Dodaj do ulubionych

USA: Produkcja zadluzenia przyspiesza...

    • Gość: hubert100 LBS IP: *.ok.shawcable.net 20.04.07, 19:42
      Jezeli miales okazje przeczytac artykul Mike Whitney to moze sie zgodzisz z tym
      ze eknomii na bubbles sie nie zbuduje.Wyglada takze ze wy "Rzadcy Tego Swiata"
      juz zrobiliscie "swoje". Nalezalo by wam pogratulowac:Pandory Box otwarty,Kon
      Trojanski wprowadzony, Manufacturing Frankenstein nabral swojego zycia i
      prawdopodobnie zniszczy was i przy okazji tez nas.Jak szybko to zobaczymy? 100
      lat w historii Chin to chwila.Do czego Zolci sa zdolni to mielismy okazje
      przekonac sie kilka dni temu.Aby zlamac Japonie potrzeba bylo 2 bomby atomowe.
      Ten atut w tej chwili z rak wypadl.Felusiak cos tam wie o tym "Housing Bubble"
      ale niema pojecia a niebezpieczestwie sytuacji. To jest troche bardziej
      skomplikowane niz to ze "wartosc domow nie pojdzie do "0".Nich sabie przeczyta
      co mowi Warren Buffett.Jego chyba "matolkiem" nie nazwiecie? Chociaz nie
      zdziwil bym sie zbytnio jak by tak sie stalo.Ciekawostka:Nazwa bialych
      popularna w Vancouver(Hongcouver)-Biale Psy.Jak sie wam ta nazwa podoba?
    • Gość: JOrl LBS I IP: *.dip.t-dialin.net 20.04.07, 22:28
      Dobra LSB poswiece na Ciebie troche czasu.
      Twoje slowa:

      >Wybacz Jorl ale dotychczas dales mi sie poznac jako zwykly bydlak, ktory BEZ
      >ZADNEGO POWODU personalnie atakuje mnie a nawet moja rodzine.

      No to popatrzmy jaki to ze mnie ten BYDLAK.

      Na tym watku (i nie po raz pierwszy na forum) chwalisz kapitalizm i rowno
      wyzywasz reszte forumowiczow od np. bolszewikow. Tak samo mozna przyjac ze i
      mnie. A wiec zwrociliem uwage na dyskrypanc pomiedzy tym co glosisz a sam
      robisz. W nastepujacy sposob:

      >A mnie smieszy jak to taki jeden udaje milosnika kapitalizmu a pracuje sobie w
      >komunistycznej pracy nawet w USA gdzie ma czas na czytanie forum, pisanie na >nim
      >jednym slowem zgodnie z komunistyczna zasada "czy sie stoi czy sie lezy 2 tys.
      >sie nalezy"

      I uwazam ze mialem absolutna racje tak walsnie o Tobie powiedziec.

      Na to Ty:
      >To byl bardzo personalny atak nie na moje poglady a na moja osobe.

      Do tego takie durnowate Twoje przechwalki/grozby:

      >Masz duze szczescie, ze chroni cie tchorzliwa anominimowosc internetu i
      >odleglosc ....

      Jak mam to interpretowac? Ze pobilbys mnie? Jakby nie ta odleglosc czy
      anominowosc? Wiec zaproponowalem abys przyjechal do Berlina (a pisales ze jestes
      bogaty wiec gdzie problem? bilet na samolot?), tam sie spotkamy i jak bedzies
      sie rwal do bicia to albo ja Tobie morde skoje jako ze najprawdopodobniej jestem
      duzo lepiej wysportowany albo po prostu zawolam policje. I co wtedy? Potrafisz
      przewidziec konsekwencje Twoich zamierzen? To po co tak chojraczysz LBS? Myslisz
      ze sie przestrasze? Naprawde nie mam czego.

      A teraz Twoja obrazona rodzina:
      Jako ze napisales:

      >Nie, zaczynalem od sprzatania domow.

      A teraz udajesz wielkiego Pana kapitaliste itd. Wiec abys nie myslal ze ja
      wierze w Twoje "Panowanie" napisalem:

      >Twoja zona naturalnie tez.

      Chodzi tu o to ze jak Ty przyjechales do USA, bez zawodu i zabrales sie za
      sprzatanie aby przezyc to i Twoja zona MUSIALA to samo robic. Abyscie przezyli.
      Nie wiem czemu sie takim twierdzeniem obrazasz? Przytlaczajaca wiekszosc Polek
      na emigracji sprzata. I robi to czesto cale zycie. Wiec co, Twoje nie? Jak Ty
      sam to robiles? A potem jak chodziles do jakies szkoly? To ona z Twoje
      stypendium zyla? Sam jestem emigrant i mi glupot nie nie wciskaj.
      Zreszta dowodem jest ze wlasnie na to sie tak wsciekasz. Bo dobrze trafilem.
      Zreszta tez i Twoim obijaniem gruch w pracy czyli pracy jak komunista. Czy sie
      stoi czy sie lezy 2tys. sie nalezy.
      Poza tym zachowujesz sie po chamsku na forum to nie widze powodu abym mial
      Ciebie oszczedzac. Do tego JA pisze prawde o Tobie. Niemila dla Ciebie, fakt,
      ale PRAWDE. A niemila bo udajesz na forum wiecej jak jestes.
      cdn.

      • Gość: LastBoyScout Ale ty jestes ciota, Jorl ! :) IP: 71.167.135.* 20.04.07, 22:52
        Krotko:
        Mnie tam kolo hooja lata co ty tam sobie myslisz.
        Pytasz mnie o nauke to przepros.
        Chcesz pozostac glupi jak Felusiak1-owa klamka to spadaj .....
        • Gość: JOrl LBS IP: *.dip.t-dialin.net 20.04.07, 23:00
          Gość portalu: LastBoyScout napisał(a):

          > Krotko:
          > Mnie tam kolo hooja lata co ty tam sobie myslisz.

          > Pytasz mnie o nauke to przepros.
          > Chcesz pozostac glupi jak Felusiak1-owa klamka to spadaj .....

          Ty NAPRAWDE myslisz ze JA chce sie od Ciebie czegos madrego dowiedziec?
          Ha..ha..ha.. Jeszcze nie zauwazyles ze widze Ciebie jako niewiele wiedzacego
          czlowieczka? Ciemniaka? I pytajac kpie tylko z Ciebie?
          No nie, ale sie usmialem!

          Tym potwierdziles dodatkowo co o Tobie mysle.
          Pozdrowienia
    • Gość: JOrl LBS II IP: *.dip.t-dialin.net 20.04.07, 22:29

      dokonczenie:

      To tyle prehistorii a teraz do innego tematu. W ostatnim poscie wstawilem Twoj
      cytat:

      >Ano mowi kto TAK NAPRAWDE pozycza DROGO.
      >No wiec oczywiscie niekwestionowanym "liderem" jest Polska.
      >Ten bogaty kraj daje dolarowym inwestorom niewiele ponizej 20% (!?!) zysku z
      >inwestycji w swoje obligacje.

      Zahaczylem Ciebie o te slowa i poprosilem o wyjasnienie a Ty:

      >Zapewne domyslasz sie co powinienes teraz zrobic jezeli chcialbys abym cie
      >czegokolwiek uczyl...

      Czyzbys NAPRAWDE myslal ze JA chce od Ciebie jakis nauk???
      Te moje pytania byly tylko podchwytliwe i mialy na celu wpuscic Ciebie jeszcze
      dalej w maliny. Takie metody stosuje w tym watku do felusiaka. On zwachal
      niebezpieczenstwo i woli nic nie odpowiedziec. Bo wie ze i tak lezy.
      Z Toba nie bede sie jak z felusiakiem bawil wiec nawiaze do tego Polskiego
      pozyczania co przeczytales jak twierdzisz u Economista.

      Doloze jeszcze nastepne Twoje slowa drogi LBS:

      >Zaraz za nia plasuje sie socjalistyczna Szwecja.
      >Unia Europejska rowniez placi ponad okolo ... 12 %!!!
      >Oczywiscie Kanada wyprzedza USA (cos okolo 3%), Hubert! ;)

      No wiec moze zanalizujmy te liczby. Co one moga znaczyc?
      Wiec jak wiadomo mniej wiecej kazdy kraj (rzad) wypuszcza obligacje. Po prostu
      pozycza pieniadze na procent. I to robi tez USA (nawet sporo) i inni. Chociaz
      dzisiaj slysze ze Niemcy sie przymierzaja za pare lat nie miec deficytu
      budzetowego a w zwiazku z tym (?) obligacji nie sprzedawac. Ale teraz jeszcze tak.
      Kazdy kraj nominuje swoje obligacje w swojej walucie. Niemcy w Euro, USA w $,
      Szwecja w koronach a Polska w PLN. Zgoda, prawda?
      Nastepnie na jaki procent wypuszczaja kraje obligacje? Troche roznie. Rozne
      kraje maja rozne rankingi. Takie Niemcy czy USA gdzies okolo 3% na rok Polska
      gdzies z 5%. Nic nienormalnego, prawda? A teraz co znacza te duzo wieksze % u
      Twojego drogi LBS Ekonomist?
      Jak ja kupie niemieckie obligacje mam te moje ca. 3% p.a. Podajes dla EU ca.
      12%. Skad ta roznica?
      Nie wiem czy zauwazyles (ale przytoczyles) ze te Twoje "duze" % mozna uzyskac
      jesli sie jest "dolarowym inwestorom "!

      DLACZEGO?

      Ano prosto. Jak taki dolarowy inwestor musi postapic aby kupic
      niemieckie/szwedzkie/polskie/kandyjskie obligacje? Musi w tym kraju wymienic
      swoje $ po aktualnym (no bo jakim innym??) kursie i za te PLN (w wypadku Polski)
      kupic obligacje. Za te obligacje na rok np. w Polsce uzyska ca 5% na rok. Ale
      LICZAC w PLN! Wezmy po roku spienieza swoje np. polskie obligacje dostaje PLN i
      co dalej? Wiemy jest "dolarowym inwestorom " a wiec wymienia je na $ i jedzie do
      domu. Czyli USA.
      Jak widzimy w PLN liczac ma z 5% wiecej jak przed rokiem. Ale w $ to jest
      zalezne po ile bedzie dolar po tym roku. Jak bedzie stal wyzej jak w czasie jak
      kupowal to dostanie mniej $ nizby dostal przed rokiem. Ale jak $ spadl w ciagu
      roku ma wiekszy przyrost dolarow jak te 5% z obligacji.
      Mysle ze mechanizm wyjasnilem. I z tego wynika ze w stosunku do
      Polski/Szwecji/EU/Kanady Ekonomist przewiduje (to ta Twoja tabelka LBS) ze $
      bedzie spadal. Roznie do roznych walut.
      I widac ze Ekonomist przewiduje ze PLN do $ w ciagu nastepnego roku sie wzmocni
      o ca 18% (powiedzmy Twoje prawie 20%) minus ca 5% czyli z 13%. EU 12%-3%= 9%.
      Tez i kanadyjski dolar troche sie do USD ma wzmocnic.
      Te obliczenia sa uproszczone zreszta przewidywania Ekonomista sa tez tylko
      przewidywaniami ale sa prawdopodobne.
      Z tego tez wynika ze PLN powinien do Euro tez sie o pare % umocnic. Mi sie tez
      tak i wydaje bo sporo ludzi z Polski wyjechalo aby zarobic na mieszkanie itp
      wiec pieniadze przysylaja do Polski, a doplaty EU tez swoje robia.
      Z kolei USD i do Euro jak i PLN (wiecej) bedzie nurkowal.

      Bez Ekonomista jest to jasne ze tak bedzie drogi LSB. Nie wiem czy po to o tym
      napisales ale jest to banal.
      Teraz chyba rozumiesz drogi LSB jak dennie Ty myslisz i ze ja naprawde nic od
      Ciebie madrego nie oczekuje.
      Dziwi mnie tylko dlaczego wydzwiek Twojej wypowiedzi taki jakis byl jakby Polska
      zebrala o dolarowe pozyczki i daje za te swiete $ duze %. Poprawiasz sobie
      samopoczucie oczekiwaniem spadku PLN? Bo tak jakbys wlasnie taki wniosek z
      Twojego Ekonomista wyciagnal.
      A nalezalo wyciagnac calkiem odwrotny.
      Masz kompleksy w stosunku do Polski? Bo za swoje $$ malo PLN dostaniesz i
      dlatego nie bardzo mozesz odwiedzic kraju? I czekasz z niecierpliwoscia na
      upadek PLN? Abyc mogl w koncu do Polski pojechac?
      No to sie zmartw. Twoj Ekonomist twierdzi z Twojego cytatu ze bedzie odwrotnie.
      Ale moze sie myli. Pociesz sie.
      A ja wymieniam moje Euro na PLN co tydzien. Jutro tez. I jak bedzie PLN jeszcze
      drozszy (tak twierdzi Twoj Ekonomist) bede dalej to robil. I za PLN bede sie
      tam bawil. Na jutro hotel zamowiony. I dziewczyna tez.

      Pozdrowienia


      • Gość: hubert100 Re: LBS II IP: *.ok.shawcable.net 21.04.07, 01:31
        Ty Jorl jestes dobry.Jak czytam ciebie to przypominaja sie mnie mlode czasy.Mam
        zamiar pojechac tego roku na jesieni do Monachium (odwiedzic rodzine) do
        znajomych na Slowacje do Krakowa i Warszawy do Szwecji i Finlandii.Hotele beda
        zamawial ale jezeli chodzi o "dziewczyne" to chyba bede sie bal.Chyba wyszedlem
        z wprawy i zdziczalem na tej kanadyjskiej farmie.Widze ze nikt niechce podjac
        tematu ktory moze zadecydowac o przyszlosci jak nie naszej to naszych
        dzieci.Czy to wyglada na kapitulacje?A moze takie podejscie ze jak diabla nie
        widac to go chyba niema? Djabel jest na 100% i niedlugo ukaze sie. Ja jestem
        zwykly swiniopas i duzo nie moge zrobic ale dobrze ze jest jeszcze troche
        madrych ludzi w Ameryce, prawdziwych patriotow.
        • Gość: JOrl hubert IP: *.dip.t-dialin.net 21.04.07, 09:02
          Trzeba mieszkac blisko jakiegos biednego kraju. Ale nie w nim! Ja w Polsce nie
          chcialbym juz mieszkac. Za duzo chamstwa. Tez nie mam zamiaru kupowac tam
          czegokolwiek. Sa ludzie w Berlinie co sobie tam pobudowali domki nad jeziorem
          czy kupili mieszkania. To nie dla mnie. Nie lubie sie zajmowac czyms takim i
          lubie byc wolny. A jakbym mial cos tam musialbym sie z ludzmi tam jakos ukladac.
          A tak wezme hotel i potem mnie nie ma. Taki mam charakter i dobrze mi z tym.
          Co do przyszlosci. Ja mowie juz dawno ze jakby myslec o dzieciach czy wnukach to
          perspektywicznie najlepiej byloby zamieszkac w Rosji. Za paredziesiat lat tam
          beda ludzie emigrowac. Chodzi o surowce, przestrzen. To sie liczyc bedzie coraz
          bardziej.
          Co do $ i katastrof. Hubert, ja tak zle tego nie widze. Nastapi korekcja, w USA
          spadnie poziom zycia o ca. 25% ale to tylko im wyjdzie na zdrowie. I beda dalej
          zyli.
          Ale szczegolowo to pozniej o tym naapisze. Jak mi felusiak da. A nie chce
          odpowiedziec na proste pytania. I nie moge przejsc dalej.
          Teraz mieszkanie sprzatnac i jazda do Polski. Dzisiaj jest studentka historii
          zamowiona. 28 lat, nie brzydka i nieglupia. Mozna pogadac 100 Euro dostanie i
          robi cala noc co chce. A chce duzo.
          Moj lekarz mowi abym to robil dalej. Do upadlego. I zamierzam tak.
          Pozdrowienia
      • Gość: LastBoyScout No, Jorl, kombinuj , kombinuj dalej ;) IP: 71.167.135.* 23.04.07, 17:41
        Troche pozno ale to mio, ze zdolales sie domyslec wplywu aprecjacji walut na
        realny zysk inwestora.
        Szkoda, ze wciaz potrafisz dostrzec prawdziwego sedna tematu.

        Obligacje sa w zlotowkach ale to co sie WYWOZI to DOLARY.
        Wywozi sie tych dolarow oczywiscie prawie 20% wiecej niz sie przywiozlo i tempo
        tego wywozu coraz gwaltowniej wzrasta wraz z coraz gwaltowniejszym wzrostem
        zadluzenia...
        W Polsce (i innych podobnych krajach) dolarow sie jednak NIE PRODUKUJE.
        Oznacza to wiec, ze WYWOZI sie stamtad dolary, za ktore wczesniej COS sie w
        Polsce wczesniej kupilo lub w najlepszym razie Polsce te dolary pozyczylo.
        Trwa to juz 17 lat z namaszczenim geniusza "polskiej" ekonomii i bandy
        podobnych bolszewikow.
        Jorl, sprobujesz sie i tym razem domyslec co to naprawde W EFEKCIE oznacza?
    • Gość: JOrl f1 IP: *.dip.t-dialin.net 21.04.07, 09:24
      Widze felusiak ze przytaczasz dane statystyczne a jak ja zapytam o czym one
      mowia to sie okazuje ze nie wiesz.
      Wlasnie to Twoj problem. Czytasz bezmyslnie i dalej podajesz.
      A moze nie wiesz o czym mowie? Wiec skopjuje moj post.
      Pozdrowienia
      • felusiak1 Re: f1 21.04.07, 16:52
        nikt nie wie o czym mówisz.
        lep te babki z piasku sam, ja nie mam zamiaru dyskutować z matołem.
        no, to na zdrowie....
    • Gość: JOrl Bardzo proste pytanie felusiak 2 IP: *.dip.t-dialin.net 21.04.07, 09:27
      Zapowiadalem cos prostszego felusiak. Wiec i mam naprawde proste pytanie ktore
      sie wlasnie dzisiaj nawinelo.

      Twoje slowa drogi felusiak:

      >Za 2006 Chiny osiagneły nadwyżkę w handlu zagranicznym w wysokości 180 mld
      >dolarów. Nadwyżka z USA wyniosła 233 mld, co oznacza, ze z reszta swiata Chiny
      >miały deficyt równy 53 mld dolarów.

      Te Chiny w tym powyzszym cytacie to te Chrl? Ze stolica w Pekinie? Bez Hongkongu?
      Mysle ze na to naprawde latwo Tobie bedzie odpowiedziec, prawda?

      W oczekiwaniu na jednoznaczna odpowiedz,

      Pozdrowienia
    • Gość: pawel-l Re: USA: Produkcja zadluzenia przyspiesza... IP: 85.19.142.* 21.04.07, 15:27
      Bardzo ladny wykres pokazujacy wzrost cen na rynku nieruchomosci

      www.idorfman.com/Charts/ShillerHousingIndex.gif
      • Gość: hubert100 Re: USA: Produkcja zadluzenia przyspiesza... IP: *.ok.shawcable.net 21.04.07, 16:40
        What comes up must come down.
      • Gość: LastBoyScout Re: USA: Produkcja zadluzenia przyspiesza... IP: 71.167.135.* 21.04.07, 17:14
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=59115582&a=59408776
        • Gość: hubert Re: USA: Produkcja zadluzenia przyspiesza... IP: *.ok.shawcable.net 22.04.07, 06:01
          Przyjdzie zamrozenie takie -273.15C.Wyslalem ci pare artykulow napisanych nie
          przez "matolkow". Niewiem czy doszly?Niewiem czy czytales? Jezeli nawet
          czytales to i tak wiesz swoje.Jezeli nikogo nie czytasz, kazdego uwazasz za
          glupca to skad te wiadomosci? Skad ta madrosc,chyba wrodzona?
          • Gość: LastBoyScout Re: USA: Produkcja zadluzenia przyspiesza... IP: 71.167.135.* 22.04.07, 15:19
            >>Skad ta madrosc,chyba wrodzona?<<<

            No fakt, caly ja .. :) I do tego jaki skromny! :)





            Dziekie za wyslanie tekstow. Milego dnia.
            • Gość: hubert100 Re: USA: Produkcja zadluzenia przyspiesza... IP: *.ok.shawcable.net 22.04.07, 17:09
              Przynajmiej raz trafilem.Zawsze warto posluchac madrzejszego.Jak to mowili:
              lepiej z madrym stracic niz z glupim znalezc.Jak zescie sie zorientowali ja nie
              jestem" message maker but messenger".Czytam innych jak naprzyklad to co
              powiedzial Greenspan dawno temu kiedy jeszcze mowil to co myslal : ze bez
              standartu zlota nie uda sie uratowac waluty przed konfiskacja inflacyjna,czy to
              co mowi Warren Buffett o ekonomii czy US$. Jest takze wielu innych nie tak
              slawnych ale tez co maja glowy na karku.Od czasu do czasu zazartuje aby bylo
              weselej, chociaz czasami te zarty moga byc za ostre.Najlepiej na zartach zna
              sie Felusiak bo wogole sie nie denerwuje. Cenna cecha.Opowiem tez czasami
              historie z Kanady czy z innego miejsca.Czasami madra, czasami glupia tak jak
              te "oranie kortu tenisowego".Moja "stara" zupelnie zgadza sie z LBS.
              Powiedziala abym wybil to sobie z glowy i ze "po jej trupie". Pomimo ze jest
              duzo mlodsza jeszcze tego pomyslu nie odpuscilem.Kort nie spelnia swojego
              zadania zupelnie. Ciagle trzeba go sprzatac, naprawiac siatki, nalezalo by
              polozyc "California Top" itd.Trzeba odpowiadac na pytanie kto to byl
              ten "orginal" co zbudowal tu podwojny kort taki jakie sa w miastowych parkach?
              Byloby ciekawie jakby LBS zechcial zkomentowac za lub przeciw ktorego z tych co
              obserwuja polityczna i ekonomiczna sytuacje na swiecie od lat i co maja w tym
              kierunku trening.(95% to mieszkancy USA). Wtedy bysmy mieli szanse zozszerzyc
              pole widzenia poza ten krag w ktorym jestesmy.Cos z wiosna tu nie tak,dalej
              zimno.Na ryby nie moge jechac na Okanagan Lake bo jeszcze potoki z gor nie
              ruszyly(nie ma jedzenia i koncentracji ryb przy ujsciach).Szykuja sie duze
              powodzie w Frazer Valley.Poinformowany-czy nie dzieje sie cos ciekawego
              gzdiekolwiek na swiecie co by bylo warto wiedziec?
            • Gość: hubert100 Re: USA: Produkcja zadluzenia przyspiesza... IP: *.ok.shawcable.net 22.04.07, 17:09
              Przynajmiej raz trafilem.Zawsze warto posluchac madrzejszego.Jak to mowili:
              lepiej z madrym stracic niz z glupim znalezc.Jak zescie sie zorientowali ja nie
              jestem" message maker but messenger".Czytam innych jak naprzyklad to co
              powiedzial Greenspan dawno temu kiedy jeszcze mowil to co myslal : ze bez
              standartu zlota nie uda sie uratowac waluty przed konfiskacja inflacyjna,czy to
              co mowi Warren Buffett o ekonomii czy US$. Jest takze wielu innych nie tak
              slawnych ale tez co maja glowy na karku.Od czasu do czasu zazartuje aby bylo
              weselej, chociaz czasami te zarty moga byc za ostre.Najlepiej na zartach zna
              sie Felusiak bo wogole sie nie denerwuje. Cenna cecha.Opowiem tez czasami
              historie z Kanady czy z innego miejsca.Czasami madra, czasami glupia tak jak
              te "oranie kortu tenisowego".Moja "stara" zupelnie zgadza sie z LBS.
              Powiedziala abym wybil to sobie z glowy i ze "po jej trupie". Pomimo ze jest
              duzo mlodsza jeszcze tego pomyslu nie odpuscilem.Kort nie spelnia swojego
              zadania zupelnie. Ciagle trzeba go sprzatac, naprawiac siatki, nalezalo by
              polozyc "California Top" itd.Trzeba odpowiadac na pytanie kto to byl
              ten "orginal" co zbudowal tu podwojny kort taki jakie sa w miastowych parkach?
              Byloby ciekawie jakby LBS zechcial zkomentowac za lub przeciw ktorego z tych co
              obserwuja polityczna i ekonomiczna sytuacje na swiecie od lat i co maja w tym
              kierunku trening.(95% to mieszkancy USA). Wtedy bysmy mieli szanse zozszerzyc
              pole widzenia poza ten krag w ktorym jestesmy.Cos z wiosna tu nie tak,dalej
              zimno.Na ryby nie moge jechac na Okanagan Lake bo jeszcze potoki z gor nie
              ruszyly(nie ma jedzenia i koncentracji ryb przy ujsciach).Szykuja sie duze
              powodzie w Frazer Valley.Poinformowany-czy nie dzieje sie cos ciekawego
              gzdiekolwiek na swiecie co by bylo warto wiedziec?
    • jorl Bardzo proste pytanie felusiak 3 23.04.07, 22:40
      Zapowiadalem cos prostszego felusiak. Wiec i mam naprawde proste pytanie ktore
      sie wlasnie dzisiaj nawinelo.

      Twoje slowa drogi felusiak:

      >Za 2006 Chiny osiagneły nadwyżkę w handlu zagranicznym w wysokości 180 mld
      >dolarów. Nadwyżka z USA wyniosła 233 mld, co oznacza, ze z reszta swiata Chiny
      >miały deficyt równy 53 mld dolarów.

      Te Chiny w tym powyzszym cytacie to te Chrl? Ze stolica w Pekinie? Bez Hongkongu?
      Mysle ze na to naprawde latwo Tobie bedzie odpowiedziec, prawda?

      W oczekiwaniu na jednoznaczna odpowiedz,

      Pozdrowienia
      • felusiak1 jorel, matole 23.04.07, 23:29
        idź ty na drzewo.
        • Gość: hubert100 Re: jorel, matole IP: *.ok.shawcable.net 24.04.07, 04:22
          No coz Felusiak, nie mozesz odpowiedziec jak by to bylo gdyby Fed. Res.
          podwyzszyl interest na 18% i mortgage na 22% aby ratowac $ i zlikwidowac
          inflacje.Ty Felusiak wiesz ze dzwonia ale nie wiesz w ktorym kosciele.Ja ci
          powiem co by bylo?Stock market- tank,60% "home owners" by poszlo na
          ulice.Prawdopodobnie LBS by dostal dom za darmo jakby tylko zobowiazal sie
          placic proparty tax i utilities.Zamrozenie by bylo dobre.Bezrobocie tak
          50%.Depresja jakiej swiat nie widzial.Szwendajace sie dzikie hordy patrzace co
          ukrasc i co zjesc.Policja by pilnowala tylko bogatych i swoje rodziny.Ja bym
          sie uratowal bo mam broni i amunicji po zemby i dobrze trafiam.Tacy jak ty
          Felusiak to by byli przerobieni na steki i mielone. Bardzo szybko mozna
          zamienic sie z intelektualisty w kanibala.Moze pamietacie ten wypadek kiedy
          samolot rozbil sie w gorach i czesc przezyla jedzac tych co zgineli?I to jedli
          na surowo.A tu steak A'la Felusiak usmazony na tluszczu adsysanym z tych
          opaslych(nic sie nie zmarnuje) z przyprawami, czasnkiem,czysty rarytas.W koncu
          nasz Felusiak by sie na cos pozytecznego przydal.A czy to wszystko by w tym
          wypadku pomoglo dolarowi to mam watpliwosci kiedy Ameryka by sie zamienila
          w "Mogadishju"?
          • Gość: LastBoyScout Dream on, Hubert ! :) IP: 71.167.135.* 24.04.07, 04:29
            Zyczac komus grypy trzeba uwazac, zeby samemu nie dostac zapalenia pluc .....
            • Gość: hubert100 Re: Dream on, Hubert ! :) IP: *.ok.shawcable.net 24.04.07, 06:14
              Z Kanada to by bylo tak samo, jedziemy na tym samym wozie.Woznica zasnal.Moze
              kon madry i dowiezie do domu?
          • felusiak1 Re: jorel, matole 24.04.07, 05:29
            hubert100 napisał(a):
            > jak by to bylo gdyby Fed. Res. podwyzszyl interest na 18% i mortgage na 22%
            > aby ratowac $ i zlikwidowac inflacje.

            Wtedy przestałbym pracować i zaczął żyć z procentów. Biorąc pod uwagę, ze jak
            piszesz dolar zostałby przez to uratowany a inflacja zlikwidowana, natychmiast
            zamówiłbym sobie elegancki smoking i prowadził ozywionA działalność rozrywkową.
            Pewnie wybrałbym sie w rejs albo balonem poleciał. Wszak mnie pilnowałaby
            policja a ty "po zemby" bys sie dozbroił.


            • Gość: hubert100 Re: jorel, matole IP: *.ok.shawcable.net 24.04.07, 06:32
              Tak bylo,sprawdz.Pamietam jak sam dostalem $ 20 000 interest. Ja nie przestalem
              pracowac ale byli tacy co przestali bo pieniadze zaczely pracowac na nich a nie
              niknac jak to sie teraz dzieje.Jak porwali corke Jimmy Pattison'a w West
              Vancouver to cala policja ja szukala a ty mogles czekac dlugo nawet jak ci
              gardlo podrzynali.
      • kadi-lak Podziwiam pana panie Jorl 24.04.07, 15:12


        Sa ludzie w Berlinie co sobie tam pobudowali domki nad jeziorem
        > czy kupili mieszkania. To nie dla mnie. Nie lubie sie zajmowac czyms takim i
        > lubie byc wolny. A jakbym mial cos tam musialbym sie z ludzmi tam jakos
        ukladac
        > A tak wezme hotel i potem mnie nie ma. Taki mam charakter i dobrze mi z tym.



        Ze tez Ci sie chce tyle pisac i przekonywac. Mnie sie nawet nie bardzo chce to
        wszystko czytac :-))
        Od razu widac iz mentalnosc Polaka zamieszkalego w USA jest Tobie obca.
        Polacy w USA wedza wszystko najlepiej, sa ekspertami zycia. Ich droga zyciowa
        jest jedyna sluszna i na pewno najlepsza w zyciu. Niecierpliwie ksykaja i
        usmiechaja sie z ironia, gdy ktos niesmalo mowi, ze on woli co innego robic,
        kupic, czytac, myslec, sluchac. Glupi, ot co.
        Zawsze z niedowierzaniem kiwalem glowa nad tym zjawiskiem, boc to Ameryka
        przeciez land of the free i kazdy powinien miec komfort i swobode podjecia
        decyzji, nawet jesli to decyzja zla, bez pukania sie w glowe i
        presji "kolegow". Chciales, masz. Ja radzilem, nie sluchales, twoja sprawa. Po
        to przeciez ci ludzie kiedys uciekali z PRL, by robic w zyciu to co im sie
        zywnie podoba i nie sluchac over and over again ze to przeciez dla ich dobra. A
        tu masz . Ciagle Ci malo, a juz od matolow Ci sypneli :))

        felusiak1 napisała:

        > Próbują zachecić konia do napicia sie a ten zdecydowanie odmawia, rży i kopyta
        > napina.


        Kup dom, to twoje zabezpieczenie, milionerem bedziesz i bogatym emerytem na
        Florydzie albo innej South Carolinie, bo tak zawsze bylo, na tym nikt nie
        stracil. Moze jeszcze nie stracil, co nie znaczy ze nie straci, zawsze kiedys
        jest ten pierwszy raz....


        • Gość: LastBoyScout maly szczegol ... IP: 71.167.135.* 24.04.07, 16:19
          >>>Polacy w USA wedza wszystko najlepiej, sa ekspertami zycia. Ich droga
          zyciowa jest jedyna sluszna i na pewno najlepsza w zyciu.<<

          Warto wiedziec O CZYM SIE MOWI, jezeli sie zabiera glos...

          Przypominam wiec, ze ta dyskusja jest o:
          ekonomii USA,
          nieruchomosciach w USA,
          stylu zycia w USA.

          Watku nie rozpoczal tez Amerykanin a Kanadyjczyk i to nie Amerykanie mowia o
          was a wy o nas ...


          >>Moze jeszcze nie stracil, co nie znaczy ze nie straci, zawsze kiedys
          > jest ten pierwszy raz....

          Jorl mowi, ze o 25 % w dol.
          NO PROBLEM !
          We can afford it ...
          YOU?
          :) :) :)
          • kadi-lak 301 24.04.07, 17:17
            Tematem byla zdaje sie produkcja zadluzenia w USA ? Nie wydaje mi sie, aby
            wszystkie 300 postow scisle dotyczylo tegoz tematu,chiciaz ......jesli
            zalozysz ze ekonomia oraz styl zycia w USA to produkcja dlugu to moze i tak.
            Kto zalozyl watek nie wiem, rzadko sledze IP .
            Na temat nieruchomosci sie wlasnie wypowiadalem .

            >Watku nie rozpoczal tez Amerykanin a Kanadyjczyk i to nie Amerykanie mowia o
            was a wy o nas ...


            Ale kto to jest wy i my? Ja jestem akurat Polak zamieszkaly w USA dla wygody
            posadajacy obywatelstwa obu krajow.
          • kadi-lak ____-No niech bedzie o nieruchomosciach. 24.04.07, 17:39
            Gość portalu: LastBoyScout napisał(a):


            > Przypominam wiec, ze ta dyskusja jest o:
            > ekonomii USA,
            > nieruchomosciach w USA,
            > stylu zycia w USA.


            Cos tu kracza ze w marcu spadla sprzedaz domow do poziomu najnizszego od prawie
            20 lat, w porownaniu tylko z lutym o kilkanascie procent? Prawda to?
            Podobno pogoda zawinila. A ja mysle ze to nie pogoda, tylko poczatek
            umacniania sie dlugoterminowego trendu. Spada sprzedaz, ceny stoja lub spadaja
            minimalnie.
            Teraz pomalu przyjdzie kolej na ceny.

            Nie wiem kiedy sie wybierasz grzac kosci na te Floryde, ale jesli ten trend
            sie utrzyma to skapitalizowanie american dream moze sie znacznie przeciagnac
            poza Twa life expectancy , nie chce Cie martwic.
            • Gość: LastBoyScout Re: ____-No niech bedzie o nieruchomosciach. IP: 71.167.135.* 24.04.07, 17:52

              Wiesz co jest najbardziej wyraznym objawem pogorszenia sie koniunktury na rynku
              nieruchomosci?
              WZROST CEN wynajmu mieszkan.
              Dlaczego?
              Poniewaz ludzie, ktorzy nie moga mieszkac w domach przeprowadzaja sie do
              mieszkan (rosnie popyt przy niezmienionej podazy)

              Wiesz kto WTEDY najlepiej na tym wychodzi?
              Obecni WLASCICIELE DOMOW do wynajmu.

              Wiesz kto najgorzej na tym wychodzi?
              TY = WYNAJMUJACY




              To juz wiesz dlaczego bedziesz juz zawsze biedny ?





              • Gość: hubert100 Re: ____-No niech bedzie o nieruchomosciach. IP: *.ok.shawcable.net 24.04.07, 18:39
                Zakladajac ze dom zostal kupiony w "madry" sposob. Jak to mowili:biedny bo
                glupi a glupi bo biedny.Uwazam ze te nasze "ciezkiego kalibru" dyskusje mozna
                by bylo okrasic czasem czyms innym.W Ft McMurray na kampie pracowal w kuchni
                Czajnik.Po Angielsku mowil okropnie,wygladal jak malpa.Wszyscy robili z
                niego "balona",wysmiewali sie,dokuczali itp.Chinczyk przyjmowal wszystko z
                pokora,usmiechem klaniajac sie caly czas.W koncu "biali" pomysleli:ten Hui
                (lub Wong) to jednak dobry guy zobaczcie jak przyjmuje nasze zachowanie, trzeba
                cos zmienic,zawolali Hui'a i mowia: Sorry nie docenialismy ciebie, zmieniamy
                nasze zachowanie zupelnie.Nie bedzie wiecej dokuczania. Chinczyk uklonil sie i
                powiedzial nie wykazujac zadnych emocji:Ja tez wam obiecuje ze od tej chwili
                nie bede juz wiecej szczal wam a kawe.
                • Gość: hubert100 Re: ____-No niech bedzie o nieruchomosciach. IP: *.ok.shawcable.net 24.04.07, 18:49
                  Moral z tego wynika:ze mozemy ktorego razu obudzic sie ze smakiem moczu w gebie.
    • jorl kadi- 24.04.07, 19:27
      kadi-lak napisał:

      > Ze tez Ci sie chce tyle pisac i przekonywac. Mnie sie nawet nie bardzo chce to
      > wszystko czytac :-))

      Za cholere nie mam czasu ale pisze wlasciwie tutaj z dwoch powodow.

      1. Znam felusiaka od lat, przepychalem sie z nim ale nigdy tak do konca. Jest
      chamem i zamierzam sie przylozyc aby go za chamstwo ukarac.

      2.Od lat chcialem napisac o Chinach, rezerwach, deficycie handlowym USA. SA to
      akurat jedne z najwazniejszych spraw w Swiecie a do tego przeklamane.

      Jako ze punkt 1 tez chce zalatwic przeciaga sie punkt 2. Ale dojde. Moze za 1-2
      miesiace. Felusiak first!

      Co do zycia. Dowiedzialem sie w tym watku troche o domach w USA. Wiedzialem ze
      mozna oszczedzac podatki ale ze az tak?
      W Niemczech bylo tak tez. Ale od lat jest zmniejszane. Zawsze sie wsciekalem na
      to ze kupujacy domy/mieszkanie maja ulgi podatkowe. A ja nie chce wiec moje
      podatki (a dobrze zarabiam czyli duzo place) sa mi dla tych innych kradzione.
      Smieszy mnie LBS wyjacy na forum o bolszewikach a chwalacy oszczednosci
      podatkowe z powodu chalup.
      Ja nie mam chlopskiej natury nie lubie kosic trawy. Tez mam lewe rece do
      majsterkowania i wole wynajmowac mieszkanie. Tez nie latam po sklepach kupujac
      jakies buble do czego potrzebowalbym coraz wieksza chalupe aby je upchac.
      Prace mam doskonala robie to co lubie bo konstruuje elektronike, mam 6
      inzynierow idealnie. Nie jestem bogaczem ale stac mnie na placenie zonie
      alimentow jak i na cotygodniowe wyjazdy do Polski i sex z mlodymi (ale
      doswiadczonymi!)dziewczynami . Aktualnie mam taki harem 4 dziewczyny 22-28 lat.
      Wymieniam jak co na nowe . Glownie studentki.
      Moja corka, juz zamezna, wlasnie skonczyla medycyne i zaczela w szpitalu
      pracowac. Oni wlasnie pod Berlinem kupili dom. Solidny, niemiecki a nie psia
      bude made USA 200mq ale i corka jej nie chciala. Jest jak ja ale maz jej chcial.
      Co prawda jej maz dostal od swojego dziadka 100tys Euro bo dziadek dosc zasobny
      ma 90 lat i zmniejsza podatek od spadku ta droga. I zapewne czeka go jeszcze
      minimum 100 tys Euro a wiec jakos dom bedzie w duzej mierze kupiony przez dziadka.
      Wlasnie w Niemczech na koniec 2006r likwidowano wszystkie finansowe pomoce dla
      domow i to tez byl jakis tam powod bo sie zalapali.
      Ale dom jest pod Berlinem trzeba 2 samochody napewno i duzo coraz drozszej
      benzyny. Ja mieszkam w Berlinie w miescie samochodem przestalem przed 5 laty
      jezdzic i nie zamierzam wiecej. Mam tu doskonala komunikacje, pociag 1,5h do
      Polski, w Polsce pociagi, autobusy taxi. Trzeba sie ruszac wiecej piechota a nie
      wozic d.. samochodem, ja nie musze niekomu szpanowac a mam sporo pieniedzy. Nie
      okradaja mnie juz warsztaty samochodowe samego naprawianie samochodu mnie nie
      interesuje.
      Proponuja mi kupic moje mieszkanie ale ja wole te pieniadze miec w banku. Na %.
      I mam. Nie interesuja mnie spekulacje gieldowe jak mnie jakis taki namawia na
      "inwestycje" mam odpowiedz "niech sobie pozyczy pieniadze wsadzi na gielde i
      bedzie przeciez bogaty". Buzia sie takiemu zamyka wtedy.

      Mam blisko w Berlinie do fitnesscentrum zreszta zaraz tam jade na trening.

      Pozdrowienia

      • Gość: LastBoyScout Dlaczego bolszewicy tak nie cierpia Pana Boga? IP: 71.167.135.* 24.04.07, 20:03
        > Smieszy mnie LBS wyjacy na forum o bolszewikach<<



        Pan Bog pewnego razu stworzyl swiat.
        Mruknal do siebie: cool, ladnie mi wyszedl ten swiat!

        Innego razu Pan Bog stworzyl kapitaliste.
        Powiedzial w zachwycie: no madry mi wyszedl ten kapitalista!

        Jeszcze innego razu Pan Bog stworzyl bolszewika.
        Zaraz potem przerazony krzyknal: Ooops! Sorry....
        A po chwili dodal:
        No to teraz bolszewiku pozostalo juz TYLKO cale zycie zapewniac siebie
        innych, ze jestes madrzejszy od kapitalisty i masz klawe zycie ... :)
        • kadi-lak Re: Dlaczego bolszewicy tak nie cierpia Pana Boga 24.04.07, 20:20
          Gość portalu: LastBoyScout napisał(a):

          > No to teraz bolszewiku pozostalo juz TYLKO cale zycie zapewniac siebie
          > innych, ze jestes madrzejszy od kapitalisty i masz klawe zycie ... :)

          Czyli mniej wiecej robic to co Ty i Felusiak na tym forum!
      • Gość: hubert100 Re: kadi- IP: *.ok.shawcable.net 24.04.07, 20:21
        To prawda,tu ciagle trzeba cos naprawiac,polepszac,dodawac itd.Jak sie nie
        nauczysz robic samemu to wybulisz i to dobrze.Jak rozbilem samochod w Szwecji
        to zabralo mnie 3 lata kupic drugi,komunikacja byla swietna.Tutaj byl czas ze
        mielismy 5 samochodow i jeden truck.Jak przyjechalem ze Szwecji to mialem 2
        walizki i 10 paczek wyslanych poczta. Teraz nie wiem czy 2 semi trailers by
        mnie przeprowadzilo.Glowa boli.Moj fishing buddy mowi ze wspomina czasy kiedy w
        Krakowie mieszkal w apartamencie i nie mial nic.Less is more.Masz racje
        Jorl:czlowiek przychodzi goly na ten swiat i goly odejdzie.Zastanawiam sie
        czesto: o co my sie tu wlasciwie bijemy?
      • kadi-lak Re: kadi- 24.04.07, 20:22
        Mam podobna filozofie, przynajmniej w niektorych sprawach :)
        Niestety na baby mam dalej niz Ty ale rowniez jezdze przewaznie 3 razy w roku.
        Wychodzi znacznie taniej niz amerykanska girlfriend , ktora mialem dlugie lata.
        Nawet jesli wyskocze dodatkowo do Azji raz rocznie .
        Krotko mowiac nie tylko rentuje mieszkanie ale rowniez pussy.
        Kase, ktora "madrze" moglem wydac pare lat temu na przedplate na dom trzymalem
        w plynnych instrumentach i w odpowiednim momencie mialem dostepna gotowke
        by kupic piekny szmat ziemi, tuz za rogatkami wielkiego miasta.Dzis to dziele,
        zalatwiam warunki zabudowy, plan zagospodarowania przestrzennego jest w
        przygotowaniu. Zakup z czerwca 2006 dzis sie podwoil i mojemu pelnomocnikowi
        skladali przez gmine oferty na calosc lub czesc. Czekam na wiosne 2008 i
        puszczam to za czterokrotnosc, bo nie mam najmniejszego zamiaru sie tam
        budowac, chociaz az zal bo ziemia super, na szczycie wzgorza ale plaska jak
        stol.A wydawalo mi sie ze 175 000 dolarow to byl ogromny pieniadz jak to
        kupowalem .
        • Gość: JOrl Re: kadi- IP: *.dip.t-dialin.net 24.04.07, 22:26
          kadi-lak napisał:

          > Mam podobna filozofie, przynajmniej w niektorych sprawach :)
          > Niestety na baby mam dalej niz Ty ale rowniez jezdze przewaznie 3 razy w roku.
          > Wychodzi znacznie taniej niz amerykanska girlfriend , ktora mialem dlugie lata.

          Najdrozszy sex to jest ten za darmo. I do tego go nie ma. Praktycznie, i w
          porownaniu do tego co mam teraz.
          Wlasnie mam SMSa od jednej mojej pyta czy chce sie z nia w sobote umowic. Jest u
          mnie druga w kolejnosci musze zapytac ta pierwsza czy moze. Maja chlopakow,
          miesiaczki wiec nie zawsze da sie. Trzeba miec harem. I go mam "za rogiem".
          Jutro musze 4.30 wstac bo samolot do Monachium. Sluzbowo, na targi Bauma. Beda
          tam moje urzadzenia na koparkach i dzwigach. No i spotkania z klientami. Tymi
          waznymi dla ktorych konstruujemy i produkujemy urzadzenia.
          Moj lekarz tez do Azji lata. Ale mi zazdrosci. Bo ma daleko. Cos tak jak w moim
          wieku ale ja duzo lepiej wysportowany.
          Wlasnie obrobilem w fitnesstudio moje 11 maszyn. Trening silowy. Kiedys duzo
          biegalem, cale zycie wlasciwie ale teraz pakuje w miesnie.
          Jak LBS przyjedzie do Berlina aby mnie zbic to jak znalazl
          Pozdrowienia
          • Gość: LastBoyScout Czy miesnie Jorla sa rowne jego wiedzy o ekonomii? IP: 71.167.135.* 25.04.07, 01:22
            >teraz pakuje w miesnie.
            > Jak LBS przyjedzie do Berlina aby mnie zbic to jak znalazl

            Ooooch Jorl jakie piekne napiecie miesni i grrrozne lekcewazenie
            przeciwnika ! :)
            Czuje sie prawie jak przed zawodowa walka bokserska !
            Tylko sie nie wyglup i nie zamelduj, ze startujesz w wadze piorkowej ...

            • Gość: hubert100 Re: LBS IP: *.ok.shawcable.net 25.04.07, 01:34
              A co bedzie jak znajdzie sie pelno domow na rynku a nie bedzie kupcow? Jak to
              zadziala na rent"y?
              • kadi-lak Re: LBS 25.04.07, 02:52
                Analizuje dane Cenzusu napisze jutro jak mi sie bedzie chcialo. Na Manhattanie
                np. ciagle rosna i ceny i rent. Zadziwiajace to miejsce.
          • kadi-lak Monachium 25.04.07, 02:50
            Ja mam jedna malolate, 21 lat. Byla juz u mnie w US. Piekna, zgrabna.I mieszka
            blisko mojego miejsca w Polsce. Byla barmanka, wyrwalem ja w tym barze, teraz
            tylk ostudiuje na UG. Zwolili ja dzien pozniej z tego baru, bo jakis frajer
            zapytal, jak sie pije te tequile i ona mu kazala wciagnac sol nosem a pozniej
            wodke i gosc sie prawie udusil :)
            Bardzo lubie lotnisko w Monachium, czesto sie tam przesiadam. Fajny jest ten
            duzy bar piwny miedzy terminalami ze stawem i piwkiem za 1.50 Euro :)
            Wypij zamnie jedno i powodzenia !
    • Gość: JOrl Troche zmodyfikowane pytanie felusiak 3 IP: *.dip.t-dialin.net 24.04.07, 22:42
      Zapowiadalem cos prostszego felusiak. Wiec i mam naprawde proste pytanie ktore
      sie wlasnie niedawno nawinelo.

      Twoje slowa drogi felusiak:

      >Za 2006 Chiny osiagneły nadwyżkę w handlu zagranicznym w wysokości 180 mld
      >dolarów. Nadwyżka z USA wyniosła 233 mld, co oznacza, ze z reszta swiata Chiny
      >miały deficyt równy 53 mld dolarów.

      Te Chiny w tym powyzszym cytacie to te Chrl? Ze stolica w Pekinie? Bez Hongkongu?
      Mysle ze na to naprawde latwo Tobie bedzie odpowiedziec, prawda?

      W oczekiwaniu na jednoznaczna odpowiedz,

      Pozdrowienia
      • Gość: hubert100 teraz cos konkretnego! IP: *.ok.shawcable.net 25.04.07, 04:07
        Jak wiesz Jorl ja tu usiluje w pocie czola zpowodowac aby duza firma Finsko-
        Szwedzka specjalizujaca sie w budowie domow i apartamentow z drzewa zbudowala
        fabryke w Kanadzie.Nie trzeba byc wielkim ekonomista aby sie zorientowac ze w
        kraju gdzie dalej sie zbija domy mlotkiem a deski tnie pila tarczowa a po
        zbudowaniu domu trzeba wywiezc na damp 2 ciezarowki odpadkow dla takiej firmy
        jak ta skandynawska to Eldorado.Te ich domy w porownaniu z tym co sie tu buduje
        to tak jakbys porownal Lade do Mercedesa.Rynek jest fantastyczny.W Ft McMurray
        trzeba czekac 2 lata na dom a za mobile stojacy na blocie bez garazu trzeba dac
        $400 tysiecy.Jak wiecie tam idzie najwiekszy projekt olejowy na swiecie --
        Athabaska Oil Sands.Dzialaja tam najwieksze firmy olejowe swiata.W Szwecji jest
        ponad 100 firm fabrykujacych domy,tu zadnej co by sie liczyla.Ta firma zaczela
        budowe domow jeszcze przed wojna.W tej chwili maja 8 fabryk i buduja ponad 100
        modeli domow plus saunas i 100 000 okien rocznie.Firma jest prywatna.Glownym
        wlascicielem jest jedna z najbogatszych rodzin w Finlandii, reszta to
        management i executives.Tak ze decyzje mozna by bylo podjac szybko.Fabryki sa
        zautomatyzowane, ostatnia ktora kupili od Finforest jest oparta na
        automatycznych liniach firmy Weinmann (Germany).Jezeli by sie zdecydowali na
        Kanade to ja bede staral sie ich namowic aby fabryka w Kanadzie byla juz
        nastawiona na domy "nowej generacji" oparte na Szwedzkim modelu "houses without
        heating system".Prototyp taki zastal zbudowany 20 km za Goteborg przez firme
        Hans Ekk ze wspolpraca z Goteborg Energi i Chalmers Techniska Hogskola.Jezeli
        chodzi o wykorzystanie energii slonecznej to zainteresowala mnie firma BUSO
        Solartechnik.Teraz mam pytanie, jak bys mogl skontaktowac sie z nimi(napewno
        maja showhouse)i zobaczyc jak to wszystko pracuje.Masz techniczne wyksztalcenie
        to sie szybko zorientujesz.To jest konsorcjum 120 srednich firm z
        Niemiec,Szwarcarii,Austrii i nawet teraz Estonii.Wyglada na to ze wiedza co
        robia.Co by mnie interesowalo:niezawodnosc dzialania,trwalosc,stopien trudnosci
        w obsludze i miej wiecej cena.Maja ciekawe rozwiaanie pokrycia dachu ktore
        spelnia role dachowek z wtopionymi(niewidocznymi) celami slonecznymi.Za fatyge
        nie moge ci nic zaoferowac bo sam na razie z tego nic nie mam.Jak by cos z tego
        wyszlo to by byla innna sprawa.Finowie to bardzo solidni i rzetelni ludzie.
        Napewno by znalezli miejsce dla mnie w ich organizacji.Adres:BUSO Solartechnik,
        Andreas Class, Bouchestr. 12 Haus 8B, global@buso.de ,www.buso.com Nie spieszy
        sie jak tylko bys mial kiedys czas. Dziekuje. Aby ludziom na tym forum nie
        zawracac glow tym co ich moze nie interesuje moj E-mail jest:
        hubertsz@myway.com
    • felusiak1 Robi sie swojsko 25.04.07, 03:18
      Koledzy nirzynierowie zaczynaja gawedzic o sercowych podbojach. Jeden rabie
      cztery na zmiane w motelu przy autobahnie a drugi jest chlopak barowy i rabie
      barmanke, studentke, nauczycielke?
      Nizej juz sie nie da, a tu gdzie jest potrzebne sa wysokie kalosze.
      Talkers are not doers jak mowia amerykanie.
      • Gość: hubert100 Re: Robi sie swojsko IP: *.ok.shawcable.net 25.04.07, 07:03
        Co tu duzo mowic,chlopaki na schwal.Nie wiem jak oni to robia ale moze wedlog
        zasady:use it or loose it?Przypominaja mnie sie od razu czasy autostopowe kiedy
        to czlowiek szwedal sie po Polsce szukajac przygod i czasem guza,spal z
        autostopowiczkami po rowach (wtedy jedyne co mozna bylo zachaczyc to tryper i
        mendy).Ciekawe wspomnienia.Moze Felusiak sie po prostu starzejemy?Ja jeszcze
        troche sily mam ale jak bym wyladowal z czterema "dziewczynami" w hotelu to
        chyba by mnie manto spuscily. Z jedna moze cos bym zrobil?druga prawdopodobnie
        by mnie pomogla wstac z lozka,trzecia odeszczac sie a czwarta by wysmarowala
        odzywcza mascia plecy.
        • Gość: hubert100 Re: Robi sie swojsko IP: *.ok.shawcable.net 26.04.07, 05:37
          Zauwazylem ze jako jedyny nieinzynier dostalem specjalne przywileje. Pomimo
          moich wygibasow i bledow ortograficznych zostalem potraktowany ze szczegolna
          sympatia.Oprocz tego ze LBS chcial mnie przestraszyc choc nie uwazam ze jest az
          tak grozny zostalem nazwany burakiem,swiniarzem i swirem.Traktuje to jako
          zupelne komplementy.Co do swira to nic nowego zescie nie odkryli. Moja "stara"
          juz 20 lat temu doszla do tej wlasnie konkluzji, uwaza takze,(co zescie jakos
          przegapili) ze nie nadaje sie do "cywilizacji" i powinienem mieszkac w lesie z
          psem. Las sie troche przypalil po tych pozarach, tak ze nie wyglada zachecajaco
          ale budujac to pomieszczenie dla swin zrobilem je troche wieksze tak aby
          bylo.Ty Felusiak czytajac o wyczynach naszych osilkow zebys absolutnie nie
          wpadl w zadne kompleksy ze ci wisi.Mosi byc zachowana rownowaga w przyrodzie. A
          zreszta jak to mowia "nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo".Wez to w
          taki sposob: jak by ci stal to moglbys dostac Aids i to by dopiero bylo! A tak
          jestes chlop zdrowy na ciele i umysle i mozesz z wigorem roztrzasac problemy
          tego swiata na tym Forum.Logiczne myslenie czy nie? Zauwazylem ze od czsu do
          czasu na tym Forum nastepuje obnizenie aktywnosci.Uczestnicy prawdopodobnie
          odpoczywaja nabierajac sil przed nastepna "zazarta" dyskusja.
        • Gość: hubert100 Re: co tam nowego? IP: *.ok.shawcable.net 26.04.07, 05:38
          Zauwazylem ze jako jedyny nieinzynier dostalem specjalne przywileje. Pomimo
          moich wygibasow i bledow ortograficznych zostalem potraktowany ze szczegolna
          sympatia.Oprocz tego ze LBS chcial mnie przestraszyc choc nie uwazam ze jest az
          tak grozny zostalem nazwany burakiem,swiniarzem i swirem.Traktuje to jako
          zupelne komplementy.Co do swira to nic nowego zescie nie odkryli. Moja "stara"
          juz 20 lat temu doszla do tej wlasnie konkluzji, uwaza takze,(co zescie jakos
          przegapili) ze nie nadaje sie do "cywilizacji" i powinienem mieszkac w lesie z
          psem. Las sie troche przypalil po tych pozarach, tak ze nie wyglada zachecajaco
          ale budujac to pomieszczenie dla swin zrobilem je troche wieksze tak aby
          bylo.Ty Felusiak czytajac o wyczynach naszych osilkow zebys absolutnie nie
          wpadl w zadne kompleksy ze ci wisi.Mosi byc zachowana rownowaga w przyrodzie. A
          zreszta jak to mowia "nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo".Wez to w
          taki sposob: jak by ci stal to moglbys dostac Aids i to by dopiero bylo! A tak
          jestes chlop zdrowy na ciele i umysle i mozesz z wigorem roztrzasac problemy
          tego swiata na tym Forum.Logiczne myslenie czy nie? Zauwazylem ze od czsu do
          czasu na tym Forum nastepuje obnizenie aktywnosci.Uczestnicy prawdopodobnie
          odpoczywaja nabierajac sil przed nastepna "zazarta" dyskusja.
    • Gość: JOrl kadi- IP: *.dip.t-dialin.net 26.04.07, 19:12
      kadi-lak napisał:

      > Ja mam jedna malolate, 21 lat. Byla juz u mnie w US. Piekna, zgrabna.I mieszka
      > blisko mojego miejsca w Polsce. Byla barmanka, wyrwalem ja w tym barze, teraz
      > tylk ostudiuje na UG. Zwolili ja dzien pozniej z tego baru, bo jakis frajer
      > zapytal, jak sie pije te tequile i ona mu kazala wciagnac sol nosem a pozniej
      > wodke i gosc sie prawie udusil :)

      Ja czasem zapraszam na weekend dziewczyne do siebie do Berlina ale jakies
      kombinacje jak prace w Niemczech odmawiam kategorycznie. Maja siedziec w Polsce
      to sa pokorniejsze. Bo dobrze tam bieduja.
      Dziewczynom przyrzekam tylko terazniejszosc zadnej przyszlosci. Chociaz
      terazniejszosc moze trwac dlugo jak mi pasuje. I oczywiscie jej tez. Jak to w
      kapitalizmie jest sie wolnym.
      Moja byla zona jak poznala juz kapitalizm to mawiala ze dla kobiet komuna byla
      duzo lepsza. Jakby tylko bylo dosc waty to OK. I miala racje. Bo w kapitalizmie
      jest piekne rozwarstwienie i wystarczy byc na tej podslonecznionej stronie i ma
      sie takie stada do dyspozycji zyjace w tej ciemnej ze zyc nie umierac. Wystarczy
      dobrze pracowac w poplatnym zawodzie i sie ma to co w komunie nigdy by sie nie
      mialo. Ale tam w Polsce walczyli o kapitalizm i teraz go maja. I dla mnie dobrze.

      > Bardzo lubie lotnisko w Monachium, czesto sie tam przesiadam. Fajny jest ten
      > duzy bar piwny miedzy terminalami ze stawem i piwkiem za 1.50 Euro :)
      > Wypij zamnie jedno i powodzenia !

      Wczoraj mialem dlugi dzien. Ale zdolalem spotkac sie jeszcze pod wieczor przed
      samolotem do Berlina z moim bratem mieszkajacym w München. Jak bywam sluzbowo w
      München sobie tak czesto organizuje.
      Ja wlasciwie nie pije i za piwem nie przepadam ale z bratem wypilismy do kolacji
      w restauracji troche wina. Jak juz musze alkohol pic to wybieram wino. W
      Niemczech sa naprawde niezle.
      Z tych trzech na "p" to dwoch nie robie. Nie pale i nie pije. Koncentracja na
      tym 3cim "p".
      Pozdrowienia

      • felusiak1 No i wreszcie dobrneliśmy do dna 26.04.07, 19:18
        kolega nirzynier zapodał nam, ze lubi trzecie "p".
        Teraz juz wszyscy zgodnie możemy pójść do remizy.
    • Gość: JOrl f1 IP: *.dip.t-dialin.net 26.04.07, 19:19
      felusiak1 napisała:

      > Koledzy nirzynierowie zaczynaja gawedzic o sercowych podbojach. Jeden rabie
      > cztery na zmiane w motelu przy autobahnie a drugi jest chlopak barowy i rabie
      > barmanke, studentke, nauczycielke?
      > Nizej juz sie nie da, a tu gdzie jest potrzebne sa wysokie kalosze.
      > Talkers are not doers jak mowia amerykanie.

      A Ty felusik nie zabieraj glosu na tematy na ktorych sie nie znasz.
      Jak sie to robi to juz zapomniales. I przekrecilo sie Tobie tak ze uwazasz sex
      jako cos zlego.
      No moze miales pecha w zyciu i sie Tobie sex ze zlym kojarzy. Zal mi Ciebie. Ale
      niewiele, przyznaje.

      Ale znasz sie (ha..ha podobno!) na ekonomii wiec odpowiedz na pytanie ktore
      Tobie zadaje. Jest to pytanie o wyjasnienie tego co Ty powiedziales wiec powinno
      byc prosto.
      A tak jakos wyglada jest skaplikowanie. Dla Ciebie.

      Pozdrowienia
    • Gość: JOrl f1 IP: *.dip.t-dialin.net 26.04.07, 19:24
      felusiak1 napisała:

      > kolega nirzynier zapodał nam, ze lubi trzecie "p".
      > Teraz juz wszyscy zgodnie możemy pójść do remizy.

      Wez Ty f1 poczytaj jak Ty piszesz! Wyzywasz po chamsku innych, ordynarnie
      przekrecasz slowa, to juz nie remiza. Remiza przy tym to salony.
      Masz uraz na tle sexu jak moja stara ciotka. Bedaca dziesieciolenia wdowa.
      Wierna zmarlemu.
      Pozdrowienia
    • Gość: JOrl Troche zmodyfikowane pytanie felusiak 4 IP: *.dip.t-dialin.net 26.04.07, 19:26
      Zapowiadalem cos prostszego felusiak. Wiec i mam naprawde proste pytanie ktore
      sie wlasnie niedawno nawinelo.

      Twoje slowa drogi felusiak:

      >Za 2006 Chiny osiagneły nadwyżkę w handlu zagranicznym w wysokości 180 mld
      >dolarów. Nadwyżka z USA wyniosła 233 mld, co oznacza, ze z reszta swiata Chiny
      >miały deficyt równy 53 mld dolarów.

      Te Chiny w tym powyzszym cytacie to te Chrl? Ze stolica w Pekinie? Bez Hongkongu?
      Mysle ze na to naprawde latwo Tobie bedzie odpowiedziec, prawda?

      W oczekiwaniu na jednoznaczna odpowiedz,

      Pozdrowienia

      • felusiak1 Boże co za prostaczek 27.04.07, 03:24
        jorl, mało że matoł jesteś to w dodatku prosty jak podkład kolejowy i mniej
        wiecej na tymże poziomie. Sa tematy na które dobrze ułozeni ludzie nie
        rozmawiaja bo i nie ma o czym. Jedynie prostaczkowie, jak nowoowłosione małolaty
        bredza o "sercowych" podbojach, które głównie uprawiaja w łazience.
        • Gość: hubert100 Re: Boże co za prostaczek IP: *.ok.shawcable.net 27.04.07, 06:58
          Dyskusja zrobila sie zbyt skaplikowana na moje mozliwosci.Ciekawy jestem co o
          tym wszystkim mysli LBS. Moze nie ma jeszcze wyrobionego zdania?
          • Gość: LastBoyScout Re: Boże co za prostaczek IP: 71.167.135.* 27.04.07, 13:38
            >>Ciekawy jestem co o
            > tym wszystkim mysli LBS. Moze nie ma jeszcze wyrobionego zdania?

            A jakie mozna miec zdanie na amnezje Jorla, ktoremu pokrecilo sie czy zaliczyl
            w koncu jedna studentke historii czy tez moze cztery mocno juz historyczne
            koorwiszony ?


            Zapomnial rowniez dac mi odpowiedz na pytanie:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=59115582&a=61254550
            oraz czy startuje w wadze piorkowej czy koguciej.


            A tak w ogole to forum nazywa sie GOSPODARKA i wszystkim schizofrenikom jak
            i "WANNA BE playboy'om i posiadaczom ziemskim" sugeruje trzymanie sie
            tematu ....





            • kadi-lak Re: Boże co za prostaczek 27.04.07, 15:47
              Najpierw sie doedukuj z rent control, rent stabilization i poszperaj nieco o
              mozliwosciach taniego amieszkiwania na Manhattanie a takze poczytaj troche o
              aktualnej ogolnej sytuacji na rynku mieszkaniowym w USA , podbudowa nt.
              ogolnej sytuacji gospodarczej takze nie zawadzi, to wtedy wrocimy do tematow.

              Bo inaczej to zostaja dziwki i dyskusje jak w Polsce przyciac kase przy
              minimalnym ryzyku i ewentualnie pozniej zamienic ja na $$$ , czego wczesniej
              nie bralem nawet pod uwage ale przy aktualnym oszalamiajacym kursie wymiany, to
              kto wie. Tyle ze USA to dzis rosyjska ruletka niestety.
              • Gość: LastBoyScout Re: Boże co za prostaczek IP: 71.167.135.* 27.04.07, 16:50
                >>>Najpierw sie doedukuj z rent control, rent stabilization i poszperaj nieco o
                mozliwosciach taniego amieszkiwania na Manhattanie a takze poczytaj troche o
                aktualnej ogolnej sytuacji na rynku mieszkaniowym w USA , podbudowa nt.
                ogolnej sytuacji gospodarczej takze nie zawadzi, to wtedy wrocimy do tematow.<<<


                No i gadaj do klamki a klamka bedzie cyngolila, ze jej bogaty znajomy JEJ MOWIL
                mieszka za $200 na Manhattanie!




                > Bo inaczej to zostaja dziwki i dyskusje jak w Polsce przyciac kase przy
                > minimalnym ryzyku i ewentualnie pozniej zamienic ja na $$$ , czego wczesniej
                > nie bralem nawet pod uwage ale przy aktualnym oszalamiajacym kursie wymiany,
                >to kto wie. Tyle ze USA to dzis rosyjska ruletka niestety.

                Klamka nawet nie zalapala o czym ja mowie!
                Klamka, jak inwestujesz dolary w Polsce na 20% to na spadku dolara zysk sie
                ZWIEKSZA a nie zmniejsza !
                (albo BUM ...)


                • Gość: hubert100 Re: Boże co za prostaczek IP: *.ok.shawcable.net 27.04.07, 17:05
                  20% interest w banku? Czy to jest mozliwe aby Volker przeniosl sie do Polski i
                  tam ratuje wartosc pieniadza?
                  • Gość: LastBoyScout Hubert czytaj uwaznie ! IP: 71.167.135.* 27.04.07, 17:20
                    > 20% interest w banku?<

                    20% to placi tylko bankrut, ktory przedluza swoja agonie ...
                    W banku to teraz placi sie mniej niz wynosi inflacja.


                    >Czy to jest mozliwe aby Volker przeniosl sie do Polski i
                    > tam ratuje wartosc pieniadza?

                    Nie.
                    Polska po prostu placi najwiecej za dolary = NA POLSCE zarabia sie najlepiej






                • Gość: kadi Re: Boże co za prostaczek IP: *.nyc.biz.rr.com 27.04.07, 17:55
                  prfamerica.org/speeches/3rd/RentControlText.html

                  Tu Ci link [podalem ale widocznie nie zauwazyles.
                  • Gość: LastBoyScout Re: Boże co za prostaczek IP: 71.167.135.* 27.04.07, 18:34
                    Wiec wedlug ciebie ten tekst swiadczy, ze bogaci mieszkaja na Manhattanie, NYC
                    za $200 miesiecznie ?
                    Sadzisz, ze na podstawie bualosc zebow Murzyna mozna udowodnic, ze Murzyn jest
                    bialy (operowanie polprawda)?

                    Pytam: ILE mieszkan w NYC podlega jeszcze rent control, KIEDY przechodza one
                    automatycznie pod rent stabilization, NA JAK DLUGO zawiera sie umowe
                    podlegajaca rent stabilization, JAKIE sa obecnie normy podwyzki wynajmu w NYC
                    ustalone przez Rent Stabilization Board, o JAKIE usprawnienia mozna dodatkowo
                    podniesc czynsz i JAKIE budynki podlegaja temu prawu ?

                    • Gość: kadi Re: Boże co za prostaczek IP: *.nyc.biz.rr.com 27.04.07, 20:35
                      Nie bardzo wiem po co o to pytasz ? Skoro zadales konkretne pytania to
                      najprawdopodobniej sie przeszkoliles i juz znasz i odpowiedzi. Prawdopodobnie
                      zmierzasz do tego, ze tani rent w NY to jakis wyblakly mit, co jest bzdura (na
                      szczescie).
                      I dobrze. Rekomendowalem zdobycie podstawej wiedzy w tej materii, abys nie
                      twierdzil ze rentowanie to wyrzucanie pieniedzy, bo po pierwsze czasto moze byc
                      ich oszczedzaniem na zbozniejsze cele a po drugie to nie jest wyrzucanie tylko
                      oplata za serwis. Tak samo wyrzucasz pieniadze w knajpie ( typowe rozumowanie
                      Polonusow) bo przeciez mozesz zjesc w domu, nie placic za serwis i placic tylko
                      za polprodukty. Tak samo wyrzucasz pieniadze u dealera samochodowego, bo
                      jezdzic mozna przeciez i rozbitkiem z gieldy . Pewnie ze mozna.
                      Moj rent podniesiono ostatnio zdaje o 6%, podpisalem na dwa lata. Pisze "zdaje
                      sie" bo moglo to byc 7.5 % a moze 8? podniesc nie moga dopoki ja tu mieszkam.
                      To wszystko co mnie interesuje.
                      Suma byla tak smiesznie mala ze naprawde nie pamietam dokladnie.

                      Wiec ponownie- ja nie chce: kupowac american dream, wsuwac ziemniakow ze
                      schabowym na wlasnym porchu, ani jezdzic Toyota podtopiona w powodzi.
                      • Gość: LastBoyScout Re: Boże co za prostaczek IP: 71.167.135.* 27.04.07, 21:17
                        Doprawdy klamka u drzwi ma tyle samo logiki co ty ...

                        Wdajesz sie w dyskusje jednoczesnie przyznajac, ze masz podwyzki czynszu, ktore
                        w ciagu kilkudziesieciu lat daja zysk z inwestycji (plus procent skladany i
                        zwolnienia podatkowe, szczegolnie wysokie w przypadku nieruchomosci
                        komerycjnych) TWOJMU LANDLORDOWI a nie tobie Kadilak,
                        tymsamym CALKOWICIE POTWIERDZAJAC zasade "Chris/Peter), ktora opisalem!

                        Miej sobie Kadilak dream jaki lubisz, chocby ten o czterokrotnym zysku z
                        plaskiego wzgorza gdzies kolo Lomzy!
                        Mnie to waaaali !


                        O rent control, rent stabilization i przepisach czynszowych w NYC masz pojecie
                        rowne poziomowi wodczanych Polakow rozmow nocnych.

                        O inwestycjach w ogole a szczegolnie w nieruchomosci w USA wiesz tyle co tak
                        zgrabnie opisal Felusiak1:
                        "Głupi amerykanie kupuja domy, spłacaja, sprzedają i na emeryturze przenoszą sie
                        gdzie ciepło i co jakiś czas jeżdżą to tu to tam. Madrzy Polacy mieszkaja w rent
                        controlled apartment za 200 dolarów i maja szałas koło Monticello gdzie
                        kultywuja pomidory i ogórki a czasem słoneczniki. Wiekszość z nich wprawdzie
                        złota nie kupuje ale swiecie wierzy, ze to byłaby znakomita inwestycjam taka jak
                        odkurzacz za 2000 dolarów, który właśnie skończyli spłacać w zeszłym miesiacu."

                        Czy nie lepiej po prostu stulic pysk niz gadac o czyms o czym proletariat NIE
                        MOZE wiedziec i nie zabierac ludziom czasu?
                        • Gość: kadi Re: Boże co za prostaczek IP: *.nyc.biz.rr.com 27.04.07, 21:38
                          Ja rozumiem troche Twoje rozgoryczenie dzisiejsza sytuacja- dom ktory kiedys
                          kupiles prawdopodobnie za niewielki pienadz rosl na wartosci do 4 - krotnosci
                          ceny zakupu zas dzis spadl o 30 % i Tobie juz sie jakos przestalo chciec
                          liczyc potencjalny profit. No i oczywiscie zeby go sprzedac to mualbys na
                          glowie stanac.
                          Nie pekaj, jestes w sytuacji dokladnie takiej samej jak "miliony Amerykanow".
                          Rozgoryczenie sytuacja na dzis poglebia fakt ze drozeje dodatkowo wszystko
                          wokolo, a by radosnie mieszkac w domku trzeba przeciez kupic chocby benzyne-
                          dzis dobijajaca pomalutku do $4.00
                          Ja jezdze do Cental Parku rowerem a do pracy chodze piechota.
                          Dodatkowo, jak sie przyjrzec na spokojnie tej calej sytuacji to
                          dzisiejszy 'domkowy kapital' wcale niekoniecznie musi sie obrcic w spokojna
                          emeryturke za lat kilkanascie. Moze po prostu okazac sie kamieniem u nogi i
                          stara szopa ktorej nie bedzie chcial kupic nawet nielegalny
                          Mexykanin...oczywiscie o ile w ogole oni jeszcze tu beda wtedy przyjezdac bo i
                          to jest pod znakiem ?
                          Dalej, pieni Cie co rozumiem to ze mozna mieszkac za darmoche i ze moj landlord
                          nie zarabia na mnie wcale, bo to przeciez po raz ( ktory juz) stawiana glowie
                          Twa teorie. Jak juz pisalem, procenty skladane znasz wiec sobie policz ile to
                          rocznie w gore idzie rent w wysokosci 200 dolcow ? Ja place nieco wiecej, nie
                          walnujsia, zeby Cie czasem nie powalilo.
                          A ziemie sprzedam i nawet moze kupie na krotki inwestycyjny szpurt jakies $$$,
                          na wiosne 2008 nie byda chyba drozsze niz 1 PLN za sztuke ?
                          Czasu cennego nie zamierzam Ci zabierac, w koncu reki Ci nie wykrecam, nie
                          musisz opdowiadac. Nic tworczego nie napiszesz a przyznac i tak nie przyznasz
                          ze Ci sie troche usuwa grunt spod nog i wypracowana od lat zyciowa filozofia
                          moze walnac kopa w kalendzrz lada dzien. Stad ta nerwowosc w koncu i zolc.
                          • Gość: LastBoyScout Re: Boże co za prostaczek IP: 71.167.135.* 27.04.07, 21:43
                            Bez komentarza .....
                            • Gość: kadi Re: Boże co za prostaczek IP: *.ny325.east.verizon.net 27.04.07, 23:21
                              I to jest wlasnie najlepszy komentarz
            • Gość: hubert100 Re: Boże co za prostaczek IP: *.ok.shawcable.net 27.04.07, 15:54
              LBS nie zawiodl mnie swoja odpowiedzia.Moja "stara" ma jeszcze lepsze zdanie o
              tym wszystkim bo oznajmila mnie abym zajal sie czyms produktywnym ostrzegajac
              ze juz jest bardzo blisko tego aby"rozwalic ten komputer na moim lbie".Tak ze
              teraz pisze ten list w helmie motocyklowym ktory pozyczylem od ziecia.
    • jorl f1 + LBS 27.04.07, 19:52
      Coz piatek, troche wiecej czasu bo dzisiaj nie ide na trening. Dzien odpoczynku
      przed weekendem. Do sexu trzeba podchodzic jak do wyczynowego sportu.
      Tym razem nie ze studentka historii ale tez studentka. Jest przyszlym cialem
      pedagogicznym. 22 lata troche przy kosci ale ujdzie jeszcze.

      Tak, zgadza sie to jest forum Gospodarka. I wlasnie to forum nadaje sie
      doskonale aby opisac stosunki panujace zwlaszcza na granicach bogatego i bednego
      Swita.
      Ja od tych juz 6 lat wiem duzo wiecej i to od podszewki jaki los zgotowano
      ludziom z bylego Ostblocku. Najpierw ich napuszano na swoj rzad metoda "im
      gorzej tym lepiej" przez to zhamowano rozwoj cywilizacyjna a teraz zbiera sie
      owoce tych dzialan.
      Wlasnie te dziewczyny ktore normalnie chcialyby wyjsc za maz, zalozyc rodzine,
      miec dzieci, aby przezyc robia to co robia. Co ja opisuje. Oczywiscie korzystam
      z tego bo ja Swiata nie poprawie. Poza tym wlasnie kapitalizm mi sie naprawde
      podoba. Akurat mam charakter pasujacy do tego systemu. Potrafie pracowac i
      dlatego moge miec sporo. Wlasnie ten system mi to umozliwia. Kapitalizm opiera
      sie na mrocznej stronie duszy czlowieka. To jest jego podstawa. A ja mam
      naprawde spora czesc mroczna. Wiem.
      Zreszta to na forum chyba widac. Jestem kawal cholery.
      Mozna powiedziec tak w skrocie ze ja chetnie wzalbym wladze nad Swiatem ale
      sobie bym jej nie dal. Skaplikowane? Coz ale tak jest. Dlatego lubie kapitalizm.
      Ale wiem jaki jest i nie uprawiam glupiej jego pochwaly.
      Ja wiem milosnicy kapitalizmu staraja sie te jego objawy ukryc. Mysle ze to tez
      jest powodem drogi f1 ze tak reagujesz. Bo te ciemne strony kapitalizmu nalezy
      ukrywac prawda?
      A ja je wywlekam abyscie je widzieli. Wiesz dobrze f1 ze na innym forum to tez
      pisalem. Nawet wiecej. Tez w duzej mierze wlasnie dlatego aby wam milosnikom
      kapitalizmu pod nos takie sprawy podtykac. Tam pisalem dla rowerzystki
      nienawidzacej komuny aby jej pokazac jak sie jej walka o wolnosc polskiego ludu
      dla tego ludu sie skonczyla. Ona walczyla o wolnosc Polski a potem z tej
      wolnosci uciekla. Wiec jej tez pokazuje co narobila.
      Oczywiscie udajecie ze to nie jest kapitalizm powodem. A moze jorl klamie albo
      najlepiej jakos go zmusic aby sie zamknal.
      A ja sie NIE zamkne. Ja robie to co JA chce i zostane soba tak jak bede chcial.
      I tak naprawde wiecie i Ty f1 i Ty LBS ze mowie prawde.

      Jeszcze LBS. Wycigneles moj stary post o stonce ziemniaczanej. Przeczytalem go z
      przyjemnoscia. Mysle ze kiedys, jak bede np. na emeryturze i GW bedzie istniala,
      to pokopiuje moje posty. Ksiazka?
      A co do stonki. Oczywiscie ze Amis ja zrzucali na Polske. Mi tez osobiscie
      szkodzac tak jak pisalem w tym watku ktory znalazles. Tobie tez szkodzili bo w
      Polsce mieszkales. Ale ze Ty nalezysz do tych jak Tobie pluja w pysk to sie
      usmiechasz i twierdzisz ze to deszcz. A ja tak mowie jak jest. I takiemu co plul
      postaram sie oddac. Aby jego tez zabolalo. Tylko wtedy bedzie porzadek na
      Swiecie jak bedzie taki wiedzial ze nie jest bezkarny. Prawo dzungli. Takie jest
      i moje.
      Pozdrowienia
    • jorl LBS 27.04.07, 20:28
      Gość portalu: LastBoyScout napisał(a):

      > > 20% interest w banku?<
      >
      > 20% to placi tylko bankrut, ktory przedluza swoja agonie ...
      > W banku to teraz placi sie mniej niz wynosi inflacja.
      >
      >
      > >Czy to jest mozliwe aby Volker przeniosl sie do Polski i
      > > tam ratuje wartosc pieniadza?
      >
      > Nie.
      > Polska po prostu placi najwiecej za dolary = NA POLSCE zarabia sie najlepiej

      LBS, Ty nie tylko jestes nedzny ekonomista (amerykanski jak twierdzisz) ale
      nawet nie masz za grosz zdrowego rozsadku.
      Polska sprzedaje rzadowe obligacje nominowane w PLN. To znaczy ze ten co chce je
      kupic MUSI miec zlotowki. Tez jak je sprzeda dostanie zlotowki. I co sobie z
      nimi zrobi, czy bedzie podpalal zlotowkami cygara czy wymienie na Euro na WOLNYM
      rynku w kantorze po aktualnej tego dnia cenie czy na $$ to tylko i wylacznie
      jego sprawa. Jedyne co wie to ze ma ca. 5% liczac w zlotowka na rok wiecej. Jest
      to % calkiem normalny i gdzies ca. jak inflacja w zlotowkach w Polsce.
      A ze w tym roku jak $ spadnie do PLN o np. 20% to dla Polski wszystko jedno. Ten
      Amerykanin jak znajdzie kantor z $$ to se wymieni. Polsce nic do tego.
      Wedlug Twojego LBS rozumowanie taki np. Turek kupujacy polskie obligacje (jak w
      Turcji inflacja 1000% na rok) jeszcze bardziej na Polsce zarabia? Durne prawda?
      Te obligacje to jest polski dlug publiczny. Kazdy kraj kapitalistyczna ma taki.
      I jest w wlasnej walucie. Nie np. jak dlug Gierka nominowany w $ czy innych DM.
      Jak juz co to nawet moze sobie Polska z dnia na dzien wyprodukowac skokowa
      inflacje np. 4:1. Tak zrobila Rosja pod koniec lat 90 XXw i wtedy ci z Zachodu z
      obligacjami w rublach stracili 75% liczac w swoich walutach. Jakis Soros stracil
      z miliard $ i inni tez. I umoczyli je w Rosji.
      Polska moze to zrobic dokladnie tak samo. Czy zrobi? Nie wiem. Ale moze i ja
      NAPEWNO nie bede tych obligacji kupowal. Jak moja Mama poznanianka mawiala
      chciwy dwa razy traci.
      Zreszta ja zarabiam swoje pieniadze w pracy a nie na spekulacjach.
      Nawet niedawno slyszalem ze Polska swoje rzadowe dlugi w walutach zachodnich
      splacila metoda wypuszczenie obligacji. Zamienila dlug $$/Euro na swoje papiery.
      W PLN.
      I Polska ma gdzies z 60% (od PKB) dlugu na tych obligacjach. Teraz juz chyba
      tylko w PLN. Czyli normale standarty.
      Zapytaj felusiaka LBS jak swoje dlugi publiczne kraje kapitalistyczne spokojnie
      roluja. On Tobie wytlumaczy jak nie rozumiesz. Twoj buddy wiec zrobi to napewno.
      Dotarlo LBS?
      Pozdrowienia
      • Gość: kadi Jorl, oby tylko zdrowie dopisalo :)) IP: *.nyc.biz.rr.com 27.04.07, 20:36
        • jorl Re: Jorl, oby tylko zdrowie dopisalo :)) 27.04.07, 20:52
          Zdrowy jestem jak byk. Ale tez i pracuje na to. Sport w pracy stresy tylko
          tworcze a nie nieszczace i wszystko OK.
          Dzisiaj mozna naprawde dlugo. Zyc jak zyje. Ale fakt mam genetyczne dobre
          podstawy. Moj ojciec mial 4 zony. Z trzema mial dzieci. Ja jestem z trzeciego
          miotu. Ostatniego.
          Nawet raz sie dwie zony zazebily i byl bigamista. Trafil na krotko do wiezienia
          za to. Ale to byla formalnosc.
          Ja mam duzo lepiej.

          Pozdrowienia
      • Gość: kadi Abstrahujac IP: *.nyc.biz.rr.com 27.04.07, 20:41
        LBS, Ty nie tylko jestes nedzny ekonomista (amerykanski jak twierdzisz) ale
        > nawet nie masz za grosz zdrowego rozsadku.
        > Polska sprzedaje rzadowe obligacje nominowane w PLN. To znaczy ze ten co chce
        j
        > e
        > kupic MUSI miec zlotowki.

        Od tematow zawilych

        A propos dolara, to niedawno bedac w Polandzie zaczedlem do kantoru w
        Wawrszawce by zmienic stowaka - normalnie nie zamieniam gotowki tylko ciagne z
        ATM- a facet pyta ile mam. Mozwie ze stowe a gosc ze jak stowe to ok, bo on
        moze wziac tylko 500 maxymum. To byl taki dolek wtedy cenowy, potem sie troche
        odbilo to zielone.
        • jorl kadi- 27.04.07, 21:00
          Ja mysle ze jak narazie Polska PLN bedzie tez do Euro drozala. A $$ MUSI spadac.
          Dla Polski zaczna sie napewno schody jak Rosja zamknie gaz i rope. Bo Polska ma
          prawie za darmo i gaz i rope. Przez Polske ida rury do Niemiec i Polska grozi
          ich zamknieciem.
          Dalej widze ze w Polsce jest nastawienie "ostatni gasi swiatlo". Mam przeciez
          kontakty do "mlodziezy" i oni tak twierdza. Duzo ucieklo a nastepni w blokach
          startowych.

          Wlasnie o tym wszystkim co sie dzieje chce napisac. Do tego potrzebuje kilku
          godzin i raz nie mam czasu a po drugie najpierw felusiak.

          Dzisiaj piatek wiec pare godzin sobie na forum poswiece. Rano chalupe sprzatnac
          i Polska.

          Pozdrowienia

      • Gość: LastBoyScout Re: LBS IP: 71.167.135.* 27.04.07, 21:41
        A juz mialem nadzieje, ze bolszwik jest w stanie zrozumiec to co pisze ...

        Uffff ... :(


        Mam dzisiaj $100 a puszka polskiej szynki kosztuje tutaj 10 dolarow.
        (a wiec moglbym kupic 10 puszek polskiej szynki )
        Jade do Polski zamieniam dolary na zlotowki i kupuje polskie obligacje.
        Po roku sprzedaje obligacje z zyskiem (ponad polska inflacje) i kupuje
        spowrotem dolary, ktore w miedzyczasie stanialy wobec zlotego, tak wiec kupuje
        tych dolarow wiecej, okolo 124.
        Nastepnie wracam do Ameryki i kupuje sobie 12 puszek polskiej szynki (w
        miedzyczasie polska szynka podrozala o poziom amerykanskiej inflacji ale NIE
        MOGLA podrozec wiecej poniewaz stalaby sie NIEKONKURENCYJNA wobec szynki
        dunskiej).

        OK, inzynierze, teraz pytanie od malego zuczka, LastBoyScouta:

        O ILE wiecej puszek szynki kupilem sobie po roku za moja dolarowa inwestycje w
        zlotowki?




        I jeszcze dodatkowe pytanie dla inzynierow nieco madrzejszych od Jorla :

        Jezeli dzisiec lat temu kupilem w Polsce najwiekszy bank, zaklad ubezpieczen
        linie kolejowie lub caly rynek we Wroclawiu to ILE LAT potrzebuje aby do mojej
        kieszeni wrocily WSZYSTKIE PIENIADZE jakie na to wydalem i jaka prowizje wzieli
        za to rozowi i Leszek Balcerowicz?
        • jorl Re: LBS 27.04.07, 21:55
          Nie LBS puszka szynki polskiej w USA NIE bedzie dalej po 10$. A drozsza. Albo
          moze jej nie bedzie bo sie nie bedzie oplacalo do USA exportowac.
          Dalej myslisz jak komunista. Exportowac za wszelka cene. Te czasy sie skonczyly.
          Wlasnie jak $$ spada to bedzie sie ten ogromny deficyt handlowy USA zmniejszac.
          Nie beda plynely pieniadze ze Swiata do USA (najpierw sie zmniejsza) i bedziecie
          musieli wiecej wytwarzac dla siebie. I sami bedziecie robili wlasne szynki. Za 10$
          Dunska szynka bedzie tez drozsza w USA. Jak $ spadnie.
          Takie to trudne?
          Pozdrowienia
          • Gość: LastBoyScout Re: LBS IP: 71.167.135.* 27.04.07, 22:07
            Swietny "dowod" ! :)
            A co z szynka poludniowo-afrykanska czy japonska (sprawdz koniecznie te
            relacje) ???!
            Sadzisz wiec, ze teraz juz nie trzeba eksportowac skoro zlotowka bije rekordy
            aprecjacji od rekordow zapozyczania sie i mozna zyc jedynie pozyczek ???
            To dopiero komunistyczne myslenie !

            Jorl, zadalem KONKRETNE pytanie.

            • jorl Re: LBS 27.04.07, 22:18
              Jeszcze raz ale ostatni. Polska szynka w w USA wtedy zdrozeje. Nie dotarlo? No
              to i nie dotrze.
              W Polsce kapitalizm funkcjonuje. I jak sie sprzedaje to wtedy jak sie oplaca.
              Pozdrowienia
              • Gość: LastBoyScout Re: LBS IP: 71.167.135.* 27.04.07, 22:29
                >>>Polska szynka w w USA wtedy zdrozeje. <<

                Nie zdrozeje tak dlugo jak istnieja na rynku produkty konkurencyjne albo
                alternatywne
                (towar drozeje tylko wtedy kiedy nabywca chce lub musi zaakceptowac jego wyzsza
                cene)




                > W Polsce kapitalizm funkcjonuje.<

                I dlatego wyjadzaja stamtad miliony a tutaj nie funkcjonuje i dlatego tutaj
                przyjezdzaja miliony ...
                Proste! :)




                >>>I jak sie sprzedaje to wtedy jak sie oplaca.<<

                NIE.
                Odwrotnie.
                Jak sie oplaca to wtedy sie sprzedaje




                • Gość: corgan odnośnie szynki IP: *.chello.pl 30.04.07, 03:07
                  > Nie zdrozeje tak dlugo jak istnieja na rynku produkty konkurencyjne albo
                  > alternatywne (towar drozeje tylko wtedy kiedy nabywca chce lub musi
                  > zaakceptowac jego wyzsza cene)

                  Drobna poprawka. Szynka nie zdrożeje tak długo jak długo jej polski producent
                  zechce dokładać do interesu albo będzie miał z czego to robić, kiedy za ten sam
                  produkt będzie dostawał coraz mniej pieniędzy. Albo będzie miał taką marżę, że
                  drobny spadek kursu nie zagrozi opłacalności exportu. I szynka nie zdrożeje tak
                  długo jak długo inni producenci szynki (japończycy? dziwne ale niech będzie)
                  zgodzą się dostawać za swój produkt coraz mniej pieniędzy. Bo jeśli dolar spada
                  to nie tylko wobec złotówki ale także jena i waluty RPA, prawda?
                  • Gość: LastBoyScout Re: odnośnie szynki IP: 71.167.135.* 30.04.07, 04:10


                    Zgoda i niezgoda.

                    >>>>Drobna poprawka. Szynka nie zdrożeje tak długo jak długo jej polski
                    producent zechce dokładać do interesu albo będzie miał z czego to robić, kiedy
                    za ten sam produkt będzie dostawał coraz mniej pieniędzy.<<<

                    Aby dolozyc do interesu trzeba miec z czego ...
                    Trudno dokladac do eksportu z tego samego NIEDOCHODOWEGO eksportu a wiec
                    TRZEBA dokladac z pozyczek albo wybrzedazy majatku narodowego.
                    To wlasnie sie dzieje i dlatego bierzemy CORAZ DROZSZE pozyczki i
                    wysprzedajemy sie CORAZ TANIEJ ....


                    >>>I szynka nie zdrożeje tak długo jak długo inni producenci szynki
                    (japończycy? dziwne ale niech będzie) zgodzą się dostawać za swój produkt coraz
                    mniej pieniędzy. Bo jeśli dolar spada to nie tylko wobec złotówki ale także
                    jena i waluty RPA, prawda?<<<

                    No nie.
                    Mechanizm jest dokladnie taki sam jak powyzej ale w odwrotne strone.
                    Pozostali producenci dostaja CORAZ WIECEJ pieniedzy (dolarow!) poniewaz ich
                    waluta (wedlug Economist) slabnie jeszcze szybciej od dolara.
                    Oczywiscie jezeli dolar stanie sie liderem swiatowego slabniecia to Amerykanie
                    BEDA MUSIELI zaakceptowac wzrost cen danych towarow tak dlugo jak dlugo nie
                    beda potrafili SAMI taniej wyprodukowac danego towaru.
                    I to JUZ SIE DZIEJE, skoro placa realna systematycznie SPADA.

                    Teraz jednak najciekawsze:

                    PRAWDZIWY obraz sytuacji oddaje KOGO realna placa najszybciej spada i KOGO
                    REALNA wartosc dlugu najszybciej sie obniza (ze wzgledu na spadek wartosci
                    rodzimej waluty wobec walut wierzycieli).
                    Brak uwzglednienia powyzszego czyni wszelkie podniety forumowych bolszewikow
                    wysoce niezdrowymi...dla nich samych, niekoniecznie dla USA.
                  • felusiak1 Re: odnośnie szynki 30.04.07, 06:18
                    Zaczyna być ciepło. Dolar nie spada w stosunku do chińskiego juana
                    zo pozwala na nieustanne zasypywanie amerykańskiego rynku przeróznym badziewiem,
                    i wyeliminowanie konkurencji z krajów gdzie dolar spada w stosunku do rodzimej
                    waluty. To pozwala chinom na 10 procentowy wzrost, którego kosztem jest łatanie
                    dziur w amerykańskim budzecie i finansowanie wojny w Iraku i Afganistanie.
                    Z tego wniosek, że wzrost kursu rodzimej waluty nie jest wcale korzystny.
                    Z jednej strony utrudnia eksport, z drugiej promuje import. Jedynie turyści maja
                    z czego sie cieszyć.
    • jorl felusiak 27.04.07, 20:45
      Pamietasz to Twoje slowa drogi felusiak.
      > Od 1998 do 2006 łączny deficyt rachunku bieżącego USA z Chinami
      > wyniósł niemal 1000 mld dolarów. I to są własnie te chińskie rezerwy.

      Wzieles to z CIA w ktora wierzysz. Wlasciwie tam stoi nie prawie a 1000 mild $
      rezerw Chin.

      A na innym forum Twoje slowa:
      >Chiny maja coraz wieksze trudności z utrzymaniem przypietego agrafka do dolara
      >yuana. Chińskie rezerwy walutowe ulokowane w Waszyngtonie, a siegajace ponad >700
      >mld dolarów są obiektywnie warte mniej niz przed rokiem i nie można ich >wycofać.

      Zebys nie potrzebowal za dlugo szukac tutaj link do Twoje wypowiedzi:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=61013519&a=61219385
      Jakos spora rozpietosc co do tych rezerw chinskich. Te ponad 700 mild $ jest
      duzo mniej jak Ty za CIA podajesz, prawda? Moze dlatego ze ten drugi cytat to
      pozniejszy? I zaczynasz o zgrozo myslec?? Przeze mnie? Nie moze byc!

      Czyzbys watpil w CIA? Nie jest to ostatnio w USA scigane z mocy prawa? Jak nie,
      to masz szczescie.
      Jestes na dobrej drodze. Moja praca daje powolutku efekty. Coz ja duzo tumanom
      dawalem korepetycje w zyciu. Trwalo ale umieli potem wiecej.

      Pozdrowienia


    • jorl domy <> mieszkania 27.04.07, 21:37
      Czytalem raz w Niemczech analize o zyciu i majatkach ludzi ktorzy wybudowali dla
      siebie dom a tymi co wynajmuja mieszkania.
      Oczywiscie wzieto pod uwage ludzi o TAKICH samych dochodach. Na przestrzeni
      zycia. No bo tylko to ma sens.
      Wiec faktycznie taki co wybudowal dom UMIERAL bogatszy. Fakt. Ale jak sie jego
      zycie przesledzilo to mial tak naprawde zycie biedniejsze. Nie chodzil tyle do
      restauracji jak ten z czynszowego mieszkania, jezdzil na tansze i rzadziej
      urlopy, chodzil w gorszych lachach.
      Ale napewno mogl "ladniej" posiedziec w swoim ogrodku, grilowac, ogladac zachod
      slonca.

      To jest zrozumiale. Jak wynajmuje mieszkanie nie mam tyle ziemi mam z zasady
      mniej metrow kwadratowych ale tez mniej musze ogrzewac chalupe bo mniejsza
      powierzchnia.

      A ten w swojej chalupie ma wiecej szaf do kupowania bubli.
      A jak dzieci sa z domu to juz naprawde pokoje dzieciece zarastaja pajeczana.

      Musza wydawac wiecej pieniedzy na komunikacje i ci z domow oszczedzaja na niej.
      Siedza w chalupach.

      Ja osobiscie nie mam zamiaru corce cos zostawiac w spadku. No chyba ze zostana
      pieniadze ktore nie wydam na dziewczynki. Ja dalem jej doskonale wyksztalcenie i
      musi sama na swoje zycie zarobic. Nauczylem ja matematyki, fizyki i ogolnie
      myslenia. I to widac ze jej sie to zwraca. Bedzie i wlasciwie zaczyna byc
      doskonalym lekarzem.
      Swoje obowiazki wykonalem Wystarczy. Jak bedzie pracowala to tylko dla niej
      lepiej. Bo bedzie niezalezna.
      Ja lubie zalezne dziewczyny. Ale jesli chodzi o moja corke to odwracam rozumowanie.

      Wracajac do wlascicieli/wynajmujacych. Widze ze jakos f1 i LSB porownuja ludzi o
      bardzo roznych dochodach i udaja ze to wynika z interesu na wlasnym domie.
      Typowa bezmyslnosc. Nie pierwszy raz u nich.
      Pozdrowienia
      • Gość: LastBoyScout Re: domy <> mieszkania IP: 71.167.135.* 27.04.07, 21:44
        Bez komentarza ....
        • felusiak1 Re: domy <> mieszkania 27.04.07, 23:35
          Klamka jest o niebo lepiej zorientowana niż nirzynierowie.
          Ci ani w ząb nie pojmują jak pracuje pieniądz.
          Cieszą się z wynajetego mieszkania postrzegając kogoś, kto kupił dom jako
          frustrata. Nic bardziej odległego od rzeczywistości.
          Kadilak wprowadził sie w 1988 roku do pieknego apartamentu, trzy sypialnie,
          lodówka, ogrzewanie i ciepła i zimna woda wliczona. Czynsz 650 dolarów. Niemal
          za bezcen.
          felusiak w 1988 roku kupił dom za 200 tysiecy dolarów wpłacajac 40 tysiecy
          gotówka, biorąc pożyczke na 160 tys. na 30 lat na 9%. Miesięczna spłata wynosiła
          1290 dolarów. Wprawdzie felusiak miał 2 łazienki, ale też kosztowało go to o 650
          dolarów drożej. felusiak odliczał od dochodu procenty i podatek co efektywnie
          sprawiało, ze płacił nie o 640 wiecej lecz o 140 dolarów wiecej niż kadilak.
          W 1996 roku felusiak refinansował pożyczkę i od tej pory jego miesieczna rata
          wynosiła 1000 dolarów. kadilak własnie zaczął płacić podwyższony czynsz w
          wysokości 870 dolarów. felusiak odliczał procent i podatek i efektywnie płacił
          nie 130 dolarów wiecej lecz o 300 dolarów mniej, gdyz każdego miesiaca płacił o
          430 dolarów podatku mniej niż kadilak.
          Na tym nie koniec. felusiak refinansował ponownie w 2003 roku i jego miesieczna
          spłata wyniosła 725 dolarów. kadilak od roku płacił podwyzszony czynsz w
          wysokości 1040 dolarów. felusiak odlicza od podatku o 320 dolarów wiecej niż
          kadilak. Jednym słowem felusiak mieszka o 650 dolarów taniej od kadilaka.
          Jeszcze nie koniec. Dzisiaj kadilak płaci już 1170 dolarów czynszu a felusiak
          nadal spłaca po 725.
          W tym miejscu wypada dodać, ze kadillak nie ma długu w wysokości 126 tysiecy
          dolarów jaki ma felusiak.
          Dom felusiaka przed dwoma laty osiagnał wartość 600 tys. dolarów. Niestety, ceny
          nieco spadły i dzisiaj wart jest jedynie 500 tysiecy.
          kadilak zapłacił od 1988 roku z tytułu czynszu 238 tysięcy dolarów.
          felusiaka dom kosztował go łacznie 244 tysiące, o 6 tysięcy wiecej, ale felusiak
          zaoszczedził na podatkach w ciągu ponad 19 lat niemal 73 tysiace dolarów.
          kadilak miał wodę i ogrzewanie wliczone,
          felusiak płacił za to. Łącznie w ciągu 19 lat rachunek wyniósł niemal 50
          tysiecy. Podatek od nieruchomości wyniósł 37 tysiecy.
          Reasumując, koszty kadilaka wyniosły 238,000+73,000=311,000
          koszty felusiaka: 244,000+50,000+37,000-73,000=258,000, o 53 tysiecy taniej.
          Gdyby felusiak sprzedał dom za 500 tysiecy, to na czysto po odliczeniu kosztów i
          podatku zostałoby mu 318 tysięcy. kadilak aby dorównać musiałby uzyskać z 40
          tysiecy, których nie wydał w 1988 roku łącznie 371 tysiecy na czysto aby
          dorównać felusiakowi. Jadnym słowem musiałby uzyskiwać nieco pnad 11,5% rocznie
          z inwestycji.
          Gdyby kadilak za owe 40 tysiecy nabył 100 uncji złota tu dziś miałby całe 68
          tysiecy i dwie stówy na dobry obiad.
          • Gość: LastBoyScout Re: domy <> mieszkania IP: 71.167.135.* 27.04.07, 23:47
            >>>Jednym słowem musiałby uzyskiwać nieco ponad 11,5% rocznie z inwestycji<<

            Aby uzyskiwac zysk z inwestycji trzeba najpierw miec zdolnosc pojmowania
            CO TO JEST INWESTYCJA !
            :) :) :)

            Serdecznie pozdrawiam!
            • Gość: hubert100 Re: domy <> mieszkania IP: *.ok.shawcable.net 28.04.07, 00:37
              Ktos kiedys powiedzial:ze kapitalista to taki stwor ktory nam sprzeda sznur na
              ktorym go pozniej powiesimy.Co tu duzo gadac mala zmiana na gieldzie w
              Shanghaju a juz NYSE i TSX w dol.Kanada dupa trzesie gdzie sprzedac surowce bo
              w US nic sie juz nie produkuje tak ze ich nie potrzebuja. Jedyne co biora to
              rope i gaz.A US czeka na te dolary aby byly zpowrotem zainwestowane w US dlug.
              Dalismy dupy i to dobrze.Tak jak te bladzie ktore Jorl rucha w
              kadilaku.Frankenstein zaczyna chodzic coraz lepiej nasmarowany amerykanskim
              olejem.Czytalem ze maja zakladac air condition do butow zolnierzy w Iraku bo
              sobie nogi odpazaja.To tylko kwestia dogonienia w technologii bo jezeli chodzi
              o armie to Polnocna Korea ma 10 razy wieksza i lepsza.A Chiny moga postawic pod
              bron 200 mil ludzi walczacych do smierci( tam sie jecow nie bierze ani sie
              jecem nie zostaje).Amerykanie sa znani z idiotycznej polityki zagranicznej.
              Zawsze na koniec dupy dadza.Swoja idiotyczna polityka wybiegajaca w przyszlosc
              nie dalej jak koniec nosa "pchaja" Rosje w ramiona Chin. A to bedzie "deadly
              combination". A jezeli chodzi o Polske? To juz pisalem "ze Pan Bog ma Polakow
              za blaznow".
              • Gość: hubert100 Re: domy <> mieszkania IP: *.ok.shawcable.net 28.04.07, 01:27
                Ostatnia wiadomosc.Statoil(Norway) zainwestowal 2.2 biliona dolarow w piachy
                olejowe. Nikt nie powinien miec watpliwosci ze oil is "over the peak".Wojna
                idzie na smierc i zycie kto bedzie mial olej a kto nie.Wedlog amerykanskich
                ewangelikow Amargedon za pasem, czy jestescie gotowi?Wlasnie zakladam pompe
                wodna(made in China) do Firebird. Wczoraj kupilem podnosnik(made in
                China).Amerykanskiego niema bo nie robia. A kupil bym. Amerykansdkie wyroby
                mozna znalesc jeszcze w sklepach ze starociami albo na "garage sale".
              • Gość: hubert100 Statoil IP: *.ok.shawcable.net 28.04.07, 01:28
                Ostatnia wiadomosc.Statoil(Norway) zainwestowal 2.2 biliona dolarow w piachy
                olejowe. Nikt nie powinien miec watpliwosci ze oil is "over the peak".Wojna
                idzie na smierc i zycie kto bedzie mial olej a kto nie.Wedlog amerykanskich
                ewangelikow Amargedon za pasem, czy jestescie gotowi?Wlasnie zakladam pompe
                wodna(made in China) do Firebird. Wczoraj kupilem podnosnik(made in
                China).Amerykanskiego niema bo nie robia. A kupil bym. Amerykansdkie wyroby
                mozna znalesc jeszcze w sklepach ze starociami albo na "garage sale".
              • Gość: hubert100 Statoil IP: *.ok.shawcable.net 28.04.07, 01:28
                Ostatnia wiadomosc.Statoil(Norway) zainwestowal 2.2 biliona dolarow w piachy
                olejowe. Nikt nie powinien miec watpliwosci ze oil is "over the peak".Wojna
                idzie na smierc i zycie kto bedzie mial olej a kto nie.Wedlog amerykanskich
                ewangelikow Amargedon za pasem, czy jestescie gotowi?Wlasnie zakladam pompe
                wodna(made in China) do Firebird. Wczoraj kupilem podnosnik(made in
                China).Amerykanskiego niema bo nie robia. A kupil bym. Amerykansdkie wyroby
                mozna znalesc jeszcze w sklepach ze starociami albo na "garage sale".
    • Gość: JOrl f1 IP: *.dip.t-dialin.net 28.04.07, 08:03
      Jasne f1 ze panstwo poprzez mozliwosci odpisywania od podatku kosztow domow
      znieksztalca rzeczywistosc. I dobrze ze w Niemczech wlasnie to w koncu
      zlikwidowano. Jak u was tak jeszcze jest to glupie. To wlasnie powoduje ze
      buduje sie u was psie budy. Bo jak by budowano mieszkania do wynajecia to bylyby
      solidne domy aby 100 lat wynajmowac.
      Napisalem o analizie w Niemczech. Ci z domami umieraja bogatsi. O ten dom. Ale
      zyli biedniej.
      Ja po prostu zarabiam pieniadze w pracy a nie kombinuje odpisania od podatku jak
      kupie dom. W Niemczech jest takie stare powiedzenie "jak placisz podatki idzie
      Tobie dobrze" I to ma sens
      Ci wlasciciele domow nic nie mowia ze zapieprzaja na okraglo przy chalupie.
      Zamist ZYC.
      W wielkiej chalupie jest duzo sprzatania, ogrzewania dojezdzania daleko do
      pracy. Do fitnesstudia daleko, teoretycznie w piwnicy mozna sobie cos takiego
      zrobic ale jakos sie wtedy nie uzywa.
      Corka budowala wlasnie dom. Najpierw rozgladali sie za kupnem takiego
      paroletniego. Mieli taki na oku i mogli go miec za cene ktora NIE zwracala
      wlascicielowi kosztow budowy. Ale i tak chcial sie pozbyc. I sie nie pozbyl bo
      corka go nie kupila.
      Wlasnie ile dom jest wart to sie okaze dopiero jak pieniadze beda przez stol
      przesuniete. I wyglada mi ze w USA ceny sa napompowane. I nastopi (nastepuje)
      korekcja. W Niemczech jest normalniej.
      No a mieszkanie w Berlinie do wynajmowania sa naprawde tanie. Firmy co wynajmuja
      to nie maja zwrotu kosztow zakupu wiecej jak 3%. Cos jak ja w banku moje
      oszczednosci.
      Do pracy jade 12 minut SBahn do niej dochodze 15 minut i z niej do pracy znowu
      10 minut. Te odcinki gdzie chodze moge jechac autobusem (mam bilet roczny na
      wszystko) ale wole chodzic. Taki maly sport codzienny.
      Nie jezdze rowerem kadi. Rower przeciwienstwo Viagry. Krazenie w strategicznych
      miejscach zakloca.
      Kiedys jezdzilem samochodem. Glupota. Ja osobiscie jestem stworzony aby mnie
      wozono. Premierzy, ministrowie nie wisza na kolku. Jakos mi sie nie udalo ale
      nie dam sie zwariowac.
      Wole dziewczyny. I je mam.
      Felusiak a Ty sie dalej migasz. Widac ze na ekonomi sie nie znasz bo na proste
      pytania znie potrafisz odpowiedziec.

      Pozdrowienia
    • Gość: JOrl LBS IP: *.dip.t-dialin.net 28.04.07, 08:10
      Gość portalu: LastBoyScout napisał(a):

      > >>>Polska szynka w w USA wtedy zdrozeje. <<
      >
      > Nie zdrozeje tak dlugo jak istnieja na rynku produkty konkurencyjne albo
      > alternatywne
      > (towar drozeje tylko wtedy kiedy nabywca chce lub musi zaakceptowac jego wyzsza
      >
      > cene)


      Jesli aby sprzedac musze ponoscic straty czyli doplacac to w warunkach
      kapitalistycznych tego nie robie!


      > > W Polsce kapitalizm funkcjonuje.<
      >
      > I dlatego wyjadzaja stamtad miliony a tutaj nie funkcjonuje i dlatego tutaj
      > przyjezdzaja miliony ...
      > Proste! :)

      Wlasnie dlatego ze kapitalizm w Polsce funkcjonuje ludzie wyjezdzaja. Bo maja
      tego biednego polskiego po dziurki od nosa.
      No i dano im mozliwosc legalnego wjazdu. EU. BO by siedzieli dalej.




      > >>>I jak sie sprzedaje to wtedy jak sie oplaca.<<
      >
      > NIE.
      > Odwrotnie.
      > Jak sie oplaca to wtedy sie sprzedaje

      Co za NIE??? Przeciez to na to samo wychodzi co ja i Ty napisales. Czepianie sie
      bo zadne inne argumenty?

      Pozdrowienia

    • Gość: JOrl Migasz sie felusiak 2 IP: *.dip.t-dialin.net 28.04.07, 08:31
      Pamietasz to Twoje slowa drogi felusiak.
      > Od 1998 do 2006 łączny deficyt rachunku bieżącego USA z Chinami
      > wyniósł niemal 1000 mld dolarów. I to są własnie te chińskie rezerwy.

      Wzieles to z CIA w ktora wierzysz. Wlasciwie tam stoi nie prawie a 1000 mild $
      rezerw Chin.

      A na innym forum Twoje slowa:
      >Chiny maja coraz wieksze trudności z utrzymaniem przypietego agrafka do dolara
      >yuana. Chińskie rezerwy walutowe ulokowane w Waszyngtonie, a siegajace ponad >700
      >mld dolarów są obiektywnie warte mniej niz przed rokiem i nie można ich >wycofać.

      Zebys nie potrzebowal za dlugo szukac tutaj link do Twoje wypowiedzi:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=61013519&a=61219385
      Jakos spora rozpietosc co do tych rezerw chinskich. Te ponad 700 mild $ jest
      duzo mniej jak Ty za CIA podajesz, prawda? Moze dlatego ze ten drugi cytat to
      pozniejszy? I zaczynasz o zgrozo myslec?? Przeze mnie? Nie moze byc!

      Czyzbys watpil w CIA? Nie jest to ostatnio w USA scigane z mocy prawa? Jak nie,
      to masz szczescie.
      Jestes na dobrej drodze. Moja praca daje powolutku efekty. Coz ja duzo tumanom
      dawalem korepetycje w zyciu. Trwalo ale umieli potem wiecej.

      Pozdrowienia
      • felusiak1 Boże jaki matoł 28.04.07, 16:45
        napisze ci po prostemu.
        jorel ma 1000 euro oszczedności.
        jorel ma w deutsche bank 700 euro oszczedności.
        • Gość: JOrl f1 IP: *.dip.t-dialin.net 29.04.07, 15:51
          felusiak1 napisała:

          > napisze ci po prostemu.
          > jorel ma 1000 euro oszczedności.
          > jorel ma w deutsche bank 700 euro oszczedności.

          OK felusiak odwoluje. Ale to znaczy ze DALEJ twierdzisz ze Chiny maja 1000mild$
          reserw. Umieszczonych nie tylko w USA.
          Nie wiem czy trzymanie sie tych 1000mild$ rezerw jest dla Ciebie dobre. Ale w
          porzadku.
          Jeszcze Tobie to przypomne. Bedzie bolalo.

          Pozdrowienia
        • jorl Re: Boże jaki matoł 29.04.07, 18:48
          Widze felusiak ze na moj post gdzie sie mozesz wylgac odpowiadasz. Na posty
          gdzie nie mozesz milczysz.
          Zadna odpowiedz to tez jest odpowiedz.
          Pozdrowienia
    • jorl Troche zmodyfikowane pytanie felusiak 5 29.04.07, 18:46
      Zapowiadalem cos prostszego felusiak. Wiec i mam naprawde proste pytanie ktore
      sie wlasnie niedawno nawinelo.

      Twoje slowa drogi felusiak:

      >Za 2006 Chiny osiagneły nadwyżkę w handlu zagranicznym w wysokości 180 mld
      >dolarów. Nadwyżka z USA wyniosła 233 mld, co oznacza, ze z reszta swiata Chiny
      >miały deficyt równy 53 mld dolarów.

      Te Chiny w tym powyzszym cytacie to te Chrl? Ze stolica w Pekinie? Bez Hongkongu?
      Mysle ze na to naprawde latwo Tobie bedzie odpowiedziec, prawda?

      W oczekiwaniu na jednoznaczna odpowiedz,

      Pozdrowienia
      • Gość: dzwigi Re: Troche zmodyfikowane pytanie felusiak 5 IP: *.ok.shawcable.net 30.04.07, 01:29
        Moze sie cos wykluje? Statoil idzie na calego w Ft McMurray.Pare miesiecy temu
        napisalem list do Helge Lund (Statoil CEO) z moimi uwagami co by pomoglo
        zmniejszyc"cost ovrerruns and time delays".To jest plaga tam.Mozecie sie smiac
        ale ja tam pracowalem 10 lat.W Volvo pracuje 1000 inzynierow a w kazdej
        fabrycznej instrukcji jest miejsce na "forslag".Jakby jakis mechanik zauwazyl
        cos co mozna usprawnic i jezeli to zastosowali to ci nawet przyslali
        nagrode.Norwedzy tez nie sa glupi i maja uszy otwarte.Moze Statoil bedzie
        budowal domy dla swoich pracownikow(zrobili to w Wenezueli).Ci w Finlandii tez
        zaskoczyli ze w Albercie jest pracy na nastepne 50 lat.Maja duzo pytan a
        ja "Have to do my best".Ty Jorl jestes od dzwigow.Fabryka robi domy trzema
        metodami:duze panele,male panele i segmenty(modules).Do skladania potrzeba
        dzwigow. Moga wynajac a moga tez kupic swoje.Jakie dzwigi wy robicie? Module
        jest oczywiscie najciezszy.Nie mam danych pod reka ale powiedzmy 2 pokoje z
        kuchnia w pelni wyposarzone trzeba podniesc na wysokosc 4 pietra(tu sie buduje
        drewniane apartamenty do wysokosci 4 pieter).Miejce skladania moze byc
        ograniczone przez sasiednie budynki lub domy.Tu jest duza firma
        www.eaglewestcranes.com co wypozyczaja Liebherr i Koenig cranes.Widzialem na
        zdieciu nie wiem czyj teleskopowy hydrauliczny dzwig.Taki chyba by byl
        najlepszy? Czy moze wysuwac bum juz z obciazeniem czy tez najpierw wysuwa sie
        na potrzebna dlugosc i dopiero podnosi lina? Jakbys podal Email to bym ci
        przyslal moj adres. Wtedy moglbys(lub twoja firma) przyslac jakies panflety z
        informacjami.Moze cos wyjdzie moze nie? But you never know until you try.
        • Gość: hubert100 Re: dzwigi IP: *.ok.shawcable.net 30.04.07, 16:01
          Cos Jorl nie odpowiada nic o tych dzwigach.Moze wyjechal znowu do Polski?
    • jorl hubert 30.04.07, 19:27
      Dobra Hubert napisze na forum aby i inni widzieli. Proponujesz mi spolke w
      sprzedazy dzwigow, domow, ogniw do Kanady z Europy.
      Ja jestem powazny czlowiek. I jak cos robie robie to dobrze.
      Wiec po pierwsze nigdy nie chcialem i nie chce byc posrednikiem/sprzedawca
      czegokolwiek. Jestem od konstruowania chociaz mozna powiedziec ze moje
      urzadzenia tez sprzedaje. Ale tylko duzym klientom a wlasciwie omawiam z nimi
      technilke. Wtedy tez i mam wplyw na ustalenie ceny. Oczywiscie od mojej pracy sa
      zalezny koszty naszego urzadzenia wiec w tym sensie ustalam tez ceny. Od
      sprzedazy urzadzen dla mniejszych klientow i takich ktore sa dla nas standartowe
      jest nasz Vertrieb czyli dzial sprzedazy. Ja tego nigdy robic nie chcialem i
      robic nie bede. To co robie i tak ma wieksza wartosc jak sprzedawanie.
      Nastepne. Ja naprawde duzo pracuje, wlasciwie 8-10 h/dzien. I bede to tylko
      robil. Reszta mojego dnia to naprawde niewiele.
      A to co Ty bys chcial wymaga calego etatu. A conajmniej poletatu. Nie mniej.
      Poza tym, ale to naprawde Twoja sprawa, to co Ty myslisz ze sie da zrobic to w
      warunkach kanadyjskich raczej nie pojdzie.
      Takie ogniwa sloneczne. W Niemczech sa ogromne panstwowe doplaty dla tych co to
      instaluja. Bez tego nie byloby nic. Czy w Kanadzie tak jest? Mysle ze nie. Wy
      macie surowce. Niemcy nie. Wiec nie macie potrzeby doplacac. A napewno nie tak duzo.
      Domy. Te psie budy w Kandzie maja zbyt a wiec tam pasuja. Jakby takie
      europejskie mialy rynek to by tam byly. Juz dawno. System naczyn polaczonych.

      Ja jestem moja praca obciazony. Az za duzo.
      My nie produkujemy dzwigow a elementy do jego strowania. Dla fabryk dzwigow,
      koparek ale i calkiem innych maszyn.
      Liebherr dzwigi maja moje urzadzenia. I nie tylko Liebherr.

      Napisalem nie na maila bo moje podejscie moze byc i dla innych ciekawe. No i tym
      innym tez jestem winny odpowiedz bo Ty na forum pisales.

      Nie obrazaj sie hubert ale ja naprawde nie jestem Polakiem na emigracji ktory
      musi czyms tam na poletatu handlowac. Bywaja tacy, fakt. Ale nie ja. Ja jestem
      profesjonalista. Dlatego dzialam TYLKO w moim zawodzie. A sprzedawanie to nie
      moja dzialka.

      Pozdrowienia




      • Gość: hubert100 Re: hubert IP: *.ok.shawcable.net 01.05.07, 04:16
        Dziekuje za odpowiedz.Rozumiem dzwigow nie robicie,nie sprzedajecie a ty tylko
        robisz sterowanie elektroniczne.Fair enough.Ja jak napisalem, nic nie proponuje
        bo nie mam co w tej chwili.Po prostu cos usiluje zasiac z nadzieja ze beda
        plony.Poniewaz i tak tracimy czas na tym Forum myslalem ze dzwigi niemieckie
        masz w "jednym palcu" .Ja jak napisalem skonczylem technikum elektryczne w
        Polsce i jak to nazywali szkole pojazdow mechanicznych w Szwecji.Myslalem(jak
        sie okazuje blednie)ze projektujac elektronike trzeba wiedziec co ma
        sterowac,jakie sa parametry, obciazenia, plus innych 100 rzeczy.Tak jak np.
        laryngolog mosi znac caly organizm i to dobrze.Moze w inzynierii to inaczej
        pracuje?Chyba najlepsza droga to zapytac sie po prostu producentow w
        Niemczech.Kanada podpisala Kyoto i rzad przeznaczyl spore sumy dla tych co chca
        rozwinac "czysta" energie.Energia sloneczna nawet tu ma racje bytu.Jezeli
        chodzi o te domy to nie jest tak zupelnie jak myslisz.Dowodem tego jest fakt ze
        mam tu juz okolo 30 rodzin co czekaja aby taki wlasnie dom kupic.Pozdrowienia.
        • Gość: JOrl Re: hubert IP: *.dip.t-dialin.net 01.05.07, 10:16
          Hubert, nawet jakbym pracowal u Liebherra, a tych inzynierow konstruujacych
          sterowania tam znam (bede u nich np. w ten piatek 4 maja) to i tak bym sie nie
          zajal sprzedaza dzwigow.
          Ta dziedzina czyli sprzedaz mnie naprawde nie interesuje. Tym zajmuja sie ludzie
          ktorzy sie na tym znaja. Nie mozna robic wszystkiego. I cokolwiek jak chcesz
          powaznie robic kosztuje ogromnie duzo czasu. Jak ma to nie byc polska
          partyzantka. Sa i w Berlinie tacy biedacy Polacy zajmujacy sie handlami. Prosze
          bardzo, ja nie.
          Widze u Ciebie ze nie rozumiesz jak przemysl wyglada. Stad piszesz ze cos tam
          myslales.
          Zamierzam tez o tym napisac ale jak znajde czas. Potrwa.
          Pozdrowienia
          • Gość: hubert100 Re: hubert IP: *.ok.shawcable.net 01.05.07, 14:57
            Cos tutaj wogole sie nie rozumiemy.Mnie chodzilo o informacje o dzwigach.Jakie
            robia,ktore by byly najlepsze do wykonania operacji ktore opisalem i tp.
            Techniczne informacje ktore by ewentualnie naprowadzily na najlepszy
            zakup..Kupic dzwig to zaden problem,kazda firma chciala by ci go
            sprzedac.Prosta rzecz,wystarczy miec pieniadze.Ja tez samochodow nie sprzedaje
            ale jak ktos zapyta sie mnie o rade to po zorientowaniu sie o jego potrzebach
            dam mu rade co moim zdaniem byloby najlepsze dla niego z tego co jest na
            rynku. As simple as that.
            • Gość: hubert Re: hubert IP: *.ok.shawcable.net 01.05.07, 15:04
              A tak poza nawiasem:Czy slyszles takie powiedzenie?ze 1 uncja handlu jest
              lepsza niz 10 funtow roboty? Oczywiscie nie kazdy sie do tego nadaje.
              • jorl Re: hubert 01.05.07, 15:22
                Gość portalu: hubert napisał(a):

                > A tak poza nawiasem:Czy slyszles takie powiedzenie?ze 1 uncja handlu jest
                > lepsza niz 10 funtow roboty? Oczywiscie nie kazdy sie do tego nadaje.

                Hubert, nie przeciagaj struny. Nie znasz sie na przemysle, jestes robotnikiem
                wiec nie dawaj mi rad.
                Moze te Twoje funty dotycza Twojej sytuacji. Robotnika ktory nie ma pracy. Ale
                nie dotycza MNIE.
                Pozdrowienia
                • Gość: hubert100 Re: hubert IP: *.ok.shawcable.net 01.05.07, 15:46
                  Kiedys Felusiak wspominal cos o "wysokich kaloszach".Ja juz jestem prawie pewny
                  ze tu potrzeba calego "stroju pletwonurka".Have a good day gentelmen.
                  • Gość: LastBoyScout Re: hubert IP: 71.167.135.* 01.05.07, 16:21

                    > Kiedys Felusiak wspominal cos o "wysokich kaloszach".Ja juz jestem prawie
                    pewny ze tu potrzeba calego "stroju pletwonurka".

                    Dokladnie to ... SZAMBOnurka w dodatku w kolorze ... czerwonym ...
                  • jorl Re: hubert 01.05.07, 16:23
                    Gość portalu: hubert100 napisał(a):

                    > Kiedys Felusiak wspominal cos o "wysokich kaloszach".Ja juz jestem prawie pewny
                    >
                    > ze tu potrzeba calego "stroju pletwonurka".Have a good day gentelmen.

                    Widze ze trudno Tobie bylo zrozumiec ze NIE MAM ZAMIARU cokolwiek z Toba robic.
                    Nawet malym palcem ruszyc.
                    Cos widze ze duze nadzieje pokladales we mnie. Bo jestes zly teraz.
                    Najpierw probowalem przetlumaczyc to sie dalej czepiales.
                    A teraz idz wlaz w ten stroj pletwonurka.
                    Ja kumpli nie potrzebuje. Ani wspolnikow do "interesow". Typowe "interesy"
                    Polakow na emigracji. Zawsze odmawialem i tak bede zawsze robil.

                    Dzisiaj pisze wiecej bo mam wolne. 1 Maja w Niemczech jest swieto.

                    Pozdrowienia

                    • Gość: hubert Re: hubert IP: *.ok.shawcable.net 01.05.07, 17:15
                      Jorl, ty jestes "smart guy", jezeli wogole jestes "guy" bo chyba nikt cie na
                      oczy nie widzial.Uwazasz ze nie powinienem zabierac zdania bo
                      jestem "robotnikiem", zgadza sie i to nawet takim co zna sie troche na
                      dzwigach. To ze "nie pracuje" (chociaz jestem zajety), to tez sie zgadza.Juz od
                      1984 roku.Dobrze by bylo abys w tych "dzwigach" tez byl taki dobry.Zapraszam
                      wszystkich do Kelowny na drink"a i na schabowe z moich swin. Tylko nie
                      chcialbym widziec takiej sytuacji ze otwieram dzwi a to stoi np. polska blac co
                      zarabia dupa w Berlinie i mowi ze nazywa sie Jorl. Szambonurek! to bylo dobre.
                      Leze w tej chwili na podlodze sciskajac brzuch ze smiechu.Jestesmy tu
                      na "septic tank" tak ze Jorl mial by okazje sie przekapac.
                      • Gość: Hubert100 Re: Szambonurek IP: *.ok.shawcable.net 02.05.07, 02:30
                        Jak jade samochodem i przypomne sobie tego Szambonurka to nie moge powstrzymac
                        sie od smiechu.Ludzie patrza sie jak na wariata.Dobrze ze pies siedzi na tylnim
                        siedzeniu moze mysla ze smieje sie do niego.Cos Jorl lub Jorlowa przestali
                        pisac nawet przy 1 Maja.Jak dlugo zescie prowadzli
                        z "inzynierem" "korespondencje"? W koncu wpakowal sie na mine i tylko troki od
                        kaleson po nim pozostaly. Mamy jeszcze drugiego
                        • Gość: kadi Re: Szambonurek IP: *.ny325.east.verizon.net 03.05.07, 03:07
                          No, nareszcie powialo tym cieplem i serdecznoscia, z ktorego tak znani na
                          calym swiecie sa polscy imigranci w USA, Kanadzie a takze w Australii.
                          Chociaz musze przyznac ze dosc dlugo sie kontrolowales.
      • kadi-lak Dodatek do dyskusji o nieruchomosciach. 01.05.07, 21:28
        Warto chyba to przeczytac

        biz.yahoo.com/ap/070429/flippers_flip_out.html?.v=6&.pf=real-estate
        zanim oprze siue swa emerytalna przyszlosc na swoim domku ?
        • Gość: LastBoyScout Re: Dodatek do dyskusji o nieruchomosciach. IP: 71.167.135.* 01.05.07, 21:38
          >Warto chyba to przeczytac <
          > zanim oprze siue swa emerytalna przyszlosc na swoim domku <


          Nie warto przeczytac.
          Tam nie ma nic o inwestycjach w nieruchomosci zwiazanych z emerytura.

          Warto za to wiedziec o czym sie czyta i o czym sie mowi.


          • kadi-lak Re: Dodatek do dyskusji o nieruchomosciach. 02.05.07, 15:47
            Ja mysle ze warto.

            Na przyklad to:

            "Beaver has been renting the home out for about a $1,000 a month, despite
            monthly expenses around $2,000."

            o tym, jak to rentujacy ( na przyklad ja) nabija kabze wlascicielowi.
            • Gość: LastBoyScout Re: Dodatek do dyskusji o nieruchomosciach. IP: 71.167.135.* 02.05.07, 16:07
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=23363438&a=23441659
        • felusiak1 Re: Dodatek do dyskusji o nieruchomosciach. 02.05.07, 06:01
          kadilak, pieprzysz jak nakrecony.
          Przykład nie ma nic wspólnego z własnym domem w krórym mieszkam/mieszkasz.
          Przeczytaj o czym jest artykuł, co to jest "house flipping" i nie kompromituj sie.
          • kadi-lak Re: Dodatek do dyskusji o nieruchomosciach. 02.05.07, 15:11
            felusiak1 napisała:

            > kadilak, pieprzysz jak nakrecony.
            > Przykład nie ma nic wspólnego z własnym domem w krórym mieszkam/mieszkasz.


            A, no tak racja. W koncu jak bedziesz sprzedawal wlasny dom by udac sie na
            zasluzona emeryture lub wyciagnac profit z 20 lat meczarni, to nie ma
            wielkiego znaczenia ze w najblizszej okolicy jest 150 domow ktore probuja
            rozpaczliwie popchnac spekulanci plus kolejna setka na foreclosure.

            > Przeczytaj o czym jest artykuł, co to jest "house flipping" i nie kompromituj
            s
            > ie.
            • Gość: LastBoyScout "Pociecha dla nich jak tarcza i to juz wystarcza" IP: 71.167.135.* 02.05.07, 16:04
              >W koncu jak bedziesz sprzedawal wlasny dom to nie ma
              > wielkiego znaczenia ze w najblizszej okolicy jest 150 domow ktore probuja
              > rozpaczliwie popchnac spekulanci plus kolejna setka na foreclosure.

              Nastepny ... Mesjasz, ktory WIE jak bedzie wygladal rynek i akurat w moim
              rejonie za kilkadziesiat lat !
              Czemu nie przytoczysz podobnego tekstu z poczatku lat 90tych po czym
              nieruchomosci zdrozaly 3 razy ?! ;)

              Hej Mesjaszu!
              TO BEDZIE za kilkadzisiat lat:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=23363438&a=23441659








            • felusiak1 Re: Dodatek do dyskusji o nieruchomosciach. 02.05.07, 16:59
              kadilak, ty naprawde nie wiesz co piszesz.
              Z własnego domu nie muszę sie wyprowadzać, mieszkam w nim, a w końcu gdzies
              mieszkać trzeba. Nic ale to nic nie zmusza mnie do sprzedania domu w szybkim
              tempie. Flippers z drugiej strony maja nóż na gardle. Kupili dom aby go
              wyremontować i sprzedać z zyskiem. Dla nich to business. Oni operuja tuż przy
              marginesie zysku, co nie ma miejsca w przypadku domu, który został kupiony przed
              20 laty i w którym sie mieszka.
              No i w mojej okolicy, nawet dalszej nie ma 150 domów które spekulanci próbują i
              100 domów na foreclosure.
    • jorl Hubert 02.05.07, 18:30
      Wlasnie mialem okazje "poznac" myslenie robola.
      Podobne propozycje "byznesow" miewalem i w Niemczech. Od roznych nieudacznikow.
      Najczesciej inzynierow z Polski ktorzy jak LBS na Zachodzie nie mieli zawodu bo
      byli nedzni (OK, OK LSB, nie unos sie Tys tylko elektronik po polskiej zawodowce
      nie inzynier!).
      Zawsze ich pedzilem ale musze przyznac ze szybciej zrozumieli jak Ty drogi
      Hubercie ze maja sie odwalic. Ode mnie. Jednak wyksztalcenie troche sie nawet u
      nich przydawalo.

      A Ty robol wiec i widac bylo jak chciales cos odemnie to sie przymilales,
      sliniles wrecz sie czolgales.
      Ciezko bylo Tobie wytlumaczyc ze masz sie odwalic. Ale jak w koncu zrozumiales
      to zachowujesz sie jak Twoj Chinczyk ktory szczal do kawy.
      Charakterystyczne postepowanie dla slabych.
      Ale doswiadczenie ciekawe.
      Teraz oczekuje od Ciebie drogi Hubercie nastepne wiadra pomyj.

      A tak na marginesie jakos tak Tobie sex przychodzi na mysl jak pedalom. Jesli
      chodzi o skojarzenia.
      A moze zoofilom? Lubisz pieski?

      Pozdrowienia
      • Gość: LastBoyScout glupota nie boli , ona uwiera .... IP: 71.167.135.* 02.05.07, 18:54
        > Najczesciej inzynierow z Polski ktorzy jak LBS na Zachodzie nie mieli zawodu
        >bo byli nedzni (OK, OK LSB, nie unos sie Tys tylko elektronik po polskiej
        >zawodowce nie inzynier!).

        "Tytul" wyksztalciucha zdobyty za pochodzenie, przynaleznosc partyjna, zaslugi
        w zbieraniu stonki, sianie propagandy komunistycznej i niemieckiego szowinizmu
        UWIERA?! :) :) :)

        I BEDZIE uwieral cie cale zycie uwieral "inzynierze Klamka" !
        Tytul to NIE JEST wiedza a juz na pewno to NIE JEST MADROSC ...

        Moze zweryfikujemy, porownamy wyksztalcenie?
        Czy znowu zrobisz unik bohaterze wagi piorkowej? :) :) :)


        • jorl LBS 02.05.07, 19:30
          Gość portalu: LastBoyScout napisał(a):

          > "Tytul" wyksztalciucha zdobyty za pochodzenie, przynaleznosc partyjna, zaslugi
          > w zbieraniu stonki, sianie propagandy komunistycznej i niemieckiego szowinizmu
          > UWIERA?! :) :) :)


          Jak mozna bylo zdobyc tytul w Polsce za pochodzenie???
          Trzeba bylo sie dobrze matematyki uczyc, fizyki tez, zdawalo sie egzamin na
          politechnike studiowalo sie i sie umialo. Fakt kiedys byly jakies punkty
          pochodzenie. Ale mnie nie dotyczyly. Ja bylem z tzw rodziny "inteligencji
          pracujacej".
          A wlasnie emigracja na Zachod zweryfikowala co kto umie. Bo w kapitalizmie,
          prywatnym przemysle, trzeba pokazac co sie umie i dzieki wiedzy i zdolnosci po
          pracy albo sie potrafilo albo trzeba bylo mieszkania sprzatac.
          I zadne legitymacje nie pomagaja.
          Ja wiem ze Ty nie rozumiesz co to jest prywatna gospodarka LBS. Ale tak jest
          naprawde. W Niemczech napewno. A i w USA tez.

          No chyba ze jak Ty zalapales sie na etacik w polpanstwowym przedsiebiorstwie.
          Takie tez sa. I w Niemczech jak i w USA. Wiem. I tam ludzie maja czas pisac w
          pracy posty.

          > I BEDZIE uwieral cie cale zycie uwieral "inzynierze Klamka" !
          > Tytul to NIE JEST wiedza a juz na pewno to NIE JEST MADROSC ...

          Oczywiscie tytul to niewiele a wiedza wazna. Daltego mam i w Berlinie takie
          pierdoly z tytulami inzynier z Polski ktorzy siedza na socjalach albo miotly
          wyplataja.
          Nie wiec co Ty sie o to obklocasz. Nie musisz wywazac otwartych drzwi.

          Pozdrowienia
          • Gość: LastBoyScout bedzie dosyc ...zegnam! IP: 71.167.135.* 02.05.07, 19:57
            >>Moze zweryfikujemy, porownamy wyksztalcenie?<<<
            >>>Czy znowu zrobisz unik bohaterze wagi piorkowej? <<

            Pieniacz zrobil unik ale przy tym mu sloma z butow wypadla, he, he:

            >>>obklocasz<<<

            Co to takiego jest takiego "obklocasz"?!!!
            Hmmmm... a wiec uparcie twierdzisz, zes nie cham, ze nie masz pochodzenia
            chlopskiego i ze skonczyles jakokolwiek uczelnie ?!!!
            Buuuuuaaaaaaaaa !
            :) :) :) :) :) :) :) :)
      • Gość: Hubert Re: Szambonurek IP: *.ok.shawcable.net 02.05.07, 19:05
        Hey Jorl, make my day, powiedz cos ciekawszego.Jest problem do rozwiazania:
        trzeba podniesc beczke gowna na wysokosc 20 pietra.Pytanie: jakiego dzwigu
        trzeba uzyc? Jak bys sie zacial w obliczeniach to zapytaj Kadilaka on tez
        inzynier.A jakbys chcial wstapic do busnessu to twoja robota bedzie napelnianie
        tej beczki gownem (because you are full of it). Zebys ty chociaz byl pedalem a
        nie zwyklym dupodajca.
        • Gość: Hubert Re: Szambonurek IP: *.ok.shawcable.net 02.05.07, 19:12
          O zapomnialem dodac: ze naszczac to ci trzeba ale prosto do geby.
    • Gość: JOrl LBS IP: *.dip.t-dialin.net 02.05.07, 22:08
      Gość portalu: LastBoyScout napisał(a):

      > >>Moze zweryfikujemy, porownamy wyksztalcenie?<<<
      > >>>Czy znowu zrobisz unik bohaterze wagi piorkowej? <<

      > Pieniacz zrobil unik ale przy tym mu sloma z butow wypadla, he, he:
      >

      Przeciez nie musisz mi wierzyc. A jak mam cokolwiek udawadniac? Nie mam zamiaru
      Ciebie osobiscie znac.
      I tak naprawde to mi wszystko jedno co Ty o mnie uwazasz.

      Ale zeby dokonczyc to samo wyksztalcenie w Polsce na Politechnice to nie
      wszystko. Ja pracowalem kilka lat w Polsce za komuny w fabryce gdzie
      konstruowalem urzadzenia potem tam produkowane. Po dwoch latach pracy zaczelem
      dodatkowe pol etatu na "mojej" Politechnice. Tam konstruowale (nie uczylem!) tez
      elektronike. Testery dla Tewy do testowania tranzystorow a potem ukladow
      scalonych. Wlasnie dzieki temu jak wyjechalem do Berlina Zachodniego wlasciciel
      fabryki, Niemiec dal mi prace konstruktora. Dostalem pierwszego dnia do
      skonstruowania urzadzenie (elektronika przemyslowa). I tak sie zaczelo. Pracuje
      tam ponad 20 lat, awansowalem, firma sie rozbudowala z prawie 200 osob wtedy do
      300 teraz. Mam 6 inzynierow konstruujemy i potem produkujemy wiele urzadzen.
      Przez kilka lat studiowalem w Niemczech na zaocznym uniwesytecie (caly czas
      naturalnie pracujac) informatyke z elektronika. Nie cale studia ale sporo
      wybranych i potrzebnych mi przedmiotow. Z zadaniami domowymi, z egzaminami
      (pozdawanymi!). Tak dosc normalnie ale dobrze.
      Gdybym nie mial sporej praktyki juz w Polsce to musialbym wyrabiac miotly.
      Studia to nie wszystko.




      > >>>obklocasz<<<
      >
      > Co to takiego jest takiego "obklocasz"?!!!
      > Hmmmm... a wiec uparcie twierdzisz, zes nie cham, ze nie masz pochodzenia
      > chlopskiego i ze skonczyles jakokolwiek uczelnie ?!!!
      > Buuuuuaaaaaaaaa !

      Patrz wyzej. Albo nie patrz. Mi wszystko jedno.

      Tak naprawde szkoda czasu. Wrocilem wlasnie z treningu powinienem sie zabrac za
      felusiaka bo to wazniejsze a rozmywam sie na glupoty.
      Nastepna setka sie zaczyna i tam bedzie felusiak.

      Pozdrowienia
      • felusiak1 nie musisz udowadniać jorl 02.05.07, 22:46
        sposób w jaki wypowiadasz swoje "mysli", argumentacja jakiej uzywasz i upór z
        jakim chcesz sie dowartościować niechybnie wskazuja żeś nie tylko matoł, klamka
        u drzwi ale także młot i pieniek.
        Czy kiedykolwiek czytałeś Szekspira?
        Nie? To poczytaj. On napisał był takie oto zdanie "Jesli mowa jest srebrem to
        milczenie jest ......"
        • jorl Re: nie musisz udowadniać jorl... nie mysle 02.05.07, 22:53
          felusiak1 napisała:

          > Czy kiedykolwiek czytałeś Szekspira?
          > Nie? To poczytaj. On napisał był takie oto zdanie "Jesli mowa jest srebrem to
          > milczenie jest ......"

          Dlatego na niewygodne posty "zlocisz" drogi f1.





          A i jak wiesz napisalem ze nie bede udawadnial.

          Ale w tej setce jestes Ty na kolejce.
          Troche potrwa bo w piatek miewam normalnie wiecej czasu ale wyjezdzam i wroce
          pozno wieczorem.
          Wiec tak od niedzieli chyba.

          A teraz dobranoc.

          Pozdrowienia
          • felusiak1 Re: nie musisz udowadniać jorl... nie mysle 02.05.07, 23:03
            jorel, idź ty na drzewo. Nie pisz do mnie, nie ustawiaj mnie w kolejce. Nie
            odpowiadaj na moje wpisy. Ignoruj mnie. Wyobraź sobie, ze mnie nie ma.

            Zupełnie nie interesuje mnie co bedziesz robił w piatek, w sobote i w pozostałe
            dni tygodnia. Nie interesuje mnie co bedziesz robił w maju, czerwcu, lipcu, w
            przyszłym roku i za 10 lat. Nie interesuja mnie twoje panienki, studentki,
            córki, psy, wnuki, dziadkowie, kuzyni i znajomi. Nie interesuje mnie do jakich
            szkół chodziłeś i jak wyglada twój dyplom, swiadectwo, legitymacja, paszport.
            Nie chcę wiedzieć gdzie mieszkasz, gdzie pracujesz i co jesz na kolacje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka