Dodaj do ulubionych

Za mało urzędników

IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.12.01, 18:45
W ostatnim raporcie nt. dostosowania krajów kandydackich do standardów
unijnych , Komisja Europejska wytknęła Polsce ,że mamy za mało urzędników ...
Wygląda na to , że Komisja ma rację . Wg danych GUS w przeliczeniu na tysiąc
mieszkańców w Polsce jest zaledwie 19 urzedników , w Niemczech - 39 ,zaś w
Belgii nawet 1OO , a więc 5-krotnie wiecej niż u nas .
Romano Prodi - szef Komisji Europejskiej - powiedział :"Potrzeba dodatkowych
100 tysięcy etatów urzedniczych tak , aby wszystko poprawnie funkcjonowało ".
Obserwuj wątek
    • Gość: Zbigniew Re: Za mało urzędników IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.01, 13:57
      Przykład Niemiec i Belgii świadczy tylko o tym , że tę samą praktycznie pracę
      może wykonać 39 urzędników na 1000 mieszkańców jak i 2,5 raza więcej.
      Bo chyba nie powiesz , że Niemcy jako państwo funkcjonują gorzej niż Belgia ?
      Czyli logiczny stąd wniosek , że powinno się zlikwidować w Polsce 60% etatów
      urzędniczych i nikt by tego w zasadzie nie odczuł a państwo funcjonowałoby
      tak jak do tej pory o ile nie lepiej.
      • Gość: Macho Re: Za mało urzędników IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.01, 20:25
        Zbysiu biedaczyno jak ty żarliwie protestujesz przeciw urzędnikom. Czytałem
        parę twoich wypowiedzi nt. urzędników i wyczuwam u ciebie jakąś fobię lub
        kompleks. Albo cię solidnie przetrzepali albo zostałeś zwolniony z jakiegoś
        urzędu . Inaczej sie tego nie da wytłumaczyć.
        • Gość: Zbigniew Re: Za mało urzędników IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.12.01, 11:49
          Macho !
          Nie mam nic przeciwko urzędnikom , ani nie pracowałem nigdy w żadnym urzędzie.
          Nigdy mnie też solidnie nie przetrzepali.Urzędnicy wykonują tylko pracę jaka
          muszą wykonać w ramach przepisów prawa.Wielu urzędników jest wręcz niezbędnych
          ( np. ci od wydawania praw jazdy i dowodów rejestracyjnych ) natomiast
          zdecydowana większość zajmuje się zupełnie zbędną robotą ( narzuconą im zresztą
          przez przepisy ).Urzędy rozrastają się zgodnie z prawami Parkinsona , gdyz
          jedyna możliwością awansu dla urzędnika jest :
          1) czekać aż ktoś wyżej opuści stanowisko ( albo awansuje albo zostanie
          wygryziony)
          2) zostaną utworzone nowe stanowiska podległe danemu urzędnikowi w ramach
          danego urzędu
          3) zostanie utworzony nowy urząd lub komórka na której czele stanie dany
          urzędnik
          Żaden urzędnik nigdy nie powie , że nie ma nic do roboty lub że jego wydział ,
          (oddział , komórka itp.) ma za dużą obsadę w stosunku do potrzeb , bo nie ma
          w tym żadnego interesu ( albo straci robotę , albo zabiorą mu personel - a im
          więcej podwładnych tym większy z niego kierownik).
          Wiele posad urzędniczych powinno być dawno zlikwidowanych ale nie jest.
          Ostatnio chciałem w Krakowie zameldować żonę pochodzącą z poznańskiego.
          Aby ją wymeldować musiałem jechać 400 km do urzędu aby dostać papierek o
          wymeldowaniu jakby nie mogli tego przesłać pocztą , chociaż w ogóle to te
          meldunki w Polsce to jakiś absurd pochodzący z zamierzchłej komuny.
          Pamiętam te czasy jak w Polsce zlikwidowano przymus różnego typu zaświadczeń
          wydawanych przez urzędy zastępując je oświadczeniami.I co ? Wszystko z powrotem
          wróciło na swoje miejsce tak jak było w PRL-u.
          Najgorsze w tym wszystkim jest to , że za tą naszą mordęgę po urzędach musimy
          płacić z naszych podatków coraz większe i większe kwoty.
          Jeżeli piszesz o moim stosunku do likwidacji UKS-ów to weź pod uwagę , że
          większość tzw. afer skrzętnie tropionych przez UKS-y wynika z niespójności
          prawa.Przecież obłożenie inną stawką akcyzy oleju napędowego inną opałowego a
          zupełne zwolnienie oleju napędowego II gatunku , aż prosi się o większy
          przekręt.To samo z gorzałą , która w Polsce ma najwyższą w Europie cenę (poza
          Skandynawią ) wyższą o 200-500% niż u wszystkich naookoło sąsiadów.
          Nawet Litwini obniżyli cenę gorzały z 25 złotych na 9 zł i przemyt zupełnie
          ustał ( tzn. zaczął kwitnąć ale z Litwy do Polski).Istnienie całych segmentów
          gospodarki zwolnionych z obowiązku płacenia VAT ( ZPChR , jakieś fundacje ,
          gospodarstwa pomicnicze ) aż proszą się o solidny przekręt.
          Istnienie różnych stawek VAT dla tych samych wyrobów ( krzesło na kółkach ma
          VAT 22% - natomiast to samo krzesło jako sprzęt rehabilitacyjny już 0% , tak
          samo betoniarka 22% , ale ta sama betoniarka zakwalifikowana jako mieszalnik do
          pasz już o% itd.) daje możliwość ogromnych zysków ( choćby z tytułu lepszej
          ceny i dodatkowo zwrotu VAT ) dla niektórych oraz możliwości "tropienia afer"
          dla całej czeredy urzędasów.
          Oczywiście tropienie tych "przekrętów" to syzyfowe prace . I wydaje mi się , że
          urzędnicy ( ci z UKS )wcale nie są zainteresowani by polska gospodarka była
          ustawiona na normalnych zasadach - gdyż wtedy stracą rację bytu jako ścigający
          nieprawidłowości i dostarczający państwu dodatkowych wpływów , nie będzie dla
          nich żadnych premii , oraz okaże się , że ich "wiedzę" można o kant d..y rozbić.
          Jeżeli interesuje cię temat pracy w urzędach to polecam lekturę Parkinsona i
          Kafki.
          Pozdrawiam
      • Gość: V.C. Re: Za mało urzędników - do Zbigniewa i nie tylko IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.01, 20:55
        Zauważ ,że w Brukseli funkcjonują struktury urzędnicze dla całej UE . To
        wszystko tłumaczy .
        Nie zmienia to faktu , że urzędników państwowych jest w Polsce rzeczywiście za
        mało .
        • Gość: Berk Re: Za mało urzędników - do Zbigniewa i nie tylko IP: 217.97.163.* 13.12.01, 12:35
          Mieszkam w małej miejscowości koło Wrocławia. Postanowłem zadaszyć sobie taras
          i w związku z powyższym wystąpiłem o stosowne pozwolenia budowlane do
          stosownego urzędu.
          Miałem pecha bo okazało się, że do szczęścia zabrakło mi 15cm(taras jest za
          blisko do granicy działki sąsiada). Pomimo uzyskania wszelkich zgód od sąsiada
          i innych pozwoleń okazało się, że decyzję w tej sprawie (zgodnie z ostatnią
          nowelizacją przepisów),nie może podjąć Urząd Powiatowy- musi ją podjąć
          ministerstwo w Warszawie!
          Cała spraw od zgłoszenia do uzyskania pozwolenia trwała blisko pół roku bo na
          to wszystko trafiłem jeszcze pechowo na czas wakacyjny.
          Teraza przynajmniej wiem już dlaczego trwało to tak długo i komu zawdzięczam
          przeniesienie tak wielkiej inwestycji na przyszły rok- wszystko przez brak kadr
          urzedniczych.
          Przekonuję się, że UE może nam jednak pomóc w paru sprawach...
          Pozdrawiam przepracowaną brać urzędniczą.
      • Gość: Donald Re: Za mało urzędników IP: 157.25.69.* 19.12.01, 20:11
        Każdy urzędnik jako istota świeta jest dobrodziejstwem dla nas, petentow. Bez
        urzednika nic nie dziala... ni panstwo..., ni gospodarka... Przekladajac papier
        z gromady na gromade urzednik zapewnia lad i porzadek zarezerwowane jedynie dla
        urzedniczego panstwa.
        Urzednik sprawia ze mozna prowadzic dzialanosc gospodarcza, prowadzic samochod
        itd...
        Marne grosze ktore placimy na jego utrzymanie (przepraszam placi budzet nie my)
        nie moga przeslonic jego niezastepienej dzialalnosci.
        Popieram cytowana teze bylego premiera Wloch, wiecej urzednikow !!!!!!
        Zniknie problem dziury budzetowej, finansow publicznych, polityki stop
        procentowych... zacznie sie nowa, wieeelka bitwa o stolki (tym razem
        europejskie, stare i nowe - o ile beda.......)
    • Gość: mietek Re: Za mało urzędników IP: 10.0.210.* 13.12.01, 23:05
      Wg mnie,należałoby już dziś awolnić 75% urzędników,pozostałm obnizyć pensje o
      40%. Powinni też pracować co drugą sobotę.Prywaciarze zasuwają we wszystkie
      soboty,pracują po 10 - 12 godzin dziennie,utrzymują tą zgraję nierobów i
      jeszcze mają w urzędach do załatwienia kilka takich "daszków" jw.Po prostu
      władza sztucznie obniża bezrobocie,produkując urzędy,za które płacą podatnicy.
    • Gość: Lono Re: Policja Skarbowa za granicą IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 16.12.01, 11:50
      Rozumiem wszystkich sflustrowanych "biznesmenów" , którzy wiecznie biadolą na
      urzędników - bo sytuacja w kraju jest jaka jest a przepisy są jakie są. Może
      nie wiedzą oni jednak, że Policja Skarbowa funkcjonuje w wielu
      wysokorozwiniętych krajach Europy np. w Niemczech czy chociażby włoska Guardia
      di Finanza i ma się dobrze. Urzędnicy tych instytucji są bardzo sprawni w
      ściganiu przestępstw gospodarczych - dzięki m.in.solidnie skonstruowanym
      przepisom prawnym i środkom jakie mogą wykorzystywać w swojej pracy, a przede
      wszystkim społeczeństwu - które jest cywilizowane i ma świadomość, że tego typu
      urzędnicy są w ich kraju niezbędni, aby nie został roztrowniony ich majątek. U
      nas w naszym nadal zapyziałym i w wielu wypadkach prymitywnie myślącym
      społeczeństwie urzędnik państwowy kojarzy się z urzędasem ala komuna , kiedy to
      taki typ nic nie robił (jak większość zresztą)a zależało od niego prawie
      wszystko.A do tych , którzy twierdzą , że urzędników typu UKS nie trzeba mam
      zapytanie: Kto ma ścigać przekrętów i złodziei? Może biedna Policja, która nie
      może się uporać ze zwykłymi bandziorami? Straż Pożarna?Straż Miejska? Wystarczy
      popatrzeć na sąsiadów z Ukrainy ,gdzie po utworzeniu odpowiednika naszej
      Policji Skarbowej zdecydowanie spadła przestępczość gospodarcza. Tylko, że tam
      te służby są postrzegane jako niezbędny element społeczeństa a u nas jako
      darmozjady (przynoszący do budżetu 1,5 mld!) bo przecież Polska to taki
      wyjątkowy dziwny kraj, gdzie nikt nic nigdy nie ukradł, a każdy "biznesmen"
      to "święta krowa" dająca wiele miejsc pracy (także często lewych), której nie
      można nawet zapytać skąd pochodzi jego dorobek bo od razu wielki pisk. Myślę,
      że jak ktoś pracuje uczciwie nie powinien się obawiać żadnej kontroli. A że
      przepisy podatkowe są u nas jakie są to pretensje należy mieć do Ministerstwa i
      polityków bo urzędnikom też nie jest łatwo pracować w tym stanie prawnym i
      wiecznym pretensjami podatników nie wiadomo o co bo urzędnicy też płacą
      podatki, zarabiają na siebie i innych. Najwyższy czas zmienić mentalność iście
      poPRL-owską....
      • Gość: Zbigniew Re: Policja Skarbowa za granicą IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.12.01, 17:42
        No w tej wypowiedzi na forum tkwi swoisty "smaczek".Porównywać działalność UKS-
        u do działalności włoskiej czy niemieckiej policji podatkowej ( akurat podałeś
        dwa kraje które m.i. z tego względu są przykładami "szczególnego dynamizmu
        gospodarczego" ) jest tak jakby porównywać działalność Urzędu Ochrony
        Konstytucji do praktyk polskiej Służby Bezpieczeństwa czy enerdowskiej
        Staasi.Chodzi o to , że w tamtych krajach śledzi się rzeczywiste oszustwa
        podatkowe a u nas postępuje w myśl sowieckiej zasady "dajcie mi człowieka ,a
        paragraf na niego zawsze się znajdzie".
        Wtargnięcie inspektorów UKS-u do każdej firmy może się skończyć dotkliwą karą
        mimo idealnie prowadzonej dokumentacji ze względu na różne
        wydumane "uchybienia".W ogóle to polskie przepisy podatkowe , a szczególnie
        ordynacja podatkowa i ustawa karno-skarbowa są jakby żywcem przeniesione z
        okresu komunizmu , gdzie każdy "prywaciarz" to złodziej i oszust i trzeba mieć
        na niego haka.Do tego dochodzi wyjątkowa zła wola ( większość przepisów
        dotyczących VAT i PIT to oczywiste idiotyzmy mające na celu jedynie "udupić"
        obywatela) , zwykłe polskie bałaganiarstwo w tworzeniu prawa oraz często
        korupcja i zwykła polska zawiść - i tak znaleźliśmy w polskim piekiełku ,
        gdzie "polski Reichstag" za pomocą wymyślonych przez siebie przepisów
        (egzekwowanych przez odpowiednie Urzędy) doprowadza gospodarkę do
        poziomu "polnische Wirtschaft".
        W Twoje narzekanie na złe prawo jakoś nie chce mi się uwierzyć.To tak jakby SB
        i Staasi współczuły obywatelom , że mają za mało praw , a same żądały dla
        siebie coraz większych uprawnień powołując się na interes państwa.Tak samo jak
        pracownicy UKS-ów obecnie argumentują swoją niezbędność
        dla tropienia afer tak samo komunistyczny aparat represji argumentował ,
        że "państwo ma prawo do ochrony swych granic" i przyznawał sobie prawo do
        instalowania samostrzelających instalacji przy murze berlińskim oraz "do obrony
        swego dobrego imienia" tworząc urzędy cenzury.
        Trzeba sobie powiedzieć jedno : instytucje to tropienia afer i przekrętów są
        oczywiście potrzebne , jednakże polskie UKS-y raczej nie nie zajmują się takimi
        sprawami ( bo było by to dla ich pracowników zbyt niebezpieczne ) ale są raczej
        aparatem represji w stosunku do zwykłego szarego człowieka , któremu jeszcze
        się chce coś w tym kraju tworzyć.Ale jak wykazują ostatnie lata jest coraz
        mniej tych frajerów.
        • Gość: Zbigniew Re: Policja Skarbowa za granicą IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.12.01, 17:45
          Aha , zapomniałem . W jednym muszę Ci przyznać rację . Rzeczywiście już
          najwyższy czas zmienić popeerelowską mentalność.Ale nie w tym sensie w jakim
          Ty to rozumiesz.
        • Gość: Fizyk Re: Policja Skarbowa za granicą IP: *.cern.ch 16.12.01, 18:01
          Popieram Zbigniewa. Z tego co wiem, polskie UKS-y PIP-y
          i ZUS-y
          trzymaja sie litry (ulomnej!) prawa tak sztywno i
          drobiazgowo, ze
          w gruncie rzeczy chodzi o to, zeby w wiekszosci
          kontroli byla prowizja
          od kary lub lapowka dla inspektorow. Na pewno
          zdarzaja sie inspektorzy
          uczciwi, ale, powiedzmy sobie szczerze, jest ich za
          malo.,
          Znalem np. pewna pania inspektor PIP, ktora zatrudniala
          na czarno
          Ukrainki we wlasnym domu...
          Pozdr
    • Gość: mietek Re: do Lono /Ministra?/ IP: 10.0.210.* 16.12.01, 18:35
      Chwalisz się,że tez płacisz podatek.A było inaczej.Władza podniosła Ci
      pensję,żebyś miał na zapłacenie podatku właśnie / tzw.ubruttowienie/.Z moich
      podatków.
    • Gość: Lono Re: do mieciów, zbysiów itp... IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 17.12.01, 11:08
      No cóż panowie - jakie społeczeństwo tacy urzędnicy .
      • Gość: Szpieg Re: Do Ministra Lono IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 17.12.01, 16:32
        Drogi urzędniku z byłego woj. krośnieńskiego, mój sąsiedzie.Ładnie to tak
        zabawiać się internetem w czasie pracy i to w domu ,no bo w UKS chyba jest
        stałe łącze.Gdzie dyscyplina pracy ? Co na to twój szef?
        • Gość: Lono Re: Do Szpiega vel Gasiński IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 18.12.01, 19:10
          Jesteś moim sąsiadem? Może taki mały grubiutki z wąsikiem? Zapraszam na wódkę-
          oczywiście w godzinach pracy bo potem nie mam czasu
          • Gość: Szpieg Re: Do Szpiega vel Gasiński IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 19.12.01, 19:05
            Gość portalu: Lono napisał(a):

            > Jesteś moim sąsiadem? Może taki mały grubiutki z wąsikiem? Zapraszam na wódkę-
            > oczywiście w godzinach pracy bo potem nie mam czasu
            Nie,nie, ja jestem szczupły,
            włosy ciemne z siwym,kręcone.Na wódkę przyjdę .Gdzie i kiedy ?Gasińskiego nie
            znam ale dowiem się co to za jeden.
    • Gość: Szef Re: do Lono Ministra IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 18.12.01, 19:25
      Lono-Minister tylko se nie w godzinach pracy !!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka