Dodaj do ulubionych

Trzy Polski

IP: *.gdynia.mm.pl 31.03.07, 08:53
Trzy Polski
Wiktor Jerofiejew*

Dawną Polskę ukształtował idiotyczny wróg "kacap", który zgnił i rozpadł się
jak nos syfilityka. Ale Polska wraz z utratą wrogów traci wolność i duszę

Wiktor Jerofiejew
Gdy kobieta podchodzi do mnie z pytaniem: - Am I sexy? - bez zastanowienia,
odpowiadam "tak". Po prostu tak zostałem wychowany. Niech jej będzie
przyjemnie. Ale po powiedzeniu "tak", całkowicie tracę nią zainteresowanie.
Więcej, czuję obrzydzenie do takiej kobiety. Mogę się z nią przespać, ale bez
szczególnego entuzjazmu. Kobiety, które mi się podobają, nie zadają takich
pytań. Zadają je tylko trzy kategorie kobiet. Młode idiotki, które po raz
pierwszy w życiu pomalowały usta wściekle błyszczącą szminką, brudząc sobie
przy tym palce u rąk. Czasem takie pytania zadają prostytutki pojawiające się
w czerwonym świetle uchylonych drzwi do burdelu. Po oderwaniu się od
burdelowego telewizora koniecznie chcą zedrzeć z ciebie pieniądze. Jest to
także pytanie starzejących się pań ogarniętych strachem z powodu wieku.
Wiedzą, że w ich staniku ukrywają się zwisające piersi, ale chcą się jeszcze
podobać.

Jeśli Polska zadaje mi dziś pytanie - Am I sexy? - to kim ona jest? Trudno mi
ją sobie wyobrazić jako podlotka z pomalowanymi ustami. 30 lat temu w zupełnie
innym kontekście spotykałem takie panienki i wcale nie były one całkiem
głupie. Były progresywne, popierały rewolucję seksualną, błyszczały im się
oczy i nie ukrywały, że chcą posiąść mężczyznę.

Podobały mi się - widzę, że przeczę samemu sobie - ale wtedy bardzo mi się
podobały takie kobiety. Fajnie było się z nimi całować, dużo pozwalały robić
ze sobą już podczas pierwszej randki, a szczerze mówiąc pozwalały na wszystko.
One pierwsze wesoło miaucząc i pojękując, wkładały rękę do moich spodni, a nad
ranem długo zajmowaliśmy się teoretycznymi problemami filozofii francuskiej,
czy należy uważać robienie laski za bardziej intymny rodzaj seksu niż
klasyczne pieprzenie, czy nie?

To była młoda, rozgorączkowana, szalona i rozwiązła Polska, której ewidentnie
udało się z zaklętym przyjacielem - Związkiem Radzieckim. On był potężny, ale
zarazem bezradny, był straszny, ale i śmieszny. Na jego tle Polska wyglądała
jak oślepiająca piękność, która nosiła krótkie spódniczki, tańczyła rocka,
modliła się w niedzielę w kościołach po bezsennej sobotniej nocy, czytała
Hłaskę i biegała oglądać amerykańskie filmy. Mogła dostać orgazmu na jeden
krótki widok flagi amerykańskiej.

Tej Polski dawno już nie ma, dlatego że tamtą Polskę ukształtował idiotyczny
wróg "kacap", który zgnił i rozpadł się jak nos syfilityka. Wraz z utratą
wrogów Polska zawsze traciła wolność i duszę. Traciła także mnóstwo krwi, ale
teraz musi walczyć sama ze sobą. Ta nieprzewidziana dla wielu wojna będzie
znacznie poważniejsza od pozostałych. Po upadku sowietyzmu, na Polskę spadł -
paradoksalnie - pewien typ sowieckości. Narodził się i okrzepł typ
Polaka-chama. Niektórzy moi polscy przyjaciele prognozowali jego narodziny już
w latach 70. - to znaczy, że w Polsce byli prorocy. Podobnie działo się w
sowieckiej Rosji. Dopiero po śmierci Stalina, gdzieś w czasach Chruszczowa, w
pełni ukształtował się potwór człowieka radzieckiego. Przedrewolucyjne maniery
przeżyły Gułag, ale potem umarły z powodu genetycznych prawideł bytu.

Druga Polska pytająca mnie jak prostytutka - Am I sexy? - mieszka do dziś w
berlińskich burdelach. W każdym razie spotykałem ją tam. Są to dziewczyny,
które z różnych powodów ruszyły na Zachód i ocknęły się na dnie. Porównując je
z ukraińskimi koleżankami coraz bardziej wypierającymi Polki z berlińskich
burdeli, powiem, że jest między nimi wyraźna różnica. Ukraińskie prostytutki
nie czują podczas pracy żadnych wyrzutów sumienia. Natomiast polskie
prostytutki mają rozpaloną, skażoną duszę, której krzyku nic nie jest w stanie
zagłuszyć. Gdzieś tam w Legnicy mają swoje córki lub synów. Ich dusza jest na
pół europejska, jak na rozstajach. Jest w niej pełno moralnej histerii,
chciwości, wyrachowania, a zarazem porażki, fałszywego śmiechu i płaczu. Łatwo
sobie wyobrazić, na ile jest "sexy"! W starej Europie wygląda ona jak
azjatycka prowincjuszka, natomiast dla ukraińskiej ku.. polska prostytutka
jest kompletną wariatką. Cóż, kurica nie ptica, Polsza nie zagranica. Hasło
radzieckich turystów w historycznej perspektywie okazało się nie takie głupie,
jak wydawało mi się wcześniej. Nie mówię już, że Polacy są jedynym narodem,
który pije wódkę z Rosjanami jak równy z równym, a potem próbują śpiewać z
nami piosenki. Pracując na uniwersytecie w Los Angeles zwróciłem uwagę, że
Amerykanie w ogóle nie odróżniają Polaków od Rosjan.

Współczesna Polska najbardziej przypomina mi jednak trzeci rodzaj kobiet
zadający pytanie: - Am I sexy?

Jest to kobieta sparaliżowana strachem i zagubiona. Nigdy nie myślała, że
stanie się taką jaką jest. Nie chodzi o to, że się postarzała, ale o to, że
postarzała się brzydko i głupio. Są takie kobiety w nieokreślonym wieku, z
którymi jest nudno. Polska stała się nudnym dodatkiem do Europy. Kiedyś w
Polsce panował pozytywny brak zaufania do Rosjan. Najbardziej nieufnym typem
był chłop. Na każdym kroku rzucał ku..mi, ale bawiło to mnie. Ale dziś - jak
sądzę - w tym typie tkwi największe nieszczęście. Chłopski upór, umiłowanie do
polowań, niechęć do ludzi mądrych i bezgraniczne zaufanie do Kościoła - niczym
miłość do partii w ZSRR -stały się flagą polityczną. Po śmierci Wojtyły,
Miłosza i Lema wszystko stanęło na głowie. O losach Polaków decydują jajogłowi
ze sprytnymi uśmieszkami, starymi wrzodami nacjonalizmu, antysemityzmu i
prowincjonalnym mesjanizmem. Polska zaczęła się upodabniać do karykatury
powieści Orwella. Moralność, sprawiedliwość i porządek zostały przenicowane na
drugą stronę. Europa milczy, bo boi się polskiego nacjonalizmu mniej niż
polskiego hydraulika. A rola polskiej inteligencji - niestety - coraz bardziej
przypomina mi starzejącą się, bezradną panią. Skandal widzi gołymi oczami, ale
nie ma siły, by mu stawić opór. Przez lata wolności tradycyjna rola
inteligencji została bowiem zrujnowana przez banalne prawa rynku. Za co ta kara?

Stary radziecki dowcip opowiada, jak Gomułka prosi Chruszczowa, żeby otworzył
dla Polaków granice. - No co ty! Chcesz, żebyśmy zostali sami? - oburza się
Chruszczow.

Dowcip ma podtekst seksualny. A raczej homoseksualny. Każda władza autorytarna
albo zmierzająca do autorytaryzmu, staje się homoseksualna. Nawet wtedy, gdy
walczy z homoseksualistami. Czy taka jest przyszłość Polski? Powiedz mi
bracie: - Am I sexy?

W ten sposób można dojść do kazirodztwa.

tłum. Marcin Wojciechowski

* Wiktor Jerofiejew jest jednym z najbardziej znanych współczesnych pisarzy
rosyjskich. Urodził się w 1947 r. w Moskwie, dzieciństwo spędził w Paryżu,
gdzie jego ojciec był attaché kulturalnym w ambasadzie ZSRR. Skończył studia
filologiczne na Uniwersytecie Moskiewskim. W grudniu 1978 r. wydał w Moskwie
poza cenzurą almanach "Metropol". Wśród autorów byli m.in. Fazil Iskander,
Wasilij Aksionow, Władimir Wysocki i sam Jerofiejew. Za ogłoszenie "Metropolu"
Jerofiejewa wyrzucono ze Związku Pisarzy Radzieckich. Do 1988 r. miał zakaz
druku. Jego powieść "Rosyjska piękność" przetłumaczono na 27 języków, w tym na
polski (1993), a opowiadanie "Życie z idiotą" stało się podstawą libretta
opery Alfreda Schnittke. Po polsku ukazały się także "Encyklopedia duszy
rosyjskiej", "Dobry Stalin" oraz najnowszy tom opowiadań "Mężczyźni".
Jerofiejew mówi po polsku, ma związki z naszym krajem od lat 70. Jego pierwsza
żona była Polką.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka