Gość: Bart Wrocław IP: *.wroclaw.mm.pl 23.07.07, 01:15 "Sprawiedliwość" po "ewropejsku" - AMD zastanawia się nad zamknięciem swoich 2 ostatnich fabryk (i zleceniem produkcji na zewnątrz) a idioci z Brukseli dają im 262 duże bańki... Szkoda gadać. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: :))) Re: Mikroprocesor to nie statek IP: *.acn.waw.pl 23.07.07, 02:31 Raczej mowa o otwarciu. Coś z czytaniem nie tak? "Advanced Micro Devices on June 23 announced plans to build a new chip manufacturing plant in New York state." "AMD told locals at a nosh-up last night it could open as many as three factories in the Luther Forest Technology Campus." "AMD, the No. 2 maker of microchips for personal computers, said on Monday it will spend an additional $2.5bn (?1bn) to upgrade and expand its two factories in Germany." Czyli jednak ordynarne kłamstwo. Coś mi pachnie PiSem. Szkoła Kurskiego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bart Wrocław Re: Mikroprocesor to nie statek IP: *.wroclaw.mm.pl 23.07.07, 03:16 Najpierw kilka faktów dla niezorientowanych: www.benchmark.pl/r.php?file=http://www.benchmark.pl/aktualnosci/news646.php www.night-modders.com/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=2386&mode=thread&order=0&thold=0 Więc ktoś tu kłamie że ja kłamie. Ktoś nie w temacie. Może lepiej byłoby gdyby takie ktosie nie zabierały głosu. Po prostu genialny pomysł - cała EU wspomoże amerykański koncern dofinansowując budowę jego fabryki a on w tym czasie opyli inne swoje fabryki - też bardzo nowoczesne (Fab36) bo się nie kalkulują. A jak komuś wszystko pachnie PISem to pędem do specjalisty - a nóż wystarczy laryngolog i obejdzie się bez psychiatry? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: danny kuriozum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 04:41 'To prawda, że nie każdy rodzaj wsparcia i nie każda europejska firma są traktowane tak samo. Nie ma to jednak nic wspólnego z narodowością inwestora czy przedsiębiorstw'. Czy redaktorowi piszacemu takie brednie szczerze odbilo, czy po gazetowemu indoktrynuje tepakow w duchu unijnym? Oczywiste jest, ze na odpadnieciu konkurenta, jakim jest Stocznia Gdanska, nie skorzystaja w Hamburgu czy w Saint Nazaire, a UE najlepiej wie ile potrzeba statkow na swiecie, i dlaczego akurat nie beda to polskie statki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amd Re: Mikroprocesor to nie statek IP: *.u.pppool.de 23.07.07, 06:01 Gość portalu: Bart Wrocław napisał(a): > Najpierw kilka faktów dla niezorientowanych: > > www.benchmark.pl/r.php?file=www.benchmark.pl/aktualnosci/news646.php > www.night-modders.com/modules.php? op=modload&name=News&file=article&sid=2386&mode=thread&order=0&thold=0 > Więc ktoś tu kłamie że ja kłamie. Ktoś nie w temacie. Może lepiej byłoby gdyby > takie ktosie nie zabierały głosu. > > Po prostu genialny pomysł - cała EU wspomoże amerykański koncern > dofinansowując budowę jego fabryki a on w tym czasie opyli inne swoje fabryki ... Sam jesteś niezorientowany i kłamiesz. Pomoc dla AMD w Dreźnie pochodzi wyłącznie z Niemiec (z budżetów Saksonii i miasta Drezna). Z kasą unijną nie ma to nic wspólnego. Unia wyraziła jedynie zgodę na tą subwencję. I o to samo chodzi w przypadku stoczni gdańskiej : o pieniądze z polskiej kasy, a nie o dotację unijną Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bart Wrocław Re: Mikroprocesor to nie statek IP: *.wroclaw.mm.pl 23.07.07, 10:45 Niemcy należą do EU więc to EU wspomoże AMERYKAŃSKI koncern. EU zabroniła także wspomóc POLSKI koncern. Nie napisałem "z budżetu EU", zatem jestem nieźle zorientowany, nie kłamie, natomiast Ty masz problem z rozumieniem tekstu czytanego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amd Re: Mikroprocesor to nie statek IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.07.07, 13:32 Gość portalu: Bart Wrocław napisał(a): > Niemcy należą do EU więc to EU wspomoże AMERYKAŃSKI koncern. EU zabroniła > także wspomóc POLSKI koncern. Nie napisałem "z budżetu EU", zatem jestem > nieźle zorientowany, nie kłamie, natomiast Ty masz problem z rozumieniem > tekstu czytanego. ha ha, polski KONCERN, no cóż... inne stocznie w Europie obchodzą się bez pomocy, albo bankrutują (jak nie tak dawno jedna z największych niemieckich stoczni VULKAN). więc dlaczego czyjaś niegospodarność ma być wspierana, kosztem innych, którzy lepiej pracują za to budowa nowej fabryki mikroprocesorów nie spowoduje utraty ani jednego miejsca pracy gdzieś w Europie, wprost przeciwnie Jeżeli Polska czuje się przy kasie, też może coś wyłożyć dla INTELa albo MOTOROLi. Może przyjdą ? Unia na pewno nie będzie robić problemów ... Zresztą Polska nie szczędzi subwencji dla zagranicznych inwestorów, również tych AMERYKAŃSKICH. Inaczej nie pojawiłyby się w PL takie firmy jak DELL w Łodzi, GM w Gliwicach czy wiele innych (chociażby wspomniane w artykule firmy elektroniczne na Dolnym Śląsku czy wszelakie firmy z branży samochodowej) Unia udziela firmom wsparcia z własnej kasy lub częściej zezwala na subwencje z kas krajów członkowskich, jeżeli nie powoduje to utraty miejsc pracy gdzie indziej. A stoczni jest w Europie dosyć. Jeżeli w Gdańsku są tacy dobrzy, to muszą sobie sami pomóc na tym nasconym rynku. A na brak subwencji unijnych Polska nie może się uskarżać, bo kasuje najwięcej ze wszystkich krajów członkowskich. Gdyby gospodarkę Polski pozostawić wyłącznie grze wolnego rynku w Europie, już dawno znalazła by się ona w sytuacji krajów Ameryki Łacińskiej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bart Wrocław Re: Mikroprocesor to nie statek IP: *.wroclaw.mm.pl 23.07.07, 17:08 > ha ha, polski KONCERN, no cóż... Gdy argumentów brak - czepiamy się słówek?? > inne stocznie w Europie obchodzą się bez pomocy, albo bankrutują (jak nie tak > dawno jedna z największych niemieckich stoczni VULKAN). więc dlaczego czyjaś > niegospodarność ma być wspierana, kosztem innych, którzy lepiej pracują To samo można a nawet należy powiedzieć o przemyśle wysokich technologii - jest kilku poważnych graczy i jak ktoś sobie nie radzi to bankrutuje i/lub zostaje kupiony. > Jeżeli Polska czuje się przy kasie, też może coś wyłożyć dla INTELa albo > MOTOROLi. Może przyjdą ? Unia na pewno nie będzie robić problemów ... Właśnie cały czas mowa jest o tym że Polsce zabroniono z własnych środków pomóc stoczni. Nie do końca tak? Faktycznie!! Tu sytuacja jest jeszcze "śmieszniejsza" - pomóc możecie tylko nie produkujcie za wiele! To samo zaczyna się słyszeć o autach produkowanych w Polsce. A ograniczenia miały być tylko w "regulowanym rolnictwie" - pamiętamy te ściemy z kwotami mlecznymi i inne?? > Unia udziela firmom wsparcia z własnej kasy lub częściej zezwala na subwencje > z kas krajów członkowskich, jeżeli nie powoduje to utraty miejsc pracy gdzie > indziej. Tak? Czyli Fiat nie dostał pomocy? To dziwne bo przemysł samochodowy jest w wielu krajach Unii. A pomaganie "bo i tak nie ma takiego przemysłu gdzie indziej" to eliminacja potencjalnie zdrowej konkurencji która mogłaby się pojawić gdyby nie takie właśnie układy. Wiem że to nie jest prosty temat i są różne stanowiska ale bądźmy szczerzy - w Unii nie ma wyrozumiałości - jest po prostu walka o zdobycze i jeśli ktoś myśli że stare państwa UE wspaniałomyślnie dbają o zrównoważony rozwój całej Unii to jest mega-naiwniakiem. A co do subwencji to są największe per capita czy tak "do kupy"? Bo jeśli ten drugi przypadek to Twoje stwierdzenie jest czystą propagandą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amd Re: Mikroprocesor to nie statek IP: *.u.pppool.de 23.07.07, 22:30 Gość portalu: Bart Wrocław napisał(a): > > ha ha, polski KONCERN, no cóż... > > Gdy argumentów brak - czepiamy się słówek?? > > > inne stocznie w Europie obchodzą się bez pomocy, albo bankrutują (jak nie > > tak dawno jedna z największych niemieckich stoczni VULKAN). więc dlaczego > > czyjaś niegospodarność ma być wspierana, kosztem innych, którzy lepiej > > pracują > > To samo można a nawet należy powiedzieć o przemyśle wysokich technologii - > jest kilku poważnych graczy i jak ktoś sobie nie radzi to bankrutuje i/lub > zostaje kupiony. > Nie kapujesz, o co chodzi w tych subwencjach. Ich celem ma być tworzenie nowych miejsc pracy, a nie niszczenie jednych kosztem innych. AMD, podobnie jak cała branża, nie chyli się ku upadkowi, tylko się rozwija i stąd chce się rozbudowywać. Jeśli do fabryki powstałej z pomocą dotacji przyjętych zostanie paruset nowych pracowników, to nie kosztem zwolnień w innym zakładzie, bo zapotrzebwanie rynku na wytwarzany produkt rośnie i trzeba po prostu zwiększyć moce produkcyjne całej branży. I w takim przypadku subwencja jest uzasadniona. Jeżeli pomoc dostanie jakaś ledwo dysząca firma z branży, w której istnieją nadwyżki produkcyjne na rynku (jak to ma miejsce w przemyśle stoczniowym), i firma ta dzięki temu zamiast zniknąć z rynku zwiększy jeszcze produkcję, to doprowadzi to nieuchronnie do zwolnień, i to nie w tym zakładzie żyjącym z dotacji i nie potrafiacym samodzielnie wygospodarować zysku, a w firmach które muszą zapracować na siebie własnymi siłami. Takie subwencje byłyby po prostu niesprawiedliwe. > > Jeżeli Polska czuje się przy kasie, też może coś wyłożyć dla INTELa albo > > MOTOROLi. Może przyjdą ? Unia na pewno nie będzie robić problemów ... > > Właśnie cały czas mowa jest o tym że Polsce zabroniono z własnych środków > pomóc stoczni. Nie do końca tak? Faktycznie!! Tu sytuacja jest > jeszcze "śmieszniejsza" - pomóc możecie tylko nie produkujcie za wiele! To > samo zaczyna się słyszeć o autach produkowanych w Polsce. I dobrze. Jeżeli już pomagać słabeuszom, to najwyżej dla utrzymania miejsc pracy, a nie finansowania ich rozwoju kosztem innych, pracjących wydajniej i zarabiających na siebie. > A ograniczenia miały być tylko w "regulowanym > rolnictwie" - pamiętamy te ściemy z kwotami mlecznymi i inne?? Reguluje się po prostu tam, gdzie zezwala się na dotacje. Dotyczy to wszystkich branż > > > Unia udziela firmom wsparcia z własnej kasy lub częściej zezwala na > > subwencje z kas krajów członkowskich, jeżeli nie powoduje to utraty miejsc > > pracy gdzie indziej. > > > Tak? Czyli Fiat nie dostał pomocy? To dziwne bo przemysł samochodowy jest w > wielu krajach Unii. A pomaganie "bo i tak nie ma takiego przemysłu gdzie > indziej" to eliminacja potencjalnie zdrowej konkurencji która mogłaby się > pojawić gdyby nie takie właśnie układdodatkowey. > a dostał, tak samo jak GM w Gliwicach, Toyota w Wałbrzychu, VW w Czechach i na Słowacji itd ... Fabryki te w momencie powstania tworzyły dodatkowe moce produkcyjne dla nowych rynków Europy Wschodniej. Wtedy nie przenoszono produkcji z zachodnich fabryk na nowe miejsca i nie było z tego powodu nigdzie masowych zwolnień. A że w międzyczasie, po ponad 10 latach, sytuacja się niekiedy zmienia (Opel w Gliwicach), to już inna historia > Wiem że to nie jest prosty temat i są różne stanowiska ale bądźmy szczerzy - w > Unii nie ma wyrozumiałości - jest po prostu walka o zdobycze i jeśli ktoś > myśli że stare państwa UE wspaniałomyślnie dbają o zrównoważony rozwój całej > Unii to jest mega-naiwniakiem. stara unia nie ma żadnego interesu, żeby nowe kraje pozostawić w biedzie. nikt tam nie czeka na tysiące ubogich uchodźców z europy wschodniej, nikt nie ma ochoty mieć też pod nosem niestabilnych i niedorozwiniętych gospodarek. Wszystkim za to zależy na nowych, bogatych grupach konsumentów, bo tylko to napędza koniunkturę. Więc takie gadanie, że stara Unia nie dba o rozwój nowych krajów, jest bzdurą, nawet jeśli przyczyną tego działania nie jest "miłość bliźniego" tylko czysty interes. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bart Wrocław Re: Mikroprocesor to nie statek IP: *.wroclaw.mm.pl 24.07.07, 02:18 > Nie kapujesz, o co chodzi w tych subwencjach. Ich celem ma być tworzenie nowych > miejsc pracy, a nie niszczenie jednych kosztem innych. > AMD, podobnie jak cała branża, nie chyli się ku upadkowi, tylko się rozwija i > stąd chce się rozbudowywać. Jeśli do fabryki powstałej z pomocą dotacji > przyjętych zostanie paruset nowych pracowników, to nie kosztem zwolnień w >innym > zakładzie, bo zapotrzebwanie rynku na wytwarzany produkt rośnie i trzeba po > prostu zwiększyć moce produkcyjne całej branży. I w takim przypadku subwencja > jest uzasadniona. Paruset nowych pracowników kosztem paruset milionów euro? Świetny wynik. Poza tym w linkach które podałem w swojej drugiej "od początku" wypowiedzi są wyraźne informacje o planowaniu przez AMD zamykania fabryk. Właśnie to im może pomóc bo skupią się na projektowaniu, produkcje zlecą tym którzy produkują baaardzo dużo i dzięki temu tanio, jak się odkują to mogą myśleć o własnej bo to jednak pomaga w rozwoju. AMD ma spore kłopoty finansowe po wojnie cenowej z INTELem, zrozumiałbym gdyby jeszcze był to europejski koncern ale - przy całej do nich sympatii - dlaczego mamy z "własnej" (wiem że niemieckiej ale mam na myśli że europejskiej) kieszeni dokładać Amerykanom? Jeśli zapotrzebowanie rośnie szybciej niż moce produkcyjne to rosną ceny i koncerny zarabiają forsę a przez ostatnie półtora roku ceny procków znacząco spadały co jest przyczyna kłopotów AMD i wskazuje że Twoje rozumowanie jest błędne. A AMD chętnie łyknie spory kąsek robiąc przy tym dziwne manewry (zamyka nowoczesną fabrykę w tym samym miejscu otwierając nową - dzięki subwencjom). > Reguluje się po prostu tam, gdzie zezwala się na dotacje. Dotyczy to > wszystkich branż A jak się to ma do ograniczenia Polsce przydziału emisji CO2? Z jakimi dotacjami się to wiąże? Dlaczego państwu które (z grupy krajów średnich i dużych) jako jedyne mogłoby stać sie niezależne energetycznie od Rosji podcina się skrzydła? > I dobrze. Jeżeli już pomagać słabeuszom, to najwyżej dla utrzymania miejsc > pracy, a nie finansowania ich rozwoju kosztem innych, pracjących wydajniej i > zarabiających na siebie. Jeśli chodzi o stocznie - nie znam na tyle dokładnie sprawy by stwierdzić czy są czy nie w obecnej sytuacji rynkowej słabeuszami, jeśli chodzi o przemysł motoryzacyjny - to sory ale ma się dobrze i coraz lepiej i tu ograniczenia są wyraźnym grożeniem palcem żebyśmy "nie podbierali" rynku, tak jak kiedyś z Moskwy przychodził rozkaz "nie nada", teraz z Brukseli. > stara unia nie ma żadnego interesu, żeby nowe kraje pozostawić w biedzie. Zgadzam się. I twierdzę że tak samo nie ma interesu abyśmy się rozwijali ponadprzeciętnie dobrze. A już na pewno jest przeciw temu byśmy się rozwijali nadzwyczajnie i "podkradali jej branże". > nikt > tam nie czeka na tysiące ubogich uchodźców z europy wschodniej, nikt nie ma > ochoty mieć też pod nosem niestabilnych i niedorozwiniętych gospodarek. Zgadzam się. Myślę że mogą chcieć mieć sąsiadów którzy żyją jako tako i którzy zawsze chętnie przyjadą na szparagi do Niemiec lub podnieść o kilka % (oficjalne ICH statystyki) PKB na wyspy... Wiesz taki sąsiad co nie jest patologią ale trawnik chętnie skosi... > Wszystkim za to zależy na nowych, bogatych grupach konsumentów, bo tylko to > napędza koniunkturę. Więc takie gadanie, że stara Unia nie dba o rozwój nowych > krajów, jest bzdurą, nawet jeśli przyczyną tego działania nie jest "miłość > bliźniego" tylko czysty interes. Dba dba - żeby był, i żeby był nie za wysoki - też. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amd Re: Mikroprocesor to nie statek IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.07.07, 13:04 Odpowiadasz na : Gość portalu: Bart Wrocław napisał(a): > > ...Paruset nowych pracowników kosztem paruset milionów euro? Świetny wynik. > Tu nie chodzi przecież tylko o tych paruset nowych pracowników AMD (konkretnie planuje się ok. 550 nowych miejsc pracy). Wiadomo, że zwiększenie zatrudnienia w jednym zakładzie generuje zawsze nowe zatrudnienie u poddostawców i kooperantów, kórzy często również osiedlają się w okolicy. Nie wspomnę o korzyściach dla miejscowych zakładów z innych branż, jak usługi, budownictwo itp. W przypadku Drezna wyglądało to tak, że pierwsza dotowana inwestycja AMD z 2.000 zatrudnionych bezpośrednio w tej firmie, pociągnęła za sobą inwestycje wielu innych firm z branży mikroelektronicznej, którye zatrudniają obecnie ponad 20.000 pracowników. Jeśli dodać do tego inne branże, "korzystajace" z tych dochodow, jest to w sumie kilkadziesiąt miejsc pracy, które powstały dzęki pierwszej dotacji dla AMD. > Poza tym w linkach które podałem w swojej drugiej "od początku" wypowiedzi są > wyraźne informacje o planowaniu przez AMD zamykania fabryk. Właśnie to im > może pomóc bo skupią się na projektowaniu, produkcje zlecą tym którzy > produkują baaardzo dużo i dzięki temu tanio, jak się odkują to mogą myśleć o > własnej bo to jednak pomaga w rozwoju. AMD ma spore kłopoty finansowe po > wojnie cenowej z INTELem, zrozumiałbym gdyby jeszcze był to europejski > koncern ale - przy całej do nich sympatii - dlaczego mamy z "własnej" (wiem > że niemieckiej ale mam na myśli że z europejskiej) kieszeni dokładać > Amerykanom? Nie rozumiem, czemu się ciągle tego czepiasz, że to firma amerykańska. Tu chodzi o miejsca pracy w Dreźnie, o rozwój całego regionu, o dostęp do nowych technologii, o możliwość wspópracy z miejscowymi uczelniami, itd. Skąd pochodzi kapitał, jest w takim przypadku obojętne. > Jeśli zapotrzebowanie rośnie szybciej niż moce produkcyjne to rosną ceny i > koncerny zarabiają forsę a przez ostatnie półtora roku ceny procków znacząco > spadały co jest przyczyna kłopotów AMD i wskazuje że Twoje rozumowanie jest > błędne. A AMD chętnie łyknie spory kąsek robiąc przy tym dziwne manewry > (zamyka nowoczesną fabrykę w tym samym miejscu otwierając nową - dzięki > subwencjom). Dotacja została przyznana na r o z b u d o w ę istniejącego zakładu, więc o zamykaniu nie może być mowy. W przypadku zamknięcia nie będzie dotacji. > A jak się to ma do ograniczenia Polsce przydziału emisji CO2? Z jakimi > dotacjami się to wiąże? Dlaczego państwu które (z grupy krajów średnich i > dużych) jako jedyne mogłoby stać sie niezależne energetycznie od Rosji > podcina się skrzydła? Handel emisjami nie ma nic wspólnego z subwencjami na rozwój regionu czy na tworzenie nowych miejsc pracy. Celem wprowadzenia handlu emisjami jest zmniejszenie emisji CO2 przez wspieranie wprowadzania technologii przyjaznych dla środowisku. > > I dobrze. Jeżeli już pomagać słabeuszom, to najwyżej dla utrzymania miejsc > > pracy, a nie finansowania ich rozwoju kosztem innych, pracjących wydajniej i > > zarabiających na siebie. > > Jeśli chodzi o stocznie - nie znam na tyle dokładnie sprawy by stwierdzić czy > są czy nie w obecnej sytuacji rynkowej słabeuszami, jeśli chodzi o przemysł > motoryzacyjny - to sory ale ma się dobrze i coraz lepiej i tu ograniczenia są > wyraźnym grożeniem palcem żebyśmy "nie podbierali" rynku, tak jak kiedyś z > Moskwy przychodził rozkaz "nie nada", teraz z Brukseli. > Ograniczenia w produkcji narzuca się tylko wtedy, gdy dostaje się subwencje. Firmy niedotowane mogą sobie produkować bez jakichkolwiek ograniczeń nawet 10 milionów aut > > > > stara unia nie ma żadnego interesu, żeby nowe kraje pozostawić w biedzie. > > > > Zgadzam się. I twierdzę że tak samo nie ma interesu abyśmy się rozwijali > ponadprzeciętnie dobrze. A już na pewno jest przeciw temu byśmy się rozwijali > nadzwyczajnie i "podkradali jej branże". co za bzdury. Polska to by chciała od razu mieć wszystko to, co inni budowali przez dziesięciolecia. Unia ma tylko pomóc w rozwoju, a nie dzielić majątek między bogatych i biednych. I jest normalne, że nikt nie ma interesu być „okradanym“. > > > > nikt tam nie czeka na tysiące ubogich uchodźców z europy wschodniej, nikt > > nie ma ochoty mieć też pod nosem niestabilnych i niedorozwiniętych > > gospodarek. > > Zgadzam się. Myślę że mogą chcieć mieć sąsiadów którzy żyją jako tako i którzy > zawsze chętnie przyjadą na szparagi do Niemiec lub podnieść o kilka % > (oficjalne ICH statystyki) PKB na wyspy... Wiesz taki sąsiad co nie jest > patologią ale trawnik chętnie skosi... > Polska dostała szansę, tak jak kiedyś Hiszpania czy Irlandia. Poziom porównywalny z najbogatszymi krajami Unii kraje te osiągnęły po ponad 20 latach członkostwa. Nikt im w tym czasie nie narzucał, czym się mają zajmować i nie ograniczał, jak szybko wolno im się rozwijać. Po prostu pracowali, a otrzymane subwencje właściwie inwestowali. I jak Polska uczyni podobnie, może również wszystko osiągnąć. Na polskie narzekanie i wyimaginowane krzywdy nikt nie będzie brał wzgędu. > > > > Wszystkim za to zależy na nowych, bogatych grupach konsumentów, bo tylko to > > napędza koniunkturę. Więc takie gadanie, że stara Unia nie dba o rozwój > > nowych krajów, jest bzdurą, nawet jeśli przyczyną tego działania nie > > jest "miłość bliźniego" tylko czysty interes. > > Dba dba - żeby był, i żeby był nie za wysoki - też. > Przynależność do Unii nie jest przymusowa. Jeżeli Polska uważa, że szybciej rozwinie się bez Unii, droga jest wolna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bart Wrocław Re: Mikroprocesor to nie statek IP: *.wroclaw.mm.pl 24.07.07, 15:17 Jak można się było spodziewać - nikt nikogo nie przekona. Ja uważam że UE może nam pomóc ale musimy sie "bić" o każdy cent. Postawe "oni sami wiedzą najlepiej ile nam dać żeby było dobrze" uważam za idealistyczne podejście. A jak jest w polityce z idealistami to wiemy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KOR Re: oczywiste ze UE to kolchoz gorszy od ZSSR IP: *.hsd1.ca.comcast.net 23.07.07, 05:52 Niech oni lepiej ogranicza moc produkcyjna Airbus'a. Amerykanski Boenig ma pardziej konkurencyjne maszyny. Poza tym co ono plodza ci fuehrerzy europy. To jest anachronizm tworzyc cos takiego w XXI wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KOR Re: Dla post-komuny i lewusow Michnika ma racje IP: *.hsd1.ca.comcast.net 23.07.07, 05:59 kolchoz. On sie czuje na tyle Polakiem na ile moze napakowac sobie szmalem kieszenie. Kor pomogl mu w zagarnieciu kawalka majatku narodowego i utworzeniu brukowca opluwajacego Polakow. Odpowiedz Link Zgłoś
znj2 Re: Dla post-komuny i lewusow Michnika ma racje 23.07.07, 06:07 Nie narzekać, tylko brać się do roboty. Stękając , można dostać łatę antysemity. Nie po to następują zmiany, żeby hołota, czytaj naród miał lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
mikolaj.plank Re: Dla post-komuny i lewusow Michnika ma racje 23.07.07, 08:38 Nikt was nie pomyśli ile rocznie kosztuje go "pomoc" dla górników, hutników, stoczniowców, rolników i reszty tej sprytnej bandy uczepionej państwowego cyca? rząd przekazał, rząd umorzył, rząd wsparł - tylko qrka nikt nie powie, że najpierw wyciągnął, opodatkował, albo wprost zdarł i ukradł innym. Tym, którym się chce... Odpowiedz Link Zgłoś
logoin To sobie dotuj nierobów 23.07.07, 09:06 ze swojej prywatnej forsy a od mojej wara Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak Re: oczywiste ze UE to kolchoz gorszy od ZSSR IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.07.07, 08:11 • Gość portalu: KOR napisał(a): > Re: oczywiste ze UE to kolchoz gorszy od ZSSR > Niech oni lepiej ogranicza moc produkcyjna Airbus'a. Amerykanski Boenig > ma pardziej konkurencyjne maszyny. Poza tym co ono plodza ci fuehrerzy > europy. To jest anachronizm tworzyc cos takiego w XXI wieku. pół roku temu stan New York przyznał subwencję w wysokości ponad 600 milionów dolarów na budowę nowej fabryki AMD w tym stanie USA... na budowę fabryki Mercedesa w stanie Alabama stan ten dał ponad 260 milinów dolarów bezpośredniej subwencji, ponadto z zakupił 3000 samochodów z tej fabryki i pokrył koszta szkolenia praconików w Niemczech w wys. ponad 60 milionów dolarow BMW otrzymał pod budowę swojej fabrki w South Carolina 400 ha uzbrojonego terenu na 30 lat praktycznie za darmo i stan sfinansowł rozbudowę lotniska na potrzeby fabryki to tyle na temat "UE to kołchoz gorszy od ZSRR" ... Odpowiedz Link Zgłoś
stix Prokuratura powinna zająć się tym Niklewiczem. 23.07.07, 08:38 Jego unijna propaganda jest szkodliwa dla Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Kaliszuk Mikroprocesor to nie statek IP: *.chello.pl 24.07.07, 12:09 Nie do końca zgadzam się z tymi argumentami. Po pierwsze, Komisja Europejska wcale nie uważa przemysłu stoczniowego za schyłkowy. Świadczy o tym choćby inicjatywa LeaderShip2015, która zakłada, że przemysł stoczniowy Unii będzie najnowocześniejszy na świecie oraz zgoda na pomoc państwa na inwestycje innowacyjne. Takich możliwości nie ma żaden inny sektor przemysłu. Dopuszczalna jest także pomoc na inwestycje w regionach "odstających". Według prawa UE jest nim cała Polska. Na tej podstawie Komisja zaakceptowała w grudniu 2006 r. pomoc na inwestycje dla stoczni niemieckich (na terenie b. NRD). A więc dotacje dla przemysłu stoczniowego w Unii dopuszcza się, trzeba je tylko umiejętnie stosować, wiedzieć do której szufladki sięgnąć. Po drugie, koniunktura światowa na statki jest bardzo dobra. Tym argumentowały m.in. swoje plany inwestycyjne niemieckie stocznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XYZ Re: Mikroprocesor to nie statek IP: *.toya.net.pl 25.07.07, 09:59 Szkoda gadać, bo nic nie zrozumiałeś z artykułu. Pomoc nie pochodzi z Brukseli. To zgoda na udzielenie przez rząd niemiecki pomocy inwestycyjnej w takiej kwocie. "Idioci" z Brukseli nic im nie dają poza zgodą w postaci decyzji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bart Wrocław Re: Mikroprocesor to nie statek IP: *.wroclaw.mm.pl 26.07.07, 17:28 Masz kłopoty z czytaniem? Czytałeś resztę moich postów? Odpowiedz Link Zgłoś