Dodaj do ulubionych

Sensacja - Amerykanie nie mają pieniędzy

05.05.07, 14:02
GW używa sensacyjnych tytułów, które całkowicie zniekształcają informację.
Tytuł "Amerykanie nie mają pieniędzy na domy" jest nad artykułem, w którym
jest opisane, że sprzadaż domów w Stanach jest wolniejsza. W USA nad takim
artykułem umieszcza się tytuł "Home Market Slowdown". Nie jest prawdą, że
Amerykanie mają coraz mniej pieniędzy - odwrotnie - ilość pieniędzy się
powoli zwiększa. Natomiast dość szybki wzrost stopy procentowej na pożyczki
spowodował, że mniej ludzi kupuje domy. Czy GW może używać tytułów
streszczających artykuł, a nie sensacyjnych mających luźny związek z treścią
artykułu, a czasem go zupełnie zniekształcając?
Obserwuj wątek
    • Gość: hubert100 Re: Sensacja - Amerykanie nie mają pieniędzy IP: *.ok.shawcable.net 06.05.07, 00:12
      Maja wiecej pieniedzy ktore sa coraz bardziej gowno warte.Drukowac mozna.1000$
      wydrukowac kosztuje 20 centow. Jak ten caly "domek z kart" pie..ie to mowia
      ze depresja z 1929 bedzie w porownaniu do tej nastepnej jak "picnik in the
      park". A jaki dlug maja!!Jakis obliczyl ze jakby ulozyc $1000 banknoty na
      siebie to slup bylby na wysokosc 100 km.
      • felusiak1 Re: Sensacja - Amerykanie nie mają pieniędzy 06.05.07, 00:32
        no widzisz hubert, te gazetowe artykuły już zjadły ci pół głowy.
        • Gość: hubert100 Re: Sensacja - Amerykanie nie mają pieniędzy IP: *.ok.shawcable.net 06.05.07, 00:41
          O to chodzi ze te "atykuly" w gazetach nie znajdziesz.Jak by nie bylo tego
          internetu dalej bysmy czytali "gazetowa papke".
        • Gość: hubert100 Re: Sensacja - Amerykanie nie mają pieniędzy IP: *.ok.shawcable.net 06.05.07, 01:03
          O Felusiak, czy slyszles? Jest propozycja aby stworzyc zwiazek: US,Canada i
          Meksyk.Miala by byc jedna waluta.Nawet maja juz nazwe-Amero. W takim razie
          bedzie wymiana pieniedzy: mam nadzieje ze dla mieszkancow tych kraji nie taka
          zla.Ale dla wszystkich innych 100:1.I tak bedzie sie mozna pozbyc
          dlugu.Czajniki beda plakac i patrzec "jak tu naszczac do tej kawy".
      • Gość: hubert100 Re: Sensacja - Amerykanie nie mają pieniędzy IP: *.ok.shawcable.net 06.05.07, 00:34
        A ty Mis 22 z kat ty jestes? z Psiej Wolki? Zrobiles dobry miss.
        • Gość: hubert100 Re: Sensacja - Amerykanie nie mają pieniędzy IP: *.ok.shawcable.net 06.05.07, 17:59
          Tak dlugo jak jeszcze maja pieniadze na benzyne to nie jest tak zle.Pamietacie
          film "Amerykanin w Paryzu" z Gene Kelly? To byly czasy.Teraz przecietnego na
          Europe nie stac.Meksyk i Kuba. Nawet do Kanady przyjezdza coraz mniej.20%
          Amerykanow ma paszporty. Sensacja co Felusiak?
          • xjkw Re: Sensacja - Amerykanie nie mają pieniędzy 07.05.07, 06:55
            > Teraz przecietnego na > Europe nie stac.Meksyk i Kuba. Nawet do Kanady
            przyjezdza coraz mniej.

            Masz zle wiadomosci.
            news.enquirer.com/apps/pbcs.dll/article?AID=/20070429/LIFE09/704290433/1052/LIFE
            "Nearly 13 million Americans visited Europe in 2006, a 4 percent increase from
            the previous year, according to preliminary data from the U.S. Commerce
            Department's Office of Travel & Tourism Industries. The European Travel
            Commission expects those numbers will increase another 2 or 3 percent this year."
            • Gość: hubert100 Re: Sensacja - Amerykanie nie mają pieniędzy IP: *.ok.shawcable.net 07.05.07, 16:07
              Wielu madrych ludzi w US twierdzi ze statystykom rzadowym nie mozna wierzyc. Do
              demoludow mozliwe ze jezdzi troche emigrantow co robia wszystko aby wyskubac
              troche pieniedzy i odwiedzic "stary kraj".Ja tu jak jestem 30 lat nie spotkalem
              ani jednego Kanadyjczyka ktory byl w Polsce czy w innych bylych
              demoludach.Wielu nawet niewie gdzie Polska lezy.Kanada od US nie rozni sie
              zbytnio.
              • mosessex Re:Tym niemniej powszechny jest niepokój o to 07.05.07, 17:35
                co czeka przeciętnego amerykanina.Praktycznie mozna powiedzieć ,że po 2002 r
                gospodarka amerykańska nie podniosła się a co więcej wojny w Iraqu i
                Afganistanie drastycznie pogarszaja sytuacje przeciętnych ludzi z ulicy.
                Bardzo bogaci praktycznie nic nie stracili ze standardu ale ulica tak i to
                bardzo.
                • Gość: hubert100 Re:Tym niemniej powszechny jest niepokój o to IP: *.ok.shawcable.net 07.05.07, 20:26
                  Wojny slono kosztuja.Amerykanie narazie "iwestuja" z nadzieja ze ropa z Iraku
                  poplynie szerokim strumieniem.
                  • warmi2 Re:Tym niemniej powszechny jest niepokój o to 11.05.07, 05:15
                    Wojna w Iraku i w Afganistanie kosztuje cos okolo 2% budzetu rocznie.

                    W EU wiekszy haracz sie placi jak kolejarze sparalizuja kraj na 2 dni.
            • Gość: willy Re: Sensacja - Amerykanie nie mają pieniędzy IP: *.pools.arcor-ip.net 08.05.07, 10:13
              jkw napisał:

              > > Teraz przecietnego na > Europe nie stac.Meksyk i Kuba. Nawet do Kanad
              > y
              > przyjezdza coraz mniej.
              >
              > Masz zle wiadomosci.
              > news.enquirer.com/apps/pbcs.dll/article?
              AID=/20070429/LIFE09/704290433/1052/LIFE
              > "Nearly 13 million Americans visited Europe in 2006, a 4 percent increase from
              > the previous year, according to preliminary data from the U.S. Commerce"

              Czy wliczyli tez cale zoldactwo przerzucane do Iraku w UK i Niemczech? Bo pelno
              tego w samolotach, szczegolnie w United.
              • Gość: hubert100 Re: Sensacja - Amerykanie nie mają pieniędzy IP: *.ok.shawcable.net 08.05.07, 15:34
                Statystyki mozna dodrze ponaciagac.Naprzyklad do wykalkulowania GDP wlicza sie
                wypadek samochodowy.Economic activity to koszty naprawy samochodu czy pogrzebu
                delikwenta. Lub operacja na serce. To co na zdrowy rozum powinno zmniejszyc-
                powieksza.
                • xjkw Re: Sensacja - Amerykanie nie mają pieniędzy 08.05.07, 17:54
                  > Statystyki mozna dodrze ponaciagac.Naprzyklad do wykalkulowania GDP wlicza sie
                  > wypadek samochodowy.Economic activity to koszty naprawy samochodu czy pogrzebu
                  > delikwenta. Lub operacja na serce. To co na zdrowy rozum powinno zmniejszyc-
                  > powieksza.

                  Gdy pojdziesz do fryzjera, to tez zwiekszasz dochod narodowy, choc Ci ubylo.
                  • Gość: hubertsz100 Re: Sensacja - Amerykanie nie mają pieniędzy IP: *.ok.shawcable.net 08.05.07, 18:23
                    Oczywiscie.Nawet podatek wzieli.Jak moglem ten przyklad przegapic?
            • Gość: tyt czyli podrozuje 4% populacji USA IP: *.dsl.dynamic.sonic.net 08.05.07, 21:27
              Podrozuje 4.3% populacji najbogatszego kraju na swiecie!
              Wnioski nasuwaje sie same.

              A jak to wyglada w Polsce?

              3.8 miliona Polakow wyjechalo za granice w roku 2005.
              www.money.pl/gospodarka/raporty/artykul/cztery;miliony;polakow;za;granica,234,0,176362.html#

              To oznacza 10% populacji.

              Jakby kogos interesowalo - dokladnie polowa obywateli Polski ma paszporty a 60%
              Polakow odwiedzilo w swoim zyciu przynajmiej jeden obcy kraj.

              Takie sa fakty.
              • jot-23 Re: czyli podrozuje 4% populacji USA 08.05.07, 21:39
                Gość portalu: tyt napisał(a):

                > Podrozuje 4.3% populacji najbogatszego kraju na swiecie!
                > Wnioski nasuwaje sie same.
                >
                > A jak to wyglada w Polsce?
                >
                > 3.8 miliona Polakow wyjechalo za granice w roku 2005.
                > To oznacza 10% populacji.
                >
                > Jakby kogos interesowalo - dokladnie polowa obywateli Polski ma paszporty a
                60%
                >
                > Polakow odwiedzilo w swoim zyciu przynajmiej jeden obcy kraj.
                >
                > Takie sa fakty.

                lol...tak wniaski nasowaja sie same...jestes kretynem....

                4.3% populacji podrozuje do europy, za ocean...jaki procent populacji polski
                jezdzi za ocean?

                ilosc paszportow nie ma znaczenia...ale jezeli juz to przytaczasz, to czemu cie
                to dziwi? bulbonia, nieatrakcyjny maly kraik na zadoopiu europy, 90% powiezchni
                to nudne plateu poprzetykane zgrzebnymi chatynkami pokrytymi
                eternitem,...dziwisz sie ze ludzie chca wyjezdzac?
              • Gość: LastBoyScout Re: czyli podrozuje 4% populacji USA IP: 71.167.135.* 08.05.07, 21:46
                >>>Podrozuje 4.3% populacji najbogatszego kraju na swiecie!
                >>>Wnioski nasuwaje sie same.

                Wnioski nie nasunely mi sie same.
                Moglbys opisac jakie tobie sie wnioski nasunely?
                • Gość: hhf Re: czyli podrozuje 4% populacji USA IP: *.dsl.dynamic.sonic.net 08.05.07, 21:59
                  a co cie nagle ruszylo? Boli? zaliczasz sie do tej statystyki?
                  kiedy byles ostatnio za granica?

                  • Gość: LastBoyScout Re: czyli podrozuje 4% populacji USA IP: 71.167.135.* 08.05.07, 22:28
                    >>>a co cie nagle ruszylo? Boli? zaliczasz sie do tej statystyki?
                    kiedy byles ostatnio za granica? >>



                    Dwa miesiace temu: Cancun i Playa del Carmen
                    A TY?
                • kadi-lak Re: czyli podrozuje 4% populacji USA 08.05.07, 22:09
                  Gość portalu: LastBoyScout napisał(a):


                  > Wnioski nie nasunely mi sie same.
                  > Moglbys opisac jakie tobie sie wnioski nasunely?

                  A mi sie nasunely.

                  1.Polacy maja wiecej czasu na podroze .Polak po studiach zaczynajaca prace ma
                  na start 26 dni wolnego. Amerykanin zas ( standard, sa wyjatki)

                  2.Zlotowka jest silna a dolar slaby . To znaczy, by sie scisle wyrazic- trend
                  jest taki, ze zlotowka sie wzmacnia w relacji do innych walut swiatowych a
                  dolar spada. To zniecheca do wojazy zarabiajacych w $ a zacheca zarabiajacych w
                  PLN.

                  3. Polacy sie wyraznie bardziej ciekawi swiata niz Amerykanie.

                  4. Podroze po Europie tanimi liniami lotniczymi sa tansze niz podobne podroze
                  po USA, w ktorych zreszta nie ma tych linii tak wiele.

                  5. Amerykanie uwazaja ze ich kraj jest ciekawszy niz reszta swiata a Polacy
                  uwazaja odwrotnie.

                  6. Amerykanie uwazaja ze lepiej wydac extra kase na wielodniowe zakupy w
                  ogromnych mallach a Polacy wola wyjechac za granice.
                  • kadi-lak Ot, i chochlik... 08.05.07, 22:12
                    kadi-lak napisał:

                    > Gość portalu: LastBoyScout napisał(a):
                    >
                    >
                    > > Wnioski nie nasunely mi sie same.
                    > > Moglbys opisac jakie tobie sie wnioski nasunely?
                    >
                    > A mi sie nasunely.
                    >
                    > 1.Polacy maja wiecej czasu na podroze .Polak po studiach zaczynajaca prace ma
                    > na start 26 dni wolnego. Amerykanin zas ( standard, sa wyjatki)

                    .....................dochadza do 25 dni roboczych urlopu po 20 latach tyrania.
                  • warmi2 Re: czyli podrozuje 4% populacji USA 11.05.07, 05:12
                    4% Amerykanow podrozuje do Europy ... a ilu podrozuje do innych czesci swiata ?

                    Twoje wnioski mozesz sobie rozbic o kant dupy.
                    • kadi-lak Re: czyli podrozuje 4% populacji USA 11.05.07, 14:32
                      Nie wtracaj sie jak dorosli rozmawiaja.
              • Gość: tyt Re: czyli podrozuje 4% populacji USA IP: *.dsl.dynamic.sonic.net 08.05.07, 21:51
                I jeszcze nastepne linki:

                www.intur.com.pl/inne/polacy2006.pdf
                Bardzo ladna statystyka wyjazdow zagranicznych.

                www.egospodarka.pl/16919,Podroze-Polakow-VI-2006,1,39,1.html
                W czerwcu wyjechało turystycznie w kraju lub za granicę 3,1 mln Polaków

                • Gość: hubert100 Re: czyli podrozuje 4% populacji USA IP: *.ok.shawcable.net 09.05.07, 00:17
                  Te wyjazdy Polakow to chyba do roboty.Amerykanie "do roboty" na razie nie
                  jezdza ale jak tak dalej pojdzie to moze sie stac atrakcyjnym zarobic troche
                  pieniedzy w Euro. Polska to jest "banana republic" gdzie nawet Euro nie
                  pomoze.Pomoglaby prawdopodobnie kolba karabinu zolnieza z Wehrmacht'u.Jezeli
                  chodzi o urlopy to Scandinavia jest OK.6 tygodni po roku pracy.No ale Kanady to
                  juz nikt nie pobije:ja jestem na "urlopie" juz 22 lata.
                  • Gość: hubert100 Re: czyli podrozuje 4% populacji USA IP: *.ok.shawcable.net 09.05.07, 00:59
                    Zapomnijcie o Mexico.Aby spedzic czas dobrze rekomenduje: Eagle Pointe Lodge na
                    granicy z Alaska.Trzeba zarezerwowac naprzod,rates:5days/4nights $4.225 CDN+tax
                    • Gość: LastBoyScout Re: czyli podrozuje 4% populacji USA IP: 71.167.135.* 09.05.07, 02:29

                      > Zapomnijcie o Mexico<<

                      Chyba zartujesz!
                      Tylko Mamitas Beach !!! :)
                      Super poziom siatkowki, masa topless laseczek, lozeczka z baldachimami na
                      plazy, lazurowy kolor oceanu, lodeczki, niezle kluby i restauracje, malowniczo-
                      spacerowa 5-ta Avenue, masa Europejczykow ... po co marznac na Alasce?!!!
                      • Gość: hubert100 Re: czyli podrozuje 4% populacji USA IP: *.ok.shawcable.net 09.05.07, 02:50
                        OK, miejsce dobre ale Eagle Pointe Lodge jest wyjatkowe,nie znajdziesz
                        podobnego nigdzie na swiecie i pobyt tam jest wart kazdego centa.Oczywiscie
                        trzeba troche lubiec lowic ryby.50 funtow salmon,300 funtow halibut.Trzy
                        godziny walki aby wyciagnac.A okolice i przyroda jak 10000 lat temu, czysta i
                        nietknieta.Jak pisalem polaczenie z "cyliwizacja" tylko wodolotem.
                        • Gość: LastBoyScout Re: czyli podrozuje 4% populacji USA IP: 71.167.135.* 09.05.07, 04:05
                          >>A okolice i przyroda jak 10000 lat temu, czysta i nietknieta.<<<

                          Przyznaje swietna sprawa z taka natura (troche tej Alaski bylo w "The Edge" z
                          Hopkinsem)
                          Moze kiedys sprobuje cos takiego?
                          W miedzyczasie bede walczyl z tutejszymi (Long Island, North Shore) bluefish.
                          Milego dnia.
                          • Gość: hubert100 Re: czyli podrozuje 4% populacji USA IP: *.ok.shawcable.net 09.05.07, 05:35
                            Naprawde warto.Jest jeszcze jeden aspekt tego miejsca co czyni go
                            unikalnym.Bliskosc do FtMcMurray, Edmonton i nawet Calgary.A tam siedza Big Oil
                            boys.Big Boys naogol sa old boys.Tak ze np. po 40 latach malzenstwa nalezy im
                            sie troche spokoju od "gderajacych bab".Baby jak to baby "Alaski" nie lubia,
                            wolalyby Mamitas Beach.Wiedza rowniez ze tam tez sie je zabierze. Tak wiec
                            wszystko gra.Boys maja "good time,good fishing".A bedac mile na wodzie "in the
                            middle of nowhere" w lodzi "bez uszu" mozna dobry interes omowic.Premier
                            Alberty Ralph Kline jest "regular block" jakby Australijczycy ,co smazy w
                            swieto Alberty w kowbojskim kapeluszu hamburgery dla wszystkich w parku (
                            oczywiscie z AAA Grade Alberta Beaf) ale zawsze jakas obstawa tam stoji. Gdy
                            przyjedzie na ryby do Eagle Pointe Lodge obstawe zostawia w Edmonton.Wyslalem
                            informacje o tych rybach do Finlandii.Moze wlasciciel tej firmy tez lowi ryby?W
                            Finlandii naogol wszyscy lapia ryby.Nigdy z nim nie rozmawialem, nawet nie z
                            CEO. Do kontaktu ze mna wyasygnowali szefa od "logistics".Jest OK, jakby mnie
                            dali kawalek kompanii za "zaslugi" bede zadowolany.W Eagle Pointe Lodge moge
                            nalewac drinki, przyczepiac przynety, oprawiac ryby itp.Na ogol daje sie lubic
                            i mowia "ze Hubert to funny guy".W Szwecji nawet jakbys spotkal Krola Szwecji
                            to mozesz mu mowic na ty. Tutaj tez nikt "nosa nie zadziera".Takich kutasow jak
                            Jorl to nawet ze swieczka nie znajdziesz a jak by to bedzie Polak.Na 100%.
                            • Gość: Montero Re: czyli podrozuje 4% populacji USA IP: *.dial.bell.ca 09.05.07, 05:49
                              Co warto, to zobaczyc Jona Stewarta ... bye-bye, dickhead!
                              • Gość: hubert100 Re: czyli podrozuje 4% populacji USA IP: *.ok.shawcable.net 09.05.07, 06:46
                                Wlasnie przeczytalem ze pobili ciezko Kanadyjczyka w Cancun. Jest na life-
                                support.Tam trzeba trzymac sie miedzy turystami.Lokalnych bandytow nie
                                brakuje.Alaska moze zimna ale serca sa tam "gorace".Jak wjedziesz do malej
                                osady to wszyscy wyjda ci na przywitanie. A to "grzeje" bardziej niz najlepsze
                                slonce.
                                • Gość: hubert100 Laseczki IP: *.ok.shawcable.net 10.05.07, 01:20
                                  Z topless to ja sie praktycznie "wychowalem".Juz w 67 roku w Szwecji przestali
                                  sprzedawac biustonosze."Laska","laseczka", do tego slowa wogole nie potrafie
                                  sie przyzwyczaic.Za "moich czasow" laska kojarzyla sie z kulawym
                                  czlowiekiem.Teraz ma ponoc oznaczac piekna dziewczyne.Z kat to sie wzielo? Czy
                                  moze kiedys ktora z najpiekniejszych Polek chodzila "o lasce" i tak juz
                                  pozostalo? Ciekawe.Duzo z moich znajomych przestalo jezdzic do Meksyku. Jezdza
                                  na Hawaje. Drozej ale tam sciekow do morza nie leja.Naiwni Europejczycy, nie
                                  wiedza nawet w czym sie kapia.
                                  • Gość: LastBoyScout Re: Laseczki IP: 71.167.135.* 10.05.07, 02:55
                                    >"Laska","laseczka", do tego slowa wogole nie potrafie
                                    > sie przyzwyczaic.

                                    Moze sie myle ale to okreslenie moze wywodzic sie z czeskiego i oznacza kogos
                                    do kochania a wiec jest niezwykle sypatycznie.



                                    >Duzo z moich znajomych przestalo jezdzic do Meksyku. Jezdza
                                    > na Hawaje.

                                    I co tam robia?! Pewnie siedza w luksusowych gettach zalani w trzy
                                    doopy "darmowymi" drinkami. Mam to szczescie nie rozumiec co jest ciekawego w
                                    wodnym aerobic'u z Murzynem nadajacym przez megafon tempo w machaniu raczkami
                                    tlustych flustratow ai nie wiedziec po co komus na wczasach obzarstwo w
                                    dziesieciu hotelowych restauracjach.
                                    Mam za to szczescie lubic miedzynarodowe towarzystwo, swietnie grajacych w
                                    plazowa siatke Brazyliczykow, bezpruderyjne i pomyslowe dziewczyny oraz nocne
                                    szwendanie sie po wakacyjnych miasteczkach.
                                    Przygnebia mnie potworny kontrast snobistycznych resortow i powalajacej biedy
                                    np. na Karaibach.




                                    >>Drozej ale tam sciekow do morza nie leja.
                                    >>>Naiwni Europejczycy, nie wiedza nawet w czym sie kapia.

                                    To pewnie od tych sciekow ten przesliczny lazurowy kolor oceanu i ogrom flory ;)

                                    Hubert starzejesz sie.
                                    Lubisz ponarzekac i pogderac !.... :)




                                    • Gość: hubert100 Re: Laseczki IP: *.ok.shawcable.net 10.05.07, 03:45
                                      Wracamy jednak do tego ze niema to jak Alaska.Jezeli chodzi o te "scieki" to
                                      popatrz tam troche "po bokach".To morze nie jest Morzem Martwym i troche z
                                      falami sie przemieszcza.Rozwiazanie na: pollution is dilution.A jak bedziesz
                                      wedrowac po okolicach to wez kiku z soba abys nie wyladowal tak jek ten
                                      Kanadyjczyk. Ja sie wam dziwie. Macie w USA prawie 20 milionow Poludniowo
                                      Amerykanskiego "shit"'u ktory was pomalu "zalewa".A wyglada ze jeszcze wam
                                      chyba malo.To ja juz jestem lepszy "Amerykanin" bo moje pieniadze zostawie na
                                      Alasce.PS: Jorl took a dive in to my septic tank and he feels wonderful.
                                      • Gość: LastBoyScout jakis uraz czy zawisc? IP: 71.167.135.* 10.05.07, 03:58
                                        >>Rozwiazanie na: pollution is dilution.

                                        To problem Meksykanow.
                                        Oni zyja z importu turystow i eksportu emigrantow
                                        (wiecej ich emigruje niz umiera).
                                        Pewnie znasz kraj, ktory jest w tym nawet lepszy od Meksyku ... :(


                                        >Ja sie wam dziwie. Macie w USA prawie 20 milionow Poludniowo
                                        > Amerykanskiego "shit"'u ktory was pomalu "zalewa".

                                        Podawales kiedys reke nielegalnemu Meksykowi?
                                        Sprobuj, przekonasz jak moze stwardniec skora o naprawde ciezkiej pracy za
                                        grosze.
                                        Potem koniecznie przeczytaj projekt nowej ustawy imigracyjnej dla tych 11
                                        milionow tutaj.
                                        ZERO socjalizmu ....

                                        SKAD u ciebie ten uraz do Ameryki i te lewackie pseudoinformacje?
                                        Nie macie tam WLASNYCH problemow (chociazby reglamentacji sluzby zdrowia)
                                        w Kanadzie?
                                        • Gość: hubert100 Re: jakis uraz czy zawisc? IP: *.ok.shawcable.net 10.05.07, 05:23
                                          Widzisz LBS ty nawet nie znasz" swojego" kraju i jego problemow.10 miljonow
                                          tych nielegalnych nigdy nie przyjechalo do US pracowac a tylko po to aby
                                          wykorzystac system i zajac sie crime.Ile kosztuje porod w US teraz? bylo
                                          $4500.Amerykanie placili a te Meksykanki wydajace potomstwo jak kroliki -
                                          nic.Nawet w Kelownie mamy Poludniowo Amerykanski gang przy ktorym Hels Angels
                                          are "real angeles".Ja z geby wiatraka nie robie i nigdy nie robilem.Jak bym byl
                                          na twoim miejscu to zamiast pieprzyc farmazony z "miedzynarodowym
                                          towarzystwem " w Cancun czy grac w siatkowke z Brazylijczykami to bym polowe
                                          urlopu poswiecil i pojechal na granice z Meksykiem i pomogl Minuteman pilnowac
                                          granicy. Nie wiem czy masz dzieci? ale jezeli tak to wlasnie oni poswiecaja
                                          czas i narazaja zycie aby twoje dzieci mialy kraj a nie kloake.Troche stosujesz
                                          metody "moje starej". Jak cos "nie tak" to do ataku.Jezeli masz jakis gats to
                                          powinienes zaatakowac ale prawdziwego wroga.
                                          • Gość: hubert100 Re: jakis uraz czy zawisc? IP: *.ok.shawcable.net 10.05.07, 05:43
                                            A od "czerwonych" to mnie nie wyzywaj. Bo ja jestem raczej neocon i amerykanski
                                            faszysta.Powinienes sie juz na tym poznac.
                                          • Gość: LastBoyScout Re: jakis uraz czy zawisc? IP: 71.167.135.* 10.05.07, 12:51
                                            >>>Jak bym byl na twoim miejscu to zamiast pieprzyc farmazony
                                            >>>z "miedzynarodowym towarzystwem " w Cancun czy grac w siatkowke z
                                            >>Brazylijczykami to bym polowe urlopu poswiecil i pojechal na granice z
                                            >>>Meksykiem i pomogl Minuteman pilnowac granicy. <<<

                                            Jestes wiec nielogiczny, niekonsekwentny i nieslowny bo
                                            zamiast pieprzyc farmazony na forum powinines jechac uzdrawiac
                                            np. system kanadyjskiej opieki zdrowotnej.

                                            Problemy amerykanskie pozostaw AMERYKANOM.
                                            • Gość: hubert100 Re: jakis uraz czy zawisc? IP: *.ok.shawcable.net 10.05.07, 14:36
                                              Ten problem jest Polnocno Amerykanski bo przelaza do nas tez i to wielu
                                              przez "wasze" terytorium. Ty LBS ty jestes taki Luk-Warm,hot air
                                              pusher,powiedzial bym-internacjonalpi... Jezeli dali ci Amerykanskie
                                              obywatelstwo to zrobili duza pomylke."Amerykanem" to jestem ja a ty to jestes
                                              chyba ostatni w kolejce co moglby sie za takiego uwazac.Mieszkac w USA to
                                              jeszcze nie wszystko.A teraz dam ci praktyczna rade:myj dobrze salate z
                                              Kaliforni.Wiesz z kat sie biera te wypadki E-coli tu i uwdzie? Ci Meksykanie
                                              pracujacy ciezko na polach chyba oprocz "stwardnialych dloni" maja
                                              tez "stwardniale dupy" bo sraja w grzadkach nie przerywajac pracy.Tego z prasy
                                              sie nie dowiesz bo by bylo "politicaly incorect".A tak dla informacji: Alaska
                                              lezy na terytorium USA.
                                              • Gość: LastBoyScout Re: jakis uraz czy zawisc? IP: 71.167.135.* 10.05.07, 14:53
                                                Umyj ty czlowieku najpierw SWOJA doope zanim zajrzysz do CUDZEJ ....
                                                • Gość: hubert100 Re: jakis uraz czy zawisc? IP: *.ok.shawcable.net 10.05.07, 15:02
                                                  Wlasnie umylem. Mozesz teraz bez problemu do niej zajrzec.A nawet potraktuj ja
                                                  jak swoja wlasna.
                                                  • Gość: hubert100 Re: jakis uraz czy zawisc? IP: *.ok.shawcable.net 10.05.07, 15:50
                                                    I nie obawiaj sie LBS absolutnie.Ja napewno ci w salate nie nasram (nawet ta
                                                    czysta duuupa).Za bardzo cie lubie i za bardzo cenie "dyskusje" z toba abym
                                                    mogl cos takiego(meksykanskiego) zrobic.
                                                  • Gość: hubert100 Re: jakis uraz czy zawisc? IP: *.ok.shawcable.net 10.05.07, 19:55
                                                    Wyglada na to ze nastepny pseudointelektualista przeszedl przez "shredder" na
                                                    makulature. A szkoda, bo juz sie czulem jak na "Obiadkach u Krola Stasia"
                                                  • Gość: hubert100 Klamka Syndrome IP: *.ok.shawcable.net 11.05.07, 01:38
                                                    Ciekawe co sie dzieje z naszym "Klamkowcem"? Czy dalej "klamka syndrome" go
                                                    przesladuje? To musi byc okropne obudzic sie w srodku nocy w zimnych potach i
                                                    widzac klamki ze wszystkich stron.Naprawde martwie sie o was bardzo.Amerykanski
                                                    patriota przekapal sie w meksykanskich odchodach w obliczu topless laseczek i
                                                    przy International Audience. Ale przynajmiej morze wydalo mu sie niebieskie i
                                                    plywajacych balasow nie widzial. Tak ze mam nadzieje ze urlop w Cancun bedzie
                                                    wspominac do konca zycia.
                                                  • Gość: hubert100 Re:sluzba zdrowia w Kanadzie IP: *.ok.shawcable.net 11.05.07, 16:20
                                                    Poniewaz sluzba zdrowia w Kanadzie zostala wspomniana na tym forum to chcialbym
                                                    troche o niej napisac.Pierwsze, jest "universalna" tz. dostepna dla
                                                    wszystkich,finansowana z podatkow.Oplata na rodzine wynosi okolo $100 na
                                                    miesiac.W razie malych zarobkow jest zmniejszana nawet do "0".W jednej
                                                    Prowincji oplat niema a Alberta z powodu dochodu z oleju i gazu tez ma plany
                                                    oplate zlikwidowac.Poziom szpitali i lekarzy nalezy do najlepszych na
                                                    swiecie.Pomimo istnejacych problemow wiele kraji uwaza ze system kanadyjski
                                                    nalezaloby nasladowac.Jest niestety teraz cisnienie ze stron prywatnych firm
                                                    (wiekszosci amerykanskich)aby sluzbe zdrowia zprywatyzowac i prowadzic tak jak
                                                    kazdy innny business co ma przynosic profit.Jak do tej pory to sie nie udaje za
                                                    bardzo poniewaz caly narod jest przeciwko. Nie ma sie temu co dziwic bo kazdy
                                                    wie jak wyglada sluzba zdrowia u naszych sasiadow z Poludnia.Dzieli sie na dwie
                                                    kategogie dla "bogatych" i dla reszty."Bogaci" to ci co maja pieniadze na dobre
                                                    prywatne ubezpieczenie (bo sa rozne) lub pracuja w firmie ktora za nich te
                                                    ubezpieczenie wykupila.( nawet te ubezpieczenie nie pokrywa naogol wiecej niz
                                                    80% kosztow)Wiele szpitali amerykanskich reprezentuje najwyzszy poziom swiatowy
                                                    a wiele minimalny dozwolony przez przepisy.Ponad 40 milionow Amerykanow nie ma
                                                    zadnego ubezpieczenia i korzystaja z tych samych "uslug" co nielegalni
                                                    Meksykanie.Wielu zyje w ciaglym strachu ze w razie powaznej choroby w rodznie
                                                    straca wszystko lacznie z domem i zejda do poziomu Meksykana co
                                                    oprocz "ztwardnialych dloni" nie ma duzo, chyba ze zajmuje sie przemytem
                                                    narkotykow.W dalszym ciagu "miastowe" szpitale to luksus bo w Meksyku bez
                                                    pieniedzy to zdechniesz na ulicy.System Amerykanski jest okropnie
                                                    drogi.Dolaczyli sie takze do "dojnej krowy" adwokaci co sadza lekarzy o
                                                    wielomilionowe odszkodowania w razie jak cos sie nie udalo i delikwent umarl.Ci
                                                    z kolei kupuja bardzo drogie ubezpieczenia ktore pokrywa te "odszkodowania".Sa
                                                    glosy w US aby przejsc na system kanadyjski ale bogate lobby czuwa nad tym aby
                                                    tak sie nie stalo.Tak ze mamy tutaj niezaprzeczalny dowod no to ze jednak te
                                                    morze w Cancun ma toxyczne dzialanie na mozg.Miejmy rowniez nadzieje ze w razie
                                                    gdyby choroba rozwinela sie to nasz Amerykanski rodak ma dobre ubezpieczenie.
                                                  • Gość: LastBoyScout Re:sluzba zdrowia w Kanadzie IP: 71.167.135.* 11.05.07, 17:13
                                                    1) >>Poziom szpitali i lekarzy nalezy do najlepszych na
                                                    swiecie.<<

                                                    2) >>>Pomimo istniejacych problemow<<


                                                    Ales przeslicznie ponazywal !!! :) :) :) :) :) :) :)

                                                    (przed upadkiem KOMUNY nasza Pani z telewizji mowila jak ty! ;)



                                                    Czy "istniejace problemy" oznaczaja, ze NAPRAWDE CHORZY Kanadyjczycy
                                                    przyjezdzaja do beeeeee amerykanskiej sluzby zdrowia sie WYLECZYC
                                                    (nie mylic z leczeniem)?



                                                    >>Oplata na rodzine wynosi okolo $100 na
                                                    > miesiac.W razie malych zarobkow jest zmniejszana nawet do "0".

                                                    Chcesz sobie wmowic, ze "MOZLIWYM JEST" za $0-$100 leczenie przez miesiac calej
                                                    rodziny i jeszcze ma na tym dobrze zarobic sluzba zdrowia, przemysl
                                                    farmaceutyczny oraz urzednicy Ministerstwa Zdrowia?!

                                                    Buuuuuuuuu! Hubert, wake up, take a pencil and make some accounting !







                                                  • Gość: hubert100 Re:sluzba zdrowia w Kanadzie IP: *.ok.shawcable.net 11.05.07, 18:35
                                                    A czy wiedziales ze sa tacy Amerykanie co jada na Kube aby sie leczyc? Sa
                                                    wypadki ze Kanadyjczycy jada na zabiegi do amerykanskiego szpitala.Ten zabieg
                                                    jest dostepny dla kanadyjskiego pacjeta a nie dla wielu Amerykanow bo placi za
                                                    niego slono Kanadyjska Sluzba Zdrowia.Nie ma kraju na swiecie aby potrafil
                                                    wszystko i byl we wszystkim najlepszy,zdaj sobie z tego sprawe raz na
                                                    zawsze "woodhead".$100 na miesiac to "symboliczna" zaplata bo sluzba zdrowia
                                                    kosztuje w Kanadzie wiele,wiele,wiele,wiele,wiele,wiele miljardow.Moj ojciec
                                                    przyjechal kiedys jako "landed imigrant" do Kanady.Wkrotce po przyjezdzie
                                                    przeszedl bardzo powazna i skomplikowana operacje.Przyslali informacje ze
                                                    kosztowala $100 000 (82 rok). Nie kosztowalo to mnie ani jego nawet
                                                    centa.Niestety "starego drzewa" nie przesadzisz, wrocil do Europy po dwoch
                                                    latach. Musze sie przyznac ze wstydem i skrucha ze "zazdroscilem" ci LBS
                                                    rozumu.Tetaz zdalem sobie sprawe(loud and clear) ze nie bylo
                                                    czego "zazdroscic". A juz po tym wyjezdzie do Cancun to zrobil sie zupelnie do
                                                    duuupy.
                                                  • Gość: hubert100 Re:sluzba zdrowia w Kanadzie IP: *.ok.shawcable.net 11.05.07, 18:59
                                                    A z tym "ekantan-tantstwem" to moze jednak bys dobrze zrobil jak bes pokazal na
                                                    tym forum ten dyplom "aliktronika"?
                                                  • Gość: hubert100 Re:sluzba zdrowia w Kanadzie IP: *.ok.shawcable.net 11.05.07, 19:18
                                                    A jak bys chcial zrobic transplantacje glowy z oslem (rekomendowana) to mamy tu
                                                    swiatowej slawy chirurga co ci ja zrobi na koszt podatkownikow
                                                    kanadyjskich.Rekowalenstencje mozesz przejc w amerykanskiej stajni.
                                                  • Gość: LastBoyScout Re:sluzba zdrowia w Kanadzie IP: 71.167.135.* 11.05.07, 20:03
                                                    >>przeszedl bardzo powazna i skomplikowana operacje.Przyslali informacje ze
                                                    >>kosztowala $100 000 (82 rok).
                                                    >>NIE KOSZTOWALO TO MNIE ANI JEDNEGO CENTA

                                                    To twoja sluzba zdrowia, przemysl farmaceutyczny i rzednicy Ministerstwa
                                                    Zdrowia zrobili ci to/pracowali to za DARMO ???!!!

                                                    Dotarlo wreszcie do mnie co masz na mysli !
                                                    Kanada to raj a socjalizm to swietny ustroj, bo ... DAJE ;)


                                                    >>ze "zazdroscilem" ci LBS rozumu.
                                                    <Teraz zdalem sobie sprawe ze nie bylo czego "zazdroscic". <<

                                                    Bylbym tym faktem zdewastowany ALE:
                                                    Ty cierpisz bo majac rozum rozumiesz moj brak rozumu i dlatego musisz tu
                                                    dramatyzowac.
                                                    Ja odwrotnie nie cierpie bo nie majac rozumu tego nie rozumiem i w efekcie
                                                    baluje z topless panienkami i gram w siatkowke z profesjonalistami!

                                                    Have a nice weekend! :)





                                                  • Gość: hubert100 Re:sluzba zdrowia w Kanadzie IP: *.ok.shawcable.net 12.05.07, 00:50
                                                    Tu nie ma socjalismu. Nie bylo i nie bedzie.Po prostu dba sie troche o ludzi bo
                                                    bez ludzi to sie gowno zbuduje nawet majac takiej wysokiej
                                                    klasy "profesionalistow" jak ty. A ludzie w Kanadzie to nie sa bezduszne
                                                    potwory co maja gdzies drugiego fellow citizen.Stac nas na to aby kazdy troche
                                                    dal i zeby nie bylo zdychajacych na ulicach czy pod brama szpitala.Nie wiem
                                                    albo jestes idiota albo takiego grasz? Bo wydaje mnie sie ze tlomacze jak
                                                    soltys krowie na miedzy bez zadnych wynikow.
                                                  • Gość: hubert100 osla glowa IP: *.ok.shawcable.net 12.05.07, 02:51
                                                    Wiedzac ze zadnej sensownej odpowiedzi i tak nie dostane chcialbym zapytac sie
                                                    czy zdajesz sobie sprawe jakie mialbys "przody" z ta osla glowa.Przy nastepnej
                                                    wycieczce do Meksyku bys sie poczul jak u siebie w domu.Moglbys podgladac
                                                    laseczki bez obawy aresztowania.Co prawda mogli by ci lacha przylozyc czasami
                                                    ale majac tak gruba skore duzo bys nie poczul.Moglbys nawet wysrac sie i
                                                    poruchac na samym srodku 5 tej Avenue.Chodzic po okolicach bez obawy ze cie
                                                    okradna."International Audience" by cie klepala po zadzie i glaskala po lbie. A
                                                    najbardziej cennym by bylo to ze moglbys przywiezc zone do Ameryki.W Meksyku
                                                    jest z czego wybierac ,oslic nie brakuje.Jednego co moglo by ci zabraknac to
                                                    tego"profecionalizmu" choc slyszalem ze osly tez moga byc "perfekt".Jezeli
                                                    jestes LBS czlowiek(lub juz osiol) z honorem to powinienes za ten pomysl
                                                    przyslac mnie $1000 (moga byc US).Zastanow sie nad tym glowa (ludzka czy osla)
                                                    whatever, i napisz a ja ci wysle informacje gdzie masz wplacic pieniadze.
                                                  • Gość: hubert100 Re: osla glowa IP: *.ok.shawcable.net 12.05.07, 06:41
                                                    Nie mialem pojecia ze jestes rowniez profesionalnym "baletmistrzem".W takim
                                                    razie bedziemy mieli prawdopodobnie pierwszego na swiecie "tanczacego osla".I
                                                    to z laskami-cyrkowca.Jak bedziesz jechal do Meksyku,daj znac to przyjade aby
                                                    zobaczyc cie w "akcji".Ciekawy jestem czy nie przesmyknelo sie pomiedzy twoimi
                                                    oslimi uszami to ze cale autobusy amerykanskich emerytow przyjezdza do Canady
                                                    aby kupic taniej lekarstwa.To sa amerykanskie lekarstwa
                                                    ktore "komunistyczny"rzad Kanady zalatwil z amerykanskimi kapitalistami aby
                                                    byly sprzedawane taniej w Kanadzie.Amerykanskie wladzy powiedzialy ze
                                                    amerykanskie "dziady" nielegalnie kupuja te lekarstwa bo znizka jest tylko dla
                                                    obywateli Kanady.Ale szczesliwie nikt jeszcze nie zostal aresztowany.Tak wiec
                                                    dobra noc i niech ci sie przysnia zielone pola soczystej trawy.
                                                  • Gość: hubert100 Kapitalpi.. IP: *.ok.shawcable.net 15.05.07, 00:53
                                                    Tak ze widzisz osle dardanelski(sorry meksykanski) ze "aby sie wyleczyc"
                                                    Amerykanie musza przyjezdzac po lekarstwa do Kanady.Jeszcze nie
                                                    wszystko,potrzeba bedzie paszportu aby nawet przejechac tranzytem przez
                                                    USRR.Nastepny krok to bedzie calkowite zamkniecie granicy z Kanada (I don't
                                                    mine).Otworzcie szeroko granice z Meksykiem to bedziesz mogl szmuglowac na
                                                    grzbiecie meksykanskie srebro do US. Jak przyjechal kolega z Polski do Szwecji
                                                    w 1969 to pojechalismy do Norwegii.Zabralo godzine aby znalesc "celnika" aby mu
                                                    podsteplowal paszport (na pamiatke).No ale tu:Welcome to USRR, how lucky you
                                                    are! Tak ze spiesz sie jezeli chcesz odwiedzic Kanade. Jak zachaczysz o Kelowne
                                                    nie zapomnij wstapic, mam podwojny septik tank, napewno zmiescisz sie z Jorlem.
                                                  • Gość: hubert100 Re: Jorl please come back.l IP: *.ok.shawcable.net 15.05.07, 03:05
                                                    Jorl,whereever you are,please come back. I,m so sorry. Rescue me and take that
                                                    LBS to your hart.Co prawda ma juz leb osla ale jestem na 100% pewny ze
                                                    znajdziecie wspolny jezyk.
                                                  • Gość: hubert100 Re: uraz czy zawisc? IP: *.ok.shawcable.net 15.05.07, 19:24
                                                    It worked like a charm. Ryczenie osle ustalo.Uraz to mam do takiego lajna jak
                                                    wy.A zawisc? Moze raczej nienawisc? Zawisc o co? O te gowniane geny? O
                                                    ta "pajacowa" narodowosc? Tu LBS nie przyznawaj sie przed "International
                                                    audience" ze jestes polskim "altronikiem". Lepiej zostan tym meksykanskim oslem
                                                    a wtedy wzbudzisz duzo wiecej szacunku i powazania.Bo inaczej to
                                                    bedziesz "balowal" z laseczka w duupie przez reszte twojego pobytu w USRR.
                                                  • Gość: LastBoyScout Re: uraz czy zawisc? IP: 71.167.135.* 15.05.07, 19:46
                                                    Ostaw flaszke, Hubert ...
                                                  • Gość: hubert100 Re: uraz czy zawisc? IP: *.ok.shawcable.net 15.05.07, 20:02
                                                    Osiol sie odezwal.Prawdopodobnie ostatni raz.
                                                  • Gość: hubert100 Re: uraz czy zawisc? IP: *.ok.shawcable.net 16.05.07, 00:48
                                                    Masz szczescie OSLE meksykanski ze lubie zwierzeta (tak ze prawie ze cie
                                                    przycisnolem do serca).Poniewaz szczescie cie nie opuszcza, flaszki jeszcze nie
                                                    otworzylem.Tak wiec enjoy my complements as long you can.
                                                  • Gość: hubert100 cena ropy IP: *.ok.shawcable.net 18.05.07, 01:39
                                                    Co sie dzieje z olejem? Dzisiaj moja pozycja na Suncore poszla $5000. Moze
                                                    ekonomista Felusiak cos powie? Jego kolega z roku co podpisuje sie Johny-
                                                    Kalesony powiedzial na Forum ze:"koniunktora na olej sie zkonczy kiedy
                                                    koniunktora na konie sie zacznie". Madre slowa, napewno Felusiak sie z tym
                                                    zgodzi.Tak wiec Felusiak czekamy:Przestan w kacie tracac pracie i wez udzial w
                                                    narodowym froncie.Ty LBS nie potrzebujesz sie przejmowac, zawsze jakos
                                                    doczlapiesz sie do Meksyku i jeszcze zone na grzbiecie dowieziesz.Wlasnie ,co
                                                    z ta twoja slawna zona?Czy pojechala z toba do Meksyku? Czy moze juz zdazyles
                                                    sie rozwiesc? A moze ona jest "internacjonalistka",fanatyczka baletow z
                                                    laseczkami? Moze sama baletuje z lachami po drugiej stronie 5- th Avenue? A
                                                    moze ta "zona"to chlop i razem balujecie "side by side". Only the God knows the
                                                    answer.To jest twoja koncowa LBS, zostales przezuty ale nie polkniety tylko
                                                    wypluty.Przegrales ten pojedynek "na mloty kowalskie". Od zupelnej smierci
                                                    uratowala cie grubosc oslej czaszki.Nawet Jorl nie chce z toba rozmawiac choc
                                                    tak szczerze go przeprosilem.Poprzez altronika,milionera,kapitaliste,
                                                    profecionaliste i mysliciela zkonczyles na "balujacym meksykanskim OSLE.What a
                                                    trip!!
                                                  • felusiak1 Re: cena ropy 18.05.07, 04:23
                                                    Gość portalu: hubert100 napisał(a):
                                                    > Moze ekonomista Felusiak cos powie?

                                                    W jakim celu miałby mówić cokolwiek?
                                                  • Gość: hubert100 Re: cena ropy IP: *.ok.shawcable.net 18.05.07, 07:06
                                                    Nie ma celu,nie znajdziemy go.Kiedy kaledarz Mayow sie konczy? 2011-2012. Wtedy
                                                    zobaczymy gdzie ten cel i gdzie podazamy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka