplanowo. Dzieki za twoj post 'Raistlin'
      • Gość: mlody Re: Mieszkania są drogie i będą drożeć IP: *.chello.pl 10.11.06, 00:16
        bo wyjedzie, juz wyjezdzaja
    • elfishas Gdzie w tych wszystkich zestawieniach Górny Śląsk 09.11.06, 15:13
      Gratuluję wszystkim mądrym, którzy sporządzają raporty niczym nieuzasadnionego
      dobrego samopoczucia. Jak można ingnorować rynek prawie 5 mln ludzi??? (To jest
      ok. 15% populacji). Co za głąby!!
      • Gość: Miki Re: Gdzie w tych wszystkich zestawieniach Górny Ś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.06, 17:00
        Hanysy jak jeden z nielicznych regionów w Polsce na brak mieszkań globalnie nie
        narzekał. Tradycje zamieszkiwania pod jednym dachem z rodziną są silne a poza
        tym przez wiele lat to był region konsumpcji a nie inwestycji. Było tanie
        mieszkanie i solidna wypłata, to było wszystko czego trzeba do życia. Budowanie
        prywatne było praktycznie niemożliwe, gdyż prawie wszystkie tereny były
        sklasyfikowane jako tereny przemysłowe nie nadający się pod budownictwo. Poza
        tym naturalnym terenem budowlanego inwestowania Śląska (gdy to w końcu stało się
        możliwe i modne) to góry a nie sam Czarny Ląd. Popatrz z resztą na
        rozmieszczenie głównych inwestycji zagranicznych na Śląsku. To są peryferia a
        nie zniszczone górnictwem centrum.
        • elfishas Re: Gdzie w tych wszystkich zestawieniach Górny Ś 10.11.06, 01:47
          Tylko mi chodziło trochę o coś innego. Akurat jeżeli chodzi o inwestycje
          mieszkaniowe to jest ich w Katowicach i okolicach dosyć spora liczba. W
          Gliwicach np. ceny mieszkań są niejednokrotnie na poziomie krakowskim. Mnie
          natomiast chodzi o to, iż pomija się nasz rynek we wszelkiego rodzaju
          opracowaniach. Podejrzewam, że jest on poprostu trudny do zanalizowania,
          zwłaszcza jeżeli się to robi na kolanie i na "odpieprz". Czy nikogo nie stać na
          napisanie czegoś sensownego??
    • neiden Re: Mieszkania są drogie nie tylko w polsce 09.11.06, 15:19
      ze wzgledu na zapotrzebownie mieszkania w krajach eu i usa podrorzaly .rynek
      dyktuje ceny w krajach tzw. kapitalistycznych. polska jest teraz tym krajem.co
      duktuje wzrost cen? przyrost naturalny,zmiany demograficzne,sa przyczyna
      wysokich cen.dla ludzi interesu to jest okazja na dobra inwestycje i chec
      zarabiania jak najwiecej.i oczywiscie brak zainteresowania ze strony rzadu daje
      dla wrynku wolna reke i wiekszosc nie zna granic przyzwoitosci czy litosci.
      • Gość: Gość Re: Mieszkania są drogie nie tylko w polsce IP: *.toya.net.pl 09.11.06, 15:24
        Drogi neiden... Skąd ty masz to wyssane z palca info że w USA podrożały?
        Każdy wie że właśnie tam bańka pękła i ceny spadają na łeb na szyję i nas
        też to czeka prędzej czy później i myślę że zacznie to być widać już niedługo
        a zacznie sie od starych mieszkań. Dlaczego? Ano dlatego że już teraz większość
        z moich znajomych kupiła nowe mieszkanie albo zaczyna budowę domu i oni będą
        chcieli te mieszkania sprzedać
        • neiden do goscia - neiden 09.11.06, 16:10
          to co napisalem nie jest wyssane z palca.przyklad kalifornia usa przecietny dom
          w centralnej kaliforni 750 tys $ dwadziescia lat temu 120 -180-tys $.ostatnio
          jest maly zastuj jest zima i ceny spadly o kilka procent.zarobki nie wzrosly od
          szesciu lat natomiast domy wzrosly o 100% np; san francisko studio apartament -
          1000 - 1600 $ miesiecznie.
          • Gość: Gość Re: do goscia - neiden IP: *.toya.net.pl 09.11.06, 16:24
            Wszystko OK tylko, że niektórzy zdaje sie nie widzą różnicy pomiędzy standardem
            mieszkań w Polsce a w USA i krajach zachodnich. Ludzie przecież to co sie tutaj
            sprzedaje za te pieniądze to jest śmiech na sali... Np. w moim mieście
            mieszkanko na osiedlu z lat 70tych - gdzie rezydują emeryci bezrobotni i żule -
            36 metrów 2 pokoje - taka mała klatka i do tego nie wyremontowana to 120tys. No
            sorry ale jak to widzę to mi ręce opdają - jakoś nie wierzę że to się utrzyma i
            że ceny takich nieruchomości nie polecą prędzej czy później na łeb na szyję
    • Gość: Asadar Mieszkania są drogie i będą drożeć IP: *.chello.pl 09.11.06, 17:34
      Mieszkania będą drożeć do 2014-go roku, średnio 15% rocznie. Jest to stopa
      zwrotu, nawet pomijając inne przychody - wynajem - znacznie lepsza, niż
      jakakolwiek inwestycja długoterminowa. Argumenty za: rosnący, niezagrożomy
      popyt, uwarunkowania kulturowe ( w Berlinie są tańsze niż w Warszawie, ponieważ
      jest mniejszy popyt - ludzie zmieniają pracę, mieszkania, podróżują, nie chcą
      się wiązać z mało mobilnyi inwestycjami). Kolejna sprawa - za 2-3 lata wróci
      wielu młodych ludzi, którzy zapragną czegoś więcej niż być magazynierem w Tesco
      Dublin. Ich pierwszy ruch - zakup mieszkania.
      Ewentualne załamanie rynku to w stosunku do obecnych cen korekta zysku. Tego
      bym nie demonizował, trzeba być na to po prostu przygotowanym.
      W mojej opinii większość mieszkań w Warszawie jest na chwilę obecną lekko
      przeszacowane, drobne korekty w najbliższym czasie nie oznaczają zmiany trendu.
      Staranne wybranie lokalizacji i standardu w pełni uchroni przed ryzykiem zbyt
      małych korzyści.
    • Gość: o90 mieszkanie ? dla siebie ? a po co ? IP: 82.112.141.* 09.11.06, 18:03
      jesli chcesz kupic mieszkanie dla siebie to znaczy ze upadles na glowe i to
      zdrowo
      za taka sama cene , jesli nie taniej
      wybudujesz dom
      i nie bedziesz mial pdolonych sasiadow za sciana

      cisza spokoj wlasny ogrodek

      olewam budownictow masowe
    • Gość: aśka Wytłumaczcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.06, 18:37
      Ja w tych prognozach wzrostu cen czegos nie rozumiem-wytłumaczcie, bo nie jestem
      ekonomistką i zapewne nie rozumiem za dobrze niuansów mechanizmów rynkowych.
      Wszystko o czym tu dyskutowaliście-OK. Mnie jednak zastanawia do jakich granic
      wzrost cen moze być akceptowalny przez nabywców? Już teraz ludzie zadłużają sie
      na 30 lat płacac znaczne kwoty rat kredytowych, a gdy ceny mieszkań jeszcze
      wzrosną raty kredytu mogą stać się nie do przyjecia. tak zupełnie na oko licząc
      nawet przy 30 letnim okresie spłaty mieszkania rata kredytu 1-1,5 mln to już
      kilka tysięcy złotych. Zeby to spłacać trzeba dobrze zarabiac, z pięć cyferek
      netto. W Warszawie to moze nic szczególnie rzadkiego, ale jednak i tutaj
      podejrzewam, ze kilkunastotysięczna czy wieksza pensja dotyczy kilku procent
      mieszkańców, którzy pewnie i tak już maja piękne mieszkania czy domy. JAk to jest?
      No i druga rzecz skoro kupowane sa mieszkania jako inwestycje to znaczy, ze
      własciciele tez beda je kiedyś chcieli sprzedać i liczba mieszkań na rynku
      wzrosnie. Więc jak to jest z ta niezbitą pewnością, ze ten ceny tak będą rosły i
      rosły.
      Sorki za naiwne pytania, to żadne podpuszczanie tylko naprawdę jestem ciekawa...
      • poszi Re: Wytłumaczcie 09.11.06, 18:53
        > Więc jak to jest z ta niezbitą pewnością, ze ten ceny tak będą rosły
        > i
        > rosły.

        Odpowiedziałaś już sobie sama na to pytanie. Są granice wzrostu. Ceny nie mogą
        rosnąć i rosnąć.

        Problem rozbija się na jakim poziomie są te granice. Przez długie lata na
        Zachodzie za naturalny poziom uważano cenę średniego mieszkania jako 3-4krotność
        rocznych zarobków (a średnie mieszkanie na Zachodzie to ok. 100 m2). W
        nielicznych metropoliach, gdzie były problemy z podażą taki wskaźnik to było
        5-6. W Polsce to jest już grubo powyżej 10. Ale to wróci do wartości
        fundamentalnej, to tylko kwestia czasu. Optymiści uważają, że ceny nie spadną,
        ale będą rosły wolniej niż zarobki i zarobki "dogonią" ceny. Pesymiści, że ceny
        spadną do poziomu będącego kilkukrotnością rocznych zarobków, a potem będą
        rosnąć tak jak zarobki. A ci, którzy piszą, że ceny będą rosnąć szybciej niż
        zarobki jeszcze długo, to szarlatani.
        • rocznik_74 Re: Wytłumaczcie 09.11.06, 20:42
          Zgadzam sie w 99%, dodam w ramach pozostalego 1% nasze narodowe motto: "zastaw
          sie a postaw sie", oraz "nie ma jak to na swoim" z czego wyniknie nieco wyzszy
          akceptowalny poziom cen - widac to po przykladzie rynku samochodowego, niby
          drogie w stosunku do zarobkow a jednak kupujemy i jezdzimy.

          Dlatego dla nowych mieszkan, w przecietnych lokalizacji, w duzych miastach
          (oprocz stolicy) stawiam na 6 krotne roczne dochodu rodziny - oczywiscie tych
          rodzin ktore bedzie stac na kredyt. Dajmy na to dochod min. 3500 na reke (oboje
          razem) z tego za 2000 wyzyja i cos wyremontuja a 1500 pojdzie na kredyt.
          Porownujac do mojego kredytu to powinni dostac na 30lat ok. 350tys. Dajmy na to
          50m2 mieszkanie to wyjdzie 7tys za m2. "Brak terenow" i zamozniejsi kupcy
          podbija stawke wiec stawiam ze przy gora 8tys/m2 ceny sie ustabilizuja.
          Wtedy atrakcyjne lokalizacje i technologie beda wyceniane na 150% tego czyli do
          12tys. - nie ma obawy zamozniejsi to przelkna. Natomiast wielka plyta gora 75%
          czyli do 6tys/m2, a czesto i mniej.

          Przeliczmy ich roczne zarobki 3250 netto to bedzie ok. 5tys brutto to na rok da
          kwote 60tys. Pomnozmy to przez 6 i dostaniemy 360 tys.
          Duzo sie nie pomylilem;-)

          Wniosek jest taki ze jeszcze troche ceny pohulaja i potem bedzie korekta.
      • piwi77 Wiedza, o którą pytasz, aśka, jej posiadanie, to 09.11.06, 19:53
        byłaby najprostsza droga do zostania najbogatszym Polakiem. Nikt nie zna
        odpowiedzi na Twoje pytania.
      • Gość: W Re: Wytłumaczcie IP: *.daminet.pl 09.11.06, 20:37
        Ceny będą rosnąć bo Polacy będą wyjeżdżać na 5lat niewolniczej pracy do
        Wlk.Brytanii by zarobić na tyle by dorzucić do kredytu wziętego od Niemca na
        kupno mieszkania od Angielskiego spekulanta.
        Piękny system prawda ?
        Inna sprawa że może nie wszyscy wrócą i spekulanci dostaną po łapkach.
        • Gość: mlody Re: Wytłumaczcie IP: *.chello.pl 10.11.06, 00:09
          czlowieku a kto by chcial tu wracac ?
    • piwi77 Jak się dopuszcza populistów do władzy, to bogaci 09.11.06, 19:48
      się bogacą, a biedni biednieją. A, że biedni są przeważnie także głupi
      (stwierdzenie faktu, bez obrażania), to dalej będa głosować na idiotów i
      biednieć. Sami tego chcą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka