Dodaj do ulubionych

Kobiety na budowy

    • stawo73 Pamiętacie "Wakacje na Mariensztacie"? 04.12.06, 08:45
      Już widzę te setki uśmiechniętych i zadowolonych kobiet w kufajkach budujących
      3 miliony mieszkań.A już myślałem ,że nic mnie w wykonaniu tego rządu nie
      zdziwi.
      • Gość: PIkuś Re: Pamiętacie "Wakacje na Mariensztacie"? IP: *.centertel.pl 04.12.06, 08:51
        Szczera prawda...
        • Gość: Pikuś Re: Pamiętacie "Wakacje na Mariensztacie"? IP: *.centertel.pl 04.12.06, 09:05
          -Przeprowadzić badanie rynku /ilość chętnych pań/
          -Zmiany ustawodastwa pracy.
          -Koszty szkolenia.
          -Koszty organizacji zaplecza budów przy zatrudnieniu kobiet.
          -Koszty leczenia.
          Dać sobie spokój pozostawić rynek samenu sobie.
          • Gość: OBI -OBA Re: Pamiętacie "Wakacje na Mariensztacie"? IP: *.pl 04.12.06, 10:38
            > -Przeprowadzić badanie rynku /ilość chętnych pań/
            > -Zmiany ustawodastwa pracy.
            > -Koszty szkolenia.
            > -Koszty organizacji zaplecza budów przy zatrudnieniu kobiet.
            > -Koszty leczenia.
            > Dać sobie spokój pozostawić rynek samenu sobie.

            Gdyby te koszty ponosili pracodawcy ,zwłaszcza koszty leczenia (np. zwracali
            koszty leczenia ),to dozór techniczny nie miałby wiele pracy
      • cynozura Re: Ooooo!Nie doceniasz tego rządu! 04.12.06, 17:07
        ...
    • dzioucha_z_lasu Re: Kobiety na budowy 04.12.06, 09:05
      Ależ to jest przecież dalszy ciąg utrwalania wartości i powrotu do tradycyjnych
      obyczajów! Przecież przez stulecia kobiety były wykorzystywane do najcieższych
      prac - do orki - tak, tak, ciągnęły pług tam, gdzie koń nie dawał rady,
      pracowały w kopalniach, na budowach, w kamieniołomach - i, wyobraźcie sobie,
      nikt nie uwazał tego za coś niezwykłego. I to czy kobieta akurat była w ciązy
      mało kogo obchodziło.
      • Gość: Kika841 Re: Kobiety na budowy IP: 217.153.157.* 04.12.06, 22:52
        Poczytajcie reportaż o pracy kobiet w naszych kopalniach zamieszczony w
        sobotnich "Wysokich Obcasach". I to nie w zamierzchłych czasach, to się dzieje
        teraz! M. in. kobiety w niskich chodnikach na czworakach wciągały bale
        drewniane przywiązane do pasa! Od czasu, gdy wypadkowi uległa jedna z robotnic,
        już kobiety nie pracują pod ziemią. Ale na powierzchni nie jest lżej.
        Na prośbę kobiety o zwolnienie, bo dziecko ma problemy w szkole, pan sztygar
        mówi: "ja wam dziecka nie robiłem".
    • Gość: beti Re: Kobiety na budowy IP: 81.210.32.* 04.12.06, 09:13
      tak, jestem zachwycona:)) chętnie zarobie 2 tysiaczki jako kierowca na budowie,
      za tydzień egzamin na prawko mam, trzymaj kciuki szowinisto
      • Gość: Rzywwy A zarabiaj nawet i cztery tysiaczki. IP: *.atol.com.pl 04.12.06, 18:44
        Pamietaj jedna rzecz - to kierowca jest odpowiedzialny za towar na aucie, za
        umozliwienie jego rozladunku i wlasciwe zapezpieczenie. Juz widze jak targasz
        paleciaka z paleta kostki brukowej przez cala dlugosc auta na winde z tylu,
        dociagasz dobrze pasami towar aby go unieruchomic albo zmieniasz kolo w tirze.
        Nie jestem szowinista zrozum jedna rzecz w takiej pracy potrzebna bardzo czesto
        jest sila fizyczna, ktorej kobiety nie maja i nie dziwie sie, ze mniej
        zarabiaja. Moim zdaniem skoro zatrudnia sie kobiete do prac fizycznych to albo
        powinna byc to lekka praca i wtedy rozumiem rownouprawnienie placowe albo
        powinna istniec wyrazna roznica miedzy placa mezczyzny i kobiety. Powodzenia na
        egzaminie. P.s. u mnie w miescie szukaja kobiet do rozladunku wagonow z weglem
        na bocznicy. Wszystko zgodnie z prawem pracy, wiecej niz 10 kilo na jedna
        szufle do przezucenia nie bedzie.
    • Gość: budowlany Re: Kobiety na budowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.06, 09:40
      Najpierw brak specjalistów bo w znaczącej liczbie wyjechali, potem czas na
      młodych tańszych fachowców, potem czas na jakichkolwiek facetów z tej branży,
      potem jakichkolwiek facetów chętnych w ogóle do pracy, potem na Ukraińców, potem
      czas na kobiety, a potem kto ... dzieci?
    • Gość: ha Re: moja znajoma chciala zostac slusarzem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.06, 09:54
      nie ma się co bać nawet jeśli nasza elyta skieruję kobiety do takich prac, to
      tylko jak nabiorą paktyki to i tak ... wyemigrują :)
    • piwosz8 ten minister jest jebniety jaki robotnik zarabia 04.12.06, 09:56
      kilka tysięcy na reke ? jak widać gó.. się na tym zna ale to polska gdzie byle
      matoł może być ministrem
      • Gość: masonka Re: cos chrego w genach IP: *.pools.arcor-ip.net 04.12.06, 10:04
        maja wasi dycydenci, tytularni itd. Albo akcja kobieta wszystko moze, albo
        kobieta do garow. Tylko hasla i slogany. A gdzie rozum i rozumna demokracja? To
        kobieta wybiera gdzie z kim, co i za ile. Proste? Czy kobitki jezdza u was
        autobusami - mam na mysli kierowcow autobusow? Czy sa sanitariuszem w karetce
        albo kierowca karetki? Czy sa strazakami? Budowa to nie wszystko panowie.
    • Gość: no name Re: Kobiety na budowy IP: *.4web.pl 04.12.06, 10:04
      Oj ludzie, ludzie , wy czytacie, a nei widzicie o co tu chodzi. Ten koleś
      powiedział jasno - zatrudniłby se kobiety, bo mu powyjeżdzali w większości
      faceci, bo za te groszowe stawki, to wolą robic w Irlandii, Anglii, Szwecji,
      Niemczech - polscy budowlańcy są naprawdę dobrzy.I jemu się marzy kapitalizm
      XIX-sto wieczny - tam też kobiety za połowę stawki męskiej zapieprzały w
      kopalnaich wynosząc urobek na plerach, a w najwęzsze chodniki właziły dzieci -
      tu też by o to szło - kafelkarz -facet dostałby 2 tysiaki na reke - baba, bo
      ejst babą i na waciki musi dostać , co nawyzej 1000. To stała propagandowa
      zagrywka - zawsze jak pół facetów wygineło na wojnie, kobiety szły murować itp
      i jakoś macice im nie przeszkadzały; teraz to pół nie wyginęło, ale
      wyjechało...Mam nadzieje, ze reszta mądrych Polek wyjedzie również , a zostanie
      tu Lepper , Mohery i tacy jak ten za przeproszeniem z artykułu;/
    • Gość: student Re: Kobiety na budowy IP: *.crowley.pl 04.12.06, 10:18
      tez mi nowosc na studiach mgr budownictwo polowa studentow to kobiety na niektorych specjalizacjach ponad polowa
    • Gość: zWrocka Kobiety na traktory! IP: 195.20.110.* 04.12.06, 10:20
      Skąd my to znamy...? Niektórzy z kroniki filmowej lat 50-tych :D
    • Gość: fotschek Re: Kobiety na budowy IP: *.chello.pl 04.12.06, 10:21
      Po co wyborcza nadużywa tytułu prof. w odniesieniu do Pania Środy skoro nie
      jest profesorem. ten link to mowi
      bazy.opi.org.pl/raporty/opisy/osoby/55000/o55968.htm
    • Gość: tututu no przeciez mamy rownouprawinie... IP: 81.19.200.* 04.12.06, 10:24
      :)
    • Gość: e.mint. Re: Kobiety na budowy IP: 195.245.213.* 04.12.06, 10:31
      A może po prostu pozwolicie decydować każdej Kowalskiej i każdemu Kowalskiemu
      co chce i gdzie robić w życiu?
      • Gość: human Re: Kobiety na budowy IP: *.netcologne.de 04.12.06, 10:34
        brawo!! super komentaz .pozdrawiam
      • Gość: KMS Re: Kobiety na budowy IP: 217.6.15.* 04.12.06, 10:34
        I to jest prawdziwe podsumowanie tego bicia piany.
        • Gość: rekin Re: Kobiety na budowy IP: *.adsl.inetia.pl 04.12.06, 10:59
          Nasz rząd jak już coś wymyśli to się rzygać chce. Niech sami wysyłają na budowy swoje żony za 800 zł brutto. Nie macie tępaki pojęcia co to jest praca na budowie
          • Gość: Pani_Momo Re: Kobiety na budowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.06, 11:05
            Przecież kobiety nie będą przymusowo wysyłane na budowy, poprostu mają
            możliwość takiej pracy - jeśli będą chciały, wiec o co ten cały hałas?
    • Gość: human Kobiety na budowy IP: *.netcologne.de 04.12.06, 10:32
      byla pani miniestr budownictwa nie ma pojecia o pracy na budowie, skoro twierdzi
      iz ukladanie kafelek to praca wykonczeniowa.nie zgadzam sie tez z opinia
      niektorych specjalistow -lekarzy ze kobieta jest tak samo silna fizycznie jak
      mezszczyzna,oczywiscie sa wyjatki jak wszedzie.argumenty typu emancypacja
      ,wojsko, nie maja nic wspolnego z budowa fizyczna kobiety.to ze w marketach
      kobiety rozladowuja towar jednostkowo ciezki jest tez niedopuszczalne.panie
      ktore wysuwaja takie wnioski o pracy kobiet niech same sprobuja popracowac na
      budowie,zanim podejma dezyzje . pozdrawiam
    • corradocatani Kilka tysięcy :):):). 04.12.06, 10:57
      Zapraszam na budowy po te "kilka tysięcy".
      • Gość: human Re: Kilka tysięcy :):):). IP: *.netcologne.de 04.12.06, 11:25
        a moze tym paniom ktore za 500 zl w marketach. pracuja dac tyle co potencjalnie
        na budowie ,!? nie byloby tematu ,bo zasluguja za swoja prace. koncerny
        powinny w koncu zrozumiec ze wyzysk pracownika w starym kapitalistycznym stylu
        jest niehumanitarny i krotkotrwaly.

    • Gość: Arek Re: Kobiety na budowy IP: *.devs.futuro.pl 04.12.06, 11:29
      baby by tylko rządzić chciały - koryto,kierownictwo, marketingi i
      organizacja...a od czarnej roboty to faceci tylko? co jak co ja tez bym wolał
      prace biurową w ciepełku i przed komputerkiem niż robotać w zimnie za te marne
      3tysiące...dlatego wybywam do Anglli, praca lekka i bedzie z 10tys na reke...
      a co do kobiet...nikt wam nie broni pracować fizycznie...tylko czy wy sie
      znizycie do tego? damy?
      • Gość: Pani_Momo Re: Kobiety na budowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.06, 11:40
        Zdaj maturę, idź na studia, tobędziesz sobie siedział przy korycie w ciepełku.
        A póki co - targaj cegły, skoro nic innego nie umiesz
    • Gość: master Kobiety na budowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.06, 11:39
      Naturalnie kobiety nie bedą sp... do Angli jak naucza się jexdzic spychaczami hehe
      • dzioucha_z_lasu Re: Kobiety na budowy 04.12.06, 11:42
        Ja tam umiem prowadzić i spychacz i koparkę i nawet kafelki potrafię kłaść i
        żadnych pozwoleń od ministra na to nie potrzebuję. O!
        :D
    • michalparadowski Kobiety na budowy 04.12.06, 11:40
      Jest to element polityki prorodzinnej rządu.
      "A ja orzę i nawożę na traktorze" śpiewała kiedyś w peerelu p.Irena Kwiatkowska.
    • michalparadowski Kobiety na budowy 04.12.06, 11:43
      To łatwiejsze od obniżenia kosztów pracy, odchudzenia biurokracji, czy też
      rewizji finansów państwa!? Taniego, bo takie podobno miało być! Ha,ha, hi,hi,
      jakby się dzisiaj śmiał, gdyby żył, nieodżałowany Stefan Kisielewski.
    • Gość: Jacenty Rozumiem, że Aumiller da przykład i jako .... IP: 217.116.110.* 04.12.06, 12:20
      ... pierwszy wyśle swoją małżonkę na budowę, a TVP 1 będzie przeprowadzała relacje, jaka to szczęśliwa może być kobieta w kufajce, zapieprzająca z dechą na rusztowaniu na trzecim piętrze :-))) Jakim trzeba być BŁAZNEM, żeby wymyślać TAKIE BZDURY na użytek publiczny !
      • dzioucha_z_lasu Re: Rozumiem, że Aumiller da przykład i jako .... 04.12.06, 12:26
        A czemu on ma WYSYŁAĆ swoją żonę na budowę? Jeśli ona będzie miała ochotę, to
        sama może się wysłać. A uważasz, że np. praca sprzątaczki w bloku jest lekka?
        Odśnieżanie na przykład? Sprzątnięcie kilku klatek po 10 pięter? A jakoś nikt
        nie protestuje, kiedy kobieta zasuwa z szuflą, bo przecież sprzątaczka to
        zwyczajowo kobieca praca, więc na pewno nie jest ciężka..
    • Gość: dziadek Kobiety na budowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.06, 12:37
      Bo miejsce kobiety to budowa, kopalnia, traktor i coś tam jeszcze.
    • Gość: zmęczony żona ministra i córka na budowę! IP: *.system.szczecin.pl 04.12.06, 12:44
      proponuje, żeby Pan Minister douczył się w zakresie ergonomii ... a jak nie potrafi, to niech wyśle swoją rodzinę na budowę - po powrocie - usłyszy dlaczego kobiety nie pracują na budowach.

      Hasło - kobiety na traktory już przerabialiśmy! Wystarczy głupców takie bzdury głoszących.
      • Gość: Pani_Momo Re: żona ministra i córka na budowę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.06, 13:05
        Jeszcze jakieś 100 - 150 lat temu kobiety zasuwały na budowach i w kopalniach
        aż miło. Tak im się nagle ergonomia zmieniła? Zdumiewająca ewolucja. Jak jakaś
        kobieta chce pracować nosząc cegły, to niby czemu ktoś ma ją na siłę
        uszcześliwiać i tego zabraniać?
        • Gość: @ Re: żona ministra i córka na budowę! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.12.06, 13:27
          Pół roku na budowie i każda kobieta będzie już inwalidką albo rencistką. Jak
          macica wypadnie to pryszcz, najczęściej jest już zamortyzowana, ale przepukliny,
          powyrywane stawy, zrypany kręgosłup z dyskami na wierzchu, albo głupie wypadki
          ze zmęczenia, np. upadek z wysokości, przywalenie czymś itp... Wiem, bo bawiłam
          sie na swojej budowie dla przyjemności. I tak sie to skończyło. Na szczęście nie
          dostałam w głowę, jak pani Środa czy inna Szczuka.
          • Gość: Pani_Momo Re: żona ministra i córka na budowę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.06, 13:35
            dziewczyno - kiedy ty ostatnio budowę widziałaś..? Większość tych budowlanych
            herosów, to przepite i uwędzone fajami chuchra. Nie sądzę, żeby na budowy
            ciągnęły kobiety mające problem z podniesieniem paczki cukru, więc skoro
            dorobiłaś się przepukliny, wypadniętej macicy i pozrywanych scięgien, to albo
            jesteś wyjątkowo wątła, albo jesteś fujara i o pracy fizycznej nie masz
            zielonego pojęcia...
    • Gość: glazurnik Kobiety na budowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.06, 15:08
      Nikt w artykule nie określił jednoznacznie jakie są osiągnięcia wiedzy na temat
      przydatności kobiet w pracach na wysokości,które bardzo często wykonuje się w
      przeciętnej firmie budowlanej.Co na to specjaliści medycyny pracy?
    • Gość: Anarchista Re: Kobiety na budowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.06, 17:58
      Jezeli polskie firmy budowlane nie moga znalezc w Polsce fachowcow budowlanych
      to moga przeniesc sie tam,gdzie ich nie brakuje tj.do rozwinietych krajow UE
      a nie plakac.
      Jasno widac,jak niemrawe sa polskie firmy budowlane,skoro wysluguja sie tutaj
      prasa,czy ministrami.
      Kompetentny minister dawno rozwiazalby ten problem.

      Apele Aumillera (inz.ogrodnik)sa jedynie nieudolna promocja budownictwa.
      Banka spekulacyjna juz pekla.Nic dziwnego,ze niektorzy panikuja.


    • krambambulia Sama pomalowałam mieszkanie :P 04.12.06, 18:20
      Tylko płytek nie umiem :PPP
    • Gość: graha63, Kobiety na budowy IP: 85.221.138.* 04.12.06, 18:39
      To przypomina mi czasy stalinowskie i kobiety które wyrabiały 300 procent
      normy.Mało mamy ciężkie życie?Ci co do tego namawiają może niech wyślą na budowę
      własną żonę?
      • Gość: Kika841 Re: Kobiety na budowy IP: 217.153.157.* 04.12.06, 22:37
        Oczywiście, jest wiele prac na budowie, w których z powodzeniem i bez używania
        siły mogą pracować kobiety. Na pewno operowanie sprzętem nie jest problemem.
        Tak samo roboty wykończeniowe. Ile z nas takie prace robi w domu? Malowanie,
        skrobanie i sprzątanie po tym to łatwe roboty?
        Ale faktem jest, że mówi się o tym teraz, w sytuacji, gdy zabrakło mężczyzn w
        tych zawodach. Jest to bardzo normalna sytuacja - socjologowie to zjawisko
        znają. Zawody słabo płatne, opuszczone przez mężczyzn (nauczyciele,
        pielęgniarki) zajmują kobiety. Lepiej płatne są strzeżone przez płeć męską.
      • zyziaczkowo Re: Kobiety na budowy 22.02.07, 18:00
        Czemu niektorzy postrzegaja prawo do takiej pracy z rownoczesnym obowiazkiem
        jej wykonywania, bo tego nie kumam zupelnie "malo mamy ciezkie zycie?"-chcesz
        to tam pracuj nie to nie, przeciez nikt cie do tego nie zmusi, a do pracy w
        markecie sila fizyczna sie nie przydaje? A kobiety, te co pracuja zawodowo a
        potem, nie wiadomo czemu jak dla mnie, przejmuja wszystkie obowiazki w domu, to
        one nie maja mega super sily fizycznej bo jak dla mnie to sa bardziej
        wytrzymale od mezczyzn, ktorzy wkolko marudza po pracy jacy to sa zmeczeni. Jak
        dla mnie kobiety pracuja za marne grosze w marketach bo to wygodne bo praca na
        budowie nie tyle wiaze sie bardziej z wysilkiem fizycznym co poczatkowo z
        przelamaniem stereotypu na temat kobiet w budownictwie a kobiety nie wiadomo z
        jakich przyczyn takiej walki nie podejmuja, wiec dlatego w kasie marketu
        czesciej sie widzi kobiety niz mezczyzn, bo kobiety nie staraja sie o to by
        wiecej zarobic bo sie boja walki o swoje takie jest moje zdanie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka