Dodaj do ulubionych

Zadłużamy się po uszy i nawet na pół wieku

20.05.07, 21:40
Bedziecie niewolnikami bankow przez cale zycie!
Obserwuj wątek
    • Gość: gość portalu Skoro ludzie lubią być niewolnikami... IP: *.chrobry.pl 20.05.07, 21:59
      Jak się zadłużysz na 50 lat, to zostaniesz niewolnikiem banku, a do tego będziesz gorliwiej zasuwał w robocie i szefowi nie będziesz podskakiwał. Kapitaliści sprytnie to wymyslili!
      A ja sobie kupiłem mieszkanie takie na jakie mnie było stać, rowerem po nim jeździć wprawdzie nie mogę, za to jest MOJE a nie jakiegoś banku. A jak mi szef pyskuje to mu mówię "no i co mi pan może zrobić - zwolnić mnie? akurat się przejmę" i ze współczuciem mogę patrzeć na kolegów i koleżanki z pracy, którzy muszą prezesowi w dupę wchodzić, bo kredytów nabrali
      • Gość: mYsZa Re: Skoro ludzie lubią być niewolnikami... IP: *.bredband.comhem.se 20.05.07, 22:33
        A ja slyszalem opinie, ze kredyt hipoteczny to najtanszy kredyt na rynku. I
        dlatego jesli nawet masz 500 tys. na zakup mieszkania, to lepiej wziac kredyt
        na te 4 czy 5% na to mieszkanie, a gotowke zainwestowac z duzo wiekszym
        zyskiem... i wychodzisz na plus. A jesli nie masz kasy (co nie jest twoim
        przypadkiem, bo mieszkanie kupiles za gotowke), to jak chcesz miec mieszkanie
        to nie masz wyjscia...
        • Gość: Marek To juz jest szalenstwo ... IP: *.sds.uw.edu.pl 21.05.07, 00:13
          Jesli ktos dla 160zl zadluza sie na 50 a nie na 30 lat to juz czyste
          szalenstwo. Przeciez raty wzrosna znacznie wiecej gdy wzrosna stopy.
          Wiec jesli ktos ma tak maly margines ryzyka ze musi brac na 50 lat to
          juz jest jazda po krawedzi.

          > na te 4 czy 5% na to mieszkanie, a gotowke zainwestowac z duzo wiekszym
          > zyskiem... i wychodzisz na plus.

          Jesli masz pewny i rentowny interes. Do tego 4 czy 5% to krotkoterminowa
          promocja. Dlugoterminowo to bedzie 6-7%.

          Dlugoterminowo gielda nie da duzo wiecej niz te 6-7% o ile nie ma sie szczescia.

          To ze teraz wszystko szaleje i idzie w gore to efekt wejscia do unii ktory
          sie skonczy.

          I wtedy moze sie okazac ze:

          1. ceny mieszkan spadly (w Hiszpanii po szalenstwie po wejsciu do UE potem
          8 lat ceny mieszkan spadaly)

          2. CHF zdrozal

          3. stopy procentowe poszly w gore

          4. gielda spadla

          • maruda.r Re: To juz jest szalenstwo ... 21.05.07, 00:45
            Gość portalu: Marek napisał(a):

            > Jesli ktos dla 160zl zadluza sie na 50 a nie na 30 lat to juz czyste
            > szalenstwo.

            *****************************************

            No cóż, sporo osób przekaże kredyt spadkobiercom lub odda mieszkanie bankowi.

            • Gość: corgan no to życzę szczęścia IP: *.chello.pl 21.05.07, 05:12
              jeśli ludzie zaczną oddawać mieszkania bankowi.

              > No cóż, sporo osób przekaże kredyt spadkobiercom lub odda mieszkanie bankowi.

              Bo co będzie jeśli nagle okaże się, że bank pożyczył 400tys zł a zabezpieczenie
              ma na 200tys.? Zmusi klientów do przedstawienie reszty zabezpieczenia?
              • tetlian Re: no to życzę szczęścia 21.05.07, 05:46
                Niedługo banki będą udzielać kredytów na 200 lat. Nie spłacisz Ty, spłacą Twoi
                potomkowie.
                • mariuszdd Kredyt na 40 lat,to tak jakby za Gierka brali 21.05.07, 10:37
                  tetlian napisał:

                  > Niedługo banki będą udzielać kredytów na 200 lat. Nie spłacisz Ty, spłacą Twoi
                  > potomkowie.

                  To może już teraz mieliby już z górki
                  :) Złote czasy Edwarda Gierka ,wszystko rosło
                  • Gość: Bankier Bierzcie kredyty, zarobicie 2, 3, a nawet 5 razy! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.05.07, 11:05
                    Bierzcie kredyty, zarobicie 2, 3, a nawet 5 razy więcej i to bardzo szybko!!!
                    Polska ma niesamowity wzrost gospodarczy i za mieszkanie tutaj powracający z
                    masą zarobionych pieniędzy emigranci zapłacą z pocałowaniem w rękę 2, 3, a nawet
                    5 razy więcej. Niedługo 1 mln USD za mieszkanie 100 metrów w stolicy to będzie
                    standard! Przysięgam że to wszystko będzie niesamowicie zyskowne! Prezes
                    Skrzypek z NBP zapewni Wam niskie oprocentowanie przez całe 45 lat spłaty, co do
                    tego chyba nie macie wątpliwości? Bierzcie kredyty - zarobicie krocie!!! Po co
                    pracować? Wystarczy wziąść kredyty i kupić 1, 2, 5 mieszkań! Czysty zysk!
                    Bierzcie kredyty!!! Prawdziwy boom zacznie się dopiero po EURO!
                    • Gość: ateusz lis i kot klania sie pinokio.. IP: *.adsl.alicedsl.de 22.05.07, 13:01
                      jw...
                      • Gość: Bankier Bierzcie kredyty, zarobicie 10 razy!!! Krocie! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.05.07, 14:22
                        Bierzcie kredyty, zarobicie 10 razy, a nawet 100 razy!!! Krocie! Polacy,
                        bogaćcie się! Ludzie, przecież PiS obiecał Wam mieszkania po 3 miliony do końca
                        kadencji! Obiecał czy nie?!?!? Jest już mało czasu i mało mieszkań, a sami
                        policzcie że to wychodzi 1 mln USD ZA MIESZKANIE!!! Jak kupisz mieszkanie za 1
                        mln PLN a sprzedasz za 1 mln USD to ile zarobisz każdy łatwo policzy: 2 MLN
                        PLN!!! Dajemy Wam kredyty na 130 procent mieszkania, te 30% możecie przeznaczyć
                        np. na nowe auto. Cóż więcej możemy Wam dać???
                        • Gość: Andrzej Pytanie czy to już szczyt tej górki? Kto odpowie? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.05.07, 15:31
                          Pytanie czy to już szczyt tej górki? Kto odpowie właściwie to nie straci i/lub
                          będzie bogaty. Mam nieodparte wrażenie, że te ceny to kombinacja głównie tanich
                          kredytów, braku podaży, mitu o EURO i o infrastrukturze która NAGLE i z niczego
                          powstanie. Innymi słowy zamki na piasku i bajki dla... no właśnie dla inwestorów
                          czy frajerów? Drogi w 3 lata po wejściu do UE jak były syfiaste tak są,
                          atrakcyjnych gruntów z infrastrukturą jest jak na lekarstwo, korki w miastach są
                          MONSTRUALNE (np. Warszawa). Atmosfera do pracy podobna jak pod koniec lat
                          80-tych większość myśli o wyjeździe, pracować na dom nie ma sensu bo zarobienie
                          jest niemożliwe, MUSISZ brać kredyt. Co jest grane?
                          • qqryqq Re: Pytanie czy to już szczyt tej górki? Kto odpo 22.05.07, 17:06
                            Ludzie, nie bierzcie kredytu, dalej placcie za nei swoje mieszkanie wynajmując
                            je, co miesiąc wydając 1200 zł (to minimum obecnie w Warszawie) za wynajecie u
                            kogos mieszkania. Sluchajcie rad, ze kredyty to droga sprawa, i tak dalej i tak
                            dalej... Pieniądze zarobia na tym wlascicele mieszkan do wynajecia.
                            A tak powaznei mowiąc, chyba lepiej jest placic za rate kredytu za wlasne
                            mieszkanie niz placic co miesiac jakiemuś cwaniakowi ktory podjął ryzyko i
                            kupil mieszkanie na kredyt. W ten sposób to Wy splacacie mu kredyt a nie on
                            sam. Nawet jesli ma do tego dolozyc, to w obecnej sytuacji gdy ceny mieszkan
                            jeszcze troszke rosną jest zarobiony. Nie rozumiem ludzi ktorzy nei potrafią
                            sie postawic w czyjejs sytuacji i zrozumiec ze jak sie nei ma spadku, albo
                            bogatych rodzicow to można sobie kupic mieszkanie za sprzedanie czapki gruszek.
                            Polecam Wam zakup mieszkania na kredyt, a najlepiej to dzialki, bo jeszcze nie
                            są takie drogie. A dom postawic w stanie surowym, i wykonczyc sobie ewentualnie
                            sam parter.
                            • Gość: ateusz bankierzy uczynia cie posiadaczem... IP: *.adsl.alicedsl.de 22.05.07, 18:24
                              radze przeczytac artykul ze zrozumieniem ..
          • Gość: Zaratustra Re: To juz jest szalenstwo ... IP: *.hsd1.va.comcast.net 21.05.07, 04:49
            Dlugoterminowo w USA gielda daje 12% srednio przez ostatnie 30 lat.

            Tylko kretyn albo bogacz kupuje dom za gotowke.

            Po drugie - kto chce splacac kredyt do konca - po 5 latach kupuje inny dom i
            biore inny kredyt.

            • Gość: ano Re: To juz jest szalenstwo ... IP: *.dip.t-dialin.net 21.05.07, 07:46
              "> Po drugie - kto chce splacac kredyt do konca - po 5 latach kupuje inny dom i
              > biore inny kredyt. "
              To tylko przy zalozeniu, ze wartosc Twojej nieruchomosci poszla w gore, a tak
              nie zawsze jest.
            • Gość: _I-_|_-|| Re: To juz jest szalenstwo ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.07, 08:40
              W takim razie tylko prawdziwy kretyn (bank) pożycza na hipotekę, skoro może
              zainwestować lepiej :)
            • maruda.r Re: To juz jest szalenstwo ... 21.05.07, 15:21
              Gość portalu: Zaratustra
              napisał(a):


              > Tylko kretyn albo bogacz kupuje dom za gotowke.
              >
              > Po drugie - kto chce splacac kredyt do konca - po 5 latach kupuje inny dom i
              > biore inny kredyt.
              >

              *******************************************

              Kwestia gustu. Skoro lubisz być czyimś niewolnikiem, to sobie bądź.

          • Gość: sonny Re: To juz jest szalenstwo ... IP: *.szc.vectranet.pl 26.05.07, 16:26
            ... a ja przestrzegam przed zadłużaniem się w GE Money Bank :(
            OSTRZEGAM!!!
            Podaj dalej
        • muszek0 Re: Skoro ludzie lubią być niewolnikami... 31.10.08, 16:56
          Zależy w co inwestujesz
      • Gość: a Re: Skoro ludzie lubią być niewolnikami... IP: *.chello.pl 21.05.07, 01:47
        Niestety przez debili zaduzluzajacych sie na cale zycie rosna ceny na rynku
        nieruchomosci. Debile zaplaca za to za pare lat. I to slono.
        • Gość: fordide owczy pęd dłużników hipotecznych IP: *.subscribers.sferia.net 21.05.07, 02:34
          To co napisał przedmówca.

          Wzrost cen mieszkań w miastach wynika przede wszystkim z tego, że zwiększona
          dostępność kredytów hipotecznych nakręciła możliwości finansowe kupców.

          Efekt jest taki sam jak z pompowaniem czystej gotówki w gospodarkę - inflacja.
          Tylko że w tym przypadku jest to inflacja ograniczona do jednego towaru, bo
          jest on zabezpieczeniem pożyczki.

          Tak więc pozornie coraz bogatsi ludzie walczą między sobą o niezmieniającą się
          ilość dóbr. I jeszcze traktują wzrost cen jako zachętę do "inwestycji".
          • jack.flash Latwe kredyty napedzaja gospodarke mieszkaniowa 21.05.07, 03:00
            W normalny kraju, tak jest. Miliony ludzi na swiecie dorobilo sie wlasnych
            domow i to bez pomocy poprzedniej generacji, dzieki kredytom hipotecznym.
            Oczywiscie Polacy wiedza "lepiej" i beda dalej czekac na te 3 miliony mieszkan
            z zlotowke, co im pan premier obiecal.
            • c355 Re: Latwe kredyty napedzaja gospodarke mieszkanio 27.05.07, 12:58
              jack.flash napisał:

              > W normalny kraju, tak jest. Miliony ludzi na swiecie dorobilo sie wlasnych
              > domow i to bez pomocy poprzedniej generacji, dzieki kredytom hipotecznym.
              > Oczywiscie Polacy wiedza "lepiej" i beda dalej czekac na te 3 miliony mieszkan
              > z zlotowke, co im pan premier obiecal.

              Jeżeli prognozy demograficzne są prawdziwe to z czasem ceny mieszkań będą
              znacznie spadac bo np. za 20 lat będzie nas o 3 mln mniej a mieszkań przybędzie
              - nawet w dotychczasowym tempie - co najmniej 2 mln.

              Dlatego wydaje mi się kupowanie mieszkań jako długotrwała inwestycja nie będzie
              opłacalne (poza wyjątkowymi lokalizacjami).
          • www.informatorkredytowy.pl Re: owczy pęd dłużników hipotecznych 27.07.07, 23:11
            Na szczęście na chwilę obecną ceny nieruchomości wystopowały.
        • Gość: YaBasta Re: Skoro ludzie lubią być niewolnikami... IP: *.chello.pl 21.05.07, 03:09
          to co maja zrobic? mieszkac 5 lat na ulicy? czy zorganizowac rewolucje? denerwuje mnie takie przemadrzalskie gadanie.
          • maruda.r Re: Skoro ludzie lubią być niewolnikami... 21.05.07, 17:01
            Gość portalu: YaBasta napisał(a):

            > to co maja zrobic? mieszkac 5 lat na ulicy? czy zorganizowac rewolucje? denerwu
            > je mnie takie przemadrzalskie gadanie.

            ****************************************

            Przeczytaj artykuł jeszcze raz. Tym raz postaraj się zrozumieć jego treść.

      • tojatojatoja Re: Skoro ludzie lubią być niewolnikami... 21.05.07, 09:55
        > A ja sobie kupiłem mieszkanie takie na jakie mnie było stać, rowerem po nim
        > jeździć wprawdzie nie mogę, za to jest MOJE a nie jakiegoś banku. A jak mi
        > szef pyskuje to mu mówię "no i co mi pan może zrobić - zwolnić mnie? akurat
        > się przejmę" i ze współczuciem mogę patrzeć na kolegów i koleżanki z pracy,
        > którzy muszą prezesowi w dupę wchodzić, bo kredytów nabrali

        Poraża mnie Twój brak wyobraźni, który nie pozwala Ci się postawić w sytuacji
        osoby, która musi liczyć sama na siebie i nie ma np. 300 tys. gotówką, żeby
        kupić mieszkanie, nie dostanie też takiej kwoty od rodziców, a na totka raczej
        nie moze liczyć... i skoro ma do wyboru płacić 1200 zł za wynajem mieszkania
        decyduje się na wzięcie kredytu nawet na 30 - 40 lat. To chyba normalne i wcale
        nie oznacza, że decyduje się na luksusowe mieszkanie. Czy mieszkanie ok. 35
        metrów to taki luksus, po którym można jeździć rowerem? Bez przesady!!! Ja sama
        od kilku lat regularnie oszczędzałam, udało się oszczędzić 30 tys. zł, co teraz
        starczyłoby mi na 3-4 m2 mieszkania w Warszawie. Ile jeszcze czasu miałabym
        czekać na własne lokum kupione za gotówkę? 30 lat? Tym bardziej, że ceny
        mieszkań galopują. To już wole mieć hipotekę i mieszkać w mieszkaniu, które
        chociaż mogę urządzić "po swojemu".

        Naprawdę: trochę więcej szacunku do ludzi! I empatii!
        • maruda.r Re: Skoro ludzie lubią być niewolnikami... 21.05.07, 17:19
          tojatojatoja napisała:

          > Poraża mnie Twój brak wyobraźni, który nie pozwala Ci się postawić w sytuacji
          > osoby, która musi liczyć sama na siebie i nie ma np. 300 tys. gotówką, żeby
          > kupić mieszkanie, nie dostanie też takiej kwoty od rodziców, a na totka raczej
          > nie moze liczyć... i skoro ma do wyboru płacić 1200 zł za wynajem mieszkania
          > decyduje się na wzięcie kredytu nawet na 30 - 40 lat.

          *****************************************

          Wtedy płaci nadal po 1200 zł miesięcznie i niewiele mu zostaje na urządzenie
          mieszkania oraz rachunki za wodę, światło, gaz...

          Szansa na to, że jego status z najemcy na właściciela mieszkania zmieni się w
          realnie dającym przewidzieć się czasie, jest znikoma. Dodatkowo ma olbrzymi
          bagaż zobowiązania.

          Gdzie jest więc ten zysk, wynikający z kredytu?

      • zielasko Re: Skoro ludzie lubią być niewolnikami... 21.05.07, 14:22
        siemka a co sądzicie o poduszce finansowej w Polbanku?Warto ja wzią czy nie?
      • Gość: g Re: Skoro ludzie lubią być niewolnikami... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.07, 10:57
        no tak, jak tatuś da na mieszkanie, to można nie brac kredytu...
    • Gość: Lichwa i Kara Wszystko zalezy od Boga IP: 74.12.103.* 21.05.07, 02:22
      Bog powiedzial w Ezekielu ze wysokie budynki beda im odebrane a wszystkie ich
      klamstwa i zbrodnie ujrza swiatlo dzienne. Jesli Bog dotrzyma obietnicy
      szybko, zadluzanie sie jest dobre. Jesli Bog nie dotrzyma obietnicy szybko,
      cywilizacja upadnie a swiatynie beda profanowane.
      • Gość: ateusz Re: Wszystko zalezy od Boga IP: *.adsl.alicedsl.de 21.05.07, 09:25
        komu beda zabrane?..twoj post to kretynskie stawianie sprawy..jedni kretyni
        napisali drudzy kretyni powtarzaja..
        • vazovsky Re: Wszystko zalezy od Boga 21.05.07, 10:21
          Kazmirz, ty nie nerwujsja :-)
    • jack.flash Dobrze dobrany i rozsadnie splacany kredyt 21.05.07, 02:53
      to dobra inwestycja.
      Kupilem dom w 1993 roku majac pozyczke na 25 lat. Splacilem go po 12 latach
      zaoszczedzajac tone odsetek. W chwili obecnej cena rynkowa jest ponad dwa razy
      wyzsza. Dodajac wszystkie koszty jestem dobrze na plus. Nie mowiac o tym, ze
      mieszkalem w domu jaki chcialem, majac ekstra gotowke, by np. odlozyc na
      fundusz emerytalny, nie mowiac o zaoszczedzeniu podatku.
      Skladanie pieniedzy do skarpety to dosc prymitywny sposob oszczedzania, bez
      mozliwosci zainwestowania.
      • Gość: odpowiadacz Re: Dobrze dobrany i rozsadnie splacany kredyt IP: *.astral.lodz.pl 21.05.07, 07:28
        to se newrati
      • katarz1 Re: Dobrze dobrany i rozsadnie splacany kredyt 21.05.07, 09:08
        Denerwuje mnie przechwalanie sie jaki to ktos zrobił interes na nieruchomości
        iles tam lat temu. Człowieku, sam piszesz, że twoje mieszkanie zyskało na
        wartości. Naprawde sądzisz, że dzisziejsze ceny 8-9 tys. za metr za kilka lat
        sie podwoją? Może ceny troszke wzrosną, ale bez przesady! Jesli juz teraz ludzie
        biora kredyt na 50 lat, to na ile musieliby wziąć przy cenach 15-18 tys? Na 200
        lat? Tego chyba nawet bank o najlepszej "dobrej woli" nie zaoferuje. Więc
        przestańcie mądrale dawać złote rady typu "wziąłem kredyt i kupiłem mieszkanie
        20 lat temu i wiem, że to świetna inwestycja", bo dzisiaj to taka świetna
        inwestycja juz nie jest. Jeżeli nie rozumiesz, na czym polega różnica, to chyba
        nie jestem w stanie sie z toba porozumieć.
        • soul.brother Re: Dobrze dobrany i rozsadnie splacany kredyt 21.05.07, 18:59
          Nie denerwuj się to tylko jeden z bankowych "naganiaczy" ich uczą takich
          "przykładów" (starannie zmyślonych) aby ludzi do kredytów przekonać... :/
      • Gość: warszawiak Oj, nie myślisz ty, nie myślisz... IP: *.aster.pl 21.05.07, 09:38
        Do, w którym się mieszka, nie jest ŻADNĄ inwestycją. Jego wartość rynkowa jest
        dla lokatora CAŁKOWICIE OBOJĘTNA. Przecież nie pójdziesz spać pod most?
        A inwestycje w nieruchomości mogą być całkiem opłacalne, z jednym
        zastrzeżeniem: NIE NA TO LUDZIE BIORĄ kredyty na 30-40 lat.
        • panzerviii Re: Oj, nie myślisz ty, nie myślisz... 21.05.07, 19:21
          oj tez nie do konca z ta wartością nieruchomosci i braku znaczenia dla jej
          wlasciela spłacajacego kredyt.

          Jak kupujesz kawalerke lub dwa pokoje w kiepskiej dzielnicy ze slepa kuchnia w
          bloku z wilekiej plyty z lat 70, a moze 60 tych, to wartosc nie ma znaczenia.

          Ale jak kupiles 70 metrów we wspolnocie w bloku z lat 90 tych, to juz warotsc
          ma znaczenie.

          bo jak cos ci sie stanie, dziecko zachoruje, bedziesz kaleka etc. to starczy ci
          pieniedzy na to zeby sprzedajac mieszkanie spłacic kredyt i kupic te dwa pokoje
          ze slepa kuchnia ......... Mieszkajac w drogiej nieruchomosci jestes
          bezpieczniejszy, bo z taniej nieruchomosci pojdziesz pod most, a z drogiej
          przeprowadzisz sie do tanszej.
      • critic Re: Dobrze dobrany i rozsadnie splacany kredyt 21.05.07, 10:04
        A ile wziąłeś kredytu, cwaniaczku?

        W chwili obecnej cena mieszkania (nie domu!) w dużym mieście to jest +/- 250 000
        (!) za mieszkanie 38 m2 ze ślepą kuchnią. Rata kredytu wychodzi grubo ponad
        tysiąc złotych. Ciekawe czy taki kredyt spłaciłbyś po 12 latach, co?

        A tak na marginesie, to te mieszkania nie są tyle warte - wystarczy wejść na
        stronę z licytacjami komorniczymi: rzeczoznawcy wyceniają mieszkanie na jakąś
        połowę ceny, za którą takie coś schodzi na wolnym rynku. Ale że durni ludzie
        chcą tyle płacić...
        • panzerviii licytacje komornicze 21.05.07, 12:40
          PRzedmówca poruszył fajny temat, moze ma jakeiś doświadczenia.

          Ceny na licytacjach komorniczych sa niskie. to fakt. Mieszkam w Łodzi.
          Mieszkanie 65 m2 w dobrej dzielnicy kupiłem w 2002 - jesień za 85 tys. i
          spłaciłem w 4 lata - mailem przez 10. Teraz moje mieszkanie jest warte coś koło
          260 -280 tys.
          coz mialem szczeście zaczac dobrze zarabiac w czasie Milerowskiej bryndzy - no
          fajnie.

          teraz chce kupic dom tak do 450 tys na obrzezach Łodzi - mala uwaga - ciagle
          funkcjonuje przelicznik - kawalerka w centrum Warszawy = maly domek na
          przedmiesciach Łodzi. tylko, ze ceny tu i tam wysze.

          4 razy zostałem przelicytowany przez kamikadze, ktorzy brali kredyt na całosć -
          no i nie wybrzydzali ze dom przykładowo nie jeszcze odbioru "bo trzeba dziennik
          budowy założyć" (to prawda jest szaleństwo).

          Szukałem domów na licytacjach. sa tansze, ale
          - wad prawnych dom nie ma, ale stanu budynku nie sprawdzisz, bo cie własciciel
          nie wpusci - kupujesz kota w worku, to samo z mieszkaniami - egzekucja z
          nieruchomosci trwa rok i dłuznik własciel kompletnie juz o dom mieszkaniae nie
          dba, bo i tak zabiora - a z opisem i oszacowaniem biegłego - ktore mozesz
          przeczytac przed licytacja - roznie bywa.
          - koniecznośc zapłacenia ceny na szybko, - wylicytowana cene muszisz zapłacić w
          ciagu 2 tygodni od licytacji - takie przepisy, inaczej tracisz wadium 10 % ceny
          wywoławczej - ktory bank da mi tak szybko pieniadze? Zaden. Czy sprzedam w
          ciagu 2 tyg. moje mieszkanie? No nie, bo kupione bedzie tez na kredyt.

          Slowem licytacje sa dla ludzi, ktorzy maja wolna gotówkę, albo moga sie
          zapożyczyc po rodzinie na 20 lat (?). Takich ludzi jest mało, stad ich niska
          cena. Zresztą wielu juz robi interesy, kupujac mieszkania i domy na licytacjach-
          odnawiajac i sprzedajac z zsykiem "leszczom", ktorzy nie maja wolnej gotówki.

          Jesli ktos, a zwłaszcza moj przedmówca, wie jak pokonac te dwa problemy, to
          czekam na dobre rady.
          • hajdamak Re: licytacje komornicze 21.05.07, 15:52
            panzerviii napisał: ...Jesli ktos, a zwłaszcza moj przedmówca, wie jak pokonac
            te dwa problemy, to czekam na dobre rady.
            ________
            Oglądaj BBC Prime. Ciekawe rozwiązania problemów: kupna ruinki, remontu i
            sprzedaży z zyskiem.
            Pzdr.
      • maruda.r Re: Dobrze dobrany i rozsadnie splacany kredyt 21.05.07, 17:30
        jack.flash napisał:

        > to dobra inwestycja.
        > Kupilem dom w 1993 roku majac pozyczke na 25 lat. Splacilem go po 12 latach
        > zaoszczedzajac tone odsetek.

        ***************************************

        Dochodzimy tu do kwestii: komu opłaca się brać kredyt? Tylko temu, kto jest
        wystarczająco zamożny, by go spłacić w krótkim czasie, bez uruchamiania środków,
        zamrożonych w innych dobrach.

        Poza tym temat jest o kredytach naprawdę długoterminowych. I dotyczy osób, które
        na koniec miesiąca najczęściej ocierają się o debet na koncie.


    • Gość: pin Re: Zadłużamy się po uszy i nawet na pół wieku IP: *.nyc.res.rr.com 21.05.07, 05:02
      Jak chca sie bac i ryzykowac ze w razie choroby albo straty pracy wyladuja pod
      mostem, to jest juz ich sprawa. Ich wybor. Ale jest rowniez pozytywna strona
      niewolnictwa. Pan ktorego utrzymujesz czyli bank jest zainteresowany w tym zebys
      mu placil. Gdy wyplacalnosc staje sie masowym problemem wybiera sie Busha na
      prezydenta i rozkreca wojenna gospodarke. Pasozyt musi dbac o zywiciela. Takie
      zycie.
      • drumandbassboy Re: Zadłużamy się po uszy i nawet na pół wieku 21.05.07, 12:11
        > Jak chca sie bac i ryzykowac ze w razie choroby albo straty pracy wyladuja pod
        > mostem, to jest juz ich sprawa. Ich wybor. Ale jest rowniez pozytywna strona

        A gdy mieszkasz w wynajetym domu, to co sie dzieje "w razie choroby albo straty
        pracy"? Wlasciciel trzyma cie na swoim garnuszku? Czeka cie dokladnie to samo.
        W przypadku mieszkania bank odda ci przynajmniej to co zostanie po sprzedaniu
        domu i splaceniu dlugu (o ile cos zostanie - czysto iluzoryczna sprawa).
    • raveness1 Re: Zadłużamy się po uszy i nawet na pół wieku 21.05.07, 05:09
      A coz to jest pol wieku!? To nieprawdopodobne, ale podobno niektorzy sa tak
      przebiegli, ze nie zamierzaja umierac przed ukonczeniem lat 200!
      Zatem pozostaje im co najmniej 150 lat saczenia drinkow na plazach Majorki.
    • Gość: ee bedzie tak jak w stanach IP: *.dsl.emhril.sbcglobal.net 21.05.07, 05:52
      bankrucwo i na bruk
    • lucky81 Re: Zadłużamy się po uszy i nawet na pół wieku 21.05.07, 06:05
      Artykuł trochę tendencyjny, bo kredyt z limitem na 30 lat nie oznacza, że przez
      30 lat trzeba będzie płacić, lecz daje właśnie większą wolność kredytobiorcy.
      • Gość: John Re: Zadłużamy się po uszy i nawet na pół wieku IP: *.adsl.inetia.pl 22.05.07, 14:20
        A co za glupoty wypisujecie ? Ja kupilem mieszkanie na kredyt na 30 lat,
        mieszkanie nowe, wzialem kredyt na 95% wartosci, 140tys zl, dzisiaj moje
        mieszkanie jest warte 320 tys zl, wiec jak nie bede mial totalnie co jesc,
        znajduje chetnego w ciagu 2 dni, oddaje podsatwowa kwote bankowi i mam w raczce
        jakies 190 tys zl i banki sa zle tak ?
        • Gość: ateusz ostatni przegraja IP: *.adsl.alicedsl.de 22.05.07, 14:59
          zawsze tak jest,to taka piramidka...hehe..
    • ylemai przyszłość bez zmian w XXI wieku? 21.05.07, 06:57
      Ciekawi mnie, czy jeśli ktoś wziął kredyt w jakimś polskim banku np w 1920 roku
      na lat 20-30, to spłacał go wciąż w roku 1940 i 1950? Nie wydaje mi się.

      Żałosne przeświadczenie że historia się skończyła i już nic ciekawego się nie
      wydarzy... jeszcze Fukuyama odszczeka swoje słowa.
    • olias ogłupienie głupich 21.05.07, 08:28
      jak się chce kupić swoje mieszkanie, to trzeba ruszyć dupska i popracować w
      lepszych krajach. A nie brać absurdalne kredyty spłacane później z czego? Z
      cieńkich emerytur? A jak noga się podwinie? Jedno z małżonków na kilka miesiecy
      straci prace? Umrze? Dziecko zachoruje? To co wtedy? Bruk?
      Nawet nie można się tłumaczyć brakiem znajomości angielskiego. Na rynek wchodzą
      młodzi którzy maja język obcy od podstawówki! W tym języku porozumiecie się w
      całej Uni. poza może Francją i Hiszpanią.
      Młode małżeństwa bez kotwicy (brak mieszkania, praca 1200 brutto) nie maja co
      czekać. Dzieci? Jak się tam zachaczycie, zaczniecie prace to tamtejsze rodzinne
      jest lepsze niż tu owe 1200.
      A potem wracajcie, niechby tylko z 1/3, czy 1/2 wartosci mieszkania (bez
      problemu da się zarobić).
      • Gość: warszawiak Wyjazd opłaca się dla 2 kategorii osób IP: *.aster.pl 21.05.07, 09:35
        1. Dobrych, utalentowanych fachowców, już z jakimiś osiągnięciami, ale jeszcze
        z perspektywami zawodowymi - z reguły rzeczywiście zarobią na Zachodzie więcej
        niż u nas.
        2. Głupoli, którzy w Polsce poza 1200 nie wyjdą.
        Cała reszta, zamiast liczyć na mityczne zarobki na zmywaku w Irlandii, lepiej
        by zrobiła (i większość tak zresztą robi) robiiąc karierę we własnym kraju.
      • hajdamak Re: ogłupienie głupich 21.05.07, 16:08
        olias napisał: a rynek wchodzą młodzi którzy maja język obcy od podstawówki! W
        tym języku porozumiecie się w całej Uni. poza może Francją i Hiszpanią...Jak się
        tam zachaczycie...
        ____
        Dodaj jeszcze kilkanaście krajów w których twój język (chodziło ci chyba o
        angielski)umożliwi ci porozumiewanie się. Spróbuj porozumieć się we Włoszech,
        Polsce, byłych demoludach, Finlandii. Nie fantazjuj. Angielski jest dobrze znany
        w Anglii i Irlandii, a nie w całej Unii z hakiem do zahaczenia.
    • Gość: ZiomisławPaliblant Ale dowcipnisie to piszą :) IP: *.e-wro.net.pl 21.05.07, 09:08
      Uwaga, dowcip roku, cytat:
      "Cała nadzieja w tym, że ceny mieszkań nie będą już rosły w takim tempie jak dotychczas" <--
    • mo_mo1 [...] 21.05.07, 10:32
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • wspiz128 Czy chcesz zainwestować swoje pieniądze??? 21.05.07, 12:31
      www.ankietka.pl/499/czy_chcesz_zainwestowac_swoje_pieniadze.html
    • Gość: qe Czekam na kredyty 100 letnie IP: *.110.192.213.cable.satra.pl 21.05.07, 13:56
    • jot-23 nie histeryzujta chlopki roztropki. 21.05.07, 15:20
      po pierwsze: wartosc dlugow hipotecznych to 80 mld zl, przy srednim dlugu 200k
      to zaledwie 400,000 dlugow --> 1% spoleczenstwa... przy ponad milionie polakow
      obrabiajacych zmywaki londynu i dublina, ale za to przywazacych ze soba
      wystarczajaco gotowki na kupno mieszkania po 2-3 latach pracy....to jest
      pryszcz!

      po drugie: dlugi nie takie straszne, jak cie stac, a sytuacja w polsce jest
      stabilna, i zadne rewolucje sie nie zapowiadaja, to nie ma powodu odkladac
      zakupu domu/mieszkania na przyszlosc...jezeli nie wiecie, to macie tylko jedno
      zycie, siedziec 15 lat w wynajmowanej klitce zeby pozniej, grubo po 40-tce, z
      lysina i bambrem w koncu przeniesc sie na swoje, to , lagodnie mowiac, nie jest
      jakis zyciowy sukces i solomonowa madrosc.

      po trzecie: wystarczy tylko sprawy przemysec i zzaranzowac w odpowiedni sposob.
      wybrac dobry bank, dobre mieszkanie, poswiecic pare miesiecy na "research",
      zeby to pozniej owocowalo latani swietego spokoju i zadowolenia.
      • kadi-lak Re: nie histeryzujta chlopki roztropki. 21.05.07, 16:23
        Histerii to tam nie ma raczej jakby jakies zadowolenie z sytuacji.Duzo biora,
        wezma jeszcze wiecej.
        To jaki procent ludnosci jest zadluzony to chyba ma niewielkie znaczenie?
        Proces trwa, popatrz na liczby.

        Wymienione w artykule typy pozyczek zwane sa w USA kredytami egzotycznymi i tak
        naprawde przeznaczone sa dla ludzi ktorzy w innym przypadku kredytu nie mogli
        wziac bo nie mogliby go splacac. W przypadku polskiego pozyczkobiorcy dochodza
        jeszcze dodatkowe istotne czynniki podbijajace ryzyko- kredyt w walucie obcej,
        wrazliwy na wahniecia kursow walut oraz to, ze praktycznie 100% kredytow ma
        oprocentoanie zmienne . W USA w dobie szalenstwa RE takich kredytow bylo cos
        25%. A i tak sie sypnelo.

        Kwestia 40 latka w wynajetej klitce ma w sobie cus-jesli splate kredytu mozna
        obskoczyc, ale jesli grozna alternatywa jest 30 latek w samych papciach
        mieszkajacy z powrotem u kochanych rodzicow i z 500 000 zlociszow do tylu to
        moze lepszy brzuch i lysina w wynajetej klitce ?
    • Gość: fatso Re: Zadłużamy się po uszy i nawet na pół wieku IP: *.telpol.net.pl 21.05.07, 16:44
      wole byc niewolnikiem banku i mieszkac w domu
      niz byc niewolnikiem spoldzielni i mieszkac w bloku
      • Gość: :)))) Re: Zadłużamy się po uszy i nawet na pół wieku IP: *.acn.waw.pl 21.05.07, 17:17
        A ja wolę być wolny i mieszkać w wynajętym domu, a za różnicę pomiędzy ratą ew. kredytu a kosztem
        wynajmu podróżuję sobie po Europie...
    • Gość: Gosia Zadłużamy się po uszy i nawet na pół wieku IP: *.siemianowice.pl 22.05.07, 08:49
      Masz rację, zupełnie się zgadzam. To jest polska rzeczywistość. Popularność
      kredytów nie wzroisła ot tak sobie, ale dlatego że ogólne jesteśmy nadal
      biedakami. Cała prawda.
      Osobiście nie wzięłabym kredytu na 300 tys, to jest przerażające i do tego na
      50 lat, nawet jakbym mogła. Kredyty są dla ludzi, ale odrobina zdrowego
      rozsądku nigdy nie zaszkodzi!
      pozdrawiam
    • kolargolo ceny nieruchomosci i tak szybciej rosna 22.05.07, 10:04
      niz odsetki. Nawet jesli sie zaplaci dwa razy tyle co sie pozycza to i tak za
      30 lat mieszkanie bedzie kosztowac ponad dwa razy wiecej.
    • Gość: Lolo Raz sie zyje ! IP: 195.28.224.* 22.05.07, 14:22
      Brac ile daja (Hameryka made in PL) ... a dlugi dzieciom !
    • Gość: Lolo Niesplacone kredyty ... IP: 195.28.224.* 22.05.07, 14:33
      Banki maja "twardo zaprogramowane" (kalkuluja) 20% niespalconych kredytow,
      czyli niby-strat. "Niby", bo inni (uczciwi) to wyrownuja.
      Duza czesc wypowiadajacych sie tutaj niestety nie jset "umyslowo" jeszcze na
      poziomie brania sie za kredyty / o nich dyskutowania.
    • Gość: opsik Re: Zadłużamy się po uszy i nawet na pół wieku IP: *.dip.t-dialin.net 22.05.07, 23:37
      A dalej Wasze dlugi beda splacac Wasze dzieci. Apeluje o wiecej rozsadku i umiaru :)
      • c355 Re: Zadłużamy się po uszy i nawet na pół wieku 27.05.07, 13:03
        Gość portalu: opsik napisał(a):

        > A dalej Wasze dlugi beda splacac Wasze dzieci. Apeluje o wiecej rozsadku i umia
        > ru :)

        Z drugiej strony takie długi są korzystne dla gospodarki bo motywują do ciężkiej
        pracy przez wiele lat, bez czego nie będzie wzrostu PKB - tacy dłużnicy nie mogą
        sobie pozwolic np. na "obszczywanie murków".

        Przykład korzystnego wpływu długów mieszkaniowych to USA.
    • the_cause jaki kredyt przy zarobkach 9000/3 osoby? 23.05.07, 10:31
      Jak w temacie: przeprowadzamy sie wkrótce do W-wy. Jesteśmy małżeństwem
      30-latkow z małym dzieckiem. W stolicy bedziemy zarabiac okolo 9 tysiecy
      (razem), na podstawie działalności gosp. i umowy o prace. Na jaki kredyt możemy
      liczyc?
      • kadi-lak Re: jaki kredyt przy zarobkach 9000/3 osoby? 23.05.07, 16:40
        Policzylem tak dla hecy .... Zalozmy ze to 9000 USD brutto, w banku w USA
        otrzymalbys kredyt do 325 000 , to tak juz na granicy ryzyka i jesli nie masz
        innych obciazen kredytowych . Ale czytalem tu post pani z Polski, ktora
        zarabia 3600 brutto a dostala ( tak twierdzi) kredyt na 500 000.
        W tym samym banku dostalbys wiec zapewne okolo 1 250 000.
        Tak wiec kryteria ryzyka i zdrowego rozsadku sa jak widac bardzo rozne w
        zaleznosci od miejsca.
        Powodzenia.
    • Gość: molski Szkoda ze GW jak zwykle przeklamuje fakty... IP: *.aareon.com 15.06.07, 10:31
      A rzeczywistosc jest taka ze owszem, ludzie biora kredyty na dlugie okresy ale
      splacaja je w kilka lat. Chodzi tylko o jedno: zdolnosc kredytowa z papierow i
      tyle. 90% kredytobiorcow z rozumem musi dostac jakos kredyt majac najczesciej
      niskie kwoty na umowach o prace, o ile w ogole je maja. Ale poniewaz wszyscy
      zarabiaja kolejnych kilka pensji na lewo, w mniej czy bardziej lewy sposob, to i
      nikt normalny nie mysli nawet o 25 latach kredytu. To brednie dla tlumu i tyle.
      Ale jak widac po forum, tlum to uwielbia!
      • Gość: zurich Re: Szkoda ze GW jak zwykle przeklamuje fakty... IP: *.chello.pl 31.03.08, 19:56
        to co piszesz było aktualne parę lat temu. zobaczysz jak *długo*
        będą spłacane obecne kredyty na prawie pół bańki, zobaczysz o ile
        wzrośnie odsetek niespłaconych kredytów. Na to potrzeba czasu,
        wspomnij moje słowa za 5, 10 lat!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka